1
Będziemy czytać Słowo Boże. Jest to ostatnie nabożeństwo tutaj. Poprosiłem was, abyście powstali do czytania, bo kiedy podniosą flagę USA, to powstajecie. Nieprawdaż? [Zgromadzeni mówią: „Tak” - wyd.] Więc dlaczego nie mielibyśmy powstać przed Słowem Bożym? Jest to okazanie poszanowania. Zatem, w 2. Mojżeszowej, 12. rozdział, począwszy od 12. wersetu - pragnę przeczytać fragment Pisma świętego - 12. i 13. werset.
Tej nocy przejdę przez ziemię egipską i zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej, od człowieka do bydła, i dokonam sądów nad wszystkimi bogami Egiptu: Ja, Pan.
A krew ta będzie dla was znakiem na domach, gdzie będziecie. Gdy ujrzę krew, ominę was, i nie dotknie was zgubna plaga, gdy uderzę ziemię egipską.
Moim tematem jest: „Znak”.
Pochylmy teraz nasze głowy. I w tej ciszy Jego Obecności i tej świętej chwili, zanim zbliżymy się do Niego w modlitwie, czy ktoś tutaj ma jakąś prośbę i pragnie, żeby Bóg odpowiedział na nią dzisiejszego popołudnia? Podnieś tylko swoją rękę, jeśli masz taką prośbę, i rozmyślaj o tym w swoim sercu - co pragniesz, żeby On uczynił. Gdziekolwiek w tym budynku - rozmyślajcie o tym, co chcecie, żeby On uczynił.
2
Nasz Niebiański Ojcze, Ty jesteś nie zmieniającym się Bogiem i modlimy się, żebyś Ty odpowiedział na nasze modlitwy dzisiaj po południu, kiedy podnosimy nasze ręce. I Ty widzisz, że moje ręce są także podniesione. A moją prośbą - ja to powiem publicznie - jest Panie, żebyś Ty uzdrowił każdego chorego, który jest dzisiaj tutaj, żebyś zbawił każdego zgubionego. Otóż, Ty powiedziałeś: „Jeśli poprosicie Ojca o cokolwiek w Moim Imieniu, Ja to spełnię”. Zatem, Panie, pomóż nam, abyśmy wierzyli razem jako grupa ludzi - wierzących dzieci. Mów przez Twoje Słowo, Panie. Twoje Słowo jest Prawdą. Pobłogosław nasze serca.
Dziękujemy Ci za to nabożeństwo. Dziękujemy Ci za brata Granta i za wszystkich jego pracowników z okolicznych kościołów i za słuchaczy. I jesteśmy Ci bardzo wdzięczni za wszystko, Panie, co Ty uczyniłeś dla nas. Ojcze, być może wielu z nas będących tutaj nie zobaczymy się już tu, aż spotkamy się hen po drugiej stronie. Może to jest ostatnie nabożeństwo, na którym siedzimy razem na tej ziemi. Niechby Duch święty przyszedł i pobłogosławił nas wspólnie, i usługiwał nam w naszych potrzebach. Modlimy się o to w Imieniu Jezusa. Amen.
Możecie usiąść.
3
Mam tutaj bloczek, do którego wypisałem sobie miejsca Pisma świętego i krótkie notatki. Dawniej pamiętałem je sobie w moim umyśle, lecz ja po prostu skończyłem już dwadzieścia pięć lat, wiecie, mianowicie po raz drugi, a więc już sobie tego nie pamiętam tak, jak dawniej, bo moje siły zostały nadszarpnięte w tylu nabożeństwach, itp., a tak wiele trzeba jeszcze wykonać.
Naszym tematem dzisiaj po południu jest: Znak. Nasza scena otwiera się w Egipcie. Jest to wielki obraz, przedstawiony tutaj, i pragnę, abyście to wszyscy zrozumieli i proszę, bądźcie tak pełni czci, jak tylko możecie. Egipt jest widownią, a działo się to właśnie wtedy, kiedy oni mieli wyjść z niego.
4
A zatem, jest to pokazany przedobraz dzisiejszego czasu, ponieważ my tak samo stoimy przed kolejnym wyjściem. Bóg wyprowadził Izraela z Egiptu do obiecanego kraju, co jest przedobrazem Chrystusa, wyprowadzającego Oblubienicę z kościoła, do obiecanego kraju. My jesteśmy w kolejnym wyjściu. Otóż, jeżeli przestudiujecie to miejsce Pisma - my mamy czas poruszyć tylko jego najważniejsze punkty, to jest prawdą. My jesteśmy tym… Jak Bóg wyprowadził naród z narodu, tak Bóg wyprowadzi Oblubienicę z kościoła. Oblubienica zostanie wywołana ze wszystkich kościołów. Ona będzie Wybraną Bożą - zostanie wyprowadzona. I my jesteśmy na samym początku tego wyjścia w tej chwili, ponieważ mamy wszelkie dowody Pisma do tego, że znajdujemy się tam. Otóż, ja wiem, że to było powiedziane tak wiele razy, lecz mój przyjacielu, pewnego razu będzie to powiedziane po raz ostatni. Wtedy czas zaniknie w Wieczności. On przychodzi, by zabrać Oblubienicę z kościoła.
5
Ten znak był tą rzeczą, która odróżniała Izrael od Egiptu - te dwa narody. Oni byli wszyscy ludzkimi istotami stworzonymi przez Boga, wszyscy byli własnoręcznym dziełem Boga, lecz tym, co ich odróżniało, kiedy przechodziła plaga śmierci - tą różnicą między życiem i śmiercią był znak.
I tak będzie przy przyjściu Syna Bożego, kiedy On wyprowadzi Oblubienicę z kościołów; tym odróżnieniem będzie Znak. Nuże, słuchajcie uważnie dzisiejszego popołudnia i zobaczycie, czy to nie jest prawdą. Ten Znak będzie różnicą. Musi być między nimi jakaś różnica.
6
Bóg będzie sądził ten świat pewnego dnia. Gdybym się zapytał katolików, kogo On będzie sądził i na podstawie czego On będzie sądził świat? Oni by odrzekli: „kościoła”. Którego kościoła? „Katolickiego kościoła”. Którego katolickiego kościoła? Istnieje ich kilka. Metodyści powiedzieliby „Na podstawie metodystów”, wtedy baptyści nie mieliby szansy. A jeżeli sądziłby ich na podstawie baptystycznego kościoła, to wszyscy inni nie mieliby szansy. Gdyby zielonoświątkowcy powiedzieli „Na podstawie zielonoświątkowców” to wszyscy pozostali przepadliby. Widzicie, przyniosłoby nam to zamieszanie, zbyt dużo zamieszania, wniosłoby to tyle zamieszania do naszych umysłów, gdybyśmy myśleli w ten sposób.
Lecz Bóg ma Swój sposób tutaj, w jaki On będzie sądził tę ziemię - nie na podstawie katolickiego kościoła, nie według protestanckiego kościoła. Lecz On będzie sądził świat na podstawie Jezusa Chrystusa, a Jezus jest Słowem, więc powraca to znowu do Biblii. Rozumiecie? On będzie sądził świat na podstawie Biblii. A Biblia jest Bożą Księgą sądu i jest to kompletne objawienie Jezusa Chrystusa, do którego nie może być dodane nic innego ani nic nie może być z Niego ujęte. Karą za zrobienie tego jest usunięcie twojego imienia z Księgi Życia. Pozostańmy więc w tej Księdze i módlmy się do Boga, aby nas uczynił częścią Tego.
7
Stwierdzamy więc teraz, czym jest znak. Znak jest oznaką zapłaconej ceny, tym jest znak. Tak samo jak nasze linie kolejowe albo linie autobusowe - my bierzemy nasze pieniądze i idziemy na stację. Widzicie, że kierowcom autobusów nie wolno przyjmować pieniędzy na liniach, gdzie są zaprowadzone bilety. Oni nie mogą przyjąć pieniędzy, jest potrzebny bilet; na przykład w samolotach, czy gdzieś indziej. Człowiek musi iść do kasy, gdzie sprzedają bilety i kupić za swoje pieniądze tyle i tyle biletów - to znaczy konkretny bilet. I ten bilet jest znakiem, że twój przejazd został zapłacony. Ty masz prawo wejść na pokład okrętu, na pokład samolotu, do autobusu, czy cokolwiek to jest, o ile masz ten bilet, by móc pokazać, że twój przejazd został już zapłacony. Zapamiętajcie to sobie. Nie zapomnijcie tego.
8
Wymaganiem Bożym dla Izraela był zabity baranek. Jahwe wymagał zabitego baranka - niewinnej ofiary zastępczej. Rozpatrywaliśmy to w ciągu minionego tygodnia, że kiedy Bóg podejmie pewną decyzję, On jej nigdy nie zmieni. I On przygotował drogę - pierwszą rzeczą, którą On uczynił, kiedy człowiek upadł - On musiał mu zgotować drogę powrotu, jeżeli chciał go w ogóle odkupić. I On podjął decyzję, że zbawi człowieka przez Krew tego Niewinnego. I On zawsze czynił to samo. On tego nigdy nie zmienił. Bóg nie spotka się z czcicielem na żadnym innym miejscu, jak tylko pod Krwią. To jest jedyne Jego miejsce.
My próbujemy skłonić Go do spotkania się w naszej teologii, w naszej denominacji, w naszych programach kształceniowych. Niektórzy budowali wieże, a niektórzy budowali miasta - Babilon i wieża Babel, i wszelkiego rodzaju budowle. Lecz ciągle pozostaje w ważności, że Bóg spotyka się z prawdziwym czcicielem tylko pod Krwią. On tego w ogóle nie zmienia. Wszyscy nie możemy być metodystami, wszyscy nie możemy być zielonoświątkowcami, nie możemy być wszyscy tymi, tamtymi, lub owymi; nie będziemy się zgadzać. Lecz kiedy przyjdę do człowieka, niech to jest katolicki ksiądz, czy ktokolwiek to jest - jeżeli on jest pod tą Krwią, to jesteśmy braćmi, nie ważne, gdzie on należy, jak długo on jest pod Krwią.
9
Otóż, zabity baranek w Izraelu był wymaganiem Jahwe, a krew była znakiem, że to wymaganie zostało wykonane. Bóg wymagał tego do wyzwolenia z Egiptu, aby mogli iść do obiecanego kraju - On wymagał zabitego baranka. A ten baranek musiał mieć… Krew tego zabitego zwierzęcia musiała zostać naniesiona na nadproże drzwi i to było znakiem, że ta rzecz, której wymagał Jahwe, została wykonana. Rozumiecie? Zatem, ten baranek nie był znakiem, lecz ta krew była znakiem. Jego rozporządzenia zostały wykonane. Krew była znakiem, tym znakiem, który zastosował wierzący dokładnie według wymagania Boga. To był znak. W porządku, on okazywał, że wierzący, oddający cześć, był utożsamiony ze swoją ofiarą. Rozumiecie?
10
Oto jest dom i czciciel - jakie było wymaganie? „Zabij baranka. Czternastego dnia po wybraniu tego samca bez skazy - cały Izrael zabije go, a jego krew powinna być naniesiona przy pomocy hizopu na nadproże drzwi”.
A nawiasem mówiąc, ten hizop był po prostu zwykłym chwastem. Hizop znaczy tyle, co „twoja wiara”. Ktoś próbuje mieć wiarę nadprzyrodzoną- i dlatego właśnie nie dostrzegasz swojego uzdrowienia. Wiara jest po prostu zwykłą rzeczą. Ty masz wiarę, więc chodzisz do zboru. Ty masz wiarę do wyjścia z domu. Masz wiarę do uruchomienia twojego samochodu. Masz wiarę do spożycia twojego obiadu. Tak właśnie ma się ta sprawa - po prostu zwykła wiara. Do naniesienia tej krwi posłużono się hizopem, który jest po prostu zwykłym chwastem, rosnącym wszędzie w Palestynie, pokazującym, że wiara w to, iż ta krew ma być nim naniesiona, nie jest jakąś nadprzyrodzoną rzeczą, że musisz mieć wszystkie promocje doktora, aby to uczynić. Jest to po prostu zwyczajna, codzienna wiara, by wierzyć Bogu. Rozumiecie? „Nanieście tę krew” we wierze „przy pomocy hizopu”.
11
Zatem, ten czciciel był potem widziany pod krwią, co wskazywało na to, że on spełnił wymagania Jahwe, i był z nią utożsamiony. Ten znak mówił o tym, że on był utożsamiony z zabitym barankiem, którego wymagał Jahwe. To dzieło zostało wykonane. Jaki to doskonały obraz - Chrystusa i wierzącego dzisiaj. Gdy Znak zostanie pokazany wierzącemu, to On wskazuje na to, że został zaakceptowany i to dzieło zostało wykonane.
