Rozpadanie się świata

Jeffersonville, Indiana, USA

62-1216

1
Dziękuję ci bardzo, bracie Neville. Dzień dobry, przyjaciele. Musiałem się po prostu wtoczyć do łóżka dzisiaj rano w czasie, kiedy miałem się już wytoczyć z niego, więc jestem poniekąd zmęczony. Nie przyszło to trochę nieoczekiwanie. Brat Shakarian, przełożony ruchu biznesmenów Pełnej Ewangelii przedzwonił - jego żona nagle zachorowała a więc - zabrano ją do szpitala. I aby zastąpić sen... [Puste miejsce na taśmie - wyd.]
Jeżeli nie wiecie, kto to był Morfeusz, był to rzymski pogański bożek, bóg snu. Znoście mnie więc cierpliwie ze względu na moje ochrypłe gardło dzisiaj rano, a ja postaram się nie trzymać was zbyt długo.
2
Mamy to nabożeństwo dzisiaj do południa dlatego - by ludzie nie musieli... Następnej niedzieli miałem zamiar wygłosić moje poselstwo z okazji świąt Bożego narodzenia, lecz gdybym tak uczynił, to sprawiłoby ludziom, którzy przyjeżdżają spoza miasta - może zakłóciłoby im te święta Bożego narodzenia, wiecie, ich powrotną drogę. Pomyślałem więc, że najlepiej byłoby, gdybyśmy się zebrali razem i uwielbiali Pana dzisiaj do południa w tym sensie, że wygłosiłbym moje świąteczne poselstwo. A zatem, następnej niedzieli moglibyście być w waszym... Jeżeli mieszkacie daleko stąd, moglibyście pójść do waszego własnego zboru, skądkolwiek jesteście, względnie cokolwiek chcecie uczynić.
3
Pragnę podziękować bratu za tą piękną pieśń. Śpiewał ją właśnie, kiedy wchodziłem do środka. To jest naprawdę miłe. I przez cały czas słyszałem, jak moja żona i inni chwalili śpiew tego brata, a była to moja pierwsza sposobność, gdy słyszałem go śpiewać - poza kaplicą. Czy to nie jest coś? Nasz brat bywa tutaj w kaplicy, a musiałem pojechać aż do Shreveport w Louisianie, by go słuchać śpiewającego swoją pierwszą pieśń. Jak dziwnie układają się sprawy, nieprawdaż?
A potem, myśleliśmy, że kiedy tak uczynimy, da nam to czas dla naszego zgromadzania się. Kolejna sprawa to drogi, które są teraz bardzo niedobre. Zastanawiam się, czy bratu i siostrze Dauch z Ohio udało się przyjechać. Czy oni przybyli? Gdzie jesteś, bracie Dauch? Tak, tak. Chciałem tylko wiedzieć. Czy macie dużo śniegu tam na północy? Dobrze. A więc, tam w Cincinnati nie mają śniegu. Nie ma go tam nawet tyle, co tutaj. Akurat nie ma tam żadnego śniegu.
Wczoraj głosiłem po raz pierwszy w Cincinnati, a więc mieliśmy tam wspaniały dzień - w nowej kaplicy, która nie stoi jeszcze nawet jeden rok, a jest to fajny zbór, bardzo mili ludzie. Cieszyliśmy się z tej społeczności. Następnie mi przedzwonili, abym jutro pojechał do Columbus na poświęcenie innej kaplicy i do usługi, którą miał zająć brat Shakarian, lecz najpierw będę się musiał modlić w tej sprawie. Jest to...
4
Zaraz potem będę musiał pojechać do Phoenix, wiecie, i mamy tam... W Phoenix rozpoczynamy dwunastego, będzie tam nabożeństwo na śniadaniu biznesmenów. I ja po prostu nie wiem, gdzie ono się odbędzie. Myślę, że w Ramada - ono odbędzie się w Ramada. Zbór biznesmenów ma tam swoje regularne nabożeństwo na śniadaniu. A potem w niedzielę rozpoczynam - od niedzieli kolejnych dwanaście dni, serię nabożeństw w całej Dolinie Maricopa, w Phoenix, Tucson. A w poniedziałek wieczorem mam bankiet - w następny poniedziałek wieczorem w Tucson - bankiet z kaznodziejami i biznesmenami pełnej Ewangelii w Tucson. A potem pojadę z powrotem do Phoenix i myślę, że będziemy też w Glendale i w innych miejscowościach.
A następnie rozpoczynamy konferencję, od dwudziestego... Kiedy się zaczyna, bracie Fred? Czy pamiętasz dokładnie? Dwudziestego czwartego. Od dwudziestego czwartego do dwudziestego ósmego albo dwudziestego dziewiątego, mniej więcej w tym czasie. A następnie, o ile Pan pozwoli, będę z powrotem w domu. Zobaczymy, jakie zrobimy tutaj postępy, rozumiecie, w sprawie siedmiu pieczęci, względnie od tego czasu dalej, i zobaczymy, gdzie pojedziemy z tamtej miejscowości.
5
Myślę, że ktoś powiedział mi, że mamy tutaj kilkoro niemowląt dzisiaj rano, które chcemy poświęcić w modlitwie. Czy się to zgadza? Czy któraś matka ma niemowlę, które chce poświęcić w modlitwie? Doc mi to powiedział. Może się mylę. O, tak, tak. Tak jest, tamte. W porządku - czy chcielibyście, siostry i bracia, przynieść wasze maleństwa tutaj? Dziękuję ci, siostro.
Uważam, że to jest bardzo stosowny czas do przyniesienia dzieci w modlitwie - w święta Bożego narodzenia. Bracie Neville, czy podszedłbyś? Zatem, kiedy nasi kochani przynoszą swoje niemowlęta dzisiaj do południa, jest to...
Wielu ludzi w wielu kościołach - a jeżeli ktoś z was był na tej konferencji wczoraj, gdy brat Brown, episkopalianin napełniony Duchem Świętym, przeprosił wierzących zielonoświątkowców za chrzczenie dzieci. Zatem, oczywiście on powiedział to, co musiał zrobić; więc episkopalianie chrzczą je - pokrapiają, a nazywają to chrztem.
Chrzcić moim zdaniem znaczy „zanurzyć w wodzie, wejść pod wodę - pogrzeb.”
6
Jednakowoż wielu z nich tak czyni. Jest to stary... Jest to formalność, która pochodzi w rzeczywistości z katolickiego kościoła i została przejęta przez metodystów i episkopalian, luteranów; i wielu z nich to czyni. Metodyści to czynią. To było powodem podziału między nazarejczykami a metodystycznym kościołem, mianowicie chrzest niemowląt. Nazarejczycy są pod każdym względem metodystami prócz chrztu niemowląt, a więc oni wyszli z nich z tego powodu.
Kościół Chrystusowy jest chrześcijańskim kościołem - wszystko, prócz muzyki w tym kościele. A zatem, och, te błahe kwestie sporne, które są powodem podziału i naruszają braterstwo i inne rzeczy! Wszyscy jesteśmy przecież jedno w Chrystusie Jezusie przez... Nie możecie przyłączyć się do kościoła. Wy - przyłączacie się do klubu, lecz nie można przyłączyć się do kościoła, rozumiecie, ponieważ do kościoła musicie się narodzić. Chodzi o duchowe znowuzrodzenie. A więc, różni ludzie mają swoje idee, a ludzie po prostu lecą za nimi; to jest w porządku.
7
Lecz dla nas tutaj w kaplicy - my pragniemy postępować dokładnie w ten sposób, jak nam to poleca Biblia! Dokładnie tak. I nie ma miejsca w Biblii, mówiącego o chrzczeniu niemowląt. Nie ma miejsca w Biblii, mówiącego o pokrapianiu. A więc jedyne miejsce Pisma w Biblii, gdzie to Jezus powiedział, a On był naszym przykładem - i kiedy przynosili Mu dzieci, On wkładał Swoje ręce na nie i błogosławił im, i mówił: „Dopuście dziatkom przychodzić do mnie, a nie zabraniajcie im, bo takich jest królestwo niebios.” Zatem, tak właśnie staramy się postępować.
8
Wiemy teraz, że kiedy pastor i ja wkładamy ręce na te niemowlęta, nasze ręce tylko nieudolnie zastępują naszego Pana, bowiem Jego ręce są święte. Lecz gdyby On musiał przeszukać całą ziemię dzisiaj do południa, by znaleźć świętą rękę, gdzie mógłby ją znaleźć? Nie ma czegoś takiego na ziemi, rozumiecie? Lecz my Go reprezentujemy, z Jego łaski. A te dzieci tutaj, które będziemy zanosić w modlitwie - będziemy wkładać nasze ręce na nie i zanosić modlitwę i dziękczynienie za to, że On dał je tym ludziom, i niechby one były takimi małymi kwiatkami w waszym domu, i pomogły wam rozjaśnić ścieżkę, po której kroczycie. Niech będą wychowywane w napominaniu Bożym. I jeśli jeszcze będzie jutro, niechby te małe dzieci tutaj stały się wielkimi działaczami w królestwie Bożym, to jest naszą modlitwą. W porządku.
9
Niech Pan błogosławi. Zobaczmy. Myślę, że rozpoczniemy tutaj od tego malca z czarnymi włosami, z tymi... na sobie. Wygłąda trochę jak... O, moi drodzy, moja żona powinna być tutaj, by trzymać to maleństwo. Zawsze się obawiam, że mu wyrządzę krzywdę. Rozumiecie? Moi drodzy, jakie to śliczne maleństwo. Miło mi ciebie poznać. Jaki to stosowny czas, kiedy tam w żłóbku znajdowało się Dziecię - jaki to odpowiedni czas świąt, na poświęcenie niemowląt Bogu. Jak on się nazywa? Samuel Thomas. O, to bardzo dobre imię. Pochylmy nasze głowy.
Nasz niebiański Ojcze, gdy ta szczęśliwa młoda para przychodzi dzisiaj rano z tym małym obiektem radości, który Ty dałeś im w ich związku małżeńskim - z małym Samuelem Thomas, Ojcze Boże, modlimy się, żebyś Ty pobłogosławił to dziecię. I podnosimy go do Twojej obecności dziś rano, Panie, żeby Twoje święte, niewidzialne ręce pobłogosławiły to dziecię; niech się tak stanie, Panie, żeby to dziecię żyło. A jeżeli jeszcze będzie jutro, niech on stanie się wielkim działaczem dla królestwa Bożego. Błogosław jego rodziców. A teraz, Ojcze, oddajemy Ci małego Samuela Thomasa, w imieniu Jezusa Chrystusa, żeby żył poświęconym życiem dla królestwa Bożego. Amen.
Niech Bóg błogosławi tobie i twemu mężowi, obyście byli szczęśliwi i niech ono będzie jasnym świetlanym punktem w waszym życiu w całej waszej pielgrzymce. Boże, błogosław ich.
10
Czy to jest ta mała dziewczynka? Nie rozumiem teraz jej języka. Ja wiem, co to - wiem co ona - co ty czynisz, lecz ja tego nie rozumiem. Kiedy byłem w Niemczech niedawno, nie umiałem powiedzieć ani jednego słowa. I powiedziałem: „Cechuje was jedna rzecz - wy, Niemcy, tutaj” - mówiłem - „Ja was nie rozumiem.” Powiedziałem: „Wszyscy...” Szedłem po ulicy, a pewna niewiasta niosła swoje niemowlę i ono krzyczało po angielsku. Uważam, że ona ma również... cała otulona, kiedy wracam... Alicia Kay Carlyle. Alicia Kay Carlyle, to jest piękne imię. Ja to lubię. Czy przyniesiesz tą małą siostrę tutaj. Hm. O, czy masz swoją rękę na nim również, siostro?
Wy wiecie, że kiedy Izrael składał swoją ofiarę (głosiłem o tym wczoraj) na ołtarzu, rozumiecie, oni wkładali na nią swoje ręce, ponieważ identyfikowali się ze swoją ofiarą. Twoje ręce na twoim niemowlęciu utożsamiają cię więc z tym niemowlęciem. Czy to wszystko jest... A my kładziemy nasze ręce na nie, identyfikując się w modlitwie do Boga o tą małą Alicję Kay Carlyle.
Nasz niebiański Ojcze, podnosimy ku Tobie tą małą dziewczynkę, Boże, ten obiekt radości, który był dany tej rodzinie; pobłogosław tą dziewczynkę, Panie, tą śliczną istotkę, którą trzymam tutaj w moich rękach dzisiaj rano. Kiedy matka przynosi to niemowlę... Ty dałeś ją jej, a ona oddaje ją z powrotem Tobie. To mówi o jej wierze i pragnieniu, Panie, żeby jej dziecię zostało wychowane w napominaniu Bożym. Błogosław ją, Panie, i niechby ona żyła długim szczęśliwym życiem, i była wielką służebnicą dla Ciebie w przyszłości, o ile jeszcze będzie przyszłość. Pobłogosław ten dom, z którego ona przychodzi. Spełnij to, Panie. Oddajemy teraz Tobie tą miłą dziewczynkę w poświęceniu, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
Czy to nie jest śliczna istotka? Wiecie, każde niemowlę jest dla matki najśliczniejszym na ziemi. To się zgadza, nieprawdaż? Niech ci Bóg błogosławi. Naprawdę miła istotka. Ona mnie ciągle obserwuje. Mam teraz moją rękę na...
11
Miło mi ciebie poznać. Hm, ona jest także taką śliczną dziewczynką. Jak się nazywa? Letha - Aletha Ann - Liza Ann Farmer. Moi drodzy, jaka to śliczna dziewczynka. Czy podejdziesz do mnie tutaj, Lizo? Ty... To jest dobre. To jest również śliczna dziewczynka. Ona się patrzy na mnie również. Czy lubisz chodzić do zboru, Lizo? Wyobrażam sobie, że to byli tacy malcy jak ona, których nasz Pan brał na Swoje ręce... siostro. Wy wszyscy stoicie teraz tutaj, ja odczuwam, że... Czy rozumiecie, co mam na myśli? Wiecie, małżeństwo jest, względnie czym jest poświęcenie w modlitwie? Wy stoicie na Bożej ścieżce. To mnie wzrusza. Pochylmy nasze głowy.
O, Boże, przychodzimy dzisiaj rano z tą małą Lizą. I modlimy się, niebiański Ojcze, żebyś pobłogosławił Lizę i wszystko, co będzie czyniła w swoim życiu. Niechaj żyje długim i szczęśliwym życiem. Błogosław jej rodziców. Niech zostanie tak wychowana w domu, Panie, by podziwiała i uwielbiała Boga. a jeśli będzie jeszcze jutro, niech pracuje dla królestwa Bożego. Zachowaj ją od wszelkich chorób i innych rzeczy w pielgrzymce jej życia. I uczyń ją wielkim błogosławieństwem w Twoim królestwie. I oddajemy Tobie tą dziewczynkę w poświęceniu, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen. Naprawdę miłe niemowlę.
12
O, ja lubię te maleństwa. Lecz jestem po prostu - zawsze się boję, że je skrzywdzę, wiecie; one są takie malutkie. Lecz żona powiedziała mi: „Ależ, one są bardziej wytrzymałe na zranienie, niż ja.” To się zgadza. One są takie giętkie, wiecie, i...
A teraz - czy jest tutaj ktoś chory, kto pragnie, żebym się modlił za nim - po prostu jakaś szczególna prośba o modlitwę, czy coś podobnego, i moglibyśmy się modlić o ciebie? W porządku, siostro, czy zechciałabyś przyjść i stanąć tutaj? W porządku. Uhm. To jest... Chcemy załatwić te sprawy tak, że jeśli pogrążę się za długo w moim poselstwie świątecznym, żeby wszystko było w porządku. Czy się zgadzacie?
Pochylmy teraz nasze głowy. Bracie Neville, czy wystąpiłbyś do przodu, przede mnie? Nasz niebiański Ojcze, w tym przededniu świąt Bożego narodzenia, kiedy urodziło się to wielkie przebaczenie naszych grzechów i chorób - On przyszedł na świat, by stać się ofiarą za nas, więc przynosimy naszą siostrę w imieniu Jezusa Chrystusa i wkładamy na nią nasze ręce i czynimy dokładnie to, co Ty poleciłeś czynić: „Wkładajcie ręce na chorych, a oni zostaną uzdrowieni.” Czynimy to w imieniu Jezusa Chrystusa ku jej uzdrowieniu. Amen. O, czy to jest właściwe?
13
Miło mi poznać ciebie, siostro. Pochylmy nasze głowy na nowo. Nasz niebiański Ojcze, kiedy stoimy tutaj w obecności Wszechmogącego, modląc się o naszą siostrę, którą spotkało nieszczęście. I stało się coś, co spowodowało ślepotę jej oczu. Lecz Ty Panie, powiedziałeś Mojżeszowi: „Kto stworzył oko człowieka?” I jest tylko Jeden, kto może pomóc, a jest to wielki Jahwe Stworzyciel. Modlimy się więc, niebiański Ojcze, bo wierzymy temu w naszych sercach, i zanosimy ją Tobie, a nasza wiara... Przychodzimy we wierze do wielkiego złotego ołtarza Bożego, gdzie leży krwawiąca ofiara, Chrystus - na tym ołtarzu. A w Księdze Izajasza, 53. rozdział i 5. wiersz mówi: „On był zraniony za nasze przestępstwa, starty za nasze nieprawości; kaźń pokoju naszego jest na Nim, a Jego sinościami jesteśmy uzdrowieni.” A teraz kładziemy naszą wiarę razem z jej wiarą na Twój ołtarz i prosimy w imieniu Jezusa, by ta ślepota opuściła naszą siostrę, żeby mogła widzieć ku czci i chwale Bożej. W imieniu Jezusa Chrystusa. Amen. Niech ci Bóg błogosławi, siostro.
14
Zatem, co mówisz? O, tak. Absolutnie tak. Dobrze. Będziemy się teraz modlić o namaszczenie do usługi naszego brata Cobbles, żeby poszedł i odwiedził mojego przyjaciela. Pracowałem razem z nim w Nowym Jorku. Parris Reedhead, ten właśnie, który przyjechał do mnie do domu, by otrzymać chrzest Duchem Świętym.
I czy on nie miał wykonać czegoś dla Sudańskiej Misji? Wspaniałe. Zatem on wyjeżdża z Louisville. O, moi drodzy. Przykro nam, że stracimy brata Cobbles z Louisville. Błogosławione twoje serce, bracie. Ach, zawsze będę pamiętał o bracie Cobbles.
Taki drogi brat, święty Boży, przypominam sobie moje pierwsze spotkanie z nim. On krwawił i jego życie było zagrożone. Wiedziałem, jak wielkim szacunkiem cieszy się wśród braci i udałem się tam. Jego brat stał tam w szpitalu. Moi drodzy, ja taki niepozorny człowiek - wstydziłem się tam wejść, więc uklęknąłem za reklamą Coca Cola w hali w szpitalu i pomodliłem się o niego, i wróciłem. Telefon zadzwonił znowu i on powiedział: „Ty nie przyszedłeś odwiedzić brata Cobbles!?”
Poszedłem tam więc. Robili mu jakąś operację w nosie i przecięli - przerwali mu coś, i on krwawił śmiertelnie. Uklęknąłem tam i pomodliłem się, i krwotok zatrzymał się natychmiast.
