1
…usługa, właśnie otwieramy moje noworoczne zgromadzenie. Jest to moja pierwsza prawdziwa kampania od początku roku. O, miałem kilka wieczorów w domu, potem w Forcie Huachuca. Czy to chcieliście ogłosić teraz? Nie mogę dostrzec, czy Huachuca jest przez H. [Czyste miejsce na taśmie — wyd.]
2
My nie, nie zamierzamy spoglądać we wsteczne lusterko. Lusterko wsteczne pozwala jedynie patrzeć do tyłu i widzieć, gdzie byliśmy. My spoglądamy do przodu, aby widzieć, dokąd zmierzamy. Rozumiecie? O tym, co jest w przeszłości, Paweł powiedział: „Zapominając o tym, co w przeszłości, przeciskam się w kierunku celu wysokiego powołania w Chrystusie”. I to chcemy robić. Człowieku, można spojrzeć 15, 16 lat wstecz, kiedy przyjechałem pierwszy raz do Phoenix; od tego czasu wydarzyło się wiele rzeczy, dobrych i złych; to wszystko idzie pod sąd, w Boże ręce. Ale wyglądam tego, co będę robił w tym nadchodzącym roku, w celu udoskonalenia Królestwa, robiąc więcej, wszystko co mogę, dla Królestwa Bożego.
3
Otóż, tego popołudnia chcę wygłosić noworoczne poselstwo do Kościoła w Chrystusie, a w jutrzejszą noc zamierzamy zacząć modlić się za chorych. I rozdamy karty modlitewne pomiędzy… Sądzę, że ta usługa zacznie się o siódmej, siódmej trzydzieści. Lepiej bądźcie tu około szóstej albo kwadrans po, aby dostać kartę modlitewną, wtedy nie będzie to kolidować z resztą tej usługi.
Chcemy podziękować tutejszej administracji z Ramada, że pozwoliła nam wykorzystać ten budynek na to zgromadzenie przed tą konwencją. Niech Pan ich błogosławi.
4
A więc, dla tych, którzy chcą odszukać fragmenty w Piśmie, które będziemy czytać. Zamierzam przeczytać z Księgi Izajasza sześćdziesiąty rozdział, i drugi, pierwszy i drugi wiersz. I z Księgi Psalmów 62, 1—8, Księga Psalmów 62, 1—8, najpierw.
Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej,
Od Niego jest zbawienie moje.
Tylko On jest opoką moją i zbawieniem moim,
Twierdzą moją, przeto się nie zachwieję.
Dopókiż wy wszyscy napadać będziecie na człowieka, by go rozbić,
Jakby był ścianą pochyłą, zwalonym murem?
Zaiste, zamyślają go strącić z wysoka,
Lubują się w kłamstwie,
Ustami swymi błogosławią,
Ale w sercu swym złorzeczą. Sela.
Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej,
Bo w nim pokładam nadzieję moją!
Tylko On jest opoką moją i zbawieniem moim,
Twierdzą moją, przeto się nie zachwieję.
W Bogu zbawienie moje i chwała moja;
Skała mocy mojej, ucieczka moja jest w Bogu.
Ufaj mu, narodzie, w każdym czasie, wylewając przed nim serca wasze: Bóg jest ucieczką naszą! Sela.
5
Lubię sposób przemawiania Dawida — „opoka”. Zauważycie to wielokrotnie — „Bóg jest moją opoką”. Wiecie do czego w Biblii odnosi się opoka? Opoka jest objawieniem.
Tak jak powiedział Piotr: „Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego”.
On rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza. I na tej opoce, tym objawieniu…”. Bóg mu to objawił. „Ciało i krew nigdy nie objawiły tego, ale Mój Ojciec, który jest w niebie. Na tej opoce (tym objawieniu) zbuduję Mój Kościół”.
I Dawid tutaj woła: „Bóg jest moją Opoką, moim objawieniem”.
6
Teraz, w sześćdziesiątym rozdziale Księgi Izajasza, pierwszy i drugi wiersz.
Powstań, zajaśnij, gdyż zjawiła się twoja światłość, a chwała Pańska rozbłysła nad tobą.
Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody, lecz nad tobą zabłyśnie Pan, a jego chwała ukaże się nad tobą.
Pomódlmy się. Panie Jezu, rozmyślając nad tymi Słowami, wchodzimy teraz do — zaczynamy tę usługę, aby oddać Ci cześć. Pobłogosław nas, Ojcze, prosimy w Imieniu Jezusa. Amen.
7
Otóż, mój temat na ten wieczór to jedno słowo — „Szalom”. Po hebrajsku znaczy „pokój”, pokój, albo inaczej — pozdrowienie; to znaczy „pokój niech będzie z tobą” albo „witaj”, „dzień dobry”, tego typu pozdrowienie. Ale to najważniejsze słowo, które znalazłem w hebrajskim, mimo iż ma wiele znaczeń, sprowadza się do tego samego — „pokoju”.
8
Tak jak stawiając czoło w tym nowym roku, będziemy je stawiać, jak przeczytałem, ciemności i Światłości. Otóż, widzimy to u Dawida, mówiącego tu, który powiedział: „Nadzieja w Panu. Połóżcie zaufanie w Nim”. Izajasz powiedział: „Gęsta ciemność przychodzi na tych ludzi, ale dla Kościoła powstanie i zabłyśnie chwała Światłości”.
Tak więc stajemy w obliczu tego roku tak jak to robiliśmy we wszystkich latach; jest skrucha za nasze błędy w przeszłości i wyglądanie w przyszłości chwalebnej Światłości Chrystusowej. Bez wątpienia, żyjąc przez lata, mamy świadomość wielu błędów, które popełniliśmy, i my liczymy się z tym, gdyż „za i przeciw” podążają razem. Jest to oczywista zasada, z którą mamy do czynienia w naszym życiu. Ale jesteśmy bardzo radzi, że mamy Mediatora, który siedzi po prawej ręce Boga, aby się wstawiać. Kiedy skwapliwie wyznajemy nasze błędy, to, co złego uczyniliśmy, wtedy On je nam wybacza. On jest pełen łaski i miłosierdzia, aby wybaczyć nam nasze błędy.
9
Ta gęsta ciemność, o której najpierw pragnę mówić, dotyczy tej w tym dzisiejszym świecie, przez cały czas coraz ciemniejszej i ciemniejszej. Każdego roku, uświadamiamy to sobie, ten świat staje się coraz ciemniejszy, duchowo mówiąc, ponieważ stąpa po omacku w ciemności. Jest więcej grzechu. Patrząc na to, co mamy, zamach na prezydenta, itd., i ludzi zamordowanych właśnie tu, w naszym kraju. Nie do pomyślenia, że ma to miejsce w czasie tej nowoczesnej cywilizacji, ale tak właśnie jest, ponieważ gęsta ciemność spowiła ludzi. Otóż, tym, którzy nie zwrócą się w kierunku Światłości, jedno tylko mogę powiedzieć w tym nadchodzącym roku: będziecie zapadać się w coraz ciemniejszą ciemność wraz z upływem tego roku.
Ale dla tych, którzy zwrócą się w tym nowym roku do Światłości, będzie jaśniej i jaśniej, aż do tego doskonałego dnia, którego wyglądamy, Jego pojawienia się, kiedy wszelka ciemność zniknie. I to jest ten powód, dla którego dzisiaj mówię do Kościoła Boga żywego: „Szalom”, ponieważ jesteśmy Jego Światłością. Jezus powiedział: „Jesteście Światłością świata”.
10
Otóż, prorok powiedział: „Gęsta ciemność spowiła tych ludzi, ludzi tego świata, gęsta ciemność”.
Czy zauważyliście w tych ostatnich kilku latach, niektórzy z was, mężczyźni i kobiety w moim wieku, że każdego roku ta ciemność staje się jakby coraz bardziej ciemna i ciemna? Przemawiałem pewnego dnia i powiedziałem do swojej żony: „Wiesz, to wygląda tak z roku na rok, jakby ci ludzie zaczynali oddalać się coraz bardziej i bardziej od tej prawdziwej rzeczy, do której powinniśmy się przybliżać bliżej i bliżej”.
Zauważyłem to pomiędzy ludźmi. Spójrzcie na te ulice, na większość tych kobiet, popatrzcie na ich pragnienia i na to, co chcą robić, i na ich zmieniające się przez cały czas nastawienie. Mężczyźni stają się coraz bardziej kobiecy, a kobiety stają się coraz bardziej męskie, i wygląda na to, że to nie ma końca. Przemierzam ten kraj, głosząc przeciwko temu, i wracam tam następnego roku i jest gorzej niż było. Jest… Ci ludzie chcą postępować właściwie, ale jest coś, co nie pozwala im tego robić. To ich przygniata, staje naprzeciw. To jest — jak ciężka, ciemna mgła nad całym światem. Nie tylko w Phoenix, ale na całym świecie, coś, jakby skupisko ciemności, które gromadzi się, stając się cały czas coraz bardziej gęste i gęste, dusząc prawdziwą męskość, prawdziwą kobiecość. Mówię o tym cielesnym.
11
I wygląda to tak, jakby to wchodziło coraz bardziej i bardziej do kościołów. A gdy wstaniecie i powiecie coś przeciw temu, wtedy potępią was za to. Zobaczcie, możecie widzieć to jak wchodzi, a — a potem gdy powiecie coś przeciw temu, ktoś tego nie zrozumie.
Czasami kobiety tego nie rozumieją; mężczyźni nie rozumieją tego, mając złe nastawienie. Mężczyźni czasami, dobrzy mężczyźni, muszą borykać się z takimi sprawami byleby tylko zachować swoje prawa w religijnych szeregach, do których należą, gdyż oni nie, oni zostaną ekskomunikowani, i wówczas oni są — oni są na własnym. A wtedy, będąc raz ekskomunikowani spośród pewnych ludzi, jest im ciężko dostać się do kogoś innego, gdyż oni, wiedząc, że należeli do tej innej grupy, mówią: „Jak to będzie tutaj?”. Wtedy musicie pozostać przy swoich przekonaniach albo pójść na własne, albo zaprzeć się własnych przekonań. Tak więc jest to naprawdę trudne dla ludzi.
12
I wygląda to na taki czas, w którym nie można dostrzec tego prawdziwego kontrastu, jacy powinni być mężczyźni. Ja… Nawet biorąc to od tyłu, od tego duchowego teraz do cielesnego, ja… wygląda na to, że mężczyźni, ubierając aksamitne różowe buty i wszystko inne tego typu, wygląda to tak jakby stawali się coraz bardziej jak kobiety. A kobiety palą papierosy, teraz mają cygara, i one po prostu… i ścinają włosy jak mężczyźni; i wygląda na to, że gust, damskość, kobiecość, przeminęły. I prawdziwy męski mężczyzna przeminął; wszystko, o czym zdaje się on myśleć, jest czymś złym, po tej drugiej stronie.
Myślę, że jest to blisko tego jak to było na początku: każda myśl w ludzkim sercu ustawicznie stawała się zła. Nasze — nasze programy, telewizja i radio są nieocenzurowane. Ludzie mogą mówić wszystko, nieomal, co chcą, nawet przeklinać i mówić brudne, nieprzyzwoite żarty, których — których — których po prostu nie powinno być, nie — nie powinno mówić się nawet w barze. Mimo to można mówić je w telewizji, w radiu, i przekazywać je wprost do ludzkich domów. Wygląda to tak, jakby gęsta ciemność zasłoniła całą tę rzecz. Cały świat wygląda tak, jakby został skażony.
13
Otóż, przez lata próbowałem trzymać się standardu, Bożego Słowa. I w tym nadchodzącym roku jestem bardziej zdeterminowany, by trzymać się tego standardu niż kiedykolwiek do tej pory w życiu (Rozumiecie?) — stać dokładnie wprost na Słowie. Otóż, mam nadzieję, że ktoś, kto ma na myśli, że robię to, aby być inteligentnym, to — bracie, siostro — jesteś z pewnością w błędzie. Robię to, ponieważ jestem zobowiązany. Jestem zobowiązany stać na Słowie. Cokolwiek Ono mówi, nie dawajcie żadnego prywatnego wykładu, po prostu mówcie Je w ten sposób. Otóż, są tacy, którzy mogliby wyłożyć Je i spowodować, że zabrzmiałoby trochę inaczej, ale ja nie chcę tego robić. Jedyny język, jaki znam, to ten zapisany Tu. Ten sposób jest właśnie taki.
14
Otóż, parę, jakieś trzy lata temu, w domu, w rodzimym zborze, Duch Święty przemówił do mnie, powiedział: „Idź do Tucson; tam czegoś oczekuj”. Stałem na tym podium i mówiłem każdemu z was: „TAK MÓWI PAN, coś ma się wydarzyć”. Prawdopodobnie setki ludzi siedzący tu wiedzą o tym. Po prostu powiedziałem wam to, co widziałem. To poselstwo jest na taśmie: „Która godzina, panowie?”. Widziałem konstelację aniołów, jakby piramida zstąpiła na północy Tucson; na tej drodze, na północ od Tucson. I one powiedziały do mnie coś, a ja nie wiedziałem co. A pewnego dnia… Są tu obecni mężczyźni siedzący na wprost, dwaj z nich, którzy byli ze mną wtedy, kiedy to się wydarzyło.
I oni zrobili zdjęcie tego na niebie. Ukazało się to w czasopiśmie. Myślę, że mam kopię. Mam. To jest to. Zobaczycie to tu w czasopiśmie „Life”, w tej kopii, dokładnie to, co powiedział o tym Duch Święty.
