Filtr myślącego człowieka

Jeffersonville, Indiana, USA

65-0822E

1
Módlmy się. O Boże, pragnieniem naszych serc tego wieczora jest rzeczywiście, tylko wierzyć. Skoro zgromadziliśmy się tego wieczora tutaj, w tej kaplicy, a słońce zachodzi na zachodzie, modlimy się, drogi Boże, abyś nam pozwolił zdać sobie sprawę z tego, jak bliskim jest to, że słońce również zajdzie za kurtynę czasu; ono wygasa. Jest późna pora dnia. Przypominamy sobie pewien czas, kiedy dzień się już nachylił, a dwaj podróżni zapraszali Cię, abyś wstąpił do domu i pozostał z nimi. A potem dałeś się im poznać przez objaśnianie Swego Słowa, i pozwoliłeś im zrozumieć, że Chrystus musiał wycierpieć wszystkie te rzeczy najpierw.
Modlimy się więc, Boże, kiedy dzień się nachylił, abyś wstąpił do naszych domów, i żył z nami, i abyś nam wyjaśniał Słowo, Panie, które trzymamy z wdzięcznością, jako skarb od Ciebie, jako dar w naszych sercach. Obyśmy je nigdy nie przestąpili, obyśmy się odnosili do niego z czcią, z całych naszych serc.
Dziękujemy Ci za to, co uczyniłeś dla tych, którzy znajdują się tego poranka w szpitalu, i co uczyniłeś dla tego małego chłopca brata Cappsa, który już niemal umierał, a dzisiaj wieczór znajduje się tutaj między słuchaczami. Jak bardzo Ci dziękujemy, Ojcze, za wszystkie te rzeczy.
Panie, daj nam poznać, jak mamy Ciebie chwalić. My ledwie... To przekracza nasze zrozumienie, aby poznać, jak mamy Ci oddawać chwałę. Panie, przyjmij jednak nasze serca w dowód wdzięczności, na znak tego, że Cię kochamy. A kiedy pragniemy uczynić coś właściwego, pokaż nam, co mamy czynić. Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen. (Możecie usiąść).
2
Dobry wieczór dla was tutaj w tej dużej natłoczonej kaplicy dziś wieczór i dla was u aparatów telefonicznych w całym kraju. Powiedziano mi, że dzisiaj wieczór jesteście znowu podłączeni do transmisji.
Mam nadzieję, że moja żona przysłuchuje się również. Nie udało mi się jej zatelefonować, więc uczynię to po tej usłudze.
Jesteśmy - mamy tutaj wiadomość, że brat brata Jacksona - względnie stan jego ojca polepszył się na tyle, że jutro śmie powrócić do domu. Więc my...
Chłopiec brata Cappsa, odnośnie którego telefonował mi przed paru dniami, (nie wiem, czy brat Capps znajduje się między słuchaczami, czy nie), a jego chłopiec był bardzo chory. A właśnie tak się złożyło, że Józef i ja byliśmy na strzelnicy, aby wypróbować mój mały .22 karabin. Opowiadałem wam o tym wszystkim ubiegłego tygodnia. On będzie naprawdę dobrym strzelcem. Chciał się zatem upewnić, czy opowiem Garrymu i Larrymu o tym, czego on dokonał.
Mówił mi o tym w drodze powrotnej, a ja powiedziałem: „Powinieneś się zatrzymać u brata Gene Normana i powiedzieć mu o tym”.
On rzekł: „Zatrzymaj się i powiedzmy to najpierw Billymu” (jego bratu). Kiedy mu pokazał, jakie miał dobre strzały, powiedział: „Nie czepiaj się mnie więcej”. Widzicie?
3
Właśnie kiedy tam przyszliśmy, zadzwonił telefon i Billy pobiegł do środka, aby zapytać... Ja powiedziałem: „Być może woła ktoś chory”. Wstąpiliśmy do domu, i był to brat Capps. Jego chłopiec cierpiał na świnkę i miał tylko nikłą szansę przeżycia. Pan go jednak uzdrowił. A przed kilku dniami pani Wood powiedziała mi, że on cierpi z powodu pewnego rodzaju boleści. Odjeżdżaliśmy śpiesznie i ja tylko powiedziałem: „Pani Wood, jest już tak późno, 10. godzina, wątpię, czy mnie jeszcze wpuszczą do szpitala”. Powiedziałem: „Idę na strych, tylko zamknę drzwi”. Wstąpiłem na strych, modliłem się, i powiedziano mi, że ten mały chłopiec jest dzisiaj wieczór w audytorium. Przynosimy więc dziękczynienie za to i jesteśmy bardzo wdzięczni.
Otóż, trzymamy się tego, jeszcze nie słyszeliśmy... Jeśli się przysłuchujecie, bracie Leo Mercier i siostro Mercier, nie słyszeliśmy jeszcze o waszym ojcu. Mam nadzieję, że się za chwilę dowiemy, jak się mu powodzi. Jestem niemal pewien, że on wyzdrowieje, ufamy więc wszechmogącemu Bogu, że On się zajmie tym drogim, starym, poświęconym mężem - starym weteranem, kaznodzieję Ewangelii.
4
Nuże, jest tak wiele rzeczy, które trzeba uczynić, a mamy na to tak krótki czas, musimy więc teraz podjąć wszelkie nasze wysiłki w tym, co możemy uczynić dla naszego Pana.
Przyszedłem tutaj trochę wcześniej, i ja - nie czułem się specjalnie dobrze. Czułem się znużony, naprawdę zmęczony, i położyłem się dzisiaj po południu. Jeszcze nawet nie spożyłem obiadu. Zatem, kiedy przyszedłem do domu, położyłem się po prostu na całe popołudnie; czułem się niedobrze. Odpoczywałem więc i - czułem potrzebę, by się modlić; i zacząłem się czuć lepiej. Wstałem więc, ubrałem się i udałem się do kaplicy.
A więc - ufamy obecnie Panu Jezusowi, że On pobłogosławi nasze wspólne wysiłki tego wieczora, podczas gdy w całym kraju staramy się zjednoczyć tą część ciała Chrystusa, co do której było mi dane prawo, by karmić Jego owce. A ja chciałbym czynić tylko to najlepsze według mego zrozumienia, aby podawać owcom najlepszy pokarm, jaki tylko znam. Z niecierpliwością oczekuję na tą godzinę, kiedy będziemy się mogli zgromadzić na jednym miejscu, i wygłosić te Siedem plag, Siedem czas gniewu, Siedem trąb, itd. One wszystkie tworzą pewien związek. Z tego powodu będziemy potrzebować około tydzień, dziesięć dni, lub więcej, o ile to będzie możliwe, aby to wszystko przebrać w poszczególnych zgromadzeniach. Sądzę, że to wystarczy.
5
Otóż, wielu z was musi daleko podróżować. Rozglądam się tutaj, i właśnie przed chwilą zauważyłem ludzi z Tucson, pani Sothmann... Widzę, że brat Fred przybył w porządku. Widziałem go dziś rano w audytorium. A tam, myślę, że to jest brat Don Ruddell, który dziś wieczór siedzi obok niego tam w tyle. Cieszę się, że cię mogę widzieć tutaj wewnątrz, bracie Don! A Junior - czy jest tutaj Junior, albo znajduje się w swoim kościele? Przypuszczam, że oni znajdują się dzisiaj wieczór w swoim zborze, podłączeni do transmisji telefonicznej. Zatem, wy wszyscy bracia, cieszymy się bardzo, że znajdujecie się dziś wieczór u nas, i ufamy Panu, że pewnego dnia, kiedy zakończą się dni życia, a nasze światełko tego śmiertelnego życia zacznie słabnąć i zgaśnie, nie będziemy się bać złego, bowiem tam, poprzez te...
6
Właśnie mam tutaj wiadomość do was z Prescott, Arizona. Brat Coggins został zwolniony ze szpitala. Jesteśmy więc bardzo wdzięczni za to. Dobrze. To jest znakomite! Jesteśmy bardzo wdzięczni za to. Siostro Mercier, obecnie twojemu ojcu powodzi się już dobrze. Zaraz po modlitwie odczułem, że on wyzdrowieje. Więc... Być może, że oni mają nastawiony odbiornik, mam nadzieję, że tak, myślę, że oni słuchają. Jesteśmy więc bardzo wdzięczni za to, że nasz brat czuje się obecnie dobrze, i że on całkiem wyzdrowieje.
Dziękujemy Panu za to wszystko.
Pewien drogi brat miał ubiegłego wieczora prośbę. Przypuszczam, że może nie jest dziś wieczór między nami. Pewien brat z Kentucky telefonował mi z powodu swej córki - bardzo miła rodzina. A ta dziewczyna ma zostać poddana operacji... Młoda matka i ma raka pleców. Módlmy się więc, aby Bóg uwolnił tą młodą niewiastę. Ja wierzę, że On to uczyni, jeżeli tylko, jako zbór, złączymy się wszyscy razem w modlitwie za tych ludzi, wszyscy wspólnie. Musimy to uczynić w jedności.
7
A kiedy ten dzień przybliża się coraz bardziej, a ścieżka jest coraz węższa, pragniemy się jeszcze bardziej zbliżył do siebie. O moi drodzy, musimy być jedno - jednym ciałem. Musimy wspólnie wyruszyć, zapomnieć o grzechach innych i o naszych różnicach, trzymać się razem coraz ściślej i ściślej i ściślej, i zgromadzać się razem, wszyscy jednomyślnie i jednego serca, skoro widzimy, że nadchodzi ten dzień. A jeżeli któryś brat, albo siostra, w jakikolwiek sposób zejdzie z drogi, nie czyńcie niczego innego, lecz módlcie się za tą osobę, i zawsze w miłości miejcie wzgląd jedni na drugich. Nie pozwólcie, aby ktoś od was odszedł. Pozostańcie razem. A jeżeli możecie, przyprowadzajcie do tego jeszcze innych, ustawicznie, przez cały czas!
8
Bracie Neville, otrzymałem tutaj twoją prośbę odnośnie brata Wright, brata George Wright, który tutaj siedzi. Cieszymy się, bracie Wright i siostro Wright tutaj... Nieboga mała Edith, ja... Kiedy tu przyjdziemy pewnego dnia, chcemy urządzić małe nabożeństwo ku jej pamięci. Nie byłem tutaj, kiedy odeszła siostra Edith, lecz siostro Wright, przypominasz sobie sen, który ona miała około dwa lata temu. Ja ci wówczas powiedziałem, że on oznacza, że mała Edith nie pozostanie już długo z nami, ponieważ Pan jej powiedział, że ona odejdzie - na podstawie tego snu, który się jej śnił. A ja mam... Jego wykładem było to, że ona odeszła, aby się spotkać z Panem. Około dwa lata później ona odeszła, aby się spotkać z Panem, a teraz oczekuje na swego tatusia i mamusię, kiedy przekroczą tą rozdzielającą linię między śmiertelnością i nieśmiertelnością. Niech was Bóg błogosławi. Pragnę was odwiedzić zaraz, jak tylko będę mógł. Więc niechaj Bóg będzie z wami.
Shelby i wszyscy... Nie jestem tego pewien, ale myślę, że widziałem Shelby tego poranka. Tutaj z tego miejsca nie widać dobrze, ponieważ sufit jest zbyt nisko i odbija się od niego światło. Można wprawdzie widzieć wszystkie miejsca, ale ludzi niezbyt dobrze.
9
Obecnie przejdziemy bezpośrednio do poselstwa. Jest to poselstwo, które pragnę zaczerpnąć z 4. Mojżeszowej 19, 9. oraz z Listu do Efezów, 5, 26. A jeżeli wy, słuchacze, chcecie sobie poczynić notatki odnośnie tekstu, możecie je teraz szybko zanotować.
A teraz pamiętajcie, ja nie wiem, czy to jest nagrywane na taśmę. Nie widzę tam nikogo. Tak, teraz widzę, widzę brata Terry, tam w pomieszczeniu do nagrywania. Jeżeli to jest nagrywane, mówię do wszystkich kaznodziei, gdziekolwiek, to nie jest skierowane do was, aby zlekceważyć waszą usługę; to nie jest nawet skierowane do waszych owiec. To poselstwo, jak i wszystkie pozostałe poselstwa, które wygłaszam, są skierowane do mego zboru. One nie są skierowane do waszego zgromadzenia, chyba żebyście je chcieli przyjąć; ale są skierowane do tych ludzi tutaj.
Ludzie kupują te taśmy. Ludzie z całego świata kupują je, i korzystają z nich. Oni mi często piszą, a ja zawsze, jeżeli są członkami jakiegoś kościoła, odsyłam ich do ich pastora: „Odwiedźcie waszego pastora!”
10
Nuż, pastorze, przyjmij do wiadomości, że te sprawy, o których ja mówię, są skierowane tylko do mego zboru. Ja mam prawo, aby tak czynić, zostałem bowiem ustanowiony przez Ducha Świętego, aby czuwać nad tymi owcami. A biada mi, jeśli im nie mówię tego, o czym jestem przekonany, że to prawda, oraz tam, gdzie to według mego mniemania należy. To jednak nie jest przeznaczone dla świata, albo dla pozostałych kościołów. Czyńcie to, cokolwiek Bóg poleca wam czynić. Ja nie mogę być odpowiedzialny za was, ani wy nie możecie być odpowiedzialni za mnie; każdy z nas musi przed Bogiem zdać rachunek ze swej usługi. Dlatego, jeżeli muszę zdać rachunek z mojej usługi, to muszę głosić tak, jak to rozumiem, tak, jak mi to zostało objawione. Więc niech to jest teraz wiadome.
11
Pragniemy teraz czytać ten tekst, albo raczej to miejsce Pisma, z 4. Mojżeszowej 19, 9:
A człowiek czysty zbierze popiół z tej jałówki i złoży go poza obozem w czystym miejscu, i będzie on przechowywany dla zboru (uważajcie teraz!) dla zboru synów izraelskich do wody oczyszczenia. Jest to ofiara za grzech.
Zauważcie, ta woda oczyszczenia nie była dla wszystkich, lecz dla zgromadzenia dzieci izraelskich. Teraz z Listu do Efezów 5 rozdział, począwszy od 22. wiersza:
Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu. Bo mąż jest głową żony, jak Chrystus głową kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem.
Ale jak kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim.
Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował kościół i wydał zań samego siebie.
(Nuż, tutaj jest to, co pragnę teraz powiedzieć)... Aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo.
12
Otóż, ten niewielki tekst, jeśli bym to miał nazwać tematem... Ufam, że ludzie tutaj, a również ci, którzy są podłączeni do transmisji telefonicznej, nie zlekceważą tego, i nie będą myśleć, że to ma poniekąd świętokradcze znaczenie, chociaż podjąć się takiego tematu, jak ten, brzmiałoby skoro świętokradczo. Temat, którym będę się posługiwał dzisiaj wieczór brzmi: Filtr myślącego człowieka. Brzmi to bardzo radykalnie - taki temat dla kaznodziei, który jest tak bardzo przeciw paleniu, a miałby się podjąć takiego tematu: Filtr myślącego człowieka.
Wydarzyło się to pewnego poranka, kiedy udałem się na polowanie na wiewiórki... Wy, którzy słuchacie na fali radiowej, albo przez transmisję telefoniczną, mielibyście widzieć wyrazy na twarzach ludzi w zgromadzeniu, kiedy oznajmiłem mój temat: Filtr myślącego człowieka - musielibyście się uśmiać.
