Pytania i odpowiedzi cz.2

Jeffersonville, Indiana, USA

64-0823E

1
Pozostańmy na chwilę stać w modlitwie. Drogi Boże, dziękujemy Ci dzisiaj wieczorem, najpierw za Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela. Dziękujemy Ci, bowiem On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Dziękujemy Ci za ludzi, którzy temu wierzą. Cieszymy się tak bardzo, że mamy Boga, nie tylko jakiegoś rzekomego boga, urojonego bożka, domniemanego ducha: w tym nie ma niczego domniemanego - jest to prawdziwy i żywy Bóg, który żyje z nami i w nas, i działa poprzez nas. Nie czynimy jakiegoś posągu Bogu, lecz my jesteśmy żyjącymi wizerunkami Boga... Duch Święty nie mówi przez jakiś posąg, lecz mówi przez odkupione naczynie - Boga, zamanifestowanego w ciele. Jak my Ci za to dziękujemy - wielki Słup Ognia towarzyszy nam względnie my idziemy za Nim raczej, i za wszystkie te wielkie manifestacje tego samego Ducha, czyniącego to samo dzieło, które On zawsze czynił, kiedy przyszedł na ziemię. Jaką pociechę nam to daje.
Zgromadziliśmy się dzisiaj wieczorem, Panie, w żadnym innym celu, lecz aby się dowiedzieć i nauczyć się, jak być z Twoją pomocą lepszymi chrześcijanami i dostosować się lepiej do tej godziny, do której się zbliżamy. Czy nam nie pomożesz, Panie; my Ciebie potrzebujemy. W Imieniu Jezusa. Amen. Możecie usiąść.
2
Przyszło około trzydzieści do czterdzieści dalszych pytań. Ja nie wiem, jak się w ogóle do nich dostanę. Starałem się usilnie dzisiaj po południu, by zobaczyć, czy bym ich nie mógł zredukować do normalnej ilości, lecz nie mogłem tego uczynić. Lecz pragnę powiedzieć, że będę czynił to najlepsze, na co mnie stać, by odpowiedzieć na te pytania, bowiem to są fajne pytania, pochodzące ze serc chrześcijan. I ja - oczywiście chcę uczynić wszystko, co potrafię, by na nie odpowiedzieć tak sensownie, jak tylko umiem na nie odpowiedzieć. I pragnę podziękować Panu za to, że On dopomógł mi dzisiaj do południa i pomógł nam zabrać się do tych pytań i - i za te odpowiedzi, które On nam dał.
Otóż, ja je mam po prostu wszystkie pomieszane tutaj, sądzę, że o 150 więcej. I przebraliśmy około dwadzieścia, jak sądzę, dzisiaj do południa. A teraz, zanim rozpoczniemy, chciałbym po prostu powiedzieć, że gdyby ktoś chciał zobaczyć ten artykuł „Kościół się kołysze tak, jak bębny bębnują” - prezbiteriański kaznodzieja tutaj, prowadzący swój zbór w rock and roll - program dla komunii... Pozwólcie, że zajrzę, chwileczkę tylko.
3
„Młodociani członkowie tańczą według jazzu. Widowisko pasyjne o ukrzyżowaniu w nowoczesnym stylu, rock and rollu”. Ten pastor tutaj prowadzi wszystkich tych nastolatków tam do góry, przechodzą w widowisku pasyjnym o Chrystusie - ukrzyżowanie, odgrywane w rytmie rock and roll i jazzu. Otóż... Jest to w Marylandzie. Otóż, czy to nie jest coś?
A potem, tutaj jest zdjęcie tych... Mówiłem wam dzisiaj o tych Beatlesach - „Powrót Beatlesów”, a tam są te artykuły; powinniście je po prostu przeczytać z czasopisma i wszystkie inne sprawy. „... jak to było, założyli nową religię”. Otóż, ich menażer... Mam tutaj artykuł z tej gazety. Nie macie czasu... Jeżeli ktoś chce przeczytać te - względnie mogę to umieścić na tablicy ogłoszeń, potem je możecie przeczytać. I ja wam po prostu pragnę pokazać, że ten czas, w którym żyjemy, jest szokujący. Wy tego może nie rozumiecie, lecz ludzie, spróbujcie to zrozumieć - to, czym są te rzeczy! Ja prosiłem brata Capps - on ma dobre wykształcenie i potrafi czytać lepiej niż ja. Prosiłem go, żeby przeczytał ten artykuł tego menażera Beatlesów. Czy to możesz przeczytać, bracie Capps, właśnie teraz?
4
[Brat Capps czyta artykuł o Beatlesach - wyd.] Stwierdza, że: Beatlesi dziwią się sami i nie mają odpowiedzi. „To jest niewiarygodne, absolutnie niewiarygodne!” mówi Derek Taylor, agent prasowy Beatlesów: „Oto ci czterej chłopacy z Liverpoolu. Oni są grubiańscy, oni przeklinają, oni są wulgarni; a dokonali podboju świata. Jest to tak, jak gdyby założyli nową religię. Oni są zupełnie antychrystem. Chcę powiedzieć, że ja jestem antychrystem również; lecz oni są tak bardzo antychrystem, że mnie szokują, co nie jest tak łatwą sprawą. Lecz ja jestem zniewolony przez nich. Czy wszyscy nie są? Jestem zniewolony ich szczerością, a ludzie, którzy ich lubią najwięcej, to ludzie, którzy powinni być oburzeni najbardziej”. „W Australii, na przykład, każdym razem po naszym przylocie na lotnisko, wyglądało to, jakby tam wylądował de Gaulle lub jeszcze lepiej, Mesjasz. Ludzie stali szpalerem na drogach. Kalecy odrzucali swoje laski. Chorzy ludzie garnęli się do samochodu, jakby dotknięcie jednego z tych chłopaków mogło ich przywrócić znowu do zdrowia. Babcie stały ze swoimi wnukami obserwując, jak przejeżdżaliśmy wokoło. Mogłem widzieć wyrazy ich twarzy. Wyglądało na to, jakby przybył jakiś zbawiciel i wszyscy ci ludzie byli szczęśliwi i doznali ulgi, jakby odtąd sprawy miały się potoczyć jakoś lepiej”. Taylor przerwał i wetknął papierosa do swoich ust: „Beatlesom pozostało tylko jedno” - rzekł - „mianowicie wyruszyć na kampanię uzdrowieniową”.
5
Czy to nie jest to, co On powiedział? „Wielu przyjdzie do Mnie w owym dniu i powiedzą: 'Panie, czy ja nie...'„ Widzicie? Otóż, czy nie widzicie, że nie możecie pokładać ufności w kampaniach uzdrowieniowych? Nie możecie pokładać swojej ufności w żadnych znakach tego rodzaju. Jedyną rzeczą, której możecie zaufać, jest TAK M”WI PAN z Biblii. Otóż, Kościele, dokładnie tam właśnie starałem się was trzymać, moje dzieci. A jeżeli mi się coś stanie i Bóg zabierze mnie z tej ziemi, nie zróbcie mi nigdy zawodu. Pamiętajcie o tym całym swoim sercem: trzymajcie się tego Słowa! Nie opuszczajcie tego Słowa! Zostawcie wszystko, co jest w sprzeczności do Niego, bez względu na to, co to jest. Wtedy wiecie, że Ono jest właściwe. Rozumiecie?
Kampania uzdrowieniowa zatem! Grzeszni mężczyźni, którzy zaszokowali nawet swego menażera swą wulgarnością, ohydą i sprośnością; a ludzie odrzucają swoje kule i zostają uzdrowieni dzięki spojrzeniu na tych chłopaków. Jest to tak ohydne i nieczyste - i antychryst! Widzicie, jest to szatan na kampanii podrabiania. Rozumiecie? On czyni wszystko, co może uczynić Chrystus, lecz on nie może potwierdzić Słowa. Rozumiecie? On weźmie część z Niego tutaj, a część z Niego tutaj, lecz on nie może Go wziąć w całości. Rozumiecie? On Go nie może wziąć w całości. Widzicie więc, nic dziwnego, że Biblia mówi, że on by niemal zwiódł samych Wybranych, gdyby to było możliwe - ten duch antychrysta.
Otóż, nawet ich własny menażer tutaj, ich agent prasowy, on stoi za nimi, on jest ich zwolennikiem, a powiedział, że jest opętany przez tą samą rzecz, ponieważ oni skaptowali go sobie.
6
Te złe rzeczy, te... Otóż, czy nie rozumiecie, niewiasty, dlaczego staram się mówić wam o tych noszących szorty, strzygących włosy, noszących krótkie włosy, i tym podobnie. Jest to duch. To jest duch! Tutaj to jest wprost w naszych czołowych czasopismach i wszystko, co jest wystawiane na pokaz - rock and roll i to paskudztwo w kościele. Patrzcie, to jest właśnie dogodna sytuacja dla szatana, a oni są pomimo tego kościołami i denominacjami.
Z powrotem do Słowa, dzieci, tak szybko, jak umiecie: i nie odważcie się Je opuścić! Trzymajcie się bezpośrednio Słowa. Widzicie, jak ten duch antychrysta - on potrafi mówić językami, może pokazywać cuda i znamiona, może uzdrawiać chorych; on może czynić wszystkie te sprawy. Rozumiecie? Ci ludzie myślą, że się przybliżają do Boga, że ci chłopacy są posłani od Boga, ponieważ kościół popuścił cugli w stosunku do Słowa.
Tamci chłopacy należą do kościoła. Elwis Presley jest zielonoświątkowcem. Pat Boone jest ze Zboru Chrystusa. Spójrzcie na tych osobników, zielonoświątkowcy, członkowie Zboru Chrystusa i wszyscy inni, podobni do nich, posiadający w sobie złe duchy. Red Foley - złoty głos z Kościoła Chrystusa, śpiewa religijne pieśni tak, jak ich nie potrafi nikt inny śpiewać, a w drugim głosie rock and roll. Po owocach ich poznacie je. Patrzcie, do jakich kościołów oni należą. Elwis Presley jest członkiem Zborów Bożych. Tutaj to macie, każdy z nich to chciał i szatan im to dał.
Czy nie widzicie, przyjaciele, jak... Nie odchylajcie się od tego Słowa. Rozumiecie, jest to duch, który was zniewala.
7
I ja mówię tym kobietom, gdy one postępują tak, aby wyglądały seksownie w tych sukienkach, że Bóg pociągnie was do odpowiedzialności za popełnianie cudzołóstwa. Jeśli wierzycie, że jestem, jak mówicie, Bożym sługą, prorokiem, słuchajcie tego, co wam mówię. Rozumiecie? Może tego nie potraficie zrozumieć, a jeśli nie potraficie, to czyńcie po prostu to, co wam mówię. Bóg pociągnie mnie do odpowiedzialności za to, co mówię. Widzicie? Słuchajcie naprawdę uważnie i pamiętajcie, że te rzeczy to duch.
Zwykle, człowiek może nie... Przypominacie sobie: „Bóg okryty skórą” - jak głosiłem o tym niedawno? Rozumiecie? Widzicie - Bóg, mający na sobie skórę. Otóż, przypomnijcie sobie tylko, niektórzy z nas są posłani do tego świata, by się przebić do tych sfer i powiedzieć nam te sprawy. Rozumiecie? To jest uprzednia wiedza; to jest Bóg, który mówi, pokazuje. Jeżeli oceniacie kogoś według ciała, patrzcie, oni są niewinni (popatrzcie tutaj), fajni ludzie, szczerzy, nie powiedzieliby wam kłamstwa, ani niczego. A cała ta rzecz jest diabłem. Religijni, nawet zaczynają kampanie uzdrowieniowe. Rozumiecie? O, po prostu dokładnie antychryst. Widzicie? Są tam prezbiterianie i wszystko to. Widzicie te denominacje, jak one postępują - wprost do tego samego?
8
Patrzcie, tam w Londynie, w Anglii, właśnie niedawno mieli tam zespół rock and rollu, by inscenizować Chrystusa i Judasza, i to wszystko, a... Oni nazywali Chrystusa „Tato” i wymawiali wszystkie te słowa tak, jak mówią te głupie dzieciaki. Rozumiecie? Dzieciaki nastolatki dokonały podboju świata. Otóż, wiecie, że Biblia to przepowiada: Niewdzięczni, bezbożni, bez naturalnego uczucia miłości, przymierza nie dotrzymujący, fałszywi oskarżyciele, rodzicom nieposłuszni, widzicie - nastolatki, dokonujące podboju świata; i oni to uczynili.
Wszedłem onegdaj do pewnego lokalu; oni tam grali na tym automatycznym gramofonie te brzydkie, sprośne piosenki i wszelkiego rodzaju brednie. Nie chciałem tam nawet wziąć mojej rodziny. Powiedziałem tej pani: „Ile kosztują te gramofonowe płyty?” „Dziesięć centów sztuka”. „Ile on ich przegra za godzinę”. Ona mi powiedziała. Ja powiedziałem: „Tutaj masz pieniądze; wyłącz to!” „Otóż” - powiedziała ona - „nie mogłabym tego uczynić. Te dzieciaki przychodzą tutaj, by na tym grać”.
Więc ja tam nie mogłem zużyć moich pieniędzy; udałem się gdzieś indziej. Rozumiecie? Otóż, te bzdury zrobiłyby mnie nerwowym; człowiek by się musiał położyć i zażyć środki uspokajające po słuchaniu tych głupich bredni. To po prostu drażni chrześcijanina. Jeżeli lubicie tego rodzaju bzdury, czy wiecie, czego wam nie dostaje? Musicie zostać zbawieni, bowiem wasz wewnętrzny człowiek karmi się czymś innym niż Słowem. On się karmi...
Nie moglibyście sobie wyobrazić, żeby Jezus czynił coś takiego, nieprawdaż? Czy moglibyście sobie wyobrazić kogoś z proroków, czyniącego coś takiego? Czy nie widzicie, przyjaciele, cała ta sprawa jest zupełnie z diabła. A Biblia mówi, jak on przyjdzie w formie religii i będzie czynił dokładnie tak samo, jak Chrystus. Rozumiecie? A jedynym sposobem, w jaki będziecie to mogli w ogóle rozpoznać, nie jest przyłączenie się do tego kościoła, albo do tamtego kościoła, ale trzymać się Słowa; On jest Słowem.
9
Zatem, niech was wszystkich Pan błogosławi. Przejdziemy teraz bezpośrednio do tych pytań. A zatem, na około - może około jedną godzinę i pięćdziesiąt minut... Nie będę w stanie przebrać wszystkich tych pytań. Są ich po prostu sterty. Myślę, że to są dobre pytania. One są bardzo fajne. Ja będę po prostu sięgał w dół i wezmę do ręki jedno tu i znowu tam, posuwając się dalej. A teraz... odpowiadając na to... Ja bym - myślałem, że dzisiaj wieczorem po prostu przyjdę tutaj, polecę komuś, żeby je czytał, i będę mówił: „tak” albo „nie”, „tak” albo „nie”, na... To by nie było sprawiedliwe wobec tych ludzi. Oni zadali te pytania, żeby na nie otrzymali odpowiedź. I ja bym tego nie uczynił, bowiem ja przebiorę tyle, ile mi się uda; a te, które mi się nie uda, wezmę następnym razem.
A zatem, ja... Ja nie wiem, czy następnej niedzieli. Mówię wam, jeżeli złapiecie Billy'ego gdzieś od dzisiaj do środy... Może będziemy musieli odjechać.
10
Otóż, tutaj jest jedna sprawa. Ja mam wielkie zaległości, jeżeli chodzi o rozmowy. Billy pokazał mi tak wysoki stos próśb o rozmowy - oni czekają, niektórzy z nich już miesiące. Otóż, podczas mego pobytu tutaj muszę się zająć niektórymi z nich, urządzić kilka spotkań i uczynić wszystko, co potrafię, by trochę odrobić zaległości. Mam zamiar modlić się w tym tygodniu, gdy odjadę i prosić Pana: „Co mi Ty polecisz uczynić, dokończyć te pytania - czy podjąć się rozmów?” Jeżeli się zgodzę na rozmowy, to je będę po prostu kontynuował - przyjdę do domu w niedzielę i będę kontynuował rozmowy ciągle dalej gdzieś - będę bezpośrednio kontynuował cały dzień rozmowy. A jeżeli nie, patrzcie, będę musiał odłożyć rozmowy aż do czasu, gdy tu znowu wrócę. Jeśli nie, to będę odpowiadał. Ja będę... Billy pośle wam widokówkę.
I ja wam mówię; to jest miłe - wy drogie dzieci, powiedzieć wam, jak one się wzajemnie miłują, o tej miłości, jaką mają wobec siebie wzajemnie. Jeden powie drugiemu, a drugi powie innemu. Billy po prostu zatelefonuje jednemu w okręgu około stu pięćdziesięciu mil, a reszta z nich zostanie powiadomiona przez pozostałych. Oni się miłują wzajemnie. Oni nie chcą niczego zaprzepaścić. Oni mają - pragną być tutaj każdej chwili, by oglądać, co się dzieje; bowiem gdyby Pan podał coś, oni pragną być tutaj, by to otrzymać. I ja sobie ich cenię.
11
Pamiętajcie zatem, drodzy przyjaciele, dzisiaj do południa wypowiedziałem się odnośnie niektórych pytań. I zauważyłem, że niektóre z nich (tak!) jeszcze napłynęły dzisiaj do południa, jest ich więcej o ludziach, wyprowadzających się do Arizony. Rozumiecie? Myślałem, żebym - raczej przedstawię to jasno, abyście to mogli zrozumieć.
Otóż, nie myślcie, że ja próbuję wmówić ludziom to, gdzie oni mogą żyć i co mogą czynić, i... Ja tego nie mówię, mój drogi bracie. Są szczerzy ludzie, którzy się chcą wyprowadzić tam do... Otóż, każdy, kto się chce wyprowadzić, ja bym się naprawdę ucieszył, skoro tam jestem, przy czym - skoro tam jestem... Ja jestem tutaj około dziesięć razy więcej niż tam. Ja mam... Od dzisiaj do świąt godowych mam tam być około cztery dni. Potem, bezpośrednio po tym odjeżdżam za morze. Będę tutaj w tej kaplicy może dwa lub trzy tygodnie przedtem, zanim się udam za morze na zgromadzenia ewangelizacyjne, jak zazwyczaj czynię na wiosnę. A potem, od tego czasu mam tylko jedno zgromadzenie w całej Arizonie, a ono się odbędzie we styczniu w Phoenix - dwa wieczory u chrześcijańskich biznesmenów. Rozumiecie? Ja nie... Jeżeli ci ludzie tam... Czy byś mógł wyłączyć tę taśmę? [Brat Branham prosi, żeby wyłączono magnetofon i mówi do zgromadzenia - wyd.]
12
Teraz, kiedy rozpoczynamy odnośnie tych pytań dzisiaj wieczorem, ja wezmę tutaj jedno do ręki i... Czy się z nich cieszycie? Powiedzcie: „Amen!” [Zgromadzenie odpowiada: „Amen!” - wyd.] Ja myślę, że to nam przynosi korzyść w tym czasie. I ach, ja myślę, że krótko przed... Patrzyłem dzisiaj rano, zanim tu przyszedłem, na kilka tekstów i miejsc w Biblii, i pomyślałem: „O, jaka by to była wspaniała rzecz... Podczas gdy czekamy na Przyjście Pana, jaka by to była wspaniała rzecz przejść z powrotem do wszystkich tych bohaterów Starego Testamentu, poprzez Joba i innych, i urządzić serię nabożeństw na ich temat (czy by to nie było cudowne?), by wam po prostu pokazać, jakim oni byli przedobrazem na dzisiejszy czas (całe Słowo łączy się razem), i wszystko o zniszczeniu z - i te starożytne czasy, i jak one są przedobrazem na dzisiaj; jak wszystko w Starym Testamencie mówi o Przyjściu Pana Jezusa”.
13
Zatem, pierwsze pytanie, które tutaj wyciągnąłem: Bracie Branham, czy to jest złe, jeżeli chrześcijanka nakręca sobie włosy na lokówki? Również - jak długie powinna nosić rękawy? Dziękuję ci. Siostra.
Otóż, to ma dla kobiety wielkie znaczenie. Otóż, niektórzy z nas braci może sobie myślą: „O, głupia kobieta”. Lecz to nie jest dla niej głupie; ona to chce wiedzieć. Otóż, odnośnie nakręcania sobie włosów na - co to było, świńskie ogonki lub coś innego? Przepraszam. Nie chciałem... To... Przepraszam. Lokówki. Wybaczcie. Spinki - mysie ogonki! To właśnie nosiły dziewczęta przed laty. Pamiętacie, trochę... Czy to nie było właściwe? Oni je nazywali mysimi ogonkami, po prostu pewnego rodzaju loki, zwisające w dół? Nie, lokówki, wybacz mi, przyjaciółko.
„Jak długie rękawy powinnyśmy nosić?” Otóż, ja myślę, że o tym nie jest nic napisane. Ja nie wiem. Rozumiecie? Czego nie mogę podeprzeć Biblią, o tym nie chcę wiele mówić.
14
Otóż, ja wam to mówię tylko z mojej strony, bowiem nie mam miejsca Pisma Świętego, by to na Nim oprzeć. Jedyną rzecz, którą mam dla pań odnośnie ich włosów - nie mają ich sobie strzyc. Jakie je one chcą nosić - to ich sprawa. A odnośnie tych spinek do loków, w rzeczywistości ja nie wiem, czym one są, o ile to nie są te spinki, które wyglądają jak agrafki, które sobie wtykają do włosów. Jak... jedyna rzecz, którą wiem...
A ta długość rękawów, myślę, że jeśli jesteś chrześcijanką, to Bóg ci powie, co czynić w tej sprawie. Rozumiesz? Ja wierzę, że jako chrześcijanka będziesz wiedziała, jak to czynić. Ja myślę, że Bóg nie wyznacza żadnej określonej długości, czy cokolwiek to jest. Jak długo jesteś przyzwoitą i wyglądasz cnotliwie i czysto, ja myślę, że to jest w porządku. Nie myślisz? Rozumiesz? Otóż, to jest tylko moja opinia. Teraz mówię to ja, rozumiecie, ponieważ nie mogę tego oprzeć na Piśmie Świętym.
15
Ja myślę, że dzisiaj rano przyszło pytanie odnośnie farbowania włosów, wiecie, jakąś farbą. Otóż, ja - to - ja nie mogę nic o tym powiedzieć. Ja nie wiem, lecz ja - ja - nie mam miejsca Pisma Świętego, by powiedzieć, żebyście sobie nie farbowały swoich włosów. Otóż, to jest - to jest... Wy kobiety, wy chcecie wyglądać ładnie i powinniście wyglądać ładnie. A brat Branham nie jest przeciwko wam, dzieci. Wy jesteście moimi dziećmi; ja - ja was miłuję, ja was nie chcę zwymyślać. Ja bym tego nie uczynił za nic w świecie; tylko wam próbuję pomóc.
Lecz teraz, spójrzcie, pozwólcie, że was po prostu poproszę. Pozwólcie, że to powiem w odpowiedzi na to pytanie. Otóż, czy jesteście gotowe? I do was, słuchających taśmy, tutaj to macie, siostry: Jeśli macie jakieś zastrzeżenie do tego, nie czyńcie tego. Lecz jeśli jesteście napełnione Duchem Bożym i czujecie prowadzenie, by to czynić, to jak długo to nie koliduje z Pismem Świętym i nie koliduje to z zastrzeżeniem, i jesteście całkiem spokojne, że to jest wola Pana, to idźcie i czyńcie to dalej, rozumiecie, ponieważ nie ma miejsca Pisma Świętego, by powiedzieć nie, rozumiecie - odnośnie tego. Ja nie... Biblia nie mówi niczego takiego.
16
Ja wiem, myślę, że to jest Izajasz 5 - mówi o niewiastach, jak one będą nosić odmienne odzienie i tym podobne rzeczy; lecz to była pycha i głupstwa, które odziewały na siebie. Jeżeli to czynicie z powodu pychy, jest to złe. Rozumiecie? Doświadczcie swoje serca przed Bogiem. Jeżeli do tego nie ma miejsca Pisma Świętego, a Duch Święty prowadzi was w ten sposób, idźcie i czyńcie to. Lecz teraz, jeżeli chodzi o to, czy powinniście nosić długie włosy czy krótkie włosy, miejcie długie włosy; to mówi Biblia.
Tutaj jest jedno pytanie; może odpowiem na nie zaraz teraz. Ono jest tutaj; widziałem go dzisiaj rano lub kiedyś innym razem. Mówicie: „Ty ciągle gderasz na kobiety, jakie one muszą nosić włosy, lecz nigdy nie powiesz niczego o mężczyźnie”.
