Głos znaku

Elliott, Tulare, Kanada

64-0214

1
... coś z Pisma Świętego. Pragnę, żebyśmy powstali znowu na chwilę, kiedy będziemy czytać z 2. Mojżeszowej, 4. rozdział z 2. Mojżeszowej — chciałbym przeczytać od 1. do 8. wersetu.
Potem odpowiadając Mojżesz, rzekł: Ale oto, nie uwierzą mi, i nie usłuchają głosu mego, bo rzeką: Nie ukazał się tobie Pan.
I rzekł mu Pan: Cóż jest w ręce twojej? I odpowiedział: Laska.
I rzekł: Porzuć ją na ziemię; i porzucił ją na ziemię, a obróciła się w węża, i uciekał Mojżesz przed nim.
I rzekł Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę twoją, a ujmij go za ogon; i wyciągnął rękę swoją, i ujął go, i obrócił się w laskę w ręce jego.
Abyć uwierzyli, iż ci się ukazał Pan, Bóg ojców ich, Bóg Abrahamów, Bóg Izaaków, i Bóg Jakubów.
I rzekł mu Pan jeszcze: Włóż teraz rękę twoją w zanadrza twoje; i włożył rękę swoją w zanadrza swoje; i wyjął ją, a oto, ręka jego była trędowata jako śnieg.
I rzekł: Włóż znowu rękę twoją w zanadrza twe; i włożył znowu rękę swoją w zanadrza swe; a gdy ją wyjął z zanadrza swego, a oto, stała się znowu jako inne ciało jego.
I stanie się, jeźlić nie uwierzą i nie usłuchają głosu znaku pierwszego, tedy uwierzą głosowi znaku pośledniego.
2
Módlmy się. Panie Jezu — nie zmieniający się, nie zawodzący Boże pozostajesz tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Ty się nie zmieniasz i my jesteśmy tak wdzięczni za to. Błogosław teraz Twoje Słowo i czytanie Twego Słowa dla naszych serc. Obyśmy mieli wiarę, aby Ci wierzyć. Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
Usiądźcie, proszę.
3
Otóż, jesteście jednymi z najmilszych słuchaczy, którym głosiłem kiedykolwiek. I ja nie mówię tego tylko dlatego, by coś powiedzieć. To jest prawdą. A zatem, pragnę poświęcić trochę mojego czasu dzisiaj wieczorem i przedstawić tę scenę. Czynię to dlatego, bo jestem tutaj, by wam pomóc. A jeżeli nie mogę wam pomóc albo uczynić coś dla was — uczynić brzemiona życia trochę łatwiejszymi dla chrześcijan i przyprowadzić grzeszników do Chrystusa, to jestem absolutnie nieudolnym dla królestwa Bożego. A ja naprawdę pragnę być błogosławieństwem Bożym, skoro On jest naszą siłą i życiem i pomocą.
4
Teraz, kiedy tego nauczam, pragnę to tak przedstawić, abyście to zrozumieli. Widzicie, czasami występują pewne sprawy, które są tak tajemnicze, że ludzie nie pojmują ich po prostu poprawnie. I ja myślę; że jeśli nie przedstawię tego jasno i wyraźnie...
Wielu ludzi — gdybyśmy... Jeżeli człowiek nie wyjaśni Boskiego uzdrowienia... Otóż, czasami — brat Roy powie to prawdopodobnie za kilka minut. Są jednak ludzie, którzy po prostu nie wiedzą, jak trzymać się Boskiego uzdrowienia, a szczególnie, kiedy przyjdzie nieprzyjaciel, patrzcie, moglibyście bardzo łatwo przegrać bitwę.
Czasami, kiedy ludzie zachorują jeszcze bardziej potem, gdy się o nich ktoś modlił, oni myślą: „To był bój. Otóż, ja go przegrałem”. Nie, to jest znak, że to otrzymałeś. Rozumiesz? Widzisz to, jest to twój znak. Jeżeli nie znasz po prostu — jeżeli nie znasz twojego wroga... Jak mogę to przedstawić w ciągu trzydziestu minut tylko każdego wieczora — w pięciu krótkich nabożeństwach, a potem odjeżdżam do innej miejscowości?
5
Wierzę, że Pan pewnego z tych dni... Skoro to wielkie rozbudzenie ucichło trochę w całym narodzie, prosiłem Pana, czy to będzie Jego wolą, bym się postarał o namiot i rozbił go, i nie będziemy musieli wynajmować gdzieś pomieszczenia. I urządzilibyśmy nabożeństwo do południa dla nauczania, razem z pastorami i tak dalej — może od dziesiątej do dwunastej, a po południu udzieliłbym instrukcji do uzdrawiania; a potem wieczorem byłaby modlitwa o chorych. I tak było by codziennie przez kilka tygodni. I potem nie będziemy mieć nabożeństw w środę wieczorem względnie w niedzielę do południa, by nie kolidować z kimś innym. Mielibyśmy je tylko w niedzielę po południu, abyśmy nie kolidowali z pozostałymi nabożeństwami i w ten sposób może przyjść każdy, kto pragnie, bym się modlił o niego. A jeżeli diabeł zaatakuje ponownie albo powie cokolwiek, potem możemy przyjść tutaj i zbadać to, i zobaczyć po prostu, co się dzieje, rozumiecie.
6
Uważam, że to mogłoby być prawdziwym błogosławieństwem dla sąsiedztwa, dla pastorów i dla wszystkich, którzy by o tym wiedzieli. Oni temu wierzą. Oni temu absolutnie wierzą, inaczej nie zwiastowaliby Biblii. Każdy biblijnie wierzący, prawdziwy biblijnie wierzący akcentuje każdą z tych obietnic Bożych swoim „amen”. To jest właściwe.
Jeżeli nie możecie wierzyć temu wszystkiemu... Mówicie: „Otóż, ja wierzę temu, lecz nie wiem, co z tym”. Wtedy masz tego samego interpretatora, którego miała Ewa. Ona próbowała... On próbował wyjaśnić to Ewie: „O, to jest właściwe i tamto jest właściwe, i ach, naprawdę tak jest, lecz Bóg z pewnością .”..
Bóg tak powiedział i to każde Słowo! Ani jedno Słowo ani jedna część z Niego nie może być pominięta, czy źle zaakceptowana. Jeżeli Go nie przyjmiesz całym swoim sercem i dosłownie wszystko z Niego, to możesz równie dobrze nie rozpoczynać w ogóle. Rozumiesz?
7
Przypomnijcie sobie, była to jedna mała część z Niego — została tylko wypaczona i to spowodowało każdą chorobę, wszelki ból serca, każdą śmierć i wszystko. To było powodem tego wszystkiego. Tylko z powodu niedowiarstwa w jeden mały fragment z Niego stało się to wszystko. Myślicie, że umyślne przekroczenie jednego małego fragmentu cofnie was wstecz? A co, jeżeli ludzie czasami nie przyjmują nawet połowy z Niego, a nazywają siebie chrześcijanami. Rozumiecie? Rozumiecie?
Ono jest całkiem poprawne, każda jota z Niego, musi być tylko właściwie zestawione razem. I jest tylko Jeden, który to może uczynić, a mianowicie Duch Święty — wykładając je w ten sposób, że On sam je wypełnia, zgodnie z tym, jak On zapowiedział. Jest to jedyny właściwy sposób, o którym wiem.
8
Mam zamiar głosić wam dzisiaj wieczorem, względnie nauczać przez kilka minut na temat: „Głos znaku”.
Czy wiedzieliście, że Mojżesz powiedział w owym czasie, że będzie... „Oni nie usłuchają mego głosu. Oni powiedzą: ‚Pan nie zjawił się tobie'„.
Bóg powiedział Mu wtedy: „Otóż, co to jest w twoim ręku?”
On odrzekł: „Ależ, to jest laska, kij; po prostu stary patyk, taka laska pasterska”.
Bóg powiedział: „Rzuć ją na ziemię”. On to uczynił, a ona zamieniła się w węża. Chwycił ją znowu — był to wąż — i stał się znowu laską.
Potem On powiedział: „Włóż swoją rękę w zanadrze”. I on wyciągnął ją, a ona była trędowata. Gdy ją ponownie włożył w zanadrze i wyciągnął, ona była uzdrowiona. On powiedział: „Otóż, jeżeli nie uwierzą głosowi znaku pierwszego, to uwierzą głosowi znaku drugiego”.
9
Czy zwróciliście teraz uwagę, jak to czyni Bóg, ten nie zmieniający się Bóg? Czy ktoś z was przypomina sobie, jak w Arkansas około piętnastu lat temu Głos pierwszego znaku obiecał Głos drugiego znaku? Widzicie? Ja powiedziałem: „Kiedy się to stanie, nikt nie będzie mógł przeciwstawić się temu, choćby to był absolutnie niewierzący, ponieważ On będzie rozeznawał i pozna, kim on jest, i może mu powiedzieć o tym”. Więc on jest... Ilu z was przypomina sobie to proroctwo, które było prorokowane przed wieloma laty, które przyszło na nabożeństwie i zapowiedziało, że to będzie się dziać? Anioł Pański powiedział: „Stanie się, że ty rozpoznasz nawet tajemnice, które ludzie tają w swoich sercach”. Ilu z was to wie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Było to prorokowane wiele lat temu, rozumiecie, kiedy działał ten pierwszy znak.
10
Nasza scena ma miejsce w głębi pustyni — z prorokiem uciekinierem. Mojżesz wiedział, że został wzbudzony, by wyzwolić Izraela. Dowiedział się to od jego matki. Bowiem ona... On był stosownym dzieckiem do tego. A Jochebed i jej mąż modlili się, żeby Bóg posłał wyzwoliciela i potem on urodził się w ich rodzinie — „stosowne dziecko”. My znamy te dzieje. I gdy on był wychowywany, on kształcił się w ten sam sposób do swej pracy, jak kształcilibyśmy młodzieńca dzisiaj — on chodził do szkoły, do najlepszych szkół.
Jeśli ktoś odczuwał powołanie w swoim życiu, co się zwykle działo? Oni posłali go do Bob Jones'a lub gdzieś do którejś z tych wielkich szkół i dali mu najwyższy poziom wykształcenia, jakie mógł otrzymać. A to jest najgorsza rzecz, jaką mogli uczynić. To jest najgorsza rzecz, jaką można uczynić. Jeśli jakiś człowiek mówi: „Ja jestem doktorem filozofii, doktorem teologii,” to moim zdaniem po prostu odsuwa go od Boga. Rozumiecie? Bóg nie jest zainteresowany tymi wszystkimi sprawami. Bóg jest prostym, pokornym Bogiem. Wiecie, wy chodzicie... Naukowcy próbują rozszczepić atom i starają się was przekonywać, jak to macie uczynić, a nie dostrzegają źdźbła trawy — nie wiedzą nic o nim. To się zgadza. Wy się po prostu oddalacie od Boga na skutek tych rzeczy. Nie żebym teraz wspierał nieuctwo, nie myślcie tak.
11
Pragnę wam jednak powiedzieć, że Boga nie można poznać dzięki wykształceniu. Boga znamy przez wiarę. Wiarą znacie Boga i tylko tak, jedynie wiarą. Człowiek musi mieć tylko coś, na czym może ugruntować swoją wiarę — ponieważ to nie jest bezdenne, to jest Jego Słowo. Mojżesz chodził do szkoły i oni nauczali go ciągle na wyższym poziomie, ponieważ oni myśleli, że on będzie niewątpliwie wielkim dowódcą wojsk. Również historia mówi nam, że on był wielkim dowódcą wojsk. On mógłby wziąć armię egipską i stać się faraonem Egiptu, i wypuścić swój lud na wolność, posłać ich do ich ojczyzny albo pozwolić im zająć Egipt. Zatem oni sobie rzeczywiście myśleli, że to stanie się w ten sposób. Więc oni kształcili go i on potrafił nauczać mądrości nawet uczonych. On był bardzo rozgarnięty i wykształcony. Lecz nie był to Boży sposób czynienia tych spraw. I kiedy on stwierdził, że to zawiodło, stał się zgorzkniały.
12
I to właśnie czynią kościoły dzisiaj. Kiedy oni wymyślą swój program edukacyjny — wy nie możecie wykształcić Boga, względnie wykształcić człowieka dla Boga, nie możecie przez denominację przyprowadzić go do Boga. Bóg ma pewien sposób, jak on ma przyjść i to jest jedyny sposób, jak Bóg go uzna — mianowicie pod krwią. I nie możecie tego osiągnąć, gdy mówicie: „My wszyscy będziemy metodystami. My wszyscy będziemy baptystami. Wszyscy będziemy Zborami Bożymi. Wszyscy będziemy kościołem Bożym. Wszyscy będziemy unitarianami. Będziemy tymi”. To nie zadowoli Boga, ponieważ Jego program wymaga, że my musimy się narodzić na nowo i przyjść pod krew. A zatem nasze programy są tylko ludzkim wymysłem i one się rozpoczęły, a skończyły fiaskiem, i zawsze skończą się fiaskiem, dopóki nie powrócimy do Bożego sposobu czynienia tego. To jest jedyny sposób, który Bóg zna — mianowicie przyjść pod krew. Wtedy On pomija.
13
Wielu z was było tam niedawno wieczorem, względnie w niedzielę po południu, sądzę, kiedy głosiłem na temat „Znak”. Trzymajcie ten znak przed sobą. Ilu z was było tam? Pozwólcie zobaczyć wasze ręce. Dobrze, myślałem, że grupa wierzących stąd była tam. A ten znak — to jest jedyna rzecz, którą Bóg uznaje, i ten znak musi być zastosowany, bo inaczej przymierze zostanie anulowane. Właśnie, ten znak! A znakiem jest Duch Święty.