Zatem, ta krew była znakiem rozpoznawczym, sama krew. To zwierzę krwawiło, umarło, a jego krew była naniesiona na ścianę. Więc życie zwierzęcia było w tej krwi, bo życie jest we krwi, my to wiemy. Biblia tak mówi i nauka udowadnia to, że życie jest we krwi. Dlatego więc, gdy to zwierzę zostało zabite, życie tego zwierzęcia zakończyło się. Ta krew musiała być tą chemią krwi, i przedstawiała znak. Ponieważ to życie, które było w tej krwi, nie mogło przejść na wierzącego, bo było to życie zwierzęce.
Życie zwierzęce i życie ludzkie odróżnia się absolutnie. Nie ma w nim niczego, absolutnie nie. Gdyby wzięli krew zwierzęcia i wpuścili ją do ciebie, to umarłbyś. Widzicie więc, że to jest inne życie - w krwi zwierzęcia, niż życie w ludzkiej krwi, ponieważ człowiek ma duszę. Zwierzę nie ma duszy.
12
I dlatego ta krew sama - zrozumiejcie to teraz - te czerwone chemikalia - związki chemiczne krwi musiały być naniesione nad drzwi, na znak, że baranek został zabity, ponieważ życie tego baranka nie mogło powrócić na człowieka, czciciela. Był to tylko przedobraz. Lecz dzisiaj…
Dzisiaj nie chodzi o chemiczną Krew Pana Jezusa, naszego Baranka, lecz chodzi o Życie, które było w tej Krwi, którym jest Duch święty. On przychodzi z powrotem i jest Znakiem, że przyjęliśmy i uczyniliśmy dokładnie to, co Bóg polecił nam uczynić. A potem, kiedy mamy Znak, jesteśmy zidentyfikowani z naszą Ofiarą. Doskonale. Ja nie rozumiem, jak mogłoby coś zostać przedstawione jeszcze bardziej jasno. Rozumiecie?
13
To był jedyny sposób, jak każdy mógł rozpoznać, do kogo ten dom należy, ponieważ był pod krwią - ta chemia krwi była naniesiona na drzwiach. Kiedy przechodził anioł śmierci, on musiał patrzeć na tę krew. A zatem, to był znowu przedobraz Ducha świętego.
Widzimy więc, że dosłowna Krew Jezusa nie mogła przyjść na każdego z nas, ponieważ on miał tylko pewną ilość Krwi w Swoim ciele. I ona wyszła z Jego ciała i spadła na ziemię przed dwoma tysiącami lat; ona nie miała być Znakiem. Lecz Życie, to Życie, które było w tej Krwi, jest obecnie Znakiem. Ja wam to udowodnię za chwilę, na podstawie Biblii. Jest to Znak, który musi zstąpić na każdego z nas, by pokazać, że utożsamiliśmy się z naszą Ofiarą i spełniliśmy wymagania Jahwe.
14
Piotr powiedział w Dniu Pięćdziesiątym: „Pokutujcie, każdy z was i dajcie się ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów, a otrzymacie dar Ducha świętego. Albowiem ta obietnica jest dla was i dla waszych dzieci, i dla tych, którzy są jeszcze daleko, ilu ich Pan, nasz Bóg, powoła”. Rozumiecie, nie, że im to tylko pokaże. „Ilu ich Pan powoła”.
Wielu jest takich, którzy sobie myślą, że są powołani. Lecz wszyscy, których Pan powołuje - „Których On przejrzał, tych powołał; wszystkich, których On powołał, tych usprawiedliwił; a wszystkich, których On usprawiedliwił, tych też uwielbił” - ta sprawa jest już załatwiona.
I potem, kiedy weźmiecie człowieka, który nie wierzy, że Duch święty jest na dzień dzisiejszy - widzicie, co oni czynią? Oni zaprzeczają temu, że ten Znak jest właśnie symbolem tego, że człowiek jest złączony ze swoją Ofiarą. Czy rozumiecie, co mam na myśli? Jest to bardzo proste, jeżeli tylko spojrzycie na to w ten sposób, jak Bóg zapisał to tutaj. Ta Krew przenosi nas i jesteśmy… okazuje ten symbol Ducha świętego, który jest Życiem.
15
Otóż, zwierzęce życie nie mogło przejść z powrotem do człowieka, ponieważ one się nie zgadzają - życie zwierzęce nie ma w sobie duszy. Życie ludzkie ma duszę. Zwierzę nie wie, że jest nagie. Ono nie umie rozeznać dobrego od złego. Ono jest tylko… Ono ma ducha, lecz nie ma duszy. Zapamiętajcie sobie teraz: dusza jest naturą ducha, oczywiście.
Zważajcie teraz, kiedy Życie naszej Ofiary, Jezusa Chrystusa - kiedy Jego Krew została przelana - On był Bogiem, przebywającym w jednym Człowieku. On zstąpił na ziemię ze stanu Jahwe, aby utożsamić się z ludzką istotą i przyjął na Siebie postać człowieka, abyśmy się mogli z Nim zidentyfikować. On był Barankiem Bożym. A wewnątrz Niego, gdzie ta Krew…
16
Otóż, ja wiem, że ktoś powie: „On był żydowską krwią”. Słyszycie, że Żydzi tak mówią. On nie był żydowską krwią, nie był ani pogańską krwią. On był Krwią Bożą. On nie miał żydowskiego… On nie był ani Żydem, ani poganinem. On był Bogiem. „Panna pocznie…”
Otóż, ja wiem, że wielu z was słuchaczy, protestantów, myślicie sobie, że to jajo wyszło z Marii. A hemoglobina, która przychodzi - życie przychodzi w komórce krwi. Ponieważ kura może złożyć jajko, lecz jeśli nie była z kogutem, ono się nie wylęgnie, ponieważ nie jest zapłodnione. Życie przychodzi z obiegu krwi, mianowicie z płci męskiej. Lecz w tym przypadku nie było tam płci męskiej, więc „to życie w krwi” - ono musiało przyjść od samego Boga - On stworzył komórkę Krwi w łonie Marii. Sam Bóg, Sam Stworzyciel, stworzył tę komórkę Krwi. Popatrzcie teraz. Oni mówią: „Otóż, to było ciało. Maria dała to jajo”. Absolutnie nie. Ona nie dała tego jaja. Gdyby to było jajo - człowiek nie może wydzielić zarodka bez wzruszenia seksualnego. A jeżeli On - jeżeli ona przeżyła wzruszenie seksualne, to do jakiej roli stawiacie Boga?
On stworzył zarówno jajo i komórkę Krwi. Dokładnie tym On był. „My dotykaliśmy się Boga”, tak mówi Biblia. 1. Tymoteusza 3, 16: „Zaprawdę wielka jest tajemnica pobożności: Bóg zamanifestował się w ciele. Dotykaliśmy się go naszymi rękami”. Tym ciałem był Bóg. Oczywiście, że był. On był zupełnie Bogiem w postaci ludzkiej istoty.
17
Zauważamy tutaj w tym, że kiedy ta komórka Krwi została starta, wyzwoliło to Boga. „Bóg był w Chrystusie, jednając świat ze Sobą”. Nikt inny nie mógłby tego uczynić, nic innego nie można było uczynić; była potrzebna ta święta Krew. Bóg musiał zstąpić na ziemię i stać się człowiekiem, by cierpieć według Swego własnego zakonu. Gdyby Jezus był tylko prorokiem, człowiekiem oddzielonym od Boga, to Bóg byłby niesprawiedliwy.
Gdybym ja powiedział: „Niech brat Grant umrze za pewne grzechy, za które powinien umrzeć Billy, względnie niech poniesie karę lub coś innego” - to byłoby niesprawiedliwe. Gdyby mój własny syn musiał ponieść śmierć jako karę za coś, co ja powiedziałem, to by jeszcze nie było sprawiedliwe. Byłaby tylko jedna sprawiedliwa rzecz, którą mógłbym uczynić, mianowicie zająć jego miejsce, jeżeli go chcę ocalić.
A Bóg stał się ciałem, aby mógł zająć miejsce grzesznika; Bóg zamanifestowany w ciele, nikt mniejszy niż Sam Bóg. Więc tutaj On był zamanifestowany w ciele, aby unicestwić grzechy świata. I On zidentyfikował się w nas, abyśmy mogli być zidentyfikowani w Nim. Czy widzicie, jaki był cel tego?
18
Znajdujemy teraz nasze utożsamienie z naszą Ofiarą - Życie tej Ofiary w nas, którym jest Duch święty. Kiedy ta komórka została starta, wyzwoliło to Boga. Wyzwoliła Boga, aby On poświęcił ludzi Swoją własną Krwią i włożył Boga na nowo do człowieka. Bóg w tobie, Żywot Wieczny!
I każdy znawca języka greckiego wie, że słowo Żywot Wieczny pochodzi ze słowa Z-o-e, Zoe, które oznacza „Boże własne Życie”. To się zgadza. Jedyny sposób, jak możesz mieć Żywot - istnieje tylko jedna forma Wiecznego Życia, a mianowicie Boże własne Życie w tobie. Rozumiesz? Potem masz Żywot Wieczny, ponieważ On jest Jedynym Wiecznym, jaki istnieje. A my jesteśmy atrybutami Jego myśli, zanim w ogóle powstał ten świat czy cokolwiek. Wszystko to są po prostu Jego myśli, a my jesteśmy przejawem Jego myśli.
19
I On musiał zstąpić na ziemię, aby usunąć grzech. Nikt inny nie mógł tego uczynić. Nikt inny nie był godzien to uczynić. Nikt inny prócz Niego nie mógł tego uczynić, a On to uczynił. I potem, kiedy to Życie wyszło z tego ciała, Człowiek, który był Synem Bożym; Jego twórcza moc uczyniła budynek, podobnie jak jakiś budowniczy, uczyniła budynek, do którego wprowadził się On Sam. Bóg to uczynił.
A potem, kiedy to życie zostało zabrane, ta Krew - jej chemia została wylana na ziemię, tak samo, jak krew Abla została wylana na ziemię. Lecz z tej Krwi wyszedł Boży Duch święty, który został posłany ludziom w Dniu Pięćdziesiątym, aby mogli zidentyfikować się z tą Ofiarą, która umarła za nich. Nie ma żadnej innej możliwości, jak moglibyśmy to otrzymać. Pozytywny Znak!
20
Patrz, gdybyś był winien śmierci i wiedziałbyś, że pójdziesz na krzesło elektryczne, to pamiętaj, że odrzucić…
Słuchaj Dallasie! Odrzucić Krew Jezusa Chrystusa - Znak Jego Krwi, jeżeli Go widzisz a odrzucisz Go, to staniesz przed Trybunałem Sądowym z Jego Krwią na swoich rękach. Grzeszniku, członku kościoła, pamiętaj o tym.
Co gdyby Lee Oswald potrafił tych kilka dni, kiedy stał w trwodze przed Najwyższym Sądem, przed którym musiał stanąć; a wiedział, że za zabicie prezydenta nie będzie mu okazana ani krzta miłosierdzia - jak musiał się czuć ten człowiek! Musiała to być okropna rzecz. On wcale nie musiał stanąć przed tym sądem, ponieważ jakiś inny człowiek zastrzelił prezydenta. Lecz pomyśl o tym, że stoisz tam przed rozgniewanym Najwyższym Sądem, mając krew twojego współtowarzysza na swoich rękach, krew prezydenta Stanów Zjednoczonych! Lecz to byłaby łagodna rozprawa dla was ludzi, kiedy staniecie na sądzie Bożym, bo wy podeptaliście Krew Jezusa Chrystusa. Będziecie tam stać w trwodze, skoro o tym wiecie. Oswald nie mógł stracić więcej niż swoje doczesne życie, lecz Bóg odłączy was na wieki ze Swojej Obecności. Będzie to okropna rzecz. Uważajcie.
21
Gdybyś miał stanąć przed trybunałem sądowym, a byłbyś winien, to szukałbyś najlepszego prawnika, jakiego mógłbyś znaleźć. Każdy by to uczynił.
I każdy człowiek, który urodził się na ten świat, nie ważne, z jakiego dobrego domu on pochodzi, on jest winien Krwi Jezusa Chrystusa, dopóki nie przyjmie wybaczenia, płynącego z niej. A jedynym sposobem, jak wiesz, że masz to wybaczenie, jest Znak, który zostanie umieszczony na tobie, i ty masz Znak.
Zwróć uwagę, ty jesteś winien, więc będziesz poszukiwał najlepszego Adwokata, jakiego mógłbyś znaleźć, aby się wstawiał w twojej sprawie. A gdybym ja miał iść na Sąd Boży, nie chcę żadnego księdza, nie chcę żadnego człowieka; chcę mieć najlepszego adwokata, jakiego mogę znaleźć, by się wstawiał w mojej sprawie.