17
Gdybym zobaczył mężczyznę, wchodzącego tutaj z długimi włosami, zwisającymi mu na plecy jak u kobiety, ja bym rzekł: „Proszę pana, dlaczego pan nie idzie do fryzjera? Wygląda pan jak kobieta”. Rozumiecie? Lecz mężczyźni tego zazwyczaj nie czynią. Rozumiecie? Nie jako mężczyzna... Otóż, nie żeby mężczyźni byli niewinni, oni są tak samo winni jak kobiety. A nawiasem mówiąc, mąż, który pozwoli swojej żonie tak czynić, on jest podwójnie winien tego, bowiem on powinien być w domu tym, który ma decydujące słowo. A ten mąż nie może nawet władnąć w swoim własnym domu; jak mógłby to czynić w domu Bożym? Rozumiecie?
Ja jestem tak wdzięczny za naszą grupę niewiast, które przychodzą tutaj. Ja to mówię z poszanowaniem i miłością, a zatem, Bóg wie, że to prawda. Dawniej miewałem kaznodzieję przyjaciela tam na Południu, który miał jeden z najczyściej wyglądających zborów, jakie kiedykolwiek widziałem. Tam chodzą niewiasty, najpiękniejsze niewiasty, jakie kiedykolwiek widziałem, siedzą tam, święte, bogobojne, z długimi włosami. Zawsze to podziwiałem, kiedy szedłem do tego zboru. A Pan Jezus dał mi dzisiaj zbór, który przewyższa tamten o sto mil - nasze niewiasty.
Ja na was nie gderam, żeby być małostkowym; jestem po prostu tak szczęśliwy z powodu was. Ja po prostu nie chcę, żeby szatan dostał choć stopę gdziekolwiek. Rozumiecie? Pragnę, żebyście się posuwali do góry, nie do tyłu. Niech was nie zwiedzie żaden człowiek przez jakieś oczarowanie, albo coś innego w tym sensie, na przykład mówiąc: „O, hm, to nie...”. Rozumiecie? W ten sposób szatan wytłumaczył Słowo Ewie. Rozumiecie? Wy wierzycie po prostu temu, co mówi Słowo. W porządku.
18
Bardzo pilne. Bracie Branham, wiedząc, że czas się kończy i zaczyna się wieczność, jaka by była twoja rada dla pary, planującej się poślubić?
Kontynuujcie tylko i pobierzcie się. Rozumiecie? Idźcie prosto naprzód tak, jak byście mieli zamiar żyć tu na ziemi dalszych sto lat. Postępujcie tylko naprzód; miejcie wasze serca skierowane ciągle na Chrystusa, nie kierujcie waszych serc na rzeczy tego świata, lecz na Chrystusa. Rozumiecie? Tylko to kontynuujcie - wstąpcie w stan małżeński, miejcie dzieci. Niech wam Bóg błogosławi na waszym weselu.
19
Drogi bracie Branham, ja zostałem ochrzczony w Imię Jezus. Słowo mówi, że człowiek otrzyma dar Ducha Świętego. Czy to - czy to oznacza chrzest Duchem Świętym, względnie oznacza to, że powinienem otrzymać dar - wyraźny - powinienem otrzymać wyraźne przeżycie wraz z chrztem? Bardzo pragnę zostać napełniony Duchem Świętym. Proszę, wybacz mi to długie pytanie, ponieważ chciałem ci zadać to pytanie już długi czas. Dziękuję ci. I ten człowiek złożył tu swój podpis. Są to pozamiejscowi ludzie.
Otóż, to jest dobre pytanie. Otóż, chrzest Duchem Świętym jest wyraźnym przeżyciem, które człowiek musi otrzymać. Pozwólcie, że to teraz przez chwilę wyjaśnię. Rozumiecie? Otóż, wielu ludzi uważa... Myślę, że to jest przekręcone. I może właśnie tutaj do tego zboru i do zboru, który słucha, może to być pytaniem. Otóż, jeżeli ja mówię, że nie wierzę, iż początkowym dowodem Ducha Świętego jest mówienie językami (ja tego nie akceptuję), ja wierzę i z Bożą pomocą mogę to udowodnić w Biblii, że to jest błędne, rozumiecie, ponieważ mówienie językami jest darem Ducha Świętego. Ilu z was to wie? Boskie uzdrowienie jest darem Ducha Świętego, a oto czynią to Beatlesi. Rozumiecie?
Szatan może podrobić każdy z tych darów. Czarownice, czarnoksiężnicy mogą mówić językami i wykładać je. Kraje dżungli - wielokrotnie czarnoksiężnik mówi językami i pije krew z ludzkiej czaszki i wykłada nieznane języki.
20
Tam w Arizonie, kiedy oni mają te stare festiwalowe tańce, tańce kukurydziane, Indianie owijają wokół siebie te węże Compsocoma corais, kiedy próbują modlić się do Boga, by im zesłał deszcz na ich kukurydzę. Oni to nazywają tańcem kukurydzianym. Oni biorą kolby kukurydzy, przyczepiają je do swego odzienia i tańcząc wzbijają mały tuman kurzu. A czarownik wychodzi z rogami na swojej głowie - z rogami bizona. I oni tańczą z tymi wężami otoczonymi wokół siebie, i czarownicy i wielu z tych, którzy palą fajki, i inne rzeczy dzieją się na tym miejscu... Oni nie pozwolą białemu człowiekowi być w pobliżu w tym czasie, lecz ja ich obserwowałem przez lornetkę i mam przyjaciół Indian, którzy chodzili na ich tańce; to znaczy ci, którzy nie są chrześcijanami, oczywiście. I oni tańczą ten taniec kukurydziany trzymając te węże. A czarownik wychodzi i nacina się nożami, i wszystko inne, a w końcu wejdą w ducha i mówią językami, i wykładają je.
Ja mam - mógłbym was wziąć i za trzy lub cztery godziny od tej chwili bylibyśmy tam, gdzie medium położy ołówek na stole i dostaje się do transu, i wszelkiego rodzaju rzeczy, i powiewa swoimi rękami; a ten ołówek się podniesie i będzie pisać nieznanymi językami, a ten czarownik wstanie i powie wam, co pisze.
21
Otóż, to nie jest dowodem Ducha Świętego. Rozumiecie? Nie możecie na tym polegać. Nie możecie polegać na owocach Ducha Świętego, bowiem pierwszym owocem Ducha Świętego jest miłość. A chrześcijańscy naukowcy przeżywają więcej miłości, niż ktokolwiek inny, kogo znam, ale zarazem zaprzeczają temu, że Jezus Chrystus jest Boski. Rozumiecie? Istnieje tylko jeden dowód Ducha Świętego, o którym wiem, a jest nim autentyczna wiara w obiecane Słowo na tę godzinę!
Otóż, ci Żydzi przyszli; oni byli bardziej religijni niż uczniowie. Oni byli lepiej wykształceni w Piśmie Świętym, niż uczniowie, ponieważ uczniowie byli rybakami, poborcami podatków, i tak dalej. Oni mieli prawdziwą wiarę i autentyczną wiarę w to, co czynili. Otóż, słuchajcie teraz uważnie; nie przeoczcie tego! Rozumiecie? Jeżeli chodziło o owoce Ducha Świętego - być łaskawym i łagodnym, sądzę, że tam nie było ani jednego z tych kapłanów, który by nie mógł przewyższyć w tym Jezusa Chrystusa. On wszedł do świątyni, splótł powrózki, spojrzał na nich w gniewie i poprzewracał ich stoły, i wypędził ich z tego miejsca. Czy się to zgadza? Biblia mówi, że on spojrzał na nich w gniewie. Biblia to mówi. To się dokładnie zgadza.
22
Widzimy więc, ci kapłani byli delikatni, łagodni mężowie, posiadający zrozumienie. Jeżeli chodzi o owoce Ducha, oni mogli okazać więcej owoców Ducha, niż mógł w ogóle okazać Jezus. Jeżeli chodzi o teologię, oni nie wiedzieli, jaką szkołę on ukończył. „Skąd przychodzi ten człowiek? Skąd on przyszedł? Jaką kartę członkowską on ma? Do jakiej organizacji on należy? My nie wiemy, skąd on przychodzi. On był po prostu absolutnie wyrzutkiem społeczeństwa, który się urodził jako nieślubne dziecko. Patrzcie, moglibyśmy go ośmieszyć tutaj za kilka minut i pokazać na podstawie zakonu...”. Oni mieli prawo czynić to, co czynili, jeżeli chodziło o to. Dlaczego? Ponieważ oni nie dostrzegli, że On był Obiecanym Słowem na tę godzinę. Jedyny sposób, jak oni to rozpoznali, kiedy Jezus wypełnił Słowo, będąc w stanie powiedzieć im, co oni mieli w swych sercach, co oni uczynili... On był prorokiem według Słowa Bożego. Co On powiedział, to się urzeczywistniło, każde słowo - słowo w słowo.
23
On był Bożym Prorokiem, Sługą - Bogiem Prorokiem. Nie... To było przedtem - prorok Boży, a ten jest Bogiem Prorokiem, nie prorokiem Bożym. Takimi byli Malachiasz, Jeremiasz i Izajasz, i Eliasz, i tak dalej, lecz to był Bóg Prorok, nie prorok Boży. Czy to teraz pojmujecie? Wszyscy prorocy, którzy byli częściowo portretem Jego życia, odegrali swoją rolę, lecz w Nim była Pełnia wszystkich proroków. Ci prorocy - Słowo Pańskie przyszło do nich, do proroków, lecz To było Słowo i Prorok - ta sama Osoba. Rozumiecie?
24
Otóż, jeżeli człowiek przyjmuje Chrystusa takiego, jakim On jest - nie można Go przyjąć, jakby był... Rozumiecie? Otóż, niektórzy z nich mówią: „Hm, ja jestem luteraninem”. Otóż, nie mam nic przeciwko temu, lecz Orły nie karmią się tym. Rozumiecie? To było, jeżeli o to chodziło, świeżym pokarmem na ów czas. „Ja jestem Wesleyaninem”. To jest w porządku, lecz ty żyjesz przeszłością. Rozumiesz? Zatem, ci ludzie powiedzieli: „Patrz, naszym Ojcem jest Abraham”. Ten Prorok powiedział: „Bóg jest mocen z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi”. Rozumiecie? „My należymy do tego. My należymy do tamtego”. To nie miało żadnego... On rzekł: „Wy plemię wężów, kto was ostrzegł, abyście uciekali przed przyszłym gniewem? Nie próbujcie mówić: 'Naszym ojcem jest Abraham', bowiem Bóg jest mocen z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi”. Rozumiecie?
Więc być dobrze wyszkolonym teologiem nie miało z tym nic wspólnego. Być łagodnym i delikatnym nie miało z tym nic wspólnego. Co Go czyniło innym? On był Słowem, które się stało ciałem, nie Słowem na dni Mojżesza. Mojżesz był Słowem na ów czas, nie Słowem na dni Noego. Noe był Słowem na ów czas, nie Słowem na dni Eliasza. Eliasz był Słowem na ów czas. Lecz On był Słowem w czasie teraźniejszym, a oni żyli przeszłością.
25
Ta sama rzecz się powtarza! To jest dowodem Ducha Świętego, kiedy Bóg objawia to tobie i ty to rozumiesz jako TAK MÓWI PAN, i przyjmujesz to. Nie to, czym jesteś, czym byłeś, ani nic w tym sensie, chodzi o to, co Bóg uczynił dla ciebie teraz. To jest ten dowód.
Jezus powiedział... On dał nam dowód Ducha Świętego - Jan 14. On rzekł: „Mam wam wiele spraw do powiedzenia. Nie miałem czasu, by to wypowiedzieć, lecz kiedy przyjdzie Duch Święty, On wam to powie - przypomni wam te sprawy, o których wam mówiłem, i przyszłe rzeczy wam oznajmi”. Czy tego nie rozumiecie? To jest dowodem. To jest przepowiadanie i posiadanie boskiego wykładu do napisanego Słowa. Otóż, czy to nie jest dowodem proroka?
Widzący w Biblii był mężem, który potrafił przepowiadać i było to doskonałe, dokładne, nie, że ktoś włożył na niego ręce, to by był dar. Prorok jest predestynowany i urodzony, żeby był prorokiem. Rozumiecie? Przez całe życie był on prorokiem, to jest urząd. Tutaj właśnie ludzie...
26
Wiele z tych pytań tutaj jest na temat: „Czy Oblubienica będzie...?” „Czy to będzie...?” „Kościół i...”. Rozumiecie? Nie można rozdzielić, którzy to są. Oblubienica to Wybrani Boży. Kościół przechodzi przez... Są to ci, o których On mówi: „Ktokolwiek chce, niech przyjdzie”. Lecz Oblubienica to Boży Wybrani.
Jest pięć urzędów, wybranych przez Boga. „Albowiem Bóg ustanowił w Kościele apostołów, proroków, nauczycieli, pastorów, ewangelistów”. Bóg to uczynił. Ludzie mają diakonów, i tak dalej, i wszystko możliwe, ale widzicie, „lecz Bóg ustanowił w Kościele dla udoskonalenia Kościoła”, nie można tego oddzielić.
Otóż, Duch Święty, kiedy On przyjdzie, On jest świadkiem dla was, rozumiecie, że to Słowo jest właściwe, to Słowo na dzisiaj, nie to Słowo dla Lutra, nie to Słowo dla Mojżesza. My świadczymy, że Ono jest Prawdą, lecz jest inny czas.
27
Otóż, co gdyby przyszedł Jezus i powiedział: „Otóż, jako przyszedł Mojżesz, by was wyprowadzić z Egiptu, tak Ja przyszedłem, by was wyprowadzić gdzieś indziej”? Co, gdyby On powiedział: „Zabierzmy się do pracy i zbudujmy arkę. Ja - Ja jestem Panem Bogiem, Ja znowu zaleję wodą ten świat. Ja zatopię ten świat, ich wszystkich”? No wiecie, On by nie był w... Widzicie, Pismo Święte nie mówiło, że On przyjdzie w ten sposób. Rozumiecie? On by nie był Mesjaszem. Bez względu na to, jak bardzo by budował arkę, albo cokolwiek by On uczynił. On by pomimo tego nie był - On by nie spełniał wymagań dla Mesjasza. Alleluja! Tutaj to macie! Chodzi o te wymagania! O, tak!
1. Koryntian 13 mówi następująco: „Kiedy przyjdzie to doskonałe, wtedy to częściowe zniszczeje”. Więc wszystkie te błahe sprawy - podskakiwanie do góry i w dół jak dziecko, próby mówienia językami i wszystkie te inne sprawy, kiedy to doskonałe... A my mamy dzisiaj z Bożą pomocą doskonały wykład Słowa z Boskim potwierdzeniem! Potem to, co jest częściowe, zostanie przez to usunięte. „Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jako dziecię, rozumiałem jako dziecię; lecz kiedy się stałem mężem, zaniechałem rzeczy dziecinnych”. Amen! Ja zaczynam głosić i potem się nie dostanę do tych rzeczy.
28
Bracie Branham... (Czy ja to zakończyłem? Czy się wypowiedziałem odnośnie chrztu Duchem Świętym. Tak, to było o tym, nieprawdaż? W porządku. Wybaczcie mi, jeżeli tego nie omówiłem, proszę, wybaczcie mi. Ja... Są to takie wspaniałe pytania. Człowiek by po prostu mógł pozostać przez cały jeden wieczór tylko u jednego pytania, bracie, a nawet go nie poruszyć.) cenię cię sobie jako sługę Bożego i wierzę, że Poselstwo jest Prawdą. Moja żona nie chce mnie słuchać - mówi cokolwiek - mówi cokolwiek o tym Poselstwie i nie chce słuchać żadnej taśmy. Jestem również nerwowy, bo się obawiam o moją pracę. Pragnę, żeby moja żona wierzyła temu również i modlę się o moje dzieci. Bracie Branham, ja pragnę być przyjacielem Bożym - ja pragnę być znaleziony w Bożej woli w moim życiu. Ja pragnę być Jego sługą. (A ten człowiek zaznacza: „powyżej”. Chwileczkę.) Kiedy byłem małym, mówiłem każdemu, żebym chciał być kaznodzieją. Ja nie wiem, co Bóg chce, żebym czynił. Jestem ochotny uczynić cokolwiek dla Pana. Twój w Panu.
Otóż, dobre pytanie. I ten mężczyzna jest szczery. Jego żona, jego towarzyszka życia, która jest częścią niego... Mógłbym tutaj dodać coś do tego? Moi bracia, ja to mówię w Imieniu Pańskim. Pewnego dnia, o ile Pan pozwoli, myślę, że się tego po prostu podejmę i nagramy taśmę na temat „Małżeństwo i rozwód”, rozumiecie, przynieść to bezpośrednio tutaj w kaplicy. Jeżeli to odseparuje - ono po prostu będzie musiało dokonać separacji. Lecz my udowodnimy, że to jest Słowo Pańskie.
29
Spójrzcie, moi bracia. Słuchajcie tego. Czy wiecie, że wiele razy człowiek dostanie złego towarzysza życia tutaj na ziemi? Jakaś para brązowych lub niebieskich, lub szarych oczu zbałamuci człowieka do tego stopnia, że on - nie powinien był tego słuchać. Wielu mężczyzn uświadamia to sobie.
Mężczyzna, który się chce ożenić, powinien najpierw podchodzić do tego w modlitwie. Nie powinieneś wybierać kobietę według jej zewnętrznej piękności, lecz według tej wewnętrznej - taką, która będzie matką dla twoich dzieci.
30
Wiem, że to będzie brzmiało okropnie, gdy to kaznodzieja powie spoza kazalnicy. Lecz dawniej chadzałem z kupcami bydła na Zachodzie. Chcieliśmy kupić rozpłodowe bydło i oni chcieli zacząć hodować trzodę bydła. I ja się tam wiele nauczyłem - kiedy obserwowałem tych licytatorów i to, co oni robili - ci kupcy. Chadzałem ze starszym człowiekiem, który przyszedł ze mną tutaj do zboru i przyprowadziłem go do Chrystusa, a pragnę zaznaczyć, że on był zupełnym bezwiercą - pan Jefferie. Wielu z was przypomina go sobie - ranczer z Kolorado. Myśmy poszli i oni chodzili między krowami. Widziałem, jak pewnego dnia sprzedano tam młodego rozpłodowego byczka za 11 000 $. Po prostu młode cielę, ono jeszcze w ogóle nie było dopuszczone do rozpłodu. I ja rzekłem - Jeff powiedział: „Gdybym miał te pieniądze, ja bym je włożył do tego cielęcia”. I ja pomyślałem: „Otóż, on jest ranczerem; on się na tym zna”. Powiedziałem: „Jeff, dlaczego byś... Jakie ono ma zalety? Ono jest rasy Hereford. To, które sprzedano przed chwilą za 300 $ wyglądało według mnie na większe cielę, i tym podobnie”.
On rzekł: „Patrz, Billy, chodzi o to, że ty się nie znasz na kupowaniu bydła”. Powiedział: „Ja myślę, że powinieneś się trzymać swego - głoszenia”. Powiedział: „Ty się nie znasz na bydle”. On rzekł: „Otóż, spójrz na to cielę tam”. Udaliśmy się tam. Powiedział: „Czy widzisz, jak dziko wytrzeszcza swoje oczy?” Ja rzekłem: „Tak”. Powiedział: „Jej dzieci i jej wnuki, i jej pra-pra-prawnuki będą ciągle tak dziko wytrzeszczać oczy”. I powiedział: „One będą tak biegać, że będą chude. One nigdy nie będą matką dla swoich cieląt”. I rzekł: „Nie uda ci się ich nigdy wykarmić; one nie będą róść na mięso”. On rzekł: „Spójrz na to małe cielę tutaj, które jest sprzedawane. Spójrz jak łagodnie ono wygląda. Spójrz na ten spokojny wygląd w jego twarzy, to łagodne spojrzenie, żadne wytrzeszczone oczy”. Rzekł: „Ona będzie prawdziwą matką dla swego cielęcia; a cielę jej cielęcia, i cielęta dalszych generacji będą ciągle takie”. I powiedział: „One będą wszystkie matkami, jeżeli będą miały właściwego rodzaju rozpłodowego byka do tego cielęcia (rozumiecie?), który spłodzi ich młode. Lecz ten wytrzeszczony wzrok będzie zawsze powodem lichej trzody - jeśli człowiek chce kupić bydło”. Ja rzekłem: „Absolutnie tak! Dziękuję ci”.
31
A to samo odnosi się do kobiet. Weź jedną z tych z wymalowaną twarzą i wytrzeszczonymi oczyma, która wygląda jak jakieś zwierzę, próbując zniekształcić swoją ludzką istotę, ona nie dokona niczego. Ona będzie biegać przez cały czas. A chrześcijaństwo to nie jest zewnętrzna piękność, lecz wewnętrzna; jest to pokój, cichość - przyozdabianie samego siebie w spokojnego, cichego ducha, który ma wielką wartość przed Panem. Tego właśnie chcemy szukać u niewiast i mężczyzn, czy u kogokolwiek. Zatem...
32
Bracie Branham - pytanie: Czy kobieta chrześcijanka miałaby nosić prostą biżuterię, taką jak naszyjnik z pereł?
Otóż, siostro, ja wiem, że to oznacza wiele dla ciebie, a dla mnie ma to wielkie znaczenie, aby pozyskać twoje zaufanie w to, że ja ci powiem prawdę. Pamiętaj zatem, Biblia mówi: „Gdy się przyozdabiacie, nie przyozdabiajcie się kosztownymi kamieniami i perłami, i noszeniem wszelkiego rodzaju biżuterii, lecz niech się przyozdabiają spokojnym, cichym i łagodnym duchem, (właśnie to cytowałem), który jedynie ma wielką wartość przed Panem”.
Otóż, ja nie chcę przez to powiedzieć, siostro, że jeśli miałaś spinkę... Otóż, to mówię ja, nie Pan. Jeżeli miałaś spinkę, którą chciałaś nosić, albo mały naszyjnik, który ci dał twój małżonek, albo może twój - coś takiego, co nosisz, otóż, według mnie, ja myślę, że to nie jest złe. Otóż, to mówię tylko ja. Pamiętajcie teraz, ja się chcę jasno wypowiedzieć: to jest moje zdanie. Lecz myślę, że chodzi o to, jak do tego podchodzisz; sposób, w jaki to czynisz. Rozumiesz? Chodzi o motyw, który jest za tym. A jeśli widzisz, że się to ciebie czepia, to zostaw tę rzecz. Lecz ja uważam, że jeśli nosisz swój ślubny pierścionek...
33
Otóż, ja wiem, że wy nazarejczycy - bywało tak, że nawet nie ochrzcilibyście niewiasty, noszącej ślubny pierścionek. Rozumiecie? Ja uważam, że to było niepotrzebne. W Biblii one nosiły ślubne pierścionki, tylko że to był tablet, jak oni to nazywali, wokół ich głowy, na którym było dziewięć monet. Lecz ja... by pokazać, że są zamężne. Otóż, ja myślę, że to jest w porządku.
Jeżeli niewiasty chcą się ubierać i sprawić, żeby wyglądały przyzwoicie, czysto, tak jak damy, patrzcie, ja myślę, że do tego nie ma żadnego zastrzeżenia, jeżeli chodzi o mnie. Lecz jeśli macie zamiar wkładać na siebie tę rzecz, by się tym trochę pysznić, to postępujecie niewłaściwie. Chodzi tu o wasze nastawienie.
Czy wy, kobiety, tutaj przypominacie sobie, jak niedawno one miały, jak to nazywały „skandaliczne spódniczki”? Ja myślę, że one znowu wchodzą do mody, względnie one mają - powinno to być... Teraz one są gorszące zamiast skandaliczne. Lecz one zazwyczaj wracają do tego, co było niedawno... Nosiły je dziewczyny i młode kobiety... I oczywiście, te stare nosiły je również, ponieważ one są - wszystkie chcą być młode. Nie mam na myśli was, siostry, mam na myśli kobiety tego świata. I one obcinały swoje spódnice wysoko, około jedną stopę za każdym razem, pod tym nosiły pewnego rodzaju bieliznę, która wyglądała ślicznie. A kiedy one zrobiły krok, było im widać tę bieliznę z koronkami i falbankami, czy cokolwiek na niej było. Przy czym, wiecie...
34
Była pewna dziewczyna, która przyszła do mnie, była to córka Dunkarda, która właśnie otrzymała Ducha Świętego. Ona należała do Zborów Bożych, a było to w Fort Wayne, Indiana, gdzie ja miałem uroczystość ślubu. I ona przyszła do mnie, miła młoda dama, i ona rzekła: „Bracie Branham, pragnę ci zadać pytanie”. Ja rzekłem: „Dobrze, siostro, o co chodzi?” Ona rzekła: „Czy myślisz, że to jest niemoralne, kiedy dziewczyna chrześcijanka nosi 'skandaliczną spódniczkę'?” Ja odrzekłem: „Siostro, to jest jedna rzecz, której ja nie rozumiem. Co to jest 'skandaliczna spódniczka'?” I ona mi powiedziała, co to jest. Ja... Ona rzekła: „Widać spod niej halkę”.
