Jahwe-Jireh cz.1

Grass Valley, Kalifornia, USA

62-0705

1
Pozostańmy na chwilę stać i pochylimy nasze głowy do modlitwy. Podczas gdy pochylamy nasze głowy, chciałbym wiedzieć dziś wieczorem, ilu z was chciałoby być wspomnianych w modlitwie — macie coś na swoim sercu i chcecie, żeby to Bóg dla was uczynił; podnieście, proszę, wasze ręce. Pan spełnia te prośby teraz, kiedy pochylamy nasze głowy i nasze serca przed Nim.
2
Nasz niebiański Ojcze, przychodzimy znowu do Twego tronu łaski w imieniu Jezusa Chrystusa, wspaniałego Syna Bożego. Dziękujemy Ci za kolejną sposobność, iż możemy przychodzić z pewnością, że Ty wysłuchasz i odpowiesz na to, o co prosimy. Modlimy się, Ojcze, żebyś Ty przebaczył nasze grzechy, to znaczy nasze niedowiarstwo. Modlimy się też, Ojcze, żebyś Ty dał nam wiarę — obfitość wiary dzisiaj wieczorem. Ty wiesz, co kryło się za każdą z tych rąk — tam w głębi serc. Oni byli w potrzebie, Panie. Podnieśli swoje ręce pełni czci, spodziewając się czegoś od Ciebie. Modlę się więc, niebiański Ojcze, cokolwiek to było, żebyś to spełnił tym ludziom.
Dziękuję Ci za nawiedzenie ubiegłego wieczora. Modlimy się, żebyś Ty powrócił do nas dzisiaj wieczorem w obfitości mocy i łaski i żebyś nam spełnił pragnienia naszych serc, ponieważ pragnieniem naszych serc jest naprawdę czynić Twoją wolę i oglądać, jak się dzieje Twoja wola. I wiemy, jaka jest Twoja wola odnośnie chorych, bo Ty miałeś sine pręgi na Swoich plecach dla naszego uzdrowienia; „Jego sinościami jesteśmy uzdrowieni.” Ojcze, modlimy się również, żeby się działa Twoja wspaniała wola dzisiaj wieczorem, żebyś nam dał pod dostatkiem wiary, byśmy wierzyli w to, że każda chora osoba może zostać uzdrowiona i każda osoba, która jest zgubiona, mogłaby sobie przypomnieć, że On został zraniony za nasze przestępstwa. Spełnij to, Panie.
Niechby poznali, że jak długo tam jest krwawiąca ofiara za nich, to Bóg nie może widzieć ich grzechów. Lecz gdyby oni umarli, a nie wyznali tego publicznie i nie przyjęli tego, i nie narodzili się na nowo, nie byłoby dla nich w ogóle żadnej drogi, by mogli wejść do Królestwa. I niechby to był ten wieczór, w którym każda osoba, która odeszła spod krwi, mogła szybko wejść pod tą krew dzisiaj wieczorem, w imieniu Pana Jezusa! A my oddamy Tobie chwałę. Amen.
3
Jest to bardzo wielkim przywilejem dla mnie, że tu mogę być dziś wieczorem i znowu przemawiać. A ubiegłego wieczora przeżyliśmy takie wspaniałe chwile — Pan nas nawiedził. Lecz ja was trzymałem zbyt długo. Jakoś nigdy nie udaje mi się zakończyć w porę.
Miałem dzisiaj niemal za dużo słońca. Byłem … Mój mały syn, Józef, przyszedł za mną, czy sobie może iść popływać. Otóż, ta miejscowość, gdzie przebywamy, ma mały basen kąpielowy, trochę otoczony parkanem z tyłu — i on powiedział: „Chodź mnie obserwować, tato. Ja umiem pływać.”
Ja powiedziałem: „Dobrze.”
Poszedłem tam dzisiaj do południa, wziąłem moją Biblię oraz pewne … by sobie zapisać kilka notatek. A kiedy ją studiowałem, on — oto on przychodzi w swoich małych kąpielówkach i powiedział: „Obserwuj mnie, tato, jak umiem nurkować!” I jeżeli kiedykolwiek widziałem żabę, skaczącą do wody! A on wypłynął, woda ciekła mu z nosa i z ust, i rzekł: „Jak mi się udało?”
Ja odrzekłem: „Świetnie nurkujesz.”
4
I zaraz przyszło mi na myśl, kiedy ja powiedziałem pewnego razu to samo mojemu ojcu. Mały, stary staw, zanim doszliśmy do rzeki — był tam staw, a my dzieci musieliśmy niemal usuwać zielone szuwary z niego, kiedy chcieliśmy … wody nie było tam głębiej niż sześć cali. I ja ciągle mówiłem ojcu: „Ja umiem pływać.”
Więc pewnej niedzieli po południu poszedł tam ze mną. A mieli tam niewielką skrzynkę od mydła. Poszedłem do tyłu między krzaki i zdjąłem moje odzienie — co tam było do zdejmowania; tylko odpiąć jedną agrafkę, wiecie. Ilu z was widziało w ogóle kogoś takiego? Rozumiem. Ubrany po prostu w dziecięce spodeńki, bez szelek — po prostu pasek z tkaniny przez ramię spięty tylko agrafką. Po prostu odpiąć tą agrafkę i to jest wszystko, co było trzeba zrobić, i po prostu wskoczyć do wody. A więc wylazłem na tą skrzynkę, chwyciłem się za nos, wiecie, i rzuciłem się do tego — a błoto chlapnęło tak wysoko. Mój tata tam siedział i obserwował mnie. Ja powiedziałem: „Jak mi to idzie?”
Odrzekł: „Wyjdź z niego i idź się wykąpać!” Rozmyślałem o tym, jak dawno temu to było!
5
I, wiecie, czas nam tak szybko upływa, nieprawdaż? Wydaje się, że po prostu nie mamy już czasu, by zrobić pewne rzeczy. A czas nie czeka na nikogo. Musimy więc pracować, kiedy potrafimy, bo nadchodzi godzina, kiedy ta generacja przeminie i przyjdzie kolejna generacja — o ile jeszcze będzie następna generacja. Prawdę mówiąc, mówię to z całego mego serca (ja nie wiem, kiedy On przyjdzie; nikt z nas tego nie wie), lecz naprawdę nie wierzę, że jeszcze będzie następna generacja. Wierzę, że Chrystus przyjdzie w tej generacji. Nie wiem, kiedy to będzie — otóż, może to być dzisiaj wieczorem, może to być za dziesięć lat od dziś, względnie za dwadzieścia lat, lecz ja wierzę, że On przyjdzie w tej generacji. Ja temu wierzę. Jeżeli On nie przyjdzie, pragnę żyć tak, jakby On już przychodził, mimo wszystko, wiem bowiem, że to może być mój ostatni dzień, albo twój ostatní dzień.
6
A zatem pamiętajcie, jeżeli odejdziemy stąd, zanim On przyjdzie będziemy tam w górze w Jego obecności, względnie wstaniemy z martwych, zanim inni zostaną przemienieni. „Trąba Boża zabrzmi, a umarli w Chrystusie powstaną najpierw. Potem my, którzy żyjemy i pozostajemy tutaj, zostaniemy przemienieni w jednej chwili, w okamgnieniu, i zostaniemy porwani do góry razem z nimi, by się spotkać z Panem w powietrzu.” Zwróćcie uwagę na tą kolejność zmartwychwstania. Widzicie, Bóg wie, że pragniemy zobaczyć naszych umiłowanych. Gdybyśmy się tam dostali najpierw, by się z Nim spotkać, rozglądalibyśmy się, by zobaczyć, czy tam są matka i ojciec, i pozostali. Lecz widzicie, jak to czyni Duch Święty w Swojej mądrości? Najpierw spotkamy się jedni z drugimi, a potem, kiedy dostaniemy się tam i będziemy śpiewać „Cudowna łaska” — wtedy właśnie nastanie czas uwielbiania. Jeśli myślicie, że się zachowuję śmiesznie teraz, to obserwujcie mnie tam w górze! Będzie to cudowny czas dla mnie i dla nas wszystkich, kiedy tam dotrzemy.
7
Przeczytajmy tutaj teraz coś z tej błogosławionej starej Biblii dzisiaj wieczorem. Otwórzmy List do Rzymian, 4. rozdział i przeczytamy tylko część z Listu do Rzymian. Pragnę dziś wieczorem przeczytać dwa miejsca — z 1. Mojżeszowej i z Listu do Rzymian. Teraz z Listu do Rzymian, 4. rozdział, 17. werset:
Jak napisano: Ustanowiłem cię ojcem wielu narodów, przed obliczem Boga, któremu zaufał, który ożywia umarłych i który to, czego nie ma, powołuje do istnienia.
Abraham wbrew nadziei, żywiąc nadzieję, uwierzył, aby się stać ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co powiedziano: Takie będzie potomstwo twoje.
I nie zachwiał się w wierze, choć widział obumarłe ciało swoje, mając około stu lat, oraz obumarłe łono Sary;
I nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocnił się w wierze i dał chwałę Bogu,
Mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić.
I dlatego poczytane mu to zostało za sprawiedliwość.
A nie napisano tego, że mu poczytano tylko ze względu na niego,
Ale ze względu na nas, którym ma to być poczytane i którzy wierzymy w tego, który wzbudził Jezusa, Pana naszego z martwych,
Który został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego.
8
O, jak ja to lubię! To jest jedno z moich ulubionych miejsc Pisma Świętego z Biblii, gdyż jest sprawą tak bardzo pozytywną, to, czym Bóg był, co On obiecał i co przysiągł, oraz co On będzie czynił. A więc obieram ten temat, gdyż myślę o tym na każdym nabożeństwie, by zobaczyć tę wiarę, którą widzieliśmy zastosowaną tutaj w praktyce ubiegłego wieczora, że nie było między nami żadnej słabej osoby, która by nie została uzdrowiona. Jaka moc Boża przyszła i co On czynił! Potem sobie myślałem, że gdybyśmy mogli budować na czymś pozytywnym, czyniąc wysiłki w pewnym celu, to jak cudownym by to było, gdybyśmy mogli dojść do tego wspaniałego wieczora względnie do tej godziny punktu kulminacyjnego.
9
I musimy mieć na uwadze, że niczego nie można czynić bez wiary, a ona musi być najpierw wyznana. Bowiem On jest tym — On jest Autorem wiary; my to wiemy; wiemy też, że niczego nie można uczynić bez wiary. A bez wiary nie można się podobać Bogu!
A On jest obecnie najwyższym kapłanem naszego wyznania. Otóż, Biblia króla Jakuba przedstawia to tutaj w Liście do Hebrajczyków jako „oświadczenie.” Oświadczać a wyznawać to jedno i to samo — oświadczać i wyznawać. Wyznawać znaczy tyle samo, co „mówić to samo.” „Jego sinościami jestem uzdrowiony” — rozumiecie — „Zatem, przez Jego życie jestem zbawiony.” A więc musimy to najpierw wyznać; a On stoi tam jako Pośrednik i to jedyny Pośrednik między Bogiem i człowiekiem, i On tam stoi, by się wstawiać za nami na podstawie tego, co my wyznajemy, że On uczynił. Jaka to jest zdrowa i stanowcza sprawa!
10
A teraz pragnę przeczytać inne miejsce Pisma Świętego, znajdujące się w 1. Mojżeszowej, w 22. rozdziale, i rozpocznijmy czytać tutaj od około 7. wersetu.
I rzekł Izaak do Abrahama, ojca swego, mówiąc: Ojcze mój! A on odpowiedział: Owom ja, synu mój. I rzekł Izaak: Oto ogień i drwa, a gdzież baranek na ofiarę paloną?
Odpowiedział Abraham: Bóg sobie obmyśli baranka na ofiarę paloną, synu mój, i szli obaj pospołu.
A gdy przyszli na miejsce, o którym mu Bóg powiedział, zbudował tam Abraham ołtarz i ułożył drwa, a związawszy Izaaka, syna swego, włożył go na ołtarz na drwa.
I wyciągnął Abraham rękę swoją i wziął miecz, aby zabił syna swego.
Lecz zawołał nań anioł Pański z nieba i rzekł: Abrahamie! A on rzekł: Owom ja.
I rzekł anioł: Nie wyciągaj ręki twej na dziecię i nie czyń mu niczego; bom teraz doznał, iż się ty boisz Boga i nie zfolgowałeś synowi twemu, jedynemu twemu, dla mnie.
A podniósłszy Abraham oczy swe, ujrzał, a oto baran za nim uwiązł w cierniu za rogi swoje, a szedłszy Abraham, wziął barana i ofiarował go na ofiarę paloną, zamiast syna swego.
I nazwał Abraham imię miejsca onego: Pan obmyśli. Stądże po dziś dzień mówią: Na górze Pańskiej będzie obmyślono.
11
Pragnę to zaczerpnąć jako temat, jeżeli to można nazwać tematem — „Jahwe-Jireh.” To słowo oznacza: „Pan obmyśli sobie ofiarę.” Jeżeli On nie ma ofiary, to On potrafi się o nią zatroszczyć. Jestem za to tak bardzo wdzięczny. Otóż, jest to wielki temat! Czytaliśmy tam teraz, że „Abraham nie zwątpił w obietnicę na skutek niedowiarstwa, lecz wzmocnił się we wierze i oddał chwałę Bogu.”
Abraham był tym właśnie, z którym Bóg zawarł przymierze i dał mu obietnicę; a Abraham, nie tylko on, lecz jego nasienie po nim — „Abraham i jego nasienie.” A więc, miejcie to teraz na uwadze. Jeśli jesteśmy umarłymi w Chrystusie, to jesteśmy nasieniem Abrahama, o ile jesteśmy narodzonymi na nowo. Bądźmy teraz naprawdę ostrożni w tej sprawie, kiedy studiujemy tą lekcję. I jeśli będziecie teraz słuchać uważnie, jestem pewien, że Duch Święty objawi wam to. Wy się uchwycicie tej nadziei, a potem ona będzie przyświecać temu miastu i wszystkim wokół was, jeśli tylko poświęcimy nasz czas i zrozumiemy tą myśl, którą nam Duch Święty pragnie przekazać. Otóż, on został nazwany Abrahamem, kiedy mu była dana obietnica — Abrahamowi i jego nasieniu.
12
Dzisiaj jest tego tak wiele, przyjaciele, co się nazywa chrześcijaństwem, a nie jest chrześcijaństwem.
Nie lubię tego mówić po prostu. Ja bym raczej stał tutaj i był naprawdę popularnym między ludźmi i wszyscy poklepywaliby mnie po plecach, i tym podobnie. Lecz potem muszę się spotkać z tą grupą na sądzie, by zdać z tego rachunek. Więc ja — muszę być po prostu szczerym.
Możemy się obecnie przypatrzyć zgromadzeniom i temu światu dzisiaj, i temu co się nazywa chrześcijaństwem, a stwierdzimy, że to jest oddalone o miliony mil od chrześcijaństwa. Jest przepowiedziane w Biblii, że tak będzie. Dzisiaj wielu przyjmuje Chrystusa w ten sposób, że mówią: „Otóż, ja Mu wierzę.” Patrzcie, diabeł wierzy tak samo. Rozumiecie? Wielu z nich próbuje to przyjąć w oparciu o emocję, mówiąc: „Otóż, ja mówiłem językami, ja tańczyłem w Duchu.” Widziałem czarowników czyniących to samo i tancerzy diabła w Afryce; oczywiście, mówią językami i piją krew z ludzkiej czaszki, i wzywają diabła. Moja matka jest Indianką, na wpół Indianką — i jej krewni. Widziałem ich, jak biorą ołówek i kładą go na stół, ot tak, i obserwują, jak ten ołówek posuwa się i pisze nieznanym językiem, a oni tam stoją i podają wykład tego, wzywając diabła. Oczywiście.
13
Rozumiecie, nie możecie iść w oparciu o emocje. Widzicie, wasze życie, którym żyjecie, świadczy o tym, czym jesteście. Rozumiecie? Bez względu na to, jaka to jest sensacja; nie możecie zakładać chrześcijaństwa na jakiejś sensacji.
