1
Mam tutaj kilka miejsc Pisma, które pragnę przytoczyć tego wieczora. Rozmyślałem o tym temacie, z powodu którego jesteśmy tutaj. Pragnę przeczytać pewną część Pisma, wierzę bowiem, że wszędzie, na każdym zgromadzeniu powinno być czytane Słowo Boże. Wiem bowiem, że On może spotkać się z nami, choćbyśmy nie czytali Słowa, lecz ja się obawiam, że mogę popełnić błąd. Dlatego kiedy czytam Jego Słowo, to wiem, że w nim nie ma żadnego błędu. Czytam więc Jego Słowo, bo wiem, że to zgromadzenie coś przyniesie, dlatego, że było czytane Jego Słowo.
2
Dlatego jako podstawę do naszych rozważań weźmiemy te miejsca Pisma, które będziemy czytać. Jedno z nich znajduje się w Ew. Jana 10. rozdział, od 32. do 39. wiersza włącznie; a potem ten stary znany tekst do Żydów 13,8. Rozpoczniemy w Ew. Jana 10. rozdział, od 32. wiersza:
Odrzekł im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych uczynków z mocy Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie?
Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem.
Odpowiedział Jezus: Czyż w zakonie waszym nie jest napisane: Jam rzekł bogami jesteście?
Jeśli nazwał bogami tych, których doszło słowo Boże (a Pismo nie może być naruszone),
Do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?
Jeśli nie wykonuję dzieła Ojca mego, nie wierzcie mi:
Jeśli zaś wykonuję, to choćbyście mi nie wierzyli, wierzcie uczynkom, abyście poznali i wiedzieli, że we mnie jest Ojciec, a Ja w Ojcu.
Tedy znowu starali się go pojmać, lecz On uszedł ich ręki.
A List do Żydów 13. rozdział, 8. wiersz:
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.
3
Módlmy się. Niebieski Ojcze, poświęć Twego posłańca dzisiaj wieczór, Panie, do tego poselstwa i słuchaczy Słowa; prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
4
Teraz, kiedy podchodzimy do tego tematu, takiego małego prostego tematu na ten pierwszy wieczór, abyśmy się wzajemnie poznali, pragnę wziąć jako temat: „Zidentyfikowany Chrystus wszystkich wieków”.
Księga do Żydów mówi nam tutaj, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
Tutaj w Biblii czytamy, że ci Żydzi stawiali Go pod znak zapytania. Stwierdzamy, że również Grekowie kwestionowali Go. Ciągle było to pod znakiem zapytania. Było to z tego powodu, ponieważ tak wiele ludzi miało tak wiele zróżnicowanych poglądów o Nim.
5
Nikt nie usłyszał o Nim wcale, jeśli nie miał pragnienie Go zobaczyć. Jestem pewien, że gdybym się zapytał dzisiaj wieczór: „Ilu z was chcielibyście zobaczyć Jezusa?” - podniosłaby się każda ręka. Nie ma żadnego człowieka, który usłyszawszy o Nim, nie chciałby Go zobaczyć.
Nawet na Jego imieniu jest coś szczególnego, co nas po prostu zachwyca. Kiedy tylko usłyszymy imię Jezus, to wzrusza nasze serca. Bowiem w tym imieniu mamy przebaczenie grzechów i nasze zbawienie, ponieważ cała rodzina w niebie będzie nosić to imię. A więc Bóg wziął to ludzkie imię i dał je samemu sobie, kiedy zamanifestował się w ciele. Jakie to cudowne imię.
6
Nuż, myślimy o Nim, który jest tak wielki! Poprzez wieki ludzie tęsknili za tym: zobaczyć Boga. Niepokoiło to ludzi już od czasu Joba...
Myślę, że Księga Joba jest uważana za jedną z najstarszych ksiąg Biblii. Ona tam została umieszczona. Była napisana w czasie Mojżesza, który napisał pierwsze cztery księgi.
Wierzymy, że Job zawołał tam pewnego razu: „O, gdybym Go tylko mógł ujrzeć! O gdybym tylko wiedział, jak dojść do Jego domu!” Innymi słowy: „Ja bym chętnie zapukał do Jego drzwi”.
7
Wszyscy wiemy, że wywodzimy się skądś. Jesteśmy jakby za zasłoną, bowiem... Coś jest w nas, co tęskni za czymś, bowiem wiemy, że się skądś wywodzimy. Nie moglibyśmy być takimi, jakimi jesteśmy, gdyby ktoś nie był przed nami, który nas takimi uczynił.
Mój zegarek nie powstał z trafunku. Każdy posiadający zdrowy zmysł będzie wiedział, że zegarek, jego kamienie, nastawienie czasu, regulacja, sprężyny i wskazówki nie powstały przypadkowo. Jest niemożliwe, żeby powstały same z siebie.
8
Spójrzcie na całe stworzenie, jak ono jest połączone razem. Wiemy, że ono nie mogło powstać samo przez się. O ile więcej znaczy człowiek niż zegarek! Człowiek zaprojektował zegarek, zestawił go razem i wyregulował. Jeżeli więc jest rzeczą niemożliwą, aby zegarek powstał przez przypadek, o ile bardziej niemożliwą rzeczą jest, że ty i ja powstaliśmy przez przypadek. Jeżeli chodzi o nasze istnienie, za tym musi być Stwórca. Kiedy obserwujemy Jego potężne stworzenie, jak ono się porusza i jak On żyje w nim, żyje w nim.
Zastanówmy się nad liściem, które wisi na drzewie. Około połowy sierpnia, zanim przyjdzie mróz lub coś innego, życie go opuszcza i schodzi na dół do korzeni. Liście opada i spada wprost na powierzchnię gleby. Otóż, co się dzieje? Jest to pewna inteligencja, która mówi do niego. Drzewo nie posiada własnej inteligencji. Życie schodzi więc na dół do korzeni drzewa, aby się schronić przed chłodem. Gdyby pozostało tam na górze, drzewo by zmarło, zima by je uśmierciła.
9
Co czyni liście? Ono leży na ziemi i zbutwieje. Co czyni to życie, które znajduje się w korzeniach? Ono wysysa substancje z tego zbutwiałego liścia - wapń i inne wchodzą do niego, a na wiosnę podnosi się do góry, powraca znowu na swoje miejsce, przynosząc dalszy liść. Jest to świadectwo: śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie.
Słońce wschodzi rano, podobnie jako małe narodzone dziecię. O ósmej albo dziewiątej godzinie uczęszcza do szkoły. O dziesiątej godzinie ukończy szkołę. O dwunastej godzinie jest w średnim wieku. Potem zaczyna odumierać, toczy się ku zachodowi i znowu umiera. Czy to jest wszystko? Następnego poranka wschodzi, aby złożyć świadectwo o życiu, śmierci, pogrzebie i zmartwychwstaniu. Wszędzie we wszystkim, Bóg żyje w Swoim stworzeniu. On tak czyni i przez wszystkie wieki tak czynił.
10
Jest tylko jeden sposób, w jaki stwierdzimy, czy Bóg jeszcze żyje. Możemy Go widzieć w Jego stworzeniu, lecz w jaki sposób Bóg pokazał samego siebie ludziom, którzy...
Ktoś mówi: „Dobrze, gdzie jest Bóg? Ty tak dużo o Nim mówisz”.
W Afryce, tam na polach misyjnych i między Afrykańczykami, oni używają słowo „AMOYAH,” co znaczy „niewidzialna moc,” podobna do wiatru. Oni mówią: „Wasz Bóg, ten niewidzialny Bóg, On jest jako wiatr. On jest mocą, ale my nie możemy Go zobaczyć”.
Nuż, ja wierzę, że Go możemy widzieć, znajdujemy bowiem w 12. rozdziale Ew. Jana, że przyszli niektórzy Grecy, aby oglądać Jezusa. Oni rzekli: „Panowie, chcemy widzieć Jezusa” i jeden z Jego uczniów przyprowadził ich do Niego. List do Żydów 13,8 mówi: „On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki”. A jeżeli On mógł być oglądany w owych dniach przez tych, których przyprowadził do Niego jeden z Jego uczniów, dlaczego byśmy nie mogli my - Jego uczniowie, przyprowadzić tego wieczoru tych poszukujących do Jego obecności, jeżeli „On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki”.
11
Nuż, ja wiem, że to brzmi śmiało. Jeżeli jednak będziecie mieć kilka minut cierpliwości z nami, wierzę, że z Bożą pomocą z Jego Słowa i zgodnie z Jego Słowem mogę Go przyprowadzić bezpośrednio tutaj przed was. My chrześcijanie jesteśmy tutaj, aby znaleźć pocieszenie i przyjść do obecności Bożej, wiemy bowiem, że On, który może wypuścić liście na nowo, może również nas podnieść i przywrócić z powrotem.
Czy to jest tylko mit, czy to jest tylko kilka słów zestawionych razem, czy to jest tylko jakaś żydowska bajka, albo czy to jest prawdą? Tam, gdzie jest wiele fałszu, tam musi być gdzieś prawda. Jeżeli istnieje fałszywy dolar, chcę powiedzieć, że tam jest również prawdziwy dolar, według którego został on podrobiony. A tam, gdzie jest tak wiele fałszerstwa, podrabiania i tak wiele rzeczy, które widzimy dzisiaj, tam gdzieś musi być prawdziwy Bóg.
12
Jeżeli Mu jeszcze nie służymy, odwróćmy się od tych rzeczy, które czynimy a chodźmy służyć Jemu. Ostatecznie jednak, co z naszego dobrego wyznania, jeżeli nic za nim nie stoi? Nasza szczerość nie zachowa nas przed potępieniem. Również poganie są szczerzy. Często ludzie piją kwas karbolowy, myśląc szczerze, że to jest coś innego. Szczerość nie wystarczy. Istnieje prawdziwa droga, oraz droga, która jest przewrotna, fałszywa.
Wierzę, że Biblia ma rację. Wierzę, że Słowo Boże ma rację. Bóg musi sądzić... [brat Branham odchrząknął - wyd.] Przepraszam. On musi sądzić świat według czegoś.
13
Otóż, kiedy byłem małym chłopcem, moi przodkowie, nie mój ojciec ani matka, lecz poprzednia generacja, obustronnie byli Irlandczykami i byli katolikami. Mój ojciec i moja matka nie mieli swój ślub w kościele i nie chodzili do kościoła. Potem, kiedy dorosłem do tego wieku, by poznać, że istnieje Bóg - wielu z was czytało o tym w mojej książce, wiedziałem, że Bóg gdzieś jest.
Lecz teraz jest pytanie: jeżeli Bóg będzie sądził świat przez kościół, to przez który kościół? Jeżeli to będzie kościół katolicki, to który kościół katolicki? Rzymski czy ortodoksyjny, albo przez który z nich będzie go sądził? Jeżeli będzie go sądził przez protestantów, czy to będzie przez metodystów, baptystów, zielonoświątkowców, czy prezbiterian? Który z nich? Patrzcie, jest tak wiele zamieszania.
