Co zrobimy z tym Jezusem którego zowią Chrystusem?

Phoenix, Arizona, USA

64-0126

1
Dzisiaj po południu pragnę się śpieszyć, bo wiem, że już jesteście zmęczeni, bo byliście w kościele (Dziękuję panu.) — byliście już dzisiaj na nabożeństwie. Chcę jednak zająć teraz tylko chwilę czasu, by wyrazić moją wdzięczność bratu Demosowi Shakarianowi.
[Puste miejsce na taśmie — wyd.]... nie spotykamy się nigdy jako zielonoświątkowcy w tych grupach. Jest tam tak wiele różnic. Lecz jest jedno miejsce, gdzie mamy coś wspólnego — mianowicie pod krwią Jezusa Chrystusa. Właśnie tutaj mamy coś wspólnego. Jest to Boża droga, na której możemy się spotkać, pomimo wszystko. I nie ma innego miejsca, gdzie Bóg mógłby się spotkać z człowiekiem — jedynie pod przelaną krwią.
2
Rozmyślałem ubiegłego wieczora o naszym bracie Oralu Robertsie, który wypowiedział to wspaniałe zdanie: „Z jego najwewnętrzniejszej istoty wypłyną rzeki wody”. To wielkie... Jak on to przytoczył — „z jego brzucha” — myślę, że tak powiedział — „popłyną te rzeki wody”.
Czy zauważyliście kiedykolwiek, że to są rzeki jednej wody? „Rzeki — liczba mnoga; „woda” — liczba pojedyncza. Nie „rzeki wód,” lecz „rzeki wody” — jednego Ducha. „Przez tego samego Ducha jesteśmy wszyscy wechrzczeni do tego samego ciała”. Z Niego wypływa dobroć i łaska Boża.
3
A wy, mieszkańcy Kalifornii, będziemy w waszym stanie — począwszy od przyszłego tygodnia, jak sądzę, będziemy tam. A potem będziemy podróżować poprzez Georgię, Luizjanę, i dalej na południe na Florydę, aż wyruszymy za morze.
4
Pan niech was błogosławi obficie. Cenię sobie bardzo te młode panie, które grały te melodie i tych zacnych mężczyzn, z którymi się spotkałem.
A ten nowy brat tutaj, brat Salomon King. Może to mówię źle. Może myślę o królu Salomonie i po prostu to zamieniłem. To było w owych czasach; a to jest znowu inny król. Tak, to się zgadza. Syn Króla mimo wszystko, to się zgadza: syn Króla, nie jakiegoś króla, lecz Króla.
5
Kiedy na to patrzę, przypomina mi to coś, co się stało tutaj na południu — w Meksyku przed kilkoma laty — w mieście Meksyk. Pewnego wieczora, kiedy tam byłem, był tam ślepy człowiek, który poprzedniego wieczora przyszedł na podium, zupełnie ślepy od wielu lat. Popatrzyłem na jego stopy. Stałem tam w dobrym garniturze na sobie, miałem parę dobrych butów i patrzyłem się na niego. On był ślepy, nie miał butów, był w podartych spodniach i stał tam w tym deszczu. O, być może trzydzieści lub więcej tysięcy ludzi stało tam w tym deszczu, opierając się jedni o drugich (nie mieli krzeseł), byli tam już od wczesnego rana, czekając po prostu na to, by mogli wejść do środka owego wieczora. I tam właśnie ten ślepy człowiek otrzymał swój wzrok.
A następnego wieczora dużo — dwa razy więcej niż ta ława tutaj, czy jakkolwiek to nazwiemy — było to na podium po prostu tak wysoko, ile sięga ta zasłona — sterta starych szali i marynarek, które ci ludzie mieli przedtem ubrane i rzucili je tam po prostu, abym się ich mógł tylko dotknąć.
Większość z nich była katolikami, oczywiście, tam w mieście Meksyk. I ja tam przyjechałem jako pierwszy protestant, który tam kiedykolwiek przyjechał zaproszony przez dowództwo wojska. Zaprosił mnie generał Valdena, nasz dobry przyjaciel spośród tutejszych biznesmenów pełnej Ewangelii.
6
Przypominam sobie ów wieczór; na zewnątrz rozległ się krzyk. I mój syn przyszedł do mnie i powiedział: „Mam co najmniej stu pięćdziesięciu odźwiernych albo i więcej. Stoją tam, a nie potrafią zatrzymać młodej hiszpańskiej kobiety. Ona ma martwe niemowlę, które umarło dzisiaj rano”. Powiedział: „Oni nie mogą utrzymać tej kobiety tam zewnątrz”. Powiedział: „Ona przełazi im po plecach i tym podobnie”.
A ja odrzekłem: „Hm, tylko wzmocnijcie ich szeregi”.
On odrzekł: „Nie mam już nikogo, by wzmocnić ich szeregi”.
Powiedziałem: „Daj jej kartę modlitwy”.
Odrzekł: „Nie mam już żadnej. Wszystkie są rozdane”.
Powiedziałem więc: „Bracie Moore, idź i pomódl się za nią,” powiedziałem, „ona mnie i tak nie zna”. I powiedziałem: „Idź i pomódl się za nią. A ja będę się modlił nad tą wielką stertą ubrań, kilka minut tylko”.
7
I kiedy tam stałem, spojrzałem ot tak ponad słuchaczami, i przede mną było małe meksykańskie niemowlę, bez zębów, śmiało się tylko, tuż zaraz przede mną. Powiedziałem: „Bracie Moore, zaczekaj na chwilę”.
I oni przynieśli to maleństwo. A ta młoda pani weszła do środka i padła na ziemię z krucyfiksem w swojej ręce. Poleciłem jej przez brata tłumacza, aby powstała.
Powiedziałem: „Bracie Moore, nie wiem, czy to jest ono, czy nie, lecz widziałem malutkie niemowlę, stojące przede mną w wizji, właśnie teraz, i uśmiechające się”.
8
Ona je miała pod małym kocem w niebieskie i białe paski, nasiąkniętym całkiem wilgocią. Ciągle padał deszcz, a była już dziesiąta w nocy. To niemowlę umarło owego poranka na zapalenie płuc około ósmej czy dziewiątej w przychodni lekarza. A więc ona tam tak stała w deszczu. Jej włosy spadały jej całe do twarzy, a była bardzo miłą dziewczyną. Wyglądało na to, że to jest jej pierwsze dziecko, miała ledwie dwadzieścia lat. A to maleństwo umarło.
I ja po prostu włożyłem moje ręce na nie i powiedziałem: „Panie Jezu, ja tego nie rozumiem, lecz zgodnie z tą wizją, którą widziałem ..”. I ledwie to powiedziałem, ono zaczęło kopać nóżkami i krzyczeć, i to maleństwo ożyło.
Miałem tam brata Espinozę. Ilu z was zna Espinozę, brata Espinozę? On właśnie poszedł do gabinetu tego lekarza i stwierdził, że to prawda. Rozumiecie? To się zgadza. To niemowlę umarło owego poranka — lekarz podpisał to oświadczenie.
A zatem, On jest tym samym Bogiem dzisiaj, jeżeli tylko mamy tą samą wiarę w Niego. To się zgadza.
9
Nasz niebiański Ojcze, ześlij nam dzisiaj tą wiarę tej młodej meksykańskiej kobiety. Ona widziała, jak został uzdrowiony ten ślepy człowiek poprzedniego wieczora. Kiedy tam stała z niemowlęciem w tym chłodnym dmącym wietrze ono nabawiło się zapalenia płuc. I następnego dnia rano ono zmarło w przychodni lekarskiej. Pierwsza jej myśl, która jej przyszła: „Jeżeli Bóg może uzdrowić oczy ślepego, potrafi ujawnić tajemnice serca, to On jest ciągle Słowem Bożym, bowiem Słowo Boże rozpoznaje myśli, które są w sercu”. I ona wiedziała, że On potrafi rozpoznać myśli, które były w jej sercu. Ona wierzyła w Niego, że On mógł wzbudzić Łazarza z grobu, oraz że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Ona przyszła, a Ty wynagrodziłeś ją, Panie, oddając jej z powrotem niemowlę. Ono żyje dzisiaj, na ile mi wiadomo. My ci za to dziękujemy.
Błogosław nas dzisiaj, Ojcze. Błogosław tych ludzi oraz te chusteczki i ubrania, leżące tutaj również. I niech przyjdzie teraz Twój Duch Święty i przekaże nam Słowo Boże. Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
10
Wiem, że macie nabożeństwo za kilka minut, względnie o piątej godzinie, jak sądzę. I zazwyczaj byłby to niewystarczający czas, abym mógł rozpocząć, lecz uważam, że zmieniłem moje podejście do tego teraz. Głosiłem bardzo mocno w tym tygodniu, chociaż mnie bolało gardło — być może współdziałało to ku dobremu.
Powiedziałem ludziom niedawno — miałem taką małą treskę, lecz wstydziłem się ją nosić, ponieważ krzyczałem na kobiety tak bardzo z powodu ich włosów. A ja zostałem pozbawiony włosów kwasem karbolowym. Ubiegłego wieczora oni otworzyli te drzwi i był tutaj trochę przewiew, i myślałem, że nie będę potrafił przybyć tu dzisiaj na nowo. Powiedziałem: „Jeżeli Oral Robert będzie tutaj, może mnie zastąpić, jeśli zechce”. Nie pokazał się dotychczas, więc ja będę czytał Pismo Święte, a wy módlcie się za mną.
11
Ewangelia Mateusza 27. rozdział, począwszy od 11. wersetu — pragnę to przeczytać. Słuchajcie teraz naprawdę uważnie czytania Słowa, bo moje słowo jest słowem człowieka — ono zawiedzie. Jego Słowo nie może zawieść, więc słuchajcie teraz uważnie, kiedy je czytam.