Tutaj chodzi o życie! Jezus powiedział: „Według owoców ich poznacie je.” Nie według tego, co oni wyznają, nie według tego, co oni mówią. Jezus powiedział również: „Wy przybliżacie się do Mnie ustami swymi, lecz serce wasze dalekie jest ode Mnie.” Takie jest — to jest ich wyznanie. Widzisz, twoje życie mówi o tym. A jeśli ktoś mówi, że wierzy Bogu, a zaprzecza jednemu Słowu z tej Biblii, albo zmienia je w jakikolwiek sposób — no wiecie, to musi być złe.
14
Wy mówicie: „To nie przedstawia żadnej różnicy w tych drobnych sprawach.” Na pewno przedstawia.
Jedno małe słowo wtrąciło nas do wszystkich tych kłopotów — nie niewiara w nie, lecz po prostu niewłaściwe zastosowanie Słowa. Szatan skłonił Ewę do tego, żeby tego nie dostrzegła, po prostu dał jej rozum. Tam u Brata Williamsa omawiałem właśnie tą sprawę — tam w Santa Maria. Ta właśnie sprawa wygnała nas z Edenu i jest przyczyną choroby każdego dziecka. Jak w wypadku tego małego dziecka, cierpiącego na skutek spazmatycznego paraliżu dziecięcego, które przynieśli i za którym modliłem się przed kilku minutami. Co było przyczyną tego? Dlatego, że Ewa nie uwierzyła Słowu, lecz ona przyjęła po prostu rozumowanie — że to będzie rozsądne, że to będzie w porządku. I to było przyczyną każdej śmierci, każdej choroby, wszelkiego smutku i każdego bólu serca. A jak wejdziemy tam z powrotem? Jeżeli to było przyczyną — lub spowodowało sześć tysięcy lat oddzielenia od Edenu, jak moglibyśmy tam wejść z powrotem z czymś mniejszym, niż z każdym doskonałym Słowem, tak jak ono jest napisane?
15
Diabeł wygrał bitwę nad ludzką rasą na skutek rozumowania z ludzką rasą. Pomyślcie tylko: „Ależ, to jest rozumne, że tak będzie. To jest rozsądne.” Jeżeli rozumowanie jest w sprzeczności do Słowa, wtedy ten rozum jest zły! Słowo ma rację — dokładnie tak, jak ono jest napisane! Nie dodawajcie do niego żadnego prywatnego wykładu. Mówcie je dokładnie tak, jak ono jest napisane i wierzcie mu w ten sposób. Rozumiecie? Bóg zatroszczył się o nie. Ono jest dokładnie takie, jakie powinno być, wierzmy mu więc w ten sposób!
Zatem chodzi tu o Słowo, o każde Słowo! Każde … Duch Święty w człowieku, Duch Święty w tobie będzie każde zdanie w Biblii akcentował mówiąc „amen,” gdyż Duch Święty napisał tą Biblię. A jeśli On jest w tobie, jak On mógłby powiedzieć: „Otóż, to było dla innego wieku, to było dla tego, albo to było dla tamtego?” Jak On mógłby tak powiedzieć, a być Duchem Świętym w tobie? Nie może tak mówić. On musi na nie mówić: „Amen!”
16
Więc, jak powiedziałem niedawno, pierwszą rzeczą, którą Bóg dał Swemu ludowi, by go obwarować, było Słowo. A On tego nie zmienił. On nie może zmieniać. Otóż, wyznania wiary nie będą funkcjonować, denominacje nie będą funkcjonować, wykształcenie nie będzie funkcjonować, żadna z tych rzeczy — każda z nich całkowicie zawiodła i będzie zawodzić. Jest tylko jedna rzecz, która będzie działać, mianowicie Słowo.
I jest tylko jedna droga, którą możemy przyjść w oparciu o Słowo, mianowicie przez krew. Jedynym sposobem, jak ktokolwiek kiedykolwiek oddawał Bogu cześć — musiał przyjść pod krew. Nie ma żadnego innego sposobu. Nie możesz tam przyjść pod płaszczykiem metodysty, nie możesz przyjść pod płaszczykiem zielonoświątkowca, nie możesz przyjść pod płaszczykiem katolika. Istnieją tuziny katolickich kościołów — różnych, odróżniających się od siebie nawzajem — ortodoksyjny, grecki, rzymski, a oni są tak samo podzieleni na różne odłamy, jak protestanci. Protestanci, metodyści, baptyści, prezbiterianie, luteranie, katolicy, o, wszyscy — oni się wszyscy odróżniają. I tam oni są, rozumiecie. Lecz jest tylko jeden grunt dla oddawania Bogu czci — mianowicie pod krwią! A krew jest życiem i ono się zawsze zgadza ze Słowem, zawsze ze Słowem!
17
Otóż, wiemy, że życie jest w męskiej płci, ono jest w krwi — w hemoglobinie. Ze względu na to kura może znieść jajko, lecz jeśli ona nie była z kogutem, to ono się nie wylęgnie. Oczywiście, ono nie jest zapłodnione. Dlatego właśnie mówię wiele prostych wypowiedzi, mówiąc, że samiczka może znieść pełne gniazdo jajek i ona może im być tak wierna, jak tylko chce, może je wysiadywać i okrywać swoimi skrzydłami, i obracać je co kilka minut, aby zostały na pewno wysiedziane. I ona będzie tak głodna i będzie pościć, kiedy siedzi na gnieździe, by być wierną tym jajkom, aż tak wynędznieje, że nie może odlecieć z gniazda. Lecz jeśli ona nie była z kogutkiem i te jajka nie zostały zapłodnione, to one będą leżeć w tym gnieździe i zepsują się — jeżeli ona nie była ze swoim partnerem. Tak jest, dokładnie.
I mniej więcej taki jest stan, do jakiego dostały się nasze kościoły — po prostu zaprowadzili wiele chłodnego, formalnego wyznania — jakieś mistyczne tańce, czy jakieś sensacje. I co oni czynią? Nie wierzą Słowu — aż otrzymaliśmy po prostu gniazdo pełne skażonych jajek. Jest pora wyczyścić to gniazdo i rozpocząć na nowo — aż się skontaktują z mężem Jezusem Chrystusem i narodzą się na nowo ze Słowa! Potem muszą się wylęgnąć, ponieważ to jest życie.
18
Niedawno spożywałem obiad ze starym metodystycznym kaznodzieją i słyszałem audycję dla rolników nadawaną z Louisville — klub 4 H mówił tam, że „posiadają maszynę, która potrafi wyprodukować ziarno zboża dokładnie takie, jakie wyhodowali na roli.” Powiedzieli: „Można z niego zrobić te same płatki, ten sam chleb pszenny — było to po prostu takie same ziarno. Rozetnijcie je w ten sposób, włóżcie je pod światło, weźcie je do laboratorium - jego zarodek jest na właściwym miejscu i wszystko inne, i ma tą samą ilość wilgoci, wapnia, potasu — cokolwiek jest w ziarnie, znajduje się dokładnie i w nim.” Powiedzieli: „Gdybyście wzięli garść ziarna z worka, które urosło na polu, i z ziarna, które wyprodukowała ta maszyna, i zmieszalibyście je razem, nie moglibyście gołym okiem rozpoznać różnicy, ani gdybyście je rozcięli na części, ani nauka nie potrafiłaby znaleźć różnicy. Jedynym sposobem, jak rozpoznać różnicę, jest zagrzebać je do ziemi.” Wtedy się okaże różnica.
19
Człowiek potrafi wyglądać jak chrześcijanin, potrafi postępować jak chrześcijanin, potrafi udawać chrześcijanina. Lecz jeśli on nie ma tego zarodka życia w sobie, to nie może powstać na nowo do życia; musi mieć ten zarodek życia w sobie, musi posiadać żywot wieczny!
A każdy, kto studiował język grecki, wie, że to słowo „wieczny” wywodzi się ze słowa Zoe, które oznacza „Boże własne życie,” to znaczy stać się Jego częścią, tak samo jak jesteś częścią twego ojca. Ty stajesz się częścią Boga. A własne życie Boga zostało rozdzielone i włożone do ciebie, i ono nie może umrzeć, bo ono jest wieczne! Wszystko, co się zaczyna, to się kończy; lecz On nie miał początku, więc On nie może mieć końca. On jest wieczny i ty jesteś wiecznym razem z Nim. Nie możesz więcej umrzeć, tak samo jak On nie może umrzeć, gdyż ty stałeś się częścią Niego! Jesteś zrodzony z Niego! Amen. Mówię tylko ciągle o tym, a nigdy nie dojdę do tej lekcji.
O, jestem tak szczęśliwy, że jestem chrześcijaninem! Ja — nie zamieniłbym miejsca z nikim na tym świecie, ani z prezydentami, ani z królami. Choćby mi dali cały świat i powiedzieli, że mogę żyć milion lat; potem bym umarł, po skończeniu tego miliona lat. Lecz teraz — milion lat, patrzcie, to nie będzie niczym. My będziemy ciągle żyć! Nie będzie śmierci! Więc to jest wspaniałe być chrześcijaninem!
20
Mówiliśmy o Abrahamie! Wróćmy do tego. Obecnie, jeśli jesteśmy w Chrystusie, to jesteśmy nasieniem Abrahama! Zatem jeśli jesteś nasieniem Abrahama, to masz tą samą wiarę, którą miał Abraham, bowiem to była jego wiara, o której mówiliśmy. Szczególnie w kościele dzisiaj jest królewskie nasienie Abrahama. Były dwa nasienia Abrahama. Jedno z nich było naturalnym — Izaak; drugim nasieniem był Chrystus — obietnica. Więc przez Izaaka Izrael został pobłogosławiony; dzięki Chrystusowi on stał się ojcem narodów. Rozumiecie? Więc to królewskie nasienie — o wiele wspanialszym ono będzie od naturalnego nasienia Abrahama. Zatem, jeśli jesteś w Chrystusie, to masz super nasienie, super w odniesieniu do tego, czym był Abraham, bo wywodzisz się z królewskiego nasienia, z Chrystusa! Jeśli jesteście umarłymi w Chrystusie, to jesteście dziećmi Abrahama i macie nasienie Abrahama i wiarę Abrahama! A wiara Abrahama była ugruntowana na Słowie Bożym, bez względu na to, co się działo. On powołał do istnienia te rzeczy, których nie było, ponieważ Bóg tak powiedział. Co za obietnica!
21
Wróćmy się teraz trochę i ugruntujmy nasze myśli. Powróćmy do tego miejsca, nim doszliśmy do Jahwe-Jireh — do Abrahama. Wróćmy wstecz, przerzućmy kilka stronic w Piśmie Świętym. Przejdźmy do 12. rozdziału. Czytaliśmy tutaj w 22. rozdziale. Przejdźmy wstecz do 12. rozdziału, gdzie zostało zawarte przymierze z Abrahamem. Otóż, przymierze — były zawarte trzy … dwa przymierza.
Bóg jest doskonały w trzech. My znamy liczby Boże. Doskonałość jest w trzech; oddawanie czci w siedmiu i dwunastu; a czterdzieści to kuszenie; pięćdziesiąt to jubileusz; i tak dalej — Bóg w Swoich liczbach. Zatem, Bóg jest doskonały w trzech — podobnie jak: Ojciec, Syn, Duch Święty — usprawiedliwienie, poświęcenie, chrzest Duchem Świętym; i tak dalej.
22
Otóż, zostały zawarte dwa przymierza. Jedno z nich było przymierze z Adamem. Bóg zawarł przymierze z człowiekiem — „Jeśli ty będziesz czynił, to Ja będę czynił.” A człowiek je naruszył. Potem Bóg zawarł przymierze z Noem; było to przymierze Noego. Ono też zostało naruszone.
Tutaj On zawiera przymierze z Abrahamem. A przymierze z Abrahamem zgodnie z 12. rozdziałem 1. Mojżeszowej było dane bezwarunkowo. Dlatego ono jest wieczne, bowiem ono jest bezwarunkowe. Nie „Jeśli ty uczynisz, to Ja uczynię.” On powiedział: „Ja to uczyniłem! Ja to już uczyniłem.” Nie „Ja to uczynię.” „Ja to uczyniłem!” Otóż, to, o, to jest podstawą wiary. Widzicie, nie … Bóg jest zdecydowany zbawić człowieka. On zawarł przymierze: „Jeśli ty uczynisz, to Ja uczynię” — lecz człowiek je naruszył. Następne przymierze: „Jeśli będziesz czynił, to Ja będę czynił” — ale on je naruszył. Człowiek nie może dotrzymać przymierza ze swej strony, więc Bóg zbawia człowieka z Swojej łaski — pod przymierzem, które jest bezwarunkowe — przymierze bezwarunkowe! O, moi drodzy! Nigdy się nie kończy, to było wszystko z tego; trzy — doskonałość. Noe, Abraham — raczej chcę powiedzieć: Adam, Noe i Abraham. I dlatego jesteśmy dziećmi Abrahama — to przymierze nie może zostać zakończone, nigdy się nie skończy, gdyż ono jest bezwarunkowe! Ono nie jest … Nie chodzi o to, że ty coś uczynisz, chodzi o to, że Bóg coś uczynił! Nie dlatego, że ty obrałeś Boga, lecz Bóg wybrał ciebie! Czy temu wierzycie? [Zgromadzenie mówi: „Amen!” — wyd.]
23
Ludzie mówią: „O, bracie Branham, ja szukałem i szukałem Boga!” A ty Go nie szukałeś! Nie lubię tego mówić, lecz ty Go nie szukałeś. Bóg szukał ciebie. To właśnie Bóg szukał ciebie.
Jezus powiedział: „Nie wy Mnie obraliście, lecz Ja was obrałem. Żaden człowiek nie może przyjść do Mnie, jeśli go Ojciec mój nie pociągnie, a wszyscy, których Mi dał Ojciec, przyjdą do Mnie.” Widzicie zatem, tak nie było. Żaden człowiek nie może sobie przypisać chwały — w niczym. Ona przysługuje Bogu! O, jak to cudowne oglądać prawdziwą Bożą łaskę, jaka ona jest!
A jak ludzie wzięli to poselstwo łaski i uczynili z niego hańbę! Podobnie mój drogi zbór i wy drodzy baptyści — kiedy zrobicie takie zamieszanie w łasce, to macie w tym naprawdę bałagan.
24
Ktoś powiedział mi niedawno: „Bracie Branham, widzisz teraz, że byłeś dobrym baptystą.”
Ja odrzekłem: „Ja to ciągle odczuwam, lecz wystąpiłem po prostu trochę wyżej.”
On powiedział: „Otóż, spójrz teraz” — powiedział — „Abraham uwierzył Bogu i było mu to poczytane ku sprawiedliwości. Cóż więcej mógł Abraham czynić niż wierzyć?” I on powiedział: „Kiedy wierzymy Bogu, otrzymujemy Ducha Świętego.”
Ja odparłem: „jak się to odróżnia od św. Pawła! Święty Paweł powiedział w Dz. Apod. 19: ‚Czy przyjęliście Ducha Świętego, odkąd uwierzyliście?' Nie kiedy uwierzyliście, lecz odkąd uwierzyliście!”
On powiedział: „Otóż, Abraham uwierzył Bogu; to jest wszystko, co on mógł uczynić.”
Ja odpowiedziałem: „Słusznie. Lecz potem Bóg dał mu nakaz obrzezki na potwierdzenie tego, że On przyjął jego wiarę.”
25
I jeśli On nie obrzezał cię jeszcze przez Ducha Świętego, to On jeszcze nie przyjął twojej wiary! To się zgadza. To jest obrzezka serca i ducha! Bóg daje ci Ducha Świętego na potwierdzenie tego, że On przyjął twoją wiarę! Jeśli przestaniesz tylko udawać i gramolić się w kółko, a po prostu uwierzysz Bogu, to Bóg dokona obrzezki twego serca! A ona obcina wszelkie niedowiarstwo, obrzezuje z ciebie świat i wszelkie niedowiarstwo, i potem stoisz tylko ty i Słowo. Jezus powiedział: „Jeśli zostaniecie we Mnie, a Moje Słowa w was, to proście, czegokolwiek chcecie, a będzie wam dane.”
