Posłaniec czasu ostatecznego

Mesa, Arizona, USA

63-0116

1
Dziękuję ci bardzo. Niech ci Pan błogosławi. Możecie usiąść.
Mój syn był już tutaj dzisiaj i powiedział: „Tato, chciałbym, żebyśmy pooglądali tą kaplicę, zanim zaczniemy budować naszą; ona jest takim ślicznym budynkiem”. I on mówił o… Powiedział: „Nie spotkałem się jeszcze z kaznodzieją, lecz jeśli on jest taki miły jak jego żona, to jest na pewno miłym człowiekiem”. Cieszymy się, że możemy być tutaj.
I oczekuję, żeby w tym dzisiejszym wieczornym nabożeństwie Bóg wylał Swoje błogosławieństwa na nas i pomógł nam.
2
Jesteśmy teraz - właśnie wszedłem do środka i słyszałem brata Williamsa, jak sądzę, mówiącego coś o pobycie w Ramada. I uważam, że ogłoszenia o tym zostały już rozesłane. Zazwyczaj zatroszczą się o to już przedtem, zanim tam przyjadę. Spodziewamy się na pewno wspaniałych chwil na tej konferencji. I moim zadaniem tutaj jest poodwiedzać trochę braci w tutejszej okolicy i mieć społeczność z ludźmi. Modlę się, żeby Bóg dał nam właściwe podniecenie i potem możemy iść prosto do Ramady na wielką konferencję. A zatem staram się do tego czasu odwiedzić wszystkie zbory, o ile to będzie możliwe. Przeżywamy błogie chwile. Oczywiście, przeżywamy wspaniały czas mając społeczność między naszymi braćmi.
3
I zazwyczaj jestem… Każdy wie, że nie bardzo jestem kaznodzieją - jestem po prostu zapasową oponą. Lecz ja - moją usługą jest modlić się o chorych. I ja… Mieliśmy tak przepełnione audytorium w ciągu tych wieczorów, że z trudem mieliśmy dosyć miejsca na to. I będziemy próbowali, jeżeli nam się uda, kiedy przyjdziemy tam, gdzie to będzie możliwe w tutejszej okolicy, rozdać trochę kart modlitwy i przyprowadzić ludzi i modlić się o nich. Lecz mając tylko jedno wieczorne nabożeństwo w każdej miejscowości, nie będzie to możliwe dzisiaj wieczorem, bo to by ich odsuwało gdzieś do innej miejscowości na następny wieczór i znowu z powrotem gdzieś indziej. Dlatego więc mówię krótko do słuchaczy każdego wieczora, jak najlepiej potrafię, by uczcić i uwielbić Jezusa Chrystusa, Którego wszyscy miłujemy i wierzymy Mu, i mamy naszą społeczność razem.
4
Sądzę, że słyszeliście o tym wypadku na skrzyżowaniu przed kilkoma minutami. Ja nie wiem, czy ten człowiek został uśmiercony, ktokolwiek to był - potrącił go samochód. Zatrzymaliśmy się i pomodliłem się po prostu - przed kilkoma chwilami. Mniej więcej o dwa bloki miejskie stąd powyżej - ktoś został potrącony z boku i przeleciał ponad ulicą. Duża postać ludzka leżała tam przykryta. Byli tam policjanci, lecz myślę, że nie przyjechała jeszcze karetka pogotowia. Musieli tam… Jeżeli nie został uśmiercony, na pewno był… Został potrącony z boku i wyrzuciło go z samochodu przez drzwi aż na drugą stronę, więc musiało to być okropne uderzenie. Wiecie, to po prostu…
5
Musimy służyć Bogu każdej chwili. Nie wiemy, kiedy przyjdzie czas… I nie wiemy, kiedy mogą się wydarzyć te rzeczy. Może sobie myślimy, że to nie będziemy my, lecz wiecie, może tak być, wy to wiecie. Więc, myślę, że Jezus powiedział: „Bądźcie gotowi, bo nie wiemy, której minuty lub godziny możemy zostać odwołani”. A potem pójdziemy na takie miejsce, gdzie nie ma wypadków ani żadnych kłopotów. Tak bardzo cieszymy się, że mamy obiecane takie miejsce.
Wiecie, sama myśl o tym dzisiaj wieczorem, gdy widzimy, że tęsknimy za takim miejscem, wskazuje na to, że takie miejsce istnieje. Rozumiecie? I my wiemy, że wszystkie negatywy, wszystkie cienie - musi być coś, co rzuca cień. Cień jest odzwierciedleniem. Więc jeśli istnieje takie życie, to jego cień potwierdza, że gdzieś istnieje rzeczywiste życie, którego on jest odzwierciedleniem. Rozumiecie? Zwróćcie uwagę na drzewo, jak piękne jest drzewo. I czy wiecie, czym ono jest? Jest to negatywowy przedobraz, cień Drzewa Żywota w Niebiosach.
6
Otóż, wiecie, kiedy Bóg przyszedł na ziemię, kiedy On unosił się nad ziemią i tworzył życie na ziemi na początku, może pierwszym stworzeniem, które się pojawiło, była kijanka, jak starają się twierdzić naukowcy. Następnym stworzeniem było może coś… Ja wierzę w prawdziwą chrześcijańską ewolucję, lecz nie wierzę, że wszystko powstało z pojedynczej komórki. Wierzę, że to po prostu… Bóg stworzył kijankę, potem On stworzył rybę, a potem On stworzył coś innego. I właśnie, ja wierzę w pojawianie się - nie z tej samej komórki, lecz powstawały odmienne stworzenia w owym czasie.
I On tworzył dalej, aż w końcu pojawił się wyższy gatunek, i po chwili on odzwierciedlał Tego, który „wylęgał”, mianowicie Boga. Zatem, by udowodnić, że to jest prawdą - kiedy Bóg stał się ciałem, był to Jezus Chrystus, człowiek, rozumiecie? Nie anioł, ale człowiek. Więc to wskazuje na to, że On odzwierciedlał Go.
7
I ach, ta stara Biblia jest pełna tych kosztownych starych złotych bryłek (cennych informacji). Ja po prostu - ja lubię poszukiwać (czy wy nie?), po prostu wejść do środka i strząść z Tego wszelki proch i popatrzyć na To i zobaczyć, co To jest. Jakże, te klejnoty - wy ludzie tutaj w Arizonie wiecie, że te wielkie klejnoty pochodzą z prochu ziemi. Z niego właśnie one pochodzą. A Boże klejnoty zostały również podniesione z prochu. I On - cieszymy się tak bardzo, że On darzy nas przywilejem, że możemy iść do Jego wielkiej rafinerii, aby został z nas usunięty wszelki żużel.
Czy wiecie, jak to dawniej czynili? Oczywiście, wy ludzie z Arizony wiecie, jak oni - zanim mieli wytapiaczy, jak oni kiedyś oczyszczali złoto. Było nam powiedziane, że oni brali złoto i uderzali w nie. Starzy Indianie czynili tak kiedyś - uderzali w nie. I po prostu obracali je i uderzali z jednej i z drugiej strony, aż udało im się wytłuc z niego wszelki żużel. I oni poznali, że wszystko zostało usunięte z niego (wszelki piryt i inne zanieczyszczenia, które były w nim) - oni to poznali w ten sposób, że ten dawny złotnik zobaczył swoje odbicie w nim - zobaczył samego siebie. Wtedy on wiedział, że złoto jest czyste - gdy odzwierciedlało jego własne odbicie.
8
I wiecie, ja myślę, że Bóg chce uczynić ze Swoim Kościołem w ten sposób, bracia, po prostu wytłuc z niego cały świat, aby odzwierciedlenie Jezusa Chrystusa żyło w każdym z nas i abyśmy odzwierciedlali Jego Życie. Potem jesteśmy gotowi na Jego… On odbija Samego Siebie poprzez nas w tym czasie, kiedy odłożymy wszelki ciężar i grzech, który nas tak łatwo usidla, abyśmy mogli biec cierpliwie w tym wyścigu, który jest przed nami, patrząc na Wzór - na Autora i Dokończyciela naszej wiary, Jezusa Chrystusa. Tak bardzo cieszę się z tego.
9
Otóż, zazwyczaj mówię każdego wieczora… Powiedziałem bratu Carl Williamsowi - powiedziałem: „Bracie Carl, ci ludzie nie będą mnie już więcej słuchać - jeździmy tam i z powrotem poprzez te doliny i trzymam ich do drugiej czy trzeciej nad ranem”. On powiedział: „Dobrze, dobrze, tylko przyjedź”.
Doceniam więc waszą cierpliwość, że zapraszacie mnie ponownie. A zatem każdego wieczora…
Rozmawiałem z moją żoną przed chwilą - ona jest obecnie w Tucson - i zapytałem: „Jaka tam jest pogoda?”
Ona odrzekła: „Ogrzewa się”. I zapytała: „Czy postępujesz według swego rozkładu?” Ja odrzekłem: „Zupełnie punktualnie - kończę około dziesiątej lub jedenastej każdego wieczora”.
Powiedziałem jej: „Pójdę sobie odpocząć, kiedy wyjadę tym razem do Arizony - na to małe nabożeństwo. Udaję się do tych zborów, do tych braci. Ja nie idę napominać tych ludzi, po prostu tam jadę, aby były śpiewane pieśni, aby przeżywać jubileusz. Ograniczę się, zredukuję moje notatki na około piętnaście do dwudziestu minut, powiem ‚Amen' i jadę do domu”. Ona zapytała: „Czy postępujesz według tego rozkładu?”
Ja odrzekłem: „Tak kochanie, postępuję według regularnego rozkładu - aż do trzeciej nad ranem”. Wy jesteście bardzo miłymi słuchaczami, macie wiele cierpliwości.
10
Dobrze, pochylmy teraz nasze głowy na chwilę, kiedy zbliżamy się do Niego. Jestem pewien, że wśród takich zacnych słuchaczy jak wy, którzy wierzycie, a szczególnie… Widzę tutaj dwa łóżka polowe - tych ludzi, którzy są chorzy i w potrzebie; wiem, że mają szczególne prośby. Niewątpliwie jest tutaj wielu innych, którzy mają również prośby. Jeżeli tak, podnieście tylko swoje ręce i niech to będzie po prostu wiadome, kiedy podniesiesz swoją rękę. A teraz, kiedy się modlimy, ja przejdę do tych, którzy są na tych noszach i będę się za nich modlił, kiedy jesteśmy tutaj, abyśmy na pewno załatwili te prośby. Jeżeli się coś wydarzy… Oni mieli tyle wiary, że prosili, aby ich tu przyniesiono. Pragnę, abyście się wszyscy modlili razem ze mną.
11
Nasz Niebiański Ojcze, odrzucamy teraz wszystkie inne myśli, oczyszczamy nasze umysły i przychodzimy do Twojej Obecności, aby nasze dusze zostały oczyszczone. Przynosimy przed sobą Krew Pana Jezusa. Wyznajemy, że nie jesteśmy godni żadnego błogosławieństwa, które byś nam Ty dał, ale dlatego, że On umarł, abyśmy otrzymali te błogosławieństwa, i powiedziałeś nam, abyśmy przyszli śmiało przed tron, że mamy dostęp do tych błogosławieństw przez łaskę naszego Pana Jezusa, Który przyszedł na ziemię jako Emanuel i zajął miejsce grzesznika. On stał się nami, o, abyśmy się mogli stać Nim.
Jaka zamiana, Panie. Grzeszne, podążające do piekła życie, którym żyliśmy, a poznaliśmy, że Ktoś przyszedł i wziął to życie na Siebie i oczyścił nasze grzechy Krwią Swego własnego Życia. Jest to więcej, niż mogłyby nawet pomyśleć nasze serca, Panie. A potem, prócz tego wszystkiego On utorował drogę, by zdjąć z nas naszą nieprawość i uzdrowić nas Swoimi sińcami. Jesteśmy tak bardzo wdzięczni, iż On obiecał, że nas będzie zachowywał, kiedy Mu służymy.
12
A zatem, dzisiaj wieczorem, Ojcze, jest tutaj wiele próśb, które zostały przedstawione, kiedy podnieśli swoje ręce. Wiemy, że Ty będziesz zważał na każdą z nich, wiedząc, co kryje się pod tą ręką w ich sercu.
I ja proszę, Panie, abyś Ty przypomniał nam Słowo dzisiaj wieczorem, kiedy Je czytamy i rozważamy o Nim w krótkiej lekcji, jakby na lekcji szkoły niedzielnej; abyśmy mogli odejść stąd dzisiaj wieczorem i mieć tą pewność w naszych sercach, że odczuwamy, jakbyśmy byli bliżej Ciebie, kiedy wychodzimy, niż jakimi byliśmy, kiedy tutaj przyszliśmy. Dlatego właśnie jesteśmy tutaj, aby to mogło przynieść rozbudzenie po całym kraju, po prostu nie wiedząc, kiedy ono może się rozpocząć, lecz jesteśmy w oczekiwaniu i wyglądamy go, Panie. Podejmujemy wszystkie nasze ludzkie wysiłki, na które nas stać, aby przynieść przebudzenie, które przenosi mężczyzn i kobiety, chłopców i dziewczyny do zbawiającego poznania Chrystusa.
13
Pragniemy Ci podziękować za ten zbór, za jego zacnego pastora i jego rodzinę, i za wszystkich diakonów, starszych i za wszystkich, którzy go reprezentują. My Ci dziękujemy za tych, którzy stoją dzielnie przy Tobie. Panie, modlimy się teraz, aby błogosławieństwa Boże odpoczęły na nich. Błogosław wszystkie ich wysiłki. Niechby to była przystań, Panie, gdzie by cała ta dolina tutaj mogła przyjść i znaleźć odpocznienie. Daruj tego, Ojcze. Niechby były odpowiedziane modlitwy pastora za chorych. Niechby były odpowiedziane jego modlitwy o zbawienie dla wszystkich, którzy tu przychodzą - w ramach Ewangelii. Niechby Twoje błogosławieństwa odpoczywały na nim. Oby temu zborowi nie schodziło na żadnych duchowych darach, niechby on był miejscem - wzorem zboru dla całego społeczeństwa. Spełnij to, Panie.
14
Zatem, Ojcze, leżą tutaj dziś wieczorem na tych noszach chorzy, którzy nie potrafią usiąść i cieszyć się z nabożeństwa, nie mają tego przywileju. Przyniesiono ich tutaj dzisiaj wieczorem w jakiś sposób. O Boże, okaż miłosierdzie. Zastanawiam się: „Co gdyby to była moja żona albo mój brat albo ktoś z moich bliźnich, których znam bardzo dobrze?” Oni są bliźnimi kogoś i ja się modlę, Ojcze, aby łaska Boża z Jego mocą sięgnęła w dół w Boskim wyzwoleniu do nich i wyzwoliła ich z tych noszy. Oby nie byli dłużej na tych noszach niż na tym nabożeństwie dzisiaj wieczorem. Oby, kiedy będą odchodzić, te nosze zostawili tutaj. Niechaj moc, która wzbudziła Jezusa z martwych, ożywi ich ciała do nowego zdrowia i mocy na nowo. Daruj tego, nasz Ojcze. Otóż, my wiemy, że Ty to obiecałeś.
Dlatego jest napisane w Piśmie świętym: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą. Jeżeli włożą swoje ręce na chorych, to oni odzyskają zdrowie”.
Teraz Ojcze, może nie ma nikogo w ich zasięgu, podczas gdy inni mogą dosięgnąć na siebie wzajemnie, więc ja zejdę na dół dla upamiętnienia tego nakazu. Boże, spodziewam się otrzymać list od nich, że to się wypełniło, bo ja idę w Imieniu Jezusa Chrystusa.
15
[Brat Branham schodzi z podium i modli się za tymi na noszach. Zebrani śpiewają „Tylko Mu wierz” cztery razy, potem on wraca i śpiewa - wyd.]
Panie, ja wierzę, Panie, ja wierzę,
Wszystko możliwym jest, Panie, ja wierzę;
Panie, ja wierzę, Panie, ja wierzę,
Wszystko możliwym jest, Panie, ja wierzę.
Widzicie, obydwie panie miały guzy, każda miała raka.
16
I może szybko powiem to krótkie świadectwo, jeżeli mam skrócić coś z mego przemówienia. Krótko przedtem, nim odjechałem z domu - ostatni przypadek, który miałem przed odjazdem, był to niezwykły przypadek - była tam pewna pani, nazywała się Dyer; ona była - zapomniałem teraz jej imię. Był to doktor Dyer z Louisville - James, doktor James Dyer, specjalista na guzy i itd., w Louisville.
Jego córka grała na pianinie w kościele Otwarte Drzwi, którego pastorem jest doktor Cobbles; jest to po prostu duża, ogromna, stara żydowska synagoga. A ten człowiek należał sam do Kościoła Chrystusowego, denominacyjnego Kościoła Chrystusowego, a nawrócił się i wierzy w pełną Ewangelię, bardzo miły człowiek. I ona grała na moim nabożeństwie, kiedy je miałem w Louisville w audytorium Memorial. I była zdumiona, kiedy widziała, co się działo i starała się wszystko opowiedzieć ojcu.
On powiedział: „To jest po prostu psychologia. Ci ludzie są tak samo chorzy, jak byli przedtem”. A więc on nie chciał w to uwierzyć.
17
W końcu ona przestała chodzić do kościoła; wyszła za młodzieńca z baptystycznego seminarium i on ostatecznie odstąpił od swej wiary. On był kształcony na kaznodzieję i jako baptysta postąpił w ten sposób. A więc oni… W końcu odszedł i nie chciał głosić. I oni się przeprowadzili do jego rodziny w Rockford, Illinois.
Po pewnym czasie Jean zaczęła odczuwać kobiece dolegliwości. Udała się do jej ojca na badanie - powróciła do Louisville na badanie. I kiedy ją zbadali, stwierdzili, że ma „czekoladowego guza” na kobiecych narządach. Jej ojciec przeprowadził główną operację i usunął go, lecz ten guz musiał się w niej już rozrzucić. W końcu… I oni jej stosowali jakieś dogłębne promieniowanie i inną terapię.
A następnie, kiedy oni - kiedy ona odjechała do domu, miała ciągle dolegliwości.
Mniej więcej za rok przywieźli ją z powrotem na kolejne badania i wyoperowali jej kompletnie macicę. A kiedy robili operację - jej ojciec razem z doktorem Humesem, który jest jednym z znakomitych lekarzy na południu, stwierdzili, że rak rozrósł się już zbyt daleko - już przerósł do okrężnicy. Więc oni ją tam zostawili na pewien czas, potem znowu próbowali naświetlanie promieniami Rentgena, ale widzieli, że to się na nie wiele zdało, zabrali ją więc z powrotem do szpitala, by… Nie mogli jej już dawać środków przeczyszczających, aby jej kiszki zaczęły pracować, więc próbowali jej dać lewatywę. Ale nie mogli jej wprowadzić wody do kiszek.
18
Otóż, wtedy jej mąż był trochę - jednym z moich krytyków. Wreszcie pewnego dnia przyszedł do domu, wziął do ręki broszurę i zaczął czytać. (A mój syn tutaj i brat Sothmann, jeden ze starszych, jest gdzieś tutaj.) I on po prostu leżał na stopniach do kaplicy, wiecie, przez kilka dni, dopóki… Ja wyjechałem na nabożeństwa. Gdy powróciłem, poszedłem ją odwiedzić. A on mi powiedział: „Otóż, ona nie wie, że ma raka”. Dalej rzekł: „Proszę, przyjdź i porozmawiaj z nią i módl się o nią”.