I zanim wy... Kiedy teraz otwieracie Pismo, chciałbym oznajmić, że nasz brat Oral Roberts będzie tam na południu — w Jeruzalem również w następny piątek wieczorem — dla was wszystkich, którzy pragniecie przyjść. Może mówicie: „Gdzie?” Ktoś powiedział, że Floryda to obiecany kraj; ja myślę, że Tucson mogę nazwać Jeruzalem. Phoenix leży w dolinie, rozumiecie, a Jerycho jest właśnie poniżej Jeruzalemu, w dolinie. I ja się nigdy nie wydostanę stąd w ten sposób, prawda? Brat Oral Roberts będzie głosił w następny piątek wieczorem i jestem pewien, że wszyscy ucieszycie się słuchając go. Ucieszymy się, jeśli tam będziecie.
12
Rozdział 27. od 11. wersetu:
I stawiono Jezusa przed namiestnika, i zapytał go namiestnik: Czy Ty jesteś król żydowski? Jezus odpowiedział: Ty sam to mówisz.
A gdy go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiedział.
Wtedy rzekł mu Piłat: Czy nie słyszysz, jak wiele świadczą przeciwko tobie?
Lecz On nie odpowiedział mu na żadne słowo, tak iż namiestnik bardzo się dziwił.
A na święto zwykł był namiestnik wypuszczać ludowi jednego więźnia, którego chcieli.
I mieli wówczas osławionego więźnia, zwanego Barabasz.
Gdy się więc zebrali, rzekł do nich Piłat: Którego chcecie, abym wam wypuścił, Barabasza czy Jezusa, którego zowią Chrystusem?
Wiedział bowiem, że z zawiści go wydali.
A gdy on siedział na krześle sędziowskim, posłała do niego żona jego i kazała mu powiedzieć: Nie wdawaj się z tym sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie przez niego wiele wycierpiałam.
Ale arcykapłani i starsi nakłonili lud, aby prosili o Barabasza, a Jezusa aby stracono.
A namiestnik, odpowiadając, rzekł im: Jak chcecie, którego z tych dwóch mam wam wypuścić? A oni odrzekli: Barabasza.
Rzecze im Pilat: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego zowią Chrystusem? Na to wszyscy: Niech będzie ukrzyżowany!
Ten zaś rzekł: Cóż więc złego uczynił? Ale oni jeszcze głośniej wołali: Niech będzie ukrzyżowany!
A Piłat, ujrzawszy, że to nic nie pomaga, przeciwnie, że zgiełk się wzmaga, wziął wodę, umył ręce przed ludem i rzekł: Nie jestem winien krwi tego sprawiedliwego, wasza to rzecz.
A cały lud, odpowiadając, rzekł: Krew jego na nas i na dzieci nasze.
Wtedy wypuścił im Barabasza, a Jezusa po ubiczowaniu wydał na ukrzyżowanie.
13
Moim tematem dzisiaj, jeżeli tak miałbym to nazwać, na następne trzydzieści minut, jest: „Co uczynimy z tym Jezusem, którego nazywają Chrystusem?” A potem chciałbym również powiedzieć następująco: „Jezus na naszych rękach”.
Uważam, że nasza scena rozpoczyna się mniej więcej rano, kiedy wzeszło słońce, w sali sądowej Piłata. I jest to jeden z najsmutniejszych czasów i jedno z najbardziej decydujących wydarzeń w całej historii. Był to najsmutniejszy błąd, jaki popełnił kościół kiedykolwiek w swej historii. Oni to po prostu uczynili, a teraz przekazano to do rąk gubernatora stanu. Zarówno kościół i państwo — ponieważ oni byli wybranym Bożym ludem — On nazwał ich Jego sługami i ten naród miał być kierowany Bożymi prawami.
14
A oto kościół odrzucił swego Mesjasza. Choć On zidentyfikował się tak doskonale przed nimi, oni obrali trzymać się raczej tradycji starszych owego czasu, niż uwierzyć namaszczonemu, potwierdzonemu Słowu, które Bóg obiecał im przed setkami lat — że ono przyjdzie.
Czy zauważyliście, że było również prorokowane, iż oni będą zaślepieni? Oni tego nie mogli zrozumieć, jak zostaną zaślepieni, lecz oni byli zaślepieni.
I oni popełnili swój wielki błąd, a w obecnym czasie zrobili swój finałowy pokaz tego. I teraz jest to w rękach władzy i obecnie władza musi dokonać wyboru w tej sprawie. Kościoły Go już odrzuciły, chociaż Bóg całkowicie udowodnił, że On jest ich Mesjaszem.
15
Pragnę teraz zająć kilka chwil tylko, zanim przejdziemy do tego tekstu, i tak dalej, bo mam tutaj notatki, które sobie zapisałem odnośnie tego. Jak mogli ci ludzie nie dostrzec tego? Jedna rzecz — Pismo Święte jasno mówi, że oni byli ślepi. Lecz trudno było uświadomić ich o tym, że są ślepi, tak samo trudno jak i dzisiaj.
Kiedy Biblia mówi nam, że ta generacja jest naga, nędzna, biedna i ślepa, a nie wie tego — tak właśnie mówi Pismo Święte. Powiedzcie teraz Amerykanom, że jesteśmy ślepi, oni wam zaraz powiedzą, że nie wiecie, o czym mówicie.
Lecz ja was chcę postawić na rozprawie sądowej dzisiaj po południu i stwierdzić, czy jesteśmy ślepi, czy nie. Mamy dzisiaj po południu również Jezusa na rozprawie sądowej, a Jego krew jest na naszych rękach, i zobaczymy teraz, co z tym zrobimy. Czy popełnimy ten sam pochopny błąd, jaki oni popełnili wówczas?
16
Zauważcie, co się stało. On został jasno zidentyfikowany i wypełnił ten urząd, który Mu wyznaczył Bóg — wypełnił urząd Mesjasza. Nie było co do tego żadnego kwestionowania. Bowiem On urodził się w ten sposób, jak powiedział Bóg odnośnie Jego urodzenia. On został odrzucony tak, jak Bóg powiedział, że On zostanie odrzucony. On sam udowodnił, że jest Mesjaszem, bowiem Mesjasz był Bogiem. „Mesjasz” to „Pomazaniec”. I on został namaszczony pełnią Bóstwa cieleśnie przebywającą w Nim. On był nie tylko prorokiem. Jednakowoż On był Prorokiem, lecz On był więcej niż prorokiem. On był Bóstwem cieleśnie mieszkającym w ludzkiej istocie, znanej jako Syn Boży. Bóg, Ojciec, zacienił dziewicę i stworzył w jej łonie komórkę krwi, która wydała na świat Syna Bożego, w którym mieszkał Bóg.
17
I On został zidentyfikowany przed nimi, jak On powiedział, kim On jest, lecz On nigdy nie przyszedł i nie powiedział im: „Ja jestem Synem Bożym”. Nie, nie. Oni musieli w to wierzyć. On powiedział: „Moje uczynki świadczą o tym, kim Ja jestem,” On im rozkazał, by się patrzyli do Pisma Świętego i stwierdzili, w którym czasie żyją, i wtedy poznają, kim on jest.
Ja myślę, że nam przystoi czynić to samo, kiedy widzimy następne wyjście tuż przed sobą. Uważam, że powinniśmy patrzeć się do Pisma Świętego i badać je, kiedy widzimy, że powstają te rzeczy.
18
Stwierdzamy zatem, że kościół podjął swoją decyzję, mianowicie że oni nie chcą mieć nic do czynienia z Nim, chociaż Słowo zidentyfikowało Go poprawnie, a Jego uczynki potwierdziły, że On jest Mesjaszem. Taka okropna, rozstrzygająca sprawa — taka pomyłka, którą popełnił tamten kościół.
I zastanawiam się, czy to możliwe, że my moglibyśmy popełnić ten sam błąd? Im była dana ostatnia szansa, by zobaczyli, kim On jest i by Go przyjęli. Otóż, nie zawsze będziecie mieć możliwość, by przyjąć to, co Bóg posyła. Rozumiecie? Jego cierpliwość wyczerpie się w końcu i potem przekroczycie tą granicę między łaską a sądem. Nie pozostanie nic innego, prócz sądu, kiedy Boża cierpliwość wyczerpie się ostatecznie.
Lecz im była dana ta możliwość i widzieli Go, dającego się poznać, widzieli Go u tej studni z niewiastą, i mówiącego jej, że ona miała pięciu mężów. Widzieli Natanaela, przychodzącego do Niego, kiedy Filip odszedł i przyprowadził Natanaela do Jego obecności, i On przemówił i dokładnie powiedział kim on jest i skąd przychodzi. Powiedział Szymonowi Piotrowi, kto jest jego ojcem i jak się nazywa. A oni nie mieli żadnego proroka już setki lat.
19
I nawet ta pospolita nierządnica rozpoznała Słowo Boże. Ona nie była zupełnie zaplątana do czegoś. Ona — jej umysł nie był całkiem pomieszany, jakbyśmy to nazwali, jeżeli mi wybaczycie to wyrażenie — by biegała tam i sam. Był to dziewiczy umysł, jeżeli chodzi o tą sprawę. Ona rzekła: „Wiemy, że Mesjasz przyjdzie i to właśnie będzie On czynił”.
A On rzekł: „Ja Nim jestem”. I ona szybko pobiegła i powiedziała ludziom w mieście: „Chodźcie, zobaczcie Go; to właśnie jest Mesjasz”.
20
Patrzcie, ci nauczyciele i ludzie owego czasu nie mogli zrozumieć, że to jest... Byłoby to trudno zrozumieć, gdybyście nie znali Pisma Świętego. Lecz Pismo mówi, że oni byli zaślepieni. Oni byli naprawdę zaślepieni. Lecz oni obrali raczej, zamiast tego cudownego Jezusa, kiedy byli przed... Słyszymy ten krzyk, który się rozlegał: „Ukrzyżuj Go”.