Pozwól, że ci to powiem, mój przyjacielu chrześcijaninie. Nasz Adwokat jest również naszym Sędzią, względnie nasz Sędzia stał się naszym Adwokatem. Ta sprawa jest załatwiona, jeżeli przyjmiemy Jego ułaskawienie. Sam Sędzia zstąpił na ziemię i stał się Adwokatem, więc Adwokat i Sędzia to jedna i ta sama Osoba. Bóg stał się człowiekiem, aby On mógł usprawiedliwić człowieka przez Swoją Własną śmierć, którą On włożył na niego. Alleluja! To oznacza - chwała naszemu Bogu! On zasługuje na wszelką chwałę. Nasz Sędzia i nasz Adwokat jest tą samą Osobą.
22
Duch święty jest Znakiem, że otrzymaliśmy wybaczenie grzechów. Ta sprawa jest załatwiona. Każdy mężczyzna i kobieta, który naprawdę otrzymał chrzest Duchem świętym, został wypróbowany, i jest zidentyfikowany ze swoim Adwokatem, ze swoim Sędzią, ze swoją Ofiarą, a ten Znak, który on posiada, mówi o tym, że jego podróż do Chwały jest zapłacona. Amen. Wszystko jest załatwione. On posiada ten Znak. Chrzest Duchem świętym jest jego własnością i jest świadectwem zmartwychwstania Jezusa. Amen. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] To jest twoja identyfikacja - ty posiadasz Znak!
Otóż, jeżeli nie posiadasz tego Znaku, to nie wejdziesz do Królestwa. Musisz mieć ten Znak. To jest wymagana cena - „Gdy zobaczę krew - ta krew jest znakiem. Gdy zobaczę krew, ominę was”. Więc musisz mieć Znak. Jeżeli go nie masz, to nie wejdziesz do środka. Musisz mieć Znak.
23
Jeżeli znak nie był widoczny, jeżeli znak nie był pokazany wtedy, to nawet przymierze nie było skuteczne. Wy mówicie: „Dobrze, bracie Branham, chwileczkę tylko”. To się dokładnie zgadza.
Ten znak przewyższał przymierze. Bowiem Izrael miał przymierze uwarunkowane obrzezką i każdy Żyd mógł wyjść i pokazać każdemu: „Ja ci mogę udowodnić, że jestem obrzezany, że jestem Żydem i zostałem obrzezany według nakazu Jahwe” to by go jednak nie ocaliło, gdyby nie miał również znaku. On musiał okazać znak. Czy to pojmujecie? [Zebrani mówią: „Amen” - wyd.] Ten znak musiał tam być, tak czy owak. A jeżeli oni byli pod przymierzem, gdyby któryś Żyd powiedział: „Ja nie naniosę żadnej krwi nad moje drzwi. Ja ci mogę udowodnić, że jestem Żydem będącym pod przymierzem”, to anioł śmierci uśmierciłby go. Nie ważne jak wiernym był, jak bardzo był członkiem kościoła, ile dziesięcin składał, jak wiele mówił, że wierzy w Jahwe; Jahwe wymagał tego znaku.
I On wymaga Go również dzisiaj. On musi być zastosowany. Musisz go mieć, „Ponieważ nie ma innej możliwości pod Niebem, ani nie ma żadnego innego Imienia danego ludziom”, bez względu na to, jak są dobrzy i wierni. Ten Znak musi tam być i musi być okazany.
24
„Krew?” - mówicie - „Dobrze, ja zabiłem baranka i krew chwyciłem do słoika. Postawiłem go tutaj do tyłu”. On tego tak nie powiedział. Ona musiała być na nadprożu i na odrzwiach. Ona musiała być okazana.
A twoje życie musi okazywać, że ten Znak jest w tobie. O, wy zielonoświątkowcy, co się z wami dzieje? Ostrzyżone włosy, wymalowane twarze, mężczyźni mówią sprośne żarty i tym podobnie, gdzie jest ta manifestacja, że Krew mojego Pana Jezusa Chrystusa jest Znakiem Ducha świętego? Wy macie tylko formę pobożności, bo nazywacie działanie Boże „czarami” i wszystkim możliwym. Jak okazujecie Znak?
Oni mówią: „Ja jestem zielo-…” Nie dbam o to, czym jesteś. „Jestem baptystą. Jestem prezbi-…” Nie ważne, kim jesteś. Musisz mieć ten Znak. Bóg Go wymaga i nic innego, tylko Znak.
25
Powiesz: „Hm, ja mam promocję doktora”. Nie dbam o to, ile promocji posiadasz. Bóg wymaga tego Znaku, i tylko Tego. On jest znakiem, że twoja podróż została zapłacona. On nie przyjmie twoich listów uwierzytelniających, czy czegoś innego. On musi mieć ten Znak.
Kierowca autobusu mówi: „Chwileczkę tylko, to nie jest bilet do mojego autobusu”.
Steward w samolocie powie: „Hm, wyjdź z samolotu teraz”. Bilet jest znakiem. Wyjdziesz z samolotu i mówisz pilotowi: „Otóż, ja chcę wejść na pokład twojego samolotu. Ile to będzie kosztować?”
„Idź i przynieś swój bilet”.
„O, ja ci zapłacę”.
„Ja tego nie mogę przyjąć. Ty nie wejdziesz do mojego samolotu, dopóki nie zapłacisz za przelot i otrzymasz bilet. Ja chcę twój bilet”.
Powiesz: „Otóż, ja chodziłem do szkoły. Ja czyniłem to i to, ja…”
Nie obchodzi mnie, co czyniłeś, ty musisz mieć Znak, inaczej nie wsiądziesz. Amen i amen. Czy tego nie widzicie? Bóg wymaga tego Znaku. „Kiedy zobaczę krew! Ja ominę was tylko wtedy, gdy zobaczę znak”.
26
Jeżeli znak nie był okazany, to przymierze było nieważne. Żyd mógł twierdzić i udowodnić, że jest obrzezanym Żydem, on mógł zawołać braci na bok i powiedzieć: „Popatrzcie tutaj, ja jestem obrzezany”. To nie miało żadnego znaczenia.
Ty mówisz: „Ja jestem metodystą. Ja jestem baptystą. Ja jestem zielonoświątkowcem. Jestem tym, jestem tamtym”. To nie ma żadnego znaczenia.
Ty musisz mieć Znak. A kiedy przychodzi Znak, On świadczy o Chrystusie. On powiedział, że On będzie świadczył. A Chrystus jest Słowem. I jak możesz zaprzeczać temu, że Biblia jest prawdą, albo część z Niej, a pomimo to twierdzić, że masz Znak, kiedy Znak jest świadectwem Jezusa Chrystusa? Widzicie, zastanawiam się nad tym właśnie.
„O” - mówisz - „ja temu nie wierzę. Ja myślę, że dni cudów…” O, spójrz, ty nie masz Znaku. Znak akcentuje każde Słowo, mówiąc „Amen” na wszystko, ponieważ to jest Sam Bóg. Rozumiecie? W porządku.
27
Jeśli wtedy nie został zastosowany znak, to przymierze było nieważne. Ono było unieważnione. Tak samo jest obecnie! Nie ważne, jak bardzo twierdzisz, jak wiele mówisz: „Ja wierzę każdemu Słowu w tej Biblii, bracie Branham, ja ci potrafię zacytować połowę tej Biblii, albo całą Biblię znam na pamięć. Ja wierzę każdemu Słowu w Niej”. To jest dobre. Szatan wierzy również. Uhm. Jest wymagany Znak!
„Otóż, bracie Branham, ja mam całą ścianę wyłożoną promocjami. Mam promocję bakałarza sztuki, mam promocję doktora, względnie doktora teologii czy łaciny. I ach, ja pisałem książki. Czyniłem to. Czyniłem wszystko. Ja robiłem wszystkie te rzeczy”. Nie dbam o to. To jest w porządku, lecz pomimo to musisz mieć Znak. Ten Znak! Mimo wszystko Znak jest wymagany!
Mówisz: „Ja jestem studentem Biblii. Ja jestem dobrym człowiekiem. Ja jestem tym, czy tamtym”. To może być fajne, to wszystko jest dobre, lecz mimo wszystko musisz mieć Znak!
28
Otóż, śmierć miała uderzyć na Egipcjan w każdej chwili i tak samo obecnie śmierć może uderzyć w każdej chwili w nasz naród.
Anno Jeanno, wydaje mi się, że twój tata powiedział pewnego razu uwagę. Zawsze mi się podobała. On powiedział: „Wiecie, nasz naród jest obciążony tymi samymi grzechami - jeżeli Bóg pozwoli Ameryce czynić bezkarnie to, co ona czyni, to On będzie moralnie zobowiązany wskrzesić Sodomę i Gomorę, i przeprosić je za to, że je spalił”. I to się zgadza.
Przypomnijcie sobie, Izrael zapłacił za każdy grzech, który popełnił, a tak samo będzie z nami. Jak bardzo rozbrykaliśmy się! Przypaszcie swoją zbroję! Powróć do Boga, kościele! Nie mówię tego dlatego tylko, aby się odróżniać. Mówię wam to jako ostrzeżenie. Wierzcie temu!
29
śmierć miała uderzyć lada chwila. Bóg okazał im Swoją łaskę i Swoje miłosierdzie w okazywaniu mocy, w cudach i znamionach. Tak samo czyni On dzisiaj przed zabraniem stąd Kościoła, pomimo tego ludzie nie chcą pokutować ani wierzyć temu Poselstwu.
Widzicie, przyszło poselstwo tuż przed zabraniem kościoła. Zawsze musi być posłane. Tak samo jest obecnie. Każde duchowe wydarzenie jest znakiem od Boga. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] Tak samo jest z Poselstwem - pojawia się znak, a potem za tym znakiem przychodzi Poselstwo. Bóg powiedział Mojżeszowi: „Jeżeli oni nie uwierzą głosowi pierwszego znaku, to może uwierzą głosowi drugiego znaku”.
30
Zatem, jeżeli widzicie, że dzieją się znaki, a nie ma za nimi poselstwa, tylko ta sama stara szkoła teologii i ciągle dalej, wtedy to nie jest od Boga. Lecz tam, gdzie jest pokazany znak, przychodzi za nim Poselstwo. Popatrzcie teraz. Jezus wystąpił na widownię…
Czy was ogłuszam? Kto pilnuje tego mikrofonu tutaj? Wydaje mi się, że echo odbija się z powrotem. Może jest ustawiony trochę za głośno. Proszę, żebyście się tym zajęli.
31
Kiedy Jezus wystąpił na widownię, On nie mówił wiele do ludzi, a wszyscy chcieli Go mieć w ich kościele. „O, ten młody Prorok, cieszymy się tak bardzo, że Go mamy”. On uzdrawiał chorych. „O, chwała Bogu. Bóg wzbudził między nami wielkiego Męża”. To było fajne. Więc pewnego dnia doszło do tego, że… To był Jego znak.
Izajasz 35 mówi, że to będzie znakiem: „Chromy podskoczy jako jeleń, ślepy będzie widział”, i tak dalej. To było znakiem.
On okazał Swój znak jako Mesjasz i tak dalej. A oni co? Wielu z nich mówiło: „Tak, ja mógłbym pójść za tym”. Dobrze więc, jeżeli to był znak, to temu znakowi musiał towarzyszyć głos. Jaki był ten głos towarzyszący mu? Kiedy On zaczął nauczać Swojej nauki i nazwał ich bandą wężów w trawie, od tego czasu On nie był już popularny, rozumiecie - kiedy rozległ się głos tego znaku. Najpierw pojawił się znak.
32
Mojżesz udał się do Egiptu ze znakiem. I on rzucił tam na ziemię swoją laskę, która zamieniła się w węża. To był znak. Lecz po chwili rozległ się głos tego znaku. To było coś innego. Widzicie, oni tego nie chcą. Lecz głos musi towarzyszyć temu znakowi. I w żadnym innym czasie nie mógł on przyjść, jedynie w tym czasie, ponieważ to był czas wypełnienia się Pisma świętego. Słuchajcie, co On powiedział mu z płonącego krzaka: „Widziałem Mój lud i słyszałem jego wzdychania, widziałem ich cierpienia zadawane im przez nadzorców w Egipcie, i przypomniałem sobie Moją obietnicę, którą dałem Abrahamowi”. Czterysta lat upłynęło od czasu, gdy On powiedział Abrahamowi, że oni będą w Egipcie. Widzicie, nie mógł to być żaden inny czas. Mojżesz musiał przyjść właśnie w tym czasie.
33
Boży wielki zegar tyka doskonale. On nie przyśpieszy, ani nie opóźni się ani o minutę. Wydarzy się to dokładnie w wyznaczonym czasie. Widzicie więc, że wszystko przebiega zupełnie punktualnie, nie mogło to przyjść w żadnym innym czasie.
Tak samo te rzeczy nie mogły przyjść w innych czasach. Nie mogło to przyjść w dniach Luthra. Nie mogło to przyjść w dniach Wesley'a. Nie mogło to przyjść w czasach baptystów czy metodystów. Musiało to przyjść obecnie. Izrael musi być państwem. Kościoły muszą być w takim stanie, w jakim są obecnie. Musiało przyjść trzecie poselstwo, trzeci wiek kościoła. Musiał nastać okres Laodycji. Nie mogło do tego dojść, aż wystąpili zielonoświątkowcy i zaprzepaścili wszystko, co mieli, i wyszli i zorganizowali się, i uczynili to, co oni uczynili. Potem musiało to przyjść - potem przychodzi Pan, kiedy oni wypchnęli Go z kościoła. On jest Słowem.