A więc, kiedy ją odwiedziłem, ona powiedziała: „Bracie Branham, mój mąż chce zaakceptować Boże uzdrowienie” - mówiła - „dawniej nie mogłam go skłonić, aby choć popatrzył na jedną z tych książek, a teraz on czyta mi każdego dnia stronicę za stronicą - jedną z tych książek”.
19
Powiedziałem: „Ja to rozumiem, Jean”. I rzekłem: „Porozmawiajmy teraz, a zobaczymy, co Pan powie”. Nikt nie był w pokoju - pielęgniarka wyszła. Rozmawiałem z nią więc krótką chwilę i po chwili przyszła wizja. Ona miała chyba czterdzieści lat i nie miała jeszcze siwych włosów, lecz w wizji była o wiele starsza i siwowłosa. Powiedziałem: „Jean, słuchaj, ty chodziłaś na nabożeństwa”. „Tak jest, bracie Branham”.
Powiedziałem: „Oni to zataili przed tobą i powiedzieli mi, abym ci tego nie mówił, lecz ty masz raka”. I powiedziałem: „Twój ojciec, a raczej twój mąż powiedział: ,Nie mów jej nic o tym.' Lecz ty masz raka, Jean. Chcę ci to jednak powiedzieć dlatego, że bywałaś na nabożeństwach. Wizja nigdy nie zawiodła, więc powiem ci to teraz, Jean, jest to TAK MÓWI PAN! Rozumiesz?” Rozumiecie?
20
Otóż, człowiek pragnie być naprawdę pewien tego, rozumiecie, że to jest od Pana. Nie jakieś wrażenie, człowiek to widzi. Rozumiecie? I potem powiedziałem: „Ty będziesz żyć. Oni uważają… On…”
Ona odrzekła: „Bracie Branham, ja to podejrzewałam cały czas”. I mówiła: „Byłam wychowywana w domu - mój ojciec jest lekarzem” - powiedziała - „i ja - podejrzewałam to”. I rzekła: „Rozmyślałam o tym przez cały czas, że o to właśnie chodzi”. Pomodliliśmy się.
Następnego dnia lub dwa dni później mieli jej zamiar zrobić kolostomię. To jest - wiecie, oni wytną jelito i wyprowadzą kiszkę na bok z brzucha, i założą na nią woreczek, i potem pacjent wypróżnia po prostu swoje kiszki do tego woreczka… aż umrze - rak go w końcu uśmierci. I właśnie kiedy ją przygotowali, i poczynili wszystkie przygotowania i mieli ją zamiar położyć na stole operacyjnym, ona poczuła się naprawdę jakoś dziwnie. I zawołała pielęgniarkę, by przyszła i pomogła jej do toalety. I kiedy tam weszła, wyszedł jej zupełnie normalnie stolec. A jej mąż nie potrafił sobie tego w ogóle wytłumaczyć. Następnego dnia… Oni jej nie operowali. Drugiego dnia znowu zupełnie normalnie, zaraz po śniadaniu, załatwiła się normalnie po raz drugi. Więc ona…
Jej lekarz przedzwonił do mnie. Szlochając i płacząc powiedział: „Ja tego po prostu nie potrafię zrozumieć, nie możemy znaleźć nawet jednego objawu tego, w ogóle. Rak zniknął”.
21
Zatem, moje drogie siostry, nie mam żadnego powodu, bym stał tutaj jako sługa Chrystusa i mówił coś nieprawdziwego, ponieważ zostałbym osądzony w owym dniu i odrzucony jako obłudnik.
Więc nad otwartym Bożym Słowem mówię, że nie modliłem się więcej o Jean, ani bardziej szczerze, niż modliłem się o was, rozumiecie. Po prostu „wbiliśmy ten palik” wiedząc, że modliliśmy się modlitwą wiary. To załatwiło tą sprawę na miejscu. Widzicie, Boże Słowo mówi tak: „Modlitwa wiary uzdrowi chorego”.
22
Zatem, ten sam Bóg, który uzdrowił Jean, córkę doktora Dyera … Nie wiem teraz, jak brzmi jej nazwisko. Lecz ten człowiek z pewnością przyjął i skorzystał z pełnej Ewangelii. Na ostatnim nabożeństwie siedział tutaj w kaplicy i brał czynny udział w nabożeństwie, przyjął razem z nami Wieczerzę Pańską, i wszystko inne, i jako student, baptysta, przyszedł do Pana po chrzest Duchem Świętym. Otóż, to po prostu poświadcza, że Bóg pozostaje nadal Bogiem.
A ten lekarz, jej ojciec, miły człowiek - lecz on po prostu nigdy nie widział, żeby wydarzyło się coś takiego.
Otóż, Bóg ma odpowiedni czas dla wszystkich rzeczy. I dzięki temu, że uwierzyli temu, są obaj wierzącymi. Więc czasami takie rzeczy posłużą ku dobremu. Wiecie, Biblia mówi: „One współdziałają ku dobremu”.
Przypomnijcie sobie teraz Joba i wszystkie jego doświadczenia. Otóż, nie był to Bóg, smagający Joba, lecz był to Bóg, chwalący się Swoim sługą. Tak więc wszystko to posłużyło ku dobremu, rozumiecie. A zatem, księga Joba została napisana dla wszystkich generacji - na świadectwo. Bóg sprawił, że wszystko posłużyło ku dobremu.
Zapamiętajcie sobie tylko, ja modliłem się całym moim sercem - modlitwą wiary. Wy temu wierzycie i to wystarczy - na tym jest sprawa załatwiona; po prostu obserwujcie tylko rezultaty.
23
Pragnę teraz przejść wprost do poselstwa, bo wielu stoi - do krótkiego poselstwa na dzisiejszy wieczór.
I zapamiętajcie sobie, że w Ramada - będzie tam tym razem kilku wybitnych mówców na konferencji chrześcijańskich biznesmenów w Ramada, a więc wy… tam w Ramada. Postarajcie się więc na pewno, by móc uczęszczać na te nabożeństwa. Brat Oral Roberts będzie tam na bankiecie wieczorem.
A zatem, ja reprezentuję tutaj trochę Tucson, więc przymawiam się za Tucson. Będziemy tam również mieć konferencję w następny poniedziałek wieczorem, więc jeśli przypadkowo będziecie w pobliżu, to przyjdźcie tam również. I będziecie może musieli znosić mnie krótki czas cierpliwie, ponieważ mam tam głosić na tej konferencji. Przyjedźcie więc w następny wtorek, raczej w następny poniedziałek do Motelu Ramada, Ramada Inn w Tucson. I oczywiście, wszyscy wiemy, że Phoenix jest po prostu przedmieściami Tucson. My to wszyscy wiemy, rozumiecie, więc przyjedźcie tam i zobaczycie, jak żyją górale.
24
Otwórzmy teraz nasze Biblie u Zachariasza 14. rozdział, 6. i 7. werset. Pragnę to przeczytać i zaczerpnąć z tego krótki kontekst - z tego tekstu, który pragnę przeczytać.
I stanie się dnia owego, że nie będzie światłości drogiej, ani ciemności gęstej;
Lecz będzie dzień jeden, który jest wiadomy Panu, a nie będzie dnia ani nocy; wszakże czasu wieczornego będzie światło.
Pragnę więc z tego tekstu zaczerpnąć teraz temat: „Posłaniec czasu ostatecznego”. Oczywiście, możemy mieć posłańców przez cały dzień i byli posłańcy przez cały ten czas, o których On mówił, lecz oto przychodzi Poselstwo czasu wieczornego. I pragniemy przypatrzyć się temu dzisiaj wieczorem i przebrać to trochę jak na lekcji szkoły niedzielnej - mówić o tym przez chwilę.
25
Otóż, wszyscy wiemy, o czym mówił tutaj Zachariasz, ponieważ on powiedział: „Przyjdzie taki dzień, który będzie uważany za dzień Pański, nie będzie to dzień ani noc; lecz czasu wieczornego będzie światłość”. Zatem, jeżeli wiemy, że to nie miał być ani dzień ani noc, to musi to być taki ponury dzień, trochę pochmurny dzień.
I wszyscy wiemy, że cywilizacja podróżowała ze wschodu na zachód. Najstarsza cywilizacja, jaką mamy, jest w Chinach. A cywilizacja podróżowała ze wschodu na zachód, ponieważ ona szła za słońcem, i obecnie przebyliśmy całą drogę aż na Zachodnie Wybrzeże. Gdybyśmy się udali dalej, przybylibyśmy ponownie na Wschód, rozumiecie. Jesteśmy więc na końcu drogi.
26
Wierzymy jako Kościół, że głoszenie Ewangelii zostało już niemal zakończone. Wierzymy, że wielcy posłańcy poprzez wszystkie wieki oraz w tych ostatecznych czasach, w ostatnich kilku setkach lat walczyli o te wielkie sprawy: Luther - usprawiedliwienie z wiary; Wesley - poświęcenie; zielonoświątkowcy - chrzest Duchem Świętym. Wierzymy, że wszystkie te części składowe tworzą kompletne ciało, zarówno w naturalnym jak i w duchowym zakresie.
Kiedy dziecię rodzi się normalnie, co pojawia się najpierw? Najpierw wypłynie woda, następnie krew, a potem życie.
27
1. Jana 5, 7. mówi: „Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch święty, a ci trzej jedno są”. Oni są Jednym; nie możecie mieć Ojca, nie mając Syna. Nie możecie mieć Syna, nie mając Ducha świętego. Widzicie, oni są Jednym. „A trzej są, którzy świadczą na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci trzej ku jednemu są”. Oni nie są jednym, lecz są ku jednemu- są zgodni. Rozumiecie?
Zatem, możesz być usprawiedliwiony nie będąc poświęcony; możesz być poświęcony nie mając Ducha świętego. Rozumiesz? Duch święty jest Obecnością mocy Chrystusa, przebywającą w tobie, w postaci Ducha świętego. Widzimy zatem, że to naturalne jest przedobrazem duchowego; więc Kościół jest teraz w swojej zupełnej dojrzałości: usprawiedliwienie, poświęcenie, chrzest Duchem Świętym. Właśnie przebieraliśmy Siedem Wieków Kościoła w naszym zborze w domu - jest to pięknie przestawione symbolicznie.
28
A nawiasem mówiąc, czy ktoś z was słuchał już tych taśm o siedmiu wiekach? Ostatnim razem narysowałem te wieki na tablicy i Niebiański Ojciec wie, że to jest prawdą, gdy to zakończyłem, jak najlepiej umiałem, będąc pod inspiracją, którą mi Bóg dał, a Anioł Pański, którego widzicie na zdjęciu (wielu widziało już to zdjęcie, nieprawdaż - tą światłość?), On zstąpił wprost do pomieszczenia i przed około trzystu czy czterystu słuchaczami podszedł prosto do ściany (w postaci takiej właśnie światłości) i Sam narysował te wieki kościoła. My wszyscy staliśmy tam i patrzyliśmy się na To. Obserwowaliśmy, jak On narysował pierwszy wiek kościoła, drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty i siódmy.
29
Otóż, siedzą tutaj słuchacze, którzy są świadkami tego. Podnieście swoje ręce, jeżeli tak jest. Biblia mówi: „W ustach dwóch lub trzech świadków”.
Wszyscy, którzy tam siedzieli, krzyczeli, i tak dalej. Ja rzekłem: „Tam! Nuże, wy, którzy chcieliście To zobaczyć, wszyscy możecie patrzyć wprost na To”. Była jedenasta godzina dnia i On stał tam przy ścianie i narysował te wieki kościoła - ile Ducha świętego było w nich, a ile było ciemności - by pokazać, że Duch święty był przytłumiony i przechodził przez Wieki Ciemności, a potem znowu powrócił na ziemię, dokładnie w takiej mierze, jak On to narysował. I my to mamy. Mamy zdjęcia tego i wszystko narysowane. Wisi to na ścianie. I tam było to zupełnie dokładnie. Musiało być tak, że Duch Pański był zadowolony, że zostało to przedłożone kompletnie, ponieważ On zstąpił i potwierdził, że to jest prawdą.
I my żyjemy w Laodycejskim Wieku Kościoła, w bogatym wieku kościoła, gdy ludzie uważają, że niczego nie potrzebują. Nie wiedzą, że są nadzy, nędzni, ślepi, a nie wiedzą o tym, rozumiecie. Otóż, wszystko to są przedobrazy.
30
Otóż, to słońce, które wschodzi i świeci na wschodzie, jest tym samym słońcem, które zachodzi na zachodzie. Zatrzymajmy się teraz na chwilę, by zrobić tło do tego poselstwa. Wiemy, że słońce - to jest s-ł-o-ń-c-e, system solarny. Lecz Syn Boży zstąpił na ziemię w jasności Bożej, w światłości Bożej na wschodzie. I mieliśmy dotychczas dwa tysiące lat, wyznaczonych przez Pana, i On powiedział: „Nastanie czas, który nie będzie nocą ani dniem, po prostu jakiś ponury dzień; lecz wieczornego czasu będzie światłość”.
31
Otóż, jeśli zauważyliście, Duch święty przypadł najpierw na ludzi wschodu. Potem mieliśmy czasy przyłączania się po prostu do kościoła i te małe końce, które trzeba było pozbierać (pogubione prawdy) i różne małe sprawy, o które trzeba było walczyć. Lecz potem, w czasie wieczora, na zachodniej półkuli ziemskiej będzie światłość. I my jesteśmy obecnie w tym czasie! Cywilizacja przyszła w postaci przełomu ze wschodu, nabierała na siebie grzech przez cały czas, gdy przychodziła i doszła do Zachodniego Wybrzeża, uderzyła w nie jak w barierę dźwięku i odpadła do tyłu, i najbardziej zdeprawowana miejscowość, jaką znam, jest na Zachodnim Wybrzeżu. Oni mają wszystko, o czym tylko człowiek pomyśli - grzech, skażenie, rozwody, ponowne żenienie się, Hollywood. Jest to otchłań samego piekła. To się dokładnie zgadza.
32
Ja wierzę w autentyczną Biblijną świątobliwość. I nie jestem zwolennikiem tego skażenia i tych paskudztw, które tak zwany Hollywood przedkłada za wzór naszym obywatelom. Zawsze byłem przeciw temu. I ja myślę, że człowiek, który ma Ducha Bożego w sobie, będzie przeciwko temu, ponieważ Duch Boży będzie poświadczał, że to „jest grzeszne” dla niego.
Uważam, że to jest obecnie… Dawniej jeżdżono do Paryża, by sprowadzać nagie modelki, aby nasze kobiety zdejmowały z siebie odzież; obecnie Paryż przyjeżdża tutaj, by sprowadzać nasze modelki. Rozumiecie? Hollywood przewodzi temu światu. Nudystyczna moda, którą mamy dzisiaj, prześcignęła Paryż (pomyślcie tylko o tym!), to pijane awanturnicze, niemoralne miasto, a jednak Hollywood pokonuje je na całej linii.
I wszystkie nasze programy telewizyjne, wszystko, co oni nadają w telewizji nie podlega cenzurze - tylko sprośne żarty i wszelkie zepsucie - po prostu pogrążyli się w tym wszystkim. I ludzie, diabeł… Przed laty nie pozwolono nam posyłać nasze dzieci na filmy do kina - my wcześni zielonoświątkowcy, lecz obecnie diabeł wśliznął się z tym i włożył to prosto do naszych domów. Rozumiecie? On po prostu przyniósł filmy wprost do domów.
33
Obecnie jest to taka okropna rzecz, kiedy pomyślimy, że świat wpadł do takiego zepsucia - ponieważ wszelka ta hołota, rozumiecie, napłynęła w ten sposób - przyszła razem z cywilizacją.
Lecz cały czas… Mam zamiar głosić pewnego dnia, jeżeli Pan pozwoli, to za kilka dni - na temat: Odliczanie przed startem. Wiecie, ja wiem, że wystąpiliście na orbitę, a więc po prostu widzimy, co się dzieje. Bóg czynił coś ze Swoim Kościołem również, przez cały czas, rozumiecie, kiedy dzieją się wszystkie te sprawy. A obecnie jesteśmy w czasie końca, dzięki Panu!
34
Każdy wiek miał swoje poselstwo i posłańca. Bóg tego dopilnował. Każdy… Mianowicie w wiekach kościoła stwierdziliśmy, że każdy miał posłańca, i każdy posłaniec żył w swoim wieku. A potem przyszedł następny, a ten posłaniec odszedł. I przyszedł znowu następny, i tak było aż do siódmego wieku kościoła; każda gwiazda, każdy anioł kościoła, każdy posłaniec.
I stwierdzamy, że w ostatnim wieku kościoła w Objawieniu 10. ma się rozlec głos trąby, a siedem głosów zagrzmiało… Nie było pozwolone, aby zostały zapisane, lecz zostały zapieczętowane na tylnej części tej Księgi - te siedem pieczęci były na tylnej stronie tej Księgi. Kiedy ta Księga została napisana, została zapieczętowana z tyłu siedmioma pieczęciami. Obecnie nikt nie wie, co one oznaczają, lecz Ona mówi: „W dniach, gdy siódmy anioł będzie głosił swoje Poselstwo”, to znaczy ziemski anioł teraz.
Ponieważ tamten Anioł zstąpił z Niebios, a ten anioł był na ziemi; „anioł to posłaniec” - posłaniec do tego wieku.
35
I widzimy potem, że On umieścił tęczę nad Swoją głową i podniósł Swoją rękę i przysiągł przez Tego, który żyje na wieki wieków, że czasu już nie będzie (gdy siedem głosów zabrzmiało - siedem gromów wydało swoje głosy). A On im powiedział: „Nie piszcie tego, lecz zapieczętujcie To”. I stwierdziliśmy, że to było na tylnej stronie tej Księgi.
„Lecz gdy siódmy anioł skończy swoje Poselstwo, swoje prorokowanie w naszym czasie, to tajemnica Boża powinna być dokonana”; wszyscy wiecie, że Biblia tak mówi. „Tajemnica Boga - czym Bóg jest, Kim Bóg jest, i wszystko o prawidłowym chrzcie, i inne rzeczy; to wszystko powinno być uregulowane w naszym czasie.
36
Każdy posłaniec przynosił swoje poselstwo; był posłaniec i poselstwo na dany wiek. I jest godne uwagi, że każdy posłaniec… Stwierdziliśmy nawet w wiekach kościoła (a dzisiaj wieczorem pójdziemy z powrotem do Starego Testamentu i stwierdzimy, że to jest ta sama sprawa), że Bóg posyła posłańca do danego wieku pod koniec tego wieku; zawsze pod koniec, nigdy na początku. Na końcu!
Zatem, kiedy kończył się wiek Luthra, wystąpił Wesley. A gdy poświęcenie Wesley'a zanikało, nastał wiek zielonoświątkowców. Widzicie? Zawsze było tak, że posłaniec otwiera nowe poselstwo na końcu starego wieku. Działo się tak w każdym wieku. Wiemy, że to jest prawdą.
37
Powtarzało się to każdym razem poprzez całą Biblię. Znajdujemy to w Piśmie świętym na przestrzeni wszystkich wieków, że właśnie na końcu starego wieku nastaje nowy wiek; ten stary wiek zanika a nowy nastaje, Bóg posyła posłańca.