15
Nasz niebiański Ojcze, on jest Twoim sługą, a obecnie on wyjeżdża spośród nas, lecz będziemy ciągle złączeni, Panie. Modlę się, żeby nasze serca biły ciągle tak, jak biją teraz - jedno obok drugiego. Modlę się do Ciebie, Ojcze, żebyś pobłogosławił mojego brata, Panie, gdy on wyjeżdża tam, by pomagać Twojemu wielkiemu słudze, bratu Parris Reedhead, który jest tak zainteresowany chrztem Duchem Świętym, Panie, że zostawił wszystkie swoje zasady i ciągle uwielbia Boga. Pobłogosław brata Cobbles. Błogosław ich razem w ich pracy dla Ciebie, Panie, ich wysiłki. Niechby pracowali zespołowo, jak Paweł i Sylas. Daruj tego, Panie.
Daj mu namaszczenie Ducha Świętego. On pragnął i usiłował, przebijał się i przepychał, by znaleźć to miejsce, gdzie Ty mógłbyś go rzeczywiście posłać, Panie. Otwórz dla niego te wspaniałe sprawy. I niech to jest ten czas, Panie, kiedy Ty wyćwiczyłeś go we wierze na tę godzinę, Panie, kiedy jesteśmy w wiecznym czasie. Wzmocnij jego ciało, Panie. On potrzebuje siły. Niechaj moc, która wskrzesiła Jezusa Chrystusa, uzdrowi jego ciało. O, niech on idzie w tej mocy i wykona swoje zadanie.
O, błogosławione twoje serce. Pozdrów ode mnie brata Parris i mam nadzieję, że zobaczymy się później, kiedy wyjedziemy za morze do Indii. Niech ci Bóg błogosławi.
16
Miło mi ciebie poznać, siostro. Dziękuję ci, bracie. Panie Jezu, kiedy przynosimy tą młodą siostrę, mając włożone na nią nasze ręce, łączymy się z nią ze względu na Ofiarę, wiedząc, że Ty to obiecałeś. Ja proszę o jej uzdrowienie w imieniu Jezusa. Amen.
Dla tej biednej matki, stojącej tutaj z przygarbionymi ramionami i mającej siwe włosy, wskazujące, że gotuje się do nadchodzącego świata, Boże, niechby ta moc, która wskrzesiła naszego Pana Jezusa z grobu, gdy kładziemy na nią nasze ręce, łącząc się z nią i z Chrystusem, niechaj moc, która wskrzesiła Go z grobu, uzdrowi jej ciało, w imieniu Jezusa. Niech ci Bóg błogosławi, moja siostro.
Niebiański Ojcze, kiedy kładziemy nasze ręce na naszą siostrę tak samo w imieniu Jezusa Chrystusa, niech zostanie uzdrowiona ku chwale Bożej. Amen.
Łaskawy Ojcze, w imieniu Jezusa Chrystusa, wkładamy nasze ręce na naszą siostrę. W imieniu Jezusa Chrystusa niech zostanie uzdrowiona - ku chwale Bożej. Niech ci Bóg błogosławi, siostro.
Niebiański Ojcze, wkładamy nasze ręce na naszego brata tutaj, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa - ku jego uzdrowieniu. Niech zostanie uzdrowiony w imieniu Jezusa.
17
Nasz niebiański Ojcze, skoro jedna z naszych sióstr podróżuje tak daleko, aby mogła być na nabożeństwie, ona stoi tutaj dzisiaj rano i my łączymy się, Panie, w Ewangelii, kiedy nasze ręce spoczywają na siebie wzajemnie i na niej. Więc niechaj Bóg niebios wejrzy na nią, bowiem jest powiedziane: „Gdyby dwaj lub trzej zgodzili się na tej ziemi o jakąkolwiek rzecz...” Oto stoimy tutaj - trzej złączeni razem, Panie, w imieniu Jezusa Chrystusa. Uzdrów ją, Panie, w imieniu Jezusa.
W podobny sposób, Panie, kładziemy ręce na naszą siostrę. Skoro zgadzamy się, w imieniu Jezusa Chrystusa, niechaj zostanie uzdrowiona.
Niebiański Ojcze, on rzekł, że jego wspaniała żona, chrześcijanka, ma raka. O, Boże, on stoi tutaj zamiast niej. Chrystus stoi w jej obronie. Diable, opuść ją teraz, w imieniu Jezusa Chrystusa. Wierz temu, bracie. To jest pal, wbity wprost tutaj. Pamiętaj o nim.
Nasz niebiański Ojcze, to jest nasza siostra, która przychodzi do nas, Panie, jej życie jest przykładem, ona żyje i przychodzi tutaj po swoje uzdrowienie. I my wierzymy, mając nasze serca i ręce złączone z Tobą, Panie, i prosimy o to błogosławieństwo, w imieniu Jezusa Chrystusa.
Nasza siostra Risenthor, która jest Twoją służebnicą - przychodzimy w tym czasie świąt Bożego narodzenia w imieniu Jezusa, niech zostanie uzdrowiona. Amen. W imieniu Jezusa.
18
Niebiański Ojcze, przynosimy tą miłą kobiecinę dzisiaj rano, w imieniu Pana Jezusa kładziemy na nią nasze ręce i prosimy o jej uzdrowienie - w imieniu Jezusa. Amen.
Nasz niebiański Ojcze, przychodzimy i kładziemy ręce na naszą siostrę, w imieniu Jezusa Chrystusa, w tym najświętszym imieniu, niech ona zostanie uzdrowiona ku chwale Bożej.
Nasz niebiański Ojcze, kiedy przynosimy naszą siostrę do Ciebie dzisiaj, jako zdobycz Twojej łaski, jakim Ty byłeś dla tej niewiasty przed wieloma laty - pozostawało jej tylko kilka godzin życia, była pożarta przez raka, a ona żyje aż do dzisiaj, o Boże. Uzdrów ją dzisiaj, Panie, cokolwiek jej dolega, w imieniu Jezusa Chrystusa. Niech ci Bóg błogosławi.
19
[Następna chora mówi o swoim życiu i przedstawia swoje prośby - wyd.] Niebiański Ojcze, kiedy nasza siostra, również zdobycz z łaski Bożej, która była także nieszczęsną i godną pogardy narkomanką, pijanicą, a teraz stoi tu jako miła niewiasta, została uzdrowiona, jaki wspaniały przypadek uzdrowienia, Panie. I teraz jej serce pała z powodu innych, którzy cierpią dolegliwości, ponieważ ona wie, że istnieje wielki Lekarz. Ona wypowiedziała teraz trzy różne nazwiska, Ojcze. Ja się modlę i łączę się z naszym bratem tutaj, z naszym pastorem, z nią i z Panem Jezusem. I niechaj w Jego chwalebnym imieniu ci trzej ludzie zostaną wyzwoleni dla królestwa Bożego, Panie.
[Następny brat przedstawia swoje prośby - wyd.] Dziękuję ci, bracie. Pełen chwały Ojcze, wkładamy teraz nasze ręce na naszego brata Way. On prosi o trzy rzeczy. Ty wiesz o nich, Panie. I my wierzymy, że jest napisane, i wiemy, że Pismo Święte mówi: „Wszystko jest możliwe!” A więc modlimy się, niebiański Ojcze, żeby to, o co on prosił, zostało mu zamanifestowane, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
Wspaniały Ojcze, wkładamy nasze ręce na naszego brata, w imieniu Pana Jezusa, i prosimy o jego uzdrowienie ku chwale Bożej. Spełnij to, Ojcze, w imieniu Jezusa. Amen.
Niebiański Ojcze, wkładamy nasze ręce na naszą siostrę, ze względu na królestwo Boże, w imieniu Jezusa Chrystusa, będąc posłuszni temu, co On polecił czynić. Niech zostanie uzdrowiona w imieniu Jezusa. Amen. Błogosławię ci, siostro.
Ojcze, Boże, w podobny sposób wkładamy nasze ręce na naszego brata w imieniu Jezusa Chrystusa, abyś Ty uzdrowił go, ze względu na królestwo Boże. Amen. Niech ci Bóg błogosławi, mój bracie.
Siostra Arganbright. Niebiański Ojcze, modlimy się teraz o siostrę Arganbright, abyś ją Ty uzdrowił. Spełnij to, Panie. Niech będzie jej dana jej prośba, nasz niebiański Ojcze, w imieniu Jezusa Chrystusa.
Panie Jezu, wkładam ręce na naszego brata, w imieniu Jezusa Chrystusa, niech mu jest dana jego prośba. Wierz w to, mój bracie.
Niebiański Ojcze, wkładamy ręce na tego małego chłopca, w imieniu Jezusa Chrystusa, i niech teraz, kiedy stoimy tu razem dzisiaj rano, we wierze przynosimy to dziecko Tobie. I niechaj błogosławieństwo Bożej uzdrawiającej mocy Chrystusa zostanie zamanifestowane w jego młodym ciele, w imieniu Jezusa. Amen.
Ojcze Boże, prosimy, żebyś zamanifestował Swoją uzdrawiającą moc temu miłemu tacie, który go przynosi, w imieniu Jezusa. Amen. Błogosławię ci, mój bracie.
20
Niebiański Ojcze, siostra Peckenpaugh, nasza szlachetna siostra jest w potrzebnie. Jak łaskawym Ty byłeś dla niej, Panie. Modlę się, aby Twoje błogosławieństwa spływały ustawicznie do jej serca. Wszelkie choroby i smutek, które ona przechodziła - niech moc Chrystusa przywróci jej stokrotnie, Panie, jej umiłowanych i niech ją zupełnie uzdrowi, w imieniu Jezusa.
Niebiański Ojcze, wkładamy nasze ręce na naszego brata i prosimy, żeby moc Jezusa Chrystusa uzdrowiła go, w imieniu tego dziecięcia - Chrystusa, którego wspominamy uroczyście w tym czasie. Amen.
Łaskawy Boże, kiedy wkładamy nasze ręce na naszą siostrę, Twoją służebnicę, w imieniu Jezusa Chrystusa, niech ona zostanie uzdrowiona ku Twojej chwale.
Panie, wkładamy ręce na naszą siostrę w imieniu Jezusa Chrystusa, niech zostanie uzdrowiona.
Niebiański Ojcze, wkładamy ręce na naszą siostrę tutaj, w imieniu Jezusa Chrystusa. Niech moc Boża sprawi, by została uzdrowiona. Amen.
Panie Jezu, daruj naszej siostrze jej prośbę, kiedy prosimy o to ku chwale Bożej, w imieniu Jezusa.
Nasz niebiański Ojcze, widzimy, że nasza młoda siostra jest ciągle z nami - przez wszystkie te lata. Dziękujemy Ci za to, Panie. Modlimy się, żebyś jej Ty dał jej prośbę, w imieniu Jezusa.
21
Panie Boże... (Przepraszam?) [Pewna siostra wyjaśnia bratu Branhamowi swoją potrzebę - wyd.] Bóg jest wszechobecny, poza morzem, jak i tutaj, wszędzie. I ty wierzysz, a Bóg uczyni to - dzisiaj rano uzdrowi go tam w Norwegii - twojego tatę i twoją córkę. Czy chcesz, żebym się modlił również o ich zbawienie?
Panie, Ty widzisz tą młodą panią i my wiemy, że ty znasz jej prośby. Ty słyszałeś jej głos. Jakże, Ty wiesz, że ona stoi tutaj, ponieważ nawet wróbelek nie może upaść na ulicę, gdybyś Ty nie wiedział o tym. A zatem ja wiem, że Ty znasz jej prośbę. Więc, my po prostu wołamy o te potrzeby w imieniu Jezusa Chrystusa - niech jej zostaną spełnione, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
Niebiański Ojcze, modlimy się o jego matkę, która jest stara i będzie poddana operacji. Boże, dopomóż. A jeżeli możemy uczynić coś więcej, Panie, proszę przemów do mnie względnie do kogoś przed tym dniem, by pocieszyć naszego brata. Spełnij to, Panie. Proszę o to w imieniu Jezusa. Amen.
Panie, kładziemy nasze ręce na naszą siostrę, w imieniu Jezusa Chrystusa. Uzdrów ją, proszę, i przywróć jej zdrowie. Amen.
Niech Bóg niebios spełni jej prośbę w imieniu Jezusa. Niech ci Bóg błogosławi, siostro. Ty jesteś siostrą Margaret?
Panie Jezu, ja się modlę o naszą siostrę, jej mąż stoi tu zamiast niej. Jak bardzo oni się zmagali i jak Ty zamanifestowałeś im się i pokazałeś im samego Siebie, Boże, jestem za to tak wdzięczny. Daruj, Panie, żeby jego żona została uzdrowiona - nasza droga siostra, w imieniu Jezusa.
Niebiański Ojcze, ta prośba, o którą prosi ten brat, Ty wiesz wszystko o ich warunkach, Panie. I ja się modlę o Twojego sługę. Boże, daj mu uzdrowienie ciał tych, o których on mówi. Ty słyszałeś teraz te prośby lepiej niż ja. Więc ja po prostu proszę z moim otwartym sercem na Twoim ołtarzu, i zanoszę moją modlitwę razem z modlitwą mojego brata tutaj, w imieniu Jezusa Chrystusa, żeby otrzymał na nie odpowiedź. Amen.
Niebiański Ojcze, kładziemy nasze ręce na naszą siostrę w jej prośbie. Niech się jej spełni w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen. Boże, błogosław naszą siostrę.
22
Panie, wkładamy ręce na naszą siostrę ze względu na jej prośbę, w imieniu Jezusa Chrystusa niech jest jej dana.
Ojcze, Boże, na naszego brata tutaj w jego prośbie - niech mu będzie dana, Panie. On usiłował służyć Tobie wszystkie te lata i pomimo trudności on ciągle stoi niezachwianie. Panie, niechby się uchwycił rogu ołtarza dzisiaj rano i niech „wbije pal” tutaj obok, mówiąc: „To właśnie jest godzina, w której to przychodzi.” Spełnij to, Panie. I niechaj jego prośba o jego żonę i babcię będzie mu dana, w imieniu Jezusa, dziękujemy Ci za to. Niech ci Bóg błogosławi, bracie. Wierz w to!
Nasz niebiański Ojcze, ta biedna matka, która stoi tutaj dzisiaj rano, ona była jakby matką dla wielu. Ona się teraz modli o jej umiłowanych, Panie. Ona prosiła o to i my wszyscy wołamy, łączymy się razem, wkładamy na nią nasze ręce jako jeden mąż, że w to wierzymy. I mając nasze serca przed Twoim ołtarzem, prosimy o jej prośbę, którą ona zanosi, aby jej została spełniona w imieniu Jezusa. Amen. Wierz siostro.
23
Boże, Ty znasz tych ludzi, za których on stoi tutaj, każdego, kogo ma na sercu w tej chwili. A my złączyliśmy się z nim, Panie, w imieniu Jezusa Chrystusa.
O, Boże, znamy siostrę Hattie. Modlimy się, Boże, kiedy wkładamy nasze ręce na nią. Daruj, żeby Duch Święty był z nią, Ojcze, i objawił to jej sercu. Myślimy o jej drogim synu, o obydwóch. Rozmyślam o tym, jak siedziałem tam w tym pokoju owego dnia w tym małym pokornym domku. Ty powiedziałeś: „Powiedz jej, żeby prosiła, czegokolwiek chce, i niech tylko powie Słowo.” Ona poprosiła. Boże, ja wiem, że ty troszczysz się o tych chłopców, więc modlę się, kiedy wkładam moje ręce na nią, w imieniu Jezusa Chrystusa, niech jej prośba zostanie spełniona i niech zostanie zaspokojona...
Panie Boże, kiedy kładziemy nasze ręce na naszą siostrę, która przyjechała tutaj po tych śliskich drogach i pokonywała trudności, by dotrzeć tutaj. Ty wiesz wszystko o tym. Modlę się o nią, Panie, kiedy wkładam moje ręce na nią, w imieniu Jezusa Chrystusa. Niechby otrzymała to, o co prosiła. Amen.
24
Nasz niebiański Ojcze, kiedy ten drogi brat - jak bardzo był on raz zdecydowany, Panie - papierosy i inne rzeczy związywały go tak bardzo. I był raz na rozmowie z Tobą, i czekał i czekał. A Ty nie powiedziałeś nam niczego. On przyszedł na kolejną rozmowę; Ty czekałeś i czekałeś, i nie powiedziałeś nam nic. W końcu, pewnego poranka, siedzieliśmy tam i przyszła odpowiedź. Wtedy wszystko skończyło się. Dziękujemy Ci, Panie. Ty jesteś wiernym. Twoje Słowo nigdy nie zawiodło. A ono mówi: „Ci, którzy oczekują na Pana, nabywają nowej siły.” Więc on przychodzi z trzema prośbami dzisiaj rano, Panie. I my stoimy jako trójka, mając obietnicę potrójnego urzędu, wykonywanego przez jednego Boga. W imieniu tego jednego prawdziwego i żyjącego Boga - Jezusa Chrystusa niech jego prośba jest mu dana. Amen. Błogosławię ci, bracie.
O, to jest dla niej? [Siostra przedkłada swoje prośby - wyd.] Panie, Ty słyszysz te prośby. Ty wiesz, jak masz im odpowiedzieć, Panie. Więc my po prostu wkładamy ręce na naszą siostrę Baker, w imieniu Jezusa Chrystusa, zanosimy naszą prośbę razem z jej prośbą o uzdrowienie. Amen. Błogosławię ci, moja siostro.
Niebiański Ojcze, gdy wkładam ręce na tego miłego brata, zastałem go jako prawdziwy obraz zdrowia dzisiaj, lecz czasami jest to zwodnicze. Więc ja się modlę, żebyś Ty spełnił jego prośbę, cokolwiek ma na sercu, Panie. Daj mu to, o co on prosi, w imieniu Jezusa. Amen.
25
Niebiański Ojcze, wkładamy ręce na naszą siostrę i prosimy w imieniu Pana Jezusa, abyś jej Ty dał jej prośbę ku Twojej chwale. Amen.
Panie Jezu, wkładamy ręce na naszego brata i prosimy o jego prośbę. Potwierdzamy to po prostu, Panie, kiedy wkładamy ręce na niego. Łączymy się razem i w tej jedności modlimy się w imieniu Jezusa. Amen. Niech ci Bóg błogosławi, mój bracie.
Ojcze, Boże, wkładamy ręce w podobny sposób na naszą siostrę, w imieniu Jezusa Chrystusa, niechaj ona otrzyma swoją prośbę. Błogosławię ci, siostro.
Boże, nasz drogi brat mógł zostać uśmiercony niedawno, lecz Ty nie byłeś z nim jeszcze gotowy. Więc modlę się, Boże, abyś mu Ty spełnił jego prośbę, w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen. Ty wiesz, jak masz wierzyć!
Nasz niebiański Ojcze, kiedy nasza biedna nerwowa siostra wychodzi do przodu, wiedząc Panie, jak wiele ma dolegliwości, lecz Ty obiecałeś, że „Wiele złego przychodzi na sprawiedliwego, lecz Bóg wyrywa go z nich wszystkich.” Ona tak bardzo potrzebuje takiego wyzwolenia, Panie. Kładziemy ręce na nią i potępiamy to zło. Panie, na Twój złoty ołtarz, niechaj moc Boża zbada ją i uzdrowi ją.