Stało tam tych siedem aniołów tak rzeczywistych jak to, że tu stoję, i powiedziało do mnie, abym wrócił do domu, że tajemnice tych reformatorów, które w tych wcześniejszych wiekach nie zostały wyjawione, tajemnice Biblii, zapieczętowane tymi Siedmioma Pieczęciami, będą objawione. Wzywam każdego, aby wziął te Siedem Pieczęci i przepatrzył je, i znalazł w nich jakiś błąd. Rozumiecie, rozumiecie? Ponieważ jest to dane z Bożej inspiracji.
Przed tym wygłosiłem siedem wieków kościoła. A potem narysowałem je na tablicy w mojej świątyni.
15
Moja doktryna, nie głoszę doktryny na zewnątrz, nic poza wielkimi ewangelicznymi podstawami; gdyż jestem z braćmi, którzy mogą różnić się ze mną i ja nie wychodzę z nią na zewnątrz tu przed ludzi. Po prostu próbuję stać na prawdziwych podstawach Pisma, tak jak w to wierzymy. Ale w mojej świątyni jest ona nagrywana. Jeśli chcecie, możecie ją mieć. Jeśli wasz pastor nie chce, abyście ją mieli, to nie bierzcie. Widzicie, wedle życzenia.
Ale w tym, głosząc o tych siedmiu wiekach kościoła i aby mieć aprobatę Boga, rysując to, jak ta ciemność przychodzi na ten kościół, Niceę, i ten kościół aniołów, posłańców. To musi być właściwe, gdyż skoro tylko narysowałem im to, co jest w ostatnim wieku kościoła, w niedzielny poranek o jedenastej, ta wielka Światłość zstąpiła do tego budynku, było prawie tyle samo ludzi co tu; zstąpiła i rozbłysła się na boku ściany, przed tymi wszystkimi ludźmi, i narysowała te wieki kościoła dokładnie tak samo. Miałem je tu narysowane. Otóż, są setki i setki świadków, którzy mogą to potwierdzić, po prostu…
16
Cóż, teraz, uświadamiamy sobie, że Bóg najpierw zawsze pokazuje rzeczy na niebie nim pokaże je na ziemi. Tak jak ci mędrcy podążali za gwiazdą itd. Najpierw ma miejsce niebieski znak, potem ten ziemski potwierdza ten niebieski. Bóg przejawia się, działa w znakach, znakach i cudach. One wszędzie podążają za wierzącymi. Żydzi zawsze wyglądali znaku, ponieważ byli Bożymi wybranymi, i oni wyglądali znaku. „Pokaż nam znak, wtedy uwierzymy”. I wtedy kiedy ci mędrcy przybyli z tą opowieścią, ci magowie, o narodzinach Chrystusa, właśnie w tym nowym roku…
17
Otóż, stwierdzamy, że księżyc w Biblii reprezentuje kościół. On doprowadza światło na ziemię pod nieobecność słońca. Objawienie, rozdział 12 właściwie to wyjaśnia: kobieta z księżycem pod stopami, ze słońcem na głowie. I jak pod nieobecność słońca, kiedy słońce jest już po drugiej stronie, księżyc odbija słońce na ziemię. Kościół jest po to, aby odbijać Jezusa Chrystusa w świecie pod nieobecność Syna Bożego. Wszyscy w to wierzymy. Jest to dziwne, tak bardzo obojętne.
18
Ale mówiłem tu, w 1933, o papieżu zajmującym swoje miejsce, albo raczej wyjeżdżającym z Rzymu i odbywającym wizytę do Ziemi Świętej. On również przybędzie tutaj. I co dziwnego, parę nocy zanim on opuścił po raz pierwszy w historii Rzym, księżyc zszedł nisko i uległ całkowitemu zaćmieniu. Właśnie, co to było? Ściemniające się odbicie Światłości Syna. Na to, co on mówił do tego ortodoksyjnego ojca, i oni wszyscy są w zgodności: „Papież robi to dla społeczności, dobrosąsiedzkiej społeczności”. Brzmi to dla cielesnych uszu bardzo miło, to, co się wydarzyło. Ale dla duchowych uszu jest to ciemność. I jak my, kościoły, my, prezbiterianie, metodyści, baptyści i zielonoświątkowcy możemy w ogóle przyłączać się do takiego bałaganu, wiedząc, że nasza Biblia uczy nas inaczej, to mnie zdumiewa, jak duchowo napełniony człowiek może zająć miejsce i powiedzieć: „Czuję się duchowo będąc w takim miejscu”. Dla mnie jest to straszne.
19
Otóż, sądzę, że macie to tu w Phoenix. Jeśli ktoś… Jak wielu kiedykolwiek widziało, jak rysowałem te obrazy wieków kościoła? Podnieście swoje ręce. Sądzę… Widzieliście jak Pan rysował je pewnej nocy na niebie? Dokładnie to samo, co wtedy w świątyni. Idealnie, dokładnie to samo, co Duch Święty dał poprzez inspirację trzy lata temu w tej świątyni, wydarzyło się na niebie. „Na ustach dwóch albo trzech świadków niech każde słowo będzie utwierdzone”. Najpierw Duch Święty poruszał się poprzez inspirację, ja narysowałem to na podium. Potem On stąpił osobiście i udowodnił to, że księżyc i Światłość gasną, gasną, i w Laodycji będzie znów całkowita ciemność. I tu On zstępuje i potwierdza to na księżycu, właśnie w tym czasie, w którym wszystkie kościoły schodzą się razem jako zjednoczona federacja kościołów.
Nic dziwnego, że Izajasz rzekł: „Gęsta ciemność okrywa ziemię, tych ludzi”. Powstaje posąg bestii. Nie mówię, że jest to złe. Mówię, ponieważ jest to prawda, bracia.
20
Wiem, że jest to niepopularne, mówienie przeciwko organizacjom, ale jest znak bestii. To nas wprowadza wprost do tego. Przyjdzie taki dzień, kiedy Phoenix podniesie się, i być może ja już odejdę, ale będziecie wiedzieć, że to było TAK MÓWI PAN. To jest prawda. I że ten wielki Duch Święty potwierdza te poselstwa i przepowiednie, nigdy to nie zawiodło. I dlaczego idziemy po omacku w tych ciemnościach? Dlaczego ludzie nie obudzą się, nim będzie za późno? Jednego z tych dni, będzie zbyt późno, kiedy już otrzymacie znak bestii i wtedy nie będzie… Wtedy nie będziecie mogli nic z tym zrobić. Zostaniecie pochwyceni przez system, jako że jesteście zaklasyfikowani do tego systemu.
21
Dlaczego nie przyjdziecie do Chrystusa, by być napełnieni tą Światłością Ewangelii Jezusa Chrystusa, Jego mocą zmartwychwstania, która może uczynić was wolnymi, i uczynić was święcą postawioną na górze? Bez względu na to jak ciemno jest, powiedzcie: „Dlaczego mamy tego nie zrobić? Reszta z nich…”. Posłuchajcie, właśnie teraz jest czas na to, aby zajaśnieć, kiedy jest najciemniej. Ta Światłość świeci najlepiej, kiedy znajduje się w ciemności. Musimy zawsze zezwalać Światłości świecić, kiedy jest ciemno.
Prorok powiedział: „Gęsta ciemność okrywa ten lud” i z pewnością jest to prawda.
Otóż, stwierdziliśmy, że księżyc odbija światło. Bóg pokazał to najpierw na tablicy; dalej, poprzez Swoją Własną Obecność; potem na niebie pokazał On znak. A potem papież wyjechał do Palestyny: dla zwykłych oczu papież zawołał i upadł na twarz i oddał cześć temu człowiekowi. Nie mam nic przeciwko niemu, ale nie chciałbym być usługującym, który należałby do czegoś takiego. To cały czas ten sam duch.
22
Wygląda to tak, jakby ta gęsta ciemność spowiła tych ludzi do tego stopnia, iż oni myślą, że jedyną dobrą rzeczą jest, by uczęszczać do kościoła i być miłą, dobrą osobą, wpisać swoje nazwisko do księgi, niektóre z tych małych tajemniczych spraw: „Bóg przekręci klucz, kiedy umrzecie i zmieni ducha w was na Swojego”. Jesteście w błędzie. Kiedy umrzecie, ten duch, który jest w was, będzie cały czas. I pamiętajcie, faryzeusze, saduceusze itd. byli bardzo religijni.
23
Bóg jest Bogiem zazdrosnym. On jest zazdrosny i On chce mieć czystą żonę. On chce mieć dziewicę, czystą, nic z tego świata u niej, w ogóle; całkowicie Jego Słowo, część Jego; nie jakaś część kościoła, część Oblubienicy. Kościół jest potępiony; wiemy o tym. On wchodzi do zewnętrznej ciemności, ale Oblubienica podnosi się.
24
Otóż, gdyby ludzie mogli obudzić się na kilka chwil i uświadomić sobie, jak ważna to jest sprawa. Pycha to powoduje. Ludzie, którzy — którzy chcą chodzić jak reszta tego świata. Nie możecie tego robić. Nie jesteście z tego świata. Czy myślicie, że jakaś kobieta leżąca w trumnie będzie chciała wiedzieć, czy ma wodne uczesanie, albo jakbyście tego nie nazywali? Czy myślicie, że ona będzie zwracać uwagę na to, jak jest ubrana, skoro jest w trumnie, albo jakiś mężczyzna? Nie będą.
Z tego powodu dzisiaj jest tak dużo głupstw, że musimy naśladować sąsiadów, albo jakąś hollywoodzką gwiazdę albo jakąś modę, albo coś takiego, ponieważ nie umarliśmy jeszcze dla Chrystusa i Jego Słowa. O to chodzi z tymi kościołami. Jesteśmy w ciemności, idąc po omacku w ciemności. Powiedziane jest: „Będzie gęsta ciemność spowijająca lud”.
25
Gęsta ciemność okrywa teraz ludzi, co to wszystko znaczy? Znaczy to, że kiedy ten świat… Dlaczego księżyc uległ zaćmieniu? Ponieważ słońce — ziemia znalazła się w cieniu słońca, który odbił się na ziemi. Świat znajdował się w cieniu. O to chodzi z tym kościołem. O to chodzi z prezbiterianami, metodystami, zielonoświątkowcami. O to chodzi ze wszystkimi z nas. Świat nie dopuszcza Światłości, abyśmy mogli być odbiciem. Kołysze się dookoła i wchodzi w to i, kiedy one mijają się, on wyrzuca ciemność z tego.
A ten świat przychodzi do kościoła w — w imieniu denominacji, w imieniu jakiegoś wyznania, i jesteśmy religijni i wszystko to, i wszystko to, ale mimo to on zapiera się wskrzeszającej mocy Chrystusa, aby potwierdzać Jego Słowo prorokowane na ten dzień. Może być tylko Światłość ze Słowa Bożego. Wiemy o tym. Bóg na początku powiedział: „Niech będzie światłość”. I była światłość, potwierdzenie Jego Słowa, które On wypowiedział.
26
Czerń, zaczernia, świat jest w linii z odbiciem słonecznym na księżycu i zaczernia go. Dokładnie to dzieje się w sferze fizycznej, raczej w sferze duchowej. To, co dzieje się w sferze fizycznej, jest zapowiedzią i mówi nam o tym, że dokładnie to ma miejsce.
Otóż, widzicie, jak to wychodzi na koniec. Wielu z was, młodych, wy nie musicie żyć zbyt długo, aby ujrzeć to, w każdym razie ze trzy albo cztery lata.
27
Ten księżyc teraz, jesteśmy w laodycejskim wieku kościoła. W laodycejskim wieku kościoła, ze wszystkich innych kościołów, w Laodycji, ostatnim letnim wieku kościoła, Chrystus jest na zewnątrz drzwi. Każdy czytelnik Biblii o tym wie. Objawienie 3, On był na zewnątrz kościoła, próbując dostać się z powrotem do wewnątrz, ale nikt nie powiedział Mu, aby wszedł. „Ale każdego, którego On umiłował, On upomina i doświadcza”. To poselstwo będzie upominać i doświadczać tych, którzy Go umiłowali. Otóż, pukał, próbując wejść; ciemność zgasiła dokładnie to, co przyszło. Światłość, która zajaśniała, wkrótce będzie absolutnie zgaszona całkowicie. To wszystko przejdzie do formy obrazu bestii. I wiemy, co to tu znaczy; to jest koniec czasu.
28
Bóg na początku oddzielił światłość od ciemności, i teraz Bóg czyni to samo. Bóg oddziela światłość od ciemności. „Na początku”, On powiedział, „niech będzie światłość”. Otóż, pamiętajcie, nie było żadnej światłości na zewnątrz Słowa Bożego. Tym prawdziwym słońcem na zewnątrz jest potwierdzone Słowo Boże. Gęsta ciemność była na ziemi, mgła i para na ziemi, i Bóg powiedział: „Niech będzie światłość”. Otóż, co by było, gdyby światłość się nie pojawiła? Wtedy nic dobrego nie byłoby z tego mówienia. Ale kiedy On rzekł: „Niech będzie światłość” i stała się światłość, to potwierdziło, że Jego Słowo jest słuszne. Ta światłość, w której dzisiaj żyjemy.
I tą jedyną Światłością, którą możemy mieć w kościele, jest Bóg potwierdzający Swoją Światłość dla tego pokolenia.
29
Każde pokolenie było tak bardzo podzielone, działo się w ich dniach… Wszyscy o tym wiemy. Ci prorocy przychodzili na scenę. Oni, Słowo Pańskie przychodziło do nich, rozumieli Je. „Widzący” w Starym Testamencie oznacza „kogoś, komu Słowo zostało objawione”. I oni o tym wiedzieli, ponieważ on z góry wiedział o rzeczach, które nastąpią. Zatem Słowo Pańskie przychodziło do nich, w każdym wieku.
