Jedność z Bogiem

Jeffersonville, Indiana, USA

62-0211

1
Dziękuję ci, bracie Orman. Niech ci Pan błogosławi. Dzień dobry, przyjaciele. Miło być znowu w tej kaplicy tego poranka. Kiedy wchodziłem, przystanąłem właśnie tam w tyle i słuchałem. Usłyszałem to proroctwo, które zostało wypowiedziane poprzez dar mówienia językami z tłumaczeniem. Powiedziałem do tych ludzi, których pełno było także i w tym pomieszczeniu: „Nie wiem, jak to się stało. Ja nie rozmawiałem z tym człowiekiem”.
To brat Higginbotham przekazał te słowa, o ile dobrze wymawiam jego nazwisko. Już od dłuższego czasu, od kilka miesięcy nie uścisnąłem nawet jego dłoni. Ale to, co powiedział dzisiaj rano, jest dokładnie tym, o czym będę mówił. On tego nie wiedział. Nawet ja sam jeszcze przed chwilą nie wiedziałem, o czym będę mówił. A będzie to właśnie to, co on tu powiedział. Cieszymy się więc z tego, że wiemy, iż jesteśmy zgromadzeni w imieniu Pana Jezusa i pod Jego ochraniającym skrzydłem.
2
Widzę, że wielu stoi, nie mając miejsca. Pomieszczenie jest wypełnione i zatłoczone i przykro nam na to patrzeć. Jak tylko będziemy mogli, zmienimy to tutaj, postaramy się o większą kaplicę. Teraz chciałbym szybko zdać relację z Phoenix.
Byłem tutaj ostatniej niedzieli wieczorem i przemawiałem na temat komunii, a było to przed obchodzeniem komunii. Komunia to nie jest spożywanie chleba. Ten wyraz oznacza mówienie do siebie, porozumiewanie się, komunikowanie się z sobą.
A w dzisiejszy poranek, gdybym trochę przeciągnął, zamieniajcie się miejscami z tymi, którzy stoją, pozwólcie im posiedzieć przez chwilę. Będziemy za to wdzięczni. Jestem zaniepokojony tym czasem, w którym żyjemy. Jestem bardzo, bardzo zatroskany. Kiedy widzę, że dzieją się te rzeczy, które mają miejsce, coś we mnie zostaje poruszone. Chcę więc wykorzystać mój czas i spróbuję...
3
W poselstwie na dzisiejszy poranek będę przemawiać na temat Jedności. Chciałbym wykorzystać swój czas i spróbuję przedstawić to możliwie doskonale, jak tylko potrafię. Pragnę, abyście modlili się o to wszyscy, którzy jesteście tu zgromadzeni.
Jeśli macie Biblie i chcecie czytać razem ze mną, to chciałbym, abyście otworzyli najpierw 1. rozdział Listu do Hebrajczyków. Chciałbym odczytać pierwsze trzy wersety pierwszego rozdziału do Hebrajczyków, następnie zaś, aby to powiązać, z 1. Mojżeszowej 1 wiersze 26. i 27. Żaden człowiek nie może powiedzieć niczego, co warto byłoby powiedzieć, gdyby Bóg mu nie dopomógł. Dotyczy to także tego poselstwa na dzisiejszy poranek, którego treścią jest jedność ludzi z Bogiem. Otóż w 1. rozdziale Hebrajczyków czytamy następujące słowa:
Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków;
Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.
On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach.
A teraz przeczytam z Księgi Genesis, 1. rozdział, wiersze 26. i 27. następujące słowa:
Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.
I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.
4
A teraz pochylmy na chwilę głowy do modlitwy. Jestem pewien, że wśród tylu zgromadzonych jest wiele próśb, niechaj więc może ci, którzy mają prośby, podniosą swoją rękę do Boga, dając przez to znak, że mają coś, o co chcą się modlić. Niech Bóg sprawi to dla was wszystkich.
Panie, zgromadziliśmy się pod dachem tej kaplicy i jesteśmy wdzięczni, że mamy dzisiaj nad sobą ten dach, jednak nasze zejście się ma wyższy cel niż tylko to. Odczuwamy, że zgodnie z obietnicą Bożą zgromadziliśmy się pod skrzydła Wszechmocnego i że On, podobnie jak kura okrywa swoje kurczęta, ochroni nas od wszystkiego, od czego pragniemy zostać przez Niego ochronieni. Że On będzie unosił się nad nami, odżywiał nas i że da nam dzisiaj naszego chleba powszedniego, zarówno fizycznie, jak i duchowo, tak abyśmy mieli siłę podtrzymującą nasze ciała w wędrówce po tej ziemi i podtrzymującą moc Ducha Świętego, aby móc przynieść Słowo Boże zgłodniałym ludziom. Abyśmy mogli opuścić to miejsce, mając je na swoich wargach i w swoich sercach z takim świeżym namaszczeniem, że będziemy zdolni powiedzieć innym o tym dniu, w którym żyjemy, i o stanie teraźniejszego czasu. Boże, polegamy całkowicie na Tobie. Nie ma żadnego innego miejsca, do którego moglibyśmy się udać. Czujemy się tak samo, jak Piotr tamtego dnia, kiedy Jezus zapytał: „Czy i wy chcecie odejść?”
„Panie, do kogóż pójdziemy?” odpowiedział Piotr. „Ty jedynie masz Słowa żywota wiecznego”. Właśnie z tej samej przyczyny jesteśmy zgromadzeni tego poranka w Twoim imieniu, jedynie Ty bowiem masz Słowa żywota wiecznego. Modlimy się o to, abyś uczynił to dla każdego z nas tak bardzo rzeczywiste, aby nasze serca pałały w nas, aby nasze dusze zostały umocnione, nasze ciała uzdrowione, nasz duch uleczony, nasze dusze odnowione, ukształtowane w postać, jaką Bóg pragnie w nas widzieć.
5
Ojcze, modlę się, abyś dał siły tym, którzy stoją w tych pomieszczeniach i wokół ścian, a także w korytarzach dookoła. Proszę, abyś ich posilił. Wiemy o tym, że będzie to nagrywane i że dostanie się to do wielu różnych narodów, do odległych krajów i ludów ziemi. Dlatego, Boże, ufamy całkowicie Tobie. Daruj nam po prostu siłę, właściwe Słowo i namaszczenie, aby było to właśnie takie, jakie pragniesz to mieć na tę godzinę. Powierzamy się teraz Tobie, powierzamy Ci nasze słuchanie, nasz głos, naszą uwagę. Powierzamy Ci wszystko, czym jesteśmy, abyś mógł działać w nas. Dokonuj w nas Swojego dzieła i objawiaj Swoją obecność wśród nas. Prosimy o to w imieniu Jezusa, Twojego Syna. Amen.
6
Wyraz jedność oznacza „być jedno z czymś”. Jednością, „zjednoczeniem”. Otóż jest to bardzo znaczący temat, który zasługuje na więcej uwagi, niż będę w stanie mu poświęcić i więcej niż jest w stanie mu poświęcić prawie każda osoba na ziemi. Ale chciałbym przedstawić wam moje zdanie na ten temat wraz z tym, co Bóg nam daruje. Otóż będzie to nauczanie. Braciom, którzy będą może słuchali tej taśmy, chcę powiedzieć, że ufam, iż nie będą się czuli przez to zaatakowani, lecz że raczej spowoduje to, iż potraktują to bardzo uważnie, zwrócą na to baczną uwagę. Studiujcie to z modlitwą, starannie, i zważcie to na wadze Bożego Słowa, aby przekonać się, czy jest to od Boga, czy nie.
Uważam bowiem, że w taki sposób powinniśmy robić zawsze. Powinniśmy ważyć sprawy przy pomocy Słowa, ponieważ Słowo jest jedyną rzeczą, która będzie zdolna przetrwać. Jezus powiedział: „Zarówno niebo, jak i ziemia przeminą, ale Słowo Moje nie przeminie”. Dlatego ja w nie wierzę i wierzę, że ono jest Bożym programem. Wierzę, że ono jest zakończonym dziełem Bożym, wyrażonym w słowach. Z tego wynika, że jeśli coś jest sprzecznego z tym Słowem, nie może to być od Boga ani pochodzić z Bożego planu. Wierzę, że ono jest tym programem. Otóż Duch Boży, zawarty w Słowie, sprawia, że ono żyje i wyraża się w działaniu. On ożywia to Słowo tak, jak nasienie.
7
Otóż pierwszy mężczyzna i pierwsza niewiasta w ogrodzie Eden byli w doskonałej harmonii z Bogiem tak bardzo, że Bóg mógł zstępować w dowolnym czasie, kiedy tylko zechciał, i przemawiał z ust do uszu z Adamem i Ewą. Otóż jest to doskonała jedność Boga i Jego stworzenia, Bóg przemawiający Swoimi wargami do uszu Adama i Ewy. Oni byli w tak doskonałej harmonii z Bogiem, że byli z Nim jedno. Bóg i Jego rodzina byli jedno.
Każda rodzina, o ile jest prawidłowa, dobra, szlachetna, posłuszna, stanowi jedność. W każdej takiej rodzinie jej członkowie są między sobą jedno. A jeśli w rodzinie jest coś, co jej członki oddziela od siebie, nie jest to w porządku. Ta rodzina jest pod jakimś względem naruszona. Wszyscy członkowie rodziny powinni być z sobą jedno: ojciec z matką, matka z ojcem, dzieci z rodzicami, rodzice z dziećmi - wszyscy powinni być w zgodzie. Kiedy to się widzi, jest to miły obraz zespolenia.
8
Taki jest Boży zamiar. Jego zamiarem jako najwyższego Ojca było pozostawanie jedno z Jego ziemską rodziną, Adamem i Ewą. A jedynym sposobem na to, aby oni jako rodzina mogli być jedno z Bogiem, była natura Boga w nich. Dzięki temu, że mieli w sobie Bożą naturę, stali się jedno z Bogiem i między sobą. Czyż nie jest to piękny obraz? Bóg, najwyższy Ojciec ponad wszystkim i Jego rodzina! Nie ma wtedy śmierci, nie ma smutku, udręki ani niczego takiego. Jest to po prostu niewymowna radość, nigdy się nie choruje, nigdy nie ma strapień, po prostu jedno z Bogiem! Jakiż to wspaniały obraz! Było tak dzięki temu, że w tych ludziach była sama natura Boga. Dlatego wszystko, co czynili, było według zamierzeń Boga, co sprawiało, że Bóg i oni byli jedno.
9
A Jezus modlił się... Jest to w Ewangelii Jana 17, w wierszu 11. Podaję to wam, którzy zapisujecie sobie te teksty szkoły niedzielnej. Mam ich tutaj na dzisiejszy poranek bardzo wiele. U Jana 17,11 Jezus modlił się o to, aby Jego kościół i On byli jedno, tak jak On jest jedno ze Swoim Ojcem. Abyśmy jako kościół, jako członki ciała Chrystusa byli jedno, razem, tak jak On i Ojciec są jedno. A w tym dniu będziemy wiedzieli, że On jest w Ojcu, Ojciec w Nim, a On w nas, że razem jesteśmy jedno. Jakież to będzie zespolenie, jakaż jedność, kiedy Bóg jest widziany w Swoim kościele, tak że każdy jego członek jest w doskonałej harmonii z wszystkimi pozostałymi i z Bogiem! To jest kościół, po który przyjdzie Jezus. Właśnie wtedy będzie wysłuchana Jego modlitwa, abyśmy byli jedno.
10
A to jest jedyną podstawą społeczności, jaką Bóg kiedykolwiek ustanowił dla siebie i Swojego kościoła. Podstawą tą jest jedność Boga z Jego ludem. To jest jedynym fundamentem społeczności. A jedynym sposobem wejścia w posiadanie tego fundamentu jest zjednoczenie się z Nim na zawsze. Jest to tak, jak kiedy kobieta jednoczy się ze swoim mężem przez ślubowanie, ważne aż do śmierci. Podobnie kiedy jednoczycie się z Bogiem tym samym zjednoczeniem, jakim kościół zjednoczony jest z Chrystusem, obowiązuje ono, dopóki nie rozłączy nas śmierć. Jeśli więc potem nigdy nie grzeszycie ani nie robicie nic złego, jesteście na wieki zjednoczeni z Bogiem. Tylko śmierć może was oddzielić od Boga, i to nie śmierć cielesna, lecz śmierć grzechowa. Grzech jest śmiercią i to odłącza was od Boga. A zatem być zjednoczonym z Nim w Duchu Jego mocy jest życiem wiecznym. Przez nie jesteście zjednoczeni z Bogiem na wieki. O, chciałbym przejść do tego za chwilę. Być złączonym na wieki z wiecznym Bogiem, być w doskonałej harmonii z Nim! Zjednoczeni między sobą w kościele, gdzie zarówno Bóg, jak i wszystkie członki Jego kościoła są jedno, zjednoczeni razem.
11
Zauważcie, jak była Ewa zjednoczona z Adamem. Ona stała się jego cząstką. Czy zauważyliście to w 1 Mojżeszowej 1,27? Bóg stworzył ich jako mężczyznę i niewiastę. Otóż mężczyzna był... Zarówno mężczyzna, jak i niewiasta zostali powołani do życia w duchu żeńskim i męskim. Potem Bóg wyjął z jego boku żebro. Czy zauważyliście, że ona była produktem ubocznym pod względem ciała, ale nie pod względem ducha? Pod względem ciała kobieta była produktem wtórnym. Kiedy stworzenie zostało już zakończone, Bóg wyjął z boku Adama żebro i ukształtował kobietę. Ale nie tak było z duchem, ponieważ ten duch był częścią Adama, gdyż pod względem duchowym on był zarówno mężczyzną, jak i kobietą, zarówno rodzaju męskiego, jak i żeńskiego.