Ja rzekłem: „Co to jest w kobiecie - co skłania ją do tego, że chce pokazywać swoją osobistą bieliznę jakiemuś mężczyźnie? Co by... Jaki interes miałaby w tym chrześcijańska dziewczyna, czyniąc taką rzecz? Czy mogłabyś sobie wyobrazić taką chrześcijankę?”
35
Otóż, spójrzcie, mężczyzna - nie ma wiele do oglądania na nim, jeżeli chodzi o jego ciało. I on, gdyby wyszedł na wpół odziany, to by - nie byłoby na tym nic gorszącego. Nie bronię mężczyzn, lecz oni... Wy to wiecie, która kobieta byłaby kuszona przez mężczyznę, który ma zdjętą koszulę i ma na sobie szorty, czy cokolwiek by miał? To wielkie, stare, tęgie stworzenie, które wygląda niechlujnie i chorobliwie, okropnie. Widzicie tych mężczyzn tutaj na zewnątrz... Otóż, myślę, że kobieta by wymiotowała, patrząc na coś takiego. Gdyby ona miała... Lecz teraz, weź kobietę i postaw ją taką - to jest inny cielesny przybytek. Czy to rozumiecie? W porządku.
Lecz ja myślę, że jeżeli chodzi o naszyjnik albo... Otóż, jeżeli jesteś obwieszona, jakbyś przechodziła przez sklep, gdzie sprzedają wszystko po dziesięć centów, a miałabyś magnes na sobie, ja myślę, że to... Wybaczcie mi to, nie chciałem tego powiedzieć w ten sposób, lecz to - to jest złe.
36
Jeżeli coś skierowało mnie po raz pierwszy przeciw mojej - sprawiło, że się wstydziłem za Amerykę, było to... Byłem w Szwajcarii pewnego dnia, a brat Arganbright i ja znaleźliśmy dobry lokal tam nad Lausanne, gdzie mogliśmy dostać duży, fajny befsztyk, mniej więcej tak duży, ważący około trzy czwarte funta, myślę, za około trzydzieści centów w walucie amerykańskiej. O, myśmy żyli jak królowie! Chodziliśmy tam każdego dnia. A oni tam wszyscy piją wino, wiecie; ich woda nie jest dobra. A ja bym nie pił tego wina, więc przyniosłem sobie mały dzbanek z apteki, gdzie mieli destylowaną wodę. I ja nosiłem ten dzbanek, gdziekolwiek szedłem. Myślę, że każdy myślał sobie: „Ten człowiek nosi sobie swoją wódkę”. Więc - ja go nosiłem w swojej ręce. Szliśmy tam do tego lokalu, gdzie wszystkie te - gdzie sprzedawali te befsztyki, a pewnego dnia przyjechała tam Miss Ameryki. Miała samochód Chevy '28, a na jej łonie siedział pudel i przyniosła go tam, a miała dosyć... Te dwie kobiety miały dużo biżuterii po dziesięć centów, wielkie, wspaniałe, długie rzeczy i kolczyki, i zwisające daleko w dół, i były wymalowane; a obydwie miały po pięćdziesiąt lat - tak stare jak ja. A człowiek by pomyślał, że chciały wyglądać na piętnaście. Lecz co one czyniły? One próbują jechać drogą życia, patrząc do wstecznego lusterka - patrząc wstecz na to, czym dawniej były.
37
Otóż, chrześcijanin tego nie czyni. Chrześcijanin nie próbuje być tym, czym był dawniej; on nie patrzy tam, gdzie był kiedyś, on patrzy tam, dokąd zdąża. Rozumiecie, rozumiecie? Nie zwracajcie żadnej uwagi na to, czym byliście wówczas, wy to już przeżyliście. Wy do tego nigdy nie wrócicie, jest to w przeszłości. A każdy człowiek, który jedzie drogą życia patrząc do wstecznego lusterka, ulegnie rozbiciu; a tak samo wy na tej drodze chrześcijanina. Nie patrzcie wstecz na to, czym byliście, patrzcie na to, czym będziecie. Paweł powiedział: „Zapominając o tym, co za mną, zmierzam do celu w górze, do którego zostałem powołany”.
Otóż, lecz to sprawiło, że się człowiek wstydził. One tam przyniosły tego małego, starego, śmierdzącego psa i posadziły go na stole! Otóż, to by przyprawiło kogoś o mdłości! I wygłupiały się z tym psem wprost tam, posadziły go wprost tam swoimi rękami, a potem tymi samymi rękami jadły! A przyszedł tam kelner i gderał coś. Dr Guggenbuhl był razem ze mną; on się zaczął śmiać i odwrócił swoją głowę. Ja rzekłem: „Co jest - co on mówił?” Powiedział: „Ten kelner rzekł: 'Zabierzcie go stąd!'„ Oni rzekli: „Nie, ona jest amerykanka; zostaw ją”. Innymi słowy: „Ona nie wie, że tak nie śmie czynić”. Rozumiecie?
Gdy przybyłem do Saint Angelo w Rzymie (otóż, pomyślcie o tym), w Watykanie, w Rzymie, we Włoszech, oni tam mieli na Saint Angelo napis: „Dla kobiet Amerykanek: Zanim wstąpicie do tych katakumb, proszę się odziać w poszanowaniu dla zmarłych!” - katolicki kościół. Rozumiecie?
38
Pytanie: Bracie Branham, gdzie będzie Oblubienica, kiedy ziemia wybuchnie i zostanie spalona? Czy Ona będzie na podobnym miejscu, jak dzieci Izraela były w Goszen, kiedy spadły te plagi? Czy Oblubienica będzie na ziemi, kiedy się to będzie dziać? Jeżeli tak, to gdzie? I czy cała Oblubienica będzie na jednym miejscu w czasie Zachwycenia.
Oblubienica, gdy ziemia wybuchnie... Czas Zachwycenia - to będzie obudzenie zmarłych i zgromadzenie razem żywych, bowiem - z żywymi, żeby się mogło odbyć Zachwycenie. Otóż, lecz Oblubienica... Otóż, widzicie, jedno z nich jest Zachwyceniem daleko wstecz - przed Tysiącletnim Królestwem. A gdy ziemia będzie płonąć, to będzie tutaj po Tysiącletnim Królestwie i po sądzie przed Białym Trybunałem Sądowym. Rozumiecie? Święci będą zgromadzeni w obozie na powierzchni ziemi, kiedy szatan przyjdzie i otoczy umiłowane Miasto a Bóg ześle ogień i siarkę z Niebios i zniszczy go. W porządku. Otóż, to jest zgodne z Pismem Świętym.
39
Bracie Branham, również wierzę, że niewiasta powinna być poddana jej małżonkowi. Lecz jeśli chrześcijanka ma małżonka grzesznika, który nie poszedł nawet na jedno z twoich nabożeństw - nie przyszedł ani na jedno z twoich nabożeństw i chce, żeby jego żona czyniła takie rzeczy: strzygła sobie włosy, nosiła szorty i chodziła do bezbożnych lokali, czy ta kobieta powinna być poddana temu mężowi na tej drodze? Proszę, wyjaśnij to jaśniej, ponieważ to jest pytanie, które jest często zadawane.
Nie, siostro, ty nie jesteś podporządkowana takiemu człowiekowi. Nie, faktycznie. W takim wypadku zostaw wszystko i przylgnij do Boga. Otóż, ta rzecz... Jeżeli chcesz - jeśli ten mąż chce żyć z tobą, a ty jesteś - pozostajesz chrześcijanką... Lecz jeżeli on będzie cię zmuszał do noszenia szortów, strzyżenia włosów i czynienia wszystkich tych innych rzeczy, i te bezbożne lokale, to szukaj najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości. Nie jesteś związana z takim człowiekiem, jak on. „Lecz jak długo” Biblia mówi „skoro ona zgadza się i on zgadza się na to, by mieszkali razem (czy sobie to przypominacie?), niech oni...”. A zatem, te - nie zanotowałem sobie tych miejsc Pisma Świętego, bowiem ja je po prostu wziąłem do ręki, rozumiecie, przed kilku minutami. Wziąłem teraz jedno, a więc nie miałem czasu...
40
Lecz Paweł powiedział, że o ile oni - niewierzący małżonek ma niewierzącą - względnie wierzącą żonę, i tak dalej, niechaj wierząca żona pozostanie z wierzącym małżonkiem, jak długo to nie jest w sprzeczności przed Bogiem. Jeżeli on zgadza się żyć z nią - „Idź sobie, kochanie, jeżeli chcesz iść do kościoła, to jest w porządku; lecz ja nie pójdę. Ja w to nie wierzę; nie mam z tym nic wspólnego. Lecz ty chodź dalej, to jest w porządku”. Lecz kiedy on mówi: „Ty tego nie możesz czynić” - otóż, to inna sprawa. Potem nie jesteś związana; odseparuj się od wszystkiego dla Boga.
41
Bracie Branham, czy to jest... (Zobaczmy.)... żeby człowiek, kto ma - który ma żyjącą, rozwiedzioną partnerkę, a który się ponownie ożenił przed przyjściem do Poselstwa, był kaznodzieją?
Otóż, w 1. Tymoteusza 3. 2, jeżeli to chcecie zanotować, oraz Tytus 1. do 6. (zanotowałem sobie to jedno), pragnę, żebyście sobie to przeczytali dla tego pytania. Rozumiecie? Jeżeli mężczyzna - jeżeli mężczyzna pragnie urzędu biskupa albo kaznodziei (lub czegoś innego w zborze), on musi mieć tylko jedną żonę. To się zgadza! Kaznodzieja. Otóż, to jest 1. Tymoteusza 3, 2. oraz Tytus 1. do 6. Otóż, Tytus 1. do 6, tak! W porządku. Otóż, zauważcie, że Biblia mówi, że ten mężczyzna, który jest kaznodzieją w domu Bożym, będzie miał jedną żonę. Teraz:
42
Drogi bracie Branham, mniej więcej przed dziesięciu laty Pan nawiedził mnie i uzdrowił... czym jest dar miłości - względnie objawił, czym jest dar miłości i to właśnie jest moją modlitwą, żebym do niej powróciła. Czy ją otrzymam, nim umrę? Czy mój małżonek będzie słuchał Słowa i co ja mam czynić?
To jest więcej pytań. Otóż, ona mówiła... Otóż, co to jest tutaj, albo - ona rzekła: „Mój małżonek”, więc przypuszczam, że to musiała być kobieta, która to powiedziała. Otóż, ona straciła swoją pierwszą miłość. Rozumiecie? Ona - ona oziębła w Duchu. Otóż, siostro, może dlatego, że ciągle chodzisz do zboru i czynisz to, co jest właściwe, ty nie utraciłaś swego zbawienia, lecz straciłaś radość ze swego zbawienia. Dawid wołał do Pana pewnego razu: „Panie, przywróć mi radość z mojego zbawienia”. Ty jesteś ciągle chrześcijanką, lecz ja - ty pragniesz, siostro, uwolnić się od wszystkiego, o czym wiesz, i szukać Boga, i modlić się.
„Czy mój małżonek będzie słuchał Słowa i co ja mam czynić?” Jak powiedziałem dzisiaj do południa, bądź po prostu solą: „Wy jesteście solą ziemi”. Twój mąż będzie obserwował twoje cnotliwe życie, a niewierzący mąż będzie poświęcony przed Panem przez wierzącą żonę. Tylko szukaj Pana, pozostań pokorna i módl się przez cały czas, oddawaj Bogu chwałę, i bądź łaskawa dla twego małżonka, jak długo on jest ochotny żyć z tobą w ten sposób.
43
Dla nabożeństw w niedzielę: Jeżeli kobieta popełni grzech z... (Otóż, chwileczkę tylko: raczej to najpierw przeczytam dla siebie. Rozumiecie? [Brat Branham czyta to pytanie sam dla siebie - wyd.] Dobrze. To jest w porządku.) Jeżeli niewiasta popełni grzech z żonatym mężczyzną, pokutuje i doprowadzi to do porządku wobec jej męża według Pisma Świętego, czy trzeba, żeby poszła do żony tego mężczyzny, który był w tym zaplątany, chociaż nawet jego żona nic o tym nie wie; albo jest to obowiązkiem jej męża, by jej to powiedział najpierw; względnie czy w ogóle jest potrzebne ją ranić? Jak daleko powinniśmy iść z tą restytucją, kiedy jest już po tym i zostało to uczynione, a wchodzi tu w rachubę przyjaźń?
Otóż, moja droga siostro, jest tylko jedna rzecz, którą uczyniłaś właściwie. Ty byłaś w tym zaplątana, jak sądzę, albo któraś, którą znasz, była w to zaplątana - w grzeszny czyn, że wzięłaś partnera innej kobiety i współżyliście z sobą. A kiedy to uczyniłaś, to wypadłaś z łaski. Potem pokutowałaś, a nie mogłaś pokutować prędzej, dopóki nie poszłaś z powrotem do twego męża i nie załatwiłaś tej sprawy. Ty musisz wziąć swego małżonka i pójść do tego mężczyzny; co też uczyniłaś. I to właśnie powinnaś była uczynić; to jest według Pisma Świętego, to miałaś uczynić.
44
Pewna pani przyszła do mnie niedawno, zaraz tutaj z Louisville, która... Ona była młodą kobietą. Zadawała się z mężczyzną, a potem ona... Ona wiedziała, że postępuje niewłaściwie. I ona opuściła to miasto i poszła do innego miasta daleko stąd i zmieniła swoje nazwisko, i żyła u pewnych ludzi. A ten mężczyzna poszedł za nią i powiedział jej, kiedy tam przyszedł, powiedział, że ma kompromitujące ją dowody. Ona musiała ciągle pozostać jego nieślubną żoną, inaczej by to powiedział. (A kiedy tam ona była, wyszła za mąż za miłego chrześcijanina.) I powiedział jej, że jeżeli nie będzie, to ujawni całą tą sprawę - groził jej. Dlatego ona musiała żyć z obydwu mężczyznami, przy czym postępowała źle - zamiast pokazać swoje kolory zaraz na początku. I ona miała dziecko; a obecnie ta dziewczyna ma około osiemnastu lat, a nie wie, kto z nich jest w rzeczywistości jej ojcem. Obecnie ona wchodzi do menopauzy i te rzeczy ją ścigają. Otóż, co ona może uczynić? Ja rzekłem: „Jest tylko jedna...”. Ona rzekła: „Jeżeli to powiem mojemu mężowi, on mnie opuści; a jeżeli się o tym dowie moja córka, ona popełni samobójstwo”.
A ja powiedziałem: „Jeżeli to będziesz ukrywać w swoim sercu, pójdziesz do piekła. Otóż, zrób, jak uważasz”. Jest tylko jedna rzecz, którą możesz zrobić, oczyścić swoje sumienie. To się dokładnie zgadza. Bądź uczciwa.
45
Wiecie, wiele razy w wizjach, kiedy ci ludzie przychodzą - kobiety i mężczyźni - Duch Święty wydobywa na jaw te rzeczy, które oni uczynili dawniej w życiu i (słyszeliście o tym i widzieliście to, wiecie. Rozumiecie?) - i mówi im, co muszą uczynić. Oni mówią: „Otóż, ja już dałem tą sprawę do porządku przez Panem”. Lecz jesteś dłużna tego wobec swego męża, albo ty wobec swej żony. To się zgadza. Powinniście to wyznać.
Zatem, ta osoba, jeżeli ona jest tą winną, ona to uczyniła; ona poszła do swego małżonka. Otóż, ty oczyściłaś samą siebie, siostro, bowiem między... Ty popełniłaś cudzołóstwo przeciw twemu mężowi. Poszłaś do twego męża i powiedziałaś mu to otwarcie, potem poszłaś ze swoim mężem do tego mężczyzny i załatwiłaś tam tą sprawę. Ty jesteś czysta. Jeżeli twój mąż dalej - chce żyć z tobą dalej, to jest od niego zależne. On tego nie musi obecnie czynić, lecz jeśli on chce żyć z tobą i wybacza ci, to bądź na tyle damą, abyś już nigdy nie była winna takiej rzeczy. Lecz jeżeli on ci nie wybaczy, to jest jego - to zależy od niego. On cię może odprawić. To jest zupełnie w porządku.
Lecz teraz, ten mężczyzna, z którym miałaś ten stosunek - teraz on musi pójść do swojej żony i wziąć swoją żonę, i przyjść do ciebie. Ty to uczyniłaś ze swej strony, teraz jest pora, żeby on uczynił to ze swej strony. Rozumiesz? Ta druga strona...
46
Ta kobieta miała stosunek z tym mężczyzną i ona wzięła swego męża, wyznała to i poszli do tego mężczyzny i wyznali to, i załatwili tą sprawę. Otóż, ten drugi mężczyzna był również żonaty; zatem on musi iść do swojej żony i wziąć swoją żonę, i pójść znowu do tej kobiety. Potem jest to w porządku. Czy rozumiecie, co mam na myśli? Potem jest ta sprawa załatwiona. Lecz jeżeli się tak nie stanie, ty będziesz ciągle winna i głęboko w swoim sercu będziesz potępiona.
Była u mnie niedawno pewna kobieta, która miała taką sprawę od pierwszej wojny światowej. I ona rzekła: „O, bracie Branham”. Ona wydała setki dolarów na psychiatrów i wszystko możliwe. Ja siedziałem w tym pokoju i obserwowałem ją. Meda przyprowadziła ją tam. Ona tam siedziała i mięła chusteczkę w swoich rękach, ot tak, i rzekła: „Czuję, że świat wybuchnie, a ja...”. i tym podobnie. Ja tam po prostu ciągle siedziałem. Powiedziałem: „Otóż, coś zostanie lada chwila... Czy masz jakąś sprawę gdzieś w swoim życiu?” „Nie, ja jestem nauczycielką szkółki niedzielnej”. Ja rzekłem: „W porządku”. Siedziałem tam jeszcze chwilę i obserwowałem. Powiedziałem: „Widzę mały zielony samochód i ty jesteś z mężczyzną blondynem, a pociąg niemal zderzył się z tym samochodem”....?... Ona rzekła: „Nie mów tego nikomu!” Ja rzekłem: „Twój mąż był w służbie wojskowej w tym czasie”. Ona zaczęła płakać i wyskoczyła: „Nie mów tego nikomu”. Rozumiecie? To było bardzo głęboko w jej podświadomości. Ona rzekła: „Ja to wyznałam Bogu dawno temu”.
Ja powiedziałem: „Lecz chwileczkę tylko. Ty nie popełniłaś tego wykroczenia przeciw Bogu. Ty popełniłaś wykroczenie przeciw twemu małżeńskiemu ślubowaniu. Ty musisz wrócić do twego małżonka i załatwić tę sprawę najpierw”. Ona rzekła: „On mnie opuści”. Ja rzekłem: „Bóg cię i tak opuścił. Zatem, wolisz, żeby cię opuścił kto?” Powiedziałem: „Idź do niego”. A ona rzekła: „O, ja - ja... On uczyni to, a ja mam dwoje dzieci”. Odrzekłem: „Otóż, to jest wszystko, co ci mogę powiedzieć. Psychiatra nigdy tego z ciebie nie wydostał, lecz Duch Święty to objawił; a ja cię nigdy w moim życiu nie widziałem”. Ona rzekła: „To się dokładnie zgadza!” Rzekła: „Otóż, ja - ja mu tego po prostu nie mogę powiedzieć”. Ja rzekłem: „Otóż, ja... Cieszę się, że się spotkaliśmy”. I odszedłem do innego pokoju, a ona przyszła z powrotem. Meda rzekła: „Ona chce, żebyś tam przyszedł znowu”. Ja tam wszedłem i powiedziałem: „Czego sobie życzysz?” A ona rzekła: „Bracie Branham, nie mogę tego powiedzieć mojemu mężowi!” Ja rzekłem: „Twój mąż jest ciemnowłosym mężczyzną”. „Tak!” Ja rzekłem: „On ma tą samą rzecz do wyznania tobie”. Ona rzekła: „O, mój mąż? Nie!” Ja powiedziałem: „Raczej idź, weź go i przyjdźcie tutaj”. Ja powiedziałem: „Czy znasz pewną kobietę, która nosi różową sukienkę, która pracuje w biurze pewnego przedsiębiorstwa samochodowego?” Ona odrzekła: „Oczywiście!” Ja rzekłem: „Czy nie nazywają jej tak-i-tak?” „Tak!” Ja rzekłem: „Przed dwoma tygodniami oni siedzieli pod bukiem z - siedzieli w małym brązowym chevrolecie, mającym taki-i-taki numer rejestracyjny, i popełnili ten sam czyn”. Ona rzekła: „Nie! Mój małżonek?!” Ja rzekłem: „W porządku, idź weź go i przyjdźcie tutaj”. Ona odeszła. Po kilku minutach przychodzą z powrotem. On rzekł: „To jest prawdą!” Ja rzekłem: „Widzicie? Teraz idźcie i powiedzcie to Bogu!”
47
Lecz najpierw - gdy przychodzisz do ołtarza i przypomnisz sobie, że jesteś czegoś winien, idź najpierw i załatw tą sprawę. A skoro ta druga strona tutaj jest winna - nie powiedział tego swej żonie... Ta żona oczyściła się. Teraz jest to zależne od niej i jej małżonka. Lecz ten drugi mężczyzna i jego żona muszą przyjść i załatwić tę sprawę. I ty nie możesz... Niezależnie od tego, co uczyniłaś, to będzie cię prześladować, póki żyjesz, o ile tej sprawy nie oczyścisz zupełnie. Jest tylko jeden sposób, jak to uczynić: Wyznać to. Choćby cię to kosztowało twoją skórę, uczyń to mimo wszystko. Powiedz prawdę, wtedy to masz w porządku. Amen!
Mogę słyszeć, jak wielu słuchających taśmy mówi: „To jest błędne”. Lecz spróbujcie to tylko raz, a zobaczycie, czy tak nie jest. W porządku.
48
Pytanie na niedzielę rano: (Przykro mi, że to jest o tej porze, lecz...) Czy z chwilą, gdy człowiek otrzyma Ducha Świętego albo chrzest Duchem Świętym, nastaje jakaś różnica? Czy człowiek mówi językami? Jeżeli nie zawsze, jaka manifestacja jest znana?
Otóż, czy mógłbyś sobie wyobrazić matkę, która rodzi niemowlę, a nie wiedziałaby o tym? Ona by musiała być w stanie nieświadomości, żeby o tym nie wiedziała. Ani ty nie możesz otrzymać Ducha Świętego bez tego, żebyś o tym nie wiedział. Jest to coś, co się w tobie dzieje. Rozumiesz? Jest to coś, co cię przemienia. Cały twój organizm, cały twój duchowy system zostaje na nowo odnowiony i ty stajesz się nowym stworzeniem w Chrystusie, jak to przedstawia Biblia - nowym stworzeniem w Chrystusie. Ty o tym wiesz.
Wy teraz powiecie: „Bracie Branham, więc ty nie wierzysz, że człowiek powinien mówić językami, by otrzymać Ducha Świętego”. Nie dlatego, by udowodnić, że otrzymał Ducha Świętego.
49
Chciałbym, aby każdy członek mego zboru mówił językami. Ja bym chciał, żeby to oni czynili i jeżeli - ja wierzę, że jeśli będziecie prosić Boga, Bóg wam tego udzieli. Lecz pozwólcie, że wam powiem: Ja znam wielu ludzi, którzy mówią językami a nie mają Ducha Świętego. I nie ma kaznodziei, który jest wierny wobec samego siebie i wobec swego zgromadzenia, który by nie powiedział swemu zgromadzeniu tego samego. Diabeł potrafi to podrobić.
Paweł powiedział: „Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, choćbym wydał ciało moje, żeby było spalone na ofiarę, choćbym zrozumiał wszystkie tajemnice Słowa, choćbym rozdał wszystkie moje majętności biednym, i wszystkie te sprawy, a nie miałbym miłości, to jestem ciągle niczym. Choćbym miał wiarę, żebym góry przenosił, i tak dalej; pomimo tego jestem niczym”. Potem on powiedział: „To, co jest po części, przeminie, kiedy przyjdzie to doskonałe”, względnie kiedy to, co jest doskonałe, zostanie oznajmione. Otóż, mam odnośnie tego pytanie. Mam nadzieję, że dojdę do niego dzisiaj wieczorem - odnośnie tego, co się stało, kiedy Pieczęcie zostały otwarte. I myślę, że wam to może zostanie przekazane bezpośrednio w tym pytaniu.
50
Pytanie: Bracie Branham, co mamy czynić? Coś mnie przygniata i nie mogę się z tego wydostać. Ubiegłej jesieni miałem sen, że się zgubiłem w białym piasku. Ściemniało się; nie mogłem znaleźć mojej drogi. Ten sen nie opuszcza mnie od ubiegłej jesieni. Teraz jestem jak ktoś idący po omacku w ciemnościach. Mój syn (E-r-v) - Ervin i żona znajdowali się również w moim śnie. Teraz oni są również w ciemnościach. Jesteśmy w rozpaczliwym - jesteśmy w desperacji. Ja wierzę, że Bóg pokaże ci, co jest - co się dzieje obecnie w naszych sercach. (Pani... O, w porządku.) Jeżeli jesteśmy w błędzie albo grzeszymy w pewnych sytuacjach, powiedz nam. My pragniemy być w porządku.