I zawsze - za każdym razem jest tak, że gdy przychodzi posłaniec, jest to zawsze wezwanie z powrotem do Słowa, nigdy to nie zawodzi. Pamiętajcie, To jest kompletne objawienie Jezusa Chrystusa, nic nie może być dodane do Niego ani ujęte z Niego. Jest to kompletne objawienie Jezusa Chrystusa. I możemy być tego pewni tylko w jeden sposób: Jeżeli cokolwiek powstanie między nami, co jest w sprzeczności do tego objawienia, jest to błędne. Rozumiecie? Chodzi o to „Z powrotem do Słowa” i zawsze nawołuje z powrotem.
38
I w każdym przypadku w Piśmie świętym, każdym razem Bóg używa proroka, by zawołać ten wiek z powrotem, zawsze. Ani razu to nie zawiodło; On zawsze posyła proroka! A więc dlaczego On tak czyni? Jest tak dlatego, bo Biblia mówi: „Tylko do proroka przychodzi Słowo Boże” - do objawiającego Słowo.
Otóż, mam nadzieję, że nie jestem źle zrozumiany. Widzicie? Nie chcę być źle zrozumiany, lecz chcę być szczerym i wiernym temu powołaniu. Takimi pragniemy być.
39
Zatem, Bóg zawsze posługuje się prorokiem, człowiekiem. Jeżeli posługujecie się grupą ludzi, macie różne pojmowanie; rozumiecie, każdy człowiek, dwaj ludzie. On nie miał nigdy dwóch głównych proroków na ziemi w jednym czasie. On zabiera jednego, żeby ten drugi mógł zająć swoje miejsce - w dalszym czasie, z kolejnym poselstwem. On nie miał nigdy dwóch, On miał jednego w danym czasie.
I nieskończony Bóg nigdy nie zmienia Swojego programu, On musi zawsze pozostać przy tym, czym rozpoczął. To jest powodem, dlaczego możemy zaufać temu, co On mówi - On tego nie może zmienić. Jeżeli On zbawił człowieka na podstawie jego wiary w Boga, to następny człowiek będzie musiał zostać zbawiony w ten sam sposób.
40
Kiedy Bóg przygotował miejsce, gdzie On mógłby mieć społeczność ze Swoim stworzeniem, Adam próbował postępować po swojemu, i zrobił sobie i swojej żonie fartuszki z figowych listków. Bóg to odrzucił. I Bóg zadecydował, na zasadzie jakiego programu On będzie spotykał się z człowiekiem, by mieć z nim społeczność, a była to przelana krew. I On tego wcale nie zmienił.
Zatem, jako metodyści i baptyści możemy sobie wzajemnie uścisnąć dłonie. Lecz ze względu na to, że jesteśmy metodystami i baptystami, nie mamy żadnych wspólnych rzeczy; ja jestem po stronie baptystów, a ty po stronie metodystów, albo na odwrót. Lecz jest jedna podstawa, na której mogą spotkać się wszyscy wierzący, mianowicie pod przelaną Krwią. Tam właśnie spotykamy się i odkładamy na bok wszystkie te sprawy. Nie możemy więc wszyscy chodzić do jednej organizacji, nie możemy tego czynić.
41
Te małe organizacje - ja myślę, że Bóg był w tym, w całej rzeczy. Lecz ludzie… My się odróżniamy. Każdy człowiek rozumie to inaczej, każda osoba widzi to inaczej, dwa umysły nie są dokładnie takie same. Dwaj ludzie nie są dokładnie tacy sami, jak twierdzą; żadne dwa nosy, żadne dwa odciski palców. Rozumiecie, zostaliśmy stworzeni odmiennie, dlatego powinniśmy mieć odmienne grupy.
Lecz Bóg działa zawsze przy pomocy indywidualnego człowieka. On nie zbawia cię dlatego, że jesteś metodystą; On nie zbawia cię dlatego, że jesteś baptystą; On nie zbawia cię dlatego, że jesteś zielonoświątkowcem. On zbawia cię dlatego, bo zajął się tobą osobiście! I ty jesteś zbawiony na tej podstawie, że to przyjąłeś. Tak, dlatego Bóg mógł ciebie uzdrowić. On nie zajmuje się tobą w ramach Jego kościoła; On zajmuje się tobą jako jednostką.
Dlatego więc, kiedy Bóg wysyła Swoich proroków, posłańców Jego Testamentu, On przemówił do jednego mężczyzny, a ten mężczyzna musiał przynieść Poselstwo. Inni rozeszli się od niego - wszędzie, przynosząc to samo Poselstwo. Lecz musiała być jedna główna kwatera. Bóg ją zawsze miał. Jestem wdzięczny, że On ma ją dzisiaj wieczorem; jest to Duch święty, oczywiście, wszyscy to wiemy. Zatem, nie jakaś grupa, lecz Duch święty jest Bożą Główną Kwaterą. Jest to Boży Posłaniec na daną godzinę.
42
Więc co dzieje się z prorokiem, do którego zawsze przychodzi Słowo? Jeżeli jest prawdziwym prorokiem Słowa, Bóg potwierdza Swoje Słowo przez tego proroka.
Otóż, było wielu fałszywych proroków, mieliśmy ich wszystkich na przestrzeni wieków. Kiedy przejdziemy do Starego Testamentu, widzimy, jak oni występują i mówią w Imieniu Pańskim, a nie było to prawdziwe. Bóg nie miał z tym nic do czynienia. On nie potwierdza niczego innego, prócz Swego Własnego Słowa. Tak czy owak, On nie prowadziłby Swojego interesu w ten sposób. Rozumiecie?
Zapamiętajcie sobie, Bóg potwierdza tylko Swoje Słowo! I jedynym prawdziwym prorokiem jest… Jedynym sposobem, jak możecie poznać, czy on jest prawdziwy czy nie, jest poddać go próbie Słowa. W ten sposób możecie go ocenić.
43
Jeżeli zwrócicie uwagę, tak jak w dniach Micheasza - stało tam czterystu hebrajskich proroków - przed Achabem i Jozafatem, i orzekli: „TAK MÓWI PAN: ,Wyruszaj, a będziesz miał powodzenie'.” Zasadniczo oni mieli rację. Potem zawołano na widownię Micheasza - tego, którego wszyscy nienawidzili. Otóż, wydawało się jakby… Czterysta (nie mam na myśli proroków Balaama), hebrajskich proroków powstało jednomyślnie i powiedzieli: „Wyruszaj do Ramot Galaad, Pan będzie cię błogosławił i będziesz miał powodzenie”. I ci mężczyźni nie byli obłudnikami, oni byli absolutnie inspirowani! Lecz ich…
44
Więc dlaczego przyszedł tam ten niepozorny człowiek imieniem Micheasz, syn Jemli, i prorokował w sprzeczności do nich? Otóż, do tego były potrzebne mocne nerwy, było potrzebne przekonanie. Rozumiecie? Lecz jak on wiedział, że ma rację? Gdybyście wy tam stali, jakbyście to poznali? Możecie uczynić tylko jedno, wziąć to, co mówi ten człowiek i porównać to ze Słowem. Rozumiecie? Micheasz był dokładnie w zgodności ze Słowem, ponieważ Eliasz, ten wielki prorok, który miał Słowo Pańskie, właśnie niedawno przeklął Achaba i Jezabelę, i innych. Rozumiecie? I jak mógłby Bóg odwrócić się i błogosławić to, na czym ciążyło przekleństwo? Widzicie, więc to po prostu nie mogło funkcjonować.
45
Stwierdzamy więc, że Bóg potwierdza Swoje Słowo. Prorocze słowo - jeżeli on jest prorokiem, to jest to… on mówi zgodnie ze Słowem. Biblia mówi na jednym miejscu: „Jeżeli oni nie mówią w zgodności z zakonem i prorokami, to nie ma w nich światłości”. Potem ten posłaniec wywołuje tych wywołanych. On jest uwierzytelniony przez Słowo Boże, co udowadnia, że on ma rację. Zważajcie, przypomnę teraz kilku bohaterów biblijnych, i słuchajcie.
46
Noe był Bożym świadkiem dla przedpotopowego czasu końca. Patrzcie, jak jego poselstwo było przeciw całemu przedpotopowemu światu. Wiecie, ten człowiek był uważany za obłąkanego. Patrzcie, jego… Pomimo tego jednak on miał dokładnie Słowo Pańskie. Bóg powiedział, że On „nie może tolerować grzechu”, więc On… gdy ludzie zaczęli grzeszyć, to Bóg zstąpił na dół i Noe głosił poselstwo czasu końca. Kiedy to było? Ten posłaniec wystąpił tuż przed czasem końca. Bóg wysłał tego proroka z poselstwem dla tamtego czasu końca. A ludzie naśmiewali się z niego, drwili sobie, kpili sobie z niego, i tylko członkowie jego rodziny ocaleli. To się zgadza. Nikt z nich mu nie wierzył. Lecz on miał poselstwo czasu końca. Wszyscy inni, którzy mu nie uwierzyli, zostali potępieni, a ci, którzy uwierzyli temu poselstwu, ocaleli. Bóg dał im Życie i oni ocaleli, a ci, którzy Temu nie uwierzyli, zginęli.
47
Ja teraz coś symbolicznie przedstawiam. Zwróćcie uwagę, że Bóg - jak On uczynił to trzykrotnie.
A trzy to liczba doskonałości Bożej. Bóg jest doskonały w trzech, na przykład „Ojciec, Syn i Duch święty” oraz „usprawiedliwienie, poświęcenie i chrzest Duchem Świętym”. On jest doskonały, ponieważ trzy to Jego „doskonałość”. Pięć jest liczbą „łaski”. Siedem jest… Liczbą uwielbiania jest dwanaście. Czterdzieści jest liczbą „prześladowania”, a pięćdziesiąt liczbą „jubileuszu”, uwielbiania. „Pięćdziesiątnica” to jest pięćdziesiąt. Czterdzieści dni był Mojżesz kuszony, czterdzieści dni był kuszony Chrystus, rozumiecie. I to są wszystko przedobrazy. Zatem, Bóg jest doskonały w trzech.
48
Nastały trzy zniszczenia. Jedno z nich przyszło, kiedy Noe wszedł do arki. Drugie przyszło, kiedy Lot wyszedł z Sodomy. Zważajcie, Jezus powoływał się na nie: „Jako było w dniach Noego i w dniach Lota, tak będzie w czasie przyjścia Syna Człowieczego”. Zważajcie! Jeden wszedł, a drugi wyszedł, a następny nadchodzi. Uhm. Rozumiecie? Uhm. Jeden wchodzi, drugi wychodzi, a inny nadchodzi. Otóż, taki jest nakaz Pański. Rozumiecie, Jezus powoływał się na tych dwóch proroków. „Jak było w dniach Noego” rozumiecie „i jak było w dniach Lota” - Abraham był prorokiem - „jak było, tak będzie w czasie przyjścia Syna Człowieczego”. Widzicie, powołuje się na nich - do przeszłości.
49
Otóż, Mojżesz był kolejnym prorokiem - na końcu wieku Egipcjan. Stwierdzamy, że kiedy Bóg chciał wyzwolić Swój lud, a Egipcjanie prześladowali ich tak bardzo i ustanowili nad nimi nadzorców, względnie szefów nad nimi. A potem, tuż przed ich zniszczeniem, Bóg, jak zawsze - On posłał proroka ze Słowem Pańskim. Przypomnijcie sobie, prorok identyfikował dokładnie to, co Bóg (setki lat przedtem - ponad czterysta lat przedtem) obiecał Abrahamowi, że jego potomstwo będzie przebywało w obcym kraju, lecz On wyprowadził ich potężną ręką. Wy wiecie, przy płonącym krzaku, kiedy Mojżesz spotkał Boga, a On mu powiedział: „Słyszałem wzdychania Mojego ludu, widziałem ich cierpienia, i wspomniałem na Moje przymierze”. Przypominanie Jego Słowa!
Zapamiętajcie sobie, On ciągle pamięta o Swoim Słowie! Rozumiecie? On nie zawodzi, On musi czynić to samo za każdym razem. Mówię te sprawy dlatego, abyśmy je sobie mogli zapamiętać w naszych umysłach i myślach. Nawet wy, ludzie, którzy byliście chorzy; zauważyliście, że ja powiedziałem „byliście” chorzy.
50
Zważajcie teraz, wy ludzie, musicie to sobie wszyscy zapamiętać, że Bóg nie może się zmienić! On jest niezmiennym Bogiem. Czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają. Bóg jest nieskończony, On nie może się zmienić. On musi pozostać tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, On musi zawsze takim pozostać. A jeśli wierzymy, że to jest Słowo Boże, możemy zaufać wszystkiemu, co On powiedział. Rozumiecie?
Widzicie zatem, jak przychodzi Jego poselstwo, jak On posyła Swoje poselstwo. On tego nie może zmienić. On to zawsze czynił. On musi zawsze pozostać tym samym. W ten sposób On będzie to zawsze czynił. Przypomnijcie sobie teraz, kiedy On to czyni? Tuż przed zniszczeniem, zupełnie na końcu tego wieku. Wtedy właśnie On posyła Swojego posłańca, aby wywołał Jego lud (oni zawsze pomieszali się), i oto oni przychodzą.
51
Otóż, w dniach Mojżesza wierzący zostali zachowani, a niewierzący poginęli.
Ci, którzy uwierzyli poselstwu Mojżesza od Boga - oni by mu nie uwierzyli, gdyby Mojżesz nie został potwierdzony przez Boga i nie udowodnił, że Słowo Boże jest w nim. To czyniło go prorokiem. On wyszedł tam na dwór i powiedział: „Jutro, mniej więcej o tej porze zobaczycie, jak to-i-to dzieje się”. I następnego dnia wydarzyło się to. To było wszystko. Każdy prawdziwy prorok Boży, który mówi w Imieniu Pańskim, będzie to czynił. „I stanie się, że urzeczywistni się to-i-to. Ja idę do faraona, lecz on zatwardzi się - ma zatwardziałe serce. On będzie mówił, że pozwoli nam odejść, lecz on nie pozwoli na to”. I to się urzeczywistniło. Rozumiecie? Dlaczego? Potem ci ludzie wiedzieli, że ten człowiek był posłany od Boga. I oni zaczęli oglądać, że Bóg go błogosławił, i odnosili się do niego z poszanowaniem, a kiedy to czynili, działy się wielkie rzeczy.
52
A ludzie, którzy naśmiewali się i drwili z niego, i nie przyjęli jego poselstwa, poginęli z pozostałymi niewierzącymi.
Lecz wierzący wyszli i weszli do obiecanego kraju. Oni szli pod namaszczonym poselstwem posłańca. Było to poselstwo wyzwolenia, które Bóg obiecał, że on wprowadzi Swój lud do kraju opływającego mlekiem i miodem. I to się urzeczywistniło, ponieważ Bóg już tak powiedział, a Mojżesz przyszedł i był potwierdzonym posłańcem owego czasu. Otóż, to przedstawia nam to wystarczająco jasno.
53
W porządku. Stwierdzamy zatem, że Mojżesz został należycie zidentyfikowany.
A potem, przy zmianie wieków, gdy nastał czas dla… między zakonem i łaską, musiał przyjść czas, kiedy miał przyjść zapowiedziany Mesjasz. Stwierdzamy, że w tym czasie, kiedy ludzie wypaczyli zakon, uczynili to wszystko będąc wielką grupą czegoś i mieli różne tradycje, wymyślone przez ludzi, które wtrącili do tego. Przy zmianie czasów przyszedł Jezus, kolejny prorok, Bóg-prorok. Wy teraz powiecie: „On nie był prorokiem”.
Biblia mówi, że Nim był. „Pan, wasz Bóg, wzbudzi wam Proroka, podobnego do mnie”. On był Bogiem-prorokiem, kiedy nastała zmiana czasu między zakonem i łaską, o której On mówił przez wszystkie te lata. Kiedy On przekazał zakon Mojżeszowi, to gdy nastała zmiana czasu, kiedy On zapowiedział, że to się stanie, potem On powrócił do łaski. I On posłał Proroka, prorokującego o tym czasie. Otóż, ci wierzący - On ich zgromadził. Niewierzący poginęli w jego czasie. Wszyscy, którzy uwierzyli w Niego, zostali zbawieni; wszyscy, którzy nie uwierzyli Jego poselstwu, poginęli.
54
Dokładnie to stało się w dniach Noego; to właśnie stało się w dniach Lota. To samo stało się w innych czasach, w dniach Mojżesza; to właśnie stało się w dniach Jezusa Chrystusa. Oni wzgardzili poselstwem i poginęli, a ci, którzy uwierzyli poselstwu, zostali zbawieni.
Otóż, potem przychodzi era kościoła. Najpierw byliśmy w czasach Noego - przed potopem; potem przeszliśmy do ery zakonu; potem do okresu łaski, kościoła. A teraz kończy się okres kościoła. My to wszyscy wiemy.
Więc jeśli Bóg czynił to-i-to w tamtym okresie, w tych poprzednich dwóch okresach, to On musi pozostać tym samym i czynić to samo w naszym okresie, ponieważ On powiedział, że to będzie czynił. Udowodnię to za kilka minut, na podstawie Słowa, że On to obiecał uczynić. On nie może zmienić Swojego programu. On jest Bogiem. Zauważcie, co On czynił w tamtych okresach.
55
Obecnie przychodzimy do końca okresu kościoła. To właśnie czytałem dzisiaj wieczorem:
… czasu wieczornego będzie światło.
Mamy już dosyć tego ponurego czasu, bo przyjdzie światłość. Ten sam Syn, który przyszedł i zmienił ten okres wtedy, przychodzi ponownie! Będzie to odejście z ziemi do Chwały. My w tym odejdziemy. Pewnego razu weszliśmy, innego razu wyszliśmy, a tym razem odejdziemy do góry! Rozumiecie? Dobrze: wejść, wyjść, odejść do góry. Dochodzimy do czasu końca. I nie tylko dochodzimy, już przyszliśmy. Jesteśmy w czasie końca!
Co znajduje Bóg w tym czasie końca? Bóg znajduje w tym czasie końca dokładnie to samo, co On znalazł w innych czasach - niewiarę! Zawsze tak było, kiedy On przyszedł; On znajduje niewiarę. On stwierdza, że ten program, który On przedłożył ludziom…
56
Wówczas, w dniach Noego, gdyby oni żyli według Jego nakazów i składali ofiary… Oni odstąpili od tego. Kiedy On przyszedł, stwierdził, że to nie funkcjonowało właściwie.
To samo On stwierdził, kiedy przyszedł na ziemię. On zastał ludzi i faryzeuszy, i tak dalej, postępujących według zakonu. Lecz co oni czynili? Po prostu nie było w tym żadnej szczerości; postępowali po swojemu i kalali się jak dawniej, i mówili: „Wystarczy, jeżeli oni przyłączyli się do kościoła, to jest wszystko, czego oni potrzebowali”. I to właśnie On zastał.
I to samo znajduje On ponownie! On znajduje to samo - ludzie nie zmieniają się. Więc jeśli On posłał Swój program, a ludzie nie uwierzyli temu wtedy i poginęli, a ci którzy uwierzyli, żyli, to na przykładzie tego musi dziać się to samo w naszym czasie. Musi dziać się to samo.