14
Ktoś może powie: „Dobrze, to tylko...”. To nie ma znaczenia, jeżeli tylko jesteś szczerym„. O tak, to ma znaczenie.
Co spowodowało śmierć, chorobę, troski i grzech? W pierwszej Księdze Biblii jedna osoba nie uwierzyła jednemu Słowu. W ostatniej Księdze Biblii, w Objawieniu 22. ten sam Bóg powiedział: „Ktokolwiek by ujął jedno słowo, albo przydał jedno słowo, jego część zostanie odjęta z Księgi życia”. Musi to więc być księga sędziego.
15
Znajdujemy, że: „Na początku” - Ew. Jana 1: „Na początku było Słowo, to Słowo było u Boga a Bogiem było to Słowo. A to Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami. I widzieliśmy Go, jako jednorodzonego od Ojca, ponieważ samo Słowo - Bóg stał się ciałem i mieszkał między nami.
Do Żydów 13,8. mówi: „On jest tym samym wczoraj dzisiaj i na wieki”. Jeżeli On jest tym samym i jest Słowem, to jak się to Słowo przejawiło we wszystkich dalszych wiekach? On to musi uczynić w ten sam sposób, by być Jezusem Chrystusem, tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. To jest czysta prawda. On jest Słowem; a gdzie, w jaki sposób przejawiło się to Słowo we wszystkich dalszych wiekach? Bóg się nie zmienia. Malachiasz 1, albo Malachiasz 3,6. mówi, że nie. „Jam jest Bóg i nie zmieniam się”.
16
On jest dzisiaj dokładnie takim, jakim był na początku. Na początku był on dla ludzkiego rodzaju Słowem. Bóg nie dał ludziom jako ochronę kościół ani wyznanie wiary. On obwarował ludzkość przez Swoje Słowo. „Wierzcie Słowu i żyjcie!” Dzisiaj jest to samo. Chrystus jest Słowem. „Na początku było Słowo, to Słowo było u Boga a Bogiem było to Słowo. A to Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”. Nuż, czym On był w innych wiekach, tym musi być i dzisiaj, jeżeli On pozostaje tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Myślę, że gruntownie wyjaśniłem, że Jezus Chrystus jest wczoraj, dzisiaj i na wieki tym samym, a On jest Słowem.
17
Jezus powiedział: „Pismo nie może zostać złamane”. Pisma były prawdą. Pismo mówi w Ew. Jana 1: „To Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”. Bóg stał się ciałem w Swoim Synu Jezusie Chrystusie i mieszkał między nami. W Ew. Jana 10,35. Jezus nazwał „prorokami” tych, do których On przyszedł jako Słowo, którym On był na początku. Jezus powiedział tutaj: „Wasz własny zakon uczy was, że ci, do których przyszło Słowo Boże - a Słowo Boże przyszło do proroków”.
List do Żydów 1. rozdział mówi: „Bóg częstokroć - to znaczy w starych czasach - i wieloma sposobami mawiał do ojców przez proroków; w te dni ostateczne przez Swego Syna, Jezusa Chrystusa”. Widzicie?
18
Nuż, obserwujcie teraz Boga! Jezus powiedział: „Ci, do których się stało Słowo, byli nazwani ‚bogami,' byli to prorocy”. Nuż, nie był to człowiek, który był Bogiem, tak jako i ciało Jezusa Chrystusa nie było Bogiem. On był człowiekiem, w którym był zasłonięty Bóg.
Bóg ukrył się zawsze za zasłonę przed publicznością, a objawił się ludziom, którzy temu uwierzą. Bóg! Ostatniej niedzieli przemawiałem w kaplicy na temat: „Odsłonięcie Boga”. Bóg zawsze ukrywał się za czymś, tak że ci ludzie zewnętrznego świata Go nie poznali. Lecz objawia się Swoim dzieciom i tym, którzy są gotowi wejść za zasłonę.
19
W Starym Testamencie były to skóry borsucze, które ukrywały Boga. On znajdował się w Shekinach Chwale. Było to za tymi skórami borsuków. Zanim oni weszli za te borsucze skóry, oni...
To Słowo było w Mojżeszu, w proroku. On wstąpił na górę. On spotkał się ze Słupem Ognia i było do niego mówione. On zstąpił na dół, wykazał się znakami proroka, i wyprowadził dzieci Izraelskie z Egiptu, ku tej górze. Potem Bóg zstąpił na dół i potwierdził tożsamość Mojżesza przez to, że wprowadził go do Słupa Ognia i zasłonił go. Nikt inny nie mógł tam wejść. Nikt nie mógł próbować podrobić tego; nie mógł tego uczynić, byłby umarł. Wziął jednego męża. On tam poszedł, wstąpił do Słupa Ognia, do Bożej chwały Shekinah, a kiedy wyszedł ze Słowem na tamten wiek, jego oblicze tak jaśniało, lśniło Bożą chwałą, że musiał zasłonić swoją twarz. Ludzie nie mogli wprost na niego patrzeć. A to była naturalna zasłona.
20
Co to jest? Kiedy jakiś człowiek przełamie się przez tą zasłonę do chwały Shekinah, świat nazywa go fanatykiem. Oni nie mogą rozpoznać, o co chodzi, co się dzieje. Na zewnątrz nie ma na nim nic pięknego. Może nie wymawia poprawnie słowa. Może się nie ubiera odpowiednio. Może nie ubiera się w ubiór duchownego. Może tak być, patrzcie jednak, tam wewnątrz, za tą borsuczą skórą, za ludzką skórą, tam jest chwała Shekinah, tam jest moc, tam jest Słowo, tam jest chleb pokładny. A chwała Shekinah jest światłem, ona wydaje światło, dzięki któremu dojrzewa ziarno.
Wy ludzie z Kansas znacie to u waszych plonów pszenicy. Bez słońca ona nie dojrzeje.
21
Dopiero kiedy wejdziecie za tą borsuczą skórę, opuścicie swoją starą skórę, wasze stare myśli, wasze stare wyznanie wiary, a wejdziecie do obecności Bożej, potem to Słowo staje się żywą rzeczywistością dla was, potem jesteście sobie świadomi tej chwały Shekinah, potem Biblia staje się dla was nową księgą, potem Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Żyjecie w Jego obecności, spożywacie chleb pokładny, który jest przeznaczony tylko dla wierzących tych dni, tylko dla kapłanów. „A my jesteśmy kapłanami, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, szczególnymi ludźmi, składającymi duchowe ofiary Bogu”. Wy musicie jednak wejść za zasłonę, aby zobaczyć odsłoniętego Boga. Bóg zostaje odsłonięty wtedy, kiedy Jego Słowo zostanie zamanifestowane.
22
Dzisiaj mamy tak wiele ludzi, którzy mówią: „Nuże, my jako tacy i tacy wierzymy w to w ten sposób”. Następna grupa mówi: „My jako tacy i tacy wierzymy w to w ten sposób!” Widzicie, macie tak wiele wykładów!
Bóg nie potrzebuje żadnego wykładacza. On sam wykłada Swoje własne Słowo. Biblia mówi: „Ono nie zezwala na prywatny wykład”. Bóg objawia samego siebie. On to czyni! Na początku On powiedział: „Niech będzie światło” i stała się światłość. To nie potrzebuje żadnego wykładu. Bóg powiedział: „Dziewica pocznie” i tak się stało. To nie potrzebuje żadnej interpretacji.
23
Jest to ciągle to Słowo. Słowo jest Bogiem. Bóg przeznaczył pewną część Swego Słowa na każdy wiek. A w tym wieku, zważajcie na to, co On uczynił, On posłał proroka. „Słowo Pańskie przychodzi do proroka”. Prorok objawia je dla słuchających, a oni w to wierzą. Potem jest to Bóg w akcji, Bóg działający przez Swego Ducha.
24
Nuże, stwierdzamy, że On zidentyfikował się tutaj jako Syn człowieczy, aby tego dokonać. Kiedy On przyszedł na ziemię, przypomnijcie sobie, On potwierdził Swoją tożsamość przed publicznością, na zewnątrz, zidentyfikował samego siebie jako Syna człowieczego. On przyszedł w trzech imionach syna; przyszedł jako „Syn człowieczy,” „Syn Boży,” i „Syn Dawidowy”. Nuż, „Syn człowieczy” to „prorok”. Nawet sam Jahwe nazwał Ezechiela „Synu człowieczy”. Jahwe mówiąc do mężczyzny, proroka, nazwał go „Synem człowieczym”. A Jezus zidentyfikował samego siebie jako „Syna człowieczego” dlatego, że Pismo nie może zostać złamane. W 5. Mojż. 18,15. Mojżesz powiedział, po...
Dzieci izraelskie powiedziały: „Niechaj Bóg nie mówi więcej. Chcemy, żeby Mojżesz mówił do nas”.
On powiedział: „Nie będę więcej mówić do nich w ten sposób, lecz poślę im proroka”.
W 5. Mojż. 18,15. on rzekł: „Pan, Bóg wasz wzbudzi wam proroka, jako mnie”. I dlatego, że Pismo nie może zostać złamane, On musiał przyjść jako Syn człowieczy. To dotyczyło Jego wieku, kiedy On był tutaj na ziemi.
25
Potem, kiedy On umarł, zmartwychwstał i wniebowstąpił, zesłał z powrotem Ducha Świętego, to był Syn Boży. Bóg jest Duchem, a poprzez wieki kościoła jest Synem Bożym.
A potem w Tysiącletnim królestwie jest Synem Dawidowym, siedzącym na tronie, panującym. On wstąpił do nieba. „Kto przezwycięży, usiądzie ze Mną na Moim tronie, jako Ja przezwyciężyłem i usiadłem na tronie Mego Ojca”. On teraz siedzi na tronie Swego Ojca. W Tysiącletnim królestwie usiądzie jednak na Swoim własnym tronie, bo On jest Synem Dawidowym.
On jest Synem człowieczym, Synem Bożym, Synem Dawidowym. Patrzcie, to jest po prostu doskonałe.
26
Stwierdzamy, że on miał przyjść jako prorok. O, ta niezmienność Jego Słowa! Bóg się nie zmienia. Bóg się nie zmienia, bo On był prorokiem, który był w Józefie. On był Prorokiem, On był Bogiem w Józefie. On był Bogiem w Dawidzie.
27
Obserwujcie Józefa, on był niemal doskonałym portretem życia Jezusa Chrystusa, lecz on popełnił błąd, aby się okazało, że to nie był On. Człowiek popełnia błędy. On powiedział do Faraona... Powiedział swemu ojcu Jakubowi, który był prorokiem: „Powiedz Faraonowi, że jesteśmy hodowcami bydła,” bo pasterz owiec jest obrzydliwością dla Egipcjan. Lecz ojciec, Duch nie pozwolił mu tak powiedzieć. On rzekł: „Twoi słudzy, pasterze owiec”. Widzicie więc Józefa popełniającego błąd.