Ja nie znam tej pani, lecz odczuwam po prostu, jeżeli jesteś tutaj, pani, że twój kłopot jest następujący: Ty pozwoliłaś, że coś się z tobą stało, co cię uczyniło nerwową, ponieważ być w „białych piaskach” przedstawia czystość i sprawiedliwość. A ty po prostu pozwoliłaś szatanowi, by cię czymś gnębił. Twój sen udowodnił, że nie masz niczego niewłaściwego. Ty jesteś tylko nerwowa, a z powodu tego, że taką jesteś i myślisz o tym, sprawiasz, że pozostali w rodzinie są nerwowi. Przestań tak czynić; żądaj swoich, danych ci od Boga praw. Twój sen udowadnia w oparciu o wykład, że jesteś w białych piaskach. Wszystko jest w porządku. Chodzi o to, że ty sama jesteś nerwowa.
A jeżeli pozwolisz na to, że jeden członek rodziny staje się nerwowy, przechodzi to na dalszego członka i na dalszego członka i zanim sobie zdacie z tego sprawę, wszyscy się denerwujecie i kontynuujecie to. A jeśli jeden członek rodziny zostanie nieco wyprowadzony z równowagi z powodu czegoś, wyprowadza to z równowagi dalszego i dalszego, i dalszego, i zanim się spostrzeżecie, cała rodzina jest wyprowadzona z równowagi. Jest to szatan. Natomiast jeżeli się jeden członek rodziny raduje, niech się radują z nim i pozostali. Więc niech każdy poszczególny z tej rodziny próbuje to czynić.
51
Spróbuj nauczać jedno z twoich dzieci, by pomagały swemu tacie, mamie. Mamo, ty... Tato, ty się staraj pomagać dzieciom. Nie pozwólcie, żeby ten ponury, niewierzący duch wśliznął się pomiędzy was. Jesteście chrześcijanami, jesteście zrodzeni z Ducha Bożego. Jesteście solą ziemi. Macie dane wam od Boga prawa. A Biblia mówi: „Jeżeli jest jakaś chwała, jeżeli jest jakaś cnota, myślcie o tych rzeczach”. Nie myślcie o złych rzeczach. I siostro, ja myślę, że to jest twój kłopot, droga siostro. Ja bym mógł pozostać u tego przez długi czas, lecz według tego, jak obiecałem, po prostu tylko dwadzieścia minut... I ja bym chciał przebrać po prostu tyle z tych... jeżeli to nie jest wystarczające, połóż je znowu na kazalnicy i ja się go podejmę znowu.
52
Niektórzy mówią, że brat Branham jest Synem człowieczym. Ja myślę, że Słup Ognia był Synem człowieczym. Czy się mylę?
Otóż, to jest dobre pytanie, bardzo dobre, lecz ja nie jestem Synem Człowieczym, lecz synem człowieczym. W tym jest dosyć wielka różnica. Jezus Chrystus był Synem Człowieczym, Synem Bożym, Synem Człowieczym, Synem Dawidowym.
Otóż, prawdopodobnym powodem, czemu zadał to pytanie ten człowiek albo czemu zostało to wypowiedziane - ponieważ ludzie uważają mnie za widzącego, przy czym ja nigdy... Mam tutaj pytanie odnośnie tego, napadające mnie z powodu tego. Rozumiecie? Lecz ja - ja - wy - wy... Kiedy czytałem te pytania - wy zrozumiecie, dlaczego odpowiadam na te sprawy w ten sposób, jak to czynię. Dopóki nie jestem wyraźnie prowadzony, by coś czynić, rozumiecie - potem powiem to, co muszę powiedzieć. Lecz ta godzina jeszcze nie nastała.
Więc ja nie jestem namaszczonym Synem Człowieczym. Ja nie twierdzę, że jestem Jego prorokiem. Wiele razy to rzekłem, chociaż myślałem, że tego nie powiem; przyłapałem się na taśmie. Lecz ja to mówię czasami, bowiem jeśli to człowiek chce podać w terminologii, słowo prorok w języku angielskim oznacza mniej więcej tyle, co „kaznodzieja”. Każdy to wie; weźcie słownik. Rozumiecie? Prorok to „kaznodzieja” według angielskiego słownika. Lecz według hebrajskiego lub greckiego prorok to „widzący, ten który przewiduje i przepowiada sprawy”. Lecz według angielskiej interpretacji prorok jest „widzącym”.
Więc ja nie chcę nazywać samego siebie nikim innym niż waszym bratem. Ja jestem waszym bratem i wy mnie uważajcie po prostu za brata Billa, albo brata Branhama, albo cokolwiek chcecie czynić w tej sprawie. To - to jest fajne. To jest - to jest jakoś... To czemu wierzycie, zachowajcie dla samych siebie. Rozumiecie?
53
A teraz - co było tym kolejnym pytaniem? Ja się w nim tak zaplątałem, że zapomniałem, o jakie sprawy chodziło. Jedną z nich było: „Czy ja jestem Synem Człowieczym?” i... Tutaj to jest, myślę. „... Synem Człowieczym albo czy Słup Ognia był Synem Człowieczym?” Nie! Słup Ognia jest Namaszczeniem.
Słup Ognia... Otóż, to może sięga trochę głębiej, o ile tu są niektórzy z was teologów, prawdopodobnie brat dr Vayle tutaj i niektórzy z tych kaznodziejów tutaj z Arkansas i ci - moi dobrzy przyjaciele z okolicy, oni to prawdopodobnie będą wiedzieć.
Otóż, tym Słupem Ognia jest Logos, które wyszło od Boga. To Logos, które jest w rzeczywistości atrybutem Pełni Boga. Kiedy Bóg przybrał postać, w której mógł być widziany, było To namaszczenie tego wielkiego Ducha, który wystąpił, Jego łaskawe zniżenie się do naszego poziomu - Bóg, Ojciec, to Logos, które było tam nad Izraelem, które... On był święty, nie mógł znieść grzechu. Tam w Edenie musiała być złożona ofiara krwi. Potem to Logos stało się ciałem i mieszkało między nami; a to Logos mieszkało właśnie w ludzkim ciele, które było ofiarą...
54
Kiedy człowiek został stworzony na podobieństwo Boże... A potem Bóg zstąpił w dół w podobieństwie człowieka, by odkupić człowieka; to sprowadziło człowieka i Boga razem. Niebiosa i ziemia objęły się i pocałowały się wzajemnie; Bóg i człowiek wzięli się w objęcia jako Ojcostwo i synostwo, kiedy to Logos stało się ciałem i zamieszkało między nami.
Jezus powiedział: „Ja przyszedłem od Boga i powracam do Boga”. Czy się to zgadza? Po Jego śmierci, pogrzebie, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu, kiedy to ciało zostało zabrane do góry, by usiadło po prawicy Bożej... Otóż, nie mam na myśli, że Bóg ma prawą rękę; Bóg jest duchem. Lecz po prawicy oznacza „w mocy i autorytecie Boga”. Bowiem według tego Imienia nazywa się wszystko w Niebiosach i jest Mu poddane. Wszystko na ziemi nazywa się według Niego i jest Mu poddane - temu Imieniu ponad wszelkie imiona, Jezusowi Chrystusowi.
Otóż, to Logos, które było w Nim, które było Duchem Bożym, tym Namaszczeniem, dzięki tej poświęcającej łasce Krwi, przyprowadziło wielu synów do Boga, którzy są namaszczeni tym samym Logos.
55
Otóż, w Dniu Pięćdziesiątym Ono zstąpiło w dół - ten Słup Ognia i rozdzieliło się w ten sposób, i języki ognia odpoczęły na każdym z nich, nie ich języki, lecz języki ognia odpoczęły na każdym z nich - na tej wybranej, wyselekcjonowanej grupie, zidentyfikowanej przez ten Słup Ognia, co pokazuje, że Bóg rozdzielił Samego Siebie do ludzi. Czy to pojmujecie? Bóg, Logos, rozdzielił Samego Siebie do ludzi. Bóg - nie w jednej osobie, On jest w Swoim Kościele po całym świecie. Dlatego właśnie Jezus powiedział: „Sprawy, które Ja czynię, i wy czynić będzie - więcej”. Otóż, ja wiem, że król Jakub mówi „większe”, lecz poprawne tłumaczenie mówi tutaj „więcej niż to czynić będziecie”. Bóg był wlany i ścieśniony do jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. Lecz obecnie On jest wlany i ścieśniony do całego Kościoła Żyjącego Boga po całym świecie.
Właśnie teraz, kiedy Bóg jest tutaj i mówi z nami w naszych sercach, On jest w Afryce, On jest w Azji, On jest w Europie, On jest w Anglii. Gdziekolwiek są wierzący zgromadzeni razem, tam On jest wśród nich.
56
Otóż, po Jego śmierci, pogrzebie i wniebowstąpieniu, i po przyjściu Ducha Świętego, Paweł na swojej drodze do - był to wówczas Saul - do Damaszku, on został powalony na ziemię przez Słup Ognia, Logos. A ten Żyd by nigdy nie nazwał tego Słupa Ognia „Panie”, jeśliby nie wiedział, że On był tym samym Logos, za którym szedł jego lud poprzez pustynię. Rozumiecie? Otóż, to nie był Syn Człowieczy, to było Logos.
Otóż, my to mówimy z czcią, z miłością i z poszanowaniem. Rozumiecie? Jako Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, a również w tych ostatecznych dniach, jakim był przed czasem Lota albo w czasie Lota w Sodomie, tak będzie w tym czasie, kiedy Syn Człowieczy objawi się znowu - objawia Samego Siebie. Otóż, w tych ostatecznych dniach to Logos, które było na Jezusie - przy czym On się stał z tego wówczas znowu Słupem Ognia i zstąpił na ziemię, by (miałem zamiar coś powiedzieć, lecz zważam na taśmę. Oni by temu nie uwierzyli, gdyby im to człowiek powiedział. To by nie grało żadnej roli. Oni... Ludzie by temu nie uwierzyli, lecz ja to opuszczę) - lecz zstąpił na ziemię tak, jak przebiega śledczy sąd.
57
A zatem, ten wielki Słup Ognia którego tożsamość została absolutnie zidentyfikowana przez naukowe kamery, to znaczy tutaj na ziemi obecnie... Tam wisi Jego zdjęcie. Ja wierzę, że ono tam ciągle jest, nieprawdaż? Czy ono tam jest? Naukowo udowodnione przez tego najlepszego, jakiego mamy. George J. Lacy, który stoi na czele oddziału FBI dla odcisków palców i dokumentów, powiedział: „Ja sam nazwałem to psychologią, kaznodziejo Branham, lecz” - powiedział - „ta Światłość zaświeciła do tego obiektywu. Ja to włożyłem pod promienie ultrafioletowe i przeprowadzałem tutaj badania cztery lub pięć dni. I to światło wpadło do tego obiektywu. A ten obiektyw nie zarejestruje psychologii!” Otóż, zostało to uwierzytelnione.
Zatem obserwujcie Jego działanie. Ono potwierdza między nami tego samego Jezusa, który kiedyś żył w Palestynie, ten sam Duch, który był na Nim, przyszedł poprzez Ciało znowu do Zwierzchnictwa z powrotem, przy czym On przyjdzie wkrótce, żeby sobie rościć pretensje do tego Ciała. Amen! Głowa przychodzi do Ciała. Czy to pojmujecie? To będzie Syn Boży, Syn Człowieczy, Syn Dawidowy, JAM JEST, Róża Sarońska, Lilia z Doliny, Poranna Gwiazda.
58
Ja Nim nie jestem; ja jestem Jego sługą. Słup Ognia Nim nie jest; On jest w postaci Ducha, rozumiecie, który był na Synu Człowieczym i przyszedł obecnie, by namaścić synów ludzkich, by przywrócić usługę, dokładnie taką, jak On powiedział, że ona będzie, by połączyć razem Głowę i pozostałe ciało.
Dokładnie tak, jak piramida, którą budował Enoch. I my stwierdzamy u tej piramidy, że oni wcale nie umieścili na niej kamienia szczytowego. Dlaczego? Kamień Szczytowy musi dopiero przyjść. Te siedem stopni w tej - w piramidzie... Będziemy to omawiać pewnego dnia i ja bym wam chciał po prostu pokazać, jak to jest rzeczywiście w doskonałej zgodności z Pismem Świętym.
59
A zatem, jeżeli zauważycie na naszym amerykańskim dolarowym banknocie ten wielki kamień szczytowy, oko, i napis: „Wielka Pieczęć”. Ona przyjdzie. I obserwujcie te kamienie... Czy ktoś z was tutaj był kiedykolwiek przy piramidach w Egipcie? Otóż, jeżeli zauważycie... tam, tam są ręce, które są tam w tyle. Dobrze. Te kamienie leżą tam tak doskonale, a ten szczyt, gdzie ma być ta kopuła, jakby na wierzchołku tego - kiedy ten kamień przyjdzie, on będzie jak wielki diament, pasujący dokładnie na to - po prostu dopasowany dokładnie do tego.
Otóż, ten kamień by nie pasował tam na dole, na ten dolny fundament, ani by nie pasował na drugą podstawę, ani na trzecią podstawę. On będzie pasował tylko na tą górną podstawę, ponieważ cały budynek został dopasowany do tego kamienia. A Jezus nie może przyjść, dopóki Kościół, Ciało wierzących i ta usługa, którą On kiedyś zostawił, nie będzie taka sama potem, jak była wówczas, by... A potem, to przynosi... „Oni bez nas nie staną się doskonałymi” - powiedział Paweł w liście do Żydów 11. „Bez nas oni nie mogą być doskonałymi”. Oni muszą mieć tę usługę, by wzbudzić luteranów, metodystów oraz wszystkich pozostałych na przestrzeni ich wieków. Kiedy to przyjdzie, kiedy ta część tego - gdzie się zgromadzą orły... „Tam, gdzie jest ścierw, tam się zgromadzą orły” - takie było pytanie. O, to jest po prostu doskonałe. Mam nadzieję, że to dało odpowiedź na to pytanie.
60
Bracie Branham, czy szatan może użyć dar języków albo prorokowania w człowieku, który ma Ducha Świętego?
To jest dobre pytanie, nieprawdaż? O, tak! Jeżeli... Trzeba na to zważać bardzo, bardzo uważnie. Jeżeli zauważycie w 1. Koryntian 14, 29. wy, którzy to chcecie zanotować... Rozumiecie? Ten człowiek, który to napisał, nie złożył tu swego podpisu; oni napisali: „Niech ci Bóg błogosławi”. Rozumiecie? W 1. Koryntian 14, 29. stwierdzamy, że każdy dar w zborze musi być najpierw rozsądzany. Rozumiecie? Musicie czuwać, ponieważ się wkradają złe duchy. Pamiętajcie bowiem, deszcz spada na sprawiedliwych i na niesprawiedliwych. Ten sam deszcz, który był posłany, by doprowadzić do dojrzałości pszenicę, doprowadza również do dojrzałości chwasty, ta sama woda. Ilu z was to wie? Otóż, to powinno wam wyjaśnić nasienie węża - jak przyszedł ten syn. Mam je zamiar wybrać spośród tych tutaj, by je omówić, zanim mój czas upłynie, lecz nie mogę go znaleźć; tak - jak to, że ten syn był nasieniem węża. Rozumiecie?
Bóg ma zakon. Otóż, na tym - w tym zakonie Ducha Życia musicie czuwać, bowiem szatan wślizguje się do środka.
A Paweł, kiedy coś zostało komuś objawione, musiało to być rozsądzane przez dwóch lub trzech rozsądzających, zanim mogło to być powiedziane przed zborem.
61
Otóż, również tutaj - ja to może przedstawię. Widzę, że mój... Myślę, że mój brat nie jest tutaj dzisiaj wieczorem, lecz ktoś naśmiewał się z kogoś, kto odszedł z tej kaplicy i poszedł do zboru brata Juniora Jacksona. Powiedział: „Oni tam poszli między te 'martwe ptaki'„. Czy się nie wstydzicie robić takich uwag? Kimkolwiek jesteś, jeżeli jesteś tutaj moim dzieckiem w Chrystusie, to ja się za ciebie wstydzę. Nie czyń czegoś takiego. Junior Jackson jest moim bratem. Don Ruddell jest moim bratem.
Otóż, oto powód - kiedy bowiem doprowadziłem ten zbór tutaj do pewnego ładu, to gdy przychodzę z powrotem, by zobaczyć, czy bym mógł oglądać manifestację darów, połowa z nich odsunęła się od tego. Ponieważ gdyby człowiek zaczął mówić albo głosić, czy coś takiego, to ma... Dostawało się to do takiego stadium, że człowiek nie mógł niemal głosić, jeżeli nie było kogoś, kto mówił językami, ktoś tłumaczył, ktoś podawał wykład; a połowa z tego się nigdy nie urzeczywistniła.
62
Otóż, ja wierzę w mówienie językami. Wierzę w podawanie wykładu, lecz musi to być coś bezpośrednio do zboru, nie „Pan przyjdzie wkrótce”, czy coś podobnego - co jest w porządku. Lecz: „Nie posługujcie się próżnym powtarzaniem”, jak rzekł Jezus, „jak czynią poganie”.
To musi być coś konkretnego. „Idź i powiedz bratu Takiemu-i-takiemu, że uczynił pewną rzecz i - żeby to dał...”. „Patrz, idź i powiedz bratu, siostrze Takiej-i-takiej, że kiedy uczyniła pewną rzecz tam onegdaj, ona popełniła wykroczenie przeciw prawom jej małżonka - przeciw ślubowaniu jej mężowi. Jeżeli tego zaraz nie załatwi, Duch Święty ją opuści”. Oto macie TAK MÓWI PAN!
Potem przedstawcie ten grzech. Tak jest, kiedy mamy taki zbór, jak było wówczas, kiedy tam weszli Ananiasz i Safira. Potem mamy zbór, który stoi mocno. „O” - mówicie - „bracie Branham...”. Jeden człowiek - ja mu to powiedziałem - on rzekł: „Otóż, ty nas stawiasz do zanadto kłopotliwej sytuacji”.
Ja rzekłem: „Czy ja nie jestem w trudnej sytuacji tam przed tymi obcymi, których nigdy w moim życiu nie widziałem? Lecz ja wierzę i ufam mojemu Bogu, który mnie posłał, bym to czynił, a nie było to ani jeden raz błędne ani nie będzie, jak długo to jest Bóg”. To się zgadza.
63
Nie mówienie językami i tym podobne rzeczy... Ja wierzę, że te języki i ludzie, którzy mają te dary, jeżeli oni są prawdziwymi, autentycznymi chrześcijanami i są tym zainteresowani, oni się spotkają razem, bowiem - i będą mówić językami i wykładać, i zobaczą, co mogą uczynić, by wspierać Królestwo Boże. Oni mają swoją własną usługę, lecz ona nie jest stosowna tutaj wśród słuchaczy, gdzie mamy do czynienia z grzesznikami, i tak dalej. Biblia mówi: „Oni powiedzą, że nie jesteś pouczony”.
Czasami oni postępują wobec tego z takim brakiem poszanowania i tak dalej... Nie było tego w naszej grupie, lecz zostawiłem ich to czynić przez pewien czas. Ja rzekłem: „Zważajcie na to”.
64
Otóż, ja powiedziałem braciom (są tutaj świadkowie, którzy to wiedzą), ja powiedziałem: „Zostawcie to. Po pewnym czasie ja - stwierdzimy, czy to jest z Boga, czy nie. Jeżeli on nie może znieść karania, wtedy to jest bękart”. Dokładnie tak właśnie mówi Biblia. A kiedy przychodzi to karanie - co się stało? Czy wam tego nie rzekłem dawno temu? Rozumiecie? Zapytajcie pastora tutaj. On rzekł: „Co z tym i z tamtym?”
Ja rzekłem: „Zostaw to tylko! Oni są niemowlętami. Nie możemy tego rozsądzać, lecz zważajcie, kiedy to zostanie naprawdę przyłożone do Słowa”.
Otóż, brat Junior Jackson miał prawo nie zgadzać się z tym. On chce, żeby jego zbór... Ludzie chcą wszyscy mówić językami i czynić tym podobne rzeczy w audytorium. To jest problem brata Juniora; to jest - to jego sprawa. Lecz Junior Jackson wierzy temu Poselstwu tak samo jak ci - ktokolwiek z nas pozostałych. On jest jednym z nas. I to nie znaczy 'martwy ptak' - pójść tam. Junior Jackson jest mężem Bożym, którego miłuję całym moim sercem. A nie ma go tutaj dzisiaj wieczorem, więc mogę się rzeczywiście zabrać do tego tak, jak chcę.
65
A Don Ruddell... Ja myślę, że Dona nie ma tutaj dzisiaj wieczorem, ponieważ oni mają swoje własne nabożeństwo. Lecz gdybym widział kogokolwiek, przychodzącego do tej kaplicy, który odszedł i chodzi do Dona Ruddela, albo do brata J. T. Parnella, albo do brata - do kogokolwiek z tych braci tutaj, którzy są naszymi braćmi i współobywatelami Królestwa, byłbym tak szczęśliwy, że bym nie wiedział, co mam czynić. Ja bym rzekł: „Panie, napełnij ten zbór na nowo. Niech on się wypróżni i napełni innymi”. Ja bym to miłował. Chciałbym oglądać tych chłopców... Oni są moimi - oni są moimi dziećmi.
Otóż, J. T. względnie ktokolwiek z pozostałych nie musi wierzyć dokładnie tak, jak ja wierzę; oni tego nie muszą czynić. Jak wam powiedziałem dzisiaj do południa, ja się nawet nie zgadzam z moją żoną, względnie ona nie zgadza się ze mną. Co, gdybym ja podszedł do stołu a Junior dostał jabłkowy kołacz, a ja dostałem czereśniowy kołacz. Bracie, my obaj jemy kołacz, będziemy się odnośnie tego zgadzać, lecz... I my obaj głosimy tą samą Ewangelię. Dyscyplina w jego zborze...
66
Wy wiecie, Piotr i Paweł mieli różnice, nie w ich nauce, lecz z powodu sposobu, jak się Piotr zachowywał. Oni mieli pod tym względem poniekąd różnice, ale to ich nigdy nie odseparowało. Oni byli braćmi. Otóż, oczywiście, my będziemy mieć różnice - nie różnice... Ja się nie zgadzam ze Zborami Bożymi. Ja się nie zgadzam z ich systemem, lecz jest wielu mężów ze Zborów Bożych, którzy są kosztownymi braćmi. Ja się nie zgadzam z nauką unitarian, lecz wielu z tych ludzi to kosztowni ludzie.
Ja się zgadzam - nie zgadzam się z baptystami, z prezbiterianami i ich systemami, ale wśród nich są autentyczni chrześcijanie.
67
W jakiś niewytłumaczony sposób wziąłem do ręki dzisiaj po południu telegram. Przeoczyłem go. Pewien brat - baptystyczny kaznodzieja powiedział, że on od długiego czasu poszukiwał miejsca, gdzie by mógł przyjść albo dostać się tam, gdzie ludzie respektują Boga, zamiast respektować jeden drugiego.
A pewien drogi brat, chodzący do naszego zboru, rzekł: „Ja cię zaprowadzę na takie miejsce”. On się tu pragnął dostać - baptysta. Rozumiecie, oni są rozproszeni wszędzie. Ja bym się nie zgadzał z ich systemem, lecz ja oczywiście miłuję tą grupę. Więc nie mówcie tak o braciach.
Otóż, w tym tutaj - musimy zważać na te dary. Żaden dar... Musimy na to zważać. Szatan potrafi podrobić każdy dar. Spójrzcie na tych Beatlesów teraz, którzy mają zamiar podrabiać Boskie uzdrawianie - sprośni, niechlujni, skażeni, narodzeni z piekła. Rozumiecie? W porządku.
68
Czy Daniel był czwartym mężczyzną w ognistym piecu dlatego, że on był prorokiem w tym wieku?
Nie, był to Jezus. Ten czwarty Mężczyzna był podobny do Syna Bożego. Ja myślę, że to nie był prorok, ponieważ on był w lwiej jamie; ale ja - nie uwierzyłbym, że Daniel był w ognistym piecu. Ja - niemal nie mogę... Otóż, w tym moglibyście mieć rację, lecz to jest po prostu moja opinia.
69
Bracie Branham, w 1. Mojżeszowej 6, werset 12. Bóg powiedział, że wszelkie ciało zepsowało swoją drogę. Czy to odnosi się do rozwodu i małżeństwa? Jeżeli tak, czy Jezus nie powoływał się na to samo, gdy On rzekł: „Jako było w dniach Noego, tak będzie w czasie, gdy zostanie objawiony Syn Człowieczy” u Mateusza 24, wersety 38 i 39?