26
Tak właśnie ma się sprawa z kościołem dzisiaj. On jest pod wpływem emocji, pod wpływem wykształcenia, pod wpływem wyznania wiary. Nic dziwnego, że on jest pokonany! Rozumiecie? Więc jest nam potrzebna obrzezka, aby odciąć to wszystko precz. Chodźcie z powrotem do Boga i Jego Słowa i wierzcie Mu w ten sposób, jak ono tam jest napisane, a nie argumentujcie z Nim! Trzymajcie się Go tylko! Bóg dał obietnicę! Bóg dotrzymuje Swojej obietnicy! On nie może czynić niczego innego, lecz dotrzymać Swojej obietnicy, by pozostać Bogiem.
27
Teraz to bezwarunkowe przymierze. Nie „jeśli ty będziesz czynił, to i Ja będę czynił, lecz Ja uczynię to później,” czy coś w tym sensie. „Ja ci już dałem ten kraj i twojemu nasieniu po tobie!” Amen. Widzicie, On to już uczynił. Jest to dokonane dzieło.
Wy powiecie: „On to uczynił dla Abrahama.” Tak, nie tylko dla Abrahama, lecz dla jego nasienia — dla jego potomstwa.
A jeśli jesteśmy nasieniem Abrahama, to jesteśmy gotowym produktem! „Tych, których On przejrzał, tych On powołał; tych, których On powołał, tych On usprawiedliwił; tych, których On usprawiedliwił, tych On już uwielbił.” Czego się boicie? To się zgadza. „A antychryst w ostatecznych dniach” — według Objawienia — „zwiódł wszystkich, którzy mieszkają na obliczu ziemi, których imiona nie były zapisane w Barankowej księdze życia” (Czy od ostatniego nabożeństwa ewangelizacyjnego? Nie!) „przed założeniem świata.” Kiedy Baranek został zabity, wtedy właśnie twoje imię zostało wpisane do Barankowej księgi życia. Bóg powiedział to Słowo; ono było w Jego myślach; On wypowiedział to Słowo, a wszystko stało się właśnie w owym czasie. To jest po prostu Boże nasienie materializujące się, to jest wszystko — Jego Słowa schodzą w dół. Obecnie, kiedy światłość Boża świeci ponad tym, nasienie rozpoznaje ją szybko, gdyż ono jest zrodzone z Boga! To jest nasienie Abrahama, przejrzane przez Boga. Dlatego właśnie świeci ta światłość, by uchwycić to nasienie! Jeżeli to …
28
Mieliśmy rozbudzenie. Joel powiedział … Sprzeczamy się tak bardzo odnośnie późnego deszczu, ponieważ mieliśmy ruchy, nazywające się „późny deszcz” — późny deszcz, wczesny deszcz, wewnętrzny deszcz, zewnętrzny deszcz. Czytałem o tym niedawno. Czy wiecie, co oznacza wczesny deszcz w hebrajskim języku? Nie mogę sobie teraz przypomnieć, nie zanotowałem sobie tego, znikło to z moich myśli. Lecz wczesny deszcz, ten pierwszy deszcz oznacza „deszcz nauczania.” Drugim deszczem jest Duch Święty, który przychodzi na to, co było nauczane, i wydaje plon. Dlaczego mieliśmy takie przebudzenie? Zielonoświątkowcy, baptyści - wszystkie inne drzewa wypuściły swoje pączki, jak o nich Jezus powiedział. I co wylęgliśmy? Baptyści mówili: „Pozyskaliśmy kolejny milion w 1944.” Spójrzcie na katolików, jak oni się rozrośli. Spójrzcie na wszystkie inne denominacje. Spójrzcie na zielonoświątkowców. Cóż osiągnęliśmy? Sialiśmy denominacyjne nasienie i zebraliśmy denominacyjne żniwo! Patrzcie, kościół powinien być w ogniu dla Boga w tej chwili, gdyby wtedy było siane nasiesnie Słowa i działyby się cuda, znamiona i znaki, a kościół byłby razem jako jedno serce, jednomyślny, i maszerujący na Syjon — do zachwycenia! To się zgadza. Lecz co osiągnęliśmy? Wygłaszaliśmy intelektualne przemówienia, i tym podobnie, zamiast Słowa! Rozumowaliśmy w sprzeczności do Słowa i wszystko możliwe.
29
Musimy powrócić do Słowa. Musimy … i my to uczynimy! Bóg rzekł: „Ja przywrócę, mówi Pan, wszystkie te lata, które pożarła szarańcza i gąsienice.” Ono zakwitnie w czasie wieczora. Ktoś wystąpi z poselstwem i on przywróci serca, względnie wiarę dzieci z powrotem do wiary ojców. On to obiecał u Malachiasza 4, że On to uczyni — przywróci ich znowu.
Otóż, nie był to Eliasz, o którym była mowa w Biblii. Jezus powiedział w Ew. Mateusza 11: „Jeśli to możecie przyjąć, Jan był Eliaszem, który miał przyjść” — z Malachiasza 3. „Oto Ja posyłam Mojego posłańca przed Moją twarzą” — Malachiasz 3, tam to znajdziecie.
30
Lecz pamiętajcie, według Malachiasza 4. przychodzi poselstwo: „Straszny dzień Pański przyjdzie i popali całą ziemię, a sprawiedliwi będą deptać po popiołach bezbożnych.” To się wcale nie stało po Janie. Nie, gdyby to było to, to Pismo Święte straciło swój grunt, ono by mówiło coś, co się tak nie stało. Od tego czasu upłynęło już dwa tysiące lat, a świat nie został spalony od tego czasu, wcale nie. Ani sprawiedliwi nie deptali po popiołach bezbożnych. Lecz my ciągle czekamy na coś, co weźmie wiarę i przywróci wiarę dzieci z powrotem do oryginalnego drzewa Pięćdziesiątnicy, które pożerały larwy, rzymskie larwy, gąsienice. Wszystkie ich denominacje i wyznania wiary pożerały je. Bóg powiedział: „Ja przywrócę je znowu w ostatecznych dniach.” I ono zostanie odrestaurowane! Bóg ześle Ducha Świętego na zasiane Słowo w takiej mierze, że dokona odrestaurowania, przywróci! Słowo Boże jest nasieniem, które wyszedł siewca rozsiewać.
31
Zatem, to przymierze było dane bezwarunkowo! Izrael, to naturalne nasienie, zamienił je i stracił w 2. Mojżeszowej 19, kiedy oni popełnili ten nierozważny czyn i pozbawili się łaski, a przyjęli na jej miejsce zákon. Jaki to nierozważny czyn, który Izrael popełnił wówczas!
Spójrzcie! Bóg — potem gdy On zawarł przymierze z Abrahamem, to łaska już zatroszczyła się o proroka wyzwoliciela dla nich tam w Egipcie, żeby wypełnił słowo Abrahama. Przypomnijcie sobie Mojżesza tam pod krzakiem; Bóg rzekł: „Ja słyszałem wołania Mego ludu i wspomniałem na moją obietnicę.” Zanim zaistniał jakikolwiek zákon, łaska zatroszczyła się o to. Łaska obmyśliła ofiarę za ich winy — baranka. Łaska obmyśliła przymierze, obrzezkę — zostało to przygotowane już przed tym wszystkim. Łaska zatroszczyła się o Słup Ognia, by ich prowadził, naśladując proroka — o, gwarancję, że prorok powiedział im prawdę — było to Słowo, o którym on mówił. Oni wiedzieli, że Bóg to obiecał, a tutaj był Słup Ognia, potwierdzający to! Jaka to podwójna pewność! Amen. Łaska to uczyniła!
Lecz oni chcieli mieć coś, co mogliby sami uczynić — mieć swe własne wyznania wiary i denominację, i cokolwiek jeszcze, założyć organizacje faryzeuszy, saduceuszy, i coś, co potrafili sami uczynić.
Człowiek zawsze próbuje zbawić samego siebie. Nie możesz tego uczynić! Bóg to już uczynił! Musisz to tylko przyjąć i uwierzyć w to!
32
Słup Ognia — by ich prowadzić i kierować, by ich prowadzić tą drogą, oraz moc — łaska zatroszczyła się o moc, by potępiła ich nieprzyjaciela i wypuściła ich na wolność. Ta moc była już dana. Oni przeszli przez Morze Czerwone. Oni pokonali faraona. Oni dokonali wszystkich tych rzeczy dzięki łasce. A potem zamienili łaskę za zakon, lecz nie miało to nic do czynienia z królewskim nasieniem Abrahama.
Królewskie nasienie próbowało uczynić to samo — powrócić pod jakieś wyznanie wiary, zamiast przyjąć łaskę i Słowo, i wierzyć w nie. Oni zawrócili. Lecz wystąpi królewskie nasienie — dojdziemy do tego za chwilę — trochę dalej.
33
Przejdźmy teraz z powrotem do 1. Mojżeszowej 12. Bóg powołał Abrahama z łaski. Nie dlatego, że on był odmiennym człowiekiem; on był po prostu Abrahamem — tylko zwykłym człowiekiem. Nie dlatego, że on był kapłanem albo dostojnikiem; on był po prostu rolnikiem. On wyszedł z miasta — od Babilońskiej wieży razem ze swoim ojcem i oni udali się do Chaldei — do Ur Chaldejskiego. I tam był rolnikiem, prawdopodobnie pracował na roli w ciągu dnia i hodował dla siebie bydło na wyżywienie. Ożenił się ze swoją przyrodnią siostrą, Sarą, a nie mieli dzieci. Abraham miał siedemdziesiąt pięć lat, kiedy go Bóg powołał, a Sara miała sześćdziesiąt pięć lat.
I Bóg powiedział Abrahamowi, kiedy go powołał — On rzekł: „Ja cię uczynię ojcem narodów” i miał zamiar dać mu dziecię z Sary. Otóż, on był niepłodny. A ona była już w wieku sześćdziesięciu pięciu lat i już przed dziesięciu albo piętnastu laty miała menopauzę. On żył z nią od czasu, kiedy miała szesnaście lub osiemnaście lat — jego przyrodnia siostra. I oni — on był jej małżonkiem przez wszystkie te lata, aż osiągnął wiek siedemdziesiąt pięć lat, a ona sześćdziesiąt pięć; a potem Bóg przyszedł i powiedział: „Ja ci dam z niej dziecię.” A on nie zwątpił w obietnicę Bożą, lecz uwierzył w nią!
34
Czy potrafilibyście wyobrazić sobie starego człowieka, w wieku siedemdziesięciu pięciu lat i niewiastę w wieku sześćdziesięciu pięciu lat, drżących, idących do lekarza i mówiących: „Lekarzu, pragnę, żebyś teraz przygotował szpital. Możemy cię zawezwać którejkolwiek nocy, bowiem — wiesz, będziemy mieć niemowlę?”
Lekarz by powiedział: „Tak, o tak, ty jesteś … uhm, hm, hm!” Skoro tylko odeszli, on podchodzi do telefonu i mówi: „Lepiej idźcie za nim, tutaj jest coś nie tak.”
I każdy, kto bierze Boga za Jego obietnicę, jest uważany przez świat za „wariata.” Paweł powiedział: „Na tej drodze, którą nazywają ‚herezją,' na tej drodze ja służę Bogu naszych ojców.” Herezja to „wariactwo,” jak wiemy — jest to głupstwem dla cielesnego umysłu. Wiara jest wariactwem dla każdego z wyjątkiem Boga i tych, którzy mają wiarę. To się zgadza.
35
Lecz Bóg dał obietnicę Abrahamowi, a Abraham jej uwierzył. On nie powiedział: „Boże, jak się to stanie?” On rzekł: „Dobrze, Boże, ja temu wierzę.” I mogę go sobie wyobrazić, idącego do domu i mówiącego: „Saro, chodźmy i kupmy kilka jardów materiału w groszki na pieluchy, kupmy klamerki i jakieś buciki. Będziemy mieć niemowlę.” O, moi drodzy!
Pierwszych trzydzieści dni minęło, względnie dwadzieścia osiem dni. „Jak się czujesz, droga?”
„Żadna różnica.”
„Chwała Bogu, będziemy je mieć mimo wszystko!”
„Jak to wiesz?”
„Bóg tak powiedział!”
Za niektórych mogą być zanoszone modlitwy jednego wieczora i oni siedzą na zgromadzeniu, gdzie przypada Duch Święty; a następnego poranka, jeśli nie są zdrowi i w pełni sił, to: „Ciągle jestem trochę chory, mam dolegliwości żołądka. Nie mogę więcej poruszać moimi rękami.” Ty! — Nasienie Abrahama nie zwątpiło w obietnicę Bożą na skutek niedowiarstwa!
36
Coś powstaje w zborze — diabeł potrafi się wśliznąć między grupę znakomitych ludzi i wchodzi tam, i zaczyna gnębić to zgromadzenie w kółko — ni stąd ni zowąd ktoś powie: „Uch, ja opuszczę to staroświeckie, przede wszystkim nie miało to żadnego znaczenia.” Nasienie Abrahama? Moi drodzy! Pierwsza mała usterka, którą ci diabeł może pokazać, i ty zaraz z tym skończysz. To wskazuje na to, że temu w ogóle nie uwierzyłeś!
Jezus powiedział: „Królestwo jest podobne do człowieka, który wziął sieć i poszedł nad morze i zarzucił sieć do morza. Kiedy ją zarzucił, zagarnął wszystko.” To się zgadza.
To właśnie zostaje złowione na zgromadzeniu ewangelizacyjnym. Co znajduje się w sieci? Złowiliście żaby, kraby, żółwie, raki, węże, no i ryby. I nie trwa długo, a żółw mówi: „Otóż, to nie jest odpowiednie miejsce dla mnie” i wraca wprost do tego bagna. Stary krab rozgląda się wokoło i mówi: „Uch! Nie mogę sobie tutaj zagrać w karty.” Więc on wraca z powrotem do tego bagna, tak jak świnia wraca się do swego walania się w błocie albo pies do swoich wymiocin! To się zgadza. A co nasienie Abrahama? O, moi drodzy! Taka hańba!
Nasienie Abrahama wierzy Słowu!
37
Siedzi sobie gdzieś tam w tyle i mówi: „Tak, chwała Bogu, ja jestem zielonoświątkowcem!” A jeśli ktoś zwiastuje coś w oparciu o Słowo tak, jak ono jest tam napisane, to: „Alleluja, ja w to nie wierzę. Absolutnie nie.” Nasienie Abrahama? Uch!
Otóż, jeżeli to są niedorzeczne brednie kogoś, wy temu oczywiście nie wierzycie. Lecz jeśli to jest Słowo, ono jest prawdą! To się zgadza. Nasienie Abrahama trzyma się tego Słowa i niczego innego.
38
Upłynął kolejny miesiąc: „Saro, kochanie, jak się czujesz obecnie? Wiesz, upłynęło następnych dwadzieścia osiem dni, jak się czujesz?”
„Żadna różnica, kochany.”
„Chwała Bogu! Jest to o dwa miesiące większy cud niż jakim by był, gdyby się stał w ubiegłym miesiącu.
Upłynął rok. „Czy mam schować te małe buciki?”
„O, nie, trzymaj je tam. Będziemy mieć to dziecię!”
„Jak wiesz, że je będziesz miał?”
„Bóg tak powiedział! Na tym sprawa załatwiona.”
Kiedy upłynęło dwadzieścia pięć lat: „Jak się czujesz, Saro?”
„Żadna różnica.”
„Chwała Bogu! Obecnie jest to cud większy o dwadzieścia pięć lat!” On nie zwątpił w obietnicę Bożą na skutek niedowiarstwa, lecz wzmocnił się we wierze trzymając się Słowa Bożego i powołał do istnienia te rzeczy, których nie było! Dlaczego? Bóg tak powiedział! O, moi drodzy!
39
Nasienie Abrahama dzisiaj — patrzcie, to co nazywamy nasieniem Abrahama, jest słabsze niż rosół ugotowany z cienia kurczaka, który został zagłodzony na śmierć! Tak jest.