Piłat powiedział: „Co uczynię z tym Jezusem, którego zowią Chrystusem?”
Oni krzyczeli: „Precz z Nim. Ukrzyżuj Go”.
„Kogo wam mam wypuścić, Barabasza, czy Jezusa?”
I oni popełnili ten pochopny błąd obierając mordercę zamiast Dawcy życia. On był zidentyfikowany jako Dawca życia, a oni obrali mordercę, który został zidentyfikowany jako ten, kto odbiera życie. Jaki to kontrast! I ja się zastanawiam, czy...
21
Mówię to z bogobojnym respektem przed moimi braćmi i siostrami, i do tych mężczyzn i kobiet dzisiejszego czasu, którym to głoszę, z miłością w moim sercu do wszystkich ludzi: Zastanawiam się, czy my nie jesteśmy niemal w tym stanie, że zobaczymy tą samą rzecz, jaką oni zobaczyli wówczas. Władze zaplątały się w to i cała sprawa była w toku. Ta kwestia musiała zostać załatwiona. Była to próba sił.
I tak samo działo się dzisiaj; tak jest w naszym czasie. Ma miejsce próba sił. Coś musi zostać uczynione — ty musisz powiedzieć „tak” albo „nie”. Lecz pamiętaj, nie stanie się to wtedy, kiedy będziesz zmuszany do tego. Musisz to uczynić teraz w oparciu o swoją swobodną moralną wolę podejmowania decyzji. Teraz! Nie wtedy, kiedy się to już dzieje; kiedy się to dzieje, jest już po tym. Teraz! Dzisiaj może być ostatni dzień, w którym macie czas do podjęcia wyboru. Nie możecie tego uczynić potem; już go dokonaliście; jest to już zbyt daleko w tym czasie. Musicie to uczynić teraz. Nie czekajcie aż do ostatniej minuty, ponieważ jego łódź wypłynie i zostawi was; drzwi zostaną zamknięte.
Wielu ludzi weszłoby do arki, gdyby się do niej mogli dostać, kiedy zaczął padać deszcz. Lecz ta sprawa była przedłożona — Ewangelia była głoszona, znaki były pokazane i ten czas przeminął; potem padał deszcz; rozpoczął się sąd.
22
Zatem, cały naród musiał Go odrzucić, ponieważ on był nazywany, jak powiedzielibyśmy to dzisiaj, chrześcijańskim narodem. Tak samo nasz naród jest nazywany chrześcijańskim narodem. Dlatego jeżeli on był nazywany narodem Jahwe, Jego wybranym ludem, to cały naród musiał Go odrzucić. Kościół już Go odrzucił. Kościół Go wyrzucił. Oni nie chcieli mieć z Nim do czynienia, lecz teraz zaplątały się do tego władze.
Więc mamy to na nowo tutaj; mamy to wprost na łonie na nowo, razem z Pismem Świętym leżącym przed nami, identyfikującym dokładnie to, co Jezus powiedział, że się będzie dziać. Dlaczego taczamy się ciągle w tych czasach ciemności? Dlaczego pozwoliliśmy, że to przyszło na nas, kiedy byliśmy dokładnie ostrzeżeni? Tak samo, jak było w dniach Lota — widzimy właśnie to samo. Jahwe przedstawił tą scenę i powiedział nam: „Jak było w dniach Lota ..”. Czy widzicie tych posłańców tam w Babilonie, próbujących wyprowadzić Lota, i widzicie poselstwo do wybranego Abrahama, który już był na zewnątrz. I wszystko zgadza się dokładnie — co do imienia, miejsca i czasu — zostało to dokładnie zidentyfikowane.
23
Lecz obecnie jest to w rękach władz. Władze muszą to potępić teraz i one to uczynią. Nie martwcie się o to. Jest to chrześcijański naród. On musi zająć stanowisko chrześcijańskie, jeżeli nim jest. Obecnie ma miejsce próba sił.
Cały naród musi być przyniesiony na sąd. To stało się około 70. roku naszej ery, kiedy wielki rzymski generał Tytus oblegał Jeruzalem około 70. roku swoją armią z Rzymu, i wtedy oni zapłacili cenę za odrzucenie Go.
24
Dzisiaj, kiedy patrzymy na ten sąd w owym czasie i wychodzimy na ulicę i podrabiamy to różny sposób w postaci procesji w Wielki Piątek, i mówimy o tym, i tym podobnie, a ta właśnie rzecz, o której mówimy, która się stała w tamten Wielki Piątek, jest wprost pod naszymi nosami dzisiaj. I nasi starsi czynią to samo, co oni wówczas czynili, zabierając to prosto na podobny sąd, kiedy podobne obiecane Słowo na dzisiejszy czas zostało potwierdzone dokładnie tak samo, jak zostało potwierdzone wówczas.
Kiedy Jezus, zwykły syn stolarza, jak wówczas uważano... On był Słowem Bożym zamanifestowanym. I On został całkiem zidentyfikowany, ponieważ dzieła Boże zamanifestowały się przez Niego, i udowodniły, że On jest Mesjaszem.
25
A dzisiaj podobny przypadek wydarzył się znowu, kiedy Duch Święty zstąpił na nas w ostatecznych dniach i zidentyfikował samego Siebie wprost w naszym kościele i udowodnił te same dzieła, które On czynił, kiedy On był tutaj w całej pełni w Jezusie Chrystusie. On uczynił to samo w oblubienicy, czyniąc tą samą rzecz, a pomimo tego chcemy pozbyć się Go.
Pamiętajcie, te taśmy, które są nagrywane obecnie, rozchodzą się do całego świata — nie tylko do Phoenix tutaj. W tej chwili mówię do połowy świata, ponieważ mamy usługę wysyłania taśm do całego świata.
26
Zauważcie, dzisiaj mamy podobny sąd, kiedy przyszło to samo zidentyfikowane Słowo — List do Hebrajczyków 13,8: „Jezus Chrystus ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki”. Ew. Jana 14,12: „Kto wierzy we Mnie, sprawy, które Ja czynię i on czynić będzie”. Ew. Mateusza 28. „Idźcie do całego świata i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. „Jeszcze maluczko, a świat Mnie już więcej nie zobaczy, lecz wy Mnie ujrzycie, bo Ja będę z wami, a mianowicie w was aż do skończenia świata”. „Jezus Chrystus ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki”.
27
Oni wybrali dzisiaj nie tylko jakiegoś tam mordercę, lecz mordercę Słowa — poplecznika tego pierwszego mordercy.
Kiedy apostołowie głosili Ewangelię i kontynuowano to dalej poprzez Ireneusza i wielu z tych wielkich reformatorów i założycieli wówczas we wczesnych wiekach, doszło to w pewnym momencie do Nicei, gdzie doszło do decydującej próby sił, i oni postanowili założyć powszechny kościół, by zmusić ludzi, aby się podporządkowali ich jurysdykcji. Wielu z was, którzy czytaliście historię, wiecie, że przyszło tam wielu starych proroków, odzianych tylko w skóry zwierząt, jedzących tylko jarzyny i zioła, i oni starali się stać po stronie tego Słowa, stanęli w obronie Słowa Bożego. Lecz co uczyniono podczas tych piętnastu dni ich diabelskiej polityki? W końcu postanowili założyć powszechny kościół i do chrześcijaństwa wszczepiono trochę pogaństwa i ustanowiono go jako powszechny kościół.
28
A dzisiaj protestanci zbierają się razem na Soborze Ekumenicznym i czynią to samo — wszczepiają do tego tradycje ludzi zamiast przyjąć Słowo Boże, które zostało całkowicie zidentyfikowane przez Ducha Świętego — że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Kościół znajduje się dzisiaj na wadze i jest znaleziony niedoskonałym. Jesteście z powrotem na sali sądowej Piłata. Tak jest.
Czego to dokonuje? Tworzy to posąg tej bestii. Jest to poplecznik Rzymu, kiedy sobór ekumeniczny wywiera nacisk i będzie zmuszał każdą protestancką denominację, by przyłączyła się do niego, i obecnie są tam już praktycznie wszystkie — kościoły Pełnej Ewangelii i wszyscy inni. Nastanie godzina, kiedy będą musieli wejść albo pozostać na zewnątrz i w tym czasie, kiedy przyjdzie ten nacisk, wy się już zidentyfikowaliście z piętnem bestii. Tak jest, dokładnie.
29
Co to jest? Protestanckie nierządnice ze starą matką wszetecznicą — Rzymem. Objawienie 17. mówi, że ona była matką nierządnic, dokładnie, protestanckie denominacje, trzymające w swojej ręce czaszę gniewu Bożego, jako toast i ich świadectwo: „W to właśnie wierzymy” — i każda tak mówi — „W to właśnie wierzymy”.
Oto, czemu powinien wierzyć kościół: Słowu Bożemu; a niech słowo każdego człowieka jest kłamstwem. Tak właśnie powinno być.
30
Lecz my przenosimy Chrystusa na nowo do tej rozstrzygającej godziny, w której On stał w sali sądowej Piłata — mała grupka w żałosnym stanie ze spuszczonymi głowami, zepchnięta na bok. Inne denominacje odrzuciły ich, pogardziły nimi i odwróciły się od nich, i mówią: „Nie miejcie z tym nic do czynienia”. Sprawdźcie to raczej w oparciu o Słowo.
Stwierdzamy obecnie, że ten ekumeniczny sobór jest — co on czynił? On, zgodnie z Biblią...
Wy powiecie: „Czy Biblia mówi o tym?” Tak.