13
Otóż, wszystko to wydarzyło się tam, gdzie zjawili mi się aniołowie Pańscy pewnego poranka, a następnie zostały powołane do istnienia wiewiórki. Wszyscy sobie przypominacie, kiedy się to stało. A było to również dokładnie na szczycie tego wzgórza, gdzie stałem przedtem - tuż przedtem, nim wygłosiłem Siedem wieków kościoła. Wyszedłem na polowanie pewnego poranka przed brzaskiem dnia, stałem tam... Było około 4. godziny rano, a ja myślałem, że wschodzi słońce. Było to niezwykłe zjawisko, kiedy zobaczyłem to światło; odwróciłem się, i tam, na szczycie tego pagórka stało Siedem złotych świeczników, i jakby tęcza zstępowała poprzez ich rurki i zasilała je.
Bezpośrednio potem zjawił się nam Pan Jezus i zaraz usłyszałem głos, który powiedział: „Jahwe Starego Testamentu to Jezus Nowego Testamentu!” On się tam objawił za chwilę po tych Siedmiu złotych świecznikach. Zauważcie więc. Ilu z was przypomina sobie ten tekst? Zapisałem go sobie na tylnej stronie opakowania z naboi, które miałem w mojej kieszeni: „Jahwe Starego Testamentu to Jezus Nowego Testamentu”. Bóg w niebie wie, że to prawda.
14
Przechodziłem trochę później koło tego miejsca, gdzie On objawił mi się z powodu tych wiewiórek.
Następnie, kiedy kilka miesięcy później zatelefonowałem do mego dobrego przyjaciela Jacka Moore, aby mu postawić pytanie, kiedy rozpoczynałem głosić o Siedmiu wiekach kościoła, Objawienie 1.... A On stał cały w bieli, Jego włosy były jak wełna. Jak On mógł, będąc w wieku 33 lat, być już cały biały? Brat Moore, bardzo przyjemny, wykształcony, chrześcijański dżentelmen i uczony - jeden z najlepszych, których znam - i on rzekł: „Bracie Branham, to był Jezus w Swoim uwielbionym stanie. Tak On teraz wygląda”.
To jednak nie znalazło żadnego oddźwięku we mnie. Ciągle się modliłem, i aż do tego dnia, zanim rozpocząłem Siedem wieków kościoła, nie miałem jasnego zrozumienia odnośnie pierwszego rozdziału. Jak mógł ten trzydziestotrzyletni Mężczyzna, który powstał z grobu w tym samym ciele... Apostołowie rozpoznali Go, wiedząc, że On był... I jak On mógłby być tam na górze jako osiemdziesięcioletni, albo dziewięćdziesięcioletni starzec z dużymi białymi, krętymi jak wełna włosami na Swojej głowie i z śnieżnobiałą brodą na Swej twarzy?
15
Czytałem w Księdze Daniela, gdzie On doszedł do tego Sędziwego (Pana wieków), którego włosy były białe jako wełna. Zatem ja oglądałem tego Sędziwego. On był tym Sędziwym, tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Widziałem, że to był symbol. Dlaczego więc ta biała wełna? A potem ja - wydaje się, że Duch Święty powiedział mi o pewnym obrazie starożytnego sędzi, który oglądałem swego czasu. Badałem więc historię i powróciłem do Biblijnej historii, szukałem wszędzie, aby się tego dopatrzeć. Starzy sędziowie, podobnie jak najwyższy kapłan w Izraelu, musieli mieć tą biel, siwe, kręte jak wełna włosy, i brodę, bowiem ta biel na jego głowie oznaczała, że on był najwyższym autorytetem między sędziami w Izraelu. A nawet dzisiaj, tak jak wówczas, kilka set lat temu, może parę set lat temu, albo może nie tyle, może trochę później, wszyscy sędziowie w Anglii, niezależnie od tego, jak byli młodzi albo starzy, kiedy zasiadali na sądzie, nosili białą perukę, aby pokazać, że w tym królestwie nie ma żadnego innego autorytetu ponad ich słowo. Ich słowo jest ostatecznie płatne w tym królestwie. Oni wypowiadają wyrok, i na tym sprawa załatwiona.
A więc, widziałem potem, że On tam stał, chociaż jeszcze młody Człowiek, lecz miał białą perukę. On posiada absolutny, najwyższy autorytet; On jest Słowem; i On miał - nosił białą perukę.
16
Później, kiedy wygłosiliśmy te kazania, odjechaliśmy na zachód. Kiedy zjawili się tam aniołowie Pańscy, przed otwarciem Siedmiu pieczęci, i podnieśli się do powietrza, (czego zdjęcie mieliśmy tutaj i jest znane wszędzie w całym kraju), był to On, stojący tam w tej peruce - ciągle z tym najwyższym autorytetem. On jest głową kościoła. On jest głową tego ciała. Nie ma nikogo, kto by Mu dorównywać. On Sam stworzył wszystkie rzeczy. On uczynił wszystkie rzeczy dla Siebie, a bez Niego nic się nie stało. On ma wszelki autorytet w niebie i na ziemi, a wszystko należy do Niego. W Nim mieszka pełnia Bóstwa cieleśnie. A to Słowo było Bogiem i stało się ciałem między nami. Był to On, kto objawił całą tajemnicę planu zbawienia wszystkim prorokom i mędrcom - mianowicie, o czym ona mówi. On jedyny był najwyższym autorytetem, noszącym białą perukę.
17
Następnego poranka zatrzymałem się na pewnym pagórku i ujrzałem tam kilka posiekanych na kawałki wiewiórek. Usiadłem więc. Znajdowałem się tam tylko przez chwilę, kiedy w krzakach obok mnie coś trzasnęło i pewien duży, barczysty mężczyzna z dwulufową strzelbą w ręku przedzierał się przez krzaki, i wystraszył mnie niemal na śmierć. Podniosłem się trochę i zaraz się skuliłem. Bałem się poruszyć, obawiając się, by nie strzelił do mnie. Krzaki poruszały się, więc siedziałem całkiem cicho.
Wiewiórka zaczęła zmykać przez wierzchołek tego pagórka i on wystrzelił z obydwu luf i... Nie trafił jej. Wiewiórka uciekała na dół z drugiej strony pagórka i ja pomyślałem: „Teraz ucieknę stąd, dopóki dobrzmiewa huk wystrzałów. On ma teraz swoją strzelbę nienaładowaną”. Pobiegłem więc na dół z tego pagórka, ale ten facet wystrzelił bezpośrednio przede mnie. Odwróciłem się do tyłu i zacząłem biec na dół inną drogą. Ktoś wystrzelił z .22 strzelby i kule bzyknęły nade mną. Powiedziałem sobie: „Przyznaję, że jestem na straszliwym miejscu”.
18
Odwróciłem się więc i schodziłem na dół wzdłuż rzeki, i pomyślałem: „Zejdę tutaj na dół, ukryję się, aż oni przestaną strzelać, abym się mógł stąd wydostać”. Kiedy schodziłem w dół, zostałem pociągnięty... Coś przykuło moją uwagę, aby spojrzeć w prawo, a kiedy to uczyniłem, zobaczyłem tam leżeć próżne opakowanie od papierosów, które jeden z nich odrzucił podczas tej gonitwy - kiedy wiewiórki biegały tam w buszu.
Podniosłem to szczególne opakowanie z papierosów, i co zobaczy... Nie podniosłem go - przepraszam - patrzyłem tylko na nie z góry. Ja go nie podniosłem, ponieważ przede wszystkim nie lubię zapachu tych rzeczy. Spoglądałem na to opakowanie - jest to pewna spółka, produkująca wyroby tytoniowe, i sądzę, że nie powinienem wymieniać jej nazwy, lecz wy ją z pewnością znacie. Było tam napisane: „Filtr myślącego człowieka - gust palacza”. Spoglądałem na to opakowanie i pomyślałem: „Filtr rozumnego, myślącego człowieka?! Gdyby ów człowiek potrafił wogóle rozmyślać, on by wcale nie palił! Jak może istnieć jakiś ‚filtr myślącego człowieka.' Rozsądny człowiek nie będzie przecież wogóle palił!” Zgoda?
19
Pomyślałem więc: „Jak to jest zwodnicze!” Otóż, te spółki tytoniowe należą przypuszczalnie do Amerykan. Och, gdybyśmy żyli według naszej konstytucji, czynilibyśmy tak, aby pomóc jedni drugim, o ile mamy współczucie jeden do drugiego. O, jak to obłudne... Powodem tego, że nie wymieniłem nazwy tej spółki jest to, że muszę powiedzieć pewne niedobre rzeczy o nich. Jak obłudnym może ktoś być tylko dlatego, aby zyskać pieniądze!
Rozsądny człowiek nie będzie wcale palił, lecz amerykański naród upada z tego powodu. Oni sobie myślą, że to jest wspaniałe.
Otóż, patrzcie, wy nie możecie - zapytajcie się kogokolwiek, naukowców, jeśli chcecie - nie możecie palić papierosów, nie wdychując przy tym dziegciu. Jeżeli podczas palenia przechodzi tylko odrobina dymu, jest to dziegieć. Jeżeli nie wdychujecie żadnego dymu, nuż, to nie wdychujecie dziegciu; wtedy nie wdychujecie niczego. Pociągacie tylko z suchego patyka. Lecz jak długo palicie, choćby tylko trochę, wciągacie do siebie raka - nikotynę.
20
Gdybyście byli ze mną w ubiegłym roku, albo dwa lata temu, sądzę, że to było na światowej wystawie, gdzie Yul Brynner i inni demonstrowali niektóre rzeczy, zobaczylibyście, jak oni wzięli papierosa, włożyli do czegoś, a potem posmarowali po kawałku marmuru. Ten lekarz wziął kawałek waty, przejechał nią po tym marmurze, zdjął z niego nikotynę, posmarował nią plecy białego szczura i włożył go do klatki. Przez siedem dni wyciągali go z klatki i ten szczur był tak bardzo zaatakowany przez raka, że nie mógł chodzić, a to na skutek nikotyny z jednego papierosa.
Potem powiedział: „Wiecie, oni mówią, że to możecie przefiltrować przez filtr”. On rzekł: „Nie istnieje taki filtr... Każdy filtr, który by usunął nikotynę, usunie również dym,” mówił dalej, „bowiem, by sobie zapalić, musicie mieć dziegieć, aby zrobić dym, a dziegieć powoduje raka”.
Potem odszedł na bok, przepuścił ten dym przez wodę i powiedział: „Niekiedy myślicie, że moglibyście to przefiltrować”. Dalej mówił: „Każdym razem, kiedy... Bez względu na to, przez co to przefiltrujecie ..”. Potem powiedział: „Niektórzy mówią: ‚Ja tego nie wciągam do płuc,' i oni powstrzymują to w swoich ustach i znowu wypuszczają”. Potem wziął tą watę, zwinął ją w kłębek i włożył pod coś, i pokazał, że to ciągle jest rak. Otóż, wy to po prostu połykacie wprost do waszego gardła. Widzicie? Niezależnie od tego, co czynicie, ciągle to jest śmierć. Widzicie?
21
Pomyślcie więc - taka spółka, a tak bardzo oszukuje ludzi, albo próbuje oszukać swój własny naród. To jest tak jak u szakali, żyjących ze swych - pożerających się nawzajem. Oni zyskują pieniądze sprzedając śmierć do całego kraju, młodym mężczyznom, którzy idą na frontową linię i umierają za nich, a ci przychodzą i sprzedają taką rzecz, jak ta, pod fałszywym pretekstem: „Filtr myślącego człowieka - gust palacza”. Palacz by powiedział: „Musisz sobie zapalić papierosa, aby dostać gust ..”.
Pomimo tego, jak bardzo ludzie dają się przez to oszukać, i oni dostają ten gust. Patrzcie, to jest tylko dlatego, aby was jeszcze więcej oszukać. Widzicie, to jest z diabła. Oni się nie troszczą o wasze życie. Oni nie mają żadnego współczucia z wami. Sprzedają wam takie paskudztwo, tylko aby się przyglądać, jak umieracie, o ile tylko dostaną pieniądze.
22
Podobnie ma się sprawa z polityką i wojną. Ja nie zgadzam się z wojną. Nie wierzę, że my wszyscy - ktokolwiek chciałby wojnę. Wierzę, że w tym wspaniałym Królestwie, które Bóg przynosi, w tej wspaniałej cywilizacji, która będzie podporządkowana pod Jego wielkie zwierzchnictwo, tam nie będzie już żadnej walki. Żaden naród nie podniesie już włóczni przeciw drugiemu narodowi. Wszyscy będą mieć pokój - wieczny pokój.
Otóż, ten rodzaj cywilizacji przynosi z sobą wojny, a czym więcej jesteśmy cywilizowani, tym więcej mamy wojen. Jeden ubiega się o to, aby być więcej cywilizowany niż drugi, a wyższa cywilizacja przynosi z sobą więcej walk. Widzicie?
Patrzcie, co dzieje się w tej cywilizacji, mianowicie że ktoś może produkować taką rzecz jak ta. Jedynym skutkiem jest to, że cię to tylko zwodzi, aby kupować więcej papierosów. Bowiem jeżeli człowiek pali papierosy, a ja wierzę, że to pochodzi z diabła, jest to demon nikotyny w mężczyźnie, albo w kobiecie. Jeżeli jeden papieros zaspokoi tego demona nikotyny, aby cię zostawił w spokoju i przestał dręczyć, a potem weźmiesz filtr, który przepuszcza tylko jedną trzecią część dymu, względnie jedną trzecią część nikotyny, potem będą potrzebne trzy papierosy, aby zastąpiły tego jednego, i będziesz palił trzy zamiast jednego.
Widzicie, to jest tylko machinacja i oszustwo i podstęp, usiłowanie o sprzedaż większej ilości papierosów. W ten sposób oni mogą sprzedać więcej papierosów, niż w wypadku, kiedy ludzie palą tytoń bezpośrednio w swoich fajfrach, albo w papierosach. Nuż, widzicie, to pochodzi z diabła.
23
Kiedy tam stałem, patrząc na to i rozmyślając, jakie to wielkie oszustwo, powstało we mnie pytanie i zatrzymałem się, spojrzałem znowu na to opakowanie, mogłem - wydaje się, że coś powiedziało do mnie: „Ależ ten slogan jest w porządku: Filtr myślącego człowieka - gust palacza”. Uświadomiłem sobie, że to oszustwo w tej naturalnej sferze, w tytoniu, przedstawia oszustwo w obrządkach dzisiejszych kościołów.
Doszło do tego, że cały świat stał się jednym wielkim oszustwem, i nie wiadomo, co jest rzeczywiście prawdziwe, i co jest właściwe. Widzicie, nawet w polityce i w socjalnych przedsięwzięciach, w szkołach, wszystko stało się oszustwem.
24
Pewien młody człowiek opowiadał mi niedawno, że był w obozie wojskowym, a pewnego młodego żołnierza przejechał tam czołg, a jego płuca, jego żołądek, czy cokolwiek to było, zostały przekłute. Udali się więc do szpitala; mieli tam trzech lub czterech lekarzy. Stali tam w kolejce; każdy stał w kolejce. Dwaj albo trzej żołnierze podtrzymywali swego kolegę, a on ledwie potrafił oddychać... Za każdym oddechem żebro wbijało się wprost do jego płuc, i to było przyczyną wewnętrznego krwotoku. Lekarze zostawili stać tego młodego człowieka w kolejce, całkiem na końcu kolejki, i wpuścili najpierw tych chłopców, którzy nie mieli nic więcej, niż ból ucha, czy coś podobnego.
