1
Dzień dobry. Cieszę się, że mogę być tutaj dzisiaj do południa. I my się radujemy, że mamy tą wspaniałą społeczność wokół tych starych pieśni wiary. My to miłujemy. Czy wy nie? Ten refren „Amen”. Tym właśnie On jest — tym Amen. Rozumiecie? On ma w tym ostatnie słowo do powiedzenia.
Siedziałem tam i rozmawiałem z moim starym przyjacielem, bratem Brown, gdy były śpiewane te pieśni. A on powiedział: „Bracie Branham, ja aż do wczoraj wcale nie rozumiałem, o czym ty mówisz”. On rzekł: „Gdyby tylko ludzie mogli wejść w to, o czym ty mówisz” — powiedział — „wszelkie przeszkody zostałyby usunięte z drogi”. To się dokładnie zgadza. To się zgadza. To jest zupełna prawda. Gdybyście to tylko mogli pojąć, gdybyście to mogli zrozumieć! Widzicie?
2
Rozmawiałem z moim młodym przyjacielem Ernie Fandler. Uważam, że niektórzy z was, którzy jesteście teraz podłączeni do transmisji telefonicznej, przypomnicie sobie Ernie, jak on się nawrócił, jak został przyprowadzony do Pana. On nie mówi dobrze po angielsku, inaczej poprosiłbym go, żeby tu przyszedł i powiedział kilka słów. On ma swoje zaimki „my” i „wy” zupełnie pomieszane. On zapytał mnie, czy sobie przypominam ten czas w Shawano, gdzie on mieszka. Był tam pewien człowiek, który umarł na nabożeństwie, przewrócił się martwy na swoim siedzeniu; luteranin. I my wszyscy byliśmy cicho. Wypowiedziałem nad nim Słowo Pańskie, a on powrócił do życia. On powrócił tą inną drogą. Oni nie przeszli nad tym obojętnie i chcą, żebyśmy znowu przyjechali.
3
Dowiedziałem się, że w Francji dzisiaj rano jest więcej niż dwa tysiące Francuzów, którzy poszczą już kilka dni, żebyśmy przyjechali do Francji i przynieśli im to Poselstwo po francusku. Cały protestancki naród, protestancka część państwa Francji. A więc jesteśmy...
Zaczyna to obecnie kwitnąć, po prostu łuska zaczyna się oddzielać od ziarna, żeby pszenica mogła tam leżeć teraz. Rozumiecie? Bądźcie więc pełni czci, módlcie się. Rozumiecie? Pamiętajcie, „ci, którzy oczekują na Pana, odnawiają swoje siły”.
Zatem to jest... Ja się już poważnie starzeję i pomyślałem sobie: „Czy ja — czy przyjdzie następne przebudzenie, czy zobaczę kolejny czas?” I przypomnijcie sobie tylko, z zachodu przyjedzie jeździec na białym koniu. Pojadę znowu tym szlakiem. To się zgadza. Kiedy się tylko przygotuję. To jest obietnica.
4
Pragnę teraz powiedzieć bratu Leo... Opowiadałem o bracie Wood ubiegłego wieczora — jego brat jest tutaj. Bracie Leo, jeżeli ty i ta mała grupa tam u was, którzy jesteście podłączeni do transmisji dzisiaj do południa; siostro Mercier, twój ojciec jest tutaj. Widziałem go ubiegłego wieczora. On jest gdzieś tutaj w tym budynku i wygląda fajnie i świetnie.
Owego poranka, kiedy on został uzdrowiony u nas w kaplicy, były tam dwa poważne przypadki raka — naprawdę umierali, a obaj zostali uzdrowieni. A ich ojciec, starszy człowiek mający atak serca, został przyniesiony do chwały Bożej. I on jest gdzieś tutaj na nabożeństwie. Nie widzę go teraz wśród tych tłumów, lecz on był tutaj ubiegłego wieczora.
5
Pozdrowienia dla was wszystkich po całym kraju; tutaj w tym wspaniałym pomieszczeniu kaplicy Życie, tutaj w Shreveport, mamy całkiem przepełnione pomieszczenie na lekcji szkoły niedzielnej. Wiecie, gdybym ja mieszkał w Shreveport — nie mówię niczego przeciw komuś, lecz to byłoby właśnie miejscem, gdzie bym chodził do zboru — właśnie tutaj do kaplicy Życie. Nie jest to denominacja. Kaplica Życie jest — dziś jest między denominacyjną kaplicą. Oni wyszli z denominacji, ponieważ przyjęli mnie i to Poselstwo, które zwiastuję. Brat Jack Moore, mój brat i przyjaciel, został usunięty z denominacji, ponieważ ma społeczność ze mną. Uważam, więc, że zasługuje na wyrazy uznania. To się zgadza. Niech go Bóg błogosławi. Podnoście razem z nim ręce w modlitwie i wierzcie razem z nim.
6
A zatem, siostra Moore, nie widzę jej nigdzie, ona... Tak, tam w tyle. Ona wygląda jak mała dziewczynka siedząca tam dzisiaj do południa pięknie ubrana w nowe odzienie, które wygląda po prostu jak strój wielkanocny. I wyglądało to jakby. Nawet sam brat Jack nie poznał jej. Zatem, siostro.
Na pewno brakuje nam panny Anny Jean i Dona, i jeszcze innych. Cieszę się, że spotkałem brata Nolan; jest jednym z współpracowników tutaj.
7
A brat Ernie — poprosiłem go wczoraj, czy by zaśpiewał to „Amen”. Miałem to nagrane na taśmie, ale po prostu starło mi się to, ponieważ ciągle w kółko słuchałem tego „Amen”. I ja myślę, że on ma do tego głos; przewyższa ich wszystkich. A młoda Judy — zauważyłem ją: tych dwoje — oni wyglądają zupełnie jak brat i siostra. Nieprawdaż? Oni są mężem i żoną. Spójrzcie na każde z nich, zobaczycie, dlaczego oni po prostu wyglądają tak samo i są naprawdę miłą parą. To jest, wiecie, to jest. Brat Palmer, który właśnie wystąpił po tych złotych schodach — to jest jego córka i zięć. I to jest — ona ma naprawdę wielki udział w jego dobrym wychowaniu dziecka. A on ma również inne — również żonatych kaznodziejów, a oni są ewangelistami na ich polu misyjnym, oraz inni. Więc to jest po prostu wspaniałe.
8
Nie widziałem siostry Palmer. Rzeczywiście, ja nie wiem, czy bym ją poznał, gdybym ją zobaczył, czy nie. Ona jest prawdopodobnie gdzieś tutaj na nabożeństwie, oczywiście. Zupełnie tam w tyle; niech ci Bóg błogosławi, siostro Palmer.
Moje serce zadrży każdym razem, kiedy o tym pomyślę. Brat Palmer właśnie wystąpił do góry po tych stopniach. Przed kilkoma minutami otrzymałem wiadomość, że on odszedł. I ja temu po prostu nie mogłem uwierzyć. Billy mi przedzwonił, a ktoś uchwycił się. Oni wiedzieli, że my byliśmy takimi miłymi przyjaciółmi, i gdy się dowiedziałem, wstrząsnęło to mną. Lecz wszyscy musimy odejść; bez względu na to, kim jesteśmy; musimy jeden po drugim odejść. Lecz jest tylko jedna rzecz: „Słuchajmy podsumowania tego wszystkiego: Boga się bój i przestrzegaj Jego przykazań, bo to jest całkowicie obowiązkiem człowieka” — Kaznodziei Salomona 12. rozdział.
9
Otóż, nie mam zbyt dużo czasu na tą lekcję szkoły niedzielnej, a do tego jestem ochrypły.
Powiedzcie, brat Pearry Green uczynił szlachetną rzecz. On usłyszał, jak mówiłem ubiegłego wieczora: „Zapomniałem moją treskę, która mnie chroni przed przeziębieniem”. On tam przedzwonił i próbował znaleźć kogoś, by mi z nią przyleciał samolotem. Ja powiedziałem: „Przychodzisz z tym za późno, ja już zachrypłem”. Próbowałem wiele lat znaleźć jakieś uzupełnienie, lecz kiedy otrzymałem tą treskę, było po kłopotach. Lecz zapomniałem ją tym razem, więc jestem trochę ochrypły. Miejcie więc cierpliwość ze mną, jeżeli będziecie tak łaskawi, kiedy mówię.
10
Zatem, ilu z was lubi szkołę niedzielną? O, moi drodzy, to jest dobre. Jest dobrą rzeczą posyłać tu wasze dzieci. Nie, pozwólcie, że to sprostuję — dobrą rzeczą jest przyprowadzić tutaj wasze dzieci. To się zgadza — przyprowadzić wasze dzieci; wy przyjdziecie również. Ilu z was wie, jakie miała początki nasza szkoła niedzielna? Gdzie ona miała swoje początki? W Anglii. Jak była nazywana najpierw? „Bezpłatna szkoła dla ubogich dzieci”. To się zgadza, nazywano ją „Bezpłatną szkołą dla ubogich dzieci”. Zapomniałem teraz nazwisko tego człowieka, który ją założył. Jak on się nazywał? [Ktoś mówi: „Robert Raikes” — wyd.] To się zgadza. Dokładnie. I on przyprowadził tych malców z ulicy, którzy byli w obdartym odzieniu i nie mieli gdzie iść; byli bardzo źli, a on ich wprowadził do środka i zaczął im udzielać lekcji z Biblii. I to rozrosło się do jednego z największych niemal rozporządzeń kościoła dzisiaj — niedzielna szkoła. Dobrą rzeczą jest uczęszczać tam. Przychodźcie na pewno, przyprowadźcie swoje dzieci. Uważam, że ta kaplica tutaj ma nauczycieli, wyposażone pomieszczenia, klasy według wieku, i tak dalej. A wy nowonawróceni, którzy właśnie przyszliście do Chrystusa, naśladujcie ściśle tego Poselstwa; a tutaj w kaplicy Życie oni się o was dobrze zatroszczą.
11
Zatem, dzisiaj wieczorem urządzimy staromodną kolejkę modlitwy. Będziemy się po prostu modlić za chorych tak, jak dawniej modliliśmy się — brat Jack i brat Brown.
I przypominam sobie, że widziałem brata Browna, starającego się rozdawać te karty modlitwy, i jak on, będąc sam kaznodzieją. I w tych dniach w organizacji, którą my. Oni wywierali na niego nacisk, wiecie: „Ja — jestem twoim bratem w tej sprawie; wiesz, musisz mi pomóc dostać się tam do góry”. O, on miał na pewno wielkie trudności, lecz pozostał tak wiernym, jak tylko mógł być. Brat Brown jest miłym człowiekiem. A więc my go miłujemy.
12
I jak widzę my wszyscy — my trzej posuwamy się do tego wieku — do końca. Byłoby bardzo smutną rzeczą, gdybyśmy nie umieścili wewnątrz nas tej wielkiej rzeczy, o której wiemy, że jest prawdziwą. My gotujemy się do odejścia pewnego dnia po prostu — z powrotem do naszego młodego męskiego wieku, aby nigdy — nasze ciała zostaną przemienione na Jego podobieństwo. „Bo kiedy ten nasz ziemski przybytek rozpadnie się, tam czeka na nas już inny”.
13
A ta wdzięczna część tego, drogi przyjacielu, kiedy drogi Pan Jezus. Wy, którzy mi ufacie, że wam mówię Prawdę: Drogi Pan Jezus pozwolił mi zobaczyć ten kraj pewnego poranka o ósmej godzinie. Otóż, nie była to wizja, lecz ja tego nie chcę wyjaśnić. Cokolwiek to było, było to tak rzeczywiste jak to, że ja teraz mówię do was tutaj. Zatem, widziałem twarze tych ludzi i nie mogłem ich poznać; zostali zmienieni z powrotem w młodych. I oni byli tak rzeczywistymi, jak. Trzymałem ich za ręce, i tak dalej. Było to tak rzeczywiste.
14
I pomogło mi to, ponieważ dawniej myślałem sobie, że kiedy człowiek umarł, to tylko jego dusza odeszła. Lecz potem, kiedy On zacytował mi to: „Jeśli ten namiot, który jest naszym mieszkaniem, zostanie zburzony, mamy już inny przybytek.” Rozumiecie? I my musimy mieć wszystko w trójkach, aby to było doskonałe. Rozumiecie? I jest jedno ciało tutaj, następnie to ciało tam, które jest niebiańskim ciałem, a potem uwielbione ciało w zmartwychwstaniu. Widzicie, to czyni całość. Rozumiecie? Więc to jest. Nie jest to jakiś mit, nie jest to myśl, nie jest to duch. Jest to mężczyzna i kobieta tacy jak wy, zupełnie dokładnie.
15
Przed dziesięcioma laty widziałem rejony zgubionych i byłem tam. Mówię ci, przyjacielu, jako stary człowiek, pozwólcie, że was przekonam o tym w całym kraju dzisiaj do południa, nie chciejcie nigdy zobaczyć tego miejsca. Nie sposób, żebym to w ogóle potrafił. Gdybym był artystą i miałbym pędzel, nie umiałbym namalować tego obrazu. Jako kaznodzieja nie potrafiłbym wam tego opisać. Mówicie, że piekło jest płonącym ogniem — jest to jeszcze milion razy gorsze — ta groza i przerażenie, które ono sprawia.
16
A niebiosa, względnie to miejsce, gdziekolwiek to było — ja nie wiem, jak to nazwać. On powoływał się na to, jako na miejsce, gdzie „dusze, które są pod ołtarzem”. Lecz kiedy to było — ja nie miałem — nie sposób wyjaśnić, jak wspaniałe to jest. Tam jest. Otóż, musicie po prostu przyjąć moje słowo; ja jestem tylko człowiekiem. Rozumiecie? Lecz te wizje, które się zawsze urzeczywistniały, jak wam powiedziałem, i wiecie, że one wszystkie były prawdziwe; ta jest również prawdziwa. Cokolwiek czynicie, jeżeli zaprzepaścicie wszystko inne (zdrowie, siły, wasz wzrok, cokolwiek to jest), nie zaprzepaśćcie Tego. Nie ma niczego, co można by z tym porównać. To jest. . . Nie ma słowa w angielskim języku, które znam, które by to potrafiło wyrazić. Gdybyście powiedzieli „doskonałe”, jest to daleko lepsze; „znakomite” — jest to daleko lepsze; „wzniosłe” — nie ma słów, które znam, które by to mogły wyrazić, ponieważ to było tak. . . A potem, kiedy pomyślimy, że to nie jest jeszcze ani krawędź tego? Ja pomyślałem: „A ja się tak bałem przyjść na to miejsce?”
Zapytałem: „Czy tutaj spożywacie pokarm?”
Odrzekli: „Tutaj nie. My tutaj nie spożywamy pokarmu, lecz kiedy powrócimy na ziemię, otrzymamy ciało, w którym będziemy jeść”.
17
Otóż, mogłem się ich dotykać. Oni byli dokładnie tacy. Rozumiecie? I oni. Ja powiedziałem: „Otóż, wy macie.” O, tak, oni mają ciało. To nie jest tylko jakiś mit; jest to ciało. My znamy się wzajemnie. Oni mnie wszyscy znali, obejmowali mnie — było ich miliony.
I powiedziałem: „Otóż, chciałbym zobaczyć Tego, Kto mnie tutaj przyprowadził”.
Głos odrzekł: „Nie możesz Go teraz zobaczyć; ty musisz czekać”.
Ja rzekłem: „Dlaczego postawiliście mnie tutaj na wywyższeniu”.
Odrzekli: „Ty byłeś za życia wodzem”.
A ja zapytałem: „Czy chcesz powiedzieć, że oni wszyscy są Branhamowie?”
On odrzekł: „Nie, to są twoi nawróceni do Chrystusa”. Rozumiecie?
18
Rozejrzałem się wokoło i wtedy wszystkie te wyczerpujące noce i przeżyte doświadczenia były niczym, kiedy mogłem oglądać ich twarze. Podbiegła tam młoda niewiasta, jedna z najpiękniejszych niewiast i zarzuciła mi ramiona na szyję, i powiedziała: „Drogi bracie”. A kiedy przechodziła — otóż, ona była kobietą. Tak. Lecz tam — nie będzie tam żadnego grzechu. Widzicie, nasze gruczoły będą tam przemienione. Tam nie będą już wychowywać dzieci. Rozumiecie? Widzicie, wszyscy są tam w tym samym wieku.
Co sprawia różnicę? Wzruszenie uczuć. Dlatego właśnie nie jestem zwolennikiem tańczenia na podłodze. Żaden człowiek. . . Ja — przed Bogiem i moją Biblią — ja żyłem czystym życiem, jeżeli chodzi o to, przez całe moje życie, od mojego dzieciństwa i przez cały mój wiek młodzieńczy. Z każdą dziewczyną, z którą kiedykolwiek chodziłem, mogę iść razem z nią na Sąd. Rozumiecie? Lecz żaden mężczyzna — nie dbam o to, kim jesteś — jeżeli pozwolisz kobiecie (którą cechuje kobiecość), żeby cię obejmowała i tuliła się do ciebie, to jeśli jesteś prawdziwym zdrowym mężczyzną, wywołuje to wzruszenie uczuć. Lecz tam tego nie było; tam nie było tych gruczołów; wszyscy mają tam te same gruczoły. Rozumiecie? Jest tam tylko czysta, nieskalana siostrzana i braterska miłość, nawet bardziej czysta, niż jaką okazujesz swojej córeczce, gdy ją obejmujesz. Rozumiesz? Twoja własna córeczka, chociaż jest ukształtowana... Ona jest kobietą, a ty jesteś mężczyzną. Rozumiesz, to mogłoby wywołać jakieś wzruszenie, lecz tam nie może. Grzech jest unicestwiony; wszystko to przeminęło; jest tylko rzeczywista, prawdziwa święta Miłość.