14
Stwierdzamy teraz, że Mojżesz, kiedy się to stało, on zgorzkniał. Więc on po prostu uciekł, opuścił Egipt i udał się na pustynię, i stwierdzamy, że tam on ożenił się z dziewczyną z Etiopii i mieli syna imieniem Gerson. A pewnego dnia, kiedy on kroczył znaną sobie ścieżką tam w głębi pustyni, pasąc owce, nagle został zafascynowany pewną sceną, która była niezwykła.
I Bóg jest taki niezwykły, On czyni sprawy w taki niezwykły sposób tak sprzecznie z nauką, tak sprzecznie z wykształceniem, czasami tak sprzecznie z teologią ludzką, po prostu w sprzeczności do tego. Bóg czyni to tylko dlatego, by pokazać, że On jest Bogiem. I aby to uczynić, On musi wziąć kogoś, który nie zna żadnej z tych rzeczy, aby On mógł działać przez tego człowieka.
15
Kiedy przyszedł Jezus, dlaczego On nie wziął Kajfasza lub kapłanów, którzy byli wykształceni i gotowi do tej pracy? On przyszedł i wziął człowieka, który nie umiał się nawet podpisać — „niepiśmiennego i nie wykształconego” — Biblia mówi, że oni byli takimi. Bowiem Bóg bierze nic, by uczynić z tego coś. Rozumiecie?
Kiedykolwiek dojdziesz do tego, że się czujesz niczym, wtedy właśnie jesteś gotowy przyjść do Boga. Kiedy dojdziesz do tego, że nic nie wiesz, lecz pragniesz się czegoś dowiedzieć, wtedy On objawi samego siebie tobie.
16
Zwróćcie teraz uwagę, niezwykła rzecz nigdy nie wydarzyła się na świecie, na ile nam wiadomo. Był to właśnie czas wyjścia. Wyjście miało się odbyć niebawem, a wyjście — exodus oznacza „zostać zabrany, wyprowadzony”.
I stwierdzamy teraz, że zazwyczaj właśnie na tych skrzyżowaniach wyjścia zaczynają się dziać niezwykłe rzeczy. Ja wierzę, że właśnie tam jesteśmy znowu. Wierzę, że jesteśmy właśnie tam — przy wyjściu oblubienicy na spotkanie Oblubieńca. Ja wierzę, że wyjście jest bardzo blisko.
17
I tamto wyjście, gdy mieli zostać wyprowadzeni z Egiptu z powrotem do ich ojczyzny, do której mieli powrócić zgodnie z obietnicą, było bardzo blisko, i Bóg musiał na nowo wykształcić Swego człowieka. Pamiętajcie. Mojżesz był kształcony przez czterdzieści lat, otrzymał wszystkie swoje promocje doktora i wszystko inne, i trwało to Bogu po prostu następnych czterdzieści lat, by wyjąć z niego to, co wykształcenie umieściło w nim. Trwało to czterdzieści lat na pustyni, by wyjąć z niego to, co wtłukano mu do głowy.
Potem, gdy wszystko to wielkie zostało wyjęte z niego, Bóg zjawił mu się w postaci płonącego krzaka. Ja wam teraz pokażę, że zostało to wyjęte z niego. Gdyby tak nie było, to Mojżesz, będąc naukowcem, podszedłby i wziąłby kilka listków z tego drzewa, i zaniósłby je do laboratorium i dał je do zbadania, by stwierdzić, jakim środkiem chemicznym zostały one opryskane, że ten krzak mógł płonąć, a nie spalił się. Rozumiecie?
18
Wiemy bowiem, że Egipcjanie byli inteligentni, naukowcy — na wyższym poziomie nauki, niż my jesteśmy obecnie. Potwierdza się to. Oni potrafili zabalsamować ciało i ono aż do dzisiaj wygląda naturalnie. My nie potrafimy tego uczynić. Oni budowali wtedy piramidy. My nie potrafilibyśmy tego uczynić. Rozumiecie? Te rzeczy, które oni mieli, przekraczały daleko nasze osiągnięcia w nauce dzisiaj.
A więc Mojżesz był wykształcony we wszelkiej mądrości i dzięki temu był naukowcem. Widzicie zatem, gdy on przyszedł do obecności tego krzaku, on poznał, że ten krzak miał to, co jemu brakowało.
Gdybyśmy tylko mogli dojść do tego dzisiaj, gdybyśmy mogli poznać, że to fenomenalne zjawisko od Boga ma to, czego brakuje w naszych denominacjach? To, czego brakuje w naszym systemie edukacyjnym, Bóg ma w nadprzyrodzonej obecności Chrystusa. Tego właśnie nam trzeba.
19
Stwierdzamy teraz, że gdy to wyjście było bardzo blisko, Bóg spotkał się z Mojżeszem i powiedział mu, co się będzie dziać, i dał mu dwa znaki. A każdy znak miał głos, głos znaku.
Każdemu znakowi od Boha towarzyszył głos. Każdym razem, gdy Bóg daje prawdziwy znak, towarzyszy mu głos. Kiedy widzicie, że pojawia się coś fenomenalnego i obserwujecie, jak się to porusza, a nie zmienia się to w coś, wtedy to wcale nie przychodzi od Boga. Rozumiecie? Bóg nie pokazuje znaków tylko dlatego, by pokazać, że On jest Bogiem. Temu znakowi towarzyszy głos.
Obecnie z pomocą Bożą stwierdzimy to w Piśmie Świętym dzisiaj wieczorem i zobaczymy, że to jest prawdą. Rozumiecie? Tutaj płonący krzak był znakiem dla Mojżesza — był to znak i on był dany po to, by on usłyszał ten głos z krzaku.
20
Zauważcie teraz, że Bóg nie zmienia Swego programu. On nigdy nie musi odwoływać Swoich Słów. Jego pierwsza decyzja jest doskonała.
Ja mogę podjąć decyzję — i ja powiem: „Otóż, ja” — pomyliłem się, rozumiecie. Jestem tylko człowiekiem. Ja mogę podjąć decyzję, a potem muszę ją odwołać.
Nauka podejmuje decyzję, a potem ją odwołuje. Czy to wiedzieliście? Oni potrafią naukowo udowodnić, że to jest poprawne, a po chwili naukowo udowadniają, że to jest błędne, lecz nie przyznają swoich błędów. Oni nie przyznają swoich błędów.
21
Pewien francuski naukowiec, około sześćset lat temu, czy coś koło tego, twierdził, że toczenie piłki pewną szybkością dookoła globu, dookoła ziemi — względnie, myślę, że było to przed dwustu lub trzystu laty, coś koło tego. Tak czy owak on naukowo udowodnił, że przy tej szybkości ta piłka wzbije się... Gdyby ktoś jechał okropną szybkością trzydziestu mil na godzinę — wszystko, co poruszałoby się na ziemi szybkością trzydziestu mil na godzinę — grawitacja przestałaby na to oddziaływać i odleciałoby to z ziemi. Czy myślicie, że nauka powróci do tego i będzie to uznawać? Nie. Oni posuwają się ciągle dalej i dalej. Rozumiecie?
Lecz kaznodzieje próbują się zawsze powoływać na to, co powiedział ktoś inny w przeszłości za nimi, zamiast tego, co Bóg polecił czynić. My wspinamy się na drzewo wiary. Rozumiecie?
22
Bóg nie zmienia Swego programu. Możecie niezachwianie polegać na tym, co Bóg rzekł po raz pierwszy. On musi zawsze trzymać się tego. On nie może tego zmienić, nie może i nigdy tak nie czynił, w żadnym czasie. Bowiem gdyby to zmienił, to On — byłby tak ograniczony, jak my jesteśmy; popełniłby błąd i musiałby to wycofać, i usprawiedliwiać się. Lecz On jest źródłem wszelkiej mądrości, źródłem wszelkiej mocy — jest nieskończony, wszechobecny, wszechwiedzący, wszechmogący. Widzicie, On jest po prostu — On jest Bogiem. Gdyby On nie miał tych wszystkich cech, to nie byłby Bogiem. Lecz On musi być takim, aby być Bogiem.
23
Otóż, Bóg nigdy nie posłużył się jakimś programem wymyślonym przez człowieka, by uczcić człowieka, by uczcić samego siebie, jedynie doprowadza go po prostu do hańby. Bóg posługuje się zawsze pojedynczym człowiekiem — tylko jednym; nigdy jakąś organizacją, nigdy denominacją. On posługuje się jednym — pojedynczym człowiekiem, ponieważ my wszyscy różnimy się między sobą. Nigdy nie było dwóch głównych proroków na ziemi w tym samym czasie. Nigdy. Widzicie, On tego nie czyni, ponieważ On po prostu mówi do tego jednego. Kiedy ten jeden odejdzie, On wzbudza kolejnego, do którego mówi w tym czasie. Pamiętajcie, taki był zawsze Jego program.
24
Stwierdzamy teraz tutaj, że płonący krzak był znakiem. On był dany po to, by pociągnął uwagę Mojżesza.
Otóż, dlatego właśnie Bóg daje znak — by pozyskać uwagę ludzi. Po to właśnie jest dany znak — by zwrócić uwagę. I my przechodzimy tutaj dalej przez Pismo Święte, gdy Go nauczam teraz kilka minut, i stwierdzamy, czy tak nie jest, że On podaje te znaki, by zwrócić uwagę ludzi. I potem, gdy On pozyska uwagę ludzi, wtedy głos tego znaku zaczyna mówić. Jezus uzdrawiał chorych, by pozyskać uwagę ludzi, rozumiecie, wtedy, gdy On zaczął głosić. Widzicie, to zawsze przyciąga uwagę ludzi.
25
Płonący krzak był dany Mojżeszowi, by przyciągnąć uwagę proroka uciekiniera, i on odwrócił swoją głowę, by zobaczyć, co to było. Wtedy ten znak wydał głos. Sam znak wydał głos.
Zatem, te znaki i głosy są dane w tym celu, by obudzić czujność ludzi, ponieważ Słowo Boże zostanie lada chwila potwierdzone. Znak jest dany zawsze po to, by pozyskać uwagę ludzi.
Otóż, wielu z was czytelników Biblii rozmyślacie teraz o innych miejscach w Biblii i my przyjdziemy do niektórych z nich, świadczących o tym, że kiedy znak jest dany, przyciąga to uwagę ludzi, ponieważ Bóg będzie lada chwila mówił. On pragnie mieć słuchaczy. On pragnie mieć kogoś, kto będzie słuchał tego, co On ma zamiar powiedzieć. Rozumiecie? On czyni tak zawsze. Jego Słowo pobudza do czujności tych, którzy... Ten znak alarmuje, by przyciągnąć uwagę ludzi, że Słowo będzie niebawem mówić.
26
Zważajcie teraz, On będzie mówił przy pomocy Jego obiecanego Słowa — coś, co On zapowiedział, co będzie czynił. Zważajcie: „Ja słyszałem i wspomniałem Moją obietnicę. Ja słyszałem ich krzyk w Egipcie; Ja wspomniałem to, co obiecałem Abrahamowi”.
Widzicie, co On miał zamiar uczynić? On pociągnął jego uwagę, teraz on miał Jego Słowo — On pragnie je dać prorokowi Mojżeszowi. Bowiem to był, jest i zawsze będzie Jego sposób mówienia. W taki sposób On czynił to na początku, i tak właśnie On czyni to teraz. On czyni to zawsze tak samo. Rozumiecie? „Słowo przychodzi do proroka”. A Mojżesz był prorokiem i teraz on musiał prorokować, że On pragnie wyprowadzić Izraela z niewoli. On nie powiedział, jak to uczyni, lecz On miał zamiar wyprowadzić ich z Egiptu. I wtedy On słyszał ich wołanie, ich wzdychanie i ich modlitwy. Oni czekali, żeby Bóg... Bóg czekał tylko na nich. On miał Swego proroka tam na pustyni, lecz On tylko czekał na lud, aby Go wzywał do działania.
Wierzę, że On ma tą samą sprawę dzisiaj — czeka na Swój kościół, aby Go zawołał na widownię, żeby On mógł działać. Obietnica na dzisiejszy czas jest gotowa, lecz On musi pozyskać ludzi do modlitwy i do wzdychania, tak jak wzdychali wówczas; wtedy On wystąpi na widownię. Rozumiecie?
27
Mojżesz był tam na pustyni — trzymał go tam czterdzieści lat. Ludzie odrzucili znak — tą rzecz, którą on uczynił wówczas zabijając Egipcjanina. Nie był to Boży sposób, więc On postawił go tam na pustyni i wykształcił go ponownie do czegoś nadprzyrodzonego i teraz on był gotowy. A Bóg powiedział: „Ja słyszałem ich wzdychanie, słyszałem ich jęki, kiedy ich dozorcy bili ich biczami i Ja wspomniałem Moją obietnicę”. Amen. Widzicie, On jest gotowy mówić teraz, On doprowadził wszystko do porządku. Więc on pokazuje teraz fenomenalne zjawisko, które pociąga uwagę proroka.
Kiedy tam prorok podszedł, On pokazał to fenomenalne zjawisko, ponieważ on był głosem Bożym. Jak mógłby człowiek wziąć do ręki proch i wyrzucić go, i powiedzieć TAK MÓWI PAN? Nie było żadnej muchy w tym kraju, a za kilka godzin od tego momentu wszystko było okryte masami much. Nigdzie nie było żadnej muchy, a on powiedział: „Niech się pojawią muchy” i ni stąd ni zowąd wielka stara mucha ścierwica zaczęła latać wokoło i one kłuły ludzi wszędzie. Kto — jaki człowiek potrafiłby to uczynić? Był to Bóg posługujący się tym prorokiem, czyniący Jego Słowo znakiem, który oznajmiał: „Wychodzimy z Egiptu”.