Kiedy on tam stał, przyszedł pewien pułkownik z małym dzieckiem, które miało wysypkę - jego mały chłopczyk, czy dziewczynka, miał wysypkę na swojej ręce. Lekarz zatrzymał kolejkę i wpuścił dziecko pułkownika, a ten ciężko ranny młodzieniec z przekłutymi płucami umierał. Tutaj to macie!
O, gdyby ten pułkownik miał prawdziwe współczucie ze swoim bratem, który tam stał w kolejce, to by powiedział: „To dziecko może zaczekać, dajcie tu szybko tego młodzieńca, uczyńcie coś dla niego!”
25
Lecz każdy człowiek chce pokazać swój autorytet. Nuż, nie wszyscy są tacy. Nie, nie wszyscy są tacy. Lecz zbyt dużo jest takich, za dużo jest tych, którzy są właśnie tacy. Lecz ten człowiek myślał tylko o jednym, o swoim małym chłopcu, który miał wysypkę na swojej ręce, a wcale nie myślał o tym ubogim młodzieńcu, który został poturbowany przez czołg - ten sam czołg, i być może ten sam chłopiec, który by mu jednego dnia uratował życie na linii frontu. Widzicie, oni nie przestają myśleć tylko o samych siebie. „Filtr myślącego człowieka!”
Przypatrzyłem się temu i pomyślałem sobie: „Jest to coś takiego, jak dzisiejsze denominacje i kościoły, które mamy”. Każdy poszczególny ma swój własny filtr. Oni mają swój własny rodzaj filtru. Oni wpuszczają przez swój własny rodzaj filtru tylko to, co chcą, a czego nie chcą, tego nie wpuszczają. Oni wpuszczają ze świata tylko tyle, aby zaspokoić niewierzących, którzy się tam znajdują. Oni ich będą przyjmować, bez względu na to, kim są, o ile tylko mają pieniądze. Oni ich przyjmują, niezależnie od tego kim są, jeżeli są tylko popularni. Lecz z tego wszystkiego wynika jedno: Do zboru Bożego nie można wejść w ten sposób - nie mam teraz na myśli denominacji, mam na myśli rzeczywisty, prawdziwy kościół Boży.
26
Podobnie, jak z tymi dzisiejszymi spółkami tytoniowymi; ludzie, którzy przychodzą do tych wspomnianych kościołów, albo denominacji, mają pewien gust, a ten gust jest ogólnie przyjęty w tym świecie. Każda denominacja ma swój własny filtr, i oni wyfiltrują wszystkich prawdziwych chrześcijan, którzy mówią „Amen” podczas głoszenia Słowa, i wprowadzają do środka wszystkie Jezabele z przyciętymi włosami i namalowanymi twarzami, które znajdują się w tym kraju, o ile są tylko popularne. „Taki a taki chodzi do nas... gwiazda filmowa, znakomita osoba ..”. Oto rodzaj filtru, który oni używają. „Nasza denominacja. Taki a taki, prezydent, albo pułkownik, lub ktoś podobny, kto należy do naszej denominacji”. Widzicie, jaki rodzaj filtru oni używają? Ten filtr jest oczywiście z tego świata, filtr ludzi tego świata.
Ci ludzie wiedzą, czego chcą. Zatem, jeżeli muszą otrzymać to, co chcą, będą musieć mieć pewien rodzaj filtru i przepuścić dosyć dużo z tego świata, aby zaspokoić swój świecki gust. „Filtr myślącego człowieka - filtr palacza - filtr świeckiej religii i świecki gust człowieka!”
27
Oni chcą być religijni. Oni myślą, że muszą być religijni, dlatego że posiadają duszę.
Kiedy przybyliśmy po raz pierwszy do tego kraju, zastaliśmy Indian, oddających cześć słońcu, itd. Ależ dlaczego? Dlatego że są ludzkimi istotami. Jeżeli idziemy w głąb dżungli afrykańskiej, znajdujemy tubylców, uprawiających jakiś kult. Dlaczego? Oni są ludzkimi istotami i muszą czemuś oddawać cześć.
Zatem człowiek, bez względu na to, jak jest upadły, on jednak ciągle wie, że coś gdzieś istnieje, ale on ma taki świecki gust, że nie potrafi zastosować właściwego filtru. On musi mieć swój własny filtr. Każdy poszczególny sporządza sobie swój własny rodzaj filtru.
Każda spółka tytoniowa chwali swój towar, to co oni potrafią wyprodukować: „Prawdziwy filtr jest najlepszym filtrem. Wszystko na przedzie!” - i tym podobnie. Oni mówią: „Gust, czy cokolwiek to jest, tkwi w tym, co jest na przedzie”. O, moja dobroć! „Na przedzie!” Lecz co znajduje się na samym końcu tego wszystkiego? Z pewnością żaden rozsądny mężczyzna, albo rozsądna kobieta. Oni tak jednak mówią, oszukując po prostu ludzi.
28
Obecnie, w naszym czasie stwierdzamy, że ludzie mają pewien gust. Dlaczego mężczyzna pali papierosa? Aby zaspokoić swój gust. Dlaczego kobieta pali papierosa? Aby zaspokoić swój gust.
Następnie, jeżeli kościół przedstawia religijną grupę, oni - aby pozyskać ludzi, będą musieć mieć pewien rodzaj filtru, aby dać ludziom według ich gustu to, co chcą. Otóż, jeżeli nie mają gustu do tego, co chcą w religii, to nie będą chcieć papierosa. A jeżeli nie mają pociągu do tego, co chcą, to nie będą chcieć papierosa. A jeżeli nie mają pociągu do religii, to nie przyjmują religii. Nuż, jest to tak jasne, jak tylko może być.
Kobiety w szortkach, z przyciętymi włosami, z namalowanymi twarzami, ubrane ponętnie - to one chcą, to lubią.
Kiedy mówiłem tego poranka - ostatniej niedzieli rano o tym kole w środku koła, względnie o małej duszy, znajdującej się wewnątrz ducha, i o tym jak ten duch na zewnątrz, znajdujący się między duszą i ciałem, może być faktycznie namaszczony przez Ducha Świętego. Czy zrozumieliście to wszyscy?
29
Otóż, abyśmy to mogli śledzić, jest to dalszy ciąg poselstwa „Bóg tego świata” (Mówione Słowo, Seria 4. Nr. 9.) oraz „Pomazańcy czasów ostatecznych” (Mówione Słowo, Seria 5. Nr. 3. - wyd.). Ten zewnętrzny, ten środkowy krąg... Pierwszy krąg, to ludzkie zmysły, drugi krąg, to zmysły ducha: wola, upartość, pragnienie, itd. Lecz tym wnętrzem jest dusza. Dusza jest predestynowana. A więc oni mogą mieć namaszczenie na swym duchu, i dzięki temu zewnętrzne ciało zostaje podporządkowane duchowi. „Lecz dusza, która grzeszy, ta umrze!” Dusza, która odrzuca w niewierze Słowo Boże, którego sama jest częścią, zostanie na wieki... na zawsze.
Ja wierzę w wieczną śmierć, jak również w wieczne niebo, lecz nie wierzę w wieczne piekło. Taka rzecz jak wieczne piekło, nie istnieje. Istnieje wieczna śmierć dla ludzi, którzy są... Wielu z tych religijnych w dzisiejszym świecie było zawsze umarłych.
Kobieta, która żyje w rozkoszach, ze swymi przyciętymi włosami i namalowaną twarzą, jest już za życia umarłą! Biblia tak mówi. Widzicie? Patrzcie, ona może być religijną, lecz ona nigdy nie została zbawiona. Ona miała powierzchowne przeżycie. Ona być może śpiewa w chórze, być może tańczy w Duchu, mówi w obcych językach i posiada wszystkie przejawy Ducha; lecz jeśli ta dusza wewnątrz nie jest córką Bożą (widzicie?), ona idzie na śmierć, bez względu na to, co czyni.
30
Izrael był na zewnątrz całkiem duchowy, cały napełniony dobrocią Bożą, a jak bardzo oni oddawali cześć Bogu, itd., lecz to nie wystarczyło. Oni w swoim wnętrzu nie potrafili rozpoznać samego Słowa.
Jeżeli jednak jesteś narodzony z Ducha Bożego, to masz - to jesteś synem Bożym, i zawsze byłeś synem Bożym i będziesz synem Bożym na zawsze. Nie ma żadnego sposobu, aby cię od tego odłączyć, dlatego, że posiadasz wieczne życie. A to, co wieczne, nie miało nigdy początku, ani się nigdy nie zakończy.
31
O, co za łaska Boża, że On sam podał nam zrozumienie takich wielkich tajemnic. Jak powiedział Paweł, tutaj dalej w Liście do Efezów, kiedy mówi o mężu i żonie: „Jest to tajemnica,” jak żona powinna respektować z szacunkiem swego męża. Ja myślę, że to jest drugie miejsce w całej Biblii, gdzie jest mowa o okazywaniu czci, gdzie jest powiedziane, że żona ma okazywać szacunek swemu mężowi - respektować go z poważaniem. Następnie mąż powinien żyć takim życiem wobec swojej żony, aby jego żona mogła go czcić jako syna Bożego. A jeżeli on nie żyje takim rodzajem życia, nuż, naturalnie, ona mu nie będzie okazywać szacunku, bowiem ona wie, co on zrobił. Lecz jeżeli to jest pełen uszanowania mąż - pełen czci i czystości wobec swojej żony i wobec swej rodziny - prawdziwy sługa Boży, potem żona i dzieci, wszyscy powinni respektować tego sługę Bożego w głębokim szacunku.
32
Zauważcie teraz, niewiasty chcą mieć przycięte włosy. One chcą nosić szortki, chcą sobie malować makijaż. Te niewielkie bikini i tym podobne rzeczy, które one noszą w dzisiejszych czasach; one to pragną czynić, a pomimo tego chcą chodzić do kościoła. Widzicie to namaszczenie na duchu, a nie na duszy? Widzicie?
Mówi... Chce być chrześcijanką, a pomimo tego czyni takie rzeczy. A pastor mówi, że to jest w porządku. Nuż, jeżeli on mówi, że to jest w porządku... „Ty możesz być członkiem, twoje imię może być w księdze członków mojego kościoła. To jest w porządku!” W ten sposób on jej daje swój denominacyjny filtr, aby zadowolić gust świeckiej kobiety. Ona miłuje świat; ona lubi jego gust. Więc on ma dla niej filtr, lecz daleko jej do tego, by być rozumną kobietą. Tutaj to macie! Oto, z czego zaczerpnąłem ten temat.
Nie, ona nie jest rozumną kobietą. Gdyby była rozsądną, wiedziałaby, że kościół nie będzie jej sądzić w ostatecznym dniu. Kościół ocenia ją obecnie na podstawie jej członkostwa, jej wierności do tego koła, albo stowarzyszenia, do którego ona należy. Na podstawie tego oceniają ją obecnie. W ostatecznym dniu będzie ją sądził Bóg! Zatem ona nie jest rozumną.
33
Tak samo mężczyzna, który pali. On miłuje papierosy tak bardzo, że jego zdolności myślenia zostają sparaliżowane przez nikotynę. A żądze kobiety sparaliżowały jej zdolności myślenia do tego stopnia, że ona czyni rzeczy, które są ohydne w oczach Bożych. Ona to chce czynić dlatego, że to zaspakaja jej gust świeckiej kobiety. Więc ona bierze filtr świeckiego kościoła; bardzo łatwo przechodzi przezeń i nic ją to nie martwi. Okazuje...
Otóż, widzimy z tego, że to prawda. Pastor mówi: „To jest w porządku. My nie potępiamy niewiast, kiedy tak czynią. To jest w porządku”. Jest w tym dosyć grzechu, a przechodzi to przez jego filtr. To wskazuje na to, że oni przechodzą przez teologiczny filtr i otrzymują teologiczny gust; oni mieli teologiczny gust. Lecz to z pewnością nie przeszło przez Boży filtr. Wcale nie!
34
Nuż, jeżeli istnieje teologiczny filtr dla teologicznie myślącego, a kościelny filtr dla kościelnie myślącego, papierosowy filtr dla „papierosowo” myślącego, to musi gdzieś być prawdziwy filtr dla prawdziwie myślącego. Bóg ma taki filtr, jest to Jego Słowo. Ono jest separatorem, bowiem ono jest wodą oddzielającą od grzechu. Otóż, to jest gust rozumnego, względnie świętego męża.
Jeżeli człowiek przechodzi przez taki rodzaj świeckiego filtru, to ma - posiada świecki gust. Podobnie jak spółka tytoniowa, on pozyskuje więcej członków do swego kościoła dzięki temu, że ich przepuszcza przez taki filtr. Mówicie: „Jest więcej kobiet, które chodzą do kościoła, niż mężczyzn”. Tak może być. Nuż, to może jest prawdą, jeżeli ona może tam chodzić i czynić wszystko, co chce. To się zgadza! Ona się przyłączy do czegokolwiek. Ona jednak przeszła przez kościelny filtr. Gdyby przeszła przez Boży filtr, wyszłaby z niego inna. Widzicie? Ona nie może przejść przez Boży filtr i wyjść z niego z przyciętymi włosami. Nie potrafi tego po prostu.
35
Otóż, może to będzie trochę zbyt gorzkie dla kogoś, lecz kiedy ona zacznie przechodzić przez Boży filtr, a w Nim jest powiedziane, aby nie obcinały swoich włosów, co potem? Ona zostanie po drugiej stronie. Jeżeli ono mówi, że to jest grzechem dla kobiety tak czynić, a ona jest tak podła, że to czyni... Jeżeli ona chce, on mówi... „Nuż, ona musi mieć obcięte swoje włosy!” Ono mówi: „Niech się więc goli”. Dalej mówi: „Wiemy, że to jest hańbą dla niewiasty mieć ostrzyżoną głowę”. „Niechże tedy nakrywa swoją głowę”. A jej włosy są jej przykryciem, nie kapelusz, moje damy. Włosy są jej dane za przykrycie, mówi Biblia. Wskazują na to, że ona jest nazarejczykiem dla Pana. Długie włosy u niewiasty oznaczają, że jest nazarejczykiem dla Pana.
Obecnie stwierdzamy, że to jest prawdą. Stwierdzamy jednak, że jeśli tak zwany człowiek rozumny tego świata może palić i jeszcze ma do tego pociąg, powinien mieć dosyć rozsądku, aby wiedzieć, że z tego tytoniu wciąga do siebie dziegieć. Wszystko to czyni się tylko dlatego, aby mu sprzedać więcej - aby on kupił więcej papierosów.
36
Kościelny filtr rejestruje tylko członkostwo i tym podobne rzeczy, kiedy przepuszcza ich ze wszystkim możliwym, a pomimo tego pozwala im należeć do kościoła; o ile tylko zyskują więcej członków. Co, gdybyśmy poszli dzisiaj wieczór do kościoła, który by wyfiltrował wszystkich, oprócz tych, którzy są prawdziwie narodzonymi ze Słowa chrześcijanami. Wiele kazań byłoby głoszonych do pustych ścian dziś wieczorem. To prawda! Bowiem to przeszło przez filtr.