„Mają formę pobożności, lecz zapierają się jej mocy”. Ślepi, nadzy, chodzący do kościoła, mający formę pobożności, lecz zapierający się mocy Ducha Świętego, która identyfikuje Jezusa zgodnie z Jego Słowem. Jak może człowiek twierdzić, że ma Ducha Świętego, a zaprzeczać właśnie temu Słowu, którym jest Duch Święty? Jak może człowiek tak czynić? Jego własne świadectwo poświadcza, że nie jest tym, czym powinien być, ale popełnia duchowe cudzołóstwo, zaprzeczając mocy Bożej. Paweł rzekł w 2. Tymoteusza 3. rozdział, że tak właśnie będzie: „Będą zuchwali, nadęci”.
31
„Ja mam promocję doktora, doktora filozofii, doktora teologii”. Według mnie jesteś bardziej oddalony od Boga, niż byłeś, kiedy rozpocząłeś. Tak jest. To cię tylko zabiera od Boga, nie przyprowadza cię do Boga. Tylko jedna rzecz może cię pociągnąć do Boga, a mianowicie Duch Święty przez Jego Słowo.
Duch Święty jest kompasem. Gwiazdą Polarną jest Słowo. Kompas będzie wskazywał tylko na Gwiazdę Polarną. A Duch Święty będzie wskazywał tylko na Słowo, nie na jakiś ekumeniczny ruch, nie na jakąś denominację, lecz do Słowa Bożego. Przypominacie sobie, wszystkie inne gwiazdy poruszają się razem z ziemią, lecz Gwiazda Polarna stoi nieruchomo, ponieważ znajduje się w samym centrum. I słowo każdego innego człowieka zawiedzie, lecz Boże Słowo nie może zawieść. Ono jest Gwiazdą Polarną — jest tym centrum. Nie będzie się poruszać ze światem. Bez względu na to, gdzie znajduje się świat, ono pozostaje to samo wczoraj, dzisiaj i na wieki. A On jest Słowem.
32
Bracie i siostro, błagam cię, w imieniu Jezusa, abyś się zastanowił nad tym. Wierzyliście mi we wszystkim, co powiedziałem na przestrzeni tych lat. Jeżeli Bóg udowadniał, że to, co powiedziałem, jest prawdą — nie ja, było to Jego Słowo, które tego dokonało, to was błagam w imieniu Jezusa, abyście się zbadali na podstawie tego. Nie bądźcie ślepi na te sprawy; jest to na waszych rękach.
I pamiętajcie, Biblia mówi w Ew. Mateusza 24.24, że wszyscy, których imiona nie były zapisane w Barankowej Księdze Życia od założenia świata, przyjmą to piętno. Tylko wybrani, którzy byli przeznaczeni do tego, by to zrozumieć, zrozumieją to. Pozostali przegapią to o milion mil.
33
Widzimy, jak kształtuje się obecnie ten wielki ruch; wielka maszyneria szatana jest w porządku. Jedyną rzeczą, której potrzebuje, jest... Ona ma tę mechanikę; czeka tylko na swoją dynamikę, by ją wyposażyć mocą. Porusza całym zgromadzeniem — wielki sobór, itp. Ta wielka maszyna stoi tam, lecz oni czekają na tę godzinę, kiedy zostanie zdjęta ta pokrywa, i wtedy mogą to uczynić i zmuszać do tego, uczynić to prawem. Spójrzcie na te wiadomości i tak dalej, które słyszeliśmy dzisiaj w radio i czytaliśmy w gazetach. Patrzcie, jest to wprost na waszych rękach teraz.
Nie mamy czasu, by czynić coś innego; musimy przyjąć Jezusa Chrystusa. On został całkowicie zidentyfikowany.
34
Słuchajcie, mówimy o wielkiej maszynie szatana, która jest gotowa do działania (to się zgadza), do miażdżenia; lecz pamiętajcie, Boże małe stadko, które wierzy Słowu — jego mechanika jest gotowa również. Ona jest gotowa na dynamikę, by otrzymała zapłon przez Ducha Świętego; „Nie bój się małe stadko, albowiem upodobało się waszemu Ojcu dać wam królestwo”. Duch Święty nawiedzi ten mały kościół, który wyszedł z tego świata — niewiasty, które noszą długie włosy, nazarejczyków, by udowodnić, że oni odseparowali się od tego...
35
A kto jest nazarejczykiem? Ten, kto odseparował się dla Słowa Bożego, nie nosi szortów, wymalowanych twarzy, Jezabelę, nazywające się chrześcijankami, absolutnie nie; mężczyźni, którzy są tacy chwiejni, że będą stać w obronie denominacji i będą się trzymać połów jej płaszcza — jakiegoś cesarza czy Heroda, zamiast stać w obronie Słowa Bożego? Lecz Bóg ma wierny lud, autentyczne stadko Boże, które nie dba o to, co mówi ten świat. Oni wierzą, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
To nie jest popularne. To czyni cię niepopularnym, lecz to jest prawdą! Jest to Bożym rozkazem, aby to było czynione, i Bóg to uczyni. Niech was Bóg błogosławi. Nie chciałem wam doskwierać, lecz ostrzec was. W każdym razie jest lepiej, kiedy wam dopiekam, niż abyście zostali spaleni, więc przyjmijcie ostrzeżenie. Duch Święty mówi w tych ostatecznych dniach.
36
Wszyscy zapisani w tej Księdze unikną tego. Stwierdzamy zatem, że to małe stadko jest gotowe na to, aby dynamika podniosła je do niebios — aby mogli uciec przed wszystkim tym uciskiem.
Ktoś powiedział niedawno, kiedy z nim rozmawiałem, on rzekł: „Bracie Branham, ty nie wierzysz, że kościół pójdzie przez okres ucisku?”
Ja odrzekłem: „Wierzę, że kościół pójdzie, lecz nie oblubienica”. Kościół pójdzie przez okres ucisku, tak jest, lecz oblubienica jest wolna od tego. Ona odejdzie w zachwyceniu w jednej chwili, w mgnieniu oka i ona zostanie porwana do góry, by się spotkać z Panem na powietrzu — na ucztę weselną. Nie ma żadnego powodu, aby ona musiała iść przez okres ucisku; jej Pan zapłacił jej cenę. My jesteśmy tak wdzięczni za to. Tak jest.
37
Po odrzuceniu tego zarówno kościołem i narodem, rozległ się tylko jeden krzyk: „Pozbawmy się Go”..
To jest następny krzyk, który słyszymy. Dzisiejszy kościół odrzucił stanowczo Ducha Świętego. Wiemy, że to uczynił. O, ze wszystkiego wyszli członkowie; to jest to wielkie nawoływanie — prezbiterianie, metodyści, baptyści, luteranie, lecz sam kościół - denominacja nie może się poruszyć. Absolutnie nie. On się już stał denominacją. Jak przedstawia się ta sprawa z nim? „Ukrzyżuj Go”. „Ukrzyżuj Go”. Co? Ukrzyżowali na nowo co? Potwierdzone Słowo, które jest prawdą. Boże Słowo ukrzyżowane ponownie. Tak jak Ewa skalała cały fizyczny świat przez odrzucenie jednej odrobiny Słowa Bożego, tak samo kościół uczynił to samo.
38
Może mi powiecie: „Bracie Branham, ty masz zły wykład tego”. Otóż, to jest tylko wasza opinia.
Bóg nie potrzebuje żadnego interpretatora. Bóg jest Swoim własnym Interpretatorem. W tym właśnie kłopot dzisiaj; mamy zbyt wielu interpretatorów ludzkiego pochodzenia. Bóg potrafi wykładać samego Siebie. Jego własne potwierdzenie Jego Słowa jest tym wykładem.
Faryzeusze może również krzyczeli: „My mamy wykład”.
Saduceusze mówili: „My go mamy”. Lecz Jezus był tym wykładem. Amen.
39
Manifestacja Bożej objawionej mocy, którą była obiecana, jest tym potwierdzeniem. Czytajcie Pismo Święte, a zobaczycie, jakim powinien być dzisiaj kościół. Tak jest. Bóg nie potrzebuje żadnego interpretatora.
To właśnie uczynili Jezusowi. Oni stwierdzili wówczas, że sobie myśleli, iż On nie miał wykładu. On był tym wykładem. Bóg nie musiał tego wykładać. Życie Jezusa to wykładało. On powiedział: „Badajcie Pisma, bo myślicie, że w nich macie żywot wieczny. To one świadczą o Mnie. A jeśli Ja nie czynię spraw Mego Ojca, to mi nie wierzcie. Jeżeli te dzieła, o których było mówione w tym czasie, nie manifestują się we Mnie” — powiedział On — „to nie wierzcie temu”.
40
Czy one się manifestowały? Bóg powiedział: „Panna pocznie” i ona poczęła. Czy w to wierzycie? Oczywiście, lecz oni nie wierzyli. „Panna pocznie” i ona poczęła. Słowo mówiło, że chromi będą chodzić, ślepi będą widzieć, i wszystko, co się będzie dziać. Ono udowodniło, że oni to będą czynić i Jezus był manifestacją tego.
Mojżesz powiedział: „Pan wasz Bóg wzbudzi wam Proroka, podobnego do mnie”. Słowo przychodzi do proroka. A prorok... Słowo rozpoznaje myśli serca. Gdy Go zobaczyli czyniącego to rozpoznawanie, oni rzekli: „To jest Belzebub, wróżbita”. To nie było nic więcej niż przezwisko, które Mu przypięli; to samo dzieje się dzisiaj, nazywają nas „religijnymi fanatykami” lub tym podobnie. To się zgadza.
41
Jednakowoż On nie potrzebuje interpretacji, On był tą interpretacją. Bóg udowodnił to przez samego Siebie. Kim jest ten grzeszny człowiek dzisiaj lub kto był tym grzesznym człowiekiem wówczas, który zaprzeczał temu, że Słowo zostało wyłożone?