28
Wtedy — obserwujcie to teraz naprawdę uważnie. On miał zamiar mówić, więc On musiał pozyskać uwagę ludzi przez znak i głos znaku jest właśnie tym, co On ma zamiar wypowiedzieć — Swoje Słowo. Jego obiecane Słowo miało teraz zostać potwierdzone. Rozumiecie? „Ja dałem obietnicę, że Ja wyprowadzę ich mocną ręką; Ja pokażę Moją moc w tym kraju” i cokolwiek On miał zamiar uczynić. Otóż, On dał obietnicę Abrahamowi, a tutaj On jest gotowy wypełnić ją. Więc On podaje znak — Słup Ognia unoszący się tam w płonącym krzaku i On mówi Mojżeszowi: „Teraz będziesz Moimi ustami. Idź tam na południe, a Ja będę z tobą”.
A kiedy on tam przybył, wtedy to obiecane Słowo, które On obiecał, zostało potwierdzone. To był głos znaku. Czy pojmujecie to teraz? Zwróćcie uwagę: „Ja słyszałem ich wzdychania. Ja wspomniałem Moją obietnicę”.
29
Bóg się nie zmienia. On zawsze czyni to w ten sam sposób. Przyjście proroka jest znakiem, że Bóg jest gotowy mówić. Czy wy... Badajcie teraz Pismo Święte. Rozumiecie? Biblia mówi — Bóg sam powiedział, że „nie czyni niczego, dopóki nie objawi tego Swoim prorokom”. To się zgadza. On czyni to przez nich, ponieważ to przychodzi do nich. To byli Jego słudzy, wiecie. W porządku.
Przyjście proroka jest znakiem, który jest przeoczony przez ludzi — każdym razem. Oni tego nie dostrzegają. Oni tego jakoś nie pojmują, o ile to nie są ci, którzy mają swoje oczy otwarte, by to zobaczyć. Ci, którzy są wybrani, by to zobaczyć, widzą to naprawdę. Lecz przyjście proroka było znakiem, że Bóg jest gotowy mówić, bowiem gdyby Bóg nie miał zamiaru mówić, to prorok nie byłby na ziemi. Pamiętajcie zatem, że on nie będzie na ziemi, dopóki Bóg nie jest gotowy mówić. I tak właśnie On mówi — mianowicie poprzez te kanały. Nie zmieniający się Bóg nie uczynił tego nigdy w jakiś inny sposób. Zważajcie.
30
To jest zawsze Boży sposób, w jaki On oznajmia Swój głos Swojemu ludowi. On posyła Swego proroka i podaje znak; a potem bierze Swój głos, który był wypowiedziany przedtem na podstawie Jego Słowa i potwierdza go przez tego męża. I oni wiedzą, że to jest Jego głos, bowiem to jest obiecane Słowo na ten czas. O gdyby ludzie mogli to tylko pojąć. O gdyby się mogli zatrzymać tylko na chwilę i uświadomić to sobie. Widzicie, nie sposób zmusić ich, by w to wierzyli; nie można tego uczynić przez człowieka. Sam Bóg nie może tego uczynić — skłonić ludzi, by w to wierzyli. Oni muszą w to uwierzyć. A jeżeli nie mają w sobie niczego, czym mogliby wierzyć, to jak mogą wierzyć, rozumiecie, bez względu na to, co czynicie?
Biblia mówi: „Chociaż On uczynił tak wiele cudów, oni jednak nie wierzyli” ponieważ Izajasz przewidział to i powiedział: „Oni mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą”. A pomimo to On był absolutnie Mesjaszem i czynił dokładnie to, co było o Mesjaszu powiedziane. A oni orzekli: „Ten Człowiek czyni tylko rozłam w kościołach. I On — my nie wiemy, skąd On przychodzi”. Rozumiecie? Czy to nie jest dziwne, że oni tak mówili? Lecz Biblia mówi, że to będą czynić.
31
A Biblia również mówi, że w naszym czasie będą czynić to samo. „Zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, fałszywi oskarżyciele, niepowściągliwi, gardzący tymi, którzy postępują dobrze, mający formę pobożności, lecz zapierają się potwierdzonego Słowa, Jego mocy, chrztu Duchem Świętym, i tak dalej; tych się wystrzegaj. Bowiem to są ci, którzy organizują stowarzyszenia kobiet, chodzą od domu do domu i usidlają głupie kobiety, opanowane przez różne pożądliwości, które nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą”. Widzicie? Otóż, to było prorokowane i to musi się urzeczywistnić, ponieważ to jest TAK MÓWI PAN. Zauważcie: „Ich głupota uwidoczni się jak w przypadku Jannesa i Jambresa, w tych ostatecznych dniach”.
32
On zawsze oznajmia Swój głos Swojemu ludowi przy pomocy znaku Jego proroka. Ja teraz mówię o Mojżeszu, na tym właśnie opieram się, a potem zobaczymy, gdzie jesteśmy. Boże Słowo jest zamanifestowane przez głos znaku.
Znak, który jest obiecany na dany czas, jest przedłożony ludziom, a potem ujawnia się napisane miejsce Pisma Świętego — to jest głos tego znaku. Jeżeli on nie podaje głosu Pisma Świętego, to trzymajcie się z dala od tego, rozumiecie, to nie jest Bóg. Bowiem Bóg nie może obiecać tego na dzisiaj i powiedzieć: „Otóż, to jest to”. Widzicie, Bóg tego nie może czynić. Bóg nie może obiecać czegoś na jeden dzień i powiedzieć: „Nie, nie, to nie to. Ja — nie uczynię tego. To było na inny czas”. On musi trzymać się tego, co On obiecał, a prawdziwy znak Pisma jest głosem Pisma Świętego.
Znakiem Mojżesza, który on ujrzał, był Bóg w postaci kosmicznego światła. A potem, kiedy On uczynił to...
I czy ktoś zna staro-hebrajski znak, zanim w ogóle została napisana Biblia? Było to kosmiczne światło w kształcie trójkąta względnie owału, to się dokładnie zgadza — Logos. Otóż, doktor Lamsa ma to w swojej Biblii — na okładce na zewnątrz.
33
Widzimy teraz, że Mojżesz był pociągnięty przez ten znak i ten znak mówił do Mojżesza głosem Pisma Świętego. Widzicie, ten znak pociągnął go. I wtedy On powiedział: „Wspomniałem Moją obietnicę i Ja zstąpiłem, by ich wyzwolić. I Ja posłużę się tobą w roli ust. Ty pójdziesz tam do Egiptu”. Mojżesz miał swoje wymówki, lecz Bóg posłał go mimo wszystko.
Więc On — to jest Jego sposób wykładania Jego Słowa. Prorok w Piśmie Świętym musi być najpierw widzącym, który jest potwierdzony. Nie śmie to być byle jaki facet, który przyjdzie i mówi: „Ja mam TAK MÓWI PAN,” a następnego dnia mówi: „Ja mówię TAK MÓWI PAN”. Prorocy to nie tacy, na których włożą ręce i zrobią ich prorokami. Prorocy są predestynowani na daną godzinę. Biblia mówi, czym oni będą, kiedy przyjdą. Prorocy są posłani od Boga. Oni są urzędami od Boga, i oni się takimi urodzili.
34
Bóg powiedział Jeremiaszowi: „Zanim ty byłeś poczęty w łonie twojej matki, Ja ustanowiłem cię za proroka do narodów”. Rozumiecie? Oni są po prostu — musi to być doskonałe w tym człowieku. Jest to pewien... To nie jest on; jest to dar od Niego. Mojżesz urodził się jako prorok. Jeremiasz urodził się jako prorok. Izajasz — prorok. Jan Chrzciciel — prorok. Bóg mówił o nich.
I to, co prorocy mówią, musi być prawdą. A ludzie poznają, czy on jest prawdziwy czy nie na podstawie tego, że to, co on mówi musi być zgodne z prawdą, bo to, o czym on prorokuje, jest jego listem uwierzytelniającym jego powołanie od Boga — jeżeli Bóg potwierdza, że to co on mówi, jest prawdą. Dlatego właśnie staram się powiedzieć te rzeczy dzisiaj wieczorem, abyście je zrozumieli. Widzicie? Więc jeśli...
35
Biblia mówi tutaj: „Jeżeli jest ktoś między wami, kto jest duchowym albo prorokiem, Ja Pan dam mu poznać samego siebie w wizjach, będę mówił do niego poprzez sny”. Potem On mówi: „Jeżeli ten prorok mówi coś, a to się nie stanie, to mu nie wierzcie”. Otóż, to nie jest nic więcej niż zdrowy rozsądek. „Lecz jeśli to, co on mówi, urzeczywistni się, wtedy go słuchajcie, wtedy musicie się go bać” — ponieważ On jest z nim.
36
Stwierdzamy teraz, że to, co powiedział Mojżesz, urzeczywistniło się. Rozumiecie? To uczyniło go potwierdzonym widzącym. To były jego listy uwierzytelniające, ponieważ to, co on powiedział, urzeczywistniło się. On powiedział: „Mniej więcej w tym czasie jutro muchy będą pokrywać cały teren” i tak się stało. „Jutro o tym czasie będzie to-i-to” i tak było. Musi to pasować co do joty, nie tylko na chybił trafił!
Tak wielu mężczyzn dzisiaj, jeżeli to wybaczycie — tylko na chwilę. I ja nie jestem sędzią czy... Po prostu podaję moją osobistą opinię. Wielu mężów powstało, dobrych mężów prowadzonych Duchem, i oni próbują — oni wychodzą... Być może Pan dał im dar prorokowania.
Otóż, między darem prorokowania a prorokiem jest na miliony mil różnica. Rozumiecie? Dar prorokowania musi być rozsądzany przez trzech, zanim może zostać w ogóle przekazany zborowi. Wiemy, że to jest to samo, co mówienie językami; on musi być rozsądzany przed trzema sędziami, zanim może zostać w ogóle podany zborowi.
37
Stwierdzamy teraz, że ci mężczyźni wychodzą czasami, a potem ludzie zaczynają się pchać na nich: „O, bracie, co ty powiesz?”
Widzicie, on wychodzi będąc pod wrażeniem, rozumiecie, w oparciu o to, co odczuwa. „Ależ, Pan to uczyni TAK MÓWI PAN”. To jest kłamstwo, rozumiecie. Ty — kiedy... Nie możesz powiedzieć TAK MÓWI PAN dopóki w Swoim własnym języku nie przemówi do ciebie i nie powie ci tego, wtedy nie mówisz tego ty, nie jesteś pod swoim wrażeniem. Biblia mówi, że gdyby to uczynił prorok, mówiąc arogancko po swojemu, to jest domyślanie się, a domyślać się oznacza „zaryzykować bez autorytetu” — on mówi według swego widzimisię.
Lecz kiedy widzicie tego człowieka, mówiącego w imieniu Pańskim, co będzie się dziać i wypełnia się to dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, wtedy wiecie, że to przychodzi od Boga. Rozumiecie? To są Boże listy uwierzytelniające dla tego człowieka, że on jest wykładowcą zapisanego Słowa na ten czas, ponieważ Bóg posłał tego człowieka, aby to czynił.
38
Gdyby kościoły miały tylko trochę dobrego, zdrowego nauczania odnośnie tych spraw, rozumiecie, one by to zrozumiały. Rzecz w tym, że bierzemy tylko jeden mały ślad i lansujemy go jak obłąkani, to znaczy bierzemy tylko jedną małą rzecz i robimy z niej po prostu hobby. Z tego właśnie wywodzi się każda denominacja.
Gdyby Martin Luther poszedł dalej do poświęcenia, to w porządku. Gdyby metodyści Wesley'a poszli dalej do chrztu Duchem Świętym i do przywrócenia darów, to wszyscy byliby jednym wielkim kościołem Pana — przez cały czas. Lecz oni wzięli tą jedną małą rzecz i udowodnili, że to jest właściwe, i tam oni pozostali. Lecz oni tak muszą czynić. Biblia mówi, że tak właśnie będą czynić. Rozumiecie? I w ten sposób musi się to dziać dzisiaj.
Mam nadzieję, że moja klasa rozumie... Czy rozumiecie, co mam na myśli? Podnieście swoją rękę, żebym... Widzicie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Widzicie więc, wy to musicie zrozumieć. Przyjacielu, to jest twoim życiem. Rozumiecie? To jest twoim życiem. Tak.
39
Jego listem uwierzytelniającym jest to, że Bóg potwierdza tego człowieka, że jest widzącym.
Angielskie słowo prorok znaczy tyle, co „kaznodzieja”. Rozumiecie? Każdy kaznodzieja jest prorokiem, ponieważ on coś przepowiada. Głoszenie Słowa pod inspiracją jest nazwane „prorokowaniem”.
Lecz w Starym Testamencie oni byli czymś więcej niż to, oni byli widzącymi. Rozumiecie? Oni byli mężami, którzy zapowiadali rzeczy, które miały się urzeczywistnić, i one się rzeczywiście stały. To dało im prawa być wykładowcami Słowa na dany czas, ponieważ Bóg wziął Słowo na dany czas i wykładał je sam — poprzez tego człowieka. I właśnie po to prorok przychodzi na ziemię — gdy on przychodzi na ziemię, jest zawsze znakiem. Proszę, zważajcie, kiedy to przebieramy i zobaczycie, czy tak nie jest. On zawsze posyła Swego proroka. Kiedy widzicie, że prorok występuje na widownię [brat Branham strzela ze swoich palców — wyd.], to uważajcie. Spodziewamy się, że obecnie przyjdzie prorok, wiecie. A potem, kiedy to zobaczycie, przypomnijcie sobie, że coś wydarzy się lada chwila. To są jego listy uwierzytelniające, potem Bóg wykłada Swoje Słowo przez niego i dzięki niemu. 4. Mojżeszowa 12,6. mówi o tym.