26
W porządku. Czy jesteś chory? [Pewien brat mówi bratu Branhamowi coś - wyd.] Czy siedziałeś tutaj w tyle przez cały czas? Hę? Ja ciebie nie widziałem. O, ty tutaj... Nic dziwnego... Ten człowiek jest nazywany - on nazwał go „Miner” (mniejszy, młodszy). Tak on się nazywa, lecz teraz nadeszła chwila, kiedy ten „Mniejszy” jest „Większym.” Czy chcesz coś powiedzieć? Powiedz to. Powiedz cokolwiek - co pragniesz powiedzieć. Brat Minor Arganbright jest jednym z zarządu biznesmenów pełnej Ewangelii, jednym z jego - pomagał on założyć ten wielki ruch, z którym staramy się współpracować, aby wszyscy ludzie mogli poznać, bez względu na to, do jakiego kościoła czy denominacji należą, że wszyscy jesteśmy braćmi w Chrystusie.
On powiedział niedawno coś o tym, że napisał do senatora, lub kogoś w rządzie. A była to naprawdę doniosła sprawa. Ja mu rzekłem: „Pragnę, abyś mi to napisał. Chcę, żebyś przyszedł do zboru i powiedział to.”
On odrzekł: „Ja to już powiedziałem.” Więc mamy to tutaj na taśmie. A ja - pragnę, abyście tego nie nagrywali na taśmę, wy bracia. Bracie Jim, wiem, że słyszysz mnie tam w tym pomieszczeniu.
Ja tak chcę. Była to naprawdę dyplomatyczna sprawa, dodana do tego. W porządku. Powiedz więc, co pragniesz powiedzieć, bracie Arganbright. [Brat Arganbright mówi - wyd.]
Amen. Możecie usiąść tam po drugiej stronie. To jest w porządku. Jak to prawdziwe. Amen. Jak prawdziwe. Pokój nastaje i znika, tak samo uciechy zanikają, lecz radość pozostaje.
27
Mamy niedobry dzień na zewnątrz, lecz dobry tutaj wewnątrz. I wiecie, spotkałem pewnego człowieka, który opowiadał mi o nabożeństwie niedawno i on powiedział - on się skarżył. On powiedział: „To jest okropny czas.” Powiedział, że na dworze padał deszcz i była ciągle taka pogoda.
Tamten powiedział: „To jest wspaniały dzień.”
A ten człowiek zapytał: „Hm, jak możesz go nazywać wspaniałym dniem?”
On odrzekł: „Ja ci powiem. Lekarz powiedział mi przed rokiem, że pozostaje mi tylko jeden tydzień życia.” I powiedział: „Dlatego każdy dzień jest wspaniałym dniem.” Tak.
Więc to się zgadza, jest to wspaniały dzień i my wszyscy jesteśmy wdzięczni. Jak powiedział pewien brat: „Wszyscy byliśmy potępieni na śmierć.” To się zgadza, mieliśmy umrzeć i iść do udręk. Lecz teraz mamy wspaniały dzień. Zostaliśmy ożywieni w Chrystusie i nie możemy już więcej umrzeć. To wszystko się skończyło, rozumiecie. My jesteśmy naprawdę w Chrystusie. Zróbmy więc teraz...
28
W naszej kaplicy, bracie Arganbright - ja zazwyczaj należycie korzystam z mego czasu. Więc jeśli będzie już pora na kolację i będziecie głodni, możecie się stąd wyśliznąć. Czuję się tak zmęczony dzisiaj do południa, że po prostu musiałem powiedzieć coś innego, by zachować świeżość umysłu na chwilę, dopóki mogę - aż Duch Pański zstąpi na mnie.
Pochylmy więc nasze głowy teraz i módlmy się, zanim będziemy czytać Słowo. Ilu z was ma prośby o inne rzeczy, które macie na sercu, o które się może jeszcze nie modliliście? Oznajmijcie to po prostu przez podniesienie waszych rąk. Powstańmy teraz, w tym poranku, kiedy się modlimy. To umożliwi wam zmianę pozycji i może wam to trochę pomoże. A potem, po modlitwie, pragnę żebyście pozostali stać kilka chwil, kiedy będę czytał Słowo. Myślę, że to jest wspaniałe, kiedy stoimy pełni szacunku podczas czytania Słowa Bożego.
29
Nasz niebiański Ojcze, przychodzimy tak pokornie, jak tylko potrafimy przyjść - z wypróżnionymi sercami ze wszystkich pożądliwości tego świata względnie jego rozkoszy. I jak zacytował nasz brat względnie oświadczył nam: „Radość Pańska jest naszą siłą.” I przychodzimy z sercami pełnymi radości, że mamy taki przywilej, iż możemy wejść do Twojej obecności i zanosić każdą prośbę - to, czego pragniemy. A radość ta przychodzi, kiedy patrzymy się do Słowa. I mamy obietnicę, że jeśli Mu będziemy wierzyć, będzie nam to dane. Co mogłoby wzruszać bijące serce człowieka bardziej, niż poznanie, że nieśmiertelny, wiekuisty Bóg dał taką obietnicę?
Wybacz nam teraz, Panie. A jeśli zgrzeszyliśmy albo uczyniliśmy coś, co się nie podobało Tobie, to zanim poprosimy o te rzeczy... Wiemy bowiem, że jest napisane: „Jeżeli nie potępia nas nasze serce, to mamy to, o co prosiliśmy.” Lecz wybacz nam teraz wszystko, co popełniliśmy. Spójrz na nas, Panie, z miłosierdziem i litością. Spójrz, jaką godną politowania grupą jesteśmy, Panie. Zwykli śmiertelnicy, pełzający tutaj dookoła po ziemi i po prostu wlokący się poprzez to pełne grzechu miejsce, lecz w głębi naszych serc wiemy, że jest Ktoś, kto przyjdzie pewnego dnia, kto zabierze nas z tego miejsca i podniesie na lepsze miejsce, i cieszymy się z tego.
I modlę się, Boże, o każdą prośbę. Ty wiesz, co przedstawiały te ręce, które były podniesione. Spełnij im to, Panie. Modlę się o samego siebie, o siłę dzisiaj do południa, o pomoc dla głosu, abym mógł głosić Ewangelię. Chcielibyśmy też poprosić, żebyś Ty pobłogosławił nas wspólnie w tym, co obchodzimy uroczyście, w tym okresie świąt Bożego narodzenia. Panie, obyśmy znaleźli rzeczywistego Ducha świąt i niechby On pozostał z nami zawsze. Bowiem prosimy o to w imieniu Jezusa i ze względu na Niego. Amen.
30
Jeżeli chcielibyście teraz powstać na chwilę, ja pragnę czytać dzisiaj do południa z Księgi Micheasza jedno miejsce Pisma; a drugie miejsce będzie z Listu do Hebrajczyków - 12. rozdział Listu do Hebrajczyków, by zebrać trochę kontekst do tematu, na który pragnę przemawiać dzisiaj do południa w moim poselstwie z okazji świąt Bożego narodzenia. Jest to List do Hebrajczyków 12,25. Musiałem się trochę śpieszyć dzisiaj rano, kiedy wstałem z łóżka i nie mam wszystkiego uszeregowanego tak, jak bym chciał. Rozpocznę 2. wersetem z 1. rozdziału Micheasza.
Słuchajcie, wszystkie ludy! Słuchaj uważnie, ziemio, i to, co ją napełnia! Niech stanie wszechmogący Pan jako świadek przeciwko wam, Wszechmogący ze swojego świętego przybytku!
Bo oto Pan wychodzi ze swojego miejsca, zstępuje i kroczy po wzniesieniach ziemi.
I rozpływają się pod nim góry, jak wosk od ognia, a doliny rozdzielają się, jak wody spływające ze stromych zboczy.
A z Listu do Hebrajczyków, 12. rozdział 25. werset, będziemy czytać następująco:
Baczcie, abyście nie odtrącili tego, który mówi; jeśli bowiem tamci, odtrąciwszy tego, który na ziemi przemawiał, nie uszli kary, to tym bardziej my, jeżeli się odwrócimy od tego, który przemawia z nieba.
Panie Boże, dodaj teraz Twoje błogosławieństwa do czytania Twego Słowa i daj dzisiaj każdemu z nas tą rzecz, o której Ty chcesz nas powiadomić, abyśmy mogli odejść stąd i odczuwać, że byliśmy w Twojej obecności i możemy iść naprzód z nowym spojrzeniem oraz z lepszym zrozumieniem, będąc bardziej zdecydowani, niż byliśmy, gdy weszliśmy do tego budynku. Bowiem prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen. Możecie usiąść.
31
Czy to nie jest dziwne miejsce Pisma na święta Bożego narodzenia? Kiedy to czynię w ten sposób, moim zamiarem jest przynieść zborowi może coś trochę innego, bowiem w radio usłyszycie w okresie świąt te stare znane dzieje, powtarzane ciągle w kółko - o mędrcach, którzy przyszli ze wschodu i znaleźli Dziecię, Chrystusa, o oddaniu uwielbiania przez pasterzy, i o pojawieniu się gwiazdy i wszystkie te świąteczne opowiadania, z których składa się nasze religijne wierzenie dzisiaj. I one są wszystkie bardzo dobre i ja jestem wdzięczny za to. Lecz myślałem, że dzisiaj rano w tym zborze... Prawdopodobnie nasz pastor dzisiaj wieczór albo może następnej niedzieli wygłosi poselstwo - coś na ten temat. I ja sobie pomyślałem, że podam słuchaczom zmianę - trochę inne spojrzenie na święta Bożego narodzenia, i dlatego właśnie wybrałem ten tekst. Zatem, kilka słów tylko.
32
I widzę teraz, że zamieniacie swoje miejsca - niektórzy stoją, niektórzy siedzą. I to jest bardzo miłe. Wkrótce będziemy mieć dosyć miejsca, więc będziemy... Niestety, nie możemy sobie pozwolić, żeby te przejścia były zapełnione - dowódca straży pożarnej nie pozwoli nam tego. Lecz będziemy mieć wkrótce dodatkowe miejsce, o ile Pan pozwoli. Rozpoczęli już rozbudowę i będziemy je mieć tak szybko, jak to tylko będzie możliwe - będzie to całkiem inne pomieszczenie, jeżeli chodzi o materiał, z którego będzie wykonane. Nie będzie tu żadnego widoku starej kaplicy. Będą tu okna z ciemnymi szybami, cegły w murach będą pokryte glazurą. Będą tutaj - będzie to całkiem inne pomieszczenie. Lecz stara budowla pozostanie tutaj, ponieważ mamy w tym pewien zamiar, rozumiecie. „Niech stare mury pozostaną,” rozumiecie. I my je po prostu przykryjemy i obłożymy płytami, i tak dalej, lecz mury pozostaną te same.
33
Zatem święta Bożego narodzenia. Życzyłbym sobie, żeby ludzie w tym świecie mogli naprawdę dowiedzieć się, czym są święta Bożego narodzenia - (Christmas w j. angielskim). Słowo Christmas jest trochę katolickim wyrażeniem. Ono oznacza „Chrystusowa...” Christmas - rozumiecie - „Chrystusowa msza.” Ona została ustanowiona względnie zaczęła się w katolickim kościele. A Chrystus, tak samo jak ja, nie urodził się 25. grudnia. Uhm. Jest to po prostu kompletne zbiorowisko dogmatów. Nie ma w tym nic więcej. „Cały świat,” jak powiedział prorok „stał się cuchnącym wrzodem.” To się zgadza. Nigdzie nie ma czegoś czystego. Każde święto opiera się na jakimś... Patrzcie, święty Mikołaj zajął miejsce świąt Bożego narodzenia - urodzenia w żłóbku. Króliki, kurczaki i nowe kapelusze zajęły miejsce zmartwychwstania. I gdzie w tym wszystkim zjawia się Bóg? Rozumiecie? Ludzie robią to z powodu handlu!
Patrzcie, ludzie zaczęli kupować podarunki świąteczne przed miesiącem i to nie jest nic innego, niż pogański obrządek! Nie ma w tym niczego bogobojnego. O, ludzie próbują mówić: „Dajcie podarunki tym mędrcom.” To jest po prostu oaza dla wymówek diabła. Jeżeli pragniecie coś dać, to oddajcie wasze życie Chrystusowi. Nie dawajcie go komuś innemu, dajcie je Jemu. Za to właśnie On umarł. To było celem Jego przyjścia. Rozumiecie?
34
Lecz musi to być miejsce, gdzie - jest to przekleństwo dla małych dzieci. Jakiś mały sąsiad na ulicy może mieć mnóstwo podarunków, a drugi malec nie otrzyma niczego, i oni patrzą się na to. I to jest - cała ta sprawa jest kompletnie zła. To wszystko. A handlowcy rozwijają swój handel na tych miejscach. Moja żona poszła do sklepu, by kupić coś dla innych dzieci przed trzema tygodniami i powiedzieli jej: „O, my sprzedaliśmy już wszystko, co mieliśmy w zapasie. Cały towar. Zamówiliśmy podwójną ilość towaru na ten rok, lecz sprzedaliśmy już wszystko.” Trzy lub cztery tygodnie, zanim nastała pora czynienia zakupów. O, jaka to jest wielka koniunktura handlu!
I mimo wszystko, czy wiecie, jak się w ogóle zaczęły święta Bożego narodzenia - to, co nazywamy Christmas - „Chrystusową mszą?” Oto jest opowiadanie o tym, po prostu krótka notatka, którą zanotowałem sobie tutaj na kartce papieru. W ubiegłych latach zakończyłem właśnie - zanim nauczałem tutaj o Siedmiu Wiekach Kościoła, przestudiowałem Nicejski Sobór i Przednicejski Sobór, i Ponicejski Sobór, i Nicejskich Ojców, i Dwa Babilony Hislopa, i Księgę Męczenników Foxa, i inne książki, ponieważ słyszałem, jak cytują je kaznodzieje. Lecz ja chciałem je sam przeczytać, by to zobaczyć, żebym to wiedział, kiedy to czytam względnie mówię moim ludziom, bo w dniu sądu Bóg powoła mnie do odpowiedzialności za to, co mówię ludziom. Więc ja nie mogę po prostu mówić czegoś, co powiedział ktoś inny, co oni mówili; ja to sam chcę przeczytać, rozumiecie, i wiedzieć.
35
Zatem, rzeczywiście, święta Bożego narodzenia - Chrystusa, wierzę i mogę niemal udowodnić... Tak jak zmartwychwstanie może zostać udowodnione dzięki patrzeniu się na Stworzyciela, jak On stworzył całe życie roślinne i jak wszystko, co służy Jego celowi, musi umrzeć, i jeśli to umrze, powstanie na nowo do życia, ponieważ posiada wiecznie trwające życie. Lecz ono może na nowo powstać do życia tylko wtedy, jeżeli jest zapłodnionym nasieniem. Rozumiecie? Zatem, Bóg wyraża samego Siebie w tym stworzeniu i to wskazuje na to, że wszystkie pogańskie bożki i inne rzeczy, które mamy, są niedobre. Rozumiecie, one są tylko filozofią i wyobraźnią. Lecz Ten, kto stworzył niebiosa i ziemię, wyraża samego Siebie w Swoim stworzeniu, które On ma w Swoim programie. A więc, jeżeli...
Czy pomyśleliście kiedykolwiek o tym, kiedy urodził się Chrystus - Syn Boży, dlaczego On urodził się w żłóbku - w stajni i leżał w żłóbku? Dlatego, że On był Barankiem. Nie mógł urodzić się w domu; baranki nie rodzą się w domach. I czy zauważyliście potem, kiedy zabrali Go na Golgotę, jak On nie mógł uciec. On miał na sobie włożony ten krzyż. On był ubiczowany tak, że Jego plecy broczyły krwią. Lecz oni Go prowadzili, oni prowadzili Baranka na zabicie. Rozumiecie? On był Barankiem. Jeżeli wszystkie te świadectwa z natury, kim On był... Kiedy rodzą się baranki: w grudniu, czy w kwietniu? Oczywiście. Rozumiecie, jest to po prostu nonsens, rozumiecie, myśleć coś takiego.
36
To zostało ustanowione przez rzymskokatolicki kościół, zanim on stał się katolickim kościołem w Rzymie. Około roku 606, gdzieś w tamtych latach, względnie w 306 roku raczej. Stwierdzamy teraz, że rzymscy poganie oddawali cześć Jowiszowi, który był bogiem słońca, oni oddawali cześć Astarocie, która była boginią księżyca, względnie matką - była matką niebios. Aby to wyjaśnić szczegółowo, oni oświadczyli, że Astarota, względnie bogini, matka niebios nie istnieje więcej, lecz odzwierciedla się w Marii. Zatem, pozostało to bałwochwalstwem - mianowicie połączeniem chrześcijaństwa z bałwochwalstwem.
Prócz tego oni również tolerowali, względnie oddawali cześć i poszanowanie urodzinom słońca, którym był Jowisz. Było to w czasie od 1. grudnia do 25. grudnia - słońce nie zmienia się bo znajduje się nad zwrotnikiem Koziorożca. I nawiasem mówiąc, mam wycinek z gazety, który wam pragnę przeczytać pewnego dnia, który was zaszokuje po prostu. Mówicie o tym, co stało się tutaj nad rzeką owego dnia. Pragnę wam pokazać odkrycia w Jeruzalem kilka tygodni temu na potwierdzenie tego; mam to z gazety. Coś, co znaleźli w Jeruzalem właśnie kilka tygodni temu, będzie przekonywującym potwierdzeniem tego anioła, który zjawił się tutaj w tym samym czasie i wysłał tę usługę. Tak. Rozumiecie? Nie wiedzieli tego - dopiero kilka tygodni temu, a tutaj to mamy w gazecie.
37
Zauważcie teraz, kiedy ono przekroczy - jest to w tym, rozumiecie. Po dwudziestym piątym grudniu dni zaczynają być coraz dłuższe każdego dnia i tak będzie się dziać aż do przesilenia w czerwcu. Potem zaczną być znowu coraz krótsze, aż staną się całkiem... Mamy właśnie czas odpoczywania. Rzymscy poganie mówili, że to było urodzenie boga słońca. Od 1. grudnia, względnie od 21. grudnia do 25. grudnia mieli w Rzymie cyrk, wyścigi rydwanów i tak dalej odbywały się w tym czasie. Więc potem, kiedy chrześcijanie, względnie rzymscy chrześcijanie, dodali swój dogmat, by zadowolić obydwie strony - zarówno pogan jak i chrześcijan, oni powiedzieli: „Jeżeli to są urodziny boga słońca, zróbmy je zarazem urodzinami Syna Bożego.” Tutaj macie wasz 25. grudzień jako mszę - Chrystusową mszę. O, jaka to okropna rzecz! Rozumiecie?
Teraz, aby to połączyć. Słuchajcie, wy mówicie: „Czy tak nie uczynili w żadnym innym czasie?” Tak, lecz połączyć Chrystusa z pogaństwem?! Oni połączyli Go właśnie z tą rzeczą, którą On przyszedł obalić. Rozumiecie? Ta właśnie rzecz jest zła. A święty Mikołaj - jakiś stary człowiek w Niemczech, który nazywał się Kriss Kringle, chodził po okolicy i rozdawał dzieciom prezenty w dniu mszy Chrystusa. On był katolikiem, a oni zrobili z niego świętego, i teraz jest to święty Mikołaj. Rozumiecie? Ja to raczej zostawię. Ludzie będą... Wy to wiecie tak czy owak. Rozumiecie, mamy te sprawy przedstawione w Wiekach Kościoła.