12
Czy dostrzegacie więc ten wspaniały obraz? Pod względem cielesnym różnimy się. Jesteśmy jakby produktem ubocznym, istotami stworzonymi poprzez święty związek małżeński. Ale w Duchu jesteśmy synami i córkami, nie jakiegoś innego ducha, lecz Ducha żyjącego Boga. Jesteśmy do Niego podobni, z Nim zjednoczeni, będąc doskonałym obrazem żyjącego Boga, ponieważ stajemy się synami i córkami. Nie oddzieleni, lecz tym samym Duchem, tym samym Bogiem, tą samą osobą, połączeni świętym związkiem z wiekuistym. Zobaczcie, jak Bóg to zaplanował, nie abyśmy byli czym innym, lecz Nim samym! Nie jakimiś innymi istotami jakiegoś innego szczepu, lecz prawdziwym zjednoczeniem i potomstwem Wszechmocnego, rezultatem świętej jedności. Otóż nasze ciała pochodzą z matki i ojca, ale Duch pochodzi od Boga. Bóg wydzielił nas z samego siebie, tak jak wydzielił Ewę z Adama.
13
W dniu Pięćdziesiątnicy widzimy Ducha Świętego, ten Słup Ognia, wydzielającego samego siebie i siadającego na każdym członku tego kościoła. Był to Bóg składający samego siebie w jedno. A co powstaje z tego działania nad tym gronem ludzi, zebranych razem? To tworzy z powrotem zjednoczone ciało Pana Jezusa. Zbieranie się razem!
A dzisiaj żyjemy w tym wielkim rozdzieleniu, wśród różnic denominacyjnych i tym podobnych rzeczy. Jakaż to szkoda! Jakaż to hańba!
14
Połączeni niebiańskim związkiem z wiecznym Bogiem, będący Jego cząstką, cząstką Boga! Pod względem cielesnym ja zostałem Branhamem, ponieważ mój ojciec był Branhamem. Ty stałeś się cząstką swojego ojca i swojej matki, ale w duchu stajemy się zjednoczeni z Bogiem, jesteśmy cząstką Boga. To jest przyczyną, dla której duch nie może umrzeć. „Kto wierzy we Mnie, ma żywot wieczny. I w tym podobieństwie, w jakim żyje tu na ziemi, wzbudzę go w ostateczny dzień”. Nie jako istotę duchową, ponieważ będziemy mieli ciała podobne do chwalebnego ciała Bożego, do uwielbionego ciała Pana Jezusa. Wzbudzeni zostaniemy w tej postaci.
15
Udając się do grobu Łazarza Jezus powiedział: „Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Wierzcie we Mnie. Nie na Mnie, lecz we Mnie”. Wierzyć to znaczy być w Nim. „Jeśli pozostaniecie we Mnie i Słowa Moje pozostaną w was”. Być w Nim, wierząc w Niego! Coś podobnego! Mam nadzieję, że Duch Święty sprawia, iż dociera to do was głęboko. Wy jesteście tym małym stadkiem i właśnie dlatego w ciągu tygodnia modląc się i prosząc Boga wybrałem ten tekst, aby wam pokazać, gdzie stoimy. Wierząc w Niego! Nie możecie wierzyć w Niego, dopóki nie znajdziecie się w Nim, czy też dopóki On nie znajdzie się w was. Dopiero wtedy macie życie wieczne. Dopóki nie otrzymacie życia wiecznego, wierzycie tylko na Niego. Dopiero potem życie wieczne jest Bożym życiem w was, a wtedy wierzycie w Niego.
„Wy we Mnie, a Ja w was”. „Aby byli jedno, Ojcze, jak Ty i Ja jesteśmy jedno”. Bóg w Chrystusie, Chrystus w kościele. Rozumiecie? „Tak jak My jedno jesteśmy, niechaj i oni są jedno”. Jak więc możecie być jedno? „Jeśli pozostaniecie we Mnie i Słowa Moje pozostaną w was”. Widzicie? Trzeba pozostawać! „Jeśli Słowa Moje pozostają w was, proście, czegokolwiek chcecie”. Ponieważ to nie jesteście już dłużej wy, lecz jest to Słowo, które pozostaje w was, a tym Słowem jest Bóg.
16
Otóż Słowo Boże jest mieczem. Mówi tak List do Hebrajczyków 4,12. Ono jest więc mieczem, a miecz jest całkowicie bezwładny, jeśli nie wprawia go w działanie jakaś ręka albo siła. Potrzeba ręki, aby trzymała miecz. A ręką do trzymania tego miecza jest ręka wiary.
Otóż bardzo zależy na tym, jak silna jest ta ręka wiary. Ona być może ma zaledwie tyle siły, aby przebić mały otwór w pancerzu ciemności i powiedzieć: „Jestem zbawiona przez wiarę”. Jest to wspaniałe cięcie mieczem, ale jeśli ta ręka wiary, która włada tym mieczem, ma tylko tyle siły, jest to wysoko, na co może się zdobyć. Jeśli natomiast jest to ręka silna, przebije się na wylot przez wszystko, co diabeł postawi w drodze, a to sprawi, że każda obietnica Boża zajaśnieje w mocy Jego zmartwychwstania. Jeśli jest to silna ręka wiary, to przebije się do dni cudów i Jezus Chrystus okaże się tym samym wczoraj, dziś i na wieki. Zależy od siły ręki, władającej tym mieczem.
17
A miecz ten jest bardzo ostry. Do Hebrajczyków 4 mówi, że jest on ostrzejszy niż wszelki miecz obosieczny i że przenika do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolny osądzić zamiary i myśli serca. Przedostaje się poza świat fizyczny, przenika w dziedzinę duchową, chwyta myśli serca i ujawnia je. Czyni to Duch Boży, Słowo Boże.
A więc to Słowo przebije się aż tam, jeśli tylko będzie stała za nim dosyć silna ręka, aby się przebić. Jeśli masz dosyć silne ramię, władające tym mieczem, to on znajdzie sobie miejsce i wyrąbie i da ci każdą Bożą obietnicę. Podnieś ten miecz i uchwyć go ramieniem wiary. Trzymaj go mocno i wyrusz z nim na spotkanie twarzą w twarz z nieprzyjacielem. Jak ten nieobrzezany wróg mógłby w ogóle ostać się w obecności wiekuistego Boga? Uchwyć więc miecz Słowa, a każda obietnica będzie należała do ciebie. Ściśnij go mocno w silnej ręce wiary i wykrocz naprzód! Jeśli potrzebujesz uzdrowienia, wyrąb je sobie przy pomocy Słowa: „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki”. Jeśli potrzebujesz zbawienia, każda obietnica w Biblii należy do ciebie. Ona tam leży w głębi i szatan stara się ją ukryć, ale weź miecz i przebijaj się przez ciemność, dopóki Boża światłość nie rozjaśni twojej duszy i dopóki nie posiądziesz tej obietnicy. On to uczyni.
18
Ewa była cząstką Adama. Ona była ciałem z jego ciała i kością z jego kości. Oto czym jest prawidłowa jedność. A tym właśnie jest prawidłowa jedność kościoła z Chrystusem. On jest Duchem z Jego Ducha i Słowem z Jego Słowa. Nigdy nie odchyla się od Słowa. Rzeczywisty, prawdziwy wierzący nie będzie robił kompromisu z żadnym Słowem. Pamiętajcie, że było to tylko jedno Słowo, z którym Ewa poszła na kompromis. Jedno Słowo! Ale prawdziwy wierzący nie będzie robił kompromisu z żadnym Słowem. On będzie wiarą trzymał miecz Słowa i obstawał przy każdej Boskiej obietnicy, jaką Bóg złożył. Tak jest.
19
Ta pierwsza para ludzka była dla nas Bożym przykładem tego, jak mamy postępować. Oni ciągle trwali przed Bogiem i nigdy nie zawodzili. Kiedy oni mówili, Bóg odpowiadał. On czuwał nad nimi codziennie. Czuwał nad nimi także w nocy, kiedy ułożyli się do snu. W ciągu dnia prowadził ich, żywił ich, miłował ich. Przez cały czas, bez przerwy miał z nimi społeczność. Oni stworzeni byli na obraz Boga i Bóg był w nich. Oto co tworzy społeczność. Oto co tworzy ten związek. To Bóg w Swoim kościele. To jest to zespolenie. Wiele można by o tym powiedzieć, prześledzić wiele miejsc. Zespolenie z Nim jest życiem wiecznym. A jedynym sposobem zjednoczenia się z Nim jest przestrzeganie każdej odrobiny Jego Słowa. Tak jest. Przyjmij każdą obietnicę i wierz jej.
20
Otóż Ewa była zjednoczona, dopóki nie naruszyła jednego Słowa, czy też dopóki nie zwątpiła w prawdziwość jednego Słowa. To ją oddzieliło. Chodzi o każde Słowo. „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym Słowem!” Możemy więc trwać w Bogu, być z Nim zjednoczeni, ponieważ Adam i Ewa przed swoim upadkiem, przedtem, zanim przestali wierzyć Słowu, są dla nas przykładem tego, czym możemy być w Nim. Być zjednoczonym z Nim oznacza życie. Być oddzielonym od Niego to śmierć. A więc, jeśli przestrzegamy Jego przykazań!
21
Wiemy, że popełniamy błędy, na to jednak nie musicie patrzyć. To nie powodują wasze błędy, ponieważ zawsze będziemy je popełniać. Lecz, widzicie, chodzi o przestrzeganie Jego zasad, trzymanie się tego, co On powiedział. Potykanie się i upadanie nie ma z tym nic wspólnego. Rzeczywisty, prawdziwy sługa, o ile się potknie, znowu się podniesie. Jeśli się zachwieje, Bóg postawi go zaraz z powrotem na tej ścieżce, jak długo on wypełnia swoją powinność. Jeśli jednak wyłamuje się ze swoich obowiązków, Bóg nie jest względem niego zobowiązany. Jak długo jednak pozostaje lojalnym, Bóg jest względem niego zobowiązany, ponieważ wie, że jest on tylko mężczyzną czy kobietą. On jest zobowiązany względem tej osoby, jak długo ona znajduje się na ścieżce swoich obowiązków.
22
Otóż kościół jest teraz zaręczony z Chrystusem i ma nastąpić ślub. Zaślubiny jeszcze się nie odbyły, gdyż stanie się to na weselnej wieczerzy Baranka. Widzimy więc, że kościół jest teraz zaręczony, tak jak mężczyzna ze swoją przyszłą żoną. Co on robi podczas tego czasu zaręczenia? On po prostu daje jej różne rzeczy, posyła jej prezenty, stara się, aby czuła się dobrze. Otóż to właśnie czyni Chrystus dla Swojego kościoła. On posyła nam dary Ducha. Jak więc możecie być zaręczeni, jeśli zaprzeczacie, że te dary istnieją? To są właśnie oznaki miłości. To jest Boży znak dla kościoła. Jezus powiedział: „Te znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli”.
23
Pamiętajcie o tych rzeczach. Kościół musi wierzyć każdemu Słowu, każdej obietnicy, każdej jocie i musi powoływać się na nie dla siebie, a także ćwiczyć się w nich. Jeśli byłbym zaręczony z jakąś dziewczyną, będąc kawalerem, i posłałbym jej coś, powiedzmy pierścionek zaręczynowy, a ona nie nosiłaby go, byłoby to wskazówką, że ona mi nie wierzy. To dowodziłoby, że nie chce być moją oblubienicą. A gdy Chrystus posyła kościołowi te dary, które obiecał, a oni odrzucają je i mówią: „To tak nie jest,” pokazują, że nie chcą być oblubienicą Chrystusa. Są oni zaślubieni z jakimś innym kochankiem, a nie z Chrystusem - Oblubieńcem. Prawdziwy kościół trzyma się więc danej obietnicy, przestrzega wszystkiego i przyjmuje dary, które Bóg mu posyła. W porządku.
24
A zatem pierwsze ludzkie istoty zerwały swoją społeczność z Bogiem, polegającą na wierze w Niego, zwątpiwszy w prawdziwość Jego Słowa i usłuchawszy kłamstwa, pochodzącego od diabła. To więc jest tą pierwszą rzeczą, która zniszczyła społeczność tej wspaniałej jedności. Zobaczcie tylko, Adam i Ewa znajdowali się w takim położeniu, że nie mieli nigdy umrzeć, nigdy się zestarzeć, nigdy chorować, nigdy mieć zmartwienia.
„Niewątpliwie chciałbym znaleźć się w takim położeniu,” mówisz. Pozwól, że przekażę ci dobrą wieść, jaką mam dla ciebie. Ty jesteś w takim położeniu. Bóg umieszcza każde stworzenie na ziemi w takim samym położeniu.