Dawid, ten wielki mąż uchybił. Mąż według Bożego serca pojął Betsabę, myśląc, że to będzie mógł ukryć przed tym Bogiem, któremu służył przez całe swoje życie, lecz Bóg ujawnił to przez Natana proroka. Widzicie?
28
Patrzcie jednak na Dawida, kiedy on uchodził, wygnany przez swój własny lud, odrzucony król. Jego własna córka została zhańbiona przez swego brata, a inny brat zabił go. I w takim położeniu on był. Powstał Absalom, rozdzielił armię i wywołał rewolucję; a Dawid - jego własny ojciec został wyklęty i uchodził precz, odrzucony przez swój własny lud. Kiedy wychodził z miasta, to pewien kaleka, który się tam włóczył, drwił z niego i plwał na niego. Jeden z jego przybocznej straży wyciągnął swój miecz i rzekł: „Czy nie zetnę głowę temu psu, który pluje na mego króla?” Dawid rzekł: „Zostaw go w spokoju, Bóg mu powiedział, aby to czynił”.
Niewątpliwie Dawid nie wiedział, co czyni; wstępując na tą samą górę Oliwną, patrząc na dół i płacząc - odrzucony król. Tam gdzie kilka set lat później siedział Jezus Chrystus, na tej samej górze, Syn Dawida, płacząc jako odrzucony król, a oni również plwali na Niego.
29
Widzicie, wszystkie te sprawy tylko przedstawiały Chrystusa. On był częścią tego. Bóg się nie zmienia. Jego natura się nie zmienia. Jego charakter nie zmienia się. On ciągle jest Słowem, widzicie, a Mal. 3,6. udowadnia to. On tylko zmienia Swoją postać dla każdego wieku. On przeznaczył dla każdego wieku pewną część Słowa, o którym było prorokowane, że się ma urzeczywistnić w określonym czasie. Kiedy więc ten wiek postępuje naprzód, Bóg tylko zmienia Swoją formę. Patrzcie, przez cały czas jest to Bóg, to Słowo: „To Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”.
30
Otóż, do Żyd. 4,12. stwierdzamy, że Jezus był doskonale zidentyfikowany przez Swoje dzieła, przez to co czynił, bo Żyd. 4,12. mówi: „Słowo Boże jest ostrzejsze niż obusieczny miecz. Ono rozróżnia myśli i zamysły serca”.
Jest to tak jak w wypadku Abrahama, kiedy odwiedził go ten Mąż w zaprószonym odzieniu i stwierdzamy, że kiedy Abraham ujrzał tego Męża, zawołał Go na bok.
Dwaj z nich poszli do Sodomy; jest to przepiękny obraz dzisiejszego dnia, w którym my żyjemy. Znajdujemy nowoczesnego Billy Grahama i tych w Sodomie, których on wyprowadza precz.
31
Patrzcie jednak na ten wybrany kościół, na prawdziwe nasienie Abrahama. Lot był bratankiem, ale Abraham... Ten Mąż, który rozmawiał z Abrahamem, tam nie poszedł. A kiedy mówił do Abrahama, On rzekł: „Abrahamie...”. Otóż, wspomnijcie sobie, kilka dni przedtem jego imię było „Abram,” a jego żona nazywała się „Sarai,” nie „Sara”. On rzekł: „Abrahamie, gdzie jest twoja żona, Sara?” On rzekł: „Ona jest w namiocie za tobą”.
On rzekł: „Nawiedzę cię według czasu życia”. A Sara uśmiechnęła się nad tym poniekąd w swoim sercu.
„A ten Mąż z odwróconymi plecami do namiotu,” jak mówi Biblia, powiedział: „Dlaczego śmiała się Sara - w tym namiocie za Nim?”
Abraham nazwał tego Męża: „Elohim”. Elohim znaczy: „Sam przez się istniejący”.
32
Otóż, angielskie słowo „bóg” może oznaczać cokolwiek. U angielskich słów musisz uważać, bowiem mają różne znaczenia. Ten pulpit może być „bogiem,” to drzewo może być „bogiem,” człowiek może być „bogiem,” cokolwiek; angielskie słowo „bóg” ma takie znaczenie.
Lecz Elohim znaczy: „Sam przez się istniejący”. To może tylko... Ta kazalnica nie jest sama przez się istniejąca. Człowiek nie jest sam przez się istniejący. Drzewo nie jest samo przez się istniejące. Ale Elohim jest! On sam przez się istniejący, zamanifestowany w ciele, stojący tam, jedzący, pijący mleko od krowy, jedzący cielęce mięso, jedzący chleb i rozmawiający z Abrahamem. Abraham powiedział, że to był „Elohim”.
33
Jezus powiedział w Ew. Łukasza 17: „Jako było w dniach Sodomy, tak będzie w dniach powrotu, kiedy się objawi Syn człowieczy”. Obecnie nie jako Syn Boży, ale „Syn człowieczy zostanie zamanifestowany”. Kiedy On się objawi i da się poznać Swemu kościołowi, Syn człowieczy objawi się tuż przed obiecanym Synem.
Abraham oglądał Boga w wielu różnych postaciach - w świetle i w wizjach; tutaj jednak Bóg był w mężczyźnie, bezpośrednio przedtem, nim pojawił się oczekiwany i obiecany syn.
Jezus powiedział: „Zanim znów powróci obiecany Syn, Elohim chce zamanifestować samego siebie (Swoje Słowo) w ciele - Boga! „Panowie, chcemy widzieć Jezusa!”
34
Bóg manifestujący to samo we wszystkich wiekach, zawsze tak było. On ukrył samego siebie w ludzkim ciele. Jest to Bóg w was. „Jeszcze małą chwilkę a świat nie ujrzy Mnie już więcej, lecz wy Mnie ujrzycie. Ja będę z wami”. On nawet jest w nas. On będzie takim aż do czasu, kiedy objawi się w postaci, która przychodzi z nieba.
35
Boże Słowo na ten wiek - co On obiecał dla tego wieku? Kiedy popatrzycie do Biblii i zobaczycie, co jest napisane dla tego wieku, że się to wypełnia, nie troszczę się o to, czy ktoś mówi, że to jest prawdziwe albo fałszywe. To jest prawdziwe, bowiem to jest Bóg wykładający Swoje własne Słowo.
On nie potrzebuje kogoś, kto by mówił: „Ach, te dni już przeminęły. Boże uzdrowienie - nic podobnego. To wszystko jest fanatyzm”. To jest fałszywe! Jeżeli Bóg mówi, że to będzie czynił w określonym wieku, On to uczyni. Lecz sprawa polega na tym, że przyłączymy się do starego kierunku z dawniejszego czasu, do jakiejś wielkiej szkoły z dawniejszego czasu i ominiemy to.
To jest powodem, dlaczego oni nie poznali Jezusa, kiedy On przyszedł. Oni ciągle próbowali żyć pod zakonem, chociaż Biblia jasno powiedziała... Właśnie tutaj, będę to czytać, On rzekł: „Badajcież się Pism, boć się wam wydaje, że w nich żywot wieczny macie, a one składają świadectwo o Mnie. Jeżeli Pismo nie świadczy o Mnie, to jest fałszywe”. Oni wiedzieli na pewno, że dziewica pocznie. On był rzeczywiście doskonałą odpowiedzią na Pismo. My chrześcijanie wierzymy w to.
36
Lecz co dobrego by sprawiło, gdyby Mojżesz przyszedł w dniach Noego, ze swym poselstwem? Co dobrego by sprawiło, gdyby Jan Chrzciciel przyszedł z poselstwem Mojżesza? Widzicie?
Nie mamy poselstwa Sankeya. Nie mamy poselstwa Moodygo. Mamy poselstwo na tą godzinę. Nie mamy poselstwa Luthra ani Wesleya. One były w porządku, lecz teraz jest inny dzień. Teraz jest inna obietnica. To jest inny wiek kościoła. „Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki”. Jest zdumiewające, jak ludzie mogą być ślepi w tym wieku, lecz tak musi być. Biblia mówi, że w tym wieku Laodycei są: „Letni i zostaną wypluci z Jego ust”. „Lecz tych, których On miłuje, tych karze i napomina”. On powiedział, że tak będzie w tym laodycejskim wieku.
37
Pamiętajcie, Bóg zmienia Swoją postać. Greckie Słowo „en morphe” znaczy, że on przybiera inną maskę. Podobnie jak w Carmen, albo innych dramatach Shakespeare. On występuje jako aktor, zmienia swoją postać. Wszystko, czym byli prorocy, to był Bóg w tych prorokach. Jezus powiedział tak: „Nazywacie prorokami tych do których przyszło Słowo Boże, a tutaj jestem Ja, Syn Boży, dlaczego Mnie potępiacie!” O, moi drodzy!
Dzisiaj jest tak samo, jest to Bóg zamanifestowany w ciele, poselstwo na tą godzinę, światło na ten dzień. Nie możemy
mieć ich poselstwo dla dawniejszego czasu, oni mieli żyć stosownie do niego; my żyjemy w blasku światła.
38
Jest to największe oszustwo, największa kradzież, jaką kiedy zażyły narody, która odegrała się niedawno w Anglii, dokonana przy pomocy fałszywych świateł. Siedem milionów dolarów - rabunek pociągu, jaki nie znamy dotąd w historii. To było największe przestępstwo, kamień milowy wszelkiej przestępczości na ziemi.
A największym znakiem przestępstwa w tym wieku, na tym świecie, w którym żyjemy, jest fałszywe światło w tej godzinie, w której żyjemy, próbujące skłonić nas z powrotem do jakichś wyznań wiary i tym podobnych rzeczy. Jeżeli my jesteśmy żyjącymi listami, albo innymi słowy: jesteśmy listami, które żyją tym, co jest napisane, i żyją obecnie wyrażając Słowo Boże, a On obiecał w tej godzinie: Zamanifestowane Słowo, pisane listy, które je wyrażają swoim życiem. To jest to, czym byli apostołowie.
39
Takim był Jan Chrzciciel. „On był głosem wołającym na pustyni”. On im to próbował powiedzieć. On był również Malachiaszem 3: „Oto Ja posyłam anioła Mego, który zgotuje drogę przed obliczem Moim dla ludu”. On był tym żyjącym Słowem.
Prawdziwy znowuzrodzony kościół w tej godzinie jest żyjącym Słowem Bożym. To jest Słowo na ten wiek, które zostało zamanifestowane. Badajcie Pisma i patrzcie, co powinno dziać się w tym wieku. Jest to znowu Chrystus, zmieniający tylko Swoją postać.
40
Otóż, On został całkowicie zidentyfikowany (potwierdzony) jako Mesjasz. Oni powinni byli to poznać. My wiemy czym miał być Mesjasz. On miał być prorokiem. To jest to, co mówi o Nim Biblia. To jest to, co On powiedział o Sobie: „Za kogo mnie uważacie, mnie Syna człowieczego?” On zawsze oznaczał siebie samego jako... prorok tego wieku - zidentyfikował samego siebie jako Boga-Proroka. Oto, czym On był.