38
Lecz dzisiaj do południa pragnę powiedzieć, że te nadchodzące dni świąt Bożego narodzenia nie zastaną świat w lepszym stanie, niż w jakim był przed dziewiętnastoma czy dwudziestoma stuleciami, kiedy Chrystus przyszedł. Nie jest inaczej. Jest mniej więcej w takim samym stanie, w jakim był wtedy; takim właśnie jest i obecnie. Jeżeli miałbym wyciągnąć wniosek z tego, względnie temat z tego, o czym pragnę mówić, byłoby to: „Rozpadanie się świata.”
Kiedy Chrystus przyszedł w czasie świąt Bożego narodzenia, przed dziewiętnastoma stuleciami, świat rozpadał się, wszystko zaczęło ulegać skażeniu. Świat religijny był skażony. Rzymski świat był moralnie na najniższym poziomie. O, ta niemoralność świata! Żydzi opuścili swego Boga i wzięli swoje uroczyste święta i uczynili z nich rytualną tradycję. Bóg odstąpił od nich. I oni wiedzieli, że coś ma się wydarzyć - cały świat to wiedział, bo chcieli go utrzymać razem. On się rozpadał. I oni szukali czegoś - każdy naród w swój własny sposób szukał czegoś, względnie kogoś, kto mógłby go utrzymać razem.
39
Jeżeli to nie jest przedobrazem dzisiejszego czasu, to ja nie znam tego świata. On szuka kogoś, kto mógłby go utrzymać razem! Jest dokładnie tak, jak było dwa tysiące lat temu. Świat wyglądał Mesjasza przed dwoma tysiącami lat, aby go utrzymał razem. Lecz Bóg dał Mesjasza światu dwa tysiące lat temu. Ponieważ jeśli oczekujemy czegoś i wyglądamy czegoś, Bóg pośle to do nas. I obecnie po dwóch tysiącach lat świat wszedł do tego samego stanu, w jakim był przed dwoma tysiącami lat. On rozpadał się - narody, nie było nigdzie żadnego fundamentu. Komunizm, katolicyzm, protestantyzm, polityka, moralność, wszystko się rozpadło.
I oni modlili się o Mesjasza. Lecz pragnę powiedzieć następującą rzecz: Gdyby On przyszedł, czy przyjęlibyśmy Go, względnie czy uczynilibyśmy tak, jak oni czynili? Czy byśmy odrzucili Go? Czy my wiemy, czego naprawdę potrzebujemy? Czasami czegoś chcemy - modlimy się o nasze pragnienia, ale czasami nasze pragnienia nie wyrażają naszych potrzeb. Musimy sobie uświadomić, że nie rozumiemy, czego potrzebujemy; myślimy sobie, że rozumiemy. Lecz Bóg obiecał, że On zaspokoi nasze potrzeby i to będzie On czynił.
40
Co gdyby mój mały Józef, który ma siedem lat, chciał pójść ze mną na polowanie, gdyby zaczął krzyczeć i płakać, i wziąłby moją automatyczną strzelbę, załadował ją nabojami i powiedział: „Ja umiem zastrzelić królika, tato?” Nie pozwoliłbym mu tego zrobić, chociaż on myśli, że ją potrzebuje, bo ja znam się lepiej na tym, niż on.
I co, gdyby twoje małe dziecko, mające jeden i pół roku, widziało cię golącego się brzytwą, i zaczęłoby krzyczeć, że chce tą brzytwę? Widziałoby cię, jak się golisz, i chciałoby czynić to samo. Patrz, ty wiedziałbyś, co jest najlepsze dla niego. Przecież nie pozwoliłbyś mu wziąć ją do ręki, ponieważ jeśli jesteś rozsądnie myślącym ojcem, nie zrobiłbyś czegoś takiego, lecz byś trzymał ją poza zasięgiem tego dziecka. A potem, wiele razy my chcemy czegoś, co jest sprzeczne z tym, czego potrzebujemy, a Bóg to wie, więc On by nam tego nie dał.
41
I tam było wielu modlących się o Mesjasza. Oni chcieli Mesjasza. Lecz sęk w tym, że oni chcieli Go w ten sposób, jak oni chcieli. A Bóg posłał Go w ten sposób, jak On chciał Go posłać, i oni Go odrzucili.
Oni uczynią to dzisiaj znowu, uczynią tą samą rzecz obecnie. Oni Go ponownie odrzucą. Dzisiaj ludzie czynią to samo, co tamci czynili wówczas. Dlaczego? Z tego samego powodu, dla tej samej przyczyny. On przyszedł wtedy i my wiemy, że On przyszedł. On przyszedł do nich, lecz On nie przyszedł w ten sposób, jak oni pragnęli, żeby On przyszedł. A jeżeli Bóg posyła nam coś dzisiaj i my wołamy o to, i kościół woła, a gdy Bóg to posyła, my tego nie chcemy, bo nie przychodzi to tak, by zaspokoić nasz denominacyjny smak. Nie przychodzi to tak, by zaspokoić nasze teologiczne pojmowanie tego; czasami tak jest. Lecz jest to właśnie ta rzecz, o którą się modliliśmy, ta właśnie prośba, którą zanosiliśmy do Boga. Bóg posyła nam to, a my to odrzucamy.
Chcemy z okazji świąt dar od Boga, lecz chcemy go otrzymać tak, jak my chcemy. Bóg posyła go w ten sposób, jak my go potrzebujemy. On wie, czego potrzebuje naród, On wie, czego potrzebuje kościół. My sobie myślimy, że to wiemy, lecz On rzeczywiście wie, o co chodzi.
42
Więc jak powiedziałem przed kilkoma minutami, zbliżamy się znowu do świąt Bożego narodzenia, a świat się rozpada. Pozwólcie mi wymienić kilka spraw, które sobie tutaj zanotowałem.
Spójrzcie na niemoralność świata! Nigdy nie był w podlejszym stanie - niemal nikdy. Mam tutaj pewien artykuł, który chciałbym po prostu przeczytać - parę wersetów z niego. Był on w gazecie „Zwiastun Afryki” i mówi: „Śmierć skromności. Kobieca skromność, ta piękna cecha, którą Bóg dał ludzkiej rodzinie, by jej zabezpieczyć normatyw moralności, umiera dzisiaj, bowiem niewinne kobiety i dziewczyny padły na kolana przed boginią mody i nie wahają się zaakceptować najbardziej skrajnej, haniebnej mody nowoczesnych stylów.” Mam tutaj około stronicę o tym. „Jakże, nigdy nie słyszeliśmy czegoś takiego. A powab seksualny jest wymagany jako prawnie uzasadniony zarówno wśród chrześcijan jak i tych, którzy nie są chrześcijanami.”
43
I kiedy szedłem po drodze z naszym drogim bratem Arganbright dzisiaj wcześnie rano, rozmawialiśmy o tym właśnie, że jest trudno znaleźć obecnie dziewczynę, mającą tyle skromności, by się zarumieniła. One słyszały już tyle sprośnych żartów i nieczystych spraw, i nie można im już nic powiedzieć, aby się zarumieniły. Podczas gdy kilka lat temu, kiedy byłem jeszcze chłopcem, jeżeli stało się coś błahego, to ich twarze zarumieniły się. Wydarzyła się taka rzecz, że innej dziewczynie w szkole wyłaziła spod sukienki halka, a ja tam stałem i rozmawiałem z inną dziewczyną, i kiedy ona się obejrzała i zobaczyła, jak tej dziewczynie widać halkę, to jej twarz zarumieniła się i odeszła ode mnie - szesnastoletnia dziewczyna. Patrzcie, co za - była to cecha dana przez Boga, by zabezpieczyć naszą moralność.
Czy możecie się potem dziwić, dlaczego krzyczę przeciw takiej niedorzeczności, jaka wkrada się pomiędzy nas dzisiaj i nazywamy siebie chrześcijanami, a kobiety ubierają się i postępują tak, a mężczyźni palą papierosy i czynią wszystko możliwe, i awanturują się Kaznodzieje za kazalnicą zawierają kompromisy i nie pozwolą ci nawet wyjść za kazalnicę, abyś nie głosił przeciw czemuś takiemu. Zastanawiam się, czy dzisiaj nie czynimy wiele takich rzeczy, jakie czynili przed dwoma tysiącami lat!
44
Przypomnijcie sobie, gdy Izrael zaczął tak czynić, Bóg wzbudził im Izajasza. Kiedy przeminął ten czas, oni zaczęli tak czynić znowu i On wzbudził Jeremiasza, i ciągle działo się tak na przestrzeni wieków. I Bóg nie zmienia Swojego sposobu czynienia rzeczy, On jest wiekuistym Bogiem. On nie może się zmienić. Jego pierwsza myśl jest dobra i ona musi pozostać na zawsze ta sama.
Dzisiaj trzeba nam poselstwa namaszczonego Mesjaństwem Chrystusa. Lecz czy ludzie to przyjmą? Oni modlą się o nie, lecz czy oni je przyjmą? Absolutnie nie, oni Go nie przyjmą. Oni Go ukrzyżują tak, jak uczynili to za pierwszym razem. Ludzkie serce jest zwodnicze.
Moralność, konflikty między państwami! Kiedy był świat gotowy do moralnego rozpadu więcej niż dzisiaj? I kto ustanowił tempo tego? My Amerykanie. Kiedy byłem w San Angelo w Rzymie - było to niedawno - przed San Angelo katakumbami był napis dla amerykańskich kobiet: „Proszę się przyodziać w odzienie, by uszanować zmarłych, zanim wejdziecie do katakumb.” A religijny naród - powinniśmy być bojącym się Boga narodem! Żyjemy na przeżyciach innych ludzi z przeszłości - naszych praojców, którzy byli chrześcijanami.
45
Konflikty między państwami. Nigdy nie było takiego czasu, w którym świat byłby w takim rozłamie i tak rozpadał się, jak dzieje się to obecnie. Patrzcie, widzicie artykuły, słyszycie wiadomości radiowe i komentatorów i wieszczów, i tak dalej, mówiących o bombach i czego one mogą dokonać - po prostu jakiś mały naród zniszczy cały świat. I nie ma pokoju między nimi. Nie możecie zapewnić pokoju w ten sposób. Pokój i społeczność nie mogą przyjść przy pomocy polityki, one przychodzą przez Chrystusa. Oni nie chcą tego przyjąć.
Jakże, mógłbym tutaj powiedzieć pewne sprawy! Korupcja w naszej własnej polityce - przecież polityka jest tak wypaczona! Słyszeliście „Monitor” onegdaj wieczorem, względnie myślę, że to była audycja z Louisville tutaj, trwająca godzinę lub dwie, gdy byli połączeni z całym państwem. I oni nadawali... Czynią to tu i tam przy różnych okazjach - nadawali audycję o panu Nixonowi odchodzącemu z politycznej sceny, kiedy przegrał swoje wybory, polityczne wybory w Los Angeles, względnie w całej Kalifornii, i czy on powróci kiedykolwiek?
I kiedy ta audycja - po dwóch lub trzech godzinach - słuchałem jej podczas powrotu z domu brata Charlie tutaj, słuchaliśmy jej w radio, kiedy jechałem razem z bratem Woods. I okazało się, że w całym wschodnim kraju tutaj, gdzie dosięgła ta audycja, od Mississippi aż do Pensylwanii, Nixon pokonał pana Kennedy'ego, i ludzie telefonowali i wyrażali to, głosując w stosunku niemal cztery do jednego.
Potem wystąpił pewien mężczyzna i rzekł: „Gdybyście nie mieli tych zmanipulowanych maszyn do zliczania głosów, to on byłby prezydentem.” Tutaj to macie - polityka, oszustwo, skażone z obu stron. Ja mu nie zarzucam winy, podniósłbym moje ręce również przeciw tej wstrętnej korupcji; jest to trend tego świata tak czy owak. Lecz podnieście swoje ręce do Chrystusa i powiedzcie: „Oto przychodzę, Panie.”
46
Konflikty między państwami! Obecnie, gdy powinniście mieć na uwadze, że ludzie powinni trzymać razem, to oni są tak rozdzieleni. Tak właśnie było w czasie przyjścia przed dwoma tysiącami lat, kiedy świat rozpadał się. Dzisiaj on rozpada się w tych samych warunkach.
A prócz tego skażenie kościoła! O, moi drodzy! Religijna korupcja! O, to jest absurdalne, gdy widzimy świat po dwóch tysiącach lat, w których Biblia i Duch Święty są na ziemi, a dzisiaj on rozpada się tak bardzo, jak działo się przed dwoma tysiącami lat. Religijne skażenie. Polityka weszła do religii, a religia weszła do polityki. Jaka to okropna rzecz, kiedy widzimy ten stan! Ja wiem, że tak jest. Wy mówicie: „Bracie Branham, ty nie powinieneś malować nam takiego obrazu tutaj, w czasie świąt Bożego narodzenia.” Wy powinniście dowiedzieć się prawdy, jej właśnie musicie się dowiedzieć! Jak może...
47
Bóg będzie błogosławił, lecz to błogosławieństwo musi przyjść pod pewnymi warunkami, musicie spełnić pewne wymagania. A jeśli nie spełnicie tych wymagań, wtedy te błogosławieństwa i obietnice Boże są dla was bezskuteczne. Bóg obiecał, że będzie zaspakajał potrzeby Izraela, jak długo będą przestrzegać tych uroczystych świąt i innych nakazów, w poświęceniu i szczerości. Bóg zaspakajał ich potrzeby. Lecz kiedy zaczęli je wypełniać jako rodzinny obrządek tylko, wtedy Bóg odrzucił to i nie czynił tego więcej. On powiedział, że one są smrodem przed Jego obliczem. Tak samo jest dzisiaj; musimy powrócić do prawdy - spojrzeć prawdzie w oczy!
Polityczne sprzeczki w kościołach! Stoimy dzisiaj z około dziewięcioma setkami różnych denominacji chrześcijańskich, a każda z nich zwalcza którąś inną. T
o jest - nie było tak źle wtedy, kiedy On przyszedł; były tam tylko cztery lub pięć sekt - faryzeusze, saduceusze, i tak dalej. Lecz obecnie mamy ich ponad dziewięćset. Patrzcie, kościół jest obecnie w gorszym stanie - w czasie tych świąt, niż był w czasie świąt przed dziewiętnastoma stuleciami. Obecnie znajduje się w gorszym stanie. Denominacyjne sprzeczki! Co to spowodowało, przyjaciele? Jest tak dlatego, że politykowanie zajęło miejsce Ducha Świętego.
48
Duch Święty pragnie wziąć Słowo Boże i prowadzić kościół do zwycięstwa, lecz programy edukacyjne i polityczne, wyznania wiary i denominacje doprowadziły go do dziewięciuset różnych kierunków. Więc kościół nie ma tego, co ma cechować kościół. Nie mam teraz na myśli prawdziwego kościoła; on ciągle dalej płonie, o tak, on pozostaje ciągle taki sam. Lecz ten, który nazywa się „kościołem” w tym świecie, który ma być szkieletem, który ma trzymać ten świat razem, który ma łączyć moralność i rzeczy tego świata, jak to mówimy, jest skalany. Jego włókna uległy skażeniu i on jest roztoczony termitami samolubstwa, które wyżarło spod niego jego fundamenty. To jest na pewno prawdą. Obecnie znajduje się właśnie w tym stanie, jaki mu przepowiedziało Słowo w 2. Liście do Tymoteusza 3: „Zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga,” i tak dalej.
49
Zatem, jeśli widzimy politykowanie i stan, w jakim znajdują się narody i widzimy kościoły w ich skażeniu w ich denominacjach, a pomimo tego chcemy, żeby Bóg przyszedł do nas w tych sprawach? Bóg nie zstąpi do tego rynsztoka, w którym się znajdujemy będąc w takich warunkach; a chcemy, żeby On nawiedził nas. On tego nie uczyni. On jest święty i On wie, co jest najlepsze. Jeżeli wołamy, to On nam odpowiada. A kiedy On posyła odpowiedź, to my ją odrzucamy. Chcemy ją przyjąć tak, jak my tego chcemy. I staramy się skłonić Boga i zbawić samych siebie przez tą właśnie rzecz, która nam została udowodniona.
Kościele, proszę, słuchaj tego! Ta właśnie rzecz, która nam została udowodniona przez Boga, która doprowadziła nas do skażenia, a pomimo tego spodziewamy się, że ten właśnie system zbawi nas. Powróćcie do Słowa! Tak właśnie powiedziałby Mesjasz. Lecz my patrzymy się na politykę. Próbujemy ocalić nasz świecki naród przez politykę. Kościół chce zbawić nasz świat (kościelny świat) przez politykę. Ten epizod wydarzał się co pewien czas, a to już od czasów Mojżesza. Ta sama rzecz - politycy próbują rządzić. I to jest skorumpowane. Jest rzeczą niemożliwą, żeby to mógł czynić człowiek, bo w nim nie ma od początku niczego dobrego. Dlatego właśnie musi on umrzeć.
50
I kiedy my - kiedy widzimy ten świat w takim stanie - wydaje się, że rozpada się w każdym wieku - kiedy świat dostaje się do takiego stanu, to ludzie się modlą. O, nawet prezydent obwołuje (ile to było?) dziesięć minut albo godzinę modlitwy, czy coś podobnego. To nie będzie przydatne do niczego. Nie trzeba nam tak modlitwy, jak pokuty, nawrócenia, odejścia od zła, opuszczenia tego. Powróćmy do Boga! Ja wolałbym mieć moje pocieszenie zbudowane na Słowie Bożym i chrzcie Duchem Świętym - na obecności Chrystusa, niż na bezpieczeństwie, które mogą mi dać polityka względnie kościoły. Oczywiście, wiem bowiem, że to się ostoi.
51
Nie mamy tu nawet ojczyzny; wolelibyśmy raczej odejść stąd; obyśmy tylko mieli ojczyznę Bożą, królestwo Boże. Bóg odpowiada zawsze i posyła im pomoc, lecz oni nie chcą jej przyjąć. Bóg odpowiada każdym razem, kiedy naród dostanie się do takiego stanu. Raczej kiedy świat dostaje się do tego stanu, rozpada się, wtedy Bóg zawsze odpowiada na ich modlitwę, posyła im proroka lub kogoś innego, takiego potężnego proroka, by ich skarcić. Lecz oni nie będą go słuchać. Co oni uczynią? Włożą go do grobu. Jezus powiedział: „Którego z waszych proroków ojcowie wasi nie włożyli do grobu, a potem pobielili te groby, bielą je obecnie i budują im grobowce? A wy właśnie włożyliście ich tam.” To się zgadza. „Którego z waszych...”
Oni wołali o pomoc, Bóg im ją posłał, a oni ją odrzucili. Więc kogo mamy winić, Boga, czy ludzi? Winni są ludzie. Oczywiście.
52
Kiedy urodził się Jezus, świat rozpadał się, jak już powiedziałem. On był rządzony przez politykę, a polityka była zepsuta w owych dniach. Narodowy kościół był skażony. Rzymianie i Grecy spodziewali się namaszczonego mesjasza. Grecy i Rzymianie, którzy prawdopodobnie zajmowali najlepszą część świata, zwalczali jedni drugich, zwalczali się wzajemnie, więc oni spodziewali się, że przyjdzie jakiś namaszczony mesjasz. Również Żydzi chcieli, żeby przyszedł Mesjasz. Rzymianie wyglądali jakiegoś wielkiego polityka, który powstanie w Rzymie, zajmie Grecję i powie im, jak to mają uczynić, i Rzym będzie rządził światem. Grecy chcieli, żeby powstał jakiś wielki polityk, namaszczony polityk, mesjasz, który powie: „My zajmiemy Rzymian i Żydów, i wszystkich pozostałych.” Rozumiecie, tego właśnie oni wyglądali.