34
Oni obawiają się rzucić wyzwanie temu Słowu gdziekolwiek. Oni zachowują się okropnie cicho, jeżeli chodzi o Nie, pomimo to sprzeczają się z powodu Niego.
Było to niedawno tutaj w Chicago, gdy Pan dał mi widzenie. Miałem wtedy na nabożeństwie trzystu kaznodziejów. Powiedziałem: „Otóż, ja wiem, co wy… Z powodu nasienia węża, i tak dalej”. Powiedziałem: „Niech ktoś z was weźmie swoją Biblię, przyjdzie tu i stanie obok mnie, i obali to, co ja mówię”. Była to najcichsza grupa, jaką słyszałem kiedykolwiek. I powiedziałem: „Więc nie czepiajcie się mnie”. Widzicie, to przekracza ich pojmowanie, którego nauczono ich w szkole.
Jednak oni mówią: „Brat Branham jest prorokiem, kiedy jest pod namaszczeniem, lecz kiedy to namaszczenie opuści go, to ja nie wiem”. Co to za… Czy to nie jest znak, że to mówi poplątany teolog? To właśnie…
Słowo prorok oznacza „Boży mąż, który objawia Słowo”. Słowo Pańskie przychodzi tylko do proroków. Tak właśnie został zidentyfikowany Jezus. A oni powiedzieli po jego zmartwychwstaniu: „My wiemy, że On był prorokiem Bożym, widzicie, bo żaden człowiek nie mógłby czynić tych rzeczy, gdyby Bóg nie był z nim”. Oni nie przyjęli jednak Jego poselstwa. Nie przyjęli Jana, chociaż on był prorokiem. Nie przyjęli Eliasza ani żadnego z pozostałych proroków, a oni mieli Boskie objawienie.
35
To słowo - angielskie Słowo „prorok” - angielskie słowa mogą mieć różne znaczenie - ono znaczy tyle co „kaznodzieja”. Lecz kiedy mówimy prorok ze Starego Testamentu, to znaczy tyle, co widzący. A jego listami uwierzytelniającymi było, że to, co on powiedział, urzeczywistniło się. I to był znak, że on był prorokiem, a również znak, że miał Boskie objawienie napisanego Słowa. A potem Bóg potwierdził to, co on mówił, udowodnił to.
Jak? Otóż, musi się to wypełnić w ten sposób, to wszystko. Nie można tego ominąć w jakiś sposób. Bóg powiedział, że to będzie w ten sposób, i tu to macie. Lecz dzisiaj jest tak, rozumiecie, że musi być zastosowany Znak, który identyfikuje to Słowo i czyni Je dokładną prawdą. Zatem jak On obiecał - podobnie jak on przygotował wszystko dla Jego ludu, który szedł do obiecanego kraju, tak samo jest obecnie, kiedy On urzeczywistni wyjście w naszym czasie; tamto było przedobrazem.
36
Otóż, postaram się zakończyć to Poselstwo za około piętnaście czy dwadzieścia minut. Słuchajcie teraz uważnie, pragnę, abyście to zrozumieli, ponieważ was już może nigdy nie zobaczę, rozumiecie.
Zważajcie, obserwujcie teraz, jak On przygotował Swój lud.
Ilu z was wie, że On nie zmienia Swoich sposobów postępowania? On ich nigdy nie zmienia. [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.] Przekonajcie się w Biblii, a zobaczycie, że On tego nigdy nie zmienił. Absolutnie nie.
Jak On przygotował ludzi? Najpierw posłał On proroka ze znakiem - był to Mojżesz. Czy się to zgadza? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] A ten znak miał poselstwo, aby się przygotowali, bo mieli wyjść do obiecanego kraju. Następnie On miał identyfikację tego proroka - była to światłość, która unosiła się nad nim. Słup Ognia towarzyszył temu prorokowi, my to wiemy; szedł przez pustynię razem z Mojżeszem. My zdajemy sobie z tego sprawę. A potem On dał im znak jako gwarancję, że nie muszą się obawiać, być wyprowadzeni z równowagi i nerwowi; bowiem On powiedział: „Kiedy Ja zobaczę ten znak, ominę was”.
37
Obserwujcie, jak On postąpił obecnie. On przygotował najpierw znak, posłańca, zidentyfikowane poselstwo, identyfikację posłańca, i znak jako gwarancję, że ta podróż została zapłacona. Oni podążają do obiecanego kraju.
Tak samo uczynił On i dzisiaj! Co On uczynił? On posłał nam Ducha świętego. Duch święty jest Posłańcem i identyfikacją według Pisma świętego, identyfikując Samego Siebie między nami, że jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. A Znak jest gwarancją. Więc dlaczego mielibyśmy się obawiać? Nasza podróż jest już zapłacona i jesteśmy zidentyfikowani z naszą Ofiarą. On nie może nas odrzucić. On to obiecał. Jesteśmy zidentyfikowani.
38
Jak już powiedziałem, Izrael wychodzący z Egiptu jest przedobrazem Oblubienicy wychodzącej z kościoła. Kiedy Mojżesz rozpoczął swoją usługę, cały Izrael zgromadził się w Gosen, i tam modlili się i uwielbiali Boga; tam właśnie przyszli ze wszystkich stron Egiptu. Tak samo uczyni Oblubienica - ona wyjdzie ze wszystkich unitarian, duotarian, trynitarian, i wszystkich innych ruchów. Ona wyjdzie. Ona musi wyjść. Czytamy tutaj w liście do Hebrajczyków - najpierw musimy pomyśleć o tym, że ona wyjdzie z wszystkich części świata - „wyjść z wszelkiej niewiary”. Duch święty obiecał, że będzie nawoływał w dniach ostatecznych: „Wyjdźcie spośród niewierzących”. Zważajcie.
39
Znajdujemy w liście do Hebrajczyków 10, 26 - mam to tutaj zanotowane, jest tam napisane: „Jeśli grzeszymy świadomie po poznaniu Prawdy, to nie ma już więcej ofiary za grzech” - rozumiecie, jeżeli człowiek świadomie nie wierzy.
Otóż, jeżeli zwrócicie uwagę, może to powiem tutaj, jeżeli dacie mi chwilę czasu, abym mógł podać tą ilustrację. Odczuwam w Duchu świętym, że tego nie pojęliście właściwie. Rozumiecie? Zauważcie.
40
Tu w liście do Hebrajczyków oni byli w swej pielgrzymce. Bóg polecił Mojżeszowi, aby wybrał ręką Bożą dwunastu mężów, aby weszli do tego kraju i przeszpiegowali go; i oni wrócili i przynieśli znak z tego kraju. A gdy tam weszli, dziesięciu z nich było przestraszonych na śmierć. „Ależ ci Amalekici w górach - my wyglądamy obok nich jak koniki polne”. Jozue i Kaleb powrócili i przynieśli dowód: „My potrafimy go zdobyć!”
Widzicie, to byli wierzący do pewnej granicy. Oni przeszli przez te różne stadia - przez kościół, przyłączenie się do kościoła, przez różne chrzty i formułki. Lecz jeśli chodzi o przejście na drugą stronę, by otrzymać Znak - dowód tego, że ten Kraj istnieje, to Życie… Jezus Chrystus nie jest umarły. Jest to inna dymensja. On przebywa w niej. On jest z nami, On jest teraz w nas. Lecz gdy rozchodzi się o to, mówią: „E-e” i nie mogą temu uwierzyć. Było tego dla nich za wiele. I oni powrócili, i wszyscy pomarli na pustyni; nikt z nich nie przeszedł na drugą stronę. I widzicie, jeżeli my nie wierzymy - my metodyści, baptyści, prezbiterianie!
41
Mam nadzieję, że mój stary nauczyciel siedzi tutaj dzisiaj - doktor Roy E. Davis; wielu z was zna go, bezpośrednio tutaj w Fort Worth. On prawdopodobnie siedzi tutaj. Przypominam sobie, że dyskutowaliśmy o tych sprawach wiele, wiele lat temu. On ochrzcił mnie, gdy uwierzyłem - w kościele misyjnych baptystów.
I popatrzcie tutaj. Jeżeli przyjdziemy na granice tego Kraju, powiecie: „Otóż, chwała Bogu, ja mówiłem językami, alleluja”. Nie o to chodzi. Jeżeli mówisz, że nie wierzysz czemuś z tego Słowa, to coś jest nie tak z twoim przeżyciem. Rozumiesz?
Przychodzisz wprost do tego Kraju i widzisz, że on istnieje. Widzisz, że Jezus wstał z martwych. On jest wśród nas. Słyszysz to Słowo, które towarzyszy temu Poselstwu, a pomimo to nie wierzysz Mu. Czy wiesz, co się dzieje? Potem oni umarli wprost na pustyni. „Jeżeli grzeszymy świadomie, potem gdy otrzymaliśmy poznanie Prawdy, to nie pozostaje już więcej ofiara za grzech”. To właśnie mówi nam list do Hebrajczyków.
42
I zważajcie teraz, kiedy widzimy te wielkie znaki czasu końca na ziemi, które On obiecał, o ileż więcej ostrzega nas to, że ten czas jest bardzo blisko. Przestańcie nie wierzyć. Zejdźcie się razem. Powinniśmy miłować jedni drugich i wierzyć, i odseparować się od tego świata.
Zwróćcie uwagę, oni nie mieli tylko zejść się razem i rozmawiać o poselstwie. Oni musieli wejść w nie, wejść pod krew. Nie przyjść i mówić: „Wiecie, Mojżesz powiedział nam. Posłaniec powiedział, on powiedział nam, że powinniśmy mieć krew. Co o tym myślicie, chłopcy?” To by nie było właściwe. „Zabijcie baranka i nanieście tę krew nad drzwi!”
My możemy przyjść i usiąść i zgadzać się ze Słowem, i robić wszystko inne, lecz jeśli nie mamy tego Znaku, do czego będzie nam to przydatne? Do niczego. Wejdźcie pod Krew! On nie ponosił odpowiedzialności za nikogo, kto nie był pod tą krwią. I On nie jest odpowiedzialny dzisiaj za nikogo, kto nie jest pod Znakiem.
43
Cała rodzina była bezpieczna tylko wtedy, kiedy byli pod znakiem i ten znak był widoczny. Cała rodzina! Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] Dzisiaj powinniśmy o tym pamiętać, ludzie. Nasze dzieci!
I te absurdalne rzeczy, pociągające nastolatków i rock and roll, i inne rzeczy, z którymi się borykamy, i wszyscy ci Batlesi i inni; a czy wiecie, że to wszystko jest reprezentowane tutaj w tej Księdze, w Biblii? Jest o tym mowa w Objawieniu. Oczywiście, że jest. O tym, jak ludzie - że oni nie są… Oni są martwi. Oni nie mogą powstać. Oni nie byli Wieczni. Oni nie byli nawet w Myślach Bożych, więc oni poginą. Oni zostaną usunięci na zawsze, zostaną zupełnie unicestwieni. Będą ponosić karę przez eony czasu za to, co oni uczynili, lecz wszystko, co miało początek, ma i koniec.
Tylko to, co nie miało początku, nie ma końca. Istnieje tylko jedna forma Żywota Wiecznego. Jedna forma Żywota Wiecznego, my walczymy o to. Zważajcie.
44
Jozue - 2. rozdział z księgi Jozuego - wierząca pogańska nierządnica usłyszała to, jej rodzina również, i wprowadziła ich pod szkarłatny sznur, który był znakiem posłańców Jozuego. Boży wytracający anioł honorował ten znak i tylko ten znak w tym mieście. Bóg miał pewne wymagania i podawał je przez Swoich sług, bowiem Bóg wymagał tego Znaku i to było jedyne wymaganie. Nie dbam o to, czy to był burmistrz tego miasta, czy to był najświętszy człowiek w tym mieście, czy chodzili do największego kościoła w tym mieście, wszystko inne w tym mieście upadło, tylko ten dom nie. Bóg honorował jedynie ten znak.
45
Zauważcie, Jerycho usłyszało, że Bóg czynił wielkie rzeczy, lecz oni nie zważali na to ostrzeżenie.
Tak samo dzisiaj ludzie słyszą, co Bóg czynił w ciągu ostatnich kilku lat, lecz oni nie zważają na to. Ta wielka moc łaski i cudów, jak On obiecał „jak było w dniach Sodomy, tak będzie…” Jakże, On obiecał, że tak będzie się dziać! Obserwujcie, co działo się w Sodomie. Przypomnijcie sobie, tam w Sodomie był znak. Lecz posłaniec z Malachiasza 4. ma „przywrócić serca ludzi z powrotem do ojców, do ojców Pięćdziesiątnicy, z powrotem do Biblii”. Nie może być więcej Biblii, czy czegoś innego. To jest całkowite objawienie Boga.
