Znaki Jego Przyjścia

Cleveland, Tennessee, USA

62-0407

1
Dziękuję ci, bracie Littlefield. Możecie usiąść. Wygląda mi to trochę, jakbym przyjechał do domu, kiedy jestem znowu w tym miłym zborze dzisiaj wieczorem (a miałem wielki przywilej poświęcenia go dla dzieła Pańskiego przed jakimś czasem); i gdy tu jestem z moim najłaskawszym bratem Littlefield i jego stadkiem tutaj; i jestem znowu w starym dobrym Clevelandzie, Tennessee, gdzie jest zawsze pięknie, dobrze, i ciepły uścisk dłoni. Na pewno czuję się dobrze z powodu tego dziś wieczorem. Zatelefonowałem - względnie miałem kontakt z bratem Littlefield przed jakimś czasem, a on powiedział: „Bracie Branham, co gdybyś znowu przyjechał i odwiedził nas?” Ja powiedziałem: „Dobrze, bracie Littlefield. Ja to chętnie uczynię. Obecnie wyjeżdżam, lecz kiedy powrócę mniej więcej w kwietniu, skontaktuję się z tobą”.
2
Powróciliśmy z Arizony, a potem pojechaliśmy na południe na Florydę, i właśnie wróciliśmy. I ja mu przedzwoniłem owego wieczora. On i jego miła żona już położyli się do snu, lecz ja jeszcze nie spałem wiele godzin, jak zazwyczaj kaznodzieje, więc pomyślałem: „Otóż, jeszcze nie będzie za późno przedzwonić kaznodziei, wiecie. On jest zazwyczaj gotowy - o każdej porze”. A on był... Jego żona podniosła słuchawkę, a on był już niemal w objęciach Morfeusza (wiecie, tego szlachetnego patrona snu). Więc on był... Ja mu powiedziałem, że przyjadę, jeżeli Pan pozwoli, na tą sobotę wieczorem i niedzielę do południa. I jest to naprawdę wielkim przywilejem, że mogę tutaj być znowu.
3
Pragnę wyrazić moją wdzięczność dla motelu City View i dla Lehi motelu, za ich łaskawą grzeczność, którą nam okazują również tutaj w tym mieście, że nam nawet darmowo dają pokoje. A ci ludzie, którzy nam towarzyszą - tym dali zniżki na pokoje i tym podobne rzeczy. Wiecie, to byłoby bardzo dobre miejsce na mieszkanie, to się zgadza, gdyby chrześcijan traktowano w ten sposób. Byłoby to dobre pomieszczenie dla rozpoczęcia staromodnego, zielonoświątkowego, posłanego od Boga przebudzenia, nieprawdaż? Oczywiście, że tak. Gdy tutaj przyjeżdżałem, zauważyłem, że tu jest Kościół Boży, główna kwatera; a jadąc tutaj tymi wąskimi ulicami, zauważyłem po prawej stronie wielki obóz ewangelizacyjny. I było tam duże pomieszczenie. Więc ono byłoby odpowiednim pomieszczeniem dla zgromadzeń ewangelizacyjnych.
4
Przebierałem coś z tego w pewnym studium w domu - w poprzednią niedzielę. Około trzy tygodnie temu, myślę, że tyle czasu już upłynęło, głosiłem na jednym z moich regularnych nabożeństw w niedzielę do południa (po prostu sześć godzin, wiecie) na ten temat. I ja - i tak właśnie było: sześć godzin. Wierzcie temu. I tak... Nie potrafię rozpocząć, głosząc mniej niż trzy godziny, wiecie. A potem, kiedy się człowiek rozgrzeje i zacznie zwiastować, wiecie, to nie może się - nie sposób się zatrzymać. Ewangelia nie zna żadnych hamulców, wiecie. Nie mogę się po prostu zatrzymać. Więc przeżywaliśmy wspaniały czas. A potem w niedzielę, myślę, że ubiegłej niedzieli mieliśmy kolejne trzy godziny nauczania ze Słowa o tym, w jakim czasie żyjemy i o czasach, w których żyjemy. I było to chwalebne dla nas, kiedy widzimy, że Pismo święte mówi dokładnie, gdzie się znajdujemy: wraca wstecz i przedkłada proroctwo, pokazuje, co oni czynili, a co się dzieje w chwili obecnej i jakie jest TAK MÓWI PAN dla przyszłości - co nastanie. Rozumiecie? I wiemy, że to jest prawdą. Nie może to zawieść, ponieważ to jest w Słowie, a Słowo jest zawsze poprawne.
5
Życzyłbym sobie, abyśmy mieli czas - kilka wieczorów, około ośmiu, dziesięciu wieczorów tu w tym pięknym kraju i ogłosili to w okolicznych zborach, żeby się zeszli razem, by mieć społeczność. Lecz nie możemy tego uczynić. Ja udaję się obecnie prosto do Kanady, do Indian w dalekiej głuszy tego kraju, bardzo daleko. I ja - ubiegłej jesieni byłem z młodym misjonarzem z tamtych stron i zauważyłem, że... On był z miłego domu,lecz jego ramiona i tutaj niżej - i szyja dookoła były całe czerwone. Zapytałem więc, co to jest. Było to dlatego, że pchły i pluskwy pokąsały go, kiedy był tam u Indian. Wiecie, człowiek po prostu musi z nimi żyć.
6
W Afryce spożywałem pokarm, który oni po prostu... Ja w ogóle nie rozumiem, jak to mogłem jeść. Po prostu Bóg musiał mi pomóc, to było wszystko. Lecz człowiek musi coś zjeść, mimo wszystko. Widzicie? A zatem mężowie, którzy podróżują misyjnie, przechodzą przez wiele rzeczy, które są nieprzyjemne. Lecz my musimy być wszystkim dla wszystkich ludzi, abyśmy mogli pozyskać niektórych dla Chrystusa. I było mi tak żal Eddie'go oraz jego dzieci - młodego Eddie Byskala i jego żony, miłej żony z miłego, sympatycznego domu. Jej ojciec posiada wielką spółkę i jest jej prezydentem, i mają wszystko, a potem poświęcają swoje życia w ten sposób. Do tego jest naprawdę potrzebny Bóg, by to człowiek mógł czynić, bracie Littlefield. To jest rzeczywiście ofiara.
7
I oni tam są niemal wszyscy katolicy, więc oni... Przyprowadzili tam wodza i czterech lub pięciu Indian. I oni właśnie weszli do środka, upadli na ziemię, a Duch święty zstąpił zaraz i powiedział tym ludziom - i uzdrowił ich na miejscu. A teraz oni mają zamiar rozpalić to wybrzeże na północ i na południe. Oni są zawodowymi rybakami i oni wsiadają do swoich łodzi i wypływają, (człowiek może tam podróżować jedynie w łodziach), wypływają daleko aż ponad Vancouver, na wyspę Królowej Wiktorii. A można płynąć na północ w kierunku Alaski, wzdłuż tego wybrzeża tam na północ. Tam właśnie się udajemy. Potem wrócimy do Fort St. John, koło autostrady na Alaskę, a potem z powrotem.
8
A potem, przyjadę tutaj, by was odwiedzić, trochę wyżej - tu do Southern Pines. Myślę, że to jest 6. 7. i 8. albo 8. 9. i 10 czerwca, a potem 11. i 12 u brata Bigsby. Jestem pewien, że wielu z was zna go - na południu w Columbia, myślę, że to jest Południowa Karolina. A potem, udajemy się stamtąd do Cow Palace w Southgate, Los Angeles, gdzie spodziewamy się wielkich nabożeństw. A więc jesteśmy... Potem stamtąd dalej na północ poprzez Kalifornię do Oregonu, Waszyngtonu, a potem do Anchorage na Alasce. A potem powrócimy z powrotem, o ile Pan zechce, tej jesieni i zobaczymy, dokąd nas Pan poprowadzi - nie odczuwam specjalnego prowadzenia do żadnego z nich - po prostu rozsiewanie nasienia, to wszystko; aż odczuję prowadzenie, by coś uczynić. My oczywiście ufamy, że będziecie się za nas modlić.
9
Otóż, wasz najłaskawszy i wspaniałomyślny pastor obdarzył mnie zaszczytem, bym poprowadził lekcję szkoły niedzielnej jutro do południa, więc pomyślałem, że dziś wieczorem przedstawię podstawowe myśli do modlitwy za chorych - i będę się dzisiaj wieczorem modlił za chorych, a rano będziemy mieć lekcję szkoły niedzielnej. Otóż, to jest miłe, kiedy kaznodzieja odda swoją kazalnicę dwa razy pod rząd w tych nabożeństwach pod koniec tygodnia. Niech ci Bóg błogosławi, bracie Littlefield. On jest po prostu wspaniałym, cudownym chrześcijańskim bratem. A więc będę się was spodziewał. Jeżeli nie musicie stać na swoim posterunku jutro rano, słuchajcie, odwiedźcie nas. Lecz myślałem, że dzisiaj wieczorem będzie dobre modlić się za chorych, ponieważ mogą być... Otóż, nie chcemy, żeby się to rozproszyło, żebyśmy... Nasza kaplica jest mała. On chciał wynająć audytorium. Brat Littlefield był naprawdę miły, bo przyprowadził wszystkich ludzi. A ja powiedziałem: „Bracie Littlefield, ja tutaj nie pozostanę długo. Urządźmy to po prostu w waszym zborze”.
10
Kościół, który jest poświęcony, ma ogromne znaczenie. Ja lubię kościół, czy wy nie? Wiecie, kiedy idziemy do tych audytoriów... My je sobie cenimy. One są piękne, a ci ludzie, którzy nam je udostępniają, ci starsi i tak dalej. Lecz patrzcie, co tam macie. Macie tam wszelkiego rodzaju wulgarność, wszelkie zabawy i rozrywki tego świata, a unoszą się tam demoniczne duchy. Rozumiecie? I to jest po prostu - zostało to tam wprowadzone przez demony. A potem... A kiedy przyjdziecie do kościoła, tam jest obecny Duch święty. Rozumiecie? A zatem, jest to po prostu coś innego, jeżeli przyjdziemy do kościoła.
11
Rozmyślam teraz tutaj o... Rozmyślałem dzisiaj względnie innego dnia zanotowałem sobie coś podczas mojej podróży do Arizony, gdzie Pan pokazał mi, że coś ma się wydarzyć. I ja to zazwyczaj zapisuję, jeżeli tego nie mówię ludziom. Nie mógłbym mówić wszystkiego, co On pokazuje mi w tych sprawach. Lecz teraz, Duch święty... Tutaj jest Biblia, ona - to jest Jego dom, gdzie On przebywa, mieszka z wami tutaj, ludzie, i On wie, że to jest prawda.
12
Przed około sześcioma tygodniami pewnego poranka, myślę, że około... Byłem w mojej drodze do Arizony razem z bratem Sothmanem i bratem Wood - dwoma starszymi zboru w kaplicy w Jeffersonville, i zobaczyłem w wizji jakąś dziwną rzecz. Byli to dwaj mężczyźni i obaj byli starannie ubranymi mężczyznami, a obaj byli trochę bokserami. Mieli na sobie normalne odzienie, lecz oni byli naprawdę bokserami. Oni chcieli walczyć. I oni mieli antypatie jeden do drugiego, a jeden z nich... Oni przyszli do jakiegoś - wyglądało na to, jakby to był New York. Mogłem tam oglądać samego siebie przychodzącego tam w kierunku tych aren, i tak dalej, gdzie tak dużo głoszę. I wyglądało to, jakby tam był jakiś okrągły dół i oni weszli do niego. I oni zaczęli się bić i jeden zabił drugiego. I widziałem coś, co wyglądało jak coś wilgotnego, czy woda. A potem oni mieli, wyglądało to jak jakiś celofan, który położono jednemu z nich na nogi. Wszyscy się naprawdę uciszyli i było to smutne. Oni uśmiercili... Jeden uśmiercił tego drugiego podczas pojedynku. I ja pomyślałem: „Otóż, ja nie wiem dokładnie, co to znaczy, Panie”. Zanotowałem to sobie trochę po prostu i ja... Wszyscy wiecie, co stało się niedawno: dwaj bokserzy półciężkiej wagi w New Yorku walczyli z sobą i jeden uśmiercił drugiego. Rozumiecie? I...
13
On był naprawdę dobry, nieprawdaż, że nam oznajmił te rzeczy. Oczywiście, to nie... Wydawało się, że to nie dotyczy kościoła, więc ja to po prostu zostawiłem. Właśnie przed chwilą... Nie dowiedziałem się o tym wcześniej, dopiero przed chwilą. I ja sobie myślałem: „Tak jest, a ja to miałem zanotowane w mojej małej książeczce”, rozumiecie, że coś się stanie. Nie wiedziałem, co to było. Widziałem, jak oni schodzili w dół. Oczywiście ten dół - kiedy oni szli na to miejsce, był to ring, do którego oni weszli i oni walczyli między sobą z powodu sprzeczki, i jeden uśmiercił drugiego. Więc kolejna sprzeczka, obie w tym samym... Kiedy atletyka i sport ześliźnie się do czegoś takiego, to pora zostawić to wszystko. To się zgadza. Kolejna sprawa Kaina i Abla, rozumiecie? Widzimy tam, że brat zabił brata. Lecz my się tak cieszymy, że staramy się przywrócić braci „z powrotem do wiary, która była raz przekazana świętym”.
14
Otóż, ludzie stoją i nie chcemy ich trzymać zbyt długo. Mam tutaj pewne miejsce Pisma świętego, które chcę przeczytać, oraz niektóre notatki, w których mam pewne komentarze do tego, i miejsca Pisma zanotowane, w oparciu o które chciałbym przemawiać krótką chwilę. I jeżeli chcecie, pochylmy najpierw nasze głowy do modlitwy. A teraz do tych, którzy są obecni i pragnęliby zostać wspomniani w modlitwie, czy podnieślibyście szybko swoją rękę ku Bogu i powiedzieli: „Proszę, pamiętaj o mnie, Panie”. On widzi każdą rękę - tych młodych ludzi, młode dziewczyny i chłopców - młodych i starych. My wszyscy wiemy, że stoimy przed Wiecznością.
15
Nasz Niebiański Ojcze, dzisiaj wieczorem przychodzimy ponownie do Twego tronu łaski, ponieważ nasz Pan nakazał nam, abyśmy przyszli i rzekli: „Jeżeli poprosicie Ojca o cokolwiek w Moim Imieniu, Ja to uczynię”. Otóż, my wiemy, że te Słowa są prawdą, przychodzimy więc do ubłagalni, kiedy jest jeszcze pokropiona Krwią Pana Jezusa i woła: „Ojcze, wybacz im”. Albowiem, Ojcze, my naprawdę czasami idziemy i potkniemy się, ponieważ chodzimy w tym ciemnym świecie. A mamy tylko jedną rzecz, mianowicie światłość Ewangelii, Ducha świętego, by nas prowadziła, inaczej byśmy po prostu wpadli do wiecznej ciemności bez nadziei, bez Boga. Lecz my się tak cieszymy, że Ty utorowałeś drogę dla tych, którzy zostali powołani na Weselną Ucztę. I jakim to jest przywilejem dzisiaj być zgromadzeni z grupą tych ludzi siedzących teraz tutaj, którzy są zaproszeni na Ucztę Weselną, więc ubierają się i przygotowują teraz na wesele, które przychodzi. My jesteśmy tak bardzo wdzięczni za to. I dzisiaj jest w kraju wiele potrzeb, Panie, jest potrzeba w kościele. Ty widziałeś te drogie ręce i znasz te sprawy, które są za tą ręką, które im leżą na sercu. Boże, spójrz do wnętrza każdego indywidualnego serca i odpowiedz na ich potrzebę. To jest moja modlitwa do Ciebie, Ojcze.
16
Dziękujemy Ci za ten zbór i za to, jak chwalebnie przetrwał. W czasie ciemności on mimo wszystko stoi jako latarnia morska, jako światłość postawiona na wzgórzu, która świeci swoimi promieniami po całym kraju, żeby zmęczeni i chorzy ludzie mogli przyjść i pielgrzymować z nami do lepszego kraju. Boże, błogosław jego pastora, naszego drogiego brata. I modlimy się o jego zarząd, o zarząd diakonów, i o każdego członka i każdą osobę, która pielgrzymuje tutaj z tymi ludźmi, o te wielkie kościoły po całym kraju tutaj - Kościół Boży i jego wysokie międzynarodowe stanowisko zarazem. I Boże, wierzymy, że pewnego dnia przyjdzie czas, kiedy będziemy jedno - zjednoczeni razem w mocy Ducha świętego. Daruj tego, Panie! Zasiej to nasienie teraz w czasie wczesnego deszczu, aby gdy zacznie padać późny deszcz, wydało dojrzałe nasienie Ewangelii. Spełnij to, Panie. Pobłogosław nas dzisiaj wieczorem i Twojego nieużytecznego sługę, kiedy będę usiłował mówić przez kilka chwil na temat tych Słów, które leżą przed nami. Prosimy, żebyś Ty podał nam kontekst tego tekstu. Prosimy o to w Imieniu Jezus. Amen.
17
Chciałbym teraz, żebyście wy... Podczas tego głoszenia dzisiaj wieczorem próbuję to podbudować Ewangelią - w tym czasie, w którym żyjemy, w świetle tego dnia dla Bożego uzdrowienia. Wierzę bowiem, że Bóg wylał Swego Ducha i to jest godzina wyzwolenia dla tych, którzy szukają czegoś takiego. W księdze Jeremiasza 10. rozdział i 2. werset.
Tak mówi Pan: Drogi pogańskiej nie uczcie się, a znamion niebieskich nie bójcie się; bo się ich poganie boją. Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów (teraz), nie lękajcie się znaków niebieskich, chociaż narody się ich lękają!
Chciałbym teraz przemawiać na temat: „Znaki Jego Przyjścia”.
18
Zauważyłem, szczególnie u was, zwolenników Kościoła Bożego tutaj w Cleveland i w okolicy (myślę, że to są ich kościoły, które widziałem po drodze), kiedy myślałem na ten temat: „Bądźcie gotowi, Jezus Chrystus przyjdzie wkrótce”. Ja myślę, że to jest pewnego rodzaju slogan między nimi. Wiemy, że Bóg poprzez wszystkie wieki miał zawsze... Najpierw - zanim On coś uczyni, On najpierw ostrzega ludzi i daje im znak o zbliżaniu się czegoś, co nadchodzi. Przyroda czyni to samo. Pogoda zacznie się ogrzewać przed wiosną, przed zimą zaczyna być chłodno, i ach, moglibyśmy po prostu kontynuować mówiąc, że cała przyroda... Więc dlatego przystoi Stwórcy przyrody pokazać również jakiś cud albo znak czegoś, co się lada chwila urzeczywistni. Dlatego Jego sądy są sprawiedliwe, bowiem jesteście do przodu ostrzegani.
19
Otóż, jeżeli jakiś człowiek przejedzie na czerwone światło, a miał ostrzeżenie, kiedy nadjeżdża i świeci czerwone światło, to on nie jest taki głupi. Jeżeli tam nie ma świateł, to jest wina miasta; bo które nie ma tego znaku „stop”, powinno go tam umieścić. Lecz Bóg zawsze będzie dawał ostrzegający znak, rozumiecie, zanim się coś wydarzy. I ja wierzę całym moim sercem, kiedy studiowałem w tym ostatnim roku więcej niż kiedykolwiek odnośnie zbliżania się Chrystusa - przyjścia Pana. Otóż, albo to jest prawdą albo to nie jest prawdą. Biblia albo ma rację albo nie ma racji. I wiecie, ja po prostu wierzę Biblii.
20
Otóż, Bóg musi osądzić pewnego dnia świat przez coś. A jeżeli On będzie go sądził przez kościół, to przez jaki kościół będzie go On sądził? Katolicki kościół mówi: „My nim jesteśmy”. Luteranie mówią: „My nim jesteśmy”. Metodyści mówią: „My nim jesteśmy”. Baptyści mówią: „My nim jesteśmy”. Zielonoświątkowcy mówią: „My nim jesteśmy”. I jest ich oko trzydziestu, czterdziestu, a być może pięćdziesiąt różnych, twierdzących, że „nim” są, rozumiecie - „jego” odłamów. Więc kto „nim” jest? Otóż, jest w tym tyle zamieszania, że człowiek nie mógłby oprzeć żadnej wiary na zamieszaniu. Jeżeli jesteś w niepewności, czy ta dziewczyna, którą masz zamiar poślubić, jest damą czy nie, to ją lepiej zostaw; tak samo w przypadku mężczyzny. Musisz mieć coś, na czym możesz oprzeć swoją wiarę.
21
Niedawno rozmawiałem z pewnym księdzem. On powiedział: „Otóż” powiedział... Ja mu mówiłem o... Pewna kobieta, która chodziła do mojego zboru - ja ochrzciłem jej córkę. A ona wyszła za mąż do katolickiej rodziny i chciała się stać katoliczką. A ona już została ochrzczona. Więc on zapytał się mnie, czy ja chrzciłem tą dziewczynę.
A ja odrzekłem: „Tak”.
On zapytał: „Czy ją pokropiłeś?”
Ja odrzekłem: „Dałem jej chrześcijański chrzest (rozumiecie?) przez zanurzenie”.
On powiedział: „Wiesz, katolicki kościół dawniej tak chrzcił”.
Ja zapytałem: „Kiedy?”
On odrzekł: „Otóż, w czasie Jezusa Chrystusa i apostołów”.
Ja zapytałem: „Ty mówisz, że to był katolicki kościół?”
On odrzekł: „Tak jest”.
Ja powiedziałem: „Podaj mi fakt z historii, by udowodnić, że katolicki kościół istniał przed rokiem 606 n. e. - po śmierci ostatniego apostoła”. Ja powiedziałem: „Tutaj są Nicejscy Ojcowie, przednicejscy, ponicejscy, Wczesne wieki Pember'a, Dwa Babilony Hislopa, Księga męczenników Foxa, o, Wczesny kościół Broadbent'a, wszystkie te święte historie, o których wiem, leżą tutaj. Pokaż mi jedną stronicę, kiedykolwiek”, rozumiecie?