Jeżeli to nie jest obraz dzisiejszego czasu, to ja nie wiem, co nim jest. Racja!
53
Politycy chcieli namaszczonego mesjasza. Również Żydzi wyglądali mesjasza i chcieli kogoś, kto wystąpi, nie taki, jakiego mieli; oni chcieli generała, który obejmie dowództwo i zdepcze dla nich zarówno Rzymian jak i Greków z powierzchni ziemi. Takiego właśnie mesjasza oni chcieli. Oni modlili się o takiego mesjasza. Rzymianie mówili: „Poślij nam kogoś. Wybierzmy w wyborach kogoś, kto jest namaszczonym człowiekiem, kto zna się na tym, kto jest specem w polityce. On będzie się dokładnie znał na strategii, jak zająć Greków i cały pozostały świat.” Cały pozostały świat wołał: „Poślij nam kogoś, kto będzie namaszczony takim genialnym umysłem, że będzie wiedział, jak zająć cały pozostały świat.”
Jeżeli to nie jest obraz dzisiejszego świata, to ja nie wiem.
A kościół wołał: „Poślij nam generała, który zstąpi do nas, który da każdemu z nas zbroję i nauczy nas posługiwać się mieczem, i wyjaśni nam strategię, i zdepczemy Rzymian, Greków i wszystkich pozostałych z powierzchni ziemi.” Tak właśnie chcą tego dokonać: zawładnąć. To jest ta moc.
54
Dokładnie to samo znajdujemy dzisiaj w kościołach. Wy, metodyści, wyglądacie mesjasza. Jakiego mesjasza? Nie tego, którego posyła wam Bóg. Wy, baptyści, wyglądacie mesjasza. Wy, Zbory Boże, wyglądacie mesjasza. Wy, unitarianie, wyglądacie mesjasza. To się zgadza. Lecz kogo wyglądacie? Tego samego, którego wygląda polityczny świat - jakiegoś wielkiego matematycznego geniusza, żeby przyszedł do waszego kościoła, jakiegoś wielkiego uczonego, który ma tytuły doktora teologii, doktora teologii, doktora filozofii, który obali te inne denominacje i sprawi, że wszyscy przyłączą się do waszej, jakiś facet, który ma taką sprawę w nawracaniu, że może całą sprawę przejąć do swoich rąk.
Oni wołają o mesjasza tutaj w czasie świąt. Uhm. Co oni otrzymali? Oni tego chcieli. Oni chcą wziąć władzę w swoje ręce. Świat dzisiaj chce przejąć władzę. Kościół chce przejąć władzę; także każda denominacja. Lecz spójrzcie, kogo im Bóg dał. Oni chcieli militarnego geniusza. Oni chcieli geniusza naukowca, lecz Bóg dał im Baranka, dziecię! Jaki to kontrast. Czy myślicie, że oni przyjęli to płaczące Dziecię? A właśnie je potrzebowali. Bóg daje wam stosownie do waszych potrzeb. Oczywiście. Oni otrzymali Dziecię, chociaż chcieli generała; otrzymali jednak Dziecię, łagodne i miłe. Bóg znał przecież ich potrzebę.
55
On nie przyszedł, aby był narodowym lub kościelnym politykiem. I gdyby Mesjasz przyszedł dzisiaj, On nie byłby narodowym ani kościelnym politykiem. Jeśli wołamy o takiego człowieka, Bóg pośle nam wyzwolenie, lecz my musimy je przyjąć tak, jak on je nam posyła. Oni tego nie zrobili - oni nie chcieli Go w ten sposób. Kościół woła dzisiaj: „O, niebiański Ojcze, prosimy, czy wyślesz do nas Jezusa? Prosimy, czy zechcesz to uczynić?” A kiedy Duch Święty zaczyna wchodzić do nich: „O, to jest... My nie... To...” Rozumiecie? Wy mówicie: „E, e, my nie chcemy, aby ten człowiek rządził nami. O, ja nie chcę słuchać tego. Nie. Ach, nie mógłbym tego przyjąć; moja denominacja nie uwierzy temu.” Wtedy nie chcecie Mesjasza, nie chcecie tego namaszczenia!
Jeśli Bóg pośle Mesjasza. On będzie dokładnie Słowo w Słowo Biblią, dokładnie takim, jakim był po raz pierwszy! Wołanie tego świata - gdy widzimy polityków i wszystkich innych obrywających pączki życia z kościoła, i wołamy, i Bóg posyła nam to, lecz my to potem odrzucamy. To prawda. Nie chcemy tego przyjąć. Nie, jeśli nie zgadza się to z naszym denominacyjnym wierzeniem, nie moglibyśmy tego przyjąć. Rozumiecie? O, czy nie widzicie, co oznaczają prawdziwe święta Bożego narodzenia? Ludzie tego nie chcą. Oni nie chcą tego w ten sposób, jak to Bóg posyła. Oni wyglądają czegoś, lecz nie chcą tego.
56
Zatem, Bóg posyła im w czasie, gdy oni krzyczą - nie militarnego geniusza, nie jakiegoś wielkiego generała, który przyjdzie w błyszczącej zbroi i z nadprzyrodzonym mieczem lub włócznią, którymi może pokonać i wypędzić Rzymian i Greków i wszystkich pozostałych wrzucić do morza i utopić w nim. On nie posłał im kogoś takiego, chociaż powiedział, że uczynił to pewnego razu w postaci Mojżesza, lecz wtedy go potrzebowali. On posłał im wyzwoliciela, a oni go nie chcieli. Oni sobie myśleli, że istnieje - oni zostali wyratowani. Rozumiecie?
I tak samo jest dzisiaj z kościołami. Stwierdzamy w tym czasie świąt, że wszystkie świecidełka świąteczne i światełka św. Mikołaja - te pogańskie cechy i obrządki zgrupowały się zarówno w katolickich jak i w protestanckich kościołach, i jest to po prostu tak skażone, jak tylko może być. A Bóg posyła im Zbawiciela. W jakim celu? Z powrotem do Słowa! Posyła Ducha Świętego, Bożego Mesjasza i Jego pomazańca, aby namaścił Jego kościół i posłał go z powrotem do Słowa. Czy myślicie, że oni Go chcą? Wcale nie, oni Go nie chcą mieć. Oni Go odrzucili tak samo, jak czynią to zawsze.
57
On posyła Zbawiciela, lecz dlaczego On posyła Zbawiciela? Chcę tutaj wtrącić coś, co wam pomoże. Istnieją predestynowani ludzie, którzy Go przyjmą. Byli tacy, gdy On przyszedł po raz pierwszy, będą tacy, gdy On przyjdzie po raz drugi. Nie ważne, co kościelny świat będzie o tym myślał. On nie posyła Go na próżno. Ktoś Go przyjmie. Jest ktoś, kto Go przyjmie - to wszystko. Lecz nie ten polityczny świat czy polityczny kościół, czy cokolwiek to jest. Kiedy wołacie, a Bóg to posyła, ktoś to przyjmie. To się zgadza.
58
On posłał Zbawiciela nie po to, by podeptał narody. My sobie myślimy dzisiaj, że potrzebujemy człowieka, który wystąpi. Ameryka chce człowieka, który pokona Rosję tak, jak nikt inny. Rosja chce mieć człowieka, który pokona cały pozostały świat, a ich zabierze na księżyc. Lecz Bóg posyła nam pokój. Bóg posyła nam nadzieję. My tego jednak nie chcemy. O, mówicie: „My chcemy mieć pokój, narody pragną pokoju.” To prawda. I oni sobie myślą, że mogą go mieć, kiedy ONZ zgodzi się razem. ONZ jest tak daleko od tego.
Pokój, który ma dzisiaj ten świat, jest jak gumowy balonik, unoszący się w powietrzu - lada słabiutki wiatr może go odnieść gdziekolwiek tylko chce. Oczywiście. Każda mała zmiana polityki kołysze nim po prostu z jednej strony na drugą. Nie mogą się już pomodlić w ONZ dlatego, bo mogłoby to zranić uczucia innych ludzi, którzy w ogóle nie wierzą w Boga. To ci stabilizacja, prawda? Są zdmuchiwani w jakąkolwiek stronę. I jeszcze jedna sprawa, ten balonik wybuchnie na skutek czegokolwiek. Amen. I ten światowy tak zwany pokój, gwarantowany przez ONZ i tak dalej, też wybuchnie. Racja! Nie ma w tym pokoju. Nie można znaleźć pokoju przez osiągnięcia ludzi. Nie ma go tam. Zostaje rozwiany przez jakikolwiek wiatr!
59
Kościół chce kogoś. Oni chcą - ich pokój jest również rozwiewany przez każdy wiatr nauki. Wszystko się rozwiewa i ktoś z nich powiedział: „O, myślę, że musimy zrobić...”
Wy myślicie? Nie powinna wam przyjść do głowy żadna myśl. Bóg już wyraził Swoje myśli. Wy nie macie prawa myśleć. „Niechaj zmysł, który był w Chrystusie, jest w was.” I On miał zamiar wykonywać i czynić wolę Bożą. On powiedział: „Jeżeli Ja nie czynię Bożych dzieł, to Mi nie wierzcie.” Rozumiecie?
Nie powinna w was powstać żadna myśl. Tylko On myśli. Niech Jego zmysł jest w was; wtedy myślicie po prostu tak samo, a to jest Jego Słowo. Jak możecie myśleć inaczej? On wyraził nam Swoje myśli, lecz my chcemy myśleć po swojemu: „Ja myślę, że oni powinni czynić to.”
60
Wczoraj jechałem razem z drogą starą duszą, jechaliśmy, by modlić się o chore dziecko. I kiedy dotarliśmy do tego chorego dziecka, rodzina nie chciała, żebym się o nie modlił; tak sobie myślał ten mężczyzna. Jednakowoż w drodze do nich ta pani powiedziała - stara pani w wieku około osiemdziesiąt jeden lat - stara, inteligentna, wybitna kobieta, bardzo miła, lecz ona powiedziała: „Ja myślę, że powinno dojść do tego, (widzicie? ‚Ja myślę') że wszystkie kościoły powinny zejść się razem i być jedno.” Dokładnie to właśnie myśli sobie diabeł.
Lecz Bóg chce oddzielić Swój kościół od rzeczy tego świata. On nie chce, aby się mieszał do polityki kościoła. Rozumiecie? I co, gdyby Bóg posłał światu Mesjasza? I ta pani myślała po prostu myślami, którymi myśli cały świat. Co robi Konfederacja Kościołów? Myśli to samo. Co robi Światowa Rada Kościołów? Mają ten sam zamiar, chcą dopiąć właśnie tego samego. Czy to prawda? Zatem ta pani wyrażała tylko myśli tego świata.
Lecz tutaj w Biblii są Boże myśli. My nie mamy prawa przyjmować czegoś prócz tego. To są Boże myśli wyrażone do nas. Odczuwamy i stwierdzamy, że świat się rozpada i wołamy o coś. Przyjmijmy to. A jeżeli przyjmiemy coś, co nas próbuje zawieść do polityki, to ta właśnie rzecz zanieczyściła nas.
61
Mam pewną małą sprawę, którą pragnę powiedzieć ogólnonarodowemu przywódcy tych chrześcijańskich biznesmenów. Jest to miła grupa ludzi, lecz jeśli rozpoczną w zły sposób, to poniosą fiasko, podobnie jak pozostali - staną się denominacją. I pragnę, abyście się modlili o mnie, módlcie się również o tego człowieka. Ja muszę iść; otrzymałem wizję od Pana dla niego. Rozumiecie? I jeżeli oni nie zawrócą, jeśli pójdą tak dalej, to staną się organizacją. A kiedy się tak stanie, to Bóg skończy z nimi. To się zgadza.
Widzicie, ludzie nie mogą spotykać się razem, jeśli próbują lansować swoje własne idee. Dlatego właśnie Bóg bierze poszczególnych ludzi. Rozumiecie? Bóg nie zajmuje się ani nigdy nie zajmował się denominacją, nie ma zapisu w historii, że zajmował się nią kiedykolwiek. On zajmuje się jednostkami, jednym człowiekiem. To się zgadza. Lecz my próbujemy zebrać razem grupę ludzi i mówimy, że to jest w ten sposób i w tamten sposób i tak dalej. Zanim się spostrzeżecie, przyjdą wielcy, inteligentni, genialnego umysłu, intelektualni olbrzymi, których posłał do was diabeł. Oni przychodzą i mówią: „To powinno być tak. Ja wam to mogę udowodnić.” Nie ważne, co potraficie udowodnić, jeżeli to jest sprzeczne ze Słowem, trzymajcie się z dala od tego. To się zgadza. Są unoszeni każdym wiatrem nauki, zdmuchuje ich gdziekolwiek i wybuchają każdej chwili. To prawda.
62
Rosja wygląda dzisiaj namaszczonego mesjasza. Czego oni wyglądają? Co, gdyby Bóg posłał im namaszczonego Mesjasza, Baranka, tak jak On posłał Go dziewiętnaście stuleci temu? Oni by się Go pozbyli tak samo, jak zrobił to Herod, robiliby wszystko możliwe, by się go pozbyć. Jaka jest opinia Rosji o mesjaszu? Oni chcą naukę. Oni chcą namaszczonego naukowca, geniusza, który potrafi podbić dla nich świat, który potrafi tamtych pokonać, a pozostałych zabierze na księżyc, potrafiłby pokonać przestrzeń kosmiczną, kto potrafiłby ich zabrać ponad gwiazdy. Takiego mesjasza spodziewa się Rosja.
O, Boże! Słuchajcie teraz, jesteśmy znowu w okresie świąt Bożego narodzenia. Co, jeśli go otrzymają? Potem wyglądają czegoś sprzecznego z tym. Co uczynią pozostali ludzie, kiedy przyjdzie do nich ten stworzony przez Boga? Rozumiecie? Widzicie, Bóg wie, czego potrzebujemy, nie chodzi o to, czego my chcemy. Zastanówcie się teraz nad tym.
Co, jeśli Rosja otrzyma ich pomazańca? Oni nie przyjęliby Baranka. Nie, nie, oni by Go nie przyjęli. Absolutnie nie, oni tego nie chcą. Oni go po prostu nie chcą i na tym sprawa skończona. Oni nie chcą niczego takiego. Oni chcą namaszczonego mesjasza. „Mesjasz” znaczy „pomazaniec.” Więc jeśli chcą pomazańca, to oni chcą namaszczonego naukowca, geniusza, który potrafi wziąć atomy i rozszczepić je, który potrafi pokonać przestrzeń kosmiczną, który mógłby zabrać Rosję na księżyc i spojrzeć z powrotem na ziemię, i poklepać się po piersi, i powiedzieć: „Wy pozostali jesteście psami, służcie nam.” To jest właściwe. Tego właśnie chce Rosja. O, tak jest. Wiecie, że cały świat woła...
63
Niemcy wołali o jednego z nich niedawno. Oni go otrzymali. Patrzcie, co oni otrzymali razem z nim. Widzicie? Wy to pojmujecie, nieprawdaż? Oni otrzymali Hitlera. A co stało się udziałem ich samych? Chaos. Do takich właśnie zaliczają się ci namaszczeni mesjasze, jeżeli odrzucicie Bożego Mesjasza. Co oni otrzymali? Kiedy błogosławieństwa wylania Ducha Świętego nawiedziły Rosję albo Niemcy, oni odrzucili to poselstwo. Oni naśmiewali się z nich i wtrącali ich do więzienia. Co oni uczynili? Oni odrzucili krzyż i otrzymali podwójny krzyż - swastykę. Jeżeli nie przyjmiecie łaski, to nie pozostaje wam nic innego niż sąd. To jest prawdą, przyjacielu. Spójrzcie teraz, gdzie znajdują się dzisiaj. Widzicie?
Zauważcie oni nie są nigdzie członkami; oni są po prostu załamanymi ludźmi. Oni przyjęli złego mesjasza. A jeśli Rosja otrzyma takiego człowieka, bez względu na to, jak bardzo oni zaakceptują ich geniusza, dojdzie do tego samego - zniszczy to cały naród. Rozumiecie?
Indie chcą dzisiaj pomazańca. Oni chcą mesjasza. Przypomnijcie sobie teraz, „mesjasz” znaczy tyle, co „pomazaniec.” Oni chcą pomazańca. Kogo oni chcą? Oni chcą kogoś, który ich nakarmi, da im coś do zjedzenia, da im odzienie, a nie będą pracować za nie. Będzie po prostu chodził po ulicach tam i z powrotem i rozrzucał je na jedną i na drugą stronę. Tutaj to macie. Oni nie będą pracować; oni chcą tylko żebrać. Więc oni chcą, żeby powstał jakiś święty mąż, który sięgnie ręką na wierzchołki drzew i zatrzęsie nimi i będą spadać chleb, mięso i inne rzeczy - wprost na ich łono, a oni usiądą sobie wokoło i będą to spożywać, a resztę dnia prześpią. Potem wstaną i będą mieć najlepsze odzienie; i takiego właśnie mesjasza chcą Indie.
64
Rosja chce geniusza naukowca jako mesjasza na te święta. Oni chcą, żeby taki był im dany. Indie chcą mesjasza, który ich nakarmi i da im odzienie, bez pracy.
Ameryko, czego ty chcesz? Jaka jest twoja opinia, Ameryko? Ty też wołałaś o mesjasza. Wiem, że to jest nagrywane na taśmy. Ty wołałaś o mesjasza. Czego pragniesz? Otrzymałaś to, czego chciałaś. Chciałaś mieć polityka i otrzymałaś go. Co z nim teraz uczynisz? On złupi z ciebie skórę, to właśnie on uczyni - pośle cię do twego grobu. Ty tego chciałaś, więc otrzymałaś to, czego pragnęłaś. Co z tym teraz uczynisz? Jest to teraz na twoich rękach: nowoczesny Achab i Jezabela. Uciekliście tutaj, aby mieć wolność, a powróciliście znowu do tego, lecz tego właśnie chcieliście. Chcieliście jakiegoś Ricky z fryzurą na lotniskowiec, nowoczesnego Elvisa dzisiejszego czasu i otrzymaliście go. Chcecie mieć kogoś inteligentnego, wykształconego polityka z umysłem geniusza, więc otrzymaliście go. Jak to osiągnęliście? Przez oszustwo i machinę polityki wprowadziliście go na stanowisko; zamydliliście tym oczy dobrych ludzi.
65
Nie jestem ani demokratą ani republikaninem, ja jestem chrześcijaninem. Rozumiecie, rozumiecie? Obie strony są zepsute. Lecz kiedy kandyduje człowiek, który przynajmniej wyraża myśli i nadzieję chrześcijaństwa po jednej stronie, a potem wy odwracacie się i ustawiacie te maszyny, aby osiągnąć co? By wybrać geniusza, którego chcieliście. Jak to uczyniliście? Przedstawialiście go w telewizji i nadawaliście to do całego państwa, o, rety, próbując przetestować siły umysłu tych dwóch prezydentów, którzy mają zostać wybrani. Wybraliście tego, o którym myśleliście, że ma mózg geniusza, a nie patrzyliście się na to, co kryło się za tym.
66
Widzicie, co otrzymaliście na skutek waszych negocjacji? Uhm. Uhm. O, znowu mamy święta Bożego narodzenia. Tak, Ameryka otrzymała jej mesjasza; co wy z nim zrobicie? Obserwujcie go, co on czyni dla was. Przypomnijcie sobie tylko, co Hitler uczynił Niemcom. Przypomnijcie sobie tylko, pamiętajcie o tym. Jest to nagrywane. Tak, wy go otrzymacie.