Jezus poprosił ich, mówiąc: „Badajcie Pisma. One świadczą o tym, kim Ja jestem. One są tym wykładem. Jeżeli Moje życie nie wykłada tego, o czym mówię, to Mi nie wierzcie”.
Jaki grzeszny człowiek mógłby to być dzisiaj, który potrafiłby spojrzeć w twarz Biblii i zobaczyć, czy Duch Święty nie jest interpretatorem Słowa dzisiaj, dającym poznać samego Siebie przez manifestację obietnic o darach, i tych rzeczy, które On obiecał czynić w tym czasie: Malachiasz 4. został wypełniony, wszystkie pozostałe miejsca Pisma wypełniły się i widzimy to bezpośrednio tutaj na końcu czasu. Nie trzeba wam żadnego człowieka, by wam to wyłożył. Wcale nie. Ono wykłada samo siebie. Ono udowadnia, że jest poselstwem na tą godzinę. Pokutujcie i nawróćcie się do Boga — cały świecie. Wy, kościoły, pokutujcie i nawróćcie się do Boga. Nie próbujcie zmyć Go z waszych rąk, ponieważ nie możecie tego uczynić. Ta sprawa jest obecnie tak samo aktualna, jak była wtedy.
On powiedział: „Badajcie Pisma; one świadczą o Mnie”. Jezus powiedział: „Moje dzieła są Moim wykładowcą”.
42
On powiedział Mojżeszowi, kiedy On spotkał się z nim w płonącym krzaku wtedy. On powiedział: „Jam jest. Ja wspomniałem na Moją obietnicę. Przypomniałem sobie, że Ja wyprowadzę ten lud możną ręką. Ja dałem tą obietnicę i Ja pójdę z tobą. Ja posyłam ciebie. Ty będziesz po prostu Moimi ustami, a te znaki będą wykładać, czy Ja ciebie posłałem, czy nie”. Amen.
Tego właśnie powinni wyglądać dzisiaj mężczyźni i kobiety: obietnicy kolejnego wyjścia i zamanifestowanego wykładu Bożego Słowa.
Dzisiaj kłopot w tym, że oni mówią: „Otóż, mój kościół nie wierzy w to”. Co się dzieje? Wy żyjecie w cieniu innego wieku. Te kościoły były dobre w swoich czasach, lecz co w naszym wieku? Jest to inny wiek.
Nigdy nie zmusicie Wesley'a, by wierzył w Luthra; wtedy nie było poświęcenia. Absolutnie nie.
Nie zmusicie zielonoświątkowców, by wierzyli w baptystów, czy coś podobnego, żeby się wrócili do tego. Oni znaleźli coś lepszego. Oni żyli w światłości na ich czas.
43
A dzisiaj zielonoświątkowcy zorganizowali się i usadowili zaraz tak, jak tamci, jest to dokładnie to samo. A Słowo idzie naprzód i ono posuwa się zaraz dalej od nich. To się dokładnie zgadza, ponieważ my staliśmy tacy nakrochmaleni i sztywni. Pozwoliliśmy naszym kościołom wejść do jakiegokolwiek stanu, i one idą ciągle dalej. „Jak długo mamy członków to nam wystarczy, ponieważ mamy ich więcej, niż mieliśmy kiedyś”. I my się tym chlubimy.
Pozwólcie, że wam coś powiem — jest to stare przysłowie: „Diabeł liczy swój tłum, lecz Bóg waży Swój tłum”.
To jest prawdą tak samo i dzisiaj. Bóg kładzie cię na wadze Swego Słowa, by stwierdzić, czy jesteś doskonały, czy nie jesteś. Ja nie dbam o wielkie tłumy, jak dużo ich jest, jak niepopularne to jest. To jest Boże Słowo zamanifestowane na tą godzinę. To się dokładnie zgadza. Nie dbam o tłumy — kto przychodzi, a kto nie. Chodzi tutaj o Słowo Boże, podobnie jak było wtedy na sali sądowej Piłata. Dajcie je na wagę, a zobaczycie, co stwierdziliśmy — w czym jesteśmy niedostateczni. Tak jest. My wierzymy, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
44
Stwierdzamy, że On powiedział Mojżeszowi: „Ja będę z tobą i Ja się po prostu posłużę twoimi ustami. Idź i mów te słowa, które ci Ja podaję, a znaki będą wykładać się same”.
Widzicie, Bóg nie potrzebuje żadnego interpretatora. O, nie, człowiek nie śmie być interpretatorem. Boży wykład udowadnia Jego samego. On powiedział, że On jest interpretatorem Swego własnego Słowa, i On nim jest. On czynił to przez Mojżesza i On to czyni dzisiaj. My Go znamy w Biblii jako Elohima. „Elohim” to „Ten wszystko zaspakajający”. On nie potrzebuje rady od nikogo. On stoi sam. On jest Bogiem i On jest Słowem. A kiedy Słowo obiecuje coś i sprawia, że zostanie to zidentyfikowane przed wami, to jaki wykład potrzebujecie jeszcze prócz tego?
45
O, grzeszny mężczyzno lub kobieto, kim ty jesteś, że chciałbyś powstać i powiedzieć, że to jest błędne — kiedy Bóg przy pomocy Swego Ducha Świętego i obiecanego Słowa wykłada je przed twarzą każdego z nas, kim my jesteśmy, że chcemy mówić, że to jest błędne? O, grzeszny człowieku, jak mógłbyś to zrobić? „Grzeszny — co masz przez to na myśli, bracie Branham?” Niewiarę. Jest tylko jeden grzech, mianowicie niewiara.
Bóg nie potrzebuje głupiego wykładania człowieka, On sam wykłada Swoje własne Słowo. „Jam jest Pan” — powiedział On — „Ja go zasadziłem, Ja będę go podlewał we dnie i w nocy, aby go nikt nie mógł wyrwać z Mojej ręki”. On powiedział również w innym miejscu Pisma Świętego, że On czuwa nad Swoim Słowem, aby je wykonać. Wykonać je — objawić je komu? Jego wybranym, tym, do których było posłane, aby je zobaczyli — do których było posłane, aby je zrozumieli, raczej. On wypełnia je dla tych, do których było posłane, aby je zrozumieli.
On czuwa nad Nim, trzyma je z dala od wszystkich tych głupich cielesnych wykładów — takich rzeczy, jak: „To jest właściwe i tamto jest właściwe, i tamto jest właściwe”. Jednakowoż Bóg ma rację, Bóg jest zidentyfikowaną osobą.
46
Wszyscy ci faryzeusze mogliby powstać i powiedzieć: „My jesteśmy z Boga. My mamy zakon. My mamy to”. A tam stało samo Słowo. Oni krzyczeli: „Precz z nim. Ukrzyżuj go. On się nie identyfikuje z tym, w co my wierzymy”.
Lecz On zidentyfikował samego Siebie ze Słowem. Amen. Ci, którzy mają oczy, by widzieć, zobaczyli to. Ci, którzy byli ślepi, nie zobaczyli tego.
Nie zobaczą tego ani dzisiaj. To wszystko. Oni odchodzą — oni „wypieczętowali” samych siebie z Niego — wielu z nich. O, tak, przez wypełnienie Go, okazanie, że ono jest prawdą.
47
Ktoś mówi: „Ja wierzę z Niego tyle. Bracie Branham, ja wierzę Biblii. Ja sympatyzuję z Biblią. Jestem sympatykiem Biblii. Ja wierzę tak-i-tak. Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. Lecz nie mogę po prostu wierzyć wszystkiemu z Niej, ponieważ moja denominacja mówi, że tak nie jest”.
Zatem, jakiego to masz wykładowcę? Takiego samego, jakiego miała Ewa: diabła. On próbował wykładać Słowo Ewie i powiedział: „O, to jest właściwe i tamto jest prawdą, lecz z pewnością ..”. Ono jest na pewno prawdą. To, co mówi Bóg, jest prawdą. Nie dbam o to, do jakiego stopnia ono wydaje się innym. Jeżeli Bóg powiedział, że to się stanie, to stanie się to w ten sposób.
Czy chcesz posłużyć się wykładowcą Ewy? O, grzeszny człowieku, jak mógłbyś to uczynić? Tak jest. Oni mają wykładowcę Ewy.
48
Dowód — jak powiedziałem pewnego dnia, my pragniemy przedłożyć dowód. Luther powiedział: „Wierz i wyjdź”. Diabeł wierzy również.
Wesley powiedział: „Krzycz, a masz Go,” lecz stwierdził, że Go nie ma.
Zielonoświątkowcy mówili: „Mów językami, a masz Go”. Nie mieli.
Chrześcijańscy naukowcy mówili: „Miłuj, a masz owoce Ducha,” lecz nie mieli. Oni zaprzeczali Bóstwu Jezusa Chrystusa.
Jaki jest dowód posiadania Go? Jeżeli ten duch, który jest w tobie, może zaakcentować każdą obietnicę twoim „amen” i Bóg ją potwierdzi. Dokładnie tak było z Jezusem Chrystusem. O, tak. Oni mieli więcej owoców ducha. Oni mieli potwierdzenia wszelkiego rodzaju. Nie możesz przypisać żadnego dowodu czemukolwiek innemu, niż Bogu samemu, manifestującemu Swoje Słowo. To jest jedyny prawdziwy dowód, jaki istnieje, że jesteś chrześcijaninem. Jak możesz być chrześcijaninem, kiedy...
49
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Słowem był Bóg. A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami — „ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki”. On był Tym samym Bogiem, który był w Dawidzie. On był Tym samym Bogiem, który był w Mojżeszu. On był Tym samym Bogiem, który był we wszystkich apostołach. I On jest tym samym Bogiem, który był w Jezusie Chrystusie, by manifestować samego Siebie na podstawie tego obiecanego Słowa. I On jest tym samym Bogiem dzisiaj, tym samym Słowem, przyświecającym światłością na Słowo na dzisiejszy czas. Niech nam Bóg będzie miłościwy. O, tak.