19
I ja spojrzałem na tę kobietę. Wydawało się, że ich tam jest miliony, a wszystkie miały długie włosy i długie białe odzienie. A Ten, kto mówił ze mną, powiedział: „Czy jej nie poznajesz?”
Ja odrzekłem: „Nie”.
On powiedział: „Ona miała już ponad dziewięćdziesiąt lat, kiedy przyprowadziłeś ją do Chrystusa”.
Zdumiewająca łaska, jak słodki jej dźwięk! Rozumiecie? Nie można tego w ogóle wyjaśnić, co to jest. Przyjmijcie po prostu moje słowo i wierzcie mi. Spalcie za sobą wszystkie mosty do tego świata! Uczyńcie to na pewno!
20
Wierzę, że Kościół zaczyna słuchać Poselstwa i zaczyna Je pojmować. Lecz, przyjaciele, słuchajcie, musimy leżeć w Obecności Syna; musimy być dojrzali. My — nasza wiara nie jest dojrzała. Intelektualnie słuchamy Poselstwa, które nam dał Bóg, i widzimy te znaki, które On nam pokazał, i udowadnia je przez Biblię jako prawdziwe; lecz, ach, jak bardzo kościół potrzebuje leżeć w Jego Obecności tak długo, aż stanie się czułym, wiecie, i stanie się łagodnym, żeby się mógł nurzać w Duchu Świętym. Czasami, kiedy głoszę Poselstwo, staję się surowym i ostrym, i muszę to wtłuc mocno, ponieważ człowiek musi wbić gwóźdź mocno i zagiąć go z drugiej strony, żeby trzymał. Lecz kiedy to Kościół raz zrozumie, Wybrani zostaną wywołani i oddzieleni, i potem znajdują się w Obecności Bożej, to ja wiem, że to właśnie jest potrzebne, aby ludzie mogli odejść w Zachwyceniu.
21
Dzisiaj rano miałem zamiar zwiastować o Zachwyceniu, lecz mój głos jest po prostu osłabiony, a zatem znoście cierpliwie przez chwilę, kiedy chcę głosić na temat: „Jedyne obmyślane przez Boga miejsce oddawania czci”.
Otóż, jest to wspaniały, obszerny temat. Módlmy się więc teraz. A wy tam na zewnątrz po całym kraju dzisiaj do południa, gdziekolwiek jesteście, pochylcie teraz wasze głowy na kilka chwil. Bądźcie naprawdę szczerzy teraz; podchodzimy do Słowa Bożego, którym jest Bóg w postaci litery.
22
Wielki Autorze tej Księgi! „Ono jest Nasieniem” — jesteśmy nauczani — „które rozsiewał Siewca”, tak powiedział Autor. Otóż, zdajemy sobie sprawę z tego, że nasienie będzie rosnąć, jeżeli znajduje się w dobrej glebie. Zatem, Ojcze, czy Ty usuniesz dzisiaj do południa wszystkie ciernie i osty, i niedowiarstwo, i sceptyczne myśli z naszych serc, aby Słowo Boże mogło rosnąć swobodnie, podlewane przez Ducha Świętego w naszych sercach, abyśmy się mogli stać ludem Bożym. Spełnij to, Ojcze. Oto nasze serca. Nie tylko dla nas, którzy to rozpoznaliśmy, lecz niechby byli inni ludzie po całym kraju, niechby ich serca pałały miłością i czułością, żeby wyszli starając się pozyskać zgubionych braci i zgubione siostry. Daruj tego dzisiaj, Boże. My wyglądamy jedynie Ciebie, bo Ty jesteś naszym Przewodnikiem i naszym Panem. Modlimy się więc, byś Ty pokierował nas do Twego Słowa dzisiaj i dał nam Twe błogosławieństwa. Prosimy o to dzięki Twojej łasce i w Twoim Imieniu. Amen.
23
Weźmy teraz jako nasz tekst. . . Pragnę czytać z 5. Mojżeszowej ze Starego Testamentu, by mieć podłoże z Pisma Świętego. Mam kilka notatek, które sobie szybko zapisałem, kiedy powróciłem ze śniadania z bratem Vayle.
Nie miałem sposobności podziękować temu człowiekowi tam w hotelu — względnie w restauracji ubiegłego wieczora, który zapłacił za naszą kolację. Byłem tam razem z moją żoną i naszą córeczką, a gdy poszedłem, by zapłacić mój rachunek, ktoś go już zapłacił. Ktokolwiek to był, dziękuję ci. Powiedzieli mi: „Ten mężczyzna, który siedział na końcu tej ławki”. Oczywiście była tam cała grupa ludzi, których znamy. Więc ja — nazywa się to Kickapoo, czy coś w tym sensie — ten lokal tam, ta restauracja, w której byliśmy. Dziękuję ci, ktokolwiek to był, kto zapłacił rachunek. Niech was wszystkich Bóg błogosławi.
24
Zatem, w 16. rozdziale 5. Mojżeszowej jest to przestrzeganie paschy. Pragniemy więc czytać kilka pierwszych wersetów — pierwszych cztery, pięć lub sześć wersetów tutaj.
„Bacz, abyś w miesiącu Kłosów. . . (Abib, to znaczy w Kwietniu) odprawiał Paschę dla Pana, Boga twego, gdyż w miesiącu Kłosów wyprowadził cię Pan, Bóg twój, z Egiptu w nocy.
Złożysz na ofiarę paschalną dla Pana, Boga twego, owce i bydło, w miejscu, które Pan wybierze na mieszkanie dla imienia swego.
Nie będziesz przy niej jadł zakwaszonego ciasta przez siedem dni. Będziesz jadł przy niej przaśniki — chleb nędzy, gdyż w pośpiechu wyszedłeś z ziemi egipskiej — abyś pamiętał dzień twego wyjścia z ziemi egipskiej przez wszystkie dni twojego życia.
Przez siedem dni nie pojawi się u ciebie kwaśny zaczyn na całym twoim obszarze. Z mięsa, które złożysz na ofiarę wieczorem pierwszego dnia, niech nic nie zostanie przez noc do rana.
Nie będziesz mógł składać ofiary paschalnej w żadnej miejscowości z tych, jakie Pan, Bóg twój, ci daje,
Tylko na miejscu, które Pan, Bóg twój, wybierze na mieszkanie dla swego imienia, składać będziesz ofiarę paschalną wieczorem po zachodzie słońca, o tym samym czasie, kiedy wychodziłeś z Egiptu„.
Niech teraz Pan doda Swoje błogosławieństwa do Jego przeczytanego Słowa.
25
Otóż, czy w mikrofonie jest szum? Słyszałem, że ubiegłego wieczora ludzie byli. Czy słyszycie dobrze w całym budynku? Wy nie słyszycie? [Brat Branham ustawia mikrofon — wyd.] Czy tak jest lepiej? Czy to jest lepsze, kiedy mikrofon jest pochylony w dół, ot tak? Ja jestem po prostu trochę ochrypły, stoję więc dzisiaj blisko mikrofonu z tego powodu, a mam nadzieję, że brat Pearry potrafi to dobrze wyregulować. Czy teraz słyszycie wszyscy dobrze? Myślę, że to dobrze ustawili. W porządku.
26
Otóż, to miejsce Pisma — pragnę mówić dzisiaj do południa o tym, że Bóg ma tylko jedno miejsce, gdzie wierzący może spotkać się z Bogiem — tylko jedno miejsce. Przez całe wieki wielu szukało tego sekretnego miejsca Bożego, na przestrzeni wszystkich wieków. Nawet Job chciał wiedzieć, gdzie On mieszka: „Gdybym tylko mógł dojść do Jego domu i zapukać do Jego drzwi”. Job chciał znaleźć miejsce, gdzie Bóg mieszka, ponieważ tam Bóg i Jego rodzina oddają cześć wspólnie.
Podobnie jak wczoraj, w tym Poselstwie wczoraj rano stwierdziliśmy, że jest możliwość, by człowiek oddawał Bogu cześć na próżno, chociaż podchodzi do tego szczerze. Bóg przygotował wszystkie te rzeczy dla nas, lecz chodzi o to, że musimy szukać, by znaleźć, gdzie one są. Paweł powiedział Tymoteuszowi, aby szukał, czy w porę czy nie w porę, gotowy by dać świadectwo o tej nadziei, która była w nim.
27
Otóż, wszystkie te rzeczy są tam. I stwierdzamy. Pewnego razu chciałbym przyjechać do Shreveport, żebyśmy mogli poświęcić około dwa lub trzy tygodnie — po prostu trzydzieści minut za jeden wieczór i tylko nauczać, rozumiecie, po prostu pozostać bezpośrednio w Słowie, w tych sekretnych fragmentach Pisma, rozumiecie, gdzie moglibyśmy stwierdzić, jak właściwie wejść do środka. I dawajcie tylko baczenie; naśladujcie Bożych wskazówek; istnieje tylko jeden klucz do każdych drzwi. To się zgadza. I nie ma żadnego innego klucza, bez względu na to, jak on wygląda podobny; Bóg nie ma klucza uniwersalnego, rozumiecie, tylko jeden klucz. A zatem, wy musicie mieć ten klucz, inaczej te drzwi nie otworzą się. Bez względu na to, jak szczerymi jesteście, pomimo tego nie potraficie odemknąć tych drzwi.
28
Ilu z was było na wczorajszym śniadaniu, względnie na nabożeństwie innego poranka? W porządku, ja myślę, że większość z was — co najmniej dziewięćdziesiąt procent z was albo więcej. By mieć podłoże do tego, co pragnę powiedzieć — Dawid był namaszczonym królem, namaszczonym od Boga, największym królem, jakiego miał Izrael kiedykolwiek, nie licząc Pana Jezusa, który jest Bogiem, Pomazańcem. Dawid jest jego synem. Względnie Jezus był synem Dawidowym według rodowodu, według ciała. I On ma usiąść na tronie Dawidowym jako dziedzic, podobnie jak książę dziedziczy zawsze królewski tron.
Zauważcie, że Dawid był namaszczony, lecz choć miał namaszczenie, on odszedł od woli Pana z tym namaszczeniem; a również cały lud, jeżeli nie naśladuje toku Pisma Świętego albo nie posłuży się kluczem do tego objawienia, chociaż wszyscy są również namaszczeni — oni wszyscy razem krzyczą i uwielbiają Boga za to, co wydawało się zupełnie właściwe: przynieść Słowo Boże z powrotem do domu Bożego. Lecz Dawid był królem, nie prorokiem. Rozumiecie? On. Wówczas był prorok w kraju, który to miał uczynić, więc Bóg potępił całą tą przeprowadzkę, ponieważ oni nie posłużyli się właściwym kluczem. Te drzwi się nie odemknęły. A zatem, musimy o tym pamiętać i zachowywać to w umyśle.
Wszystko od Boga musi być czynione w jeden określony sposób i na tym sprawa załatwiona. I tam wówczas Bóg miał jeden określony kościół, w którym On spotyka się z ludźmi, i On będzie was przyjmował w tym kościele, i w żadnym innym kościele.
29
Powiedziałem to, ponieważ byłem tak wiele razy źle zrozumiany; a ludzie mówili mi.
Ja pytam: „Czy jesteś chrześcijaninem?”
„Ja jestem baptystą”.
„Czy jesteś chrześcijaninem?”
„Ja jestem metodystą”.
„Czy jesteś chrześcijaninem?”
„Ja jestem zielonoświątkowcem”.
Widzicie teraz, że to nie ma żadnego znaczenia przed Bogiem. Wy tylko szperacie mając niewłaściwy klucz. Lecz istnieje właściwy klucz; istnieje jeden, mianowicie Bóg. Bóg nie obiecał, że spotka się z tobą jako metodystą, albo jako baptystą, albo zielonoświątkowcem, ani w żadnej innej denominacji. On nawet nie bierze pod uwagę denominacji — one są przeciwko Niemu.
W tym długim Poselstwie — niebawem wygłoszę Je w naszej kaplicy. A potem brat Jack przesłucha je sobie i możecie się zastanowić, co z nim uczynicie, ponieważ Ono będzie na taśmie.
30
Otóż, ludzie postępują tak, jakby Bóg był zobowiązany spotkać się z nimi na podstawie ich teologii. Otóż, ludzie tak postępują. Oni nawet nie współpracują jedni z drugimi. Trynitarianie z zielonoświątkowców nie będą współpracować z unitarianami, ani unitarianie nie będą współpracować z trynitarianami. Metodyści nie będą współpracować z baptystami, ponieważ jedni są legalistami a drudzy kalwinistami, więc oni nie mają w ogóle żadnej społeczności. I oni tak bardzo wypaczają myśli ludzi, że są nastawieni jedni przeciw drugim.
31
Niedawno poszedłem do pokoju w szpitalu, by się modlić za chorą. Była tam pani — leżała tam bardzo chora, miała iść na operację; oni się spodziewali, że ona umrze. Leżała tam również inna pani, do której mnie wezwano, abym się za nią modlił. Zapytałem się tej pierwszej: „Czy nie będzie to pani przeszkadzać, jeżeli się chwilę będę modlił?”
A ona rzekła: „Zaciągnij tą kotarę”.
A ja odrzekłem: „Przepraszam”. Powiedziałem: „Ja chciałem tylko poprosić w modlitwie”.
Ona rzekła: „Zaciągnij tą kotarę”.
Ja odrzekłem: „Tak, madam”. Ona tam siedziała razem z jej synem — wyglądającym jawnie na młodego chłystka Ricky. I ja zapytałem: „Otóż, czy nie jesteś chrześcijanką?”
Ona odparła: „My jesteśmy metodystami”.
Ja rzekłem: „Dobrze, nie o to pytałem; zadałem ci pytanie, czy jesteś chrześcijanką”. Rozumiecie?
A więc ona powiedziała: „Zaciągnij tą kotarę”.
Widzicie, ponieważ ktoś, kto nie był metodystą, chciał się pomodlić za umierającą niewiastę, a ona umierała również. Lecz dlatego, że nie byłem stowarzyszony z jej własną organizacją, ona tego nawet nie chciała słuchać ani mieć z tym coś wspólnego. Jeżeli to nie jest faryzeusz, to ja jeszcze nie widziałem faryzeusza.
32
Zaczekajcie, aż usłyszycie „Ślad Węża”. Uhm. W porządku. Oni sobie teraz myślą, że ich denominacja jest jedyną, która jest zarejestrowana u Boga: „Bóg cię nie wysłucha, jeśli nie jesteś metodystą lub baptystą, czy trynitarianinem albo unitarianinem” — czy coś w tym sensie. To jest błędne.
I to jest moim zamiarem; lecz jeśli jest takie pragnienie w umysłach i sercach ludzi, aby byli w porządku. Ja nie wierzę, że ta kobieta uczyniła to dlatego — względnie ktokolwiek inny. Metodysta nie powstanie i nie wystąpi przeciw metodystycznemu kościołowi, ponieważ wie, że to byłoby złe. On sobie myśli, że ma rację. Ja uważam, że trynitarianin nie będzie potępiał unitarianina ani unitarianin nie będzie potępiał trynitarianina czy zielonoświątkowca tylko po to, bo się chce odróżniać. On sobie myśli, że ma rację. I człowiek musi respektować jego poglądy. Wiecie, koc rozciąga się na obie strony. Lecz pamiętajcie, w tym wszystkim — jeżeli jest coś w sercu mężczyzny lub w sercu kobiety, a oni uważają, że to jest właściwe, to gdzieś musi być coś, co jest właściwe. Jak często mawiałem: „Kiedy głębia przyzywa głębi, to musi być głębia, która odpowie na to wołanie”.
33
Wiecie, było nam powiedziane, że foka chodziła kiedyś po brzegu morza na nogach. Lecz teraz ona nie ma nóg; one się przekształciły w płetwy, żeby mogła — potrzebowała płetw, kiedy zeszła jako futerkowe zwierzę do morza; przyroda ukształtowała jej jakieś płetwy zamiast nóg, ponieważ ona potrafi lepiej pływać niż chodzić po lądzie.
Nie mogę sobie teraz przypomnieć tego słynnego polarnika, który udał się na biegun południowy. Jak się nazywał? Byrd. Mówi się, że on sporządził futra dla bydła, towarzyszącego mu w tej wyprawie; on zabrał ze sobą krowy, aby miał mleko. I on sporządził futrzane płaszcze, aby uchronić swoje bydło przed zamarznięciem. Lecz kiedy tam dotarł, one nie potrzebowały żadnych futer; przyroda sprawiła, że im narosło futro. Widzicie? Dlaczego? Zanim była płetwa na grzbiecie ryby, musiała być najpierw woda, żeby w niej mogła pływać, inaczej ona nie miałaby wcale płetw. Wówczas — zanim było drzewo, które by rosło na ziemi, musiała być najpierw ziemia, na której mogłoby rosnąć, inaczej nie byłoby drzewa.