Jezus powiedziało do Jana, o Janie: „On był jaśniejącą i świecącą światłością przez chwilę”. Dlaczego? Izajasz, siedemset dwanaście lat przed jego urodzeniem, powiedział: „Jest głos wołającego na puszczy”. W Księdze Malachiasza, trzeci rozdział, jest powiedziane: „Oto, posyłam Mojego posłańca przed Moim obliczem, aby przygotował drogę przede mną”. Zobaczcie, on był Słowem, które zostało potwierdzone. Słowem, które było obiecane na ten dzień, on był światłością, ponieważ on był wypełnieniem prawdziwego Słowa, które Bóg powiedział o nim.
A kiedy Jezus przyszedł, Jan powiedział: „Ja muszę teraz się usuwać; On musi być na widoku”. I On był tą Światłością. Wszyscy na przestrzeni wieków, jak Bóg mówił o tej nadchodzącej godzinie!
30
Dlaczego ci duchowni zawiedli, nie dostrzegając tego? Dlaczego oni zawiedli? Dlaczego ci faryzeusze i saduceusze zawiedli, nie dostrzegając tego? On powiedział: „Przeszukujecie miejsca Pisma, albowiem w Nich myślicie, że macie Życie Wieczne, a One są po to, aby zaświadczyć o Mnie”. Dlaczego oni zawiedli, nie dostrzegając tego, bracia? Dlatego, ponieważ było prorokowane, że oni tak postąpią.
I tak jest dzisiaj, ta gęsta ciemność zstępuje na ludzi, i tutaj to mamy! Bóg ma przydzielone Słowo, by zostało zamanifestowane tego dnia, i to jest jedyną Światłością, którą mamy, i Bóg pozwoli komuś zamanifestować to Słowo. Ktoś to zrobi. On to obiecał, i On działa po prostu dokładnie tak, jak to On zawsze robił.
On nigdy nie zmienia Swojego sposobu działania. On prorokuje o tym, co się stanie, potem On posyła kogoś i to potwierdza. A to przechodzi nad głowami milionów, ponieważ ciemność okrywa ziemię w tym czasie. I ludzie miłują ciemność bardziej niż Światłość, ponieważ ciemność jest dużo przyjemniejsza.
Widziałem jakąś hollywoodzką sztukę, nie tak dawno, w której było powiedziane: „Życie zaczyna się po zachodzie słońca”. To wtedy zaczyna się śmierć; wszystkie te nocne kluby, w których oni myślą, że żyją. Oni umierają.
31
Bóg, na początku, oddzielił światłość od ciemności. On zawsze tak czyni. Co On czyni? On wypiera ją, poprzez nadchodzącą światłość, On wypiera ciemność na drugą stronę ziemi.
I to jest dokładnie to, co się dzieje. Jest to przed początkiem dnia. Gwiazda poranna pojawia się, aby pozdrowić nadchodzący dzień. I Duch Święty pokazuje Swoją Światłość. Ma to miejsce w czasie, kiedy Światłość i ciemność mają zostać oddzielone, jedno od drugiego. Kościół i jego porządek zaprowadzą porządek w tym dniu; a Chrystus i Jego Światłość—Słowo obiecują, że przyjdą w Zachwyceniu. To jest jedyna rzecz, która pozostała im do zrobienia. Ten dzień, dzisiaj, jest świtem nowego dnia, dla wielu, którzy wyglądają Jego Przyjścia.
32
Tak wielu, dobrych, szczerych ludzi dzisiaj, których serca płoną, tak wielu, dobrych, szczerych jak Maria i Józef. Oni wracali ze święta i nie zauważyli Jezusa. Wielu ludzi robi to samo dzisiaj, myśląc, że On jest z nimi. Otóż, chcę umieścić to światełko przed wami, aby pokazać wam, jakże niezawodne jest Słowo Boże.
My wszyscy tutaj, tego wieczora, którzy jesteśmy chrześcijanami, wierzymy, że Jezus Chrystus jest Słowem Bożym, zamanifestowanym. Wierzymy, że był dziewiczo zrodzony. On był tą świątynią, w której Wszechmocny Bóg tymczasowo zamieszkał, tu, na ziemi. Nie jakimś prorokiem, nie jakimś ordynowanym mężem, ale Bóg Sam tymczasowo zamieszkał w tej postaci ludzkiej. On był „Emanuelem”, „Bogiem z nami”. Wierzymy w to, z całego serca. I zauważamy teraz, że kiedy Marta albo…
33
Maria raczej, i Józef, sądząc, że Jezus był z nimi, oni po prostu uważali, że On był z nimi, myśląc: „To wszystko musi być prawdą. On jest zobowiązany być z nami”. Ale niestety byli w błędzie. On nie był.
Tak wielu dobrych ludzi dzisiaj jest takich samych. Myślą, że widzą tę nadchodzącą godzinę, wiedzą, że coś ma się wydarzyć, co tak naprawdę robią? Idą przynależeć do kościoła, myśląc, że On jest z nimi. Oni podają rękę kaznodziei, myśląc, że jest to wszystko, co muszą zrobić: „On jest z nimi”. Bierzmować się albo ochrzcić się w określony sposób, to wszystko, co oni muszą zrobić, sądząc, że Chrystus jest z nimi. Brat, siostra, po prostu tak jak Maria, Józef dawniej, naprawdę szczerzy ludzie, mimo to oni są w błędzie.
34
Wasze życie dowodzi, czy Jezus jest z wami czy nie. Wasze życie pokazuje czy On zajmuje miejsce „tu”, czy jest wciąż w Swoich niebiosach czy nie, kimkolwiek jesteście. „Sprawy, które Ja czynię, wy będziecie czynić również”. Jak możecie mieć Chrystusa w sobie, a potem ten prawdziwy Duch w was zapierałby się Jego Słowa, biorąc zamiast tego wyznanie wiary? On nie może tego zrobić. On unieważniłby się, zapierając się Swojego Własnego Słowa.
Właśnie z powodu kogoś dającego złe tłumaczenie tego? Macie Biblię, możecie czytać jak każdy inny. Bądźcie szczerzy.
Dawid powiedział: „Stawiam Go zawsze przed swoim obliczem”. Wiecie, że kiedy jesteśmy zgromadzeni w tym nowym roku, zgromadzamy się w mocy zmartwychwstania Chrystusa. „On jest zawsze przede mną. Nie poruszę się”.
35
Zauważcie jak niezawodne jest Sowo. Maria i Józef… Teraz do was, moi drodzy katoliccy przyjaciele, którzy mówicie, że Maria była matką Bożą. Maria nie była nawet matką Jezusa, a cóż dopiero matką Bożą. Jak mogłaby być? Racja. Ani razu On nie zwrócił się do niej jak do matki; w ogóle.
Przyszli do Niego pewnego razu i powiedzieli: „Twoja matka i bracia czekają na zewnątrz”.
On spojrzał na Swoje zgromadzenie, powiedział: „Kto jest Moją matką? Kto to są Moi bracia?”. Popatrzył na Swoich uczniów, powiedział: „Ci, którzy czynią wolę Mojego Ojca, ci są Moją matką, Moimi…”.
Na krzyżu, kiedy On umierał, On również powiedział to samo. Powiedział do Jana, Jana tutaj, tego męża: „Synu, oto twoja matka!”. Nie: „matko, oto twój syn”. „Kobieto, oto twój syn”. Nie, widzicie, ona nie była matką Bożą.
Ona była wypożyczonym łonem, którego użył Bóg; niczym więcej niż pewną kobietą, którą Bóg miał zamiar użyć. On może użyć łona waszego serca, aby wyznać Jego Syna, jeśli wy — wy pozwolicie Mu na to. Rozumiecie? Nie ma żadnej matki Bożej. Musiałaby tam być jakaś sensacja, być nasienie Marii. On nie był nawet nasieniem z Marii.
36
To był, w całości, był Bóg, Stwórca. Skoro pierwszy Adam został stworzony bez ojca i matki, to drugi Adam też. I cokolwiek mniej niż to nie pozwoliłoby Mu być równoważnym z Nim. To prawda. Ten sam Bóg, On stworzył ciało, w którym On Sam zamieszkał.
Więc stwierdzamy, przypatrzcie się jak, popatrzcie, jeśli Maria była matką Bożą, to jak ona mogła wtedy się tak potknąć. Powiedziała: „Twój ojciec i ja szukaliśmy Ciebie ze łzami”. Zapierając się dziewiczego narodzenia: „Twój ojciec, Józef, i ja szukaliśmy ciebie”.
Popatrzcie, że dwunastoletni Chłopiec, dwunastoletnie Dziecko, powiedziało: „Nie wiecie, że Ja muszę być w sprawach Mojego Ojca, debatując z tymi denominacjami tutaj?”. Otóż, Gdyby On był w sprawach Józefa, byłby w sklepie stolarskim. Józef nie był Jego ojcem. Bóg był Jego Ojcem. „nie wiecie, że powinienem być w sprawach Mojego Ojca?”. Dwunastolatek, z tymi uczonymi duchownymi. Ani dnia w szkole, ale pomimo tego oni byli zdumieni Jego mądrością. I spójrzcie na…
37
On był Słowem. Kiedy się urodził, był Słowem. On jest wciąż Słowem. Zauważcie, Słowo nie będzie podrobione. Ona powiedziała: „Twój ojciec i ja szukaliśmy Ciebie ze łzami”.
Powiedział: „Nie wiecie, że muszę być w sprawach Mojego Ojca?”.
Upomniał Swoją Własną matkę? Dlaczego? On był Słowem. Może pojawić się pytanie u kogoś, o Marię tutaj, która kiedyś powiedziała, że Duch Święty zacienił ją i wydała Syna, a teraz tutaj nazywa Józefa ojcem. Słowo jest niezawodne. Nie może zawieść.
„Wiecie, że powinienem być w sprawach Mojego Ojca?”. I On był w sprawach Ojca; nie — nie w sprawach Józefa, wykonując drzwi i — i stolarskie sprawy. On był w sprawach Swojego Ojca, prostując religijną politykę, jaką prowadzili w owych dniach. „Nie wiecie, że muszę być w sprawach Swojego Ojca?”. Tak jest.
38
Wielu ludzi dzisiaj, w wielu z tych wspaniałych kościołów, zmierza do tej rady kościołów; nie „zmierza”, oni tam już są. Oni uświadamiają sobie, że to jest dokładnie to, co powinni robić: „Przyjaźnie, miło, dlaczego nie możemy być wszyscy razem?”. Dlatego oni próbują wszystkich, przez lata, uczynić wszystkich metodystów baptystami, i wszystkich baptystów prezbiterianami; zielonoświątkowcy próbują uczynić wszystkich z nich zielonoświątkowcami. Nie możecie tego robić, ale rada jest odpowiedzią dla was. To jest odpowiedź, o czym powiedziane jest w Biblii, że oni tak zrobią, i to jest dokładnie to, co oni uczynią. Przyjacielskie kościoły, tak, panowie, są zbieraniną: „Wspaniale, miejmy społeczność!”.
W Biblii jest powiedziane: „Jak może dwóch iść razem, jeżeli nie mogą się zgodzić?”.
39
Niektórzy z nich zapierają się dziewiczego narodzenia. Osiemdziesiąt procent kościołów protestanckich zapiera się dziewiczego narodzenia. I oni zapierają się chrztu Duchem Świętym. Zapierają się znaków Jego Przyjścia, Mocy Zmartwychwstania. Zapierają się, że On jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na zawsze. Oni zapierają się tego, że On jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na zawsze. Jak możecie, kiedy Bóg umieścił cały ten chaos w świecie z powodu kobiety, która pewnego dnia zwątpiła w jedną małą fazę Słowa Bożego? Szatan powiedział jej Prawdę, wszystko oprócz jednego, to było to, co spowodowało wszystkie kłopoty. Otóż, jeśli wszystkie te kłopoty sercowe i smutki, na które musicie patrzeć, są z powodu jednej małej fazy, w którą zwątpiono, czy myślicie, że jedna mała faza wątpliwości kiedykolwiek zabierze was?
Z tego powodu Jezus przyjdzie po cnotliwą Pannę, czystą, napełnioną Duchem Świętym, i nie z tego świata, ale z Mocy Bożej. Och, jak cudownie jest wiedzieć, że jest możliwość dostać się do tej Grupy! Jak to uczynicie? Nigdy nie uczynicie tego poprzez przynależenie do organizacji. Uczynicie to, kiedy zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym, do mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa, powstając z Nim w zmartwychwstaniu, wolni od śmierci i grzechu. To jest ten jedyny sposób.
40
Ciemność! Wielkie denominacje i wielkie grupy ludzi zbierają się razem i ustanawiają swoje idee o Tym, i to z powrotem wrzuca was wprost w zakręt jaki był na początku. Zupełnie żadnej nadziei w tym przypadku; jesteście po prostu straceni. A wszyscy oni wydają się być tacy poruszeni tymi przyjacielskimi kościołami, myśląc, że Bóg jest z nimi. „Cóż, Millennium zacznie się, kiedy cała rada zgromadzi się razem i ten cały ruch ekumeniczny itd.”, i oni przyłączają się. Co oni robią? Czynią odbicie dla bestii, moc, która wszystkie niedenominacje itd., które nie przyłączą się do nich, wykluczy. Po prostu obserwujcie i patrzcie, czy to się nie dzieje.
Mam tu zapisane, że właśnie tego dnia my… Pan pozwolił mi widzieć to w 1933. I jest tu to dokładnie w sposób… sposób jak On powiedział, po prostu przychodzi w ten sam sposób, że papież opuści Rzym itd.
41
Otóż, oni są dobrymi ludźmi, ale są w błędzie. Józef i Maria byli wspaniałymi ludźmi, ale naprawdę byli w błędzie. Ale co to było? Bóg użył dwunastoletniego Chłopca, aby pokazać, że to Słowo musi pozostać czyste, dokładnie tym, czym było, kiedy zostało po raz pierwszy wypowiedziane: „On był dziewiczo zrodzony”, i tym On był.