On był jednak czymś więcej niż prorokiem. On był Bogiem-Prorokiem. Był tym, czym Dawid, Mojżesz, Eliasz, czym byli oni wszyscy. „W Nim mieszkała cała pełnia Bóstwa cieleśnie”. On był Bogiem-Prorokiem. On był Bogiem Jahwe, który stał się ciałem w Swoim własnym Synu, wzbudził dla siebie świątynię, aby się w niej zamanifestować. Wszyscy inni zawiedli, mieli niedostatki, ale On był bez skazy. Nawet sam Bóg powiedział: „To jest mój umiłowany Syn, w którym mi się upodobało przebywać”. To jest prawdą, w Nim nie było żadnej skazy. „Jego słuchajcie!” On był zamanifestowanym Bogiem.
Oni rzekli: „Ty samego siebie czynisz Bogiem, albo podobnym Bogu”. On nim był. On był Jego własnym Synem. Amen. On był manifestacją Boga. Bóg był w Chrystusie jednając świat z sobą.
41
W tych dniach ostatecznych On mówi do ludu przez Swego Syna, Jezusa Chrystusa, dając poznać samego siebie. Bowiem czym jest Chrystus? Słowem. Słowem kogo? Czy Słowem Mojżesza? Tak, lecz dzisiaj on jest zamanifestowanym Słowem na ten dzień.
42
Zauważcie, czym był Jezus. On powinien być Prorokiem, zobaczymy więc, czy miał znaki Mesjasza. Przejdźmy do Ew. Jana 1. rozdziału - na 5 albo 10 minut, zanim zakończymy. Ew. Jana 1, widzimy Go przychodzić na ziemię. On urodził się z dziewicy, właśnie tak, jak mówi Biblia. On został poczęty w łonie dziewicy.
Nie, żeby ta dziewica była boginią. Wy mówicie: „Ale co Maria?” Ona była niedoskonałą. Ona była tylko niewiastą, jak każda inna niewiasta, nie boginią, niewiastą. Ktoś powiedział: „Czy się nie wstydzisz tak mówić?” Oczywiście że nie!
Zważajcie. Gdzie ona popełniła błąd? Ależ, ona go tutaj popełniła. Kiedy oni poszli na święto Paschy, ludzie szli już trzy dni drogi, ale On nie był z nimi, więc Jego rodzice zawrócili, aby Go odnaleźć. Znaleźli Go w świątyni, dyskutującego z Faryzeuszami o Piśmie. Zauważcie, co powiedziała Maria, bezpośrednio przed kapłanami, tymi krytykami. Ona rzekła: „Twój ojciec i ja szukaliśmy cię ze łzami”.
43
Słowo zawsze koryguje błąd. On był Słowem - dwunastoletni chłopiec. Skąd pochodziła ta mądrość?
Wspomnijcie sobie, właśnie tutaj zaprzeczyła ona swoje świadectwo. Ona przedtem powiedziała, że Bóg był Jego Ojcem; a tutaj ona mówi: „Twój ojciec i ja szukaliśmy ciebie ze łzami”.
On rzekł: „Czy nie wiesz, że Ja muszę być w sprawach Mego Ojca?” Widzicie? Widzicie? Gdyby On był ze swym ojcem Józefem, gdyby Józef był Jego ojcem, On by musiał sporządzać drzwi do pokoju i tym podobne rzeczy. Widzicie? Lecz On był w sprawach Swojego Ojca, naprawiając Słowo na tamten dzień. On był Słowem. Amen. Patrzcie, Maria popełniła błąd, lecz On nie popełnił żadnego błędu. On był Tym doskonałym.
44
Zauważcie, kiedy On został zrodzony, wychowany i ochrzczony przez Jana, Duch Święty zstąpił na Niego tam na pustyni, rozpoczęła się Jego usługa - uzdrowienie. Był tam pewien człowiek imieniem Szymon i on przyszedł ze swoim bratem Andrzejem na zgromadzenie.
Słuchajcie teraz uważnie, zbliżamy się do zakończenia; patrzcie, czym On był wówczas? A jeżeli „On mówił do ojców przez proroków, w tych dniach ostatecznych przez Swego Syna,” to widzicie, czym jest Bóg dzisiaj, widzicie czy On jest zidentyfikowany w ten sam sposób.
45
Jak On dał się poznać? Czy On zstąpił na dół i powiedział: „Nuż, ja uczęszczałem do tej szkoły. Zdobyłem odznaczenia akademiczne w naukach humanistycznych - PHDr. LLDr, itd. i jestem przygotowany do Mojej usługi?” Nie, panowie. On tego nie uczynił. On poszedł na pustynię, podobnie jak uczynił Jan i wyszedł namaszczony przez Ducha Świętego.
Obserwujcie, jak On zidentyfikował samego siebie, kiedy rozpoczął głosić. Był tam mężczyzna, Andrzej, który słuchał przedtem Jana, poszedł za Jezusem, aby stwierdzić, kim On był. Poszedł na Jego zgromadzenie i przyprowadził z sobą swego brata, Szymona. Skoro tylko Szymon przyszedł do obecności Jezusa, Jezus powiedział: „Twoje imię jest Szymon i ty jesteś synem Jonasza”. To go zidentyfikowało. Właśnie tam zostało zmienione imię „Szymon” na „Piotr,” co oznacza „mały kamień,” a później stał się głową kościoła.
46
Potem widzimy tam pewnego człowieka imieniem Filip, który powiedział: „Czekajcie chwileczkę, my mieliśmy proroka przed 400 laty. Wiemy, kim będzie następny prorok”.
On obszedł potem około tej góry, około 15 mil, jeżeli chcecie sobie zaznaczyć to miejsce, gdzie on znalazł przyjaciela, z którym uczęszczał na lekcje szkoły biblijnej. On był oddanym, przyjemnym, wykształconym mężczyzną. Jego imię było Natanael. Niewątpliwie, on podszedł do drzwi i stwierdził, że on właśnie nie jest w domu, a może to była jego żona, która powiedziała: „On wyszedł do swego oliwnego gaju, aby się modlić”.
Nuż, Filip był tak podniecony z tego, co widział, co się działo - doskonała identyfikacja 5. Mojż. 18,15. mianowicie, że powstał prorok. Poszedł więc, spotkał Natanaela i rzekł: „Natanaelu, chodź i patrz, kogo znaleźliśmy”. Nie było czasu dyskutować o pogodzie i tym podobnie. To poselstwo było naglące. Jego serce pałało. To jest ta wielka bieda z nami, my mamy tak wiele innych spraw do czynienia poza tym. A jak wiecie on powiedział najpierw: „Chodź i patrz, kogo znaleźliśmy, Jezusa z Nazaretu, syna Józefa”.
47
Wejdźmy teraz do ich rozmowy, kiedy oni spacerowali nad brzegiem jeziora. Słyszę, jak Filip mówi do Natanaela: „Czy znasz tego starego rybaka, czy tak?”
„O, tego starego, który tutaj nie tak dawno umarł, Jonasza?”
„Nie, nie. Jego syna, Szymona”.
„Tak, tak. O, przypomina mi się, że kupowałem od niego ryby. Dobrze, co z nim jest? On nie posiada nawet tyle wykształcenia, aby złożyć swój podpis. On nie potrafił podpisać moje pokwitowanie”. (Biblia mówi, że on był nieukiem i bez wykształcenia, lecz oni zauważyli, że on był z Jezusem; stwierdzamy więc, że on nawet nie potrafił podpisać pokwitowania).
On rzekł: „Tak, czy wiesz co? Kiedy on przyszedł bezpośrednio do obecności tego Męża, On nie znając go, powiedział mu, że jego imię jest: „Szymon, syn Jonasza”. On rzekł: „Czy to nie jest Mesjasz? Czy to nie jest prorok? Czy to nie jest wypełnienie Pism? - 5. Mojż. 18? Zbadaj Jego życie, w jakim czasie żyjemy? Żyjemy wyglądając przyjścia Mesjasza, wszyscy Żydzi. Czy tak nie jest?”
48
„Ach, czekaj chwileczkę,” powiedział Natanael, „muszę to doświadczyć”. „Dobrze, nie zdziwi mnie, jeżeli On cię pozna”.
„Cha-cha-cha, zobaczymy. Pójdź na jedno zgromadzenie i zobaczymy, czy się to stanie”.
W porządku, on poszedł bezpośrednio na zgromadzenie, gdzie znajdował się Jezus. On rzekł: „Oto Izraelczyk, w którym nie masz zdrady”. On powiedział: „Rabbi, skąd mnie znasz?”
On rzekł: „Widziałem cię, kiedy byłeś pod drzewem, zanim zawołał cię Filip”. To było to. O to właśnie chodziło.
Co to jest? „Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki”. Widzicie, On zidentyfikował samego siebie, to Słowo.
Co powiedział ten lektor? „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym. Ty jesteś królem Izraela”.
49
Lecz stali tam niektórzy z tych, którzy nie wierzyli. Oni rzekli: „Ten człowiek jest Belzebubem”.
Jezus powiedział: „Ja wam przebaczam, że nazywacie Ducha Bożego jako coś nieczystego,” dlatego, że ofiara pojednania nie była jeszcze dokonana. Lecz kiedy Duch Święty, On, Duch Święty... „On,” to jest zaimek osobowy - nie myśl - ale osoba. „Kiedy przyjdzie Duch Święty, aby czynić to samo, jedno słowo przeciw niemu nie będzie nigdy przebaczone”. Pamiętajcie, On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, to zidentyfikowane Słowo, które stało się ciałem. Potem znajdujemy Go tam, nuż, byli to Żydzi.
50
Istnieją tylko trzy rasy ludzi. My możemy mieć nasze podziały rasowe i integracje i cokolwiek chcecie, lecz ja... mnie to nie interesuje. Ja jestem sługą Chrystusa, służąc wszystkim ludziom. Słuchajcie jednak, pozwólcie, że wam coś powiem. Spójrzcie tutaj. Tam był Żyd, poganin i Samarytanin.
A spójrzcie na Ewangelię, mówiącą o Piotrze, który posiadał klucze. On to otworzył w dniu Pięćdziesiątym dla Żydów. Filip poszedł tam i chrzcił Samarytan, wyganiał diabły, lecz Duch Święty jeszcze na nich nie był zstąpił. Potem przyszedł Piotr i wkładał na nich ręce, a oni przyjmowali Ducha Świętego. A w domu Korneliusza przyjęli Go poganie.
51
Nuż, poganie, my poganie, my Anglosasi nie wyglądaliśmy Mesjasza; byliśmy poganie, z maczugami na plecach, uwielbialiśmy bożki. Lecz zarówno Żydzi, jak i Samarytanie wyglądali Mesjasza.
A On przyszedł tylko do tych, którzy Go wyglądali. Zachowajcie to w pamięci podczas tego nabożeństwa. On spotka się tylko z tymi, którzy Go wyglądają.