Widzicie więc, jak długo jest coś w ludzkim sercu, co woła za czymś, to gdzieś musi być coś, co na to odpowie, co zaspokoi to wołanie.
34
Kobieta — pewnego razu robiono tutaj sekcję zwłok kobiety, która umarła. A robiono to dlatego, bo oni twierdzili, że ona po prostu jadła ciągle cebulę i to ją uśmierciło. Jeżeli nie jadła cebuli, to świerzbiała ją głowa i wszystko inne; lekarze nie mogli stwierdzić, dlaczego. Więc kiedy robili sekcję, znaleźli w tej kobiecie narośl z pewnych komórek; oni mają nazwę do tego. I oni wzięli tą narośl i włożyli ją do miski z cebulą, i ona rozpuściła tą cebulę za jedną noc. Rozumiecie? Co to było? W tej kobiecie było coś, co wołało po cebuli; i gdyby nie miała cebuli, to by nie miała narośli.
Innymi słowy musiał być najpierw Stworzyciel, zanim mogło zaistnieć stworzenie. Rozumiecie?
35
Otóż, jeśli w ludzkim sercu istnieje pragnienie, jakie mają metodyści, baptyści, prezbiterianie, katolicy i wszyscy inni, próbujący znaleźć tą jedyną prawdziwą drogę, a ich księża i pastorzy, i tak dalej, wmawiają im, że „To jest jedyna prawdziwa droga”. Oni mówią — ksiądz mówi: „Nie ma zbawienia poza katolickim kościołem”.
Otóż, każdy kościół przyjmuje swoje własne idee. Niektóre z nich nie przyznają tego, lecz oni to okazują swoim postępowaniem. Wasze uczynki mówią głośniej niż wasze słowa. Jest to po prostu. . . Innymi słowy oni są po prostu większymi obłudnikami, niż katolicki kościół. Katolicy wyznają to bezpośrednio. „Ja wierzę, że to jest jedyna rzecz”, lecz oni tego nie uczynią. Lecz tamci tają to, ale ich postępowanie udowadnia, co oni myślą. Rozumiecie?
36
Zatem, musi być jedno prawdziwe miejsce, ponieważ w ludzkim sercu jest pragnienie, by je znaleźć. I ja myślę, że Słowo Boże ma odpowiedź na wszystko, czego potrzebujemy. Więc Bóg ma odpowiedź i wyszukajmy ją teraz w Piśmie Świętym. A zatem, jeżeli Bóg pokaże nam z Pisma Świętego to jedyne miejsce, jedyny teren, jedyną denominację, jeżeli tak jest, jedyną drogę, na której Bóg spotka się z człowiekiem, to powinniśmy się trzymać tego, ponieważ znaleźliśmy Prawdę Biblii — co Ona mówi.
37
Zatem, to słowo „Deuteronomium” — samo to słowo oznacza „dwa prawa” — słowo „Deuteronomium” (5. Mojżeszowa). I Bóg ma dwa prawa. Te dwa prawa — jedno mówi, że jeśli człowiek jest nieposłuszny Słowu, to umrze, a drugie mówi, że jeśli jest posłuszny Słowu, to będzie żył. To są te dwa prawa, a „Deuteronomium” oznacza te dwa prawa. Obydwa zostały nam zupełnie wyraźnie przedstawione w Piśmie Świętym. Jedno z nich jest śmiercią, a drugie jest Życiem; Życie i śmierć. Bóg działa tylko przez życie, szatan tylko przez śmierć. I one zostały przedstawione światu publicznie, otwarcie przed oczami wszystkich, i nie mają żadnej wymówki. Jedno z nich zostało przedstawione na górze Synaj, kiedy było przedłożone prawo, które potępiało całą ludzką rasę na śmierć. Drugie prawo było dane na górze Golgocie. Ono przywróciło całą ludzką rasę do Życia, kiedy kara za grzech została zapłacona w Jezusie Chrystusie. Te dwa prawa w 5. Mojżeszowej zostały wypełnione w tych dwóch rzeczach.
38
Pragnę, abyście zwrócili uwagę jeszcze raz: były dane również dwa przymierza. Jedno przymierze było dane Adamowi. Było uwarunkowane podobnie jak prawo: „Jeżeli nie dotkniesz się tego, to będziesz żył, lecz jeśli się tego dotkniesz, to umrzesz”. To było prawo. Potem było tam inne prawo, dane Abrahamowi, które było oparte na łasce, bezwarunkowe. „Ja zbawiłem ciebie i twoje potomstwo” — po nim. Amen. To jest przedobraz Golgoty; nie przymierza Adama, lecz przymierza Abrahama.
Lecz obecnie słyszymy Go, jak mówi, że istnieje tylko jedno miejsce, gdzie On spotka się z człowiekiem, aby mu oddawał cześć. Czytaliśmy to właśnie tutaj w moim tekście. Powołamy się na to za kilka minut.
39
Zatem, jeżeli istnieje tylko jedno miejsce, na którym Bóg spotyka się z człowiekiem, to bądźmy raczej bardzo ostrożni. Odłóżmy zatem dzisiaj do południa wszystkie nasze tradycje na tej lekcji szkoły niedzielnej i uczyńmy wszystko na co nas stać, abyśmy znaleźli to miejsce, ponieważ Bóg powiedział tutaj, że On nie przyjmie nas na żadnym innym miejscu. On nie przyjmie was w żadnym innym kościele, tylko w Swoim kościele, to jest jedyne miejsce, gdzie On was przyjmie.
Otóż: „Co byś powiedział, bracie Branham? Jeśli ja jestem szczery?”
Nie.
Pamiętajcie, Jezus mówił kilku szczerym ludziom, czcicielom w Jego czasie, On powiedział o nich: „Na próżno Mnie czczą”. Prawdziwie, autentycznie oddają cześć ze szczerego serca — „Na próżno Mi cześć oddajecie nauczając jako nauki przykazań ludzkich”, względnie ich denominacyjnych wyznań wiary. Szczerzy, pełni czci, po prostu tak religijni, jak tylko mogą być, a to nie było coś nowego dopiero u faryzeuszy. Kain i Abel, ci pierwsi dwaj oddający cześć, którzy się urodzili w naturalny sposób tutaj na ziemi, przychodzili właśnie z takim samym nastawieniem.
40
Kain był tak samo religijnym, jak Abel. Obaj zbudowali ołtarze. Obaj miłowali Boga. Obaj składali ofiary. Obaj oddawali Bogu cześć. Obaj składali dziesięciny. Obaj czynili wszystko zupełnie podobnie. Lecz Abel przez wiarę, która jest objawieniem — Słowem Bożym objawionym, wyjaśnionym, pokazanym i potwierdzonym. . . Chwała! Kain złożył ofiarę, lecz Bóg jej nie potwierdził. Bóg wymagał uwielbiania, a Kain złożył ofiarę; lecz Bóg jej nie potwierdził. Lecz przez prawdziwy kanał.
Wy powiecie: „Otóż, mój kościół jest Tym. Mój.”
Zaczekajcie chwileczkę. Bóg wykłada Swoje własne Słowo zgodnie z Jego terminologią, w której Ono zostało wypowiedziane. Rozumiecie? Kain powiedział: „Ja jestem religijny. Ja miłuję mojego Stworzyciela. Ofiaruję Tobie na tym pięknym ołtarzu. Składam Ci tą ofiarę. Ja Ci zbudowałem wszystkie te rzeczy, Panie, ponieważ Ciebie kocham”. Abel powiedział to samo. Jednakowoż on został potwierdzony, on został udowodniony. I Bóg zstąpił i przyjął ofiarę Abla, ponieważ dzięki objawieniu on trafił w ten właściwy kanał Boży, który został przyjęty.
41
Obserwujcie teraz, że duch Kaina przechodził poprzez całe Pismo Święte, aż do tego czasu ostatecznego. Fundamentalny? On był tak samo fundamentalny, jak jego brat.
Spójrzcie na proroka Balaama i proroka Mojżesza. Obaj mieli siedem ołtarzy, Jahwe ołtarzy, na każdym z nich była krew; a nie tylko to, lecz na każdym ołtarzu był baran. W numerologii (nauce o magicznym znaczeniu liczb) jest to dokładnie właściwa liczba: siedem — „doskonały” — siedem baranów, dokładnie tak, jak obydwa ołtarze. Jeden był tak samo fundamentalny, jak ten drugi. Lecz kogo Bóg potwierdził? Rozumiecie, rozumiecie? Tego, kto był w Jego Słowie. Być fundamentalnym nie ma wielkiego znaczenia; chodzi o objawienie Boże.
42
Pomyślcie teraz. Dlaczego ci mężczyźni zostali tak nazwani przez Jezusa i zaszeregowani do takiego stanu? On powiedział: „Na próżno Mi cześć oddajecie.” Oddawali Mu cześć; autentyczne uwielbianie i oddawanie czci z ich serc. „Wy oddajecie Mi cześć na próżno.” — chociaż Go uwielbiali autentycznym, prawdziwym oddawaniem czci z ich serc. „Wy oddajecie Mi cześć na próżno”. Dlaczego? „Nauczacie doktryny waszych ludzkich tradycji, dlatego unieważniliście przykazania Boże dla ludzi”.
Gdybym was nauczał metodystycznego poselstwa, nie odniosłoby to na was żadnego skutku; to jest czas Oblubienicy. Gdyby Mojżesz nauczał poselstwa Noego, nie odniosłoby to żadnego skutku. Gdyby Jezus nauczał poselstwa Mojżesza, nie odniosłoby to żadnego skutku. Ponieważ leży tam predestynowane nasienie, które zostanie podlane tylko przez taką wodę, która była dana dla tego nasienia. Ono nie będzie rosnąć w innych warunkach. Muszą być odpowiednie warunki, w których ono rośnie.
43
Otóż, możecie wziąć jajko kury i włożyć je do inkubatora, chociaż ono powinno być pod kwoką, lecz ono się wylęgnie tak czy owak. Włóżcie je pod szczenię, ono się wylęgnie. Chodzi tu o temperaturę — warunki, w których ono się wylęgnie. Więc ono musi być w pewnych warunkach. Moglibyście wziąć dobre, żywotne jajko i włożyć je pod martwą kwokę; ono się nie wylęgnie. Rozumiecie? Decydujące są warunki.
Otóż, tak właśnie jest w tym wieku, w którym żyjemy; wy musicie stwierdzić, jaki jest Boży sposób czynienia tego w tym wieku. To właśnie stwierdził Marcin Luther, to stwierdził John Wesley; to stwierdzili zielonoświątkowcy w swoim wieku: Musi to być Boży wiek i odpowiednia pora, aby się to urzeczywistniło.
44
Teraz zielonoświątkowcy. Pewien brat — jedno. Myślę, że nie miał jednego oka — ten brat murzyn, który faktycznie rozpoczął poselstwo zielonoświątkowe w Kalifornii na starej Azusa Street. Naśmiewano się z niego; dlatego że był murzynem, naśmiewali się z niego; lecz on przyniósł poselstwo dla tego wieku. Po prostu niepozorny człowiek według ciała, który się z trudnością potrafił podpisać; lecz Pan objawił mu, że to był odpowiedni wiek do przywrócenia tych darów i one przyszły. Bez względu na to, co mówiono, one przyszły. Lecz wszyscy weszli w atmosferę tego i widzieli, że to był ten wiek, widzieli, że Bóg to potwierdza, bowiem ci ludzie mówili obcymi językami, i tak dalej; to się działo. Lecz potem, kiedy wyszli i ustalili, że „to jest jedyny dowód” — to przyniosło śmierć. Rozumiecie? Idzie to ciągle dalej. Widzicie? To było przyczyną tego. Potem oni zaczęli oddzielać to, tamto i utworzyli denominacje — i jeden przychodzi na obłoku, a drugi przychodzi w krzaku. I ach, moi drodzy, tam to dryfuje.
45
To właśnie czynią denominacje. Rozumiecie? Bóg nie jest autorem denominacji, ponieważ denominacja jest Babilonem, a On nie jest autorem zamieszania. Widzimy ją całkiem. Nie musicie być nawet intelektualnymi ludźmi, by to zobaczyć. Jest to Babilon, tak, tradycje. Pomyślcie o tym, szczerzy ludzie.
Otóż, pomimo tego, że oni w to wierzą, pomimo tego jest potrzebne szczere miejsce, gdzie Bóg spotyka się z człowiekiem. Zwróćcie teraz uwagę na 2. werset: „Oddawajcie cześć na tym miejscu, które Ja obrałem”. Ofiara — oczywiście, gdzie oni oddawali cześć, gdzie składali ofiary. „Na tym miejscu, które Ja obrałem; nie które wy obraliście, które obrał człowiek, lecz które Ja obrałem; oddawajcie cześć na tym miejscu”. To wskazuje na to, że istnieje tylko jedno miejsce; inne są daremne. Nie śmie to być według waszego wyboru, musi to być według Jego wyboru.
„Otóż, ja nie muszę chodzić do zboru”. Względnie: „Ty jesteś tak małostkowy. Ależ, ty się awanturujesz z powodu kobiet, które głoszą, i z powodu kobiet, które strzygą swoje włosy, i mężczyzn czyniących te inne rzeczy. Wiesz, ty jesteś taki małostkowy”.
W porządku, ty nie musisz obierać Bożej drogi w tej sprawie; idź sobie tam, gdzie ludzie tak postępują. Rozumiesz? I stwierdzisz, że to jest w Piśmie Świętym, tak — „Na próżno Mi cześć oddają”. Rozumiecie? Jezus mówił o tej samej rzeczy. Rozumiecie?
46
Chodzi o każdą jotę, o wszystko — ty musisz być w tym wiernym. Zawsze jest tak, że małe liszki psują winnicę. Czasami zostawisz. . . Nie są to jakieś kardynalne rzeczy, które czynisz; są to małe sprawy, których nie wykonałeś. Pamiętaj, łańcuch jest tylko tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo. „Błogosławieni, którzy czynią wszystkie przykazania Boże, aby mieli prawo wejść”. Czyń wszystko, co Bóg powiedział. Jeżeli powiedział, że kobiety mają mieć długie włosy, a ty mówisz.
Niedawno powiedział mi pewien człowiek: „Ja nie głoszę religii o tym, jakie mają nosić odzienie”.
Ja odrzekłem: „W takim razie nie głosisz Ewangelii”. To się zgadza.
Bóg to tam przedłożył; On powiedział, co mamy czynić. A ty albo to wypełniasz. To jest wasza naturalna, rozsądna rzecz. „Co, taka błaha sprawa? Co — taka bez znaczenia?” Jezus powiedział: „Błogosławieni ci, którzy przyjmują wszystkie te małe rzeczy, którzy czynią te małe rzeczy”. I kobieta ma zostawić swoje włosy, by rosły; to jest po prostu — wiecie, to jest prosta rzecz, którą ona potrafi czynić, ale ona nie chce czynić nawet tego. Nawet tego nie będzie czynić.
„Och, nauczaj nas tych wielkich rzeczy”.
Jak mogę was nauczać wielkich rzeczy, kiedy wy nie chcecie czynić prostych, zwykłych rzeczy? Bowiem, widzicie, wasz motyw i cel jest zły.
47
Chodzi tu o waszą miłość do Boga: „Panie, nieważne, co Ty chcesz, abym ja czynił; ja jestem ochotny to czynić”. Wtedy gdzieś dojdziesz; lecz jeśli tego nie czynisz w ten sposób — w taki sposób, jak On polecił ci to czynić.
Jest to Jego wybór: „Miejsce, które Ja obrałem”. Tam właśnie masz składać swoją ofiarę uwielbiania.
Ty przynosisz. . . Kain przyniósł swoją ofiarę; Abel przyniósł swoją; jest to zależne od tego, na jakim miejscu ją składasz. Jeżeli ją składasz na tym miejscu, które on obrał, będzie to w porządku, On to przyjmie; jeżeli tak nie jest, On tego nie przyjmie. Nieważne, czy to jest ta sama ofiara, cokolwiek to jest; jest to pomimo tego odrzucone, dopóki to nie zostanie przyniesione na tym szczególnym miejscu.
Pragniemy teraz stwierdzić, gdzie mamy przynosić tą ofiarę. Moglibyśmy stwierdzić. Wszyscy pragniemy iść do niebios, nieprawdaż? I wszyscy wiemy, że postępowaliśmy źle. Wszyscy wierzymy, że Jezus jest Ofiarą. Pragniemy się teraz dowiedzieć, gdzie Go mamy zabrać, aby to zostało zaakceptowane. Rozumiecie? To się zgadza. Biblia mówi nam, gdzie Go mamy zabrać, a potem zostanie to przyjęte; na innym miejscu nie będzie to przyjęte.