Zawsze był to bój dla tego posłańca, by oddzielić stare od nowego. Zawsze był to bój dla posłańca, który przyszedł, by oddzielić stare od nowego, jednakowoż to poselstwo musi być zawsze zgodne z Pismem świętym, bowiem każdy zapowiadał przyjście kolejnego.
57
Weźmy teraz na przykład Jezusa. Jak trudną rzeczą było to, gdy On wystąpił na widowni i zmienił poselstwo z zakonu w łaskę. Jednakowoż Biblia mówiła, że to przyjdzie w ten sposób: „Przyjdzie Mesjasz i dzienna ofiara zostanie usunięta”. I wiemy, że to było prorokowane przez proroków. Jaka to była wielka rzecz dla Niego, uczynić to. Stwierdzamy jednak, że On to uczynił. I ten… On to uczynił, ponieważ Pismo święte to zapowiedziało, a wierzący owego czasu (niby-wierzący) absolutnie nie zgadzali się z Nim.
Patrzcie na tych faryzeuszy, saduceuszy, oni mieli swoje własne tradycje i nikt nie potrafił im wybić je z głowy. W to właśnie oni wierzyli - ich matka wierzyła temu, ich tata wierzył temu, i ich dziadek oraz babcia wierzyli temu, i „Mojżesz tak powiedział!” Lecz ten Mojżesz, który podał im zakon, był tym samym Mojżeszem, który powiedział, że ten Prorok przyjdzie, a oni tego nie dostrzegli, bo zmieszali prawdziwe Słowo Boże z ich tradycjami i odstąpili od Jego podstawowych zasad. I musiało się to dziać w ten sposób.
58
Zauważcie, każdy przepowiedział przyjście tego kolejnego. Każdy z tych posłańców w swoim poselstwie zapowiadał, że on przyjdzie. Lecz ludzie zawsze przyjmują poselstwo na ten czas, który już upłynął, oni to tak ustanowili.
Rozpatrzmy to teraz trochę dogłębniej - popatrzmy na Luthra. Kiedy Luther zwiastował usprawiedliwienie z wiary, był on posłańcem, aniołem Sardejskiego Wieku Kościoła. Zważajcie teraz, gdy on głosił, doprowadził luteranów do porządku. Rozpowszechniło się Wtedy to, co głosił Luther. A gdy wystąpił Wesley w Filadelfijskim Wieku Kościoła z poselstwem poświęcenia, patrzcie, luteranom było to trudno zrozumieć. Luteranie nie uwierzyli w to.
59
A potem, gdy Wesley zwiastował poświęcenie, ustabilizował ich wszystkich i wprowadził do Pielgrzymów świątobliwości i Wolnych Metodystów, i tak dalej. Potem przyszło poselstwo zielonoświątkowe, wiecie, i metodystom było trudno w to uwierzyć. Uhm, z pewnością tak było. Widzicie, było to coś…
Jednak jedno mówiło o tym następnym, zgodnie z Pismem świętym. Enoch zapowiedział swoim zachwyceniem, że przyjdzie zniszczenie; Bóg zabrał go do domu; on był świadkiem. Abraham zapowiedział przyjście Mojżesza, a Mojżesz mówił o Mesjaszu. Widzicie, ciągle dalej jeden mówił o przyjściu następnego. Mesjasz mówił o naszym czasie, przepowiedział, co się będzie dziać!
Wy mówicie: „Ech, bracie Branham!”
60
O tak, On to przepowiedział. Przejdźmy teraz… Mam wiele miejsc Pisma zanotowanych tutaj i powołam się przynajmniej na dwa lub trzy z nich. Weźmy ew. Mateusza 24. Weźmy teraz ew. Mateusza 24. rozdział i przeczytajmy, co On tam powiedział - co będzie się dziać - jak „Narody powstaną przeciwko sobie”. Lecz przypomnijcie sobie, potem On idzie dalej i mówi: „Jak było w dniach Noego i w dniach Lota, tak będzie w dniach przyjścia Syna Człowieczego”. On to przepowiedział, On zapowiedział, że te sprawy będą się dziać.
On powiedział: „Kiedy to wszystko będzie się dziać, to jeszcze nie koniec”, i tak dalej. On powiedział: „Lecz od figowego drzewa nauczcie się tego podobieństwa, kiedy ono jest młode i wypuszcza swoje latorośle, i gdy wypuszczają je wszystkie inne drzewa, to wiecie, że lato jest blisko. Podobnie, gdy ujrzycie, że się to wszystko dzieje, to wiedzcie, że czas jest blisko, mianowicie u drzwi”. Otóż, kiedy zobaczycie co? Figowe drzewo, wypuszczające pączki, i wszystkie inne drzewa wypuszczające pączki - to było znakiem. A Izrael był zawsze figowym drzewem.
61
Joel prorokował o tym: „Co zostawiła szarańcza, pożarły gąsienice i obgryzły to całkiem. Lecz Bóg obiecał: ,Ja przywrócę, mówi Pan'.” I On to uczyni. Lecz zanim On może przywrócić Izraela z powrotem do jego duchowego stanu, Kościół z pogan musi zostać zabrany. On nie będzie miał dwóch kościołów w tym samym czasie. Otóż, nie możecie poplątać Pisma świętego w ten sposób. Rozumiecie? On nigdy nie miał dwóch głównych świadków w tym samym czasie, On nigdy nie miał dwóch… On nie ma dwóch Kościołów w tym samym czasie.
62
Zwróćcie uwagę, jeżeli Kościół z pogan musi zostać najpierw zabrany - z powodu Żydów; potem wypełni się zakończenie Siedemdziesięciu tygodni Daniela. Mesjasz prorokował trzy i pół roku i potem został zabity - ten Książę, w połowie siedemdziesiątego tygodnia. A zatem, pozostało jeszcze trzy i pół roku. I znajdujemy dwóch proroków z Objawienia. (On nie zmienia tu znowu Swojego płaszcza), z Objawienia 11, zstępujących na ziemię i prorokujących do Żydów. Otóż, Kościół zostanie zabrany w tym czasie.
I widzimy, że Izrael po raz pierwszy od kilku setek lat, niemal po dwu tysiącach lat stał się obecnie państwem; ma swoją własną armię, swoje własne pieniądze. Izrael jest w swojej ojczyźnie; ma swoje własne państwo, swoją własną flagę i jest członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych. On jest państwem! Patrzcie, jest to jeden z największych znaków, o jakich moglibyśmy pomyśleć właśnie teraz: Izrael jest w swojej ojczyźnie. Jezus powiedział: „Ta generacja, która zobaczy Izrael wracający do swej ojczyzny nie przeminie, dopóki się wszystko nie wypełni”. Rozumiecie? On mówił o naszym czasie.
63
Pozwólcie, że podam wam następne miejsce. W 2. Tymoteusza 3. On mówił o kościele w czasie końca i powiedział: „Ludzie będą porywczy, chełpliwi, miłujący raczej rozkosze, niż Boga”. Weźcie ten świecki kościół - „miłujący więcej rozkosze niż Boga”, pozostają w domu i gapią się na program telewizyjny, zamiast iść na nabożeństwo modlitewne w środę wieczorem. Powiecie: „To są baptyści”.
To są zielonoświątkowcy! Oczywiście! Tak jest. O! „Zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze”. Podsuniecie im Słowo aż pod nos, a oni nawet nie spojrzą na Nie. Uhm. „Miłują rozkosze więcej, niż Boga”; mówicie kobietom, że nie powinny strzyc swoich włosów, a one je i tak strzygą. Uhm. „Oni miłują rozkosze więcej niż Boga, wiarołomni, fałszywi oskarżyciele, niepowściągliwi, gardzący tymi, którzy postępują właściwie. Mający…” Powiecie: „To są ateiści”. Nie!
„Mają formę pobożności, lecz zapierają się jej Mocy” - tej Mocy, która może wyzwolić was z tej spelunki obecnego systemu świata. „Zapierający się jej Mocy; od takich się odwróć”. Nie ważne, co mówią pozostali ludzie, chodzi o ciebie, jako indywidualnego człowieka przed Bogiem, ty musisz zdać z tego rachunek. Nie ważne, co czyni ta kobieta albo tamta kobieta, względnie co czyni ten mężczyzna albo tamten mężczyzna, względnie co mówi ten kaznodzieja albo tamten kaznodzieja; chodzi o ciebie i Boga. „Mający formę” - według tradycji - „lecz zapierający się Mocy; od takich się odwróć”. Czy my żyjemy w tym czasie? Oczywiście, żyjemy!
64
Popatrzmy na nowo do ostatniego wieku kościoła. Duch święty, Sam Jezus powiedział: „Ja Jezus posłałem Mojego anioła, aby świadczył o tych sprawach”. A Objawienie 3. rozdział, mówiący o tym wieku kościoła - Jezus podając świadectwo o tym, co będzie się dziać w dniach ostatecznych powiedział: „Kościół stanie się bogaty - Laodycja, letni” - potrafi tylko podskakiwać na chwilę, kiedy gra do tego muzyka. Rozumiecie? To się zgadza. A jeśli chodzi o świadectwo i życie, które powinno być oczyszczone, jest daleki od tego.
65
Ja nie… Nie chciałbym was za nic w świecie zranić, lecz niedawno miałem wizję, że byłem w Raju Bożym. Nie mogę inaczej, niż powiedzieć wam Prawdę. Boże, pomóż nam kaznodziejom, abyśmy byli szczerzy w tych sprawach i mówili Prawdę!
Widzicie: „Są chłodni” - Biblia mówi, że oni będą tacy, więc oni będą tacy. Jeżeli wypełniło się to dokładnie w czasie Luthra i wypełniło się to dokładnie w Filadelfijskim Wieku w czasie Wesley'a, musiało to być powiedziane i wypełni się znowu dokładnie… Zostało to wypowiedziane i wypełni się dokładnie w ten sposób w Laodycji.
„Bogaty, niczego nie potrzebuję!” Możemy włożyć miliardy dolarów do budynków, możemy umieścić wszystko, wszystkie świeckie rozrywki, możemy zbudować najpiękniejsze kościoły. To jest wszystko w porządku, nic przeciw temu, to jest zupełnie w porządku.
66
Lecz chcę powiedzieć, że gdy Poselstwo zaczyna rozbrzmiewać nad nimi, to oni mnie nie chcą. „Ty jesteś głupkiem! Jesteś fanatykiem! Powinieneś był żyć pięćdziesiąt lat temu”. Rozumiecie? O, może sobie myślicie: „Ja nie chciałbym mieć takiego pastora”. Jest to twój pastor, mimo wszystko! Jezabela nie chciała wcale uznać, że Eliasz jest jej pastorem, lecz on nim na pewno był. Z pewnością był. On był posłany, jako przykład, posłaniec do narodu Izraelskiego. A dzisiaj kosztowny Duch święty i Boże Słowo jest Posłańcem do kościoła, aby go naprawić i przyprowadzić z powrotem do Słowa. Ja mówię o Tym, lecz widzicie, że nikt się tym nie przejmuje. Uhm, widzicie, tak bardzo poplątaliśmy te sprawy.
67
Słyszałem, jak ktoś mówił w swoim świadectwie: „Wywyższajmy Go!” Jak możemy Go wywyższać, gdy tkwimy w różnych małych -izmach! Ktoś powiedział: „Czuwaj i módl się” - to znaczy czuwaj mając jedno oko otwarte, a gdy się modlisz, patrz duchowym okiem. „Czuwaj i módl się”. Słuchajcie, czuwać oznacza „wyglądać przyjścia Pańskiego” i modlić się, podnosząc duchowy wzrok. Widzicie, trzeba kompletnie zmienić podejście do tej sprawy.
Jednakowoż, co my czynimy w tej sprawie? Wprowadzamy jakąś naszą własną tradycję, bez względu na to, czy Bóg ją ustanowił czy nie. I gdy wychodzimy z tym, mamy jakąś niewielką grupę tych, którzy nas naśladują i odciągamy ich od głównej grupy tych, którzy się zgromadzają. To się zgadza. Zamiast przyjść do zboru i modlić się i załatwić tą sprawę tak, aby cały zbór podążał naprzód, my lansujemy te sprawy bez względu na to, czy są budujące czy nie. Jeżeli otrzymaliście Prawdę, to trzymajcie się Prawdy. To się dokładnie zgadza. Lecz dajcie pierwszeństwo Prawdzie Biblii! Zważajcie! W tym Laodycejskim wieku.
68
Duch święty mówił przez Pawła i przez proroków; był to Mesjasz. Nie był to Paweł, był to Chrystus! „Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków, w tym czasie ostatecznym przez Jezusa Chrystusa”. Hebrajczyków 1, zwróćcie uwagę - Duch święty, Chrystus, Ewangelia, której punktem centralnym jest Chrystus. Słowo, którego punktem centralnym jest Chrystus. I jeżeli Jego punktem centralnym jest Chrystus i jest potwierdzone… Bóg potwierdzi Je, że jest Prawdą.
Dlatego właśnie wy zielonoświątkowcy otrzymaliście Ducha świętego w obliczu poświęcenia metodystów, ponieważ trzymaliście się dokładnie Słowa.
Dlatego właśnie wy metodyści zostaliście poświęceni, bo trzymaliście się Słowa, chociaż luteranie nie uwierzyli w to.
Oto, jak wy luteranie zostaliście zbawieni i usprawiedliwieni - bo wasz posłaniec głosił usprawiedliwienie i protestował przeciw kościołowi katolickiemu, który był przeciw temu wszystkiemu. Oni wierzyli tylko w kościół. Wy powróciliście do Biblii, przyjęliście prawdę tej Biblii i trzymaliście się jej.
A następnie przyszedł Wesley z kolejną prawdą i trzymali się jej. Potem przyszli zielonoświątkowcy z kolejną prawdą i trzymali się jej. Więc jeśli potrafiliście trzymać się tego i zrozumieliście, że to jest właściwe, dlaczego nie chcecie przyjąć całej Prawdy, skoro została potwierdzona jako słuszna? Uwierzcie wszystkiemu!
69
Zatem, kiedy widzimy tych posłańców, wiemy o tym. Widzimy Chrystusa, wielkiego Boga-proroka zapowiadającego, że te sprawy będą się dziać w dniach ostatecznych. Co to sprawia? Przedkłada nam czas żniwa. Przedstawia nam to czas, kiedy żniwo zostanie zebrane, a będzie to w dniach ostatecznych. Czy to rozumiecie?
Zatem, te sprawy będą się dziać w dniach ostatecznych. My wiemy, jakiego żniwa się spodziewamy. Wyglądamy kościoła, który kiedyś miał światłość. Lecz on odwrócił się od Niej, poszedł za połyskiem tego świata i został wypolerowany (czy się to zgadza?), i wpadł w odstępstwo, przyjmuje jakichkolwiek członków i kogokolwiek, a nazywają się zielonoświątkowcami i chrzczą kogokolwiek.
Woda nie zbawia człowieka. Jest do tego potrzebna Krew Jezusa Chrystusa. W wodzie nie ma Życia. Życie przychodzi w komórce Krwi; jest potrzebne poświęcenie, żeby to życie było oczyszczone, aby została uśmiercona pożądliwość do grzechu. Potem Duch święty wstępuje do tych oczyszczonych naczyń i wprowadza je do pracy, do usługi. Ołtarz dokonał poświęcenia tego naczynia, lecz napełnienie Duchem Świętym wprowadza je do usługi. Ono zostało odosobnione do usługi, teraz musi zostać wprowadzone do usługi. Duch święty wprowadza Kościół do usługi. Dawniej lubiłem śpiewać ten krótki refren:
Oni byli zgromadzeni w górnym pokoju,
Wszyscy modlili się w Jego Imieniu.
Oni zostali ochrzczeni Duchem Świętym,
I otrzymali moc do usługi„.
Tak. I dalej ten refren mówi:
Co uczynił On dla nich w owym dniu
To On może uczynić też dla ciebie.
Na pewno.
70
Plony; prorocy. Zatrzymaliśmy się przy Chrystusie. Teraz wrócimy trochę do tyłu.
Izajasz prorok - gdy on świadczył, prorokował o czasie końca. On powiedział: „Całe ciało będzie pokryte cuchnącymi wrzodami, każdy stół będzie pełen wymiocin!” Patrzcie, mężczyźni i kobiety dzisiaj przyjmują komunię, żyją z dwoma lub trzema żonami, albo z dwoma lub trzema mężami, tak jest, robią wszelkiego rodzaju… Palą papierosy i czynią wszystkie te rzeczy; i chodzą do kościoła i przyjmują komunię!
Mógłbym się teraz posunąć jeszcze trochę głębiej, lecz po prostu poczekam, może jeszcze nie jest właściwa pora. Czułem się właśnie trochę sprawdzany w tym, co miałem zamiar powiedzieć. Lecz ja - możecie to czytać między wierszami. Wiecie przecież, co mówi Biblia, czym są rzeczy pospolite i niepospolite.
71
Widzimy zatem, że wszystkie te rzeczy dzieją się, a naród, względnie naukowcy mówią - cztery lub pięć lat temu: „Jest trzy minuty do północy”. Izrael jest w swojej ojczyźnie. Kościół jest w stanie Laodycji. O, moi drodzy! Czego wyglądamy? Co się dzieje?
Wyglądamy wieczornego światła. O, zastanawiam się, czy byśmy Go rozpoznali, gdyby Ono przyszło? A czy przejdzie To ponad naszymi głowami, podobnie jak w minionych wiekach? Oni tego nie rozpoznali, aż odeszło to już za daleko.
Pamiętajcie, byli to religijni ludzie, którzy zabijali proroków, którzy byli posyłani do nich. Jezus to powiedział. On powiedział: „Wy obłudnicy!” Dalej powiedział: „Wy przyozdabiacie groby proroków, a wasi ojcowie pomordowali ich i wrzucili do grobów, a potem zbudowali im grobowce”.
72
Patrzcie na rzymskokatolicki kościół: przyozdabiają grób św. Patricka, przyozdabiają grób Joanny z Arku. Oni uśmiercili tę kobietę, spalili ją na stosie jako czarownicę, dlatego że ona była duchowa, dlatego, że widziała wizje. Oni spalili ją na stosie jako czarownicę. Po dwustu latach wykopali ciała tych księży i wrzucili je do rzeki, aby odpokutować ich postępek, ponieważ poznali, że ona była służebnicą Chrystusa. Lecz w owym czasie oni nie poznali, kim ona była; ówczesny kościół nie dostrzegł tego.
I będzie To przechodzić tuż ponad głowami ludzi, a oni Tego wcale nie rozpoznają.
Jezus - oni nie poznali, że On był Synem Bożym, aż On umarł, został pogrzebany i wstał z martwych. Czy Piotr nie oskarżał ich w Dniu Pięćdziesiątym? „Wy ludzie niegodziwymi rękami pozbawiliście Życia Księcia; zabiliście Go, uśmierciliście Go!”
73
O czerwony sygnał Jego przyjścia świeci obecnie! Amen! Jesteśmy na końcu. Amen. Ten świecący czerwony sygnał widać wszędzie. Wszędzie jest napisane: „Ichabod”. Czas jest zakończony. Czas upłynął!
Nauka jest obecnie w końcu. To się zgadza. Wynaleziono obecnie coś, czym mogą rozsadzić wybuchem całą ziemię; jeden obawia się drugiego. Oni są na końcu czasu.