52
W końcu On musiał... pewnego dnia szedł do Jerycha i musiał iść przez Samarię, która leży w górach. On zstąpił do tej miejscowości. Otóż, widzimy Go identyfikującego się jako Mesjasza, okazującego znak Mesjasza, a oni Mu bluźnili, musiał więc iść przez Samarię. Oni tam również wyglądali Mesjasza. W końcu przyszedł do miasta imieniem Sychar, około dwunastej godziny w południe.
Ta studnia, jeszcze tam jest; oni usiedli przy niej, tuż przed bramą miasta. Była to publiczna studnia, do której przychodzili wszyscy, aby naczerpać dla siebie wody. Nie była to pompa, ale przy pomocy windy czerpali z niej wodę. Oni mieli dwie stągwie, jeszcze dzisiaj tak czynią. A mówiąc o balansowaniu - niektóre z was niewiast chodzą z książką na głowie. Powinnyście zobaczyć, jak te niewiasty potrafią włożyć sobie pięcio-galonową stągwie na wierzch swojej głowy i po jednej na każdy bok, kroczą naprzód i rozmawiają, utrzymując doskonałą równowagę.
53
Kiedy tam przyszli, coś koło jedenastej godziny, kiedy przyszli tam koło południa, On posłał uczniów do miasta, aby zakupili pożywienie.
Tam w tym mieście była pewna niewiasta niedobrej powieści, nie wolno jej było przebywać z innymi niewiastami, przyszła więc do studni, aby naczerpać wody dla siebie. A właśnie, kiedy chciała spuścić naczynie na dół, zobaczyła mężczyznę, siedzącego po drugiej stronie studni, który powiedział do niej: „Niewiasto, daj mi pić”.
Otóż, oni mieli ścisłą „segregację rasową,” Żydzi i Samarytanie. I ona bardzo szybko dała mu do zrozumienia, że nie było zwyczajem dla mężczyzny jego pokroju prosić ją, niewiastę Samarytankę o przysługę, ponieważ Żydzi i Samarytanie nie żywili sympatii jedni do drugich, nie mieli nic wspólnego między sobą. On rzekł: „Gdybyś jednak wiedziała, kim jest Ten, który z tobą rozmawia, ty byś mnie prosiła, a Ja dałbym ci pić wodę, już byś więcej nie pragnęła”.
54
Co On czynił. On nawiązał kontakt z duchem tej niewiasty. On był prorokiem. Przedmiotem ich dyskusji było, czy mają oddawać cześć w Jeruzalemie, albo na którejś górze. On rzekł: „Ojciec szuka takich, którzy by Go chwalili w Duchu i w prawdzie”.
On rozmawiał z nią tak długo, aż stwierdził, jakie miała kłopoty. On tak długo dochodził tego, aż poznał jej biedę. My wszyscy wiemy, kto czyta Biblię, Ew. Jana 4. co to było. Co tam znaleźliśmy? Ona miała za wiele mężów. On rzekł: „Idź i przyprowadź z sobą swego męża”. Ona odpowiedziała: „Ja nie mam męża”. On rzekł: „Powiedziałaś prawdę, bowiem już miałaś pięciu”.
Popatrzcie na różnicę między tą drobną niewiastą a kapłanami w owych dniach. Ona rzekła: „Panie, poznaję, że jesteś prorokiem. Już czterysta lat nie mieliśmy żadnego. Uświadamiam sobie, że jesteś prorokiem. Wiemy, że kiedy przyjdzie Mesjasz, On będzie czynił te rzeczy”. Czy się to zgadza? „On nam pokaże te rzeczy, On nam to powie”. On rzekł: „Jam jest Ten, który z tobą rozmawiam”.
55
Siedział tam tylko zwykły mężczyzna, dopiero co trzydzieści lat stary, chociaż wyglądał prawdopodobnie na pięćdziesiąt lat, że właśnie oni powiedzieli, w Ew. Jana 4: „Nie masz jeszcze ponad pięćdziesiąt lat, a mówisz, że widziałeś Abrahama; teraz wiemy, że masz diabła”. On jednak powiedział: „Zanim był Abraham, Jam jest”.
O tak, tam On był, właściwie młody człowiek, prawdopodobnie trochę posiwiały na Swojej brodzie na skutek Swej służby; Jego ludzkie ciało było wątłe - „żadnej piękności czemu byśmy go żądać mieli” - znowu stara skóra borsuka, ale to, co było wewnątrz, to była Shekinah, to był Bóg. Tam został On zidentyfikowany, to Boże Słowo, rozpoznawające tajemnice ich serc. Patrzcie, to było Boże Słowo. On był Słowem Bożym.
A Słowo Boże czyni to stale, bowiem On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Czy to pojmujecie, czy to znajdujecie w waszych myślach? Zauważcie: „Ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki”.
56
Ona pobiegła do miasta i powiedziała: „Chodźcie i oglądajcie męża, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam. Czy to naprawdę nie jest Mesjasz?”
Jeżeli to było znakiem Mesjasza dla Żydów i dla Samarytan, a On nie ma względu na osoby, ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki; to było zakończenie, kiedy Bóg przestał zajmować się Żydami i Samarytanami. A to jest zakończenie dla czasu pogan, kiedy On wystąpił i rozwinął się przez reformatorów i tak dalej, aż do końca, i obiecał: „Jako było w dniach Abrahama, tak będzie, kiedy Syn człowieczy zostanie objawiony poganom w dniach ostatecznych”. On ma znowu powrócić.
57
Tak wiele można by tutaj powiedzieć, lecz pozwólcie, że się teraz pośpieszę, bo już jest dziewiąta, trochę po dziewiątej godzinie. Zakończymy o 9.30, o ile Pan zechce.
58
Zauważcie, prorok powiedział u Zachariasza 14,6: „Będzie taki dzień, który nie będzie nazwany ani dniem ani nocą, ale będzie to dzień ponury i mglisty, lecz czasu wieczornego będzie światło”. Otóż, rozpatrzmy to szybko. Żadne Pismo nie może zostać złamane. Wszystko musi się wypełnić.
Otóż, jak wschodzi słońce? Gdzie ono wschodzi? Na wschodzie. Gdzie ono zachodzi? Na zachodzie. Cywilizacja poruszała się zgodnie ze słońcem, tak samo Ewangelia. Czy to rozumiecie? Teraz jesteśmy znów bezpośrednio na zachodnim wybrzeżu. Gdybyśmy szli jeszcze dalej, przyszlibyśmy znowu wprost na wschód, na wskroś przez Pacyfik znowu na wschód. Nie ma tam już niczego, widzicie. Otóż, cywilizacja przesuwała się zgodnie ze słońcem.
59
Ewangelia przekroczyła morza. Ona przyszła z rejonu morza śródziemnego, gdzie działał apostoł Paweł, do Niemiec, z Niemiec przez angielski kanał do Anglii, z Anglii przeszła przez ocean Atlantycki do Stanów Zjednoczonych i teraz znajduje się znowu nad Pacyfikiem.
Przypatrzcie się, to słońce, które wschodzi na wschodzie, jest tym samym słońcem, które zachodzi na zachodzie, s-ł-o-ń-c-e. A ten sam Duch Święty, który spadł w dzień Pięćdziesiąty na wschodzie... Jest to dzień, który nie może być nazwany dniem, mroczny, ponury dzień, deszczowy, widzicie to tutaj w Kansas, deszczowy i ponury. My mieliśmy dosyć światła, aby się przyłączyć do kościoła i czynić takie rzeczy, dosyć światła, aby chodzić dookoła tego, ale On powiedział: „Czasu wieczora będzie światło, Syn znowu powróci”. Duch Święty powraca w tych ostatecznych dniach znowu z pełnością Bożej mocy, Słowo zostaje zamanifestowane.
60
Podobnie, jako rozwijająca się piramida. Luteranie, pierwsza reformacja, Wesley, zielonoświątkowcy, a teraz ona zostaje doszlifowana. Bowiem, kiedy kamień końcowy przyjdzie z powrotem do piramidy, musi być dopasowany, podobnie jak wszystko inne w niej. Nie możecie nawet wsunąć ostrze noża pomiędzy jej bloki, jest to tak doskonałe. A taka będzie usługa w ostatecznych dniach, tak ścisła, tak dostosowana.
Podobnie jak wasza ręka - ona jest pozytywem, a cień waszej ręki jest negatywem i one po pewnej chwili stają się jedno. Tak się stanie. A to jest sposób, jak kościół, oblubienica staje się Chrystusem, oni stają się jedno, podobnie jako mąż i żona. Widzicie? Ona wchodzi prosto do ostatecznych dni, a my próbujemy żyć w blasku innego czasu? On jest przecież tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, identyfikując się doskonale z Żyd. 13,8: „Jezus Chrystus jest tym samym, wczoraj, dzisiaj i na wieki”.
61
Gdybyśmy żyli w czasie Lutra, spójrzmy teraz do tego wieku, widzimy dokładnie w tym Sardejskim wieku, że Luter był jego posłańcem, całkiem dokładnie, widzimy konia, który wyszedł i wszystkie pozostałe sprawy, zaliczające się do tego wieku.
Znajdujemy wiek Wesleya, wiek Filadelfii. Znajdujemy ten wielki wiek przebudzenia, który nastał - braterska miłość - znajdujemy Wesleya dokładnie na tym miejscu, na którym miał być według Biblii.
Znajdujemy to dzisiaj właśnie tam, gdzie to miało być - jak On powiedział. To jest ta godzina, w której żyjemy.
62
Słuchajcie, ci Grecy przeoczyli Go. Dlaczego? „Panowie, chcielibyśmy widzieć Jezusa”. Oni Go przeoczyli, bo On był zasłonięty w Swojej ludzkiej świątyni - Bóg w człowieku. Było to ludzkie ciało, które ich zaślepiło. Oni tego nie mogli zrozumieć. „Ty będąc człowiekiem, czynisz się sam Bogiem, albo podobnym Bogu”.
On rzekł: „Nuż, jeśli byście chcieli nazwać ich według zakonu, a Pismo nie może być złamane, nazywajcie ich ‚bogami,' tych, do których przyszło Słowo Boże”.
Następnie On jest pełnią Słowa, tego Słowa, które było na ten dzień - Syn Boży, Odkupiciel, kiedy sam Bóg zstąpił na ziemię i zamieszkał w człowieku, aby wziąć na siebie śmierć i odkupić całe drzewo z ogrodu Eden, nie kobietę; ten Mąż, drugi Adam, który umarł i był położony do ziemi, aby wydał te substancje - Amen! - te liście, które wówczas spadły, aby je znowu zrodzić w zmartwychwstaniu. Można by o tym powiedzieć o wiele więcej, zabrało by nam to całe godziny!