40
I pamiętajcie, cała Biblia została napisana przez proroków. Dlaczego? Słowo Pańskie przyszło do nich potem, gdy oni zostali potwierdzeni. Byli tacy prorocy jak Jasher i niektórzy z nich, którzy byli odrzuceni i wielu proroków, którzy nie poszli dalej. Bóg ma jednak sposób, jak rozniecić Swoje Słowo, skoro ono jest prawdą. Bóg musi sądzić świat na podstawie czegoś.
Ci katolicy tutaj mówią: „On będzie go sądził — będzie sądził świat na podstawie kościoła”. Jeżeli to prawda, to którego kościoła? Jeżeli mówicie: „Katolickiego kościoła,” to którego — rzymskiego, greckiego, czy którego? Widzicie, one wszystkie rozpadły się na kawałki.
„On będzie go sądził na podstawie baptystycznego kościoła”. Zatem, co z kościołem metodystycznym? Rozumiecie? Widzicie, On tego nie może zrobić, jest w tym zbyt dużo zamieszania. Ludzie nie wiedzieliby na czym stoją.
Lecz On powiedział to w Biblii, jeżeli chcecie wiedzieć, na podstawie czego On będzie sądził ludzi. On będzie sądził świat na podstawie Jezusa Chrystusa, a On jest Słowem. Zatem, Biblia jest potwierdzonym Słowem, na podstawie którego On będzie sądził. To jest Boży sposób sądzenia, mianowicie Biblia. Więc bez względu na to, co mówi jakieś wyznanie albo denominacja, trzymajcie się ściśle tej Biblii, bo ona jest Chrystusem. Ew. Jana 1. rozdział mówi nam to.
41
Zwróćcie teraz uwagę. Biblia była napisana przez proroków. Widzimy, że ona to mówi — „mężowie Boży, natchnieni Duchem Świętym, napisali Biblię”. W Liście do Hebrajczyków 1. Ona mówi: „Wielokrotnie i wieloma sposobami Bóg mówił do ojców przez proroków; w tym czasie ostatecznym przez Swego Syna, Jezusa Chrystusa”. Rozumiecie? Bowiem on był manifestacją całego proroczego Słowa, On był również pełnią Słowa. Słowo było w Nim, całe Słowo. On był Emanuelem — „Bogiem zamanifestowanym w ciele”.
Bóg zstąpił na ziemię w postaci Ducha Świętego — w postaci gołębicy z dwoma skrzydłami odpoczął na Nim, mówiąc: „To jest Mój umiłowany Syn, w którym upodobało Mi się przebywać”. Otóż, Biblia króla Jakuba mówi: „W którym Ja lubię przebywać”. Jaka w tym różnica „W którym upodobało Mi się przebywać” względnie „W którym lubię przebywać?” Widzicie? „W którym upodobało Mi się przebywać”. Wtedy się to stało — Bóg w człowieku — niebo i ziemia spotkały się. Bóg i człowiek zjednoczyli się. Była to najwspanialsza godzina, jaka kiedykolwiek była na ziemi do tego czasu.
42
Zauważcie, znak Słupa Ognia, a potem głos tego znaku przemówił. Rozumiecie? Znak Słupa — ten głos był tam gotowy, by przemówić. Ten znak po prostu wskazywał na to, że głos jest gotowy, by przemówić. Czy to pojmujecie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.]
Ten znak wskazuje na to, że głos Boży jest gotowy, by przemówić — kiedy Bóg pokazuje znak, jakim On jest w tych ostatecznych dniach. Wy nie...
Rozejrzycie się wokoło. Spójrzcie na tą niemoralność dzisiejszych ludzi. To jest Boży znak. Kiedy widzicie, że ludzie stają się tacy, patrzcie, do czego oni idą. On powiedział: „Oni będą coraz gorszymi”. Oni właśnie tak postępują — widzicie ten znak niemoralności. Dobrze.
43
Istnieją znaki wszelkiego rodzaju. Znaki na nieboskłonie w górze, straszliwe widoki, latające talerze. Pentagon obserwuje je i oni nie wiedzą, czym one są. Wszelkiego rodzaju znaki: morze i fale huczą, czas trwogi i rozpaczy między narodami, wszystkie te rzeczy — trzęsienia ziemi na różnych miejscach, ludzie biegają tam i z powrotem, wzrasta poznanie; wszystkie inne sprawy, które On zapowiedział — wielki zamęt. Jakże, Chrystus został wydalony ze Swego kościoła w tych ostatecznych dniach, w wieku Laodycji, który mamy obecnie. Rozumiecie? Wszystkie te sprawy są Bożymi mówiącymi znakami.
A zatem, co to wszystko ma ludziom oznajmić? Bóg posyła kogoś na widownię — coś na widownię, by to potwierdzić i wziąć Pismo Święte, które jest zapowiedziane na ten czas i zamanifestować je; to jest uwierzytelniający list do tego. Widzicie, to jest ten znak.
44
Słup Ognia — z chwilą, gdy ten znak pojawił się wtedy, był to znak, że głos był gotowy, by przemówić.
I widzimy znak końca. Czy się to zgadza? [Zgromadzenie: „Amen” — wyd.] Znak końca! Ilu z was wierzy w to, powiedzcie „amen”. [„Amen”.] Zatem, ten głos lada chwila przemówi! Głos jest gotowy, by przemówić, ponieważ widzimy ten znak. Słup Ognia był tam, by obwieścić, że głos lada chwila przemówi.
Musi to być również znak Pisma Świętego, musi to być Biblijne potwierdzenie Słowa, które było obiecane na dany czas. Jak doskonały jest Boży porządek w każdym czasie!
45
Słuchajcie teraz, przejdźmy tutaj na chwilę wstecz — do pewnej małej myśli. W Starym Testamencie, zanim została napisana Biblia — oni mieli tylko zwoje, i tak dalej. Ona nie była jeszcze zestawiona razem; była Księga Izajasza, księga Tego-i-tego proroka, księgi proroków. Jeżeli jakiś człowiek przyszedł z czymś — na przykład śnił mu się jakiś sen albo był prorokiem, to najpierw zabrali go do świątyni, do ich Urim Tummim.
Kaznodzieje tutaj i wielu z was braci wśród słuchaczy wiecie, czym było Urim Tummim. Był to napierśnik Aarona. Oni zawiesili go na słupie w świątyni i zwróćcie uwagę, gdy ten człowiek zaczął mówić i jeżeli to, co on powiedział, nie było prawdą, ta światłość nie zaświeciła; nie miało to żadnego znaczenia. Lecz jeśli coś powiedział, a było to prawdą, wtedy zaczął świecić zbiór tych świateł w postaci tęczy. I to nazywało się Urim Tummim. Bracia to wiedzą. [Bracia mówią: „Amen” — wyd.] Oczywiście. Z pewnością, to było Urim Tummim.
46
Co to było? Ten znak, bez względu na to, jak to brzmiało, ten znak musiał być podany razem z głosem. Amen. Widzicie, przychodzi znak a potem głos. Musiało tak być, inaczej ten głos nie został uznany. To się zgadza. Bez względu na to, co ten głos powiedział, jak prawdziwie on brzmiał, jeżeli Urim Tummim nie uwierzytelniło go, to nie był poprawny.
I każdy znak, który jest pokazany dzisiaj... Ja wiem, że Bóg może czynić sprawy, które nie są zapisane w Biblii, lecz moim zdaniem żyjemy w czasie, w którym powinniśmy być bardzo ostrożni. Dzisiejszym Urim i Tummim jest Boża Biblia. Ona wskazuje na to, co powinno się dziać dzisiaj.
47
Kiedy ludzie myślą: „Powinniśmy zbudować większą organizację, powinniśmy wstąpić do Rady Ekumenicznej — to jest znak jedności”. Dla mnie jest to znak antychrysta. Dokładnie tak mówi o tym Biblia. Na pewno. To nie jest Biblijny znak; tylko, z drugiej strony, niech wierzący wiedzą, w którym kierunku to podąża. Tym Urim i Tummim jest Boże Słowo i ono musi świecić dokładnie tym, co On zapowiedział — co będzie się dziać w ostatecznych dniach. Zatem, to jest niedobry znak.
Jeżeli człowiek mówi: „Otóż, ja mam promocję doktora filozofii, doktora teologii, ustanowiono mnie za tego-i-tego, jestem doktorem takim-i-takim”. To nie jest Biblijny znak. „Ja wiem o tym. Otóż, ja jestem naczelnym takim-i-takim. Ja jestem okręgowym prezbiterem. Ja jestem biskupem. Ja jestem .”.. Nie dbam o to, czym ty jesteś.
Jest tylko jeden znak, którego wyglądamy, a jest nim potwierdzone Słowo Boże, kiedy ono jest TAK MÓWI PAN. To jest głos znaku — Słowo Boże na pierwszym miejscu. Kiedy Urim Tummim przemówiło, oni rzekli: „To jest właściwe”. Kiedy te światła zaświeciły, był tam znak, że ten głos jest prawdziwy. Zwróćcie uwagę, jak ludzie unieważnili to dzisiaj przez swoje tradycje!
48
Jezus Chrystus powiedział w Jego ostatnim poleceniu do Swego kościoła w Ew. Marka 16, po Jego zmartwychwstaniu; On powiedział: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, zbawiony będzie; kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą”. Jeżeli to nie świeci na Urim i Tummim twego życia, to coś nie jest w porządku. „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą: W Moim imieniu diabły wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, jeżeli chwycą do ręki węża albo wypiją coś śmiertelnego, nie zaszkodzi im to, na chorych ręce wkładać będą, a oni wyzdrowieją”. A człowiek z wysokim wykształceniem — na najwyższym poziomie zaprzecza temu; jak może to potem zaświecić na Bożym Urim i Tummim, kiedy On powiedział: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą?” Boże Słowo w całej Jego pełni jest prawdą.
49
Więc Urim i Tummim musi świecić tym znakiem. Jeżeli ten znak będzie... Nie dbam o to, co czyni, jeśli on nie jest zgodny, nie oddziałuje zgodnie z tym Słowem, to coś jest nie tak. Nie dbam o to, co on czyni, coś nie jest w porządku. On musi dojść do prawdy. Czy Jezus nie powiedział nam w Ew. Mateusza 24,24: „Te dwa duchy będą tak blisko siebie w dniach ostatecznych, że to zwiodłoby nawet samych wybranych, o ile to możliwe”.
50
„Załóżcie teraz czapkę rozmyślania,” przywdziejcie waszą zbroję Bożą. Słuchajcie jeszcze przez chwilę. Zauważcie, my musimy przyjść dokładnie w ten sposób, jak On nam polecił przyjść. Po prostu dokładnie tak, jak Bóg powiedział — tak właśnie musimy to uczynić. Będzie się dziać dokładnie to, co Jezus zapowiedział, że będzie się dziać. Jeżeli On rzekł: „Te znaki .”..
Oni mówią: „To było tylko dla apostołów”.
„Na cały świat, wszelkiemu stworzeniu!” Czy się to zgadza? [Zebrani mówią: „Amen” — wyd.] Gdzie On powiedział: „tylko dla apostołów?” „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Te znaki będą towarzyszyć — na całym świecie i wszelkiemu stworzeniu”.
Jeżeli człowiek mówi: „w dawnym czasie,” to on próbuje ominąć tę rzecz. To nie jest prorok. Jest to prorok denominacji, lecz nie prorok, posłany od Boga. On może odzwierciedla jakąś denominację albo jakąś teorię, jakąś szkołę, jakąś etykę.
Lecz ja mówię o Bogu i Jego Słowie, o Biblijnym Urim i Tummim, o Biblijnym znaku, o Biblijnym Głosie idącym za tym znakiem.
51
Prorok Jonasz był znakiem. Jego znakiem było to, kiedy został wypluty — wieloryb wypluł go na brzeg — to był znak. Tamci ludzie byli poganami — łowili ryby na swoje utrzymanie. I oni zobaczyli, jak ich bóg wieloryb podpłynął — ten bóg morza i wziął proroka, i wypluł go na brzeg, by podał poselstwo; i on szedł wzdłuż brzegu morza. Tam był ten znak. Ten głos mówił: „Pokutujcie, bo zginiecie!” Zanim Bóg uderzył w ten naród i starł go doszczętnie i zatopił go w morzu, On posłał proroka z Jego Słowem. On podał znak, nadprzyrodzony znak!
52
Pamiętajcie, ten znak trwa aż do dnia dzisiejszego. Jezus powoływał się na to. On powiedział: „Jak prorok Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i noce, tak musi być Syn człowieczy... Niegodziwe i cudzołożne pokolenie szuka znaków. I oni go otrzymają — znak zmartwychwstania”. Jeżeli kiedykolwiek byliśmy w niegodziwym i cudzołożnym pokoleniu, to ono jest obecnie, bo Jezus powiedział, że ono będzie. „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie przy przyjściu Syna człowieczego”. Zatem, obecnie jesteśmy w niegodziwej i cudzołożnej generacji i oni otrzymają znak zmartwychwstałego Chrystusa, tego samego wczoraj, dzisiaj i na wieki. Jezus tak powiedział. To się zgadza.