48
Zwróćmy tutaj również uwagę na to miejsce, które On obrał, gdzie ma być składana ofiara, miejsce, które On obrał do składania ofiary. Nie możecie jej składać w żadnej z tych bram, lecz na tym miejscu, które On obrał do składania ofiary. On umieścił na tym miejscu również Swoje Imię. To właśnie On powiedział tutaj. On obrał, by włożyć do tego Swoje Imię. Przeszukajmy teraz Pismo Święte, by znaleźć to miejsce, bowiem to jest miejsce, gdzie On umieścił Swoje Imię.
Przeczytajmy teraz z Pisma Świętego. Położyłem sobie tutaj krótką notatkę, którą ja — przyszło mi to dzisiaj rano. Weźmy 2. werset z tego rozdziału. Nie chcę was trzymać zbyt długo z powodu tych słuchaczy, którzy są podłączeni do transmisji po całym kraju. Zatem, 2. werset z 16. rozdziału.
„Złożysz na ofiarę paschalną dla Pana, Boga twego, owce i bydło, w miejscu, które Pan wybierze na mieszkanie dla imienia swego”.
49
Otóż, nie możecie tego zabrać... Wasza szczerość i wszystko, co chcecie wyznawać — po prostu nie możecie tego zabrać na metodystyczny ołtarz, na baptystyczny ołtarz, na ołtarz zielonoświątkowców. Lecz gdzieś istnieje ołtarz, który On obrał, by umieścić na nim Swoje Imię, i On spotka się z tobą na tym miejscu. Otóż, jeżeli wszystko w twoim życiu przebiega właściwie, będzie to funkcjonować; jeżeli wszystko jest doprowadzone do porządku. Jeżeli jest gdzieś krótkie zwarcie w tym przewodzie, światło się nie rozświeci, ponieważ zostało to zwarte z uziemieniem. A jeżeli weźmiesz jedno z Bożych Słów albo jedno z Jego miejsc, a w swoim sercu masz samolubne cele, to natychmiast sprawi zwarcie mocy Bożej z uziemieniem. Jeżeli to czynisz dlatego, ponieważ chcesz być sprytnym lub chcesz się odróżniać od kogoś innego, czy coś podobnego, zostaje to z miejsca uziemione; wypali to bezpiecznik.
Postępujesz źle. Musisz przyjść z szczerością, z całym swoim sercem. Twoje motywy i cele są skierowane bezpośrednio na Boga. Potem szukaj Jego miejsca, znajdź to miejsce, o którym On mówił, i przynieś to tam. Rozumiesz?
50
Spójrzcie na Martę i Marię. Kiedy Jezus powrócił, potem gdy On nauczał ich tej Ewangelii (o Światłości w Jego czasie — że On jest Mesjaszem), był On znienawidzony i odrzucony. O, faryzeusze i kościoły wzgardziły Nim. Lecz Łazarz umarł — brat, który był Jego serdecznym przyjacielem. On zostawił go leżeć w grobie; a kiedy posłali po Niego, On nawet nie przyszedł.
Lecz obserwujcie Martę — jej nastawienie. Ona powiedziała: „Panie, gdybyś Ty był tutaj. . .” Nazwała go Jego właściwym tytułem: Pan, dużą literą P-a-n: Jahwe, Jehowa. Chwała! „Gdybyś Ty był tutaj, mój brat by nie umarł”. Życie i śmierć nie mogą się kojarzyć w tym samym kanale albo w tym samym domu. Rozumiecie? „Gdybyś Ty. . . On by nie umarł”.
Jezus powiedział jej: „Jam jest Zmartwychwstanie i Żywot” — rzekł Bóg. Rozumiecie? Wtedy On powiedział najpierw: „Twój brat będzie znowu żył”.
Ona odrzekła: „Tak, Panie, ja temu naprawdę wierzę. Jako Żydówka ja wierzę, że nastanie ogólne zmartwychwstanie zmarłych i ja wierzę, że mój brat był taki wierny i szczery i oddawał Ci cześć. I ja wierzę, że Ty jesteś Mesjaszem; to jest powiedziane w Biblii, ponieważ Bóg potwierdza Swoje Słowo w Tobie — pokazuje, że Ty jesteś Posłańcem na tą godzinę. Ty jesteś tym Mesjaszem. Ja wierzę, że Ty jesteś tym Chrystusem, który miał przyjść, ponieważ Twoje uczynki świadczą o tym, że Bóg posłał Cię tutaj, abyś był tym Mesjaszem”. O, moi drodzy. Obserwujcie, jak te koła zębate zaczynają się zazębiać. Rozumiecie?
51
Otóż, ona miała prawo powiedzieć: „Dlaczego Ty nie przyszedłeś, by wskrzesić mojego brata? Dlaczego go nie uzdrowiłeś? Uzdrawiałeś innych. Twój najlepszy przyjaciel, a patrz, co się teraz stało”. Nie, nie, takie nastawienie do niczego nie dojdzie.
„Ja wierzę, że Ty jesteś dokładnie tym, Kim masz być — jak zostałeś zidentyfikowany w Piśmie Świętym. Ja wierzę, że to jest czas, w którym powinien przyjść Mesjasz; myśmy tego wyglądali. Nie dbam o to, co mówi reszta ludzi. Wierzę całym moim sercem na podstawie tego, co widziałam i słyszałam ze Słowa, że to Słowo jest potwierdzone w Tobie, że Ty jesteś Mesjaszem”. Widzicie, głęboko w jej wnętrzu miała coś, by o to prosić, lecz ona musiała przyjść właściwym kanałem.
52
Co gdyby ona tam podbiegła i powiedziała: „I Ty mi mówisz, że jesteś Mesjaszem, a nie masz nawet tyle grzeczności, nie jesteś na tyle dżentelmenem, by odpowiedzieć na naszą prośbę; chociaż dawaliśmy Ci pokarm i mieszkałeś u nas, i wszystko inne, i podejmowaliśmy Ciebie, opuściliśmy nasze kościoły, jak Ty nam rozkazałeś, abyśmy wyszli z tych denominacji. (Rozumiecie?) I oto opuściliśmy je, a teraz jesteśmy uważani za wyrzutków społeczeństwa i odszczepieńców. I wszystko, cokolwiek uczyniliśmy dla Ciebie, a Ty nie masz nawet tyle zwykłej grzeczności, by odpowiedzieć na nasze wołanie”. Otóż, ona w rzeczywistości miała prawo do tego.
Podobnie, jak ty mówisz o swoich krótkich włosach: „Jestem obywatelką Ameryki, mogę nosić szorty i czynić cokolwiek ja chcę; to nie jest sprzeczne z prawem”. To są twoje prawa, lecz owca zrzeka się zawsze swoich praw. Uhm, uhm. Jeżeli jesteś barankiem, to nie masz niczego innego niż wełnę; on zrzeka się tego. To są jego dane mu przez Boga prawa, lecz on zrzeka się tego.
53
„Ja mam prawo przyłączyć się do jakiejkolwiek denominacji”. To się dokładnie zgadza, lecz ty zrzekasz się tego. Rozumiesz?
Ona zrzekła się wszystkiego, do czego miała prawa, by rozpoznać Słowo Boże, które zostało zamanifestowane wprost tam przed nią.
On powiedział: „Jam jest Zmartwychwstaniem i Życiem. Kto wierzy we Mnie, choćby też umarł, żyć będzie. Ktokolwiek żyje i wierzy we Mnie, nigdy nie umrze. Czy temu wierzysz?” Widzicie, była tam jedna mała klauzula, z którą ona nie była w zgodności. Rozumiecie?
„Tak Panie, ja wierzę, że Ty jesteś Chrystusem, Synem żyjącego Boga”. O bracie, w tej chwili było wszystko gotowe, by przeskoczyła iskra. Rozumiecie?
„Gdzie go położyliście?” Widzicie? Wy wiecie, co się potem stało.
54
Widzicie, musicie przyjść na to właściwe miejsce, zanim On przyjmie waszą ofiarę, rozumiecie, musicie dojść do tego. Zważajcie teraz:
„. . . w miejscu, które Pan wybierze na mieszkanie dla imienia swego”.
Nie będziesz przy niej jadł zakwaszonego ciasta. . .„
Co to symbolizuje w tej ofierze? Nie mieszaj tego z żadnym wyznaniem wiary: musi to być Słowo. „Żaden zakwaszony chleb. . .” Kwas jest — wy wiecie czym jest kwas w czymkolwiek. „Trochę kwasu zakwasza cały zaczyn”. Tym całym zaczynem jest Ciało. Nie możecie włożyć ani krzty denominacji czy wyznania wiary do Chrystusa. Absolutnie nie, to nie będzie działać.
Czy sobie przypominacie poselstwo w ostatni czwartek wieczorem? Wasz stary mąż musi umrzeć. To się zgadza. Waszym nowym Mężem jest Słowo. [Puste miejsce na taśmie — wyd.]
„. siedem dni nie będziesz jadł kwaszonego chleba.”
„Siedem dni” — co to symbolizuje? Kompletnych Siedem Wieków Kościoła — siedem dni. Dlaczego musieli spożywać przaśniki siedem dni? Przed czym? Przed wyjściem! I cała epoka kościoła — od początku do końca, musiała żyć tylko ze Słowa Bożego na ten wiek. Więc wasze rzymskokatolickie wyznanie wiary, jak również wyznania wiary metodystów, baptystów i zielonoświątkowców są wszystkie martwe.
„. . . przy niej przaśniki - chleb utrapienia, (byli za To prześladowani; Luther, Wesley, zielonoświątkowcy; a tak samo wy będziecie prześladowani.). gdyż w pośpiechu wyszedłeś z ziemi egipskiej — abyś pamiętał dzień twego wyjścia z ziemi egipskiej przez wszystkie dni twojego życia.
Przez siedem dni nie pojawi się u ciebie kwaśny zaczyn na całym twoim obszarze.„
W pięknej Oblubienicy Chrystusa, kiedy Ona umierała na przestrzeni wieków kościoła prześladowana przez rzymskokatolicką rzeszę. Ona musiała umrzeć: „Gdyby ziarno pszenicy wpadłszy do gleby nie.”Oblubieniec musiał przyjść — doskonałe Arcydzieło Boga. Wszyscy słyszeliście moje Poselstwo na ten temat.
56
Kiedy stałem tam w Los Angeles, w Forest Lawn pewnego dnia, moje serce podskoczyło. Ilu z was było kiedykolwiek w parku Forest Lawn? Jest tam posąg Mojżesza, wykonany przez Michała Anioła. Jest to doskonały posąg — cały z wyjątkiem prawego kolana. Jest na nim małe wyżłobienie, około pół cala głębokie. A przewodnik — ja się patrzyłem, a on pokazał mi to wyżłobienie. On powiedział: „Michał Anioł spędził całe swoje życie, starając się wyrzeźbić. On był rzeźbiarzem i on starał się wyrzeźbić posąg Mojżesza. Głęboko w swoich myślach on miał obraz Mojżesza — jak on powinien wyglądać. On to miał na sercu, jak powinien wyglądać Mojżesz. I potem on spędził całe swoje życie; trochę rzeźbił swoim dłutem tutaj i wygładził to, cofnął się do tyłu i patrzył na niego. Rok za rokiem, rok za rokiem pracował on na tym posągu. W końcu, kiedy posąg był wykończony, on cofnął się do tyłu, odłożył swoją szmatę i swój młotek i patrzył się na ten posąg. Był to tak doskonały posąg Mojżesza, który on nosił na sercu, że on się nie opanował, chwycił do ręki młotek i uderzył w ten posąg, i krzyknął: „Przemów!” On jest nazywany arcydziełem Michała Anioła.
57
To wielkie coś w tym rzeźbiarzu, ta wizja, którą on miał o tym, jakim był Mojżesz, po prostu przedstawiała symbolicznie wielkiego Ojca, Boga. On miał przed założeniem świata w Swoim sercu Syna, ponieważ On jest Ojcem. Lecz było to ciągle w postaci genów Jego Słowa. I On stworzył człowieka, i On musiał mu dać całkowitą moralną swobodę działania, lecz ten człowiek upadł. Lecz ten wielki Rzeźbiarz, Bóg, Który stworzył człowieka z prochu ziemi, nie zadowolił się tym; On zaczął kształtować człowieka na nowo. I On wzbudził Noego, ale on umarł pijany. On wzbudził Mojżesza, który nie przestrzegał Jego Słowa. On wzbudził proroków, którzy działali w czasie doświadczeń. I On ciągle budował i kształtował, aż po pewnym czasie On chciał mieć Arcydzieło, które by Go odzwierciedlało — Jego naturę, to, co było w Jego sercu, jakim powinien być syn.
58
Pewnego dnia tam nad Jordanem, kiedy to Arcydzieło zostało ukształtowane i wyrzeźbione, oto przychodzi On, posłany na ziemię — na skrzydłach Gołębicy i powiedział: „To jest On”. On był tak zachwycony tym Arcydziełem, że uderzył Go na Golgocie, aby On umarł za nas wszystkich, którzy nie byliśmy doskonali; aby przez Jego przelaną Krew On mógł przyprowadzić wiele arcydzieł (będących Oblubienicą) do Swego Syna. Arcydzieło jest okryte bliznami z powodu entuzjazmu Boga, który chciał zobaczyć takie Arcydzieło; On uderzył Go za nas wszystkich! Rozumiecie? On tam umarł, by uczynić doskonałymi nas, którzy nie jesteśmy doskonałymi! To Arcydzieło!
59
Zwróćcie uwagę, On tutaj powiedział:
„. siedem dni będziesz spożywał te przaśniki.”
Otóż, chleb jest przedobrazem. Jezus powiedział: „Nie samym chlebem żyć będzie człowiek, lecz każdym Słowem”. Nie tylko Słowo tu i tam, jak denominacje chciałyby was skłonić do takiej wiary w Nie. Lecz Słowo Boże jest doskonałe. Jest to Sam Bóg w postaci litery, nazwanej Nasieniem. I autentyczna, niesfałszowana wiara w to Słowo doprowadzi to Nasienie do Życia.
To jest dokładnie to, co widzicie wieczorem w czasie rozpoznawania, i wszystkie te inne sprawy, ponieważ to jest obietnica, którą dał Bóg. I On stał przy mnie i mówił mi to, i powiedział mi: „Powstaną ci podrabiacze, lecz ty stój niezachwianie”. Ja temu wierzę. I nie mam samolubnego motywu, by kogoś zranić, lecz być pełnym czci wobec Boga i wykonywać to dzieło, do którego On mnie powołał. Dlatego właśnie mówię te rzeczy. A Bóg potwierdza to ponownie i przyjmuje tą ofiarę i poświęcenie, potwierdzając, że to jest Prawdą. Nie ma do tego żadnych zastrzeżeń. Zwróćcie teraz uwagę na to Słowo.
60
Otóż, widzimy tutaj: „siedem dni” — to jest dla każdego wieku kościoła. Zatem, jako Arcydzieło musiało umrzeć i zmartwychwstać, by odkupić nas wszystkich. v Potem On doprowadził do porządku kościół w czasie Wylania Ducha Świętego; lecz ten kościół musiał przejść przez ofiarę — katolicyzm uśmiercił go — wtrącił ich do grobu.
A autor tej księgi — nie mogę go sobie teraz przypomnieć, kpił sobie tak bardzo ze mnie i powiedział: „Ze wszystkich diabłów — taki jest William Branham”. Rozumiecie, to właśnie stara się mówić diabeł. On powiedział: „Wizje i te rzeczy” — powiedział — „to jest z diabła”. On powiedział: „Och, on jest jakimś hipnotykiem; działa przez bardzo czułą spostrzegawczość”. Intelektualny świat zawsze próbuje wyobrazić To sobie.
61
Tak właśnie oni próbowali rozszyfrować Jezusa. „Jak dokonujesz tych spraw? Co to uczyniło?”
On odrzekł: „Zadam wam pytanie. Czy usługa Jana Chrzciciela była. Czy ona była z Boga, czy z człowieka?” Rozumiecie?
Oni odrzekli: „Nie możemy powiedzieć”.
On odrzekł: „Ani ja wam nie powiem”. To się zgadza i kontynuował .?. Od tego czasu nikt nie pytał Go już o nic. Rozumiecie? On ich po prostu zbył krótko; nie powiedział im o Tym nic. Nie była to ich sprawa. On miał do wykonania dzieło i On je wykonał.
Boże, pomóż nam uczynić to samo. My nie musimy odpowiadać na pytania diabła. To się zgadza. „Jeżeli jesteś, uczyń to-i-to”. Jesteście odpowiedzialni za głoszenie Ewangelii — kaznodzieja jest odpowiedzialny i to jest wszystko — nie jak ona jest napisana, jesteście odpowiedzialni tylko za głoszenie jej.
Jako sługa, jeżeli jesteś prorokiem, to jesteś odpowiedzialny przed Bogiem. A jeżeli przychodzą wizje, by ci objaśnić Pismo Święte i pokazać, co Ono oznacza, to jesteś odpowiedzialny za każde Słowo, które jest w tej Biblii, ponieważ Ono zostało całe napisane przez takich samych ludzi, jak ty. „W dawnych czasach prorocy Boży pędzeni Duchem Bożym, pisali Świętą Biblię”. Rozumiecie? Żaden autentyczny prorok Boży nie mógłby zaprzeczyć ani jednemu Słowu z niej, lecz wierzy każdemu Słowu i głosi je dokładnie tak samo. A zatem Bóg jest zobowiązany z tego kanału sprawić, aby się to Słowo urzeczywistniło dokładnie tak, jak Ono jest obiecane; to Nasienie będzie rosnąć.