Wierzymy, że Bóg wykłada samego Siebie, aby każde Słowo było potwierdzone. Tak, On jest Swoim własnym interpretatorem.
50
I, bracie, ja rozmyślam o tej godzinie. Mógłbym pozostać przy tym przez długi czas, lecz macie przed sobą kolejne nabożeństwo. Ja wierzę i chcę powiedzieć dzisiaj, że jeśli nie czuwamy, to On jest na naszych rękach — nas Amerykanów. Rozmyślajcie o tym. Nie mówię tego, by pobudzać do gniewu; mówię to, by światłość mogła świecić. Mówię, że krew Jezusa Chrystusa jest na rękach Amerykanów dzisiaj. Krew Jezusa Chrystusa jest na całej Ameryce. Krew Jezusa Chrystusa jest przeciw metodystom, prezbiterianom, luteranom, zielonoświątkowcom. Ona jest na rękach nas wszystkich. Zobaczmy, czy ona jest teraz. Pomyślcie o tym — krew Jezusa Chrystusa. O, moi drodzy.
51
I jako Piłat w tamtych czasach — przypomina mi to trzy sposoby, w jakie Piłat próbował pozbyć się jej ze swoich rąk. On wypróbował wszystkie trzy sposoby, by się Jej pozbyć ze swoich rąk, lecz to zawiodło. Jest tylko jeden sposób, jak pozbędziecie się jej ze swoich rąk. Zobaczmy, co on uczynił. Piłat wypróbował te trzy sposoby, lecz one zawiodły.
Musimy stawić czoło tej sprawie. Wiemy, że tak się dzieje, bo Jego Słowo zostało zidentyfikowane przy pomocy dowodu z Pisma Świętego. Słowo obiecane na dzisiejszy czas, stało się ciałem — nawet jego zła część, mówiąca o odrzuceniu Jezusa Chrystusa i On jest na zewnątrz kościoła w tym wieku Laodycji. Wiemy, że to jest prawdą. Pomyślcie o tym, krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego jest na naszych rękach. Napełnia mnie to obawą, kiedy o tym myślę. Podeptać Go — wywołuje to we mnie dreszcze, kiedy o tym pomyślę: Krew Jezusa Chrystusa.
52
Kiedy — człowiek daje baczenie na krew swego własnego bliźniego... Pewnego razu w Chicago, nie tak dawno, mój przyjaciel stał tam, kiedy jeden mężczyzna z ekipy Dillingera, czy która to była, został zastrzelony na ulicy. Ludzie zgromadzili się setkami i stali tam dookoła. Lecz oni — co oni uczynili? Wszyscy przechodzili koło tego miejsca, gdzie krew była rozlana na ulicy i widzieli ten otwór po kuli — wszyscy obchodzili tą krew. Nie stanęliby na krew ich bliźniego. O, absolutnie nie. Oni są bardzo przesądni w tej sprawie.
Lecz oni wręcz depczą krew Jezusa Chrystusa. To stare powiedzenie jest nadal prawdziwe: „Głupcy chodzą w ćwiekowanych butach tam, gdzie aniołowie boją się postawić swoją stopę”. To się zgadza. Oni będą deptać wprost po niej, mówiąc: „Dni cudów przeminęły. To było w porządku dla apostołów, lecz nie dla nas”. O, moi drodzy, jak możecie tak mówić? Wy depczecie swoimi nogami krew Jezusa Chrystusa, którą zostaliście poświęceni. O, moi drodzy, pomyślmy o tej krwi na naszych rękach.
53
Kiedy krew twego bliźniego... Kiedy pomyślimy, że coś takiego mogło się wydarzyć w naszym państwie, myślę że nie tak dawno, przed kilkoma tygodniami. Co z tym facetem, Oswaldem, siedzącym tam w tej celi więziennej, rozpaczającym teraz nad tym, o ile jest przy zdrowych zmysłach?
I ja myślę o człowieku, który będzie słuchał tej taśmy albo siedzi teraz gdzieś tutaj i słucha tego poselstwa i udowadnia — rozmyśla nad tym usilnie, wiedząc, że musi stanąć na sądzie i zdać rachunek według Słowa Bożego, zdać rachunek przed krwią Jezusa Chrystusa, która jest na waszych rękach, na naszych rękach, jak zostało wam to przedstawione.
54
Zwróćcie uwagę, Oswald, siedzący tam — jak straszną rzeczą powinno to być dla niego czy było — względnie raczej myślę, że to było straszne, kiedy pomyślał o tym, że musi stanąć przed rozgniewanym najwyższym sądem za to, że zamordował naszego prezydenta. Nie będzie dla niego miłosierdzia. Zostaną przeciw niemu przedłożone wszystkie dowody, które tylko będą mogli wygrzebać. Odciski palców, karabin, miejsce, na którym on był — wszystko zostanie mu przedłożone.
Lecz to jest łagodna sprawa w porównaniu z tym, co będzie się dziać z ludźmi, którzy siedzą na tych nabożeństwach i widzą, że Jezus Chrystus powstaje w postaci Swojej istoty i identyfikuje samego Siebie, a wy wychodzicie nie przyjąwszy Go, i trzymacie się raczej jakiegoś błahego wyznania wiary, czy czegoś, co nazywacie pięknym. Tamto będzie łagodną sprawą w porównaniu z tym, kiedy znajdziecie się w obecności rozgniewanego Boga, który był deptany — wy, którzy podeptaliście krew Jego własnego Syna i ukrzyżowaliście Go na nowo w waszych myślach, zaprzedając swoje pierworodztwo za popularność. Będzie to okropna sprawa w owym dniu. Będzie to okropne — rozmyślać o tym. Jak możecie siedzieć w tej celi śmierci?
55
Wy tubylcy w Afryce, wy w Australii, Szwecji, Szwajcarii, wy, którzy słuchacie tej taśmy, jaki zdacie rachunek w dniu sądu, kiedy ja byłem w waszych państwach i wy oglądaliście identyfikację Jezusa Chrystusa, powstającego między ludźmi i potwierdzającego samego Siebie?
Rozmyślajcie o tym usilnie, moi drodzy; on musiał rozpaczać nad tym. O, jak mógłby to uczynić, gdyby był przy zdrowych zmysłach?
Co myślicie, jakim rozgniewanym Bogiem On będzie względem tych, którzy podeptali swoimi nogami Syna Bożego i ukrzyżowali Go na nowo?
56
Obserwujcie pilota, kiedy się gotuje, by wzbić się samolotem w powietrze. Pilot wyprowadza samolot na pas startowy i on sprawdza wszystko, zanim odleci każde urządzenie. On wyjeżdża na pas startowy i stoi tam i sprawdza te klapy na skrzydłach, sprawdza pedałem gazu obroty silników; wszystko, każdą aparaturę, którą ma do dyspozycji, on sprawdza je ciągle. Wielu z was leciało już samolotem i wy wiecie, że to prawda. On sprawdza każde urządzenie. Dlaczego? On ma krew jego pasażerów na swoich rękach. On chce się upewnić, że wszystko działa prawidłowo.
A co lekarz przystępujący do operacji, kiedy on wie, że będzie robił operację — będzie wyjmował raka albo serce, lub coś innego i będzie na nim robił operację? Kiedy ma zamiar zrobić operację w twoim ciele, on będzie najpierw sprawdzał twoje serce, będzie sprawdzał twoje ciśnienie krwi, będzie sprawdzał, czy nie jesteś przeziębiony, będzie sprawdzał środki znieczulające. On sprawdza wszystko ciągle na nowo i na nowo. Dlaczego? On nie chce mieć krwi swego bliźniego na swoich rękach.
I jeżeli lekarz i pilot i tak dalej, sprawdzają wszystko, co powinien czynić kościół Jezusa Chrystusa, kiedy widzimy te rzeczy, w których żyjemy dzisiaj? Musimy jeszcze lepiej sprawdzać. Bo inaczej krew Jezusa Chrystusa może pozostać na naszych rękach.
57
Weźmy teraz jedną rzecz — pierwszym planem Piłata było: „Ja w Nim żadnej winy nie znajduję”.
Jakże, tak samo jest między tak wielu zacnymi grupami dzisiaj: „Ja nie znajduję żadnej wady w Słowie. Ono jest w porządku, lecz to było dla apostołów”. Biblia mówi, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Wy mówicie: „Ta Biblia jest w porządku. Ja wierzę, że ludzie mówili językami; ja wierzę, że oni wypędzali diabły; ja wierzę, że oni rozpoznawali myśli; ja wierzę, że byli prorocy; lecz nie w czasie obecnym”. O, obywatelu, grzeszny człowieku, co się z tobą dzieje? Co z tobą dzieje? Co z tobą, jeżeli Mateusz 28, względnie 24,24 leży na nowo, Hebrajczyków 13,8 spada ci na nowo prosto na łono?
Piłat, on nie mógł zmyć tego z swoich rąk tylko tak. Absolutnie nie. To spadło zaraz z powrotem na jego łono. Tak samo stanie się z każdym człowiekiem, kiedy tam staniesz i zobaczysz, że Bóg dotrzymuje Swej obietnicy.
58
Piotr powiedział w dniu wylania Ducha Świętego: „Pokutujcie każdy z was i dajcie się ochrzcić w imieniu Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów, a przyjmiecie dar Ducha Świętego. Albowiem ta obietnica jest dla was i dla waszych dzieci, i dla tych, którzy są jeszcze daleko, ilu ich Pan, nasz Bóg powoła”.
Jak daleko? „Dla całego świata, dla każdego narodu”. Powiedział, że On jest dla każdego narodu. „Idźcie więc na cały świat”. On dotychczas nie został jeszcze osiągnięty. „Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy uwierzą”.