70
Bracie Branham, czy urodzą się jakieś dzieci w czasie Tysiącletniego Królestwa - tysiąca lat Tysiącletniego Królestwo - w czasie jednego tysiąca lat rządów Chrystusa tutaj na ziemi? Albo czy będzie jakikolwiek znak na ziemi - jakikolwiek grzech (wybaczcie mi) na ziemi w tym czasie, i czy będą ludzie na ziemi w cielesnych ciałach w tym czasie?
Spróbuję je po prostu przebrać naprawdę szybko. Otóż, w 1. Mojżeszowej 6. rozdział, 12. werset Bóg powiedział, że wszelkie ciało zepsowało... Tak, to dotyczyło małżeństwa i rozwodu, i wszystkiego innego. Biblia mówi: „Jako było w dniach Noego, kiedy się żenili i za mąż wychodziły” i tak dalej. To jest jeden ze znaków czasu końca, po prostu jeden z tych znaków.
Otóż, jeżeli to jest wszystko, co czynił ten świat - ja bym tego nie mógł nazwać dowodem czasu ostatecznego tak samo, jak bym nie mógł nazwać mówienie językami dowodem Ducha Świętego. Jest prawdą, że ma nastać czas, kiedy małżeństwo i rozwód będzie po prostu takie, jakie było w dniach Noego, lecz towarzyszy temu tak wiele innych rzeczy; to jest tylko jeden z tych znaków.
71
A mówienie językami jest jednym ze znaków Ducha Świętego, lecz nie jest niezawodnym znakiem Ducha Świętego; tak samo kobiety i mężczyźni, wstępujący w stan małżeński i rozwodzący się, i znowu się żeniący. To nie był jedyny znak. Gdyby to był jedyny znak, jaki istnieje - ja bym tego tak nie mógł powiedzieć. Rozumiecie? Inne rzeczy muszą towarzyszyć mówieniu językami, względnie jakiemukolwiek innemu darowi, by to uczynić Bożym.
Otóż: „Czy będą się rodzić dzieci w czasie tysiąca lat rządów Tysiącletniego Królestwa?” To jest pytanie w moich myślach, o którym wam mówiłem onegdaj. Ja nie wiem. Pod wielu względami wydaje się, jakby tak mogło być; pod wielu względami wygląda na to, że tak by nie mogło być. Pragnę być tak szczery wobec was, jak tylko potrafię być. Ja tego nie wiem dotychczas. Jeśli to Bóg kiedykolwiek objawi, to wam powiem. Lecz czekajcie, musi to przyjść od Boga. Wy jesteście moimi dziećmi. Ja wam nie powiem. Nie wiem, czy będą, czy nie będą. Nie mogę powiedzieć.
72
„... albo czy będzie na ziemi grzech w tym czasie?” Nie! Na ziemi nie będzie żadnego grzechu. Szatan jest związany.
„A czy ludzie będą na ziemi w cielesnych ciałach w tym czasie?” O, tak! My będziemy mieć nasze chwalebne ciała właśnie tutaj na ziemi, będziemy jeść, pić, budować domy i - i żyć przez cały tysiąc lat po prostu tak, jak żyjemy obecnie. Jest to - jest to miodowy miesiąc Oblubienicy i Oblubieńca.
73
Bracie Branham, co miał Jezus na myśli u Mateusza 12, werset 32, gdzie powiedział: „Ktokolwiek rzekłby słowo przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu przebaczone ani w tym świecie, ani w tym, który ma nastać”? Wyjaśnij mi, proszę, te wersety Pisma Świętego. Dziękuję ci. Jest tutaj podpisany mężczyzna; on jest kaznodzieją. W porządku.
Bracie, ja - ty jesteś teologiem. Ja nie jestem. Lecz ja bym chciał powiedzieć, że Jezus powiedział: „Ktokolwiek mówi przeciw Duchowi Świętemu, temu nie będzie przebaczone”. Innymi słowy, by to zestawić z pozostałym Pismem Świętym: „Wszelkiego rodzaju grzech będzie człowiekowi przebaczony, lecz bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie ludziom przebaczone”. Bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu to kpić sobie z tego, obmawiać, naśmiewać się, czy czynić coś podobnego; jest to wtedy, gdy człowiek przekroczy linię między dobrem i złem.
74
Otóż, jeżeli widzicie, że Duch Święty... Na przykład, co gdyby Duch Święty przyszedł tutaj i rozeznawał, tak jak On to czyni, i co, gdyby to był Duch Święty, a ty byś nie wierzył, że to jest On, i wyszedłbyś i kpiłbyś sobie z Niego, i obmawiałbyś Go; bez względu na to, co czyniłeś kiedykolwiek - to twój koniec. I ty tego nie możesz czynić. To udowadnia zaraz, że ty nie jesteś z Boga, bowiem Nasienie Boże pozostaje w człowieku i on nie może grzeszyć. A co jest grzechem? Niewiara. Kiedy on widzi Słowo zamanifestowane, on Mu będzie wierzył. I on może tylko...
Widzicie, istnieje tylko jeden grzech, tylko jeden grzech. Ilu z was to wie? Jest to niedowiarstwo. To się zgadza. Popełnianie cudzołóstwa nie jest grzechem. Palenie papierosów nie jest grzechem, mówienie kłamstwa, przysięganie, to nie jest grzech. To są przejawy niedowiarstwa. Ty to czynisz dlatego, że nie jesteś wierzącym. To się zgadza. Widzicie więc, istnieje tylko jeden grzech, a jest nim niedowiarstwo. „Kto nie wierzy, już jest potępiony”. Bez względu na to, czy on coś czyni, czy nie, on jest od początku potępiony. W porządku.
75
Bracie Branham, czy to jest niewłaściwe, kiedy młoda, niezamężna - niezamężna (nie mówi kto) strzyże sobie włosy? Domyślam się, że chodzi o kobietę.
Tak! To jest złe dla każdej kobiety - strzyc sobie włosy. Otóż, jest to tylko krótkie pytanie. Czy jesteście - czy was bierze drzemka? Otóż, pośpieszymy się, jak to tylko będzie dla nas możliwe. Chciałem tak bardzo dojść do tego nasienia węża.
Módl się za naszym synem...
To jest prośba o modlitwę. Ja je po prostu wziąłem do ręki i przebieram je...
76
Bracie Branham, czy pozwala się niewiastom pracować w publicznych zakładach, kiedy mają zdrowego męża i dzieci? Zadaję to pytanie z powodu kogoś innego.
Otóż, ja - ja - nie wiem. Nie mogę powiedzieć. Lecz ja po prostu odczuwam tak. Pozwólcie, że to powiem następująco: Ja wierzę, że gdybym był kobietą, a wiedziałbym, że mój mąż jest zdrowy i ma dobrą pracę, i pracuje, ja wierzę, że byłoby dla mnie wielką przyjemnością pozostać w domu, troszczyć się o moje dzieci i czynić to... i - i troszczyć się o moje dzieci i wychować je tak, by miłowały Pana. A gdyby mi pozostał jakiś czas po praniu bielizny i innych pracach, które bym czynił, ja myślę, że nauczałbym moje dzieci, jak służyć Panu.
77
Otóż, gdybyście mieli długi, czy coś podobnego, a ty byś próbowała pomóc swemu mężowi w ich zapłaceniu, czy coś innego, co byś musiała czynić, żeby... Otóż, ja myślę, że to jest miłe, gdybyś mu próbowała pomóc. I żyj jako dama. Ja myślę, że to jest trudne. Żaden mężczyzna, który ma zdrowy rozsądek, nie chce, żeby jego żona dostała się do jakiejś załogi, gdzie jest banda wulgarnych, sprośnych mężczyzn i tym podobnie. Lecz jeśli kobieta musi iść do takiej załogi, ja myślę, że ona powinna - jej mąż powinien wiedzieć, że ona jest autentyczną chrześcijanką, której można zaufać - kobietą godną zaufania.
Lecz teraz ja - powiedzieć, że ona nie powinna pracować - ja nie wiem. Rozumiecie, nie ma miejsca Pisma Świętego, by to na nim oprzeć. Ja po prostu - ja tylko przekazuję tą opinię. Lecz ja myślę, że jeśli kobieta chce pracować i ona chce pracować...
78
Otóż, ja jestem oczywiście przeciw temu, żeby kobiety pracowały w tych biurach, gdzie wszyscy ci biznesmeni... Oni flirtują z nimi, opowiadają im sprośne żarty. A miła, cnotliwa kobieta siedzi tam i wszystkie te sprośne, wstrętne rzeczy, które są mówione ciągle w kółko - ja jestem przeciwko temu. Ja myślę, że powinnaś odejść z takiej załogi.
Lecz teraz, jeżeli kobieta potrafi zachowywać się jako prawdziwa dama i próbuje pomóc swemu małżonkowi coś zarobić, by kupić jakieś odzienie dla dzieci do szkoły, albo zapłacić rachunek, czy coś podobnego, i ona pragnie pracować, aż to zostanie załatwione... Otóż, to nie mówi Pan, ponieważ ja nie mam żadnego miejsca Pisma Świętego do tego. Ja mówię po prostu, że to by była moja opinia. Lecz inaczej - nie uważałbym tego za właściwe, że ona chce pracować tylko dlatego, by się mogła włóczyć i miała więcej pieniędzy do marnowania, by się wałęsała i biegała do barów, albo piła, paliła i robiła awantury; uważam, że ona tego nie powinna czynić. Myślę, że powinna pozostać w domu, starać się być damą i troszczyć się o swój dom.
79
Jeżeli Jezus w drugim... (Nie!) Jeżeli Jezus - jeżeli człowiek jest w drugim małżeństwie, w którym obaj partnerzy są rozwiedzeni... to czy (p-o-k-u-t...) - pokuta - czy wystarczy pokuta, albo człowiek musi skończyć - albo człowiek musi zakończyć swój związek małżeński, by być w porządku?
„Jeżeli człowiek jest w drugim małżeństwie, w którym obaj partnerzy są rozwiedzeni...”. Myślę, że to już odpowiedziałem. Rozumiecie? Tak, już na to odpowiedziałem. Tam, gdzie obaj partnerzy są... Ja po prostu...
Życzyłbym sobie, żebyśmy nie musieli przebierać tych spraw, ludzie. Mam przyjaciół, siedzących bezpośrednio tutaj, między tymi słuchaczami tutaj, o których wiem... Niemal mnie to uśmierca, kiedy to mówię, lecz ja - muszę to powiedzieć. Rozumiecie? A ten świat jest w takim skażonym stanie.
Jakaś biedna, młoda, prosta kobieta popełni błąd i wyjdzie za mąż za jakiegoś alkoholika i oni zdryfują w tą stronę, albo jakiś biedny mężczyzna ożeni się z jakąś prostytutką, a nie wie o tym; a potem jest przywiązany do tej kobiety względnie ona do mężczyzny przez całe swoje życie. To jest okropna rzecz. Małżeństwo jest święte. Wiele razy grzeszne dzieciaki wpadną do tego i czynią te rzeczy, a potem się dziwią, co się to dzieje. Ja - to jest... Ja wierzę, że jeżeli mi Pan pozwoli wyjaśnić to małżeństwo i rozwód tak, jakie ono powinno być, ja wierzę, że to wyjaśni wiele spraw odnośnie tego. To jest wszystko... [Koniec pierwszej strony taśmy; druga strona zaczyna niekompletnym pytaniem - wyd.]
80
Widzimy... Dlaczego nie możemy sprzedać naszego domu? Dziękuję ci. P. S. Modliliśmy się i pościliśmy, by go sprzedać, lecz bez rezultatów.
Otóż, zatem, bracie czy siostro (oni nie złożyli swego podpisu), ktokolwiek to jest, otóż, jeżeli próbujesz sprzedać swoją posiadłość i uczyniłeś to, co ty... Ty ją chcesz sprzedać prawdopodobnie dlatego, żeby kupić coś większego, czy cokolwiek pragniesz uczynić - ja nie wiem. Jeżeli twój cel jest właściwy - próbujesz kupić dom... Jeżeli masz dzieci, czy coś w tym sensie, i pragniesz im zapewnić lepszy dom, czy coś takiego... Ja nie wiem, o co wszystko chodzi, lecz ja bym powiedział tak: Jeżeli go próbujesz sprzedać, i pościsz i chcesz go sprzedać, to powierz tą sprawę Panu i zapomnij o tym. Rozumiesz? Bowiem być może, że Bóg... Ty się możesz przeprowadzić gdzieś indziej, a może to nie jest właściwe. Rozumiesz?
Jeżeli jesteś chrześcijaninem i ufasz Panu, bowiem ty nim z pewnością jesteś, inaczej byś nie pościł i nie modlił się. Rozumiesz? Więc ja bym to po prostu powierzył Panu. Powiedz: „Otóż, Panie, kiedy nastanie Twój czas, by go sprzedać, Ty nam poślesz kupującego”. Potem jest to powierzone Panu, a ty usuń swoje ręce od tego i idź naprzód. Ja wierzę, że to będzie skuteczne. Ja się tutaj nieco śpieszę, ponieważ mi po prostu upływa czas.
81
Bracie Branham, czy to jest niewłaściwe, kiedy kobieta skręca sobie włosy w loki?
Ja to przebierałem. Oczywiście, nie dbam o to - tylko je zostaw długie. Rozumiesz? Ja nie... Wiem, że jesteś... Nie chcę być „żartobliwym” wobec was, dziewczyny. Rozumiecie? Myślę to szczerze. Ty - ty chcesz wiedzieć, zadajesz mi pytanie. Masz do mnie zaufanie, inaczej byś mnie o to nie pytała. Zatem, ja mam do ciebie zaufanie, siostro, i wierzę, że będziesz czynić to, co ci powiem.
Ja tego nie mogę oprzeć na Piśmie Świętym. Jeżeli chcesz... Jeżeli nie masz pięknych, kręconych włosów, a jesteś kobietą i chcesz wyglądać ślicznie dla swego małżonka, dla twego chłopaka, czy coś w tym sensie, nie mogę ci powiedzieć o kręceniu twoich włosów lub jak oni to nazywają - farbowanie czy coś takiego? Ja nie mam nic do powiedzenia o tym, to twoja sprawa. Rozumiesz? Ja - ja... Ty po prostu, między... Proś po prostu Pana, co czynić. On ci to powie, ponieważ ja próbuję wyjaśniać sprawy na podstawie Pisma Świętego. Rozumiesz?
82
Proszę, wyjaśnij 1. Koryntian 13, 8 - 12. Czy wypełniły się te wersety teraz, kiedy doskonałe Słowo zostało przywrócone Kościołowi?
Otóż, ja myślę, że to właśnie przebrałem, nieprawdaż? „A kiedy przyjdzie to doskonałe, wtedy to częściowe przeminie”. Paweł powiedział: „Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi i czyniłbym wszystkie te rzeczy tutaj... Lecz kiedy przyjdzie to doskonałe...”. Otóż, czy istnieje coś innego doskonałego, prócz Boga? O nie! Czy Bóg jest doskonały? „Na początku było [Zgromadzenie odpowiada: „Słowo” - wyd.] a to Słowo było u Boga i tym Słowem był Bóg„. To Słowo jest ciągle Bogiem. Rozumiecie? W porządku. Gdy przyjdzie doskonałość, wtedy to częściowe przeminie.
83
Bracie Branham, czy to jest złe mieć włosy ostrzyżone na „lotniskowca”?
Przypuszczam - przypuszczam, że to jest mężczyzna, mam nadzieję, że tak. Otóż, otóż, niektóre kobiety też to czynią. Oczywiście. Pewnego razu, kiedy byłem gajowym tutaj, jechałem w góry autobusem. Jechałem w góry... Siedziałem tam, a pewien człowiek mówił w ten sposób, miał na głowie kaptur spawacza i ja po prostu z nim rozmawiałem. I on mówił dalej, palił papierosa, miał okulary spawacza przesunięte do góry, ot tak. Było to właśnie tutaj w pobliżu Sellersburgu. A ja tam siedziałem i rozmawiałem z tym facetem. On tam coś rzekł i myśmy się wszyscy zaczęli śmiać; ja go plasnąłem po nodze. Powiedziałem: „Chłopcze, to już naprawdę szczyt wszystkiego, nieprawdaż?” I ja tam siedziałem ot tak, a ta - jakaś kobieta, która siedziała bezpośrednio naprzeciwko mnie, rzekła: „Powiedz, Ruth, czy masz zamiar...?”
Miała na sobie kombinezon, wielka, krzepka, barczysta jak mężczyzna siedziała tam i paliła papierosa, i wypuszczała dym nosem - ja myślałem, że to był mężczyzna. Mówiła, że puściła acetylenowy palnik z rąk i uczyniła coś, uderzyła kogoś po głowie i strąciła mu jak-się-to-nazywa z głowy i zaczęła się śmiać. Ja się śmiałem również i plasnąłem ją po nodze, myśląc, że to jest mężczyzna. Nie poznałem różnicy. Nie można ich rozróżnić. A Biblia mówi: „Każda kobieta, która wkłada na siebie męskie odzienie, jest obrzydliwością”. Tutaj to mamy.
84
No, bracie, jeżeli chcesz mieć fryzurę na „lotniskowiec”, ja ci mówię: Zaczekaj tylko aż będziesz w moim wieku, będziesz miał taką. Więc... To jest w porządku. Ja tego nie myślałem w ten sposób, kolego. Błogosławione twoje serce, jeżeli wierzysz, że brat Branham mówi ci prawdę. Ja myślę, że Bóg nie mówi niczego o mężczyźnie - jego nakrycie jest po prostu tak długie, jak sobie strzyże włosy. Jeżeli pozwala, żeby jego włosy rosły w dół długie jak u kobiety, Biblia mówi, że jest hańbą dla mężczyzny czynić coś takiego.
Lecz teraz, jeżeli ty - o ile masz swoje włosy, a jesteś małym chłopcem... I ja wiem, że powiedziałem wiele na ten temat: „A wy, chłystki, z fryzurą na 'lotniskowiec'„ i wszystko inne, i tym podobni, lecz ja po prostu tak mówię. Rozumiecie?
Ja myślę, że Bóg się nie troszczy o to, jak mężczyzna strzyże swoje włosy, o ile je strzyże, bowiem jego głową jest Bóg. Lecz głową kobiety jest jej mąż; dlatego ona musi... A jeżeli ona strzyże włosy, hańbi swoją głowę. Zatem żona, która przynosi hańbę, powinna zostać rozwiedziona i odprawiona. Czy to prawda? Więc jeśli kobieta strzyże swoje włosy, ona ma - jej mąż ma absolutnie prawo według Biblii odprawić ją z powodu grzesznego życia - jako przynoszącą hańbę osobę. Ilu z was wie, że to jest Prawdą? Tak właśnie mówi Biblia, bowiem ona hańbi swoją głowę. Człowiek nie powinien żyć z kobietą, przynoszącą hańbę.
85
Bracie Branham, kiedy Izajasz mówił do córek Syjonu (względnie mówił do - chcę powiedzieć, sądzę, że oni mieli na myśli „mówił o”) - córek Syjonu o kruchych spinkach, kręconych włosach, a zamiast trefionych włosów łysina; a zamiast... Czy można to zastosować na dzisiaj albo ta stara Biblia jest bezskuteczna, jak niektórzy mówią?
Ta stara Biblia jest zawsze skuteczna, a każde słowo, które mówi Bóg, jest skuteczne. O, tak! Jedyna rzecz, która się stała w nowej części Biblii w porównaniu ze starą - zostało to po prostu spotęgowane. Jezus rzekł: „Słyszeliście, jak mówiono: 'Nie będziesz cudzołożył (to znaczy popełnić ten czyn); lecz Ja wam mówię, ktokolwiek spojrzałby na niewiastę i pożądał jej, już z nią cudzołóstwo popełnił w sercu swoim”. Jakie to wielkie, doniosłe rzeczy znajdują się tutaj! Otóż, ja muszę zakończyć, przyjaciele. Robi się już trochę późno. Otóż, to jest zbyt długo na jedno. Zobaczmy, czy bym mógł wziąć coś innego. Spójrzmy.
86
Bracie Branham, jakie włosy powinny (o, moi drodzy!) nosić kobiety?
Znowu - po prostu w jakikolwiek sposób chcecie. 1. Tymoteusza 2, 9. Rozumiecie? „Niech kobiety przyodziewają się skromnie i przyzwoicie”. Ja pragnę nosić moje takie, żeby się podobały Bogu. (Niech ci Bóg błogosławi, droga siostro.) Dziękuję ci. Niech ci Bóg błogosławi. Módl się za nas. I ta osoba złożyła swój podpis.
Sharon, oczywiście, siostrzyczko! Niech ci Bóg błogosławi. Noś je po prostu takie długie, jakie są, siostro. Jest to młoda dziewczyna. Niech ci Bóg błogosławi, kochanie. To jest w porządku, tylko tak czyń dalej.
87
Czy któraś z głupich panien będzie zbawiona potem, gdy Oblubienica zostanie zachwycona, albo wszystkie będą zgubione?
Nie! Rozumiecie, wszystko będzie zakończone dla kościoła z pogan, kiedy Oblubienica zostanie zabrana z ziemi. Duch Boży opuszcza ziemię: „Kto jest plugawy, niech jeszcze będzie plugawszy, a kto sprawiedliwy, niech się jeszcze usprawiedliwi; a kto święty, niech jeszcze będzie poświęcony”. Innymi słowy świątynia staje się zadymiona, gdzie stoi Adwokat, by bronić tej sprawy. Chrystus opuszcza świątynię; Jego dni orędowania się skończyły. Nastaje Zachwycenie; On opuszcza świątynię, wychodzi, bierze Księgę Odkupienia, i domaga się wszystkiego, co On odkupił. Nie ma już więcej dzieła pośrednika. Ilu z was to rozumie? Przebierałem to w jednej z Pieczęci - względnie w jednej z... Tak, myślę, że to było w Pieczęciach, że Chrystus wychodzi, by się domagać Swoich, za których orędował.
88
Otóż, chwileczkę. „Czy głupia panna będzie zbawiona?” Nie! Cokolwiek dzieje się z nią, dzieje się obecnie. A po tym czasie ona jest w stanie... Otóż, ona będzie musiała przejść przez okres Ucisku. A powodem tego jest to, że ona odrzuciła Pojednanie w Jego pełni. Ona jest wierzącą, wyznającą wierzącą, lecz ona będzie musiała przechodzić przez okres Ucisku. Biblia mówi: „A reszta z nich - smok wypuścił wodę ze swoich ust, by wszcząć z nią wojnę...”. I co to za godzina.
Nigdy w historii nie było takiego czasu, żeby nominalne kościoły stały się tak pragnące, by znaleźć chrzest Duchem Świętym. Ja mówię za chrześcijańskich biznesmenów. Ciągle - są to prezbiterianie, luteranie, katolicy i wszyscy, baptyści całymi setkami, Kościół Chrystusa, nazarejczycy, pielgrzymi świątobliwości, adwentyści siódmego dnia, każdy z nich; zagarniają ludzi do środka, próbując znaleźć... Rozumiecie?
89
Otóż, to jest frapująca rzecz. Proszę, nie bierzcie tego za doktrynę, lecz czy rozumiecie, co mówi Pismo Święte o tym, co się będzie dziać, kiedy się to stanie? Czas przeminął. Bowiem patrzcie, tam było siedem panien - względnie dziesięć panien wyszło, by się spotkać z Oblubieńcem, a połowa z nich miała olej w swoich lampach, a połowa nie. To jest ta część Ciała, która jest martwa i ta część, która żyje. Tych pięć jest mądrych, gdy one - okrzyk się rozlega: „Oto Oblubieniec...”. one wszystkie ochędożyły - obudziły się i ochędożyły swoje lampy, by wejść na weselną ucztę. Lecz kiedy głupie panny powiedziały: „Dajcie nam trochę waszego oleju, nasze lampy zgasły. (Rozumiecie?) Dajcie nam waszego oleju”. One rzekły: „Nie, bowiem my mamy dosyć tylko dla siebie. Idźcie i kupcie sobie”. A gdy one odeszły kupować, Oblubieniec przyszedł.
90
Kiedy wyszło to oznajmienie, ten dekret: „Oblubieniec przychodzi”, każdy chciał być szybko w porządku. Czy to nie jest ta godzina, kiedy rękopis jest na ścianie?
„O, my pragniemy chrztu Duchem Świętym”. „My chcemy tego, tamtego albo owego!” Lecz gdy one odeszły, by Go nabyć, przyszedł Oblubieniec. Te mądre weszły do środka, a tamte pozostały na zewnątrz, tam gdzie będzie płacz, lamentowanie i zgrzytanie zębów.