62
Zwróćcie teraz szybko uwagę, stwierdzamy tutaj, że ten chleb miał być spożywany całych siedem dni — na przestrzeni Siedmiu Wieków Kościoła. Zatem, kiedy to musiało umrzeć i odejść do ziemi.
I ten krytyk, który mnie obmawiał, powiedział: „O, Bóg, któremu wy ludzie oddajecie cześć, potrafił sobie siedzieć w ciemnych wiekach i patrzyć na te matki, będące w ciąży, niektóre miały swoje niemowlęta na rękach — szczerzy ludzie byli wrzucani na areny i te lwy rwały ich na kawałki, a oni krzyczeli; wieszali ich na krzyżach i palili ich; zrywali odzienie z kobiet, młodych dziewic, i odwracały się szybko tyłem, ot tak, a oni puszczali na nie lwy”. Powiedział: „Bóg, który potrafił siedzieć sobie w niebie, podobno był na Swoim tronie i patrzył w dół i powiedział, że cieszy się z tego”.
Oni byli. Widzicie, to jest intelektualne pojmowanie, które jest z diabła. Gdyby ten człowiek był duchowy, to by wiedział, że to ziarno pszenicy musiało umrzeć; ono musiało zostać pogrzebane w rzymskiej katedrze.
63
Lecz potem pojawił się pierwszy mały kiełek Życia w czasie reformacji Marcina Luthra, mianowicie: „Sprawiedliwy nie będzie żył z koszernego opłatka, który pobłogosławił ksiądz, lecz Słowem Bożym. ,Sprawiedliwy z wiary żyć będzie'.” To zrodziło dwa listki, ziarno pszenicy zaczęło rosnąć.
Następnie przyszedł John Wesley i dodał do tego. Było wielu innych, którzy. Zwingli, a potem wystąpił i zaprzeczał narodzeniu z dziewicy, i to po prostu umarło. Lecz następnie wystąpili metodyści — kwiatostan zbożowy, pyłek — czas pracy misyjnej. I oni głosili poświęcenie: dodali kwiatostan zbożowy.
Potem wystąpili zielonoświątkowcy w postaci plew, tak bardzo podobnych do pszenicy, że zwiodłoby to nawet wybranych. Wyglądało to jak prawdziwe ziarno pszenicy, lecz jeśli je otworzycie, nie ma tam wcale pszenicy. Lecz przez te plewy przechodzi Życie.
64
Otóż, czy zauważyliście, co dzieje się zawsze za trzy lata po wielkim nabożeństwie? Denominacja. To trwa już dwadzieścia lat, a nie jest denominacją. Drogi umierający Baranku, oby się tak nigdy nie stało. Jeśli ja odejdę w tej generacji, niechby ludzie, którzy wierzą w to Poselstwo, nie zgodzili się na denominację. Bóg będzie. Wy umrzecie wprost na waszym szlaku. Pamiętajcie o tym. W tej godzinie, kiedy zaczniecie mówić o denominacji wśród was, nie dbam o to, jak szczerymi jesteście, kiedy weźmiecie sobie człowieka jako przełożonego, zamiast Ducha Świętego, by potwierdzał to Słowo, w tej właśnie godzinie umrzecie. Autentyczne nasienie nie zgodzi się na to, ponieważ po nasieniu nie pozostanie nic; jest takim samym ziarnem, jakim było na początku. Była to Oblubienica, która wpadła do ziemi, by na nowo zrodzić ziarno pszenicy.
„. . . siedem dni spożywać będziecie przaśniki. . .”
I tam będzie razem z Oblubienicą. . .
Otóż, wy słuchacze, którzy mieliście tą starą, krzyczącą matkę metodystkę, i tak dalej, którzy się zastanawialiście, że jeśli nie mówiła językami, to tam nie będzie — to jest kłamstwo. Ona była. Ten sam Duch Święty, którego macie dzisiaj, lecz on był w postaci kłosa — nie w przywróceniu darów. Lecz przez całych siedem dni spożywali po prostu przaśniki — Słowo. Ci, którzy pozostali i założyli denominację, są martwi. Oni są łodygą, oni zostaną po prostu zebrani i spaleni. Lecz Życie idzie po prostu dalej poprzez to. I co się stało? Całe Życie, które było w łodydze, w kłosie, w plewie, wszystko przechodzi do ziarna pszenicy. I ten sam Duch Święty, który wyprowadził Luthra, wyprowadził Wesley'a, wyprowadził zielonoświątkowców, kończy dzieło w Oblubienicy w zmartwychwstaniu.
66
„Siedem dni spożywajcie niekwaszony chleb”. Żaden kwas nie będzie znaleziony między Oblubienicą, żadne dodane słowo, nic innego. Pamiętajcie, jedno słowo było przyczyną wszelkiej śmierci, która jest na ziemi; każdego nieślubnego dziecka, które zostało urodzone, ponieważ Ewa, pierwszy kościół, oblubienica pierwszego Adama, zwątpiła w Boże Słowo i przyjęła denominacyjne albo intelektualne słowo, względnie zastrzeżenia jakiejś szkoły; ponieważ Ono zostało wypaczone przez rozumowanie, mianowicie: „Pewnie, Bóg jest dobrym Bogiem”. Bóg jest dobrym Bogiem, lecz On jest również Bogiem sprawiedliwym. On musi dotrzymywać Swego Słowa. Szkoła — ona to zaakceptowała.
Właśnie tu niektórzy z was młodzieńców z seminarium — nie wątpię, że macie powołanie w swoim życiu, lecz wy chodzicie do jakiejś szkoły biblijnej, aby ta nauka została wam wszczepiona, i tam właśnie umieracie. Trzymajcie się Boga i Jego Słowa. Nie pozwolą człowiekowi — nawet nie możesz należeć do ich zboru; nie puszczą cię na podium. Zostaw im je więc, niechaj umarli grzebią umarłych; naśladujmy Chrystusa, Słowo!
67
Otóż, siedem dni nie będzie domieszany żaden kwas do Oblubienicy — do Kościoła — siedem dni.
Zważajcie teraz. A zatem.
„Przez siedem dni nie pojawi się u ciebie kwaśny zaczyn na całym twoim obszarze. . . (Ta ofiara tutaj jest przedobrazem: Oblubienica wychodzi z Ofiary, którą jest Chrystus.) ... ani z mięsa, które złożysz na ofiarę wieczorem pierwszego dnia. . .”
I pamiętajcie — przypomnijcie sobie, jak przebieraliśmy te wieki kościoła? Posłaniec do kościoła przychodzi właśnie wtedy, gdy umiera poprzedni wiek kościoła, zawsze. Zanik zielonoświątkowców przynosi Zachwycenie Oblubienicy. Rozumiecie? Śmierć Luthra przyprowadziła Wesley'a. Widzicie? Śmierć Wesley'a sprowadziła zielonoświątkowców. Zanik zielonoświątkowców wydał na świat Poselstwo obecnie. Tutaj to mamy, wprost tutaj, według tego wzoru w całym Piśmie Świętym. Nie ma miejsca Pisma w Biblii, które nie łączyłoby się bezpośrednio jedno z drugim. Rozumiecie? Wszystkie te symbole przedstawiają. Ja nie mam wykształcenia, lecz mam Ducha Świętego, który mi pokazuje przez inny kanał, abym z niego nauczał na podstawie przyrody i to jest w oparciu o Słowo. Musi to być Słowo, sprawy, które są obiecane.
„. ani z mięsa, które złożysz na ofiarę wieczorem pierwszego dnia, niech nic nie zostanie przez noc do rana”.
68
Zatem, nawet Luther, który miał Prawdę i nauczał w kościele, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie — nie chcecie przecież twierdzić, że to jest cała nauka w metodystycznym wieku. Co uczynicie? Spalcie to ogniem. Co to przedstawiało? Denominacja, która wychodzi z tego Słowa, jest łuską; łodyga i łuski muszą zostać spalone ogniem. Ta denominacyjna część, przez którą to przechodziło, nie śmie pozostać; ona musi umrzeć. Nie zostawiajcie jej do rozpoczęcia następnego, kolejnego wieku; spalcie ją. On mówi tutaj teraz do Oblubienicy, tylko do Oblubienicy, która wychodzi z każdego wieku.
Zauważcie, jak to piękne — krew baranka. Oni są Ciałem Chrystusa
— Ofiarą. Krew baranka na drzwiach. Przypomnijcie sobie, baranek został zabity — był to przedobraz Chrystusa.
O, moglibyśmy zająć dużo czasu, lecz ja mam jeszcze kilka minut tylko do głoszenia. Może będę musiał po prostu zakończyć i rozpocząć znowu wieczorem, rozumiecie, ponieważ zajmuję zbyt długi czas. Jest to
— mam tego dwadzieścia stronic notatek tutaj, rozumiecie, na ten jeden temat.
69
Zwróćcie teraz uwagę w tym przedobrazie — tym barankiem jest Chrystus w przenośni. Czy to powiedziałem właściwie? Chrystus był Barankiem. On musiał być mężczyzną, pierwszym ze starej matki, owcy, jakkolwiek ją chcecie nazywać. Musi to być jej pierworodny. I On musi być najpierw doświadczony, by zobaczyć, czy nie ma na Nim żadnej skazy.
Otóż, Chrystus był doświadczany, pierwszy baranek matki owcy — Marii dziewicy. A przez co był doświadczany? Szatan wystąpił przeciw Słowu. Kiedy zaatakował Ewę, ona upadła; uderzył w Mojżesza, on upadł; lecz kiedy się rzucił na Chrystusa i próbował Mu błędnie cytować Pismo Święte, przekonał się, że to nie Mojżesz. Rozumiecie? Jezus był doświadczany. Co on wypaczył? On powiedział: „Jeżeli jesteś Synem Bożym, ludzie mówią mi, że dokonujesz cudów, i mówią mi, że Mesjasz to musi czynić. Zatem, jeżeli tak jest, ty jesteś głodny, nie spożywałeś pokarmu, więc zamień te kamienie w chleb i spożywaj go”.
On odpowiedział: „Jest napisane: ,Nie samym chlebem żyć będzie człowiek',” waszymi wyznaniami, i tak dalej. Lecz czym? Każdym Słowem! Czy częścią Słowa? Każdym Słowem, które wychodzi z ust Bożych! Tym właśnie żyje człowiek. Rozumiecie? Baranek był doświadczany, by stwierdzić, czy On gdziekolwiek nie upadł.
70
Faryzeusze rzekli: „O, Rabbi, ty jesteś młodym prorokiem, uważamy, że jesteś wspaniałym. Ty jesteś dobrym”.
„Dlaczego nazywacie Mnie dobrym? Jest tylko jeden dobry, a to jest Bóg. Czy temu wierzycie?”
„O tak. Bóg”.
„Dobrze, więc Ja Nim jestem”. On rzekł: „Jest tylko Jeden dobry. Dlaczego nazywacie Mnie dobrym, kiedy nie wierzycie, że Ja jestem Bogiem? (Uhm.) Więc dlaczego nazywacie Mnie dobrym? Co skłania was do tego? Co was inspirowało, by to powiedzieć, kiedy wiecie, że tylko jeden jest dobrym, a mianowicie Bóg”.
„My wiemy, że nie bierzesz względu na dostojeństwo człowieka, ani na słowo lekarza. My to wiemy”. Próbowali. On rozpoznał tą obłudę. Rozumiecie?
71
On był doświadczany, by stwierdzić, na czym On stoi, rozumiecie, był doświadczany pod każdym względem, był doświadczany podobnie jak my jesteśmy doświadczani. Lecz w Nim nie było żadnego ustępowania. Absolutnie nie. To był Syn Boży.
A baranek był doświadczany i trzymano go czternaście dni. To były dwa sabaty, względnie dwa wieki. Jeden dla Żydów, bowiem oni składali baranka w ofierze — jako przedobraz; jeden dla pogan, którzy mieli prawdziwego Baranka, a wszyscy stali się doskonałymi wierząc w to, że ten Baranek przyjdzie. Lecz On był kuszony czternaście — względnie był doświadczany czternaście dni. On był Słowem.
I możecie badać Stary Testament i powiecie: „On potępia Nowy Testament”. Wy się mylicie. Stary Testament tylko świadczy o Nowym.
Pewien człowiek chciał mnie niedawno wyzwać i powiedział: „Co się z nim dzieje?” Powiedział: „Hm, on naucza nawet ze Starego Testamentu”. Kaznodzieja chrześcijanin — pomyślcie tylko o tym. Powiedział: „Stary Testament jest martwy i przeminął”. O, nie. O, nie. On jest po prostu nauczycielem; on pokazuje, co jest napisane na ścianie. Rozumiecie? To się zgadza.
72
Widzicie teraz, że był doświadczany czternaście dni; to był Chrystus. Zważajcie teraz, potem On został zabity w czasie wieczora — baranek miał być zabity. Chrystus umarł w czasie wieczora, po południu. I zwróćcie uwagę, potem on był również.
Krew miała być posmarowana na odrzwiach, rozumiecie, przy czym krew jest życiem zwierzęcia. „Będziesz spożywał mięso z niego; lecz jego krew, która jest życiem — wylej ją”. Rozumiecie? Miało to być — ta krew miała być posmarowana na nadprożu i odrzwiach domu, w którym była ta ofiara zaakceptowana. Chwała. Czym jest Życie? To Imię. On umieścił imię człowieka. Podchodzicie do drzwi i patrzycie się, by zobaczyć, jakie nazwisko jest napisane na drzwiach, zanim naciśniecie dzwonek. Rozumiecie? Krew była posmarowana na nadprożu drzwi jako przedobraz tej Ofiary, która była wewnątrz.
Znajdziemy teraz miejsce oddawania czci, właśnie poprzez to — przychodzi przez tą Krew. Zauważcie, krew na drzwiach wypowiadała to imię tego, co się działo — co było wewnątrz. Oni tam byli zebrani. Naszym miejscem oddawania czci, Barankiem, jest Słowo. My to wiemy.
73
Teraz 4. werset, zauważcie: „Nie zostawiajcie żadnego chleba, nie zostawiajcie niczego z tej ofiary” względnie nie przenoście tego z jednego wieku do drugiego.
Próbują iść z powrotem i mówią: „Otóż, my jesteśmy luteranami, my pragniemy przejść tutaj wyżej”. Musicie umrzeć dla wieku luteranów, aby się narodzić w wieku Wesleya. Musicie umrzeć w wieku Wesleya, aby się urodzić w wieku zielonoświątkowców. I musicie umrzeć w wieku zielonoświątkowców, rozumiecie, nie pozostawić niczego z tego, spalić to ogniem; ponieważ to i tak zostanie spalone jak łodyga, z której wychodzi ziarno pszenicy. Ta łodyga, denominacja, musi zostać spalona. Więc nie przynoście waszej denominacji do nowego Poselstwa. To jest to Słowo obecnie. Ona stała się denominacją — łodyga; ona je nosiła; to się zgadza; lecz Ono przeszło tutaj wyżej. Potem łodyga umarła. Ona była nosicielem — denominacja, lecz Słowo idzie prosto naprzód. Tak, Słowo idzie prosto naprzód.
74
Weźmy teraz 5. i 6. werset. Zważajcie: „Nie. . .” Weźmy teraz 5. i 6. werset:
„Nie będziesz mógł składać ofiary paschalnej w żadnej miejscowości z tych, jakie Pan, Bóg twój, ci daje”,
Pamiętajcie więc: „W żadnej z tych bram”. Pan pozwala wam mieć te denominacje, rozumiecie, „te bramy”.
„Tylko na miejscu, które Pan, Bóg twój, wybierze na mieszkanie dla swego imienia.”
To jest ta Brama, rozumiecie, to jest jedyne miejsce. W żadnej z tych bram, lecz Bóg ma Bramę.
75
Wy mówicie: „Każdego poranka wstępuję do bramy metodystycznej”. To jest kościół. „Każdego poranka wstępuję do bramy katolickiej”. Ach, ach. Otóż, Pan pozwala Swemu ludowi wchodzić do tych bram i wychodzić. Bóg ma lud w katolickim kościele, metodystycznym kościele, prezbiteriańskim kościele, u zielonoświątkowców — we wszystkich. Oczywiście, lecz nie. Wy nie oddajecie czci Panu w tej bramie. Rozumiecie? Lecz Pan ma określoną bramę. Chwała. On ma bramę.
„Tylko na miejscu, które Pan, Bóg twój, wybierze na mieszkanie dla swego imienia, składać będziesz ofiarę paschalną wieczorem”.
76
Kiedy Rebeka znalazła Izaaka? Kiedy Eliezer powołał ją, aby była oblubienicą? W czasie wieczora.
„W czasie wieczora będzie Światłość,
Drogę do Chwały znajdziecie z pewnością;
Na drodze wodnego chrztu jest dziś ta Światłość,
Pogrzebani w kosztownym Imieniu Jezus;
Młodzi i starzy, pokutujcie z wszystkich grzechów,
Duch Święty z pewnością wstąpi do was;
Światłość czasu wieczora przyszła
I faktem jest, że Bóg i Chrystus są jedno„.