Bóg pragnie zdecydowanych, stanowczych chrześcijan, którzy biorą Boże Słowo na śmierć i życie! Wszystko jedno. Amen. „Bóg tak powiedział.” Takie jest nasienie Abrahama, urodzone z Ducha i Słowa Bożego! To właśnie się ostoi.
„Niebo i ziemia przeminą, lecz Moje Słowo nie przeminie.” O to chodzi. To, co Bóg obiecał, potrafi wykonać. Bóg nie zawodzi. On nie może zawieść. Jest jedna rzecz, której Bóg nie może uczynić — zawieść! On nie może zawieść; to jest jedyna rzecz, której On nie może uczynić. Tak, On nie może zawieść! Kiedy to Bóg obiecał, jest to prawda. Jest to ważne na zawsze. Jest to sprawa załatwiona na zawsze. Kiedy Bóg mówi Słowo, jest to już załatwione.
40
Ten świat został uczyniony tylko przez Słowo Boże. On po prostu powiedział: „Niech zaistnieje,” a stało się. Amen. Ta właśnie glina, nad którą siedzicie dzisiaj wieczorem, to właśnie drewno, na którym siedzicie, jest niczym innym niż zamanifestowanym Słowem Bożym. Alleluja!
Czuję się religijnie, kiedy myślę o Abrahamie, wiedząc, że możemy być jego nasieniem — nasieniem Abrahama posiadającym wszystkie te obietnice. Nie tylko, by to zagwarantować, Bóg podniósł Swoją rękę i przysiągł na samego Siebie, że On to uczyni. Przysięga jest — przymierze jest zawsze potwierdzane przez przysięgę, a Bóg przysiągł na samego Siebie, bo nie było nikogo większego, na kogo On mógłby przysięgnąć. Więc przysiągł na samego Siebie — że On to uczyni!
Otóż, co ten świat, jak … Dziwimy się, co się to z nami dzieje? Taka obietnica jak ta! Wiara zbudowana na czymś takim — wiara ugruntowana! Słowo, które obiecało te sprawy w ostatecznych dniach, i tutaj widzimy je dziejące się wprost przed nami, a ciągle tylko drepczemy koło tego! Nasienie Abrahama? O, moi drodzy! Pragnę, abyście nie odchodzili od tego: „Nasienie Abrahama.”
41
1. Mojżeszowa 12 — Bóg wymagał od Abrahama, żeby się zupełnie odseparował!
Otóż, dzisiaj oni chcą mieć ludzi towarzyskich. „O, kiedy wybieramy pastora, to on musi mieć kędzierzawe włosy, a najlepiej, kiedy jest wprost z Hollywoodu, wiecie, i potrafi mówić „a-a-men” tak ładnie, i nosi pierwszorzędne odzienie i jeździ w super fajnym cadillaku, i tak dalej i tym podobnie, i on jest dobrym towarzyskim człowiekiem. On czyni to. I on wypije z nami od czasu do czasu drinka, by być towarzyskim. Chodzi do starych pań na przyjęcia z grą w karty, a one robią szydełkiem i wyszywają, i na przemian wyszywają i robią szydełkiem, a obmawiają panią Taką-i-taką, i tak dalej, wiecie, i czynią wszystko temu podobne. I oni muszą być takimi towarzyskimi ludźmi.„
42
Bóg rzekł: „Oddzielcie Mi Pawła i Barnabasza!” Amen! Separacja! — „Wyjdźcie spośród nich i nie bądźcie uczestnikami ich nieczystych spraw!” Bóg pragnie odseparowania — całkowitego unicestwienia grzechu! Odseparuj się! W tym właśnie kłopot dzisiaj — rozumujemy, że nie możemy być nasieniem Abrahama, że nie możemy odseparować się od dogmatów i wyznań wiary, i tak dalej, zwanych chrześcijaństwem i pójść do żyjącego Słowa! Oddzielcie się od swego niedowiarstwa i wierzcie Bożemu Słowu! Bóg sprawi, że ono się wam zamanifestuje! Racja.
W 1. Mojżeszowej 12. Bóg rzekł: „Odseparuj się od całej swojej rodziny i od wszystkiego dookoła siebie.” O, moi drodzy, a my się nie potrafimy odseparować od grania w karty! Uch!
43
Udałem się dzisiaj do restauracji, kiedy przyszedł do mnie pewien brat. Obserwowałem pewnego nastolatka, przestępcę, który tam wszedł. A ja z żoną chcieliśmy coś zjeść i ja pomyślałem: „Chwała Bogu! Śpieszmy się kochanie, zanim tu ktoś wejdzie.” A jakiś nastolatek wszedł do środka pociągając ciągle na nosie. Ja bym się bał spotkać takiego chłopaka w ciemnościach. A on tam włożył płytę — był tam gramofon — i zaczął grać te boogie-woogie brednie, i stał tam, poruszał się ot tak, wiecie, uderzając się w ten sposób. Ja powiedziałem: „Na litość boską, o łaski!”
Meda rzekła: „Nie chodź tam, by zapłacić rachunek. Zaczekaj tutaj, pozwól mi iść z tobą.” Ona się obawiała.
44
Ktokolwiek w tym — takie rzeczy, jakie mamy dzisiaj — chrześcijański naród, o jak to wygląda! Separacja! Dziewięćdziesiąt procent z nich śpiewa w chórze — Elvis Presley i Pat Boone, i wszyscy tacy, i Peabody Ernie — jakkolwiek go tam nazywają. No wiecie, to jest gorsze niż Judasz Iszkariot! Judasz Iszkariot zdradził i otrzymał trzydzieści srebrników; Elvis go w tym pokonał, on dostał kilka flotylli cadillaków i zdobył wielką popularność. A dlatego, że małe dzieci widzą wszystko awanturowanie się, mówią: „On jest bardzo religijny.” To jest diabeł! Absolutnie! Bóg nie toleruje takich bzdur. To jest zaślepienie, tutaj, w ostatecznych dniach.
Chodźmy z powrotem do Słowa: „Odseparujcie się od wszystkich bezbożnych rzeczy i nie dotykajcie się ich spraw! Ja was przyjmę.”
45
Ewangelia — musimy się nią posługiwać gołymi rękami! Nie w jakichś kościelnych rękawiczkach, poklepując kogoś po plecach — to wydaje tylko gniazdo pełne skażonych jajek, jeżeli zrobimy kogoś okręgowym superintendentem albo prezbiterem, biskupem, lub kimś innym. Co robi … Jak możesz mieć wiarę, kiedy masz respekt — kiedy oddajesz honor komuś innemu? Spoglądamy tylko ku Bogu i tylko ku Niemu! Oddawanie czci wywodzi się z Boga. On jest tym jedynym. My oddajemy Mu cześć przez to, że trzymamy Jego Słowo jako pochodnię i chodzimy jako prawy mężczyzna czy kobieta przed Bogiem.
[Puste miejsce na taśmie — wyd.] On przeprawił się przez rzekę i wkroczył do tego kraju. Bóg powiedział: „Abrahamie, Ja ci to wszystko dam obecnie, lecz ty nie byłeś Mi całkiem posłuszny.”
46
I zanim się spostrzegł, powstała niewielka sprzeczka między ich pastuchami, pilnującymi bydła — 1. Mojżeszowa 13. Co się stało? Między pastuchami Lota i pastuchami Abrahama. Obserwujcie braterski czyn Abrahama — on powiedział: „Niech nie będzie sprzeczek między nami. Jesteśmy przecież braćmi.” Lot przedstawiał letni kościół. I on powiedział: „Rozejrzyj się i obieraj. Jakikolwiek kraj chcesz — idź tylko i zajmij go. Jeśli pójdziesz na wschód, to ja pójdę na zachód. Względnie, jeśli ty pójdziesz na zachód, to ja pójdę na wschód, i tak dalej. Jeżeli ty pójdziesz na północ, to ja pójdę na południe, i tym podobnie. Obierz sobie.” A Lot był już przedtem w Egipcie i upatrywał trochę popularności — by dostać trochę pieniędzy do swojej kieszeni.
47
Tam właśnie kościół popełnił swój błąd. Bracia, ja to mówię z poszanowaniem. Byłoby lepiej, gdyby kościół zielonoświątkowy był gdzieś w publiczności z tamburynem, tam na rogu ulicy ze staromodnymi mężczyznami i niewiastami, ochrzczonymi Duchem Świętym, niż kiedy są w tych wspaniałych wielkich świątyniach — kostnicach, w których oni żyją dzisiaj, słuchając wszystkich tych głupstw i bredni. To się zgadza. Oni pragną postępować jak wszyscy pozostali. Właśnie do tego doszliśmy. Dlaczego nie pozostajecie takimi, jakimi byliście, takimi, jakimi was Bóg uczynił na początku? To jest właśnie sprawa, z powodu której sprzeczaliście się — a wy się odwróciliście i uczyniliście to samo.
Tak właśnie postąpił Lot — udał się do Egiptu i nim się spostrzegł, jego oczy były skierowane na Egipt. A potem spojrzał na drugą stronę i zobaczył Sodomę, ten luxus i niefrasobliwe życie. I on udał się na wschód w kierunku … Przypomnijcie sobie, ruszył na wschód, zamiast iść z Abrahamem na zachód. On udał się na wschód, była to bowiem droga luxusu. I on szedł dalej na wschód.
48
Tak właśnie postąpił kościół dzisiaj, rozumiecie — poszli z powrotem. Jak powiedziałem ubiegłego wieczora, że słońce wschodzi na wschodzie, a zachodzi na zachodzie. Syn Boży nawiedził najpierw Wschód, a potem udał się na zachód. Oni to ogłaszali przez dwa tysiące lat. „Lecz czasu wieczornego będzie światło” — powiedział ten prorok. Zamiast naśladować Syna, oni zawrócili tam, gdzie Syn już był. Dzisiaj jeśli przypadkowo powiesz coś o Boskim uzdrowieniu, o proroctwie, o dziewięciu duchowych darach, czy coś takiego, to mówią: „Zawróćmy i zobaczmy, co powiedział Moody, co powiedział Sankey, co powiedział Knox, co powiedział Calvin.” Oni żyli wówczas — w owym czasie, kiedy Syn przyświecał; my idziemy naprzód do doskonałości!
49
Pewien francuski uczony powiedział przed około trzystu laty — udowodnił to przy pomocy toczenia gałki po globusie. On utrzymywał: „Gdyby ktoś osiągnął okropną szybkość trzydziestu mil na godzinę, to siła odśrodkowa oderwałaby go od ziemi.” Udowodnił to naukowo. Czy myślicie, że dzisiejsza nauka powołałaby się na to? Absolutnie nie! Mają samoloty, latające około dwu tysięcy mil na godzinę, i usiłują o to, żeby doleciały dalej. Oni nie patrzą wstecz na tamto.
Lecz kaznodzieje mówią: „Spójrzmy wstecz i zobaczymy, co powiedział Moody, co powiedział Sankey.” Tam Syn już był. Oto, gdzie On jest dzisiaj! On jest na Zachodnim Wybrzeżu w czasie wieczora, alleluja, i wydaje wieczorne światło! Nie z powrotem do usprawiedliwienia Luthra, lub poświęcenia Wesley'a; lecz jesteśmy w ostatecznym czasie, amen, kiedy wieczorne światła świecą, podczas gdy my jesteśmy w ostatecznym czasie. Naśladujcie Syna!
Lecz Lot udał się z powrotem, ponieważ to było łatwe, luksusowe. Spójrzcie na panią Lot, kiedy tam wówczas przybyła. Patrzcie, ona musiała stać się przewodniczącą stowarzyszeń w tym mieście. Lot stał się burmistrzem. O, bracie, oni dopięli swego, patrzcie, mówię wam!
W ten właśnie sposób ludzie przyjęli panią Lot dzisiaj. Patrzcie, w jaki sposób postępują nasi ludzie dzisiaj. Spójrzcie na ludzi w kościołach, tylko na to spójrzcie na nasze kobiety, spójrzcie na nie dzisiaj.
50
Byłem w Hollywoodzie niedawno … względnie w Los Angeles ostatnio, czekałem na brata Arganbrighta, który tam miał przybyć. A stała tam dziewczyna — podeszła tam. Spojrzałem i zachwiałem się. Spojrzałem na nią i pomyślałem sobie: „Jestem misjonarzem. Widziałem już dżumę, widziałem trędowatych, lecz nie widziałem jeszcze czegoś takiego.” Miała jedną z tych wodnych ondulacji — z tych, wiecie, jak je nazywają — wyglądało to jak wodna ondulacja, wiecie, jak żona prezydenta, tak — jak Jezabela, tak właśnie! I miała niebieski i zielony makijaż; i być może była pięknie wyglądającą kobietą, lecz całe to paskudztwo na niej — ona wyglądała jak jakaś afrykańska Hotentotka. Podszedłem do niej i miałem zamiar modlić się za tą kobietą. Pomyślałem: „Pani, jeżeli nie masz nic przeciwko temu, ja się modlę za chorych. Nigdy nie widziałem czegoś takiego. Powiedz mi, co to jest.” Potem zaczęła z nią rozmawiać inna kobieta, a ona była wymalowana tak samo. O, moi drodzy!
„O,” powiecie: „to była prezbiterianka.” Z zielonoświątkowców! Na pewno.
51
A Biblia mówi: „Jest haniebną rzeczą dla niewiasty strzyc swoje włosy.” Jeżeli to czyni, to hańbi swoją głowę. Ona uwłacza aniołowi, temu aniołowi światłości. Aniołowie siedmiu kościołów — ten, który przynosi światłość, będzie się trzymał Słowa. To jest haniebne! Ona powinna mieć włosy na swojej głowie. Moi drodzy, coś takiego! A dawniej uważały to za złe — strzyc włosy. Za czasów pierwszego wylania Ducha Świętego było to złe. Co się stało? „Dobrze biegliście” — co się stało?
A niektóre z naszych zielonoświątkowych kobiet ubierają się w takie odzienie, które wygląda jak skórka na wiedeńskiej parówce. Wychodzą z domu gdziekolwiek, próbując … To się zgadza! Ja tego nie mówię, by żartować. To nie jest miejsce dla żartów. To jest kazalnica.
Pewna kobieta powiedziała mi niedawno wieczorem — przygadałem im z powodu tego, jak były ubrane. Powiedziała — ona rzekła: „Ja nie noszę szortów. Ja — noszę długie spodnie.”
Ja powiedziałem: „To jest jeszcze gorsze. Bóg powiedział: ‚Kobieta, która włoży na siebie męskie odzienie, jest obrzydliwością w oczach Bożych'.” Słusznie!
I pozwól, że ci coś powiem, pani, ty młoda pani, która się tak ubierasz na dwór — ty odpowiesz w dniu sądu za popełnianie cudzołóstwa.
Ty mówisz: „Ja jestem tak czysta, jak lilia.”
52
Tak, lecz Jezus powiedział: „Ktobykolwiek spojrzał na kobietę, by jej pożądać, już z nią cudzołóstwo popełnił w swoim sercu.” Ty może … Nie musisz popełnić tego czynu. „Ktokolwiek gniewałby się na swego brata bez przyczyny, już jest mężobójcą.” Widzisz, to jest jedyna rzecz, którą musisz uczynić. A jeśli ten grzesznik patrzy na ciebie z powodu tego, jak jesteś ubrana i zachowujesz się w ten sposób, jak się zachowujesz — obnażona z tyłu, wystawiając się na pokaz i narzucając się, a masz na sobie takie odzienie i potem wychodzisz. Więc słuchajcie, to nie są żarty! To jest Ewangelia! I ty postępujesz w ten sposób, a jakiś grzesznik patrzy na ciebie by cię pożądać. W dniu sądu, kiedy on odpowie za popełnienie cudzołóstwa, kto był tego przyczyną? Ty nią byłaś. Ty za to odpowiesz, bo się prezentowałaś w ten sposób.
53
Patrzcie, wy mówicie: „Oni — nie robią żadnego innego odzienia.” Lecz są produkowane maszyny do szycia i ciągle są sprzedawane materiały. Nie ma żadnej wymówki, wcale nie! Jest tak dlatego, bo odstąpiliście od Słowa. A to nie jest popularne. Twarda to mowa!