53
Jonasz wystąpił — on był prorokiem. Pan go posłał. On próbował wymigać się od tego, podobnie jak Mojżesz.
Nie możesz wymigać się od tej sprawy. Wielu ludzi będzie cię chciało poklepywać po plecach i powiedzą: „Przyjdź do naszej grupy. Przyjdź do naszej grupy”. Tutaj nie ma żadnej grupy. Bóg jest tylko jeden, ty jesteś Mu podporządkowany. Rozumiesz? „Przyjdź do nas”.
On wymigał się od tego i wyruszył do Tarsu. Bóg wsadził go do wieloryba i posłał go zaraz z powrotem. I on wszedł do miasta, a to był znak. A głosem tego znaku było: „Pokutujcie, bo inaczej zginiecie!” Oni usłuchali tego głosu, ponieważ uwierzyli temu znakowi, i nie poginęli. A stało się to tylko dlatego, bo oni uwierzyli temu znakowi i usłuchali tego głosu.
To jest jedyny sposób, jak członkowie kościołów dzisiejszego czasu unikną sądu — mianowicie kiedy uwierzą znakowi i usłuchają głosu Bożego!
Głos mówił: „Pokutujcie, bo zginiecie!”
54
Noe, prorok — zanim Bóg zniszczył przedpotopowy świat. Noe był prorokiem. Prorok był znakiem. Czego? Że sąd jest bardzo blisko. Noe budował swój znak przed nimi — arkę, którą on budował głosząc przy tym Ewangelię; głos Boży przemówił, a świat został zniszczony.
Jan — prorok po czterystu latach, w których nie mieli proroka, był to najdłuższy okres czasu, w którym Izrael był bez proroka. Co czynił Bóg? Dlaczego zostawił ich tak czterysta lat? On chciał, żeby ten prorok był tak znamiennym dla ludzi, żeby oni mogli zrozumieć i dawać baczenie na to, co ten człowiek powie. Jego przyjście było zapowiedziane przez proroków. Oni zapowiedzieli — u Malachiasza 3: „Oto Ja posyłam Mojego posłańca przed Moją twarzą, aby przygotował drogę”. I oni nie mieli proroka przez czterysta lat, a oto prorok Jan występuje na widownię. Jego zjawienie się było znakiem, mówiącym, że przyjście Mesjasza jest bardzo blisko. On pozyskiwał uwagę Izraela.
Wy wiecie, iż jest obiecane, że on przyjdzie znowu w tym czasie ostatecznym, to się zgadza, by ponownie zgromadzić ludzi i pozyskać ich uwagę, i pociągnąć ich serca z powrotem do ojców na początku. Weźcie wszystkie te wyznania wiary i inne rzeczy, i wyzbądźcie się ich, i powróćcie do tego, co mówi Biblia — „z powrotem do wiary ojców”. Potwierdzenie — Bóg je obiecał dać.
55
Zauważcie teraz, jego zjawienie się po czterystu latach było znakiem, że Mesjasz jest bardzo blisko. A czy oni przyjęli go? Oni mu nie wierzyli. Oczywiście, nie wierzyli. Oni nie chcieli mieć z nim do czynienia, bo jego głoszenie było przeciwko nim. Oni nie uwierzyli temu, co on mówił. Mimo wszystko on był znakiem, ponieważ ludzie wiedzieli, że On był prorokiem. Oni wiedzieli, że coś się lada chwila wydarzy. Rozumiecie?
Tak jest każdym razem, zanim się to wydarzy. Opuściłem tutaj kilka minut temu dwie lub trzy stronice o innych prorokach. Tylko, by wam pokazać, abyście to zrozumieli. Zanim wydarzy się cokolwiek, Bóg przychodzi do proroka, by potwierdzić Swoje Słowo. A to przyjście proroka jest znakiem.
56
Zatem, Jan był znakiem, ponieważ on był prorokiem, że Mesjasz był bardzo blisko. Stwierdzamy teraz, że Jan był znakiem przyjścia Jezusa. Wiemy, że kiedy Bóg mówi te rzeczy, musi się to urzeczywistnić. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Otóż, Jan był znakiem przygotowania. On miał być znakiem przygotowania. Czy wierzycie, że on był znakiem przygotowania? [„Amen”.] Dobrze, więc jeśli on przyszedł wtedy jako znak przygotowania, to on przyjdzie znowu jako znak przygotowania.
Zauważcie, jego poselstwem było, i jego naturą było dokładnie to, czym był ten duch, którym on był namaszczony. On był jak Eliasz. Jezus powiedział: „Dlaczego nauczeni w Piśmie mówią, że Eliasz musi przyjść najpierw?”
On powiedział: „On już przyszedł, a wy uczyniliście mu to, co było napisane. Rozumiecie? Tak samo musi Syn człowieczy wycierpieć z ich rąk, ponieważ całe Pismo Święte musi się wypełnić.
57
Obserwujcie Jana, patrzcie, co Jan uczynił. Jan był znamiennym człowiekiem, wyszedł nie wiadomo skąd; tak samo jak Eliasz. Obydwaj miłowali dzicz. I przypomnijcie sobie, obydwaj krytykowali kobiety z wymalowanymi twarzami — niemoralne kobiety. I ich natury były takie same; Jan był dokładnie takim jak Eliasz. I oni obaj obrali niemal tą samą drogę — Jan postępował tak jak Eliasz.
Lecz Jan był tym, kto ogłosił i przedstawił Mesjasza. Zauważcie, on przedstawił Mesjasza. Napominał niemoralne kobiety!
Spójrzcie na dzisiejszy czas — kogo nazywamy dzisiaj prorokami kościołów, a potem oni określają samych siebie, że są „od Boga?” Kilka z tych nowoczesnych prorokiń Achaba z ich wymalowanymi twarzami, krótkimi włosami, noszącymi szorty Jezabelami, prowadzącymi ich gdziekolwiek tylko chcą, a potem nazywają samych siebie „doktorami Biblii,” i tak dalej? Jak to może być? Oni są Achabami, tak jest, głoszącymi doktrynę ich wyznań wiary, obawiającymi się odstąpić od niej, bo się boją, że zostaną wyłączeni z ich denominacji, czy coś podobnego.
58
Pozwólcie, że wam powiem, że to właśnie jest czas, gdy Bóg zawsze powołuje kogoś na widownię, by to potępić. On uczynił to w dniach Achaba. On uczynił to w dniach Jana. On obiecał, że będzie to czynił znowu w dniach ostatecznych, i On to spełni! Jest to taki czas, iż mamy odnośnie tego obietnicę, że zobaczymy w tym czasie wypełnienie się Malachiasza 4, dokładnie, jak On to zapowiedział: znak nadchodzącego sądu — płonący ogień, który zniszczy wszystkich niewierzących, a sprawiedliwi będą chodzić po popiołach bezbożnych. To jest obiecane. Jest to obiecane. Jest to TAK MÓWI PAN. Musi się to wypełnić. Co będzie mówił ten głos, kiedy ten człowiek wystąpi na widownię? Będzie to obiecane Słowo objawiające Jezusa Chrystusa. Może to być dokładnie tylko to, bo Biblia mówi w Liście do Hebrajczyków 13,8: „On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki”. To się zgadza.
59
On również zapowiedział w Ew. Łukasza 17,30: „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie przy przyjściu Syna człowieczego, gdy się objawi Syn człowieczy”. Syn człowieczy ma się objawić, jak było prorokowane. I jakie to będzie objawienie? Będzie to objawienie, że On żyje, chociaż został ukrzyżowany przed dziewiętnastoma stuleciami i wstał z martwych i żyje z nami. On będzie objawiony! Bo muszą powrócić znowu dokładnie te same rzeczy, które ludzie czynili w Sodomie. Możecie to wykładać, jak sobie tylko chcecie, lecz tam to jest. Są to po prostu fakty, one wykładają się same. Słowo nie potrzebuje żadnego wykładu, kiedy ono podaje samo wykład. Objawione Chrystusa według obietnicy na ten czas — dokładnie to wystąpi na widownię.
60
Paweł, on miał znak. Obserwujmy go. Czy wierzycie, że Paweł był prorokiem? On nim był na pewno. Zważajcie teraz. Paweł wystąpił na widownię i zobaczył znak. Jaki znak on zobaczył? Słup Ognia — na jego drodze do Damaszku, będąc Żydem. Jezus został ukrzyżowany, zmarł, wstał z martwych, wstąpił do nieba, a Paweł był na swojej drodze do Damaszku, kiedy wielka światłość powaliła go na ziemię. I on zawołał: „Panie, kim Ty jesteś?”
On powiedział: „Jam jest Jezus”. I było mu powiedziane, że został powołany, by być wybranym naczyniem, wybranym naczyniem!
Zważajcie teraz. Co miał Paweł a pozostali tego nie mieli? On miał obfitość objawienia Słowa Bożego, bowiem był to Paweł, który rozpoznał, że Jezus Nowego Testamentu to Jahwe Starego Testamentu. Alleluja! Mógłbym tutaj coś o tym powiedzieć. On miał objawienie tego. On to napisał i objawił, ponieważ Bóg pozwolił, aby to zostało dodane do Biblii. A Słowo przychodzi tylko przez Biblię — przez proroków. A więc, potem Bóg objawił to Pawłowi i on napisał listy pod natchnieniem, a Bóg umieścił je w Biblii. O, moi drodzy. Paweł objawił, że On jest Chrystusem Starego Testamentu, ponieważ spotkał się z Nim.
61
On nie mógł zrozumieć, jaki był ten Słup Ognia. Był to Ten, który wyprowadził jego lud z Egiptu. Był to Ten, kto był z Hebrajczykami przez cały czas. I tutaj On jest. On Go zobaczył; on powiedział: „Panie, czego Ty wymagasz ode mnie?”
On powiedział: „Jam jest Jezus”.
On widział, że Ten Jam jest, który prowadził jego lud, którego on znał przez cały czas, którego spotkał Mojżesz, Ten zawsze obecny, Ten sam, wczoraj, dzisiaj i na wieki, został zamanifestowany w ciele. Było to jego objawienie. On je miał, chociaż pozostali go nie mieli. On był... I on miał je w takiej mierze, że niewiele brakowało, a wynosiłby się z powodu obfitości objawienia, które mu było dane. O, moi drodzy!
Co on uczynił? Jego ówczesne objawienie było proroctwem na dzisiaj. Był to głos zapisany w Biblii, który rozbrzmiewał, by został potwierdzony dzisiaj na nowo. Alleluja. Jest to głos, potwierdzający na nowo to, co on napisał, ponieważ on był Bożym prorokiem, objawiającym. Ten znak mówił o czymś.
62
I zwróćmy teraz uwagę, że kiedy Jezus wystąpił na widownię... Zauważcie, On był prorokowanym Słowem. On miał do wykonania usługę. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Oczywiście, On miał usługę, która miała zostać wykonana, zważajcie, która była napisana o Nim. Powiedział to, jak mówiłem niedawno wieczorem, Kleofasowi i innym: „O głupi i leniwego serca, by uwierzyć Słowu Bożemu. Czy nie wiecie, że Chrystus musiał wycierpieć to wszystko? Czy wszyscy prorocy nie mówili, że On powinien to wycierpieć, a potem wejść do Swojej chwały?” On miał wypełnić wszystko, co On przyszedł uczynić. On przyszedł, by uzdrawiać — aby się to mogło wypełnić. On czynił to, aby się to mogło wypełnić. Wszystko, co On czynił, miało się wypełnić, ponieważ On musiał być głosem tego Pisma Świętego. Lecz zanim On to uczynił, On wyszedł z usługą uzdrawiania, by uzdrawiać chorych. Wszyscy pragnęli ujrzeć ten znak, oczywiście. Oni wierzyli w uzdrawianie. Lecz Głos zmienił to.
Pewnego dnia, gdy On powiedział: „Ja i Ojciec jesteśmy jedno,” tego było dla nich za wiele.
63
„Ty czynisz samego siebie Bogiem, a jesteś człowiekiem”. Kiedy zobaczyli znak, oni mu uwierzyli. Lecz kiedy mieli za tym znakiem głos — usługę, która towarzyszyła temu znakowi, oni tego nie pojęli. Wtedy zaczęły się kłopoty.
Przypomnijcie sobie, On wybrał dwunastu. Powiedział, że On wybrał ich przed założeniem świata. On powiedział: „Ja wybrałem dwunastu, a jeden z nich to diabeł”. Paweł musiał zająć to miejsce, by być wybranym.
64
Zważajcie, a kiedy on... Pewnego dnia On zaczął mówić do ludu. I On powiedział: „Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna człowieczego i pili Jego krwi, nie macie żywota”. Co powiedzieliby na to lekarze? Otóż, On tego wcale nie wyjaśnił. On nie powiedział ani...
On po prostu przyszedł dla tak wielu. On przyszedł do tych, których przejrzał. On powiedział: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli go nie pociągnie Mój Ojciec. A wszyscy, których Mi dał Ojciec, oni Mnie będą rozumieć. Oni przyjdą. (Rozumiecie?) Oni przyjdą. Oni to zrozumieją — ci, których Mi dał Ojciec, których imiona są w Księdze życia”. On przyszedł, by ich odkupić.
65
Widzimy teraz, że w tej doniosłej chwili On powiedział: „Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna człowieczego i pili krwi Jego .”..
Czy wyobrażacie sobie, co ludzie myśleli? „Czy ten człowiek postradał swój umysł? Czy on chce, abyśmy się wszyscy stali ludożercami? I teraz on prawdopodobnie wyjdzie gdzieś i zabije się, a my powinniśmy jeść jego ciało i pić jego krew”. Widzicie? Oni tego wcale nie zrozumieli.