25
Co było warunkiem tego przymierza? „Jeśli zachowacie Słowa Moje! Jeśli zachowujecie Słowa Moje, wierzcie w nie i działajcie na ich podstawie!” Ale zaraz za pierwszym razem, kiedy Ewa przestała wierzyć, kiedy ujęła jedno Słowo z tego, co powiedział Bóg, została zniszczona społeczność tego wspaniałego zjednoczenia. I w tej samej minucie, w której kościół przestaje wierzyć jakiemuś Słowu z Bożej Biblii i umieści je gdzie indziej, niszczy tę wspaniałą społeczność, jaka jest mu zaoferowana, i staje się oddzielony. Jak tylko Ewa to zrobiła, śmierć weszła w jej śmiertelną istotę. Nie tylko śmiertelną, lecz także w jej duchową istotę. W tej samej minucie, kiedy przestała wierzyć, zerwała stosunki z Bogiem. Żaden człowiek nie może wierzyć... Oto to jest! Żaden mężczyzna, żadna kobieta nie może uwierzyć kłamstwu diabła, jeśli wcześniej nie przestała wierzyć Bożej prawdzie. Nikt nie może wierzyć kłamstwu diabła dopóki nie przestanie wierzyć Bożej prawdzie. Widzicie więc na przykładzie Ewy i Adama, w jakiej pozycji stawia nas to dzisiejszego poranka.
26
Myślmy więc poważnie, ponieważ kiedy to śmiertelne życie się zakończy, nie będziemy nigdy więcej zdolni myśleć. Wasze myślenie służy wam teraz. Nie będziecie mogli wybrać potem. Musicie wybrać teraz, ponieważ teraz jest dzień wybierania, dokonywania waszego wyboru. Otóż ona nie uwierzyła jednemu Słowu. Nie podała w wątpliwość całego dekalogu, lecz tylko jedno Słowo. Podała w wątpliwość to, co powiedział Bóg, ponieważ w takim świetle zostało jej to przedstawione. Powiedziano jej, że to Słowo jest wątpliwe. Bożego Słowa nie można podawać w wątpliwość, On myśli właśnie to, co mówi. Ale ona miała co do tego wątpliwości, ponieważ tak zostało jej to przedstawione: „Och, z pewnością Bóg tego nie miał na myśli”. Ale On miał to na myśli! Bóg miał na myśli każde Słowo, które wypowiedział. A ono nie wymaga żadnego ludzkiego wykładu. Ono obowiązuje właśnie w takiej postaci, jak On je wypowiedział.
„Wiem coś na temat Biblii,” powiadasz. Ja wierzę, że mój Bóg kierował tą Biblią, że pilnował Swojego Słowa. On wiedział, że w ostatecznych czasach powstaną ateiści i niedowiarkowie, i dlatego czuwał nad nim. Ono mówi dokładnie to, co Bóg miał na myśli. Przemawia do nas teraz właśnie w ten sposób, jak trzeba, toteż musimy mu wierzyć. Jeśli ujmiemy z niego jedno Słowo, utracimy naszą społeczność i znajdziemy się na zewnątrz, w śmierci, w wiecznym odłączeniu od Boga, tak jak Adam i Ewa. Musimy wierzyć Bożej prawdzie.
27
Pozwólcie mi podkreślić to jeszcze raz. Nie podawajcie w wątpliwość żadnego Słowa z Bożej Biblii. Nie mówcie nigdy: „Tak, ja w to wierzę. Ale....”.. Nie, to nie ma żadnego sensu. Jeśli w to wierzysz, przyjmiesz to. Jeśli natomiast odkładasz to na bok i mówisz: „No, mój kościół nie wierzy w to w taki sposób,” dowodzisz, że nie wierzysz temu jak Bożemu Słowu, na skutek czego odejdziesz będąc pod tym samym potępieniem, pod jakim odeszła Ewa. Oddzielasz się w ten sposób od Wiekuistego, mimo że miałeś okazję być zjednoczonym z Nim. Pamiętaj więc, że tego nie można kwestionować, ponieważ chodziło właśnie o jedno Słowo, znajdujące się w Słowie Bożym.
28
Skoro więc wtedy Bóg przekazał zaledwie kilka słów, którym ludzie musieli być posłuszni, a błędne zinterpretowanie jednego z nich spowodowało śmierć, co dopiero powiemy o Słowach, które otrzymujemy dzisiaj! Widzicie? Musimy przyjąć każde z nich, przestrzegać ich i wejść w nie jako w obietnice od Boga. A prawdziwa żona Boga uczyni to, prawdziwa zaręczona, która złożyła przyrzeczenie. Mam nadzieję, że te drobne rzeczy wnikają teraz głęboko, tak że możemy je zrozumieć.
29
Co było pierwszą rzeczą, która spowodowała, że Ewa zwątpiła w Boże Słowo? Stało się tak dlatego, że szatan obiecał jej więcej mądrości. „Staniecie się mądrymi”. Wy wiecie, że rodzaj ludzki dąży zawsze do czegoś. A Ewa postanowiła posiąść więcej mądrości.
Zatrzymajmy się przy tym przez chwilę. Czyż nie jest to dzisiejszy stan świata? Oni chcą więcej mądrości, wyższy poziom, lepsze wykształcenie, coś wyjątkowego, więcej mądrości. Właśnie tego chciała Ewa. Chcę jednak powiedzieć także i to, że nie ma mądrości, która byłaby w stanie przewyższyć mądrość Bożą, ale ta mądrość ma tak skromną postać, że ludzie przeoczają ją.
Jak już wiele razy powiedziałem, szatan błyszczy, ale Ewangelia jaśnieje. O, to wielka różnica błyszczeć albo jaśnieć. Hollywood błyszczy, natomiast kościół jaśnieje mocą i miłością Bożą. Hollywood błyszczy. To całkiem co innego jaśnieć a błyszczeć. Nie chcemy błyszczeć. Chcemy jaśnieć.
30
Przykro o tym myśleć, ale dzisiaj kościoły starają się polegać na własnym zrozumieniu, dokładnie tak, jak Ewa. Ona namyślała się, ponieważ tak jej to przedstawiono, a wyglądało to takie prawdziwe. O, nie przeoczcie tego! Wyglądało to takie prawdziwe, jak coś, co można dodać do tego, co powiedział Bóg. Wyglądało na to, że ona może mieć jeszcze coś, o czym Bóg jej nie powiedział do końca, że nie powiadomił ją, jak daleko może dojść. Bóg nie wytyczył jej linii granicznej, jak wytyczył ją morzu, które nie może jej przekroczyć, ponieważ czuwa nad tym księżyc. Ona myślała, że szatan ma coś w zanadrzu, jak mówimy, co umożliwi jej pozostać w łączności z Bogiem, lecz być przy tym bardziej inteligentną, mieć lepsze wykształcenie. Ale Bóg przydzielił jej dokładnie tyle, ile potrzebowała.
Tyle samo On przydzielił także kościołowi. To nie są jakieś krętactwa jakiegoś seminarium ani też wypaczenia jakiejś szkoły biblijnej. Jest to dokładnie to, co napisano, co Tak mówi Pan! Nie można tego zmienić. Kościoły polegają jednak na własnym zrozumieniu. One myślą, że być może to jest... Przyczepiło się coś do nich, a jest to zwodnicze.
31
Muszę się tutaj zatrzymać przez chwilę. Cały świat bazuje na tym. Cała ekonomia tego kraju oparta jest na fałszywej koncepcji. Powiem wam pewien dowcip, który dotyczy mnie samego, ale właściwie nie jest to dowcip. Wy wiecie, że wszyscy kochamy swoje żony, albo przynajmniej powinniśmy. Oglądałem kiedyś pewien program, będąc na zachodzie. Jest to już dawno, chyba ze trzy lata. Zbudziłem się pewnego poranku, a w moim pokoju hotelowym stał telewizor. Pomyślałem: „Wygląda na to, że jest dziś niepogoda. O godzinie ósmej bywają zwykłe wiadomości”. Wziąłem do ręki program i sprawdziłem, o której są wiadomości.
Włączyłem te wiadomości i słuchając ich zauważyłem, że w pewnym momencie przerwano tę relację, aby nadać reklamę jakiegoś towaru, jakiegoś środka do mycia naczyń. Było tam powiedziane: „Nie musisz już więcej myć swoich naczyń, droga pani. Wystarczy włożyć je do naczynia z wodą, pozostawić tam przez kilka minut, potem wyjąć i od razu postawić na suszarce. To wszystko”.
„Jak wrócę do domu, będę bohaterem,” pomyślałem sobie. Powiem żonie: „Zobacz, co potrafię!” Zanotowałem sobie nazwę tego środka.
Poszedłem więc, kupiłem butelkę detergentu o tej nazwie i w domu wlałem to całe do wody. Powiedziałem żonie, aby dalej zamiatała dom, że umyję za nią naczynia. Wziąłem więc talerze dzieci, zgarnąłem okruszyny i zanurzyłem w tej wodzie wraz z resztkami jajek. Po kilku minutach wyłożyłem to na suszarkę, ale było na tym tyle samo jajek, co przedtem. Widzicie, naraziłem się na utratę zaufania mojej żony.
32
Widzicie, dlaczego w tym kraju pozwala się na to, aby ludzie byli zwodzeni? Powinno być zabronione mówienie tego w taki sposób. Powinno to być niezgodne z prawem. Jakie to haniebne, kiedy nowoczesne reklamy papierosów głoszą: „Ani jednego zakaszlania na całej ciężarówce” i wszystkie tego rodzaju slogany. Nie powinno się na to pozwalać. Co to powoduje? To zwodzi! Śmierć znajduje się w każdym z nich. Śmierć jest w piciu wódki. Gwałty, zabójstwa, obłęd znajdują się w butelce. Ale my pozwalamy wstawiać to do programów i reklamować na przykład pewne rodzaje napojów alkoholowych, piwa czy wódek: „To jest ten gatunek, który pijał nasz dziadek. Daje więcej radości z życia”. Co to jest? To jest zwodnicze! Jest to publiczne zalecanie czegoś, co zabija ludzi. A nam wolno to robić.
33
Pozwólcie, że odwrócę to teraz. Kościoły w postaci dogmatów pochodzenia ludzkiego, artykułów wiary ludzkiej roboty zalewają ludzi, a ci dają się nabrać na to, co powoduje ich śmierć. Żaden kościół nie oczyści twojej duszy. Żaden dogmat nie oczyści twojej duszy. Tylko krew Jezusa Chrystusa może oczyścić twoją duszę. To jest Boże lekarstwo, które ma Jego poparcie. To inne jest po prostu fałszywe, ale ludzie opierają się na zrozumieniu mądrych i umierają przez to. Dzisiejsi ludzie polegają na zrozumieniu ugrupowań i denominacji, a miliony jak świnie na rzeź idą drogą, która pogrąży ich w bezdennych czeluściach piekła. Jakaż to hańba! Nie wolno nam opierać się o własne zrozumienie. Nie możemy próbować byle czego.
34
Wy powiadacie: „Czy rada złożona z wielu ludzi nie jest zdolna powiedzieć o danej rzeczy więcej, niż jedna osoba?” Nie, jeśli ta jedna osoba mówi Słowo Boże. Pewnego razu wystąpiło czterystu proroków przed dwoma królami, a oni opierali się na swoim własnym zrozumieniu, był jednak jeden, który trzymał się Słowa Bożego, a okazało się, że on miał rację. Był to Micheasz. Zależy, czy jest to Słowo Boże. Wszystko sprzeczne ze Słowem jest błędne i prowadzi do śmierci. Żadna mądrość nie może przewyższyć Bożej mądrości. On jest najinteligentniejszy ze wszystkich inteligentów. On jest źródłem. On jest jedynym zdrojem mądrości. Słowo każdego człowieka jest głupstwem i kłamstwem, o ile jest sprzeczne ze Słowem Bożym, które jedynie jest mądrością i prawdą. Otóż jeśli ta osoba mówi Słowo Boże, to nie jest już to słowem człowieka, lecz Słowem Bożym. Widzicie, to nie pochodzi ze zrozumienia tego człowieka.
35
Szatan będzie składał wam wszelkiego rodzaju obietnice, ale niczego wam nie da, ponieważ nie ma nic, co mógłby wam dać. On nie ma zbawienia. Co to jest szatan? Jest to wszystko sprzeczne ze Słowem. On nie ma zbawienia, nie ma światłości. Jego królestwo to ciemność, a jego końcem jest śmierć. Ciemność i śmierć są królestwem szatana.
„Bracie Branham, powtórz to jeszcze raz. Co jest królestwem szatana?”
„Wszystko sprzeczne ze Słowem Bożym”.
To jest raniące, ale jest czas, aby ranić. Rozumiecie? Aby latorośl lub drzewo mogły przynosić owoc, muszą być czyszczone. Jest czas, by to robić.
Wszystko sprzeczne z Bożymi nakazami, z Bożym Słowem, nie pochodzi od Boga. Co to jest grzech? Jest to wypaczona sprawiedliwość. Co to jest śmierć? Jest to wypaczone życie. Co to jest królestwo szatana? Wszystko, co stara się wstawić coś w miejsce Słowa, cokolwiek by to było, jakakolwiek nauka. Jedno słowo, tylko jedno słowo! Możecie wierzyć wszystkiemu. Ewa wierzyła każdej odrobinie oprócz tego jednego Słowa. Wystarczyło, że podała w wątpliwość tylko to jedno Słowo. To jedno Słowo wystarczy, abyś i ty stał się wątpiący.