Myśląc, że On był z nimi, kiedy łączyli te kościoły itd., ale nie był. Otóż, ale do tych Wybranych… Otóż, to jest ciemność, i ja mógłbym przy tym stać kolejną godzinę.
Ale do Wybranych, kosztownych i wywołanych, Świętych Bożych, mówię do was, w tym nadchodzącym roku: Szalom, pokój Boży!
42
Ta godzina jest tutaj! Gdybym mógł być z powrotem przed dniami, kiedy został stworzony świat, i spoglądać w dół i widzieć to wszystko, a Ojciec powiedziałby do mnie: „W którym dniu chciałbyś żyć?”, powiedziałbym, że teraz, właśnie teraz! To jest ta godzina! To jest ta największa godzina, w której Kościół kiedykolwiek poruszał się, właśnie przed przyjściem Oblubieńca. Och, prawdziwy Kościół żyjącego Boga powinien być w ogniu, płonący, ze Światłością Ewangelii potwierdzoną wśród nich. „Powstańcie i zajaśnijcie, albowiem Światłość przychodzi do was”, Światłość tego dnia. Izajasz był światłością na swój dzień. Noe był światłością na swój dzień. Dlaczego? On miał zamanifestowane Słowo. I ta Ewangelia, Biblijne Słowo na ów dzień, jest Światłością tego dnia. Co za chwalebny czas, w którym żyjemy!
43
Otóż, „dzień dobry” znaczy pokój. Ciemność gromadzi się. Po co się gromadzi? Aby pokazać Światłość. Księga Izajasza 60, 1: „Powstańcie i zajaśnijcie, albowiem światłość przychodzi do was”. Z tego powodu mogę powiedzieć: „Szalom”, Światłość przychodzi do was, Bóg pokoju do wybranej Kobiety, do wybranej Pani; tych, których Bóg, przed założeniem świata, wywołał i ordynował do Tego.
Reszta z nich nigdy Tego nie zobaczy. Nigdy nie będą nic o Tym wiedzieć. W Biblii jest tak powiedziane. I Jezus powiedział: „Żaden nie może przyjść do Mnie, zanim najpierw Mój Ojciec go nie pociągnie; i wszyscy, których dał Mi, przyjdą”. To jest…
44
Stał tam Judasz, Światłość świecąca tu, ale w głębi jego serca było nasienie ciemności. Kiedy przyszła próba sił, ta ciemność się okazała.
Tu mamy małą, starą kobietę, całą brudną na zewnątrz, ale w głębi było predestynowane nasienie. A kiedy Światłość przyszła, Ona rozproszyła ciemność, i ona wyszła na jaw. „Wiemy, że Mesjasz ma przyjść, i kiedy On przyjdzie, On pokaże nam te sprawy”. Jezus powiedział: „Jestem Nim”.
Ale Judasz wątpił w To, mimo że sądził, iż chodzi w Światłości. Zobaczcie, Światłość tu na zewnątrz jest bez znaczenia; liczy się Światłość tu w głębi. Światłość tu na zewnątrz będzie chodzić i oddawać cześć i wszystko inne; ale kiedy przychodzi prawdziwa moc Boża, ona nie może powrócić do tego martwego nasienia, ono odbija się w denominacji.
Ale kiedy Ona powraca tu, do tego prawdziwego, predestynowanego nasienia, kiedy ta Światłość przychodzi tu, ona oddala całą ciemność od was, i umieszcza was w społeczności z Chrystusem. On był tym Jedynym, który dał wam Życie przed założeniem świata, inaczej nigdy nie zobaczylibyście Tego, co powiedział Bóg.
45
Otóż, do was, predestynowanego Nasienia: Szalom! Amen. Niech Bóg pokoju odpocznie na was, ponieważ jesteśmy teraz blisko końca. Jesteśmy naprawdę blisko końca. Pomówimy o tej grupie przez chwilę. Szalom!
Boża Światłość przyszła. Słowo, Światłość, znów jest potwierdzona, tak więc możecie widzieć manifestacje obietnicy Bożej na ten dzień. „Przeszukujecie miejsca Pisma, w Nich myślicie, że macie Życie Wieczne”. One zaświadczają o dniu, w którym żyjemy. Co jest Światłością tego dnia? Co Biblia obiecała na ten dzień? Zobaczcie, co za godzina!
46
Nic dziwnego, że Jezus zganił ich za to, że nie wierzyli Janowi. On był światłością, ponieważ prorok powiedział, że on przyjdzie. I on był zamanifestowaną światłością. Oni tego nie widzieli. Nie rozumieli tego; jedni myśleli, że on jest Mesjaszem, a drudzy coś innego, a inni jeszcze inaczej. Oni nie dostrzegli Tego. Przyszedł Jezus. Dwie światłości nie mogą świecić w tym samym czasie.
Nie może być kościelnej światłości i Bożej Światłości świecących w tym samym czasie. Musi to być Boża Światłość gasząca kościelną światłość. I dokładnie to ma miejsce dzisiaj. Bóg oddziela kościelnictwo od Swojej Światłości obiecanego Słowa na tę godzinę, w której żyjemy. To jest ta Prawda, przyjacielu. Możecie nie chcieć w to wierzyć, ale doczekacie się i stwierdzicie, czy jest tak czy nie. Nie czekajcie, lepiej przyjmijcie to teraz, gdy jest szansa na przyjęcie.
47
Słowo jest Światłością, kiedy jest potwierdzone. Dopóki Słowo, które jest obiecane na dany dzień, nie jest potwierdzone, ono nie jest Światłością. Nie może być. Jeśli Bóg powiedział: „Niech będzie światłość”, a nie pojawiło się jeszcze słońce, wtedy nie było żadnego znaku światłości. Ale kiedy Bóg powiedział: „Niech będzie światłość” i tam była światłość. Kiedy Bóg obiecał Mesjasza, Mesjasz przyszedł, wtedy wypełniło się Jego Słowo i On był Światłością tej godziny. Kiedy On obiecał Noego i On obiecał tych kolejnych, oni byli światłością tej godziny.
I jest Światłość tej godziny dzisiaj, to jest Jezus Chrystus w mocy Swojego zmartwychwstania, Jego Słowo, które zostało obiecane na ten dzień. „Sprawy, które Ja czynię, wy będziecie również; większe niż te będziecie czynić, albowiem Ja odchodzę do Ojca”. Większe sprawy, większe rzeczy niż On czynił? Czy wierzycie w to? [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.] Ja w to wierzę. To wygląda pokornie. To wygląda jakby przechodziło ponad ludzkimi głowami. Spójrzcie, kiedy On był tutaj na ziemi, czy moglibyście czynić „większe” dzieła? Tłumaczyłem to wielokrotnie — „więcej”, ale tych samych. „Większe”, On powiedział w Świętego Jana 14, 12: „ większe sprawy niż te będziecie czynić”.
48
Czy zauważyliście to? Kiedy On poszedł zamienić wodę w wino, On wziął najpierw wodę; już stworzoną substancję i zamienił ją w wino. Kiedy On nakarmił pięć tysięcy ludzi, On wziął rybę, która wcześniej pływała w wodzie, złamał ją, rozdał ją i dokonał rozmnożenia. Wziął chleb, który wcześniej był pszenicą, z której upieczono chleb, złamał go i rozwiesił go… rozdał go ludziom i on z powrotem powrócił. Rozmnożenie!
Ale w tych ostatecznych dniach, nie ma żadnego znaku stworzenia, On jednakowoż mówi do stworzenia, pokazując, że jest tym samym Bogiem, który był na początku. On może stworzyć wiewiórki. On może stworzyć cokolwiek chce, ponieważ jest Bogiem. „Większe sprawy niż te będziecie czynić, albowiem Ja idę do Mojego Ojca”. To Słowo jest niezawodne, i Ono musi być zamanifestowane i musi się wypełnić. „Większe niż te będziecie czynić”, nie rozmnażanie, ale głośne mówienie do stworzenia.
49
Spójrzmy na to Słowo teraz, które On obiecał. Gdzie, gdzie jesteśmy zatem? W jakim dniu żyjemy? Która godzina? Manifestowanie Słowa Bożego, jak to jest we wszystkich godzinach. Macie Poselstwo o Siedmiu Wiekach Kościoła. Popatrzcie dokładnie na każdą jedną z tych bestii, które wyszły, i jak te bestie następują. Popatrzcie dokładnie, czy to nie zgadza się z wiekiem reformatorów i każdym wiekiem, po prostu dokładnie jak to miało być, dokładnie tak, jak jest powiedziane w Słowie. A więc dzisiaj Duch Święty zamanifestuje dokładnie to, co jest powiedziane w Biblii o tym.
Widzimy ten cień na niebiosach i na ziemi, i wszystkie te sprawy, i tę radę i wszystkie sprawy, które się zbierają.
I widzimy, w pośrodku tego wszystkiego, chwalebną Ewangelię Jezusa Chrystusa obiecaną na ten dzień, manifestującą się. Żyjemy w cudownym czasie. Szalom tym, którzy mają Słowo w głębi swojego serca, wybranym przed założeniem świata, aby usłyszeć Słowo na ten dzień. Jeśli nie macie, to jest to nadchodzący zły rok dla was. Jeśli jesteście, to jest nadchodzący wielki świat dla was, albo wielki dzień, wielki rok nadchodzący teraz, nowy rok.
Nie odwracajcie nowej strony, dużo ludzi próbuje odwrócić nową stronę w nowym roku, odwrócić ją z powrotem na kolejny dzień.
50
Tak jak w tej historyjce, którą czytałem pewnego ranka. Kobieta krzyczała do swojego męża, który wstał wcześnie i wyszedł i kupił dziennik poranny i czytał ten dziennik. On powiedział… Ona powiedziała: „Jest coś nowego w tych wiadomościach?”.
On powiedział: „Nie, to samo, ale inni ludzie”.
Tak samo jest dzisiaj. Mamy jakąś nową organizację, tę samą starą doktrynę; pieszczą się z tym, ktoś weźmie krótką fazę tego w ten lub ów sposób.
To jest nowy dzień. Alleluja! To jest dzień, w którym powstaniemy i zajaśnimy, w Mocy Jezusa Chrystusa. Gęsta ciemność spowiła ziemię; będzie nowy dzień dla nas, tak, naprawdę, uczyniony tak jak On czyni. Ale zwróćcie się do Jego Słowa i zobaczcie tę obietnicę, obiecaną na ten dzień, i będziecie wiedzieć, czy żyjecie w dniu Światłości czy nie. Zawieszając kalendarz nie zmienicie czasu; to jest tylko zmiana kalendarza.
51
Teraz posłuchajcie uważnie. Zróbcie tak jak zrobił Dawid, wydajcie swoją przyszłość w Jego ręce. „Jak? Czy wiem jak to zrobić, Bracie Branham?”. Wydajcie swoją przyszłość w Jego ręce. Bez względu na to, co przyjdzie lub idzie; miejcie nadzieję w Nim. On jest Słowem, teraz znanym. Dawid powiedział: „Jego czas jest w Mojej ręce. Nadzieja w Nim cały czas. Zawsze nadzieja w Nim”. On wiedział, kto trzyma przyszłość, Dawid wiedział, dlatego on mógł to powiedzieć. Jest tylko Jeden, który trzyma przyszłość, to jest Bóg. Tak więc, On trzyma przyszłość, pozwólcie Mu trzymać was. W porządku.
52
Niektórzy ludzie mówią: „Ale Bracie Branham, ja próbuję i próbuję”.
Ale czekajcie minutę. Cierpliwość jest cnotą. Cierpliwość jest cnotą Ducha Świętego. „Ci, którzy oczekują na Pana, podnoszą swoje skrzydła”.
Mówicie: „Jak mogę dłużej czekać?”. Trwajcie w oczekiwaniu. Gdy zrobicie wszystko, co możecie, wtedy stójcie, widzicie, stójcie. „Jak to zrobić?” Stójcie! On powiedział, że to jest Prawda, i jest to Prawda. On powiedział, że to się stanie. „Jak?” Ja nie wiem; ale to się stanie. On tak powiedział. On to obiecał. Skoro On to obiecał, to się to stanie. To wszystko. To nie może być puste słowo.
Tak więc pamiętajcie, Bogu zajęło tysiące lat, aby wypełniła się Jego obietnica przyjścia Zbawiciela. Cztery tysiące lat zajęło Bogu wypełnienie tej obietnicy. Ale On wiedział od początku, kiedy to się stanie. Wiedział; nim cokolwiek się stało. On powiedział, że to się stanie. A kiedy to się stało, ludzie byli tak zwiedzeni, iż nie wiedzieli jak to przyjąć. Czyż to samo znów się nie powtarza! Tak zawsze jest, nigdy to nie zawodzi, zawsze dwie strony.
53
Co On zrobił w czasie tych lat? On pokazał typy Swojego przyjścia.
On to pokazał w Józefie. Gdybyście zechcieli spojrzeć na życie Józefa; nienawiść jego braci, miłość jego ojca. Dlaczego? Ponieważ on był duchowy, ponieważ on miał wizje. Reszta z nich nie miała wizji; oni byli patriarchami, ale oni nie mieli wizji, tłumaczenia snów. Ale oni zazdrościli mu. I on został sprzedany za blisko trzydzieści sztuk srebra, wydobyty z rowu, gdzie niby to był zabity, postawiony po prawej ręce faraona. A kiedy on opuszczał tron, grały trąby: „Zginać kolana; nadchodzi Józef!”.
Dokładnie to samo stało się z Jezusem; siedzi po prawej ręce Boga. A kiedy On opuści Tron, zabrzmią trąby. I każde kolano zegnie się, i wyzna Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Dokładnie.
On pokazał to w typach Dawida, kiedy był on na… odrzuconym królem, spoglądającym na Jeruzalem, płaczącym. „Jak często znosiłem was, jak kokosz swoje kurczęta, ale wy nie”.