To był początek tego. Otóż, ona pozostała ciągle dalej w Światłości Oblubienicy. Czy rozumiecie, co chcę powiedzieć?
77
Raczej zakończę tutaj i rozpocznę na nowo wieczorem, ponieważ nie chcę, abyście to zaprzepaścili. Rozumiecie? Nie, nie, jest to — jest to czas kolacji. Dobrze, mam tutaj zanotowanych wiele notatek. O, moi drodzy. Co myślicie o dzisiejszym wieczorze, czy byłoby to lepsze? Hę? Dobrze, jeżeli jesteście. Czy chcecie, żebym po prostu spróbował trochę dłużej? [Słuchacze mówią: „Amen” — wyd.] Więc kontynuujmy po prostu. W porządku, pójdźmy więc trochę dalej; będę się naprawdę śpieszył. Jak to było?
78
Zatem, gdzie mamy wejść? „Nie pójdziecie do żadnej z tych bram, które Pan Bóg dał wam, ale do bramy, do której Pan umieści Swoje Imię”. Nie idźcie do domu tej — do bramy, która jest drzwiami. Zgadza się? Bóg umieści Swoje Imię do tych drzwi, a wy nie powinniście. To jest brama, która prowadzi do miejsca oddawania czci, do świątyni. Wy tam nie wchodźcie z waszą ofiarą przez żadną z tych bram, lecz przez bramę, którą Pan Bóg obiera, by umieścić w niej Swoje Imię. Rozumiecie?
Otóż, czy On to uczynił? Gdzie jest ta brama? W ew. Jana 10, Jezus powiedział: „Jam jest tą Bramą — Drzwiami. Jam jest Drzwiami do Domu Bożego. Jam jest Drzwiami do owczarni”, nie do stajni z kozłami, lecz do owczarni. Rozumiecie? „Ja jestem Drzwiami do owczarni. I człowiek może wejść do tych Drzwi i być bezpieczny”.
79
A więc, moglibyśmy pozostać przy tym długi czas. Lecz by oszczędzić czas, On jest Drzwiami do tej owczarni. Pragniemy to teraz obserwować tutaj. Te cienie i przedobrazy są tutaj naprawdę widoczne, lecz ja bym. . . Jeżeli wezmę tą stronicę, to będę — zatrzyma was to na chwilę.
W porządku, zważajcie, to przynosi doskonale na widownię Jezusa Chrystusa. Bowiem cały Stary Testament jest przedobrazem Jego, wszystkie te święta, całe oddawanie czci, i wszystko inne. Otóż, mam tutaj zapisane, pod tą linią z miejscami z Pisma: „Wyjaśnij to”. Zająłbym tutaj dużo czasu, by wyjaśnić, jak te święta. . . Nawet ofiara śniedna była przedobrazem Chrystusa. Weźmy po prostu tą ofiarę.
80
Pewnego razu była pewna szkoła, nazywana szkołą kaznodziejów, względnie szkołą proroków; oni szkolili i kształcili proroków. I był tam autentyczny, powołany przez Boga prorok, który pewnego razu wyszedł, by ich odwiedzić. Otóż, oni mieli zamiar okazać temu staremu prorokowi trochę grzeczności, więc ktoś z nich wyszedł i nazbierał dużą ilość jarzyn myśląc, że to jest groch. Lecz były to trujące tykwie i on chciał ich tym nakarmić.
O, jak wiele pełnych seminaryjnych fartuchów mieliśmy już tego! Rozumiecie? To się zgadza. Oni coś gotują w garnku. Rozumiecie? Oni mają pełne metodystyczne fartuchy, pełne baptystyczne fartuchy, pełne zielonoświątkowe fartuchy. Lecz widzicie, oni są drugim porostem, tymi gałązkami, które mogą być odcięte z drzewa, rozumiecie, nie są w głównym krzewie winnym; rodzą cytryny, grejpfruty i tak dalej; nie pomarańcze, lecz wyznają, że są drzewem cytrusowym.
81
Zwróćcie znowu uwagę. Otóż, w tym — kiedy Eliasz nadszedł i spojrzał na nich, i zobaczył, że to były trujące tykwie, które uśmierciłyby każdego z nich — oni mówili: „Niestety, mamy śmierć w garnku”.
On powiedział: „Przynieście mi garść mąki”. I on wrzucił mąkę do tego i powiedział: „Teraz jest to dobre; jedzcie, ile chcecie”. Ona zmieniła śmierć w życie.
A ofiara z mąki, która była składana, by. . . Chrystus, On był tą Ofiarą śniedną; a mąka na ofiarę śniedną musiała być zmielona na szczególnych żarnach, które mieliły ją tak drobno, że każde ziarenko mąki było takie same, co wskazuje na to, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. On właśnie jest tą rzeczą, tym Słowem, które trzeba włożyć do waszej denominacji, a ona będzie żyła. Chrystus jest Słowem. To wszystko jest przedobrazem czegoś — świątynia, chleby pokładne, wszystko. Połamany koszer nakryty tacą był jego pokiereszowanym ciałem, czego Żydzi nie potrafią wyjaśnić, dlaczego to uczynili. Rozumiecie? I wszystkie te inne rzeczy były Jego przedobrazem.
82
Mając Go teraz przed oczyma, widzimy, że wszystkie denominacje i wyznania wiary pozostały w tyle, bowiem On jest czystym, nie zmieniającym się Słowem Bożym, które jest chlebem bez zakwasu — ew. Jana 1. To się zgadza. On jest Chlebem bez zakwasu. Więc gdy dodajecie to albo dodajecie tamto, jest to coś zakwaszonego, dodanego do tego, co wam pierwotnie było już dane.
Spójrzcie tutaj. Co uśmierca dzisiaj ludzi? Oni spożywają hybrydy. I kiedy to skrzyżujecie, uśmiercicie to. „O, to wygląda piękniej”. Na pewno. Skrzyżowane ziarno — płatki owsiane i wszystkie inne płatki zbożowe, które pochodzą z ziarna... Skrzyżowane ziarno: duże, wspaniałe, pięknie wyglądające łodygi i wielkie, grube kłosy — wyglądają dwukrotnie lepiej, niż inne. Lecz to jest śmierć. Nawet naukowcy to stwierdzili. Widzicie? Nie krzyżujcie tego; to was uśmierci.
83
Pozwólcie, że wam to teraz pokażę tutaj. Pewnego dnia podlewałem kwiaty na moim podwórku. A pani miała jakieś kwiaty hybrydy, które były zasadzone w małym naczyniu, w małej doniczce, przymocowanej na ścianie domu. Musimy podlewać te kwiaty co najmniej trzy razy lub cztery razy w tygodniu, bo inaczej uschną. A tam na podwórzu stała oryginalna roślina. Deszcz nie padał tam już sześć miesięcy i jest bardzo sucho. Jeżeli popada, to za dziesięć minut można zdmuchiwać pył. Lecz ta mała roślina, rosnąca tam na dworze jest po prostu piękniejsza i jaśniejsza, niż ta hybryda, która otrzymywała tyle wody. Jeżeli jej nie podlejecie wodą, to ona uschnie. Lecz skąd bierze tamta wodę?
I jeszcze inna sprawa, musicie ciągle chodzić i opryskiwać je co dzień lub dwa, by je uchronić przed mszycą. Jeżeli nie, to mszyca ją zniszczy, ona jest tak delikatna i miękka. Lecz żadna mszyca nie zabierze się do tej oryginalnej. Nie, nie. Ona podczołga się do niej i odchodzi z powrotem. Ta roślina jest oryginalna. Widzicie, co spowodowało to skrzyżowanie?
84
Ta sama rzecz jest w kościele. Oni próbują skrzyżować denominację ze Słowem, starając się osiągnąć to, aby Słowo mówiło to, co mówi denominacja. A kiedy tak czynicie, musicie ich opryskiwać i pielęgnować, a potem dawać im złote gwiazdki, aby chodzili na niedzielną szkółkę, i tym podobnie. To prawda. Kiedy narodzi się ze Słowa Bożego autentyczny chrześcijanin, jest twardy i szorstki; nie można go uśmiercić. Mszyca i inne rzeczy tego świata nie przeszkadzają mu. On jest orłem; on lata wysoko ponad tym, rozumiecie, szybuje w przestworzach. Rozumiecie? To jest prawdą. Nic.
85
Zwróćcie uwagę. Musimy teraz zrozumieć, że tutaj denominacja, wyznania wiary i cokolwiek, co zostało dodane z chleba z zakwasem, nie może się zmieszać z przaśnym chlebem. A Biblia przedstawia tutaj w przedobrazie w tym sakramencie wejścia do oddawania czci, że nie można zabrać nic z zakwasem, a Bóg to przyjmie.
Ty mówisz: „Ja jestem metodystą”. Wprost tutaj umierasz. „Ja jestem zielonoświątkowcem”. Umierasz.
Ja jestem Chrystusowym. To jest właściwe. Musisz na czymś stanąć. To się zgadza. Wy stoicie na czymś.
Churchil powiedział raz — podniósł dwa palce do góry i powiedział: „My jesteśmy — mamy zwycięstwo”. A Anglia stała za tym; oni wierzyli Churchilowi.
I wierzcie mi albo nie, dzisiaj do południa stoicie przy czymś. Jest tylko jedna rzecz, dzięki której możecie żyć i stać w jej obronie — jest to Chrystus, Słowo. Prawda.
86
Zauważcie, nic prócz Babilonu nie symbolizuje w Biblii denominacji. Babilon został założony przez Nimroda, a Nimrod był odszczepieńcem. I on tam miał grupę kobiet, były to podobno jego królowe, były to prorokinie. Oni nawet myślą, że stary Balaam wywodził się z tej grupy; oni tam mieli swoje korzenie i tak dalej, oddawali cześć bożkom, wiecie (a wielu z was znawców, którzy czytaliście „Dwa Babilony” Hislopa, i tak dalej, oraz historię kościoła) i jak oni postępowali. I oni mieli kobiety, które to czyniły, oraz kobiety — boginie i wszystko możliwe, a była to przymusowa religia. Wszyscy, każde miasto w okolicach Babilonu było zmuszone przychodzić do Babilonu, by oddawać cześć pod rządami Nimroda we wieży. Rozumiecie? To się zgadza. Oni byli zmuszani tak czynić aż do wieży Babel. Tam właśnie przyszło zamieszanie.
I takim właśnie jest kościół dzisiaj. „Jeśli nie chodzicie do niedzielnej szkoły, jeżeli nie czynicie tego, a daliście się skłonić do czynienia tego, tamtego i owego, to nie wchodzicie w rachubę”.
87
Tam daleko — w Tucson słuchają dzisiaj do południa; ja się kiedyś zastanawiałem. . . Zawsze przymuszałem ludzi: „Chodźcie do kościoła, bez względu na to, gdzie chodzicie”. I zobaczyłem, że ludzie odsuwali się jakoś do tyłu i poszli tą drogą. I ja pomyślałem: „Co się dzieje?”
Poszedłem do niektórych z nich. „Pierwszego dnia, kiedy tam przyjdziesz, będą do ciebie podchodzić: ,Przyłącz się do naszego kościoła'. Jeżeli się nie przyłączysz, to nie jesteś mile widziany”. Rozumiecie, rozumiecie? Jest to coś wmuszanego, jest wam to narzucane, rozumiecie, i to jest Babilon. Lecz w Chrystusie, przychodzisz na podstawie wyboru, nie z przymusu; twoje serce pulsuje w tobie.
Bóg powiedział: „Ja nie umieszczę Jego imienia w Babilonie”. Słuchajcie teraz uważnie. On nie może umieścić Swego Imienia w Babilonie — w kościołach. O, oni. Oni tam umieścili Jego Imię, lecz On nie.
88
Wy mówicie: „Otóż, bracie Branham. . .” Czekajcie, czekajcie, tylko siedźcie cicho; po prostu. Wy prosiliście mnie, abym pozostał dłużej. Tak jest. Rozumiecie? Rozumiecie? Zwróćcie zatem uwagę, oni tam umieścili Jego Imię, lecz On nie.
Otóż, On powiedział: „Tym miejscem, gdzie się spotkam z wami i przyjmę waszą ofiarę jest miejsce, gdzie Ja umieściłem Moje Imię. Wejdźcie przez tą bramę, tymi drzwiami, które Ja obrałem, by tam mieszkało Moje Imię. Tutaj możecie wejść”.
Otóż, oni twierdzą: „To jest Kościół Chrystusa”. W tym wyrażeniu jest jedno niewłaściwe — wypuszczono słowo „anty”. Uhm. Wszystko, czego On nauczał, oni się z Tym nie zgadzali: nowocześni faryzeusze.
89
Lecz musimy stwierdzić, gdzie on umieścił Swoje Imię, bowiem w Tym jest jedyna Jego obmyślana Brama. Amen. Chwała. Zważajcie. Gdzie On umieścił Swoje Imię? W Swoim Synu.
„O” — mówicie — „chwileczkę tylko, bracie Branham. To był Syn, nie Ojciec”.
Syn zawsze przyjmuje nazwisko swego ojca w każdym przypadku. Ja przyszedłem na tę ziemię pod nazwiskiem Branham, ponieważ mój ojciec nazywał się Branham.
Jezus powiedział: „Ja przyszedłem w Imieniu Mego Ojca, a wy Mnie nie przyjęliście”. Czy chcecie miejsce Pisma do tego? Ew. Jana 5, 43. Widzicie? „Ja przyszedłem w Imieniu Mego Ojca, a wy nie przyjęliście Mnie”. Zatem Ojciec nadał Synowi Swoje własne Imię, które brzmi Jezus. I On jest tą drogą; On jest drzwiami; On jest Domem; On jest tym, którego Bóg obrał, aby w Nim mieszkało Jego Imię. Bóg nie umieścił Swego Imienia we mnie; On nie umieścił Go w kościele; On nie umieścił Go u metodystów, baptystów, katolików; lecz On umieścił Je w Chrystusie — namaszczonym Emanuelu.
90
A to Imię jest w Słowie, ponieważ On jest Słowem. Amen. Czym On zatem jest? Wytłumaczone Słowo jest manifestacją Imienia Boga. Nic dziwnego. . . „Ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Mój Ojciec, który jest w niebiosach objawił ci, Kim Ja jestem. I na tej skale Ja zbuduję Moje miejsce oddawania czci, a bramy piekielne nie mogą go zburzyć”. Amen. O Kościele żyjącego Boga, stój mocno na fundamencie Jezusa Chrystusa tylko. Możesz śpiewać pieśń, lecz jeśli nie jesteś w Chrystusie — Słowie, to jesteś na grząskim, ruchomym piasku. „Lecz na tej skale” — Chrystusie — „Moim Słowie!”
91
On przyniósł luterańskie poselstwo, a oni z niego zrobili denominację. Ono rosło — ten podnóżek. Potem On rozwijał jego wzrost do stadium nóg — metodyści, i tak dalej. Oto, gdzie On zbudował Swój kościół, na Swoim Słowie. Otóż, On nie jest tylko stopą albo tylko udem; On jest ciałem; a obecnie jest tą szczytową częścią. Czy zauważyliście, że w piramidach — z tym, że ja nie głoszę teraz religii piramid.
Lecz pierwsza Biblia, która została kiedykolwiek napisana, była napisana na nieboskłonie — zodiak. [Puste miejsce na taśmie — wyd.] Czy zwróciliście na to uwagę. On rozpoczyna się panną, pierwszą figurą w zodiaku. Ostatnią figurą jest Leo — lew. On najpierw przyszedł przez dziewicę; następnym razem On przychodzi jako lew z pokolenia Judy. Tuż przedtem jest wiek raka, skrzyżowanych ryb, i wszystkie inne wieki. Gdybyśmy mieli czas przebrać to, co mamy w świątyni.
92
A piramida — będąc w tych fundamentach i idąc do królewskiej komory — tuż przedtem, nim dojdziesz do siódmej ściany, jest tam mała tablica powitalna, gdzie wychodzi posłaniec, by cię przyprowadzić do króla (posłaniec Jan Chrzciciel, który przedstawił Króla). Lecz Kamień Szczytowy został odrzucony. Kamień ze Scone (kamień, na którym koronowano kiedyś szkockich królów — tł.) czy cokolwiek to jest, oni nie wiedzą, gdzie się znajduje, ponieważ jest to odrzucony kamień. Lecz to jest kamień, który nakrywa całą tą sprawę — który kształtuje to w postać piramidy na przestrzeni wszystkich siedmiu wieków kościoła. Dodajcie łaskę, dodajcie to, dodajcie to — jest siedem jej części składowych, ostatnią jest Chrystus. Dodajcie to do waszej miłości, dodajcie łaskę do waszej łaski, dodajcie coś innego i coś innego, aż dojdziecie do Chrystusa, będącego Kamieniem Szczytowym — „Jam jest Drzwiami”.