36
Spójrzmy na to. Jedynym sposobem pozostania w społeczności z Bogiem było przestrzeganie tego Słowa. Bóg powiedział: „Będziesz czynił to. Nie będziesz czynił tego. Będziesz czynił to i możesz czynić to i to. Ale nie czyń tego”. Otóż ona podała w wątpliwość tylko mały kawałek jednego przykazania, ale to zapoczątkowało tę całą rzecz. Skutkiem tego, że to uczyniła, jest każde głodne dziecko, jakie kiedykolwiek było na świecie, każdy ból śmierci, każdy smutek, każde utrapienie. Ona spowodowała to właśnie wtedy. Jakaż to okropna rzecz nie wierzyć Słowu Bożemu! Każda osoba, która jęczy w bólach, każda śmierć, jaka kiedykolwiek nastąpiła i nastąpi, wszystko to zostało spowodowane właśnie wtedy. Każde nieślubne dziecko, urodzone poza związkiem małżeńskim, jest powodem tego, co ona wtedy zrobiła. Każdy grzech popełniony kiedykolwiek został spowodowany właśnie tam, przez to, że przestrzegała całego Słowa za wyjątkiem tego małego miejsca tutaj. Ona rozumowała. Ona po prostu... nie wiedziała tego... Wiedziała o tym, ale po prostu... Znęciło ją zrobienie czegoś lepszego, ponieważ obiecano jej, że stanie się kimś na wyższym poziomie, że zdobędzie lepszą mądrość, że będzie o tym wiedziała więcej, jak zrobi właśnie to.
„Nasi kaznodzieje są lepiej wykształceni. My mamy ludzi na wyższym poziomie”.
Nie ma na tym świecie ludzi na poziomie wyższym niż ci, którzy strzegą Słowa Bożego. To jest to najlepsze. To jest jedyna klasa ludzi, na którą Bóg spogląda. Jeszcze chwila i być może Bóg pozwoli nam wejść w to.
37
Królestwo szatana nie może obiecać nic innego, jak tylko śmierć. To wszystko, co on posiada. On jest sprawcą śmierci. On może obiecywać kłamstwa, ponieważ jest ojcem kłamstw. On nie może dać wam życia. Nie może dać wam nieba, gdyż nie ma nieba, by wam je dać.
Pomyślcie o tym! Jedno słowo, by nie wierzyć Bogu poprzez obietnicę diabła i jego maszynerię, jedno słowo pośle was na męki. W taki sposób to się zaczęło. A jednak Bóg, będąc miłosiernym tak jak jest, zesłał na tę ziemię taką masę piekła, co spowodowało głodne dzieci, wszelkie rodzaje chorób, głodujących i umierających ludzi, z powodu jednego słowa na początku. Czyż nie mógł tego przeoczyć i zapobiec tej całej masie cierpienia? Czy nie mógł tego uczynić? Skoro więc nie przebaczył jednego Słowa wtedy, mimo że wiedział, że takie będą rezultaty, jakże o wiele bardziej nie przebaczy jednego Słowa teraz, kiedy tym cierpiącym będzie tylko ta jedna osoba, która nie wierzy! Rozważcie to, gdyż jest to ogromnie poważna sprawa.
38
Otóż kiedy Adam i Ewa usłuchali kłamstwa diabła, utracili święty obraz Boży i ich społeczność z Bogiem została zniszczona. Ich społeczność polegająca na jedności z Bogiem została zerwana. W tej samej minucie, w której dali posłuch kłamstwu diabła, zniszczyli swoją społeczność. Podobnie w tej samej minucie, w której ty dasz posłuch kłamstwu diabła, zniszczysz swoją społeczność z Bogiem. W tej właśnie minucie, w której nie przyjmiesz Słowa Bożego takim, jakie ono jest, odejdziesz sprzed oblicza Bożego, podobnie jak Ewa.
39
Spójrzcie, chcę was o coś zapytać. Wszyscy wiemy, że istnieje Bóg. A jeśli Bóg jest tak skrupulatny na punkcie Swojego Słowa, tak zdecydowany sądzić ludzi na podstawie Swojego Słowa, to musi On zachowywać gdzieś to Słowo, aby móc sądzić ludzi na jego podstawie. Słowem tym jest ta Biblia. Nie zapomnijcie o tym. To na podstawie Biblii będzie Bóg sądził ludzi, powiedziano bowiem w Objawieniu 22: „Jeśli ktoś ujmie jedno Słowo z tej księgi lub jeśli ktoś dołoży jedno słowo do niej”.
Widzicie, nie można powiedzieć: „No, przecież chodzę do kościoła. Wierzę. Wierzę w Boga”. Ależ każdy demon w piekle wierzy w Niego. Oni wszyscy są religijni, każdy z nich.
40
Ale wystarczy tylko jedno słowo, aby zniszczyć zaraz tę społeczność. Żaden łańcuch nie jest mocniejszy niż jego najsłabsze ogniwo. W tej dziedzinie, w której masz słabość, polegającą na niedowiarstwie Słowu Bożemu, właśnie tam powinieneś wstawić nowe ogniwo, tak mocne, jak wszystkie pozostałe. Jeśli wierzysz, że Jezus Chrystus zbawia, musisz wstawić dalsze ogniwo i wierzyć, że On uzdrawia. Jeśli wierzysz, że On był, musisz wierzyć, że On jest. Alleluja! Jeśli wierzysz, że On istniał, ale zastanawiasz się nad tym, czy On istnieje, ogniwo to pęknie, a wtedy będziesz zgubiony. Czy rozumiecie, co mam na myśli? Jest to surowe, jest to twarde, ale jest to prawdą. Musisz wierzyć Mu, każdemu Słowu, wszystkiemu, co powiedział.
41
„Więc dobrze, bracie Branham, a co z tymi denominacjami?,” mówicie. Słuchajcie więc teraz. Jeśli one stoją przy tym Słowie, to w porządku. Jeśli jednak zaprzeczają temu Słowu, nie jest to w porządku, jest to znowu diabeł. Rozumiecie?
„A co z tym konkretnym, określonym kościołem?” Ja nie wiem, co z tym kościołem. Jedyną rzeczą, o której wiem, jest to Słowo. Jakże chcecie wierzyć jakiemuś kościołowi, skoro jest ponad dziewięćset różnych denominacji, a każda z nich mówi: „Nasza denominacja posiada dokładnie prawdę”.
Dokąd się więc udacie? Musicie w coś mieć wiarę. Dobrze, wy powiadacie: „Wierzę metodystom, baptystom, prezbiterianom, luteranom, zielonoświątkowcom, katolikom,” cokolwiek by to było. Posiadacie wiarę w tę organizację, a jeśli ona pozostaje w sprzeczności ze Słowem, robicie to samo, co zrobiła Ewa. Dokładnie tak! Robicie dokładnie to samo, co ona. Bierzecie Słowo Boże i robicie z niego...
42
„No, ale tutaj chodzi lepsza warstwa ludzi. Tu jest większy budynek. Ci ludzie są bardziej na poziomie”. To nie ma z tym nic wspólnego. Szatan był bardziej na poziomie niż Ewa. Ona nawet nie mogła się z nim mierzyć. Ale ona nie powinna była być na poziomie, ona miała być posłuszna. Nie trzeba nam być na wysokim poziomie. Jezus powiedział, że dzieci tego świata, albo królestwa tego świata, są o wiele bardziej przebiegłe. Synowie ciemności są bardziej rozgarnięci niż synowie światłości. Nas przyrównano do owiec. Owce nie potrafią nawet prowadzić się same, one muszą mieć pasterza. Bóg nie chce, abyśmy byli przebiegli, lecz chce, abyśmy polegali na Jego zrozumieniu i szli po prostu, dokąd On prowadzi. Amen. Czy widzicie ten obraz? Nie polegajcie na własnym rozumie. Przypowieści 5,3. Nie opieraj się na własnym zrozumieniu, opieraj się na Jego zrozumieniu. Bez względu na to, jak bardzo wydaje ci się to kontrowersyjne i jak jasno błyszczą tutaj te wielkie światła, nie zwracaj na to uwagi. Polegaj tylko na Jego zrozumieniu, gdyż co On powiedział, jest prawdą.
43
Otóż jedność społeczności pomiędzy Bogiem i Jego dziećmi uległa zniszczeniu w tym momencie, kiedy ona przestała wierzyć w jeden mały odcinek, jedno małe Słowo od Boga. Niech każdy, kto to zrozumiał, powie „amen”. [Zgromadzeni mówią: „amen” - wyd.] Nie chodziło o całą Biblię. Niektórzy mówią: „Ja nie wierzę Biblii w całości. Wierzę w połowę Biblii”. Ona jednak miała wierzyć w całość, w każdą odrobinę.
Nie tylko zerwała się społeczność z Bogiem, lecz została zerwana także jedność pomiędzy mężem i żoną. Nie wierzę, by jakieś małżeństwo mogło być tym, czym powinno, jeśli nie ma w nim zespolenia pomiędzy mężem i żoną a Bogiem. Tak jest. Tacy wydają na świat dzieci i robią z nich przestępców. Dają im papierosy, wódkę, grają w karty przed nimi, piją alkohol w ich obecności. Niezależnie od tego, jak bardzo są wierni swoim ślubom małżeńskim pod względem seksualnym, jest to cielesne. Ale panuje tam duch, a jest to duch grzesznego taty i mamy, toteż bez względu na to, jak wierni są względem swoich dzieci, obróci się to na złe.
44
„Ale ja znam mężczyzn i kobiety, którzy nie uczyli tych złych rzeczy swoich dzieci, chociaż nie byli chrześcijanami,” mówicie. Tak, ale to, że nie prowadzili je do Chrystusa, było najgorszą rzeczą, jaką mogli zrobić, nie mówiąc już o innym. Widzicie, nie prowadzili dzieci do Chrystusa. Bez społeczności z Bogiem nie może więc być prawidłowego związku. Społeczność jest zniszczona.
A więc kiedy zerwała się więź między Adamem i Ewą a Bogiem, zniszczona została także ich społeczność między sobą.
Słuchajcie! Kiedykolwiek kościół zerwie swoją społeczność z Bogiem, rzucając się w organizację, ulega zerwaniu także społeczność między wierzącymi. Powinniśmy wierzyć jednym sercem, jedną myślą, w pełnej harmonii. Tak właśnie było między wierzącymi zaraz, jak tylko zaistniało to zjednoczenie w dniu Pięćdziesiątnicy. Oni byli jedno sercem, jednomyślni, jednego zrozumienia. Ale kiedy wtrącicie kościół w organizację, będziecie w nim mieli pełno różnego rodzaju odłamów, ponieważ niektóre z tych dzieci w nim będą wierzyły Bogu i będą się trzymały tego, co właściwe, podczas gdy inni obiorą inną drogę. Nie będzie więc społeczności. Tak jest.
45
Co stało się z Ewą? Zmienił się jej sposób myślenia. O tak, zaczęła inaczej myśleć. Jej społeczność z mężem przestała być właściwa. Oni zaczęli zwalać odpowiedzialność na siebie wzajemnie. Widzicie? Jej sposób myślenia rzeczywiście się zmienił. Dlaczego? Ponieważ miała w sobie życia diabła. Dokładnie tak! Jak tylko przestała wierzyć Słowu Bożemu, przyjęła życie diabła, ponieważ przyjęła jego naukę.
Mógłbym to wyrazić tutaj bardzo dobitnie, ale to będzie na taśmie. Jestem pewien, że ty, kościele, rozumiesz to.
Ona przestała wierzyć Słowu Bożemu, a to odłączyło ją od Boga, ponieważ zaraz potem pojawiło się w niej życie diabła. Ona uwierzyła jego kłamstwu, które mówiło, że „ten owoc jest dobry,” i ona w tym uczestniczyła z nim. Tak jest.
46
Nie mogę tego zatrzymać. Muszę wypowiedzieć to mimo wszystko. Po prostu nie mogę inaczej. Niedawno w Arizonie nauczałem w pewnym zborze. Nigdy nie powiedziałem pod natchnieniem niczego, co musiałbym potem odwołać. Tak wielu kaznodziejów przychodziło do mnie z powodu „nasienia szatana,” nasienia węża.
„Ta kobieta zjadła jabłko,” mówili. Och! No tak, Kain myślał to samo i dlatego złożył w ofierze, jak wiecie, owoce pól. Ale to nie było jabłko! Jak ona rozpoznała, że jest naga? Już to omawialiśmy. Była to w rzeczywistości sprawa seksualna. Z pewnością tak było, gdyż ona rozpoznała, że jest naga. Miała potem dziecko z tym wężem, ale ono nie było gadem, gdyż ten wąż był najbardziej subtelnym stworzeniem ze wszystkich zwierząt. On był zaraz po człowieku. Ludzie znajdują małpy, szympansy i tak dalej, ale nie mogą znaleźć tego ogniwa, łączącego człowieka ze zwierzętami. On tutaj jest tym ogniwem. Bóg przeklął go, toteż nie może on wrócić do pierwotnego stanu, a spotkało go to za ten zły czyn, jaki popełnił. On był jedynym nasieniem, które miało zdolność skrzyżowania się.
47
Niedawno podczas kazania, kiedy wśród słuchaczy było sporo katolików, powiedziałem: „Wy katolicy nazywacie Marię ‚matką boską.' Ale jak Bóg może mieć matkę, skoro jest wieczny? On nie może mieć matki. Jezus nie był nawet spokrewniony z nią. Ona była tylko inkubatorem, w którym On się rozwinął”.
Otóż zawsze wierzono, a ja także przed laty miałem takie przekonanie, że niepokalane poczęcie polegało na tym, że Bóg zacienił ją i umieścił w niej plemnik, lecz że komórka jajowa pochodziła z kobiety. Gdyby jednak komórka jajowa pochodziła z kobiety, to musiałby mieć akt płciowy, aby komórka jajowa przeszła poprzez jajowód do jamy macicy. Czy widzicie, co czynicie z Bogiem? Przypisujecie mu udział w seksualnej matni. Ten, który stworzył plemnik, stworzył także komórkę jajową. Musi być zarodek zarówno męski, jak i żeński, doktorze. Tak jest.