54
W przeciągu wieków On pokazał to w typach, wiedząc, że któregoś dnia ten ostatni typ zostanie wypełniony i będzie pełna manifestacja Jego obiecanego Mesjasza. A kiedy przyjdzie ta pełna obietnica, to chociaż On typował to… Dzień po dniu, rok po roku, On to typował. A kiedy to stało się rzeczywistością, oni w to nie uwierzyli.
On uczynił to samo, typował to, i pokazał to w wiekach kościoła, i wszystko, na tę godzinę, w której żyjemy, a ludzie są w gęstej ciemności, wygląda na to, że oni nie są w stanie zrozumieć tego. Jakież to smutne!
55
Wystarczy popatrzeć na tych młodzieńców na zewnątrz, wspaniałych, wielkich, wspaniale zbudowanych facetów z włosami, które kręcą tak jak kobiety, w trykocikach, i w wielkich, długich, zwisających swetrach, i w różowych butach. Rodzaj męski? Och, coś takiego, to straszne nazywać ich mężczyznami! Jakże nazywać ich mężczyznami! Racja.
Spójrzcie na niektóre kobiety, chcą być filigranowe i śliczne, chodzą w męskich spodniach, z papierosem w ustach, z przyciętymi włosami. Jakże nazywać je kobietami! Jezus nazwał Marię „kobietą”. Nie powinniśmy nawet ich tak nazywać; po prostu rodzajem żeńskim.
56
Zauważcie, i ta godzina! Dlaczego? Czasami ludzie, którzy twierdzą i myślą, że są szczerzy, ale gęsta ciemność utrzymuje ich w tym. W Biblii jest powiedziane, że oni tacy będą. Przeczytajcie Izajasza 6, a stwierdzicie, czy kobiety nie będą robiły tak w tych ostatecznych dniach, dokładnie tak jak jest powiedziane w Biblii. To jest Boże Słowo. Jeremiasz i inni mówią o tej godzinie, w której teraz żyjemy, ponieważ oni widzieli koniec na początku. Tak więc widzimy te rzeczy, i gęstą ciemność na ludziach.
57
Tak, zajęło to Bogu tysiące lat, rzuc… pokazywanie typów i wszystkiego, a w końcu oni nie poznali Go, kiedy On przyszedł, mimo że był On opisany w Józefie i Dawidzie i Eliaszu, i wszystkich innych. On został opisany przez nich, a mimo to oni nie mogli zrozumieć, dlaczego Go nie widzą. A było to dokładnie w Biblii: „W Betlejem Judzkim”, On się narodzi. Znajdujemy to w miejscach Pisma, jak On się narodzi, z dziewicy. „Dziewica pocznie i zrodzi Dziecko i nazwą Je Emanuel”.
58
Za co Go zabito? „Ponieważ On uczynił się Bogiem” a On był Bogiem. Na pewno, oni to przyznali. „On powiedział, że jest Bogiem, równym Bogu, mówiąc: «Jestem Synem Bożym»„. Cóż, On był!
W Biblii jest powiedziane, że On będzie nazwany „Doradcą, Księciem Pokoju, Potężnym Bogiem, Wiecznym Ojcem, Cudownym!”. Tym On był. Dlaczego nie rozumieli tego? Nic dziwnego, że On powiedział: „Przeszukujecie miejsca Pisma”. Oni mówili: „Jesteśmy uczniami Mojżesza”.
Powiedział: „Gdybyście byli uczniami Mojżesza, poznalibyście Mnie. Mojżesz pisał o Mnie”. A oni o tym nie wiedzieli.
59
I ta godzina znów jest u ludzi, którzy zmierzają w kierunku wyznań i tych rzeczy, zamiast uroczego Jezusa. Racja. Dzieją się te olbrzymie sprawy, i to wprowadza ich w coraz większą ciemność. A Bóg ogłasza to w Swoim Słowie, przez znaki i cuda na niebie, i pokazuje, mówiąc o rzeczach, które staną się dokładnie co do godziny i minuty, co ma też miejsce. A potem oni ciągle chodzą w ten sam sposób. Wygląda na to, że nie można im pomóc. Dobrzy ludzie, tak, panowie, robią dokładnie tak, jak ci wtedy.
60
Jesteśmy stworzeniami czasu. Bóg jest stworzeniami Wieczności… Bóg jest stworzeniem Wieczności. On nigdy się nie zaczął i nigdy się nie zakończy. Tak więc dlaczego po prostu nie oddamy się Jemu? Spójrzcie w górę i zajaśnijcie radością Światłości Bożego Słowa, które dzisiaj jaśnieje. Dlaczego ludzie nie potrafią tego zobaczyć, przyjaciele?
Posłuchajcie, jestem waszym bratem. Miłuję was. Czy nie byłoby łatwiej mnie tolerować, gdybym wyszedł naprzód i powiedział: „Och, idę na kompromis z Tym, idę…”? Ja tak tego nie rozumiem. Nie, panowie. Kiedy jest to Słowo, to jest Słowo. Boże dopomóż nam stać na tym, co jest prawdą! Tak, panowie. To jest wspaniałe, z pewnością, kiedy klepią was po plecach. Ale co ze mną, kiedy stanę w tym Dniu, a oni kościstym palcem wycelują w moją twarz i powiedzą: „Wiedziałeś dobrze, ale nie powiedziałeś nam”? Fiu! Nie!
Będę jak Paweł: „Nie unikałem tego, aby oznajmić wam całą Radę Bożą”. Nie ma na mnie żadnej ludzkiej krwi. Niech to idzie, gdzie ma iść. To jest Prawda. Bóg to wie, i On popiera to i mówi, że to Prawda.
61
Zwrócić się w kierunku czego, bracie Branham? Będziecie niemądrzy tak czyniąc. Zwróćcie się do Chrystusa, a On jest Słowem! Zwróćcie się do Chrystusa!
Odejdźcie od wyznań! Wróćcie do… Nie ma znaczenia, kiedy zaczęło się wasze wyznanie, pięćset lat temu, czy… To nie ma znaczenia dla Boga. Ci saduceusze i faryzeusze zaczęli dużo wcześniej przed wami, a zostali potępieni.
Och, próbujecie umieścić swój dowód Ducha Świętego w innych działaniach. Wierzę w manifestacje Ducha Świętego. O co chodzi? Zielonoświątkowcy mówią: „Mówienie w językach jest początkowym dowodem Ducha Świętego”. Widziałem czarownice i czarowników mówiących w językach. Widziałem ich mówiących w językach i pijących krew z ludzkiej czaszki, i prorokujących i zapierających się kogoś takiego jak Bóg. Byłem w obozie czarownic, gdzie kładziono ołówek na stole i on podskakiwał i zapisywał w nieznanych językach i tłumaczył to. To fakt. Nie ma rzeczy, której… Jednakże ja wierzę, że Bóg mówi w nieznanych językach poprzez Swoich ludzi. Ale kładziecie zbyt duży nacisk na to: „Dlaczego musi być tłumacz? Dlaczego musi być poselstwo do kościoła?”.
62
Teraz do innych ludzi, mówicie: „Owoce Ducha, to wiadomo. Miłość, radość, to jest naszym dowodem”. Czy tak? Zatem chrześcijańscy naukowcy biją was na głowę. Oni wyćwiczeni są w tym bardziej niż wy wszyscy, zielonoświątkowcy, metodyści i baptyści, razem wzięci.
Patrzcie, co się dzieje. Pokażcie mi owoce Ducha, a zobaczymy, gdzie dojdziecie z nimi. Weźmy Jezusa. Boże wybacz mi te słowa, które powiem; zamierzam zwrócić się przeciw Niemu na minutę, aby pokazać wam, wziąć te ludzkie rady, te tutaj i te tu, tego popołudnia. Powiem…
63
„Panowie, kręci się tu w pobliżu młody Facet, o imieniu Jezus z Nazaretu, nie miejcie z Nim nic wspólnego! Kto był najpierw… Czy nasza Biblia nie poucza nas? Bóg jest miłością. Kto był najpierw z wami, kiedy się narodziliście? Wasz dobry, stary kapłan, To fakt. Kto przyszedł do was, kiedy byliście w potrzebie, nie mieliście pieniędzy i pożyczył wam trochę? Wasz dobry, stary kapłan. Kto zajął waszą stronę, kiedy ty i twój sąsiad posprzeczaliście się, i doprowadził was z powrotem do zgody? Wasz dobry, stary kapłan. To fakt. Kto to jest, kto powie to ostatnie słowo nad wami, kiedy wasz dzień przeminie? Kto to jest? Będziecie leżeć i gnić; ale wasz dobry, stary kapłan przyjdzie i pobłogosławi was, i pośle Słowo Boże razem z wami. Wasz dobry, stary kapłan!
„Co to za Gość zwany Jezusem z Nazaretu, widzicie, z jakiej szkoły On się wywodzi? Wasz dobry, stary kapłan musiał wyrzekać się przez całe swoje życie. Jego dziadek był kapłanem. Jego pra—pra—pra—pra—pra—dziadek był kapłanem. On poświęcił cały swój czas organizacji. Jest wyćwiczony w Słowie; wie, o czym mówi”.
Otóż mówimy o owocach Ducha: dobroć, miłość, radość, pokój, zrozumienie, wytrzymałość, cierpliwość, widzicie, owoce Ducha.
64
„Co możemy powiedzieć o tym Jezusie, skąd On pochodzi? Nie ma ani słowa o tym, do jakiej szkoły chodził. Wszystko, co robi, to aby zniszczyć te szkoły, które zbudowaliśmy”. Nie za dużo owoców Ducha, prawda?
„Co On zrobił tam, gdzie byli ci biedni kupcy i biznesmeni, którzy musieli… Oni, oni nie hodowali owiec, tak więc oni — oni postawili małą zagrodę tam na zewnątrz, aby człowiek mógł przyprowadzić owcę. Ten biedny biznesmen, on — on chce ofiarować owcę, bo jest to Boże wymaganie. On sprowadza tę — tę owcę, aby sprzedać temu biznesmenowi, tak więc on może ofiarować ją za swoją duszę. Co uczynił ten Jezus z Nazaretu? Powywracał stoły; wziął jakiś rzemień i jakąś chustę i splótł, bijąc tym tych kapłanów tam na zewnątrz; i nazwał waszego dobrego starego kapłana «wężem w trawie, obłudnikiem»!”.
65
Więc nazwiecie to owocem Ducha? Na pewno nie. Więc gdzie się znajduje ten wasz owoc Ducha? Nie wiele więcej można powiedzieć o Jego miłosierdziu, i On przechodzący przez te tłumy ludzkie, tłumy wołających, ślepych, kalekich, zatroskanych, obumarłych, utykających, chromych i nigdy nie uzdrowił żadnego z nich; pełen miłosierdzia. Ludzie z cielesnym umysłem nigdy nie poznają tego. Seminaria nie nauczą tego. To jest objawienie. Na pewno. Owoce Ducha odpadają, prawda? Ci kapłani mieli dziesięć razy tyle tych owoców Ducha.
Czy chcielibyście wiedzieć, co jest prawdą? Manifestacja mówionego Słowa Bożego, zamanifestowana, Światłość tej godziny. Na pewno. To jest dowodem Ducha Świętego, wierzenie Słowu Bożemu, kiedy jest Ono manifestowane. On był Słowem, zamanifestowanym. A niektórzy zapierają się tego, śmieją się z tego, żartują sobie z Niego i nazywają Go wróżbitą, jakimś złym duchem; dowodem jest mówienie w językach, dowodem są owoce. Tym jedynym dowodem jest, kiedy człowiek wierzy pisanemu Słowu. Kiedy Ono jest potwierdzone, chodzimy w Jego Światłości. Jezus był Światłością tej godziny, ponieważ On był obiecanym Słowem tej godziny, i próbował im to powiedzieć, ale oni byli za bardzo — za bardzo w ciemności, aby to zrozumieć. Tak jest i dzisiaj, teraz.
66
Tak więc jesteśmy stworzeniami czasu. Przekażmy swój los Jemu, a On da nam właściwą przyszłość, ponieważ widzimy, że On jest w Słowie.
Widzimy Go potwierdzającego Słowo obiecane na dzisiaj. Widzicie to w znakach na księżycu. Widzicie to w kościołach. Pamiętajcie.
„Powiedziałeś: «w kościele», co musimy zrobić z kościołem?”.
Chwileczkę. Księżyc reprezentuje kościół. Jeruzalem jest najstarszym znanym miastem kościelnym na świecie. Melchizedek przyszedł z tego miasta; Król Salemu, Król Pokoju, Król Jeruzalem. To fakt, najstarsze miasto w świecie. I to był księżyc, tak jak to prawo zostało ustalone, i przyszła tu ta fala pogańskiej ciemności. On powiedział: „Kościół będzie deptany za murami Jeruzalem aż dopełni się czas pogan”. Tutaj to jest. Żyjemy właśnie w tym. On właśnie powraca, z taką pewnością jak to, że nazywam się William Branham. Tak, panowie, możemy to widzieć. On jest zacieniony, przepowiedziany, wyprorokowany; nazywa się Wybrany. Oni idą po omacku w tych ciemnościach, reszta z nich, w swej drodze. W porządku.
67
Więc widzimy potwierdzone Jego Słowo. Wierzymy. Tak więc jeśli On jest potwierdzonym Słowem dzisiaj, co to jest, o co będę się troszczył w tym nadchodzącym roku? O co się będę troszczył w kolejnych latach? Czy będę się troszczył o to, czy żyję czy umieram? Każde Słowo, które On obiecał zostanie potwierdzone, każde! Jeśli On jest w stanie uczynić to dzisiaj, po obiecaniu tego dwa tysiące lat wcześniej; nawet jeśli to miałoby być sto tysięcy lat od dzisiaj, to Jezus powróci na ziemię w widzialnym ciele, po Kościół, Odkupionych, Oblubienicę, i zabierze Ją stąd. Niezależnie od tego, co się dzieje, idzie, mody, mówienia „idźcie dalej”, a ludzie mogą brnąć w tych całkowitych ciemnościach i wierzyć w cokolwiek chcą, ale Jezus powróci z powrotem. Zatem swoją przyszłość powierzam Jemu. „Panie Boże, nie wiem, co mnie czeka jutro, ale wiem, że Ty masz mnie dzisiaj”.