I ktoś mówi: „Otóż, ja wierzę tej części, ale nie wiem, co z Tym”.
Prawdziwy posłaniec Boży prowadzi cię z powrotem do całej Biblii! Rozumiecie? Zauważcie, to właśnie czyni Duch święty - prowadzi cię z powrotem do każdego Słowa Bożego.
46
Jego łaska była okazana, potem przyszedł Jego sąd. Oni musieli wierzyć, że byli bezpieczni w ich wielkich denominacyjnych budynkach, które mieli tam w Jerychu, stwierdzili jednak, że to nie funkcjonuje.
Musiało tam być kilku… może przedostali się tam w jakiś sposób - było to dwoje młodzieńców, którzy się tam przedostali i powiedzieli jej, aby zebrała wszystkich predestynowanych razem. I ona ich zwołała i użyła swój dom jako kościół i przyjęła tych posłańców; a potem zwołała pod znak wszystkich, którzy wierzyli w jej mieście.
47
Jedna kobieta w całej tej wielkiej ekonomii! Jedna młoda kobieta złej sławy, prawdopodobnie ekskomunikowana z każdego kościoła w mieście, lecz ona uwierzyła temu posłańcowi. I ten posłaniec zostawił jej znak, znamię, i Bóg honorował ten znak. Tak samo jest dzisiaj. Przypomnijcie sobie tylko, kiedy przyszedł wykonawca Bożego sądu, to ten wielki system upadł, lecz znak zachował jej dom w bezpieczeństwie. Nie dlatego, że ona była dobrą kobietą; lecz dlatego, że miała wiarę i zastosowała ten znak.
Co, gdyby ona powiedziała: „Tak, to byli fajni mężczyźni, na pewno ucieszyłam się z poselstwa, które oni przynieśli. Lecz szczerze mówiąc, brzmi to trochę głupio, abym spuściła ten sznur, by zwisał z mojego okna na zewnątrz. Ja go po prostu spuszczę do wnętrza domu”. To by zawiodło. To by nie dopisało. Bóg honorował tylko ten znak, tak samo jak znak życia w Egipcie.
48
Jozue był przedobrazem Jezusa, ponieważ Jozue oznacza „Jahwe-zbawiciel”. On był przedobrazem Jezusa, był wiernym temu znakowi, który głosił jego posłaniec. Jozue pozostał wiernym temu znakowi. Wszyscy w Egipcie będący pod znakiem, zostali zachowani. Wszyscy w Jerychu, będący pod znakiem, zostali zachowani.
Krew Baranka jest przedobrazem dzisiejszego Znaku, bowiem Duch święty jest Znakiem dzisiaj. Wszyscy, którzy są pod Znakiem, są bezpieczni. Wszyscy, którzy nie są pod Znakiem, nie są bezpieczni. W liście do Hebrajczyków 13, 10 i 20, On jest nazwany „przymierzem wiecznym”. Stare przymierze było jedną rzeczą, a to jest Nowe - to jest „przymierze wieczne”.
49
Bóg, Boże obietnice wykupione Krwią, czynią nas wolnymi od grzechu hańby, i odróżniamy się od pozostałego świata. Wy nie musicie ubierać się inaczej, bo każdy może ubierać się inaczej. Musicie być innymi wewnątrz. Życie jest wewnątrz; nie chodzi tu o noszenie ubiorów. „Królestwo Boże to nie pokarm i napój albo noszenie ubiorów; lecz jest to wytrwałość, dobrotliwość, łagodność, cierpliwość w Duchu świętym”.
Otóż, te obietnice uwalniają od grzechu. To wskazuje na to, że Bóg nie zaliczył ci twojego grzechu. Dawid powiedział: „Błogosławiony człowiek, któremu Bóg nie poczyta grzechu”. I Bóg nigdy nie zaliczy grzechu poza tym Znakiem, ponieważ Znak jest potwierdzeniem, że Bóg już przyjął zapłatę. I ty masz ten znak jako potwierdzenie - twoja wiara kupiła to. I ty masz cenę twojego odkupienia w twoim ciele, byś Go mógł uwielbiać i manifestować Jego obietnice i moc.
50
Nowy Testament oznacza „nowe przymierze”. Krew oznacza „Życie”. Nowy Testament jest testamentem Ducha świętego; Duch święty składa świadectwo o tym, że Jezus Chrystus wstał z martwych, co wskazuje na to, że Jezus spełnił wszelkie wymagania dla nas i żyje dzisiaj. Znak udowadnia, że On żyje, aby się mógł zidentyfikować z nami, według Jego obietnicy. Otóż, jak może człowiek czytać Biblię i widzieć, że On to obiecał, i zobaczyć, że Chrystus powraca w tych ostatecznych dniach w postaci Ducha świętego i manifestuje Samego Siebie, że jest żywy? To jest ten Znak. To jest znak mówiący, że cena została zapłacona.
Nie polegajcie nigdy na jakiejś sensacji. „Ja odczuwam, że dreszcze przechodzą mi po plecach. I ja odczułem coś, widziałem trochę krwi na moich rękach albo trochę oleju. Względnie ja zdobyłem moją promocję Bakałarza. Względnie ja tańczyłem w Duchu. Ja krzyczałem. Ja mówiłem językami”. Te rzeczy mogą być w porządku. Nie mam nic przeciwko nim, lecz nie o tym ja mówię.
Ja mówię o identyfikacji Znaku, o Jezusie Chrystusie, który wstał z martwych i przebywa w nas. Obecnie identyfikuje Samego Siebie, by na nowo potwierdzić Swoje obiecane Słowo w dzisiejszym czasie. Amen. Potem ty i Chrystus jesteście jedno. Bóg i Chrystus są jedno. „W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie; Ja w was a wy we Mnie”. Jest to Bóg zamanifestowany w ludzkim ciele, okazując, że On Sam żyje po dwóch tysiącach lat. To jest Znak.
Jeżeli nie jesteście w Nim, to wchodźcie naprawdę szybko, przyjaciele. Bo może być za późno i to na wieki. Nie wiemy, kiedy.
51
On manifestuje Swoją Obecność, Nowy Testament, Krew. I On żyje obecnie, dokonując potwierdzenia obietnic. A dlatego, że On je potwierdza, mamy prawo do wszystkiego, co On odkupił dla nas. Mężczyzna, który został ochrzczony Duchem świętym albo kobieta, która została ochrzczona Duchem świętym, mają prawo do wszystkiego, co Jezus dla nas odkupił; to jest ten znak, który mamy. Taka jest moc odkupienia.
Powiedzmy, że na przykład powiecie: „Dobrze, bracie Branham, co masz na myśli?”
52
Wyjaśnię to teraz i pragnę, żebyście to zrozumieli, wy chorzy ludzie. Popatrzcie, gdybym ja głodował na śmierć, a wiem, że bochenek chleba kosztuje powiedzmy ćwierć dolara, i oto przychodzi brat i mówi: „Oto jest ćwierć dolara, bracie Branham. Ty głodujesz, weź sobie te ćwierć dolara”. Widzicie teraz, że ja mogę się już cieszyć, mając tego ćwierć dolara w mojej ręce, jakbym miał ten chleb już w mojej ręce, ponieważ mam sumę do zapłacenia go. Mam znak, który umożliwia kupno chleba. A niedaleko stąd jest chleb i trzeba zrobić jedną rzecz - ja trzymam ten znak - ćwierć dolara, który kupi ten chleb, i mogę się tak cieszyć, mając ten znak, jakbym już miał ten chleb.
Zatem, jeżeli masz chrzest Duchem świętym, to jest Znak, że masz każdą odkupioną rzecz, za którą Jezus umarł. Ona należy do ciebie, jest w twojej ręce. A ty się obawiasz zażądać jej?
Gdybym włożył tego ćwierć dolara do mojej kieszeni i powiedział: „Hm, ja nie wiem, czy mogę kupić ten chleb, czy nie”. Ja będę głodował na śmierć. Lecz pamiętajcie, sprzedawca mówi: „Ja wymagam tylko jednego, panie Branham. Dwadzieścia pięć centów, a możesz mieć ten bochenek chleba”. Ja go otrzymałem! Amen. Na tym sprawa załatwiona.
To jest powodem, dlaczego nie widzimy tak wielu rzeczy dzisiaj - ten Znak nie jest okazany - ten prawdziwy Znak. O, mamy wszelkiego rodzaju fałszywe znaki, lecz ja mówię o prawdziwym Znaku.
53
Popatrzcie, kiedy uświadamiamy sobie i prezentujemy Znak, to Życie, które jest potrzebne dla tego Znaku - ta Krew mówi za nas. Pamiętajcie, Krew przymierza była uznana razem ze Znakiem, a Słowo zapewnia nas o obietnicy. Znak jest znakiem, że zostało dokonane odkupienie dla nas.
Więc jeśli nie jesteś zaliczony do tego, to oczywiście nie otrzymasz niczego; ty tylko przechodzisz w kolejce modlitwy, podchodzisz do ołtarza, spoglądasz do góry i znowu odchodzisz.
Lecz bracie, z chwilą, gdy ten Znak zostanie umieszczony do twojego serca i wiesz, że to jest zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa w tobie, to coś się dzieje. Wtedy nic nie może cię zawrócić. Ty wiesz, gdzie należysz. Całkowite posłuszeństwo wobec całego Słowa Bożego upoważnia cię do Znaku; nic innego. „Błogosławiony, który wypełnia wszystkie Jego przykazania, on ma prawo do Drzewa Życia”.
Potem, kiedy się modlimy, musimy mieć Znak, by go przedkładać razem z naszymi modlitwami. Nuże, nie przegapcie tego. Gdy się modlisz, musisz mieć ten Znak, abyś Go mógł okazać podczas twojej modlitwy; jeżeli Go nie masz, to módl się tak długo, aż ten Znak przyjdzie, inaczej nie masz obietnicy, że to otrzymasz. Rozumiesz, musisz mieć ten Znak najpierw; to jest cena kupna - twoja wiara, by temu wierzyć.
54
Zatem, jest to znak całkowitego posłuszeństwa. Strach przeminął. Paweł mówi nam, że „Krew mówi o lepszych rzeczach”.
Ty powiesz: „Czy Krew mówi?” Tak, Krew mówi.
W 1. Mojżeszowej 4, 10 stwierdzamy, że Bóg powiedział, iż krew Abla mówiła z tej ziemi„. W liście do Hebrajczyków 12 r. stwierdzamy, że Krew przymierza Chrystusa mówi o lepszych rzeczach, niż krew Abla”. Widzicie? Stwierdzamy więc, że Krew naprawdę mówi, Ona mówi w twoim imieniu. To Życie, które jest w tobie, mówi o przelanej Krwi. Amen. O, bracie! Życzyłbym sobie, żeby to wszyscy mogli zrozumieć. Rozumiecie? Jeżeli zrozumiewasz, co to jest - jest to Życie, które jest w tobie. Widzisz, ta Krew identyfikuje cię z Tym. Jest to Znak. On mówi o tym, że Krew została przelana za ciebie; ty ją przyjąłeś i Życie weszło do ciebie. Ty masz ten Znak, jest to Duch święty.
55
Zatem, kiedy się modlimy, musimy mieć Znak, by go przedkładać razem z naszymi modlitwami, jak powiedziałem, i teraz wierzymy dla nas samych i stosujemy ten Znak dla całej rodziny, tak jak w Egipcie, w Jerycho, albo też w Dz. Ap. 16, 31. Stwierdzamy, że Paweł powiedział rzymskiemu setnikowi: „Wierz, a będziesz zbawiony ty i cały twój dom”. Zastosuj to dla swojej rodziny. Jeżeli masz nie zbawione dziecko, połóż ten Znak bezpośrednio na nim i powiedz: „Panie Boże, ja go żądam”. Trzymaj się tego mocno. Jeżeli masz matkę albo kogoś ukochanego, którzy są zgubieni, połóż ten Znak na nich i powiedz: „Panie Boże, ja ich żądam”.
Wyjdź z wszystkich świeckich marności, wyrzuć je z twego domu, przygotuj się na Niego. Spal swoje szorty. Wyrzuć swoje stoliki do grania w karty. Wyzbądź się swoich papierosów. Wyrzuć swoją niewiarę i twoje dokumenty kościelne do kubła na śmieci, tam jest ich miejsce. Amen. Potem się przygotowujesz. Co masz potem uczynić? Potem zastosuj ten Znak w modlitwie, z prawdziwym dowodem, z rzeczywistą wiarą. Zastosuj Go, zastosuj Go z ufnością. Kiedy stosujesz Znak, wiesz, że jesteś oczyszczony. „Jeżeli nasze serca nie potępiają nas, wtedy mamy to, o co prosimy”.