Mam tutaj właśnie piękne pytania, które są z tym związane: „Kim był ten człowiek w tej szacie, który wszedł do środka, który nie miał na sobie szaty weselnej?” I wszystkie te pytania, które się z tym bezpośrednio łączą.
91
Czy człowiek powinien dawać dziesięciny indywidualnemu człowiekowi, czy chrześcijanin powinien pracować?
Oczywiście, że powinien. On właśnie jest tym człowiekiem, który pracuje - chrześcijanin.
„Dawać dziesięciny indywidualnemu człowiekowi?” To jest zależne od tego, kim jest ten indywidualny człowiek. Widzicie? To się zgadza. Do Hebrajczyków 7 - po raz pierwszy było mówione o dziesięcinach na miejscu, które my... Chwileczkę, ja myślę, pytanie numer dwa. Nie! Ach, ach, Nie! Dla brata... Powiedział: „Dwa pytania dla brata Branhama”.
Kiedy... Do Hebrajczyków 7. rozdział, kiedy Abraham wracał z porażki królów, spotkał Melchisedeka i złożył Mu dziesięcinę. Był to Melchisedek, Król Salem, który jest Księciem Pokoju, Księciem Sprawiedliwości, którym nie był nikt inny niż Sam Bóg. Rozumiecie?
Lecz kiedy składacie dziesięciny... Rzeczywiście, jesteście dłużni dziesięcin tam, skąd otrzymujecie pokarm. „Przynieście wszyscy swoje dziesięciny do Mego spichlerza, mówi Pan. (Czy to prawda?) I doświadczcie Mnie w tym, mówi Bóg, czy wam nie otworzę okien Niebieskich i nie wyleję błogosławieństwa tak, że go nie będziecie mieli gdzie podziać”. Wyzywam każdego mężczyznę lub kobietę, który nie składa dziesięcin, by to zaakceptował.
92
Mógłbym tutaj stać aż do rana mówiąc wam po prostu, co się działo, kiedy to zrozumiałem, i w jakim stanie ja byłem. Lecz dawałem dziesięcinę tak wiernie, jak tylko potrafiłem. A kiedy wziąłem moje własne pieniądze ze zboru tutaj albo z moich kampanii, jeżeli wziąłem więcej, złożyłem dziesięcinę. Potem je rozdawałem kaznodziejom - dawałem resztę z nich kaznodziejom. Potem, kiedy tego nie mogłem czynić, potem robiłem następująco: Dla siebie zostawiłem dziesięć procent, a Bogu dałem dziewięćdziesiąt. A potem, kiedy prawo mówiło mi, że tego nie mogę czynić, musiałem wziąć... A jeżeli wziąłem, musiało to wszystko zostać opodatkowane, więc musiałem je wziąć i przesłać na obce pola misyjne, i tak dalej, a zatem biorę tylko płacę z tego - sto dolarów na tydzień i z tego składam moją dziesięcinę.
O, tak! Ja wierzę w składanie dziesięcin. Jest to jedno z Bożych błogosławieństw, które jest udowodnione, że jest błogosławieństwem. Mówicie: „To jest ze Starego Testamentu”. Ono jest również z Nowego Testamentu! O, tak!
93
Drogi bracie Branham, jeżeli urodzi się dziecko nieprawego łoża, czy to dziecko może zostać w ogóle zbawione albo odejść w Zachwyceniu?
Zbawione? Patrzcie, oczywiście, ja wierzę, że to dziecko mogło być...To dziecko nic na to nie poradzi, co zostało popełnione. To prawda. Lecz ja... Jeżeli chodzi o odejście w Zachwyceniu... Zbawione - ja bym powiedział „Tak”. Lecz w Zachwyceniu? Jest to predestynowane nasienie, które odejdzie w Zachwyceniu. A ja nie mogę uwierzyć, że cudzołóstwo było predestynowanym nasieniem. Czy rozumiecie? Rozumiecie? Ja wierzę, że ci ludzie mogą - to dziecko może zostać zbawione; ono nie ma żadnych swoich własnych praw. Jest to straszliwy czyn, i tak dalej.
Lecz teraz - w Starym Testamencie kiedy się urodziło dziecko jako bękart, ono nie mogło przez dziesięć generacji nawet wstąpić do zgromadzenia Pańskiego - czterysta kilka lat - to przekleństwo było tak okropne. Pomyślcie tylko o tym. Niewinne dziecię, a jego pra- pra- pra- pra- pra- pra- pra- pra- prawnuki - pomyślcie tylko, pra- pra- pra - dziesięć kolejnych prawnuków tego dziecka - dziesięć generacji nie mogło nawet wstąpić do zgromadzenia Bożego. To się zgadza.
Lecz widzicie, wówczas nie było niczego wystarczająco mocnego, by przebaczyć ten grzech. Krew Starego Testamentu nie przebaczyła grzechów; ona przykrywała grzechy. Lecz Krew Jezusa Chrystusa oddziela go. Obecnie jest to inne. Lecz kiedy funkcjonuje Krew Jezusa Chrystusa, jest inaczej.
94
Bracie Branham, my chcemy być tak blisko twego Poselstwa, jak to tylko możliwe. Czy mamy się przeprowadzić do Arizony czy do Jeffersonville?
Zróbcie, jak uważacie, albo tak albo tak. Ja was na pewno miłuję, nie dbam o to, gdzie idziecie, co czynicie. Lecz teraz, jako rada, ja myślę, że bym poszedł do Jeffersonville. Jeżeli się macie zamiar wyprowadzić mimo wszystko, ja bym poszedł do Jeff. Ja myślę, że jestem więcej tutaj niż w Arizonie. To jest miłe.
95
Bracie Branham, czy jeszcze nie jest za późno głosić grzesznikom?
Nie! Nie! Nie zaplącz tym swego umysłu, bracie. Wytrwaj ciągle w budowaniu domu. Czyń ciągle wszystko, co możesz. Po prostu idź ciągle naprzód, aż zostaniesz odwołany. Rozumiesz?
96
Pytanie numer 2. Czy zbawieni powinni odseparować się od grzeszników w czasie oddawania Bogu czci? Czy zbawieni powinni odseparować się od grzeszników, by mogli oddawać Bogu cześć?
Nie wiem dokładnie, co masz przez to na myśli. Jeżeli masz na myśli grzeszników tam na zewnątrz w... Człowiek uwielbia Boga wszędzie. Lecz ja myślę, gdybyśmy to czynili, jak mielibyśmy zbór, bowiem grzesznicy przychodzą wprost do zboru i siadają obok chrześcijan. Nie separujcie się nigdy od niczego, prócz grzechu - nie od grzesznika. Przyjmijcie grzesznika, jeżeli możecie, lecz nie bądźcie uczestnikami jego grzechów.
97
Czy zbawiona żona powinna odmawiać posłuszeństwa jej małżonkowi, jeżeli on jest grzesznikiem?
O nie! O nie! To twój małżonek. Czyniąc tak odpędzisz go jeszcze dalej od Boga niż kiedykolwiek. Rozumiesz? To się zgadza, bracie, siostro. Ty go poślubiłaś; on jest twoim, a ty jesteś jego.
98
Bracie Branham, jakie ma znaczenie unieważnienie? Czy ludzie są wolni, by wstąpić w stan małżeński, albo jest to tylko inne słowo, określające rozwód? Ja bym chciał trochę informacji na ten temat.
Oczywiście, oni są poślubieni. Skoro złożyli to ślubowanie, oni są poślubieni. Tak samo jak młodzieniec - jeśli młodzieniec w dobrej wierze da słowo dziewczynie, że ją poślubi, to on jest zobowiązany wobec tej dziewczyny. On jest takim, jakby ją już poślubił. Jedyna rzecz, którą czynią władze - oni wam dają dokument prawny, że możecie żyć wspólnie, by was ustrzec od nieślubnego małżeństwa. Lecz gdy mężczyzna powie kobiecie: „Ja cię poślubię, kochanie; wezmę cię sobie za żonę. Czy ty weźmiesz...?” to on ją poślubił.
Wasze ślubowanie jest święte; właśnie ono was w każdym razie zaślubia. Żaden kaznodzieja nie może was zaślubić, żaden urzędnik stanu cywilnego, ani nic innego; jest to twoje własne ślubowanie Bogu i temu mężczyźnie. Gdy sobie dacie słowo, jesteście zaślubieni.
99
Popatrzcie. Mówicie: „Bracie Branham, czy to jest...? Ty rzekłeś, że będziesz odpowiadał tylko w oparciu o Biblię”. Czy chcecie miejsce z Biblii do tego? Podnieście wasze ręce, jeśli je chcecie. Otóż, mamy jeszcze około sześć do ośmiu minut. W porządku.
„Józef, jej małżonek, będąc sprawiedliwym mężem (jej zaślubiony małżonek, nazywany już małżonkiem)... Józef, jej małżonek, będąc sprawiedliwym mężem, miał na myśli, że ją potajemnie opuści; bowiem zanim oni się zeszli, ona była brzemienną z Ducha Świętego. (Rozumiecie?) A Anioł Pański zjawił mu się we śnie i rzekł: 'Józefie, synu Dawidowy, nie bój się przyjąć Marii, żony swej'„. Już byli zaślubieni, on jej już dał słowo.
100
I z... Młoda pani, jeżeli dałaś słowo, że poślubisz tego młodzieńca, jesteś zobowiązana to uczynić. Jeżeli poślubisz innego po tym zobowiązaniu, to będziesz - od tego momentu będziesz mimo wszystko - ty będziesz żyć w cudzołóstwie. I zwróćcie uwagę, to samo, jeżeli młodzieniec da słowo, że poślubi kobietę...
Nie ślubuj nikomu, dopóki nie pragniesz pozostać z nim wiernie. Pamiętaj, do tego jest miejsce Biblii. Józef dał słowo Marii, że ją poślubi, a Bóg powiedział, że to było...
Czytajcie prawa Starego Testamentu odnośnie tego. Rozumiecie? Według zakonu Starego Testamentu, jeżeli dałeś kobiecie słowo, że ją poślubisz, a poślubiłeś inną, popełniłeś cudzołóstwo; i to cię wyrzuciło poza obóz. Absolutnie tak! Ty musisz dotrzymać swego ślubowania, kiedy dałeś kobiecie odnośnie tego słowo. Ona jest poświęconym małym naczyniem, a mianowicie, żeby znowu urodziła dziecię na ten świat. Więc kiedy jej dałeś słowo, to ją musisz poślubić.
101
Czy jest za późno do głoszenia Słowa w więzieniach i wykonywania takiej pracy na świadectwo, by próbować zbawić dusze? Oraz czy człowiek powinien sprzedać wszystko, co ma obecnie, bo Pan wkrótce przyjdzie?
Otóż, jak - jak wy... Mam nadzieję, że nie powiedziałem niczego, co by was skłaniało do wierzenia w taki sposób. Czy powiedziałem? Jeżeli powiedziałem, to mi wybaczcie! Ja nie chcę... Rozumiecie? Nie domyślajcie się po prostu tych rzeczy. Idźcie ciągle naprzód, głoście, urządzajcie nabożeństwa w więzieniach, podając wszystkim, a nie...
Spójrzcie tutaj. Adwentyści siódmego dnia przed jakimś czasem tutaj - przed około pięćdziesięciu czy sześćdziesięciu laty - widziałem to w „Courier-Journal” (mam ją gdzieś w bagażniku) - wielka, duża gazeta „Courier-Journal”, gdzie oni odrzucili te stare skrzydła, z czasu, gdy byli nazywani uczniami Millera, zanim stali się adwentystami siódmego dnia. I oni mieli całą wielką stronicę tutaj w tej gazecie „Courier” wychodzącej w Franklin, Kentucky, kiedy oni sprzedawali swoje posiadłości i mieli... Oni ustanowili pewną datę, udowodnili to na podstawie Pisma Świętego, że Jezus miał przyjść tego dnia - i oni wyszli tam na wzgórze, i mieli swoje harfy, i tym podobnie, i siedzieli na szczycie wzgórza. Nastał następny poranek, rosa pozbawiła ich wszystkich piórek i oni wrócili na dół załamani na duchu. Rozumiecie? To są kulty i tym podobnie.
102
Nie wierzcie temu. Jezus może nie przyjdzie jeszcze sto lat. Ja nie wiem, kiedy On przyjdzie. Żaden człowiek nie wie, kiedy On przyjdzie! Lecz ja będę się starał ciągle głosić i czynić wszystko, co mogę, aż On naprawdę przyjdzie. Jeżeli On nie będzie tutaj dzisiaj, ja Go będę wyglądał jutro. Jeżeli On nie będzie tutaj w tym tygodniu, ja Go będę wyglądał w następnym tygodniu. Jeżeli On nie będzie tutaj w ciągu następnych dziesięciu lat, a ja będę żył, będę Go wyglądał następnych trzydzieści lat. Rozumiecie? Ciągle Go będę wyglądał. Ja nie wiem, kiedy On przyjdzie, lecz pragnę żyć wiernie według Jego Słowa i wiernie wobec Jego ludu, i żyć jak chrześcijanin, i czekać na Jego przyjście. Rozumiecie?
Głoście dalej na nabożeństwach w więzieniach, pozyskujcie do zbawienia każdego, kogo się wam uda. Ja nie wiem, kiedy On przyjdzie; nikt tego nie wie. Lecz ja powiem tą jedną rzecz. Dlatego właśnie pragnę wam to powiedzieć i mam nadzieję, że nie będziecie próbować podawać swego własnego wykładu... Nie chcę zwymyślać tego człowieka. Niech ci Bóg błogosławi, bracie, siostro, kimkolwiek jesteś. Wyglądało na to, jakby to był ktoś spoza miasta, bowiem to było na widokówce, myślę, że z Denver, Kolorado, i... Tak, Pike Peak, Kolorado. Więc może był to ktoś, kto to posłał pocztą, lecz to - to jest zupełnie w porządku. Oni może otrzymają taśmę.
Lecz pamiętajcie, nie zmieniajcie niczego - tylko wasze drogi z grzechu do sprawiedliwości. Po prostu wykonujcie ciągle dalej swoje zadanie, idźcie po prostu wciąż tak samo naprzód. Wszyscy, którzy to jasno rozumiecie, powiedzcie: „Amen!” [Zgromadzenie wtóruje: „Amen!” - wyd.] Widzicie? Czyńcie to obecnie.
103
Bracie Branham, u Mateusza 12, 40 jest powiedziane: „Jak Jonasz był trzy dni i trzy noce w brzuchu wieloryba, tak będzie Syn Człowieczy trzy dni i trzy noce w łonie ziemi”. Jak mogło to być w owym czasie, że oni mówią dzisiaj - że oni mówią, iż On został włożony do grobu w piątek wieczorem, a powstał z martwych w niedzielę rano, co daje nam tylko dwie noce i jeden dzień?
Otóż, jeżeli zauważycie, jest powiedziane: „Jak było” - rozumiecie - w dniach, kiedy Jonasz był w brzuchu trzy dni i trzy noce. To oznacza, że w ciągu trzech dni i trzech nocy, w ciągu tych trzech dni i trzech nocy, bowiem nie możecie sprawić, żeby Pismo Święte kłamało. Prorok powiedział: „Nie pozwolę, żeby Mój Święty oglądał skażenie, ani nie zostawię Jego duszy w piekle”. A skażenie w ludzkim ciele zaczyna się po upływie siedemdziesięciu dwu godzin, to znaczy trzech dni i trzech nocy. Więc gdzieś w ciągu tych trzech dni i trzech nocy to - On musiał wystąpić z grobu.
Zatem, skoro jest mowa o trzech dniach i trzech nocach, to nie znaczy, że to musiało być dokładnie tyle. Było to gdzieś w ciągu tych trzech dni i trzech nocy. On musiał wystąpić, bo to proroctwo nie może zostać naruszone, że to... On nie mógł oglądać skażenia; zacząłby ulegać skażeniu, gdyby tam pozostał dokładnie ten czas.
104
Bracie Branham, jeśli mężczyzna był żonaty i rozwiódł się... (Czy to nie jest straszne, rozumiecie, tak wielu? Otóż, nie mówię niczego przeciw ludziom; to po prostu zaprząta umysły ludzi. Oczywiście, oni są w kłopocie. Zachwycenie - ludzie nie byli zwykli myśleć tak dużo o tym; nie było tak wiele o tym słychać. Lecz obecnie świat jest tym niemal oblepiony. A ludzie czytają o tych sprawach w Piśmie Świętym. I ludzie, ci wybrani tam na zewnątrz przychodzą, by na to patrzyć. I oni to widzą i oni są szczerzy. Oni to pragną wiedzieć. Dlatego właśnie pragnę na to odpowiedzieć po prostu z takim zrozumieniem tego, jakie wam tylko potrafię przekazać.) - był żonaty i rozwiedziony, a potem się ożenił ponownie z kobietą, która również była zamężna i rozwiedziona, a potem wyszła za niego, i ci dwaj mogą - mogą - są w stanie małżeńskim w oczach Bożych - czy oni są w oczach Bożych w stanie małżeńskim? Jak mogą oboje, lub jeden z nich być w Zachwyceniu?
Jak? Ja nie wiem. Nie mógłbym wam powiedzieć. To pytanie brzmi: „Czy mogą być w Zachwyceniu?” Rozwiedzeni, każdy z nich rozwiedziony, każdy z nich ma żyjącego partnera, potem oni zawarli ponownie związek małżeński - obydwoje zawarli znowu związek małżeński. A teraz, jeden, który... Ta kobieta ma żyjącego męża, ten mężczyzna ma żyjącą żonę. A teraz oni mają dzieci i tak dalej, i pragną przyjść do Boga. Czy oni mogą odejść w Zachwyceniu? To będzie zależeć od Niebiańskiego Ojca. Ja bym nie mógł odpowiedzieć na to. Rozumiecie?
Ja - zrozumiałem jedną rzecz. Biblia mówi, że oni będą nazwani cudzołożnikami. A Biblia mówi również: „Cudzołożnik nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego”. To jest wszystko, co ja mogę powiedzieć. Ja wiem - mnie to po prostu zabija, gdy to mówię, ale nie mogę powiedzieć niczego innego niż to, co mówi Słowo. Muszę się Go trzymać. Mam nadzieję, że to wszystko jest złe. Istnieją miejsca w Biblii...
105
Ja ci nie udzielam rady. Proszę, pozwól, że ci tylko podam krótkie miejsce Pisma Świętego. Proszę, proszę nie - nie - nie... Jeżeli żyjesz szczęśliwie ze swoim mężem albo żyjesz szczęśliwie ze swoją żoną, proszę pozostańcie w takim stanie. Czy chcesz - tylko dla... Dlatego, że wam to powiedziałem, nie zostawiajcie te małe dzieci bez domu, i tym podobnie. W różnych miejscowościach Bóg dał zapłatę ludziom, którzy - którzy popełnili ten grzech. Przypominacie sobie, Jezus powiedział, że kiedy Dawid był głodny, wstąpił do świątyni Bożej i jadł chleb pokładny, a przysługiwało to tylko kapłanom, a był znaleziony nienagannym. Kapłan również bluźnił sabat w dniu sabatu, a był znaleziony nienagannym - a większy niż sabat był tutaj. Rozumiecie? Właśnie... ja... Zostawmy więc tą sprawę Bogu i idźmy naprzód, i żyjcie po prostu w ten sposób, jak... Po prostu żyjcie tylko dla Chrystusa obecnie.
Zobaczmy, może jest jakaś szansa, że się dostaniecie do środka. Nie czyńcie... Dwa zła nigdy nie naprawią jednego. Po prostu żyjcie dalej w ten sposób, jak żyjecie, jeżeli jesteście - jeżeli jesteście szczęśliwi razem. Może miałaś złego partnera. Ja powiem tą jedną rzecz: jeżeli masz złą partnerkę w tej żonie w tym życiu, nie będziesz jej już miał w tym następnym. Wszelkie zło zostanie naprawione.
106
Czy wszyscy narodzeni na nowo wierzący odejdą w Zachwyceniu?
Nie, tylko ta resztka, tylko resztka, nie wszyscy narodzeni na nowo wierzący. Biblia mówi: „Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat”, a potem oni zostali wzbudzeni i oddzieleni - owce od kozłów. Nie wszyscy narodzeni na nowo odejdą w... według Pisma Świętego.
107
Jaki jest dowód tego, że człowiek jest rzeczywiście napełniony Duchem Świętym?
Jan 14, 26: On będzie... „Kiedy przyjdzie Duch Święty, (rozumiecie?), On wam pokaże rzeczy, które mają nastać”. Rozumiecie? On będzie... On to doprowadzi do doskonałości; to „ludzkiej roboty” nie dokona tego; On jest Słowem. Kiedy Duch Święty przyjdzie, On zidentyfikuje Samego Siebie w was przez Pismo Święte. I to jest prawdziwym znakiem, że Duch Święty jest w was, bowiem On jest Słowem.
Spójrzcie zatem! Co gdybyś mówił językami? Ja was chcę po prostu o to zapytać. Jezus powiedział, co będzie czynił Duch Święty, kiedy On przyjdzie. A co gdybyście mówili językami, wyskakiwali, krzyczeli i wszystko możliwe, a potem przyszli do Słowa; a ja wam powiem o chrzcie - udowodnię wam w oparciu o Pismo Święte, które mam, że chrzest, przy którym posługują się tytułem Ojciec, Syn i Duch Święty jest absolutnie źle zrozumiany w Piśmie Świętym - nikt nie został nigdy ochrzczony w ten sposób - a wy tak dalej czynicie i trzymacie się tego kurczowo? Czy byście mi mogli powiedzieć, że Duch Święty w was uczyniłby coś takiego? Jak On może zaprzeczać Swemu własnemu Słowu?
108
Kiedy wam pokażę, co się powinno stać w tym czasie - jak się ma objawić Syn Człowieczy i co On ma czynić, i wszystkie te miejsca Pisma Świętego, które się obecnie wypełniły, a potem widzimy Go zstępującego bezpośrednio na ziemię i utożsamiającego się z tym, a wy się trzymacie kurczowo denominacji i mówicie, że jesteście narodzeni na nowo? Czy dawałoby wam to jakiś sens?
Czy bym mógł powiedzieć mojej żonie, że ją kocham, a mieć randkę z inną kobietą i włóczyć się z nią, a potem mówić żonie, że ją miłuję z całego serca? Czy myślicie, że to by była prawdziwa miłość? Czy ona mogłaby mi powiedzieć, że mnie miłuje, a kiedy ja odjadę stąd, ona by się zadawała z jakimś innym mężczyzną?
To jest dokładnie to, co Izrael uczynił dla... Wy znacie Biblię, jak On tam powiedział - Izraelowi powiedział: „Ty rozłożyłaś swoje nogi i przyjmujesz każdego mężczyznę, który przechodzi wokoło, i popełniałaś wobec Mnie wszeteczeństwo; i Ja ci dam list rozwodowy”. Dokładnie! Co to jest? Popełniasz cudzołóstwo przeciw twemu własnemu ciału. A jeżeli kobieta wychodzi i żyje z innym mężczyzną, albo mężczyzna z inną kobietą, kiedy oni się pobiorą, kalają swoje własne ciała. A jeżeli człowiek mówi, że jest chrześcijaninem, a będzie absolutnie zaprzeczał, że Pismo Święte ma rację, to popełnia cudzołóstwo przeciw Ciału, do którego, jak twierdzi, należy. Rozumiecie? Więc to jest znak antychrysta - tak bardzo, że to by zwiodło Wybranych, gdyby to było możliwe.
109
Bracie Branham, czy to jest w porządku, kiedy młode dziecko nosi spodnie i szorty?
Jak młode? Rozsądź to po prostu sama, jeżeli jesteś chrześcijanką. Mała dziewczynka albo każde malutkie dziecko, wyobrażam sobie, ja nie wiem, ja... Jedyna rzecz, którą wiem - Biblia mówi, że jest obrzydliwością, kiedy kobieta nosi męskie odzienie. Rozumiecie? „Kobieta” - nie mówi „dziecko”. Lecz teraz, ja po prostu... Zrób po prostu, jak sama uważasz, ja... Z mojej strony - nie widzę w tym nic złego, jeśli malutkie dziecko, malutka dziewczynka - cztero- lub pięcioletnia w... Kiedy oni są malcami, wy wiecie, co mam na myśli, one biegają tam na podwórku. Jeżeli ona nosi spodnie, jak to nazywacie, czy cokolwiek to jest - malutkie dziecko, ja w tym nie widzę niczego złego. Być może...
Widzicie, ja wam mówię tylko to, co mówi Słowo. Jest to obrzydliwością, jeżeli kobieta nosi męskie odzienie.
110
Gdzie mamy się zgromadzić razem? I ty powiedziałeś, żebyśmy się zgromadzili na dźwięk Trąb.