Cywilizacja doszła do takiego poziomu, że ludzie… jej iglica wskazuje wstecz. Ludzie nie zachowują się jak cywilizowani ludzie. Czy moglibyście sobie wyobrazić mężczyznę, pragnącego być bitnikiem, z bokobrodami zwisającymi mu w dół po tyle, w portkach zwisających mu na wpół z bioder, włóczącego się po podwórku szkolnym w takim stanie? Czy taka ma być przyszła generacja, która ma zająć miejsce tej obecnej, o ile jeszcze jakaś przyjdzie? Zabiera młode czternastoletnie dziewczyny z domu i one prezentują się tak na ulicach.
74
Dzisiaj przed motelem, w którym mieszkam, leżała jakaś matka w tak skąpym odzieniu, że nie wystarczyłoby na zatkanie lufy muszkietu, również jej mąż leżał tam tak skąpo ubrany, a był taki chłodny wiatr. Oni sobie myślą, że ich ciało jest takie piękne, że je muszą pokazywać. Czy sobie nie uświadamiacie, że to jest diabeł? To się zgadza. Zdejmują z siebie odzienie - tylko obłąkany tak czyni. Legion tak postępował, ponieważ był obłąkany. Zważajcie! I my to mamy, lecz uważają to za „stylowe”, nazywają to „nowoczesne”. My nazywamy to „diabłem!” Mam miejsce z Biblii, udawadniające, że to jest diabeł. Jest to opętanie przez diabła, opętanie przez demona (nie gnębienie). Opętał cię, capnął cię! To się zgadza. Jeżeli im człowiek o tym powie, to wybuchają gniewnie. Nie chcą mieć nic z Tym do czynienia. Absolutnie nie. Oni mają swoje własne idee, ponieważ w ich własnej kostnicy (kościele), gdzie uczęszczają, nigdy tego nie strofują. Prezentują swój powab seksualny w szkołach i w kościołach, a pastorzy boją się to karcić, bardzo rzadko to ganią.
75
Słyszałem niedawno kaznodzieję, który powiedział: „Kiedy wynaleziono tą niebieską farbę na oczy i czerwoną pomadkę na wargi, to uczynili ten świat piękniejszym”. Kaznodzieja Ewangelii za kazalnicą, a powiedział taką uwagę?! Potrzebuje udać się na Golgotę. To się dokładnie zgadza, ponieważ Biblia to potępia!
W pewnej zielonoświątkowej grupie powiedzieli siostrze, (przyszła do nas i płakała) ponieważ miała swoje włosy zwinięte w tyle głowy - miała długie włosy; powiedzieli jej „Twoja opona zapasowa może się spłaszczyć”. Powiedzieli: „Musisz sobie ostrzyc te włosy, ponieważ Biblia mówi, że ona miała - u Izajasza w 5. rozdziale - miała okrągłe opony jak księżyc”. Otóż, jak może Biblia mówić, że „kobieta czyni niezwykłą rzecz”? Ona nie jest sposobna do życia, jeżeli strzyże swoje włosy; ona udowadnia, że hańbi swoją głowę. A zatem, długie włosy są…?… Jak możecie twierdzić, że Biblia mówi coś takiego? Otóż, co jest z naszymi zielonoświątkowymi kobietami? Wy za dużo oglądacie telewizji! Widzieliście za dużo z tego świata, a nie interesujecie się wystarczająco Słowem Bożym. Biblia tak mówi. Tak właśnie mówi Biblia. Nie mówię tego ja, mówi to Biblia!
76
O, powab seksualny! Pewna pani powiedziała mi niedawno, kiedy je strofowałem za noszenie tych szortów; powiedziała: „Ja noszę długie spodnie”.
Ja odrzekłem: „To jest jeszcze gorsze”. Ty… Biblia tak mówi. On nie może tego zmienić.
Mówicie: „Tacy są baptyści”. Tacy są zielonoświątkowcy! Mówię wam to. To się zgadza. To prawda.
Lecz jaka jest tego przyczyna? Jaki jest powód? Ktoś gdzieś popuścił cugli. Pewien mój przyjaciel, stary kaznodzieja, mawiał:
Popuściliśmy cugli, popuściliśmy cugli
Zawieraliśmy kompromisy z grzechem;
Popuściliśmy cugli i owce wyszły,
Lecz jak kozły dostały się do środka?
Jaka jest tego przyczyna? Kiedy popuścicie cugli, unieważniacie nakazy Słowa Bożego! Pamiętajcie, był to Boży program na początku: ufortyfikować Swój Kościół Swoim Słowem.
77
Kiedy Ewa zastanawiała się swoim rozumem, powiedziała: „Otóż, to nie jest rozsądne, mogłabym żyć tak samo dobrze” - dlatego się to stało.
To właśnie spowodowało upadek. Dlatego też zostało kobiecie zabronione, aby była kaznodziejką. Widzicie, po prostu popuścili cugli. Tam właśnie wylęgły się korzenie trawy w kościele zielonoświątkowym, to były korzenie trawy. Nie ma do tego miejsca Pisma świętego. Rozumiecie? Więc co uczynicie? Macie to samo zbiorowisko grzechu, jakie zaczęło się wtedy w Edenie. Zwróćcie teraz uwagę, potem kiedy przyjdziemy do Słowa, mówicie o Nim…
Nikt nie może przeciwstawić się Temu! Wzywam wszystkich, aby to powiedzieli. Głosiłem na temat „Nasienie Węża”, a tak wielu oburzyło się na to. Prosiłem wielu ludzi, aby przyszli i stawili mi czoło w tej sprawie. Nie znalazł się ani jeden.
78
Niedawno w Chicago, wy macie te taśmy; oni sobie myśleli, że usidlą mnie w czymś. Zwołali Wielkie Stowarzyszenie Kaznodziejów z Chicago, bracie było to… Tommy Hicks i brat Carlson byli tam również. Dwie noce przedtem Pan obudził mnie w nocy i powiedział: „Idź i stań przy oknie”. Podszedłem do okna i była właśnie burza. On powiedział: „Otóż, oni zastawili na ciebie pułapkę”. I On rzekł: „Na tym śniadaniu, nie obawiaj się. Idź tam, Ja będę z tobą”. Mówię to teraz w Imieniu Pańskim. Możecie się ich zapytać i przekonać się. Jest to na taśmach, było to przepowiedziane przedtem. On powiedział: „Nuże, nie bój się tam pójść, lecz stań tam, a Ja będę z tobą”.
79
Następnego dnia spotkałem brata Carlsona, przełożonego owego zgromadzenia tam, oraz Tommy Hicksa. A On powiedział mi, że spotkam się z nimi i pójdziemy do audytorium nazywanego „Miasto i kraj” - na śniadanie. Siedziałem tam więc dokładnie tak, jak było powiedziane. Powiedziałem: „Bracie Hicks, ty jesteś doktorem teologii i będziemy mieć tutaj spotkanie z wielką grupą miejscowych kaznodziejów, z ich stowarzyszeniem z Chicago, dlaczego tam nie idziesz, by przemawiać zamiast mnie? Ja uczyniłem wiele rzeczy dla ciebie”. Doświadczałem go po prostu. On powiedział: „O, nie mógłbym tego uczynić, bracie Branham”.
Zapytałem: „Hm, dlaczego byś tego nie zrobił?” I rzekłem: „Ja zrobiłbym dla ciebie cokolwiek, więc dlaczego nie uczyniłbyś tego dla mnie”?
On powiedział: „O, ja nie mógłbym tego zrobić, bracie Branham. Oni nie zgodziliby się na to”. Brat Carlson też powiedział: „Nie, oni by się nie zgodzili”.
Ja powiedziałem: „Czy wiecie dlaczego?” I powiedziałem: „Pozwólcie, że wam coś powiem. Jest tak dlatego, ponieważ wy obydwaj wiecie, że oni zastawili na mnie pułapkę przy pomocy pytań”. I powiedziałem: „Wy ją zastawiliście”. Otóż, jest to na taśmie. Jeżeli chcecie nabyć tą taśmę, możecie ją otrzymać. I wy znacie wszystkich tych mężczyzn. Powiedziałem więc: „Przedwczoraj w nocy oglądałem wizję, że będziemy siedzieć tutaj dzisiaj rano, a Tommy będzie to musiał odwołać”. Dalej rzekłem: „Słuchajcie teraz, wy wynajęliście to pomieszczenie w hotelu”. „Tak”. „Należność za wynajęcie została zapłacona”. „Tak”, powiedział brat Carlson.
„Lecz wy go nie otrzymacie. To jest TAK MÓWI PAN!” „Dlaczego?”
„Będziecie musieli wynająć inne pomieszczenie. Tamto pomieszczenie było zielone; ale będziemy zgromadzeni w brązowym pomieszczeniu. Ja będę siedział w rogu, doktor Mead będzie siedział po mojej prawej stronie; a ten stary kaznodzieja, mulat, i jego żona będą siedzieć tutaj po lewej stronie” i opisałem po prostu dokładnie, jak to będzie przebiegać. I powiedziałem: „Przyjdźcie tylko i obserwujcie, co się będzie dziać. Widzieliście, jak Bóg uzdrawia chorych, obserwujcie Go raz w bitwie!” Ja powiedziałem: „On jest wspaniały, cudowny!” I powiedziałem: „Dawajcie baczenie na te pytania i zobaczycie, jaka cisza tam nastanie”. I kiedy tam przybyliśmy owego poranka…
80
Jeżeli chcecie tą taśmę… Jim, czy ją masz, czy jej nie przyniosłeś? Tutaj jest, właśnie tutaj, możecie nabyć tę taśmę, jeżeli chcecie, po nabożeństwie.
Ja powiedziałem: „Co macie przeciwko mnie? Co się z wami dzieje, ludzie?”
Brat Carlson powiedział tam: „Otóż, brat Branham powiedział mi przed dwoma dniami, że będziemy mieć…” I oni nie otrzymali wynajętego budynku, oni to odwołali. Nie mogli im go udostępnić, ponieważ jakiś zespół muzyczny otrzymał go już przedtem i oni nie wiedzieli, że zapłacił już za to zaliczkę, więc oni musieli to odmówić biznesmenom. I być może słyszeliście już to poselstwo - brat Williams i wy wszyscy tutaj również. I on powiedział: „Brat Branham powiedział mi dokładnie, gdzie będzie siedział każdy człowiek, i powiedział mi dokładnie, co się będzie dziać”. I powiedział: „Jedna sprawa: Wielu z nas może nie zgadza się z bratem Branhamem odnośnie jego Poselstwa, lecz musimy przyznać jedną rzecz. On nie obawia się Je głosić”. Dalej rzekł: „On jest z Nim nieustraszony”. I powiedział: „Proszę bardzo, bracie Branham”.
Ja powiedziałem: „Teraz, zanim rozpoczniemy, pragnę, żeby ktoś z was mężczyzn, kto nie zgadza się z czymś, co powiedziałem, wziął swoją Biblię i stanął tutaj obok mnie”. I była to najcichsza grupa, jaką słyszeliście kiedykolwiek. I powiedziałem: „Zatem, jeżeli tego nie możecie wspierać, to odczepcie się ode mnie! Tak. Bracia. Ja jestem tutaj, by stanąć ramię w ramię z wami, lecz musimy powrócić do Biblijnych faktów”.
Oni mówili: „Dlaczego nie zostawisz w spokoju tych kobiet? O, tak, ty jesteś… Ludzie wierzą, że jesteś widzącym od Boga”. Ja odrzekłem: „Ja tego nie powiedziałem”.
On rzekł: „Lecz ludzie w to wierzą”. Dalej rzekł: „Dlaczego ty - czemu nie zostawisz te kobiety w spokoju?” I powiedział: „Przestań im mówić, jak mają się ubierać i o strzyżeniu ich włosów, i jak mają się zachowywać. Dlaczego nie zostawisz je w spokoju? Czemu je nie nauczasz, jak mają przyjmować dary i czynić coś ku chwale Bożej?”
Ja powiedziałem: „Jak mogę w ogóle nauczać ich algebry, kiedy nie chcą nauczyć się nawet abecadła?” To się zgadza. Musicie najpierw powrócić na początek. Boże, zmiłuj się nad nami teraz. Tak jest.
81
Tutaj to mamy - czas końca! Czerwone światło świeci! Przyjście Pańskie jest bardzo blisko. Tak jest. Słuchajcie! Poselstwo czasu końca powinno stawić czoło warunkom czasu końca. Gdziekolwiek ludzie zeszli z tej drogi, Poselstwo powinno przyprowadzić ich z powrotem. Zawsze - Poselstwo czasu końca stawia czoło warunkom czasu końca. Poprzez całe Pismo święte. Będzie to musiało czynić w tym czasie i wołać z powrotem do oryginalnego Słowa. O, moi drodzy! Podobnie jak czynili inni posłańcy w swoim czasie, to Poselstwo będzie musiało dokonać tego samego. Jest nam to obiecane! Bóg obiecał to w Swoim Słowie! Malachiasz 4. oznajmia, że to będzie się dziać: „Ja przywrócę Wiarę dzieci z powrotem do ojców”. Obiecał to i my żyjemy w tym czasie!
O, zawsze tak było, za każdym razem jest to jakaś grupa liderów, którzy wprowadzają ludzi w zupełne zamieszanie. Nie chodzi tu tak o słuchaczy; to ich przełożeni wprowadzają ich w zamieszanie. Weźmy teraz… Mówicie: „O, bracie Branham!”
82
Dobrze więc, chwileczkę tylko, musimy to podbudować Pismem świętym. Jeżeli to nie jest oparte na Piśmie świętym, nie jest to właściwe. Przez słowa ich mądrości, w ich przywódcach, którzy nie są natchnieni, posługują się świecką mądrością. Patrzcie, niektórzy z nich są takimi geniuszami, że potrafią to tak zestawić, lecz czy nie myślicie, że szatan jest geniuszem w tej sprawie również? Otóż, czy on nie podszedł również do Jezusa Chrystusa, by Go kusić, a nawet Mu cytował Pismo święte? On to uczynił! On jest geniuszem w tej sprawie. Lecz Jezus nie sprzeczał się z nim wcale. On mu powiedział: „Jest również napisane! Idź precz ode Mnie, szatanie”. Tak, przywództwo bez natchnienia.
83
Popatrzcie na Korego w owych dniach, kiedy Bóg posłał Mojżesza z poselstwem, a Kore i Datan uważali, że dorównują Mojżeszowi. I rzekli: „Chwileczkę tylko, ty bierzesz tego zbyt dużo na siebie! Ty uważasz, że jesteś jedynym kamykiem na plaży, jedyną kaczką w kałuży, że jesteś tym jedynym. Chcę ci powiedzieć, że również inni ludzie są święci!” Mojżesz nie powiedział, że oni nie są święci. Lecz on miał polecenie i on musiał je wypełniać. A oni zorganizowali grupę ludzi i wystąpili przeciw Mojżeszowi.
A Bóg powiedział mu: „Idź i stań tam w drzwiach”. Ci mężowie mieli kadzielnice w swoich rękach i wy wiecie, co spowodowały te kadzielnice. Bóg otworzył ziemię i połknęła ich. Mieli w niej ogień z ołtarza. Mieli ten ogień w kadzielnicy i postępowali jak najbardziej fundamentalnie, a jednak nie dostrzegali tego poselstwa.
Bóg powiedział: „Ja posyłam ciebie, Mojżeszu, posyłam cię tam, abyś tego dokonał. Ty przyprowadzisz ich tutaj”.
Widzicie, oni tego nie dostrzegli. Mojżesz był „zbyt prostolinijny” wobec nich. Podobnie jak Eliasz względem tej szkoły proroków - był „zbyt prostolinijny”, bo trzymał się Słowa.
Dlatego też wy zielonoświątkowcy musieliście oddzielić się od reszty świata i trzymać się prostolinijnie Słowa. Nie osuwajcie się z powrotem do tej samej rzeczy, z której wyszliście; wy dryfujecie! Nie odczepiajcie waszej kotwicy od Golgoty. Trzymajcie się Bożego Słowa, bo „Na tej skale Ja zbuduję Mój Kościół” - trzymajcie się Go.
84
Zatem, Datan i ci inni myśleli, że są… że mogliby tam być inni mężowie. Widzicie to jest ludzka inteligencja usiłująca wtrącić swoje idee do planu Bożego. To jest trafna uwaga. Ludzka inteligencja usiłująca wtrącić swoje idee do Słowa Bożego. To jednak nie będzie funkcjonować! To nie będzie działać. Nigdy to nie działało i nie będzie działać.
Popatrzcie na Jezusa, kiedy On tam stał i powiedział: „Kto z was może Mnie potępić z grzechu? Kto z was może Mi pokazać, że nie wypełniłem dokładnie to, co Pismo święte mówi o Mnie? Ja twierdzę, że jestem Mesjaszem. Jeżeli nie wykonuję spraw Mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Lecz jeśli czynię te sprawy, a wy nie możecie Mi wierzyć, to wierzcie sprawom, które Ja czynię, bo one świadczą o Mnie”. Dokładnie. A oni nie mogli temu uwierzyć, chcieli postępować swoimi własnymi drogami.
85
Oni może nie chcieli to czynić i być w błędzie. Oni nie chcieli… Ja nie myślę, że człowiek chciałby tak postępować. Znajduję miłych ludzi w tych wielkich denominacyjnych kościołach. Znajduję tam zacnych ludzi. Lecz jak powiedział ten prawnik w audycji radiowej, kiedy tu przyjechał: „To dziwna rzecz, że ci klerycy stają za kazalnicą i widzą, jak przychodzą te czasy i nie wpadają w sprawiedliwe oburzenie z powodu grzechów tego świata!” I musi wystąpić prawnik i powiedzieć to! „I jak to, że słuchacze trwonią swoje pieniądze w różnych ogrodach zoologicznych i parkach, i tym podobnie, a nie wspierają programu misjonarzy, by zanieść światu Ewangelię”.
Podczas gdy misjonarze głodują i nie mają nawet butów na nogach… Alleluja. Nie mają żadnej denominacji, która by ich wspierała, z powodu ich stanowiska w obronie Słowa Bożego. Nie mają nikogo, kto by ich wspierał. Jeżeli dacie im coś, by wspierać ich tam na polu misyjnym, co oni potem mają? Wielką wiązkę dogmatów. Rzeczywisty, prawdziwy misjonarz, któremu towarzyszą znaki, musi być zależny od jakiejś kobiety praczki, która oszczędzi dla niego kilka groszy. Zwróćcie uwagę, tutaj to macie.
Oni to może nie czynią umyślnie. Tak, lecz co się z nimi dzieje? Oni są ślepi. Jezus tak powiedział. Przypomnijcie sobie, że Jezus powiedział to samo. I wydaje się, jakby dzisiaj…
86
Słuchajcie teraz, mam nadzieję, że nie jestem krytycznie nastawiony. Jeżeli wam przedkładam Prawdę, nie odczuwajcie to jako krytykowanie. Ja próbuję tylko… ja was miłuję. A jeśli wy nie… Gorliwie zabiegam o Kościół. Ten zbór tutaj należy prawdopodobnie do Zborów Bożych, czy jakikolwiek on jest, względnie - ja nie wiem, jaki to jest zbór. To nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Jest to zbór Boży. Takim właśnie on jest, jak wierzę; jest to zbór Boży. Dobrze, więc my wszyscy powinniśmy być - nie jakimś denominacyjnym Zborem Bożym, powinniśmy być chrześcijanami w sercu. Kościół Boży przebywa w tych ścianach, nie tylko z nazwy, i tak dalej.