68
Jego Słowo jest jak wielka symfonia. Ilu z was kiedykolwiek słuchało symfonii? Tak, każdy. Więc pamiętajcie, symfonia jest wtedy, kiedy muzyka jest grana w pewnym dramacie. Sądzę, że tak to jest z symfonią. „Piotr i wilk”, pamiętacie to, stara historia jaką kiedyś… Słyszałem to, te bębny i te dzięcioły stukające i pojawiający się Piotr i ten warczący wilk, i grające rogi; symfonia.
69
Otóż, jeśli nie rozumiecie symfonii, to będzie to dla was wielka kupa hałasu, jeśli jej nie rozumiecie. Musicie rozumieć, czym ona jest. To wszystko dzieje się w znakach i gestach, ale w tej symfonii rozgrywa się pewien dramat. Otóż, zauważcie, jedynym, który rozumie tę symfonię jest kompozytor i ci, którzy są zainteresowani tym, aby poznać ją, znać te wszystkie zmiany, wiedzieć, o co chodzi.
Kompozytor zna każdy ruch, od końca do początku, od początku do końca. Czy wiecie to? Ten ktoś, kto napisał ją, on to skomponował, on zna każde najmniejsze połączenie. Skoro zna każde połączenie, więc ten dyrygent musi działać, dyrygować nią. Więc jak możecie wkręcić w to swoje wyznanie? Jeden mały błąd pałeczką, gest, mały błędny gest w tym połączeniu rozstroi całą orkiestrę, spowoduje zamieszanie w całej symfonii. Więc wiecie, że to prawda. Kompozytor i dyrygent muszą być w tym samym duchu.
70
Z tego powodu usługujący i Słowo Boże, Boża wielka Symfonia, która jest grana przez Niego od zarania czasu; usługujący Słowem, nie musi przepatrywać go i mówić: „Wierzę, że to powinno być; powinniście czynić to w ten sposób”. On musi postępować tak, jak zapisane jest to na tej kartce z muzyką [partyturze — tł.]. Wiecie, jeśli wrzucicie w to jakieś wyznanie, to się wszystko wymiesza. To musi tak działać, aby uczynić ten dramat dokładnie prawidłowym.
Ten dyrygent musi postępować tak, jak powiedział ten kompozytor, wybijać dokładnie tak, tę muzykę. Więc patrzcie, to wszystko jest czynione poprzez gest, i to musi być prawidłowy rodzaj gestu, aby wydać prawidłowy rodzaj brzmienia.
Paweł powiedział: „Jeśli trąba wydaje niepewny dźwięk, kto przygotuje się do wojny?”.
Więc widzicie tego Kompozytora, Boga, który napisał tę Biblię, która jest zupełnym objawieniem Jezusa Chrystusa. On znał te zmiany czasu. I ten człowiek, ten — dyrygent, który dyryguje tym, zapisem tego wieku, musi postępować dokładnie z Biblijnym zapisem. Alleluja! Ojej, ojej, ojej, ojej, ojej!
71
Och, bracie, siostro, o co chodzi z tym światem? Czy jestem szalony? Coś gdzieś jest nie tak. Ta symfonia nie jest w harmonii z tym zapisem muzycznym! Oni czynią kościelne wyznania i wszystko inne, kiedy jest Słowo, które należałoby głosić, by się manifestowało. Jest coś złego z tymi dyrygentami, zatem cały zespół myli się i nie wie, co gra. Oni są wszyscy rozbawieni: „Co się stało? Dlaczego to tak? Jak to się stało? To, jak to się stało?”. Nie wiedzą, co się dzieje. Rozsypuje się to, ponieważ to nigdy nie było w harmonii z tym Słowem. O to chodzi z naszym, jak to nazywamy, przebudzeniem dnia ostatecznego. O to chodzi z naszym zielonoświątkowym poselstwem. Zgubiliśmy rytm tej Biblii, poszliśmy i zorganizowaliśmy się, tak jak ci wcześniej. Ona straciła rytm.
Boże, miej miłosierdzie. Życzyłbym sobie mieć słowa, które mogłyby wsiąknąć; abym mógł rozciągnąć ten otwór i wlać To do wewnątrz.
72
Czy nie widzisz, mój bracie, siostro, że to musi być w harmonii? Dyrygent musi być ze Słowem. Kiedy Ono mówi coś, nie może mówić nic innego; to będzie zły gest, wtedy całość traci rytm. To fakt. Boże Słowo jest wielką sympatią, symfonią, raczej. Wybaczcie. Musicie zacząć tak jak On zaczął w tej partyturze. Musicie zacząć z Nim, Zauważcie, musicie trzymać rytm w tym.
Powiecie: „Cóż, należę do kościoła”. To nie ten rytm. „Czynię tak”. To nie ten rytm. „Poszedłem do ołtarza i powiedziałem: «Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym»„. Szatan robi to samo. To nie jest ten rytm. Zobaczcie, straciliście rytm. Co się stało? Być może jakiś dyrygent powiedział wam: „Uściśnijcie rękę i wpiszcie swoje nazwisko do księgi; przynależcie do naszego klubu, naszej organizacji”. Wszyscy straciliście rytm!
Zatem kiedy prawdziwa rzecz zaczyna się dziać pomiędzy jakąś małą gromadką, mówicie: „No, co To jest, w tym nie ma harmonii”. Wróćcie do Słowa i zobaczcie, kto jest w harmonii. Zobaczcie, co obiecał Bóg. Zobaczcie, co ten Kompozytor powiedział o Tym.
73
Zobaczcie, macie tu wszystkich na widowni. Dlatego ten świat się ogląda. Kiedy kościół powinien patrzeć na błyskającą, jaśniejącą gwiazdę, Światłość, znajdującą się na górze, której nikt nie może zaćmić, nikt nie może potępić.
I dzisiaj to jest pośmiewiskiem dla tego świata, ponieważ ci dyrygenci nie są w harmonii z Kompozytorem. Rozumiecie, co mam na myśli? Oni wybijają coś, czego nie ma w Tym. Muzycy z trudem wiedzą, co teraz robić; kościół, oni wszyscy kręcą się w kółko. Mówione było o tych wszystkich rzeczach, całe lata, i potępiane, a teraz należycie i tak do tego. Och, coś gdzieś jest nie tak.
74
Zauważcie, musicie zacząć w tej partyturze tak jak On zaczął, złapać rytm, wziąć to obiecane Słowo. Popatrzcie jak On zrobił to na początku, popatrzcie jak On to zrobił w wieku średnim, popatrzcie, jak On to czyni teraz, zawsze tak samo.
Obserwujcie tego dyrygenta, co on robi. Jeśli on nie robi tego, jeśli on wskazuje wam jakąś organizację; Tam żaden dyrygent tak nie robił. Dyrygent zawsze wskazuje wam na Słowo. Prorocy dawniej, wskazywali na Słowo. Oni byli Słowem. Oni żyli Słowem. I co to powodowało? To manifestowało Boga. To doprowadzało pisane Słowo na ten dzień do życia, ponieważ Ono przychodziło do nich. Ono było objawione im. To była ich Skała. Alleluja!
75
Jezus Chrystus, Boże Słowo, jest naszą Skałą. „Na tej Skale zbuduję Mój kościół”, objawionym Słowie Bożym. Szalom, prawdziwym wierzącym. Pokój! Jesteśmy na końcu czasu. „Na tej Skale zbuduję Mój Kościół”, na objawieniu Słowa.
Ktoś powiedział: „No, jesteś wielkim człowiekiem. Jesteś jak Mojżesz. Jesteś wielkim człowiekiem. Jesteś jak…”. To nie to. Ale objawienie mówi: „Ty jesteś Synem Bożym”.
Powiedział: „Ciało i krew nie objawiły Ci tego, ale Mój Ojciec, który jest w Niebie. Na tej objawionej Prawdzie, zbuduję Mój Kościół”.
Co to jest? On jest Słowem. „Na początku było Słowo, a Słowo było z Bogiem, i Słowo było Bogiem”, i Słowo jest wciąż Bogiem. Po prostu On, ten sam dzisiaj, manifestuje się takim jakim był. „Jezus Chrystus ten sam wczoraj, dzisiaj i na zawsze”, Hebrajczyków 13, 8. Zobaczcie, oni nigdy nie wskazywali wam jakiejś grupy. Oni wskazywali na Osobę, wskazywali na Słowo, Boga. „Gdzie mam zacząć, Bracie Branham?”.
76
Na Krzyżu, zacznijcie na Krzyżu z Nim. „Pokutujcie, wierzcie Słowu”, to jest napisane w Biblii. Dalej należy iść w rytmie reszty Słowa. Mówicie: „No to co powinienem zrobić?”.
Po prostu idźcie w rytmie Słowa. Jeśli „pokutuj” jest pierwszą rzeczą, w tym rozpoznawaniu, do zrobienia, to jest to wasz pierwszy krok. Zróbcie następny krok, o którym mówi Słowo. Następny, następny i następny, i maszerujecie z Nim.
Nie zakłócajcie tego rytmu, jeśli jesteście częścią Bożej Symfonii. Nie zakłócajcie rytmu Słowa. Nie pytajcie się: „Cóż, dlaczego? Dlaczego to się stało? Próbowałem, bracie Branham, i kiedy oni odwrócili się ode mnie, wiesz, co zrobiłem? Ja po prostu zacząłem przymierać głodem”. Nie pytajcie dlaczego. On zna ten rytm, jak on musi się zmieniać i jak to wszystkie połączenia muszą działać, tak, panowie, gdyż jest to zapisane. On wszystko o tym wie. On zna ten rytm. Nie pytajcie dlaczego. Wierzcie Mu!
77
Bóg w przeciągu całej historii działał ze Swoim obiecanym Słowem, w każdym wieku, i nigdy nie zawiódł, by stracić ten rytm, poprzez Moc
Bożą, kiedy Ona przychodziła do wybranych i potwierdzała ludzi. Rytm Jego Słowa w dniach Noego, rytm Jego Słowa w dniach Noego, w dniach Mojżesza, w dniach Eliasza, w dniach Jana, w dniach Dawida, w dniach Jezusa, i dalej, On utrzymuje ten rytm Słowa, dokładnie cały czas, nigdy go nie gubi. On idzie cały ten historyczny czas. I wybrane Nasienie, które widzi To i wierzy Temu, wpada wprost w Ten rytm.
78
Drudzy mówią: „No, ale kościół mówi…”. To nie ma nic wspólnego z Tym. Nie jesteście zrodzeni do tego.
Jesteście zrodzeni w Słowie, gdyż jesteście zrodzeni w Chrystusie. Chrystus jest Słowem, tak, panowie, każdy jeden w swoim wieku.
Mówicie: „Tak, powiem ci, bracie Branham, nie mogę patrzeć przed siebie”.
Zatem patrz do góry. Bóg obiecał, jeśli będziecie patrzeć do góry, to zobaczycie Jego; szalom, pokój, Boży pokój odpocznie na was.
Mówicie: „Zatem dlaczego inni śmieją się ze mnie, bracie Branham? Wiesz, inni śmieją się ze mnie i mówią, że mam «kudły», że jestem 'staromodna'„, to do kobiet. Mężczyzna: „Ponieważ wierzę Biblii, 'nie będziesz już więcej miał z nami społeczności. Nie akceptujemy ciebie, ponieważ ty wierzysz tak a tak'”.
A wiecie, że dokładnie tak jest napisane w Słowie. Bóg ma obowiązek ograniczyć was, aby się cofnąć potem do Tego. Z pewnością ma. Bez względu na to, czy oni śmieją się z tego. Bóg jest Bogiem zazdrosnym. Pamiętajcie, cierpienie dla Jego Słowa jest nasilającym się bólem Jego łaski. Kiedy cierpicie dla Jego Słowa, to są to nasilające się bóle.
Wiecie, jak małe dziecko, dziesięcio—, dwunastoletnie reaguje na ból. Przychodzi i mówi: „Mamo, boli mnie w ramionach i bolą mnie nogi”, itd. To są nasilające się bóle. To pokazuje, że on musi dostać właściwe witaminy. On rośnie.
79
A kiedy ktoś zaczyna się z was śmiać, mówiąc: „Ona jest staromodna. Spójrz na niego, on… Och, powiem ci, on kiedyś był…”. W porządku, po prostu pamiętajcie, to są nasilające się bóle. To jest to prześladowanie, które jest dobre dla was. To są te nasilające się bóle.
O, tak, dopuszcza skrzyżowania, rozwidlenia i połączenia. On zawsze tak postępuje, aby udoskonalić nas dla Swojej usługi. On dozwala, aby te rzeczy się stały. Czy to rozumiecie? [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.] On to czyni, aby udoskonalić was dla tego powołania, dla którego On was powołał. To są nasilające się bóle. On tak postąpił z Danielem, wiecie.
On postąpił tak z dziećmi hebrajskimi, w piecu gorejącym. Co spowodował gorejący piec? Gorejący piec jedynie usunął te więzy, którymi byli związani. To wszystko, co ten piec spowodował, spalił po prostu te więzy.
80
Czasami przychodzą próby, aby zerwać więzy świata z nas, wyrwać was z tego świata. Być może, aby wyrwać z was wasze wyznania, najpierw. Jak człowiek zanurzony w rzece, musicie wyciągnąć go z tej rzeki zanim ta rzeka go wciągnie. Tak postępuje czasami Bóg. Pozwala wyrzucić was, w pewnym momencie, a potem wyrzucić świat z was. Najpierw musicie wydostać się z tego świata. Czasami te narastające bóle są właśnie po to. O, tak.