63
Obecnie jesteśmy jednak w tym samym punkcie. Poganie owego czasu przeoczyli to, bo to było w ludzkim ciele. Zastanawiam się, czy my nie uczynimy to samo. Zastanawiam się, czy nie popełniamy ten sam błąd, co oni - przeoczymy Go i nie poznamy. Bowiem On był, On to Słowo na ten wiek zidentyfikował się z ludzkim ciałem. Chłopiec, który nie miał wykształcenia, o którym nie wiemy, żeby kiedykolwiek chodził do szkoły. Nie mamy listów uwierzytelniających, że On wyszedł z jakiejś ówczesnej organizacji; był bez wykształcenia. Nie miał żadnej reputacji, tylko - „zwariowany człowiek, pijanica, przyjaciel grzeszników, człowiek, który przewrócił świat do góry nogami, urodzony poza małżeństwem, jego matka była brzemienną z żołdaka a przywłaszczył sobie imię Syna Bożego, albo nazywał się sam prorokiem - ten Galilejczyk, tak zwany prorok”.
64
Lecz Słowo zostało zamanifestowane: „Którzy Go kolwiek przyjęli, dał im moc, aby się stali Synami Bożymi”. Tak samo jest dzisiaj, kiedy widzimy to wielkie poruszenie Ducha Świętego, które się manifestuje. „Którzy Go kolwiek przyjęli, tym dał moc, aby się stali synami i córkami Bożymi”. Jezus Chrystus zidentyfikował się tak samo przez Swoje Słowo w każdej generacji. Skłońmy nasze głowy.
65
Przyjaciele chrześcijanie, pragnę was poprosić, zatrzymajmy się przez chwilę i rozważajmy o tym, czy to jest prawda, albo czy to jest pomyłka? Czy tak jest? Jeżeli to prawda, to zawdzięczamy jej wszystko. Dokąd zdążamy? Gdzie jest koniec tego? Jak możecie być pewni, że jesteście w porządku? Nuż: „Na początku On był Słowem,” a Słowo rozpoznaje myśli, które są w sercu. Działo się to przez proroków, działo się to przez Chrystusa, a On to obiecał w ostatecznych dniach, bowiem On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
66
Niebieski Ojcze, weź Swoje Słowo i włóż je do ludzkich serc, aby oni... wszyscy ci ludzie razem, tego wieczora, ta mała grupa z tutejszej okolicy. Uświadamiamy sobie, Panie, że my żyjemy w cieniach Jego przyjścia, a te cienie stają się coraz bardziej pozytywne, rok za rokiem. Widzimy pojawiające się znaki, straszliwe znaki. Widzimy to w gazetach i w czasopismach. Księżyc obraca się w krew. Z całego świata słyszymy o trzęsieniach ziemi, nawiedzających całą ziemię.
Pewnego dnia zatrzęsło to całym światem, kiedy Syn Boży został oficjalnie odrzucony i ukrzyżowany. A obecnie stwierdzamy, że ta wielka grupa, nazwana Światową Radą Kościołów, oni Go oficjalnie odrzucili, jako jest powiedziane w laodycejskim wieku - „On był na zewnątrz kościoła, pukając na drzwi, próbując powrócić do środka”. A obecnie stwierdzamy, że było dalsze trzęsienie ziemi, które zasięgło ten naród, nie inne narody, ten naród, zatrząsło całym światem; Jezus - oficjalnie odrzucony. A On stoi prosząc, dzisiaj wieczór, zupełnie zidentyfikowany jako ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki.
Niech by to wierzący zobaczyli. Niech by to zobaczyli ci, którzy są chorzy, Panie. Niechby oni byli zdolni dziś wieczór tutaj dotknąć Jego szaty, tak jako czynili w minionych dniach. Uzdrów chorych, zbaw zgubionych, prosimy o to w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen. Niech was Bóg błogosławi.
67
Obecnie mamy tylko chwilę na kolejkę modlitwy. Mamy jeszcze dokładnie 15 minut, aby skończyć w wyznaczonym czasie. Nuż, wszystko, co mogę powiedzieć: Jestem tylko człowiekiem, moje słowa mogą tak samo zawieść, jako słowa innego człowieka, was wszystkich. Udowodniłem wam dzisiaj wieczór, że każdy prorok, którykolwiek, wszyscy popełniali błędy. Ale Bóg nie popełnia błędów. Jego Słowo jest prawdą. Ilu z was wierzy, że On jest Słowem? [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.] Niech was Bóg błogosławi. Oto, na czym jest zbudowana moja wiara, na niczym innym niż na krwi Jezusa, a Jezus jest Słowem, to prawda.
68
Nuż, przypuszczam, że Billy powiedział... Czy on rozdał karty modlitwy? Czy są rozdane karty modlitwy? Ja nie wiem. On najpierw powiedział, że nie myślał, iż wystąpią i rozdają niektóre. Jeżeli jednak rozdali karty modlitwy, rozpoczniemy niewielką kolejkę modlitwy.
Ktoś - czy jest karta modlitwy nr. 1? Pozwólcie zobaczyć, kto ma kartę modlitwy nr. 1. Tak, ty masz 1? Nie. Karta modlitwy nr. 1, kto ją ma? Czy jest karta modlitwy nr. 1? Dobrze, być może, że on nie rozdał karty od nr. 1. Ilu z was... Hm? [Ktoś mówi: „Tutaj jest nr. 1” - wyd.] O, czy tam jest? Tak. W porządku. Karta modlitwy nr. 1, chodź tutaj i stań przy mnie, karta modlitwy nr. 1.
Numer dwa. Kto ma numer dwa? Numer trzy. Tylko na kilka minut... Numer trzy, kto ma kartę modlitwy nr. trzy? Popatrzcie, tutaj jest osoba na noszach, spójrzcie na jej kartę, czy ona ma kartę? Numer trzy. Numer cztery, cztery, kto ma kartę modlitwy nr. cztery?
69
Jest to niewielka karta. Mój syn albo jeden z tej grupy pójdzie i weźmie te karty przed wami i pomiesza je wszystkie, a potem je rozda pomiędzy was. A potem, kiedy ja... Potem się okazuje... Czasami są ludzie, którzy próbują sprzedać te karty modlitwy i z tego powodu one są w ten sposób poznaczone, abyście je nie mogli sprzedawać, ponieważ on nie może - wy nie wiecie, który numer przyjdzie. Kiedy przychodzę tutaj, nie rozpoczynam od jakiegoś określonego numeru. Rozpoczynam właśnie gdziekolwiek. W tym tygodniu zauważycie, będę wywoływał te karty modlitwy odwrotnie, od tyłu do przodu, do góry i na dół, zobaczycie. A więc my to czynimy w tym celu, aby powiedzieć, że każdy dzień będzie każdemu dana karta modlitwy, aby ludzie mieli każdy dzień sposobność wejść.
70
Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć. Będę wołał poszczególne numery, bo nie chcę, aby ktoś głuchy nie powiedział potem: „Przecież mi nikt nie powiedział,” widzicie, i aby nie przegapił swoje miejsce w kolejce modlitwy. A prawdopodobnie ci, którzy posiadają kartę modlitwy, tym już nie będzie dana dalsza karta, widzicie?
Karta modlitwy nr. 5, kto ją posiada? Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć. Karta modlitwy nr. 5? To jest w porządku. Jeżeli jesteś pewien, że ją posiadasz, chodź tutaj. To jest dobrze. Numer sześć [Puste miejsce na taśmie - wyd.] Jedenaście, karta modlitwy nr. 11? 1,2,3,4,5,6,7,8,9, karta modlitwy 10. i 11.
Popatrzcie teraz, być może ktoś jest głuchy. Popatrzcie na kartę waszego sąsiada. Wszędzie dookoła, przypuszczam, że one są tutaj całkiem pomieszane. W porządku. Ile ich jest Roy? Policz je i zobaczymy. Jedenaście? Dwanaście, trzynaście, czternaście, piętnaście. Jeden, dwa, trzy, cztery... piętnaście. W porządku. Zatrzymajmy się teraz na chwilę, bo nie mamy zbyt dużo czasu.
71
Nuż, ilu z was nie ma karty modlitwy, a wierzycie, że Bóg was uzdrowi? Podnieście swoją rękę. Niech was Bóg błogosławi. To jest w porządku, miejcie wiarę. Pamiętajcie przyjaciele, w czasie kiedy oni przygotowują się do kolejki modlitwy, nuże, nie rozchodźcie się dookoła, jeszcze tylko dziesięć albo piętnaście minut, nim będziemy gotowi, ponieważ widzicie, jesteście duchem.
Pragnę was o coś poprosić. Mówiłem i czytałem z Pisma, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. A na razie, nie pokazałem wam jeszcze przede wszystkim, że On powinien czynić te same rzeczy znowu w tych ostatecznych dniach. Ilu z was w to wierzy? Powinien powrócić na nowo Malachiasz 4. i wszystko pozostałe. On powinien na nowo zstąpić i zidentyfikować się z proroczym poselstwem, aby obrócił serca dzieci z powrotem do wiary, do apostolskiej wiary ojców, do wiary Pięćdziesiątnicy. To jest dokładnie to, co powinno się dziać. Nie jakieś wyznanie wiary, ale z powrotem do oryginalnej wiary. Nuż, wierzymy w to z całego serca.
72
Nuż, jest tutaj kilku, którzy nie mają karty modlitwy. Pamiętajcie, ja jestem Jego sługą i wy jesteście Jego sługami, Bóg we mnie i Bóg w was. Wy jesteście w potrzebie, a ja jestem tutaj, aby wam usłużyć - Bóg to zgromadza razem i sprawuje.
Nuż, ta niewielka niewiasta pewnego razu. Pozwólcie, że wam podam dalsze miejsce Pisma, sądzę, że ono jest również w Ew. Jana. Była tam drobna niewiasta, ona miała krwotok. Powiedzmy, że ona nie posiadała karty modlitwy i pragnęła, aby się za nią modlono. Lecz było tam dużo tych, którzy tam stali i ona nie mogła się przedostać do kolejki. Powiedziała więc: „Gdybym się tylko mogła dotknąć Jego szaty, zostałabym uzdrowiona”. Ilu z was pamięta to opowiadanie? Ależ, z pewnością. I co ona uczyniła? Przecisnęła się przez tłum i dotknęła Jego szaty.
73
Nuż, ubiór Palestyńczyków wolno zwisa, a do niego jest również bielizna, z powodu prochu na nogach, wy wiecie, a więc on zwisa wolno. Nuż, wy możecie dotknąć płaszcza męża, a on to nie odczuje, a co dopiero podołka jego szaty. Ale co z tym wielkim, grubym, ciężkim ubiorem Palestyńczyków, on zwisa na dół koło jego stóp, widzicie. On tego wcale nie odczuł fizycznie.
Ona jednak dotknęła jego szaty i cofnęła się do tłumu. Powiedzmy, że ona usiadła. Być może, że ona stała, ale powiedzmy, że usiadła. Co się stało? Jezus zatrzymał się i powiedział: „Kto się mnie dotknął?”
A wiecie, apostoł Piotr pomyślał, że to jest tak absurdalne, skoro ci ludzie... Nuż, on Go strofował za to. Innymi słowy, może on powiedział: „Ależ patrz, każdy się Ciebie dotyka. Oni sobie pomyślą, że nie jesteś umysłowo całkiem w porządku. Widzisz? Przecież każdy próbuje się Ciebie dotknąć, Rabbi”.