A jeżeli mam jakie pragnienie w moim sercu - a mam nadzieję, że każdy, który słucha tego co mówię, ma to samo pragnienie - Boże, przefiltruj mnie przez Twój filtr! Podobnie jak powiedział Dawid: „Doświadcz mnie i zbadaj, i zobacz, czy jest jakieś zło we mnie, i wyjmij to, Panie”. Widzicie? Ja chcę Boży filtr. Nie troszczę się o to, co czyni świat, co posiada kościół, ja pragnę być rozumnym człowiekiem i rozmyślał o tym, przed kim stanę na sądzie jednego z tych dni.
37
Zauważcie, spółka tytoniowa czyni to dlatego, aby sprzedać więcej papierosów; kościół czyni to, aby zyskać więcej członków. Kobieta z krótkimi włosami, nosząca szortki, zostałaby złapana w Bożym filtrze; ona by nie mogła przejść przezeń z krótkimi włosami, bowiem Biblia mówi, że ona nie powinna tak czynić. Kiedy to czyni, hańbi swoją głowę. Mielibyśmy to wiedzieć. Lecz ona przechodzi bez zastrzeżeń przez kościół, a również wszystkie pozostałe.
Stoję tutaj często, ale nie lekceważę nikogo. Nigdy nie mówię osobiście o jakiejś osobie, lecz przeciw grzechowi w kościele. Wy mi to możecie poświadczyć. Ja nigdy nie powiedziałem: „Pani taka a taka, albo pan taki a taki, czy kaznodzieja taki a taki!” Wcale nie! Ja mówię, że grzech jest grzechem. Chociaż to jest w mojej rodzinie, chociaż by to było we mnie, choćby to było w kimkolwiek, jest to ciągle grzech. Nie chodzi tu o jednostkę, ja nie mówię przeciw jednostkom. Ja mówię przeciw grzechowi. Nie troszczę się o to, czy to jest we mnie, albo gdziekolwiek to jest, jeżeli to zacznie przechodzić przez Boży filtr, każdy grzech zatrzyma was tam natychmiast.
38
Zauważcie, lecz kobieta, która chce mieć krótkie włosy i nosić szortki, albo nosić makijaż i cokolwiek, ona może przejść zielonoświątkowy filtr tak łatwo jak pasztet. Nic nie zostanie wykryte. Idzie wprost do śmierci. Ponieważ on... Ona powiedziała: „Nuż, nie widzę w tym nic złego”. Jeśli miłujesz świat, albo rzeczy tego świata, jest to dlatego, że miłości Bożej nie ma w tobie„.
Następnie przez tego ducha ona może wpuścić do swej duszy rzeczy, które nie są z Boga, i które są przeciw Słowu Bożemu, jeżeli taki jest gust w jej duszy. To może się dziać poprzez jej gust, widzicie, gust... Może się to dziać dzięki tej rzeczy - dzięki rozumowaniu. „W tym nie ma nic złego. Ja mam taki gust, ja mam uczucia. Jestem przekonana, że to jest w porządku”. Ona poprzez to upada, i to wprost w swej duszy, jeżeli jej dusza jest tego rodzaju. To wskazuje na to, że ona nie posługuje się Bożym filtrem. Lecz jeżeli ma przycięte włosy, nosi makijaż, szortki, spodnie, wygląda jak mężczyzna - wszystkie te marynarskie spodnie, albo jakkolwiek oni to nazywają, mówi o takiego rodzaju sprawach, czyni takie rzeczy i żyje dla świata, zostanie zatrzymana; nie może przezeń przejść. Absolutnie nie! Zatrzyma ją to zaraz na początku.
39
Patrzcie, mężczyzna, który patrzy na jej śliczne czerwone wargi, namalowaną twarz, szortki, i na bikini, lub cokolwiek ona ma... Prawdziwy rozumny mężczyzna nie będzie na nią patrzyć. Nuże, mężczyzna, który jest członkiem kościoła, będzie na nią patrzył i będzie się nią zachwycał. Lecz ja nie dbam na to, jak ona pięknie wygląda dla oczu, rozumny mężczyzna odwróci swoją głowę. Dlaczego? On przeszedł przez Boży filtr, i on wie, że kiedy patrzy na nią, popełnia cudzołóstwo w swoim sercu. On nie myśli, że ona jest śliczna. Mówi się: „Czy to nie jest śliczne stworzenie!” Nie, dla niego nie jest! Ona jest sprośnie wyglądającą, nędzną i nikczemną Jezabelą dla rozsądnego mężczyzny. Boży syn patrzy na nią ze wstydem, że on również należy do tej rodziny, do której należy ona. To się zgadza! „Jak ona mogłaby być moją siostrą, kiedy postępuje w ten sposób?” Widzicie?
Ona przeszła przez jeden filtr, a on przez inny. On nie będzie myślał, że ona jest śliczna, wcale nie. To nie jest piękność dla prawdziwego męża Bożego.
40
Przypomnijcie sobie, kiedyś, zanim krew Jezusa Chrystusa stała się filtrem - dojdziemy do tego za kilka minut, synowie Boży patrzyli na córki ludzkie, i widzieli że są piękne i pojmowali je sobie za żony. Bóg tego nigdy nie zapomniał. Wydarzyło się to ponownie w czasie wędrówki Izraela, a Bóg tego nie zapomniał, i wszyscy poginęli. „Filtr myślącego człowieka”.
Pewnego razu wychodziłem tutaj ze zgromadzenia; tam za kaplicą stał wyrostek („Ricky”) - było to trzy albo cztery lata temu, i powiedział do mnie: „Mówisz tak dlatego, ponieważ jesteś starym mężczyzną”. Dalej mówił: „Ja myślę, że one wyglądają ładnie”.
Ja powiedziałem: „Wyobrażam to sobie”. Przypatrzywszy się mu tylko, można było powiedzieć, jak on wygląda. Powiedziałem: „Pozwól, że ci coś powiem. Ile masz lat?”
„Niemal trzydzieści”.
Ja powiedziałem: „Kiedy byłem o piętnaście lat młodszy niż ty, myślałem tak samo jak teraz”. Racja! To jest ciągle nieczystość!
41
„Filtr myślącego człowieka”.
Patrzcie, gdyby on został, gdyby jego zmysł został przefiltrowany przez Słowo Boże, przez Boży filtr - potem on nie będzie patrzył na nią. On nie będzie myślał, że ona jest śliczna; on będzie myślał, że ona jest Jezabelą. On będzie myślał, że za tymi czerwonymi wargami znajdują się jadowite zęby, które by go mogły ukąsić. A Biblia mówi: „Jej bramy są bramami piekła; a mężczyzna wchodzi przez nie jako wół, który idzie na rzeź”. Oto filtr myślącego człowieka.
Czego pragniesz? Jeżeli kobieta przechadza się po ulicy ubrana w ten sposób, a ty mężczyzno odwracasz swoją głowę, i gapisz się na nią, to nie posługujesz się filtrem myślącego człowieka. Bowiem kiedy to czynisz, popełniasz cudzołóstwo, ponieważ filtr mówi: „Ktobykolwiek spojrzał na niewiastę i pożądał jej, już z nią cudzołóstwo popełnił w swoim sercu”. Odwróć swoją głowę, rozsądny mężczyzno! Oddal się od niej! Ona nie jest śliczną; ona jest żmiją. To się zgadza. Kręci się jak żmija, postępuje jak żmija i ukąsi jak żmija. Trzymaj się od niej z dala!
42
O tak, Słowo Boże jest filtrem myślącego człowieka. Każdy to wie; oto, przez co jest filtrowana wasza dusza, przez Słowo Boże. A ono sprawia... Kiedy przechodzisz przez Boży... Kiedy myśli człowieka przechodzą przez Boży filtr, daje mu to gust świętego męża. To prawda. Jeśli przechodzisz przez Boży filtr, wtedy twój gust jest gustem świętego męża. To sprawia w tobie gust sprawiedliwego męża. Ten slogan ma na pewno rację.
Nuże, stwierdzamy, jak się to działo na przykładzie Izraela, bowiem zgromadzenie Izraelitów tylko... Właśnie dlatego mówię teraz o tym, jeżeli kaznodzieje nie zgadzają się z tym, co było powiedziane, to jest tylko dla mego zboru, który mi Bóg powierzył, abym do niego przemawiał.
43
Zauważcie, w 2. Mojżeszowej 19 (pragnę, żebyście to sobie przeczytali w domu, kiedy będziecie mieć więcej czasu) - zauważcie, kiedy Izrael dopuścił się grzechu, oni najpierw brali czerwoną jałowicę, która nigdy nie miała jarzma na swojej szyi. To oznacza, że nie była nigdy przez nic ujarzmiona. Ona musiała być czerwona. Czerwony kolor to kolor pokuty. Czy wiecie, iż naukowcy stwierdzili, że kiedy weźmiecie czerwone (szkło) i patrzycie przez czerwone na czerwone, widzicie to białe?
Spójrzcie przez czerwone na czerwone, jest to białe. On patrzy przez czerwoną krew Pana Jezusa, i nasze czerwone grzechy stają się białe jak śnieg - czerwone przez czerwone. Jałówka była zabita w czasie wieczora w obecności całego zgromadzenia Izraelczyków, i pokropiono jej krwią siedem pasów na te drzwi, przez które musiało wstąpić całe zgromadzenie - to symbolizuje Siedem wieków kościoła przez krew.
44
Następnie jej ciało zabierano i spalono. Ono było spalone razem z kopytami, ze skórą, z wnętrznościami i z łajnem. Wszystko zostało spalone razem, a potem czysty mężczyzna musiał pozbierać popiół i musiał go wynieść na czyste miejsce poza obozem. O, gdyby tylko Izrael mógł zrozumieć ten przedobraz, to by ze Słowem Bożym nie musiały manipulować nieczyste ręce niewiary. Musiał to być czysty mężczyzna, a jeżeli on był czysty, musiał przejść przez Boży filtr. Czysty mężczyzna, czyste ręce! Popiół musiał być przechowywany na czystym miejscu, nie na takim miejscu, gdzie znajdują się „Jezabele” i „Rickowie,” biorący udział w wieczerzy Pańskiej i tym podobnie, chociaż się włóczą z zamężnymi kobietami albo z żonatymi mężczyznami, i oddają się wszelkiego rodzaju nieczystości, chodzą tańczyć i na przyjęcia towarzyskie, noszą przycięte włosy i szortki, i jeszcze wszystko inne, a nazywają się chrześcijanami. Musiało to być przechowywane na czystym miejscu i używane przez czyste ręce.
Potem, kiedy Izraelczycy zgrzeszyli i uświadomili sobie, że postępowali przewrotnie, zostali pokropieni wodą z popiołem z tej jałówki, a była to woda oddzielenia, oczyszczenia od grzechu.
45
Zauważcie, tutaj to mamy! Kiedy Izrael - zanim oni mogli mieć społeczność w oddawaniu czci, musieli najpierw przejść przez wody oddzielenia - usprawiedliwienia przez... Wiara przychodzi przez słuchanie - słuchanie Słowa. Następnie oni wchodzili do zgromadzenia, przechodząc pod tymi siedmiu pasami krwi, aby pokazać, że coś umarło i odeszło przed nimi z powodu ich grzechów. Oni zostali oddzieleni przez słuchanie Słowa, tej oddzielającej wody, a potem wstępowali do społeczności.
Było to jedyne miejsce, na którym Bóg spotykał się z człowiekiem - na podstawie tego rozporządzenia. On by się nie spotykał z człowiekiem na żadnym innym miejscu. On się musiał podporządkować temu rozporządzeniu. Bóg spotykał się z Izraelem tylko na jednym miejscu. Bóg spotyka się z tobą dzisiaj tylko na jednym miejscu; to znaczy w Jezusie Chrystusie. A On jest Słowem, wodą oddzielenia. Jego krew została przelana za wszystkich Siedem wieków kościoła, zatem przez Ducha Świętego wstępujemy do tej społeczności, która jest dana tylko kościołowi. O, jaki On jest wspaniały!
46
Pragniemy obecnie spojrzeć również do Listu do Efezów, 5. 26. Tam jest mowa o obmyciu wodą przez Słowo, o wodzie oczyszczenia. Co ono czyni? Zatem to Słowo jest Bożym filtrem. Wody oddzielenia - obmycia, wody oczyszczenia przez Słowo, Boży filtr!
Zatem ty nie możesz wejść do Chrystusa przez kościelny filtr! Ty nie możesz wejść przez filtr denominacyjny albo przez filtr wyznania wiary! Istnieje tylko jeden filtr, przez który możesz wejść do tego świętego miejsca; to jest przez obmycie wodą Słowa. Słowo Boże jest filtrem myślącego człowieka.
47
Kościół będzie cię oceniał według tego, czy jesteś dobrym członkiem, albo nie. Kiedy umrzesz, urządzą ci dobry pogrzeb, i wyciągną flagę na pół masztu, poślą wspaniałe wieńce kwiatów i uczynią dla ciebie wszystko możliwe; lecz jeżeli chodzi o twoją duszę, która ma stanąć twarzą w twarz przed Bogiem, ona musi posiadać wieczne życie! A jeżeli to jest życie wieczne, ono jest częścią Słowa. A tak, jako moje własne słowo nie może zaprzeć - moja własna ręka nie może zaprzeć drugiej ręki... Moje własne oczy nie mogą zaprzeć mojej ręki, albo mojej nogi, albo mojego palca, albo którejkolwiek części mego ciała. One tego nie mogą zaprzeć; tak samo mężczyzna, albo niewiasta, którzy są częścią Słowa Bożego, nie mogą zaprzeczyć ani jednej części Słowa Bożego. Zatem, niewiasto, jeżeli myślisz, że możesz mieć przycięte włosy i tak przychodzić do obecności Bożej, to się mylisz! Czy to rozumiesz? Ty się mylisz! Ty tak nie możesz przejść przez Boży filtr, gdzie zostajesz oczyszczona przez wodę Słowa. Potem wstępujesz do tej społeczności. Ty myślisz, że tam jesteś, ale nie jesteś, dopóki nie przejdziesz przez Słowo. A każda jota, każde małe Słowo Boże... „Nie samym chlebem będzie żył człowiek, lecz każdym Słowem”. To oznacza, że musisz zostać przefiltrowany - musisz przez to przejść. A to ci daje gust sprawiedliwego człowieka, bowiem on tego właśnie szuka, on szuka czegoś, co go oczyszcza.
48
To Słowo, Boże Słowo jest filtrem myślącego człowieka, i ono w nim sprawia gust sprawiedliwego człowieka. Wiemy, że to jest prawdą. Ono wyfiltruje wszelki grzech niedowiarstwa. Jeżeli przejdziesz przez ten filtr, nie pozostanie w tobie już żadnej niewiary, ponieważ to jest gust prawdziwie wierzącego.
Prawdziwy wierzący pragnie postępować właściwie, bez względu na okoliczności. On nie chce tylko mówić: „Otóż, ja należę do pewnej warstwy społecznej, ja należę do kościoła, do największego kościoła w mieście”. Nie dbam o to, czy to jest jakaś misja na rogu ulicy, czy to jest umieciona szopa, rozumny człowiek wie, że musi się spotkać z Bogiem. Niezależnie od tego, co mówi kościół, albo co mówi ktokolwiek inny, on musi spełniać Boże warunki! A Boże warunki znajdują się w Bożym Słowie.