48
Otóż jeśli ta komórka jajowa pochodziła z kobiety, to jakże Dawid mógł powiedzieć: „Nie dopuszczę, aby Mój święty oglądał skażenie, ani nie zostawię duszy Jego w piekle?” Jeśli bowiem ta kobieca komórka jajowa znajdowała się w Chrystusie, to ta osoba miała coś do czynienia z Jego cząstką w zmartwychwstaniu, podczas gdy ono zostało dokonane w zupełności przez Boga. Dlaczego Bóg wzbudził cząstkę seksualną pewnej osoby? Dlaczego dzięki zmartwychwstaniu On nie pozwolił, aby Jego ciało oglądało skażenie? Ponieważ On był święty. Ale jak mógłby być święty, gdyby został poczęty z Marii, gdyby ten zarodek pochodził z Marii, gdyby ta komórka jajowa przechodziła przez jajowód do jamy macicy? Musiałby mieć miejsce akt płciowy, aby sprowadzić tę komórkę jajową. W takim razie ta kobieta byłaby...
„Ta komórka jajowa mogła już tam leżeć. To całkiem możliwe,” mówicie. Ale jeśli tak, to patrzcie, jakie są tego następstwa. W takim razie On nie był w zupełności Bogiem. Nie był Bogiem, skoro był pochodzenia ludzkiego. A jeśliby tak było, to ta kobieta miałaby jakiś udział w tym. To prawdziwe nasienie, jeśli pochodziło od Marii, musiałoby pochodzić od jej matki, i jej matki, i jej matki, byłoby więc czymś ludzkim wmieszanym w to, posiadającym ludzkie żądze. Tak nie mogło być. O nie! Powiedziałem, że ona była tylko...
49
To jest podobnie jak z tym orlątkiem. Jeśli orlica zniesie jajko, a wy je weźmiecie i podłożycie pod kurę, ona je wysiedzi, ale ona jest tylko inkubatorem. W tym orlątku nie ma ani odrobiny z kurczaka. O nie! Kura była tylko tym... Możecie przywiązać małego szczeniaka do ptasiego jajka i on wysiedzi tego ptaka. Potrzeba tylko ciepła ciała, aby ten zarodek się rozwinął.
Tak też było z Jezusem. Maria była tylko inkubatorem. Bóg użył jej jak używa każdej innej kobiety. Ona była dziewicą, nie miała przedtem dzieci. On wstąpił w dziewicze łono, ale Bóg, Stwórca, stworzył zarówno komórkę jajową, jak i plemnik. On je stworzył. Dlatego było to niepokalane poczęcie.
50
Wiecie, kiedy wyszedłem po tym kazaniu, bracia czekali na mnie. Oni powiedzieli: „Bracie Branham, chcemy o coś zapytać. Popełniłeś błąd. Teraz złapaliśmy cię”.
„W porządku, właśnie tego chcę, aby mnie złapano,” odpowiedziałem.
„Popełniłeś błąd, mówiąc to, kiedy wygłaszałeś kazanie o nasieniu wężowym. Otóż powiedziałeś, że to jajo stworzył Bóg. Ale myśmy znaleźli tutaj w 1. Mojżeszowej 3. rozdziale, że Bóg powiedział do węża o Marii: ‚Ustanowię nieprzyjaźń między twoim nasieniem a jej nasieniem'„.
„O rety!,” pomyślałem sobie. Nigdy w swoim życiu nie wygłosiłem pod natchnieniem czegokolwiek, co musiałbym odwołać, ponieważ nie opieram się na moim własnym zrozumieniu. I jeśli moje zrozumienie jest sprzeczne ze Słowem Bożym, to moje zrozumienie jest błędne. To musi być Słowo Boże. Jeśli nie jest, pozostawcie to, gdyż to nie jest właściwe. W takim razie należy to odrzucić. W swoim sercu powiedziałem: „Ojcze niebieski, Ty dopomóż mi. Nie wiem, co tutaj mam zrobić. Ten człowiek ma miejsce Pisma, kładzie na nim swój palec i mówi: ‚Ustanowię nieprzyjaźń między nasieniem węża, a nasieniem kobiety'„.
51
Otóż tutaj to jest! Duch Święty zadziałał. Wierzę, że ten sam, który mógł zacienić Marię, który mógł stworzyć, może także włożyć Słowo w usta ludzi. Jestem od Niego zależny codziennie. To zawsze jest Jego Słowo. On nie może powiedzieć nic sprzecznego ze Swoim Słowem. Jeżeli więc ktoś mówi, że jest namaszczony, a głosi coś przeciwko prawdzie Bożej, nie jest to namaszczenie Ducha Świętego. Kiedy bowiem zacieni kogoś Duch Święty, On spowoduje to samo, ponieważ On jest Słowem.
52
Słuchajcie, co się stało. Powiedziałem: „W porządku. Chcę was o coś zapytać. Kobieta ma jajo, ale nie ma nasienia. A On w tym tekście nie mówi: ‚między jej jajem,' lecz mówi: ‚między jej nasieniem.' Ale kobieta nie miała nasienia”.
Aby wydać nasienie, potrzeba złączenia. Czy to prawda, doktorze? Tak musi być. Choćbyście mieli tutaj mnóstwo miąższu, ale nie byłoby w nim nasion, a zasadzilibyście to do gleby, nigdy by to nie wzeszło. Leżałoby to i zniszczało. Ale nie można zasadzić życia bez miąższu. Widzicie więc, że cała ta sprawa polega na złączeniu. Staram się teraz powiedzieć wam o Chrystusie i kościele. To jest zjednoczenie. Widzicie, gdyby kobieta sama z siebie była nasieniem, to nie byłby potrzebny osobnik płci męskiej, ona mogłaby mieć dziecko sama z siebie. Lecz tak nie może być. Ona nie może mieć dziecka, dopóki nie złączy się z mężczyzną, ponieważ wydanie nasienie wymaga złączenia tych dwojga. Czy to prawda? Zasadźcie miąższ bez nasienia w nim, a zobaczycie, że nic si nie stanie.
Mają takie podanie, że jakaś kobieta wydała na świat pieski. Widzicie, to nie mogło być przy życiu. Nie mogło się to zdarzyć, ponieważ, widzicie, te zarodki nie zmieszają się.
53
Zauważcie to więc teraz, ta kobieta nie była nasieniem. Dlatego On powiedział: „Ustanowię nieprzyjaźń między twoim nasieniem, a jej nasieniem”. W ten sposób mówił o niej, że On sam da jej nasienie. Nie przez stosunek płciowy. On miał stworzyć w niej to nasienie. Otóż, wy mówicie: „Czy byłoby to Jego nasienie?” Tak jest, ale potem, kiedy On dał je Marii, ono należało do niej. To jest moje oko, bo On mi je dał. To jest moja ręka, bo On mi ją dał. To jest mój głos, ale mam go od Niego. Rozumiecie? A więc to nasienie, które należało do Marii, nie miało nic wspólnego z Marią. Było czymś, co uczynił sam Bóg.
54
To nasienie zaś, które było w Ewie, pochodziło ze złączenia się w bezprawnym akcie, a to była śmierć. Ona była już w ciąży z nasienia węża, ponieważ ona współżyła z... Ona odwróciła się i powiedziała: „Wąż mnie zwiódł”. To prawda. I zaraz pojawił się Kain.
Och, wiemy, że ona powiedziała, iż otrzymała dziecko od Pana. Oczywiście, każde dziecko, które się rodzi, zarówno nieślubne, jak i każde inne, musi zaistnieć w wyniku działania Bożego. Bóg jest tym jedynym, który może dać początek życiu. Oczywiście, że tak jest.
Widzicie, ona już była w innym stanie. A to nigdy... To miało tylko spowodować wyjaśnienie tej sprawy z nasieniem węża.
„To nasienie, które jest w tobie teraz, pochodzi z poczęcia z bezprawnego aktu skierowanego przeciwko Mojemu Słowu z tą oto istotą, masz więc teraz nasienie wężowe. Ale Ja dam nasienie poprzez niepokalane poczęcie, a to nasienie zetrze wężowi głowę, a głowa węża zetrze mu piętę”. Amen. Pozostawcie to tylko Bogu. Jeśli jest to Jego Słowo, On sprawi, że ono się wypełni.
55
To właśnie jest przyczyna, dla której musicie być zjednoczeni z Bogiem. Oto dlaczego Piotr wypowiedział te słowa w dniu Pięćdziesiątnicy, mimo że Jezus powiedział: „Chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Piotr odwrócił się i powiedział: „Ochrzcijcie ich w imię Jezusa Chrystusa,” ponieważ imieniem Ojca, Syna i Ducha Świętego jest Pan Jezus Chrystus. Czy rozumiecie to? To wymaga zjednoczenia.
Paweł nigdy nie widział Piotra, ale ten sam Duch Święty, w tym samym zjednoczeniu, spowodował, że on powiedział to samo. Chwała!
„Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście?”
„Nie wiemy nawet, że taki istnieje,” odpowiedziano mu.
„Jak więc zostaliście ochrzczeni?”
„Chrztem Jana”.
„Musicie się ochrzcić na nowo, w imię Jezusa Chrystusa”. Gdy to zrobili, otrzymali Ducha Świętego.
Czym to było spowodowane? Tym zjednoczeniem, mówieniem tego samego, co mówi Bóg. A to jest to wyznanie. Wyznawać znaczy „mówić to samo”. On zaś jest Arcykapłanem naszego wyznania, aby działać na podstawie tego, co powiedział. My mówimy, że to prawda, a On działa na tej podstawie. Coś takiego! Tak to wygląda. W tym spoczywa istota sprawy.
56
Zobaczcie teraz, jak została zerwana ta więź między nią a jej mężem. Widzicie, jak tylko Bóg powiedział: „Adamie, jak to zrobiłeś?”, zamiast stanąć po stronie swojej żony, on zwalił to na nią: „Ta kobieta, którą mi dałeś”. Zerwana jedność. Widzicie?
A co ona zrobiła? Zamiast z miłością stanąć za mężem i powiedzieć prawdę, ona skłamała. Powinna była powiedzieć: „On jest niewinny. To ja mu dałam”. Amen. Biblia mówi: „Dała też mężowi swemu”. Powinna była powiedzieć: „Mąż jest niewinny. To ja mu dałam i on jadł, ale właśnie ja byłam tą, która mu dała”. Zamiast tak postąpić, ona zwaliła to na węża, posłużyła się prostą wymówką.
57
To samo próbują robić dzisiaj. Widzicie, mąż i żona, ich jedność zniszczona. Społeczność między mężem i żoną uległa zniszczeniu. Zniszczona została jedność między nimi, zniszczona została ich jedność z Bogiem. Cała sprawa została zaprzepaszczona. Dlaczego? Ponieważ nie uwierzono jednemu Słowu. O, bracie, coś takiego! Tak jest, ona powinna była powiedzieć prawdę. Przepadła jedność pomiędzy nią a jej mężem i przepadła jedność pomiędzy nimi a Bogiem. A to samo dzieje się z każdym kościołem, który nie bierze całego Słowa Bożego. Lubię to. Czy wy także?
58
Przypatrzcie się jej pierworodnemu, Kainowi. Był on mordercą, kłamcą, zwodzicielem, zazdrośnikiem. Zazdrościł swojemu bratu. Jego brat przestrzegał przykazań Bożych, a Bóg dokonał przebłagania, zabijając zwierzę na ofiarę i składając je za nich w ofierze. Zauważcie teraz tę nieświadomość szatana, który usiłował zrobić namiastkę czegoś. Biblia mówi, że Bóg poszedł i zrobił im odzienie ze skór. Aby zdobyć skóry, coś musiało umrzeć. Adam usiłował zrobić sobie przepaski z liści figowych, ale to nie mogło działać, gdyż to było życie botaniczne. Musiało umrzeć coś poruszającego się. On więc zabił niższą postać życia, mówiąc jakby przez to: „Pewnego dnia w przyszłości Moje własne życie zostanie złożone za was, prawdziwe życie, które przyciągnie was z powrotem do tej jedności”.
Przejdziemy do tego za kilka minut, jeśli Bóg pozwoli. „Zobaczcie, oto jest życie baranka. Owińcie się w to i zakryjcie swoją nagość”. Czy On powiedział: „Nie wolno wam jeść jabłek?” Nic podobnego! Widzicie? „Ubierzcie się w te skóry”. On musiał coś zabić.
59
A syn szatana... Oni nie zostali wydani na świat tak, jak wszyscy by chcieli. Cokolwiek chcielibyście o tym powiedzieć, był to syn szatana, ponieważ czystość Adama przed Bogiem nie mogłaby przywołać do życia czegoś takiego. Zauważcie, że potem syn szatana, usiłując dokonać przebłagania, przyszedł z tym samym, co przeważnie mówią dzisiaj ludzie. Przyniósł jabłka, i kiście owoców ziemi, aby ofiarować to celem przebłagania, jako antidotum.
A co zrobił sprawiedliwy Abel? On wiedział, że nie było to nic takiego, jak jedzenie jabłek. On był krwią swojej mamy i swojego taty, życiem Adama. Dlatego przyprowadził baranka, podobnie jak Bóg. Alleluja! On przestrzegał Słowa Bożego, a Kain był o niego zazdrosny.