Pomimo to pozostało wystarczająco dużo z tych przebudzeń, które przechodziły przez nasz kraj, pozostało dosyć przyzwoitych ludzi zdrowego zmysłu i bojących się Boga, którzy by uporządkowali tą rzecz i by wytrzymała trochę dłużej. Lecz wynaleźliście sobie przez waszych mechaników maszynę, która potrafi oszukiwać podczas wyborów i wasze własne gazety roztrąbiły to po całym kraju; i nie uczyniliście nic, by to naprawić. Więc otrzymaliście go. I takiego właśnie mesjasza oni chcieli, sądzę więc, że mogą sobie odpoczywać - otrzymali geniusza, mózg, oczywiście, inteligentnego, wysoko wykształconego.
67
I znacie dobrze i wystarczająco naukę waszego Pana, że złymi ludźmi w tym czasie i w każdym czasie, byli zawsze inteligentni ludzie. Czy nie wiecie, że to byli potomkowie Kaina, którzy stali się naukowcami i geniuszami, podczas gdy Boży ludzie byli pasterzami, i tak dalej, i tak było aż do zniszczenia, potopu? I byli to ci pokorni gospodarze, rolnicy, i tak dalej, którzy zostali zachowani w arce, a geniusze zostali wytraceni.
Czy nie wiecie, że Jezus powiedział: „Dzieci tego świata w dzisiejszym czasie są mądrzejsze i inteligentniejsze od dzieci królestwa Bożego?” Dlaczego? One są barankami; one potrzebują przywódcę. I oni próbują wybrać sobie przywódcę przy pomocy rozumu - ci inteligentni tak czynią; ale pokorni wybierają swego wodza, którym jest Duch Święty. Dokładnie to uczynił kościół. Kościół wybrał denominacyjnych olbrzymów, podczas gdy ciało Chrystusa wybrało Ducha Świętego i Jego Słowo. Jest to zależne od tego, przez kogo pozwolicie się prowadzić. Baranek musi być prowadzony i do tego właśnie doszliśmy.
68
Oni mają teraz swego mesjasza, ich namaszczonego wychowawcę, inteligentnego, genialnego człowieka. O, moi drodzy. Jeszcze nie mieliśmy takiego inteligentnego prezydenta, jak ten mężczyzna. Patrzcie, on potrafi wystąpić i przedłożyć... Myślę, że dzisiaj wieczorem, albo innym razem - jutro lub pojutrze - słyszałem to w audycji, nadawanej niedawno, że możecie mu zadać jakiekolwiek tylko chcecie pytanie. Oczywiście, to jest po prostu wykształcona maszyna - w takim Ameryka pokłada swoją ufność. Zobaczcie jednak, do czego z tym dojdziecie. Uhm.
Wy odrzuciliście - Ameryko, wy odrzuciliście poselstwo Chrystusa, odrzuciliście Ducha Świętego, który został potwierdzony przed wami, nawet w waszych głównych kwaterach, gdzie pokazała się moc Chrystusa - zostały rozpoznane myśli człowieka, On potrafił uzdrawiać chorych i odkryć sekretne sprawy serca i czynić dokładnie to, co Bóg zapowiedział, że będzie się dziać w tych ostatecznych dniach, a wy Go odrzuciliście.
On nie miał wystarczającej ogłady. Urodził się w żłóbku. Śmierdział ludziom tamtego narodu. Pamiętajcie jednak, wasze politykowanie i kościelnictwo śmierdzi również przed Bogiem. Bóg lubi miłą woń pokory. Kościół tego nie chce. To fałszywa pokora. Bóg pragnie autentycznej pokory. To właśnie on miłuje. Oni mają teraz swego wykształconego intelektualnego olbrzyma.
69
Kościół chce mesjasza. Czego on pragnie? On chce jakiegoś geniusza, denominacyjny system, pomazańca, który ich doprowadzi do tego. Pozwólcie, że poświęcę tutaj temu więcej czasu, aby to na pewno dotarło do was będących tutaj, jak również szeroko daleko. Dzisiejszy kościół chce namaszczonego geniusza, który ustanowił wszystko tak, że mogą sobie żyć w świecie, kobiety mogą sobie strzyc włosy, malować sobie twarze, mężczyzna może się ożenić cztery lub pięć razy, a ciągle być diakonem, o, oni mogą sobie robić, co tylko zechcą, a pomimo tego utrzymywać, że są „chrześcijanami.” Wy to otrzymacie.
Nie chcecie Bożego Mesjasza, namaszczonego, zamanifestowanego Słowa, Słowa, które się prezentuje. Wy tego nie chcecie. Bóg wam Go posłał, lecz kościół Go nie chce. Oni chcą swoje wyznanie wiary i chcą geniusza, który potrafi zmusić wyznania wiary, by się wszyscy pokłonili temu. Wy to otrzymacie, uhm, już to jest w drodze. Macie już wiele dzieci tego, lecz pewnego dnia powstanie dziadek - faraon, który nie zna Józefa. I tego właśnie chcecie, tego chce kościół. Możecie widzieć ten właśnie sposób, w jaki postępujecie, absolutnie, ten właśnie sposób.
70
Objawienie 17. wyjaśnia to wyraźnie - o wszetecznicy i jej córkach. Dokładnie. I one pójdą z powrotem do swojej mamy - właśnie obecnie jest to już w toku - by założyć uniwersalny, ogólnoświatowy kościół. Wy otrzymacie dokładnie to, czego chcecie - denominacje. Słuchajcie mnie. Potem się to urzeczywistni. A ja - może już nie będę tutaj w tym czasie.
Lecz ci, którzy tego nie przyjmą, kiedy wieczorne światła zaczynają świecić, i nie wyjdą, to oni się oglądną i zobaczą, że zostali na siłę wprowadzeni do czegoś przez ich denominację, a ich denominacja uczyniła to, aby zachować swoją twarz. Bowiem one wszystkie uczynią to. Lecz ci ludzie, którzy nie chcą tego systemu, którzy przyjęli Boży system - Ducha Świętego i Słowo, oni mówią: „Ten człowiek musiał mieć rację.” Może potem będzie za późno.
Widzimy episkopalian, prezbiterian, baptystów, i wszystkich innych chodzących do biznesmenów Pełnej Ewangelii; wszyscy szukają Ducha Świętego. Czy ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że to właśnie jest ta godzina, w której przyjdzie Oblubieniec - kiedy śpiąca panna próbuje wyjść i kupić olej? Jezus powiedział, że wtedy przyszedł Oblubieniec i wszedł do środka, a tamte nie weszły. Co się dzieje z tymi ludźmi? Robią koło tego wiele hałasu, chociaż Biblia udowadnia, że oni tego nie otrzymają.
A gdy one próbowały kupić olej, Oblubieniec przyszedł i one zostały wyrzucone do ciemności zewnętrznych. Co to było? Oni mieli być może wszelkiego rodzaju inicjatywę, wszelkiego rodzaju podrabianie, wszelkiego rodzaju sensacje, które może wyglądały jak potwierdzenie tego; lecz kościół został zapieczętowany i ona odeszła. Uhm. To może jest proroctwo.
71
Oni chcą czegoś; oni chcą kogoś, by sobie mogli żyć według swojej własnej woli. Tego właśnie szuka świecki kościół - kogoś, kto - żeby mogli chodzić do największego kościoła w mieście, do którego chodzą wszyscy dostojnicy tego miasta. Oni mogą mieć najwyższą wieżę z iglicą na kościele. Mogą mieć najlepsze organy. Mogą mieć ławki kościelne. Mogą mieć kaznodzieję, który nie powie im ani słowa odnośnie życia, jakim żyją - jeżeli chcą sobie zatańczyć albo chcą wystawić jakieś przedstawienie, jeśli chcą nosić szorty, chcą sobie strzyc włosy lub chcą czynić takie rzeczy. Oni mogą palić papierosy i wypić sobie towarzyskiego drinka tu i tam.
Takie rzeczy są praktykowane w kościołach: po prostu nowoczesne popijanie drinków - tylko uczycie swoich dzieci picia! Lecz nie pijecie za dużo, abyście nie wyglądali nieumiarkowani; palicie, lecz nie nadmiernie. Nosicie odzienie, jakie chcecie, lecz staracie się wyglądać przyzwoicie, jak najlepiej umiecie lub potraficie. Rozumiecie? O, to jest obłuda, to jest namaszczony diabeł - ta rzecz, nazywana denominacją, ta rzecz, nazywana religią - to jest z diabła. Powróćcie do Chrystusa i Jego Słowa. Szukajcie ocalenia z tej pożałowania godnej generacji. Pokutujcie, każdy z was, zanim będzie za późno do pokuty. A tak może się stać każdej chwili.
72
Kiedy widzimy śpiącą pannę postępującą tak, jak ona postępuje, wydaje się, że to powinno wystraszyć ludzi na śmierć. Lecz zamiast tego myślicie: „O, chwała, czy to nie jest cudowne? Alleluja.” O, moi drodzy. Jak bardzo daleko mogą odejść ludzie. Uhm. Do jakiego stanu mogą się oni dostać z ich politycznym umysłem, z ich nowoczesnym pojmowaniem, nie wiedząc o Bożym Słowie nic więcej, niż Hotentot o egipskiej nocy. To się zgadza. Mają tylko teologiczne pojmowanie lub jakieś zagadnienie psychologiczne, które im było przedłożone w postaci wyznania wiary albo jakiejś innej teorii, a zielonoświątkowcy są tym zawszeni. Wybaczcie mi to wyrażenie.
Wiele takich rzeczy, jak kobiety kaznodziejki, i tak dalej; okazuje się skąd się wywodzą. Racja. I tutaj to macie. Tańczenie, rock and roll, wykształcenie, takiego właśnie kościoła chce ten świat. Takiego właśnie mesjasza oni chcą - człowieka, który potrafi zjednoczyć ich razem. Wy takiego otrzymacie. Uhm. Jego duch już działa wśród synów ludzkich. To się zgadza. Pomimo to wyznają, że są chrześcijanami; oni go otrzymają.
73
Bóg posłał im i posłał na nas w 1963... Jeżeli Bóg posłałby na nas w 1963 roku to samo namaszczenie, które On posłał wówczas na początku, my byśmy odrzucili je tak samo, jak oni odrzucili je wtedy. Bo gdyby ten Pomazaniec, Mesjasz, przyszedł naprawdę do kościoła, to On byłby tym samym, jak mówi o Nim Biblia. Hebrajczyków 13,8. mówi: „Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.” Więc jeśli modlimy się o Mesjasza, Pomazańca, to dlaczego chcemy religijnego polityka? Dlaczego chcemy militarnego geniusza? Dlaczego chcemy wykształconego naukowca?
Lecz wy chcecie Baranka, chcecie Baranka, który poprowadzi was z powrotem; nie przyjmujecie dla siebie chwały, lecz powracacie do Słowa! Z powrotem! Chciejcie takiego, kto będzie wam mówił prawdę, bez względu na to, co to jest, rozumiecie? Trzymajcie się tego ściśle, doprowadźcie życie do zgodności z tym. Lecz oni tego nie chcą.
Gdyby On przyszedł dzisiaj, On byłby takim, jakim był wtedy - On trzymałby się dokładnie Słowa Ojca. Na pewno zatroszczyłby się o to, aby każde Słowo, które zostało obiecane w Biblii, zostało zamanifestowane synom ludzkim. To się dokładnie zgadza.
74
Jezus powiedział: „Kto może Mi udowodnić grzech? Kto może Mnie oskarżyć z grzechu, niedowiarstwa? Jeżeli nie uczyniłem wszystkiego, co mówił o Mnie Ojciec, że Ja będę to czynił, to Mi powiedzcie, gdzie to pominąłem. Amen. Powiedzcie mi, gdzie nie dopisałem.” Amen. Wiecie, że grzechem jest niewiara. To się zgadza. My to wiemy. „Kto może Mi pokazać, gdzie nie wypełniłem” - powiedział On - „Każdego Słowa, które miałem wypełnić, jak powiedział Ojciec? Kto może wyciągnąć na Mnie swój palec i powiedzieć, że Ja tego nie uczyniłem? Kto z was?”
Zatem, dlaczego oni nie odczepili się od Niego? Ponieważ było prorokowane, że oni tak będą czynić. To się zgadza. Lecz On będzie przestrzegał Słowa Ojca dokładnie tak, jak On czynił po raz pierwszy. On dotrzyma tego dokładnie, ponieważ On nie może się zmienić, bowiem Bóg jest Słowem. Dokładnie tym właśnie On jest; On jest Słowem. I On jest Słowem, które - On jest Duchem Świętym, który bierze Słowo Boże i manifestuje je. To jest dokładnie to, co Jezus Chrystus.
Kiedy Bóg Duch, Ojciec, stał się ciałem między nami w postaci Swego Syna, On wziął Słowo Boże i zamanifestował je - pokazał je ludziom, ale oni nie chcieli Go takiego. Oni mieli swoje własne wyznania wiary, oni mieli swoje własne denominacje; a to było sprzeczne z całą ich denominacją, i dlatego oni nie przyjęli tego.
75
I tak samo działoby się dzisiaj. Gdyby Mesjasz przyszedł, On wziąłby te rzeczy, które Bóg obiecał tutaj, oraz te w Biblii, i zamanifestowałby je przed synami ludzkimi, a każda denominacja odrzuciłaby Go. Oni Go nie chcą. Nie chcą mieć z Nim nic do czynienia. Lecz to właśnie Bóg posłał im. Gdyby On posłał im coś, byłoby to właśnie to. A oni by to potępili i sprowadziliby potępienie na siebie samych, na ten ludzki rodzaj, tak samo jak Żydzi sprowadzili je na siebie w swoim czasie, oraz wszyscy pozostali. Tak jest. Czy wiecie, co by On uczynił, gdyby Mesjasz przyszedł w 1963 roku, czy wiecie, co by On uczynił? On by zburzył każdą denominację, którą mamy. On obnażyłby to wszystko gruntownie.
Oni by zapytali: „W jakiej postaci by On działał - jako doktor Taki-i-taki albo doktor Taki-i-taki?”
On by powiedział: „Wy jesteście z waszego ojca diabła i jego uczynki czynicie.” On powiedziałby dokładnie tak. On by nie brał względu na nikogo z nich. On tego nie czynił na początku i On jest tym samym dzisiaj, jakim On był wtedy. On ujawniłby wszystko, co jest w sprzeczności ze Słowem. On powiedziałby: „Wy jesteście z ojca diabła i czynicie jego uczynki - postępujecie sprzecznie z Jego Słowem.” To się zgadza. A towarzyszyłby Mu znak Mesjasza. To się zgadza. Potem On stanąłby przed nimi i powiedziałby: „Jakże, czyż Ja nie wypełniłem wszystkiego, co się stało? Kto z was może mnie posądzać o niedowiarstwo?” Rozumiecie?
76
Oni by próbowali uczynić z Niego marionetkę, przenosić Go z miejsca na miejsce, tak jak czynili faryzeusze: przyprowadzili Go na dziedziniec, aby mieli z Niego widowisko, bo zebrała się tak duża grupa gości i chcieli im udowodnić, że On nie jest Prorokiem. Wy znacie te wydarzenia, ja o tym nauczałem. Rozumiecie? Oni uczyniliby to samo dzisiaj, żeby się mogli tłumnie zebrać i mieć widowisko z tego - oni uczyniliby to samo. A On by szedł. Alleluja. On by szedł, bo On zawsze idzie tam, gdzie jest zaproszony, chociaż On wiedział, co ci faryzeusze mają zamiar uczynić. On wiedział, że faryzeusze nie mieli z Niego użytku. On wiedział, że mają gdzieś w rękawie schowane atuty. Ci faryzeusze nie chcieli mieć z Nim do czynienia; oni Go nienawidzili.
A ten nikczemny Szymon faryzeusz chciał, żeby przyszedł do niego, żeby mógł zgromadzić w swoim domu tłum ludzi. Lecz On to wiedział. On wszedł do jego domu. Czy Szymon zwracał na Niego uwagę? Poświęcał się tym dygnitarzom, a On siedział tam z nie umytymi nogami. Tak samo byłoby i dzisiaj. Ludzie nie chcą Chrystusa. Oni nie chcą Bożej drogi. Rozumiecie?
77
Tak, Jezus powiedziałby: „Wy jesteście z waszego ojca diabła.” A ci mężczyźni przestrzegali praw i przepisów w ich denominacji i wyznaniu wiary, dokładnie co do litery - umywali garnki. A Jezus powiedział: „Wy przyjęliście wasze wyznania wiary, a Boże Słowo unieważniliście przez swoje tradycje.” A List do Hebrajczyków 9,12 mówi tutaj, myślę - nie, jest to Hebrajczyków 12? Nie - 9,14. Myślę, że to jest napisane gdzieś blisko tego miejsca. On powiedział, że kiedy zostaliśmy oczyszczeni i zostały nam wybaczone grzechy, to jesteśmy oczyszczeni od martwych cielesnych uczynków. I kiedy zostały nam naprawdę wybaczone nasze grzechy przez krew Jezusa Chrystusa, Duch Święty wchodzi do nas i jesteśmy martwi dla uczynków ciała.
O, kościele zielonoświątkowy, dlaczego popełniliście taki błąd? Wy ślepi, prowadzący ślepych, czy nie wiecie, że wyszliście z tego pięćdziesiąt lat temu, a teraz ściągnęliście tą grupę ludzi z powrotem do tego? Czy nie słyszycie Słowa Pańskiego? Suche kości, co się z wami dzieje? Wy nie przyjmiecie tego, co wam jest posłane. Oni nie przyjęli tego wtedy; oni nie przyjmą tego obecnie.
78
Zatem, co wy znacie? Znowu - tak ponownie jego plany, a plany świata denominacji i wyznań wiary rozpadają się. Ludzkie plany świata denominacji i wyznań wiary rozpadają się. Ludzkie plany rozwiewają się. Bóg nie zaoferował nam wyznania wiary. On nie zaoferował nam jakiejś denominacji. Chcę, aby mi ktoś pokazał w Biblii, gdzie On to uczynił. Ja wam mogę pokazać, gdzie On powiedział, abyście tego nie czynili. Wy mi pokażcie, gdzie On powiedział, abyście to czynili. Wy powiecie: „Zatem, bracie Branham, co zaoferował Jezus ludziom?” Królestwo. Alleluja. On jest Królem, Królem świętych, Panem panów. On zaoferował nam królestwo, nie jakiegoś polityka - denominacyjny system, lecz królestwo. On powiedział to Piłatowi. Piłat zapytał: „Czy Ty jesteś Królem Żydów?”
On odrzekł: „Ty to powiedziałeś.” On powiedział: „Gdyby Moje królestwo było z tego świata, Moi żołnierze walczyliby o Mnie, lecz Moje królestwo jest tam w niebiosach.”
79
Więc dlaczego mielibyśmy się trzymać rzeczy tego świata, kiedy jesteśmy dziećmi królestwa, które jest w niebiosach? Widzicie, coś gdzieś jest nie tak. Lecz nam nie był zaoferowany system. Nie zaoferowano nam żadnej organizacji; nie zaoferowano nam politycznej władzy nad światem; było nam dane królestwo łagodności, bowiem życie Baranka jest w nas.