Jak chcecie to zmyć z waszych rąk? Nie możecie tego uczynić. Zostało to potwierdzone i wrzucone z powrotem na wasze łono. Ma to tylny zapłon, tak samo jak w przypadku Piłata. O, tak, proszę państwa, wraca to bezpośrednio do was ponownie, kiedy widzicie Pismo Święte zidentyfikowane wprost przed wami.
59
Po drugie, kiedy kończymy... Stwierdzamy po drugie, że Piłat próbował załatwić tę sprawę w inny sposób, podobnie jak czynią to ludzie dzisiaj- przekazują tą sprawę do rąk Herodów i cesarzy. Dzisiaj wielu zacnych kaznodziejów — episkopalian, prezbiterian, luteranów, baptystów, zielonoświątkowców i tak dalej, będzie przekazywać tą sprawę dalej: „Moja główna kwatera nie pozwoli mi tego czynić”. Miało to tylny zapłon. Dzisiaj ma to znowu tylny zapłon.
Ja nie zapytuję Zbory Boże, unitarian, kościół Boży, metodystów, baptystów, prezbiterian. Zapytuję was, indywidualnych ludzi, co uczynicie z krwią Jezusa Chrystusa? Co zrobimy z tym namaszczonym Słowem Bożym, które jest tuż przed nami dzisiaj, którym, jak wiemy, jest Chrystus — obietnica na tą godzinę? Co wy z Nim uczynicie? Nie, co zrobi z Nim wasz kościół. Wasz cesarz i wasz Herod nie ma z nim nic do czynienia. To nie usprawiedliwiło Piłata. Wcale nie, absolutnie nie.
Ci faryzeusze w owym czasie oświadczyli: „Krew Jego na nas i na nasze dzieci”. Tak jest. Dokładnie tak jest.
60
A co powiedział im Jezus? „Postawę nieba umiecie rozpoznać, lecz znaków tego czasu nie potraficie rozpoznać”.
I ach, nie mówię tego tylko do Phoenix, lecz mówię to do wszystkich, gdziekolwiek to pójdzie. Wy ślepi faryzeusze! Jak możecie, zużywając miliony dolarów, jak możecie rozpoznawać komunizm, a Słowa Bożego, potwierdzonego na tą godzinę, nie potraficie rozpoznać? Wy krzyżujecie je ponownie. Wiecie wszystko o komunizmie. Gdybyście znali waszą Biblię, wiedzielibyście, że te rzeczy muszą się dziać. Nie interesuje mnie to. Ja nienawidzę komunizmu. Nienawidzę wszystkiego, co jest przeciw Bogu. Lecz jestem całkiem zainteresowany tym, by kościół był gotowy na tę godzinę — na odejście oblubienicy.
„Postawę nieba umiecie rozpoznawać, lecz znaków tego czasu nie umiecie rozpoznać”.
61
Na Jego trybunale sądowym dzisiaj... Jest to na rękach federalnego sądu, by zatwierdzić ten sobór kościołów, i wszystko inne. Wy umiecie rozróżniać komunizm i wszystkie te inne rzeczy, o których mówią kaznodzieje, a przegapiacie znaki tego czasu i nazywacie je fanatyzmem, nazywacie je mentalną telepatią lub czymś podobnym, i odchodzicie od tego, i zabraniacie nawet swoim ludziom, by przyszli i słuchali tego. Jeżeli historia nie powtarza się, to ja — nie nazywam się William Branham. To się dokładnie zgadza. Co się będzie dziać? To rzuca krew Jezusa Chrystusa prosto na wasze ręce, a wy nazywacie to nieczystym duchem, tak jak oni nazywali to wówczas.
62
Wszędzie, na całym świecie. Sądzę, że wiecie, co mam na myśli. Wszędzie. Dlaczego odrzuciliście mnie w Szwajcarii? Dlaczego zrobiliście to w Finlandii? Ta krew będzie na waszych własnych rękach. To wasza sprawa. Nie mnie — wy nie odrzuciliście mnie; odrzuciliście Jego, nie mnie, ponieważ powiedzieliście „Ja nie wierzę w coś takiego”. Słowo tak mówi. Tu to macie. Ślepi faryzeusze, oni umieją rozpoznać komunizm, rozróżniać wszystkie te sprawy, lecz nie potrafią rozpoznać tej godziny, w której żyjemy. To się dokładnie zgadza.
63
Obecnie dochodzi to znowu do swego (moi drodzy!) ostatecznego celu. Mamy znowu rozstrzygającą godzinę. O co chodzi? „Ukrzyżuj Go. My zrobimy... Nie możemy ich wszystkich zrobić metodystami, nie możemy ich wszystkich zrobić baptystami; nie możemy ich wszystkich zrobić unitarianami; nie możemy ich wszystkich zrobić trynitarianami; nie możemy ich wszystkich zrobić tym albo tamtym, lub czymś innym jeszcze; lecz możemy mieć radę” — w której nie zgadzacie się tak bardzo, jak daleko jest wschód od zachodu, i cała ta sprawa jest zła. Ona jest poplecznikiem Rzymu. To się dokładnie zgadza.
64
Teraz was zapytam, jako indywidualnych ludzi: Co zrobisz z tym namaszczonym Słowem, którym jest Chrystus, z tym Słowem, które było obiecane na dzisiejszy czas — ty jako indywidualny człowiek?
Piłat nie zmył Go wcale ze swoich rąk. Wy to wiecie. On krzyczał, wołał i próbował to w różny sposób. Nie udało mu się to jednak. Tam w Szwajcarii mają pewną legendę — jest pewne miejsce, skąd wypływa niebieska woda, gdzie on pono popełnił samobójstwo. Wy znacie te dzieje. On w końcu zwariował i popełnił samobójstwo. Dlaczego nie pokutował? On nie mógł pokutować, tak samo jak Ezaw nie mógł pokutować. On popełnił złą rzecz. Nie pozwól, żeby to przytrafiło się tobie.
65
On jest na waszych rękach. Te dzieła zostały dokonane; Biblia jest głoszona; Duch Święty ją zidentyfikował. Niech żaden grzeszny człowiek nie odważy się powiedzieć, że tak nie jest. To jest Duch Święty w tych ostatecznych dniach. A Słowa, które zostały wypowiedziane, mówią, że to się stanie, i tutaj to mamy wprost przed nami.
Nie próbujcie tego czynić. Nie pozwólcie, aby wasz koniec był taki, jak z Piłatem. Nie! On powinien był przyjąć Go do swego serca. To jest jedyny sposób, jak możesz Go zdjąć z twoich rąk — przyjmij go do swego serca. O, nie popełnij tego samego błędu.
Słuchajcie, Hebrajczyków 10. mówi następująco: „Jeżeli świadomie grzeszymy (świadomie nie wierzymy) po przyjęciu znajomości prawdy, nie pozostaje już więcej ofiara za grzech”. Jeżeli świadomie grzeszycie, kiedy zostało to zidentyfikowane przed wami, a potem to odrzucacie, to nie macie absolutnie żadnej szansy, by kiedykolwiek pokutować.
66
Jeszcze chwileczkę, mam tutaj pewną notatkę, którą wam pragnę przedłożyć, zanim zakończymy.
Podobnie jak ci szpiedzy na drodze do obiecanego kraju. Oni byli w wyjściu — wyszli z Egiptu, wyszli na podstawie obiecanego Słowa Bożego. Bóg oznajmił im Swoje Słowo przez proroka Mojżesza; posłał im go tam. On został zidentyfikowany, że jest Bogiem, by wyprowadzić ich na tych warunkach, na jakich On obiecał to uczynić — ten JAM JEST.
Kiedy oni przyszli na granicę, do Kadesz-Barnea, to oni popełnili wielki błąd; kiedy przyszli na granice tego kraju i patrzyli się do obiecanego kraju, powiedzieli: „Nie możemy go zająć”. Kim było tych dziesięciu innych? Oni się patrzyli na okoliczności, i na prestiż, który by utracili. „My jesteśmy jak szarańcza w ich oczach”.
Lecz Jozue i Kaleb zbadali to. Oni zawrócili do Słowa, a Pan rzekł: „Ja daję wam ten kraj. Jest to dobry kraj, opływający mlekiem i miodem”. Oni nie zważali na to, jak on wyglądał, co to było, i jakie były dowody tego. Słowo Boże mówiło: „Ja wam go daję. Weźcie go w posiadanie”. I właśnie oni byli jedynymi, którzy do niego weszli.
67
O, zbadajmy obietnice Boże na dzisiejszy czas. To się zgadza. Pamiętajcie, my jesteśmy w kolejnym wyjściu, jest to czas wyjścia, tym razem nie do obiecanego kraju na tej ziemi, lecz do obiecanego kraju w chwale, z którego już więcej nie ma powrotu. Chwała Bogu, będziemy tam. [Puste miejsce na taśmie — wyd.]
Czy to uczynicie, kiedy pochylimy nasze głowy?
68
Zadam teraz to pytanie, kiedy każdy mężczyzna i kobieta jest w uciszeniu: Co zrobicie z tym Jezusem, którego zowią Chrystusem? Czy Go przyjmiecie jako swego Zbawiciela? Czy będziecie jakimś... Względnie czy Go zmyjecie ze Swoich rąk? Czy będziecie próbowali przekazać tą sprawę komuś innemu: „Otóż, moje wyznanie wiary tak nie mówi” albo „Moja denominacja nie wierzy temu w ten sposób?” Jest to bezpośrednio na waszych rękach. Nie możecie się tego pozbyć. Co zrobicie z Jezusem, nazywanym Chrystusem? Jego krew jest na waszych rękach, od tego nabożeństwa w tym tygodniu. Módlmy się.