22
On powiedział: „Ty próbujesz argumentować z punktu widzenia Pisma świętego”. Powiedział: „My nie dbamy tak bardzo o to, co Ono mówi. Bóg jest w Swoim kościele. My jesteśmy kościołem”. Ja powiedziałem: „Jeżeli jesteś świętym kościołem, to dlaczego nie trzymasz się tego, co mówi Biblia? Jeżeli twierdzisz, że to oni właśnie doprowadzili kościół do porządku, a ty to zmieniasz”. On powiedział: „My mamy prawo zmieniać porządek kościoła. Bóg dał nam to prawo”. Ja powiedziałem: „Zatem, jeśli ci apostołowie byli katolikami... Powiedzmy, że byli. I jeżeli oni czynili te rzeczy, które czynili, mając ten porządek, który w tym mieli, to wy raczej powróćcie do tego porządku na nowo”. To się zgadza. On powiedział: „Bóg jest w Swoim kościele, kaznodziejo”. Ja odrzekłem: „Bóg jest w Swoim Słowie. Nie tylko w Swoim Słowie, lecz On jest tym Słowem. Racja. On jest tym Słowem. Bóg jest Słowem”.
23
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Słowem był Bóg. A to Słowo zostało zamanifestowane, przebywało między nami”. Wprost tutaj między nami Słowo Boże, Mówione Nasienie, z samego ogrodu Eden, kiedy Bóg powiedział: „Każde nasienie niech zrodzi według swego rodzaju”. To się zgadza. Kiedy Ewa została zdeprawowana i usłuchała kłamstwa diabła, i przyjęła złe nasienie do łona swojej duszy, by uwierzyć jednemu wypaczonemu słowu... Wy nie chcecie wypaczyć żadnego Słowa Bożego. Mówcie tylko to, co mówi Biblia. Biblia mówi, że to - żadne proroctwo nie jest prywatnego wykładu. Dlaczego? Proroctwo było dane przez proroków, a Słowo Pańskie przyszło do proroków. Oni Je wykładali dokładnie tak, jak było. Więc co do tego nie ma sprzeczania się.
24
Potem w Objawieniu 21. stwierdzamy, że Bóg powiedział - względnie w 22. rozdziale - myślę, że tam to jest powiedziane: „Ktokolwiek ująłby albo dodał do proroctw tej Księgi...” Więc to jest absolutnie Boże Słowo i świat będzie sądzony przez to Słowo. Więc my Go nie chcemy przekręcać. My nie chcemy sprawić, żeby Ono mówiło coś więcej ani coś mniej. Mówcie je po prostu dokładnie tak, jak ono jest, i wierzcie mu w ten sposób. I ja stwierdziłem, że ono zrodzi to zupełnie dokładnie, ponieważ każde nasienie powinno zrodzić według swego rodzaju. Otóż, jeżeli Ewa... Nie było tak, że ona mu nie wierzyła. Ona szukała mądrości. A diabeł zawsze próbuje dodać trochę prywatnego wykładu, trochę mądrości do Słowa. „To znaczy to albo to znaczy tamto”. Ono znaczy dokładnie to, co Bóg powiedział, i mówmy je po prostu tak, i na tym sprawa załatwiona. Tak właśnie ja mu wierzę i ja wiem, że to jest prawdą, ponieważ On to manifestuje i udowadnia, że to jest prawdą. Rozumiecie?
25
Otóż, jeśli jedno małe przekręcenie Bożego Słowa spowodowało każdą śmierć, wszelki smutek, każdy ból serca, wszystkie kłopoty, przez które przechodziliśmy... Tylko przekręcenie jednego małego Słowa Bożego, a nie uszło im to bezkarnie! Kosztowało nas to sześć tysięcy lat bólów serca, a nawet Syna Bożego, który przyszedł na ziemię i umarł, by odkupić rodzaj ludzki. Każda wojna, każdy ból serca, każda nieślubna matka, wszystko, co się kiedykolwiek stało źle na świecie było dlatego, że jedna osoba nie wierzyła albo wierzyła 99,99 procent Słowa Bożego, a zmieniła tylko jedną malutką część na końcu i spowodowała to wszystko. Potem jedno wypaczenie gdziekolwiek... Nie myślcie, że kiedyś otrzymacie wstecz coś mniejszego niż całe Słowo Boże. Wierzcie w Nie. Stójcie na nim. My musimy mówić dokładnie tak, jak Ono mówi.
26
Więc Bóg przychodzi do Swego ludu przez cuda i znamiona. „Nie bądźcie przychylni drodze pogan”. Otóż, słowo poganin - jeżeli je przetłumaczymy, to w rzeczywistości niewierzący. Rozumiecie? Nie uczcie się drogi pogan, niewierzących. Trzymajcie się od niej z dala. Rozumiecie? Nie miejcie z nim żadnej społeczności. On jest niewierzący; niech jest napiętnowany jako niewierzący. Czy może światłość i ciemność istnieć w tym samym czasie? Czy może być ciemno, kiedy świeci słońce? Wcale nie. Co jest najmocniejsze? Czy ciemność potrafi zgasić słońce? Absolutnie nie. Słońce, światło eliminuje ciemności, rozumiecie? To jest dobro i zło. Więc zło nie może nigdy istnieć w postaci prawdy, ani kłamstwo nie może się ostać w obliczu prawdy. Prawda jest zawsze ta sama. Kłamstwo wije się w kółko, a jest ciągle kłamstwem. Rozumiecie? Więc to jest prawdą.
27
Nie ucz się drogi niewierzącego! Otóż, jeżeli on jest niewierzącym, zostaw go być tym, czym on chce być; lecz ty bądź wierzącym. „Poganin” znaczy „niewierzący”, ktoś, kto nie wierzy. Czemu? O, mówisz: „Ja wierzę Bogu”. Jeżeli nie wierzysz Bożemu Słowu, to nie wierzysz Bogu. To się zgadza. „Kto mówi, że Mnie miłuje, a nie zachowuje Moich przykazań, jest kłamcą, a prawdy w nim nie ma”. Zatem, my musimy wierzyć Bożemu Słowu. Kiedy wierzymy Jego Słowu, to udowadnia, że miłujemy Boga. Gdybyście mówili, że mnie miłujecie, a nie czynilibyście tego, co ja powiedziałem, albo nie przestrzegalibyście moich słów, albo na odwrót, ja bym mówił, że was miłuję, rozumiecie, to by udowodniło, że tego nie czyniliśmy. Nie mieliśmy zaufania jeden do drugiego. Więc stworzenie musi mieć zaufanie do Stworzyciela i przez to powstaje związek.
28
Jest to dokładnie tak, jakbyś wziął przewód i połączył go z dynamem w którym jest prąd, albo wziąłbyś przewód i wetknął go do gniazdka, w którym nie ma prądu. Widzisz, w tym jest różnica. On jest tylko martwym drutem, bez względu na to, w jak wielkim gniazdku jest wetknięty, on jest pomimo tego... Jeżeli w tym gniazdku nie ma prądu, to on jest ciągle martwym drutem. I jak długo próbujemy połączyć się z czymś, co nie ma żadnego życia albo żadnej prawdy w sobie, będzie to ciągle martwy grom bez żadnej błyskawicy w nim. To się zgadza. Lecz my musimy być połączeni ze Słowem, ze Słowem Bożym. To jest prawda Boża.
29
A On powiedział: „Nie przychylajcie się do ich drogi” - nie uczcie się ich sposobów. Trzymajcie się z dala od nich. Trzymajcie się z dala od nich. Nie lękajcie się, nie bądźcie skonsternowani, ponieważ oni się lękają. Skonsternowany pochodzi od słowa zniechęcony. Co to znaczy? Niewierzący jest zniechęcony. Czym? Znakami z nieba. To sprawia, że niewierzący jest zagniewany, kiedy człowiek mówi o znakach i cudach, i tak dalej. Oni w to nie wierzą. Kiedy zaczniesz mówić o Boskim uzdrowieniu: „O, nasz kościół tego nie uczy. My trzymamy się z dala od tego”. Chrzest Duchem Świętym - „O, to było tylko dla apostołów”. Rozumiecie? Nie uczcie się ich dróg! Trzymajcie się z dala od nich! Uczcie się Słowa, trzymajcie się Słowa! Słowo jest Prawdą. Zatem, nie uczcie się ich sposobów, ponieważ oni się lękają znaków z niebios. Dokładnie to Biblia mówi tutaj u Jeremiasza w 10. rozdziale i 2. wersecie, i w ostatniej części tego wersetu. Mówi: „Oni się ich lękają”. Oni są nimi zniechęceni. Oni po prostu - to ich zniechęca.
30
Otóż, jeżeli ich to zniechęca, te znaki zniechęcają i lękają ich, to one zachęcają wierzącego. To się zgadza. Co... To zachęca wierzącego. Dlaczego? On wierzy Słowu. One są - zachęcają wierzącego do prawd Pisma świętego. Znaki... Pamiętajcie, ja mówię o znakach Jego przyjścia w tej generacji. A zatem, jeżeli potrafimy pokazać tu w Piśmie świętym, że to jest ta generacja, która zobaczy przyjście Pana, to... Względnie my będziemy... Co? „O” - mówicie - „Czy jesteś tego pewien?” Otóż, ja... Popatrzymy po prostu, by zobaczyć, na co wskazują te znaki, rozumiecie, zobaczymy, jak blisko jesteśmy. Jeżeli znak drogowy mówi, że się przybliżasz, jeszcze tylko kilka mil, to się raczej przygotuj, bo to może być oddalone tylko kilka godzin. Rozumiesz? Lecz On powiedział nam, co się będzie dziać tuż przed tym czasem i na to właśnie będziemy zważać.
31
Jeżeli chodzi o niewierzącego, on się lęka Bożych znaków z niebios. On jest - one go zniechęcają. On nie chce o nich rozmyślać. On by tego nie nauczał w swoim kościele. On by nie pozwolił, żeby jego ludzie w to wierzyli. Rozumiecie? On - lęka go to i jest skonsternowany. On w ogóle nie chce tych rzeczy koło siebie. On by nie pozwolił, żeby kaznodzieja za kazalnicą wierzył w coś takiego. To się zgadza. Ja zostałem odrzucony przez pewną grupę zielonoświątkowców w ubiegłym tygodniu, skąd napływało tysiące listów i wszystkiego możliwego, ponieważ oni się tego lękali. Rozumiecie? To się zgadza. Chodzi teraz o zielonoświątkowców, nie prezbiterian; zielonoświątkowcy lękają się - martwią ich te znaki z niebios i cuda, które się pojawiają. Są skonsternowani.
32
Lecz dla wierzącego jest to potwierdzeniem prawdy Bożego Słowa, które mówi o przyjściu znaku. Amen. To potwierdza, że Boże Słowo jest prawdą. Jest to dla wierzącego. Amen. Niewierzący jest zmartwiony, przelękniony i zniechęcony. „O, co to za zgraja”, powie on. „Chyba mi nie chcesz powiedzieć, że należysz do czegoś takiego”. Rozumiecie? On jest tym po prostu zniechęcony. Lecz dla wierzącego jest to - o, jest to miodem w skale. Jest to potwierdzeniem.
33
Niedawno czytałem krótki artykuł o pewnym mężczyźnie, który wyszedł... On lubił kosy i miał pole pełne truskawek, ponieważ kosy lubią truskawki. I on lubił patrzyć, jak te ptaki przylatywały każdej wiosny - tam na północy. I my mamy wyśmienite truskawki na północy naszego państwa. A więc, on stamtąd wyjechał i opuścił to miejsce. A sąsiedzi przyszli tam i myśleli, że wypłoszą ptaki i pozbierają sobie truskawki, ponieważ ten stary mężczyzna nie wracał. Postawili więc na tym polu stracha. I ku zdumieniu wszystkich, kiedy chodzili po drodze...
34
Kiedy te kosy powróciły, myślały, że się najedzą do syta truskawek, lecz kilka z nich siedziało wysoko na drzewie, i tylko ćwierkały w kółko: niektóre usiadły na przewodach telegraficznych i także ćwierkały, niektóre siedziały na słupkach płotu i ćwierkały. Co oznaczał ten hałas cały ten rozgardiasz i o czym one ćwierkały? Było tam dużo truskawek. Nie chodziło o to, że tam nie było dużo truskawek, był ich tam wielki urodzaj. Lecz one się bały tego stracha: to było wszystko. I ja pomyślałem: „Mniej więcej tak jest również z ludźmi. Diabeł umieści tam jakiegoś starego stracha i przestraszy każdą gołębicę w kraju, jeżeli mu się uda, albo może powiem każdego orła, jeżeli to możliwe. Tak jest. On tam zrobi jakiegoś starego stracha i przestraszy wszystkich. Rozumiecie? I...
35
Lecz ku mojemu zdziwieniu, wprost na ramieniu tego stracha usiadły dwa duże, zdrowe kosy, które się właśnie najadły jeżyn albo truskawek - kto by się ich nie najadł. Rozumiecie? Pomyślałem: „To jest właściwe. Nie ma potępienia dla tych, które są na działce”. To jest jedna rzecz, oczywiście. Tak jest. One - patrzcie, one wcale nie zwracały uwagi na tego stracha. One siedziały wprost tam i jadły beztrosko, ponieważ to były truskawki i one tam były dla nich. I niech Bóg błogosławi tego mężczyznę czy niewiastę, którzy mogą przejść koło każdego niewierzącego stracha, który próbuje wskazać na to lub tamto, lecz idą prosto na działkę, ponieważ tam jest dobry plon, amen, we właściwym czasie. Idźcie teraz prosto na tą działkę. Nie ma potępienia dla tych dużych ptaków, które potrafią zlecieć wprost na tą działkę, a nie obawiają się jakiegoś stracha.
36
Potwierdzenie, że Boże Słowo jest prawdą - Bóg potwierdza Swoje Słowo przez Swoje znaki. Boże Słowo jest Nasieniem, a to Nasienie musi zrodzić według Swego rodzaju (1. Mojżeszowa 1, 11), każde nasienie według swego rodzaju. A Jezus powiedział, że Słowo Boże było Nasieniem, które zasiał siewca. Zatem każda obietnica w Biblii musi zrodzić według swego rodzaju. Amen. Otóż, jak chcecie odejść od tego? Kiedy oni mówią, że nie ma czegoś takiego jak Duch święty w naszym czasie, że On był dany tylko dla apostołów, chociaż Piotr powiedział w Dniu Pięćdziesiątym, kiedy oni wszyscy otrzymali Ducha świętego... Spójrzcie zatem, co oni czynili. Według Izajasza i wszystkich proroków, którzy prorokowali, że Duch święty zostanie wylany... Otóż, tutaj jest człowiek pod inspiracją Ducha świętego. On powiedział: „Ta obietnica jest dla was i dla waszych dzieci, i dla tych, którzy są jeszcze daleko, ilu ich Pan, nasz Bóg powoła”. Zatem, jeżeli boicie się tych strachów, nigdy Go nie otrzymacie. Rozumiecie? Lecz jeśli się nie obawiacie, chodźcie prosto za tego stracha. Bez względu na to, czy ktoś uczynił to lub tamto, to nie ma nic wspólnego ze Słowem Bożym. Trzymajcie się tylko bezpośrednio Słowa.
37
Zatem, te znaki są potwierdzeniem prawdziwego Słowa. Bóg mówił to we wszystkich wiekach. Może niektórzy z was chcą notować sobie teraz niektóre miejsca Pisma świętego. Jeżeli je notujecie, zapiszcie sobie Żydów 2, 4. Widzicie, że Bóg potwierdzał, uwierzytelniał Swoich posłańców. „Częstokroć i wieloma sposobami mówił Bóg” - tak zaczyna się list do Żydów - „do ojców przez proroków, w tych ostatnich dniach przez Swego Syna, Jezusa Chrystusa”. Rozumiecie? A skoro im była głoszona Ewangelia w dawnych czasach i mieli cuda i znamiona na potwierdzenie tego, to o ileż więcej my powinniśmy się jej trzymać, kiedy Bóg potwierdza ją różnymi znakami i cudami i darami Ducha świętego? O, różne znaki, te znaki, które Jezus Chrystus pokazał, kiedy On był tutaj na ziemi - Kim On był i czym On był, i powód, dla którego On był tutaj.
38
Nic dziwnego, że On powiedział: „Oblicze nieba rozpoznawać umiecie, a znamion tego czasu nie potraficie. Gdybyście Mnie rozpoznali, to rozpoznalibyście również Mój dzień”. Rozumiecie? O to właśnie dzisiaj chodzi. Ludzie nie uświadamiają sobie - nie rozpoznają tego czasu, w którym żyjemy. Te rzeczy będą się dziać właśnie tak. Nic nie dzieje się chaotycznie, wszystko przebiega doskonale.
39
Głosiłem niedawno na krótki temat z listu do Hebrajczyków - przepraszam, z ew. Mateusza 11, 6. Jest to... Myślę, że to nazwałem: „Ukryte błogosławieństwo”. Mówił to Jezus, kiedy uczniowie Jana przyszli do Niego, wiecie, i powiedzieli... Jan się trochę zmęczył wówczas, ponieważ on głosił, że przychodzi Chrystus. (Otóż, to będzie dobre dla zielonoświątkowych braci). Wtedy przychodził Chrystus. Jan stał tam na zewnątrz z siekierą przyłożoną do korzeni drzewa, a węże tam pełzały. Tak właśnie był on nauczany. On był na pustyni. On nie miał żadnego doświadczenia z seminarium. Więc jedyną rzeczą, którą on znał, była siekiera na pustyni i dużo wężów. I dlatego on zaklasyfikował wszystko jako - rozumiecie - według tego, co widział na pustyni. A więc on wiedział, że wąż musi uciekać, kiedy jest przepędzony.
40
Więc potem on powiedział faryzeuszom: „Wy pokolenie węży, któż was ostrzegł, abyście uciekali przed nadchodzącym gniewem”. Rozumiecie? Więc stojąc tam on powiedział: „On całkowicie wyczyści Swoje klepisko. On zbierze pszenicę do Swego spichlerza i On wymiecie do czysta klepisko, i On spali plewy ogniem nieugaszonym, a siekiera jest przyłożona do korzeni drzewa”. O, moi drodzy. Jaki Mesjasz przychodzi! Lecz potem, kiedy On tam przyszedł, mały, cichy, delikatny Człowiek, z pochylonymi ramionami. Biblia mówi: „Nie było na Nim piękności, dla której byśmy Go pożądali, Mąż boleści zapoznany ze smutkiem”. Gdy Jan dostał się do więzienia, zaczął rozmyślać o tym wszystkim, co... Lecz on powiedział: „Jestem pewien, że widziałem właściwy znak. Bowiem On powiedział mi na pustyni, że na kogo ujrzę Ducha świętego zstępującego i pozostającego na nim, to jest Ten, kto będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Widziałem ten znak. Składam świadectwo, że to jest prawdą. To jest Syn Boży. Lecz być może On... Jakiś człowiek, postępujący w ten sposób? To musi być coś złego. Pójdę raczej i przekonam się”. I on posłał niektórych ze swoich uczniów.
41
Jezus nie powiedział: „Chwileczkę. Ja poślę Janowi książkę, którą właśnie otrzymaliśmy z seminarium, o tym, jak zachowywać się w więzieniu, by stało się zadość sprawiedliwości”. Nie. On nie powiedział: „Powiedzcie mu, że powinien chodzić jeszcze dwa lata na wyższą uczelnię, podobnie jak chodził jego tata”. Przede wszystkim on wcale nie chodził na wyższą uczelnię, nigdy nawet nie chodził do szkoły. Jego tata i matka umarli, kiedy on był jeszcze chłopcem. Kiedy miał dziewięć lat, udał się na pustynię, ponieważ miał poselstwo od Boga, nie z jakiegoś wyznania wiary, wymyślonego przez człowieka. On - ono musiało przyjść od Boga. A jego czas był zbyt ważny, by sobie igrał w kółko z jakimś małym przeżyciem z seminarium, takim, jakie miał jego ojciec. Oczywiście, on był kapłanem. I on nigdy nie chodził do szkoły swojego taty. On udał się na pustynię, żeby mógł chodzić do Bożej szkoły.
42
Bóg powiedział mu dokładnie. „To nie może być błąd, Janie. Ty musisz pozwolić - czekaj na ten znak. Kiedy zobaczysz ten znak, zjawiający się tam - Ducha świętego, zstępującego w postaci ognistego obłoku i skrzydła gołębicy, zlatującej w dół, to jest On”. Jan powiedział: „Ja Go widziałem. Lecz On nie postępuje w ten sposób. Idę się zatem przekonać”. Więc Jezus powiedział: „Ja wam powiem. Nie odchodźcie z powrotem z jakąś książką lub czymś podobnym”. On powiedział: „Zaczekajcie tylko, aż się skończy to nabożeństwo. Zaczekajcie, aż się zakończy wieczorne nabożeństwo”. Potem, kiedy oni szli z powrotem, On powiedział: „Idźcie i pokażcie Janowi, (amen), że Ja przyszedłem we właściwą porę. Ja się nie spóźniłem i wszystko jest w zupełnym porządku”. Amen. Rozumiecie? Tak samo jest z nami dzisiaj. My sobie myślimy, że coś się wydarzyło. Tak nie jest. On przyszedł we właściwą porę, amen, nie spóźnił się wcale. Wszystko dzieje się zupełnie dokładnie, we właściwej porze. „Idźcie i pokażcie Janowi, co się dzieje i powiedzcie mu: „Błogosławiony, kto się nie zgorszy ze mnie”. Potem, kiedy on odszedł...