Ja myślę, współsiostro - ktokolwiek to jest, że ty się w tym mylisz. Wcale nie powiedziałem, zgromadźcie się na dźwięk Trąb. Powiedziałem, że Izrael zgromadzał się na dźwięk Trąb, nie Oblubienica z pogan. Nie, nie! Te Trąby, to brzmienie Siedmiu Trąb było, żeby zgromadzić Izrael (ilu z was to wie?) z całego... Tak, nie te... Nie, nie! E - e! Nie, nie - nie - nie Izrael. Więc to nie jest to... My się nie zgromadzamy na dźwięk Trąb wraz z - przy - Oblubienica się nie zgromadza. Trąby przychodzą po Zielonych Świętach. Rozumiecie? A Zachwycenie przychodzi... A to... nie to pytanie teraz.
111
Bracie Branham, jeżeli masz czas, wyjaśnij, proszę, ew. Mateusza 10, 41. Chciałbym wiedzieć, czym jest zapłata proroka.
Dobrze, zatem Jezus powiedział: „Ktokolwiek przyjmuje proroka w imieniu proroka, zapłatę proroka weźmie”. Zapłatą proroka jest być przyjacielem proroka. Ktokolwiek przyjmuje sprawiedliwego człowieka w imieniu sprawiedliwego człowieka, otrzymuje zapłatę sprawiedliwego człowieka. Czy się to zgadza? A jeżeli oni chcą wiedzieć, czym jest zapłata proroka - jest to być przyjacielem proroka. Rozumiesz? On jest twoim przyjacielem.
Tak jak ta niewiasta Sunamitka, czasami może to być przydatne. Rozumiecie? Jej było to przydatne. Rozumiecie? Obserwujcie Bożych sług. O, moi drodzy! Zatem, jesteśmy... Ja - muszę po prostu zakończyć i, przyjacielu, nie lubię tego czynić, lecz spójrzcie tylko tutaj, spójrzcie po prostu, co - setki. [Brat Branham jest przekonywany przez zebranych, żeby odpowiedział więcej - wyd.] Nie! Lecz - ja wiem, lecz widzicie, ja was miłuję, kiedy tak mówicie, ale myślę o tych biednych ludziach, którzy jeszcze pojadą setki mil dzisiaj w nocy. Moi drodzy, oni są po prostu - jest ich tam tak wielu, że ja...
112
Bracie Branham, chciałbym się dowiedzieć odnośnie Tysiącletniego Królestwa. Czy ono będzie po Uczcie Weselnej, albo czy ono będzie na ziemi - wszystko o tym. Ja tego nie rozumiem.
Otóż, bracie czy siostro, jest trudną rzeczą dla mnie samego zrozumieć to. Lecz jedyną rzeczą, którą mogę powiedzieć, jest to, że Uczta Weselna będzie przed Tysiącletnim Królestwem.
Otóż, widzicie, ktoś, ja wiem, że gdzieś tutaj mam odnośnie tego pytanie, które mówi: „Bracie Branham, ty się mylisz odnośnie tych siedemdziesięciu tygodni Daniela. Jeszcze będzie pomimo tego siedemdziesiąt tygodni”. Nie, Mesjasz miał przyjść i prorokować, a w połowie tych siedemdziesięciu tygodni - w siedemdziesiątym tygodniu, który przedstawia siedem lat, On miał zostać - On miał zostać zabity wśród żyjących i miał być ofiarą. Ilu z was przypomina to sobie? W porządku. Zatem, ile lat głosił Jezus - Mesjasz? Trzy i pół. Więc jest jeszcze wyznaczonych trzy i pół.
A w Objawieniu w 11. rozdziale, ci dwaj prorocy, oni będą prorokować tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. Trzy i pół roku jest jeszcze obiecanych Izraelowi, kiedy Oblubienica z pogan odejdzie. Ilu z was rozumie to teraz? Rozumiecie? W porządku, w porządku.
113
To jest... Ja mam bufet do podawania posiłków i świadczę usługi większością studentom średniej szkoły. Od czasu, kiedy przyszłam do Światła, usunęłam kręgle mechaniczne oraz (automatyczny gramofon - mają oni) automatyczny gramofon. Ci młodociani palą i oni chcą muzykę rock and roll w radio. Mam otwarte tylko około cztery godziny dziennie. Ja nie chcę - nie wspieram palenia i picia, lecz martwię się, że nie utrzymam tego lokalu.
Wiecie, to jest problem. Rozumiecie? Sprawa polega na tym, że ty jesteś - ty jesteś - może musisz pracować na utrzymanie. Lecz czy wiesz, co by to uczyniło ze mną? To by mnie uczyniło tak nerwowym, że nie mógłbym... Ja - ja to... Ty się może potrafisz pogodzić z tym, lecz ta młoda banda chłystków - chłopaków i dziewczyn, zachowujących się w nim w ten sposób - ja bym z tego zdziczał. Rozumiecie?
I ja wam mówię: ja - ja... Gdyby to było moje, ja wiem, co bym uczynił. Ja bym powiedział: „Wyłączcie to albo odejdźcie stąd”. Rozumiecie? Ja bym prowadził właściwego rodzaju lokal albo bym nie prowadził niczego. Lecz jeśli ty, jeżeli go musisz prowadzić, by zarabiać na utrzymanie, ja cię nie chcę lekceważyć, bracie czy siostro. Ja wiem, że to jest trudno mówić takie rzeczy: lecz to - to po prostu... To nie jest właściwe, rozumiecie, ponieważ to wyglądało jakby trochę...
114
Jak ktoś powiedział dziś do południa o naszych kobietach, noszących swoje sukienki takie krótkie - nasze starsze kobiety były złym przykładem dla młodych pań. Ja myślę, że to jest również prawda. Rozumiecie?
I ja myślę to samo. Kiedy oni widzą cię tam, gdzie jest wszystko to palenie papierosów i awanturowanie się, i znają twoje świadectwo - i wszystkie te przekleństwa i naigrawanie się - takie młode dzieciaki, jak oni, i to ich zachowywanie się, a ty nic na to nie mówisz, to nie świadczysz właściwie. Czyń tak, jak cię Pan poprowadzi. Modlę się, by cię Bóg poprowadził we właściwy sposób.
115
Jeśli stanie w kolejce, by się dostać do zboru, stanie się tylko wspomnieniem, co się będzie dziać, jeżeli my nie pójdziemy przez okres Ucisku? Czy zobaczymy trochę - trochę cierpień? Jeżeli my nie mamy oglądać...
Rozumiecie? Ja... To pytanie dotyczy prawdopodobnie tego. Ja się próbuję śpieszyć; nie powinienem tego czynić. Powinienem odłożyć te z powrotem, ponieważ tu jest sprawa, przy której człowiek mógłby pozostać godzinę (rozumiecie?) i to - po prostu to niweczy. Ja - ja zakończę.
Patrzcie. Ludzie pragną to powiedzieć, myśląc, że oni - że Kościół zetknie się z Uciskiem. Rozumiecie? On się nie zetknie; On nie może, rozumiecie, ponieważ On jest już odkupiony.
Otóż, kościół - ci nominalni wierzący, tacy jak Lot, on będzie przechodził przez okres Ucisku, rozumiecie, i zostanie zbawiony, jak to było wówczas, przez ogień. Noe przeszedł przez okres Ucisku, został przezeń przeniesiony, wyszedł z arki razem z Chamem, który znowu splugawił ziemię. Rozumiecie? Lot wyszedł, jego własne córki spały z nim i miał dzieci z swoich własnych córek. Rozumiecie? Lecz Abraham zrodził Królewskie Nasienie, wydał na świat Nasienie obietnicy. Enoch odszedł do chwały w zachwyceniu - po prostu wyszedł na przechadzkę i odszedł do domu. On wcale nie przechodził przez okres Ucisku. Rozumiecie?
Tutaj to macie. Rozumiecie? To nie czyni - Biblia nie może przy pomocy przedobrazu... A te przedobrazy nie mogą zawieść. Rozumiecie? Ona nie przepowiada, że Oblubienica... Otóż, kościół będzie przechodził przez okres Ucisku.
116
Zatem, ludzie mówią: „A co ci pierwsi święci?” To była zmiana epok. To było w czasie prześladowania, przy czym, jeśli byliście tutaj, by słuchać tych „Wieków Kościoła” i widzieć, jak one przeszły do tej ciemności, i musiały to uczynić, potem to pokazuje, gdzie one musiały przechodzić prześladowanie, ponieważ każdy poszczególny z tych wieków kościoła i wszystko zaczęło pokazywać, że zaczęły być coraz ciemniejsze, aż w końcu weszły do kompletnych ciemności, bo się wyparły Jego Imienia, a obrały inne imię, mianowicie oni żyli, a byli umarli - Sardes. A potem to wychodzi - Tiatyra i Sardes, a potem wychodzi - potem zaczęło to wychodzić do Filadelfii, itd, a potem dochodzimy do czasu wywołania Oblubienicy, która miała uniknąć wszelkiego potępienia. Ona jest godna uniknięcia wszelkiego potępienia i gniewu, który ma przyjść na ziemię. Obyście wy mogli być znalezieni godni uniknąć tego - nie przechodzić przez to, lecz uniknąć tego. Rozumiecie? Czy teraz wszyscy rozumiecie? Rozumiecie?
117
Kościół, ten letni - wszyscy oprócz wybranej Oblubienicy pójdą przez okres Ucisku. Oni nie powstaną z martwych w pierwszym zmartwychwstaniu: „Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat”, tylko przeznaczona, predestynowana, wybrana Oblubienica, ci wybrani Boży. „Kto to jest, bracie Branham?” Ja nie wiem. Ja wam nie mogę powiedzieć, kto to jest, lecz ja wiem, że oni tam będą, ponieważ Pan powiedział, że będą. Rozumiecie? To są ci, którzy odejdą do góry przed okresem Ucisku, ale pozostali będą przechodzić przez okres Ucisku, pójdą w dół i wszyscy zostaną uśmierceni przed Tysiącletnim Królestwem. Zatem - sprawiedliwi wejdą do Tysiącletniego Królestwa i będą żyć tysiąc lat.
A po tym tysiącu lat - potem odbędzie się sąd ostateczny przed wielkim Białym Trybunałem, a potem umarli, zarówno sprawiedliwi jak i źli zostaną wzbudzeni. A księgi zostaną otwarte i zostanie otwarta Księga Życia; a ci święci - Żona i Małżonek zasiądą i będą sądzić świat. Potem się urzeczywistni to, co jest powiedziane: „A On będzie sądził wszystkie narody laską żelazną”. Wszystkie narody staną tam przed Nim, a On będzie je sądził laską żelazną. On oddzieli owce od kozłów i powie kozłom: „Idźcie precz”, a owcom powie: „Wejdźcie, wy błogosławieni Mojego Ojca”.
118
Otóż, potem będzie miało miejsce zgromadzenie obozowe świętych na powierzchni ziemi. A szatan zostanie wypuszczony ze swego więzienia i rozpocznie znowu walkę ze świętymi, dokładnie tak, jak on uczynił w Chwale na początku. A potem Bóg ześle ogień i siarkę z niebios, i cała ziemia zostanie usunięta jak... Ona zostanie po prostu spalona i zniszczona. I nie będzie więcej morza, żadnych wód więcej, nic więcej nie pozostanie na ziemi. Wulkany wybuchną i będą tryskać i miotać lawę, i cała ta rzecz...
„I widziałem Nowe Niebiosa i Nową Ziemię; albowiem pierwsze niebiosa i pierwsza ziemia przeminęły; i nie było więcej morza. Ja Jan widziałem Święte Miasto, zstępujące od Boga z Niebios jako Oblubienica, przyozdobiona swemu małżonkowi”. Czy sobie to przypominacie? A w tej Oblubienicy - „Oto przybytek Boga jest między ludźmi”, a Bóg będzie mieszkał z nimi na tym Mieście kształtu piramidy o podstawie tysiąc pięćset mil kwadratowych. A na szczycie tego Miasta będzie Światłość. Amen!
O, to miasto na Górze Syjon
Jako cudzoziemiec, lecz miłuję je stale.
Spotkam się z tobą w tej wieczności
Kiedy dojdę do tego miasta na wzgórzu.
119
Na szczycie Góry Syjon usiądzie Baranek. A to Miasto nie będzie potrzebowało światła, bowiem Baranek będzie Jego Światłością. A nad Barankiem będzie Ojciec, który jest tym Logos, Bóg, ta wielka Światłość - Wiekuista Światłość, która będzie świecić tuż ponad Tronem. Jezus nie będzie na Tronie Swego Ojca, On będzie na Swoim Tronie. A Ojciec będzie się unosił ponad Synem, przy czym Ojciec i Syn będą Jednym. „Jeszcze mówić będą, a Ja już odpowiem. Zanim oni pomyślą, Ja będę myślał za nich”. To się zgadza.
A Jezus powierzy doskonały, doskonały wiek doskonałemu, żyjącemu Bogu, który On odkupił i przekaże go Ojcu. Czy się to zgadza? Powróci do Boga Ojca, który jest Duchem, nie mężczyzną, Duchem. Wszelka natura dobroci zgromadziła się razem, to jest Bóg. A w tej dobroci... Otóż, wszystko, co jest wypaczone z dobrego, jest złe; to jest królestwo szatana. Wszystko dobro należy do Boga. Wszystko zło należy...
120
A potem Bóg zmaterializował się w Człowieku imieniem Jezus Chrystus, który był Jego Synem. Ten Syn oddał Swoje Życie, aby mógł przyprowadzić innych synów, aby Bóg mógł się stać namacalnym, sprawiającym wszystko we wszystkich. „W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie, Ja w was, a wy we Mnie”.
O, bracie, to będzie rzeczywisty dzień. Nie będziecie musieć jechać z Birminghamu, by słuchać Poselstwa; to Poselstwo będzie potem bezpośrednio z nami, nieprawdaż? O, to będzie - to będzie wspaniały, wspaniały czas. My wyglądamy tego dnia; Boże, przyśpiesz jego przyjście.
To wspaniałe Miasto, znajdujące się tam, (widzicie teraz?), ono nie będzie... Wy myślicie: „Tysiąc pięćset mil wysokie?” Tak właśnie mówi Biblia. Otóż, ono nie będzie tysiąc pięćset mil prostopadle do góry. Rozumiecie? Mamy inne geometryczne rozmiary, gdzie wszystkie boki są jednakie; jest to piramida. Rozumiecie?
To Miasto zacznie się wznosić być może pod kątem około sześćdziesięciu stopni. A jeżeli ono zacznie się wznosić tysiąc pięćset mil z tego punktu, pomyślcie tylko, jak wysokie ono będzie; lecz jak długo to potrwa, by się tam znaleźć? Wy zaledwie poznacie, że wchodzicie na wzgórze. Bowiem tysiąc pięćset mil wysoko pod kątem sześćdziesięciu stopni - jesteście mniej więcej na takiej pochyłości. Rozumiecie? A całe Miasto jest na tym wzgórzu. I ono jest tak samo wysokie jak długie, a jego szerokość i długość jest taka sama. Wysokość razy podstawa razy szerokość - one są jednakie; wszystkie ściany są jednakie. Piramida ma cztery ściany, a te cztery ściany będą...
121
Otóż, mury wokół tego Miasta będą wysokie 216 stóp, 144 łokci, a one wszystkie są kamienne. Pomyślcie tylko o tym Mieście, przyjaciele. O, moi drodzy! Dlaczego - po co siedzimy tutaj w tym gorącym pomieszczeniu? Dlaczego czynimy te rzeczy? Dlaczego jeździmy tak daleko? Dlaczego się - dlaczego się mozolimy? To jest tego warte - każdy cal tej drogi.
O, trudy tej drogi będą się wydawać niczym,
Kiedy ja dojdę do końca tej drogi.
To się zgadza. I, ach, co za wspaniały czas to będzie.
122
Jezus usiądzie tam na Tronie. A spod tego Tronu będzie wypływać rzeka Życia, pluskająca w dół po tych ścianach do małych jarów i do małych rozgałęzień, i spada w dół formując rzekę, i spływa poprzez to Miasto. Ona będzie spływać w dół wzdłuż jego ulic, a na obu jej brzegach stoją drzewa życia, przynoszące, względnie zmieniające swój owoc każdych trzydzieści dni. O, co za Miasto.
I pamiętajcie, Bóg, Stworzyciel, który stworzył niebiosa i ziemię, jest w Chwale właśnie obecnie i przygotowuje to Miasto. Abraham Go szukał. On opuścił swój dom; on oddzielił się od wszystkiego, co mu było drogie i szukał... Dlaczego? On był prorokiem. A będąc prorokiem, on był połączony z Duchem i był częścią Ducha. A Ktoś w nim wewnątrz powiedział mu: „Istnieje Miasto” i on Go zaczął szukać. On powiedział: „Ja jestem pielgrzymem, cudzoziemcem. Poszukuję Miasta, którego Budowniczym i Twórcą jest Bóg”. On wiedział, że to Miasto gdzieś istnieje. O, moi drodzy! A ja wierzę, że właśnie tam na tym terenie, gdzie on Go szukał, właśnie tam w Palestynie, tam właśnie zostanie Ono wzniesione, bowiem Ono będzie na Górze Syjon. Tam właśnie Ono będzie.
Spójrzcie, gdzie Ono będzie się rozciągać - do morza - od morza do morza. Pomyślcie o tym tysiąc pięćset milowym Mieście, rozciągającym się tam na górach Pańskich. O, to będzie cudowne.
123
A lew z barankiem będą leżeć razem. Lew będzie jadł słomę tak, jak wół. Niedźwiedź będzie łagodny, a wilk oswojony. Jaki to będzie czas! Nic nie będzie krzywdzić ani niszczyć; wszystko będzie w pokoju i miłości. Nie będzie tam więcej podeszłego wieku; nie będzie tam więcej choroby, nie będzie umierania.
Przyjaciele, to nie jest jakieś opowiadanie o świętym Mikołaju, o czymś mitycznym, jest to napisane w Słowie. A Słowo nigdy nie zawiodło. A myśleć o tej właśnie obietnicy... Nie wówczas w czasach Biblijnych, lecz w tym czasie, w tym czasie, gdy Bóg - dzisiaj. Ani jedna jota z Jego Słowa nie zawiodła. O, ja zdążam do tego Miasta. Ja Je miłuję, czy wy nie?
124
Nie! Otóż, bracie, siostro, zegar pokazuje dwadzieścia po dziewiątej. Ja wiem, że tutaj mam niektórych przyjaciół z Kentucky. Wiem, że tu mam przyjaciół z różnych stron kraju. Jeżeli pragniecie pozostać przez całą noc, ja wam zapłacę za wasz pokój. Ja wam powiedziałem, macie kolację, która na was czeka i zapłaćcie za wasz motel, jeżeli pragniecie pozostać. Jedyna rzecz, którą trzeba uczynić, jest pójść tam z nim i ja to z pewnością zapłacę. Ja uczynię wszystko, co mogę, by wam pomóc. Ja was miłuję.
Nie chciałem odpowiedzieć na te pytania czasami może przeciwnie. Jeżeli temu nie wierzycie, to jest zupełnie w porządku. Pragnę, żebyście mnie miłowali po prostu tak samo, bowiem Bóg wie, że ja was miłuję. Ja tylko odpowiadam na te pytania według moich najlepszych wiadomości - być może pomyliłem się w niektórych z nich, przyjaciele, lecz nie myliłem się umyślnie. Gdybym miał około sześć do ośmiu pytań, żebym mógł pozostać tylko u nich i wyjaśnić je całkiem, lecz ja - zamiast przelecieć je teraz szybko... Mam ich tu kilka o małżeństwie i rozwodzie. Miałem po prostu - myślałem, że odpowiem na kilka z nich. Nie mogłem ich znaleźć więcej między leżącymi tutaj. Brałem je do ręki, lecz otrzymałem kilka bardzo ważnych pytań tutaj, bardzo ważnych pytań. Pragnę wam na nie odpowiedzieć, jeżeli będę mógł.
125
Otóż, jeśli mieszkacie gdzieś tutaj w pobliżu, zatelefonujcie Billy'emu w środę, ja w tym czasie będę wiedział, czy tutaj będę z powrotem. Ja się będę modlił w tym tygodniu. Lecz ja mam wiele prywatnych rozmów, o, taką stertę. I otrzymałem niemal tyle w Arizonie, by się z nich wywiązać pewnego dnia, jeżeli będę mógł. I są to ludzie, którzy są naprawdę chorzy. Niektórzy z nich mają problemy i oni po prostu nie wiedzą, co robić - mężowie i żony z problemami.
A niektóre z tych tutaj musiały zostać zmienione na prywatne rozmowy, ponieważ nie mogłem czytać bezpośrednio tutaj, co ci ludzie powiedzieli tu o ich sprawach w małżeństwie i tym podobne sprawy. I ja poleciłem Billy'emu, by to po prostu wyśledził i stwierdził, kto to jest, i zatelefonował im i rzekł, że ich po prostu przesuniemy na rozmowę, żebym mógł z nimi porozmawiać. Niektóre są naprawdę poważne i są to pytania, które powinny być odpowiedziane.
126
Ja jestem tutaj, by wam próbować pomóc, ponieważ was miłuję. Wy jesteście moimi dziećmi, których zrodziłem dla Chrystusa. Ja żądam każdego z was. Ja was żądam dzisiaj wieczorem; ja was żądam przez cały czas; ja was zawsze żądam i to jako mojego brata i siostrę. Wy jesteście moimi dziećmi; ja jestem waszym ojcem w Ewangelii, nie ojcem, jakim byłby ksiądz, ja jestem waszym ojcem w Ewangelii, jak powiedział wówczas Paweł. Zrodziłem was dla Chrystusa, a teraz was zaślubiłem Chrystusowi; to znaczy zaręczyłem was jako cnotliwą dziewicę Chrystusowi. Nie zróbcie mi zawodu! Nie zróbcie mi zawodu! Pozostańcie cnotliwą dziewicą.
„Jak ja to uczynię, bracie Branham?” Trzymaj się ściśle Słowa; żyj czystym i niepokalanym życiem; nie miej nic do czynienia z rzeczami tego świata. Jeżeli miłość do niego jest w twoim sercu, powiedz: „O, Jezu, proszę, odejmij to ode mnie. Ja nie chcę być takim”. Otóż, ja nie chcę być tylko jakimś człowiekiem, który to mówi. Ja pragnę być autentycznym wierzącym. Wierz Jezusowi Chrystusowi i żyj dla Niego każdy dzień. Nie czyń niczego złego.
127
Otóż, wiele razy mówię o wierze kalwinistów. Otóż, nie myślcie sobie, że to daje wam wolność czynić cokolwiek chcecie. Pewien człowiek onegdaj... Ja powiedziałem: „Czy szedłeś do kościoła?” On rzekł: „Ja byłem na polowaniu”. Żona tego męża przyszła do mnie, a ona szła z pralni w niedzielę. A ja rzekłem: „Dlaczego nie poszłaś do kościoła?” Ona rzekła: „Ja byłam prać w pralni”. Ja rzekłem: „Nie powinnaś tego czynić”. „Otóż”, rzekła ona „ja nie jestem starą legalistką”. Ja rzekłem: „Lecz ja myślałem, że jesteś chrześcijanką”. Rozumiecie? Ja powiedziałem: „Czy nie wiesz, że kładziesz komuś na drodze kamień obrażenia?” Rozumiecie? Ja rzekłem: „To...”. „Otóż, ach, ja - ja wierzę temu. Ja nie muszę czynić tych rzeczy. Ja nie jestem legalistą”.
Otóż, patrz mój bracie, siostro, spójrz tutaj. Paweł rzekł: „Jeżeli jedzenie mięsa jest kamieniem obrażenia na drodze mego brata, to ja nie będę jadł więcej mięsa, jak długo stoi ten świat”. I ja myślę, że byłoby o wiele lepiej...
128
Otóż, mówicie: „Bracie Branham, ty chodzisz na polowanie. Czy nigdy nie byłeś na polowaniu w niedzielę?” Pozwólcie, że wam coś powiem. Nie - ja się nie chwalę, jeżeli chodzi o to, lecz ja... Ja teraz nie jestem sabatystą, ja wierzę, że Duch Święty jest naszym sabatem. Ja temu wierzę, lecz ja wierzę, że powinniśmy mieć poszanowanie do tego zmartwychwstania, dla upamiętnienia. To jest na upamiętnienie tego, że ja... Jeśli czcicie jakiś dzień, uczcijcie to zmartwychwstanie.