Nie z tego świata - wy już więcej nie jesteście ze świata. „Dziateczki, wy nie jesteście ze świata. Modlę się, Ojcze, bo jako Ja nie jestem ze świata, tak i oni nie są ze świata.” Rozumiecie? Tak właśnie Jezus modlił się o nas. A jednak my odwracamy się zaraz i puszczamy się do współpracy ze światem, w której są zaangażowani wszelkiego pokroju ludzie. Wy wiecie, że nie ma na świecie kościoła, który by nie był pełen obłudników. A Jezus powiedział: „Nie ciągnijcie nierównego jarzma z niewiernymi.”
80
Więc dlaczego mielibyście iść pod jarzmo organizacji, kiedy zaoferowano wam królestwo Boże, do którego zostajecie narodzeni? A w nim nie ma żadnego obłudnika! Wszyscy są czystymi, nieskalanymi synami i córkami Bożymi - oni wierzą Jego Słowu od 1. Mojżeszowej do Objawienia i trzymają się Go. Ich życie udowadnia to, a Bóg potwierdza im Swoje Słowo. To jest Mesjasz. To jest małżonka Mesjasza.
A Bóg ustanawia w tym ustroju nauczycieli, pastorów, proroków, i tak dalej, by zachować Swoje Mesjaństwo bezpośrednio w nim, nie zmieszane z wyznaniami denominacji, lecz wyrywa z tego chwasty i zachowuje kościół czysty i nieskalany dla Chrystusa i Jego Słowa.
Czy myślicie, że kościół to przyjmie? Oni to wyrzucą; nie chcą mieć z tym nic do czynienia. Oni mają swój własny system polityczny. I tak, jak Stany Zjednoczone otrzymały swego geniusza, tak i kościół otrzyma swojego geniusza. On go otrzyma, obserwujcie to tylko. On jest w drodze, już teraz. Oni wplątali się do tego.
81
Lecz my mamy królestwo, a w tym królestwie jest żywot wieczny, nie członkostwo, lecz żywot wieczny. I ono jest pod władzą wiekuistego Króla; wieczne królestwo pełne żywota wiecznego, kierowane przez wiekuistego Króla - dla wiecznie żyjących ludzi, którzy byli predestynowani przed założeniem świata. „Bo ci, których On przejrzał, tych On powołał; a tych, których On powołał, tych On usprawiedliwił; a tych, których On usprawiedliwił, tych On uwielbił.” Hebrajczyków 11. To prawda.
Zatem, jest to zależne od tego, czego wyglądasz. Jeśli jesteś nasieniem Abrahama, to wyglądasz tego królestwa. Ja ci go mogę pokazać dzisiaj rano. Tak jest. Wieczne królestwo pełne żywota wiecznego, którym kieruje wiekuisty Król przez Swoje wieczne Słowo dla predestynowanych wiecznych ludzi - oto ono. Dlaczego? Ono zawsze było, zawsze będzie, nie miało nigdy początku ani nie ma końca. Ono było w myślach Bożych na samych początku, kiedy ono było z Bogiem, wiecznie. I zamysł Boży zostanie wypełniony.
82
Więc ten świat rozpada się. Niech się rozpadnie; to jest w porządku. On się i tak rozpadnie. Co powiedział tutaj Micheasz, o czym mówił tutaj Micheasz? Góry się rozpadną, one stopnieją jak wosk i rozleją się jak lodowiec, który topnieje i wytryska z niego woda, względnie jak jakiś gejzer. One stopnieją i zapadną się, lecz Jahwe pozostanie na zawsze. „Wszelkie ciał jest trawa, oddech Boży dmucha na nie, czy to są kwiaty, czy trawa. Jak są piękne, lecz one usychają; jednak Słowo Boże pozostaje na zawsze.” Izajasz 40. rozdział prorokował o przyjściu Mesjasza, on to powiedział. Wszystkie nasze wyznania wiary, denominacyjne systemy, wychowawcy, geniusze, i wszystko inne zginie, lecz Słowo Boże pozostanie na zawsze. „Na tej skale Ja zbuduję Mój kościół, a bramy piekła nie przemogą go.”
83
Jesteśmy w czasie świąt Bożego narodzenia. Ani nie wiedziałem, że mamy już tak późno. Zgubiłem się po prostu, ponieważ myślę o potrzebie tej godziny. Będę się śpieszył. Tak.
Jesteśmy narodzeni do tego królestwa i możemy... My, chrześcijanie, którzy wierzymy i jesteśmy w tym królestwie... W Liście do Żydów czytaliśmy przed chwilą: „Albowiem przyjmujemy królestwo” - nie przyjmujemy wyznania wiary, nie przyjmujemy jakiegoś systemu. „My przyjmujemy królestwo nie chwiejące się.” Świat się rozpada! To jest prawdą.
I każdy polityk, każda denominacja, i każdy kościół rozpadnie się na kawałki; lecz my przyjmujemy królestwo, którym nie można zachwiać. „Bo jeśli tamci odrzucili Tego, kto przemówił z góry Synaj, a ziemia zatrzęsła się na brzmienie Jego głosu, o ileż bardziej my musimy zważać, abyśmy nie odrzucili (kogo?) Tego (Jego Słowa), który mówi z niebios” - z Jego królestwa, bowiem jesteśmy w królestwie, którym nie można zachwiać! Amen. Wszystko, co znajduje się poza nim... Bóg posłał wszystko i uczynił to tak kruche, że by się to połamało. W swoim kruchym stanie musi się to połamać. Jest to kruche.
Lecz pamiętajcie, że mamy teraz królestwo, które jest mocne, kiedy wszystko inne upada i rezygnuje. Nic dziwnego, że Eddie Perronett powiedział: „Na Chrystusie, tej mocnej skale ja stoję, wszystkie inne grunty są lotnym piaskiem.” Królestwo, nie jakiś system politykowania, nie system polityczny, nie system kościelny, nie system denominacyjny; oni wszyscy stają się faryzeuszami i doktorami diabła. Lecz my przyjmujemy królestwo, wiecznego Króla, który jest wiecznym Słowem, który ma żywot wieczny dzięki Jego wiecznemu Słowu dla Jego wiecznego ludu, który ma żywot wieczny; a my jesteśmy uczestnikami tego. O, moi drodzy. O to właśnie chodzi.
84
A wszystko inne, co odciąga was od tego, jest złe; jest złe; jest to fałszywy mesjasz, fałszywe namaszczenie. O, on powiedział: „Ten brat miał takie namaszczenie.” Jakie namaszczenie? O to chodzi. Hitler miał również namaszczenie. Chruszczow miał je także. Papież Pius miał namaszczenie również. Jakie namaszczenie wy macie? Jeżeli to nie jest namaszczone tym Słowem, i nie potwierdza każde Słowo jako prawdę, to zostawcie je w spokoju; ono jest złe. Jeżeli nie reprodukuje się, to nie jest zapłodnione. Pokaże to swoje kolory. O, mówicie: „Lecz to było dla innego wieku. My...”Zostawcie tą rzecz, Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Tak jest.
Więc gdy ten świat rozpada się, my jesteśmy urodzeni do królestwa, które nie może się rozpaść. Czy wierzycie, że świat się rozpada? Jego systemy rozpadają się. Czy temu wierzycie? Czy wierzycie, że system ekonomiczny rozpada się? Systemy polityczne rozpadają się. System państwowy, system ONZ rozpada się. Kościół się rozpada. Denominacje rozpadają się. Wszystko się rozpada. Lecz my mamy królestwo nie chwiejące się; ono jest wiecznym królestwem Bożym; nie można nim zachwiać!
85
Było nam powiedziane, że nowy system tej denominacji, zakładającej Światową Radę Kościołów, przyniesie pokój na ziemię. Jakie to jest lekceważenie, jakie to wstrętne brednie przed obliczem Chrystusa. Jaka to jest pozbawiona szacunku, świętokradcza wypowiedź. Ona jest z diabła. Czy człowiek potrafi zorganizować coś lepszego, niż może im posłać Bóg? To jest wieża Babel. Jest to kolejny Babilon, który musi upaść. Pokój na ziemi, fałszywy mesjasz, antychryst w jego nauce. Jak chcecie zebrać te denominacje razem, kiedy one nie chcą nawet... One nie mogą się nawet zgodzić między sobą obecnie, kiedy rozpadły się do takich małych systemów, więc jak chcecie ich połączyć razem i dostać ich tam? Tak. Widzicie, jest to fałszywa struktura. To wszystko jest czynione dlatego, by wtrącić protestantyzm do katolicyzmu - fałszywa nauka antychrysta.
Królestwo Boże nie jest z tego świata. Jezus tak powiedział. „Moje królestwo nie jest z tego świata.”
86
Więc jeśli to królestwo jest ustanowione w tym świecie, jest to fałszywy mesjasz, ten mesjasz, który zostanie wkrótce zaoferowany protestanckiemu kościołowi, którego oni przyjmą, ponieważ go wyglądają. Oni spodziewają się tego systemu, który może spowodować - „My jesteśmy metodystami, a my baptystami, oczywiście, my się zgadzamy pod pewnym względem, wiecie. My jesteśmy prezbiterianami, a my zielonoświątkowcami, o, jaka w tym różnica, bracie?” Istnieje jednak różnica! Bóg czyni was innymi. „Dobrze, my to po prostu poświęcimy.” A wasza wielka ewangeliczna nauka - wy rezygnujecie z niej. Jak chcecie tam wejść z tą grupą ludzi, którzy nie wierzą niczemu? Niektórzy z nich są ateistami! I to właśnie jest fałszywy mesjasz. To się zgadza. Tak jest.
87
Królestwo Boże nie jest z tego świata. A kiedy Chrystus był tutaj, On dał nam program tego królestwa. On dał nam program Bożego królestwa, królestwa Ojca, którym jest Jego Słowo. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak można się dostać do tego królestwa, to Słowo udziela wskazówek. Jeżeli tam wejdziecie przez jakieś inne drzwi... Musicie wejść tymi samymi drzwiami, którymi weszli wszyscy pozostali. Jeżeli próbujecie zrobić sobie jakieś inne wejście, słuchajcie, wtedy jesteście takimi jak złodziej i zbójca. A On powiedział: „Ktokolwiek dodałby jedno słowo do tego albo ujął jedno Słowo z Niego, tak samo będzie mu odjęta jego część z Księgi żywota.” Więc jeśli twierdzicie, że macie swoje imię w Księdze żywota, jeżeli je tam mieliście, uważajcie, żeby nie zostało z niej usunięte.
Przecież Piotr w dniu wylania Ducha Świętego otworzył drzwi do tego królestwa, on je otworzył. To królestwo zostało właśnie ustanowione w Jeruzalem. Chciałbym, żeby mi ktoś powiedział, że kościół miał swój początek w Rzymie. Chciałbym, żeby mi to ktoś udowodnił. Kościół nie miał swego początku w Rzymie; kościół miał swój początek w Jeruzalem. To królestwo zostało ustanowione w dniu wylania Ducha Świętego. A gdy ludzie pragnęli się dowiedzieć, jak mogą wejść do tego królestwa, Piotr powiedział: „Pokutujcie, każdy z was, i dajcie się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie waszych grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego.” Ponieważ to właśnie umieszcza ich do królestwa.
88
Każda inna taktyka - poprzez denominację czy uściśnięcie dłoni, czy cokolwiek innego - to fałszywy mesjasz. Nie ważne, jak popularnym jesteś, jak sławnym będziesz, a może jesteś diakonem, nawet pastorem albo biskupem, względnie członkiem zarządu lub państwowym nadzorcą; bez względu na to, kim jesteś, jest to fałszywe, dopóki nie powrócisz do pokornego Bożego Baranka i do Jego królestwa.
Zważajcie teraz. I On dał nam program - Słowo Ojca. Prawdziwy wierzący trzyma się Go, inaczej nie może sobie pomóc; jest to królestwo Boże w nim. I podobnie jak Abraham - on uważa wszystko, co jest sprzeczne z Bożym Słowem, za nie istniejące. A jeśli ktoś mówi ci, że denominacja jest od Boga, to pozostań stać niezachwianie jak Abraham. Jeżeli ktoś mówi, że musisz zostać pokropiony albo musisz uczynić jakąś małą rzecz, przyjąć system lub coś niezgodnego ze Słowem Bożym, nie wierz temu. Uważasz to jako nie istniejące!
Jeżeli ludzie mówią: „Dobrze, drogi, przecież ci nie zaszkodzi, kiedy to uczynisz.” Nie wierz temu, ponieważ Bóg... Mówią: „To nie zaszkodzi kobietom, kiedy strzygą swoje włosy,” podczas gdy Boże Słowo mówi, że to jest obrzydliwością dla Niego, kiedy to czynicie. Kiedy mówisz: „Ależ, ja noszę długie spodnie. Nie noszę szortów.” Bóg powiedział, że kobieta, która włoży na siebie męskie odzienie, jest dla Niego obrzydliwością. Biblia mówi, że to jest złą rzeczą, kiedy kobieta strzyże swoje włosy; wtedy nie przystoi jej nawet modlić się i tak dalej. Mianowicie, kiedy nie ma nakrytej swojej głowy, to hańbi swoją głowę. Bóg zabrania to czynić. A ten system, który wam mówi, że to jest w porządku tak czynić? Nie wierzcie temu. To jest fałszywy pomazaniec. To jest fałszywy chrystus. To jest przeciwne Słowu Bożemu. Sprawiedliwy trzyma się Słowa Bożego, ponieważ ono jest programem wiecznego Bożego systemu.
89
Kiedy Bóg stworzył człowieka, On stworzył go w jeden sposób. Potem On stworzył kobietę; On stworzył go w inny sposób, a ją w inny sposób. Istnieją dwa różne przymierza, dwa różne plany, dwie odróżniające się od siebie istoty. I one nie wyglądają tak samo. Oni nie wyglądają tak samo; nie postępują tak samo; oni są całkiem odmienni. Lecz kobiety próbują być takie jak mężczyźni, a mężczyźni są tak zniewieściali, że są tacy jak kobiety.
Wczoraj widziałem w Cincinnati pewnego chłopaka, który wyglądał jak pani Kennedy - miał utapirowane włosy; wyglądał tak jak ona. Bóg chce, żeby mężczyzna wyglądał jak mężczyzna, i chce, żeby kobieta wyglądała jak kobieta.
Mówię wam, ten diabelski system Jezabeli wprowadził cały świat do zepsucia, nie ma w nim niczego zdrowego. On cały jest cuchnącym wrzodem, jest owrzodziały na skutek złośliwego raka diabła, który pożarł wszystko do szpiku kości w tym systemie, który ludzie ustanowili tutaj. Szatan jest padlinożercą, żerującym na swoim własnym królestwie! On jest diabłem, on jest nieczystą istotą; on jest ojcem kłamstwa, i on żeruje na ciele swoich własnych ludzi! Taki jest diabeł!
90
Chrystus jest Królem królów i Panem panów, namaszczonym Mesjaszem. Wierzący trzyma się tego Słowa. Bóg i Jego Słowo są jedno. Ja i moje słowo jesteśmy jedno. Ty i twoje słowo jesteście jedno. Nie polegaj więc na twoich własnych myślach; posłuż się Jego myślami i wtedy jesteś częścią Boga, ponieważ Jego Słowo i ty stajesz się tym samym. Rozumiesz? Wtedy jesteś w królestwie.
Abraham uważał wszystko, co było sprzeczne z Bożą obietnicą, za nie istniejące. Tak, on postąpiłby tak samo z tymi systemami ludzkiej roboty dzisiaj. Zatem, będąc w takim królestwie... Mam zamiar zakończyć; opuszczę po prostu niektóre notatki i zakończę. Spójrzcie, to jest...
Kiedy jesteśmy w takim królestwie, co się dzieje? Wszystko to dopiekanie - czynię to jednak w poszanowaniu i z respektem i w szczerości, zgodnie z poleceniem, które mi było dane przez Słowo Boże, które mi było dane przez Ducha Świętego, abym pilnował trzody, nad którą On mnie ustanowił, żebym był rzetelnym względem niej i pozostał z nią bez względu na to, co przyjdzie, po prostu zatrząsł nią w prawo i w lewo, i pozostał wprost tutaj z tym Słowem... To zostało polecone. Zatem, jeśli przyjmujemy królestwo...
91
„Bracie Branham, wszyscy inni ludzie mówią: ‚Do jakiej denominacji ty należysz'?”
Ja mówię: „Do żadnej.”
„Kim zatem jesteś?”
„Jesteśmy w królestwie.”
„Dobrze, gdzie się spotykacie, gdzie chodzicie po prostu?”
„Siedzimy w niebiańskich miejscach w Chrystusie Jezusie, zostaliśmy podniesieni do obecności naszego Króla.” Królestwo, chwała. Zaczynam się teraz czuć religijnie. Królestwo Boże, w którym spotykamy się razem - Duch Święty podnosi nas do obecności Króla i siedzimy razem w niebiańskich miejscach, gdy zostaliśmy ochrzczeni do Jezusa Chrystusa! Tam właśnie należymy.
92
Żona powiedziała mi, kiedy szliśmy do domu towarowego, jak wam mówiłem ubiegłego lata - zastaliśmy tam kobietę, która miała na sobie sukienkę. Wyglądała najbardziej osobliwie między innymi. Wyglądała dziwnie. Rozumiecie? Żona rzekła: „Dlaczego tak jest? My znamy te inne kobiety. Niektóre z nich śpiewają w chórach tutaj w okolicy.”
O, przyjacielu! Ja to powiem, chociaż to jest nagrywane, powiem to mimo wszystko. Wy wiecie i ja to mówię z poszanowaniem i respektem. Proszę trzymajcie się tego. Widzieliście tysiące tysięcy razy, jak ludzie przychodzili na podium, i widzieliście, że każdym razem, kiedy przyszli na podium, nie zawiodło to ani raz. I brat Arganbright tutaj wie, że w tej części świata, w której byliśmy - w krajach za morzem, nie zawiodło to ani jeden raz; lecz zawsze była powiedziana prawda.
Kiedy idę na takie miejsca i widzę te chóry w odświętnym stroju - te kobiety i mężczyzn, stojących tam w tych sutannach Golgota, i słyszę ich śpiewać jak anielskie istoty, i spojrzę na nich przy pomocy rozeznawania Ducha - gdybym miał dzisiaj do południa wyciągnąć spośród nich pięciu z całego świata, którzy nie są winni moralnego zepsucia, to ja nie wiem, gdzie bym ich znalazł. To jest radykalne stwierdzenie, lecz to jest prawdą; Bóg to wie. I z moimi rękami na tej Biblii mówię: To prawda. Ja nie wiem, gdzie bym ich znalazł. Widzicie, gdyby Bóg powiedział: „Idź i weź pięciu, których znasz.” Ja bym odrzekł: „Ja nie wiem, gdzie mam pójść.” O, rety! Taki system! Taka nieczystość moralna!