Jakiś słynny kaznodzieja przyszedł pewnego dnia i położył swoją rękę na mnie i rzekł: „Ja włożę moje ręce na ciebie i wypędzę tego diabła.”
Ja odparłem: „Co takiego?”
Mówisz o tych kobietach w ten sposób.„ Powiedział: „Ludzie uważają cię za proroka.” I dalej rzekł …
Ja odrzekłem: „Ja nie jestem prorokiem.”
On powiedział: „Oni cię za niego uważają, bracie Branham.” Dalej rzekł: „Ty powinieneś nauczać tych ludzi — te kobiety, jak otrzymać te wielkie duchowe błogosławieństwa. Przestań im mówić o strzyżeniu ich włosów i tym podobne rzeczy. One tego nie będą słuchać.”
Ja odrzekłem: „Ja wiem.”
Powiedział: „Dlaczego nie nauczasz ich tych większych spraw?”
Ja rzekłem: „Jak mogę głosić — nauczać ich algebry, kiedy one nie umieją nawet swego abecadła — brakuje im nawet zwykłej przyzwoitości?”
54
A wy mężczyźni, którzy pozwalacie waszym kobietom postępować w ten sposób. Nie mam wiele respektu względem was, uważających się za chrześcijan. Nasienie Abrahama! Amen! Raczej to zostawię, bo inaczej wszyscy powstaniecie i odejdziecie do domu. W porządku. Pewnego dnia doznacie zawodu, kiedy stwierdzicie coś tam w górze.
Wy mówicie: „To nie ma żadnego znaczenia.” Dla Pawła miało. Dla Boga miało — w ogrodzie Eden. Biblia mówi, że kobieta powinna mieć długie włosy! A bez nich — gdzie się znajdujesz? Otóż, ty powiesz: „To nie ma żadnego znaczenia.” Biblia mówi, że ma! Nie daj się skłonić przez diabła do rozumowania — aby ci wmawiał: „To jest nowoczesne, to jest w porządku.” To nie jest w porządku! Mówisz: „Ja tego przedtem nie wiedziałam.” Lecz teraz to wiesz. Rozumiesz? Sprawdź to, a stwierdzisz, że to jest właściwe. Ja to zostawię w spokoju, rozumiecie. Dobrze.
55
1. Mojżeszowa 13; nowocześni, uhm, idą z powrotem tam, gdzie Syn już był, nie tam gdzie Syn jest; tam, gdzie Syn już był, mimo wszystko. Żona — wyobrażam sobie żonę Lota — jak się dostała do towarzystwa!
W ten właśnie sposób my dostaliśmy się do towarzystwa. W ten właśnie sposób my, zielonoświątkowcy, dostaliśmy się do niego. Stajemy się — założyliśmy tutaj po drugiej stronie niewielką organizację i mamy małe nieporozumienia — jeden przeciw drugiemu i przeciw temu, i oni robią … Przyjmujecie tam kogokolwiek. To się dokładnie zgadza.
56
Co powiedział Samuel, kiedy Izrael chciał mieć króla, gdy chciał Saula za króla? Samuel przyszedł do nich i powiedział: „Czy brałem kiedykolwiek pieniądze od was na życie? Czy powiedziałem wam kiedykolwiek coś w imieniu Pana, co by się nie urzeczywistniło?”
O, oni powiedzieli: „Oczywiście, ty jesteś Bożym prorokiem. Ty nam powiedziałeś prawdę i co powiedziałeś, to się urzeczywistniło, lecz my chcemy mimo wszystko króla.”
A kiedy tylko zaczniecie popuszczać cugli i pozwalacie na to i tamto, wszystko możliwe wchodzi w ten sposób do środka i wtedy stajecie się nowoczesnymi. A kościół jest dzisiaj taki sam jak wszystkie pozostałe. Trzeba nam koniecznie zielonoświątkowego wyczyszczenia domu! To się dokładnie zgadza. Amen. Jest to hańbą, że wam to musi mówić baptysta, nieprawdaż? Lecz to jest prawdą. Słusznie! Ja wierzę Biblii, wierzę, że Boże Słowo ma rację. Dobrze.
57
Abraham, potem Abraham wziął … w 14. wersecie z 13. rozdziału, kiedy Lot odseparował się, a Abraham był zupełnie posłuszny Bogu, wtedy Bóg przyszedł do niego. Teraz On jest gotowy pobłogosławić go.
A dopóki zielonoświątkowy kościół nie wydostanie się ze wszystkich jego wyznań wiary i dogmatów, i postępowania jak ten świat, wyglądania jak ten świat i mówienia jak ten świat, i pozostawania w domu w środę wieczorem, by oglądać „My kochamy Zuzię,” zamiast pójść na modlitewne zgromadzenie, i tym podobnych rzeczy — płacenia dziesięcin jakiemuś kaznodziei tutaj — na jakąś audycję radiową, by sobie kpiła z tej właśnie rzeczy, w której obronie ty stoisz, to się zgadza, i wszystkich tego rodzaju bzdur, które są czynione ciągle dalej pod płaszczykiem Pięćdziesiątnicy — to jest hańba!
58
Ja to mówię o chrześcijańskich biznesmenach, międzynarodowo. Wielu z nich siedzi tutaj obecnie. Niedawno tutaj — mniej więcej przed rokiem byłem na Jamajce. I mieli tam wszystkich dostojników z tych wysp pewnego wieczora, a ci mężczyźni powstawali i świadczyli: „Chwała Bogu! Byłem małym biznesmenem gdzieś tam na rogu. Alleluja, teraz mam cztery cadillaki. Chwała Bogu!”
I poszedłem tam do motelu Flamingo owego wieczora, stanąłem tam i powiedziałem: „Wstydzę się z powodu was!” Powiedziałem: „Wy mężowie, którzy macie tutaj reprezentować Chrystusa, próbujecie powiedzieć biznesmenowi, jak dużo macie majątku; on ma więcej, niż macie wy albo kiedykolwiek będziecie mieć. To jest ogromna różnica w porównaniu z pierwszymi uczestnikami Pięćdziesiątnicy. Ci pierwsi uczestnicy Pięćdziesiątnicy sprzedawali co mieli i rozdzielali to między ubogich, i wychodzili, i głosili Ewangelię. Racja!
59
Pewien młody szwedzki śpiewak z Chicago, nie będę wymieniał jego nazwiska — on jest drogim bratem dla mnie. On powstał i powiedział: „Bracie Branham, chociaż ty … My wierzymy, że ty jesteś prorokiem, lecz ja ci powiem prosto z mostu: ‚Ty się mylisz'.”
Ja odparłem: „Powiedz mi w czym, bracie.”
On powiedział: „Otóż, ci ludzie sprzedawali to, co mieli, i kładli to u stóp apostołów, i rozdawali to.” On powiedział: „To było to najgorsze, co oni kiedykolwiek uczynili.”
Ja powiedziałem: „Czy mi chcesz powiedzieć, że Duch Święty robi coś złego?”
A on odrzekł: „To było złe. Ja ci to udowodnię.”
Ja rzekłem: „Dlaczego?”
On odrzekł: „Potem, kiedy powstało prześladowanie, to oni nie mieli gdzie pójść. Oni się tułali i wędrowali, wszędzie.”
„Dokładnie według woli Bożej — głosili Ewangelię, gdziekolwiek się udali. Nie mieli gdzie powrócić.” Bóg nie popełnia błędów. Racja! O, jaka to jest różnica — Pięćdziesiątnica, która była, a dzisiejsi zielonoświątkowcy. Tak, tutaj to macie.
60
Kiedy Abraham odseparował się od Lota dokładnie tak, jak mu Bóg polecił uczynić: „Odrzućmy wszelki grzech, który nas tak łatwo usidla — wyrzućmy wszystko.” Wówczas — wtedy Bóg powiedział: „Abrahamie, teraz jesteś dziedzicem wszystkich rzeczy. Spójrz na wschód, spójrz na zachód, spójrz na północ, spójrz na południe, przejdź przez ten kraj, on jest cały twój!” Amen.
Odrzućcie swoje rzeczy — odseparujcie się od grzechu i od niedowiarstwa. Istnieje tylko jeden grzech, a mianowicie niedowiarstwo. Popełnianie cudzołóstwa nie jest grzechem, picie likieru nie jest grzechem, mówienie kłamstwa nie jest grzechem; to są atrybuty niedowiarstwa. Gdybyście wierzyli, nie popełnialibyście tych rzeczy. Oczywiście. Jezus powiedział w Ew. Jana 5,24: „Kto słucha Moich Słów i wierzy Temu, który Mnie posłał, ma żywot wieczny” — to Zoe, Ducha Świętego, ponieważ on uwierzył. Słusznie. Zatem, jeśli Go nie przyjmiesz, to jesteś pozornym wierzącym — to znaczy w tej grupie. Lecz jeśli oni rzeczywiście wierzą, to się odseparują! Bo kiedy się odseparujesz od wszelkiego twego niedowiarstwa i wierzysz Bogu, kiedy wychodzisz wypełniając skrupulatnie przykazania, czyniąc wszystko właściwie, wtedy Bóg powie: „Każda obietnica w tej Księdze jest twoja!” Amen! „Wszystko jest twoje! Przewracaj w niej stronice od 1. Mojżeszowej do Objawienia — to wszystko jest twoje!” Amen! „Jeśli pozostaniecie we Mnie, a Moje Słowa w was, możecie prosić, czegokolwiek chcecie, a stanie się wam.” Co takiego? Musicie się najpierw odseparować od waszego niedowiarstwa!
61
Wy powiecie: „Bracie Branham, ty to przedstawiasz okropnie surowo.”
Jezus powiedział: „W dniach Noego zostało ocalonych ośmiu. Jak było w dniach Noego, tak będzie w czasie przyjścia Syna człowieczego.”
„Ilu to przedstawia, bracie Branham?” Może to będzie osiem tysięcy, może osiem milionów, ja nie wiem, ilu to przedstawia. Lecz będzie ich bardzo maluczko. Ja bym powiedział: jeden z każdych stu tysięcy, czy coś w tym sensie. W porządku.
62
Psychiczne wierzenie, umysłowe wierzenie, bez przeżycia narodzenia na nowo — emocjonalne, kościelne wyznanie wiary! Jeżeli tam wewnątrz jest prawdziwy, autentyczny Duch Święty, On będzie akcentował to Słowo; i to Słowo będzie żyło dokładnie tak, jak On powiedział, że ono się będzie manifestować, bo to jest ten sam Duch, który je wypowiedział — On mówi je przez ciebie. Ono musi żyć. Na pewno tak jest. Nie ty, który mówisz, lecz Ojciec, który mieszka w tobie — to właśnie On mówi. Dobrze.
63
Abraham, dziedzic wszystkich rzeczy!
Ja — kiedy zostałem napełniony Duchem Świętym tak samo jak wy, słuchacze, lubię przechodzić jakby przez wielką galerię, w której jest wszystko moją własnością. Jestem dziedzicem tego wszystkiego, bez reszty. A gdybym odziedziczył jakąś galerię, chciałbym się przekonać, co posiadam. Kiedy się stałem chrześcijaninem, chciałem stwierdzić, co posiadam. Więc gdybym miał jakąś galerię, przechodziłbym nią i wyciągnąłbym plan i zobaczyłbym, co się w niej znajduje, i spojrzałbym tutaj i zobaczyłbym, co tam jest. Wydaje się, że tutaj jest coś trochę wyżej, więc przyniósłbym sobie drabinę i wspiąłbym się po niej do tego, i przekonałbym się, co to jest. Wydaje się, że coś jest poza moim zasięgiem tutaj; ja bym poszedł na moje kolana i zacząłbym się modlić, aż bym się podniósł do tego poziomu. To należy do mnie! Bóg mi to obiecał — Boskie uzdrowienie, moc Boża, wszystkie te cuda, znaki i znamiona — On to obiecał!
Mówicie: „Bracie Branham, jak działają te sprawy?” Dzięki obietnicy Bożej. Amen.
Nasienie Abrahama! Chwała! Czuję się dobrze. Może wyglądam jak wariat i postępuję jak wariat, lecz zostawcie mnie w spokoju. Czuję się lepiej w ten sposób, niż się czułem w inny sposób. Rozumiecie?
64
14. rozdział — przechodzimy tam — do Abrahama. Stwierdzamy teraz, co się wydarzyło w 14. rozdziale. Zebrali się królowie z różnych części raku i uknuli spisek przeciw królom Sodomy, i weszli zajęli Sodomę, zabrali Lota, brata Abrahama w Panu. Wzięli go do niewoli — jego letniego denominacyjnego brata, i odeszli z nim. Przypomnijcie sobie, Bóg właśnie powiedział Abrahamowi, że wszystko w tym kraju należy do niego.
„A cisi odziedziczą ziemię.” Mówicie, że jesteśmy wariatami? Idziemy wziąć w posiadanie tę ziemię i to, co jest na ziemi! Oczywiście, ona nam przypada w dziedzictwie.
Patrzcie na szatana, który rzekł Jezusowi: „Jeżeli upadniesz na ziemię i pokłonisz mi się, to ja Ci dam ten świat.” Wszystkie te królestwa są całkowicie pod władzą diabła — każde z nich. Jezus tak powiedział. Biblia tak mówi. Każdy naród i każde królestwo jest pod władzą diabła. A szatan powiedział: „One są moją własnością. One są moje. Ja ci je oddam, jeśli Ty pokłonisz mi się.”
Jezus wiedział, że On stanie się ich dziedzicem w Tysiącletnim Królestwie, więc On powiedział: „Idź precz ode Mnie, szatanie!” On wiedział, że jest ich dziedzicem.
65
A dzisiaj mówią, że to są zwariowani ludzie, którzy oddają cześć Panu i są narodzonymi na nowo. Oni się obawiają tego „być narodzonym na nowo!” Po prostu nie lubią tego pojęcia i zastąpili to czymś innym. Niektórzy zastąpili to uściskiem dłoni, inni pokropieniem trochą wody, inni wytknięciem języka i przyjęciem kawałka chleba; inni znów tańczeniem w kółko po podłodze. Lecz tutaj chodzi o narodzenie się! Jak powiedziałem onegdaj wieczorem: „Narodzenie jest połączone z zabrudzeniem, bez względu na to, gdzie ono ma miejsce. Czy ono ma miejsce w chlewiku dla świń, czy w sali szpitalnej — jeżeli to jest narodzenie, jest połączone z brudem.” A tak samo jest ze znowuzrodzeniem — ono cię rozedrze na kawałki, lecz z tego brudu powstaje nowe życie! Amen. Tak.
66
Abraham wiedział, że wszystko należało do niego, dlatego więc, kiedy chodziło o Lota, on powiedział: „Chwileczkę tylko.” Lot został pojmany okrutnymi rękami wroga. On powiedział: „To jest mój brat i ja wyruszę za nim.” Przypomnijcie sobie teraz, było tam siedmiu czy ośmiu królów, którzy się zebrali i zrobili tam najazd, zabrali wszystko i umknęli z tym. A kiedy oni uchodzili, Abraham zebrał swoich sług i ruszył za nimi w pościg, by przyprowadzić z powrotem swego zgubionego brata. To jest prawdziwy chrześcijanin — wyruszyć za swoim zgubionym bratem! Co on uczynił, kiedy go odnalazł? On pobił tych królów i powrócił, prowadząc swego brata, po tej bitwie.
67
Spójrzcie, był tam pewien król, Melchisedek, który mu wyszedł na spotkanie, kiedy on powracał. Melchisedek — kim On był? On nie miał ojca, On nie miał matki. On się nigdy nie urodził, On nigdy nie umiera. Bez ojca, bez matki, nie mając początku dni ani końca życia. To nie był Syn Boży; bowiem On miał Ojca i matkę, urodził się i umarł, i znowu wstał z martwych. Lecz ten Mężczyzna nie miał ani ojca ani matki, On był Bogiem! Oczywiście, On jest jedynym, który jest wieczny.