„Hm,” mówią oni, „Boże Słowo!” Z pewnością, oni wszyscy wierzą, że ono jest Bożym Słowem, lecz czy pozwolicie się przefiltrować przez nie? Jak potem możecie przepuścić kobietę z przyciętymi włosami? Jak to możecie uczynić? Jak potem pozwolicie przejść mężczyźnie, który się chce trzymać takiej doktryny? Widzicie? To nie jest gust rozumnego człowieka. Nie! Rozsądny człowiek będzie rozmyślał - rozsądny człowiek pomyśli dwa razy, zanim da się wciągnąć do czegoś takiego.
49
Zauważcie, że Słowo nie może zapierać samo siebie. Zatem, albo jesteś zaspokojony, albo masz pragnienie. Czego dotyczy to pragnienie? Co sprawiło, że pragniesz Jego przede wszystkim? Otóż, głęboko w twojej duszy znajdowało się predestynowane nasienie, które jest życiem wiecznym, które tam zawsze leżało - które się tam zawsze znajdowało. „Wszyscy, których mi dał Ojciec, przyjdą do Mnie, a żaden z nich nie zginie”.
„Filtr myślącego człowieka”. Rozumny człowiek słucha Słowa Bożego, bowiem „Moje owce słuchają Mego głosu, a za obcym nie pójdą,”... Bowiem głęboko wewnątrz znajduje się życie, a życie łączy się z życiem. Grzech łączy się z grzechem, a grzech jest tak bardzo obłudny, że on sobie myśli, iż jest zbawiony, chociaż nie jest. Jest to obłuda największego stopnia.
Członkowie kościoła chcę mieć denominacyjny filtr, aby mogli mieć swoje własne pragnienia, i być ciągle uważani za religijnych ludzi. Słyszycie ich, jak mówią: „O, on jest bardzo religijny”.
50
Pewnego razu podróżowałem po Afryce, i oni tam mówili o tych - niektórzy z tych dzieciaków mówili o tych pieśniach rock'n'roll, które śpiewali Elwis Presley, Pat Boone i ktokolwiek jeszcze, Ricky Nelson, i wszyscy inni. Ja powiedziałem: „Oni są zgrają zaprzedających się odstępców”.
Pewna mała dziewczynka powiedziała: „Przecież on jest bardzo religijny”.
Ja powiedziałem: „Tak jak Judasz”. Dalej rzekłem: „Judasz otrzymał tylko trzydzieści srebrników; Elvis Presley otrzymał kilka milionów dolarów”. Widzicie? Powiedziałem: „Oni nie są niczym - oni są najgorszym ciężarem, zadłużającym ten naród”. A w dodatku tak zwodniczy, jak filtr papierosa. Denominacje pozwalają przychodzić takim członkom. Oni nie powinni być nawet... Powinno istnieć prawo, zakazujące im śpiewać religijne pieśni. To jest przeciw - powinno to być klasyfikowane jako naruszenie ustawy, kiedy tak czynią. Lecz cała ta sprawa stała się jedną wielką stertą obłudy, i tam właśnie oni się dzisiaj znajdują. Prawdziwy filtr dla duszy mówi: „Jeśli miłujesz świat, albo rzeczy tego świata, nie ma w tobie miłości Bożej”.
51
Widzicie, nie możecie powiedzieć, że ten świecki rock'n'roll pochodzi z Boga. Rock'n'roll pochodzi z tego świata. Wszystkie te tańce i wyfiltrowane - wstrętne, nieczyste rzeczy, pochodzą z tego świata. Wszystko to pochodzi z świata. Nie możecie powiedzieć, że przycięte włosy u niewiasty, pochodzą z Boga. Biblia mówi, że tak nie jest, zatem to jest nieczystość tego świata. A jeżeli miłujesz choćby odrobinę z tego świata, nie ma w tobie miłości Bożej!
Widzicie, co to jest... Otóż, co to jest, co wciąga. Jest to coś głęboko wewnątrz, co wciąga. Dusza czerpie swoje środki przez to zewnętrzne, przez ducha, aż do wewnątrz, do duszy. A jeżeli dusza miłuje świat, jest umarła. Nie dbam na to, jak bardzo namaszczone jest to tutaj na zewnątrz, i jak bardzo sprawiedliwe jest to tutaj na zewnątrz, tutaj wewnątrz jest to martwe. „Bowiem nie masz miłości Bożej w tym, kto miłuje świat, albo rzeczy tego świata!” Bez względu na to, jak bardzo jest religijnym!
Natomiast prawdziwy filtr, on będzie... wyfiltruje wszystkie te rzeczy i nie przepuści do prawdziwej duszy nic innego niż tylko prawdę Bożą, Słowo.
52
Oni są tacy jak Ezaw, na pozór w porządku. Ezaw był na zewnątrz religijny. A jeżeli chodzi o religię, wydaje się, że był bardziej nabożnym niż Jakób. Wydawało się, że jest lepszym człowiekiem, niż był Jakób, lecz to wewnętrzne w nim, świadczyło o tym, kim on był. On był na pozór religijnym, lecz jego myśli nie zostały przefiltrowane. On nie doceniał prawa pierworodztwa. On nie myślał, że Bóg - że pierworodztwo ma tak wielkie znaczenie, jak powiedział Bóg. On tam stał i powiedział: „Jestem głodny, co mnie obchodzi to stare pierworodztwo, weź je sobie, jeśli chcesz”. O moi drodzy, widzicie: „Ja chodzę do kościoła, jestem tak samo dobry, jak ty! Moja denominacja jest tak samo... Przecież ona jest jedną z największych na świecie. Moja matka należała do niej; mój ojciec należał do niej. Wszystko tego rodzaju, i tym podobnie. Mój pastor został wykształcony; on zdobył tytuł Taki-a-taki”. To go o tyle bardziej oddala od Boga. To nie jest filtr myślącego człowieka. Gdyby tak było, jak by mógł Piotr być tym, kim był, kiedy się nawet nie potrafił podpisać swym własnym imieniem. Lecz on posiadał filtr myślącego człowieka.
53
Zauważcie. O, moi drodzy! Ezaw myślał, że to pierworodztwo nie oznaczało to, co Bóg o nim powiedział, mianowicie, że ono decyduje o życiu i śmierci. I podobnie jak Ewa i jak Judasz, sprzedał swoje pierworodztwo, aby zaspokoić swój pociąg do wiedzy tej cywilizacji. Ewa sprzedała swoje pierworodztwo dokładnie za to samo. Ona je sprzedała z powodu niewielkiego zamiłowania do wiedzy, za trochę pociągu do świeckiego poznania, za trochę lepszy kościół, za trochę lepszą warstwę społeczną, jak byśmy to dzisiaj nazwali. Widzicie? A Judasz sprzedał swoje pierworodztwo za trzydzieści srebrników, i zdobył dodatkowo kilka dolarów. „Mój zbór tam naprzeciwko może mi lepiej zapłacić, i ja będę tylko tam głosić”. Widzicie? „Otóż, gdybym był kaznodzieją, ..”.
54
Oni mówią: „Bracie Branham, my wierzymy, że to poselstwo jest prawdą, ale nie możemy je przyjąć. Gdybyśmy to uczynili, wiesz, gdzie byśmy potem głosili”. Bracie, ten świat jest twoją parafią. Oczywiście! „Nuż, nikt z braci by mnie nie wspierał”. Ja się nie spodziewam, że by mnie wspierał ktoś z braci. Ja wyglądam tego, aby mnie wspierał Jezus Chrystus, bowiem On stoi za tym. On tak powiedział!
A jeśli chodzi o prawdziwe znowuzrodzenie przez krew, to wszystko zostaje wyfiltrowane przez Słowo, a wszelki grzech, kościół, denominacje i sekciarstwo, wszystko pozostaje na zewnątrz... Wykształcenie, cywilizacja, kościół, denominacja, system, wszelkiego rodzaju grzech pozostaje na zewnątrz, kiedy rozsądny człowiek bierze filtr, który jest w oczach Bożych filtrem myślącego człowieka.
Nie pozostaje tam z tego nic, kiedy człowiek przefiltruje swoje życie przez Boży filtr. Zauważcie! Tutaj wasze życie było całe splamione przez grzech, ponieważ narodziliście się w grzechu, zostaliście ukształtowani w nieprawości, i przyszliście na świat mówiąc kłamstwo. Powiem teraz coś, co zazwyczaj mawiał brat McCully. Słuchajcie mnie!
55
Kiedy przyszedłeś na świat, urodziłeś się w grzechu. Nie miałeś nawet szansy coś wywalczyć. Narodziłeś się w grzechu, zostałeś ukształtowany w nieprawości, przyszedłeś na świat mówiąc kłamstwo, w twoim własnym duchu była żądza do grzechu, byłeś miłośnikiem grzechu, bowiem zostałeś narodzony w grzechu. Nie miałeś żadnej szansy. Lecz tam wewnątrz ciebie było (tutaj chodzi o ciebie!), tam wewnątrz było coś, co zaczęło ciągnąć. Gdybyś wiedział, że ci coś powiedziało, iż Bóg gdzieś istnieje, i czytałbyś Jego Słowo, a potem byś przyjął kościół, przyjąłbyś ich idee, kiedy ci powiedziano, że są lepsze, to wcale nie zastosowałeś filtru myślącego człowieka. Lecz kiedy używasz Boży filtr, który jest filtrem myślącego człowieka, bowiem „wszystkie inne filtry przeminą, ale Mój nie przeminie!” A kiedy weźmiemy Boży filtr i przefiltrujesz swoje życie, swoje pragnienia... Jeżeli przefiltrujesz swoje pragnienia przez Boży filtr, przez filtr myślącego człowieka, nie pozostanie tam nic więcej, niż Duch Święty.
Otóż, jeżeli pragniecie dowodu Ducha Świętego, oto on. Jeżeli twoja dusza zgadza się z Bożym Słowem pod każdym względem, to wskazuje na to, że przefiltrowałeś swoje życie przez filtr myślącego człowieka - przez Boży filtr.
56
Zauważcie, czy to jest Boży filtr? On rzekł, że zostaliśmy obmyci wodą Słowa. Kiedy Bóg dał Adamowi i Ewie filtr tam w ogrodzie Eden, On rzekł: „Nie wpuszczajcie nic z tego do wewnątrz”. Lecz szatan zrobił w tym wyłom i powiedział: „O, to jest... Trochę nie zaszkodzi”.
Wystarczyła tylko jedna dodatkowa kropla, aby wydać śmierci ludzką rasę. To jest wszystko, co jest potrzebne, tylko raz skosztować nikotyny, a oni giną.
Nie pozostanie tam nic innego, niż tylko Duch Święty!
To potem wskazuje na to, że w tobie, tam wewnątrz, było predestynowane nasienie, które sprawiło twój głód po Bogu. „Wszyscy, których mi dał Ojciec, dał mi ich, abym ich odkupił - oni umarli razem ze mną na Golgocie; oni powstali razem ze mną w zmartwychwstaniu - wszyscy, których mi dał, przyjdą do mnie. Oni zostaną umieszczeni do tego ciała (jako stopa, ramię, nos, usta, cokolwiek to jest). „Oni tam zostaną umieszczeni, i przyjdą do mnie w swoim sezonie”.
57
O moi drodzy! Oto jest ta prawdziwa filtracja. Wszelki grzech tego świata, oraz świecka miłość są martwe, a ta dusza tutaj ciągnie tylko jedną rzecz... Tutaj to jest, nie zapomnijcie o tym! Wszyscy wy tam na zewnątrz, przy telefonach, włóżcie to do waszych myśli. Kiedy rozsądny człowiek zacznie się zastanawiać, przed kim ma stanąć, i czym jest Słowo Boże, kiedy on zacznie rozmyślać, a potem kiedy zacznie ciągnąć przez nie, nie może otrzymać nic innego, niż tylko Ducha Świętego. Co to jest? Jest to zarodek, nasienie Słowa od początku, świadczące o tym, że ty byłeś w Bogu na początku, ono jest tutaj i czerpie z nasienia życia. To nasienie jest w twoim sercu na podstawie predestynacji! Alleluja! To nasienie jest już tam wewnątrz na podstawie przejrzenia Bożego predestynowane. A jeżeli ono ciągnie, ono nie może ciągnąć przez nic innego niż przez Słowo! Wtedy jest to gust rozumnego człowieka, sprawiedliwego człowieka, świętego męża, który pojmuje Biblię, i to, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Co potem wchodzi do tego miejsca tam wewnątrz - to Słowo, które jest w sercu: „Zachowywałem Twoje Słowo w moim sercu, abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie!” Co to jest, co wchodzi do wewnątrz przez Słowo? Jest tylko jedna rzecz, która przejdzie przez to Słowo: jest to Duch Święty. Tą jedyną rzeczą, która może przejść przez Słowo, jest Duch Święty. Filtr myślącego człowieka daje mu gust świętego męża!
58
Wtedy on zakosztował z tych niebiańskich rzeczy. On ma Słowo Boże w swoim sercu; on je ogląda zamanifestowane przed sobą. Cała jego dusza jest w nie otulona, a świat i wszystkie rzeczy dookoła niego są martwe.
Religijny filtr myślącego człowieka... Rozmyślam teraz o filtrującej religii. Kiedy filtr myślącego człowieka daje mu gust świętego męża (widzicie?), On zaspakaja jego gust. On ogląda, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Tutaj to macie! Widzimy Jego wprost przed nami, czyniącego te same rzeczy, jakie On czynił; to zaspakaja gust świętego męża, jego myśli.
Potem on wie, że przeszedł ze śmierci do życia. A on miłuje... On miłuje to, kiedy Słowo zostanie potwierdzone przed światem, i pragnie, żeby Słowo zostało potwierdzone i uwierzytelnione. On oczekuje na nie w każdym wieku, bowiem on jest świętym mężem, i on ma pragnienie zobaczyć Boga. On Go nie zobaczy w stercie wyznań wiary. On Go nie zobaczy w wielkich znakomitych piszczałkowych organach, albo w świątyniach, w wielkich krzyżach i dystyngowanych uczonych w sztywnych kołnierzach. On Go nie widzi w teologu; on Go widzi w potwierdzeniu Jego Słowa.
Widziałem Go w ogniach wartowników …
Moje oczy oglądały chwałę przyjścia Pańskiego;
On wychodzi z winobrania, gdzie jest zebrane
wino gniewu. On wypuścił wierne światło
Swoim okropnie szybkim mieczem.
Jego prawda maszeruje ciągle naprzód.
(Tak będzie aż do końca. Absolutnie tak.)
59
Patrzcie, co mam na myśli. Filtr ludzki - względnie filtr myślącego człowieka. Człowiek, który chce stać w obecności Bożej... Co było Bożym filtrem? Jego Słowo. „W tym dniu, kiedy spożyjesz z niego, śmiercią umrzesz”. Nie troszczę się o to, co dzieje się tutaj na zewnątrz; nie omijajcie tego Słowa. Obmyci wodami Słowa - filtr myślącego człowieka. Nie jakaś denominacja, nie jakieś wyznanie, nie jakiś kościół, albo katedra, lecz filtr myślącego człowieka! Bowiem wy będziecie sądzeni przez Słowo. Rozumny człowiek będzie o tym rozmyślał. Głupi człowiek, albo gust tego świata weźmie po prostu cokolwiek, jakąś namiastkę. Dlaczego brać namiastkę, skoro tutaj jest coś rzeczywistego?
60
Rozmyślajcie! Pomyślcie o tym przez chwilę. Kobieta mówiąca w obcych językach, z przyciętymi włosami i z pomadką do warg, a kościół ciągle utrzymuje, że to jest dowodem Ducha Świętego.