43
Ja lubię ten komentarz. Widzicie, Jan skierował się do Jezusa z jedną z najbardziej niestosownych uwag - zapytał Go: „Czy Ty jesteś Tym...?” Rozumiecie? Lecz Jezus znał jego stan, jak bardzo on cierpiał i leżał tam w więzieniu. I jak powiedział Pember: „Jego orle oko zamgliło się”. Więc ja sądzę, że może tam leżał, a jego proroczy dar nie funkcjonował sprawnie; leżał tam w więzieniu i wiedział, że niedługo odetną mu głowę, i... Lecz Jezus odwrócił się i powiedział mu największy komplement, jaki mu mógł ktokolwiek powiedzieć. On powiedział: „Co wyszliście oglądać? Tak. Co wyszliście oglądać? Trzcinę, chwiejącą się od jakiegoś wiatru?” Nie tak Jan. Nie, nie. Zapytał: „Czy wyszliście zobaczyć mężczyznę z seminarium w smokingu na sobie, z odwróconym kołnierzem, wiecie?” On powiedział: „Oni noszą takie odzienie i lubią całować niemowlęta, i wiecie, i udzielać ślubu młodym, i robić pogrzeby umarłym”. Powiedział: „Oni zbijają bąki w królewskich pałacach”, a mają promocje doktora teologii, doktora filozofii, doktora prawa, doktora uniwersytetu królowej, wiecie, i wszystko to, wiecie. Widzicie, są to tacy mężczyźni. „Lecz co wyszliście oglądać? Proroka?” On powiedział: „Mówię wam, więcej niż proroka”. Tak jest. Powiedział: „Jeżeli to możecie przyjąć, to jest Ten, o którym jest powiedziane u Malachiasza 3: 'Ja posyłam Mojego posłańca przed Moją twarzą, aby przygotował drogę.' Tak właśnie było”. Widzimy teraz, że tam był znak. On obserwował ten znak.
44
Bóg we wszystkich wiekach dawał ludziom znaki, składał o tym świadectwo (5. Mojżeszowa 18, 22. oraz 13, 1. jeżeli chcecie sobie zanotować te miejsca Pisma) Bóg dał Izraelowi pewien znak. On rzekł... Otóż, Bóg posyła Swoje Słowo przez Swoich proroków. Czy się to zgadza? Dokładnie tak mówi Biblia. Słowo Pańskie przychodzi do proroków. On powiedział - oto jest sprawdzenie proroka: Jeżeli prorok prorokował, a to co on powiedział, urzeczywistniło się, to go słuchajcie. Lecz jeśli się to nie urzeczywistniło, wtedy Bóg nie mówił. To wszystko. Więc nie bójcie się go. To się zgadza. „Jeżeli jest ktoś między wami, kto jest duchowym albo prorokiem, Ja, Pan Bóg, dam się mu poznać w wizjach, będę mówił do niego w snach. A jeśli się to urzeczywistni, to Ja - wtedy to Ja mówię”. Oczywiście, Bóg nie będzie kłamał. Wy wiecie, że On nie może kłamać, nie ma w Nim niczego, by kłamał. On jest źródłem wszelkiej czystości i wszelkiej prawdy - jest Bogiem. Więc kłamstwo nie może wyjść od Boga. On jest doskonały, czysty.
45
A jeżeli to jest Słowo Pańskie, są to Jego obmyślane myśli. Amen. Tak właśnie mamy Żywot Wieczny, ponieważ zostaliśmy powołani do istnienia Słowem Boga, nie przez przyłączenie się do kościoła, lecz jesteśmy zrodzeni ze Słowa - z oryginalnego Nasienia, kiedy Bóg rzekł: „Niech się stanie” i to się stało. Amen. Tak właśnie Bóg rodzi Swoje dzieci dzisiaj - Swoim Słowem w łonie ich serca, a Jego Słowo zapuszcza korzenie i rośnie. Jak może duch w sercu ludzkim powiedzieć, że to jest z Boga, a zaprzeczać temu Słowu, kiedy sam Bóg - Słowo jest w ludzkim sercu? Amen! Jeżeli tak nie jest, jest tam coś innego, a nie jest to Duch święty w sercu. Dobrze.
46
Otóż, prorocy Pańscy czynili cuda i znamiona w każdej generacji. Prorocy, prawdziwi prorocy z prawdziwym Słowem czynili znamiona zgodne z Pismem świętym. Pamiętajcie, zatem... Chcemy tutaj uczynić różnicę między dobrem i złem, ponieważ pamiętajcie, w Biblii jest powiedziane w ew. Mateusza 24, że te dwa duchy w tym czasie - dojdziemy do tego za kilka chwil, będą tak blisko siebie, że zwiodłoby to nawet samych wybranych, gdyby to było możliwe. Cieszę się, że jest powiedziane: „gdyby to było możliwe”. Ci wybrani... Lecz ci, którzy zostali wybrani, byli przejrzani przez Boga. „Ci, których Bóg przejrzał, tych On powołał. Ci, których On powołał, tych usprawiedliwił, a których On usprawiedliwił, tych On uwielbił”. Ta sprawa jest załatwiona, tak jest. Więc potem (rozumiecie?), to zwiodłoby samych wybranych, gdyby to było możliwe, i na pewno wyglądało to jako właściwa rzecz. W porządku. Jednakowoż prawdziwi prorocy podawali prawdziwe znaki prawdziwego Słowa (Czy się to zgadza?) prawdziwego Słowa. Pozwólcie, że wymienię ich po prostu kilka - właśnie jednego z nich wprost tutaj, zanim pójdziemy dalej. Jak bardzo podobne do prawdy może wydawać się kłamstwo. (Czy za głośno przemawiam do was? Czy to jest zanadto głośne? Słuchajcie, czy słyszycie mnie tam w tyle? O, dobrze.) Zatem, jak bardzo bliskie prawdzie wydaje się kłamstwo. To, co powiedział szatan Ewie, było niemal doskonałą prawdą.
47
Spójrzcie. Kiedy w czasach Jozafata i Achaba... Achab utrzymywał dla siebie czterystu proroków Izraelczyków. Otóż, oni byli prorokami, izraelskimi prorokami, Żydzi w zgodności z prawdą: prorocy. On miał czterystu proroków, których on wyszkolił i troszczył się o nich. A zatem Jozafat przyjechał, by zawrzeć sojusz z Achabem. A kiedy to uczynił, on powiedział: „Czy mamy wyruszyć do Ramot-Galaad i zająć ten kraj?” Otóż, oni mówili o tym z prorokami. Przypomnijcie sobie, jak prawdziwe to wyglądało. Ci prorocy powiedzieli: „Wyruszaj. Pan jest z tobą”. Dlaczego? Na czym oni to opierali? Oni to opierali na tym fakcie, że ten kraj należał przedtem do nich. To się zgadza. Kiedy Jozue rozdzielał kraj, Bóg dał Ramot-Galaad Izraelowi. A nieprzyjaciel wypchnął ich z tego kraju i sam zajmował ten kraj. Zważajcie teraz moi zielonoświątkowi bracia. Rozumiecie? To było właściwe. Ten kraj należał do nich, lecz nie mógł zostać odebrany nieprzyjacielowi i posiadany, dopóki nie naprawiono różnych rzeczy. Chodźmy z powrotem do Słowa. Rozumiecie? Bez względu na to, co twierdzimy, powinniśmy zawrócić i doprowadzić życie do zgodności ze Słowem, bowiem to jest - w ten sposób to Bóg postanowił. My powinniśmy powrócić do zgodności ze Słowem. Zgadzać się z Bogiem i z Jego Słowem - wtedy to musi funkcjonować.
48
Lecz ci prorocy powiedzieli: „Wyruszaj tam. Pan jest z tobą”. I patrzcie, jeden z nich (myślę, że Sedekiasz,) zrobił sobie dwa rogi. I on powiedział: „Ty weźmiesz te rogi i wypchniesz wroga z kraju”. Lecz wiecie, prawdziwy duchowy człowiek... (Mam nadzieję, że siedzi ich tu dzisiaj wieczorem pełny budynek. Rozumiecie?) To nie brzmiało właściwie Jozafatowi, ponieważ on był dobrym człowiekiem. Czterystu - prawdopodobnie dwukrotnie tylu, ilu was siedzi tutaj dzisiaj wieczorem; wszyscy prorokowali jednomyślnie. On powiedział: „Oto oni są, oto oni”. Powiedział: „To jest nasz znak”. A ten prorok powiedział: „Ja ci uczynię znak”. Wziął dwa rogi i powiedział: „Weź te rogi i wypchniesz ich z tego kraju. To jest TAK MÓWI PAN”
49
Lecz Jozafat powiedział: „Tutaj po prostu coś nie gra. Ja nie mogę położyć mego palca na to, ponieważ tutaj jest coś nie tak”. Dalej rzekł: „Czy nie masz tutaj jakiegoś innego proroka?” On powiedział: „O, tak. Możemy zawołać innego. On jest religijnym fanatykiem - niepozorny człowiek imieniem Micheasz. Lecz ja go nienawidzę. Wiesz” - rzekł on - „on ciągle prorokuje zło przeciw mnie”. „O” - powiedział on - „niech król tak nie mówi. Posłuchajmy go”. Więc oni posłali starszych i zarząd diakonów, i powiedzieli: „Słuchaj. Wiesz, może staniesz się prezbiterem stanu czy kimś takim, jeżeli się teraz z nimi po prostu zgodzisz. Mów to samo, co oni”. I ach, czy możecie sobie wyobrazić, że mówił tak z mężem Bożym? Micheasz powiedział: „Jako żyje Pan Bóg, ja będę mówił tylko to, co On mi powie”.
50
Tutaj to macie. Taki prorok stoi mocno. Tak jest. Rozumiecie? Kim on był? On był znakiem. On był znakiem wówczas - coś się miało wydarzyć. Bóg miał zamiar wypełnić Swoje Słowo, bowiem On już przedtem powiedział prawdziwemu prorokowi Bożemu, Eliaszowi, co się stanie z Achabem i z Izabelą za ich nikczemny czyn. I jak On może pobłogosławić zło, z którego nie pokutowano? Jak może On czynić te rzeczy w tym zepsuciu, w jakim kościół stoi dzisiaj, ze swoimi różnicami i samolubstwem, a zaprzecza Słowu - mają formę pobożności, a zaprzeczają Bożej mocy Jego Słowa? Jak może On dać na to błogosławieństwo? On tego nie może uczynić. Na pewno tego nie uczyni. Musimy powrócić do rzeczywistej, prawdziwej rzeczy. I on powiedział - on rzekł: „Daj mi jedną noc”. A Pan zjawił mu się i wy wiecie, jakie to było proroctwo. I tak, było to dokładną prawdą: znak.
51
Zatem, jeśli są prawdziwe proroctwa... Dowiedzieliśmy się teraz z tego miejsca Pisma w ew. Mateusza 24 - wiemy, że są prawdziwe oraz fałszywe. My to wiemy. Każdym razem, kiedy widzicie prawdziwe, to fałszywe jest tam również. Pamiętajcie o tym. Czym jest - co to jest kłamstwo? Jest to wypaczona prawda. Była to w rzeczywistości prawda, lecz ktoś ją niewłaściwie zacytował i zrobił z niej kłamstwo. Czym jest zła rzecz? Jest to wypaczona właściwa rzecz. Rozumiecie? Wszystko... Diabeł nie potrafi stworzyć niczego. Wszystko, co jest złe - diabeł wypaczył to, co było dobre i zrobił z tego zło. A jeżeli jest prawdziwe Słowo Boże, to jest również tak zwane „słowo od Boga”, które jest jednak fałszywe. To się zgadza. Jeżeli istnieje prawdziwy prorok... W ew. Mateusza 24. Jezus powiedział: „Strzeżcie się fałszywych proroków”. Istnieją więc fałszywi prorocy, tak samo jak istnieją prawdziwi prorocy.
52
Lecz prawdziwy prorok, jakbyście go nazwali, on będzie się trzymał Słowa zawsze. To jest dokładnie to, co czynił Micheasz. On się dokładnie trzymał Słowa Pańskiego, ponieważ Słowo Pańskie... On wiedział, że to było Słowo. Ono przychodzi do proroka. Czujemy się teraz nabożnie. Rozumiecie, rozumiecie? Słowo Pańskie! Ono stoi niezachwianie, bez względu na to, co się dzieje. Kościoły powstają i upadają; ludzie powstają i upadają; wszystko powstaje i upada, lecz Boże Słowo nigdy nie upadnie, bo Ono jest Bogiem. Jest to Bóg w postaci drukowanej. To się zgadza. Dzięki temu masz Żywot Wieczny. Wszystko, co miało początek, ma i koniec. Jeżeli masz początek, to masz i koniec. Dlatego właśnie to ciało musi umrzeć; ono miało początek. Lecz dusza, która jest w tobie... Jeśli to jest Bóg, Duch święty w tobie, co to jest? Jest to Boża obmyślana myśl. Czym jest słowo? Jest to wyrażona myśl. Rozumiecie? A Bóg, zanim był świat, miał ciebie w myśli. Amen. On miał Kościół w myślach. Oczywiście. Rozumiecie?
53
I wtedy, kiedy jest człowiek znowuzrodzony, Jezus powiedział, że On da mu Żywot Wieczny. Greckie słowo „Zoe” jest własnym Życiem Boga. Ty jesteś częścią Boga i nigdy nie zginiesz. „I Ja ich wzbudzę na nowo w ostatecznym dniu”. Nie możesz zginąć, bo Ono jest wieczne. Ono się nigdy nie rozpoczęło. Nigdy się nie rozpoczęło, więc nigdy się nie skończy. Wy byliście Bożymi myślami, zanim On wyraził je w Słowie. Potem, kiedy to stało się Słowem, potem stało się to ciałem. I to jest powodem, dlaczego Jezus nie musiał się modlić. Ja się muszę modlić, wy musicie się modlić, ponieważ jesteśmy skażeni na skutek stosunku seksualnego. Ojciec i matka zrodzili nas jako skażoną istotę. Nie jesteśmy w oryginalnym stanie. Bóg na początku nie powiedział: „Kobieto, urudź człowieka”. On stworzył człowieka Swoim Słowem i dlatego Jezus był Słowem. Mężczyzna nie miał z tym nic do czynienia, tak samo niewiasta nie. Absolutnie nie.
54
On nie był zarodkiem, pochodzącym z Marii. To odrzuca wasze katolickie pojęcie o milion mil. Nie miało to nic wspólnego z Marią; Maria była tylko inkubatorem. To wszystko. On jej nawet nie nazwał „matko”. Pokażcie mi jeden raz, gdzie On nazwał ją „matko”. On powiedział: „Niewiasto!” Amen. To jest wszystko, czym ona była - kobietą, którą użył Bóg, to się zgadza; nie boginią. „Matka Boża” - co za głupia rzecz. Matka Boża? Kto może podać - przedstawiać, że Bóg miał matkę? Kim by zatem była matka matki Bożej? O, moi drodzy. Mówicie o wiecznym synostwie. Syn miał początek. Wieczne nie może się rozpocząć, nie miało początku. I tam... Ono zawsze było. Jak może to być wieczny syn? O, moi drodzy. Jak wy... Ja jestem tylko statystą, a mam więcej rozumu. Oczywiście. On był wyrażonym podobieństwem Boga, ponieważ On był Bożą myślą, wyrażoną przez Jego Słowo. Bóg powiedział: „Niech się stanie”, a stało się. On zacienił Marię. Ona Go karmiła, to prawda. Oczywiście. Wy czynicie to samo dzisiaj wieczorem, kiedy karmicie Go waszym uwielbianiem i oddawaniem chwały, to się zgadza. Macie społeczność z Bogiem.
55
Zważajcie teraz. On był Słowem. Widzicie teraz, Jezus, On to po prostu powiedział, ponieważ On był Słowem. Jeżeli chodzi o nas - my musimy przychodzić do Boga poprzez Słowo. Rozumiecie? Słowo przychodzi do proroków. Oni nie są Słowem. W Starym Testamencie Eliasz i Mojżesz, i wszyscy ci wielcy prorocy, oni nie byli Słowem. Oni byli skażonym ciałem, do których przyszło Słowo Boże. Biblia mówi, że Słowo Boże przyszło do proroków. Oni nie byli Słowem. Lecz Jezus był Słowem. Amen, amen. O, ja to po prostu lubię. W porządku.
56
Otóż, dlaczego On nigdy nie zawiódł i trzymał się zawsze tego Słowa? Szatan starał się to wypaczyć, podobnie jak to uczynił Ewie. On Mu powiedział: „Jest napisane, że ty nie... On dał aniołom polecenie odnośnie ciebie, żebyś ani razu nie obraził swojej stopy na kamieniu”. On odpowiedział: „Jest również napisane”. Rozumiecie? O, On to zaraz rzucił z powrotem na niego. Potem On powiedział: „Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, lecz każdym Słowem!” Nie trochę tutaj a trochę tam, pomieszane jeszcze z jakąś teologią świecko usposobionych, po ludzku myślących ludzi, „Lecz każdym Słowem, które wychodzi z ust Bożych - dzięki Niemu człowiek będzie żył”. Każdym Słowem! Każdym Słowem! Ludzie będą żyć każdym Słowem Bożym. Dzięki temu człowiek będzie żył. Jezus tak powiedział, a On był Słowem.
57
Więc teraz - jeżeli prawdziwy prorok trzyma się Słowa i wy widzicie manifestację tego Słowa, podobnie jak Micheasz, jak Mojżesz, jak trzymali się Go wszyscy, to fałszywym prorokiem będzie taki, który sprawi - postara się sprawić, abyście byli skonsternowani znakami Słowa Bożego. On byłby fałszywym prorokiem. Jezus powiedział, abyśmy się ich strzegli; oni będą okłamywać lub zwodzić nawet samych wybranych, gdyby to było możliwe. Rozumiecie, oni wystąpią na widowni i będą twierdzić, że są wszystkim możliwym, lecz oni po prostu nie... Kiedy oni zaczną odstępować od tego Słowa, to ty odstępujesz również. Odwróć się od nich! Trzymaj się Słowa!
58
Obecnie wchodzimy do pewnego okresu czasu, myślę, że go będą nazywać Wielki Post. Wielki Post...?... Myślę, że tak to nazywacie, mniej więcej tak. To jest w porządku. Jeśli oni chcą - ja pójdę z nimi tak daleko. Lecz wiecie, nie pijcie, nie palcie, nie czyńcie tego-i-tego, protestanci, katolicy, i wszyscy inni. To się zgadza. Ani ja nie jestem zwolennikiem czynienia tego. Oczywiście, ja jestem wolny od tego. Lecz po czterdziestu dniach - potem wy odstąpicie ode mnie znowu. Ja pójdę z wami tak daleko, lecz potem wy wycofujecie się z powrotem do tego bagna. Ja nie chcę iść wstecz. Idźmy ciągle naprzód. Jeżeli to jest dobre czterdzieści dni, to idźmy ciągle naprzód i naprzód. Rozumiecie? Trzymajcie się Słowa. Trzymajcie się Żywota Wiecznego! Trzymajcie się Chrystusa! Jeżeli to funkcjonuje dobrze czterdzieści dni, będzie to dobrze funkcjonować i resztę waszego życia. Oczywiście, ponieważ Słowo jest wieczne. W porządku.
59
Fałszywi prorocy czy niewierzący poganie (jakkolwiek ich chcecie nazywać, ponieważ nikt nie wierzy, że Słowo jest pogańskie, dokładnie tak jest) i oni są - oni są skonsternowani i oni przynoszą fałszywe świadectwo o Słowie. Oni mówią, że Słowo tak tego nie myśli. Ono myśli dokładnie to, co Ono mówi. Oni mówią: „Otóż, to było dla apostołów. To było dla...” Otóż, jak oni potem mogą głosić, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? Rozumiecie? Słowo mówi, że On jest tym samym wczoraj. „Hm, On jest tym samym pod pewnym względem”? On jest pod każdym względem tym samym! Absolutnie. Tak. On na pewno jest. Absolutnie.
60
Fałszywi prorocy albo niewierzący poganie przynoszą fałszywe znaki. Jaki znak oni zatem przyniosą? Pamiętajcie więc, oni idą do wszystkich... Oni nie są komunistami. Oni są religijni. Komunista nigdy nikogo nie okłamywał. Oczywiście. Lecz ci próbują zwieść samych wybranych, jeżeli to możliwe. Rozumiecie? Co taki mówi? Nie: „Chodź i narodź się na nowo”, lecz: „Chodź i przyłącz się”. Rozumiecie? To są fałszywi prorocy. Rozumiecie? „Chodź i przyłącz się na nowo”. Lecz ty nie musisz się przyłączyć na nowo, lecz narodzić się na nowo! Fałszywe znaki... Oni również mówią do ludzi obecnie: „Nie wierzcie tym znakom”. Oczywiście, oni się ich lękają i są skonsternowani. Tak właśnie mówi Biblia - takimi będą. Rozumiecie? Oni będą skonsternowani znakami Bożymi, znakami z niebios.
61
Bóg zsyłał znaki Jego Słowa z niebios, a ci ludzie, ci poganie mówili: „Nie przyjmujcie ich nauki. Trzymajcie się z dala od ich nauki”. Otóż, oni są - oni uważają, że są nauczeni. Nie uczcie się ich sposobów! Oni mają sposoby z seminarium i wszystkie podobne sposoby, trzymajcie się od nich z dala. Trzymajcie się dokładnie Słowa. Rozumiecie? Trzymajcie się od nich z dala, ponieważ oni będą przedkładać fałszywe znaki. Bo Jezus powiedział w ew. Marka 16. rozdział: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą”. Tak jest. To się zgadza. Więc jeśli te znaki mu nie towarzyszą i on mówi: „O, to nie jest dzisiaj potrzebne”, to odejdźcie od niego. Patrzcie, dokładnie tak, jak - o, moi drodzy, trzymajcie się z dala od niego, tak jak dziecko, które sobie spaliło rękę, trzyma się z dala od pieca. Wystrzegajcie się tego - trzymajcie się z dala. Rozumiecie? Odejdźcie zaraz od tego. Oni mówią ludziom: „Nie wierzcie tym znakom”. I jak oni to mogą czynić? Choć ten znak jest prawdziwym posłanym od Boga znakiem Słowa na ten właśnie czas, w którym żyją...