Bóg stoi na obiecanym Słowie na każdy nowy rok. On stoi na Nim, tego roku, aby wypełnić to, co On obiecał na ten rok. Cokolwiek to jest, ja chcę być dokładnie w centrum Jego woli w przyszłości, tak jak oni.
81
Jak Abraham, kiedy stanął na rozdrożu, on nie wiedział, co ma zrobić. Bóg mu powiedział: „Dam ci syna”. Dwadzieścia pięć lat czekał na to. W końcu ten syn pojawił się, wtedy Bóg powiedział: „Otóż, poprzez tego syna, uczynię cię ojcem wielu narodów. Podnieś go i zabij. Podnieś go i zabij”, zniszcz właśnie to, na co on czekał dwadzieścia pięć lat. Podnieś go i zabij„.
Abraham nigdy się nie martwił. Nigdy to go nie dręczyło. On nazbierał drewna i załadował na osiołka, i zabrał syna. Zabrał go na szczyt góry, aby go ofiarować, ponieważ Abraham wiedział, że otrzymał go jak kogoś z martwych; łono Sary było martwe, on był bezpłodny, tak więc nie było sposobu. A ten chłopiec… On miał sto lat, a ona dziewięćdziesiąt, więc on przyszedł poprzez obiecane Słowo. Ten sam Bóg, który uczynił tę obietnicę, powiedział: „Uczynię cię ojcem narodów”, po dwudziestu pięciu latach, i jemu, stulatkowi, i jego żonie obiecał dziecko. Skoro Bóg powiedział mu, aby ofiarował go, to był w stanie wzbudzić go. Amen.
82
Chwała Bogu, bracia. Czuję się dobrze. Czuję się religijnie. Nawet nie wiecie, jak dobrze się czuję! Wiem jedno, On jest w stanie znów go wzbudzić. Będziemy stać na tym czystym Słowie Światłości na tę godzinę! Bóg wzbudzi nas, kiedy to pokolenie odejdzie, jako jaśniejącą Światłość przeciwko temu pokoleniu. Amen.
Nic dziwnego, że On powiedział: „ Królowa Południa powstanie na Sądzie, ze swoim pokoleniem, i potępi ich; ponieważ ona przyszła z najdalszych krańców ziemi, aby słuchać mądrości Salomonowych, a oto, większy niż Salomon jest tu”. Ta niepozorna królowa, ujrzała Światłość, ta poganka, i przemierzała mile po pustyni, trzy miesiące na wielbłądzie, aby słyszeć te mądrości Salomonowe, i ci stojący wprost tam, z Salomonem, będącym typem, Jego wizerunkiem.
A potem przychodzimy i widzimy Wesleya, Lutra, wszystkich innych, denominacje, będących wizerunkiem i typem tego, co dzieje się teraz, i oni zmierzają wprost do Tego. Och! W porządku.
83
Gdyż, więc ten nowy rok jest postanowiony przez Boga, właśnie postanowiony, aby stać na Jego Słowie. Iść wtedy, gdy Słowo mówi, aby iść (zbliżamy się teraz do końca) tak jak ci inni, wybrane Nasienie, czynili w swoich dniach, kiedy widzieli To Słowo. Co oni robili? Oni chodzili w Nim, skoro byli wybranym Nasieniem w owych wiekach, gdyż On jest niezawodnym Słowem. Jak wielu wierzy, że Jezus Chrystus jest Słowem? [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.] Och, ojej!
84
Słuchałem jakiejś audycji któregoś dnia, pewnej denominacji, Pan H. M. S. Richards powiedział, że miał „napisaną książkę na ten rok”. Nie chcę spierać się z tym człowiekiem o to. Jakkolwiek, jako że jest on adwentystą dnia siódmego, ja nie zgadzam się z nauką adwentystów dnia siódmego, ale na pewno lubię tego człowieka. Ale nie zgadzam się z nim. To może być książka H. M. S. Richardsa na ten nowy rok.
Ale moja Księga i wasza Księga, na nowy rok, jest Księgą tego starego roku, tą Biblią, Bożym Słowem. Aby ożywić to, co jest obiecane. Tak, panowie. I w każdym nadchodzącym roku, który nadszedł, i w każdym roku, który był, On jest Wiecznym Bogiem żyjącym poprzez to Wieczne Słowo, które On wypowiedział, kiedy każda Biblijna Prawda i każda obietnica w Nim została potwierdzona, jak to miało miejsce we wszystkich tych latach.
85
Jako że Bóg obiecał, iż On zniszczy świat wodą i On potwierdził to poprzez Mojżesza… albo Noego.
On obiecał, że pośle wyzwoliciela i wyprowadzi Izrael z Egiptu; oni przebywali czterysta lat. On to dokładnie wypełnił.
On przysiągł, że wzbudzi Dawida i jak Dawid będzie synem; Chrystus będzie jego synem, poprzez Dawida przyjdzie Chrystus. Jak obiecał, tak było.
On obiecał, że pośle Jana Chrzciciela, przed przyjściem Jezusa Chrystusa. On tak uczynił. Obiecał, że pośle Mesjasza. Właśnie tak postąpił.
Obiecał, że świat stanie się wielką grupą organizacji i uczyni system, moc, zwany bestią, i będzie ona posadowiona na siedmiu wzgórzach. Jest tak dokładnie.
Jak ten kościół będzie prześladował ich, na śmierć. Oni dokładnie tak zrobili.
86
Jakże oni wychodzą w tej reformacji! Oni robią dokładnie tak. Jak On obiecał w każdym wieku, tak to będzie!
I On obiecał dla tego wieku. I jest On tutaj, dziś, ożywiając to Słowo, właśnie dokładnie tak jak On to uczynił na początku. Na pewno.
A kiedy każda obietnica się wypełni, „śmierć zostanie pochłonięta w zwycięstwie”, Jezus przyjdzie; i ten ostatni zostanie potwierdzony, wtedy przyjdzie Wieczny pokój na ziemię, i Wieczne szalom. Wieczne szalom, pokój, spoczną na ziemi.
Kiedy Jezus przyszedł, ten Książę Pokoju, dlaczego nie było tam pokoju? Ponieważ całe Słowo jeszcze się nie wypełniło w Jego dniu. On wypełnia Je dzisiaj. Ale kiedy wszystko z Jego obiecanego Słowa, które było myślą Bożą…
Słowo jest „wyrażoną myślą”. Bóg, w Swoim myśleniu, pomyślał o Tym, i wyraził to poprzez Swoich proroków, a teraz To musi być wypełnione. A kiedy On przepowiedział nam te rzeczy, abyśmy nie popełnili błędu i nie chodzili po omacku w tych ciemnościach, kiedy widzimy to jak się wypełnia.
Otóż, On obiecał posłać Chrystusa powtórnie. A kiedy On to uczyni, kiedy Chrystus przyjdzie powtórnie, będzie Wieczne szalom.
87
Posłuchajcie, przyjaciele, kiedy kończymy. Pamiętajcie, Biblia jest fontanną całej mądrości. To nie pochodzi od doktora, doktora filozofii, doktora literatury. To pochodzi ze Słowa Bożego.
Tam siedzieli doktorzy teologii, setki ich, i mały dwunastoletni Chłopiec sprowadzał ich do parteru, ponieważ On był Słowem. Ten Chłopczyk nie miał żadnego wykształcenia, mimo to On był Słowem. Ponieważ On był Światłością powiedzianą na tamten dzień, On manifestował to Słowo. Słowo było w Nim. Musiało być. Nic dziwnego, że to co powiedział, działo się, ponieważ On był Słowem. Rozumiecie? Wszyscy, którzy to rozumieją, niech powiedzą: „Amen”. [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.] On był Słowem.
88
Pamiętajcie, że Biblia nie jest jakąś tam książką o nowym roku, którą napisał człowiek. „Niech każde ludzkie słowo będzie kłamstwem, ale Moje Prawdą”.
A kulty i religie itd. Zmierzają, wszystko tworzy taki konglomerat, kiedy dodacie do tego kupę ludzi. Bóg nigdy nie działał w takiej grupie. Gdyby Jezus dzisiaj przyszedł, to czy trzymałby stronę z metodystami, z baptystami, z adwentystami, świadkami Jehowy, chrześcijańskimi naukowcami, zielonoświątkowcami, prezbiterianami? Nie, panowie. Z pewnością nie.
To jest indywidualna sprawa, wy i Bóg. Nie ma dwojga ludzi widzących oko w oko, tak samo; dwa kciuki nigdy nie są takie same. Bóg działa z jednostką. I skąd wiecie, czy on ma rację czy nie? Zatrzymajcie się i zobaczcie, czy jest ze Słowem. Jeśli jest ze Słowem, wtedy Bóg działa z nim; jeśli nie jest, coś innego działa z nim. Rozumiecie? To fakt.
89
Pamiętajcie, Biblia jest fontanną całej mądrości, i zawiera wszystkie te nadzieje o przyszłości w sobie. Szalom, Boży pokój!
Tak jak w tej historyjce pewnego razu było powiedziane, o małym chłopcu, który stracił tatę, zanim on był na tyle duży, aby pamiętać swojego ojca; był niemowlęciem, kiedy zmarł ojciec. Pewnego dnia, miał jakieś dziesięć, dwanaście lat. On miał brata, o imieniu Jan. Poszedł do brata i powiedział: „Y—y, Janie”, (który był parę lat starszy), powiedział: „czy ty, czy ty pamiętasz tatę?”. Powiedział: „No”. Powiedział: „Jaki on był?.
Powiedział: „No, był wysokim mężczyzną, i był wspaniałym człowiekiem. Był zawsze dobry dla matki, i był życzliwy — dla mnie, i życzliwy dla każdego”. On powiedział: „Więc, to wszystko, co o nim wiesz, Janie?”.
On powiedział: „ Więc powiem ci”. Powiedział: „Henryku”, powiedział, „każdy mówi, że ja wyglądam tak jak on”. I powiedział: „Każdy mówi, że mam jego charakter”.
On powiedział: „Och, to dobrze! To chciałem wiedzieć”. Powiedział: „Kiedy widzę ciebie, to widzę swojego tatę”.
O to chodzi. Wtedy ten — ten świat zobaczy Jezusa Chrystusa, kiedy będzie w was, to Słowo, które jest napisane dzisiaj.
90
Kiedy widzicie Jezusa w Dawidzie? Kiedy Słowo zostało zamanifestowane poprzez niego.
Kiedy zobaczycie Chrystusa, Boga w Eliaszu, w tym rydwanie jadącym do nieba, zobaczycie Jezusa w Eliaszu? Ponieważ to Słowo zostało potwierdzone.
Jak zobaczycie To w Mojżeszu? Jezus był w Mojżeszu. W Biblii jest tak napisane. Widzicie, to fakt, On był w płonącym krzaku razem z Mojżeszem, tam na pustyni.
Jak ludzie poznają Jezusa Chrystusa? Kiedy oni, on, zobaczą Go w was, kiedy oni zobaczą Jezusa w was. Albowiem On powiedział: „Sprawy, które Ja czynię, wy będziecie czynić również. Większe niż te będziecie czynić, ponieważ Ja idę do Mojego Ojca”. To prawda? [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.] Wtedy oni, świat pozna.
91
Nie dlatego, że zielonoświątkowi jednościowcy są więksi niż zielonoświątkowi dwójnościowcy, albo dwójnościowcy są więksi niż trójnościowcy, albo cokolwiek to jest; Nie dlatego, że metodyści są więksi niż baptyści, albo południowi baptyści, odbierający nagrodę w tym roku za wszystkie baptystyczne kościoły, wszystkich protestantów. Oni mają więcej członków w tym roku niż reszta z nich, jak rozumiem, liczebnie. To nie odróżnia ich. Bóg nie poznaje was po liczbach. Poganie przewyższają was liczebnie, zawsze. Katolicy przewyższają was wszystkich. Mahometanizm przewyższa was wszystkich. Rozumiecie?
Jesteście rozpoznawani, kiedy Jezus Chrystus żyje w was, poprzez Jego Życie, i obiecane Słowo tego dnia się odbija. Rozumiecie?
92
Otóż to samo Słowo, które odbijało się w Mojżeszu nie mogło się odbijać w Eliaszu, ponieważ to był inny dzień. To samo, które odbijało się w Noem, nie mogło być w Mojżeszu, ponieważ, widzicie, Noe budował arkę, Mojżesz prowadził lud, dokładnie to było obiecane. Ta sama światłość która była odbijana w jednym, nie była odbijana w drugim, ale jedno mówiło o drugim.
Cały Nowy Testament mówi o tej godzinie. Jezus Chrystus mówi o tej godzinie. Co to jest, zatem, jakiś człowiek? To jest Jezus Chrystus, Syn Boży, zamanifestowany, odbijający Światłość w Słowie, które On obiecał na ten dzień.
Kiedy człowiek widzi was żyjących tak jak On, kiedy on widzi wasz charakter i wasze postępowanie ze Słowem, dokładnie tak jak On postępował, to Słowo będzie się manifestowało, wtedy ten człowiek zobaczy Jezusa Chrystusa. Oni nie muszą rozglądać się gdzie indziej, mówiąc: „Jaki to wyznanie uczy, jak tamto wyznanie uczy?”. Oni poznają, jaki jest Bóg, kiedy zobaczą was.
93
Szalom, Boży pokój będący Światłością w was! A kiedy Boże Słowo jest potwierdzane w tym wieku, całkowicie, i widzicie To i wierzycie w To, szalom wam!