Kaznodzieja z seminarium, albo z jakiejś szkoły biblijnej stosuje trynitariański chrzest, względnie czyni kompromis ze Słowem na rzecz jakiegoś wyznania wiary, lub denominacji. Czy to jest filtr myślącego człowieka? Ja to nie widzę w ten sposób bracie! Jest to głupi człowiek, który czerpie z tego. To się zgadza! Czy możesz to sobie wyobrazić? Zamiast tego, aby użyć Słowo Boże jako filtr dla swej duszy, pozwala na to, aby został przesycony starym wyznaniem wiary albo denominacji, zamiast tego, aby wziął Boże Słowo jako filtr. A potem on jest cały zanieczyszczony i pozwala im wszczepiać do siebie nauki ludzkie i czyni rzeczy, zwodzące niemal samych wybranych i nie robi użytku ze Słowa, z którego by mógł czerpać dla swej własnej duszy; o ile tam wewnątrz znajduje się coś, przez co by mógł czerpać. Lecz jeżeli to predestynowane nasienie (nie przeoczcie tego!) - jeśli tam nie ma tego predestynowanego nasienia, nie będzie czerpać poprzez to tutaj. Bowiem on będzie sięgał po to, czego pragnie.
61
Jeżeli palacz chce mieć gust palacza, i jeśli pociąga z patyka... Gdybym powiedział: „Ssij swój palec!”, a on by tam stał i ssał swój palec, wiecie, on by powiedział: „To jest niedorzeczność!” Dlaczego? Jego skłonność jest do nikotyny. Zatem on nie jest rozsądnym człowiekiem. Widzicie?
Lecz ty mówisz: „Otóż, ja nie mam do niczego pociągu... Chcę zakosztować z tego świata. Chcę skosztować tytoniu, nie mam żadnego gustu”. Podaj mu agrafkę i pozwól mu z niej possać. Widzicie? Naturalnie, pozwól mu z niej possać.
On powie: „Nie mam pociągu do niczego”. Dlaczego więc pociągasz z tego? Ty masz pragnienie, aby skosztować nikotynę. A jeżeli wchłaniasz do siebie wyznanie kościoła, a wy kobiety ciągle nosicie przycięte włosy, namalowane twarze, i jesteście ponętnie ubrane, a wy mężczyźni patrzycie na nie, i tym podobnie, i zachowujecie się w ten sposób, jak to czynicie, co to oznacza? Co znajduje się tam wewnątrz? Ciągle jest tam świat i ty masz taki gust; czerpiesz z tego z powodu gustu.
62
„Ja chodzę do tamtego kościoła; oni ani nie wspominają o tym. Nie mówią nic o tym, ani o tamtym. Żadna z tych spraw nie jest poruszana. Nasz kaznodzieja jest odnośnie tego bardziej wielkoduszny. My nie mówimy o takich sprawach”. Co to znaczy? Ty masz gust tego świata, ponieważ czerpiesz z niego. To się zgadza!
Lecz rozsądna niewiasta nie będzie przyjmować takiego rodzaju rzeczy. Ona wie, że musi być świętą! A jedyną rzeczą, którą ty możesz wchłaniać przez Boże Słowo, jest Duch, ożywiająca moc, przez co to Słowo samo, które jest w tobie, staje się żywym, aby zamanifestować Jezusa Chrystusa w tym wieku, w którym żyjesz! Alleluja! Bracie, jeżeli to nie jest prawdą, to ja już nie wiem, co jest prawdą. Jeżeli to nie jest prawdą, to ja straciłem swój rozum.
W twoim sercu jest samo Słowo, które ciągnie, które tam zostało predestynowane. Ono wypluwa precz ten świat; ono go nie chce. Lecz kiedy przedostanie się tutaj do Słowa, to zaczyna ciągnąć. A jeżeli ciągnie poprzez Słowo, nie może to być nic innego, niż Duch Święty, który ożywia to Słowo.
63
Zatem filtrem rozsądnego, pobożnego człowieka jest Słowo, i ono zaspakaja ten święty gust, który znajduje się w jego sercu. „Filtr myślącego człowieka, gust świętego człowieka”. O, moi drodzy, gdzie my się znajdujemy!
Zamiast użyć Boży filtr dla swej duszy, pozwala szatanowi, by go zwodził przez jakąś denominację, lub wyznanie wiary, dokładnie tak samo, jak spółki tytoniowe zwodzą was, którzy palicie papierosy. Tylko zyskujecie więcej członków, i to jest wszystko.
Pozwólcie, że zakończę w ciągu kilku minut, ale chciałbym jeszcze coś powiedzieć.
64
Ślepa Laodycjo! Jak bardzo ślepymi możemy być! Ślepa Laodycjo, która prowadzisz ślepych tego wieku pod fałszywym pretekstem, przez fałszywe wyznania wiary, przez fałszywe dogmaty, przez fałszywą denominację, przez książki fałszywego wyznania. O, ślepa Laodycjo, która prowadzisz ślepych, wy wszyscy zdążacie do rowu.
Kaznodziejo, zmień swój filtr dziś wieczór. Nie wciągaj tej denominacyjnej nikotyny dogmatów i wyznań do twego systemu, odnośnie czego Jezus powiedział: „Ktobykolwiek dodał jedno słowo do tego, albo ujął jedno słowo z tego ..”. Czy nie wstydzisz się sam przed sobą, kiedy mówisz do twego zboru, że to jest właściwe, kiedy niewiasty postępują w ten sposób, a mężczyźni czynią to i to, i wszystkie temu podobne sprawy, takie i owakie, o ile oni stoją wiernie za tym, i czynią to, i przestrzegają te wyznania wiary, itd.?
65
„Ślepi Faryzeusze” - powiedział Jezus. Skoro Jezus zawołał: „Ślepi Faryzeusze,” Duch Święty w moim sercu woła dziś wieczór: „Ślepa Laodycjo, jak często Bóg chciał dać wam przebudzenie, lecz teraz przyszła kolej na was. Teraz jest za późno. Jak często śmialiście się i kpiliście sobie z ludzi, których Bóg posyłał do was? Lecz teraz przyszła kolej na was. O, Stany Zjednoczone, Stany Zjednoczone, jak często Bóg chciał zaopiekować się wami, podobnie jak kokosz, siedząca na swych kurczętach, ale nie chcieliście”. Ten Głos rozlega się obecnie od jednego wybrzeża do drugiego, od północy na południe i od wschodu na zachód. Jak często Bóg chciał się wami zaopiekować, ale nie chcieliście. Teraz przyszła kolej na was.
Narody się załamują, świat się rozpada. Tysiąc pięćset mil szeroka połać lądu, trzysta do czterysta mil szeroka, zapadnie się pewnego dnia sto - albo być może czterdzieści mil w głąb do tej wielkiej szczeliny tektonicznej, a fale morskie uderzą i przedrą się aż do stanu Kentucky. A kiedy to się stanie, cała ziemia zatrzęsie się tak mocno, że wszystko na jej powierzchni zostanie strzęsione!
O, ukryj mnie w Skale Wieków. Boże, pozwól mi - pozwól mi... Tchnij na mnie, Panie. Duchu żywego Boga, tchnij na mnie. Pozwól mi wziąć Boży filtr i żyć przezeń, Panie. Pozwól mi wdechiwać świeże powietrze Ducha Świętego do moich płuc, do mojej duszy każdy dzień, abym nie grzeszył przeciwko Tobie, o Panie! Tchnij na mnie, Duchu Święty, tchnij na mnie.
66
Niechaj Słowo Boże zostanie wszczepione do mego serca, aby było skuteczne, abym się nie odwracał od Niego ani na prawo, ani na lewo, lecz abym żył prawdziwie według Niego po wszystkie dni mego życia. O, Ojcze, Boże, zatem ześlij na mnie życie Ducha Świętego, aby te Słowa zostały dla mnie ożywione, abym mógł manifestować Jezusa Chrystusa przed tymi, którzy są koło mnie i oczekują na to, kiedy się to urzeczywistni. To jest moją modlitwą.
O, moi drodzy! Zauważcie, jak oni dzisiaj postępują w kościołach. Oni wciągają ludzi do rady ekumenicznej przez te denominacyjne filtry. Dlaczego? Dlaczego? Bowiem to daje im pragnienia ich serc, organizację. Oni mają pociąg do organizacji. Oni to pragną czynić.
Każdym razem, kiedy Bóg posłał im przebudzenie, oni... Co oni uczynili? Oni je zorganizowali. Czy się to zgadza? Oni mają więc swój własny filtr, bowiem oni mają do tego wielki pociąg. A obecnie Bóg da im według pragnienia ich gustu. On im da... Oni ich wciągają wprost do rady ekumenicznej, i na skutek tego oni otrzymują denominacyjny gust. Wchodząc tam otrzymują go.
67
O kościele Laodycejski, nie daj się zwieść w tym wieku przez ich podstęp. Wy zielonoświątkowcy, którzy weszliście do Laodycji, wy, którzy jesteście częścią Laodycji, kościół umarł z powodu metodystów, baptystów, prezbiterian, pozostała tylko rytualna forma. Lecz wy zielonoświątkowcy, którzy możecie jeszcze tu i tam powiedzieć: „Amen!”, którzy wprowadzacie tyle muzyki na podium i macie tam kobiety z przyciętymi włosami, tańczące po całym pomieszczeniu, a pomimo tego wierzycie w Boskie uzdrowienie, jak często Bóg chciał was przyjąć, lecz wy wzięliście inny filtr, denominacyjny filtr. Jak często Bóg chciał się wami zajmować.
Jak bardzo to było zwodnicze! W Ew. Mateusza 24, 24. Jezus powiedział, że by to zwiodło nawet samych wybranych, gdyby to było możliwe. Jak blisko jesteście tego, dokładnie jak Ewa, tylko opuścić jedną albo dwie drobnostki, które ona nie chciała przyjąć, ponieważ jesteście zorganizowani i nie możecie tego przyjąć. To wystarczy! Potem możecie również wziąć wszystko inne, bowiem kto by zgrzeszył w najmniejszej rzeczy, jest winien wszystkiego. Och!
68
Zielonoświątkowcy, zielonoświątkowcy, przepuśćcie wasze myśli przez Boży filtr, zostawcie swoje denominacyjne marzenia, a wyjdziecie z gustem świętego męża, z prawdziwym chrztem Duchem Świętym.
Czy możecie sobie wyobrazić męża, który pozwala swojej żonie obcinać włosy, nosić szortki, albo nosić luźne spodnie, a on mówi, że przeszedł przez filtr myślącego człowieka! Czy możecie sobie wyobrazić mężczyznę czyniącego coś takiego!
Czy możecie sobie wyobrazić kaznodzieję stojącego za kazalnicą, dlatego że jest dobrze płacony przez zbór, który go klepie po plecach i nazywa go „Doktorze, bracie, wielebny” i zabiera go na wszelkiego rodzaju przyjęcia towarzyskie, gdzie mają wspólne kąpiele dla mężczyzn i kobiet, i tym podobne rzeczy na plażach, czy możesz sobie wyobrazić, że taki mąż twierdzi, że przeszedł przez filtr myślącego człowieka!
A niektóre z tych kobiet za kazalnicą, w swoich sukienkach ponad kolana i tak obcisłych, że podczas każdego ruchu, który czynią, uwydatniają każdy kształt swego ciała i widać im ich bieliznę poprzez ich odzienie, co jest tak samo złe, jak noszenie szortów, bikini, lub czegokolwiek innego! Wy zielonoświątkowcy, ślepi, Laodycejscy kaznodzieje, ja nie wiem, jak długo Bóg będzie was cierpiał. Niech by Bóg był miłościw waszym ślepym oczom. On dzisiaj wieczór ma maść naprawiającą wzrok, aby otworzyć wasze oczy, abyście mogli widzieć.
69
Jak już powiedziałem dzisiaj rano, znajdujemy się w wieku oka, na wierzchołku. Jak wiemy, ponad okiem nie ma już żadnego innego zewnętrznego organu, którym byś mógł poruszać. Ty... Przy pomocy swego nosa możesz wąchać, twoimi wargami możesz mówić, twoimi rękoma możesz dotykać, i twoimi nogami, itd., ale ponad twoimi oczyma nie ma już niczego.
Wypełnia się Malachiasz 4! To się zgadza. W czasie wieczora będzie światło. O, chodźmy w tym świetle!
Będziemy chodzić w świetle,
w cudownym świetle,
Które wychodzi stąd,
gdzie lśnią krople rosy łaski.
Świeć wszędzie koło mnie we dnie i w nocy
Jezu (Słowo), światłości świata.
(Absolutnie tak!)
Przejdź poprzez to, bracie, a wyjdziesz z tego z gustem świętego męża, posiadając Ducha Świętego.
70
O niewiasto, przefiltruj tylko twoje nowoczesne myśli o odzieniu, przefiltruj twoje nowoczesne myśli... Zanim wyjdziesz na ulicę przed mężczyzn... Młode niewiasty, stare niewiasty, zanim wyjdziecie na ulicę w swoim odzieniu, które jest tak obcisłe, że wystaje z przodu i z tyłu... Ja nie jestem krytykiem, jestem waszym bratem. Ja stoję między żywymi i umarłymi, i zdaję sobie sprawę z tego, co mówię. Zanim wyjdziecie - wiecie, że wasze ciało, które wam dał Bóg, jest poświęconego rodzaju, poświęconej klasy. Zanim wyjdziecie ubrane w ten sposób na ulicę, przefiltrujcie swoje myśli przez filtr rozsądnej niewiasty. Pamiętaj, że ktobykolwiek spojrzał na ciebie, aby cię pożądał, już z nim popełniłaś cudzołóstwo. Pamiętaj o tym, siostro!
A bracie, zanim odwrócisz swoją głowę, aby spojrzeć na nią po raz drugi, przefiltruj swój umysł przez filtr myślącego człowieka; wyjdziesz z niego z gustem świętego męża (widzicie?), i będziesz czynił to, co jest właściwe.
71
Zauważ, jeżeli przefiltrujesz swój umysł przez filtr myślącej niewiasty, wyjdziesz w odzieniu świętej niewiasty. To się zgadza! Bracie, ty wyjdziesz ze spojrzeniem świętego męża. Nuż, to tylko jedna sprawa. Przepuść wszystko, co czynisz przez filtr Bożego Słowa, a zobaczysz, czy to jest właściwe, albo niewłaściwe.
Wyjdziesz w odzieniu świętej niewiasty, z długimi włosami, przyzwoicie ubrana, posiadając cichego, pokornego ducha, nie będziesz się unosić, ani awanturować, walczyć i zachowywać się haniebnie, ale cichy, łagodny duch, który jest wielkim skarbem od Boga. Biblia tak mówi.
Chciałbym wam teraz wszystkim, w całym kraju, postawić pytanie. Za kilka minut zakończymy.