On rzekł: „Lecz Ja spostrzegłem, że doznałem uczucia słabości. Cnota - to znaczy moc, wyszła ze mnie”.
74
Ta niewiasta otrzymała od Niego moc. On rozejrzał się dookoła na słuchaczy i odnalazł ją i powiedział jej, jakie są jej trudności i co się stało. Biblia mówi, że „On jest obecnie Najwyższym Kapłanem, który może być dotykany w naszej słabości”. Czy to prawda? Nuż, jeżeli macie tą samą wiarę w tego samego Jezusa, to ona wykona to samo dla was.
Nuż, bądźcie teraz naprawdę bogobojni. Módlcie się. Nie wątpcie! Wierzcie z całego waszego serca, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, a On udzieli wam te błogosławieństwa.
75
Nuż, Ojcze, niechaj Twój potężny Duch Święty objawi nam to Słowo, zidentyfikowane z ciałem, z waszym ciałem i z moim ciałem. A niechby to Słowo i obietnice, które były głoszone w Ewangelii dzisiaj wieczór, były wyłożone przez samego potężnego Ducha Świętego, bowiem On obiecał że będzie z nami. A On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Poruczamy się Tobie w imieniu Jezusa Chrystusa, razem z tym poselstwem, abyś mógł potwierdzić to Słowo przez znamiona, które będą naśladować - jakie Ty czyniłeś zgodnie z Ew. Marka 16. Amen.
76
Każdy niech będzie teraz pełen czci. Proszę nie ruszajcie się. Siedźcie naprawdę spokojnie, widzicie. Otóż, wspomnijcie sobie, często przyszliśmy do konfliktu. Ilu z was tutaj jest znowuzrodzonymi chrześcijanami, pozwólcie zobaczyć wasze ręce. Dobrze, to jest wyśmienite, wiecie więc, o czym mówię.
Otóż, czy to jest, czy to jest ta pani? To jest pierwsza pani w tej kolejce. W porządku. Nuż, na ile mi wiadomo, ta pani i ja jesteśmy sobie obcy, jest to bardzo piękny obraz z Ew. Jana 4. rozdziału. Jezus spotkał się z niewiastą u studni w Samarii, podobny obraz, jak obecnie tutaj, było to w ogóle po raz pierwszy, co się spotkali. A na ile mi wiadomo, jest to po raz pierwszy, co my się spotykamy. Jesteśmy sobie wzajemnie obcymi. Jeżeli to prawda, podnieś swoją rękę, tylko dlatego, aby ci ludzie widzieli, że to prawda. Widzicie więc, że to jest po raz pierwszy, jeżeli chodzi o nas.
77
Nuż, jeżeli On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, aby teraz rozmawiać z tą niewiastą, w ten sposób, jak to czynił On z tą niewiastą u studni, by stwierdzić coś, co nie jest u niej w porządku, albo coś na... coś, o czym ja nie wiem a byłoby jej to objawione. Otóż, ja jej nigdy nie widziałem, jestem tylko... jest to w ogóle pierwszy raz, kiedy jestem w tym mieście. Jestem właśnie tutaj a ona jest obcą. Nuż, czy by to uczyniło Jezusa Chrystusa tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? Czy by to uczyniło Słowo tym, które rozróżnia myśli, które znajdują się w sercu? Widzicie? Widzicie? To by Go uczyniło tym samym wczoraj...
78
Tutaj są moje ręce i moja Biblia, że nigdy w życiu nie widziałem tej niewiasty. Bóg to wie. Ona jest tylko niewiastą, która stoi tutaj. Ja nie wiem o niej nic więcej, niż jej najbardziej obcy człowiek, który jest tutaj. To jest prawdą i ona to wie.
Ja jej nie znam, ale On ją zna. On jest Słowem, a Słowo objawia tajemnice serca i mówi o sprawach z tym związanych i coś jej powie. A jeżeli ona uczyniła coś niedobrego i nie wyznała tego pod krew, On jej o tym powie. Jeżeli jest tylko pozorną wierzącą, On jej to powie. Jeżeli jest naprawdę wierzącą, On jej to powie. Jeżeli fizycznie nie czuje się dobrze, On jej o tym powie. Jeżeli ona udaje coś innego, On jej to powie. On to może wszystko uczynić, bowiem On jest Bogiem. On wie wszystkie rzeczy. Ja nie wiem, ona mnie nie zna i ja ją nie znam. Otóż, jeżeli On to objawia w ten sposób, to wiecie, że to ciągle jest Słowo; Żyd. 4,12: „Słowo Boże objawia tajemnice serca i zna jego stan”.
79
Nuż, jeżeli nam to Bóg objawi dzisiaj wieczór, siostro, kiedy stoimy tutaj razem ty i ja, to byś poznała, że to nie mogę być ja. To by musiał być On. Otóż, pragnę tylko porozmawiać z tobą na chwilę, podobnie jako ta rozmowa w Słowie. Przecież ja głoszę, jak widzisz, a potem powracam, rozmawiam z tobą po prostu, podobnie, jak On rozmawiał z niewiastą u studni, prowadził z nią rozmowę tak długo, aż stwierdził, jakie były jej trudności. Nuż, jeżeli mi Bóg objawi, jakie są twoje kłopoty, to poznasz, czy to jest prawdą, albo nie.
Czy będziecie potem wszyscy wierzyć? Czy ktoś z was zna tą niewiastę? Podnieście waszą rękę, jeżeli są tutaj ludzie... O, tak, wiele ludzi ją zna. Tak jest. W porządku.
80
Niech by tego udzielił Pan Jezus, widzicie. To by nie było tylko głoszone Słowo, byłoby to Słowo, które się stało ciałem, wypowiedziane, objawione. Nuż, Biblia nie mówi, że będziecie tutaj stać i wszystko, co nie jest w porządku, nie mówi wszystko o tym i z jakiego powodu jesteście tutaj, albo co uczyniliście. Ona tego nie mówi. Lecz Słowo zstępuje na dół i identyfikuje mówiącego, widzicie, mianowicie że Słowo Boże, że to poselstwo jest prawdziwe, potem Bóg identyfikuje to poselstwo jako prawdziwe. Potem chrzest Duchem Świętym i pełna Ewangelia musi być prawdą, jeżeli to jest właściwie zidentyfikowane.
81
Jedna sprawa, ty jesteś całkiem nerwowa, rzeczywiście nerwowa. Jesteś wytrącona z równowagi z powodu czegoś. To się zgadza. Ty się martwisz. Masz to od pewnego czasu. Jest to z powodu stanu, w jakim znajdują się twoje kończyny. Jest to na twojej prawej nodze. Ty się obawiasz, że to jest rak. To cię całkiem dręczy. Cały prawy bok jest zwichnięty. Odczuwasz boleści w twoim żołądku, i to czyni cię chorą. Jeżeli to prawda, podnieś swoją rękę. Nie bój się, tylko wierz a On cię uzdrowi. Czy temu wierzysz? [Ta siostra mówi: „Amen” - wyd.] W porządku, idź i dziękuj Bogu za to i bądź zdrowa. Niech cię Pan błogosławi. Pragnę tylko położyć na ciebie ręce.
Czy wierzycie, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.]
82
Nuż, tutaj jest znowu pewien obraz, biały mężczyzna i innego koloru skóry niewiasta. Jezus Żyd, ona Samarytanka, widzicie, On im dał do zrozumienia, że nie ma żadnej różnicy w ludzkich rasach. Bóg umarł za nas wszystkich. To się zgadza. On jest... „Bóg uczynił z jednej krwi wszystkie narody”. Kraj, w którym wyrośliśmy, zmienia kolor naszej skóry, ale to nie ma nic wspólnego z tym, co jest wewnątrz nas. Tak, to się zgadza.
Nuż, wy jesteście chrześcijanami. Ja mogę szybko odczuć to przyjemne uczucie, że jesteście chrześcijanami. To jest wasz duch. To jest tak, jak by On powiedział: „Oto Izraelczyk, w którym nie masz podstępu”.
Nuż, widzę, że byłaś bardzo chora. Badania udowodniły, że masz raka. To się zgadza. A ten rak, czy wierzysz, że On mi może powiedzieć, gdzie on się znajduje? Według wyników badań, rak znajduje się w okrężnicy. Jeżeli to prawda, podnieś swoją rękę. Nuż, ty wiesz, że stoi tutaj ktoś, kto cię zna. Czy wierzysz, że On cię uzdrowi? Jeżeli twoja wiara może Go tam przyciągnąć, dotknij Jego szaty, a objawi się to samo, co On uczynił wówczas, więc idź i wierz Jemu i wyjdziesz z tego zdrowa i będziesz zdrową. Jeśli w to uwierzysz - tylko wierz, to jest tak proste, siostro, tylko wierz. Nie wątp!
83
Przypuszczam, że my również jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Nie znamy jeden drugiego. Bóg zna nas obydwu. Czy wierzysz, że Bóg może mi objawić twoje kłopoty? Czy wierzysz, że On może mi objawić kłopoty kogokolwiek tutaj? Czy temu wierzycie?
Ilu z was w to wierzy? [Zgromadzenie mówi: „Amen”.]
Co o tym myślisz? Czy wierzysz z całego serca? Potem twoje żółciowe kamienie nie będą ci więcej dokuczać. Odczuwałem, że to przychodzi - „ja czytałem myśli ludzi;” pragnąłem tylko, abyście wiedzieli, że to nie czyniłem ja.
84
W porządku. Czy mi wierzysz, że jestem Jego sługą? [Siostra mówi: „Ja wierzę” - wyd.] Z całego serca? [„Z całego serca”.] Dziękuję. Czy jesteś chrześcijanką? [„Jestem”.] Tak, jesteś, nie tylko jakimś sympatykiem, ale prawdziwą chrześcijanką, i jesteś na nowo narodzoną. W porządku. Czy wierzysz, że ja będąc twoim bratem, nie wiem nic o tobie, lecz nasz niebieski Ojciec, który zna nas obydwu, mógłby mi objawić, jakie są twoje kłopoty? [„Ja wierzę”.]
Widzę, że miałaś tego wiele. Miałaś operację, a ta operacja była z powodu raka. Odjęto ci pierś, to się zgadza, ale ciągle ci to dokucza. Czy wierzysz, że będziesz odtąd zdrową? To przeminie zaraz tutaj, wierz z całego twego serca. A Bóg niech cię błogosławi. Niech cię Pan uzdrowi.
Miej wiarę. Nie wątp. Tylko wierz z całego swego serca, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
85
Nuż, czy wierzysz, pani? Jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Ja cię nie znam. Ty mnie nie znasz. Jesteśmy zupełnie obcy. Lecz niebieski Ojciec mógłby mi objawić coś niewłaściwego, coś co uczyniłaś, coś co nie powinnaś była czynić, albo powinnaś była czynić a nie uczyniłaś, cokolwiek to jest, cokolwiek by to było, czy będziesz wierzyć, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? Ty wiesz, że by to mógł być tylko On, który by to uczynił. Czy się to zgadza?