87
Dzisiaj przypisuje się temu tak wielką wagę - mianowicie członkostwo ma dla ludzi największe znaczenie. Popatrzcie teraz na baptystów, którzy mieli przebudzenie. O, oni je na pewno mieli. W 1944 r. mieli taki slogan: „O milion więcej w 1944 r”. Rozchodzą się poselstwa Billy Grahama. Ależ oczywiście, one dokonały wielkiej rzeczy. Metodyści, baptyści, prezbiterianie - była to wielka rzecz, lecz co my mamy?
Jezus powiedział faryzeuszom: „Wy ślepi wodzowie ślepych. Przemierzacie morza, aby pozyskać jednego prozelitę, a on jest dwa razy więcej dzieckiem piekła, niż jakim był, gdy rozpoczął”. I to właśnie mamy dzisiaj.
88
Billy Graham - kiedy brałem udział na jego śniadaniu w Louisville, Kentucky, przybył tam, taki ewangelista cieszący się autorytetem, jakim on jest, i on powiedział: „Ja wyjeżdżam… ale Paweł”, powiedział, „on był wzorem”. Powiedział: „Paweł przybył do jakiegoś miasta i pozyskał tam jednego nawróconego, a gdy przyszedł rok później, miał tam trzydziestu z tego jednego”. I powiedział: „Ja przyjadę do miasta i pozyskam trzydzieści tysięcy nawróconych, a gdy powrócę tam za rok, nie mogę znaleźć trzydziestu z nich”. On powiedział: „Jaka jest przyczyna?” I podziwiałem podejście tego ewangelisty do sprawy. On wyciągnął przed siebie swój palec - siedziało tam około trzystu mężów - i powiedział: „Winni jesteście wy, leniwa bando kaznodziejów”. On powiedział: „Siedzicie sobie w biurze z nogami na stole i przedzwonicie do kogoś, i zaprosicie go, aby przyszedł i przyłączył się do waszego kościoła. Powinniście iść i odwiedzić go”.
89
Ja tam siedziałem i pomyślałem: „O Boże! Ja wiem, ewangelisto Billy - ty jesteś wielkim człowiekiem. Ja jestem tylko atrapą. Lecz pozwól, że cię o coś zapytam”. Szkoda, że nie mogłem się odwrócić i powiedzieć to; lecz ja podziwiam tego brata. Uważam, że on jest sługą Bożym. Chciałbym mu jednak powiedzieć: „Słuchaj Billy, jakiego kaznodzieję miał Paweł, by go mógł naśladować?” Co się działo? Paweł nie tylko zachęcał człowieka do podniesienia ręki, aby podjął swoją decyzję. On zabrał go dalej - aż do chrztu Duchem Świętym; rozpalił jego duszę płomieniem i taki człowiek nie potrafił cicho siedzieć.
90
O to właśnie rozchodzi się dzisiaj - o członkostwo. Tak. [Puste miejsce na taśmie - wyd.]… członkowie, duża ilość członków, duże klasy szkoły niedzielnej, wypłacają nagrody, kto nawróci kogoś albo przyprowadzi kogoś z innego kościoła, aby zobaczyć, który ma więcej członków. Wiecie, to jest faryzeizm. A potem chełpią się tym bardzo: „Pokonaliśmy ich ubiegłej niedzieli”. Jeżeli dojdziecie do tego stanu, że zrobicie z Kościoła Bożego bezsensowną rywalizację o pierwszeństwo, to pora pozamykać drzwi i odejść do domu.
Kościół Boży jest żyjącym reprezentantem Boga na ziemi, manifestującym Jezusa Chrystusa. Ja wiem, że to nie jest popularne, nie można się tego spodziewać. Oczekujemy, aby on był prawdziwy.
91
Chełpią się tym… Lecz czy wiecie, że wielki hałas nie przyciągał uwagi proroka Eliasza. On słyszał, jak ogień i dym przechodziły koło jaskini oraz grzmoty i błyskawice, i krew i olej, i wszystko inne, lecz to nie przejmowało go wcale. Wiecie, Ameryka zawsze wygląda czegoś wielkiego, czemu towarzyszy wiele hałasu. Lecz Bóg jest tym „cichym, słabym Głosem”, który przyciąga proroka.
92
Wiecie, pewnego razu wóz był ciągniony na pole i on podskakiwał i robił wiele hałasu, kiedy wyjeżdżał na pole. Lecz kiedy jechał z powrotem, przejeżdżał przez te same wyboje, a nie robił ani trochę hałasu, ponieważ był naładowany dobrymi rzeczami. Rozumiecie? Tak.
Lecz my dajemy naszym duchom odprężenie w wielkim hałasie. Jak możemy tak postępować? Jak możemy czynić takie rzeczy? O, moi drodzy! I potem wpychacie do tego blask Hollywoodu, zapraszacie kobiety za kazalnicę, ubrane w tak ciasne odzienie, że wyglądają seksownie, i one „tańczą w duchu”. Ja nie wiem, co to za duch!
Nie chciałbym teraz krytykować, jestem po prostu… Ja was miłuję. Jeżeli nie, to Bóg osądzi mnie, jeżeli miałem jakiś inny zamiar i cel. Rozumiecie?
Lecz wy to przyjmujecie, rozumiecie. Do tego właśnie zdryfowali zielonoświątkowcy. „My mamy więcej niż miał ten brat na rogu ulicy”. O! „My mamy więcej niż Zbory Boże, bowiem my jesteśmy unitarianami, albo trynitarianami, i jesteśmy…” o, tym, tamtym lub kimś innym - wszystkie możliwe nazwy, które oni mają, rozumiecie. O, bracie, to dla Boga nie znaczy ani tyle. Bóg zajmuje się jednostką. To prawda.
93
Zauważcie, był tam wielki hałas, lecz to nie przyciągnęło uwagi proroka. Proroka nie interesował ten wielki hałas. Lecz kiedy usłyszał ten cichy, słaby Głos, on wiedział, że to było Słowo, więc zasłonił swoją twarz i wyszedł z jaskini.
Wiecie, słońce potrafi wyczerpać więcej wody za piętnaście minut, bez żadnego hałasu, niż wszystkie… My narobimy więcej hałasu czerpiąc jeden galon wody, niż słońce, które czerpie milion beczek. To się zgadza. My zawsze wyglądamy czegoś wielkiego i jest przy tym wiele okrzyków „hurra”, i wiele awantury. Ale kiedy chodzi o faktyczne przyjęcie Słowa, to ujawnia się ich nastawienie. Rozumiecie? Przychodzą i mówią: „Dobrze, niech ci Bóg błogosławi, ale mówię ci…”
94
Niedawno spotkałem tutaj pewnego człowieka… Nie mówię tego uwłaczająco, proszę wybaczcie mi, jeśli ja - jeżeli to brzmi bluźnierczo. Byłem na nabożeństwie pod namiotem, a kaznodzieja, zielonoświątkowy kaznodzieja przyprowadził swoją żonę, aby grała na pianinie. I kiedy przedstawiał mnie swojej żonie, mówię szczerze - niemal straciłem przytomność. Ta kobieta miała naprawdę krótkie włosy, ufryzowane w loki, miała duże, wielkie kolczyki, i dużą warstwę pomadki, czy jakiegoś paskudztwa na wargach, również paznokcie miała namalowane. Wyglądała, jakby była… Wyglądała okropnie, wielkie długie paznokcie, jak szpony. I wyglądała seksownie, miała krótką, obcisłą sukienkę na sobie, i nie mogła nią nawet zakryć swoich kolan, kiedy usiadła. Stałem tam krótką chwilę i powiedziałem: „Bracie, czy zranię twoje uczucia, jeśli ci coś powiem?”
On odrzekł: „Ależ, oczywiście, że nie”. Miły człowiek, a ona wydawała się być miłą kobietą. Zapytałem: „Czy mówisz, że twoja żona jest święta?” On odrzekł: „Tak”.
Powiedziałem: „Wybacz mi to wyrażenie, lecz według mnie wygląda jak upiór”. Powiedziałem: „To prawda, względnie coś podobnego”. I rzekłem…
On zapytał: „Co chcesz powiedzieć, bracie Branham?” „Och, ty jesteś ze starej szkoły”.
Ja powiedziałem: „Ja jestem ze szkoły Pisma świętego. To się zgadza, ze szkoły Pisma świętego”. Wierzę, że święty człowiek tak nie postępuje, nie mogę po prostu inaczej, jeżeli Biblia to potępia. Rozumiecie?
95
W porządku, wydaje się za każdym razem słyszymy tylko to: „Oni mieli czterdzieści decyzji” (przyjęcia zbawienia), „czterdzieści cztery decyzji”, „my mieliśmy trzysta decyzji”. Otóż, takie jest ich wyznanie. A wyznanie to „kamienie”. To się zgadza, ponieważ Piotr na podstawie swego wyznania został nazwany „kamieniem, małą skałą”. Piotr, jego wyznanie. Otóż, kamienie są w porządku, lecz do czego są przydatne albo jaką wartość mają kamienie dla budowli, gdyby nie było wiernego kamieniarza z ostrym narzędziem Słowa, aby je poobcinał i uczynił ich synami Bożymi? Rozumiecie? Do czego jest przydatne wyznanie?
Dlatego właśnie kiedy ewangelista powróci tam, nie może znaleźć trzydziestu z trzydziestu tysięcy. On po prostu wytoczy te kamienie z prochu i wytoczy je na widownię, ale one nie są jeszcze stosowne do budowania świątyni. One muszą zostać poobcinane, przyciosane według Słowa Bożego, umieszczone na swoim miejscu, połączone razem, zbudowane na fundamencie nauki apostołów, a Jezus Chrystus jest Kamieniem węgielnym. A On powiedział: „Kto wierzy we Mnie, sprawy, które ja czynię, i on czynić będzie”. To się zgadza.
96
Jak możemy być Kościołem, jeżeli gardzimy jedni drugimi? On rzekł: „Po tym poznają wszyscy ludzie, że jesteście Moimi uczniami, gdy miłość mieć będziecie jedni względem drugich”. Kiedy nawracamy ludzi a potem robimy rozłamy z powodu poróżnień między denominacjami… Ja nie winię ludzi, zarzucam winę denominacji. To się zgadza. Nie winię wcale ludzi. Rozumiecie? O, jest to tak złe, lecz ja…
Musisz mieć to ostre narzędzie, Słowo Boże, aby ich ukształtować na Synów tego Budynku. O, moi drodzy! Moją modlitwą jest: „Boże, poślij nam szybko Malachiasza 4. Daj nam Poselstwo w tych ostatecznych dniach. Daj nam kogoś, poślij coś, aby zbawić ten zielonoświątkowy kościół”.
97
Jakiego posłańca pośle nam Bóg w tych ostatecznych dniach? Powiem wam to, mój bracie, siostro, jako wasz brat i współsługa, oczekujący, że ten czas nastanie. On będzie takim samym posłańcem, jaki przyszedł innym razem. Tego samego pokroju! On przyprowadzi kościół z powrotem do Słowa. Boże, pomóż nam położyć fundament dla niego, zanim on przyjdzie tutaj. Zanim on przyjdzie, połóżmy fundament i bądźmy kamieniami, obciosanymi, gotowymi, by stać ramię przy ramieniu razem z nim, kiedy go Bóg pośle, ponieważ On obiecał, że go pośle.
98
Wiem teraz i odczuwam, że to przychodzi z powrotem. I pamiętajcie, przy pomocy tego małego daru potrafię rozpoznawać ducha, rozumiecie. Wy się teraz oburzacie, kiedy powiedziałem Malachiasz 4. Lecz pozwólcie, że wam coś powiem: Jezus powiedział: ,Jeżeli to możecie przyjąć, to właśnie jest Eliasz, o którym było prorokowane„.
Lecz jeśli rozumiecie, co On powiedział w ew. Mateusza 11. rozdział, 6. werset: „Jeśli to możecie przyjąć, to jest on, o którym było powiedziane ,Oto Ja posyłam Mojego posłańca przed Moją twarzą”. To był Malachiasz 3, nie Malachiasz 4.
Bowiem u Malachiasza 4. On powiedział: „Zanim przyjdzie ten dzień, ziemia zostanie spalona, a sprawiedliwi będą chodzić po niej; zostanie spalona jak ściernisko”. To się zgadza. On mówił wtedy o posłańcu przed Jego twarzą, którym był Eliasz. To był…
99
Ja nie wierzę we wszystkie te bzdury, rozchodzące się obecnie po okolicy, o płaszczu Eliasza i wszystkich tych niedorzecznościach. Wszystkie te fałszerstwa muszą przyjść, oczywiście, by wyprowadzić z równowagi tą prawdziwą rzecz, kiedy ona przyjdzie. Lecz pozwólcie, że wam powiem: Na końcu tego zielonoświątkowego wieku wystąpi posłaniec i doprowadzi do zakończenia tą rzecz. Będzie to mężczyzna. Nie jakaś grupa, ani denominacja, lecz mężczyzna. Zawsze tak było i Bóg nie może zmienić Swego programu. On jest Wiekuistym Bogiem.
100
Przypomnijcie sobie, jeżeli ten posłaniec (Jan) był posłańcem z Malachiasza 4. to Pismo się pomyliło, ponieważ Ono mówi, że on będzie… „Ziemia zostanie spalona jako ściernisko, a sprawiedliwi będą chodzić po popiołach bezbożników”. Więc czytajcie To, a zobaczycie, czy to nie jest prawdą. Rozumiecie? Lecz Jezus tego nie powiedział, On odnosił to do Malachiasza 3: „Ja poślę Mojego posłańca przed Moją twarzą, aby Mi przygotował drogę”. To się dokładnie zgadza.
Zatem, przypomnijcie sobie, że ten drugi miał przywrócić wiarę dzieci z powrotem do ojców, przywrócić wiarę dzieci z powrotem do Wiary ojców, do oryginalnej Biblii.
Dokładnie to właśnie uczynił Mojżesz. Dokładnie to uczynił Jezus. Dokładnie to czynił każdy posłaniec poprzez całą Biblię na końcu danego okresu czasu; oni przynieśli na nowo poselstwo. Ludzie na skutek denominacji i innych rzeczy wpadli w zupełnie zamieszanie w tych czasach.
101
Oni uczynili to samo dzisiaj! Więc my wyglądamy posłańca. Boże, poślij go! Czy myślicie, że go otrzymamy? O, nie. On będzie „dziwakiem i fanatykiem” na tyle, lecz Bóg potwierdzi go. Prawdziwi wierzący, którzy są predestynowani do Żywota Wiecznego - Jezus powiedział: „Wszyscy, których Mi dał Ojciec, przyjdą, a żaden człowiek nie może przyjść, dopóki go Mój Ojciec nie pociągnie. I wszyscy, których Mi Ojciec dał” (czas przeszły) „przyjdą”. To się zgadza. Oni byli…
Ja nie wierzę w tą naukę baptystów o Wiecznym bezpieczeństwie. Wierzę temu pod pewnym względem, mianowicie wy jesteście bezpieczni, jeżeli jesteście w Kościele. Lecz jeśli wyjdziecie spod Krwi Jezusa Chrystusa, to nie jesteście bezpieczni. Ja jestem zabezpieczony przed deszczem, jak długo jestem tutaj.
A kiedy jesteście wechrzczeni do Ducha świętego i mówicie, że macie Ducha świętego, a potem zaprzeczacie Bożemu Słowu? Twierdzicie, że uwierzyliście i otrzymaliście Ducha świętego, a potem zaprzeczacie temu, że to Słowo jest prawdziwe? Jak może to potem być Duch święty, kiedy to On właśnie napisał tę Biblię? Czy Duch święty zaprzeczałby Swemu własnemu Słowu i powiedziałby: „Ja się myliłem, wy macie rację”? Nie, On nie byłby Bogiem. Absolutnie nie.
102
Ostry Miecz! Panie, poślij nam wielkie Poselstwo! Tego właśnie wyglądamy. Następnie, oczywiście, kiedy on przyjdzie, by przygotować te kamienie i przyciosać je, aby pasowały do budynku, co się będzie dziać? Wielu nie wytrzyma próby Słowa. Oni będą miłować swoją organizację bardziej niż miłują Słowo Boże, chociaż to Słowo będzie potwierdzone przez tego męża. On będzie prorokiem, który przyjdzie w Imieniu Pańskim, a będzie to właśnie ten, który przyjdzie na ziemię. Ja temu wierzę. O, wszyscy mówią: „Będzie to grupa ludzi”.
Pragnę, żeby mi ktoś pokazał w Biblii, że to będzie grupa ludzi; nie, bo Bóg naruszyłby Swoje własne Słowo. On tego nie może uczynić. Absolutnie nie. On to obiecał. Będzie to jeden człowiek. A potem będą z nim inni, oczywiście, tysiące, cały Kościół wierzących będzie z nim, wszędzie.
103
Podobnie jak było w dniach Noego, zbawionych nie będzie zbyt wielu, ponieważ Jezus powiedział: „Jak było w dniach Noego” Czy to wiecie? „Jak było w dniach Lota” (zliczcie ich) „tak będzie w dniach…”
„Niebo i ziemia przeminą, lecz Moje Słowo nie przeminie”. Widzicie, co mam na myśli? O, bracie, zróbmy raczej remanent, może jest o wiele później, niż sobie myślimy. Bo może być, że ockniemy się pewnego dnia i zobaczymy, że coś przegapiliśmy. Bądźcie ostrożni! Czuwajcie, módlcie się, doświadczajcie, szukajcie, nie pozwólcie, żeby To przeszło wam ponad głowami. I zapamiętajcie sobie, kiedy jest głoszone Słowo Boże, Bóg jest zobowiązany wobec tego Słowa i potwierdzi Je.
104
Czy wiecie, co On wtedy powiedział, co działo się w dniach Lota? On powiedział: „Jak było w dniach Lota”. Co stało się tam tuż przedtem, nim spadł ogień? Jakie poselstwo otrzymał wtedy Kościół? Nie Sodoma, lecz wybrany Kościół. Miejcie na uwadze te trzy grupy: Byli tam Sodomici; był tam Lot i jego grupa - ten formalny kościół; i był tam Abraham - ci Wybrani. Wszystkie trzy grupy otrzymały poselstwo, tak, przez różnych posłańców. Obserwujcie, jakie poselstwo było skierowane do tego wybranego Kościoła, co On uczynił dla Abrahama. Jezus powiedział: „Tak będzie przy przyjściu Syna Człowieczego”. Nie możemy temu zaprzeczyć, bo dokładnie to powiedział Jezus. Więc, oczywiście, będzie to w ten sposób.
105
Otóż, wielu… Kiedy Jezus przyszedł i poddał ich próbie, i powiedział: „Badajcie Pismo święte, bo uważacie, że w nim Żywot Wieczny macie, a Ono świadczy o Mnie” czy oni wytrzymali tę próbę? Nie. I wszyscy wiedzą, wszystkie wyznania, kamienie, które nie mogą wytrzymać próby Słowa, zostaną wyrzucone na hałdę. One są stuknięte, rozcieńczone wodą i nie wytrzymają próby. O, człowieku, potem zostaną wyrzucone na hałdę odpadków! U Boga zawsze liczy się charakter a nie ilość.