72
Nuż, przebadajmy wszyscy dzisiaj wieczór nasze pragnienia, a potem zobaczycie, jakim rodzajem filtru posługujecie się. Skontrolujmy siebie, każdy poszczególny, tutaj i na zewnątrz, w całym kraju. Zbadajcie, jakie są wasze pragnienia, co chcecie naprawdę w tym życiu osiągnąć. Zbadajcie, o co walczycie. Zbadajcie, dlaczego jesteście tutaj. Zbadajcie, dlaczego chodzicie do kościoła. Co sprawia, że... To jest dobra rzecz - chodzić do kościoła, lecz nie chodźcie tylko do kościoła; to was nie zbawi. Widzicie? Zastanówcie się tylko przez kilka minut. Mówicie: „Czy moim celem jest... Jakim filtrem ja się w ogóle posługuję? A jeśli nie chcecie naśladować Słowo Boże, ani wasza dusza tego nie czyni, to jest tam coś niedobrego, bowiem to demaskuje twój gust - jaki rodzaj życia znajduje się w tobie. Jeżeli ono jest święte, roztropne, uczciwe, ono się takim okaże. Jeżeli takim nie jest, masz inny gust w sobie, z którego czerpiesz. To się dokładnie zgadza! A jeżeli twoim gustem jest Słowo Boże i wola Boża, potem wiesz, co znajduje się w tobie, na co jest skierowany twój gust. To świadczy o tym, że ty jesteś częścią tego Słowa. To Słowo znajduje się w tobie i ty czerpiesz ze Słowa.
73
Co ono wchłania? Ono ciągnie przez Słowo, dlatego że ty jesteś częścią ciała Chrystusa w tym wieku. A jeżeli to Słowo jest w tobie, ono może przez to Słowo wciągać tylko Ducha, który ożywia to Słowo, które znajduje się w tobie. Samo Słowo tylko nie będzie żyć. Oto przyczyna tego: „Wszyscy, których mi dał Ojciec, przyjdą do Mnie, a kiedy Ja zostanę podniesiony, pociągnę wszystkich do Siebie”. Widzicie, widzicie? Ojciec...
Ta część ciała Chrystusa, która znajduje się na ziemi, jest predestynowana, włożona do serca... Każdy człowiek, który jest prawdziwym chrześcijaninem, narodzonym dzisiaj na nowo, wie od czasu, kiedy był małym dzieckiem, albo małą dziewczynką, że coś było wewnątrz was, co łaknęło po Bogu. I ty próbowałeś się przyłączyć do kościoła, i tym podobnie, to jednak nie działało. Co to było? Było to Słowo. Poszukiwałeś filtru, a pewnego dnia On pojawił się przed tobą; zobaczyłeś Jezusa Chrystusa, tego samego wczoraj, dzisiaj i na wieki. To zaspokoiło twój gust. Widzicie? Bowiem życie było w tobie i ciągnęło. Widzisz, to życie w tobie ciągnie; ono określa, jakie masz tam wewnątrz pragnienie. Ty czerpiesz... Nie możesz ciągnąć przez to i tamto, albo przez coś innego; musisz znaleźć prawdziwy filtr, bowiem jesteś rozsądną osobą. Widzisz?
Jeżeli jesteś rozsądną osobą, jesteś predestynowany, albo zostałeś przefiltrowany przed założeniem świata.
74
Mam nadzieję, że kiedy to usłyszy kaznodzieja denominacyjny, weźmie filtr myślącego człowieka, chociaż jest kaznodzieją w denominacji. Potem odrzuci te denominacyjne brednie, które z całą pewnością zginą, bowiem to są słowa ludzkie, a przyjmie Boże przefiltrowane Słowo, które nigdy nie może zawieść ani przeminąć, i ono zaspokoi gust świętego męża.
75
Przypomnijcie sobie, szatan zrobił pierwszy wyłom w umyśle Ewy - w jej myślach, aby tam mógł wejść gust jego mądrości i jego poznania.
Nuż, rozważajcie o tym; ja kończę. Szatan wydrążył w tym otwór, bowiem ona czerpała tylko ze Słowa. Był to Duch, działający przez Słowo Boże, bowiem ona rzekła: „Jak długo oddychasz przez ten filtr, nie umrzesz; lecz jeżeli zaczniesz oddychać z tego tutaj na zewnątrz, umrzesz”. Widzicie?
Szatan powiedział: „Ty nic nie wiesz o tym tutaj, lecz skosztuj trochę z tego tutaj, a potem będziesz wiedziała; będziesz jak Bóg”. Widzicie, on wie, co jest właściwe a co nie, ale wy nie wiecie. „A jeżeli weźmiesz tylko trochę z tego ..”. i ona mu pozwoliła wydrążyć w tym otwór. Tylko taki mały otwór.
Otóż, widzicie, dlaczego mówię... Mówicie: „Dlaczego nie uczysz niewiasty, jak mają przyjąć dary i tym podobne sprawy?
Ja powiedziałem: „Jak możesz ich uczyć algebry, jeżeli one nie chcą się uczyć ani swego a-b-c?” Wystarczył tylko jeden mały otwór. On wziął świecką mądrość, a kiedy to się stało, wprowadziło to śmierć do całej rodziny, pragnącej skosztować z tej mądrości.
76
Nuże, spójrzcie na ten filtr, i oczywiście, on wyrażał jej gust. Jej pociąg był do tego świata; oto, co ona posiadała. Tak się ma sprawa i dzisiaj: oni miłują świat i rzeczy tego świata, mają formę pobożności, lecz zapierają się jej mocy. Widzicie? Szatan pozwoli im mówić w językach; on im pozwoli krzyczeć; pozwoli im urządzać nabożeństwa z Boskim uzdrawianiem; on im pozwoli czynić wszystkie rzeczy tego rodzaju.
On rzekł: „Wielu przyjdzie do mnie w tym dniu i powiedzą ‚Panie, czy nie wypędzałem diabłów, czy nie czyniłem wielu spraw, czy nie czyniłem tego'?” On odpowie: „Nie znam was, czyniciele nieprawości”. Jeżeli Słowo zostało umieszczone wprost przed tobą, a ty pomimo tego ssiesz przez ten stary świecki filtr, (widzisz?) to wskazuje na ten gust, który znajduje się w twoim sercu.
77
Gołębie nie mogą spożywać padliny. One tego nie mogą spożywać. One nie mają żółci. Wrona podobnie jak gołąb, może spożywać nasienie, a jako wrona może spożywać padlinę (widzicie?), ponieważ ona jest obłudnikiem. Lecz gołąb nie jest tak ukształtowany jak każdy inny ptak, i dlatego Bóg przedstawił Samego Siebie w postaci gołębicy zstępującej z nieba. Widzicie? Ona nie może znieść smrodu padliny. Ona nie jest sępem. Jest to z tego powodu, że ona nie ma żółci. Ona tego nie może strawić. Zabiło by ją to, gdyby to spożyła. Gołębica nie potrzebuje się kąpać. Ciało gołębicy wydziela olej z wewnątrz, który ją zachowuje czystą. Tutaj chodzi o życie, które znajduje się w gołębicy, ono wydziela w niej olej, który zachowuje jej pióra czyste. Tak samo jest z chrześcijanami, w nich znajduje się życie, które ich utrzymuje w czystości. Ono zostało przefiltrowane.
O, zauważcie! Spójrzcie teraz na ten filtr i z pewnością zobaczycie ich gust na podstawie tego, co oni dzisiaj czynią.
78
Popatrzcie na ten nowoczesny kościół. Spójrzcie na ich filtr. Możecie oglądać, co oni lubią. Patrzcie, co oni posiadają. Miłość... Co oni miłują? Miss Laodycję, która zdąża na Boży sąd. To się zgadza. Miłość, miłość dzisiejszego kościoła jest skierowana ku Laodycji, wielkiej organizacji, wielkiej instytucji, wielkiej, popularnej sprawie, wytwornie przyodzianym ludziom, wysoko wykształconym, pełnym mądrości, pełnym diabła, oszukującym samych siebie, że są kościołem Chrystusa. Należy się im tylko jedno określenie - „antychryst,” bowiem oni są praktycznie przeciwko wszystkiemu, czego uczył Chrystus. Tak jest! Właśnie wystarczająco na to, żeby ich tak nazywać.
Nuż, jeżeli jesteście dzisiaj wieczór rozumnymi ludźmi, tutaj i na zewnątrz w całym kraju, gdzie rozchodzi się to poselstwo, wasze pragnienie będzie Biblijnym gustem, nie denominacyjnym gustem, bowiem wy będziecie sądzeni przez tą samą Biblię, przez Słowo, co do którego was proszę, abyście przez nie przefiltrowali swoją duszę. A jeżeli odrzucicie z Niego jedno Słowo, a nie przefiltrujecie swojej duszy przez to jedno Słowo, zostaniecie odrzuceni; bowiem nie samym chlebem żyć - oddychać będzie człowiek, lecz każdym Słowem wychodzącym z ust Bożych.
Zostanie to włożone do was jako predestynowane, a kiedy Pan tchnie na was, Jego Duch ożywi to Słowo i stanie się rzeczywistością, i zobaczycie, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. O moi drodzy!
79
Opuśćcie te świeckie denominacje, te religijne zgraje. Zostawcie ich leżeć jak to opakowanie z papierosów tam w lesie. Zostawcie ich, niech zgniją i zbutwieją (jest to niedobry filtr), a weźcie Słowo, którym jest Chrystus, który daje, udziela i zachowuje ten gust wiecznego życia dla każdego, kto go przyjmie - wieczne życie.
Jeżeli jesteś predestynowany, zobaczysz to Słowo. Nie ma żadnego sposobu, aby je ukryć przed tobą. Ty patrzysz na nie i mówisz: „Ależ, ono jest tak jasno przed moją twarzą - chciałbym patrzeć na nie, oto ono. Patrzę bezpośrednio na nie. Widzę je. Tutaj ono jest, to Słowo, każde słowo, przeżywane dosłownie słowo w słowo”. Wtedy jest to gust wiecznego życia, które ty pragniesz. A jeżeli oddychasz przez nie... Co może przejść przez ten Boży filtr? Nic innego niż Duch Święty! Żaden świat, żadna niewiara więcej! Jest to Boży filtr. Jeżeli przezeń oddychasz, nic innego nie może przejść przezeń oprócz Ducha Świętego.
80
Oto macie dowód Ducha Świętego. Widzicie? Gust świętego męża albo świętej niewiasty. Oni chcą żyć, oni posiadają wieczny żywot. A dlatego, że to Słowo zostało dla nich ożywione, oni żyją. Filtr myślącego człowieka, gust świętego męża.
Nie przyjmuj świata, podobnie jak czynią to spółki tytoniowe, posługując się oszustwem, lecz przyjmij prawdziwy filtr myślącego człowieka. Przefiltruj oddech, którym oddychasz, i pokarm, który spożywasz. Przefiltruj wszystko, czym jesteś, oddychaj przez Boże Słowo, a będziesz miał gust świętego męża. Ono się tym wykaże, ponieważ On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
A ja wiem, czy jesteśmy, czy nie jesteśmy - ja wierzę, że jesteśmy... Jeżeli jednak nie jesteśmy, to jest dzisiaj ktoś na świecie, który jest częścią ciała Chrystusa; a ono będzie żyć tylko dzięki Słowu Bożemu, dzięki każdemu Słowu, które wychodzi z Bożych ust dla tego wieku, w którym obecnie żyjemy.
81
Nie mogę pojąć, dlaczego denominacja - skoro te słowa, które mówią o tym, co się ma dziać, i o rzeczach, które nastaną, są tak jasno powiedziane w Biblii, a my żyjemy tutaj właśnie w toku tego - nie mogę pojąć, gdzie mogłoby być jeszcze coś innego oprócz tego.
Kościele, zdaję sobie sprawę z tego, że muszę stanąć razem z wami pewnego dnia na sądzie. Jestem daleki od tego, aby wam powiedzieć coś niewłaściwego, mając na uwadze popularność. Ja tego nie chcę. Gdybym miał przeforsować moje pragnienie, po prostu moje ludzkie pragnienie, wziąłbym moją strzelbę i udałbym się do lasów, zbudowałbym sobie chatkę i resztę mego życia łowiłbym zwierzynę. Zestarzałem się, czuję się zmęczony, znużony i załamany. Lecz nie mogę zaprzestać. Jest we mnie coś, co mnie popędza. Biada mi, gdybym nie powiedział prawdy, i to całej prawdy. Biada mi, gdybym tutaj nie stał, dopóki ostatni oddech nie opuści moje ciało. Muszę tutaj stać bez względu na to, co mówi ktokolwiek inny, jestem odpowiedzialny za to przed Bogiem.
82
Ja naprawdę wierzę, że to, co głosimy, jest prawdą. Nie dlatego, że ja to głoszę. Nie, mój bracie. Bynajmniej! Bóg zna moje serce. Chętnie bym usiadł gdzieś w zgromadzeniu i słuchał namaszczonego przemówienia. O ile łatwiejszą sprawą byłoby to dla mnie. Oczywiście! Miałbym bowiem wieczny żywot tak samo, jak ten mąż za kazalnicą. Miałbym w nim tak samo udział, jak on. Poszedłbym do tego samego nieba, miałbym te same przywileje. Jak łatwą sprawą byłoby dla mnie usiąść gdzieś tam i nie otrzymywać wszystkie te siniaki i uderzenia, i znosić je. Jak łatwe by to było. Tak jednak albo nie śpię całą noc, albo śpię tylko półtora lub dwie godziny, walcząc przez całą noc o te sprawy, z którymi się spotykam. O ile łatwiejsze byłoby dla mnie wziąć moją strzelbę następnego poranka, mój rybacki pręt i udać się na ryby albo na polowanie. Jak łatwe by to było! Lecz bracie, bardzo to na mnie dolega. Niech by mi Bóg dopomógł, abym nigdy nie opuścił mojego posterunku, ale stał wiernie i prawdziwie, i przedstawił wam filtr myślącego człowieka, który wam da gust świętego męża.
Filtr myślącego człowieka jest wodą - wodą oczyszczenia. Jest to oczyszczenie od grzechu, a tą wodą oczyszczenia jest Słowo Boże. A rozsądny człowiek wie, że musi stanąć przed Bogiem, że musi zdać rachunek z każdego Słowa Biblii, bowiem ono zaspokoi ten gust, który jest w twoim sercu. Niechaj nam Bóg pomoże, abyśmy to przyjęli, kiedy skłonimy nasze głowy.
83
Drogi Boże, minęła dalsza godzina, albo dwie godziny. Na zegarze minęła dalsza godzina. Poselstwo to przechodzi teraz do historii, i ono zostaje zapisane do księgi. My wszyscy musimy zdać obecnie z tego rachunek, z każdego ruchu, który uczyniliśmy, z każdego słowa, które powiedzieliśmy, z każdej myśli, która przeszła przez nasz umysł, zostaje to ciągle nagrywane. Będzie to ciągle nagrywane, dopóki nie przeminie to życie, a potem, w dniu sądu, będziemy zdawać z tego rachunek.
O Boże, wielki Stwórco nieba i ziemi, my Tobie wierzymy. Ja się modlę za tymi ludźmi dzisiejszego czasu. Modlę się za mnie samego razem z nimi, abyś ty trzymał Twój filtr. A jeżeli mówię coś świętokradczego, Panie, ja - w moim sercu nie jestem sobie tego świadomy. Modlę się, jeżeli to było niewłaściwe z mojej strony, kiedy wziąłem Twoje Słowo i użyłem go w taki sposób, abyś mi to przebaczył.
84
Lecz Panie, ja pomyślałem, kiedy mówiłeś do mnie tam w tych lasach, Ty wiesz - w tym poranku wówczas, ja po prostu - nie mogłem się tego pozbyć z moich myśli. Przyjąłem to, jako pochodzące od Ciebie. Więc Ojcze Boże, ja to już wypowiedziałem, i modlę się Boże, abyś ty pozwolił, aby się to działo w ten sposób, jak ja myślałem, mianowicie aby rozumny człowiek, o ile ma w ogóle jaki rozum, aby się dowiedział, że musi stanąć w obecności Bożej, i on nie będzie przyjmował do swej duszy coś, co zanieczyszcza, albo jest sprzeczne ze Słowem Bożym.