On powiedział Nikodemowi: „Jeśli wam mówię ziemskie rzeczy, a wy ich nie pojmujecie, to jak zrozumiecie niebiańskie rzeczy, gdybym wam je opowiedział?” Rozumiecie? Stwierdzamy zatem, że tego nie zrozumieli. Więc to zgromadzenie rozeszło się.
Potem On powiedział znowu: „Kiedy ujrzycie Syna człowieczego wstępującego tam do góry, skąd On przyszedł”.
66
Wtedy tych siedemdziesięciu kaznodziejów — całe stowarzyszenie powiedziało: „Co się stało z tym człowiekiem? Syn człowieczy wstępujący do góry? A my tutaj spożywamy z nim pokarm, śpimy z nim, chodzimy z nim na ryby, wyruszamy z nim w góry, leżeliśmy tam na pustyni razem z Nim, chodziliśmy z Nim po brzegach potoku, a poza tym widzieliśmy kołyskę, w której On był kołysany, rozmawialiśmy z Jego matką, znaliśmy Józefa, który pono był Jego ojcem. My znamy wszystkie te sprawy. Wtedy On powiedział: ‚Syn człowieczy odchodzi tam do góry, skąd przyszedł.' O, jak to może być?” Rozumiecie? Lecz On był Słowem. Oni nie dostrzegli, że On był Słowem.
67
Jak cytowałem onegdaj, jedno z najbardziej znamiennych miejsc Pisma Świętego, mówiące o Jezusie, gdy miał dwanaście lat. Kiedy oni zostawili Go na święcie Zielonych Świąt, szli już trzy dni, a nie mogli Go znaleźć, więc zawrócili. Maria dokładnie świadczyła o tym, że Duch Święty zacienił ją i urodziła to dziecko. Lecz kiedy znalazła Go w świątyni dyskutującego z tymi prawnikami, co ona powiedziała? Ona rzekła: „Twój ojciec i ja szukaliśmy Cię ze łzami w oczach”. Co ona uczyniła? Ona potępiła jej własne świadectwo, nazywając Józefa Jego ojcem. Otóż, jeżeli ona jest matką Bożą, co wy na to? Rozumiecie?
Zważajcie. Słowo jest zawsze korygujące. Ten młody dwunastoletni chłopiec nie był ani jednego dnia w szkole, na ile nam wiadomo, po prostu dziecko. On wcale nie wiedział, że to powiedział. Lecz zważajcie na to, co On powiedział: „Czy nie wiecie, że Ja w sprawach Mojego Ojca być muszę?” [Puste miejsce na taśmie — wyd.]
68
A On jest Słowem dzisiaj! On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. „Czy nie wiecie?” Gdyby On zajmował się zawodem Józefa, to On wykonywałby zawód stolarza. Lecz On zajmował się sprawami Ojca, sprawami niebiańskiego Ojca. On był tam na zewnątrz i występował przeciw tym organizacjom, które wówczas mieli, i wszystko, co robiło w tym zamieszanie. On krytykował to ostro. I oni byli zdumieni — taki mały chłopak, a wiedział to. Był to Bóg, mówiący przez Niego, bowiem On był Słowem na tamten czas. Zauważcie, jak to jest doskonałe. Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
69
Stwierdzamy, że Jego objawienie jest takie same. On zaczął uzdrawiać i kiedy to czynił, wszystko było fajne. Lecz potem, gdy On zaczął mówić — był to ten głos, który mówił: „Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna człowieczego .”..
Otóż, oni — zgromadzeni odeszli. „O, ten człowiek, nie chcemy Go już więcej słuchać. Ten człowiek postradał swój umysł”.
Oni zapomnieli wszystko, co On uczynił — tą manifestację. Oni nie czytali Biblii, by zrozumieć tę godzinę, w której żyli. Oczywiście, On był dziwną Osobą. Bóg czyni to w ten sposób. Oni mówią dziwne sprawy.
Dlaczego nie mógł — dlaczego Micheasz nie mógł zgodzić się z tymi pozostałymi izraelskimi prorokami, wtedy przed Jozafatem i innymi? Rozumiecie? Dlaczego nie mógł? On miał Słowo od Pana i musiał je powiedzieć. On oświadczył: „Ja będę mówił tylko to, co Bóg powiedział”. I oni mieli autorytet Pisma Świętego, by pokazać, że mają rację — lecz nie całego Pisma Świętego. Jezus powiedział: „Jest również napisane”. Widzicie? Oni tego nie zrozumieli.
70
Zważajcie teraz, kiedy kończę. My jesteśmy — robi się już późno. Tak, przepraszam, że mówiłem zbyt długo, i ja się teraz pośpieszę, będę mówił szybko ze względu na kolejkę modlitwy. Pragnę tutaj powiedzieć jeszcze kilka słów.
Zauważcie, przychodzi prorok, a kiedy on przychodzi, pokazuje znak, a potem w tym znaku jest głos, który mówi — głos, który mówi, głos Pisma Świętego, który musi być zgodny z Biblią i odzwierciedla Słowo na tę godzinę. Zawsze działo się to w ten sposób i zawsze będzie to w ten sposób, ponieważ Bóg nie może się zmienić.
71
Obserwujcie teraz pierwszą usługę Jezusa, o, oni wszyscy — każdy chciał Go mieć w swoim kościele. „O, moi drodzy, On jest wspaniałym człowiekiem!” Oczywiście, On chodził do wszystkich synagog, czytał zwoje Pisma i potem usiadł. Wszyscy mówili: „Młody Rabbi!”
Lecz pewnego dnia On zaczął mówić do nich w inny sposób — głos znaku zaczął mówić. A kiedy głos znaku zaczął mówić, nikt Go nie chciał. Jeden z nich rzekł: „Ten człowiek jest zwariowany. On jest ludożercą — próbuje z nas wszystkich zrobić ludożerców”. Rozumiecie? On tego wcale nie wyjaśnił. Zostawił ich tak.
Następni przyszli — stwierdzamy, że tych siedemdziesięciu — to stowarzyszenie kaznodziejów, których On miał ze sobą — gdy oni przyszli: „Hm, jak może ten Człowiek wstąpić do nieba? Jak? Kim On jest? Ależ, On robi się tutaj równym Bogu. Twarda to mowa”. I oni odeszli od Niego.
72
Potem On zwrócił się do uczniów i powiedział: „Czy i wy chcecie odejść?” Widzicie? Oni nie mogli odejść. Oni coś zobaczyli. Znali Pismo Święte i poznali, że o to chodziło. Nie potrafili wyjaśnić, o czym On mówił, lecz mimo wszystko wierzyli temu, tak czy owak. Nie zadawali żadnych pytań; nie martwiło ich to. Oni wierzyli, ponieważ to było potwierdzenie Pisma Świętego. „Czy temu wierzycie?”
Piotr powiedział: „Panie, gdzie mielibyśmy pójść? Tylko Ty masz Słowa żywota wiecznego”. Oni to zrozumieli. Poznali, że On — kim On był i że to właśnie miał On czynić. „Nie ważne, że nie potrafimy tego wyjaśnić”. Widzicie, oni byli przed założeniem świata przeznaczeni do życia. Kiedy ta światłość padła na to, oni to wiedzieli. Nic nie mogło ich odsunąć od tego, w żaden sposób. Wydawało się, że faryzeusze oblegali Go zadając krzyżowe pytania raz z tej i raz z tej i raz z tamtej strony; lecz to nie martwiło tych uczniów. Oni szli prostolinijnie naprzód, mimo wszystko, ponieważ w to wierzyli. Jego głos przemówił wtedy.
73
Być może powiem teraz następująco: Jego głos będzie mówił pewnego dnia — przyjdzie znak i co On będzie czynił? Laodycejski znak musi być taki sam, jaki był wówczas. Będzie głos, mówiący do nas w tym ostatecznym czasie. Pamiętajcie — znak Laodycji! Jezus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. A kiedy On został wydalony z kościoła wtedy, stwierdzamy, że w Laodycejskim wieku On jest znowu wydalony — jest na zewnątrz.
Spójrzcie, ten głos: „Jeżeli ktoś będzie współpracował — jeżeli ktoś wpuści Mnie do środka, Ja wejdę i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. Ja wejdę do środka i Ja będę w nich”. On stoi na zewnątrz, poza obrębem tego wieku kościoła, i puka, próbując wejść do środka. [Brat Branham stuka siedmiokrotnie w kazalnicę — wyd.] „Jeśli ktoś otworzy drzwi i będzie po prostu współpracował ze Mną trochę, Ja wejdę do środka i będę z nimi wieczerzał. Ja dam się im poznać. Jeżeli tylko będę mógł wejść do środka, tak jak zrobiłem na drodze do Emaus owego wieczora — w Emaus. Jeżeli tylko będę mógł wejść do środka, dam się im poznać”. Otóż, Biblia mówi, że tak będzie się to dziać i tak właśnie się to dzieje.
Chrystus — „Ja będę z nimi wieczerzał i objawię im samego siebie. Objawię, że Jam jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Syn człowieczy będzie objawiony w tym czasie, gdy wszelkie kościelnictwo i wszystko inne stanie się Sodomą i tym podobnie. Ja będę na zewnątrz, lecz Ja będę pukał, próbując wejść do środka”.
74
Zatem, jeszcze raz: Jeżeli tylko potraficie uwierzyć prawdziwej manifestacji tej godziny, w której my żyjemy! Nie będę miał czasu, by to przebrać. Jednakowoż — czy nie możecie tego pojąć i zrozumieć teraz tej prawdziwej manifestacji, że Bóg pokazuje znak, a ten znak zawiera głos Pisma Świętego? Czy rozumiecie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.]
Módlmy się.
Panie Jezu, tylko Słowo od Ciebie teraz na potwierdzenie, że to jest prawdą. Niebiański Ojcze, zdajemy sobie teraz sprawę, jaki będzie nasz koniec, jeżeli się okaże, że jesteśmy fałszywymi świadkami o Tobie. Gdzie bym się ja podział, Panie, co stałoby się ze mną? Gdzie byłby mój koniec, gdybym się okazał fałszywym świadkiem, względnie gdybym budował dom na ściernisku albo na grząskim piasku? Boże, pomóż nam, prawdziwym wierzącym, jeżeli musimy stać samotnie, żebyśmy stali na Słowie. Widzimy Twój znak, Panie. Widzimy, że coś stanie się lada chwila. Wiemy, że koniec czasu jest tutaj. Wiemy, że to jest obiecane dla nas, obyśmy tego teraz nie przegapili. Przyjdź, Panie Jezu. Ty jesteś tym samym. Ty jesteś Jezusem dzisiaj wieczorem. Jeżeli uda mi się skłonić kogoś, by Ciebie zaprosił do serca, abyś Ty mógł wejść do środka, wtedy Ty dasz się mu poznać. Spełnij to — modlę się dzisiaj wieczorem w imieniu Jezusa. Amen.
75
Spóźniam się już trochę, przyjaciele. Zakończę za dziesięć lub piętnaście minut, które jeszcze mamy. Mam zamiar wywołać krótką kolejkę modlitwy. Nie zważałem wcale na mój zegarek.
Mam zegarek, który otrzymałem w Szwajcarii, wręczyli mi go. Ja go ustawiam i on alarmuje, lecz ten alarm jest... Nie mam go przy sobie tym razem. Zapomniałem go przynieść. Otóż, czasami on wprawia mnie w zakłopotanie. Przemawiałem zbyt długo. Wybaczcie mi. Być może dokończę to jutro wieczorem.
76
Karty modlitwy — które to były, jakie numery? Które karty modlitwy on rozdał? Hę? E — jeden do sto? Czy ktoś pamięta, od której zacząłem wywoływać ostatnim razem? Numer jeden — zacząłem od 1 do 50 czy 75, coś w tym sensie; było ich wtedy pięćdziesiąt. Rozpocznijmy zatem od numeru 75 dzisiaj wieczorem. Wywoływałem od numeru 1, 25, i 50; zacznijmy więc teraz od 75.
E-75, kto ma tę kartę? Podnieś swoją rękę. Karta modlitwy E-75 — podnieś swoją rękę. Popatrzcie wokoło na wasze karty. Czy myślicie, że nie ma jej tutaj? Rozpoczniemy więc od innego... O, przepraszam. Dobrze, E-75 — pani. W porządku. Podejdź tutaj, pani, wprost tutaj — 75, 76, 77, 78, 79, 80 — niech powstanie tych pięciu. Jeden, dwa, trzy, cztery, brakuje nam jednej osoby. Jeden, dwa, trzy, cztery — tutaj jest piąta. W porządku. Dobrze. 80 do 85 — powstańcie, seria E 80 do 85.
77
Pamiętajcie teraz, każdy z was, którzy macie te karty, zostanie wywołany. Proszę, nie martwcie się. Weźmiemy je. 80 do 85, w porządku. 85 do 90; dwa, trzy, cztery, pięć. E-85 do 90. 85, 86, 87, 88, 89, 90. 90 do 100 z serii E — niech powstaną. Przejdźcie tutaj na tą stronę.
Bracie Roy, pomóż mi je zliczyć; sprawdź, czy oni tam są. Chwileczkę tylko, kiedy pragnę...
78
Nuże, spójrzcie, niektórzy z was tutaj nie mają karty modlitwy, a jesteście chorzy. Wy też pragniecie Bożej uzdrawiającej mocy, Bożego uzdrawiającego błogosławieństwa. Jeżeli tak, to podnieście swoją rękę i powiedzcie: „Ja wiem, że Bóg może mnie uzdrowić”.