To samo dzisiaj! Wejdźcie w tę ofiarę krwi, w to Słowo Boże, przyjmijcie dokładnie to, co ono mówi i pozostawajcie przy tym. Wielu wierzy w krwawą ofiarę, to pewne, ale powiedzcie tylko coś innego ze Słowa, a oni mówią: „Och nie, w to nie wierzą. Uch, to było na inne czasy”. Ten sam stary diabeł, ten sam stary wybieg! Poczekajcie, aż przejdziemy. Zauważcie, że Abel postąpił właśnie tak samo, jak Bóg.
60
Ale Kain na swoich głupich drogach... może nie tyle głupich, ale na swoich przebiegłych drogach, uległ zwiedzeniu i przyniósł owoce. Abel przestrzegał Słowa Bożego i przyprowadził baranka. Bóg powiedział: „Zrobiłeś dobrze, Ablu, przestrzegałeś Mojego Słowa. Kainie, wiedziałeś przecież, że to nie było... Kiedy widziałeś Mnie, biorącego listki figowe, tak jak próbował to zrobić twój tato? Przyniosłeś tu trochę fig, winogron, jabłek czy cokolwiek jeszcze tu masz. To twój tato zerwał z drzewa liście figowe i próbował zrobić przebłaganie, a ty tutaj także próbujesz złożyć owoce drzew. To nie było to! To była krew żywej istoty”.
61
O, Bóg sprowadził to w dół i powiedział: „Oto to jest!” I Abel ofiarował właściwą rzecz. Wtedy jego brat stał się o to zazdrosny. Zobaczcie, co on zrobił, zabił swojego brata. Bóg wzbudził po nim innego. Przypomina to śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie Chrystusa. Uważajcie! Co Bóg wtedy powiedział Adamowi i Ewie? „Rozmnażajcie się i napełniajcie ziemię”. On rozproszył rodzaj ludzki po całej ziemi, tak aby mógł zajmować się nimi pojedynczo, aż zdoła doprowadzić ich z powrotem do jedności. On zajmuje się ludźmi, jednostkami, każdą osobą oddzielnie. Ale oni nie chcieli, aby było w ten sposób.
Nie przeoczcie tego objawienia! Bóg dopuścił, aby się tak stało. Obyście zobaczyli to tak, jak ja na to patrzę.
62
Widzicie, to nie było tak. Bóg nie zajmuje się osobą w grupie. Bóg nie zajmuje się tobą w organizacji. On zajmuje się tobą jako jednostką, indywidualnie. Indywidualnie zostajemy ochrzczeni Duchem Świętym. Kolektywnie zostajemy ochrzczeni w Jego ciało, kiedy otrzymujemy chrzest Duchem Świętym. Każdy indywidualnie zostaje ochrzczony Duchem Świętym, Bóg zajmuje się każdym pojedynczo. Zamiarem Jego było rozproszyć ich po całej ziemi, tak aby mógł zajmować się nimi pojedynczo.
Ale co stało się zamiast tego? Bóg musiał oddzielić ludzi Kaina od ludzi Seta. On odesłał Kaina. Rozdzielił ich, aby móc zajmować się Swoim kościołem. Uważajcie. Kain został oddzielony. Uważajcie teraz. Bóg oddzielił złego Kaina Ewy od świętego Seta Adama. Och, czy On to zrobił? Ona żyła z kim innym i poprzez bezprawny akt wydała na świat dziecko, zaś Bóg odseparował to dziecko i jego potomstwo od sprawiedliwego i świętego człowieka i jego dzieci.
To samo dzieje się dzisiaj. Następuje separacja, oddzielanie, okazuje się bowiem, że nie żyją w jedności. Nie mogą mieć jedności. Czy noc może mieć jedność z dniem? Czy wierzący może mieć jedność z niewierzącym? Czy człowiek, który wierzy w całe Słowo Boże, może mieć jedność z tymi, którzy wierzą tylko w część Słowa Bożego? Bóg chce oddzielających się.
63
Otóż Kain był synem Ewy, gdyż ona powiedziała: „Otrzymałam syna”. Set natomiast był synem Adama. Bóg więc rozdzielił ich, ponieważ nie mógł pozwolić... Przecież oni zepsuliby jedni drugich. Złe dzieci Kaina zepsułyby dobre dzieci Seta. Tak jest.
Uważajcie teraz! Ten sam stary diabeł, który spowodował, że Ewa nie uwierzyła jednemu Słowu Bożemu, i który kazał im oddzielić się od siebie i żyć inaczej, każdemu jak chce, ten sam diabeł dostał się pomiędzy nich i sprowadził ich znowu razem. Czy zrozumieliście to? Jeśli tak, to powiedzcie „amen”. [Zgromadzeni mówią: „amen” - wyd.] On znowu zgromadził ich razem pod fałszywym zjednoczeniem, aby działał w sprzeczności z Bożym planem. Co się stało? Jak to zrobił? „Synowie Boży” mówi Biblia w Księdze Genesis, „ujrzeli córki ludzkie”. Synowie Boży, potomkowie Seta, widzieli córki ludzkie, z potomstwa Kaina, że były piękne. O tak! I co się stało? Zakochali się w nich. Zjednoczyli się z sobą ponownie z powodu piękności, ponieważ „były piękne z wyglądu”.
64
To samo jest dzisiaj! Tutaj to macie, bracia. Wy słabeusze zielonoświątkowi, których Bóg odłączył i posłał was, abyście byli międzydenominacyjni! Nie możecie zdenominizować Pięćdziesiątnicę. On kazał wam wyjść na zewnątrz, aby być Jego ludem. Ale wyście widzieli te wielkie, okazałe kościoły i tę teologię, więc poczyniliście sobie mnóstwo wielkich szkół i tym podobne rzeczy. I co zrobiliście? Ponownie zjednoczyliście lud Boży z organizacją, czego podstawą jest katolicyzm. Śliczne, duże kościoły, wytwornie ubrani ludzie, uczęszcza tam burmistrz miasta i cała miejscowa śmietanka, bogato ubrani, najlepiej wykształceni, wielcy teolodzy, wiedzący, jak obracać się w środowisku, gdzie każdy nosi najdziwaczniejsze ubrania, a pastor stoi jak najpoprawniej na swoim miejscu. Co to jest? Patrzycie na to, co Bóg potępił. Wzięliście kościół zielonoświątkowy i zjednoczyliście go w organizację. (Oby Bóg pozwolił temu utkwić na taśmie!) Bóg wcale nie chciał, aby to było zjednoczone. On chciał, aby to było oddzielone! Nigdy nie powinno się to jednoczyć ze światem.
65
Ten sam stary diabeł, który spowodował, że Ewa przestała wierzyć Słowu Bożemu i popełniła zło, przyszedł ponownie tylnymi drzwiami i spowodował, że potomkowie Seta zaczęli przyglądać się tym ślicznym kobietom z potomstwa Kaina, po czym zjednoczyli się ponownie. A oni nie byli niewierzący. To nie byli komuniści. Nie, nie! To byli wierzący. Oni mówili: „No, być może Pan uczyni coś”. Och, coś podobnego! Oni byli przekonani, że robią to, co właściwe. A co musiał zrobić Bóg? Musiał wymieść to wszystko, skończyć z całą tą sprawą. Pod fałszywym zjednoczeniem! On musiał zesłać potop i zniszczyć całą tę paczkę. Nastąpił sąd z powodu tego fałszywego zjednoczenia. Sąd spadł na Eden z powodu fałszywego zjednoczenia. Nie, nie, wąż ma nasienie. Wstyd wam!
66
Fałszywe zjednoczenie sprowadziło sąd na ziemię, na Ewę i Adama w ogrodzie Eden. Fałszywe zjednoczenie sprowadziło też powódź sądów Bożych na ziemię, ponieważ córki Kaina flirtowały z synami Bożymi, a ci dali się w to złapać i zjednoczyli się ponownie. Tak to wygląda. Fałszywa jedność: „Nic nie może się stać”. Co uczynił Bóg? Zniszczył całą tę rzecz, wszystkich za wyjątkiem starego Noego i jego rodziny. Oni zeszli się razem.
A potem znowu, po śmierci Noego i rodziny Noego, która była duchowa, pierwszą rzeczą, która nastąpiła, jak wiecie, było to, że synowie ludzcy zaczęli znowu przypatrywać się sobie. Co oni zrobili? Powiedzieli do siebie: „Ależ, my nie jesteśmy niewierzącymi, jesteśmy wierzącymi w Boga”. Obrali więc sobie pewnego faceta za przywódcę, pewnego wielkiego arcybiskupa o nazwisku Nimrod i zabrali się do budowania wieży. To nie byli niewierzący. Oni wierzyli, że istnieje niebo. Wierzyli też, że istnieje piekło. Wierzyli w sądy. Ale dzieci Boże z córkami ludzkimi ponownie weszły w zjednoczenie, które było fałszywe, i zbudowały sobie wspaniałą, wielką katedrę, wspaniałą organizację, a wszystkie inne miejscowości musiały znosić daniny do tej miejscowości Babel.
67
Oni powiedzieli: „Powiem ci, co możemy zrobić. Jesteśmy przecież przebiegli”. Gdzie oni nabyli tę wiedzę? Od diabła. Dokładnie tak. Dowiedzieli się tego od diabła, podobnie jak Ewa. Otrzymali to od diabła. Dlatego powiedzieli: „Zbudujemy sobie organizację, aby przypodobać się Bogu. Powiem ci, co zrobimy. Będziemy mieli wspaniałe schody do nieba. Będziemy po nich wybiegali do góry i śpiewali, i radowali się wraz z aniołami. Potem zejdziemy w dół i będziemy żyli jak nam się będzie podobało”. Ten diabeł ciągle jeszcze żyje. Widzicie? To było przeciwne przykazaniom Bożym. Oni nie zachowali Jego przykazań. Co Bóg uczynił? Ponieważ zbudowali wieżę Babel, a to było znowu fałszywe, Bóg wprawił ich w zamieszanie i porozdzielał.
68
Bóg znów ich odseparował i wysłał dobrego, starego, sprawiedliwego Abrahama, do którego powiedział: „Po prostu wezmę cię i uczynię z ciebie naród”. Bóg oddzielił go. „Wyjdź spomiędzy nich, Abrahamie, pozostaw wszystko za sobą”. I Bóg wcale mu nie błogosławił, aż dopiero gdy pozostawił wszystko poza sobą. Ostatnim był Lot. „Wyjdź, Abrahamie, odłącz się od tych niewierzących, a ja cię wezmę i zrobię z ciebie naród. Uczynię lud, który będzie przestrzegał Moich przykazań. Dam im jeszcze jedną okazję”.
Dobry stary Abraham wyszedł, aby był przychodniem w obcym kraju. To właśnie robi każdy Abraham: jest przychodniem w obcym kraju. Co robił? Wierzył obietnicy, której wypełnienie, po ludzku mówiąc, było niemożliwe. Co myślicie, co powiedzieliby na to nowocześni doktorzy Kaina tamtych dni? „Och, rety! Ten stuletni starzec chce mieć dziecko z kobietą, która ma dziewięćdziesiąt? Jakiż to dziwaczny pomysł!” Ale Abraham wierzył Bożemu Słowu, a wszystko sprzeczne z tym Słowem uważał za nieistniejące.
Uznajcie, że nie istnieją te wszystkie fałszywe chrzty, fałszywe sensacje, fałszywe rzeczy. Powiedzcie, że ich nie ma, wierzcie Słowu Bożemu i idźcie dalej. To są tylko kamienie, abyście się o nie potykali i nie mogli osiągnąć tego, co rzeczywiste. Tak jest. Zdążajcie prosto naprzód, dzieci. Trzymajcie się Bożego Słowa, gdyż Bóg dotrzymuje Swojego Słowa. Nie dbam o to, ile podrobionych rzeczy diabeł porozrzuca. Bóg ma ciągle prawdziwe Słowo i dotrzymuje go.
69
Wszystko sprzeczne z nim Abraham uważał za złe. Do Rzymian rozdział 4, jeśli to sobie notujecie. Abraham uważał wszystko sprzeczne ze Słowem Bożym za rzecz, której nie ma. Tak jest. On wierzył w Boga i był mocny, bez względu na to, jak słabe stawało się jego ciało, jak bardzo niemożliwym wydawało się to, co miało się wydarzyć. Abraham mimo wszystko wierzył w to w dalszym ciągu. On nie upadł przed ołtarzem i nie powiedział: „Jeśli nie spełni się to natychmiast, to nie wiem, co zrobię. Nie jestem pewien, czy w to wierzyć, czy nie”. Abraham obstawał przy tym przez dwadzieścia pięć lat, a to nie następowało, w końcu jednak to się wypełniło. Tak dzieje się zawsze.
70
Po Abrahamie wystąpił Izaak, po Izaaku Jakub. Od Jakuba pochodziło dwunastu patriarchów. Następnie udali się do Egiptu, a tam z patriarchów urósł naród. Potem, kiedy Bóg osiągnął już to, że Jego naród wyrósł, co z nim uczynił? Oddzielił ich ponownie. Niewiara z wiarą nie mogą iść razem. O nie! On oddzielił ich ponownie, aby byli Jego ludem. Co im uczynił, aby mieli pewność, że prowadzi ich właściwie? Słuchajcie teraz uważnie, gdyż nie mamy już wiele czasu, być może jeszcze piętnaście minut. On opiekował się nimi troskliwie. Zobaczcie, On wychował naród, umieścił ich pod władzę nadzorców i tym podobne rzeczy. Oni byli bici i wołali, wołali bez przerwy. Ale Bóg spoglądał w dół i pamiętał o każdej obietnicy, danej Abrahamowi. Pewnego dnia On postanowił... Co z nimi zrobił? Co zrobił, kiedy ich oddzielił? Dał im zakon i dał im proroka, dał im Słup Ognisty. Co On uczynił? (O Boże!) Zaprowadził w Swoim kościele porządek. Mieli Słup Ognisty, Ducha, by ich prowadził, oraz proroka, aby mówił im prawdę Jego Słowa. Wtedy byli gotowi do drogi. Czy to nie jest cudowne?