62
Otóż, mówiłem o Micheaszu przed chwilą. Wróćmy się wstecz. Pragnę wziąć kilku z tych proroków za kilka minut, jeżeli Pan pozwoli. Lecz ja po prostu wracam do Micheasza. Słuchajcie teraz. Dlaczego tamci kaznodzieje wówczas nie widzieli, że Słowo Pańskie przeklęło Achaba, przeklęło Jezabelę, i przekleństwo ciążyło nad tym krajem? O, jak On mógł go pobłogosławić, kiedy przekleństwo ciążyło nad nim? Widzicie, On go nie mógł błogosławić. Bóg nie czyni takich rzeczy. Rozumiecie? A tutaj Micheasz... A ten człowiek, stojący tam pod inspiracją, zgodną dokładnie ze Słowem, dokładnie jak powiedziało Słowo Boże, bo Słowo Boże oznajmiło, że psy będą lizać krew Achaba i pożrą Jezabelę. Słowo Boże, wypowiedziane przez proroka, oznajmiło to. I to było Słowo Pańskie, ponieważ Ono przyszło do proroka. A tutaj był następny prorok, stojący w dokładnej zgodności ze Słowem. Wydaje się, że Achab to widział. Wydaje się, jakby to oni zauważyli. Rozumiecie? Lecz on się odwrócił i przeklął tego prostego człowieka, a ten biskup podszedł i uderzył go w twarz. I ten człowiek nie uczynił tego obłudnie. On myślał, że ma rację.
63
„Jak możesz poznać, bracie Branham, kto jest dobry, a kto zły?” Sprawdźcie ich przy pomocy Słowa. To wykaże, czy oni mają rację, czy nie. Trzymajcie się dokładnie tego Słowa; zobaczycie, co się stanie. Rozumiecie? Przedłóżcie im tylko Słowo, a zobaczycie, na czym oni stoją. „O, dobrze, ty widzisz, że...” O, wtedy zaraz odchodzą, natychmiast. Rozumiecie? Tak. Trzymajcie się tylko tego Słowa. Patrzcie więc, gdyby oni poddali Micheasza próbie Słowa, to on by udowodnił, że trzymał się go stuprocentowo. Oni mówią: „Chwileczkę tylko (rozumiecie?): Bóg nam to dał”. To się zgadza. Bóg dał nam obietnicę Ducha świętego. Piotr powiedział w Dniu Pięćdziesiątym, jak wiecie: „Pokutujcie każdy z was i dajcie się ochrzcić w Imieniu Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów, a przyjmiecie dar Ducha świętego. Ta obietnica jest dla każdej generacji”. Rozumiecie? To jesteśmy my. To oznacza nas. Lecz jest to pod warunkiem. Nie można jej po prostu otrzymać jakkolwiek. Musicie postępować według instrukcji. To się dokładnie zgadza.
64
Ten kraj należał do nich, lecz oni musieli postępować według instrukcji. A instrukcje Pańskie mówiły, że nie miał być dany Achabowi. On był przeklęty, a wszystko, co Bóg przeklnie i udowodni, że za tym On nie stoi, odsuńcie się od tego. Amen. (To był dobry strzał z dubeltówki, nieprawdaż?) Tak jest. Jeżeli Bóg udowodnił, że On nie stoi za tą rzeczą, trzymajcie się z dala od tego. To się zgadza. To nie jest dobre od początku. Bóg to potępił i ja na pewno nie chcę być w pobliżu tego. Tak jest. Mam już dosyć kłopotów z tym, jakie to jest, po co więc wchodzić do takiego?
65
Otóż, on powiedział... Otóż, my pragniemy powiedzieć... Ci ludzie wzięli tego prostego kaznodzieję i rzekli: „Wtrąćcie go do wewnętrznego lochu, na samo dno, i dajcie mu te duże drewniane kłody na szyję i kłody na nogi, i karmcie go tylko chlebem i wodą, aż ja się wrócę w pokoju. Potem zajmę się tym człowiekiem, synem Imlego”. On odpowiedział: „Jeżeli się w ogóle wrócisz, to Pan nie mówił do mnie”. Micheasz nie został powalony na łopatki, ponieważ on znał swoje proroctwo. Duch - wizja, która mu była dana, była dokładnie w zgodności ze Słowem. Tutaj to macie. Czy rozumiecie, do czego teraz zmierzam? Jeżeli twoje - jeśli twoja wizja nie jest w dokładnej zgodności ze Słowem, to raczej trzymaj się od niej z dala. Bez względu na to, do jakiej obietnicy rościsz sobie pretensje, raczej wróć do zgodności ze Słowem. To się zgadza. To jest dokładną prawdą. Rozumiecie?
66
Chociaż to jest Boży prawdziwy znak na ten czas, o którym jest mowa w Słowie, i Bóg powiedział, że to będzie się dziać właśnie w tym czasie, oni temu pomimo tego zaprzeczają i mówią: „To nie ma żadnego znaczenia. To się zgadza. Nie wierzcie temu”. O, moi drodzy. On zawsze podawał znaki zgodne z Pismem świętym przez Jego prawdziwe prorocze Słowo, zanim On zsyła sąd, rozumiecie - przez Jego Słowo. On to wyrzekł w dawnym czasie, potem dojdzie to do Słowa, a tutaj przychodzi jeden z Jego sług i ogłasza to Słowo dokładnie tak, jak Ono jest. Rozumiecie? I On to zawsze czyni przedtem, nim On ześle sąd, który On obiecał. On zawsze... I ktoś przychodzi z tym faktem Pisma świętego, a Bóg go poświadcza. List to Hebrajczyków 2, 4 mówi tak - poświadcza to przez znaki i cuda - Bóg potwierdza Słowo (ew. Marka 16.) znakami i cudami, Bóg potwierdza to, co było głoszone. Rozumiecie? Oczywiście, możecie mieć małą usługę uzdrawiania. Może to bardzo dobrze funkcjonować. Lecz co z resztą? Rozumiecie? Możecie wziąć Słowo i zastosować je w działaniu wprost tutaj. Potem weźcie pozostałe Słowo, a Ono będzie działać na swoim miejscu, zupełnie dokładnie na każdym miejscu. Wszędzie, gdzie zastosujecie Słowo, Ono będzie działać, jeżeli to jest właściwy kanał - towarzysząca mu wiara, by w Nie wierzyć. Potem Ono musi róść.
67
Widziałem pewnego dnia, jak wzięli trochę nasienia słonecznika - względnie może była to pszenica z dawnych spichlerzy w Egipcie, które tam włożył Józef około dwa tysiące osiemset lat temu, zasiali je i ono wydało plon pszenicy. Bez względu na to, jak stare ono było, ciągle miało w sobie życie, ponieważ to było nasienie, posiadające w sobie zarodek. Bez względu na, jak dawno temu były dane te obietnice, one są dla was i dla waszych dzieci i dla tych, którzy są jeszcze daleko, ilu ich Pan, nasz Bóg powoła. Wy musicie podlewać to nasienie wodą. Amen. I czymkolwiek jest to nasienie, ono wyda ten plon, który jest w tym nasieniu.
68
Mieliśmy już wielkie przebudzenie, niewątpliwie. Lecz było to denominacyjne przebudzenie. Dlaczego? Ponieważ zasialiśmy nasienie denominacyjne. Tak jest. Lecz kiedy Duch święty spada tak jak deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych... Deszcz spada i sprawia, że rośnie kąkol, sprawia też, że rośnie pszenica - oboje radują się tak samo. Lecz według owoców ich poznacie je. Co my próbowaliśmy uczynić? Jedna organizacja usiłuje prześcignąć drugą organizację o milion członków - ta prześciga tamtą. Mieliśmy Billy Grahama. Oni mieli przebudzenie, baptyści również; jeden z waszych mężów tutaj, również wielki mąż Boży. Tak. Zielonoświątkowcy mieli przebudzenie, Orala Robertsa. O, moi drodzy, wielu z nich miało wielkie przebudzenie. Człowieku, oni rozrośli się liczebnie tak, jak nikt inny. Lecz czym się oni stali? Otóż, to przeminęło.
69
Czy wiedzieliście, że Joel powiedział, że przyjdzie wczesny i późny deszcz? Wczesny deszcz (w-c-z-e-s-n-y) to „moureh” - hebrajskie słowo, które oznacza deszcz na zasiew - podlewanie, by urósł plon. Dlatego właśnie... Co zżęliście? O, została wybudowana organizacja, lecz gdzie znajduje się Bóg? Wy zasialiście denominacyjne nasienie. Kiedy Duch święty zstąpił, nastało przebudzenie denominacyjne. Trzeba nam powrócić do Słowa. Powrócić do prawdziwego Słowa Bożego, by wydać na świat Oblubienicę dla Chrystusa i Słowa! Naprawdę - z powrotem do Słowa. Niech organizacja... To jest w porządku. Nie mam nic przeciwko temu. Lecz wszyscy są... „Po prostu musimy mówić z ogródkami, wiecie” - bo jeżeli nie, to zostaną wyłączeni. Boże, zmiłuj się - mówić z ogródkami? Mów prawdę, albo zamknij usta. Tak jest. Mów Je po prostu tak, jak Ono jest napisane, a patrz, czy go Bóg nie potwierdzi. Ja was wzywam, abyście w Nie wierzyli. Wiem, że Ono jest prawdą. Rozumiecie? Lecz musicie się trzymać ściśle Słowa i wierzyć Mu, nie po prostu dryfować na jedną lub na drugą stronę i mówić: „Dziobnę w to i spróbuję”. Nie czyń tego. Nie, nie. Musisz przyjść z całego twego serca. „To jest Twoje Słowo, Panie. Ja Mu wierzę”. Bóg sprawi, że Ono zacznie działać, w tej chwili. Tak jest.
70
Absolutnie. On zawsze posyłał przed Swoimi sądami kogoś ze Słowem z Pisma świętego, pokazującego biblijne znaki, zanim On pośle sądy. A niewierzący omija je o milion mil. Dlaczego? On jest skonsternowany tym, zniechęcony. Dlaczego? Ponieważ temu nie wierzy. Amen. Lecz to zawsze urzeczywistnia się, pomimo wszystko. Widzicie, niewierzący... „O” - mówi on - „taki nonsens. Taki nonsens, o rety. To nie ma żadnego znaczenia. Patrz, wiesz przecież, że dni cudów przeminęły. Nie ma czegoś takiego. O rety, to jest okropne, po prostu kupa bzdur. I na tym koniec”. Lecz oni postępują dalej ciągle tak samo.
71
Otóż, czy moglibyście sobie wyobrazić Moaba stojącego tam na górze i patrzącego na Izraela, jego brata? Mimo wszystko on nim był. Czy wiedzieliście, że fałszywy prorok tam na wzgórzu oferował tego samego rodzaju teologiczne warunki, które Mojżesz oferował tam na dole w innym obozie? To się zgadza. Oto przychodzi Balaam (biskup Balaam), wyszedł w tym wielkim, zorganizowanym kraju Moaba. Córka Lota - z niej się Moab wywodził. Nie mieli innego Boga; tego samego Boga. On tam przyszedł i zbudował siedem ołtarzy. Czego wymagał Jahwe? Doskonała liczba. Jahwe, siedem ofiar, czystych ofiar, właśnie dokładnie to, co Jahwe... To samo miał Mojżesz tam na dole - dokładnie to samo. Siedem baranów, mówiących o przyjściu Syna Bożego - siedem baranów. Tak jest. Lecz o, bracie, on nie dostrzegł tej uderzonej Skały i tego spiżowego węża. Tego właśnie on nie widział i tak samo jest dzisiaj. Oni nie dostrzegają Ducha świętego działającego w Słowie i obietnicy Bożej, przedkładającej znaki i cuda, które On obiecał. Oni temu nie uwierzyli, to jest ta przyczyna.
72
Poświęćmy teraz jeszcze kilka chwil w tej sprawie - kilka minut więcej. Noe i jego dane mu od Boga znaki... Czy wierzycie, że on miał dane mu od Boga znaki? Oczywiście, on miał. On był posłanym od Boga prorokiem Bożym, który prorokował i pokazywał wielkie znaki i cuda, że na niebie pojawi się wielki znak. Pojawią się obłoki i spadnie deszcz. Do tego czasu nigdy nie padał deszcz - jego dany od Boga znak. On stał wprost w drzwiach swojej arki i głosił sto dwadzieścia lat, a oni się naśmiewali i kpili sobie z niego.
73
Czy wiecie, że Jezus powoływał się na to w ew. Mateusza, 24. rozdział - na dni Noego? W dniach Noego... On powiedział: „Jako było w dniach Noego...” Oni jedli, pili, żenili się i za mąż wydawali. On powiedział to samo tutaj w ew. Mateusza 24. To się dokładnie zgadza. Powiedział, że oni będą czynić to samo. I czy zauważyliście tuż pod tym, że On również powiedział, że będą okropne znaki na niebie - znaki na niebie i na ziemi? Czy się to zgadza? Otóż, co tutaj powiedział Jeremiasz? „Nie lękajcie się znaków na niebie”. Spójrzcie tutaj. Wy mówicie: „Znaki na niebie?” Patrzcie, oni się dziwili, nawet Pentagon. Widzieliście to niedawno - wszystkie te bzdury o latających talerzach. Oni się dziwili, co to ma wszystko znaczyć. Nie potrafią tego zrozumieć. Jest to niewidzialna siła, która tam zstępuje, a jednak jest to - ona jest inteligentna, ona będzie... Otóż, ja nie jestem człowiekiem, zajmującym się latającymi talerzami. Mówiono o tym różne niedorzeczności. To nie ma żadnego znaczenia. Nie wierzcie temu. Lecz są to znaki. Dokładnie. Dlaczego jest tak, że unoszą się wprost nad Pentagonem. Dlaczego unoszą się wprost nad Waszyngtonem? Dlaczego ich widać przez cały czas, ustawicznie, nawet teraz? Dojdziemy do tego za chwilę, rozumiecie, czy On nie powiedział: „Jako było w dniach Noego, tak będzie w czasie przyjścia Syna Człowieczego”. To się zgadza.
74
Mojżesz i jego znak, dany od Boga znak, zgodny z Pismem świętym znak... Czy wierzycie, że znak Mojżesza był zgodny z Pismem świętym? Jak to Mojżesz wiedział? Jak Mojżesz wiedział, że to był Bóg? Kiedy on tam przyszedł, zrozumiał będąc urodzony jako prorok, rozpoznał on Słowo Pańskie. Więc on udał się tam na południe, by wyzwolić Izraela i stwierdził, że nie pasował do tego czasu. Ludzie go nie chcieli. Prorok nie może wygłosić swego poselstwa, dopóki go ludzie nie zechcą słuchać. Więc Bóg odwołał po prostu Swojego proroka na pustynię. Oczywiście. Zabrał go tam, a lud zostawił cierpieć trochę dłużej, aż oni byli gotowi. Mojżesz był gotowy; Bóg był gotowy, lecz ludzie nie byli. Oni pozostali tam o czterdzieści lat dłużej, ponieważ nie byli gotowi. To się dokładnie zgadza.
75
Lecz kiedy Mojżesz widział ten płonący krzak... Sądzę, że On widział wiele ognia, lecz kiedy ten głos wyszedł z tego krzaku... Może słyszał już wiele głosów, lecz kiedy ten głos wyszedł z tego krzaku, czy wiecie, co on powiedział? On mu cytował Pismo święte. A zatem był to biblijny znak, ponieważ Bóg powiedział Abrahamowi, że Jego lud będzie cudzoziemcem w obcym kraju na okres czterystu lat, a potem On wyzwoli ich mocną ręką i w mocy. O, On powiedział: „Ja jestem gotowy wypełnić to, Mojżeszu. Ja cię tam posyłam. Amen. Ja sprawię, że Pismo święte... Ja ci podam miejsca Pisma świętego. Weź tą starą laskę, którą masz w swoim ręku teraz i ruszaj do Egiptu tak szybko, jak tylko potrafisz”. Rozumiecie? Bo On miał zamiar urzeczywistnić Swoje Słowo.
76
Czy wiecie, co oni czynili tam wówczas? Co powiedzieli Egipcjanie: „Mojżesz, o, ten wielki prorok Pański”. Oni się naśmiewali z niego, ale lękali się tych znaków, które on czynił. Czy się to zgadza? Patrzcie, nawet Izrael był skonsternowany z powodu niego - z tych znaków, które on czynił. „Wiesz, ty doprowadziłeś do tego, że musimy twardo pracować. Popatrz tutaj na nasze ręce. Musimy zbierać ściernisko i tak dalej”. Mojżesz czynił znaki, dane przez samego Boga, a oni tego ciągle nie mogli zrozumieć. Dokładnie tak było. Rozumiecie? Mojżesz podał im znak, zniechęcił Egipt, zniechęcił go przez znaki od Boga - tymi prorokowanymi znakami. Bóg powiedział Abrahamowi, ojcu obietnicy, że jego nasienie, Izrael, będzie pielgrzymował w obcym kraju. I On pokaże Swoją mocną rękę wyzwalając ich. I tutaj był ten człowiek zgodnie z Pismem świętym, tutaj był człowiek ze znakami, które były obiecane, a oni temu nie uwierzyli. Oni poginęli. Oczywiście.
77
Czy moglibyście pomyśleć o Ezechielu, kolejnym proroku? Patrzcie, Ezechiel, ten człowiek - Bóg mu powiedział: „Ja mam zamiar...” Tuż, zanim przyszedł sąd... Bóg posłał Mojżesza przed sądem, posłał Noego przed sądem. On posłał Noego i zaprowadził cały lud... Chciałem powiedzieć Mojżesza i zaprowadził lud do kraju, gdzie oni - gdzie nie mieli być trapieni przez plagi. I On posłał Noego i on zabrał wszystkich wierzących do arki, i zniszczył niewierzących w znaki Noego (budowanie arki, przygotowania, prorokowanie tego, co się miało stać). Wszyscy, którzy weszli do arki, byli ocaleni. Wszyscy, którzy weszli do Gosen, byli ocaleni.
78
I oto przychodzi Ezechiel, tuż zanim Bóg zaprowadził ich do Babilonu. On mu rzekł: „Idź i leż na swoim lewym boku trzysta dziewięćdziesiąt dni”. Powiedział: „Ja włożyłem to brzemię na ciebie”. I czy moglibyście sobie wyobrazić tego starego, siwowłosego proroka, leżącego na swym boku u bram Jeruzalem w Izraelu? Wszyscy ludzie, przechodzący koło niego, mówili: „Spójrzcie na tego fanatyka, leżącego tam” ze starym nasieniem soczewicy i fasoli, itp., a one kwaśniały mu już kilka tygodni. I on tam leżał, a leżał na swoim lewym boku trzysta dziewięćdziesiąt dni. Potem Bóg powiedział: „Obróć się na twój prawy bok i leż kolejnych czterdzieści dni”. Wiecie, to była hańba.
79
O, Izrael urządził uroczystość z pompą, wiecie. Człowieku, oni się stowarzyszyli z pozostałym krajem. Oni się chcieli pozbyć takich rzeczy jak proroków. Lecz oni zapomnieli, że Słowo Boże przyszło do proroków. Oni chcieli przyjąć swoich bożków; oni chcieli przyjąć swoje sposoby - jak oni chcieli temu wierzyć. Lecz Bóg posłał im proroka jako znak i on uczynił ten znak. A oni ignorowali ten znak i poszli na sąd. Na jak długo? Czterysta trzydzieści lat. On im wyznaczył za każdy dzień jeden rok niewoli. Kiedy kpili sobie z niego - każdy dzień, kiedy się oni naśmiewali, oznaczał kolejny rok w niewoli. A On dał im znak. Oni temu nie uwierzyli, nie. Lecz On zaprowadził ich do Babilonu na sąd. O, moi drodzy.
80
Pomyślmy o kimś innym. Pewnego gorącego poranka w lecie szedł drogą do Samarii, jego twarz była pomarszczona, jego przymrużone małe oczy patrzące w kierunku nieba, laska w jego ręku, jego bose stopy na ziemi, owinięty kawałkiem owczej skóry (wyglądał jak włochata gąsienica wychodząca z pustyni), a jego łysa głowa lśniła w słońcu, kij w jego ręku... Bracie, jego kroki były takie jak kroki młodego mężczyzny idącego po drodze, po drodze do Samarii. On się nie zachwiał, kiedy stanął przed Achabem. On im głosił przez długi czas o ich przeklętym postępowaniu. One miały te - być może wodne ondulacje w owych czasach, według pierwszej damy w kraju, wiecie. On już miał dosyć Jezabeli i całego jej zachowywania się. O, jak on im przygadał. Bóg go potwierdził, by pokazać, że on był Bożym prorokiem. Tak jest. Lecz oni chcieli być jak żona prezydenta, wiecie. To powtarza się tak często, wiecie.
81
Nasz naród jest w wielu rzeczach podobny do Izraela. Bóg dał im kraj. Oni tam przyszli i wypędzili jego mieszkańców. I najpierw oni mieli Salomona, mieli Dawida - dobrych królów. A potem objął władzę Achab w roli słabeusza, marionetki, (To się zgadza. Nie wiem, jak go nazwać.) razem z Jezabelą - szyją tego królestwa, kierującą nim. A my uczyniliśmy to samo: przyszliśmy tutaj i wypędziliśmy Indian, wypchnęliśmy ich z ich kraju i zagłodziliśmy na śmierć. (To się zgadza.) Zajęliśmy ich kraj. Mieliśmy Waszyngtona i Lincolna, lecz ja się teraz zastanawiam. Mamy teraz we władzy coś ze starym systemem Jezabeli, stojącym za tym. Zupełnie dokładnie tak, jak oni mieli wówczas. Bóg nam pośle... On obiecał w ostatecznych dniach, zgodnie z Malachiaszem 4, że On wzbudzi kogoś (to się zgadza), kto nie będzie oszczędzał nikogo. To prawda. A kiedy on uczynił wszystkie swoje znaki i cuda... Bracie, chcę powiedzieć, że on miał TAK MÓWI PAN, udał się prosto do stolicy i powiedział: „Nawet rosa nie spadnie z niebios, dopóki ja o nią nie zawołam” odwrócił się do tyłu i odszedł. Dlaczego? On miał TAK MÓWI PAN. Był to znak. Była wielka susza. śmierć zbierała żniwo w kraju.