W porządku, jeżeli pragniesz, zejdź tam na dół, bracie Roy, i pomóż mu teraz szybko, jeżeli zechcesz, ponieważ ubiega nam czas. Zejdź na dół i pomóż im, jeżeli zechcesz, naprawdę szybko.
[Pewien brat mówi bratu Branhamowi: „Byłoby dobre powiedzieć to po hiszpańsku” — wyd.] Tak. On chce powiedzieć to po hiszpańsku. [Ktoś mówi po hiszpańsku: „Del número noventa a cien, noventaiuno, noventaidos, noventaitres, noventaiquatro, noventaicinco, noventaiseis, hasta cien”.] Tak, on to powiedział, widzicie i teraz przychodzi ktoś, kto by prawdopodobnie nie przyszedł. Rozumiecie?
79
Bylibyście zaskoczeni, jak przebiega to za morzem — może jak było pewnego razu w Afryce. Miałem tam piętnastu tłumaczy, którzy tam stali przed około dwustu tysiącami słuchaczy. I ja powiedziałem: „Jezus Chrystus, Syn Boży” i to było przekazywane w całym szeregu tłumaczy w tą stronę oraz w tamtą stronę — do każdego szczepu. I potem musiałem cofać się w myślach i przypominać sobie, co powiedziałem. I po prostu różne... O, moi drodzy, lecz widziałem, jak trzydzieści tysięcy tubylców oddało swoje serca Jezusowi Chrystusowi — rozdeptali swoje bożki na ziemi, jakby przychodziła burza piaskowa. W porządku.
80
[Ktoś mówi po hiszpańsku: „Mejor del número setentaicinco en adelante, del setentaicinco a cien”. — wyd.] W porządku. Czy ktoś brakuje w tej kolejce albo czy jest jakiś inny problem? Tak, upewnij się. To jest świetne, bracie. Powiedz, czy słyszałeś kiedykolwiek... Czy znasz brata Espinozę? [„Nie, nie znam”.] Tak, on jest tutaj z południa.
Czy ktoś zna brata Espinozę? On właśnie był ze mną tam w mieście Meksyku, kiedy to niemowlę zostało wskrzeszone. Ja — po prostu myślałem, że on... trochę. Słyszeliście już o tym, oczywiście. Było to napisane w Głosie Biznesmenów i innych tutaj. Ja byłem po prostu... Pragnę kiedyś pojechać znowu tam na południe. Moi drodzy, tacy pokorni ludzie, i oni naprawdę wierzyli. Oni byli... Widzicie, kościół tam na południu zawsze coś obiecuje, a oni nigdy do tego nie dojdą. Lecz my trzymamy się obietnicy w Biblii; ona jest dla nas, my to widzimy i to urzeczywistnia się. W porządku.
81
Niech teraz każdy z was słucha mnie z całą swoją uwagą przez co najmniej dziesięć minut.
Może wywołałem zbyt dużo chorych. Nie wiem, być może zrobiłem to źle. W porządku, oni się trochę odwrócili — tam dookoła. W porządku, Billy, pozwól im, żeby przeszli aż tutaj do kolejki modlitwy, właśnie jak oni — kiedy oni tam tak stoją. I rozpocznijmy teraz — pozwólcie, że po prostu rozpocznę kolejkę modlitwy. Podchodźcie tutaj. Daj im krzesła, aby mogli usiąść tutaj, bracie Roy, tam w sali jest miejsce. Pragnę, żeby to ludzie mogli obserwować.
Rozumiecie, jest jedna rzecz, której nie możecie robić, nie możecie robić zakłóceń. Duch Święty jest płochy. Ilu z was to wie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Widzicie, musicie być posłuszni podczas tego.
82
Ilu z was było już na takim nabożeństwie i widzieliście, jak te rzeczy przechodzą od jednego do drugiego? Oczywiście, wy byliście. Rozumiecie, niektórzy postradali swój umysł i zwariowali; krzesła latały w kółko po całym budynku, gdy diabły były wyganiane. Niektórzy z nich zostali sparaliżowani i musieli ich wynieść z budynku, i są ciągle sparaliżowani. Niektórzy z nich umarli na miejscu, wprost tam, gdzie stali; padli na ziemię martwi, po prostu bezpośrednio przed nami. Widzicie, my się nie bawimy w kościół. Jest to Duch Święty. Wy musicie wierzyć.
83
Pewien mężczyzna powstał raz i próbował mnie hipnotyzować — tam w Kanadzie. Jak się to nazywa naprzeciw Detroit, które to jest miasto — tam na północy? [Ktoś mówi: „Edmonton?”] Nie, naprzeciw Detroit. [„Windsor” — wyd.] Windsor. Tak, on tam przybył. Oni go wynajęli, aby hipnotyzował ludzi — dla wojska. Wiecie, hipnotyzował ludzi, by szczekali jak psy, i czynił tym podobne rzeczy. I ten facet siedział tam wśród słuchaczy. Ja ciągle odczuwałem jakiegoś dziwnego ducha i zauważyłem go. A Duch Święty wywołał go i powiedział: „Synu diabelski, dlaczego postanowiłeś w swoim sercu przyjść tutaj? Dlatego, że to uczyniłeś, oni wyniosą cię stąd”. On jest do dzisiaj sparaliżowany. Było to przed dwunastu laty. Oni go musieli wynieść. Tak.
Bóg jest ciągle Bogiem, tym samym. Ten anioł... Jest właśnie takim samym. On się nie zmienia. Gdybyśmy tylko mogli wierzyć — to jest wszystko, co musimy czynić — mieć wiarę. Patrzcie się teraz w tym kierunku i wierzcie.
84
Otóż, jeżeli Duch Święty przyjdzie — ja nie wiem, czy On przyjdzie. Lecz jeśli On przyjdzie teraz, jakiego znaku wyglądamy dzisiaj? Znaku zmartwychwstania Chrystusa — dowodu, że Jezus żyje między nami. Czy się to zgadza? [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.] Czy sobie wszyscy przypominacie? Czy Biblia nie mówi...
Otóż, czy mamy znak Sodomy w tym świecie dzisiaj? Czy się to zgadza? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Mamy znak Noego w tym świecie dzisiaj. Czy się to zgadza? [„Amen”.] Czy mamy wszystkie te inne sprawy? Co On zapowiedział? Co będzie się dziać w tym czasie? „Syn człowieczy objawi się w tym czasie”. Czy się to zgadza? Co to znaczy „objawić się?” „Dać się poznać”. Cokolwiek zostało podane do wiadomości jest objawione. „Syn człowieczy da się poznać w tym czasie”. Otóż, jeśli On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, czy On nie będzie czynił to samo, by dać poznać samego siebie? Ilu z was temu wierzy? [„Amen”.] W porządku.
Czy zajęliście teraz swoje — czy wszyscy ustawili się już tam — w kolejce modlitwy? Otóż, przyjaciele, ja nie wiem, czy dojdziemy do was wszystkich.
Pragnę, abyście wy wszyscy zważali naprawdę uważnie i byli pełni czci, abyście się modlili i wierzyli. Proszę teraz, rozumiecie, szczególnie jeśli przypadkowo coś wyjdzie z was... Niech wszyscy nie wyskakują i nie podchodzą do... Rozumiecie? Tak.
85
Około dwa miesiące temu w moim zborze, w niedzielę do południa wydarzyło się coś — szatan uczynił coś, by odwrócić uwagę ludzi. Był tam pewien Anglik, nazywał się Way. On mieszka w Minot... Jeżeli chcecie jego adres, względnie możemy wam go dać, abyście mu mogli napisać. On wysyła taśmy z nabożeństw za morzem. I ten człowiek miał wielkie pretensje do tego, co powiedziałem. Ja spojrzałem w dół i zobaczyłem tego okropnego ducha na nim.
Miałem go na prywatnej rozmowie i powiedziałem mu to. Rzekłem: „Panie Way, pan ma dolegliwości serca”. On nawet temu zaprzeczył. Ja powiedziałem: „Więc dlaczego pan przyszedł do mnie?” Mniej więcej za miesiąc on poszedł do lekarza, a lekarz powiedział mu, że ma bardzo chore serce.
86
Więc on przyszedł na nabożeństwo owego poranka, a coś było powiedziane; lecz on miał do tego pretensje, wiecie, prawdziwy Anglik w gorącej wodzie kąpany. Jego żona, wspaniała norweska kobieta, pielęgniarka, siedziała tam razem z nim. I ja coś powiedziałem, a on się zaraz oburzył na to, wiecie. A kiedy to uczynił... On stał na nogach, a inni śpiewali. A kiedy się oburzył, jego głowa pochyliła się do tyłu, jego oczy wywróciły się w słup, a jego twarz stała się ciemnoczerwona, jak tamta ławka. On padł martwy na ziemię.
Otóż, nabożeństwo odbywało się dalej, ludzie krzyczeli. Ja rzekłem: „Usiądźcie. Byliście nauczani, że nie wolno wam zachowywać się w ten sposób. Przecież jesteście lepiej wyćwiczeni”.
87
A więc jego żona pochyliła się nad nim i naciskała mu na serce. On umarł. Ona zaczęła krzyczeć. A ja powiedziałem: „Siostro Way, chwileczkę tylko, aż wyjdę spoza tej kazalnicy tutaj. Nie wiemy, co Ojciec .”..
I zszedłem na dół do niego, on był po prostu sztywny. Jego oczy — nie było to udawanie. Jego oczy były bezbarwne, wytrzeszczone i wywrócone do tyłu. Nie czułem bicia serca, nic więcej niż w tym. [Brat Branham poklepuje po czymś twardym — wyd.]
Ona rzekła: „Och!” Zaczęła krzyczeć, ona zaczęła...
Ja powiedziałem: „Otóż, my nie wiemy, co będzie czynił niebiański Ojciec”. I powiedziałem: „Może On uczynił to w pewnym celu”. Dalej rzekłem: „Brat Way sprzeciwiał się”.
Ona powiedziała: „On mi szeptał, że ma pretensje do tego, co powiedziałeś”.
A ja rzekłem: „On nie powinien to był czynić”.
Powiedziałem: „Niebiański Ojcze, wybacz bratu Way jego pomyłkę i ja wzywam jego ducha, żeby powrócił”.
Nagle on powiedział: „Bracie Branham,” i oto ożył na nowo i stał między nami. Rozumiecie? Rozumiecie? Więc nie postępujcie...
88
Jeżeli coś odchodzi, zachowujcie się spokojnie, bądźcie cicho. Widziałem, jak stało się to tak wiele razy. Lecz jeśli zbór wpada w takie roztargnienie, to zasmucacie Ducha Świętego, rozumiecie? Otóż, jeśli chcecie uwielbiać Boga za coś, to jest dobre. Lecz jeśli wszyscy wyskakują i przyglądają się temu i tamtemu, i ludzie powstają, i chodzą w budynku, i rozmawiają jedni z drugimi — to jest po prostu zamieszanie. Wy... Nawet sam Jezus nie mógł uzdrawiać ludzi w takiej atmosferze. Czy się to zgadza? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Gdy On był tutaj. On wyprowadzał ludzi za miasto, wkładał na nich ręce i modlił się za nimi.
89
Zatem, teraz stoi tutaj ta pani, ona jest młodsza ode mnie. Wygląda na zdrową i silną kobietę. Ja jej nie znam. Widzicie teraz — wczorajsze nabożeństwo, Boży czas potwierdzania — włożyć na nią ręce i modlić się o nią, i zostawić ją, by zobaczyć, czy ma wiarę, by została uzdrowiona. Tak właśnie czynił to Bóg. Lecz On obiecał jeszcze coś innego teraz, widzicie, Słowo, obietnicę na dzisiaj. Jestem pewien, że rozumiecie, co mam na myśli.
Słyszę tu teraz gdzieś transpozycję. Brzmi to jak... [Brat Branham ustawia sobie mikrofon — wyd.] Tak, myślę, że teraz będzie to lepsze.
Otóż, jeśli ta pani — nie jej znam, lecz Duch Święty zna ją na pewno.
90
Otóż, tutaj mamy dokładnie Biblijny obraz, panoramiczny. Jeżeli byliście tam kiedykolwiek, dokładnie jak teraz tutaj — ta studnia jest tam ciągle, a winorośl pięła się ponad nią. Jezus spotkał się tam z kobietą i powiedział jej, jaki był jej kłopot, i ona poznała, że to był znak na jej czas, bo był tam Mesjasz. Czy się to zgadza? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Ona to wiedziała. Ona to poznała.
Zatem, jeżeli on jest tym samym dzisiaj i obiecał, że objawi się tak samo, to musiałby to być znowu Jego znak.
Mam nadzieję, że wszyscy rozumieją teraz, że nie mam na myśli, iż to jestem ja, ani nie uważam, że to są moi bracia tutaj albo ktoś wśród słuchaczy. Chcę powiedzieć, że to jest Jezus, rozumiecie. Chrystus, Boży Pomazaniec, rozumiecie. Widzicie. On umarł dlatego, aby Jego usługa mogła być kontynuowana przez Jego kościół, który rozpoznaje Jego Słowo. To nie znaczy, żeby to działało jakoś inaczej dla mnie, niż to działa dla tych mężów tutaj, ani trochę, albo dla kogoś spośród słuchaczy. My wszyscy jesteśmy grzesznikami, zbawionymi z łaski.
91
Lecz to jest Jego obietnica! On obiecał, że to będzie czynił. I to jest powodem, dlaczego stoję teraz tutaj — ponieważ On to obiecał i On rzekł: „Idź i uczyń to”. Więc to — nie ma tu żadnej bojaźni.