Ojcze, zdajemy sobie sprawę z tego, kiedy to porównałem z dzisiejszymi organizacjami, nie aby się odróżniać, Panie... Ty mnie będziesz sądził pewnego dnia według mego serca. A ja się modlę, Boże, abyś widział, że to nie było dlatego, aby się odróżniać, lecz dlatego, abym był uczciwy, starałem się być szczery, zdając sobie sprawę z tego, że przedkładam odkupienie przez Twoją krew od jednego wybrzeża aż do drugiego, że to jest właśnie teraz w moim ręku. A wielu z nich uwierzyło temu świadectwu.
Ojcze niebieski, niechby żaden z nich nie zginął. Ja roszczę sobie pretensje do każdego poszczególnego i trzymam przed nimi filtr przeciw grzechowi, tą wodę oczyszczenia, krew Jezusa Chrystusa, to Słowo, które się stało ciałem. Udziel tego, Panie, a niechby Duch Święty został przelany przez każdą obietnicę do naszych dusz, i niechbyśmy byli żyjącymi reprezentantami oblubienicy Jezusa Chrystusa w tym czasie oczu, w czasie wzroku w tym wieczornym świetle, bowiem przedkładamy Ci to w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
85
Czy Go miłujecie? Czy w to wierzycie? Jeżeli powiedziałem coś niewłaściwego, przez to, że powiedziałem filtr myślącego człowieka, ja nie mogę powiedzieć nic więcej. Ja nie mam wykształcenia; muszę mówić tylko to, co do mnie przychodzi. Kiedy to widziałem tam leżeć, pomyślałem: „O, jaki to obłudny slogan!” A coś powiedziało do mnie: „Tak samo jako kościół”.
Filtr rozumnego człowieka. O, moi drodzy! W tym jest zawarte jeszcze o wiele więcej. Rozumny człowiek nie używałby tego wcale. Widzicie? Oczywiście że nie! Pragnie tego gust palacza (to się zgadza!), bowiem on to musi mieć, aby zaspokoić swój gust. Lecz prawdziwy rozumny człowiek, który wie, że jego dusza pójdzie na sąd, przefiltruje swój gust przez Boże Słowo, bowiem „wszyscy, których mi dał Ojciec przyjdą do Mnie”. A oni będą żyć każdym Słowem, które wychodzi z ust Bożych, bowiem to Słowo jest wodą oddzielenia, ono nas oddziela - oczyszcza od grzechu. Bowiem, kiedy to przechodzi przez Słowo, widzimy że nie wierzyć w to jest grzechem, więc my w to po prostu wierzymy i idziemy naprzód. Ono jest oddzieleniem od grzechu. Czy Go miłujecie?
Miłuję Go, miłuję Go,
(Podnieśmy teraz nasze ręce do Niego)
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
86
Co On powiedział? „Po tym poznają wszyscy ludzie, że jesteście uczniami Moimi, jeśli miłość mieć będziecie jedni względem drugich”. Uściśnijmy sobie teraz wzajemnie ręce, kiedy to będziemy ponownie śpiewać i powiedzmy: „Miłuję cię, bracie”.
Miłuję Go, (Jest to w tym celu,
aby wam dać wiedzieć, że …)
Bo On wpierw umiłował mnie,
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
87
Jak się wam podoba filtr myślącego człowieka? Kiedy jutro wyjdziesz na ulicę, i będziesz się ocierał o ten świat, bracie, siostro, czy posiadasz filtr myślącego człowieka? Jeżeli jakiś człowiek nazywa cię świętoszkiem, czy stosujesz filtr myślącego człowieka? Widzisz? Odpłacaj dobrym za złe. Módl się za tymi, którzy ci wyrządzają złość, i za tymi, którzy cię prześladują, wtedy oddychasz przez filtr myślącego człowieka.
88
Bowiem jeśli miłujesz tylko tych, którzy ciebie miłują, skoro uściśniemy rękę komuś innemu, który jest drogim umiłowanym w Panu, to jest dobre, lecz czy możesz miłować również tych, którzy nie są sposobni do miłości; to jest filtr myślącego człowieka; to jest Duch Chrystusowy w tobie, który miłuje tych, którzy cię nie miłują; wtedy masz nagrodę u Boga. Jednakowoż, jeśli to czynisz jako obowiązek, jeszcze ciągle nie masz filtru myślącego człowieka... znajdujesz się tylko w drugim kręgu. Lecz jeśli miłujesz go naprawdę ze swego serca, to oddychasz przez filtr myślącego człowieka, a On zaspakaja gust świętego męża, a wtedy wiesz w swoim sercu, że przebaczyłeś każdemu, i wszystko, bez względu na to, co się działo. Czy On nie jest cudowny?
… wpierw umiłował mnie
i wykupił zbawienie me
na Golgocie.
Chodzimy w świetle,
w cudownym świetle.
Ono przychodzi stąd
gdzie lśnią krople rosy łaski.
Świeć wszędzie koło mnie we dnie i w nocy,
Jezu, światłości świata.
Chodzimy w świetle,
w cudownym świetle
Ono przychodzi (przefiltrowane)
stąd, gdzie lśnią krople rosy łaski.
O, świeć wszędzie koło mnie we dnie i w nocy,
Jezu, światłości świata.
Chodźcie wszyscy święci światłości,
ogłaszając, że Jezus jest światłością świata.
Wtedy zabrzmią dzwony niebios
Jezus — światłością świata.
O, chodzimy w świetle,
Jest to tak przecudne światło
Ono przychodzi stąd, gdzie
lśnią krople rosy łaski
Świeć wszędzie koło nas we dnie i w nocy,
Jezu, światłości świata.
Czy to miłujecie?
O, chodzimy w świetle,
Jest to tak przecudne światło.
Ono przychodzi stąd, gdzie
lśnią krople rosy łaski.
Świeć wszędzie koło nas we dnie i w nocy,
Jest to Jezus, światłość świata.
Ja to po prostu miłuję.
Moja wiara spogląda ku Tobie
Baranku z Golgoty, Boski Zbawco!
Wysłuchaj mnie teraz, kiedy się modlę
Zabierz wszelki mój grzech
(Przefiltruj mnie Panie, przez Słowo)
Pozwól mi od dzisiejszego dnia
Być całkiem Twój!
Pomyślcie tylko o tym! Przefiltrowany przez Słowo, całkiem Twój.
Ja kroczę choć życie mąci ciemność
a smutek rozpościera się koło mnie
Bądź Ty moim Przewodnikiem.
Rozkaż ciemnościom zamienić się w dzień
Obetrzyj smutku łzy
Nie pozwól mi nigdy zbłądzić
Od Twego boku.
(Brat Branham zaczyna nucić - wyd.)
… do mego tchórzliwego serca.
Wzbudź we mnie zapał;
Rozkaż ciemnościom zamienić się w dzień,
Obetrzyj smutku łzy
Pozwól mi od tego dnia
Być całkiem twój!
89
Drogi Boże, my lubimy śpiewać Tobie, bowiem poprzez to wyrażamy nasze uczucia, nasze emocje, całe zgromadzenie, kiedy tchniesz na nas Słowem życia. Jesteśmy tak wdzięczni, Panie. Panie, czy zechcesz nas przyjąć, podczas śpiewania tej pieśni? Naszym pragnieniem jest być przefiltrowanym przez Słowo Boże, chodzić każdy dzień w świetle, w świetle Ewangelii.
Napełń naszą drogę każdy dzień miłością,
kiedy chodzimy z niebiańską gołębicą
Pozwól nam iść przez cały czas
z pieśnią i z uśmiechem na ustach
napełniaj naszą drogę każdy dzień miłością.
Udziel nam tego, Panie. Błogosław nas wspólnie obecnie. Niechaj Twoja łaska i miłosierdzie będzie z nami. Uzdrów chorych i cierpiących z powodu dolegliwości w całym kraju.
Dziękujemy Ci dzisiaj wieczór za brata Cogginsa, że mu pozwoliłeś opuścić szpital i odejść do domu zdrowym. Dziękujemy za wszystko, co uczyniłeś dla naszego pokrzepienia, i czujemy się teraz uszczęśliwieni.
90
Dziękujemy Ci za to krótkie, nieuporządkowane poselstwo, Panie. Ja je nie przyniosłem we właściwy sposób, lecz modlę się, Panie, abyś je poprawnie przedstawił w oczach tych ludzi, aby mogli zobaczyć i poznać, jakie ono ma znaczenie. Weź z niego chwałę, Panie, i niechbyśmy mieli takie zrozumienie, o ile nic więcej, to abyśmy żyli z chleba Słowa Bożego, przefiltrowanego przez Boga, przeznaczonego dla Jego dzieci. Jest to odosobnione zgromadzenie. Ono nie jest dla kogoś innego jeszcze. Ono jest tylko dla Twoich wybranych, podobnie jak woda oczyszczenia z popiołu czerwonej jałówki, która była tylko dla zgromadzenia Izraelitów. Ojcze, wiemy zatem, że ten chleb jest tylko dla owiec. „Nie godzi się brać chleba dziecięcego i rzucać go psom,” powiedział Jezus. A ta niewiasta rzekła w odpowiedzi: „Tak Panie, to się zgadza, ale ja pragnę pozbierać okruszyny”. A my czujemy się dziś wieczór tak samo, Panie. Chcemy wszystko, co nam możesz dać, Ojcze, ponieważ łakniemy i pragniemy więcej z Ciebie.
Udziel nam tego, aby nasz głód został zaspokojony, a nasze pragnienia były wiadome przed Tobą, Ojcze, ponieważ chcemy mieć pragnienie sprawiedliwego męża. Sprawiedliwym mężem był Jezus Chrystus, a Jego pragnieniem było czynić wolę Ojca, którą jest Słowo. Udziel nam tego, Ojcze. Prosimy o to w Jego imieniu. Amen.
Powstańmy teraz, kiedy będziemy śpiewać pieśń na zakończenie, mianowicie: „Weź z sobą imię Jezus”.
91
Niech Bóg będzie z wami obecnie we wszystkich miejscowościach, gdzie przenoszono to poselstwo dzisiaj wieczór, gdy teraz kończymy modlitwą. Niechby każdy z was tam na zewnątrz... Mam nadzieję, że radowaliście się przy słuchaniu tak samo, jak gdybym mówił do was bezpośrednio. Ufam, że Bóg umieści to do waszych serc i da wam do tego właściwy wykład.
Wy słuchacze tutaj w audytorium, którzy położyliście tutaj chustki, ja położyłem na nie ręce. Modlę się, aby Bóg uzdrowił każdego z was. Nie będzie żadnego chorego człowieka między nami! Zobaczycie, jak nasz Bóg odpowiada na modlitwy!
Kiedy jesteśmy zgromadzeni razem: „Kiedy lud, który się nazywa Moim imieniem, zgromadzi się razem, i będzie się modlił, wtedy Ja wysłucham z niebios!”... On obiecał, że to uczyni.
92
Zatem my nie jesteśmy rozdzieleni, jesteśmy tylko jedną osobą. My wszyscy jesteśmy jedno w Chrystusie Jezusie. Każdy niech się modli za każdego. Módlcie się za mną, podobnie jak ja modlę się za wami. Bóg niech was błogosławi, aż się znowu z wami spotkamy.
Ufam, że będziecie ciągle - wy którzy żyjecie tutaj w pobliżu, będziecie przychodzić do tej kaplicy, i będziecie tutaj uczęszczać z naszym dobrym pastorem, bratem Neville. On wam będzie pomocny, brat Mann, i ci znakomici ludzie, którzy są tutaj w kaplicy.
Jeżeli macie bliski kontakt z bratem Juniorem Jacksonem, albo z kimś z pozostałych w całym kraju, w New Yorku i na różnych miejscach, gdzie oni mają swoje zgromadzenia, dookoła w Arizonie i w Kalifornii, odwiedźcie te kościoły, jeżeli znajdujecie się tam na zewnątrz. Modlimy się, abyście powrócili ponownie, i pozwolili pastorowi, aby wam pomógł, abyście więcej wiedzieli o Panu Jezusowi.
93
Niech was Bóg błogosławi, teraz kiedy śpiewamy: „Weź z sobą imię Jezus”.
… imię Jezus z sobą
Smutne i żałosne dziecię
Ono ci da radość i pociechę
Weź (… Bracie John, chodź …)
gdzie idziesz.
Kosztowne imię (Kosztowne imię)
O jak słodkie! (O jak słodkie!)
Nadziejo ziemi i radości niebios
Kosztowne imię, o jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości niebios.
94
Kiedy patrzę na to zgromadzenie dzisiaj wieczór, widzę brata Estle Beelera tam w tyle, brata Palmera, i wielu, brata J.T. i wielu kaznodziei stojących tutaj dookoła, nie potrafię wymienić nazwisk ich wszystkich. Życzyłbym sobie mieć każdego z was tutaj na podium, abyście rozpuścili to zgromadzenie, albo uczynili coś. Rozumiecie, nieprawdaż? Ja wiem, że macie chrześcijańskie serca i wiecie, że musimy - jakimi - czym jesteśmy. My wszyscy jesteśmy razem jedną osobą w Jezusie Chrystusie.
Nuż, zapamiętajmy sobie następny wiersz, który będziemy śpiewać, podczas gdy brat Martin tutaj rozpuści nas w modlitwie. A ja chcę... Brat Earl Martin, ja myślę, że on jest z Arkansas, albo z Missouri - Missouri, bezpośrednio na granicy Arkansas i Missouri. Oni tam mają kościół.
Zauważyłem tego brata stamtąd. Nie mogę sobie wspomnieć jego nazwiska - Brewer. On był tutaj tego poranka. Przypuszczam, że on jest jeszcze tutaj dziś wieczór. Tak, widzę go stojącego tutaj, brata Brewera. Tyle razy obiecywałem, że się zatrzymam u nich i poświęcę ich kościoły. Udam się tam pewnego dnia, z pomocą Pana, jeżeli będę mógł.
Teraz będziemy śpiewać następny wiersz:
Przed imieniem Jezus się skłaniamy
Upadamy na twarz u Jego stóp
Ukoronujemy w niebie Króla królów,
Kiedy zakończy się nasza pielgrzymka.
Śpiewajmy to teraz.
Przed imieniem Jezus się skłaniamy
Upadamy na twarz u Jego stóp
Ukoronujemy w niebie Króla królów
Kiedy zakończy się nasza pielgrzymka.
Kosztowne imię (Kosztowne imię)
O jak słodkie! (O jak słodkie!)
Nadziejo ziemi i radości niebios
Kosztowne imię, o jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości niebios.
O weźmij z sobą imię Jezus
Jako tarczę przed każdą pułapką;
(Słuchajcie teraz!)
Kiedy ogarniają cię zewsząd pokuszenia
(Co musisz uczynić?)
Tylko wyszeptaj w modlitwie to święte imię.
Kosztowne imię, o jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości niebios;
Kosztowne imię, o jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości niebios.
Skłońmy nasze głowy.
Kosztowne imię, o jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości niebios
Kosztowne imię, (Ochrzczeni w nie,
modląc się w nie!) o jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości niebios.
Bracie Martin!