93
Otóż, jako syn zawsze przychodzi w imieniu swego ojca — każdy syn przychodzi w imieniu swego ojca. A Jezus powiedział: „Ja przyszedłem w Imieniu Mojego Ojca”. Jak zatem brzmi Imię Ojca? Jakie Imię ma Syn? On powiedział: „Jeszcze maluczko, a świat Mnie już więcej nie zobaczy, lecz wy Mnie zobaczycie”. On przyszedł w postaci Ducha Świętego — ten sam Jezus. Dlatego właśnie oni oddawali cześć wołając: „O, Jezu”. Rozumiecie? Widzicie? Ojciec, Syn i Duch Święty: To jest Pan Jezus Chrystus. To wszystko. „Ja przychodzę w Imieniu Mego Ojca, a wy nie przyjęliście Mnie”.
94
Nuże, przypomnijcie sobie, On dodaje tutaj również i ostrzega nas: „Inni przyjdą” — denominacja, wyznania wiary. „Oni przyjdą w ich imieniu, a wy ich przyjmiecie, ale nie przyjmiecie Mnie — Słowa, które zostało potwierdzone i udowodnione przed wami”.
Jakim On był wówczas, takim On jest i dzisiaj. Nie przeoczcie tego, słuchacze w całym kraju. „Inny przyjdzie, jakiś kościół, a wy uwierzycie temu, ponieważ możecie po prostu postępować jakkolwiek. Ja tego nie potwierdzę”. On nigdy w żadnym czasie nie potwierdził czegokolwiek w żadnym kościele, będącym poza tym Poselstwem, które im było dane: usprawiedliwienie w czasie Luthra, poświęcenie w czasie Wesley'a, przywrócenie darów w czasie zielonoświątkowców. Zapytajcie się o to. A z chwilą, gdy uczynili z tego denominację, umarło to zaraz. Przebadajcie Pismo Święte.
95
Lecz On powiedział: „Ja wybiorę miejsce, aby tam mieszkało Imię Moje”. To Imię brzmi Jezus, a Jezus jest Słowem — ew. Jana 1. r. Czy się to zgadza? To jest miejsce oddawania czci: w Chrystusie — Słowie. „Ja
przychodzę w Imieniu Mojego Ojca„.
Prorok powiedział: „Jego Imię będzie nazwane Emanuel”. Jest to u Mateusza 1. 23, jeśli to chcecie zanotować. Jezus, Jahwe, Zbawiciel!
Następny, 5. werset pokazuje, że On jest drzwiami. Obecnie jest wiele innych niewidzialnych dowodów — ta brama i Imię, i miejsce. Można udowodnić, że istnieje tylko jedno Miejsce, na którym Bóg spotyka się z człowiekiem, oddającym cześć, a mianowicie kiedy on jest w Chrystusie.
Obecnie mamy pytanie: „Jak dostaniemy się do Niego?” Otóż, to może trochę uszczypnie, lecz wiecie, podobnie jak bierzecie lekarstwo, jeżeli ono nie jest dla was przykre, to wam nic nie pomoże. Rozumiecie, rozumiecie?
96
Otóż, luteranie chcieli wejść do środka w jeden sposób — przez przyłączenie luterańskiego kościoła. Metodyści chcieli wejść do środka przez krzyczenie. Zielonoświątkowcy chcieli wejść do środka dzięki mówieniu językami. Lecz to jeszcze nie to. Rozumiecie? Nie, to są dary i tak dalej. Lecz 1. Koryntian 12. mówi: „Przez jednego Ducha.” — Ducha Bożego, który jest Dawcą życia dla Słowa, dla Nasienia, by potwierdzić to Nasienie na ten sezon. Rozumiecie?
Oto nasienie metodystycznego wieku leży tam; jest potrzebny Duch Święty, aby to nasienie przyszło do życia i aby oczyścić kościół przez poświęcenie. Luther tego nie głosił, ponieważ on tego nie wiedział. Zielonoświątkowcy chcieli mówić językami, by zostały przywrócone dary. Każdy twierdzi: „To jest to. To jest to”. Rozumiecie?
97
Lecz przez jednego Ducha jesteśmy wszyscy wechrzczeni w jedno Ciało, a tym Ciałem jest rodzina, rodzina Boża. I to jest dom Boży, a domem Bożym jest Imię Jezus Chrystus. „Imię Pańskie jest mocną wieżą, sprawiedliwy ucieka się do Niej i jest bezpieczny”.
Zatem, jak chcecie wejść do środka mając tytuł? Jak będzie przyjęty wasz czek, kiedy mówi: „Zlecenie kaznodziei, doktora, usługującego”? Rozumiecie, widzicie? Możesz być kaznodzieją, doktorem, usługującym. Lecz Imię Pana brzmi: Jezus Chrystus. Rozumiecie?
„Ja obrałem umieścić Moje Imię na Drzwiach domu, gdzie Mi oddają cześć, bowiem Moja rodzina będzie tam zgromadzona pod Krwią, tak jak było w Egipcie; wszyscy, którzy byli na zewnątrz, pomarli. A wewnątrz nie było chleba z zakwasem. W Tym nie ma żadnej denominacyjnej mikstury. „W Moim domu, Moje dzieci, zrodzone z Moich genów.” Amen. Chwała Bogu! „Moje geny są w nich. (Moi drodzy!) Ja włożyłem Moje Słowo do nich. Ja napiszę Je na tablicach ich serc. To jest moja rodzina, która jest rodziną Ciała Jezusa Chrystusa: rodzina. I tymi drzwiami wejdziecie do środka, nie przez metodystów, baptystów, zielonoświątkowców, lecz Drzwiami, w których Ja umieściłem Moje Imię”. Nie są to metodyści. Bożym Imieniem nie są metodyści. Bożym Imieniem nie są baptyści. Bożym Imieniem nie są zielonoświątkowcy. Bożym Imieniem nie są katolicy. Trzymajcie się zatem z dala od ich drzwi. Rozumiecie? Rozumiecie! Rozumiecie!
98
„Lecz na miejscu, które Ja obrałem, aby tam mieszkało Moje Imię”. Otóż, nie ma innego miejsca podanego w Biblii, gdzie Bóg kiedykolwiek umieścił Swoje Imię; tylko w Jezusie Chrystusie; bowiem On jest Synem Bożym, noszącym Imię Boga, a Bóg ma ludzkie Imię. „I nie ma innego imienia danego pod niebem, przez które moglibyście być zbawieni”. Nie dbam o to, czy jesteście metodystami, baptystami, prezbiterianami, czy macie katechizm, względnie cokolwiek chcecie czynić; tylko przez Imię Jezus Chrystus, bowiem każde kolano się skłoni i każdy języka wyzna, że On jest Panem. Oto, jak wejdziecie do środka.
A jeśli zostaliście tylko ochrzczeni w wodzie, a potem zaprzeczacie Słowu, to jesteście bękartami; wasze urodzenie nie było właściwe. Wy twierdzicie, że Mu wtedy uwierzyliście, a zapieracie się Go.
Jak mógłbym się zapierać mojej rodziny, kiedy. . .? Jak mógłbym zaprzeczyć temu, że Charles Branham był moim ojcem? Test krwi zaraz to pokaże. Rozumiecie? Uhm.
99
Moje postępowanie i potwierdzenie Bożego Słowa w moim życiu pokazuje, czy jestem dzieckiem Bożym, czy nie. Otóż, istnieje tylko jedno Boże miejsce. Czy to pojmujecie? Jedyne miejsce, na którym Bóg przyjmie waszą ofiarę (bez względu na to, jak szczerymi jesteście) jest w Chrystusie.
I pamiętajcie. Wy mówicie: „Otóż, ja uwierzyłem; ja też wszedłem do środka”. Pamiętaj, Biblia mówi. Ty mówisz: „Otóż, Biblia mówi: ,Kto wierzy, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym, jest zbawiony — będzie zbawiony”.
Ona tak mówi, lecz pamiętaj, że jest również napisane — także jest napisane: „Żaden człowiek nie może nazwać Jezusa Chrystusem, jedynie przez Ducha Świętego”. Rozumiecie? Możesz mówić, że On jest, lecz nie jest, dopóki Sam Duch Święty, który daje Życie Słowu, nie udowodni przez potwierdzenie, że jesteś synem Bożym. Tak mówi Pismo Święte.
100
„Miejsce, które obrałem, aby tam mieszkało Moje Imię. Nie będziecie oddawać czci w żadnej innej bramie, jedynie w tej bramie, w której umieściłem Moje Imię; wtedy was przyjmę; jesteście Moją rodziną”.
Otóż, rodzina Boża słucha nakazów Ojca rodziny. A „On jest Księciem Pokoju, Potężnym Bogiem, wiekuistym Ojcem; Jego władza i panowanie nie będzie miało końca; władza będzie na Jego ramieniu”. I On jest Gubernatorem, Królem, Emanuelem, Pierwszym, Ostatnim, Księciem Pokoju, Potężnym Bogiem, wiekuistym Ojcem. Każde z Jego dzieci jest posłuszne każdemu Słowu według Jego nakazów, ponieważ oni są Jego częścią.
101
My mieszkamy w naszym domu jako Branhamowie. Wy mieszkacie w waszym domu Kowalskich — jako Kowalscy.
A w domu Bożym żyjemy dzięki Słowu Bożemu, i to każdemu Słowu, które wychodzi z ust Bożych, i nie będziemy słuchać żadnego innego oszustwa. Rozumiecie? „Będziecie spożywać przaśny chleb, w każdym wieku kościoła, po prostu taki, jaki Ja wam daję”. Lecz nie próbujcie iść z powrotem i wtrącać tamto do Tego, ponieważ to przeszło do łodygi. „Weźmiecie kości i wszystko, co pozostało z ofiary, i spalicie to”. Skończyło się, wiek kościoła przeminął; poszliśmy dalej; jesteśmy obecnie w innym wieku. Amen.
„Miejsce, które obrałem, by tam mieszkało Moje Imię”. O, moi drodzy, 1. Koryntian 12.
102
Zwróćcie uwagę — Efezjan 4, 30:
„A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani (do kolejnego nabożeństwa ewangelizacyjnego?) na dzień odkupienia.
A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia„.
Zważajcie teraz. Zastosujmy to do naszej lekcji z Pisma Świętego. Potem raczej odejdziemy; uważam, że zbyt długo wyczerpuję słuchaczy. Tak, jest. Ludzie powstają i odchodzą do domu, widzicie, ponieważ muszą ugotować obiad. I może chcą się z kimś spotkać. Oni się nie spodziewali, że przyjdą tutaj i będą słuchać cały dzień. Rozumiecie? Lecz spójrzcie, wy wiecie, że. . .
103
Ben — o, ja mam kontynuować? Niech ci Bóg błogosławi. Dziękuję ci, bracie Ben. Ja ciebie miłuję, bracie Ben.
Gdybyście wiedzieli, co wycierpiał ten chłopak za nas w tej wojnie; on był niemal rozstrzelany na kawałki i na skutek wybuchu, i wszystko możliwe. On to wszystko przeżył w swoim życiu, lecz Bóg pobłogosławił go. On pozostał wiernym. Jego żona opuściła go, uciekła i wyszła za mąż ponownie, i zabrała jego dzieci. O, moi drodzy, po prostu nie potrafię o tym rozmyślać.
Lecz, tak czy owak, niech ci Bóg błogosławi, bracie Ben.
On leży w tej chwili i ma w ciele pełno szrapneli, które naciskają na jego nerwy, i wszystko możliwe. Właśnie — mielibyście znać przeszłość Bena. Rozumiecie? Boże, błogosław tego młodzieńca. Tak.
„. . . którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia”.
104
Zważajcie. Może to teraz trochę uszczypnie, lecz zwróćcie uwagę. Nie poróżnijcie się ze mną. Przypomnijcie sobie tylko.
Kiedy Izrael spojrzał kiedyś na te drzwi, na których była krew, to imię (krew, życie), i weszli do środka pod tą krew, to oni już nie wyszli aż do momentu, kiedy wyszli z Egiptu. „Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, przez którego wchodzicie do środka i nie wychodźcie więcej aż do dnia, kiedy zostaniecie wykupieni”. Rozumiecie?
Otóż, Biblia ma zawsze rację. On umieszcza tam słowa, a wy musicie Je umieścić tam, gdzie one należą, aby utworzyły cały obraz odkupienia. Rozumiecie, rozumiecie?
„A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia”. (aż będziecie odkupieni)
105
Ty jesteś zapieczętowany we wnętrzu; jesteś pod Krwią. Już więcej nie wychodzisz. A zatem czym jesteś? Bożym synem w Bożej rodzinie, zapieczętowanym Duchem Świętym. Diabeł nie może cię tknąć i gdyby musiał, bowiem ty jesteś martwym; twoja stara część, stary małżonek jest martwy i ty jesteś pogrzebany, a twoje życie jest ukryte przez Chrystusa w Bogu, i jesteś zapieczętowany Duchem Świętym. Jak on mógłby cię tknąć? Jak mógłbyś wyjść na zewnątrz? Ty tam jesteś. Chwała. Ja to teraz zostawię; tyle wystarczy, żebyście wiedzieli, o czym ja mówię.
106
Potem jesteś nowym stworzeniem, nie dla denominacji, lecz dla Słowa. Jesteś stworzeniem ze Słowa. Ponieważ kamień węgielny został włożony do ciebie przed założeniem świata. Byliście predestynowani, by być synami i córkami Bożymi.
A na ten kamień został włożony kolejny kamień i kolejny kamień w każdym wieku, by potwierdzić to Słowo, które się wyłania, dokładnie tak, jak czynił w Swoim wieku Jezus, który jest Kamieniem Szczytowym tego wszystkiego. W Nim znajdował się każdy wiek. W Jezusie był Mojżesz. W Jezusie był Dawid. W Jezusie byli prorocy. Czy się to zgadza? Spójrzcie na Józefa, był sprzedany za niemal trzydzieści srebrników, wrzucony do jamy, miał być martwy, potem go wyciągnęli; odszedł i przyszedł do Faraona i potem stanął po jego prawicy. Spójrzcie, dokładnie, Jezus był — Mojżesz — Józef był w Jezusie.
A kiedy On przyszedł, On był pełnią królów, proroków, alleluja, Bóstwo odpoczywało cieleśnie w Nim. On przyszedł, by wykupić stąd Oblubienicę, Arcydzieło, Mistrzowskie Dzieło, które mówi szatanowi, że.
Gdy on mówi: „Dni cudów przeminęły. Nie ma takich rzeczy, o jakich ty mówisz”.
„Idź precz ode mnie, szatanie”. Rozumiecie? Widzicie, Arcydzieło stojące w ogrodzie.
107
Pewnego razu Kamień Szczytowy powróci, Głowa tego wszystkiego, i przyjmie Oblubienicę do Siebie; bowiem kobieta została wyjęta z mężczyzny, jest częścią mężczyzny. Każdy. Geny mężczyzny, które tworzą kobietę, są w kobiecie. I tak właśnie Słowo Boże jest w kościele; to czyni kościół Oblubienicą. Nie denominacja; ona jest z diabła — każda z nich. Ja nie nazywam tak tych ludzi w niej; są to biedni, zwiedzieni ludzie, jak powiedział Jezus: „Ślepy prowadzi ślepego”. I On nie mógł ich wywołać.
A oni rzekli: „Otóż, ty się urodziłeś z cudzołóstwa. Kto ci mówi, do kogo masz iść. Jaka szkoła, które seminarium uznało ciebie? Oto, my mamy Mojżesza. My jesteśmy.”
On powiedział: „Gdybyście znali Mojżesza, znalibyście i Mnie”.
Bo Mojżesz pisał o Nim w swoich czterech księgach: „Pan Bóg wasz wzbudzi wam Dawcę Słowa, Proroka, podobnego do mnie, a kto nie będzie słuchał tego proroka, zostanie wykorzeniony spośród ludu”. To było wszystko w tej sprawie. I czym On jest? Słowem. A czym Ono jest? Niech nie zostanie nic zakwaszonego w. Po prostu nie dodawajcie nic zakwaszonego do Tego. Nie dodawajcie żadnego wyznania wiary, żadnej denominacji, bowiem ona jest zanieczyszczona natychmiast, wasza ofiara jest skończona.
108
Pośpieszmy się teraz, szybko, abyście mogli iść na obiad.
Zważajcie. Więc potem jesteś synem Bożym w domu Bożym; jesteś częścią Bożej ekonomii. Rzymian 8, 1: „Dlatego nie masz żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie”. Bowiem oni są martwi dla świata i żyją z Nim, żyją w tym obecnym czasie, wypełniając Słowo, do którego ich Bóg użył, przeznaczył ich, umieszczając ich imiona w tej Księdze Oblubienicy. A kiedy te Wody przychodzą na to nasienie, które jest w sercu, sprawiają, że ono rośnie w Oblubienicę Chrystusa. O, moi drodzy. Jest to tak doskonałe, jak tylko może być. W każdym wieku tak było.
109
Luteranie w wieku usprawiedliwienia — ono wyrosło do stadium stóp. Wesley — w wieku poświęcenia. Zielonoświątkowcy w wieku ramion — uczynki i czyny, i tak dalej; musieli być kalwinistami albo musieli być arminianami; musieli być legalistami. Lecz obecnie przychodzimy do głowy — do Kamienia Szczytowego. „Łaska. Łaska” — wołał Kamień Szczytowy.