Jeżeli wy, ludzie, popełniacie zło, jak potem chcecie prosić Boga, aby uczynił coś dla was, kiedy wiecie, że postępujecie grzesznie? To jest powodem, dlaczego po prostu chwiejemy się do przodu i do tyłu. Ja tego nie mówię, by ranić. Mówię to dlatego, by naprawić, by uporządkować te sprawy. Jak chcecie w ogóle budować coś na zgliszczach Sodomy i Gomory? Wróćcie z powrotem!
56
Stowarzyszenia i kaznodzieje pozwalają ludziom czynić cokolwiek, i uchodzi im to bezkarnie, i po prostu zapisują ich nazwisko do księgi i nazywają ich różnymi nazwami denominacji, choć to jest hańbą. I doszło do tego, że wiara jest czymś, co nie jest nawet - oni bardzo rzadko wiedzą, co to jest wiara. Oni mają nadzieję, lecz nie wiarę.
Musisz wrócić z powrotem do stanu, gdzie wszystko jest oczyszczone i uporządkowane. Potem weź twój Znak, o którym wiesz, że to jest Jezus Chrystus w tobie, i zastosuj Go. Jeżeli coś nie urzeczywistni się, to coś jest nie tak; zawróć więc i rozpraw się z tą złą rzeczą. On to obiecał. On właśnie dał obietnicę odnośnie tego. Zastosuj Go. Czytaj Efezjan 2, 12, jeżeli zechcesz, i znajdziesz to tam.
57
Zauważcie, również w liście do Hebrajczyków 9, 11. Paweł powiedział: „Służąc żywemu Bogu żywymi wyroczniami”. Nie mówię, że bym po prostu podszedł tam, jak czynili dawniej Żydzi - on wziął swoją ofiarę i przyszedł po drodze z dużym tłustym bykiem i włożył swoje ręce na niego, zidentyfikował się z nim i przelał jego krew, i wracał usprawiedliwiony. Jahwe tego wymagał. On to uczynił. Potem następna generacja - może oni stali się trochę chłodniejsi, a kolejna stała się jeszcze chłodniejsza. Zanim się spostrzegli, stało się to tradycją w rodzinie.
Oto, czym stały się dla nas Zielone święta - tradycją w rodzinie. Schodzimy się i mówimy: „Czy ten pokaz w telewizji dzisiaj w nocy nie był piękny? Ciekawe, co inni robili tam w zborze? Pan Jezus uzdrawia…” O, łaski! Rozumiecie? Jest to tradycja rodzinna. „Wiesz, ja mówiłem językami niedawno. Ja należę do tego czy tamtego, wiesz. Uhm”. O, to jest tradycja rodzinna!
58
Czy wiecie, co Bóg powiedział? Bóg powiedział: „Wasze tłuste cielęta i barany są smrodem w moim nosie. To się zgadza, wasze ofiary stały się smrodem”.
A tak samo wasze ofiary zielonoświątkowe i wszystkie wasze denominacyjne figle i awanturowanie, i postępowanie naszych kobiet i mężczyzn, którzy mają formę pobożności, podniecają się muzyką i ktoś tam skacze do góry i w dół na chwilę; i nagle się wszystko kończy, jakby ktoś wylał na nich wiadro zimnej wody - jeżeli na przykład wyjdzie Słowo Boże i powie coś. Co się to dzieje? Wasze ofiary zaczynają śmierdzieć przed Jahwe.
I było to w tym czasie, gdy Izajasz wystąpił na widownię i powiedział im: „Ja dam wam wiecznie trwający znak: Panna pocznie”. Widzicie, tutaj to macie. Nie martwe formuły i wyznania wiary, nie, lecz żyjące wyrocznie, żyjący Bóg, który wstał z martwych i żyje między nami.
59
Niektórzy z nich - takie kościoły, które wierzą w te sprawy, one zaprzeczają, że istnieje coś takiego jak Znak. Otóż, pewien człowiek próbował mnie przekonać: „Tylko dwunastu apostołów otrzymało Ducha świętego. Na tym się skończyło. Tak”. Och!
Lecz my, którzy wierzymy Słowu, wiemy coś innego: wiemy, że to jest żyjąca Obecność. Dzięki czemu wiemy, że to jest żyjąca Obecność Chrystusa - Duch święty, który jest wśród nas? Ponieważ czyni te same sprawy, które On czynił. To jest dowód tego. Winną latorośl rozpoznaje się według owoców, które ona rodzi. A zatem, jeżeli ta pierwsza winorośl wyrosła i pisali o niej Dzieje Apostolskie, a apostołowie czynili te same sprawy, które czynił Jezus, to kiedy wyrośnie nowa winorośl, ona zrodzi to samo. Widzicie, list do Hebrajczyków 13, 8 mówi, że On jest tym samym. O, moi drodzy, to udowadnia, że Bóg wskrzesił Go dla nas zgodnie z Jego obietnicą Słowa. [Puste miejsce na taśmie - wyd.]
60
Pieczęć obietnicy! List do Efezjan 4, 30. mówi: „Nie zasmucajcie Bożego Ducha świętego, którym jesteście zapieczętowani aż do dnia waszego odkupienia”. Nie aż do następnego zgromadzenia ewangelizacyjnego. „Aż do dnia waszego odkupienia!” Zostajemy wechrzczeni w Niego - według 1. do Koryntian 12 r. A w Nim jest pełnia i nie ma w Nim żadnego grzechu. „Kto się z Boga narodził, nie popełnia grzechu. Nasienie Boże pozostaje w nim i on nie może grzeszyć”. Jak mógłby grzeszyć, kiedy ma ten Znak? Ten Znak oznacza, że on został przyjęty.
Otóż, może powiesz: „Ja grzeszę”. Hm, w takim razie nie masz Znaku. Rozumiesz?
Ten Znak jest barierą - wskazuje na to, że cena została zapłacona. Jeżeli szatan próbuje ci coś wręczyć - pomyśl tylko o Tym. Jeżeli szatan próbuje nawiedzić cię jakąś chorobą albo próbuje ci coś wręczyć, czy wiesz, co masz robić? Pokaż mu twój Znak. Oczywiście, choroba nawiedza chrześcijanina. Pokaż mu twój Znak i udowodnij mu, że jesteś odkupioną własnością Boga. „Dajcie odpór diabłu, a on ucieknie od was”. Trzymaj Znak nad twoją niezachwianą wiarą w Jego obiecane Słowo!
61
Bóg dał kiedyś tęczę jako znak. Już będę kończył. On dał tęczę jako znak. Mam jeszcze około dziesięciu minut, a potem urządzimy kolejkę modlitwy. On pozostał zawsze wierny temu znakowi. Czy On był wierny? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] On jest wierny jeszcze dzisiaj. Przez całe tysiące lat On manifestował to i ani jeden raz nie zawiódł; On był wierny temu znakowi, co wskazuje nam, że On zawsze będzie wierny i nigdy nie zapomni honorować Swoich znaków. Nie dbam o to, czy jest…
Jeżeli Jezus nie przyjdzie jeszcze dziesięć tysięcy lat, to ty masz Znak, i On musi Go ciągle honorować. Bez względu na to ile rzeczy się zmieni i cokolwiek będzie się dziać, On musi honorować ten Znak. On powiedział, że będzie Go honorował. W porządku. On teraz spodziewa się od nas, że będziemy manifestować Jego Znak nad daną nam przez naszego Boga wiarą, każdemu niewierzącemu kultowi w naszym państwie i na świecie, który wierzy, że znaki i cuda nie towarzyszą wierzącym. Bądźcie wierni temu Znakowi, bo On pokazuje, że przejazd został zapłacony i zostaliśmy przyjęci do zmartwychwstania, mając Znak Życia wewnątrz nas.
62
To jest Poselstwo, dokonujące obrzezki, lecz ono jest Prawdą. Tego właśnie potrzebujemy, to Prawda. Boże, pomóż nam poznać Prawdę. „Poznacie Prawdę, a Prawda was wyswobodzi”. Ja twierdzę, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Ja wierzę, że Bóg daje Ducha świętego jako Znak - właśnie teraz - tuż przed wyjściem; Oblubienica wychodzi z kościoła.
Ja myślę, że jest tak wiele zamieszania i ludzie mówią, że krzyczeli, mówili językami. Ja wierzę w te sprawy, lecz nie możecie na nich polegać. Jak możecie na nich polegać, a potem zaprzeczać Słowu? Rozumiecie?
Tym Znakiem jest Słowo, zidentyfikowane w tobie, manifestujące się w twoim życiu. Jest to Bóg, który jest Swoim własnym Wykładowcą. Ty nie musisz mówić: „Dobrze, podaj teraz wykład do mojego języka”. To nie jest właściwe. On podaje wykład twojego życia przez Słowo. Kiedy On bierze twoje słowo - to, czym jesteś, i identyfikuje Swoje Słowo poprzez ciebie, wtedy nie jest potrzebna żadna interpretacja, ona już tam jest. Bóg podaje Swój własny wykład i my mieliśmy już te obietnice na dzisiejszy czas.
63
O, Dallasie - wy miła grupo chrześcijan, nie dajcie się ponieść tymi świeckimi marnościami dzisiejszego czasu, które widzicie dookoła siebie, ponieważ to wszystko wpadnie do zguby. Okazujcie zawsze ten Znak, manifestujcie ten Znak! Czytajcie Biblię. Wywiążcie się z wszystkiego. A jeżeli twój duch w tobie nie mówi na To „amen”, to raczej zawróć i zamień to, co masz na Znak, bo ty Go nie masz!
Ja wiem, że było wiele powiedziane tutaj w ciągu tego popołudnia i właśnie teraz jest czwarta trzydzieści. Obecnie pora na kolejkę modlitwy, jeżeli mamy wyjść stąd o piątej.
64
Czy wierzycie, że Jezus Chrystus żyje i króluje dzisiaj? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] Czy wierzycie, że to, co wam powiedziałem, jest Prawdą? [„Amen”] Chodzi o Znak, który jest wymagany. Ja mogę mówić tylko to, co jest Prawdą. Mówię tylko to, co widzę, co słyszę, co zostało mi objawione. I dlaczego to mówię? Z tych tysięcy i kroci tysięcy razów nigdy to nie zawiodło; zawsze było to prawdą. Zatem to musi być od Boga. To musi być Bóg. Otóż, czy Bóg dałby taką usługę komuś, kto nie wie, o czym mówi? [„Nie”.] Czy On zidentyfikowałby się z tym widzącym wtedy, a potem by się odwrócił i podał mu pogmatwane Słowo? [„Nie”.] To człowiek właśnie, który Mu zaprzecza, pogmatwał Je. Ale Bóg nie jest pogmatwany. Bóg jest Swoim własnym wykładowcą.
65
Przyjmijcie ten Znak! Nie polegajcie na przyłączeniu się do kościoła czy do jakiejś formułki, czy czegokolwiek. Przyjmijcie ten Znak! Trzymajcie Go. On jest jedyną rzeczą, którą Bóg uzna. Kiedy przybliżysz się do tej godziny, kiedy nadejdzie twoja śmierć, to raczej trzymaj ten Znak nad sobą. Ja wiem, że w dniu Jego przyjścia, w dniu zmartwychwstania mogę przedłożyć ten Znak. Nie będzie to w tym ciele, ono jest skażone; lecz w tym Duchu, który nie może umrzeć; jest to Żywot Wieczny, a Znak odpoczywa na nim. I On obiecał: „Ja wzbudzę go znowu w ostatecznym dniu”.
66
Ten sam Jezus Chrystus jest tutaj. On jest Posłańcem. On jest… Tutaj jest Poselstwo, a On jest Posłańcem tutaj, by uwierzytelnić Swoje Poselstwo. Ja nie jestem Posłańcem. On jest Posłańcem, a To jest Poselstwo. A jeśli masz ducha, który nie zgadza się z Tym, jak może to być Posłaniec tego Poselstwa? Tylko Znak zidentyfikuje Je. Amen.
Czuję się pobożnie. Naprawdę się czuję. Czuję się tak, jak mógłbym odlecieć w tej chwili, wiem bowiem, Komu uwierzyłem, i widziałem moje życie zidentyfikowane z Nim w Jego zmartwychwstaniu. Jego Obecność jest tutaj. Przyjmijcie To, przyjaciele, proszę, przyjmijcie to głęboko do waszych serc.
67
Ja wiem, że wszyscy przychodzimy tutaj do ołtarza i modlimy się. To jest stary metodystyczny sposób. W Biblii nigdy tego nie czynili. Biblia mówi: „Ilu ich uwierzyło, zostali ochrzczeni”. To się zgadza. Nie ma takiej rzeczy w Biblii, jak wezwanie do ołtarza. To jest coś, co dodaliśmy, co jest w porządku. Cokolwiek Bóg błogosławi, to jest w porządku.
Podobnie, jak oni namaszczają kawałki tkaniny. W Biblii nie było czegoś takiego. „Oni brali od ciała Pawła chusteczki i przepaski”.