69
Panie Jezu, pomóż nam właśnie teraz w tej godzinie. Niech Twoja łaska i miłosierdzie będzie z nami. Niech to zgromadzenie zobaczy, Panie, że Ty jesteś Bogiem, i nie ma innego, prócz Ciebie. Niech moc Boża teraz — to Słowo zidentyfikuje się w tych ludziach, aby było wiadome, że Ty jesteś Bogiem i ja powiedziałem prawdę, Panie. Ja to uczyniłem na Twój rozkaz, jak Eliasz powiedział dawno temu: „Ja uczyniłem to wszystko na Twój rozkaz”. Daruj Panie, niech się tak stanie, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
Teraz, kiedy mamy pochylone nasze głowy, każdy z was.
70
Duch Święty zatrzymał mnie po prostu przed kilkoma minutami, kiedy się zacząłem modlić. On mi powiedział: „Są tutaj niektórzy, którzy tego jeszcze nie wiedzą”. Niech Bóg niebios nie zostawi was bez niczego, niech On rzuci to prosto na wasze łono dzisiaj.
Wy chorzy ludzie, którzy jesteście tutaj. Nigdy nie zrobiłem tego na nabożeństwie biznesmenów. Wy chorzy ludzie tutaj, którzy wierzycie w Boga, i wierzycie, że macie wiarę, by się dotknąć Jego szaty, wspomnijcie sobie, Biblia mówi w Liście do Hebrajczyków 4: „Słowo Boże jest ostrzejsze niż obosieczny miecz, rozróżniające myśli, które są w sercu”. My to wszyscy wiemy. Czy temu wierzycie? Czy będziecie się modlić?
71
Niech od tej chwili nie poruszy się żadna osoba. Bądźmy wszyscy naprawdę pełni czci, naprawdę uciszeni, rzeczywiście spokojni. Módlmy się. I niech Duch Święty prowadzi nas teraz, co mamy czynić i co mamy mówić, bowiem ta decydująca godzina jest tutaj teraz przeciwko nam.
Panie Jezu, jest to w Twoich rękach. Ja jestem w Twoich rękach. Poruczam samego siebie Tobie. Rzuć im to z powrotem na ich łona, Panie; włóż im to z powrotem. Oczywiście, Twój wielki Duch Święty mówi mi tutaj, co jest dobre, a co złe. I ja wiem, że ta taśma spotka wielu ludzi tam na zewnątrz. Modlę się, obyś Ty powiadomił wszystkich dzisiaj, że ja mówiłem im prawdę, oraz że byłem posłany w tym celu, jak Ty powiedziałeś owego czasu tam nad rzeką, kiedy anioł Pański stanął tam w tym Słupie Ognia. Niech wam to będzie wiadome dzisiaj, że mówiłem prawdę, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
72
Podnieście teraz wasze głowy. Spójrzcie w tą stronę i nie wątpcie. Bóg wszechmogący jest naszym Sędzią.
Gdy Jezus Chrystus stał tutaj na ziemi... Gdy On umarł, On uzdrowił chorych. On zbawił zgubionych. Czy temu wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Lecz kiedy On był tutaj, oni poznali, że to jest On, ponieważ On był Słowem. Ilu z was wie, że to prawda? [„Amen”.] On był Słowem, a Słowo rozróżnia myśli, które są w sercu. Czy się to zgadza? [„Amen”.]
73
Nie widzę w tym budynku osoby, którą bym znał, za wyjątkiem tych pastorów itd. tutaj w tyle.
Czy brat Roberts jest tutaj? Poproszę go po prostu, by zaczął kolejkę modlitwy. Czy brat Roberts jest tam w tyle? [Ktoś mówi: „Nie” — wyd.] Nie ma go tutaj. Dobrze.
Zatem, tym razem będzie to czynić moja usługa. Wzywam was, w imieniu Jezusa Chrystusa, abyście mi wierzyli, że powiedziałem prawdę odnośnie Słowa i wierzę, że to, co powiedziałem, jest prawdą. Czy będziecie temu wierzyć? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.]
Niech tak jest, Panie, niech tak jest.
74
Siedzi tu pewien mężczyzna. Pragnę, byście skierowali swoje oczy; czy nie widzicie tej światłości unoszącej się tam? Siedzi tam pewien mężczyzna, który patrzy się na mnie i modli się. On cierpi z powodu dolegliwości w płucach i jest słabowity. Nie przegap tego, pan. Panie Carr, powstań pan i przyjmij swoje uzdrowienie. Jezus Chrystus uzdrawia cię. Nigdy w moim życiu nie widziałem tego człowieka.
Tam za nim jest pewien mężczyzna, naprawdę zacny, on modlił się również. Lecz jakie kłopoty miał ten mężczyzna? Ten mężczyzna tam ma kłopoty z okiem. On ma narośl na lewej stronie. Nazywa się pan Bartlett. Czy wierzysz? Czy się to zgadza? Czy jestem obcym dla ciebie? Pomachaj swoją ręką na znak, że jesteśmy sobie całkiem obcy. To się zgadza. Niech ci Bóg błogosławi. Wierz, a zostaniesz uzdrowiony. Ty wierzysz.
75
Dlaczego mu to powiedziałeś? Czy wierzysz, pan, że ja jestem Jego prorokiem? Tak jest. Ty cierpisz z powodu duchowego zdenerwowania, małego wyprowadzenia z równowagi w twoim biznesie i tym podobnie. To się zgadza. To się zgadza. Panie Carlson, czy pan wierzy całym swoim sercem, że Jezus ureguluje to dla pana? Czy takie jest nazwisko pana? Czy pan jest z tej miejscowości? W porządku, możesz mieć to, o co prosiłeś. Amen.
Ktoś tutaj po drugiej stronie wierzy w to, amen, ktoś z autentyczną wiarą Ducha Świętego.
Pani Waldroff, widzę to. Ja ciebie znam. Nie, tu nie chodzi o ciebie. Chodzi o to niemowlę, a ono jest twoim prawnukiem. Nigdy w moim życiu go nie widziałem. To prawda. To niemowlę cierpi, ponieważ ma dolegliwości oczu spowodowane przez alergię, którą ono miało. To jest TAK MÓWI PAN. Ty wierzysz.
76
Pani, ty jesteś bardzo chora. Jesteś nerwowa, masz dolegliwości żołądka, jesteś bliska załamania nerwów. Czy wierzysz, że Bóg cię uzdrowi? Mario, wierz całym swoim sercem, a Jezus Chrystus da ci twoje pragnienia.
On jest teraz na waszym łonie.
Tutaj jest młoda pani, siedzi tutaj, modli się, spojrzała teraz na mnie, ma pochyloną głowę. Powstań i spójrz na mnie. Dobra osoba... Ty nie jesteś stąd. Przybyłaś z dalekich stron — z Nowego Jorku. Lecz jeśli uwierzysz, że Jezus Chrystus uczyni to, to On da ci chrzest Duchem Świętym. Czy temu wierzysz? Pani Bryan z Nowego Jorku, wierz całym swoim sercem, a możesz otrzymać Ducha Świętego w tej chwili.
77
On jest na waszym łonie, przyjaciele. Czy Mu wierzycie — temu Słowu które się manifestuje? Czy wierzycie, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? Ja nie znam tych ludzi. Bóg jest moim Sędzią. Ja nie znam tych ludzi tutaj. Jezus Chrystus zna ich. Co uczynicie z tym namaszczonym Słowem, jak On powiedział: „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie w czasie przyjścia Syna człowieczego?”
Jeżeli ta część jest prawdą, to poselstwo, które ja głoszę jest prawdą. Jest to sam Duch Święty interpretujący samego Siebie, to się zgadza. Amen. Wierzcie Mu całym swoim sercem. Czy to uczynicie? Powstańcie więc na swoje nogi i przyjmijcie Go, w imieniu Jezusa Chrystusa.
78
Kiedy Duch Święty jest tutaj, pragnę włożyć ręce na te chusteczki tutaj. Podnieśmy nasze ręce do Chrystusa.
Panie Jezu, my Tobie wierzymy. My wiemy, że Ty jesteś prawdą, światłością, Słowem. Ja kładę moje ręce na te chusteczki. Modlę się, Panie Jezu, aby Twoja moc krążyła poprzez ten budynek i poprzez te chusteczki, nad tymi małymi marynarkami i pelerynami. I niechby Duch Święty zstąpił na nich, Panie. Spełnij to. I niech oni zostaną uzdrowieni — każdy z nich, bowiem Twoje Słowo jest prawdą. Spełnij to, Panie.
79
Teraz do każdego z was w zgromadzeniu: Co uczynicie z tym Jezusem nazywanym Chrystusem? On jest na waszych rękach. Nie pozwólcie, by wam ludzie mówili... Ja myślę, wy, ludzie słuchający tej taśmy, wy ludzie tutaj w audytorium, co wy uczynicie z tym dzisiaj? Dlaczego nie przyjmiecie Go — każdy chory człowieku będący tutaj? Każdy wątpiący mężczyzno, każda wątpiąca kobieto, dlaczego nie przyjmiesz Go jako twego Zbawiciela? Nigdy nie zmyjesz Go z twoich rąk. Twoje wyznanie wiary nigdy Go nie usunie. Nie ma pod dostatkiem mydła Fullera w tym kraju, by Go usunąć. Jest jedyna rzecz, którą możecie uczynić: przyjmijcie Go do swego serca. Amen. Czy Go przyjmiecie? Podnieście zatem wasze ręce i powiedzcie — oddawajcie Mu chwałę i dziękczynienie.
Niebiański Ojcze, oni są Twoi. Twoje Słowo jest zidentyfikowane. Ci ludzie są Twoi. Ja poruczam ich Tobie, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
Podnieście wasze ręce teraz i uwielbiajcie Go. A ja polecam Go wam, w imieniu Jezusa Chrystusa.