I On wyszedł na spotkanie Abrahamowi, kiedy skończyła się bitwa, okazując to nasieniu Abrahama — tak samo, gdy my pójdziemy za naszym upadłym bratem i bój się zakończy. Czym mu służył Melchisedek? Winem i chlebem — komunią. Amen. Kiedy się zakończy bój, bracie! On powracał, prowadząc swego zgubionego brata z powrotem do domu, przywracając go z powrotem. A kiedy skończył się bój, Melchisedek wyszedł mu na spotkanie i podał mu komunię. Jezus powiedział: „Nie będę jadł ani pił z owoców winogrona aż do czasu, gdy je będę spożywał razem z wami w Królestwie Mego Ojca.” Tak jest. Kiedy skończyła się bitwa, Abraham powracał do domu — 14. rozdział; a Zwycięzca wyszedł mu na spotkanie. On wracał do domu ze Zwycięzcą.
68
Teraz 1. Mojżeszowa 15, zanim zakończymy, gdyż obecnie już pora zakończyć. Słuchajcie jeszcze jednej rzeczy, zanim stąd odejdziemy.
I będę się tego musiał podjąć na nowo jutro wieczorem, gdyż nie doszedłem po prostu do mego tematu, nie dostałem się jeszcze do mego tematu — „Jahwe-Jireh.” Pragnę dotrzeć do sedna tego, o ile Pan pozwoli.
Zatem, w 15. rozdziale — doszedłem tu do tego, że przymierze zostało Abrahamowi potwierdzone — potwierdzenie przymierza. Innymi słowy było to wtedy, kiedy Bóg przysiągł i kiedy Bóg dał obietnicę, i potwierdził tą obietnicę Abrahamowi. W 15. rozdziale znajdujemy potwierdzenie tej przysięgi, którą powiedział Bóg.
Abraham powiedział Bogu: „Dziedzicem mego domu jest ciągle ten Eliezer z Damaszku.”
A On powiedział: „Lecz to nie jest twój dziedzic, bowiem ten który wyjdzie z twoich własnych łędźwi, jest twoim dziedzicem.” I On mu dał obietnicę.
On zapytał: „Jak to poznam?”
69
O, bracia, tutaj jest coś, co was teraz obudzi ze snu! Obserwujcie Go. On powiedział: „Idź i przygotuj Mi trzyletnią kozę i trzyletnią jałówkę, oraz trzyletniego barana.” A Abraham wziął je oraz dwie synogarlice … synogarlicę i gołębia.
Otóż, synogarlica i gołąb coś przedstawiały; te trzyletnie zwierzęta — a były trzy. Obecnie On ma zamiar zawrzeć przymierze, potwierdzić to przymierze. Słuchajcie teraz uważnie, nie przeoczcie tego. A zatem — podejmiemy się tego jutro wieczorem — jak On spotyka się z nim tutaj ponownie, o ile Pan pozwoli. Zważajcie.
Więc On powiedział: „Przygotuj dla Mnie trzyletnią jałowicę i trzyletnią kozę, oraz trzyletniego barana, gołębia i synogarlicę.”
A Abraham poszedł i przygotował te zwierzęta, i rozciął je na połowy, i położył je kawałek obok kawałka; lecz synogarlica i gołąb — nie rozcinał synogarlicy i gołębia. Synogarlica i gołąb należą do tej samej rodziny. To przedstawiało Boskie uzdrowienie, które jest w obu przymierzach dostępne przez wiarę, rozumiecie — że oni są uzdrowieni; po prostu jedno w stosunku do drugiego, tego kolejnego. Jeżeli stare przymierze zawierało w sobie Boskie uzdrowienie, o wiele bardziej zawiera je to przymierze! Widzicie, jeżeli ówczesna ofiara zawierała uzdrowienie, to co ta Ofiara, która jest o wiele lepsza! Rozumiecie?
70
Lecz zwróćcie teraz uwagę, co on uczynił tutaj. On wziął te trzy zwierzęta i rozciął je na połowy, i położył je obok siebie. A potem Abraham odstąpił do tyłu. Otóż, to była ofiara. I on jej pilnował aż do zajścia słońca. I nadleciały ptaki z powietrza na ofiarę Abrahama — sępy. A Abraham odganiał je i płoszył.
Czego to jest przedobrazem? Nasienia Abrahama w ostatecznym czasie, odganiającego diabły od Ofiary. Bóg ją obiecał — ofiarę, Chrystusa — tego samego wczoraj, dzisiaj i na wieki, a wszystkie te niewierzące duchy starają się ją pożreć! Człowiek Boży, nasienie Abrahama, stoi tam odpędzając diabły od niej! Potwierdzając przymierze teraz — potwierdzenie, pokazując to nasienie Abrahama w … Mam na myśli to wierne, królewskie nasienie. Przypomnijcie sobie, to naturalne nasienie zawiodło, bo przyjęło zákon zamiast Słowa łaski. A tak samo stało się w tym zbiorowisku pogan w ostatecznym czasie. Lecz istnieje nasienie, królewskie nasienie mające Słowo, ono stoi wiernie, wypędzając diabły, czyniąc wielkie znaki i cuda, usuwając od Słowa wszelkie niedowiarstwo, zachowując ofiarę w czystości, zachowując Słowo świętym, odnosząc się do niego w pełni czci. Nie wkłada do niego niczego, nie dodaje do niego niczego, powstrzymuje wszystko z dala od niego, stoi na straży, nie pozwala niczemu dotknąć się Go!
71
Zwróćcie teraz uwagę, na Abrahama przyszedł wówczas głęboki sen — śmierć. A po tym głębokim śnie on widział ognisty piec, którym jest piekło, dymiące, do którego ma iść każdy grzesznik. Lecz przed nim pojawiła się mała, biała światłość. Obserwujcie tą małą, białą światłość, która weszła pomiędzy te ofiary i rozdzieliła je, weszła między nie — Bóg potwierdzający to, co On będzie czynił przez nasienie Abrahama.
Otóż, Żydzi zawsze wierzyli, że Bóg jest jeden. I Bóg jest jeden. Lecz On tutaj pokazywał przy pomocy tych trzech czystych ofiar, że troistość Boga będzie reprezentowana w jednym — w Bóstwie cieleśnie.
72
Zwróćcie teraz uwagę, w dawnych czasach, w orientalnych czasach, kiedy była zawierana umowa — oto sposób, w jaki oni ją zawierali. Tak, jak byśmy przyszli i zabili zwierzę, i rozcięli to zwierzę na dwoje, i stanęlibyśmy pomiędzy tymi połowami zwierzęcia, i tam zawarlibyśmy umowę. Obecnie w Chinach …
Podobnie jak w Japonii, kiedy oni zawierają umowę, to biorą trochę soli i oni stoją, i zawierają swoją umowę, i rzucają trochę soli jeden na drugiego. W ten sposób czynią to w Japonii, kiedy zawierają umowę — rzucają na siebie solą. Sól jest przyprawą, rozumiecie. I oni rzucają sól jeden na drugiego — tak jest zawierana umowa.
Otóż, w Ameryce — jak my zawieramy umowę? Wyjdziemy gdzieś coś zjeść i uściśniemy sobie dłonie. „Daj mi swoją rękę, człowieku. Czy zgoda?” „Zgoda!” To jest umowa.
73
Lecz w dawnych czasach, w czasie Abrahama zawierano umowę w ten sposób, że zabili zwierzę na ofiarę i stanęli między połowami tej ofiary, a potem, kiedy to uczynili, napisali umowę na kawałku baraniej skóry, a potem ją rozerwali. [Brat Branham rozrywa kawałek papieru — wyd.] Jeden z nich wziął jeden kawałek, a drugi wziął drugi kawałek. Otóż, kiedy ta umowa została potwierdzona i kiedy zestawili razem te kawałki, nie było nikogo, kto by je potrafił podrobić. Widzicie, musiała pasować jedna część do drugiej, litera obok litery, dokładnie tak, jak ona była napisana. To wskazywało na to, że prawowity właściciel tego kawałka miał pewną część — to była ta sama umowa, bowiem oni musieli się zejść razem, a te części przylegały dokładnie do siebie.
74
A Bóg pokazał tam Abrahamowi, że przez jego Nasienie Bóg sam stanie się ciałem, a potem musi On zostać rozdzielony — na Golgocie, gdzie Chrystus, będąc Bogiem na ziemi, został rozdzielony. Bóg Go rozdarł — to królewskie nasienie Abrahama i wyjął z Niego życie i wskrzesił to ciało, żeby mógł zasiąść na Swoim tronie w niebiosach i posłał z powrotem Jego Ducha na kościół, bowiem kościół musi mieć tego samego Ducha, który był w Chrystusie, by sprawić, żeby się zeszli razem, czyniąc Chrystusa tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki! Potwierdzenie tego przymierza — Bóg potwierdzający przymierze, Bóg oddzielający, wyrywający życie z Chrystusa, Swego Syna, zabierający z Niego Ducha; podobnie jak Abraham rozciął te zwierzęta na dwoje i stał między tymi zwierzętami. Ta światłość — sam Bóg wszedł między nie, okazując przez to, że On rozdzielił to ciało, to nasienie — królewskie nasienie; i wziął Ducha Świętego i wylał go z powrotem na kościół. A dzisiejszy kościół, który podąża, by się spotkać z Chrystusem, będzie musiał mieć tego samego Ducha, którego On miał, bowiem musi być dokładnie litera w literę, Słowo w Słowo! A On jest Słowem! Jezus powiedział: „Kto” (zaimek osobowy) „wierzy we Mnie, sprawy, które Ja czynię, i on czynić będzie.” To życie, które było w Chrystusie, będzie w kościele, w królewskim nasieniu Abrahama, potwierdzając przymierze!
75
Chwileczkę, bracie, w dniu Pięćdziesiątym, kiedy byli w górnym pokoju … Jeżeli tam kiedykolwiek byliście i widzieliście ten prawdziwy szkic, tak jak oni go narysowali … Oni szli dookoła po stopniach po zewnętrznej stronie z szli do góry do górnego pokoju. Oni mieli zapalone małe kaganki z oliwkowym olejem. Byli tam w górnym pokoju dziesięć dni i nocy, a wszystkie drzwi były pozamykane. „A nagle zstąpił tam z niebios szum jakby potężnego szumiącego wiatru i On napełnił cały dom, w którym oni siedzieli. Rozdzielone języki jakby ognia, rozwidlone języki ognia odpoczęły na każdym z nich. Oni wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i wybiegli na podwórze mówiąc innymi językami.”
Zauważcie, czym był ten rozwidlony ogień? Był to Słup Ognia, Duch Święty, Bóg, anioł, który ich prowadził przez pustynię, ten, który został przed nimi zamanifestowany! Bóg się rozdzielił i samego siebie podzielił między ludzi — Duch Święty, a razem jesteśmy kościołem żyjącego Boga. Przymierze! „Abraham i jego potomstwo po nim — królewskie nasienie.” To samo życie, które było w Chrystusie, jest w kościele, czyniąc te same sprawy, które czynił Chrystus! Amen. Co za wspaniała rzecz, przyjaciele!
76
Jest właśnie pora — muszę to po prostu zakończyć. Tak jest — bo się spóźnię. Ja będę … Czy to będzie w porządku, jeśli się tego podejmę jutro wieczorem do tego miejsca tutaj? Pragnę tak bardzo dotrzeć do Jahwe-Jireh. Lecz pragnę, abyście zrozumieli, co to oznacza, kiedy człowiek wyznaje, że jest chrześcijaninem, bracia. Jest pora, że kościół musi … Jeżeli Bóg dał te obietnice, to one są prawdziwe. One się muszą urzeczywistnić.
Pochylmy nasze głowy na chwilę. To jest surowe i twarde. To obcina. Nie lubię tego czynić. Ten kaznodzieja powiedział mi — on rzekł: „Bracie Branham, dlaczego tak-a-tak, dlaczego to czynisz?”
Ja powiedziałem: „Ja nie mam audycji w telewizji, czy w radio, które by ktoś sponsorował. Działam więc w ten sposób, przy czym mogę iść wszędzie.” Powiedziałem: „Kto im to powie? Gdzieś musi być jakiś głos, który to powie.”
77
Bóg jest teraz tutaj, przyjaciele. A jeśli nazwaliście samych siebie nasieniem Abrahama i myślicie sobie, że jesteście … Nie róbcie teraz … Słuchaj, tu chodzi o twoją duszę, przyjacielu. Chodzi o twoją duszę. Nie czekaj z tym na jakąś inną okazję, bowiem dzisiaj wieczorem może to być po raz ostatní, kiedy masz sposobność do tego. Jeśli się wstydzisz z powodu swego życia, nazywając samego siebie dzieckiem Bożym, a żyjąc tak, jako żyłeś, i wierzysz, że Słowo Boże jest prawdziwe, a ty nie jesteś w porządku, pragnę żebyś się modlił przez chwilę i prosił Boga, aby przebadał twoje życie. [Brat Branham przerywa — wyd.] Proszę, módlcie się.
78
Niebiański Ojcze, to mógłby być ostatní wieczór dla wielu z nas. Myślimy o tym, że przed kilku wieczorami w Los Angeles stara kobieta w wieku siedemdziesięciu lat, która tam siedziała — ona podeszła do ołtarza i oddała swoje życie Chrystusowi. Tej nocy umarła w łóżku. Łaska Boża w jej ostatniej godzinie. Po przeżyciu wszystkich tych lat nie znając Jego; a potem On powołał ją — w ostatniej godzinie! Zdumiewająca łaska!
Ojcze, Boże, mów do tych serc tutaj dzisiaj wieczorem. Ty wiesz, jaki jest tego zamiar. Ty wiesz, Ojcze, że musi przyjść czas, kiedy oni … kiedy coś musi zostać uczynione. My widzimy ten stan i jak jest z biegiem czasu coraz gorzej. I uświadamiamy sobie, że zielonoświątkowy wiek kościoła w tych ostatecznych dniach jest Laodycejskim wiekiem kościoła, tym jedynym wiekiem, w którym Chrystus został usunięty z kościoła, stał i pukał, próbując wejść z powrotem do środka. O, Boże, bądź miłościwy.
79
A skoro zbeształem nasze siostry dzisiaj wieczorem, Panie, niech one poznają, że wówczas na początku, kiedy się to zaczęło, była to Ewa. A tutaj mamy to znowu. Ewangelia przyszła przez Słowo i jak to, że ona uczyniła to, co uczyniła? (A spójrzcie na to dzisiaj!) Przez rozumowanie! Spójrzcie na jej matkę — ona sobie myślała o tym coś innego. To jest ta sama Biblia!
Boże, nasi bracia, kiedy muszę przemawiać do nich szorstko, Panie. Jestem gorliwy, ja — miłuję ich. Ty wiesz, że ich miłuję, Panie. Poświęciłem dla nich tutaj trzydzieści jeden lat, a Ty potwierdziłeś Swoje Słowo, i wszystko inne. Panie, ja nie wiem, co mam jeszcze uczynić. Lecz kiedy widzę ten kościół, który miłuję, kościół zielonoświątkowy, ten który stał w mojej obronie i wspierał mnie finansowo, Boże, to chrześcijańska miłość sprawia, że Ty odcinasz to zło z niego. To jest miłość, która Cię skłania do tego, Ojcze. Ty wiesz, że tak jest. A ja staram się powiedzieć ludziom: „Nie próbujcie wychodzić tam na zewnątrz, czyniąc te rzeczy.” Cugle zostały popuszczone i myśmy byli „wylęgani” poprzez nasze różne wyznania wiary i inne sprawy, które zostały przyniesione do kościoła, i oddaliliśmy się od dni cudów, odeszliśmy od Boskiego uzdrowienia, odeszliśmy od tego, jak ludzie powinni postępować i ubierać się.
80
A Ty zawarłeś przymierze z Adamem i przymierze z Ewą; zawarłeś inne przymierze i to całkiem odmienne, i powiedziałeś, że to jest złe, kiedy kobieta postępuje tak jak mężczyzna. Jeżeli jest kobietą, powinna być kobiecą, a nie męską. A dzisiaj ona próbuje być męską; a mężczyzna kobiecym.