82
Uważam, że ten czas będzie duchową śmiercią dla niektórych dzieci Jezabeli. Tak jest. Duchowa śmierć, susza! Mógłbym coś powiedzieć, lecz raczej to zostawię w spokoju, ponieważ wiem, że tam jest magnetofon nagrywający to. Zatem...?... [Puste miejsce na taśmie - wyd.] O, moi drodzy, w tym czasie, w którym żyjemy... Tak jest. Kiedy Bóg dał mu tą usługę, prawdziwe Słowo Boże z prawdziwymi znakami i cudami zostało odrzucone, więc co mógł ten człowiek uczynić? Zbeształ ich gruntownie. Jezabela go nienawidziła i wszystkie jej nowoczesne pierwsze damy kraju nienawidziły go. Oni go nie lubili. Oczywiście, że nie. Oni myśleli, że on był czymś okropnym. Lecz on był i tak ich pastorem. On nim był. O, tak, pastor Eliasz, o, ona go sobie nie życzyła, lecz on był od Boga posłanym pastorem, Bożym pastorem dla niej. On jej nie oszczędził. On przedłożył im Słowo. A oni go odrzucili i myśleli sobie, że on był idiotą i odrzucili go. Żadna z organizacji nie chciała go. Oni go wyrzucili. To nie powstrzymało Słowa: ono szło naprzód ciągle tak samo. Więc on czekał tam na górze, aż otrzymał TAK MÓWI PAN dla Achaba i potem przyszedł, i oznajmił mu to. A kiedy to uczynił, głód nawiedził ten kraj. To się zgadza. I wy wiecie, co się stało. Oczywiście. To był Eliasz przed suszą.
83
Chciałbym rozpatrzyć jednego, który się wzorował na nim, kogoś, kto był jego obrazem, względnie jego przedobrazem. Kiedy Jan przyszedł, by wypełnić proroctwo ostatniego posłańca, Malachiasza 3... Wiecie, Jan był chłopcem, który się urodził trochę niezwykle. Wy to wiecie. Gabriel zjawił się jego matce, powiedział jej, co on będzie czynił - że będzie wielkim człowiekiem i zwoła dzieci z powrotem do wiary ojców, i tak dalej, i wszystko, co on miał czynić. Malachiasz 3: „Ja posyłam Mojego posłańca przed Moją twarzą”. I zamiast chodzić razem ze swoim ojcem tam do szkoły jego ojca, on odszedł na pustynię i przygotowywał się. Spójrzcie na niego, zupełnie dokładnie jak Eliasz. On żył w lasach, jak Eliasz. On nienawidził niemoralnych kobiet, podobnie jak Eliasz. On powiedział staremu Herodowi: „To jest przeciw zakonowi, że ją ty masz” - żonę swego brata Filipa. Kosztowało go to jego głowę, lecz on mówił mimo wszystko. Oczywiście. On był znakiem. Co on mówił? „Ja was chrzczę wodą ku pokucie. Lecz przychodzi Ktoś - już stoi wśród was. Ja Go nie znam; nie widziałem Go jeszcze. Lecz On jest wśród was”. On wiedział, że ta godzina była tak blisko, że On musiał już być na ziemi w tym czasie. Amen. „W tej chwili stoi Ktoś wśród was” - powiedział on - „Którego nie znacie. Lecz On nim jest. Ja nie jestem godzien, rozwiązać rzemyka u jego butów, lecz On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Jego wiejadło jest w Jego ręku”. Powiedział: „On przyjdzie jednego z tych dni”. Tak jest.
84
Pewnego dnia Jezus przychodził nad Jordan, a Jan podniósł wzrok. On powiedział: „Oto On. Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Jezus - kiedy On przyszedł na ziemię, czynił dokładnie to, co Słowo mówiło - co On miał uczynić jako znak dla Izraela, zanim oni zostali wypędzeni i mieli... Dopiero teraz powracają z powrotem - po dwóch tysiącach lat - od tamtego czasu dopiero powracają. Cały Izrael nawróci się w jednej chwili, oczywiście. Oni są ludem. Oni są narodem. Bóg działa z Izraelem jako z narodem; lecz wybrał sobie za Oblubienicę lud z pogan. Izrael jest narodem, właśnie obecnie powraca do swojej ojczyzny; to wielki znak. Mam nadzieję, że uda nam się dojść do tego za kilka minut. Nie pozostało mi już więcej niż pięć lub dziesięć minut i ustawimy kolejkę modlitwy, kiedy dojdę do tego, co pragnę powiedzieć dzisiaj wieczorem. Rozumiecie? To jest wielki, mocny fundament, lecz on będzie stał.
85
Jezus poświadczał Słowo. On był Mesjaszem, Pomazańcem. „Chrystus” znaczy „Pomazaniec, Mesjasz, Ten, kto był posłany - Namaszczony, Namaszczony Słowem Bożym i Duchem Bożym”. On był Słowem. Był namaszczonym Słowem. Amen. On poświadczył dokładnie to, co Mojżesz powiedział wówczas w 5. Mojżeszowej, że On będzie czynił. On powiedział: „Pan, Bóg wasz, wzbudzi wam Proroka podobnego do mnie”. On miał być prorokiem. A kiedy... Szymon Piotr to wiedział. A kiedy usłyszał, że jego brat Andrzej pozostał z Nim całą noc... Wiecie, jest dobrą rzeczą pozostać z Nim całą noc. Uhm. Ktoś nie potrafi pozostać z Nim pięć minut; lecz Andrzej pozostał całą noc. Potem mógł naprawdę powiedzieć swemu bratu: „Udaj się tam i spróbuj to znowu”? Nie! „Zobaczymy dzisiaj wieczorem”? Nie! On powiedział: „Chodź ze mną a zobaczysz, Kogo znalazłem”. On wiedział, że znalazł Jego; on pozostał z Nim całą noc. Jakub mógł spotkać się ze swoim bratem, potem gdy pozostał z Nim całą noc. Wy nie pozostajecie z Nim wystarczająco długo, to jest problem dzisiejszego czasu. Wy stare matki i tatowie w czasie Wylania Ducha świętego modliliście się cały dzień i całą noc. Dzisiaj uklękniemy i: „Boże pobłogosław mamę i tatę, i siostrę i brata. Amen. Jestem już taki śpiący, że nie wiem, co robić. Muszę iść do domu i oglądać program w telewizji, (rozumiecie?), który będą nadawać: My kochamy Zuzię' - będzie nadawany za chwilę” - coś starego zepsutego od diabła, a twoja dusza karmi się czymś takim, zamiast przyjść na zgromadzenie modlitewne w środę wieczorem! A potem wołacie do Boga, żeby wylał Swego Ducha?! Co może wylęgnąć się z tego? Wielka ilość denominacji. To wszystko. Takie właśnie nasienie zostało zasiane. „Otóż, o, ja należę do tego; ja będę...” Ja raczej będę należał do Boga. (To się zgadza. Tak jest), niech pozostali idą sobie. To się zgadza.
86
A więc, zważajcie teraz. Stwierdzamy zatem, że Jezus to poświadczał. Kiedy Szymon... on wiedział... On powiedział: „Ja wiem, co mi mówił mój tata: Będzie koło tego wiele zamieszania w tym dniu, kiedy On przyjdzie”. Mogę po prostu słyszeć starego tatę Szymona mówiącego - jego ojca mówiącego swemu synowi: „Słuchaj synu. Ja miałem nadzieję, że zobaczę Mesjasza, lecz sądzę, że jestem już zbyt stary teraz. Ja Go nie zobaczę. Lecz słuchaj teraz. Chcę, abyś to wiedział: Powstanie wielu podrabiaczy, lecz ty poznasz tego Mesjasza, kiedy On przyjdzie. Synu, ja ciebie uczyłem, jak łowić ryby. Uhm. Uczyłem cię, abyś był uczciwy przy swojej wadze tam nad rzeką. Uczyłem cię, abyś dotrzymywał swego słowa. To właśnie czyni cię uczciwym człowiekiem. To czyni cię szczerym człowiekiem. Synu, jeżeli możesz przyjąć takie nauczanie i być szczerym - przyjąć słowo twego ojca i być szczerym, to bądź szczerym i przyjmij Słowo Boże. (Amen). Bóg powiedział, że ten Mesjasz będzie prorokiem, nie teologiem. Prorokiem, którego wzbudzi Pan, wasz Bóg”.
87
Szymon miał to na uwadze. Pewnego dnia, kiedy Andrzej przyszedł i powiedział mu o tym, jak był całą noc z Nim, on został przekonany. I Szymon idzie tam, by zobaczyć, o Kim on mówił. Owego dnia na brzegu, kiedy usiadł na klocku i słuchał Go... Lecz skoro tylko On spojrzał na starego Szymona, powiedział: „Ty nazywasz się Szymon i jesteś synem Jonasza”. To się zupełnie zgadzało. To było w porządku. Dlaczego? On wiedział, że tam był biblijny znak. To był Mesjasz. Kiedy Filip poszedł, by przyprowadzić Natanaela i Natanael powrócił, powiedział: „Chwileczkę tylko. Być może słyszałem o tym, lecz chciałbym wiedzieć, czy to jest rzeczywiście prawdą, czy nie”. On powiedział: „Ja tego też nie wiedziałem. Lecz zaczekaj, aż tam przyjdziesz. Ty to stwierdzisz. Stój i obserwuj to nabożeństwo przez chwilę, a zobaczysz, co się dzieje”. Oto przychodzą Filip i Natanael - idą razem. Jezus stał tam, spojrzał i powiedział: „Oto Izraelita, w którym nie ma zdrady”. On powiedział: „Rabbi...” To mu zaraz zabrało animusz. On zapytał: „Rabbi, jak Ty mnie w ogóle znasz?” On odrzekł: „Zanim cię Filip zawołał, kiedy byłeś pod drzewem, widziałem cię”. Co to było? Biblijny znak - Mesjasz. [Puste miejsce na taśmie - wyd.]
88
Niewiasta Samarytanka - kiedy ona była u studni, On powiedział: „Niewiasto, daj Mi pić”. Ona odparła: „To nie jest w zwyczaju. My tutaj mamy segregację rasową. Wy jesteście Żydzi, a my Samarytanie, nie mamy kontaktów między sobą. Ja jestem niewiastą, Ty jesteś mężczyzną. Jak możesz powiedzieć coś takiego?” On powiedział: „Lecz gdybyś ty wiedziała, z Kim rozmawiasz, Ty byś Mnie prosiła o napój”. Ona odrzekła: „Patrz, my wiemy, my oddajemy Bogu cześć na tej górze. A wy mówicie, że w Jeruzalem - Ty jesteś Żydem, i tak dalej...” Ta konwersacja toczyła się dalej. Jezus nawiązał kontakt z jej duchem. On powiedział: „Idź, zabierz swego męża i przyjdźcie tutaj”. O, moi drodzy. Ona odrzekła: „Ja nie mam męża”. On powiedział: „Ty powiedziałaś prawdę”. Dalej rzekł: „Pięciu już miałaś, a ten szósty, którego masz obecnie, nie jest twoim”. Racja. Co ona powiedziała? Ona powiedziała: „Panie, czekaj chwileczkę; tylko chwileczkę. Ty musisz być prorokiem. To jest Słowo Pańskie. Otóż, my wiemy, że żyjemy w tym czasie, w którym oczekujemy przyjścia Mesjasza, a On będzie nam pokazywał te rzeczy”. Jezus odrzekł: „Ja Nim jestem”. Bracie, studnia Jakuba już jej nie smakowała. Ona pobiegła zaraz do miasta i mówiła: „Chodźcie, zobaczcie Człowieka, Który mi powiedział, co czyniłam. Czy to nie jest Mesjasz?” Biblijny znak, że On był Mesjaszem. To całkowita prawda. Tak jest. Tak.
89
Oni to odrzucili. Ci ludzie odrzucili... Jak oni Go nazwali? Belzebubem, wieszczem, diabłem. Co się stało? Oni brodzili w swojej własnej krwi. Józef Flawiusz mówi nam w swoich pismach o oblężeniu Jeruzalem przez Tytusa, wielkiego rzymskiego generała, kiedy oblegał go kilka lat, aż jego mieszkańcy jedli korę z drzew i zabijali dzieci jedni drugim i jedli je. Dlaczego tak było? Oni nie dostrzegli swego znaku. Co powiedział Jezus? On powiedział: „Wy obłudnicy” (wszyscy byli odziani w kapłańskie szaty i w promocje doktorów - wszyscy ci wielcy papieże Janowie i wszystko możliwe, i nosili te tytuły, i tym podobnie) „wy chodzicie po ulicach i pragniecie wysokich stanowisk” (najlepszych posad, które moglibyście objąć) „pożeracie domy wdów i modlicie się długo dla pozoru, i uczycie się, jak wymawiać modlitwy”. On powiedział: „Czeka na was większe potępienie”. Powiedział: „Potraficie obserwować nieboskłon. Wy wiecie więcej o naukowych osiągnięciach niż o Słowie Bożym”. O, bracie, to ich powaliło na ziemię.
90
Powiedział: „Wy patrzycie na niebo i słuchacie więcej prognozy pogody, niż Mojego Słowa. Patrzcie, wy mówicie, że jeśli niebo jest czerwone i zachmurzone, i tak dalej, to jutro będzie wstrętna pogoda. A jeśli słońce zachodzi jasne, to będzie pięknie”. On powiedział: „Wygląd nieba rozsądzać umiecie, lecz znaków tego czasu nie potraficie. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście Mój dzień”. Oto te znaki: Mesjasz. O, jak oni nędznie zawiedli. (Jakże, moglibyśmy pozostać tutaj długi czas. Lecz nie możemy teraz). Musimy się śpieszyć.
91
Słuchajcie. Potem przyszła obietnica Jezusa, co się będzie dziać przed Jego przyjściem. Otóż, zastanówmy się nad tym na chwilę. Tylko przez kilka minut teraz, bardzo króciutko. Czy jesteście zmęczeni? Jeżeli jesteście, dlaczego... Rozumiecie? W porządku. Rozpatrujmy to kilkaminut. Słuchajcie teraz uważnie. Odłóżcie wszystko na bok. Widzimy teraz wszystkie te znaki. Moglibyśmy pozostać przy tym wiele godzin, tygodni i miesięcy, a nie opuścić tego jednego tematu. Lecz pozostańmy u tego tylko kilka minut i zawrócimy.
92
Otóż, Jezus był zapytany: „Kiedy nastanie ten czas, że nie pozostanie kamień na kamieniu? Jaki jest znak przyjścia końca świata? Kiedy się to stanie?” I On im zaczął odpowiadać: „Ta Ewangelia będzie głoszona każdemu narodowi i królestwu na świadectwo dla Mnie”. Czy wiecie, co? Otóż, On nie powiedział... On rzekł: „ta Ewangelia”. Otóż, On nie powiedział: „Idźcie i nauczajcie Słowa”, lecz „głoście Ewangelię”. W tym jest wielka różnica, oczywiście. Ewangelia jest mocą i demonstracją Słowa. Rozumiecie? Mocą i demonstracją Słowa. Czy sobie przypominacie, kiedy ten Anioł zstąpił nad rzekę (wy macie jego zdjęcie i wiecie o tym), kiedy było powiedziane gdzieś w 1933 roku, podczas gdy chrzciłem moją pierwszą grupę, że to Poselstwo rozejdzie się po całym świecie? I w każdym narodzie jest w toku przebudzenie. Oni je mają wszędzie. Rozumiecie? Oczywiście. Są wywoływani wybrani. To się zgadza. „Ta Ewangelia będzie głoszona”.
93
Stwierdzamy potem w Objawieniu 3, 1-3, że będą trzy wieki kościoła w tych ostatecznych dniach. Czy to wiedzieliście? To się zgadza. Mieliśmy to już. Przypomnijcie sobie, jak one przychodziły przez poszczególne składniki: usprawiedliwienie, poświęcenie oraz chrzest Duchem Świętym - Luther, Wesley i zielonoświątkowcy - ci trzej posłańcy ostatecznych dni, przekonajcie się o tym. I znowu stwierdzamy Jego własne przyjście w tych ostatecznych dniach. Obecnie stwierdzamy przyjście Jego deszczu - Duch święty jest wylany w tych ostatecznych dniach. Czy wierzycie, że On został wylany? Na kogo? Ktoś rozsiewał nasienie, by zrodzić Jego plon ostatecznych dni. Wy wiecie, że Joel rzekł:„W ostatecznych dniach...”
94
Słuchajcie. Tutaj jest jeszcze inna sprawa, którą chciałbym powiedzieć. Mówicie: „Ty rozpocząłeś od Wesley'a”. Czy pomyśleliście kiedykolwiek o tym? Ja właśnie skończyłem Wykład Siedmiu Wieków Kościoła. Czy zauważyliście kiedykolwiek, dlaczego rozpocząłem od Wesley'a? Ponieważ wtedy się to rozpoczęło - Wesley, po reformacji. A co św. Martin i św. Ireneusz, i wszyscy ci wówczas, którzy stali w opozycji do tego rzymskokatolickiego kościoła w owym czasie, by mogli pozostać w Słowie, kiedy tamci rozpoczęli z dogmatami? Co to rozpoczęło? Co się z nimi stało?
95
Czy Joel nie mówił wam o tym? Co zostawił czerw, pożarły gąsienice, co zostawiły gąsienice, pożarła szarańcza i inne robaki. Rozumiecie? A ten sam robak przechodził ze stadium czerwiu do gąsienicy, do szarańczy, i tak dalej, jest to ten sam insekt w różnych stadiach. Jest to katolicyzm. Co on uczynił? Pożarł Słowo. Lecz On powiedział: „Ja przywrócę, mówi Pan. Ja przywrócę”. Jak to jest? Pożarł wszystko aż do pnia. To prawda. Rzymskokatolicki kościół pożarł wszystko, czego naucza Biblia. Racja. Oni stworzyli swoje własne katolickie dogmaty z tego, nawet jeśli chodzi o komunię, o ich fałszywego Ducha świętego, fałszywy chrzest, fałszywy wodny chrzest i wszystko inne. Wy nigdy, nigdy nie powrócicie, dopóki nie przyjdziecie z powrotem do tego Życia, które wychodzi z tego pnia, a to jest Słowo Boże. Ludzie - aby byli wolni... Związało ich to w organizacji i spalali ich, i uśmiercali ich; rzucali ich na pożarcie lwom, i czynili wszystko możliwe, jeżeli się nie przyłączyli do nich. To się dokładnie zgadza.
96
Lecz On powiedział, że ten pień będzie rósł na nowo - on wypuści latorośle. Co było pierwszą rzeczą, która wyrosła? Było nią drzewo. Co było następną rzeczą, która się pojawiła? Liście. Co przychodzi jako następne? Kwiaty. Co pojawi się potem? Owoce. Luther, Wesley, liście; zielonoświątkowcy - kwiat. Obecnie podążamy prosto do owoców. Kościół degeneruje i rozpada się. Amen. „Ja przywrócę” - mówi Pan. „Co Ja uczynię? Doprowadzę ją do jej oryginalnego stanu. Doprowadzę ją do pierwotnej nauki. Doprowadzę ją do oryginalnego Słowa. Ja skruszę każdą denominację na kawałki. Przyprowadzę ją z powrotem do Mojego Słowa”. Jak? Może się raczej zatrzymam. Stop, chłopcze. „Ja ją przyprowadzę z powrotem”.
97
Jaka była pierwsza organizacja? Pytacie się o to. Katolicki kościół. Dokładnie, to się dokładnie zgadza. Względnie, jak on jest nazwany w Biblii w Objawieniu 17: wszetecznicą. To jest właśnie... O, takiego rodzaju kobieta? To jest kobieta, która jest niewierna swemu mężowi. Rozumiecie? To jest kościół, który jest niewierny Słowu. A ona była matką nierządnic. Czym jest nierządnica? To ta sama rzecz. Zaraz do tego dojdziemy, za dwie lub trzy minuty. Rozumiecie? W porządku. Tutaj to macie. Ona jest matką nierządnic - ona się tak samo zorganizowała, usunęła naukę Biblii, a nauczała swojej własnej - nauczała to jako doktrynę, a przykazania Boże - a przez swoje tradycje unieważniła przykazania Boże! Jezus zastał to samo. „Nie może kocioł przyganiać garnkowi”. To się zgadza. Jest to wszystko to samo. Tak jest.
98
Kiedy odstąpisz od tego Słowa, to odstępujesz od Boga, odstępujesz od podstawowych zasad, odstępujesz od Ducha świętego, odsuwasz się od wszystkiego. Diabeł da ci coś fałszywego. Lecz to nie będzie poświadczało Słowa. Dopóki to nie jest prawdziwe... Powróćcie natychmiast do tego samego Mesjasza. To jest Duch Boży. „Jam jest Winnym Krzewem, wy jesteście latoroślami”. To samo życie, które jest w krzewie, jest również w latorośli, a latorośl przynosi owoce winnego krzewu. Ew. Jana 15. W porządku.
99
Co oni uczynili? Otóż, wszyscy, jak wiecie... Jezus powiedział, że On w ostatecznych dniach zwiąże - najpierw On zwiąże wszystek - co? Kąkol. Czy się to zgadza? Człowieku, oni się teraz naprawdę związują. światowa Rada Kościołów związała ich wszystkich razem - zielonoświątkowców i wszystkich innych. Oni są wszyscy związani na spalenie. To się dokładnie zgadza. Uhm. Oddzielają się od pszenicy. Chwała Bogu za to. To prawda - oddziela to ich wszystkich-niewierzących. Nie chodźcie ich drogami. Nie chodźcie według ich nauk. Chodźcie według Słowa! To się zgadza. Nie lękajcie się znaków Bożych, prawdziwych znaków z niebios. Nie jakichś znaków, lecz znaków z niebios. Nie znaków kościoła, znaków z niebios, znaków posłanych od Boga, nie bądźcie z powodu nich skonsternowani. Trzymajcie się tego. Rozumiecie? W porządku.