71
Wędrowali przez pustynię, a On dokonywał wśród nich znaków i cudów. Sprowadził piekielne plagi na faraona i rozdzielił przed nimi Morze Czerwone. Coś takiego! Poruszał się przed nimi Słup Ognisty, prowadząc ich w nocy i w dzień. Amen. Alleluja! Prorok wierny temu Słowu stał między nimi, utrzymując ich w karności. Amen. Wtedy Bóg był gotowy przyjąć Swoje dzieci. Wtedy po raz pierwszy nazwano ich zborem. Było to obrazem tego, co On uczyni w czasach ostatecznych. Wrócimy do tego za małą chwilę. On wywołał ich, nadał im prawo, dał im Swoje Słowo, dał im też proroka, dał im znak i posłał ich na pustynię. Odłączył ich od reszty świata.
Co oni zrobili? Zobaczyli śliczne kobiety moabskie, letni kościół z bogami i boginiami, i wszystkim możliwym. Co wtedy zrobili? Poszli za nimi i żenili się z nimi. To prawda. Dokładnie tak. Wyobrażam sobie, że te śliczne kobiety moabskie były rzeczywiście piękne.
72
U mnie w domu leży pewne proroctwo i pewnego dnia odczytam je. Wy się zastanawiacie, dlaczego ja tak mocno nacieram na kobiety. Otrzymałem Tak mówi Pan! Trzydzieści lat temu, kiedy rozpoczynałem moją usługę, Bóg powiedział mi, że w ostatecznych dniach wpływ kobiet będzie tak niemoralny i niszczący, że one będą najbardziej zdeprawowaną rzeczą na ziemi. Naprawdę! Kobieta zaczęła to na początku i szatan posłuży się nią na końcu. I patrzcie, co się dzieje, zobaczcie, jak w miarę upływu lat to się potęguje. Zostało powiedziane: „Ona będzie w dalszym ciągu się obnażać. Będzie tylko bardzo grupka samych wybranych, którzy są predestynowani, która tego uniknie”.
Kiedy otrzymałem to widzenie, zaniepokoiło mnie to. Pomyślałem: „kobiety....”.. Otworzyłem w Biblii proroctwo Izajasza, chyba rozdział 4, a tam jest powiedziane, że ta latorośl, która ocaleje, będzie chlubą i krasą przed Panem, gdy Pan zmyje brud córek syjońskich.
73
Pewna kobieta napisała mi niedawno pytanie: „Bracie Branham!” Nie, to był mężczyzna, kaznodzieja. Być może on stoi tutaj dzisiejszego poranku. On jest z Ohio. On napisał: „Chcemy mówić to samo, co ty, ale na twoich taśmach znaleźliśmy coś, co nie jest właściwe”. Dlatego Billy przyniósł do mnie ten list. Tam było napisane: „Bracie Branham, coś na twoich taśmach jest bardzo sprzeczne ze Słowem Bożym. A my chcemy mówić to samo. Chciałbym zadać ci jedno pytanie, a to odnośnie 1. Listu do Koryntian, rozdziału 11. Tam jest powiedziane o nakrywaniu głowy przez kobiety i o tym, że mężczyźni nie powinni nakrywać głowy. My w to wierzymy. Kobiety powinny nosić w zborze kapelusze, a mężczyźni powinni w zborze zdejmować kapelusze. My wierzymy w to nakrywanie głowy i tak dalej. Potem mamy jeszcze inne pytanie. Ludzie przychodzą do nas i mówią, że tobie wszystko mówi anioł Pański. Każde słowo, które mówisz, pochodzi od anioła Pańskiego. Przeciwko czemuś takiemu bardzo trudno walczyć, bracie Branham. A w moim zborze chcemy mówić to samo. Czy nie uważasz, bracie Branham, że trochę się pomyliłeś w tej sprawie?”
Odpisałem: „Mój drogi bracie, nie jestem w błędzie. W 1. Koryntian 11 powiedziane jest, że kobieta powinna nakrywać głowę i wyjaśnione jest, dlaczego. A potem, w wierszu 15. powiedziane jest, że jej długie włosy dane jej są za okrycie. Nie kapelusz”. Duch katolicyzmu dominował w kościele już dosyć długo. Jej długie włosy są jej okryciem. „Czyż sama natura nie poucza was....”..
74
I patrzcie, potem wyłania się następne pytanie, które ktoś zadał mi niedawno. Wyjaśnię to, skoro jestem przy tym. Pytanie brzmiało: „No dobrze, Biblia mówi, że ona powinna mieć długie włosy ze względu na aniołów. Co mają aniołowie wspólnego z kobietą?”
„Kim jest anioł? Jest to posłaniec,” odpowiedziałem. Co powiada Paweł? Jeśli przychodzi prawdziwy posłaniec, anioł od Boga, lepiej ci będzie mieć długie włosy. W przeciwnym razie on potępiłby to. Tak jest. Ilu z was ma tę świadomość, że anioł to posłaniec? Dokładnie tak. Posłaniec, wysłany przez Boga, potępiłby to. Dlatego powiedziano: „Lepiej miej długie włosy ze względu na aniołów”. Jeśli przechodzić będą ci posłańcy, wysłani przez Boga, oni potępiliby tę rzecz. Oczywiście tak, ponieważ prawdziwy posłaniec od Boga, anioł posiada łączność z Bogiem, a Jego Słowo nie może zawieść. Dokładnie taka jest prawda. Święty Paweł mówi tutaj, że choćby nawet anioł z nieba przyszedł i uczył inaczej, niech będzie przeklęty. Tak jest. Dowiadujemy się więc, że to prawda. Ona powinna mieć długie włosy, gdyż one są jej okryciem.
75
Ale wyobrażam sobie, jak śliczne były te piękne Moabitki. Być może były tak odstawione, jak niektóre z tych nowoczesnych Izabel dzisiejszych czasów. Ale nie wszystkie kobiety są takie! Myślę, że prawdziwa, autentyczna kobieta jest klejnotem. Chwała Bogu za prawdziwą kobietę. Jesteście Bożymi gospodyniami. Prawdziwa kobieta jest taka, jak prawdziwy mężczyzna. Oni oboje będą naśladować Słowa Bożego, bez względu na to, co mówi diabeł, bez względu na cokolwiek fałszywego.
„Nasz pastor powiedział, że wolno to robić,” mówią niektóre. Nie dbam o to, co powiedział wasz pastor. Jeśli to jest sprzeczne ze Słowem Bożym, to niech jego słowa będą dla was kłamstwem, a przestrzegajcie Słowa Bożego. Obojętne, z jakiej on jest denominacji albo kim on jest. Jeśli ma o tym coś do powiedzenia, powiedzcie mu, aby zajrzał do Słowa Bożego. Dokładnie tak.
76
O, moglibyśmy kontynuować i przypatrywać się, jak Bóg odłączał ich. Musimy zatrzymać się na chwilę. Mam tutaj pewne miejsca Pisma, ale opuszczę je z powodu pośpiechu, aby dotrzeć do końca. Co stało się potem, kiedy tamto miało miejsce, tamta sprawa z kobietami moabskimi? Bóg musiał oddzielić ich jeszcze raz. Co On uczynił?
Potem przyszedł Jezus. Teraz dochodzimy do czegoś ważnego. Potem przyszedł Jezus, który był wyrażonym obrazem Boga, nasieniem niewiasty, poczętym przez samego Boga. Ten wielki Architekt sam sobie zbudował ciało. On nie musiał pożyczać sobie materiału budowlanego od nikogo, ani od mężczyzny, ani od kobiety. On sam zbudował sobie dom. O, coś takiego!
77
Myślę o Szczepanie, który stanął tamtego dnia i powiedział: „Ludzie nieobrzezanego serca i uszu, twardego karku! Wy się zawsze sprzeciwiacie Duchowi Świętemu. Jak wasi ojcowie czynili, tak i wy. Salomon zbudował Mu dom, ale Najwyższy nie mieszka w budowlach rękami uczynionych, ale przygotowałeś ciało”.
Nie musiał pożyczać nigdzie materiału na tę budowę. List do Hebrajczyków, 11. rozdział, chyba 2. lub 3. wiersz mówi: „Światy ukształtowane zostały Słowem Boga, tak iż to, co widzialne, uczynione zostało z niczego”. Bóg tylko powiedział: „Niech się stanie” i stało się. On nie musiał iść i mówić: „Panie Księżycu, czy pożyczyłbyś Mi trochę budulca? Pani Gwiazdo, czy udzieliłabyś Mi trochę wapnia?” Bóg tego nie robi. On nie musi mówić: „Mario, czy nie pożyczyłabyś Mi komórki jajowej? Chcę stworzyć ciało, w którym mógłbym mieszkać”.
78
Bóg, Stwórca przemówił, i ona od razu była matką. Ona nie była matką, była po prostu kobietą, noszącą Jego nasienie. To prawda. Pamiętajcie, ona nie była matką Jezusa. Tak świat mówił. Znajdźcie mi w Piśmie chociaż jedno miejsce, gdzie On nazwał ją matką. Chodźcie z powrotem do Słowa! „Matka Boska”. Wstyd wam. Widzicie?
Pewnego dnia jacyś ludzie powiedzieli Mu: „Twoja matka jest na zewnątrz i szuka Cię”.
„Kto jest Moją matką?” odpowiedział. Rozejrzał się po Swoich uczniach i powiedział: „Ci, którzy wykonują wolę Ojca Mego, są Moją matką”.
Ona nie była Jego matką, była tylko inkubatorem. Bóg mógł użyć czegoś innego, ale On zechciał wziąć to, co najniższe, i pokazać, co może z tym zrobić. Wzbudzić to, zrobić coś z niczego - to jest Bóg.
Przyszedł Jezus, ten wyrażony obraz, ten Niepokalany, ten Umiłowany, nad innych dziesięć tysięcy, Lilia dolin, Róża sarońska, o, Gwiazda poranna. Kim On był? W jakim celu przyszedł? Słuchajcie teraz uważnie. Przyszedł, aby z powrotem ustanowić jedność między Bogiem a człowiekiem. O, czy widzisz to, bracie?
79
Wszystkie ich wieże Babel i wszystkie ich tamte inne rzeczy nie skutkowały. Wszystkie owoce z ogrodów i wszystko inne nie podobało się Bogu. Dlatego Bóg zszedł i został poczęty w łonie kobiety. Uczynił to sam z siebie, uczynił dla siebie ciało i stał się Emmanuelem, Bogiem z nami. Nie był ani Żydem, ani poganinem, lecz Bogiem. Nie był on Żydem, nie był też poganinem, był Bogiem. Poganie byli dla Niego równie ważni w każdym czasie, chciał tylko odłączyć Żydów, aby stali się narodem. Starał się zrobić wszystko, aby zdobyć to z powrotem, a jedynym sposobem, w jaki mógł to osiągnąć, było przyjście z powrotem do jednostki, tak jak On czynił to na początku. W taki właśnie sposób dzieje się to dzisiaj. Przychodzi do jednostki. Nie do denominacji, nie do organizacji, nie do grupy ludzi, lecz do jednostki, indywidualnie. Zauważcie, aby z powrotem ustanowić jedność między Bogiem a człowiekiem.
80
On był prawdziwą ofiarą za grzech. Barany, cielce i tak dalej nie mogły wcale zgładzić grzechu. Tylko życie, kiedy bowiem zabija się na ofiarę baranka, który jest najniewinniejszym stworzeniem, jego życie nie może przejść na wierzącego, ponieważ on jest istotą ludzką, mającą duszę, a owce nie mają duszy.
Widzicie, żadne stworzenie prócz człowieka nie ma duszy. On jest wprawdzie w postaci zwierzęcia, to prawda, ale Bóg umieścił w nim duszę. To właśnie odróżnia go od zwierząt. Kiedy otrzymał duszę, od razu był świadomy zła. Przypomnijcie sobie, że kiedy Bóg stworzył człowieka na Swój własny obraz, on stał się duszą żyjącą. Widzicie, on stał się nią, a wtedy zaraz miał świadomość zła.
81
Zauważcie teraz. Jezus przyszedł więc, a On był Bogiem. Nie tylko życie innego człowieka może zostać przekazane innemu człowiekowi, lecz także samo życie z Boga, które czyni człowieka dzieckiem Bożym, doprowadzając go z powrotem do tej samej jedności, w której się znajdował przed upadkiem. Teraz otrzymujemy prawdziwą jedność.
Ludzie pytają, ktoś powiedział mi: „Bracie Branham, czy ty nie jesteś w ‚jedności'?” Nie jestem w organizacji „jedności,” ale jestem jednością z Chrystusem, widzicie, lecz nie w organizacji zwanej „jednością”.
On zapłacił dług grzechu. Otóż aby przywrócić jedność między Bogiem a człowiekiem, Jezus nie mógł tego dokonać, jak długo był tutaj w ziemskim ciele. Dlatego musiał stać się zupełną ofiarą zagrzeszną, aby zgładzić winę człowieka wierzącego. Widzicie, musiał ją zgładzić, tak aby Duch Święty mógł wstąpić w człowieka i uczynić człowieka i Boga z powrotem jednością. Widzicie, coś musiało zostać ustanowione z powrotem.