Ja kończę. Przepraszam, że trzymałem was cały ten czas, nie miałem tego w zamiarze. Pozwólcie mi jeszcze na chwilę albo dwie powiedzieć tą ostatnią uwagę, a potem zakończę, po prostu za chwilkę. Mam nadzieję, że powiedziałem coś, co wam pomoże, rozumiecie, abyście rozważali o tym. Rozumiecie?
106
U Boga zawsze liczy się charakter, nie ilość. A my czynimy to dzisiaj zupełnie na odwrót. Liczymy ilość członków, szacujemy ich według dobrego odzienia, jak dobrze składają ofiary, zamiast szukać charakteru. Uhm.
Eliezer trudził się tak długo, aż znalazł charakter. To się zgadza. Kogo otrzymał? On zaufał Bogu. Charakter dla kogo? Charakter dla Izaaka - oblubienicę, która jest przedobrazem Kościoła. Wy to wiecie. To było naturalne potomstwo Abrahama; obecnie mamy duchowe potomstwo Abrahama. Zatem, jeżeli Eliezer, poszukujący oblubienicy, stara się znaleźć charakter, jeżeli ten mąż przyszedł - posłaniec ostatecznego czasu, usiłujący znaleźć Oblubienicę dla Chrystusa, to nie będzie szukał jakiegoś denominacyjnego członkostwa. On będzie szukał ochotnego charakteru.
Zważajcie! Najpierw dobry charakter, potem przygotował ją do spotkania z Izaakiem. Kiedy on znalazł ten charakter, potem zostawił ją stać spokojnie dosyć długo, aby słuchała jego poselstwa o Izaaku.
107
Taki jest posłaniec do ostatecznych dni - wieczorne światło; najpierw znajdzie ten Kościół, w którym będą wierzyć temu Poselstwu, wyszuka go. Czy zrozumiewacie to, o czym ja mówię? On będzie szukał tego Kościoła, który wpuści go do środka i nie zamknie mu drzwi przed nosem. I jeżeli mu się to uda, to znalazł ten charakter. Jeżeli ona będzie teraz stała cicho wystarczająco długo, by jej było można powiedzieć, jak Oblubienica powinna być ubrana! Ona musi być przyodziana! Stójcie spokojnie! Jeżeli ona mogłaby wziąć…
108
Popatrzcie na tą młodą Rebekę słuchającą każdego słowa; jej młode serce uderzało mocno. On opowiadał jej wszystko. Wy trudziliście się już dosyć długo. „Gdzie pójdę?” Aż znajdę ten charakter. Więc kiedy znajdę ten charakter, zostawię ją stać dosyć długo, aby ją przygotować na spotkanie z Nim. O moi drodzy, jaka to uderzająca rzecz! (Szkoda, że nie mamy więcej czasu na tym zegarze). Przygotowuje się; stoi cicho, by słuchać jego poselstwa o nim. Eliezer nie mówił o sobie, on mówił o tym, od kogo był posłany. I on miał dary, aby udowodnić, że był posłany od niego. Amen! On chciał ją przyoblec w te klejnoty. Wy wiecie, jak on ją przygotowywał.
O gdybym ją tylko mógł skłonić do tego, aby umyła swoją twarz! Rozumiecie? Wiecie, właśnie zostałem przyhamowany z powodu tego, więc raczej będę milczał. Mimo wszystko powiedziałem już i tak wystarczająco dużo; wy wiecie, o czym ja mówię. Słuchajcie więc, stójcie cicho.
109
Zwróćcie uwagę, posłaniec czasu końca - jego zadaniem będzie przygotować świętych, przygotować Oblubienicę dla Oblubieńca. Takie będzie jego Poselstwo. Czy chcecie nauczyć się teraz abecadła, abyście później mogli studiować algebrę? Kiedy te inne pieczęcie umieszczone na grzbiecie księgi zostaną otwarte, one zostaną objawione tylko im. Zgadza się. Nauczcie się najpierw ABC - abecadła. Co to znaczy ABC? „Zawsze wierz Chrystusowi”, nie twojemu wyznaniu, Chrystusowi. Rozumiesz? Wierz temu, co On mówi, nie temu, co mówi ktoś inny.
Jeżeli to jest w sprzeczności ze Słowem - jeżeli jakiś człowiek mówi wam: „To jest w porządku, kobiety, gdy sobie strzyżecie włosy”, to wiecie, że on kłamie. Biblia mówi, że to jest grzeszne. Jeżeli on mówi: „Ty możesz być diakonem a pomimo tego mieć cztery lub pięć żon”, to on kłamie. To jest w sprzeczności ze Słowem. Widzicie? Wszystkie inne sprawy, o których mówimy - porównajcie je ze Słowem i zobaczycie, czy są zgodne ze Słowem.
110
Przyprowadzi kościół z powrotem do Słowa. Zatem, co ma czynić ten posłaniec z Malachiasza 4? Przywrócić ludziom oryginalną Wiarę, Wiarę w zmartwychwstanie. Wtedy widzieli Jezusa, kiedy On wstał z martwych, widzieli, jak On działał między nimi.
Oni byli mężami niewielu słów. Oni wyszli i zwiastowali Słowo. O, oni Je głosili długo, Paweł głosił pewnego razu całą noc. Widzicie? Pewien młodzieniec spadł z okna w tym budynku i zabił się. Paweł położył się swoim ciałem na nim i przyprowadził go z powrotem do życia, widzicie. Rozumiecie? I potem głosił dalej.
111
Zwróćcie teraz uwagę, oni byli innymi mężczyznami niż dzisiejsi doktorzy filozofii, doktorzy teologii, doktorzy QST, i jakkolwiek to chcecie nazwać. Co czynili? Posłaniec oddziela, raczej Poselstwo głoszone przez posłańca oddzieli wierzących od niewierzących. Niektórzy Je zaakceptują, a inni nie. Niektórzy z luteranów… Niektórzy katolicy zaakceptowali Luthra, a inni nie. Niektórzy luteranie zaakceptowali metodystów, a inni nie. Niektórzy zgadzają się z zielonoświątkowcami, a inni nie. Niektórzy zgodzą się z wieczornym światłem, a niektórzy nie.
Jak rozpoznasz, czy to jest wieczorne światło, czy nie? Poddaj to próbie Słowa (nie tylko jednego Słowa, całego Słowa wziętego razem), a zobaczysz, czy to jest właściwe, czy nie. O, co w tym jest? Zatem, jeśli to poselstwo przedkłada potwierdzenie, że Bóg dokonuje tego, co On obiecał czynić, i jest to w zgodności ze Słowem, wtedy Słowo jest potwierdzone jak każdym innym razem w przypadku poprzednich proroków.
112
Zauważcie, kiedy Poselstwo - jeżeli Poselstwo jest odrzucane przez ludzi, posłaniec wydaje się być kompletnie pokonany, nie wpuszczają go już do żadnych drzwi, nie może głosić w żadnym kościele.
Podobnie było z naszym Panem. Przypomnijcie sobie, kiedy On był… O, kiedy On uzdrawiał chorych - ten młody prorok, mówiono: „O, moi drodzy! On jest wspaniałym Człowiekiem!” „Hallo, rabbi, jak Ci się powodzi?” Lecz pewnego dnia On usiadł i zaczął im głosić Prawdę. Ludzie i kościół upodobali Go sobie. Tysiące szły za Nim. Miał koło siebie siedemdziesięciu kaznodziejów oprócz dwunastu uczniów. Lecz pewnego dnia, kiedy brakło chleba, on zamienił, względnie rozmnożył bochenki chleba, by udowodnić, że On jest Bogiem, ponieważ jedynie Bóg zsyłał z Niebios mannę - chleb na ziemię. Tak. Rozumiecie? On rozmnożył te bochenki. I zaraz potem… On chodził po wodzie, dokonywał cudów, i czynił te cuda, które czynił, by udowodnić, że to jest On.
A potem, kiedy to uczynił, On usiadł i zaczął rygorystycznie nauczać ludzi. Ludzie odwrócili się. I tych siedemdziesięciu powiedziało: „Uch! Kto może Tego słuchać? Twarda to mowa. Ty unieważniasz to, że uważaliśmy się za lepszych. Kim Ty w ogóle jesteś, abyś nam mówił te sprawy?” I oni odeszli.
Potem Jezus zwrócił się do Swojej małej grupy, podobnie jak w dniach Noego, jak w dniach Sodomy, i zapytał: „Czy i wy chcecie odejść?”
Wtedy Piotr powiedział owe znamienne słowa: „Panie, do kogóż pójdziemy?” Boże, dopomóż nam teraz.
113
Zauważcie, gdy to Poselstwo jest odrzucone i wydaje się, że posłaniec skończył fiaskiem, wtedy Bóg występuje na widownię; jego Poselstwo jest skończone.
Noe (kończę teraz), Noe głosił w drzwiach swojej arki sto dwadzieścia lat i ludzie w końcu naśmiewali się i drwili sobie z niego; Noe wszedł do arki wierząc, że wszystko będzie w porządku. Bóg zamknął drzwi arki. A ludzie gapili się stojąc w pobliżu, by zobaczyć, co się będzie dziać. On siedział w arce siedem dni i pocił się tam, ale siódmego dnia zaczął padać deszcz. Uhm.
Mojżesz - gdzie on się znalazł? Był na swoim posterunku, prowadząc lud. Czerwone Morze stanęło mu w drodze. Znalazł się na końcu swej drogi. I wtedy właśnie Bóg zstąpił ze wschodnim wiatrem i rozdzielił morze - na końcu jego drogi.
114
Był to Daniel stojący w obronie swojego poselstwa. „Ja nie będę się zanieczyszczał rzeczami tego świata”. Trzymał się wiernie boga, i znalazł się na końcu swojej drogi, wydawało się, że nadszedł kres dla niego, bo wrzucono go do lwiej jamy. Wtedy Bóg wystąpił na widownię.
I owego poranka tam daleko w Babilonie… Amen! Patrzę się w Niebo, widzę Tron i aniołów stojących w około. Spoglądam w dół do Babilonu i widzę pałający ogniem piec. Widzę trzech młodzieńców stojących tam i mówiących: „Nasz Bóg może nas wyzwolić” Rozumiecie? „Lecz my nie pokłonimy się twojemu posągowi, ponieważ to jest w sprzeczności do Słowa”. Rozumiecie? „To jest nasze stanowisko”.
115
„W porządku”, powiedział król, „wchodźcie do góry po tych stopniach, zostaniecie spaleni”. Wielcy, mocni mężczyźni popychali ich ostrzami włóczni i oto oni wstępują po schodach krok za krokiem, i czują coraz większy żar.
Widzę anioła, stojącego z boku przy Tronie Boga; dobył swego miecza i powiedział: „Ojcze, spójrz tam na dół, co się tam dzieje! Pozwól mi zstąpić na dół, ja jestem Gabriel, ja zmienię tą scenę”.
„Włóż swój miecz z powrotem do pochwy, Gabrielu. Ja to obserwuję”.
Oto podchodzi kolejny anioł i mówi: „Ojcze, ja nazywam się Piołun, ja niszczę za pomocą wody. W przedpotopowym świecie ludzie grzeszyli i znęcali się nad Twoim ludem, i ja zmieniłem całą ziemię w planetę wód. Ja spłuczę Babilon z mapy dzisiaj rano. Pozwól mi iść”.
„Ja wiem, że potrafiłbyś to zrobić, Piołunie, ty jesteś wiernym aniołem. Rozumiesz? Lecz nie mogę ci pozwolić, abyś tam poszedł, to moja sprawa. Ja Sam zstąpię tam”. „Czy widzisz ich, tutaj?”
„Obserwowałem ich całą noc. Słyszałem ich zebranie modlitewne. Widziałem ich stanowisko w obronie Mojego Słowa. Ja będę tam w porę”. O, moi drodzy! Widzę, jak On powstał i Jego królewska szata spływała z Jego ramion, ot tak, i powiedział: „Chodź tutaj wschodni, północny, południowy i zachodni wietrze. Stańcie pod tym czołem burzy ot tam, ja pojadę na niej jako na rydwanie dzisiaj rano. Jadę na dół do Babilonu, Ja zmienię tą scenę”. O, bracie, On był tam w samą porę!
Jego oczy czuwają nad wróbelkiem i ja wiem, że On czuwa nade mną. On ciągle czuwa dzisiaj wieczorem, obserwując mnie, On obserwuje was. On obserwuje nas, czy będziemy stać na Słowie, czy nie, jakie decyzje będziemy podejmować, czy będziemy stać wiernie przy Słowie, albo odstąpimy od Niego. Jest później, niż sobie myślicie.
116
Jakub był w drodze do domu, odczuwał inspirację, że ma wrócić do domu; jego brat ciągnął przeciwko niemu. O, lecz pewnej nocy on zmagał się z Bogiem. On bał się spotkać ze swoim bratem, lecz następnego poranka był on nieustraszonym, kalekim księciem. „Ja nie potrzebuję Ezawa ani jego armii, ani jednego”. Bóg wystąpił na widownię. Widzicie, On czyni to w szczególny sposób.
117
Jezus, odrzucony, choć był potwierdzonym Synem Bożym, powiedział: „Jeżeli Ja nie czynię spraw Mojego Ojca, to Mi nie wierzcie”. On był światłością w owych czasach, On jest ciągle światłością; wystąpił na widownię. A ci ludzie chodzili za Nim, jak długo On łamał im chleb i ryby. Lecz gdy On zaczął im mówić Prawdę Słowa, to ich rozdzieliło. Oni mieli swoje własne tradycje, których się trzymali. To było przeciwko nim, wiecie jednak, że On dokładnie zgadzał się z Pismem świętym. Lecz zaślepione oczy tego świata nie mogły Go zobaczyć; nie widzą tego ani obecnie, nie widzieli tego w żadnym innym wieku, jak myślę, jako całość. Co się stało? Wydawało się, że On został pokonany.
118
Zwróćcie uwagę, że od tego czasu On tracił Swoją popularność. Kiedy? Wtedy, gdy On zaczął mówić im Słowo. Kiedy On przechodził tam i miał nabożeństwa uzdrowieniowe i kampanie ewangelizacyjne, wszyscy Go chcieli. „O, rabbi, przyjdź do nas tutaj”. „Rabbi, przyjdź tutaj!” Lecz kiedy On zaczął głosić Swoją naukę: „O Twoja nauka niepokoi naszych ludzi”. O, łaski! „O, ja nie mogę cię już mieć w naszym kościele, rabbi, bo robisz zamieszanie między naszymi ludźmi. Twoje Nauki są tak sprzeczne z tym, w co my wierzymy. To się nie zmieniło. Rozumiecie? Wcale nie. Tak. „Nie możemy Cię już mieć u nas, Rabbi!” On jednak był potwierdzony, udowodniony na podstawie Pisma świętego, kim On jest; lecz oni nie mogli w To uwierzyć.
W końcu On doszedł aż do ostatniej chwili, kiedy szatan myślał sobie: „Ja go mam”. Ja ukrzyżowałem Go na krzyżu. I tak szło to ciągle dalej i dalej, aż w końcu myśleli sobie, że Go zabili i włożyli Go do grobu. Lecz wtedy właśnie Bóg wystąpił na widownię. On wstał z martwych z grobu! Dlaczego?
119
Ta sama rzecz wydarzyła się Pawłowi. On powiedział: „Wszyscy - Demas mnie opuścił. Wszyscy opuścili mnie z powodu Słowa”. Ja myślę, że Demas nie poszedł do jakiegoś nocnego klubu i tym podobnie. Lecz Demas chciał iść. On był bogatym człowiekiem i on chciał iść razem z popularną grupą, więc on odszedł wtedy, kiedy odeszli i pozostali. I wtedy Paweł powiedział: „Wszyscy mnie opuścili”. Dlaczego? Jego usługa - on doszedł w niej do punktu szczytowego, a teraz zbliżał się do końca.
Jego pragnieniem było być męczennikiem, ponieważ on uśmiercił Szczepana, był świadkiem jego śmierci i on ją zatwierdził. On pragnął umrzeć. Kiedy przyszedł Agabus, znakomity prorok, stanął przy nim i powiedział mu, aby nie szedł do Jeruzalemu, on powiedział: „Ja wiem, że nie mam tam iść, lecz ja jestem gotowy nie tylko iść tam i zostać związany łańcuchami w Jeruzalemie, lecz jestem gotowy iść tam i położyć życie dla Pana Jezusa”. Co to było? On przypieczętował swoją usługę.
120
O, Kościele żyjącego Boga, moglibyśmy mówić całą noc. Jak my przypieczętujemy nasze Poselstwo? Jak my to uczynimy? Boże, pomóż nam wziąć to Słowo i stać dzielnie. Pozwól mi umrzeć przez to Słowo; żyć tym Słowem i umrzeć przez to Słowo. Pozwól mi rozpraszać ciemności światłością, bo czasu wieczornego będzie światło. My jesteśmy w tej godzinie, przyjaciele. Wierzmy Mu, kiedy pochylimy teraz nasze głowy.
Najpierw pragnę was przeprosić, że trzymałem was przez cały ten czas, niemal dwie godziny, myślę, że dokładnie godzinę i czterdzieści pięć minut. Mam nadzieję, że was nic nie zraniło. Nie jestem tutaj, by obrażać kogoś. Jeżeli tak byłoby w naszym, gdyby tak było w moim sercu i duszy, to ja sam jestem w błędzie - gdybyśmy my kaznodzieje tylko mówili te sprawy - moi bracia tutaj, ci mężowie napełnieni Duchem Świętym. Rozumiecie?
121
Gdy zostałem zbawiony i powiedziałem mojemu baptystycznemu pastorowi, że otrzymałem Ducha świętego i wszystkie te sprawy, oraz że Anioł Pański powiedział mi, co mam czynić, on powiedział: „Ty musiałeś mieć jakieś koszmary nocne, Billy”. Ja powiedziałem: „Doktorze Dawisie, ja widziałem Anioła”.
On powiedział: „O, to nonsens!” Powiedział: „To był - to był diabeł”. Widzicie? O, moi drodzy, to mnie zraniło! On powiedział: „Ty będziesz głosił królom i władcom ziemi?” Ja odrzekłem: „Tak właśnie On powiedział”. On rzekł: „Z twoim wykształceniem siedmiu klas?” Ja odrzekłem: „Tak właśnie On powiedział”.
On zapytał: „Co myślisz, kto będzie cię słuchał? Ty chcesz głosić Boskie uzdrowienie w dzisiejszym czasie, gdy robią wszystkie świetne badania lekarskie i inne sprawy?” Ja odrzekłem: „Ja nic na to nie poradzę, ile Goliatów tam stanie”. On zapytał: „Co myślisz, kto będzie cię słuchał?”
Ja powiedziałem: „Jeżeli Bóg posyła mnie, to będzie tam ktoś, kto mnie będzie słuchał”.
122
Nie wiedziałem jeszcze wtedy o was, ludzie. I gdy przybyłem do was, było to dokładnie jak włożenie rękawicy na rękę, ona zupełnie pasowała. Ja was miłuję, ja was kocham. Miłuję moich braci pastorów. Czy myślicie, że prezbiterianin, metodysta, luteranin otworzyłby dla mnie swój kościół, jak ten brat tutaj dzisiaj wieczorem, abyśmy mogli siedzieć tutaj i zwiastować takie poselstwo? O, nie, wcale nie. To są dzielni mężowie, którzy wierzą Prawdzie. Stańcie w szeregu ze Słowem razem z nimi, rozumiecie, i trzymajcie się z dala od rzeczy tego świata.