100
światowa Rada Kościołów jednoczy się razem i co oni czynią? Wypełniają Objawienie 13. „I oni stworzyli obraz tej bestii”. Czym jest obraz? Wiemy, kto jest tym obrazem - smok, który stanął przed niewiastą i chciał pożreć jej dziecko, Dziecko-Mężczyznę, Który ma rządzić światem laską żelazną - Chrystusa. Lecz On został porwany do niebios i usiadł na Bożym tronie. Ten smok, który stał przed niewiastą, jest tą samą starą bestią od początku: Rzym. Co on uczynił? Zorganizował ludzi razem. A oni utworzyli posąg. Papież Jan chce, żeby się wszystkie kościoły zeszły razem, by walczyć przeciw komunizmowi. A Bóg... Każdy, kto zna Biblię, wie, że Bóg zorganizował komunizm, aby ją zabić, spalić - nienawidzi tą wszetecznicę i spali ją i jej dzieci na łożu ognia. Oczywiście. Dokładnie. On się nim posługuje tak samo, jak posłużył się Nabuchodonozor
101
Protestanckie kościoły jednoczą się razem i tworzą światową Radę Kościołów, a zielonoświątkowcy razem z nimi. Dlaczego? Oni nie znają Słowa. To się dokładnie zgadza. Słowo daje o tym obietnicę. Bóg posyła kogoś, by wysadził w powietrze tą rzecz - ostrzega ludzi. My jesteśmy właśnie w tej godzinie - wprost tutaj teraz. To jest ten czas. Spójrzcie tutaj, a zobaczycie te znaki. Moi drodzy, one są wszędzie koło nas, wszędzie dookoła. Wy się dziwicie, co się dzieje - dlaczego Kościół nie odszedł w Zachwyceniu? Otóż, on nie odejdzie w takim stanie! Nie odejdzie. To się zgadza. To nie jest ten Kościół, o którym On mówią. Przypomnijcie sobie, żona Adama była znaleziona z fałszywym nasieniem w niej. To się dokładnie zgadza. Oblubienica Jahwe była znaleziona taka sama. Tak jest. On się z nią rozwiódł i odprawił ją. Czy się to zgadza? To był Bóg. Oblubienica Chrystusa jest taka sama. Ona została znaleziona z nasieniem świeckiej organizacji w niej, nie z Ewangelią. Ma formę pobożności, lecz zapiera się mocy Ducha świętego i Słowa. To jest znak ostatecznego czasu. Bóg odprawi ją i weźmie Swoją Oblubienicę. Jest to tak pewne, jak cokolwiek w tym tutaj. „Jak było w dniach Noego” - powiedział On - „tak będzie w czasie przyjścia Syna Człowieczego”.
102
Zważajcie. Oni kształtują obraz dla bestii. My to wszystko widzimy. Sam prezydent katolików - nie jest to Kennedy, na ile mi wiadomo. On jest takim człowiekiem jak ja lub ktokolwiek inny. To nie jest on. Nie był to Achab. Achab był dość dobrym człowiekiem. Była to Jezabela, która stała za nim. Ona właśnie stała za tym. Ta rzecz była powodem kłopotów. I nie jest to Kennedy; jest to ten kościół Jezabeli za nim. On właśnie to czyni. Oczywiście, dokładnie tak jest. Patrzcie, ta rzecz jest wprost przed wami. Czy tego nie widzicie - czy nie widzicie, że wszystko... Czy widzicie, że figowe drzewo wypuszcza swoje pączki? Jezus powiedział, że kiedy ujrzycie... „Nauczcie się tego podobieństwa. Kiedy ujrzycie, że figowe drzewo i wszystkie inne drzewa...” Słuchajcie teraz. Żydzi mają przebudzenie. Oni się już stali państwem. Czy się to zgadza? Mają swoje własne pieniądze, własną flagę, wszystko - po raz pierwszy po dwu tysiącach ośmiuset latach. Widzicie? Oni są narodem. Figowe drzewo wypuszcza swoje pączki.
103
A inne drzewa? Baptyści głoszą: „O milion więcej w 1944”, a Billy Graham pokonuje ich z jednej i drugiej strony: „Przyjdźcie wszyscy i przyłączcie się, chodźcie, przyłączcie się, chodźcie i przyłączcie się”. Zielonoświątkowcy to kolejna sprawa - unitarianie, duotarianie, trynitarianie, Zbory Boże i wszystko możliwe. „Chodźcie i przyłączcie się, chodźcie i przyłączcie się, chodźcie i przyłączcie się”. O Boże! Gdzie są te rzeczy, które Bóg obiecał? Gdzie to jest? Gdzie są te rzeczy według Pisma świętego, które Bóg obiecał, które będą się dziać w ostatecznych dniach? Gdzie one są? Nie mamy nic prócz dużej ilości chłodnych, formalnych organizacji. Zgromadzenia ewangelizacyjne są urządzane tysiącami w każdej z nich. Lecz gdzie jest ta Oblubienica Chrystusa stojąca w czystości? Wszystkie nasze kobiety strzygą sobie włosy i noszą wszelkiego rodzaju odzienie; a kaznodzieje nie powiedzą im na to ani słowa, i wychodzą i stają się formalnymi i obojętnymi. Ewangelia stała się źródłem utrzymania, podobnie jak w wypadku pozostałych kaznodziejów, głoszących towarzyską Ewangelię!
104
Trzeba nam męża Bożego, który stanie na Słowie Bożym i będzie je zwiastował bez względu na okoliczności, i będzie tam stał z towarzyszącymi mu znakami i cudami Bożej Biblii. To się dokładnie zgadza. Amen. Dokładnie tak jest. Oni się obawiają czarne nazwać czarnym a białe białym: mają ptasi obojczyk zamiast kręgosłupa. To jest hańba. Nowocześni, niezależni, o rety... A potem - moi drodzy, ja raczej zamknę usta. Słuchaj, pozwól, że ci powiem, bracie, te znaki są wszędzie koło ciebie. Nie martw się, mała Oblubienico. Bóg przychodzi, nie martw się! Wszystko dzieje się we właściwą porę. To musi się wydarzyć w ten sposób. Słowo tak mówi. Słuchaj! Czuwaj!
105
Otóż, Jezus obiecał, że to złe i cudzołożne pokolenie - Mateusz 12, 39... Jezus obiecał, że to złe i cudzołożne pokolenie otrzyma znak. Oni przyszli do niego i rzekli: „Mistrzu, chcielibyśmy zobaczyć znak od Ciebie” - zaraz potem, co On uzdrowił chorego i czynił te cuda, które On czynił. Powiedzieli: „Chcielibyśmy zobaczyć znak od ciebie”. On powiedział: „To niegodziwe i cudzołożne pokolenie szuka znaku, a nie będzie dany żaden znak temu złemu i cudzołożnemu pokoleniu...” Ilu z was wie, że niemoralność jest o wiele gorsza, niż była kiedykolwiek? Ilu z was wie, że niegodziwość to niewiara? Mamy więcej niewiary i cudzołóstwa, niż mieliśmy kiedykolwiek - homoseksualiści i wszystko możliwe. Czy się to zgadza? Zdeprawowanie... Ja muszę... Muszę to powiedzieć. Nasze kobiety zielonoświątkowe odziewają się w takie obcisłe, sprośne odzienie jak wiedeńskie parówki i wychodzą tutaj na ulicę niemoralne... Czy wiedziałaś, że będziesz zdawała rachunek z popełniania cudzołóstwa - ci mężczyźni patrzą się na ciebie, a ty prezentujesz swoje ciało w ten sposób? Co się z tobą dzieje?
106
Wiecie, ktoś powiedział mi niedawno: „Bracie Branham, ludzie nazywają cię prorokiem”. Ja odparłem: „Ja nie jestem prorokiem”. Powiedział: „Otóż, ludzie nazywają cię tak. Dlaczego nie nauczasz ich wielkich spraw: jak przyjąć dary od Boga, zamiast mówić do kobiet o strzyżeniu ich włosów i o noszeniu takiego odzienia, jakie one noszą, o makijażu i różnym paskudztwie, które one stosują, i o tym podobnych rzeczach?” Ja odrzekłem: „Jak mam ich nauczać algebry, jeżeli nie chcą nauczyć się swojego abecadła?” One nie chcą wyjść ze szkółki. Brak im zwykłej przyzwoitości, aby postępowały zgodnie ze Słowem Bożym. To zgadza się dokładnie. Jak to chcecie czynić? Nie możecie tak czynić.
107
Dlaczego? Tylko ci powołani od Boga będą tego słuchać. „Moje owce słuchają Mego głosu”. To się zgadza. One znają głos Boży. On mówi ze Słowa. Dokonuje tego Słowo. Otóż, On powiedział, że ta generacja (a to jest ona) otrzyma znak. Jaki znak? „Jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni, tak będzie Syn Człowieczy w sercu ziemi”. Czy się to zgadza? Jaki znak oni otrzymają? Znak zmartwychwstania. Jezus nie jest martwy; On żyje. On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Czy się to zgadza? Niegodziwe i cudzołożne pokolenie otrzyma znak zmartwychwstania. Amen. Oni będą usiłować o to, by to zniechęcić. Oni to uczynili. Oni to uczynili dla Niego. Mateusz... Jeśli sobie to chcecie zanotować - jest to ew. Mateusza 13, 24. Oni byli tym bardzo skonsternowani.
108
Oni rzekli: „Ten facet... Musimy dać odpowiedź naszej denominacji. Nasi faryzeusze muszą dać odpowiedź - saduceusze, herodianie, publikanie, i tak dalej. My wszyscy musimy dać odpowiedź. Co to jest? Ależ, on jest wieszczem. Dlatego właśnie On wie, co jest w ich sercach, On dostrzega ich myśli. On jest wieszczem”. On powiedział, że kiedy się to stanie w ostatecznych dniach, nie ma już na to przebaczenia. To się zgadza. Nazwano Go Belzebubem, księciem diabłów. To się zgadza. Oni byli zniechęceni z Niego. Czy to prawda? Lecz On powiedział kościołowi, temu prawdziwemu kościołowi tutaj: „Nie bądźcie zniechęceni tymi niebiańskimi znakami. Bowiem ci niegodziwi poganie, ci niewierzący są zniechęceni nimi”. Rozumiecie? A my jesteśmy w ostatecznych dniach.
109
Na zakończenie powiem jeszcze jedno, tylko na chwilę. Ludzie mówią, że to nie jest jak... Oni po prostu mówią, że to nie jest sposób, w jaki to Bóg ukształtował. „Bóg chce wielkie wspaniałe to i wielkie wspaniałe tamto, i my zbudujemy... Sześć milionów dolarów - i my włożymy to do tego, a to do tamtego”, a głosimy, że Syn Boży przyjdzie niebawem!? Co to jest? Wszystko to stało się denominacyjną potrawą - związali się w wielkiej konfederacji kościołów, by zostali spaleni w czasie końca. To właśnie powiedział Jezus. Wrzosy pustynne i wszelkiego rodzaju chwasty są związane z nimi. To się zgadza. Sprzeczają się, awanturują i powstrzymują przebudzenie z dala od kraju. Ja rzucam tym Słowem wyzwanie temu mężczyźnie, który mi rzucił wyzwanie, i wszystkim innym. Dyskutujcie nad tym, a zobaczycie, co się stanie. Stwierdzicie, co się dzieje. Jeżeli nie możecie stać w obronie Tego, to zamknijcie usta. To się zgadza. Albo przyjdźcie i uregulujcie tą sprawę, albo mówcie - uczyńcie coś. Tak jest.
110
Noe - ew. Mateusza 24. - widzimy, że te dni się wypełniły. I pamiętajcie, Jezus powiedział również w ew. Łukasza 17, 28-30: „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie w czasie przyjścia Syna człowieczego”. Czy się to zgadza? Przypomnijcie sobie teraz Sodomę - tuż zanim Sodoma została spalona. I co oni otrzymali? Czy otrzymali znak? Oczywiście. Otóż, zawsze istnieją trzy klasy ludzi. Pamiętajcie zatem, są to niewierzący, pozorni wierzący i wierzący. Są to trzy znaki, trzy klasy, zawsze tak było. Wówczas też były. Zważajcie teraz. Jezus powiedział: „Jak było w dniach Sodomy...” Tego samego rodzaju - ta sama rzecz. Rozumiecie? On mówił dalej i powiedział, co oni czynili w dniach Noego - jedli, pili, żenili się i wydawali za mąż. Powiedział, że tak, jak było w dniach Sodomy przed jej spaleniem... Zważajcie teraz, co się działo przed sądem. Obecnie On pośle znak dla tej generacji, tuż zanim zostanie spalona. Już to nie będzie woda, lecz co tym razem? Ogień. Sądy Boże będą tym ogniem. A co przyszło na Sodomę?
111
Otóż, tuż zanim została spalona, Abraham reprezentował wybrany kościół, ponieważ on był wybrany - Abraham był wybrany. A Nasienie Abrahama jest wybrane razem z nim. Otóż, obietnica była dana Abrahamowi i jego nasieniu, jego duchowemu nasieniu, temu nasieniu, które było w nim, które przyjęło Boże Słowo. Bez względu na to, czy coś innego było z tym sprzeczne, jest to ciągle Boże Słowo. On się go ściśle trzymał. To jest nasienie Abrahama - to, które trzyma się Słowa; nie ci, którzy odbiegają od niego, jak Lot. Rozumiecie? Byli tam Sodomici, niewierzący; byli tam ludzie Lota; oni byli pozornymi wierzącymi; a był tam Abraham - ten obiecany, wybrany wierzący.
112
Trzej aniołowie przybyli do namiotu Abrahama pewnego dnia. Dwaj z nich odeszli do miasta i głosili dobre poselstwo Sodomitom, i oni wywołali grupę ludzi. Lecz oni nie musieli wywoływać Abrahama, ponieważ on już był na zewnątrz. On tam przede wszystkim w ogóle nie wszedł. On odszedł dwadzieścia pięć lat temu. Tak jest. On był wywołany, wybrany, wywołany, usadowiony na pustyni. I wtedy ci dwaj weszli do miasta; oni tam zwiastowali Ewangelię, a w końcu wyprowadzili z niego dwoje lub troje ociągających się. Poselstwo wyszło do Sodomy. W tych organizacjach były niektóre kościoły, wiele z nich było zbawionych. Dla wierzących było również dane poselstwo: Słowo, znak. Rozumiecie? Ten, który rozmawiał z Abrahamem, powiedział... Przypomnijcie sobie teraz, że on był Abramem cztery lub pięć dni przedtem, a Sara była S-a-r-a-i, nie S-a-r-ą. On był A-b-r-a-m-e-m, nie A-b-r-a-h-a-m-e-m, rozumiecie, tylko cztery lub pięć dni przedtem, wy to pamiętacie. A ten Mąż podszedł i zapytał: „Abrahamie, gdzie twoja żona Sara, S-a-r-a-i, raczej S-a-r-a? Gdzie jest twoja żona, Sara?” Patrzcie, Abraham powiedział: „Ona jest w namiocie, Panie, za Tobą”. Otóż, Biblia mówi, że za Nim.
113
On powiedział: „Abrahamie, nie będę tego dłużej taił przed tobą. Ja ci dałem obietnicę”. Widzicie, Kim On był? Był to Ten, Kto mówił do niego przez cały czas, rozumiecie, Ten, który mu towarzyszył. Rozumiecie? „Ja ci dałem obietnicę. Ja ją wypełnię. Nawiedzę cię według czasu życia. Sara będzie znowu młodą kobietą, i tak dalej, i ty będziesz piastował tego syna”, rozumiecie? Otóż, to był znak, że po prostu przychodził obiecany syn. Rozumiecie? Abraham wyglądał obiecanego syna. Czy się to zgadza? Czy kościół wygląda obiecanego Syna? Czy tak? Czym był ostatni znak, który otrzymał Abraham? On powiedział: „Ja cię nawiedzę według...” A Sara w namiocie, śmiała się w kułak i mówiła: „Ja, stara kobieta, a przeżywać rozkosz z moim panem Abrahamem, który jest również stary?” Otóż, oboje byli w podeszłym wieku. Ona miała dziewięćdziesiąt, a on miał sto lat. Nie współżyli ze sobą jako mąż z żoną już od wielu lat. Rozumiecie? Mówiła sobie: „Ja, stara kobieta, a mieć rozkosz z moim panem? On jest również takim starcem, a ja staruszka?”
114
Biblia mówi, że ciało Abrahama było niemal jak martwe. To się zgadza. Również łono Sary było martwe. „Lecz on się nie zachwiał z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, ale wzmocnił się we wierze i oddał chwałę Bogu”, wiedząc, że co On obiecał, to On również uczyni. W ten sposób musimy i my... A jego nasienie czyni to samo, jego obiecane nasienie, królewskie nasienie, wierzy w to samo. Słuchajcie teraz. Właśnie wtedy On powiedział... A ona się śmiała. On powiedział: „Dlaczego się Sara śmiała?” Tam był Jego znak. Tam był znak dla kościoła - tak zwanego „kościoła”. Człowiek, mężczyzna, ludzkie ciało, spożywał cielęcy kotlet, chleb kukurydziany i pił mleko. Czy On to czynił? Czy to był Bóg? Zobaczcie, czy tak nie było. Spójrzcie do waszej Biblii, a zobaczycie, czy ona nie pokazuje „Elohima”, Elohima, Samoistniejącego, Elohima w ludzkim ciele. Czego to było znakiem? Elohim ponownie w Oblubienicy, w ludzkim ciele na nowo w ostatecznych dniach, czyniący to samo. Gdzie to jest? Oto wasz znak na ostateczne dni!
115
U Zachariasza 14, 7. jest powiedziane: „Oto nastanie dzień, który nie można nazwać dniem ani nocą”. Będzie to ponury, deszczowy dzień, taki jaki mamy dzisiaj: ponury, deszczowy. „Lecz w czasie wieczora będzie światłość”. Otóż, jak często mawiałem, cywilizacja przyszła ze wschodu i przeszła na zachód. To samo słońce, które wschodzi na wschodzie, zachodzi na zachodzie. Był to dzień organizacji. Mieliśmy dosyć światła, by budować kościoły i szkoły, i szpitale i seminaria, i tak dalej, mieliśmy małe światło - przyjęliśmy Chrystusa i nasze imiona zostały zapisane w Księdze, i tak dalej. Lecz On powiedział: „W czasie wieczora będzie światłość”. Co to jest? światłość Ewangelii. Kto to czyni? Duch święty. Czego On dokonuje? Doprowadza plon do dojrzałości. W ostatecznych dniach będzie wylany Duch święty we właściwą porę, w ostatecznych dniach, by przynieść późny deszcz, ten prawdziwy deszcz. Lecz po pierwsze: Jak chcecie mieć deszcz, kiedy ciągle rozsiewacie denominacyjne nasienie, rodzące coraz więcej niedowiarstwa przez cały czas? Dlaczego nie siejecie Nasienia Ewangelii, które rodzi moc Bożą w zmartwychwstaniu. Oto znaki ostatecznych dni! To jest Jego obietnica, przyjaciele!
116
Spójrzcie tutaj. Weźmy teraz trzy znaki wspólnie - trzy dają nam potwierdzenie. Mogę wam podać tuzin tych znaków. Ja nie wierzę, że istnieje coś takiego, jak te rzeczy, o których mówicie, otóż, doktryna o zodiaku, doktryna o piramidzie, i tym podobne rzeczy. Nie mam zamiaru mówić o tym, ponieważ w tym wszystkim jest coś, co... Zanim się spostrzeżecie, zaplączecie się do Brytyjskiego Izraela i tym podobnych bredni, w których nie ma żadnej prawdy. Lecz pozwólcie, że wam to powiem. Tam było... Pierwsza Biblia, która była kiedykolwiek napisana, była na nieboskłonie. Spójrzcie na zodiak. Czym on się rozpoczyna? Panną, pierwszym przyjściem Chrystusa, potem przechodzi do skrzyżowanych ryb. Co to jest? Wiek raka. Właśnie przeszliśmy przezeń. A co było potem? Leo, lew - drugie przyjście jako Lew z pokolenia Judy.
117
Spójrzcie na piramidę, jak ona się rozpoczęła - ta szeroka podstawa tutaj. To był początek kościoła. Co to było? Pierwszym był Luther w czasie reformacji, by budować kościół. Na drugim poziomie było to już mniejsze. Przyszedł Wesley, głosząc poświęcenie. Potem szło to dalej i zakładało swoje grunty, jak drzewo... Najpierw było to ziarno kukurydzy, które wpadło do gleby. Następnie pojawiły się źdźbła. Kolejną rzeczą, która wyrosła, było co? Kłos. Co pojawiło się jako następne? Samo ziarno, samo życie. „Ja przywrócę, mówi Pan”. Następną rzeczą, która wyrosła, był kłos z ziarnem. Tak samo ma się sprawa z drzewem. To właśnie Bóg pobudzał, by to urosło.
118
Niektórzy z zielonoświątkowców dzisiaj nie biorą pod uwagę nawet Marcina Luthra i innych, ponieważ mówią, że on nie miał Ducha świętego. On miał. Może nie miał Go w tej mierze, w jakiej my mamy Go obecnie, lecz taka miara nie była dla tamtego czasu. Nie krzyczcie. Może dojdziemy do czegoś naprawdę kłującego za kilka minut. Rozumiecie? Widzicie więc, Wesley i ci bracia... Oczywiście, oni byli. Co to było? Było to - było to ciało, rosnące od stóp, wyrastające w górę - pojawiały się bardziej ważne części tego ciała - od stóp dalej do płuc i serca, i dalej do Głowy. Kto jest Głową? Kto jest Głową? Chrystus. To jest inteligencja. Jak porusza się ciało? Dzięki głowie. Amen. „A panowanie będzie na czym? Na Jego...” [Słuchacze odpowiadają: „Ramieniu” - wyd.] Czym są Jego ramiona? Jego ciałem! Amen. Oto, gdzie rzeczywisty, prawdziwy Kościół mówi w Jego mocy. Oto, gdzie apostolska moc powraca do Kościoła, kiedy władza będzie na Jego ramionach; sąd. Wierzę, że przychodzi prawdziwy Kościół, i staram się wykonać moją rolę, by go przedstawić. Już to czyniłem, jak najlepiej umiałem, by przedstawić moją część w moim wieku Chrystusowi, kiedy On przyjdzie.