Zatem, pani, pragnę, abyś się patrzyła na mnie na chwilę.
Nauczanie i głoszenie. Zazwyczaj miewałem moje najlepsze nabożeństwa z usługą rozeznawania, i tak dalej, wtedy, gdy głosił menażer, pan Baxter i inni głosili na chwilę. I ja nie musiałem czynić nic więcej, jak wyjść na podium — przychodziłem prosto z pokoju gdzieś tam, w którym się modliłem — wychodziłem wprost tutaj. Oni już mieli ustawioną kolejkę modlitwy i ja po prostu wchodziłem do środka, rozumiecie. Lecz obecnie muszę się znowu przeorientować z powrotem.
92
Głoszenie jest darem — natchnione głoszenie, inspirowane głoszenie. Rozumiecie? A dar — niektórzy są apostołami, inni prorokami, niektórzy nauczycielami, inni pastorami, a niektórzy ewangelistami. To są dary, które są w kościele. Rozumiecie? Lecz jest możliwe, że moglibyśmy mieć więcej niż jeden dar, tak jak Paweł czy ktoś z tamtych. Otóż, jak długo są apostołowie, musi być również prorok. Jak długo istnieje prorok, musi również istnieć ewangelista. Dlaczego kaznodzieje mówią: „Tam jest pastor i ewangelista, lecz nie ma tam proroka?” Widzicie, to jest wybieranie tylko tego, co wy chcecie i twierdzenie, że ono mówi coś, czego ono nie mówi. Lecz Bóg jest Swoim własnym wykładowcą Swego Słowa. On mówi, czy to jest właściwe, czy nie.
93
Jeśli Duch Święty objawi mi teraz coś, co uczyniłaś albo kim jesteś, czy cokolwiek — mam na myśli to, czego nie wiem, rozumiesz. Jest to po prostu jak sen; człowiek coś widzi i idzie to z powrotem. I cokolwiek ja mówię...
Ja mówię to, co widzę. Rozumiecie? I potem jest to znak, rozumiecie, a istnieje głos znaku. Znak jest po to, by tego dokonał; głos jest tym, co on mówi. Więc jeśli to jest prawdą — a to wszystko jest prawdą, wtedy to, co głoszę tutaj z tego Słowa musi być prawdą, i to jest uwierzytelnieniem tego powołania. Czy nie zostało to udowodnione przez Biblię dzisiaj wieczorem? Czy słuchacze wierzą temu całymi swymi sercami? [Zebrani mówią: „Amen” — wyd.]
Więc to powinno załatwić tę sprawę.
94
Otóż, ja nie znam tej kobiety. Tutaj jest moja podniesiona ręka i tutaj jest Słowo Boże, a tutaj jest grupa kaznodziejów, rozumiecie — ja nie znam tej niewiasty. Nigdy w moim życiu jej nie widziałem, na ile mi wiadomo, i jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Nie mogę jej w żaden sposób znać. Jeżeli to prawda — po prostu, aby to ludzie wiedzieli, podnieś swoją rękę, aby to ludzie zobaczyli. Czy możemy być teraz jak ci ludzie w Sychar?
Spójrz teraz na mnie. Chciałem powiedzieć jak Piotr i Jan, którzy przechodzili koło bramy, zwanej Piękną. Spójrzcie teraz.
95
Widzicie, Jezus pociągnął jej uwagę. Rozumiecie? On wiedział, że musiał tamtędy przechodzić. Ojciec posłał Go tam, lecz On nie wiedział... Ta niewiasta wyszła i On sobie pomyślał, że na pewno chodzi o nią. Rozumiecie? I potem On rozmawiał z nią, aż stwierdził, jaki był jej kłopot, potem jej to powiedział.
To właśnie czynię w tej chwili. Chodzi o to, że ja usuwam się z drogi, żeby On mógł mówić. Teraz — tak, mogę wam z łaski Bożej powiedzieć, co dolega tej kobiecie.
Jej dolegliwości są takie, że ma guzy, a te guzy są w jej kiszkach. [Siostra mówi: „Tak” — wyd.] To się dokładnie zgadza. Czy wierzysz, że On je uzdrowi i przywróci ci zdrowie? Czy ty temu wierzysz? Masz jeszcze kogoś innego, o kogo się modliłaś, nieprawdaż? Czy wierzysz, że On uzdrowi jego oczy i przywróci mu zdrowie — twemu małemu synowi? Widzisz, mówię po prostu tą jedną rzecz, by to wyjaśnić. Rozumiesz? W porządku. Idź teraz naprzód i wierz w to.
Ona tego z początku nie pojęła, ponieważ miała tą sprawę w swoich myślach. Ja widziałem, że światłość ponownie zaświeciła nad nią, ot tak, ponieważ ona modliła się o kogoś innego. I cokolwiek to było, tam to było. Rozumiecie? Rozumiecie?
96
Widzicie, gdybyście tylko wierzyli! O, gdybym to potrafił wyjaśnić! To teraz powinno pobudzić każdego człowieka tutaj — tylko ta jedna osoba powinna pobudzić każdego człowieka tutaj, by temu uwierzyli w tej chwili. Czy się to zgadza? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.]
Jak ci się powodzi? Jesteśmy sobie również wzajemnie obcy, jak przypuszczam. [Siostra mówi: „To się zgadza”.] Jesteśmy sobie obcy. Ja nie mam pojęcia o tobie — kim ty jesteś, skąd przybywasz, względnie cokolwiek o tobie. Lecz Bóg ciebie zna. Otóż, jeśli On objawi mi, jaki jest twój kłopot, czy będziesz wierzyć, że jestem Jego sługą? [„Amen”.]
Zatem, zachowujcie się teraz tak cicho, jak tylko potraficie.
97
Otóż, tak, ty cierpisz z powodu wysokiego ciśnienia krwi, to się zgadza, jest to z powodu nerwowego stanu; on powoduje wysokie ciśnienie krwi. I ty się często bardzo szybko wyczerpujesz. Bardzo dobra osoba, widzicie. Rozumiecie? Nie jest jakimś autostopowiczem; ona wierzy. Ona naprawdę wierzy. Tak jest. I ja jestem tak bardzo wdzięczny za to. [Siostra mówi: „Ja modliłam się o siłę, bracie Branham” — wyd.]
I powiedz — nawiasem mówiąc — skoro jesteś taką miłą osobą — ty masz naprawdę dużą rodzinę. Twój mąż jest chory również. [Siostra mówi: „Tak” — wyd.] On ma również wysokie ciśnienie krwi. [„Tak”.] On ma również dolegliwości serca. [„To się zgadza”.] Ty masz syna, a on ma również dolegliwości serca. A następnie masz jeszcze kogoś, o kogo się martwisz. [„Tak”.] Tam jest jakaś ciemność. Ten chłopiec jest zacieniony. On jest pijakiem, on jest alkoholikiem. I to się zgadza. Czy to nie jest prawdą? Idź tylko naprzód; to będzie w porządku. Wierz teraz. Idź tylko naprzód, ja wierzę, że to będzie w porządku, jeżeli tylko pójdziesz naprzód i będziesz temu wierzyć.
98
„Jeżeli wierzysz — wszystkie rzeczy są możliwe dla tych, którzy wierzą”. Jeżeli możesz wierzyć, że to, co Bóg powiedział jest prawdą, to sprawa załatwiona. Czy nie myślisz, że to jest prawdą? Czy to nie jest prawdą? Czy nie tak On powiedział? On dał obietnicę. Więc jeśli On dał obietnicę, to sprawa załatwiona. On powiedział: „Jeżeli wierzysz, to wszystkie rzeczy są możliwe”.
Czy myślicie, że ci ludzie muszą to mieć? Nie muszą. Oni nie muszą stać tutaj na podium. Rozumiecie? Nie muszą. Oni nie muszą być tutaj, wcale nie.
99
Ona przeżywa właśnie wspaniałe chwile — ot tam. A co wy słuchacze, czy wierzycie całym swoim sercem? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Czy wszyscy wierzycie?
Ta pani siedząca wprost tutaj, patrząca się na mnie, właśnie tam, ona cierpi z powodu dolegliwości serca; ma na sobie brązową sukienkę, ma ciemne włosy i nosi okulary. Ty masz dolegliwości serca. Skoro tylko zostało to wypowiedziane o tej pani tam, coś dotknęło się ciebie. To się zgadza. Ty jesteś teraz daleko ode mnie, lecz dotknęłaś się czegoś, nieprawdaż? Czy wierzysz teraz całym swoim sercem? Jeżeli tak — podnieś swoją rękę, jeżeli to prawda. W porządku.
Czy zrobisz mi teraz przysługę? Ta pani siedząca obok ciebie, która ma podniesioną swoją rękę — ona cierpi z powodu wysokiego ciśnienia krwi. I jeśli ona będzie wierzyć całym swoim sercem, opuści ją to również. Jeżeli to prawda, podnieś swoją rękę. W porządku.
Powiedzcie mi teraz, czego się one dotknęły, czego się oni dotknęli. [Zgromadzeni mówią: „Jezusa” — wyd.]
100
Czy wierzysz, że Bóg może uzdrowić dolegliwości serca — ty siedząca tam, modląca się również? Czy wierzysz, że On uzdrowi twoje serce? On je uzdrowi, jeżeli Mu pozwolisz. Właśnie, On to już uczynił, jeżeli tylko będziesz temu wierzyć, lecz najpierw musisz w to uwierzyć.
Ty musisz temu wierzyć. Jesteś zobowiązana wierzyć w to, ponieważ tylko w ten sposób Bóg może cię uzdrowić. Czy temu wierzysz całym swoim sercem? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.]
101
Ta pani, siedząca tutaj, mająca na sobie ciemnego koloru sukienkę, ona ma jakiś kłopot ze swoją szyją. Czy wierzysz, że Bóg ją uzdrowi, pani? Widzicie? Widzicie, nie musicie być tutaj na podium. Rozumiecie?
Spójrzcie teraz, kiedy tylko ta światłość odeszła od niej, ona wróciła z powrotem; pani, siedząca tuż za nią, zaczęła płakać. Pani, siedząca tuż za nią, zaczęła szlochać. Co to było? Ona miała naprawdę dziwne uczucie, które przyszło nad nią. Jeżeli to prawda, pani, tuż za nią, to powstań, podnieś swoją rękę. To się zgadza, naprawdę dziwne uczucie przyszło na ciebie. Otóż stało się to dlatego, ponieważ On chce uzdrowić cię z dolegliwości żołądka i uczynić cię zdrową. Czy wierzysz, że On to uczyni? Amen. Widzisz, jeżeli tylko będziesz wierzyć, tylko wierz!
102
Ten mężczyzna siedzący wprost tam patrzący się na mnie tak zaciekawiony — jest to reumatyzm. Siedzisz tam wśród słuchaczy na krawędzi swego krzesła. Czy wierzysz, że Bóg uzdrowi cię z tego reumatyzmu i przywróci ci zdrowie? Czy będziesz temu wierzył? Bóg cię uzdrowi i przywróci ci zdrowie, jeżeli tylko wierzysz.
Czy nie widzicie, że On jest po prostu tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? Czy nie wierzycie temu całym swoim...?
Co, gdybym ci nic nie powiedział? Ty wiesz, że ja wiem, co ci dolega. Co, gdybym ci nic nie powiedział, lecz pozwolił ci tylko przejść w kolejce, czy uwierzyłbyś temu całym sercem? Ja wierzę, że zostałeś uzdrowiony, kiedy stoisz wprost tam. Więc idź po prostu i wierz w to. Idź, wierz temu teraz całym swoim sercem.
103
Czy wierzysz, że Bóg uzdrawia ciebie i uzdrowi również twojego tatę, i przywróci wam obydwojgu zdrowie? Czy myślisz, że on wyjdzie ze szpitala, ty, która masz dolegliwości serca? [Siostra mówi: „Tak, ja wierzę” — wyd.] Idź i wierz teraz. Jeżeli tylko uwierzyłaś w to! Rozumiesz?
Jeżeli tylko będziecie wierzyć — to jest wszystko, co musicie uczynić. Rozumiecie? Czy nie widzicie, że to jest On? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.]
Jak ci się powodzi, pani? Patrz na mnie przez chwilę. Ty masz słabowitość. To się zgadza. Twoja matka jest chora również, tutaj. Czy nie jest? [Siostra mówi: „Tak” — wyd.] Ona ma dolegliwości serca. Czy wierzysz, że Bóg uzdrowi twoją matkę z jej dolegliwości serca? Nawiasem mówiąc, powiedz — chwileczkę tylko — twój mąż zostaje też uzdrowiony z tych dolegliwości żołądka. Powiedz — chwileczkę tylko — twoja córka ma jakieś kłopoty ze swoim gardłem. Czy wierzysz, że On uzdrowił ją także? [„Tak”.] Tak, twój wnuk traci przytomność; jakby umierał — małe dziecię. Czy wierzysz, że on jest uzdrowiony również? W porządku, idź i wierz w to.
104
Alleluja! Co my czynimy? Dlaczego Mu nie wierzymy? Czy jesteście gotowi wierzyć Jemu?
Powstańmy więc na nasze nogi, kiedy On woła — Duch Święty. Wstańcie i oddajcie Mu chwałę, i wierzcie Mu w tej chwili — każdy z was. Ja ogłaszam, że Duch Święty jest tutaj. Biblia jest wypełniona. I w imieniu Pana Jezusa Chrystusa, niech każdy z was oddaje Mu chwałę teraz, a zostaniecie uzdrowieni. Amen.