Lecz w jakikolwiek sposób chcecie to uczynić, jest to w porządku - na twoim krześle, przy ołtarzu, gdziekolwiek to jest. Chodzi o jedyną rzecz - zastosuj Znak, ten Znak dla ciebie. Potem zastanów się nad sobą i patrz, jakim życiem żyjesz; zobaczysz, czy Znak został zastosowany, czy nie. Jeżeli Go nie zastosowałeś, to odłóż na bok wszystko, co masz i zawróć, aż Znak zostanie zastosowany.
68
Módlmy się. Niebiański Ojcze, być może mówiłem szybko, lecz, Panie, jak będzie gwóźdź trzymał, jeżeli go nie wbiję tak mocno, aż się zagnie z drugiej strony? Modlę się, Ojcze, aby on zakotwiczył się w sercach tych ludzi, aby zobaczyli, że to nie jest jakiś pedantyzm. Nie chodzi o to, że ja próbuję zidentyfikować jakąś organizację, jakiś klan, jakiś kult, jakąś osobę, względnie samego siebie czy kogoś innego. Jest to Jezus Chrystus. „Ja zbiorę wszystkie te organizacje razem” - one są warte jedna za sześć a druga za pół tuzina - według Twego Słowa. „Stara matka wszetecznica” - mówi Biblia w Objawieniu 17 - „była matką każdej z tych nierządnic”. I one nie mogły być mężczyzną. One były nierządnicami i one wszystkie poszły na łoże świeckich rozkoszy. I widzimy, że się to wypełniło - wśród zielonoświątkowców i wszystkich innych.
Lecz Panie Jezu, Ty ciągle pozostajesz Jezusem. Niech oni nie słuchają poselstwa kościoła, lecz poselstwa Chrystusa, Słowa. Obyś Ty, Panie, zidentyfikował się dzisiaj z wierzącymi. Uzdrów wszystkich chorych. Wybacz nam nasze grzechy, Panie. Modlę się jako Twój sługa, proszę, wybacz moje grzechy, i wybacz grzechy tych ludzi. Ufam Panie, że każdy z nich od wielu lat pomagał w składaniu ofiar, by zapłacić za te budynki, i oni wydali swoje pieniądze, i uczynili wszystko, co mogli, Panie. O Boże, modlę się, aby nikt nie przegapił tego, Panie. Niech Go przyjmą wszyscy.
69
Ja to czynię z szczerością, a jednak, Panie, człowiek musi być rygorystyczny. Wiemy, że miłość koryguje. Miłość jest korygująca. I ja się modlę, ponieważ to było powodem, dlaczego Ty korygowałeś Swój lud - Ty ich miłowałeś. A z każdego grzechu musimy zdać rachunek.
I Ojcze, modlę się, żebyś Ty wybaczył nam nasze grzechy teraz, kiedy je wyznajemy. Zdryfowaliśmy daleko, Panie. Ja jestem zidentyfikowany z tymi zielonoświątkowymi ludźmi, Panie. Jestem jednym z nich. I ja się modlę, Boże, żebyś nam wszystkim wybaczył. Weź niektórych z tych liderów i zawróć ich, i pozwól im spojrzeć raz na Golgotę, potem oni zapomną, czym muszą być - prezbiterem czy biskupem, czy kimkolwiek są, i będą wiedzieć, że w tym Królestwie nie ma wielkich ludzi. Jesteśmy wszyscy dziećmi Bożymi. Modlę się, żebyś nam teraz Ty dopomógł. Zidentyfikuj Samego Siebie między nami dzisiaj. Prosimy o to w Imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
70
Teraz, zanim rozpoczniemy kolejkę modlitwy, może jest tutaj ktoś, kto tu jeszcze nigdy przedtem nie był. Ja nie wiem, kim ty jesteś, lecz Bóg ciebie zna. Jeżeli mówiłem Prawdę, niech Bóg potwierdzi, czy to jest Prawda, czy nie; to będzie dowód tego. Jeżeli On wstał z martwych, to On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. On powiedział w ew. Jana 14, 12: „Kto wierzy” - nie ten, kto udaje, że wierzy. „Kto wierzy we Mnie, sprawy, które Ja czynię i on czynić będzie”. Czy się to zgadza?
Ktoś powiedział: „Większe czynić będziecie”. To jest prawdą. Powiedział: „Otóż, my zwiastujemy Ewangelię - to jest większe”.
Czyńcie tylko te rzeczy, które On czynił. To będzie dla mnie dowodem, rozumiecie; potem będziemy mówić o większych. Ja mogę wam pokazać większe rzeczy, które On czyni obecnie, niż te, które On czynił, gdy był na ziemi; i to nie jest tylko głoszenie Ewangelii; są to cuda i znamiona. Nie mam teraz czasu na to. Tylko wierzcie. I niechaj Bóg Niebios, Który wzbudził Jezusa Chrystusa z martwych i przedstawił Go tutaj dla nas jako żywego - po dwóch tysiącach lat, niech potwierdzi to Poselstwo, że Ono jest poprawne. Ten Znak musi być zastosowany.
71
Zatem, wy, którzy macie choroby i kłopoty, módlcie się i powiedzcie tylko szczerze: „Panie, ja wierzę, że Ty jesteś Najwyższym Kapłanem, który współczuje naszym słabościom. A ten kaznodzieja tutaj powiedział nam, że Ty jesteś z nami obecnie, więc ja chcę, żebyś Ty był między nami teraz i zidentyfikował Samego Siebie”. Módlcie się teraz wszyscy.
Teraz jest to zależne od Boga, czy coś powie. Co za chwila! O, moi drodzy! Życzę sobie, żebyście mogli dowiedzieć się, jak odczujecie, że On przychodzi; wtedy cały świat należy do was. Amen. Żaden diabeł nie potrafi nic uczynić; on jest pokonaną istotą. Mój Pan jest obecny. To wszystko jest w naszych rękach. Amen.
Proszę, bądźcie naprawdę cicho. Nie przechodźcie. Siedźcie cicho.
72
Wy w wózkach inwalidzkich i tym podobnie, nie myślcie sobie, że jesteście bezsilni. Wierzcie. Wy, którzy przechodziliście przez kolejki modlitwy, a doznaliście niepowodzenia i załamaliście się. Nie była to wina tego kaznodziei, który modlił się o ciebie, a nie dopisał. Był to stan twojej wiary - ty zacząłeś uważać, że niczego nie osiągniesz. Wierz jednak.
Tutaj - oto jest ta światłość - tutaj nad tą młodą mulatką, siedzącą tutaj w tyle - stojącą z poniesionymi rękami ot tak. Tak, ty się modliłaś. Tak. Czy wierzysz, że jestem Jego prorokiem, względnie Jego sługą? Ja to muszę powiedzieć, ponieważ to jest wielkim kamieniem obrażenia dla ludzi. Ty masz zacnego…
Tutaj jest biały mężczyzna i kobieta mulatka, podobnie jak nasz Pan był z kobietą przy studni - dwie różne rasy. On uświadomił ich, że nie ma rasowych różnic. Nasze kolory skóry nie mają z tym nic wspólnego. Jesteśmy wszyscy… Moglibyśmy dać sobie wzajemnie transfuzję krwi. Bóg uczynił z jednej krwi wszystkie narody.
Ty miewasz bóle głowy, okropne bóle głowy. Potem masz jeszcze brzemię na swoim sercu, mianowicie z powodu tego dziecka. I ty… ono jest gnębione przez złego ducha. [Siostra mówi: „Amen” - wyd.] To zgadza się dokładnie. Czy to prawda? [„Amen”.] To się zgadza.
Ta kobieta, siedząca tam po drugiej stronie - wydaje się, że ona jest zidentyfikowana z tobą. Jest to twoja matka. [Siostra mówi: „Amen” - wyd.] To się zgadza. [„Chwała Bogu!”] I ona ma jakąś dolegliwość.
Czy mi wierzysz, pani? [Ta matka mówi: „Amen” - wyd.] Czy tak? Twoja dolegliwość dokucza ci w twoim boku. To się zgadza. Jest to twój prawy bok, który cię boli. Czy to prawda? Podnieś swoją rękę, jeżeli to prawda. Nie będzie cię to już więcej trapić. Czy wierzysz, że Bóg może mi powiedzieć, kim jesteś? Panią Lowell. [„Amen”.] Tak jest. [„Amen”.] W porządku, idź swoją drogą, Pan Jezus daje ci twoją prośbę.
73
Wprost tam na drugim końcu jest kolejna młoda mulatka - siedzi tam i patrzy się, i niemal jakby była rozerwana na kawałki. Ona patrzy się wprost na mnie. Ona temu wierzy. Czy nie widzicie tej światłości tuż przy niej? Ona cierpi z powodu dolegliwości w nerkach. To się zgadza. To wszystko już przeminęło; On ciebie uzdrowił. Amen.
Dlaczego nie wierzycie? „Jeżeli będziecie wierzyć, wszystkie rzeczy są możliwe”. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] Tutaj jest - spójrzcie na tych kolorowych ludzi! Gdzież jest wasza wiara, wy biali?
Tutaj jest mulatka, siedząca wprost tutaj, patrząca się prosto na mnie - dosyć duża pani. Ona ma dolegliwości w swoim kolanie. Ona ma również inną dolegliwość, ma dolegliwości serca. Tak. I przychodzi na ciebie słabość, kołatanie serca i tym podobne przejawy, szczególnie kiedy próbujesz się położyć - to arytmia. Rozumiesz? Wydarzyło się to ostatniej nocy. Pamiętaj, ja nie czytam twoich myśli, lecz wiem, o co się modliłaś. Ty chciałaś, żebyś została dzisiaj wywołana z powodu tego i On dał ci odpowiedź. Otóż, ty niemal nie możesz powstać, ponieważ masz artretyzm. To się zgadza. A potem, jeszcze inna sprawa - ty masz dolegliwości żołądka z powodu narośli w żołądku. To jest prawdą. Czy wierzysz teraz, że jestem Jego prorokiem? Ja to powiem, mimo wszystko. Wierz, a będziesz zdrowa.
74
A co z twoimi dolegliwościami żołądka? Czy wierzysz, że Bóg uzdrowi twoje dolegliwości żołądka, ty siedząca tam? Czy temu wierzysz? W porządku, możesz przyjąć uzdrowienie twojego żołądka. Amen.
Czy ty chcesz porzucić palenie - ta pani tam? Czy wierzysz, że Bóg sprawi, abyś przestała palić? Próbowałaś tego zaniechać już długi czas. Ty masz również dolegliwości żołądka; próbowałaś zaniechać palenia papierosów. One właśnie są przyczyną twoich dolegliwości żołądka. Czy chcesz z nich zrezygnować? Ja wypędzam ten nałóg z ciebie w Imieniu Jezusa Chrystusa, ponieważ twoja wiara dotknęła się Go.
Wzywam cię, abyś wierzyła Bogu!
75
Oto jest młoda kobieta - siedzi tam, modli się o jej bliźniego, który jest w szpitalu i umiera na raka. Tak jest. Jest to wujek. To się zgadza. Ty jesteś albo… Jesteś żoną kaznodziei. Wierz całym swoim sercem, że ten człowiek zostanie uzdrowiony.
Wzywam was, abyście wierzyli Bogu! Co to jest? Identyfikacja! To Jezus Chrystus. Wy mówicie: „Kim jest Chrystus?”
On jest Słowem. „Na początku było Słowo, Słowo było u Boga. A to Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”. „To Słowo jest ostrzejsze niż obosieczny miecz i rozróżnia myśli i zamiary serca”. Czy nie widzicie, że Słowo przyszło między nas w tych ostatecznych dniach? Jest to Duch święty, który bierze Słowo Boże i identyfikuje Jezusa Chrystusa; On jest Znakiem. Amen. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.]
76
Ilu z was ma kartę modlitwy? Wszyscy po tej stronie, którzy macie karty modlitwy, stańcie tutaj w tej kolejce. Po prostu stańcie wszyscy po tej stronie - tylko ta strona niech stanie tutaj w tym przejściu. Nie, tylko ci z prawej strony tego przejścia, proszę, właśnie tam. Odźwierni - zajmijcie swoje miejsca. A potem, kiedy ci przejdą, niech powstaną kolejni, kiedy ci przejdą, a potem powstanie ta druga strona. Niech teraz wszyscy są pełni czci.
Duch święty przejął to nabożeństwo, już było dosyć powiedziane i uczynione, aby to udowodnić. Ilu z was wierzy, że On jest tutaj? Ilu z was wierzy, że to jest Znak? Ilu z was wierzy, że to jest Słowo? [Zgromadzeni zaczynają się radować - wyd.] Słuchajcie, ilu z was wie, że list do Żydów mówi, że „Słowo Boże rozróżnia myśli, które są w sercu”? Ilu z was to wie? Ilu z was wie, że Jezus potrafił rozpoznawać myśli w ich sercach dlatego, że On był Słowem? Ilu z was w to wierzy? Ilu z was wierzy, że Ono było w prorokach? Do nich właśnie przyszło Słowo. Teraz, gdy Słowo wraca do nas, czy Ono nie będzie czynić to samo? Zatem, jak może Słowo, które identyfikuje Słowo, być błędne przez Słowo? O łaski! Bądźcie pełni bogobojnej czci.