119
Spójrzcie, i co... Jeżeli macie dolar w swojej kieszeni, wyjmijcie go. Po jednej stronie, po prawej stronie ma pieczęć Ameryki: orła ze strzałami w swoich szponach. To jest pieczęć Stanów Zjednoczonych. Po drugiej stronie ma on piramidę. A wierzchołek nie był położony na piramidę. Ona ma jakby duże oko, świecące w kierunku wierzchołka i jest napis: „Wielka Pieczęć”. Dlaczego to miałoby być Wielką Pieczęcią w Stanach Zjednoczonych zamiast naszej własnej Pieczęci? Czy pomyśleliście kiedykolwiek o tym? Spójrzcie na to i zobaczycie, czy tam nie jest napisane: „Wielka Pieczęć”. Dlaczego piramida nie miała nigdy wierzchołka na sobie? Tak samo jest z świątynią Salomona: Kamień Szczytowy został odrzucony. Na pewno. Lecz On zstępuje w dół. I ja - nie byłem nigdy przy piramidach w Egipcie. Ich kamienie są położone w nich tak doskonale, że nie można niemal wziąć żyletki i wetknąć jej między nie. Otóż, one są tak dopasowane. Naukowcy nie wiedzą, jak oni to budowali - i sfinksa i tak dalej. Oni tego nie potrafią powiedzieć. Lecz patrzcie; właśnie tam, gdzie miał być dopasowany kamień szczytowy, jest to wyszlifowane. Gdyby się im kiedykolwiek udało znaleźć kamień szczytowy, on by pasował tak doskonale jak ulany i to by połączyło całą budowlę razem. Tak jest z Oblubienicą Jezusa Chrystusa. Kiedy przyjdzie Kamień Szczytowy, będzie tutaj na ziemi Kościół, by Go przyjąć. On będzie miał dokładnie taką usługę, jaką miał On. On wejdzie wprost do wnętrza i wyprowadzi stopy - Luthra i wszystkich pozostałych na zmartwychwstanie.
120
Niektórzy zasnęli w pierwszej straży, niektórzy w następnej straży, a niektórzy w którejś innej aż do siódmej straży. To było siedem wieków kościoła. Lecz kiedy przyjdzie Oblubieniec, one się obudzą (amen!), wyjdą spośród umarłych i powstaną w zmartwychwstaniu. My żyjemy w dniach ostatecznych. Wy mówicie: „Co powiedziałeś? Luther, Wesley - usprawiedliwienie, poświęcenie, chrzest Duchem Świętym?” Tak. A potem Kamień Szczytowy. Czy się to zgadza? Kamień szczytowy był w piramidzie. Weźmy arkę. Weźmy... Tutaj ona jest. Zostawmy teraz tą rzecz i wróćmy tutaj. Weźmy arkę: jedno piętro, dwa piętra, trzy piętra. Czy się to zgadza? Skąd przychodziło to światło? Gdzie było okno? Na górze - na trzecim piętrze. Tam właśnie moc Boża zstąpi na kościół. Słońce świeciło przez nie, lecz S-y-n przyjdzie w ten sposób do Kościoła, który Bóg szlifuje i przygotowuje, przynosząc do kościoła usługę, dokładnie tą, którą pożarły czerw i szarańcza, i gąsienica wówczas.
121
Ten pień zaczął na nowo róść od Wesley'a poprzez... od Luthra do Wesley'a, do zielonoświątkowców, a teraz dochodzi do wypolerowania tych zielonoświątkowców i tych, którzy mają chrzest Duchem Świętym. A pewnego dnia zstąpi Kamień Szczytowy, Jezus Chrystus, w tych dniach ostatecznych... I my będziemy musieli mieć usługę dokładnie taką, jak Jego Duch święty, a staje się to coraz bliższe, bliższe i bliższe. Negatyw staje się pozytywem, tak że za chwilę negatyw zlewa się w jedno z pozytywem - Chrystus i Kościół, by utworzyć jedno: bowiem my jesteśmy ciałem z Jego ciała i kością z Jego kości. Amen. Czy temu wierzycie? „Czasu wieczornego będzie światłość”. Amen. My jesteśmy dziś tutaj. Czy temu wierzycie? Przepraszam, że trzymam was tak długo. Módlmy się.
122
Nasz Niebiański Ojcze, jesteśmy teraz na końcu kazania, na końcu tych notatek, na końcu tego wieczornego poselstwa. I ja próbowałem powiedzieć to w mój nieuszeregowany sposób, Panie... A to, czego nie mogłem powiedzieć w Słowie, to Ty uczyń dla nich rzeczywistością. Ja mogę powiedzieć to, co Ty powiedziałeś tutaj w Słowie, ale ja tego nie mogę ożywić. Będziesz potrzebny Ty, Panie, by to ożywić. To jest nasienie - podlewaj je teraz, Panie. Ja to przedkładam Tobie w Imieniu Jezusa Chrystusa. Daruj, Ojcze, abyśmy zobaczyli to Słowo potwierdzone, jak było w dniach Sodomy, jak było w dniach naszego Pana. Jeżeli to jest Mesjasz przychodzący, a my jesteśmy narodzonymi na nowo mesjaszkami - jako synowie Boży, adoptowani. On będzie musiał przyjść do Swego kościoła, by był ciałem z Jego ciała i kością z Jego kości. Modlę się, Boże, abyś Ty zamanifestował Samego Siebie i pokazał, że te rzeczy są prawdą, że ten miły pastor, ten miły kościół, ci mili ludzie mogą być wszyscy pobłogosławieni i wiedzą, że znaki czasu końca są tutaj. Ta właśnie rzecz, która... Patrzcie, nie było tego czasu, dopóki nie był dany obiecany syn. Bezpośrednio po tym mały Izaak wystąpił na widownię, potem gdy ten znak został uczyniony dla tego wywołanego kościoła, dla tego królewskiego nasienia, które ma obietnicę. Lot był tylko krewnym tego nasienia.
123
Panie, widzimy te formalne, obojętne kościoły dzisiaj organizujące się: prezbiterianie, metodyści, baptyści, wszyscy razem. Wielu w nich jest pannami, a wielu z nich próbuje wyjść. Obecnie Episkopalianie, i tak dalej, próbują szukać... A nasi drodzy bracia - wielu z naszych braci zielonoświątkowców chodzi do nich i raduje się z tego... Oczywiście, my chcemy, Panie. Lecz czy ci ludzie naprawdę pojmują, że właśnie w tym czasie, kiedy głupia panna wyszła, by kupić olej, wtedy przyjdzie Oblubieniec? O, Panie, obudź ten kościół szybko, Panie. I ja jestem pewien, że Ty to uczynisz. Lecz Ty powiedziałeś pewnego razu, kiedy patrzyłeś się na żniwo, powiedziałeś: „Robotników jest mało. Módlcie się więc do Pana żniwa, aby wysłał robotników na Swoje żniwo”. Zatem, Ojcze, my wiemy, że Ty chcesz, abyśmy prosili. My jesteśmy Twoimi partnerami. Musimy więc być razem. Uświadamiamy sobie, że nawet Anioł nie może tego uczynić. Są potrzebni mężowie.
124
Filip był posłany do eunucha. Oczywiście, Panie, on był tam posłany przez Anioła, lecz były tu potrzebne ręce Filipa. Oczywiście. My zdajemy sobie sprawę z tego, że wizja przyszła do Saula podczas jego podróży do Damaszku, lecz były potrzebne ręce Ananiasza - zbór, ci wywołani, ci wybrani. Piotr był posłany na podstawie wizji do Korneliusza, lecz był tu potrzebny apostoł, nie wizja, nie anioł. Boże, modlę się dzisiaj wieczorem, abyś Ty obudził ludzi i pozwolił im zobaczyć, że ta obietnica jest tutaj. Ona była dana temu kościołowi. „Komukolwiek odpuścicie grzechy, temu są odpuszczone”. Panie, wiemy, że jest wielu takich, którzy sobie roszczą do tego pretensje, lecz oni nie są autoryzowanymi apostołami, bo nie są zgodni z Pismem świętym.
125
Modlimy się, Boże, żebyś Ty zamanifestował Samego Siebie i pokazał Samego Siebie dzisiaj wieczorem. Ci, którzy to czynią, osiągają to, że ludzie przyłączają się do kościoła, lecz oni by nigdy nie wypowiedzieli tych słów, które Piotr powiedział w Dz. Ap. 2. Oni by się obawiali obwołać pokutę, a Bóg obiecuje chrzest Duchem Świętym oraz Ducha świętego! Oni by się to bali uczynić. Zostaliby wyrzuceni z ich organizacji, gdyby to uczynili. Boże, modlimy się, żebyś Ty obudził tych mężów szybko i pozwolił im zrozumieć ten czas, ponieważ on przybliża się szybko. Więc my teraz poruczamy wszystko Tobie. Weź chwałę. Mów, nasz Ojcze, ponieważ my poruczamy Tobie samych siebie razem z Twoim Słowem. W Imieniu Jezusa, Twego Syna. Amen.
126
O, moi drodzy. To Słowo - czy Mu wierzycie? Czy wierzycie, że Ono jest prawdą? Czasami brzmi to może, jakbym był rozgniewany, lecz ja nie jestem. Gdybyście widzieli, że ktoś... Gdybyście wiedzieli, że ja jadę po drodze, a tutaj jest duży skok - zaraz tu na drodze, a wiedzielibyście, że ja jadę tą drogą szybkością dziewięćdziesięciu mil na godzinę i ja bym na niego najechał, wyrzuciło by mnie to i ja bym na tym miejscu skończył - czy nie miłowalibyście mnie na tyle, by mnie ostrzec. Ja wierzę, że tak. To właśnie czynię ja względem was. Widzimy tą sprawę, która... Kościół dostaje się do takiej stagnacji. Pastorze, ty to widzisz; chórze, wy to widzicie; każdy, kto jest duchowy - wy duchowi ludzie widzicie to? Co możemy uczynić, ludzie? Co możemy uczynić? Widzimy to wprost tutaj. Jest to ostatnie... Wówczas nie przyszedł już żaden znak do Abrahama, ani do nikogo z nich. Ostatni znak był dany i przyszedł syn. Jezus powiedział: „Jak było w tamtym czasie, tak będzie znowu w czasie przyjścia Syna Człowieczego”. Czy On kłamał? On nie mógłby kłamać. On jest Bogiem; On nie może kłamać.
127
Teraz będziemy się modlić za chorymi ludźmi. Ilu z was jest chorych? Zobaczmy. Podnieście swoją rękę - wszyscy chorzy ludzie, którzy jesteście tutaj. Czy były rozdane karty modlitwy? To jest lepsze. On rozdał kilka kart. Dobrze. Będziemy ich wywoływać. Co - proszę? Co takiego? Od 1 do 100? W porządku. On powiedział, że rozdał karty modlitwy od A-1 do 100? Dobrze, ustawmy więc do kolejki kilku z tych ludzi. Kto ma A-1 - kartę modlitwy A-1? Jeśli nie możesz powstać teraz, to podnieś swoje ręce, polecimy komuś, żeby cię przywiózł. Ta pani, czy powstałabyś wprost tam? 2 - kto ma 2? Dokładnie tak, jak wywołuję - ta pani tam w tyle, czy chcesz przyjść? Numer 2? W porządku. Karta modlitwy numer 3, A numer 3 - kto ma tą kartę modlitwy? Numer 3, czy to jest ten brat, przychodzący tutaj? W porządku, numer 4? Kto ma kartę modlitwy numer 4? Ta pani wprost tam. 5? Karta modlitwy 6 - karta modlitwy numer 6, numer 7? W porządku, 8, 8, 9, 10, 10? Nie widziałem, by 10 powstała. Numer 10? Niektórzy ludzie odeszli. Może to był ktoś z nich. 10, 11, 11, 12; numer 12,13, 14? Poruszaj swoją ręką czy coś takiego, żebym cię mógł szybko zobaczyć. 14, 15, 15 - karta modlitwy numer 15, proszę? 16, 17, to jest właściwe. 17, 18, 19, 20? W porządku. Do którego wywołałem? Numer 20? 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 - Jest tam tylko szesnaście ludzi, na ile ich widzę. W porządku. 16 do 20. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11,12, 13, 14, 15, 16.. 42
128
Dobrze, rozpoczniemy od tych. Ilu z was nie ma karty modlitwy, a jesteście chorzy, czy w potrzebie? Podnieście swoją rękę. Wszędzie po całym budynku. W porządku. Ilu z was przyrzeka, że będziecie pogrążeni w modlitwie tylko na kilka minut teraz - będziecie teraz siedzieć naprawdę cicho i będziecie pogrążeni w modlitwie? O czym ja głosiłem? O ostatnim znaku, który nawiedzi Kościół przed czasem końca. Pewnego dnia będzie to inaczej. Usłyszymy o tym po raz ostatni. W porządku. Czy będziecie rzeczywiście... Ilu z was wierzy, że to jest prawdą? Ilu z was wierzy, że to jest... czy temu wierzycie? W porządku. Bądźcie więc pełni czci, bądźcie naprawdę pełni szacunku. Miejcie tylko wiarę, nie wątpcie!
129
Otóż, jeżeli tylko będziecie w modlitwie, bądźcie teraz naprawdę pełni czci. Ja pragnę zobaczyć, czy może ta pani tutaj miała kartę modlitwy, która nie była... Czy masz którąś między 1 i 20, pani? Widzicie, co to jest? Billy, to jest... W porządku. Czasami być może... Zapomniałem, że ktoś może być głuchy. Rozejrzyjcie się wokoło, czy jest może więcej kart modlitwy. Rozejrzyjcie się i zobaczcie. Może to być ktoś głuchy i nawet tego nie słyszy. Ja się już trochę spóźniam i ja... Otóż, jutro i tak nigdzie nie idziecie, tylko przyjdziecie znowu do kaplicy, nieprawdaż? To jest wszystko, siedźcie zatem cicho. Paweł głosił to samo przez całą noc. Oczywiście, on głosił. Więc my - nie będziemy się śpieszyć. W porządku. Bądźcie zatem wszyscy naprawdę pełni czci i nie przechodźcie teraz. Siedźcie naprawdę cicho i bądźcie pełni szacunku. Pochylmy teraz nasze głowy na chwilę.
130
Panie Jezu, zdaję sobie teraz sprawę z tego, przed czym stoję. Zdaję sobie sprawę z tego, że musi się okazać, iż mówię prawdę albo mówię coś fałszywego. Ja nie ufam samemu sobie, Panie. Obawiałbym się ufać sobie samemu. Ja wiem... Chociaż nawet wiem, że to jest Twoje Słowo, i wiem, że Ono jest Prawdą, jednak Panie Ty będziesz potrzebny, by to uczynić. Ty mi będziesz musiał pomóc. Ty będziesz mi musiał pozwolić to czynić, Panie, inaczej nie mogę tego czynić. Byłoby absolutnie niemożliwe, żebym to ja uczynił. Modlę się, żebyś mi Ty dopomógł. Pobłogosław mnie, wybacz mi moje błędy, które popełniłem w życiu. Panie, oto jestem, w wysokim średnim wieku obecnie. Szkoda, że nie służyłem tobie przez cały czas od czasu, kiedy byłem jeszcze małym chłopcem, dopóki byłem... Rozpocząłem, kiedy miałem około dwudziestu jeden lat. Życzyłbym sobie, gdybym mógł naprawić ten stracony czas, Panie. Ja muszę występować... Gdybyś Ty zmienił mnie z powrotem w młodego mężczyznę, nie byłbym na moim miejscu. Nie mógłbym być teraz młodym mężczyzną. Nie wiedziałbym tego, co wiem teraz. Nie wstałbym w zmartwychwstaniu z tymi ludźmi, którym głosiłem. Musiałem wyróść właśnie w tej generacji, by stanąć jako świadek Twego Słowa. Więc Panie, pozwól mi być wiernym i szczerym wobec tych ludzi, szczerym przed Tobą, kiedy jestem tutaj. Potem, kiedy Ty skończysz ze mną, Panie, przyjmij Twego sługę w pokoju.
131
Modlę się, abyś Ty prowadził mnie teraz i pokierował mną. Błogosław tych ludzi, błogosław ten zbór, tego miłego pastora, jego żonę i wszystkich ludzi tutaj, Panie, takich miłych, zacnych ludzi. Modlę się, żebyś Ty był z nimi teraz i pozwolił im zrozumieć to, co właśnie powiedziałem, że te znaki czasu końca, wszystkie... Już wówczas od czasów Noego, Panie, Ty podajesz te znaki. Kiedy mam tylko godzinę lub dwie i próbuję to wyjaśnić, byłoby bardzo trudno wyjaśnić szczegółowo wszystko odnośnie tego. Lecz ja się modlę teraz, Panie, żebyś to Ty potwierdził. To jest najważniejsza rzecz. Potwierdź to i daj im zrozumieć,że ten sam Bóg, który uczynił ten cud tam wówczas w obecności Abrahama, Sary i tego wybranego kościoła, znajdującego się tam na tej pustyni - znajdowała się tam mała międzydenominacyjna grupa. Oni nie mieli miasta. Oni byli małą grupą mieszkającą w namiotach. Nie mieli żadnych wielkich budynków i wielkich rzeczy, którymi by się chlubili. Oni byli tylko grupą pielgrzymów. Lecz Ty pojawiłeś się im, ponieważ oni mieli obietnicę, że otrzymają syna. My mamy ją również, Ojcze. My temu wierzymy. Modlę się, żeby wszystko, co wywodzi się z Sodomy tutaj dzisiaj wieczorem... Rozejrzyj się po całym tym narodzie. Ile wielkich cudzołóstw jest popełnianych w tej chwili? Ile domostw zostało zrujnowanych? Ile grzechu przychodzi przed Twoje oczy w tej chwili, Panie, w tym właśnie mieście? Boże, jak Ty możesz to ścierpieć. Modlę się, żebyś im Ty wybaczył, Panie. Oni nie wiedzą, co czynią. Bądź Ty blisko nas, w Imieniu Jezusa. Amen.
132
W porządku. Proszę o waszą uwagę na chwilę. Pozwólcie, że spojrzę najpierw na tą kolejkę tutaj. Ja wierzę, że ci ludzie w tej kolejce na ile mi wiadomo, są dla mnie obcy. Ja ich nie znam, nie wiem o nich niczego. Rzeczywiście, kiedy patrzę na tych słuchaczy tutaj. Widzę tam moich dobrych przyjaciół, brata i siostrę Palmer, siedzących wprost tutaj na dole - z Macon, myślę, albo z Georgii. I ja znam tego brata i siostrę; nie mogę sobie przypomnieć ich nazwiska - siedzą tuż obok. A tutaj właśnie siedzi - mężczyzna siedzący zaraz tutaj - brat Fritsinger z Ohio. To się zgadza. Otóż, wiem, że Fred Sothmann i pani Sothmann są gdzieś tutaj. Ja nie wiem gdzie. Słyszałem go przed chwilą, mówiącego „Amen”. Nie wiem, gdzie on się znajduje. On jest gdzieś tutaj. Również brat i siostra Evans są tutaj. Myślę, że brat Evans jest. Sądzę, że siostra Evans jest gdzieś w obozie dzisiaj wieczorem. Oni widzieli, że nie mają już miejsca, by mogli wejść do środka, więc oni odeszli - moja żona i dzieci, i oni. Więc my - chcieliśmy to nabożeństwo... I brat Tom Simpson jest tutaj, brat David Wood jest tutaj, i oni... Ja ich nie widzę, nikogo z nich.
133
Lecz ilu z was tutaj wie, że ja nie wiem o was nic - co wam dolega, czy cokolwiek? Podnieście swoje ręce. Każda osoba w tym... O, po prostu wszędzie. W porządku. Miejcie tylko wiarę. Wierzcie całym swoim sercem. O, moi drodzy. Zatem, tutaj musi przemówić ktoś inny niż człowiek. Otóż, wy to wiecie. Spójrzcie teraz tutaj. Spójrzcie na tą kolejkę modlitwy. Każdy z nich podniósł swoje ręce; oni są obcy. A tutaj jest moja ręka; tutaj jest Biblia; oni są dla mnie obcy. Nie znam ich. Powiedziałem wam dokładnie, kogo z nich znam, kogo potrafię rozpoznać z kazalnicy. Za mną nie znam nikogo prócz brata Littlefielda. Jak daleko mogę dostrzec nie znam nikogo. Czy to jest siostra Littlefield? Nie wiem, czy to była ona, czy nie - nie jestem zbyt pewien. Wybacz mi, że was obudziłem onegdaj w nocy. Więc ja - nie znam tutaj niemal nikogo.
134
Lecz teraz, rozumiecie, jeżeli Duch święty jest w Słowie, w obiecanym Słowie, to On obiecał w ostatecznych dniach dać biblijny znak tuż przed przyjściem Syna Człowieczego, podobnie jak było w czasach Sodomy. Czy się to zgadza? Czy nie wierzycie, bracia wśród nas, że ta mała grupa ludzi jest tą wywołaną grupą? Czy nie wierzycie, że zielonoświątkowy kościół... We wszystkich jego wzlotach i upadkach - ja wierzę, że tam jest ta wybrana, wywołana grupa ludzi. Ja temu wierzę. Oczywiście, na pewno. Nie wszyscy ludzie spośród kręgów zielonoświątkowców. Lecz chcę powiedzieć, że oni są gdzieś w tej grupie. Ja nie wiem, gdzie oni są, lecz oni się tam gdzieś znajdują, ponieważ już nie będzie następnego wieku kościoła. To jest ostatni wiek. Lecz Bóg zabierze tych wybranych z tej grupy zielonoświątkowców i ukształtuje ich, żeby byli podobni do tego przychodzącego Kamienia. Będzie to musiało pasować tak dokładnie, aby mógł na to położyć ten dach. Zważajcie, nie będzie to ukształtowane diagonalnie i ustawione w ten sposób. Będzie to doskonale dopasowane. Ten kościół będzie musiał mieć tą samą usługę, a Jezus świadczył o tej samej rzeczy.
135
Więc gdzie teraz rozpoczniemy? Czy to jest pierwsza osoba, albo ta? Ta tutaj? W porządku, pani. Powstań właśnie tam, gdzie jesteś, jeśli chcesz. Nie musisz iść ani trochę dalej. Otóż, tutaj jesteśmy: mężczyzna i kobieta spotykają się tutaj, podobnie jak Jezus spotkał tą niewiastę u studni. Ja jej nigdy nie widziałem, nie wiem o niej niczego. Ona jest po prostu niewiastą, stojącą tam. To jest wszystko, co wiem. A wy ludzie, siedzący tam - ja teraz mam... Zobaczmy więc. Ona wygląda na trochę szczupłą, lecz w rzeczywistości mogłaby być dobrą, zdrową, silną kobietą. Ona może jest. Być może stoi tam za kogoś innego. Ja nie wiem. Nigdy jej nie widziałem. Zatem, jeśli teraz Duch święty... Gdybym ją mógł uzdrowić, poszedłbym tam... Jeżeli ona jest chora, powiedzmy na przykład - powiedzmy, że chuda kobieta - człowiek by pomyślał o gruźlicy. Dobrze. Powiedzmy, że ona miałaby gruźlicę. Ja bym tam podszedł i powiedziałbym: „Włożę moje ręce na ciebie, siostro. Chwała Bogu. Ja cię uzdrowię w Imieniu Jezusa”. Gdybym ja... Gdyby Bóg powiedział mi, abym to uczynił, ja bym to szedł uczynić. Rozumiecie? Lecz ja tam nie pójdę i nie powiem tego, dopóki On nie powie mi, abym to powiedział, ponieważ ja tego nie wiem.