Otóż, nie ma zakonu, by przestrzegać jakiś określony dzień, bo wchodzicie do Sabatu pokoju, kiedy wchodzicie w Niego. Mam tutaj to pytanie, będę na nie i tak wkrótce odpowiadał, o ile Pan pozwoli, o tym, czym jest dzień sabatu. Ja to wyjaśnię, jeżeli Bóg pozwoli. A więc zauważcie, pamiętajcie o tym. Rozumiecie? Kiedy byłem małym chłopcem, właśnie tutaj, gdzie Eichowie mieszkali przy drodze, miałem około czternastu lat; polowałem przy pomocy sideł, by zarobić na utrzymanie. Jedyną rzecz, którą miałem, by pomóc w zarabianiu na chleb w naszym domu, było łapanie skunksów, szczurów piżmowych, oposów. Ja lubiłem nastawiać sidła i musiałem to czynić. Chodziłem do szkoły i śmierdziałem jak skunks, a miałem tylko jedno ubranie i to było wszystko, co miałem do ubrania. To było wszystko, co miałem. Mama je zdjęła ze mnie, wyprała i ubierałem je znowu; a zatem, tak właśnie chodziłem do szkoły, jako mały chłopiec. Lecz ja tam stałem pewnego wieczora; powiedziałem sobie: „Nastawiłem te sidła tam powyżej blisko Wathenów, tam powyżej”. Wychodziłem zawsze wcześnie rano około 2. godziny z latarnią, by sprawdzać te sidła, potem powracałem, by zdążyć w porę do szkoły. Złapałem królika; dostałem za niego piętnaście centów. Dostałem za to pudełko naboi i one uśmierciły może trzy lub cztery króliki. No cóż, nie musieliśmy mieć jakichś bułeczek i królika - wiecie, i sosu z mięsa na kolację, ja sprzedałem te inne i może otrzymałem tyle, by kupić trochę chleba, albo trochę grubej mąki, albo trochę gładkiej mąki, by z niej zrobić sos. Ja nie wiem, czy musieliście tak żyć, czy nie.
129
Nastawiałem linki na pstrągi na rzece; chodziłem tam i łowiłem te ryby i sprzedawałem je po dziesięć centów za funta. Nastawiałem moje linki na pstrągi. Nie miałem łódki; wypływałem na rzekę z kłodą drewna. Wchodziłem do rzeki, a ona była jeszcze zimna - kładłem moje wiadro z przynętami na tę kłodę i wiosłowałem i wiosłowałem dalej w ten sposób, moje nagie ciało było w rzece, i kierowałem tym... Przymocowałem sobie sznur po tej stronie i przywiązywałem tam moje ryby. Te stare sumy ocierały się płetwami o moją nogę, kręcąc się koło mnie, i zakładałem przynętę...
Lecz patrzcie, wiele nocy wypływałem na tę rzekę o 11. godzinie i zdjąłem wszystkie przynęty z tej linki. Jeżeli nie mogłem ułowić dosyć w ciągu sześciu dni, nie chciałem, żeby się któraś złowiła w siódmym dniu. Ja tam stałem w deszczu.
130
Pewnej nocy - widzę po prostu samego siebie, opierającego się o... Ja byłem grzesznikiem; lecz ja stałem, opierałem się o słup ot tak, przy drzwiach. O, padał silno deszcz, była niemal 11. godzina. Ja rzekłem: „Spóźnię się dzisiaj w nocy, lecz pójdę i zatrzasnę każde z tych sideł. Ja nie chcę łowić w sabat”. Powiedziałem sobie: „Nie będę zastawiał tych sideł”. Bóg to uczcił.
Przypominam sobie czas, kiedyś zawsze chciałem, zawsze, przez całe moje życie chciałem być myśliwym. Mój dziadek był. Wiecie, moja babcia pochodziła z rezerwatów; ona pobierała emeryturę. Ja po prostu lubię być na wolnym powietrzu.
I przypominam sobie, ja zawsze chciałem... Ja po prostu chciałem przez całe moje życie... Myślałem sobie, gdybym mógł mieć kiedykolwiek dosyć pieniędzy, żebym mógł mieć własny .30-30 karabin... Gdybym to mógł kiedyś osiągnąć, to bym się zaopatrzył w gromadę sideł. Udałbym się do gór i niech się cały pozostały świat toczy dalej. Myślałem: „Może kiedyś, jeżeli wezmę moją .22 i będę się ćwiczył, by być dobrym strzelcem, być może, że któryś myśliwy będzie kiedyś chciał, żebym mu towarzyszył. Jeżeli będę dosyć dobrym strzelcem, on mnie zabierze ze sobą dla swojej ochrony. Tak dostanę się na polowanie”. Patrzę, a na moich ścianach wiszą - te najlepsze strzelby, które można kupić za pieniądze, wiszą tam i mogę pożyczać ludziom strzelby, by szli na polowanie.
131
On pozwala mi iść w góry i głosić, a niektórzy z najlepszych przewodników na świecie, zabierają mnie tam na łowy, za darmo. „Cudowna łaska, jak słodki jej dźwięk”.
Gdy ja... Nawet dzisiaj rano pewien stary łowca jeleni gdzieś tutaj z .35 Remingtonem - naprawdę nie potrzebowałem tej strzelby - lecz on objął mnie swoim ramieniem, powiedział, że jest już zbyt stary, by iść na polowanie - „Ja ci chcę dać moją strzelbę”. Pomyślałem o tym, że kiedy byłem młodym chłopcem, jakże, czy ja bym kiedykolwiek pomyślał, że będę posiadał taką strzelbę, o moi drodzy, co by to było. A obecnie, ja po prostu myślę - wiszą tam na mojej ścianie, fajne strzelby - tereny do polowania.
Przypominam sobie, że wychodziliśmy a chłopcy kupowali sobie lody w tutce. A czasami niektórzy z nich mieli dodatkowo pięciocentówkę i oni mi kupili jednego. Moi drodzy, ja im nie mogłem kupić w rewanżu. Myślałem: „Gdybym...”.
132
A czasami oni kupowali te duże, jak je nazywaliśmy „hamburgery uliczniki”. Nie wiem, czy sobie je wszyscy przypominacie, czy nie, lecz niektórzy z was, pamiętających stare czasy... Człowiek go dostał za pięć centów - było w nim dużo smażonej cebuli. O, ja lubię te rzeczy. Gdy byłem małym dzieckiem, nie mieliśmy... Tylko chleb kukurydziany i melasa - wy wiecie jakie to jest - do jedzenia.
Otóż, ktoś kupił mi takiego hamburgera i człowieku, ja oblizywałem moje palce, którymi go trzymałem. On był - on miał taki dobry smak. I pomyślałem: „Chłopcze, ten człowiek, gdybym mu tylko mógł kupić hamburgera”. A teraz mogę kupić zborowi kolację.
Pamiętam o wszystkich tych rzeczach, a skąd to przyszło? To łaska Boża, ja niczego nie uczyniłem.
133
Przypominam sobie, że szedłem tutaj ulicą i rozmawiałem z kimś. Mój ojciec - wy to wszyscy wiecie, on pił; on palił whisky. I dlatego nikt nie chciał mieć nic wspólnego ze mną. Chadzałem ulicą i próbowałem rozmawiać z kimś; ja ciągle spotykam tych ludzi dzisiaj. Próbowałem kogoś zagadnąć, jeżeli nie miałem z kim rozmawiać, oni się zatrzymali: „Tak, uhm”. Rozumiecie? Ja byłem Branhamem.
Więc ja się czułem naprawdę źle, odwracałem się i odchodziłem. Pomyślałem: „Ja tego nie jestem winien. Ja nie czyniłem tego, co czynił mój tata. Nigdy w moim życiu nie piłem. Dlaczego to muszę znosić?” I mówiłem niedawno tutaj mojej żonie: „Niemal musiałem pozostawać poza miastem”. Bóg był dla mnie takim dobrym.
134
Rozmyślałem o tym wówczas, gdy On powiedział Natanowi, siedzącemu tam pewnego razu. Natan... Dawid powiedział: „Czy to jest właściwe, że ja mieszkam w domu z cedrów, a skrzynia przymierza mojego Boga jest tam przykryta pod namiotem”. On... Natan, prorok powiedział: „Dawidzie, czyń wszystko, co masz na sercu, bowiem Bóg jest z tobą”. Prorok popełnił błąd - nie chcąc. Tej nocy Pan przyszedł do proroka i powiedział: „Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi, 'Ja go wybrałem z owczarni, kiedy pasł tych kilka owiec tam wówczas; i Ja dałem mu imię, jakie mają wielcy ludzie, którzy byli na ziemi. (On wcale nie powiedział, że On dał mu największe imię, On dał mu po prostu imię, jakie mają wielcy mężowie, którzy byli na tej ziemi.) Ja uczyniłem wszystkie te rzeczy dla ciebie, Dawidzie. Ja wyciąłem twoich nieprzyjaciół, gdziekolwiek poszedłeś. Ja byłem po twoim boku. Ja cię nigdy nie zawiodłem i Ja cię nie zawiodę. Lecz Ja ci nie mogę pozwolić budować to miasto'„.
135
Rozmyślałem o tym, o tej pozycji teraz, na którą Bóg mi pomógł i pozwala mi poznać wielkich mężów, pozwala mi podróżować dookoła świata. I telefonują mi ludzie z całego świata, bym przyszedł i modlił się za nich, i chorzy ludzie, i chcą człowieka choć na kilka minut, przy czym tylko kilka lat temu oni by się nawet nie odwrócili - nie odwróciliby głowy, by się zobaczyć ze mną na ulicy. A teraz ci biznesmeni prosperują dzięki ludziom, których przyprowadziłem do tego miasta i mamy ich tutaj, dzięki sprzedawaniu im pokarmów i ich rachunkom za motele, i tym podobnych rzeczy - oni udają się do tych moteli i dookoła w mieście, i tym podobnie.
Ludzie, którzy... Ludzie nie miłowali mnie wcale; dla nikogo nie byłem przydatny. A obecnie, z pomocą Bożą, wierzę, że ja kieruję Oblubienicą Jezusa Chrystusa. O, „Cudowna łaska, jak słodki jej dźwięk”.
136
Skąd się to wzięło? Moje wykształcenie? Ja nie mam żadnego. Skąd to przyszło? Moja osobowość? Nie mam żadnej. Czy to przyszło dzięki moim wiadomościom teologii? Nie mam żadnych. Dzięki czemu to przyszło? To łaska Boża, która mnie zbawiła.
To łaska nauczyła mego serca bojaźni,
To łaska uwolniła mnie od strachu.
Jak radosna pojawiła się ta łaska,
Tej godziny, gdy uwierzyłem po raz pierwszy.
Przez wiele niebezpieczeństw, znoju i sideł
Ja już przechodziłem.
To łaska prowadziła mnie bezpiecznie dotąd,
To łaska zabierze mnie do domu.
A kiedy będziemy tam dziesięć tysięcy lat,
W tym Mieście, które jest jaśniejsze niż słońce,
Nie będziemy mieć mniej czasu, by Go chwalić
Niż kiedy zaczęliśmy na początku.
O, jak miłuję Jezusa, to przecudne Imię, które mnie zbawiło, kiedy byłem grzesznikiem, które mnie uzdrowiło, gdy byłem chorym, które mi obiecało dom w tym Mieście. Ja mam dom w tej Skale. Nic innego nie ma teraz znaczenia, lecz zebrać wszystkie dzieci Boże razem i powiedzieć: „Chodźmy”. Ta godzina - północ wybija; jest później niż sobie myślimy. Módlmy się.
137
Panie Jezu, zakończenie doskonałego dnia... Jak byśmy stali na szczycie góry i obserwowali słońce, kiedy te czerwone smugi wychodzą ponad tymi wielkimi zachodnimi górami, gdy zamyka się to wielkie oko, ptaszki zaczynają odlatywać do swoich gniazd, nadchodzi noc. Widzieliśmy kolejny wielki duchowy dzień, gdy Duch Święty pomagał nam odpowiedzieć na te pytania. Teraz idziemy do naszych gniazd, Panie. Zatroszcz się o nas; nie pozwól, żeby na nas coś uderzyło. Zachowaj nas przed nocnymi wężami i przed złem. Niechaj Bóg będzie nam bliskim przez cały czas, ochraniając nas i pomagając nam.
Modlę się, Niebiański Ojcze, żebyś Ty pobłogosławił wszystkich i każdego poszczególnego, kto był na zgromadzeniu i tych, którzy nie mogli być, wszystkich, którzy słuchają taśm. Niechby te odpowiedzi na pytania nie były zbyt dosadne. A jeżeli się zmyliłem, Panie, Ty znasz moje serce; ja tego nie chciałem uczynić. Modlę się, Boże, jeżeli jest coś złego, na co byś Ty nigdy, nigdy nie pozwolił, niechaj się taśma zatrzyma. Nie pozwól, żebym kogoś oszukiwał, Panie. Pozwól mi być Twoim wiernym sługą, ponieważ to jest pragnieniem całego mego serca. Czy żyję, czy umieram, czy się ociągam, czy idę naprzód, czy śpię, czy jestem obudzony, kiedy On przyjdzie, to dla mnie nie ma znaczenia, Ojcze, niech się dzieje Twoja wola. „Albowiem ja wiem, że mój Odkupiciel żyje, a w ostatecznych dniach On stanie na tej ziemi. A choć nawet robaki roztoczą to ciało, jednak w moim ciele ja zobaczę Boga”. To był prorok Job, kiedy on widział Przyjście Pańskie.
138
I Panie, dzisiaj jako Twoi słudzy, wyglądamy i widzimy Twoje Przyjście. Więc dla nas nie ma znaczenia, Panie - kiedy, jak, gdzie. My się tylko chcemy podobać Tobie. Jesteśmy w Twoich rękach. Zachowaj nas, Panie, aż słońce wzejdzie. Daruj tego, a potem będziemy wszyscy maszerować na Syjon, gdzie jest to Miasto, w którym Baranek jest Światłością.
Moje drogie małe dzieci tutaj, Panie, które zrodziłem dla Ciebie przez więzy Biblii - oni są owocem tego Słowa. Oni mnie miłują, a ja miłuję ich. I ja wiem, że Ty miłujesz nas wszystkich. Modlimy się, Boże, żebyś nas Ty tak nasycił Twoim Słowem, żebyśmy mogli widzieć tylko Jego. Daruj tego, Panie. Obyśmy byli tak pełni Jego Słowa, żeby Duch mógł użyć nas gdziekolwiek na jakimkolwiek miejscu, by zamanifestować każde Słowo, które On obiecał. Udziel nam tego wszystkim. Tutaj, dla tych słuchaczy, tutaj te...
139
Mój brat Jackson powraca teraz, tam daleko do Afryki Południowej. Idź z nim i z jego żoną; bądź z nimi, Panie. Prowadź ich w ich podróży.
Tutaj jest brat Lee Vayle, pisząc, notując każde słowo, które powiedziałem, pragnąc napisać z tego książkę. O, Boże, pomóż bratu Vayle i siostrze Vayle.
Tutaj są ci bracia tam z Arkansas, i bracia Martina, i ci wszyscy inni bracia. Modlę się, żebyś Ty był z wszystkimi i z każdym poszczególnym z nich.
Bądź z bratem Neville, bratem Capps, bratem Ruddell, bratem Jacksonem, ze wszystkimi. O, Boże, jest ich tak wielu. Oni przyszli z Georgii, z Alabamy, i z całego stanu i całego świata. Myślimy o tej pieśni:
O, przychodzą ze Wschodu i Zachodu,
Przychodzą z dalekich krajów,
By mieć uroczystość z naszym Królem.
By ucztować jako Jego goście.
(On ich zaprosił, by byli Jego uczestnikami.)
Jak błogosławieni są ci pielgrzymi
Oglądający Jego świętą twarz,
Jarzącą się boską miłością.
Błogosławieni uczestnicy Jego łaski,
będą lśnić jak klejnoty w Jego koronie.
140
O, Boże, obyśmy tak lśnili jak klejnoty w Jego koronie, żeby to inni mogli zobaczyć i zapragnęli służyć Jemu. Daruj tego, Panie. Ochraniaj ich na ich drodze. Błogosław każdego.
A Ojcze, w Twoim wyznaczonym czasie... Ja jestem Twoim sługą. Jeżeli chcesz, żebym kontynuował te pytania w następnym tygodniu, albo podjął się tych rozmów, objaw mi to, Panie, i daj mi wiedzieć od dziś do środy, żebyśmy to mogli zrozumieć. Udziel tego, Ojcze, żeby ludzie mogli przyjść. I ja się modlę o to błogosławieństwo, abyś nam Ty pomógł i spotkał się z nami tutaj znowu na następnym nabożeństwie.
Bądź z bratem Neville i z tymi mężami, którzy przynoszą to Słowo tam daleko w Teksasie i tam w Arkansasie i na innych miejscach; bądź po prostu z nimi, Ojcze. Brat Pearry Green i cała ta grupa tam - bądź po prostu z nimi wszystkimi, Panie; oni są Twoimi małymi dziećmi. Wszędzie po całym świecie czekają na Twoje Przyjście. Pomóż nam, Ojcze, modlimy się, podczas gdy poruczamy samych siebie Tobie. W Imieniu Jezusa użyj nas. Amen.
141
Ja lubię tę pieśń: „Przychodzą ze Wschodu i Zachodu”. Ilu z was to umie? Ja nie wiem, na ile ją umiem, lecz myślę, że umiem jedną zwrotkę. Może podasz ton do niej, siostro. Ja nie wiem, czy oni potrafią ją uchwycić.
O, przychodzą ze Wschodu i Zachodu,
Przychodzą z dalekich krajów,
By mieć uroczystość z naszym Królem.
By ucztować jako Jego goście.
Jak błogosławieni są ci pielgrzymi.
O, oglądają Jego świętą twarz,
Jarzącą się boską miłością.
Błogosławieni uczestnicy Jego łaski,
Będą lśnić jak klejnoty w Jego koronie.
O, Jezus przyjdzie wkrótce,
Wtedy przeminą nasze utrapienia.
O, co gdyby Pan przyszedł w tej chwili
Po tych, którzy są wolni od grzechu?
O, potem przyniosłoby wam to radość.
Albo smutek i głęboką rozpacz?
Kiedy przyjdzie Pan w Chwale,
Spotkamy się z Nim w powietrzu.
(Czy to lubicie? Spróbujmy znowu.)
O, przychodzą ze Wschodu i Zachodu,
O, przychodzą z dalekich krajów,
By mieć uroczystość z naszym Królem.
By ucztować jako Jego goście.
Jak błogosławieni są ci pielgrzymi.
Oglądają Jego świętą twarz,
Jarzącą się boską miłością.
O, błogosławieni uczestnicy
Jego łaski, by lśnić jak klejnoty w
Jego koronie. O, Jezus przyjdzie wkrótce,
Wtedy przeminą nasze utrapienia.
O, co gdyby Pan przyszedł w tej chwili
Po tych, którzy są wolni od grzechu?
O, potem przyniosłoby wam to radość
Albo smutek i głęboką rozpacz?
Kiedy przyjdzie Pan w Chwale,
Spotkamy się z Nim w powietrzu.
(Ilu z was pragnie się z Nim spotkać w górze? O, moi drodzy!)
O, Jezus przyjdzie wkrótce,
(Zamknijcie po prostu wasze oczy i wyobraźcie sobie, że słyszycie głos trąby.)
Wtedy przeminą nasze utrapienia.
O, co gdyby Pan przyszedł w tej chwili
Po tych, którzy są wolni od grzechu?
O, potem przyniosłoby wam to radość
Albo smutek i głęboką rozpacz?
Kiedy przyjdzie Pan w Chwale,
Spotkamy się z Nim w powietrzu„.
(Czy to lubicie?)
142
Pat, bądź dobrej myśli! Pewnego poranka nastanie dla ciebie dzień. Nie widzę po prostu, gdzie to poszło, lecz wyglądało to dobrze. Amen! Ty masz długi czas, bracie, to powróci. I przyjdzie to do ciebie z powrotem pewnego dnia tak, jak chleb po wodzie. To się zgadza. W porządku. O, czy Go miłujecie?
Ma wiara spogląda ku Tobie
Baranku z Golgoty, o, Boski Zbawco!
Wysłuchaj mnie teraz, gdy się modlę,
Odejmij ode mnie wszystkie moje grzechy,
Nie pozwól mi nigdy zbłądzić od Twego boku.
Gdy kroczę ciemnym labiryntem życia,
I smutek rozpościera się wokół mnie,
Bądź Ty moim Przewodnikiem,
Rozkaż ciemności, niech się zmieni w dzień,
Odpędź wszelki smutek i strach,
O, pozwól mi od dziś być całkiem Twój!
(Czy tego nie miłujecie?)
Ma wiara spogląda ku Tobie
Baranku z Golgoty, o, Boski Zbawco!
Wysłuchaj mnie teraz, gdy się modlę,
Odejmij ode mnie wszystkie moje grzechy,
Nie pozwól mi nigdy zbłądzić od Twego boku.
Błogosławiona więź, która łączy (O, moi!)
Nasze serca w chrześcijańskiej miłości;
Społeczność spokrewnionych dusz
Jest podobna do tej w górze.
Przed tron naszego Ojca Zanosimy naszą gorliwą modlitwę.
Nasz lęk, nasze nadzieje, nasze cele są jedno,
Nasze pocieszenia i nasze troski.
Lecz kiedy się rozchodzimy,
Sprawia nam to wewnętrzną boleść.
Lecz będziemy ciągle złączeni w sercu,
I mamy nadzieję, że się znów spotkamy.
143
Siostro Wilson, czy pamiętasz, jak przed około trzydziestu trzema lub trzydziestu pięcioma laty trzymaliśmy się razem za ręce na małym nabożeństwie w domu? Wiedziałem, że sobie to przypominasz. O, wyciągnijmy teraz po prostu rękę i chwyćmy kogoś za rękę.
Błogosławiona więź, która łączy
Nasze serca w chrześcijańskiej miłości;
Społeczność spokrewnionych dusz
Jest podobna do tej w górze.
Przed tron naszego Ojca
Zanosimy naszą gorliwą modlitwę.
Nasz lęk, nasze nadzieje, nasze cele są jedno,
Nasze pocieszenia i nasze troski.
Kiedy się rozchodzimy,
Sprawia nam to wewnętrzną boleść.
Lecz będziemy ciągle złączeni w sercu,
I mamy nadzieję, że się znów spotkam.
Czy miłujecie się wzajemnie? Dziateczki, miłujcie jedni drugich.
Aż się znów, aż się znów,
Aż spotkamy się u Jezusa stóp.
Aż się znów, aż się znów,
Bóg bądź z wami aż się zejdziem znów.
144
Czy Go miłujecie? Czy On nie jest cudowny? Czy miłujecie się wzajemnie? Podajcie komuś rękę i powiedzcie sobie coś wzajemnie. Powiedzcie: „Niech ci Bóg błogosławi, bracie. Niech ci Bóg błogosławi, siostro”.
Oni nas słuchają dzisiaj wieczorem tam po drugiej stronie rzeki, siostro Wilson. Widzę starego brata Seward, chodzącego po podłodze, klaszczącego w swoje dłonie. Widziałem naszego brata tam w tyle z brodą na swojej twarzy, podnoszącego swoje ręce, chwalącego Boga; myślałem o bracie Ryan, jak on zazwyczaj siedział właśnie tam w tej starej kaplicy i miał właśnie taką długą brodę. On się przysłuchuje dzisiaj wieczorem sponad monumentalnego wejścia do Chwały - drogi, stary święty. Czy On nie jest cudowny?
Weź z sobą Imię Jezus
Dziecię smutku i niedoli.
Ono ci da radość i pociechę.
O, weź je, gdziekolwiek pójdziesz.
Kosztowne Imię, o, jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości Niebios.
Kosztowne Imię, o, jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości Niebios.
Weź teraz z sobą Imię Jezus. (Po co?)
Jako tarczę przed każdym sidłem. (Co się dzieje?)
Gdy pokuszenia gromadzą się koło ciebie
Wyszeptaj to święte Imię w modlitwie.
Kosztowne Imię, o, jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości Niebios
Kosztowne Imię, o, jak słodkie!
Nadziejo ziemi i radości Niebios„.
[Brat Branham rozmawia z kimś w zgromadzeniu - wyd.] To twoja córeczka? Ona jest milutka.
145
Odnośnie rozmów: Billy rzekł, żebyście się umówili z nim od dzisiaj do środy o rozmowach, albo od środy aż do soboty odnośnie nadchodzących rozmów, czy... Jeżeli nie będziemy mieć nabożeństw po środzie, umówcie się z nim, wy, którzy macie rozmowy. Niektórzy z was - on nie wie, jak się ma z wami skontaktować. Więc on będzie... Wszyscy, którzy chcą mieć obecnie rozmowy, umówcie to z Billy'm.
Czy Go miłujecie? W porządku. Otóż, aż się spotkamy, niech was Bóg błogosławi. Pragniemy skłonić nasze głowy i ja mam zamiar poprosić mojego dobrego, wiernego przyjaciela, który odjeżdża teraz za morze, daleko do Afryki, gdzie kiedyś byłem na polu misyjnym w Imieniu Pana - brat Sidney Jackson, on i jego żona... Cieszyliśmy się bardzo, że was mieliśmy tutaj przez te ostatnich kilka nabożeństw. Jak go Bóg błogosławił. I ja poproszę brata Sidney Jacksona, czy by rozpuścił tych słuchaczy w modlitwie. Bracie Jackson, jeśli będziesz łaskaw.