Panie, a jest to właśnie tutaj w ostatecznych dniach, wprost tutaj na Zachodnim Wybrzeżu, właśnie tutaj na końcu cywilizacji — stwierdzamy, że kobiety robią dokładnie to samo zepsucie, jakie robiły na początku. I tutaj to mamy, dostaje się to między nasze siostry! O, Boże, to po prostu rani moje serce, Panie. I ja wiem, iż jeśli to sprawia, że ja grzesznik odczuwam to w ten sposób, to co sprawia to Tobie, kiedy widzisz, jak ona staje się boginią. A ten legendarny połysk grzechu z Hollywoodu! Dawniej było dla nich złą rzeczą iść na film do kina, więc diabeł podrzucił im to wprost do ich domów i są nadawane wszelkiego rodzaju nieocenzurowane programy; a ta wulgarność na ulicy!
I, o, Boże, to jest czas obłędu. Jest to neurotyczny czas. Jest to czas, kiedy ludzie nie chcą się zatrzymać, by słuchać i zastanowić się. A będąc pod wpływem emocji i tak dalej oni ciągle twierdzą, że są nasieniem Abrahama. Boże, dzieje się tak, jak ty powiedziałeś — te duchy będą tak podobne w ostatecznych dniach na skutek podrabiania, że to zwiodłoby niemal wybranych, gdyby to było możliwe. I tutaj to jest, Boże, nie pozwól tym ludziom, nie pozwól nikomu tak postępować. Proszę, Ojcze. Ja się modlę za nimi, za każdym z nich. Daruj tego w imieniu Pana Jezusa.
81
Teraz, kiedy mamy pochylone nasze głowy — ja bym uczynił dla was wszystko. A gdybym krzyczał na ludzi tylko po to, by być podłym, Bóg nie byłby ze mną. Nie zasłużyłbym na to, by być tutaj, zasłużyłbym na to, bym był gdzieś tam na zewnątrz i rąbał drewno, czy coś podobnego. Lecz przyjaciele, to jest prawdą, zbadajcie to, a zobaczycie, czy to nie jest zgodne z Pismem Świętym. A powinno to zostać objawione w tym ostatecznym czasie.
Czy jesteście teraz wystarczająco szczerzy? Czy jesteście rzeczywiście pod tą zewnętrzną skorupą — czy jest w was coś naprawdę autentycznego, że jesteście ochotni przyznać, iż nie jesteście w porządku? Podczas gdy każda głowa jest pochylona, każde serce, i jesteście głęboko i poważnie poświęceni, czy podnieślibyście swoją rękę i powiedzieli: „Módl się za mną, bracie Branham. Ja nie jestem w porządku. Z łaski Bożej pragnę to naprawić?” Bóg niech błogosławi tobie, tobie, tobie, tobie. To jest właściwe — podnieś swoją rękę, On to widzi. Na balkonach — Bóg was widzi. Podnieście swoje ręce. Czy jesteście — czy odstąpiliście od wiary?
82
Otóż, tutaj są niektóre z was, niewiasty, siedzące tutaj z krótkimi włosami, a nie podnieśliście swoich rąk. Co jest z wami? Nie jesteście w porządku. Nie próbujcie spotkać się z Bogiem w takim stanie. Zostaniecie potępione z taką pewnością, jak ja stoję za tą kazalnicą. Chcecie mi powiedzieć, że kościół zielonoświątkowy dostał się do takiego stanu, iż jest tak zatwardziały, że się wstydzi przyznać, iż to jest złe? Nie czyńcie tego. Niech wam Bóg będzie miłościwy.
Ja wierzę. Miejcie wiarę. Pozwólcie, że znowu zaczekam. Niech ci Bóg błogosławi tam, kochanie. Niech ci Bóg błogosławi, siostro. To jest dobrze. Podnieś … To … Niech ci Bóg błogosławi. To jest właściwe. Możesz to przyznać teraz; jutro rano może być za późno, za godzinę od teraz może być za późno. Niech ci Bóg błogosławi. To jest szczerość. Niech ci Bóg błogosławi. Powiedz: „Nie jestem w porządku.” Do tego trzeba naprawdę człowieka, by przyznał, że nie jest w porządku. Jest to coś autentycznego. Niech ci Bóg błogosławi, pani. Niech ci Bóg błogosławi, pani. Niech ci Bóg błogosławi. To jest właściwe. Tak, tylko się módl dalej. Niech ci Bóg błogosławi. Jeśli ja nie dostrzegę twojej ręki, to On ją na pewno dostrzeże. On zna każdą myśl, która jest w twoim umyśle. To się dokładnie zgadza. Niech ci Bóg błogosławi. Widzę twoją rękę. To jest dobrze. Niech ci Bóg błogosławi, młoda pani. Niech ci Bóg błogosławi, siostro. To jest dobre.
Niech ci Bóg błogosławi tam, młoda pani. Tak, to jest zmiana drogi życia. Zanim te stare rzeczy zatwardzą twoje młode serce, zwróć się teraz do Boga, kochanie. To jest właściwe, ty to czynisz. Mam młodą córkę tam w tyle mniej więcej w twoim wieku. Niech ci Bóg błogosławi, kochanie. Niech ci Bóg błogosławi. Tak, niech ci Bóg błogosławi, siostro.
83
A co ty, bracie? Wstyd tobie, ponieważ pozwalasz swojej żonie postępować w ten sposób i nosić szorty, i ubierać się tak, i wychodzić na ulicę. A nazywasz siebie synem Bożym? Czy się nie wstydzisz samego siebie? Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi, panie. Niech ci Bóg błogosławi. To jest właściwe — przyznać, że nie jesteś w porządku. Tak. Jeżeli ty …
„Kto zakrywa swój grzech, temu się nie poszczęści; kto wyznaje swój grzech, temu okażę miłosierdzie.” Niech ci Bóg błogosławi. Czy jeszcze ktoś? W tyle na balkonie, tam na górze na balkonie. On widzi was tam na górze. On zna każdą myśl, która jest w waszym sercu.
Podnieście teraz wasze głowy na chwilę.
Ja mówię, że w tym pomieszczeniu jest około piećdziesięciu względnie sześćdziesięciu młodych i starych, którzy podnieśli swoje ręce. Dziękuję wam. To są naprawdę damy i dżentelmeni. Ja sobie was cenię. Jest dla — istnieje dla was nadzieja, gdy jesteście ochotni przyznać, że nie jesteście w porządku.
84
Zanim zrobię wezwanie do ołtarza, będę się modlił nad tymi chusteczkami.
Niebiański Ojcze, te chusteczki przedstawiają chorych ludzi — matki i ojców, którzy czekają; dzieci. Pewnego razu, jak jesteśmy nauczani w Biblii, brali od ciała św. Pawła chusteczki i przepaski. Ludzie widzieli go i wiedzieli, że Duch Boży odpoczywa na nim. Paweł wspomniał na to, kiedy Elizeusz powiedział kobiecie Sunamitce, powiedział to Giezemu: „Weź tę laskę, idź i połóż ją na to dziecię.” On wiedział, że to, czego się dotknął było błogosławione. Paweł — od jego ciała brali chusteczki i przepaski, a nieczyste duchy wychodziły z ludzi, choroby ustępowały. Otóż, Panie, ja nie jestem św. Pawłem, lecz Ty jesteś ciągle Bogiem, tym samym Bogiem.
Pewnego dnia Izrael był na swojej drodze bezpośrednio na linii swego obowiązku, idąc do obiecanego kraju. A coś odcinało im drogę do obiecanego kraju — morze Czerwone. Pewien pisarz powiedział: „Bóg spojrzał w dół gniewnymi oczyma poprzez ten Słup Ognia, a morze się przestraszyło i potoczyło swoje fale wstecz, i otwarła się sucha ścieżka dla Izraela, by przeszedł na drugą stronę do obiecanego kraju.”
Boże, kiedy te chusteczki zostaną zabrane do chorych i cierpiących, niechaj Bóg niebios spojrzy w dół poprzez krew Swego własnego Syna, i niechaj diabeł, który trzyma tych chorych ludzi, przelęknie się i wyniesie się precz, gdy wyślą te chusteczki jako znaki z tego zgromadzenia dzisiaj wieczorem, gdzie zamanifestowały się Słowo i prawda, chorzy i cierpiący zostali uzdrowieni. Serca, które są załamane i pójdą do domu Garncarza za kilka minut. Spraw, żeby diabeł opuścił ich, a ci ludzie przejdą na drugą stronę do kraju dobrego zdrowia, który im Bóg obiecał. Ja wysyłam te chusteczki w imieniu Jezusa Chrystusa — w tym celu. Amen.
85
A Bóg zna wasze serca. Bóg zna wasz stan. Tylko, by pokazać — a pozwólcie, iż wam powiem, że tutaj jest wielka grupa ludzi, którzy nie podnieśli swojej ręki, a mieli ją podnieść. Jeśli teraz wywołam was wprost z tego podium i powiem wam, kim jesteście, to zrani uczucia kogoś. Otóż, widzieliście, że to czyniłem wiele razy. Stwierdziłem, iż Jezus powiedział: „Niechaj pszenica i kąkol rosną razem. Aniołowie przyjdą i zwiążą kąkol najpierw i spalą go.”
A obecnie jest czas wiązania. Każda z nich idzie do konfederacji kościołów — wszystkie denominacje. To się zgadza. To prawda. Światowa Liga, Sobór Kościołów — każda denominacja zostaje wciągnięta wprost do niej; ta wielka rzecz jest w toku. Wszystkie przychodzą z powrotem do Rzymu, dokładnie tak, jak przyrzekły: „posąg, uczyniony dla bestii,” moc, konfederacja kościołów, dokładnie tak, jak Bóg powiedział, że się to stanie. One tam są, pozwalając wam wejść i mówiąc wam, że to jest w porządku uczynić to, a obawiają się powiedzieć cokolwiek przeciwko temu, bojąc się, że straciliby gdzieś źródło utrzymania.
86
Pozwól, że ci coś powiem, mój bracie, siostro, Bóg ci objawia, że ja cię miłuję. Nie chodzi o to, by się odróżniać, chodzi o to, by być szczerym! Czy nie skorzystasz z tej okazji? Nie przejeżdżałbyś na czerwone światło z obawy o swoje ciało. A co twoja dusza? Nie przejeżdżaj na żadne z Bożych czerwonych świateł!
Niektórzy z was są chorzy. Wierzcie całym swoim sercem. Ktoś jest w desperacji z powodu czegoś; tylko miej wiarę! Ja ci pokażę, czy On rzeczywiście, czy to jest prawdą, czy nie. Abraham — przypominasz sobie, że anioł przyszedł do niego i co On uczynił? Zobacz, czy to jest ta sama sprawa.
87
Tutaj jest młoda pani, siedzi wprost tutaj, zaraz tutaj; ona ma raka. Ona ma cystę, ma iść na operację. Teraz patrzy się na mnie, ma czerwone korale wokół swej szyi. Ty jesteś z Portlandu. Lecz jeśli będziesz … Jeżeli to jest prawdą, podnieś swoją rękę. To się zgadza. Rozumiesz? Ja cię nie znam, jesteśmy sobie obcy. Lecz to jest prawdą. Jak możesz tam siedzieć, kiedy masz dosyć wiary, by się dotknąć szaty Chrystusa, kiedy ten anioł światłości przechodzi ponad tobą w ten sposób — łaska Boża? Przyjmij Go, pani. Wierz w Niego. Nie tylko to, lecz wierz całej Ewangelii.
Tutaj siedzi niewiasta, ona siedzi tutaj całkiem w tyle. Spójrz tutaj, pani. Ty cierpisz z powodu dolegliwości w okrężnicy. Wierz całym swoim sercem. Tak, ty jesteś dla mnie obcą. Wierz całym swoim sercem i bądź zdrowa.
88
Tam obok ciebie siedzi mężczyzna, on musi już iść do domu. Nie może tu pozostać dłużej. On ma kłopoty ze swymi uszami. On ma kłopoty z … On się przeziębił i nabawił się kaszlu. Nie może się z tego wydostać, jest to poniekąd — powstało z tego wiele komplikacji. To się zgadza, panie. Ty pracujesz w fabryce, produkujące pociski rakietowe, czy coś takiego. Ty musisz iść z powrotem do swojej pracy. Ja jestem obcym dla ciebie. Jeżeli te sprawy są prawdą, to podnieś swoją rękę. Dobrze. Jeśli masz dosyć wiary, by się dotknąć Pana Jezusa, dlaczego nie chcesz być prawdziwym mężczyzną i nie wierzysz całym swoim sercem?
Tam w tyle siedzi pewna pani, ona ma jakieś schorzenie skóry na swoich rękach. Ona nawet nie wie, co to jest. Nawet lekarz nie wie, co to jest. Ona to ma już od wielu lat. Och, ona to przegapi, z taką pewnością, jak ten świat stoi. Pani Daniel, McDaniel. Tam jesteś. Ida McDaniel — wierz całym swoim sercem. Ja nie znam tej niewiasty, nigdy jej nie widziałem. Lecz ta światłość unosi się ponad nią.
89
Co to jest? On zna ciebie! On także wie, że nie jesteś w porządku! Ten sam Bóg, który mówi przeze mnie w ten sposób mówi przeze mnie w oparciu o Słowo.
Teraz każdy znajdujący się tutaj, który rozpoznaje obecność Bożą, a wie, że postępował źle — przyjdź teraz do ołtarza. Podejdź tutaj na chwilę, pozwól, że się za ciebie będę modlił. Jeśli wiesz, że postępowałeś źle, to chcesz wyznać, że postępowałeś źle. Jeśli chcesz być od tej chwili prawdziwym chrześcijaninem, podejdź tutaj i stań koło ołtarza. Nie chcę po prostu wymieniać twego nazwiska, to by nie było po chrześcijańsku. Tam na górze, na balkonie, zejdź tutaj na dół, to jest twoja okazja. Zejdź teraz na dół! Podejdź do ołtarza i powiedz: „Ja przychodzę, Panie.” Grzeszniku, utoruj sobie drogę do ołtarza, to może być twoja ostatnia sposobność. Czy nie przyjdziesz teraz, podczas gdy organy przecudnie grają: „Ja przychodzę, Panie, przychodzę teraz do Ciebie.” W porządku, śpiewajcie teraz wszyscy.
Ja przychodzę, Panie,
Przychodzę teraz do Ciebie!
90
Czy nie przyjdziesz? Zejdź na dół z balkonu, chodź na dół. Podejdź tu. A co wy, słuchacze, którzy wyznajecie, że jesteście chrześcijanami, nasieniem Abrahama? Niech wam Bóg błogosławi, niewiasty. Niech wam Bóg błogosławi, moje siostry. Tak jest. Bóg to z pewnością uhonoruje. Wy jesteście szczere. Być może wasz pastor zapomniał wam to powiedzieć. Idźcie do domu, weźcie swoją Biblię i przekonajcie się, czy to jest prawdą, czy nie. Wy wiecie, że to jest prawdą, nawet zanim ja cokolwiek powiem. Zielonoświątkowe kobiety, wy nie nosiłybyście makijażu za nic w świecie. W Biblii nie ma niczego o makijażu; tylko Jezabela — ona wymalowała swoją twarz farbami i szminkami. Lecz w Biblii jest napisane, że macie nosić długie włosy: „Nawet nie przystoi niewieście, żeby się modliła mając ostrzyżoną głowę — ostrzyżone włosy.”
„Do Ciebie …” Czy chcesz uporządkować swoje życie przed Bogiem — w Jego obecności, kiedy On jest tutaj? Chodź! Powstań, stań teraz przed Nim! Powstań na swoje nogi i podejdź, mówiąc: „Ja przychodzę. Pragnę to wszystkim pokazać. Chcę, żeby cały świat wiedział, że nie jestem w porządku, a pragnę być w porządku przed Bogiem.” Podejdź teraz!
Ja przychodzę, Panie!
Przychodzę teraz do Ciebie!
Obmyj mnie, oczyść mnie w krwi,
Która płynęła z Golgoty.
Jeszcze raz, wszyscy!