W obliczu nowego roku, postawcie Go tak jak Dawid powiedział: „Stawiam Go zawsze przed sobą. Ponieważ On jest moją prawą ręką, ja nie poruszę się”. Jeśli spotkacie w tym roku śmierć, co za różnica? Bóg obiecał, że On wzbudzi nas. Jeśli zginiecie w wypadku, co za różnica? Macie Wieczne Życie: „Wzbudzę go w dniach ostatecznych”. Amen. Co z tego, jeśli coś się stanie? Beż względna to, co to będzie, nic nie oddzieli nas od miłości Bożej, która jest w Chrystusie. „Głód, niebezpieczeństwo, nagość, co by to nie było, nic nie może oddzielić nas od miłości Bożej, która jest w Chrystusie”. A On jest Słowem. Szalom!
94
Skłońmy nasze głowy. Teraz niech każdy trzyma głowę skłonioną przez chwilę. Boży pokój!
„Głęboka…” [Czyste miejsce na taśmie — wyd.] „Jak to było w dniach Noego, gdzie oni jedli, pili, żenili się i wychodzili za mąż”, Reno w Newadzie, i cały świat z czerwonym światłem „tak będzie w przyjściu Syna Człowieczego”.
„Jak to było w Sodomie”, gdzie Bóg został zamanifestowany w ludzkiej Istocie, którą Abraham nazwał Elohimem, tym zupełnie wystarczającym, stał tam, jadł mięso, pił mleko, i chleb; i potrafił powiedzieć, co Sara myślała z tyłu za nią, z tyłu za Nim, w namiocie. On powiedział: „To powróci znów w przyjście Syna Człowieczego”. „Małą chwilka, a świat Mnie więcej nie ujrzy; ale wy zobaczycie Mnie, albowiem będę z wami, a nawet w was, do skończenia świata”.
95
Żydzi wracają do swojego kraju. To, co ma miejsce, to jest w tym dniu, nie powstrzymam się w połowie drogi, by wam nie powiedzieć, co ma miejsce, ale zobaczycie to. Co to jest? Słowo zamanifestowane.
Co, myślicie, zrobili ci Żydzi z tą obietnicą, kiedy widzieli Słowo manifestujące się? Oni przygotowywali się, aby opuścić tę ziemię.
Jeśli nie jesteś gotowy dzisiaj, przyjacielu, zacznij ten nowy rok dobrze, zacznij go z ręką w Bożej ręce, Bożym Słowem w waszym sercu, mówiąc: „Panie Jezu, nie wiem, jaką część tej Symfonii Ty przeznaczyłeś mi do odegrania, ale to połączenie przychodzi do mnie, aby być prześladowanym, wyśmiewanym, obśmiewanym, ja wciąż będę zajmował swoje miejsce w tej Symfonii, aby nie została zakłócona z mojego powodu. Będę dokładnie stał z Twoim Słowem, bez względu na to, co To będzie. Będę stał dokładnie tam. A kiedy śmierć zapuka do moich drzwi, to będzie część tej Symfonii. Wiem, że z taką pewnością jak zapukała ta śmierć do moich drzwi, zmartwychwstanie zapuka któregoś z tych dni również, i Ty podniesiesz mnie znów. To jest częścią Twojej Symfonii. Panie pozwolisz mi być częścią dzisiaj, czy tak?”.
96
Jak wielu chciałoby złożyć ślubowanie i powiedzieć: „Zaczynając ten nowy rok, bracie Branham, zaczynając to spotkanie, właśnie teraz, ja teraz obiecuję Bogu, że zajmę swoje stanowisko, że nigdy nie przestanę stać dokładnie z Jego obiecanym Słowem, że będę żył dokładnie tak, jak On to obiecał, w cichości i pokorze; aby Bóg mógł wziąć moje życie i umieścić je w Swojej wielkiej Symfonii, w tej samej grupie, którą On wzbudzi w tych ostatecznych dniach. Podniosę swoją rękę, bracie Branham, nie do ciebie, ale do Boga. Pamiętaj o mnie w modlitwie”. Niech was Bóg błogosławi, wszędzie. Niech Pan was błogosławi. Moja ręka jest w górze, także.
97
Panie, weź mnie, Panie Boże, nigdy nie pozwól, aby przyszły mi na myśl, tak jak Judaszowi, te dodatkowe dolary, jakaś moda tego świata, albo ktoś, kto klepałby mnie po plecach i mówił: „Och, bracie Branham, to jest…”. Nie, nie. Boże, nie pozwól, aby to przyszło na mnie. Wybiorę tę drogę z kilkoma wzgardzonymi Pańskimi. Będę bratem dla ludzi, robiąc co tylko mogę, Panie, miłując ludzi z całego serca. Ale, Panie, nigdy nie pozwól mi odejść od tego Słowa. Chcę powstać w tym ostatecznym dniu. A jedynie ci, którzy są włączeni do tej wielkiej Symfonii, Panie, tak jak próbowałem to wyjaśnić tego popołudnia, ci, którzy wychodzą na końcu tej muzycznej kartki [partytury — tł.], kiedy to wielkie zmartwychwstanie i ci wszyscy aniołowie klaszczą rękami i święci maszerują. To są ci, którzy odgrywali tę część tego wielkiego dramatu, w którym gramy, modlę się, Panie.
Wiemy, że w tym dramacie oni zmieniają maski, przechodzą od jednej do drugiej, i to Ty czynisz. Ty przechodzisz z Ducha, Boga, Wielkiego Jahwe, i wkładasz maskę istoty ludzkiej, zmieniłeś Swój — Swój — Swój głos; zmieniłeś. Ty rozbiłeś Swój namiot. Ty przyszedłeś w dół od Boga i stałeś się człowiekiem, abyś mógł umrzeć, by odkupić człowieka. Ty zmieniłeś Swoją maskę.
Potem znów zmieniłeś to, i Ty zamaskowałeś się przed tymi ludźmi, którzy będą wierzyć i działać stosownie do tego Słowa, które Ty masz tu zapisane. Błogosławione są oczy, które widzą To, błogosławione są serca, które przyjmują To, błogosławione są uszy, które słyszą To, albowiem przyjdzie zmartwychwstanie, kiedy skończy się ta Symfonia. Boże, pozwolisz nam wszystkim tam być, czy tak? Pobłogosław tę małą grupę.
98
Mówiąc w ten sposób, Ojcze, wiemy, że ta taśma pójdzie na cały świat. A dzisiaj jest tu siedząca wspaniała grupka, ta, tu widoczna, publiczność, w Phoenix. O, Boże, piętnaście lat trudnego głoszenia i besztania, i, Boże, Ty wiesz dlaczego, z miłości! Miłość jest — jest korygująca. Miłość jest — jest karcąca. Miłość jest biczująca.
O, Boże, obym powalił się z tymi ludźmi w tym tygodniu, i obyś Ty ćwiczył nas, Panie, Swoim Słowem. Obyśmy zobaczyli Twoją moc podnoszącą chorych i zatroskanych, aby oczy ślepych się otworzyły, wielki Duch Święty przyszedł widzialnie do tego pomieszczenia. Oby każdy usługujący i każdy zbór był w ogniu. Oby nadchodząca konwencja biznesmenów, Panie, umieściła w sercu każdego biznesmena, w tym mieście, ogień dla Boga. Spraw to, Panie. Nie wiemy, jak to zrobić, nie więcej niż prosić i wierzyć, że to się stanie. Oddajemy się Tobie, poprzez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. A teraz pozwól nam stanąć na nogi.
99
Ja słabo mówię, źle wymawiam słowa, i chcę powiedzieć o tym, gdyż czuję, że jestem zmuszony do tego. Jak wielu tutaj podniesie swoją rękę, na znak, że zrozumiał, co miałem na myśli, mówiąc o „Bożej Symfonii”? Podnieście swoją rękę. Dziękuję. Dobrze. Czy wierzycie w to? [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.]
Zatem, to jest Symfonia, widzicie. Stwierdzicie, że dochodzi do połączenia, każdy jest całkowicie zdumiony. Nazywam to połączeniem. Nie znam się na muzyce; jakiś muzyk tutaj, cóż, on niech mi wybaczy mój prymitywizm. Ale oni wystukując muszą mieć coś do zrobienia. To pójdzie naprawdę nisko, dołem, zdziwicie się, jak to jest; ale, zobaczcie, jeśli złapiecie rytm Tego, zrozumiecie To. To jest jedyny sposób, abyście kiedykolwiek zrozumieli Boga — złapać Ten rytm.
„Co to jest? Jak będę? Bracie Branham, jestem jak prawdziwy metodysta, baptysta albo zielonoświątkowiec”. To nie ten rytm.
Tym rytmem jest Bóg. Bóg jest Słowem. Słowo jest Bogiem. Boży rytmem jest — być posłusznym Jego Słowu. Wtedy kiedy jesteście posłuszni Słowu, On wybija rytm wprost dla was, wtedy zajęliście swoje miejsce. Ilekroć On schodzi w dół, dół, dół, cokolwiek to jest, wy znacie te połączenia. Czasami powiecie: „Och, smutki i próby!”.
100
Czy Bóg nie powiedział: „Wszystkie rzeczy razem współdziałają ku dobremu dla tych, którzy Go miłują, podczas gdy ja wybijam Swoją Symfonię”? I stwierdzacie, że potem jesteście zmartwieni i powaleni, i prześladowani, wyśmiewani. Pamiętajcie, to jest ta część, która idzie za tym. Jeśli tak nie jest, to ta Symfonia jest rozstrojona.
Ten wielki Kompozytor wie dokładnie, co w niej jest. Wie. On znał was od początku. On umieścił wasze nazwisko w Barankowej Księdze Życia przed założeniem świata. Czy wierzycie w to? [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.] On wie, co zamierzacie zrobić. Bez względu na to, jak nisko to idzie, i jak ciemno to wygląda, to musi tak być.
Ale pamiętajcie, jeśli zmierza to dokładnie do cienia śmierci, to „Jestem zmartwychwstaniem i Życiem; podniosę go znów”. A kiedy ten wielki Dyrygent zstąpi i weźmie tę pałeczkę, wtedy „czasu już nie będzie”. Kiedy ten Anioł z Objawienia, 10 rozdziału, postawi jedną nogę na lądzie a jedną na morzu, a tęcza nad Jego głową, On przysięgnie: „Czasu już nie będzie”. Kiedy ten czas nastąpi, podniesiecie się spośród umarłych. Podczas gdy reszta z nich będzie leżeć, wy wejdziecie.
101
Stójcie w tej Symfonii. Stójcie na Bożym Słowie. Bez względu na to, jak ciężko jest, stójcie wprost z Tym, gdziekolwiek Bóg wybija.
Czasami On sprawia kłopoty, aby zerwać te więzy, aby uczynić was wolnymi. On to robi. Powiecie: „Cóż, nie wiem, co robić”. On robi. Co za różnica? Odgrywacie tę część. On jest tym Kimś, który ma was w Swojej ręce. On kieruje wami.
Pamiętajcie, to wszystko dzieje się poprzez znak. Widzimy ten czas, w którym żyjemy, poprzez ten znak, w którym żyjemy, tak więc wiemy, jaka Symfonia jest dzisiaj grana. To jest czas oddzielania, zabierania Światłości z ciemności.
Powiedzcie to równocześnie, wtedy nie zapomnicie tego, bo czuję, że to powiecie. [Brat Branham i zgromadzenie mówią zgodnie — wyd.]: „To jest zabieranie Światłości od ciemności”.
102
To jest Boża Symfonia. On pokazuje to na niebiosach. On pokazuje to na tablicach. On pokazuje to poprzez samego siebie. On obiecał to w Słowie. Widzimy to potwierdzone. On oddziela pszenicę od plewy. On zabiera Światłość od ciemności.
Czy wierzycie Mu, z całego serca [Zgromadzenie mówi: „Amen” — wyd.]. Zaśpiewajmy naszą dobrą pieśń, zatem.
A chcę powiedzieć słowo do pastorów, minutę. Bracia, niech Pan was błogosławi. Dziękuję wam za odwołanie waszych zgromadzeń i przyprowadzenie ich tu. Wam, pastorzy, oczywiście dziękuję. Jestem tylko tu…
103
Pozwólcie mi powiedzieć, bracia, mogą tam być metodyści, baptyści, prezbiterianie. Czy słyszycie, że mówię to samo do zielonoświątkowców, co do was? To samo, widzicie. To nie jest…
Jeśli nie potrafię zgodzić się z jakimś człowiekiem, jest ostro, a wciąż miłuję go… Ponieważ, jeśli ja nie zgadzałbym się z nim, aby się po prostu nie zgadzać, to byłbym obłudnikiem; nie byłbym godny tu stać. Ale jeśli ja nie zgadzam się z nim z powodu społeczności i miłości i zrozumienia, bez względu na to, co on robi, on jest wciąż moim kosztownym bratem. Stoję z nim. Tak, naprawdę. Dokładnie tak. Jeśli tego nie byłoby w moim sercu, wtedy Bóg zabrałby mnie z tej kazalnicy, nie byłbym godzien tu być. To fakt. Mówię to z powodu miłości, i czegoś, co widzę, że nadchodzi. I On nigdy nie pozwolił mi być nieposłusznym wobec tego, jak dotąd, ponieważ to zawsze było Jego Słowo. Tak więc, niech Bóg was błogosławi.
104
Skłońmy nasze głowy na moment i zaśpiewajmy tę dobrą, starą pieśń, którą zwykle śpiewamy: „Miłuję Go, miłuję Go”. Jeśli jest pianista, albo ktokolwiek, albo ci od muzyki, dajcie nam krótki akord do tego, sądzę. Tak, w porządku, zobaczmy, czy potrafimy wobec tego zaśpiewać ją bez muzyki. Wszyscy razem teraz, ze skłonionymi głowami.
Miłuję Go, miłuję Go
Ponieważ On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
Myślę, że zatrzymaliście te taśmy teraz. Widzicie, ta taśma idzie…