Co woła Kamień Szczytowy? „Łaska. Łaska”. Przeszliśmy ze śmierci i wyznania wiary do żywego Słowa żyjącego Boga. To jedyny obmyślany przez Boga plan dla Jego wieku! Jego synowie są ożywieni Duchem Świętym tak jak iskierka, która jest zapalona przez coś, aby została ożywiona. I siedzą teraz na niebiańskich miejscach w teraźniejszym czasie, już ożywieni i podatni na każdą obietnicę ze Słowa. Co to potem sprawia? Ty jesteś częścią Bożego genu, częścią Słowa, tak jak inni ludzie są częścią Bożego Słowa. Siedzicie razem i manifestujecie całe Ciało Chrystusa, ponieważ nie ma wśród was żadnego kwasu. (Czy rozumiesz, o czym On mówi, bracie Brown?) Nie ma wśród was kwasu, tylko czyste Słowo; siedzicie na niebiańskich miejscach w drzwiach, w których On umieścił Swoje Imię — w Jezusie Chrystusie.
110
Nie ma wśród was kwasu, to przynosi całą pełnię Bóstwa cieleśnie pomiędzy was. Nie mogło się tak stać w wieku Luthra, nie mogło się tak stać w wieku Wesley'a, nie mogło się tak stać w zielonoświątkowym wieku; lecz w dniach, kiedy Syn człowieczy zostanie zamanifestowany, objawiony, przyprowadzi Kościół z powrotem i wprowadzi całe Bóstwo Boga między Swój lud, pokazując te same widzialne znaki i manifestując Samego Siebie, tak jak On czynił na początku, kiedy był zamanifestowany na ziemi w postaci Proroka Bożego (O, chwała!), obiecanego u Malachiasza 4, obiecanego przez pozostałe miejsca Pisma Świętego. Gdzie oddajecie Bogu cześć? Siedząc w domu Bożym, w obecnym czasie.
111
Teraz szybko, spójrzmy teraz naprawdę szybko, a potem zakończymy za około — za dziesięć minut odejdziemy stąd, jeżeli Pan pozwoli.
Spójrzmy teraz na niektórych, którzy zostali ożywieni w tym domu Bożym w ich wieku.
Enoch! (Za dziesięć minut wyjdziemy stąd, jeżeli potraficie jeszcze tak długo wytrzymać). Spójrzcie, Enoch był żyjącym Słowem Boga w jego czasie; on był prorokiem.
Prorok jest Bożym zwierciadłem. Ilu z was to wie? Zwierciadło nie odzwierciedla samo siebie; zwierciadło nie jest tym odzwierciedleniem. Musi być jakieś światło, które pada na zwierciadło, aby mogło nim świecić. Zatem prorok jest wybranym naczyniem Bożym, które nie może odzwierciedlać niczego innego, lecz on jest w dokładnej zgodności z tym odzwierciedleniem, z Bogiem, by odzwierciedlać obraz Chrystusa, Słowa, rozumiecie, nic innego nie może to czynić. Ty jesteś zwierciadłem; dlatego właśnie prorok musiał zjeść te książeczki. Dlatego On musiał zjeść ten zwój. On musiał odzwierciedlać Słowo na dany wiek. Czy to pojmujecie?
112
Obserwujcie Enocha — doskonałe Boże zwierciadło w przedobrazie. Kiedy Bóg zakończył w nim Swoje dzieło, On go po prostu przemienił, rozumiecie, zabrał go do góry. Ta mechanika, którą on odzwierciedlał, stała się dynamiką dzięki Duchowi Świętemu i zabrała go do góry.
Tak samo było w dniach Elizeusza. Elizeusz — nawet w jego kościach było to odzwierciedlenie. . . Reflektor Boży w jego ciele, w którym zostało zamanifestowane Słowo Boże. Oni położyli martwego człowieka na te kości; on wyskoczył i znowu żył.
My jesteśmy ciałem z Jego ciała i kością z Jego kości, jak długo jesteśmy Oblubienicą Chrystusa. Czy temu wierzycie? Dobrze. On umarł za nas i my umieramy samym sobie i jesteśmy pogrzebani w Jego Imieniu, abyśmy już więcej nie byli z tego świata, lecz w Nim, z którego się wszelka rodzina w niebie i na ziemi nazywa — z Jezusa Chrystusa. Jest to u Efezów 1, 21 (Efez. 3, 15. — tł.) Bo zarówno w niebie — rodzina w niebie. Jak nazywa się ta rodzina w niebie? Jezus. Jak nazywa się ta rodzina na ziemi? Otóż, jest to dom Boży, w którym jest ta Krew. Czy się to zgadza? To są te Drzwi, to jest ta Brama, to jest miejsce, gdzie On umieścił Swoje Imię, a to Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami. Jest to Słowo odzwierciedlające się i promieniujące z tego wieku, w którym żyjecie. Tym właśnie On był; tym właśnie był Mojżesz; tym właśnie był Jakub; tym właśnie była reszta z nich: promieniowaniem tego Słowa Bożego — reflektorem, przez który Bóg odzwierciedlał Samego Siebie. I przychodzimy do tego doskonałego Obrazu Boga, Jezusa Chrystusa, Bożego Arcydzieła; On został uderzony, aby mógł wziąć za Oblubienicę pozostałych, którzy byli Jego reflektorem.
113
Mojżesz był w Nim. Jozue był w Nim. A jeśli jesteście w Nim, byliście w Nim przed założeniem świata jako rodzina Boża. Cierpieliście razem z Nim, umarliście razem z Nim, poszliście na krzyż razem z Nim; a obecnie jesteście ciągle z Nim, siedząc na niebiańskich miejscach, świecąc światu Poselstwem na ten wiek, jako Światłość świata. „Wy jesteście Światłością świata”, lecz jeżeli jesteście ukryci pod denominacyjnym korcem, jak Ją ludzie zobaczą? Przez wasze tradycje uczyniliście tą Światłość bezskuteczną. Przez próbowanie, wy członkowie denominacji, usiłujecie trzymać tą Światłość z dala od waszego kościoła; wy nie wejdziecie ani nie pozwolicie wejść innym. Amen.
Zatrzymajmy się po prostu. Moi drodzy, mam tego tutaj zbyt dużo. My — po prostu nie będziemy. . . O, moi drodzy. Pozostało nam jeszcze pięć minut.
114
Czy widzicie, Kto jest drzwiami? Gdzie Bóg umieścił Swoje Imię? W Jezusie. Jak wejdziecie do Jego Imienia? Jak się tam dostaniecie? Przez to, że tam zostaniecie wechrzczeni. Czym? Wodą? Duchem Świętym! Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest — to jest chrzest Duchem Świętym.
Chrzest wodny umieszcza was tylko do społeczności z ludźmi, którzy poznają, że przyjęliście Chrystusa. To jest Prawdą. Lecz chodzi o chrzest Duchem Świętym. Ja mogę wzywać nad wami Imię Jezus i ochrzcić was; to tego i tak nie dokona.
Lecz kiedy raz Duch Święty — to naprawdę autentyczne Słowo wejdzie do ciebie (Słowo — Jezus), wtedy, bracie, to Poselstwo nie jest potem dla ciebie tajemnicą. Ty Je znasz, bracie; Ono się całkiem rozjaśniło przed tobą. Alleluja. Chwała Bądź Bogu. Amen.
„Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie.
I wykupił zbawienie me.„
Drogi Boże, ja się modlę, żebyś Ty uzdrowił tych ludzi, Panie, i przywrócił zdrowie każdemu z nich, w Imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
O! Miłość! O!
„Odkąd przez wiarę ujrzałem ten strumień, Zasilany Twoimi broczącymi ranami (z tego Arcydzieła)
Odkupiająca miłość stała się moim tematem.„
115
Jak możecie. Bóg jest miłością. „Kto miłuje, z Boga jest”. Boską, świętą miłością, nie miłością skalaną. Czystą, nieskalaną, świętą miłością, miłością Boga, Słowa. „Twoje prawa ukryłem w moim sercu, abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie”, o moi drodzy, tak wołał Dawid. Czy On nie jest cudowny? Czy Go nie miłujecie?
Zatem, istnieje Droga, czysta, święta Droga — jedyne miejsce, na którym Bóg będzie się spotykał z tobą. Nie dlatego, że mówisz: „Boże, ja jestem dobrym metodystą. Ja jestem dobrym baptystą. Ja jestem dobrym zielonoświątkowcem”. Nie. Dlatego, że jesteś w Jezusie — Słowie, w tej części Słowa, które jest zamanifestowane dzisiaj, w tym Poselstwie dla dzisiejszego czasu, nie dla czasu Luthra, Wesleya, zielonoświątkowców; lecz twój Jezus, to odzwierciedlenie, które doszło do tego. Nie możesz powracać do tamtego; byłoby to dodawaniem zakwasu do twego świętego Chleba, ponieważ „Nie samym Chlebem żyć będzie człowiek, lecz każdym Słowem, wychodzącym z ust Bożych w Jego czasie”.
116
O przyjdź, Panie Jezu, wielki Kamieniu Szczytowy! Patrzcie, leżał tam w prochu luteranów, którzy umarli w czasach męczenników; patrzcie na tych metodystów.
Ci zielonoświątkowcy i tak dalej, przychodzą teraz. To jest naprawdę dziwne, że przychodzą.
Wy Zbory Boże odeszliście i zorganizowaliście się w tej właśnie rzeczy, z której was Bóg wyprowadził. Wy powróciliście zaraz jak świnia do swego walania się w błocie.
Wy zjednoczeni unitarianie, starzy J. C. — Zielonoświątkowe zbory Jezusa Chrystusa. Jedni stoją w obronie kolorowej rasy i rozdzieliliście się z powodu segregacji, wy, którzy to zrobiliście, a potem zjednoczyliście się i nazywacie się „Zjednoczeni”, a potem zorganizowaliście się i awanturujecie się z powodu Zborów Bożych? „Jako pies wraca do swoich wymiocin”. Jeżeli te wymiociny przyprawiły psa o mdłości po pierwszy raz, czy one nie przyprawią go o mdłości po raz drugi? Zmieńcie swoją dietę, porzućcie denominacyjny pokarm na rzecz Słowa i żyjcie z Chrystusem. Wstyd wam.
„Ja mam Ojca tam po drugiej stronie,
Ja mam Ojca tam po drugiej stronie,
Ja mam Ojca tam po drugiej stronie,
Na drugim brzegu.
Pewnego jasnego dnia odejdę i zobaczę Go,
Pewnego jasnego dnia odejdę i zobaczę Go,
Pewnego jasnego dnia odejdę i zobaczę Go,
Na drugim brzegu.
O, czy to nie będzie szczęśliwe spotkanie,
Czy to nie będzie. (Słowo idzie do Słowa) spotkanie,
(Kiedy Oblubienica idzie do góry, Słowo za Słowem), szczęśliwe spotkanie
na drugim brzegu.
O, ten świetlany dzień może nastać jutro,
Ten świetlany dzień może nastać jutro,
Ten świetlany dzień może nastać jutro,
na drugim brzegu„.
Wy mówicie: „Czy tak myślisz, bracie Branham?”
117
Absolutnie! Kiedy luteranie z tamtego wieku, wesley'anie z ich wieku, zielonoświątkowcy z ich wieku (ci prawdziwi, nie ci z denominacji); bo zielonoświątkowcy, którzy dodali zakwas (ich denominacji), umarli. Lecz to prawdziwe Słowo porusza się naprzód, rozumiecie. Dokładnie tak, jak Jezus powiedział: „W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec jest we Mnie, i Ja w was, a wy we Mnie”. To wszystko jest Słowem!
„O, czy to nie będzie szczęśliwe spotkanie, (kiedy Jego synowie zgromadzą się u Jego bramy) Czy to nie będzie szczęśliwe spotkanie, Czy to nie będzie szczęśliwe spotkanie, Na drugim brzegu”.
118
Otóż, zborze, ja teraz nauczam. Lecz pamiętajcie, kiedy odejdziecie stąd, zacznijcie teraz wychodzić z tej łuski; wy idziecie do stadium ziarna. Lecz leżcie w Obecności Syna. Nie dodawajcie do tego, o czym mówiłem, nie ujmujcie z tego, o czym mówiłem. Bowiem ja mówię Prawdę, na ile Ją znam, jak mi Ją podał Ojciec. Rozumiecie? Nie dodawajcie do Tego, mówcie tylko to, co ja powiedziałem.
Chodzi głównie o to: Mówcie po prostu ludziom, by przyszli i szukali Pana Jezusa. A potem wy leżcie sami w Jego Obecności; zakochajcie się w Nim po prostu — „O, Panie Jezu, Synu Boży, Ja ciebie miłuję. Uczyń moje serce czułym, Panie. Usuń ze mnie wszelką nieczystość i miłość do tego świata i pozwól mi żyć święcie przed Tobą w tym obecnym świecie”.
Pochylmy nasze głowy do modlitwy. Zobaczmy teraz, czy wybraliście kogoś, aby rozpuścił to nabożeństwo w modlitwie? Względnie — ja się będę modlił. Bądźcie naprawdę pełni czci.
119
Drogi Boże, dziękujemy Ci, że otrzymaliśmy nasz duchowy pokarm. Dziękujemy Tobie, Panie, że witamina Słowa pomaga rosnąć synom Bożym. Ona nie oddziałuje na żaden inny charakter, tylko na synów i na córki Boże. Więc my Ci za Nie dziękujemy. I modlimy się, Boże, abyśmy skorzystali z tego, abyśmy Ci nie tylko dziękowali. My Ci za To dziękujemy, lecz obyśmy się posłużyli tą mocą, by przekonywać miłością ludzi, aby wierzyli w naszego Boga — tych krnąbrnych, grzeszników, kobiety, mężczyzn, chłopców, dziewczyny w tym wieku.
Widzimy, Panie, że mentalny stan, ten nerwowy wiek, w którym żyją ludzie, skłania ich — z ich własnych umysłów, by dokładnie wypełniali to, co Pismo Święte mówi i obiecało: te straszne, ohydne stworzenia, podobne do szarańczy, przyjdą na ziemię, by nękać te kobiety, które sobie strzygą włosy — one będą miały długie włosy, jak kobieta. I różne okropne widoki, które oni będą mogli oglądać, Panie, w tym umysłowym stanie iluzji, w którym się znajdują, i potem będą wołać do gór i skał. Kobiety, które pieszczą psy i koty, a nie wychowują dzieci, by uczcić Ciebie. Te, którym Ty dałeś dzieci i one je poczęły, a potem wypuszczają je na ulice, by sobie robiły, co chcą. Nic dziwnego, że Ty powiedziałeś, Panie, kiedy Ty szedłeś na krzyż: „Potem oni zaczną krzyczeć do skał i gór, aby na nich spadły”.
120
Widzimy, że wszystkie inne sprawy posuwają się wprost do tego czasu. Widzimy, że Pismo Święte jest potwierdzane, udowadniane. I właśnie, kiedy To widzimy Panie, naszymi własnymi oczami, że Ty zostałeś zamanifestowany. Pewnego dnia nastanie Zachwycenie i my ujrzymy manifestację tego Słowa, „Bowiem Syn Człowieczy przyjdzie w obłokach chwały ze Swymi świętymi aniołami, a my zostaniemy porwani do góry, by się z Nim spotkać na powietrzu”. Potem będzie to... Słyszymy o tym teraz; potem zobaczymy to naszymi własnymi oczami.
Obyśmy byli znalezieni w Nim, w tym jedynym obmyślanym Miejscu. A On jest Ofiarą. Przynosimy Go, jak o tym słyszeliśmy — Jezusa Chrystusa do domu Bożego przez chrzest Duchem Świętym, przez Imię Jezusa Chrystusa. Tam jest przyjęta nasza ofiara i jesteśmy wprowadzeni do rodziny; bo chociaż byliśmy rozproszeni w tym świecie, byliśmy predestynowanymi synami i córkami Bożymi przed założeniem świata. Dziękuję Ci za to, Ojcze. O, jak mógłby się ktoś odwrócić tyłem do czegoś takiego, kiedy znaleźli Prawdę, że Bóg wybrał ich z tego świata?
Miliony ludzi było zgubionych tego dnia, kiedy ja zostałem zbawiony.
121
O, umierający Baranku, jak mogę Ci w ogóle podziękować za to? Jak może w ogóle moje serce być wystarczająco pełne czci przed Tobą? Pomóż mi, drogi Boże, abym żył wiernie. Pomóż moim ludziom, aby żyli wiernie. Modlę się o nich, Panie, o każdego, żebyś Ty zechciał, Boże. Jakoś nie mogę. Ja bym nie wiedział, jak. Nie wiem jak, po prostu jak prosić, Panie; a ja — być może nawet nie proszę we właściwy sposób. Lecz Ty wybacz moje nieuctwo, Panie, a patrz tylko na moje serce. Modlę się, aby nikt z nich nie był zgubiony, ani jeden z nich, Ojcze. Ja ich żądam, każdego poszczególnego dla Ciebie. W Imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
„Miłuję Go, miłuję Go...”
A jeśli Go miłujecie, to miłujcie się wzajemnie. Uściśnijcie sobie wzajemnie dłonie.