93
Tego właśnie chce ten świat. Tego właśnie chciał on wtedy; tego samego chce on obecnie. I to właśnie otrzyma on teraz. Mężczyźni stoją tam - zadawali się z żoną kogoś innego, piją, palą, a mają na sobie sutannę, by to wszystko przykryć, i myślą sobie... Bóg widzi poprzez to figowe liście! Taka Ewa, stojąca tam, mająca tyle win i niemoralności w swoim sercu, że gdyby to zamieniło się w wodę, mogłaby po niej pływać łódka. I ona tam stoi z talentem, który otrzymała jako dar natury, by mogła śpiewać, i wysila swój głos tak bardzo, aż jest sina po twarzy, próbując śpiewać jak jakiś anioł lub coś podobnego, a tam pod tą sutanną - skandal, niemoralność, sprośność! I człowiek może stać za kazalnicą i mówić to, a ona wydmie swoje namalowane wargi, wyjdzie z budynku i powie: „Ja nie muszę słuchać takich bredni.” Lecz pewnego dnia będziesz krzyczeć z żałości w piekle! Potem będzie już za późno! Przyjmij to, kiedy masz okazję do przyjęcia tego. I ty... O, moi drodzy!
94
Lecz kościół przyjmuje królestwo, bowiem gdy siedzimy na niebiańskich miejscach i jesteśmy podniesieni do obecności Boga, wtedy siedzimy na niebiańskich miejscach w Chrystusie Jezusie, wiedząc to i mając pewność wiary, że jesteśmy w obecności naszego namaszczonego Króla. O! Wyjdzie na jaw nowe niebo i nowa ziemia, która się już nigdy nie rozpadnie, przez całą wieczność. My wyglądamy tych nowych niebios i nowej ziemi. A wy możecie mieć to wszystko, jeżeli chcecie. Jeżeli chodzi o mnie, ja chcę tego właśnie.
Jest to zależne od tego, na co skierujesz swoje uczucia. Jest to zależne od tego, do czego jesteś przywiązany. Jeżeli jesteś przywiązany do słupka denominacji, to zginiesz razem z nią. Jeżeli jesteś przywiązany do czegoś z tego świata, do polityki i tym podobnych rzeczy, i pokładasz w tym swą ufność, to pogrążysz się razem z nią.
95
Lecz moje nadzieje są ugruntowane na niczym innym niż na krwi Jezusa i Jego sprawiedliwości. I wszystko wokół mojej duszy rezygnuje, a wszyscy kaznodzieje odrzucają mnie, każde wyznanie wiary wypędza mnie, i nie mam żadnego miejsca, gdzie mógłbym pójść, lecz On jest moją nadzieją i ostoją. Na tej skale - na Chrystusie, tej mocnej skale ja stoję, wszystkie inne grunty są lotnym piaskiem.
Pewnego dnia zostanę być może pogrzebany gdzieś na cmentarzu albo na dnie morza w rozbitym samolocie, albo zostanę uśmiercony w pociągu czy w samochodzie, gdziekolwiek to może będzie, bo Bóg obrał dla mnie sposób odejścia z tej ziemi, lecz jedna rzecz jest pewna i wiem to, że zakotwiczyłem moją duszę w niebiosach odpocznienia tam po drugiej stronie, w Jego Słowie. Ja temu wierzę, że to musi być Boże Słowo.
Bóg musi sądzić świat na podstawie czegoś. Gdyby On sądził go na podstawie kościoła, to na podstawie którego kościoła sądziłby go? Patrzcie, nie ma czegoś takiego, że mógłbym być sądzony. Więc pozostała tylko jedna rzecz, mianowicie Jego Słowo; ono jest wieczne; nie można do niego niczego dodać albo coś z niego ująć.
96
Ja zakotwiczyłem tam moją duszę i tam kładę w prostocie moje ręce na moją ofiarę, wyznając, że nie jestem wcale dobry. Nie ma we mnie niczego. O, Panie Boże, ześlij tego Mesjasza na mnie i przeobraź moją istotę w to, czym mam być, i uczyń mnie na Twoje własne wyobrażenie, na takiego, jakiego Ty chcesz mnie mieć.
Nie ważne, czy byście spalili ciało, jak bardzo potrafilibyście zniszczyć osobę, jak wiele moglibyście mówić przeciwko nam, względnie cokolwiek powiedzielibyście, pewnego dnia On wzbudzi nas na nowo do życia. A istnieje królestwo nie chwiejące się, które otrzymamy. O, moi drodzy!
I pamiętajcie, wszystkie te wspaniałe rzeczy, z których cieszymy się obecnie, siedząc na niebiańskich miejscach, to jest tylko preludium. Alleluja. Jest to tylko wstępny pokaz tego, co przychodzi. Jest to tylko uwertura symfonii, która ma być... O, alleluja. O, jakie to okrzyki i uwielbianie, i chwalenie, i wywyższanie Baranka! Pewnego dnia, kiedy aniołowie staną wokół ziemi, dookoła krzywizny ziemi, z pochylonymi głowami i usłyszą tą małą grupę obmytą krwią, śpiewającą pieśni o zbawieniu przez krew Jezusa Chrystusa, o Boże, ja pragnę dołączyć do nich. Pozwól mi zająć moje miejsce wśród nich teraz. Pozwól mi wyrazić moją pewność: „Jezus jest mój; ja Go przyjmuję i Jego Słowo.” Tak.
97
Kończąc pragnę powiedzieć to krótkie opowiadanie z okazji świąt, żeby to dzieci mogły zrozumieć. A jeżeli was zgorszyłem, stojąc tutaj zbyt długo... Pewna młoda pani wczoraj... Brat Brown, ten namaszczony mąż, głosił wczoraj około jednej godziny naprawdę wspaniałe kazanie, a ona powiedziała: „On ich po prostu trzymał zbyt długo.” Paweł głosił przez całą noc. Oni tam siedzieli, aż byli tacy śpiący, a prawdopodobnie siedzieli tam wiele godzin, i jeden młodzieniec spadł z okna i zabił się. A Paweł rozpostarł po prostu swoje ciało na nim i rzekł: „Nie martwcie się.” Słuchajcie tylko tej właściwej rzeczy.
Był pewien łatacz starego obuwia i ja myślę, że to było w Niemczech, gdzie on naprawiał ludziom buty. Pewnego dnia... Kiedy wygospodarował trochę czasu, brał zazwyczaj do ręki Biblię i czytał ją sobie. Czytał tekst Pisma Świętego i Jego kontekst, i był naprawdę głęboko szczerym człowiekiem. On powiedział: „Wiecie co?” - powiedział on - „ja - kiedy przyjdą święta Bożego narodzenia, ja nie będę przyozdabiał żadnej choinki.” I on powiedział: „Wiecie co?” Dalej mówił: „Przygotuję sobie wielki obiad, ugotuję sobie mojego - upiekę sobie pieczeń z baranka, przygotuję sobie brusznice i wiele sosu, i inne dodatki.” I on był cały podniecony. I powiedział: „Ustawię to wszystko na stole i zaproszę Jezusa - aby przyszedł usiadł do stołu naprzeciwko mnie. Pragnę poznać Bożego Mesjasza i chcę to uczynić, by mu okazać szacunek.” I powiedział: „Ja uczynię to wszystko. Potem usiądę do stołu i poproszę o błogosławieństwo i podziękuję Bogu za wszystko, co On mi daje. A potem powiem: „Panie Jezu, czy Ty nie zechcesz przyjść i usiąść naprzeciw mnie, chociaż na świąteczny obiad razem ze mną?”
98
Ta prostota, Bóg to zawsze słyszy - tę szczerość. I ten łatacz starego obuwia oszczędzał swoje pieniądze, by przygotować taki obiad, wiecie, i wysłał zaproszenie do Króla królów. I on zatroszczył się o wszystko, ugotował ten obiad, i zastawił stół. Wykąpał się dobrze, przystrzygł włosy i uczesał się. I usiadł do stołu, postawił krzesło dla Jezusa, i porozstawiał jeszcze inne krzesła. „Może będą dla apostołów” - powiedział sobie - „o ile zechcą przyjść do mnie.”
Następnie ten starzec pochylił swoją głowę i poprosił o błogosławieństwo, i podziękował Bogu za ten pokarm. I on powiedział: „Panie Jezu, czy nie zechcesz przyjść i spożywać obiad ze mną - ten świąteczny obiad?” I on zaczął jeść i obserwował krzesło naprzeciwko. Nikt nie przyszedł. Zjadł trochę więcej i powiedział: „Panie Boże, ja Ciebie zaprosiłem do mojego domu. Czy nie zechcesz przyjść i być ze mną?” I zaczął wyciągać rękę, by sobie wziąć coś do zjedzenia, a ktoś zapukał do drzwi.
Więc on podszedł do drzwi. A był tam stary człowiek z przygarbionymi ramionami, w podartym odzieniu. On powiedział: „Łaskawy panie, jest mi zimno, czy byś wpuścił mnie do środka, abym się ogrzał?”
A on powiedział: „Wejdź do środka.” I on wszedł do środka i kiedy zwęszył ten aromat pokarmu, pojawiła mu się ślina w ustach, więc odwrócił się. Szewc powiedział: „Czy nie zechcesz usiąść do stołu?” Dalej powiedział: „Spodziewam się towarzystwa, lecz czy zechciałbyś usiąść do stołu i spożywać pokarm ze mną, aż przyjdzie towarzystwo?”
On odrzekł: „Dziękuję ci. Chętnie usiądę.” I on usiadł i spożywali obiad. Potem ten starzec podziękował mu, powstał i odszedł.
99
A ten szewc odwrócił się i powiedział: „Panie Boże, dlaczego mnie zawiodłeś?” Powiedział: „Ja wszystko tak przygotowałem. Uczyniłem wszystko, jak najlepiej potrafiłem.” O, gdybyście tylko uczynili to samo! „Ja uczyniłem to wszystko, jak najlepiej umiem i myślałem, że Ty przyjdziesz do mnie i spożyjesz obiad razem ze mną.” I on zaczął płakać, pobiegł i upadł na poprzez na łóżko. I on tam leżał na tym łóżku i płakał. „Ja uczyniłem wszystko, co uważałem za właściwe, Panie, więc dlaczego Ty nie przyszedłeś, by spożyć obiad razem ze mną?”
I Głos odezwał się do niego, i on sobie przypomniał miejsce Pisma Świętego: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z Moich najmniejszych, Mnie uczyniliście.”
100
Tak, Ireneusz... Przepraszam, był to św. Martin. Pewnego mroźnego dnia przed świętami Bożego narodzenia stary biedny żebrak leżał tam na ulicy i marzł. Inni ludzie, którzy byli zamożni, przechodzili po prostu koło niego i tylko rzucili okiem na tego starego żebraka. „Hm, jego życie nie ma sensu, on jest po prostu żebrakiem. Zostawmy go tam leżeć.” A Martin stanął i obserwował ich, by zobaczyć, czy ktoś z tych ludzi, których było stać na to, pomoże temu żebrakowi, lecz nie pomogli mu.
W końcu Martin, sam nie był... on wierzył w Boga, lecz on był żołnierzem. Miał tylko jeden płaszcz. Powiedział sobie: „Jeżeli ten stary człowiek będzie tam tak leżał, to zmarznie na śmierć.” Wziął więc swój miecz i przeciął swój płaszcz na dwoje, podszedł do niego i otulił tego starego żebraka w połowę płaszcza, i powiedział: „Śpij w pokoju, mój bracie.” I poszedł dalej.
I tego wieczora w baraku, kiedy wypolerował swoje buty, położył się i zasnął. Obudził go jakiś hałas. Spojrzał, a przed nim stał Jezus, otulony w ten kawałek płaszcza, w który on otulił tego żebraka.
Co ja mogę uczynić w tych sprawach? Co mam uczynić z tymi sprawami, o których wiem, że są właściwe, te sprawy, które zostały potwierdzone i udowodnione jako prawdziwe? Co ja mogę uczynić? Otulić kościół, nie w jakieś wyznanie wiary czy w denominację, lecz w krew Jezusa Chrystusa przez Jego Słowo. Więc Jezus powiedział: „Cokolwiek uczyniliście tym najmniejszym, Mnie uczyniliście.”
101
Módlmy się. Panie Jezu, gdybyś Ty stał tutaj dzisiaj rano, Panie - ja wiem, że tu jesteś w postaci Ducha. Lecz gdybyś Ty stał tutaj dosłownie, myślę, że nie zmieniłbym mojego tekstu ani trochę. Wierzę, że mówiłbym dokładnie to samo. I ja wierzę, niebiański Ojcze, że ci ludzie, którzy to wytrzymali bez pokarmu dla ich ciała - którzy siedzieli tutaj i słuchali mojego zmęczonego i chrapliwego głosu, lecz gdybyś Ty stał tutaj, oni nie musieliby pozostać tu dłużej, ponieważ oni wierzą, że Ty jesteś tutaj, bo tak mówi Twoje Słowo. To wskazuje na to, że oni Ciebie miłują.
Jesteśmy tak wdzięczni za to nawiedzenie Ducha Świętego w czasie tych świąt, który nas kieruje i pokazuje nam dokładnie, czym są święta Bożego narodzenia. Kiedy widzimy, że ten świat się rozpada, jego systemy załamują się, lecz my cieszymy się tak bardzo, jesteśmy tak wdzięczni, że mamy Króla oraz mamy królestwo i nie można nim zachwiać. A kiedy świat nie będzie już istniał, kiedy nie będzie już polityki, kiedy nie będzie państw, Bóg ustanowi Swoje królestwo, a ci sprawiedliwi będą rządzić razem z Nim. Ci, którzy cierpieli, już więcej nie będą cierpieć.
102
Pomóż nam, Panie, w tym okresie świąt przypominać sobie, co namaszczony Mesjasz oznacza. Pomóż nam to zrozumieć.
Pobłogosław to - nasze zgromadzenie. Bądź z nimi, nasz Ojcze, i daj im sprawiedliwość i pokój w Duchu Świętym. Błogosław naszego pastora. Panie, my go miłujemy, tego dzielnego sługę, który stoi tak wiernie. I gdy przemawiał niedawno wieczorem, rzekł: „Oto jestem w wieku niemal sześćdziesięciu lat.” Oni mają jeszcze małe dzieci. Lecz, Panie, niechaj on pamięta o tym, że nic nie może go zabrać stąd, dopóki Ty nie jesteś gotowy. Jeżeli Ty będziesz zwlekał, modlę się, żeby on żył tak długo, aby zobaczył wszystkie swoje dzieci w stanie małżeńskim i mające swoje własne domy. Pobłogosław jego drogą żonę, twoją pokorną służebnicę. Pobłogosław naszych diakonów i nasz zarząd starszych.
I Boże, jestem wdzięczny w czasie tych świąt za wszystkich tych - za moich przyjaciół, którzy podróżowali przez śniegi, i przybyli tutaj po śliskich drogach i w deszczu, poświęcili swoje środki na żywność i podróżowali setki i setki mil.
Boże, ja nie wiem, co mam więcej powiedzieć. Ufam, że Ty objawisz resztę tego, co mam na sercu. I pozwól, abym zawsze był wiernym, Boże, wobec tego królestwa, do którego Ty nas umieściłeś. Obym nigdy nie zawierał kompromisu, ani w prawo ani w lewo. Dobrze pamiętam, gdy Ty powiedziałeś mi wówczas: „Nie poruszaj prawą ręką ani lewą ręką, a będziesz miał powodzenie na swoich drogach. Wtedy będziesz odnosił wielkie sukcesy.” Być może nie w oczach tego świata i ja nie dbam o to, co myśli sobie świat, ja pragnę wiedzieć, czego Ty chcesz, Panie. A Twoje pragnienie jest moim... Twoja wola jest naszym pragnieniem. O, najmniejsze Twoje pragnienie jest naszym rozkazem, który wypełnimy z narażeniem życia, Panie. Stoimy jako Twój kościół.
103
Wybacz nam teraz wszystko, co przytrafiło się nam w tym roku, cokolwiek złego uczyniliśmy i w czym nie dopisaliśmy - w tak wielu sprawach, i wzmocnij nas, Panie. I obyśmy w tym czasie obchodzenia tych świąt, obyśmy otworzyli nasze serca Mesjaszowi, pomazańcowi Bożemu. Niech On wstąpi do naszego życia i namaści nas, zamanifestuje Swoją wolę i urzeczywistni Swoje królestwo poprzez nasze życia. Zachowaj nas w zdrowiu.
Pobłogosław tego dzielnego - mojego starego przyjaciela, siedzącego tutaj obok mnie, brata Arganbright. O, Boże, Ty jesteś z nim już od dawna, jak bardzo była już gleba jego serca zorana i skruszona tak wiele razy, lecz pomimo tego wierzymy, że on został zapłodniony życiem wiecznym. Pobłogosław jego miłą żonę. Rozmyślam o Budzie, Fredzie, o mnie, o Boże, o tym jak mamy tą wspaniałą społeczność.
Modlimy się, abyś Ty pobłogosławił nas wspólnie teraz. Pobłogosław nasz mały zbór, wszystkich tych drogich ludzi. A pewnego dnia, Panie, kiedy jesteśmy tak - chcemy nasze oczy tak oczyścić od rzeczy tego świata, abyśmy mogli widzieć tylko Boga i Jego królestwo, bowiem pewnego dnia staniemy przed Chrystusem, bez zmazy, jako cnotliwa dziewica, jako część tego wielkiego kościoła, który ma stanąć przed Nim.
104
A potem będziemy wyglądać czasu, kiedy Ty ustanowisz Swoje królestwo na ziemi, w którym będą widzialni ludzie i widzialne domy; i oni nie będą sadzić, aby ktoś inny miał z tego spożywać, lecz będą żyć na zawsze. Do tego czasu pozwól nam być światłem, które jest ustawione na wzgórzu, świecą, która świeci wszystkim, którzy są wokół nas, świeci sprawiedliwym życiem, poświęconym przez krew Chrystusa. Spełnij to, Ojcze. Modlimy się o to w imieniu Jezusa.
Panie, teraz odnośnie tych chusteczek - modliliśmy się już o chorych i wkładaliśmy nasze ręce na nich, złączyliśmy się z nimi, więc ja wkładam moje ręce na te chusteczki, będąc złączony w modlitwie do Boga. I razem z tymi chusteczkami i z tymi ludźmi, Boże, modlę się, żebyś Ty uzdrowił każdego z tych ludzi, których reprezentują te chusteczki. Niechaj są zdrowi i silni w nadchodzącym roku, Ojcze. Prosimy o to w imieniu Jezusa ku czci i chwale Bożej. Amen.
105
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Teraz, kiedy będziemy to śpiewać jeszcze raz, uściśnijmy dłoń z kimś koło siebie. Pozostańcie po prostu siedzieć.
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie
(Niech ci Pan błogosławi siostro, błogosławię ci bracie.)
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Teraz podnieśmy nasze ręce do Niego.
Miłuję Go, (naprawdę głośno teraz) miłuję Go
(to jest właściwe)
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Teraz dzielmy się razem tym słowem - powiedzmy to wszyscy razem teraz. Przyjmujemy królestwo [Zgromadzeni powtarzają: „Przyjmujemy królestwo” - wyd.] nie chwiejące się. [„nie chwiejące się” - wyd.] Amen.
106
Powstańmy teraz. Podnieśmy teraz nasze ręce i nasze serca ku Bogu z wdzięcznością, i śpiewajmy naprawdę z całych naszych serc teraz: „Miłuję Go.” I wyraźcie Mu to po prostu w tym czasie świąt.
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Zaraz po skończeniu tego nabożeństwa odbędzie się uroczystość chrztu. A wy, którzy musicie odjechać - jesteśmy wdzięczni za to, że byliście tutaj i obyście na zawsze pozostali w tym królestwie, którym nie można zachwiać. Kiedy pochylamy nasze głowy na chwilę w modlitwie, poproszę naszego drogiego brata Arganbright, czy zechciałby podejść tutaj i rozpuścić tych słuchaczy słowami modlitwy.