77
Hej, ta pani siedząca tutaj - ona ma również coś na swoim sercu. Odwróciłem się przypadkowo i dostrzegłem to. Czy nie jesteś panią Grant? Ja tego nie wiedziałem. Lecz ty jesteś panią Grant, ponieważ widzę cię z tym. Ty masz nerwowość, która cię nęka. Ty masz - twój syn ma coś innego. Jego krew jest - jakby kapała. Wzywam cię, abyś temu wierzyła! Amen. On jest Mistrzem w tej sytuacji. On jest Mistrzem nad śmiercią.
Módlmy się.
78
Panie Jezu, kiedy Twoja Obecność namaszcza nas tutaj w tym budynku i jesteśmy świadomi tego, że to jest Duch święty, modlę się Panie, żebyś Ty uzdrowił każdą osobę, która otrzyma tą chusteczkę.
Pewnego razu, jak naucza nas Biblia, Twój lud wypełniał swój obowiązek - mieli przeprawić się przez Morze Czerwone, a morze stanęło im w drodze - na ich drodze do obiecanego kraju. Bóg spojrzał w dół z tego Słupa Ognia gniewnymi oczami i morze przelękło się i wycofało swoje wody, a Izrael poszedł dalej do obiecanego kraju, wypełniając swój obowiązek.
O, Panie Boże, niech Twoje oczy spojrzą poprzez Krew Jezusa Chrystusa, na ten Znak tutaj, który trzymamy nad tymi chusteczkami dzisiaj. I niech każdy, który ją otrzyma - niech jego choroba przelęknie się i wycofa się, i niech Twój lud wkroczy do obietnicy dobrego zdrowia. „Modlitwa wiary uzdrowi chorego”. W imieniu Jezusa Chrystusa - niech tak jest. Amen.
79
Ilu jest tutaj wierzących kaznodziejów metodystów, kaznodziejów baptystów, kaznodziejów prezbiterian, kaznodziejów baptystów, luteranów czy zielonoświątkowców? Ilu z was wierzy, że To jest Prawdą? Chodźcie więc tutaj wszyscy i stańcie koło mnie, kiedy będziemy modlić się o chorych. Chodźcie tutaj wszyscy kaznodzieje, którzy wierzycie.
To jest w porządku, czyż nie? Bracie Grant, czy to jest w porządku? [Brat Grant mówi: „Oczywiście” - wyd.] Uhm.
Chodź tutaj, bracie. Brat Grant ma usługę modlenia się o chorych. Dzielny człowiek, dobry człowiek, mąż, którego Bóg wysłuchuje i odpowiada na jego modlitwy - brat Grant. Cieszę się, że mogę cię objąć moim ramieniem dzisiaj i powiedzieć to, mój bracie. Więc on będzie stał tutaj i modlił się razem ze mną.
Kiedy przechodzicie tą kolejką - tak jak przychodzilibyście pod krzyż. Bracia, ustawcie podwójną kolejkę wprost tutaj, właśnie tutaj. Ustawcie podwójną kolejkę - niektórzy tutaj na górze, niektórzy tam na dole.
80
Bracie Roy Borders, gdzie jesteś? Brat Roy Borders - myślałem, że on jest tutaj. [Ktoś mówi: „On zaraz wróci”.]
Popatrzcie tutaj na tych kaznodziejów, zechciejcie! Spójrzcie na nich. To sprawia, że czuję się dobrze, bracia. Kaznodzieje krzyża, mężczyźni, którzy stoją tutaj, by zidentyfikować się z tym Poselstwem. Co może się wydarzyć?
81
Popatrzcie teraz, nie kładźcie tego na tych kaznodziejów teraz. Oni przyszli, by się z tym zidentyfikować. Kiedy będziecie przechodzić tutaj, zidentyfikujcie się - trzymajcie ten Znak przed sobą: „Panie Jezu, ja wyznałem moje grzechy. W zamian za to Ty dałeś mi chrzest Duchem świętym. Ja jestem odkupioną własnością. Grzech, choroba ani nic innego nie może mnie odtąd zatrzymać. Ja podążam naprzód”. Trzymaj To przed sobą i przechodź tutaj, a Bóg uzdrowi cię i wyjdziesz stąd radując się i ciesząc, i będziesz zdrowy. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.]
82
Niech teraz wszyscy słuchacze tutaj pochylą swoje głowy - bracia, kiedy jesteśmy razem. My nie wiemy, co się będzie dziać. Nie wiemy po prostu. Nie ma powodu, żeby jakaś chora osoba opuściła ten budynek dzisiaj po południu. Trzymaj ten Znak w twoim sercu, przejdź teraz tą kolejką modlitwy, w której kaznodzieje, którzy poświęcili swoje życia do tej usługi, będą stać tutaj wkładając ręce na was, kiedy będziecie przechodzić.
Pytacie się: „Dlaczego to uczyniłeś, bracie Branham?”
Pragnę, abyście wszyscy wiedzieli, że ja po prostu - ja nie jestem uzdrowicielem. Ci mężowie tutaj mają tak samo prawo modlić się o chorych, jak ktokolwiek inny. Szczerze mówiąc, ja wierzę, że Bóg prędzej odpowie na ich modlitwy, niż na moją. Ja jestem zmęczony i wyczerpany, i tak dalej. Ja wierzę, że On odpowie na ich modlitwy. I oto oni stoją wprost w środku tego, by się zidentyfikować; nie wstydzą się zająć ich miejsce. Ja sobie cenię takich mężów.
83
Bracia, ja wiem, jakie macie uczucia. Ja również - ja jestem jednym z was. Ja zarzucałem moją sieć razem z wami tutaj w Teksasie, starając się złowić każdą rybę tam na zewnątrz, którą Bóg przeznaczył do Życia. Ja czynię to najlepsze, na co mnie stać. Jestem z wami stuprocentowo. Czasami wam dopiekam i krzyczę z powodu organizacji i innych rzeczy. To jednak nie znaczy, że jestem przeciwko wam, mój bracie. Chcę powiedzieć, że jestem przeciw temu systemowi, który chce nas rozdzielić z powodu jakiejś religijnej doktryny, abyśmy nie byli braćmi. Jesteśmy braćmi dzięki chrztowi Duchem świętym. Nosimy ten sam Znak. Otrzymaliśmy tą samą Krew, więc wierzmy w to. Możemy się spotykać Tam - prawda bracia - każdy z nas pod Krwią.
84
Otóż, ja byłem ordynowany jako baptysta. Może jesteś metodystą, luteraninem, prezbiterianinem, zielonoświątkowcem, unitarianinem, duotarianinem, trynitarianinem, czy kimkolwiek jesteś, Kościołem Bożym, kimkolwiek jesteś. To nie ma żadnego znaczenia. Może nie zgadzamy się w jakichś błahych sprawach, więc zapomnijmy o nich.
Jest coś, w czym się zgadzamy - że Jezus Chrystus nasz Zbawiciel umarł za nasze grzechy, wstał z martwych i dał nam Znak. My stoimy tutaj z naszymi modlitwami, trzymając je nad tymi chorymi braćmi i siostrami, którzy przechodzą przez tą kolejkę modlitwy. Ja temu będę wierzył całym moim sercem.
Widziałem, że coś wydarzyło się w tej chwili. Amen. Ja wiem, że sobie myślicie, że jestem zwariowany, lecz ja czuję się naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że mogę pozostać właśnie takim. Tak jest. Czuję się cudownie w takim stanie.
Módlmy się.
85
Panie Jezu, ja schodzę z tego podium tutaj na dół, by zidentyfikować się z tymi braćmi. Ja identyfikuję się z nimi, kiedy wszyscy trzymamy nasz Znak w naszych rękach i w naszych sercach. Jesteśmy posłuszni Twemu nakazowi „wkładajcie ręce na chorych, a oni wyzdrowieją”. Niech każdy człowiek przechodzący tą kolejką tutaj, okaże swój Znak - że otrzymali Ducha świętego, że są znowuzrodzonymi dziećmi Bożymi, że wierzą całym swoim sercem. I kiedy przechodzą, niech przeklną tą chorobę i dolegliwość w ich ciele. I niech wyjdą stąd radując się i wiedząc, że ich wiara uzdrowiła ich.
Panie Boże, kiedy położyliśmy, jak w Starym Testamencie, nasze ręce na tą ofiarę, by zidentyfikować się z tą ofiarą, kładziemy nasze ręce na Jezusa i identyfikujemy się z Nim. On włożył Swoje ręce na nas teraz w tej usłudze, identyfikując się z nami przez znaki i cuda. I my kładziemy nasze ręce na chorych, by zidentyfikować się z nimi, jesteśmy naszą wiarą złączeni z nimi. Choroba musi odejść i niech się to dzieje w Imieniu Jezusa Chrystusa, kiedy podchodzimy tutaj, by to otrzymać.
Niech modli się całe zgromadzenie.
86
Roy czy ktoś inny przyjdzie tutaj i stanie przy tym mikrofonie, i pokieruje tą kolejką modlitwy.
Patrzcie, kiedy będziecie tu teraz przechodzić, przychodźcie wierząc, przychodźcie modląc się. My będziemy kłaść ręce na chorych. Przechodźcie przez nią. Módlcie się. Kiedy przechodzisz przez tą kolejkę kaznodziejów, jeżeli idziesz o kulach, to je połóż na ziemię i odejdź zdrowy. Jeżeli miałeś chorobę raka, powiedz: „Lekarz uczynił wszystko, co potrafił i on powiedział, że ja będę musiał umrzeć. Lecz ja nie umrę. Oto jest mój Znak, Panie. Ty obiecałeś mi siedemdziesiąt lat życia. Ja przechodzę tą kolejką, żądając tego”. Rozumiecie, żądajcie tego. Czy to uczynicie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] W Imieniu Jezusa, niech tak jest. Amen.
W porządku, przechodźcie tą kolejką. [Brat Branham i kaznodzieje modlą się, a jeden brat prowadzi zgromadzonych w pieśni „Tylko Mu wierz” i w innych pieśniach. Puste miejsce na taśmie - wyd.]
Ja wierzę! Wszystkie me wątpliwości są pogrzebane w tym Źródle.
87
Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.] Amen. O, czy On nie jest cudowny? [„Amen”.] Kilku z nich leżało na tych noszach i polowych łóżkach; oni powstali i odeszli stąd; po prostu zostawili je tam leżeć i odeszli stąd. O, każdy, który w to będzie wierzył, mógłby teraz zostać uzdrowiony. Czy wierzycie? [„Amen”.]
Podaj nam akord do „Miłuję Go” - czy zechcesz, siostro, do tej starej pieśni „Miłuję Go, miłuję Go, bo…”? Podnieśmy po prostu wszyscy nasze głosy, nasze ręce i nasze serca ku Bogu i śpiewajmy: „Miłuję Go, miłuję Go, bo On wpierw umiłował mnie”. Wszyscy teraz.
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie.
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Ta pani powstała z wózka inwalidzkiego i przechodzi tutaj z pomocą dwóch mężczyzn. Pomachajmy naszymi rękami Bogu: „Miłuję Go!”
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie.
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Uwielbiajmy Go teraz wszyscy!
88
Chwała Bogu! Jak my Ci dziękujemy, Panie Jezu, za Twoją dobroć, za Twoją Obecność. O, my Ci dziękujemy za Znak, Panie. Jesteśmy zbawieni i napełnieni Duchem świętym; Duch święty przelewa się teraz przez nasze ciała. Jak bardzo dziękujemy Ci za to, Ojcze! O, dziękujemy Ci w Imieniu Jezusa. Amen. Amen.
Uściśnijcie sobie wzajemnie dłonie i powiedzcie: „Chwała Panu!” Uściśnij komuś dłoń i powiedz: „Chwała Panu! Chwała Panu!” [Brat Branham i zgromadzeni uściskają sobie dłonie i mówią: „Chwała Panu” - wyd.] W porządku, teraz jeszcze raz wszyscy.
Miłuję Go
Podnieśmy nasze ręce i serca do góry.Wyraźcie to po prostu z całych waszych serc.
Bo On wpierw umiłował mnie.
Czy rozpuścisz to zgromadzenie?
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Pochylmy teraz nasze głowy naprawdę pełni czci, kiedy przekazuję to nabożeństwo bratu Grantowi, aby je rozpuścił. Dziękuję każdemu z was. Najpierw dziękuję Panu za Jego dobroć, za Jego łaskę i to zapewnienie, które, mam nadzieję, zostawiłem w waszych sercach, że nie jesteśmy tutaj samotni. Nasz wielki Naczelny Wódz jest między nami. Okrzyk Króla jest w obozie. I dziękujemy Panu, że możemy oglądać Jego wielką moc i Jego wielkie miłosierdzie. A teraz pochylmy bogobojnie nasze głowy. Bracie Grant…