136
Pewien mężczyzna przyjechał niedawno przed mój dom, była tam duża grupa ludzi, i on powiedział mojej żonie (ja właśnie wszedłem do środka), on powiedział: „Proszę, niech brat Branham podejdzie do drzwi i powie mi, że moja córka będzie w porządku. To wszystko, co on musi uczynić - tylko podejść i powiedzieć mi to”. Meda mi powiedziała: „Otóż, wyjdź tam i...” A ja odrzekłem: „Hm, co ja mogę uczynić? Gdybym tam wyszedł i powiedział mu to, a nie wiedziałbym tego, to bym kłamał”. Powiedziałem: „Jeżeli Pan powie mi, abym wyszedł i powiedział mu to, to ja mu to pójdę powiedzieć. Lecz dopóki On mi tego nie powie - ja nie mogę powiedzieć nic więcej niż to, co On mi poleci”. Tak właśnie ma się ta sprawa - tylko iść i domyślać się, że człowiek mówi prawdę? Lecz to jest - to jest złe. Nie mogę się tego domyślać. Wy... I tutaj właśnie nie można się czegoś domyślać. Ja nie mogę powiedzieć: „Ja się domyślam, że ta niewiasta modli się o swoją chorą ciocię”. To nie będzie działać. Ona by miała więcej rozumu. Otóż, ona może modli się o nią. Rozumiecie? Lecz ja myślę, że tylko się domyślać, rozumiecie - człowiek tego nie może czynić. Musi to być prawda, musi to być prawda. A tu musi się to okazać, czy to jest prawdą czy nie.
137
Pamiętajcie zatem. Niech każdy człowiek pamięta, że ja jestem waszym bratem, rozumiecie, tylko człowiekiem. Lecz ten dar Boży - wierzę temu poselstwu i wierzę, że On mnie posłał, abym głosił to poselstwo, więc podporządkowałem się Duchowi świętemu i to Słowo jest tutaj w moim sercu. I „Jeśli pozostaniecie we Mnie, a Moje Słowo w was, proście o co chcecie”. Pozostaniecie...! Nie tylko biegać i skakać z miejsca na miejsce; lecz „Jeśli pozostaniecie we Mnie, a Moje Słowo w was, proście, o co chcecie”. Czy się to zgadza? Chciałbym teraz rozmawiać z tobą chwilę, pani (bo znowu głoszę), tylko kilka minut, właśnie teraz, kiedy stoisz tutaj; tylko tyle, abym cię mógł odróżnić od kogoś innego. I dokładnie tak, jak nasz Pan rozmawiał z niewiastą u studni, wiesz. On po prostu nawiązał kontakt z jej duchem, aż stwierdził, jaki był jej kłopot. Potem, gdy On stwierdził jej kłopot, On jej powiedział, jaki był jej kłopot, a ona powiedziała, że to był znak Mesjasza. Otóż, jeśli Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, a prócz tego wy mnie znacie, że jestem człowiekiem i nie mógłbym tego uczynić, lecz gdyby stało się to ponownie, czy nie byłby to znowu znak Mesjasza? Czy uwierzyłbyś w to, zborze? [„Amen” - wyd.]
138
Teraz chcę rozmawiać z nią chwilę. Rozumiecie? Ja nie jestem Mesjaszem, lecz Mesjasz mówi przeze mnie. Rozumiecie? O to chodzi, ponieważ ja jej nie znam. Nigdy jej nie widziałem. Zatem, mamy... Chwileczkę tylko, aż ja... Ja nie wiem, czy On to uczyni. Może tego nawet nie będzie czynił. Tak, ta pani musi otrzymać pomoc w tej chwili, bo inaczej umrze. Ona ma raka. To się zgadza. To prawda. Podnieś swoją rękę, ot tak, aby to ludzie wiedzieli. Czy chcesz, abym ci powiedział, gdzie on jest? On jest w twoim gardle. To się zgadza. Czy wierzysz całym swoim sercem? Czy zatem przyjmiesz...? W porządku. Spójrz teraz. Ty teraz mówisz, że wierzysz, iż On może cię uzdrowić. Zatem, według tej Biblii On to już uczynił, jeżeli temu wierzysz. Czy to Słowo ma rację? Więc ty jesteś uzdrowiona, nieprawdaż? To się zgadza. Amen. Idź na dół i mów: „Dziękuję Ci, Panie” i zapomnij o tym wszystko, i bądź zdrowa. Amen.
139
My jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Ja ciebie nie znam. Naprawdę cię nigdy nie widziałem, myślę. Jesteśmy sobie obcy, po prostu spotkaliśmy się tutaj. Lecz Bóg zna nas obydwoje. Ty temu wierzysz, nieprawdaż? Biblia mówi: „Kto wierzy...” Proszę, bądźcie naprawdę pełni czci. Jeżeli Pan Bóg może mi powiedzieć... Gdybym poszedł tam i powiedział: „Pani, ty jesteś chora”. Otóż, ty może jesteś chora, stoisz tam w tej kolejce modlitwy. To może być prawdą. A być może stoisz tam za kogoś innego. Ja nie wiem. Lecz gdybyś ty była chora, a ja podszedłbym tam i włożył na ciebie moje ręce mówiąc: „Jezus powiedział: Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą: Na chorych ręce kłaść będą, a oni wyzdrowieją”. To jest prawdą.
140
Lecz czekajcie chwileczkę. Niech zostanie potwierdzone, czy On posłał tą osobę, czy nie? Rozumiecie? Stwierdźmy to najpierw, rozumiecie, czy to będzie działać w ten sposób, czy nie. Rozumiecie? Wy sobie to pamiętacie. Te dwa słowa prawdopodobnie przyszły do dwóch róż-... zawsze było to... Szatan próbował czynić dzieło Boże w - Słowo Boże w ogrodzie Eden przez wybielenie go. Moab próbował uczynić to samo. Szatan uczynił to samo w obecności Jezusa - natarł na Niego swoim kościelnym wykształceniem i wiadomościami, i mówił: „Jest napisane, jest napisane”. Jezus odparł mu zaraz i też powiedział: „Jest również napisane...” To funkcjonowało dla Jezusa. Dlaczego? To Słowo było w Słowie. Dlatego właśnie to funkcjonowało. Prąd był w tym przewodzie. To jest ta różnica.
141
Otóż, jest potrzebny prąd w tym przewodzie tutaj. Rozumiecie? Ja jestem tylko tym przewodem, lecz On jest tym prądem. Więc przewód jest bez prądu martwy. A jeśli prąd Boży - Duch święty może przechodzić przez przewód (twojego brata) i może ci opisać (albo przez Ducha świętego, podobnie jak On postąpił w przypadku tej kobiety u studni), opisze ci coś, co uczyniłaś, względnie coś, co powinna byłaś uczynić, albo coś, co jest w przeszłości i ty będziesz lepiej wiedzieć, czy to prawda czy nie, albo czy jesteś chora, jeżeli ci coś dolega; powie ci, co ci dolega, wtedy będziesz wiedzieć, czy to jest prawdą, czy nie, nieprawdaż? Ty to będziesz wiedzieć. Czy się to zgadza, zborze? Zatem, jeżeli On może ci powiedzieć, co było i ty wiesz lepiej, czy to prawda czy nie; jeżeli On powie ci potem, co będzie, to wiesz, że to jest prawda. Rozumiecie? I ty już wiesz, co będzie, jeżeli On powiedział to tutaj w Swoim Słowie. To nie musi przyjść ode mnie; to już przyszło. Jedyną rzeczą jest teraz potwierdzenie, że to Słowo, twoja wiara, twoja istota i Boże Słowo spotykają się razem wprost tutaj. Rozumiesz? Ja jestem tylko ustami, by to powiedzieć. Rozumiesz?
142
Tutaj jest Boża obietnica. Bóg powiedział, że to będzie znak czasu ostatecznego. Obecnie mamy tutaj ostateczne dni; my w nich żyjemy. W porządku. Otóż, czy to jest prawdą? Tutaj jest Duch święty, stoi tutaj obecny w tej chwili. Ilu z was widziało kiedykolwiek to zdjęcie Anioła na tym - tą światłość? Widzicie? Ona jest wprost tutaj w tej chwili. Ona jest wprost tutaj, bezpośrednio tutaj, gdzie ja stoję. To Ona właśnie mówi. To Ona czyni to dla tej kobiety. Rozumiecie? Ta kobieta ma pewne kłopoty ze swymi uszami. Ona ma kłopoty z uszami. To się zgadza. Na skutek tego ma więc trudności również ze słuchem. To jest... Podnieś swoją rękę, jeżeli to prawda.
143
Ja to zawsze uchwycę. Ktoś sobie myśli, że to odgaduję. Ty domyślasz się źle. Ja tego nie odgaduję. Proszę, zważajcie na chwilę. Chcę po prostu rozmawiać z tobą. Zobaczmy teraz. Ja nie wiem, co to było, co On rzekł. Cokolwiek to było, było to prawdą. Tak. Są to twoje uszy. Widzę teraz, że coś jest niedobrego w twoich uszach. Masz też coś złego w twojej głowie. Jest to jak ból głowy, jak migreniczne bóle głowy, czy coś takiego. To się zgadza, nieprawdaż? Nie tylko to, lecz ty się modlisz o kogoś. Ty masz kogoś ze sobą dzisiaj wieczorem. To się zgadza. Ona jest kobietą, starszą kobietą. To dokładna prawda. Ona ma również kłopoty z jej uszami. Patrzę się prosto na nią w tej chwili, patrzę się na ciebie. Tak jest. Ona ma jeszcze inną rzecz - ona ma wysokie ciśnienie krwi. Ona ma artretyzm. To jest prawdą. To się dokładnie zgadza. W porządku. Ruby, czy wierzysz, że ona zostanie uzdrowiona? Czy wierzysz, że ona zostanie uzdrowiona? Czy wierzysz, że ty zostaniesz uzdrowiona, pani Crumley? Ruby Crumley? Wracaj i świadcz o tym! Czy wierzysz? „Jeżeli potrafisz wierzyć...!” Więc tylko wierzcie. Otóż, wymienienie jej nazwiska nie było niczym. Czy Jezus nie powiedział Piotrowi: „Ty nazywasz się Szymon. Twoim ojcem był Jonasz”? Rozumiecie? Widzicie, to jest po prostu ciągle On.
144
Ja ciebie nie znam, panie. Jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Lecz czy wierzysz, że Bóg może mi objawić twoje kłopoty? Czy uwierzyłbyś, że ja jestem Jego sługą, gdybym to uczynił? Czy słuchacze, każdy człowiek w audytorium wierzy w to samo? Coś się stało. Nie wśród słuchaczy... Ja tego po prostu nie pojąłem właściwie. Pozwól mi uchwycić twoją - pozyskać twoją uwagę na nowo, chwileczkę tylko. Ty jesteś tutaj z powodu kogoś innego. Tej osoby nie ma tutaj. Oni nie są w tym mieście, ani nawet w tym stanie. Są w Karolinie. To się zgadza. Jest to żona kaznodziei. Ona ma raka. Ten rak jest na jej piersi. Ty tutaj stoisz z powodu niej. Czy wierzysz, że ona zostanie uzdrowiona? Niechby to spełnił Jezus Chrystus.
145
Jak ci się powodzi? My jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Lecz czy wierzysz, że Jezus Chrystus, Syn Boży, żyje dzisiaj wieczorem? On po prostu rozpoczyna działać wśród słuchaczy teraz. Jest po prostu trudno wytrzymać tutaj na podium. On po prostu działa dalej. Ogarnia teraz wszystkich słuchaczy. Rozumiecie? Gdybyście tylko mogli wierzyć, przyjaciele, w tej chwili, zobaczylibyście Ducha Bożego u dzieła. Ja będę usiłował kierować moją uwagę w tym kierunku, na ile to możliwe, dla tych ludzi, których ustawiłem w kolejce. Ty jesteś również obcą. To się zgadza. Byłaś w szpitalu, miałaś jakąś operację z powodu kręgosłupa. To się zgadza. Czy chcesz powrócić do Georgii i być zdrową? Czy tak, pani Colleen? Wracaj tam i wierz całym swoim sercem.
146
Co gdybym ci powiedział, że twoje dolegliwości w plecach zostały uzdrowione - ty stojący tam? Czy byś mi uwierzył? W porządku, wracaj i po prostu trwaj na tym. Powiedz: „Dziękuję Ci, Panie”. Idź i wierz. A ty masz to samo. Tylko zacznij wierzyć. To jest wszystko, co musisz czynić. Twoje niedomagania żołądka? Zacznij spożywać pokarm. Jezus Chrystus uzdrawia cię, jeżeli wierzysz całym swoim sercem. Jesteś w nerwowym stanie, to sprawia ci również dolegliwości żołądka. Idź więc naprzód i spożyj swoją kolację. Czy wierzysz całym swoim sercem? Miej wiarę. Dolegliwości serca są dla Boga niczym, by je uzdrowił. Czy wierzysz, że On cię uzdrowi? Idź z powrotem na swoje siedzenie i mów: „Dziękuję Ci, Panie, za to że mnie uzdrowiłeś”. Tak jest.
147
Nie występuj na podium, ponieważ artretyzm boli. Lecz Bóg może to uzdrowić. Czy temu wierzysz? Wracaj z powrotem i powiedz: „Dziękuję Ci, Panie” i bądź zdrowa. Nerwowość jest okropną rzeczą. Lecz czy wierzysz, że Bóg może cię uzdrowić z nerwowości? Wracaj i mów: „Dziękuję Ci, Panie” i bądź zdrowa. Czy wszyscy wierzycie całym swoim sercem? „Jeżeli wierzysz...” Co, gdybym ci niczego nie powiedział, a powiedziałbym ci, że będziesz w porządku, a twoje serce... Dobrze, idź naprzód. Jesteś uzdrowiona mimo wszystko. Ja to powiedziałem, zanim on... Otóż, to trapiło cię już długi czas, rozumiesz - nadkwaśność w twoim żołądku i wszystko temu podobne. Czy wierzysz, że On uzdrowi cię teraz? Idź i spożywaj pokarm i bądź po prostu zdrową. Czy wszyscy wierzą całym swoim sercem?
148
Ta młoda pani, siedząca tutaj z pochyloną głową, siedzi wprost tutaj; ona się modli. Obok niej siedzi inna kobieta. Nie potrafię wymienić jej nazwiska. Nie wiem, kim ona jest. Lecz ta osoba modli się za ukochanego, aby został zbawiony. To się dokładnie zgadza. Jeżeli wierzysz całym swoim sercem, że Bóg ich zbawi, to idź, a Bóg da ci to po prostu dokładnie jako odpowiedź na twoją modlitwę. Jak nazywa się ta pani, siedząca tam? Nie widzę - siedzi tuż obok niej? Tak. Powiedz jej, by temu wierzyła. Bóg odpowiedział na jej modlitwę. Amen. Chwała Panu! Amen. Czy wierzycie? Nie wątpcie! Miejcie wiarę w Boga! Ron Sothmann, czy to jesteś ty, siedzący tam w tyle? Patrzę się na ciebie? Połóż swoją rękę na tą kobietę obok ciebie, na twoją przyjaciółkę, siedzącą tam. Ona ma kłopoty z nerkami. Czy wierzysz, że zostaniesz uzdrowiona, pani? Tak jest. Twój mąż, siedzący obok ciebie, ma kłopoty ze swoimi oczami. Czy wierzysz, że on zostanie uzdrowiony? Włóż swoje ręce na niego. Oni oboje są dla mnie zupełnie obcymi. Nie widziałem ich nigdy w moim życiu. Czy wierzysz całym swoim sercem? Jezus Chrystus uzdrawia cię. Amen. Czy wierzysz? Bóg może uzdrowić niedomagania żołądka, nerwowość żołądka. Czy temu wierzysz? Czyni cię zdrowym? Przyjmij to. Jezus Chrystus cię uzdrawia. Amen.
149
Ilu z was tutaj wierzy całym swoim sercem? Tam i z powrotem, tam i z powrotem... Czy wierzycie, że to jest ten sam Pan Bóg, który staą tam razem z Abrahamem owego dnia, przedstawiając Samego Siebie w ludzkim ciele? Czy nie widzicie, że to jest ten sam Bóg w was, ten sam Bóg we mnie - ten sam znak, który On dał wybranemu Kościołowi tuż przed czasem końca? Czy temu nie wierzycie? Czy nie wierzycie, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? Czy nie wierzycie, iż to jest znak, że On przychodzi? Czy nie wierzycie, że to jest znak, iż wkrótce świat zostanie zniszczony i nastanie tysiącletnie królestwo, a my będziemy wspaniale królować razem z Bogiem. Czy temu nie wierzycie? Jest to znak czasu końca. Ilu z nasienia Abrahama jest dzisiaj wieczorem tutaj i mają tą nadzieję w sobie - odpoczywają w Bogu? Jezus Chrystus Syn Boży powiedział: „Te znaki będą towarzyszyć tym z nasienia Abrahama, tym, którzy wierzą”. Czy jesteście wierzącymi? Podnieście swoje ręce. Otóż, nie ważne, co wam dolega. To, że wam to powiem i objawię, nie ma żadnego znaczenia. Rozumiecie? Jest potrzebna wasza wiara, abyście zostali uzdrowieni. Rozumiecie? Czyni to wasza wiara. Rozumiecie? Jest to moja wiara w dar Boży, który to objawia, ponieważ Bóg dał obietnicę. Potem Bóg objawią mi tą obietnicę przez Swoje Słowo i ja się trzymam tej obietnicy! Czy pojmujecie, co mam na myśli? Ja się trzymam tej obietnicy.
150
Ta młoda pani, siedząca tam, ma dolegliwości woreczka żółciowego. Czy wierzysz, że Bóg cię uzdrowi? W porządku. Ty możesz otrzymać to, czego pragniesz. Niech ci Bóg błogosławi. Martwiłaś się o twoją kartę modlitwy? Tak czy owak nie musisz mieć żadnej. Rozumiesz? Bóg ciebie uzdrawia. Czy nie rozumiecie, co chcę powiedzieć? Ta światłość jest po prostu wszędzie. Czy temu wierzycie? Połóżcie swoje ręce wzajemnie na siebie. Módlcie się po prostu jeden za drugiego. Ja się wam będę przysłuchiwał. Módlcie się jedni za drugimi, wkładajcie ręce wzajemnie na siebie. Pragnę zobaczyć, jak się modlicie. Co...?... tutaj, w tej małej grupie, stojącej w kolejce modlitwy, włóżcie - odwróćcie się i włóżcie ręce na siebie wzajemnie, połóżcie swoje ręce... Teraz módlcie się jedni za drugimi. Po prostu - ja chcę słyszeć, jak się modlicie. Nie módl się teraz za samym sobą. Módl się za tym, na kogo włożyłeś swoje ręce. To jest właściwe. Wy stojący tam w sali i wszędzie dookoła budynku, włóżcie swoje ręce wzajemnie na siebie.
151
Nasz Niebiański Ojcze, przynosimy to nabożeństwo do tego wielkiego punktu kulminacyjnego. Diabeł uczyniłby wszystko, co potrafi, by temu przeszkodzić. Lecz Boże, Ty pokazałeś Samego Siebie, że jesteś obecny - Obecność Ducha świętego przez Słowo, przez biblijne znaki, przez samą Biblię. Ty dajesz obietnicę i powiedziałeś, że te rzeczy będą się dziać w ostatecznych dniach. Jezusie Chrystusie, Synu Boży, który znasz serca i imiona, wszystko, choroby i to, co było, co jest i to, co będzie. Ty wiesz o tym wszystko. A ci ludzie siedzący tutaj, są twoim ludem. Oni są dziećmi Bożymi i oni Ci wierzą. Oni mają swoje ręce włożone jedni na drugich. Ty powiedziałeś: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą. Jeżeli włożą ręce na chorych, to oni wyzdrowieją”. Ja teraz zanoszę moją modlitwę razem z ich modlitwami. Ja wierzę razem z nimi. Ja wierzę, że Ty dasz im to, o co oni proszą, ponieważ oni są Twoimi dziećmi. Ty nie odmówisz żadnej dobrej rzeczy tym, którzy chodzą nienagannie przed Tobą.
152
Więc, szatanie, doszliśmy do tego momentu, by ci rzucić wyzwanie. Ty jesteś pokonany! Ty jesteś pokonany już od czasu Golgoty. Nie ma niczego, co mógłbyś zaoferować, prócz mydlenia oczu. A my nie pozwolimy ci więcej mydlić komuś oczy. Przedkładamy Słowo Pana Boga. Słowo Pana mówi: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą”. Ci ludzie wyznają, że mają chrzest Duchem Świętym. Oni odczuli nadprzyrodzoną moc Bożą napływającą do nich, by przemieniła ich życia. Oni mają współczucie jedni z drugimi. Modlą się jedni za drugimi wzajemnie. O, szatanie, ty zły demonie, który nawiedziłeś chorobą tych ludzi, zaklinamy cię w Imieniu Jezusa Chrystusa: Wypuść tych ludzi na wolność! Wyjdź z nich w Imieniu Jezusa Chrystusa! Puść ich wolno. Wyjdź w Imieniu Jezusa Chrystusa! Amen. Powstańcie teraz na wasze nogi. Wstańcie. Oddajcie Bogu chwałę. Podnieście swoje ręce do Niego. Nie ważne, czy jesteście kalecy. Wstańcie mimo wszystko. Podnieście swoje ręce i oddajcie Bogu chwałę!