Ja przychodzę … (Chodźcie. Jest was tam
więcej, pamiętajcie. Tak, to jest właściwe.)
… mnie, oczyść mnie w Twojej krwi,
Która płynęła z Golgoty.
91
Ciągle przychodzą tutaj ludzie, módlcie się tylko dalej. Otóż, przyjaciele, ja nie jestem bardzo zdolny do przekonywania. Wierzę, że Słowo czyni Swoje dzieło, kiedy ono wychodzi. Nie zasmucajcie Ducha Świętego. Może to jest ostatnia sposobność, którą w ogóle masz; mam nadzieję, że tak nie jest. Czy wiecie, co to sprawia, kiedy człowiek widzi, jak przyznajecie, że nie jesteście w porządku? To mi mówi, że istnieje coś autentycznego, że rzeczywiście pragniecie postępować właściwie. Teraz razem z organami — powoli, jeśli zechcesz, kiedy ja mówię. Chodźcie, ludzie, tylko chodźcie dalej. Pragnę, abyście ciągle podchodzili. Czy wiecie, co uczynili ci ludzie? Wielu z nich jest kwalifikowanymi członkami kościoła, a oni wiedzą, że ja mówiłem prawdę.
Nie ja. Tak samo jak Mojżesz, kiedy tam poszedł, by powiedzieć ludziom o Panu; a Pan, będąc w postaci Słupa Ognia, potwierdzał to Słowo i pokazywał, że ono jest prawdą. Ten sam Słup Ognia jest wprost tutaj między nami. Jest to ten sam Chrystus, czyniący to samo dla wieku pogan, jak On obiecał czynić.
92
Co sprawia, że temu wierzę? To, że wy jesteście szczerzy w swoich sercach. Co sprawiło, że powstaliście na swoje nogi? Ponieważ Ktoś był koło was, kto mówił: „Ty nie jesteś w porządku.” Otóż, to był Bóg, bowiem niektórzy z was czują się zażenowani, by stanąć tutaj przed tymi ludźmi, po wyznaniu grzechów. Lecz to wskazuje na to, że ten autentyczny Ktoś powiedział: „Ty nie jesteś w porządku” — On przychodzi wraz ze Słowem, poprzez rozeznawanie. Dzięki temu …
Dlaczego są te dary posłane do kościoła? Jaki jest pierwszy dar? Co jest pierwszą rzeczą? Apostołowie (to znaczy misjonarze), prorocy, nauczyciele, pastorzy, ewangeliści. Oni są wszyscy dla udoskonalania kościoła.
93
A gdzie przychodzi Słowo od Pana — do kogo? Słowo Pańskie przyszło do proroków, zawsze, nie było to nigdy kwestionowane. Nie dar proroctwa; dar proroctwa jest jednym darem, ale to jest coś innego. Prorokiem się człowiek urodzi, będąc predestynowany od Boga. Jezus Chrystus był Synem Bożym, predestynowanym Synem Bożym. Izajasz mówił o Janie, o Janie Chrzcicielu, siedemset dwanaście lat przedtem, nim się urodził, że on jest „głosem wołającego na pustyni.” Bóg powiedział Jeremiaszowi: „Zanim zostałeś w ogóle ukształtowany w łonie twojej matki, Ja cię znałem i poświęciłem cię, i postanowiłem cię za proroka do narodów.” A kiedy widzicie, że występują prorocy, to sąd jest blisko.
94
Otóż, „Sąd zaczyna się w domu Bożym, od ludu Bożego.” Nie jesteśmy w porządku! Postępowaliśmy źle. I ja wierzę, że ci, siedzący tutaj dzisiaj wieczorem, są nasieniem Abrahama i są rzeczywiście predestynowani do tego, żeby światłość Boża świeciła na nich. Kiedy ta światłość zaświeci na nich, to oni powstaną. Coś się musi stać, oni tam są! Teraz jesteście tutaj, więc pochylmy nasze głowy i wyznawajmy nasze grzechy.
Przyjacielu grzeszniku, jeśli stoisz w tej grupie tutaj, przy czym tam jest ich jeszcze kilku, wstyd wam! Lecz błogosławieństwa dla was, którzy to przyjęliście i uwierzyliście w to teraz całym swoim sercem.
Wy chrześcijanie, wy niewiasty to wiecie. Wierzę, że jesteście dobrymi niewiastami. Niech wam Bóg błogosławi. Ja temu wierzę. Bóg może wam wyrazić uczucie mego serca względem was. Nie chcę być wobec ciebie malostkowym, siostro; ja mam również żonę i dwie młode córki. Ja cię miłuję jako moją siostrę.
A bracie, ja nie chcę ranić twoich uczuć, lecz czasami mały wstrząs przy pomocy Słowa pomoże ci.
95
Otóż, jeśli nie jesteśmy w porządku, to przyznajmy, że nie jesteśmy w porządku. A dzisiaj wieczorem istnieje dla nas łaska w wielkiej obfitości. „Kto wyzna swoje grzechy, temu okażę miłosierdzie. Kto zakrywa swoje grzechy, temu się nie będzie powodzić.” Co jest twoim grzechem? Twoje niedowiarstwo. Jeśli je skryjesz i powiesz: „Otóż, ja jestem tak samo dobry jak wszyscy pozostali,” to jesteś grzeszny. I nie posuniesz się dalej naprzód; tylko tyle, ile posuniesz się teraz! Pozostaniesz w takim stanie, nie posuniesz się wcale naprzód, dopóki nie przekroczysz tej bariery i nie uporządkujesz tego. Pamiętaj, sam tego nie możesz zrobić; musiałbyś przewyższyć Słowo Boże.
I jak długo żyjesz, będziesz ciągle o tym pamiętał. Aż do końca swego życia będziesz ciągle pamiętał dzisiejszy wieczór. Pamiętajcie, ja wam to mówię „TAK MÓWI PAN!” Byłem dzisiaj po południu w lasach i modliłem się. On mówił do mnie o tym tutaj i powiedział: „Powiedz to i wywołaj ich, a Ja uczynię coś dla ciebie.” I tutaj to mamy.
96
Módlmy się teraz. Niebiański Ojcze, pełni czci i szczerości stoją grzesznicy w tym audytorium w tej chwili. Oni powstali ze swoich krzeseł i podeszli tutaj, by uczynić wyznanie. Są to chrześcijanie, którzy przyszli, by złożyć swoje wyznanie.
Oto są drogie młode siostry, nad którymi zaświeciła ta światłość. Głęboko w swoich sercach wiedziały, że nie są w porządku, one wiedziały, że Biblia naucza tych rzeczy i one są teraz ochotne zrezygnować z tego wszystkiego.
Oto stoją tutaj bracia, drodzy bracia, synowie żyjącego Boga, którzy na skutek wyznań wiary i letniego stanu odeszli do tego świata. Oni przychodzą z powrotem dzisiaj wieczorem, Ojcze. Oni powracają. Oni są — oto oni są.
97
Otóż, Ojcze, zdajemy sobie sprawę z tego, że kiedy ludzie powstali na swoje nogi, byli załamani. Wszyscy naukowcy — oni twierdzą, że nie można posuwać się naprzód, bo człowiek jest powstrzymywany. Lecz kiedy ludzie podnieśli swoje ręce i przyszli tutaj, to udowodnili, że w nich jest Duch, który potrafi podjąć decyzję. Oni się zdecydowali dla Chrystusa.
Jezusie, tutaj są Twoje własne Słowa, a ja Ci je będę po prostu cytował.
Ja ci oddaję tych ludzi dzisiaj wieczorem — jako Twój sługa. Zrobiłem dokładnie to, co Ty mi poleciłeś uczynić, dzisiaj tam w lasach, a oto mamy dokładnie to, co się miało dziać według Twoich słów. I są świadkowie tych rzeczy, stojący tutaj. Ty przechodziłeś przez to audytorium, by udowodnić Swoją obecność, mówiąc ludziom kim są i skąd przyszli, co uczynili, i tak dalej, znając nazwiska tych ludzi, i kim oni są i co uczynili, co było złego.
98
A teraz — Ty powiedziałeś w Swoim Słowie, że: „Kto mnie wyzna przed ludźmi, tego i Ja wyznam przed Moim Ojcem i przed świętymi aniołami. A kto się wstydzi z powodu Mnie przed ludźmi, za tego się Ja wstydzić będę przed Moim Ojcem i świętymi aniołami.” Otóż, ci bracia i siostry stanęli dziś wieczorem w obecności swych współczłonków i swych pastorów, oraz swoich umiłowanych, by powiedzieć, że się nie wstydzą z powodu Ciebie, lecz wstydzą się z powodu tego, jak postępowali. Jestem teraz pewien, Panie, że im wybaczysz. Ty to obiecałeś. Ty powiedziałeś: „Kto wyzna swoje grzechy, temu okażę miłosierdzie.” A oni je wyznają i będzie im okazane miłosierdzie. A Ty, który możesz uzdrawiać chorych, powiedziałeś także: „Czy to nie jest tak samo łatwe powiedzieć: ‚Twoje grzechy są ci przebaczone' jak ‚Weź swoje łoże i chodź'?”
99
Ja ich żądam. Ja żądam każdego z nich, Panie. Starałem się stać w imieniu Ciebie przez wszystkie te lata i w imieniu Twego Słowa. I oni stanęli dzisiaj wieczorem przed Tobą, a ja ich żądam. Wyciągam ich z czeluści tego świata i przedkładam ich Tobie, Panie Jezu. Oni są zdobyczą tego poselstwa Słowa Bożego dzisiejszego wieczora. Zachowuj ich wszechmogący Boże Swoją świętą mocą. Niechby rośli, niechaj światłość Boża świeci do ich życia. Niech ci mężczyźni i kobiety, Panie, zaczną róść w mocy i sile Ducha Świętego. Niechby się coś stało, co przemieni całe ich zbory i całą okolicę, w której żyją. Spełnij to, Panie. Ja ich oddaję Tobie — oni są Twoi. Oni są zdobyczą tego nabożeństwa dzisiaj wieczorem, zdobyczą Słowa, które było głoszone. Ja żądam dla nich życia w imieniu Jezusa Chrystusa. Pragnę się spotkać z nimi tam po drugiej stronie, gdy będą nieśmiertelni, przemienieni z powrotem w młodych mężczyzn i młode kobiety, i będą młodzi i uroczy na zawsze. Oni są Twoi, Ojcze. Oni są zdobyczami, które Bóg dał Swemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi, dzięki mocy Jego obecności i Słowa Bożego. Oni są Twoi, Ojcze. Ja ich oddaję Tobie w imieniu Jezusa Chrystusa i żądam każdego życia — każdego życia, które stoi tutaj. Każde wyznanie zostało przyjęte, każdy grzech jest wybaczony.
100
A wszyscy, którzy stoją tutaj — ja się modlę o moc Ducha Świętego dla nich, żeby wypełniali i czynili to, co jest właściwe, by im pomóc w tej ciemnej godzinie, kiedy ten świat jest tak pełen połysku. O, Boże, pomóż mi również dzisiaj wieczorem, bym im to przedstawił jasno i wyraźnie. Panie, aby ich uwolnić od połysku tego świata, żeby mogli być gotowi na spotkanie z Chrystusem w czasie Jego przyjścia. Daruj tego, Ojcze. My Ci teraz wierzymy.
101
A teraz, kiedy mamy pochylone nasze głowy:
Każdy z was, kto tutaj stoi, ja wierzę, że nie przyszliście z ciekawości, przyszliście bowiem na skutek surowego, twardego głoszenia Ewangelii — obcinającego. Lecz wy wierzycie, że Jezus powiedział: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśliby go Mój Ojciec nie pociągnął, a wszyscy, których Mi dał Ojciec, przyjdą.” Otóż, to jest potwierdzone Słowo Boże. On rzekł Abrahamowi, On dał obietnicę i przysiągł na to przysięgą, a wy tutaj słyszeliście głos Boży dzisiaj wieczorem i przychodzicie na tej podstawie. Na pewno zostało wam wybaczone! I wy to wszyscy przyjmujecie i wierzycie, że Bóg wybacza wam wasze błędy, i od tego wieczora do przyszłości z łaski Bożej będziecie żyć dla Niego resztę waszego życia i będziecie czynić wszystko, czego was naucza ta Biblia. Wierzycie też, że Bóg daje wam obecnie łaskę do wypełniania tego, wybaczając wam waszą przeszłość. Podnieście wasze ręce i powiedzcie: „Ja temu wierzę całym moim sercem.” Niech was Bóg błogosławi.
102
Wy wszyscy, chrześcijanie, którzy jesteście dumni z nich, powiedzcie: „Chwała Bogu za nich! [Zgromadzeni mówią: „Chwała Bogu za nich!” — wyd.] Powiedzmy to jeszcze raz. [Brat Branham i zgromadzeni mówią razem: „Chwała Bogu za nich!”]
Powstańmy teraz wszyscy na nasze nogi. Pragnę zaśpiewać refren:
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
Śpiewajmy to teraz wszyscy razem, śpiewajcie to z podniesionymi rękami, wszyscy. W porządku.
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
103
Czy się nie czujecie naprawdę wyczyszczeni? Czy Słowo nie wyszorowało was nieco i nie sprawiło, że się czujecie lepiej? Czy tak?
Wy sobie nie myślicie, że ja jestem szarlatanem, prawda? Czy wierzycie, że wam mówię prawdę? [Zgromadzenie mówi: „Amen!” — wyd.]
Ja obserwuję w tej chwili tego anioła Pańskiego, którego widzę ponad ludźmi. On zatoczył koło wprost nad tą grupą, stojącą tutaj w formie krzyża. Boże w niebiosach! To samo zdjęcie, które wy … Anioł, którego widzicie na tym zdjęciu, jest właśnie tutaj w tej chwili nad tą grupą ludzi, poruszając się wokoło. Ja Go ciągle obserwuję — z miejsca na miejsce. Wierzę, że nawet każda choroba, która była w tym tłumie ludzi, znikła. Wierzę całym moim sercem, że każdy grzech został wybaczony.
104
Uściśnijmy sobie teraz wzajemnie dłonie, kiedy będziemy śpiewać: „Miłuję Go.” „Mi- …” Powiedzcie: „Chwała Panu!” [Zgromadzenie mówi: „Chwała Panu!” — wyd.]
Miłuję Go, miłuję Go
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
Uwielbiajmy Go teraz tylko; powiedzmy: „Chwała Panu! Dziękuję Ci, Panie Jezu.” Dziękujemy Ci, Panie, że przyprowadziłeś tych ludzi oraz za Twoje Słowo. A ono jest ostre jak obosieczny miecz, lecz ono rozeznaje myśli serca. Na pewno to czyni. Ono dokonuje obrzezki tego świeckiego, ciała, obcina te świeckie rzeczy z ludzi i czyni ich nowymi stworzeniami w Chrystusie. Jak bardzo Ci dziękujemy, Ojcze! Uwielbiamy Cię z całych naszych serc. Dziękuję Ci za nich, Panie. Niech zostaną napełnieni Duchem! Niechby Duch Święty wziął ich po prostu pod Swoją władzę i niechby wybuchło staromodne rozbudzenie między tymi zborami, Panie, które się rozejdzie poprzez wszystkie społeczeństwa, wszędzie niech są rozpaleni przez moc Bożą. Ześlij nam prawdziwe wylanie Ducha Świętego Panie, prawdziwą moc Ducha z powrotem do życia ludzi. Spełnij to, Ojcze.
Oni są Twoi. Dzięki łasce Bożej oni są Twoi. Oni są nasieniem Abrahama, według obietnicy. Daruj tego, Panie. Oni wierzą Twemu Słowu; a wszystko, co jest sprzeczne, jakby nie istniało. Oni wierzą Słowu, bo są nasieniem Abrahama. Oni są Twoimi, Ojcze — predestynowanym kościołem, by świecić w tym ostatecznym czasie. Dziękuję ci, Ojcze, za nich.
Miłuję Go, miłuję Go …
(Podnieście teraz wasze ręce i uwielbiajcie Go:
również wy tam na balkonach, to jest właściwe).
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me na Golgocie.
Niech was Bóg błogosławi.