Ty się martwisz z powodu narośli, która jest na twojej głowie. Obawiasz się tego. To się zgadza. Czy wierzysz, że to ustąpi, że Jezus Chrystus chce cię uzdrowić? Jako uwierzyłaś, tak ci się stanie. Idź i wierz. Amen. Niech cię Bóg błogosławi. Tylko wierz, kiedy pójdziesz swoją drogą. Nie wątp. Tylko wierz z całego swego serca. Miej wiarę. Nie wątp. Tylko wierz z całego swego serca.
86
Dokucza ci twój żołądek. Niedomaganie żołądka. Czy pragniesz iść i spożywać pokarm? Wierz. To wszystko.
Jak się tobie powodzi? Jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Ja cię nie znam, ty mnie nie znasz. Lecz jest tutaj ktoś, niewidoczny, lecz zasłonięty między nami, który wie, jakie masz kłopoty. Widzę, że próbujesz... Tak, to jest artretyzm. Czy wierzysz, że On cię z tego uzdrowi? [Ta siostra mówi: „Tak” - wyd.] Idź i wierz w to, a nigdy nie będziesz kaleką z powodu tego, jeżeli tylko będziesz wierzyć.
Ty masz wiele spraw, które ci dokuczają. Kobiece kłopoty, już od dłuższego czasu; a potem dalsza sprawa - główną rzeczą, z której chcesz być uzdrowiona, jest również artretyzm. Czy wierzysz, że On cię uzdrowi? Idź i wierz w to. To jest właśnie wszystko, o co się rozchodzi, tylko wierz i nie wątp.
87
Jestem dla ciebie obcy. Nigdy cię nie widziałem w moim życiu. Tutaj jest dalsza niewiasta, która stoi przede mną. Jeżeli Bóg objawi mi coś o tobie... Tak, tak, jest to nowotwór, jesteś przed operacją. Ta drobna niewiasta, leżąca tutaj w krześle, stoi w obliczu tej samej sprawy, jest to nowotwór. Czy wierzysz z całego swego serca? Czy tak? Bóg was obie uzdrowi, jeśli będziecie wierzyć. Połóż na nią swoją rękę. O to chodzi. W imieniu Pana Jezusa, w imieniu Pana Jezusa, bądź zdrowa, siostro.
88
Widzicie, ja tego nie potrafię wyjaśnić, przyjaciele, nie pytajcie się mnie odnośnie tego. Nacisk, moc... Co to jest nowotwór? To jest narośl. Co to jest narośl? Rozmnażanie się komórek. Czym wy jesteście? Mnożeniem się komórek. Co to jest nowotwór? W Biblii jest nazywany diabłem, dręczycielem; widzimy go wołającego o pomoc i odpowiadającego zuchwale. Widzicie, dwa takie same wypadki, i to jest to, co to sprawia. W porządku.
89
Chodź pani. Jesteśmy sobie wzajemnie obcymi. Ty jesteś nerwowa już długi czas, a to spowodowało, że masz kłopoty ze żołądkiem, niedomagania żołądka, wrzód na żołądku, powodujący nadkwaśność żołądka i sprawiający uczulenie twoich zębów itd. Czy wierzysz, że Jezus Chrystus cię uzdrowi? [Siostra mówi: „Amen” - wyd.] W porządku, idź i spożywaj swoją wieczerzę. Wierz z całego swego serca, Jezus Chrystus cię uzdrowi! Tylko w to wierz teraz. [„Alleluja! Dzięki Ci, Jezu!”]
Jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Gdzie żyje Bóg w ludzkim ciele? W sercu. Tam jest twoje niedomaganie, jest to w twoim sercu, nie z tego powodu, że by tam nie był Bóg. Lecz jeśli wyzwolisz swoją wiarę, aby uzdrowić te kłopoty serca, będziesz zdrowa. Idź i wierz z całego swego serca. Nuż, nie wątp. Idź we wierze.
90
„Jeżeli potrafisz wierzyć, wszystkie rzeczy są możliwe”. Ilu z was wierzy z całego serca? [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.] Czy wierzycie, że Bóg jest tutaj, aby was uzdrowić? Czy jesteście... czy Słowo stało się ciałem? [„Amen”.] Co to jest? Nuż, nie zależy na tym, jak bardzo ja wierzę, wy również musicie wierzyć. Patrzcie, ta niewiasta dotknęła się Jego szaty we wierze.
Tutaj jest pewien mężczyzna, siedzi tutaj na górze i patrzy na mnie. On ma przepukliny i hemoroidy. Czy wierzysz że cię Bóg uzdrowi? Jeżeli tak, możesz otrzymać to, o co prosisz.
Czy jest tutaj jeszcze ktoś, kto wierzy, że Bóg uzdrawia chorych i cierpiących? Czy wierzycie, że to Słowo dzisiaj wieczór zna tajemnicę serca? Czy w to wierzycie? W porządku. Jest już - mamy już naprawdę późno.
91
Jak moglibyście w to uwierzyć? Nuż, wy wiecie, że Pismo zostało wyjaśnione, nie pozwólcie obecnie, aby was trapiła ta zasłona ciała, widzicie. Pamiętajcie, to jest Słowo, obiecane na dzień dzisiejszy. Ilu z was to rozumie? Obiecane Słowo. Ja nie wiem, ile widzieliście podrabiania. Lecz Boże, dopomóż mi, Jezus Chrystus to obiecał i jest to prawdą. Widzicie, że to jest prawdą.
Nuż, On również powiedział - ostatnie słowa, które powiedział, zanim opuścił ziemię i wstąpił do nieba: „Idźcie na cały świat...”. Marek 16. „...głoście Ewangelię. Kto uwierzy i ochrzci się, zbawiony będzie, kto uwierzy, nie będzie potępiony. A te znamiona będą naśladować tych, którzy uwierzą”. Czy już kiedy czytaliście o tym? Jakie było ostatnie polecenie? „Jeżeli będą kłaść swoje ręce na chorych, oni odzyskają zdrowie”. Ilu z was wie, że to prawda? [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.]
92
Nuż, kilka minut temu każdy z was podniósł swoją rękę na znak, że jest wierzącym. Nuż, czy nie chcecie położyć po prostu swoją rękę jeden na drugiego? My tego nie musimy kontynuować (kolejkę), wy wiecie, że On jest tutaj, połóżcie przecież tylko swoje ręce jeden na drugiego, i módlcie się za tą osobą, siedzącą przy was, jeżeli jesteście wierzący. Otóż, On tak powiedział! Nuż, to nie zależy ode mnie, to zależy od was, od każdego poszczególnego z was. Czy temu teraz wierzycie? Powiedzcie „Amen”. [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.] W porządku.
Nuż, patrz, nie módl się sam za siebie, bowiem ta osoba, która trzyma na tobie swoje ręce, modli się za ciebie. Widzicie, wy się modlicie za drugich, a ja się będę modlić za was wszystkich. A jeżeli tylko będziecie wierzyć odpowiednio do tego, będzie to najpotężniejszy czas, jaki kiedy widzieliście.
93
Jest tutaj obecność Jezusa Chrystusa, która powinna oświecać kościół, abyśmy wiedzieli, że w tych ostatecznych dniach, kiedy wyznania wiary, denominacje i te -izmy i wszystko inne przytłumiły całkiem Słowo. A Jezus, to Słowo, stoi na zewnątrz kościoła, a wy Go widzicie powracającego między lud i identyfikującego się tak, jak On obiecał - „W ostatecznych dniach, kiedy się objawi Syn człowieczy”. On się objawił w chrzcie; On się objawił w Boskim uzdrowieniu; tutaj On jest w Swoim ostatnim atrybucie. Pamiętajcie, to była ostatnia rzecz, którą Abraham widział, zanim spadł ogień i osądził pogański świat, i zanim wystąpił na scenę obiecany syn, Izaak. To jest ostatni rzecz którą ujrzy kościół Chrystusa w cudach i znamionach, zanim się zjawi Jezus Chrystus. Jeżeli znalazłem łaskę od Boga przed wami, wierzcie mi w imieniu Pańskim. W Biblii nie ma już niczego więcej, co ma się dokonać, niż przyjście znamienia bestii, ale wy posiadacie pieczęć Bożą.
94
Módlcie się za tą osobą, która leży tutaj, albo siedzi obok was. Połóżcie na nią swoje ręce. Ja patrzę i szukam kaleków, nie widzę żadnego. Lecz ten leżak, wierzę, że już był... W porządku, połóżcie swoje ręce jeden na drugiego i módlcie się.
95
Drogi Jezu, wielki niepokalany Synu żyjącego Boga, który jesteś tutaj tego wieczora w postaci Ducha Świętego, przemieniłeś Swoją formę i zstąpiłeś na dół i objawiłeś Swoje Słowo bezpośrednio w ludzkim ciele; w mężczyznach i w niewiastach, na wszystkich drogach życia pokazując, że On ciągle żyje. On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
Panie Jezu, jesteśmy tutaj w tym wielkim mieście Topeka. Zgromadziliśmy się tutaj z Twoimi dziećmi. A modlimy się, abyś był w takim stopniu zidentyfikowany między nami, abyś potwierdził Swoje Słowo, to ostatnie polecenie, mówiąc: „Na chorych ręce kłaść będą a oni odzyskają zdrowie”. A ci ludzie, którzy to wyznają, i są narodzeni na nowo przez Ducha, pokładają teraz swoje ręce jeden na drugiego, aby się z nim zidentyfikować, zgodnie z Twoim poleceniem i Twoim Słowem.
96
Nuż, szatanie, ty już dłużej nie możesz trzymać tych chorych ludzi. Oni są podporządkowani Słowu Bożemu. Wyjdź z nich, ty chorobo, która jesteś w ich ciele. Nie dręcz ich więcej. Niechaj od tego wieczora odejdą wolni. My jako słudzy Boży, zostało to zidentyfikowane, aby potwierdzić Słowo, zaklinamy cię w imieniu żyjącego Boga, Jezusa Chrystusa, tego Słowa, które się stało ciałem między nami, wyjdź z tych chorych ludzi i pozwól im odejść, przez wzgląd na królestwo Boże i przez wzgląd na rozkazanie, dane nam przez Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Amen.
97
Wszyscy, którzy wierzą i przyjmują Twoje uzdrowienie bez żadnego cienia wątpliwości, tutaj wewnątrz tej zasłony chwały Shekinah, aby widzieć obiecane Słowo, do którego wejdziemy jeszcze głębiej w tym tygodniu, widzę je zamanifestowane wprost tutaj przed nami. Stańmy na naszych nogach i powiedzmy: „Przyjmuję teraz moje uzdrowienie. Wierzę, że Jezus Chrystus uzdrawia mię teraz. Wierzę w to z całego mego serca. Przyjmuję to w imieniu Jezusa Chrystusa. Niech was Bóg błogosławi. Podnieście teraz wasze ręce. A każdy poszczególny niech Mu podziękuje w swój własny sposób za swe uzdrowienie. Amen.