Siostry, pozwólcie rosnąć waszym włosom. Przyobleczcie się w wasze sukienki, piękne i schludne. Wstyd wam. Zmyjcie ten makijaż z waszej twarzy. Rozumiecie? Otrzymaliście więcej miejsc Pisma świętego odnośnie malowania twarzy niż odnośnie strzyżenia swoich włosów. To się zgadza. Nie malujcie się. Nie strzyżcie włosów. Biblia mówi, że to jest hańbiącą rzeczą dla kobiety, jeżeli tak czyni. Włosy są jej ozdobą. Wy teraz powiecie: „To błaha sprawa”. W porządku, lecz usuńcie te małe przeszkody z drogi, a potem będziemy mówić o wielkich sprawach. Zacznijmy postępować właściwie.
123
Otóż, bracia. O, moi drodzy! Pozwólcie, że powiem jedną rzecz do mężczyzn. Kaznodziejo, mój bracie, jeżeli pozwalasz swojej żonie czynić coś takiego, a twierdzisz, że jesteś człowiekiem napełnionym Duchem Świętym, to ja wstydzę się za ciebie. Wstydź się, jeżeli pozwalasz swojej żonie wyjść tak na ulicę.
Wasze sukienki są tak seksowne i całe odzienie; czy wiecie, że Biblia mówi - Jezus powiedział: „Ktokolwiek spojrzałby na niewiastę i pożądał jej, już z nią cudzołóstwo popełnił?”
Wy mówicie: „Chwileczkę tylko, mój bracie, ja jestem niewinna”. Ja też wierzę, że jesteś niewinna, moja siostro. Ty jesteś niewinna, jeżeli chodzi o ten cielesny akt. Lecz jeżeli prezentujesz się taka publicznie, a grzesznik gapi się na ciebie i ty prezentujesz się tak, to kto jest winien? Ty jesteś winna, bo prezentujesz się publicznie. Potem w dniu Sądu, gdy ten grzesznik będzie zdawał rachunek z cudzołóstwa, z kim on popełnił je w swoim sercu? Z tobą! Dlaczego? Dlatego, że się taka prezentowałaś. Nuże, to jest Prawda.
Czy nie chciałabyś, czy nie zechcesz, siostro, proszę w Imieniu Jezusa, może poproszę cię jako twój brat, żebyś się naprawiła?
Bracie, wstyd tobie za to, że prowadzisz swój dom w ten sposób. Uporządkuj go. Mam lepszą nadzieję o tobie jako mężczyźnie. Rozumiesz?
124
Pastorzy, którzy pozwalacie takim ludziom chodzić do zboru, przyjmujecie ich za diakonów i powierzacie im tym podobne usługi, a oni żyją z dwoma lub trzema żonami, itd., czy się nie wstydzisz, kaznodziejo? Czy się nie wstydzisz z powodu tych rzeczy? I przyjmujesz ich za członków kościoła, choć oni żyją w cudzołóstwie, palą papierosy i czynią wszystko możliwe, a nawet nie nadmienisz nic przeciw temu z podium? Wstyd tobie! Ja - modlę się o ciebie, bracie.
Niech wam Bóg błogosławi. Dziękuję wam za waszą cierpliwość i za to, że mnie znosicie. Zastanawiam się teraz…
Wieczorne światło przyszło. Wieczorne światło jest tutaj, z powrotem do Słowa.
125
Teraz, kiedy macie pochylone głowy, gdy macie pochylone serca, zadajcie sobie to pytanie: „Czy mogę się przymierzyć do tego Słowa? Czy tak?”
Moją modlitwą z tego podium jest: „O Boże, obetnij mnie z wszystkiego, co nie jest podobne do Ciebie. O Boże, odejmij to ode mnie”. Jesteśmy tutaj na ziemi na końcu drogi.
W porządku, czy będziecie tak szczerzy, by podnieść wasze ręce i powiedzieć: „Boże, obetnij ze mnie wszystko, co nie jest podobne do Ciebie. Przekształć mnie, Panie, i uczyń mnie podobnym do Ciebie”? Niech was Pan błogosławi.
Jeżeli jest tutaj ktoś, kto nie jest w porządku, a jest grzesznikiem i przydryfował tutaj dzisiaj wieczorem, a nie przyjął jeszcze Chrystusa jako Zbawiciela, albo jest odstępcą lub kimś takim i pragnie powrócić, to jesteś zaproszony, by przyjść i stanąć tutaj przy ołtarzu. Jeżeli wierzycie, że Bóg wysłuchuje moje modlitwy o chorych, ja wierzę, że On wysłucha mnie teraz. Ja i ty razem - gdy położymy naszą wiarę na Ofierze Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i będziemy się modlić, ja wierzę, że Bóg wysłucha. Jesteś zaproszony, by podejść tutaj i stanąć w modlitwie.
126
Nasz Niebiański Ojcze, oddaję Ci tych słuchaczy, te nie uszeregowane słowa, które się przedłużały, Panie. Wielu czuło się nawet zmęczonych i wyczerpanych i odeszli do domu, a może niektórzy czuli się trochę źle, i Panie, ja po prostu nie mogę rozpoznać, kto siedział wśród słuchaczy cały czas. I mimo wszystko, Ojcze, jest to Twoje Słowo i Ty znasz moje serce. Więc ja jestem… Biada mi, jeżeli bym tego nie powiedział. Ja to muszę powiedzieć, Panie. Modlę się więc teraz, żeby ludzie, którzy mają zrozumienie Słowa, zrozumieli to jasno, a jestem pewien, że ci, których Ty powołałeś do Życia, zrozumieją, że to nie jest nic innego, niż serce pełne miłości do Boga i Jego Kościoła, z którego proszę o te rzeczy.
Ojcze, praktycznie każda ręka tutaj podniosła się, abyś dokonał obrzezki, abyś poobcinał wszystkie domieszki, które nie mogą tam być. Boże, pomóż nam wszystkim. Ja stoję razem z nimi, Panie. Jestem jednym z nich, wyglądam przyjścia tego radosnego dnia Milenium, kiedy grzech i hańba zostaną zniszczone na zawsze. I Ojcze, kiedy jesteśmy na tym świecie, wiemy, że jesteśmy podatni na te rzeczy, popełniamy błędy, jesteśmy podatni na grzech, ciągle pielgrzymujemy, a jednak nie pragniemy tego czynić. Jak Biblia mówi: „Nie zniechęcajcie się, kiedy jesteście napominani”. Lecz ja się modlę, Ojcze, aby strofowanie Twego Słowa poobcinało mnie tak mocno, jak obcina pozostałych. I modlę się, Ojcze, aby to zrozumieli w ten sposób.
127
Modlę się, abyś ich teraz pobłogosławił. I niechaj się to stanie, jak modliłem się przedtem, Panie, wiedząc i zważając na to, o co się modlimy, ponieważ nie chcemy się modlić niewłaściwie, nie chcemy prosić o coś tylko sztucznymi słowami, ponieważ wołamy do Ciebie.
Proszę Cię, żebyś pobłogosławił naszego brata tutaj, który otworzył swoje drzwi, abym tu przyszedł dzisiaj wieczorem. Modlę się, abyś Ty błogosławił jego zbór i niech każdy z jego członków, Panie… Niechby ten zbór był latarnią morską, miejscem, gdzie są czynne dary Boże i wszystko przebiega gładko.
Błogosław każdego kaznodzieję, który siedzi tutaj i ich zbory. I niechby przyszło takie wstrząśnięcie albo szelest Ducha Bożego w drzewach morwowych przemierzającego Phoenix i prowadzącego kościoły do społeczności i do wielkiego przebudzenia, że kaznodzieje nie będą nawet mogli głosić z powodu Chwały Bożej; lecz kiedy święci zgromadzą się dzisiaj wcześnie po południu, niechby tu było wołanie i modlitwy i świadectwa i poselstwa - po prostu prawdziwe wylanie Ducha świętego, kiedy całe miasto zostanie pociągnięte, aby przyszli i słuchali. Spełnij to teraz.
Uzdrów chorych będących wśród nas, Panie. Daruj im Boskie wyzwolenie, Ojcze w Imieniu Jezusa Chrystusa.
128
Teraz, kiedy mamy pochylone nasze głowy, czy jest tutaj ktoś, kto pragnie stanąć teraz przy ołtarzu? I kiedy mamy pochylone nasze głowy, będziemy po prostu nucić ten krótki refren - dobry stary ewangelizacyjny refren. I chcemy go nucić. A gdy go będziemy nucić, jeżeli jest tutaj ktoś, kto pragnie, żebym się modlił o niego, aby miał głębsze przeżycie i otrzymał Ducha świętego, albo jesteś zbawiony i nie zostałeś jeszcze poświęcony, czy cokolwiek, uczynię to chętnie, kiedy będziemy nucić ten krótki refren: „Miłuję Go”. A jeśli Go naprawdę miłujecie, respektujmy Jego Słowo teraz.
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie.
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Kiedy oni przychodzą - ja pragnę, żeby każdy zajął swoje miejsce tutaj. W porządku, siostro.
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie.
Chodźcie tu teraz, stańcie przy ołtarzu, wy, którzy chcecie przyjść teraz.
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
129
Dlaczego niektóre z was sióstr mające krótkie włosy, nie przyjdziecie tutaj, by się modlić do Boga? Czy chcecie, abym wam to przeczytał z Biblii? W porządku. Dlaczego nie przyjdziecie, by powiedzieć: „Panie, ja pragnę być w porządku we wszystkich rzeczach i pragnę rozpocząć właściwie. Pragnę wejść na właściwą drogę i pozostać na niej. Pragnę Ci złożyć ślubowanie dzisiaj wieczorem, Panie. Ono będzie rosnąć od tej chwili”.
Biblia mówi, że jest hańbą dla mężczyzny, jeżeli ma długie włosy, bo wygląda jak kobieta. Bóg zawarł dwa przymierza, jedno z Adamem a drugie z Ewą. On ubrał ich odmiennie. Oni się zupełnie odróżniają. Zawsze się odróżniali. Istnieją dwa przymierza poprzez całą Biblię. Pewnego wieczora chciałbym przemawiać na temat tego podwójnego przymierza i pokazać wam, w czym jest różnica. O, moi drodzy, to jest zdumiewające. Jest tak również w sprawie małżeństwa i rozwodu, gdybyście tylko wiedzieli, jaka jest prawda na ten temat, to załatwiłoby całą sprawę. To się zgadza. W porządku, jeszcze raz teraz, abyśmy byli tego pewni. Chodźcie, czy nie przyjdziecie?
Miłuję Go…
Czy potrzebujesz Ducha świętego? Podejdź tutaj i stań przy ołtarzu.
Bo On wpierw umiłował mnie, i…
Czy pragniesz ściślejszego chodzenia z Nim? Przyjdź i uczyń ślubowanie, stań przy Nim o dotrzymaj tego. Twoje ślubowanie nie będzie do niczego przydatne, jeżeli go nie dotrzymasz. Możesz teraz przyjść i złożyć swoje ślubowanie. Bóg musi je napełnić. Ty tylko dotrzymaj swego ślubowania.
130
Poproszę teraz moich braci kaznodziejów, abyście podeszli tutaj i stanęli koło tych drogich ludzi, kiedy będziemy się modlić tutaj. Porozmawiajcie z każdym i zapytajcie o ich potrzeby teraz, kiedy jesteśmy tutaj.
Niech wszyscy są teraz tak pełni bogobojnej czci, jak tylko potrafią. Bóg uhonoruje was, bądźcie więc pełni bogobojnej czci, aż skończę tą modlitwę. Możecie teraz przyjść wprost tutaj, stanąć przy tych ludziach i za nimi, bo oni proszą o modlitwę.
Na Golgocie.
śpiewajmy to jeszcze raz, kiedy kaznodzieje zbierają się po obu stronach.
Miłuję Go, miłuję Go…
Chciałbym zobaczyć, aby kaznodzieje z różnych organizacji byli teraz jednomyślni; bowiem jesteśmy pod Krwią.
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Moi drodzy!
Przystąpcie teraz bracia bezpośrednio do osoby, która stoi przed wami, włóżcie na nich swoje ręce i zapytajcie się, czego pragną od Boga. Czy to nie jest wspaniały czas? Wiecie, kiedy ja to widzę, patrzcie tutaj, kaznodzieje z różnych kościołów, stoją tutaj dookoła. Siostra, która była na noszach, powstała i wyszła. Chwała Panu. Jesteśmy tak wdzięczni za to, stoimy w Imieniu Pańskim.
131
Niech teraz wszyscy słuchacze pochylą swoje głowy. Każdy z was w swoim sercu - rozmawiajcie teraz z Bogiem, jak rozmawialibyście ze mną, jak podeszlibyście tutaj i rzekli: „Bracie Branham, ja - …” Jeżeli uczyniliście coś złego, powiedzcie: „Przykro mi, bracie Branham. Ja uczyniłem to i to, czy mi to wybaczysz? Przyrzekam ci, bracie Branham, że już nigdy więcej nie uczynię ci tego”. Zmieńcie to teraz i zamiast do mnie zwróćcie się do waszego Pana Jezusa Chrystusa.
A jeżeli potrzebujesz uzdrowienia, zwróć się tak, jakbyś przyszedł do mnie: „Bracie Branham, ja jestem załamany, nie jadłem kolacji dzisiaj wieczorem, tak. Ja wiem, że gdybyś miał dolara, to dałbyś mi go”. Patrz, nie musisz mówić Bogu: „Jeżeli Ty masz uzdrawiającą moc”. On ją ma, rozumiecie. Do mnie musisz powiedzieć: „Jeśli to masz”. Lecz do Niego nie musisz mówić: „Jeśli masz”. On ma! Rozumiecie? Więc do mnie mówisz na przykład: „Bracie Branham, czy dałbyś mi dolara? Potrzebuję kupić coś do zjedzenia”. Ależ oczywiście, ja bym ci go dał, ty to wiesz. Jeśli bym go miał, to dałbym ci go, kiedykolwiek. Miałbym okrutne serce, gdybym ci go nie dał. I jeżeli ja będąc okrutnym, grzesznym człowiekiem, byłbym takim dobrodusznym do kogoś jak ty, o ileż więcej dobrodusznym jest Bóg?
132
„Jeśli wy będąc złymi wiecie, jak dawać dobre dary, o ileż więcej Ojciec Niebiański da Ducha świętego tym, którzy o Niego proszą”. „Gdybyś go prosił o rybę, czy On dałby ci węża? Gdybyś prosił o chleb, czy On dałby ci kamień?” Oczywiście, że nie!
Patrz, gdybyś Go prosił w ten sposób z wiarą, wierząc temu, to otrzymałbyś to od Niego milion razy szybciej, niż otrzymałbyś to ode mnie. I ty wiesz, że bym ci pomógł, że uczyniłbym wszystko, na co mnie stać. Każdy z tych braci uczyniłby to, wyłowilibyśmy każdy grosz z naszej kieszeni, aby ci pomóc. Uczynilibyśmy wszystko, co potrafimy. Lecz to jest coś, w co musisz wierzyć wiarą.
Czy teraz wierzysz, że to otrzymasz, kiedy się modlimy i ty się modlisz, i wszyscy słuchacze modlą się, a ja wierzę, że Bóg zstąpi i uhonoruje naszą modlitwę. I z chwilą, gdy odczujesz, że To masz, że Bóg odpowie na twoją modlitwę, to wyznaj: „Panie, ja grzeszyłem. Nie będę tego więcej czynił. Podniosę moją rękę i obiecuję Ci, że nie będę grzeszył”. Bóg weźmie cię za twoje słowo. Po prostu wierz w ten sposób, a wszystko zostanie załatwione. Podnieście więc teraz swoje ręce i dziękujcie Mu: „Panie, ja złożyłem moje ślubowanie i ja wiem, że to Twoja sprawa i Ty obiecałeś, że odpowiesz na to i nie możesz zawieść”.
133
Niebiański Ojcze, my, Twoi słudzy, stoimy przy tej grupie, która wyszła do przodu, potrzebując Twoich błogosławieństw i Twojej opieki w tym czasie. Ojcze, oni są zdobyczami tego Poselstwa, tego światła czasu wieczornego. Wielu z nich Panie wyznaje grzechy. Niektórzy z nich są w rozpaczliwej potrzebie. Ja się modlę, Boże, w Imieniu Jezusa, żebyś Ty nie odwrócił się od żadnego z nich, ponieważ Ty dotrzymasz Swego Słowa. Ja przypominam ci Twoje Słowo, Panie, tak jak czynił Piotr i ci uczniowie, kiedy modlili się w Dziejach Apostolskich 4. rozdział: „Panie, wspomnij na Swoje Słowo! „Czemu wzburzyły się narody, a ludy myślały o próżnych rzeczach?”
134
Ojcze, przypominamy sobie teraz Twoje Słowo. Ty powiedziałeś: „Kto wierzy we Mnie, ma Żywot Wieczny. Kto przyjdzie do Mnie, tego nie wyrzucę precz. Kto słucha Moich słów i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma Żywot Wieczny i nie przyjdzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do Życia”.
Oznajmimy nasze prośby Bogu, a On odpowie nam. On ma obfitość. „Kto wyzna swoje grzechy, otrzyma wybaczenie. Kto zakrywa grzech, nie będzie mu się powodzić”. I my wyznajemy nasze grzechy. Ja wyznaję grzechy ludzi. Wyznaję moje niedopisania. Proszę o miłosierdzie. Proszę o uzdrowienie. Proszę o łaskę. Proszę, abyś Ty wylał Ducha świętego, Panie, w tej chwili na tych oczekujących ludzi, żeby ich życia zostały przemienione w odlewniczej formie Bożej, abyśmy zostali ukształtowani na podobieństwo Syna Bożego, aby Duch, który Go ożywił, zstąpił do ich ciał i uczynił ich synami i córkami Bożymi. Spełnij to, Panie.
My wierzymy, że Ty jesteś obecny. Wierzymy, że Ty uhonorujesz Swoje Słowo. Wierzymy, że Ty uhonorujesz działanie Słowa. Ześlij teraz te błogosławieństwa na tych ludzi, kiedy oczekują na Twoją Obecność, abyś ich nawiedził tutaj przy ołtarzu. W Imieniu Jezusa.
135
Otóż, jeśli wierzycie i wierzycie, że to otrzymaliście, podnieście swoje ręce ku Bogu. Jeżeli przyjmiecie to jako modlitwę wiary i wasze ślubowanie, kiedy zwracacie się teraz do Boga, ponieście wasze ręce.
I niech słuchacze powstaną. Powstańcie wszyscy, którzy pragniecie ślubować Bogu, powiedzcie teraz: „Ja Temu wierzę. Ja To przyjmuję. Ja Temu wierzę”.
Podnieście teraz wasze ręce i oddajcie Mu chwałę a wszystko się skończy. Chwała Bogu! Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoją dobroć i Twoje miłosierdzie, i za wszystko, co Ty uczyniłeś dla nas, Panie. Oddajemy Ci chwałę w Imieniu Jezusa Chrystusa!