82
Przez co zatem mogło to zostać ustanowione z powrotem? Przez wypełnienie przykazania Bożego. Czy mógł je wypełnić anioł? On nie ma krwi. Czy mógł je wypełnić Bóg? On także nie ma krwi. Ale Bóg stał się ciałem i krwią w tym celu, aby mógł należycie spłacić ten dług i zgładzić grzech, ponieważ to jest jedyną drogą. Wieże Babel rozpraszały ich po całej ziemi, podobnie jak wszystko inne, organizacje i inne rzeczy zawodziły pod każdym względem. Oni byli zmieszani z sobą, ze światem i wszystkim innym, ale to miało być całkowitym odłączeniem. Chwała!
Czuję się teraz w uniesieniu religijnym. Czuję, że mógłbym teraz wziąć mój tekst i zacząć wygłaszać kazanie od początku. Jestem teraz rozgrzany, aby właśnie móc rozpocząć, a tymczasem czas już zakończyć. Niestety. Być może skończę kiedyś później ten temat o jedności Boga i człowieka. Czy rozumiecie to? Wszyscy, którzy rozumieją, niech powiedzą: „amen”. [Zgromadzeni mówią: „amen” - wyd.]
83
Widzicie, to jedyny sposób, aby człowiek mógł być z powrotem w swoim pierwotnym stanie. Kara za grzech musi zostać spłacona. A co jest karą za grzech? śmierć. „Zapłata za grzech jest śmierć”. Bóg powiedział: „W dniu, w którym zjesz z niego, w dniu, w którym będziesz miał tę sprawę, na pewno umrzesz”. A kiedy to się stało, został zerwany ten stosunek, człowiek utracił tę społeczność i wszystkie korzyści z niej, i nie mógł powrócić już więcej, dopóki ta kara nie zostałaby spłacona. A nikt nie był godzien, by ją spłacić, ponieważ wszystko upadło wraz z istotami ludzkimi, ponieważ każde stworzenie podlega istotom ludzkim, a człowiek upadł. Chwała! O, bracia!
84
Bracie Mac, dopiero teraz zauważyłem, że tutaj siedzisz. Niech ci Bóg błogosławi. My w to wierzymy, bracie Mac. Człowiek dostał się pod karę śmierci. Brat Mac bywał tutaj pastorem w tej kaplicy, kiedy ja wyjeżdżałem. Tak jest. Otóż jest on jeszcze jednym dobrym, starym baptystą, baptystą misyjnym, który otrzymał Ducha Świętego. Widzicie? Zauważcie teraz, oni weszli w jedność z Bogiem.
85
Otóż kiedy widzimy to, że ta kara musiała zostać spłacona, a nie było nikogo... Najwyższą postacią życia biologicznego jest istota ludzka, a sama istota ludzka upadła. Jak więc jeden osobnik ludzkości mógłby wyratować innego? To wymagało Boga. A Bóg, w Duchu, nie mógł umrzeć. Dlatego Bóg musiał uczynić samego siebie „nieco mniejszym od aniołów,” jak mówi List do Hebrajczyków 1, 1, 2,7-9. Musiał uczynić się mniejszym od aniołów, aby móc wziąć na siebie śmierć, zapłacić karę i ponownie doprowadzić do jedności między człowiekiem a Bogiem, tak aby mógł powrócić Duch Święty.
Dług grzechu został spłacony. Jezus musiał to uczynić, aby ponownie móc zesłać na nas Ducha Świętego, aby ponownie zjednoczyć ludzi tak, jak było w ogrodzie Eden. Ten dług został spłacony, kiedy Jezus umarł. To rozwiązało problem. Amen, bracia. Gdybym tylko zdołał sprawić, aby wsiąknęło to głęboko. Dług jest spłacony. Alleluja Barankowi! Dług jest spłacony. Dotyczy to każdego mężczyzny i każdej kobiety, którzy słuchają mnie dzisiejszego poranku lub będą słuchali mnie z taśmy. Twój dług jest spłacony. Nie wątpij ponownie w Boże Słowo. Powróć do Słowa! Nie wierz innym. On jest Słowem! Chwała! Chce mi się krzyczeć. Naprawdę. Kara została spłacona. Wszystko wykonane. Nic dziwnego, że aniołowie wznosili okrzyki i śpiewali, że rozbrzmiewały hymny niebiańskie. Tak jest, zgubiona owca została odnaleziona. Dokonano przebłagania, aby człowiek był odnowiony poprzez wody oddzielenia - Słowo Boże, które obmywa go z nieprawości. Słowo to umarło zamiast mnie, zostało wskrzeszone z martwych i zostało utrwalone w moim życiu, w moim sercu. Amen. Ta kara jest spłacona! Już po wszystkim. Zostaliśmy odkupieni.
86
Nie poprzez kościół katolicki, mimo że jesteśmy prawowiernymi katolikami, katolikami apostolskimi. Tak jest. Nie rzymskokatolikami z ich dogmatami, którzy przez swoje dogmaty zaprzeczają Słowu Bożemu, a dla nich liczy się dogmat, nie Słowo. Metodyści, baptyści, hańba wam! Miłujący bardziej nieprawości niż Boga. Miłujący rozkosze, poszukujący świata i jego przyjemności, świnie przeznaczone na rzeź. Diabeł wysyła tam swoje narzędzia, które wpychają wam te paskudztwa, jak szatan robił to w ogrodzie Eden.
„O, wszyscy nasi kaznodzieje mają wyższe wykształcenie. Są doktorami filozofii i doktorami praw”. To nic nie znaczy. Oni przeczą Słowu, jest to ciągle wybieg diabła. Udowodniłem wam to dziś rano i od tej chwili zależy to od was.
87
Uczniowie, mimo że chodzili z Jezusem, nie mieli jedności. Nie mieli żadnego zespolenia. Nie, gdyż sprzeczali się: „Kto będzie następnie biskupem? Kto jest największy między nami?” Nie byli nawet w stanie wierzyć Jezusowi. Nie mogli Go zrozumieć. „Mówisz w zagadkach. Powiedzże nam jasno, o co Ci chodzi”. Nie było jedności między Jezusem a Jego uczniami ani też uczniowie nie mieli jedności między sobą.
Mniejsza o to, bracia, to na coś wskazuje. Słuchajcie teraz uważnie. Chciałbym, aby utkwiło to głęboko w waszych sercach. Rozumiecie? Bóg ma Swój plan. Poza tym planem, bez względu na to, ile mądrości kryje się za tym, ile milionów dolarów kosztują te wspaniałe budynki, ile jest szkół teologicznych, ilu jest świętych takich i różnorakich świętych, świętych i świętych, to wszystko nie ma żadnego znaczenia. Jeśli jedno Słowo z Bożej Biblii jest odrzucane, pochodzi to od diabła. Udowodniłem wam to przy pomocy pisanego Słowa Bożego, idąc poprzez Nowy i Stary Testament, i doprowadzę to aż do dzisiejszego dnia, jeśli zechcecie posiedzieć ze mną jeszcze kilka minut.
88
Uczniowie chodzili krok w krok za Jezusem, spali z Nim, jedli z Nim, widzieli Jego cuda i byli z Nim w tak zażyłych stosunkach, jak brat z bratem, a mimo to nie posiadali tego. Nie byli sposobni do zwiastowania Ewangelii. Jezus powiedział: „Już więcej nie głoście. Nie próbujcie nawet. Pozostańcie w mieście Jeruzalemie i oczekujcie, a Ja ześlę na was obietnicę, która została wam dana. To potem was zjednoczy”.
„Ojcze, proszę, aby byli jedno, tak jak Ty i Ja jesteśmy jedno. A Ja... Jak Ojciec Mój posłał Mnie głosić Ewangelię, tak i Ja was posyłam”.
I właśnie ten Ojciec, który posłał Syna, wstąpił w Syna. Jedność oznacza, że jest się jedno. On powiedział: „Jeśli nie wykonuję dzieł Ojca Mego, nie wierzcie Mi. Skoro jednak dzieła, które wykonuję, mówią tak głośno, to jesteście głuchymi, niemymi i ślepymi, jeśli to do was nie dociera”. O bracie, och! On powiedział: „Obłudnicy! Oblicze nieba umiecie rozpoznawać, a znaków tego czasu nie możecie rozpoznać. Gdybyście Mnie znali, rozpoznalibyście Mój dzień. Dobrze prorokował o was Izajasz. Macie uszy, ale jesteście tak głusi, że nie słyszycie. Macie oczy, ale jesteście tak ślepi, że nie widzicie”.
Dobrze powiedział apostoł Paweł: „W ostatecznych czasach będą mieli pozór pobożności, podczas gdy życie ich będzie zaprzeczeniem jej mocy”. Jedno miejsce Pisma za drugim mówi o tym, co będzie się działo w tych organizacjach w ostatecznych dniach. A oni dziwią się, dlaczego ja wołam przeciwko temu systemowi ludzkiej roboty, pochodzącym od diabła. Przecież widzę te zacne dziatki, wabione w to jak owce na rzeź. Panie, wyprowadź ich!
89
Tak, uczniowie nie mieli jedności. Nie mogli zrozumieć Jezusa.
„Och, któż może zrozumieć te rzeczy?” mówili. Widzicie, Boga nie było w nich jeszcze wtedy. Oni tylko przyłączyli się do społeczności. Po prostu dołączyli do Niego. To robi wiele dobrych ludzi dzisiaj. Oni nie piją, nie kłamią, nie kradną, nie robią nic takiego, lecz nie mają jedności z Bogiem. Jeszcze nie stali się jedno z Bogiem. Widzicie, nie mogli. Och, oni dokonują cudów, oni wyganiają demony. To nie ma nic, to nie ma...
Kilka dni temu czytałem w pewnym piśmie artykuł o wyganianiu demonów. Ludzie powiadają: „O bracie, mówię ci, to jest to!” Nie jest! Człowiek, który wygania demona, a przeczy Bożemu Słowu jest kłamcą. Tak jest. On mówi, że wygania demony. Oni twierdzą, że to robią. Ale on nie może tego zrobić, jeśli nie jest w zgodności z Bożym Słowem. Tak powiedział Jezus.
90
Potem więc nastąpiła Pięćdziesiątnica. Bóg ponownie uczynił ich jedno. Coś takiego! Wtedy mieli jedność z Bogiem. Bóg był w nich. W Dziejach Apostolskich 4,32, jeśli to sobie notujecie, powiedziano o nich, że oni wszyscy byli jednego serca, jednej duszy i jednej myśli. O bracia! Dlaczego! Ponieważ zostali przywróceni do pierwotnego stanu. Jedyne, co im pozostało, a co miało ulec rozbiórce, było to stare miasto, w którym oni tutaj żyli, to stare ciało, zwane miastem albo świątynią. Oni w nim żyli, ale było przeznaczone na zniszczenie. Ono musi umrzeć i ulec rozkładowi. Natomiast pod względem ducha i życia, a także celów, sposobu widzenia i wszystkiego innego oni byli jedno z Bogiem.
Och, Adam! Moi strapieni przyjaciele, nie pozwalajcie, aby szatan wmawiał wam znowu swoje kłamstwa. Nie dopuśćcie do tego. Nie pozwólcie, aby szatan mówił wam, że to Słowo nie znaczy to, co mówi. Tak jest. Słowo znaczy dokładnie to, co mówi. Tak.
91
Niedawno rozmawiałem tutaj o chrzcie w imię Jezusa Chrystusa. To jest prawidłowe, gdyż było dane objawienie na ten temat. To jest prawdą. Ale co zrobiła z tym pewna grupa ludzi? Zgromadzili się wokół tego i zrobili z tego denominację, zbudowali kolejną wieżę Babel. Zrobili to samo, co inni. Pogrążyli to wprost w tej rzeczy. Oczywiście. To samo zrobił Luther, to samo zrobił Wesley, to samo zrobił John Smith, to samo zrobił Alexander Campbell. To samo zrobili zielonoświątkowcy. Bóg zajmuje się jednostkami, przestrzegającymi Jego Słowa. Jedynym Bożym sposobem doprowadzenia wierzącego do jedności z Bogiem, zgodnym z Bożym planem, jest przyjęcie Ducha Świętego. Oto jak to się dzieje.
„Ależ bracie Branham, ja mówiłem językami. Wznosiłem okrzyki. Robiłem to i tamto,” mówicie. Jeśli ciągle macie tego rodzaju ducha i zaprzeczacie Słowu Bożemu, to nie macie w sobie Słowa Bożego, nie macie Ducha. Jeśli potraficie siedzieć i słuchać, gdy głoszona jest prawda, i sprawdzając w Biblii widzicie, że jest to prawdą, a potem nie chcecie tego czynić, nie jest to Duch Boży. Nie dbam o to, jak wiele mówiliście językami, jak wiele okrzyków wznosiliście, do jak wielu kościołów należeliście albo jak wiele razy chrzciliście się, czy cokolwiek innego. Prawdą jest Słowo. Tamto uwierzytelnia prawdę. Jeśli macie tamte wszystkie prawdy, i to wraz ze Słowem, to wtedy wiecie, że zdążacie do domu. Amen.
92
Jakże ten sam Bóg, który napisał to Słowo, mógłby zmienić zdanie i zastąpić to Słowo czymś innym? Wy katolicy mówicie, że Piotr został pochowany w waszym kościele i że jego duch daje wam prawo odpuszczania grzechów i tym podobne rzeczy, ale jak mógłby Piotr, który był Żydem, dopuścić do trzymania w kościele bałwanów? Jakże mógłby Piotr przeczyć temu, że przypadł na nich Duch Święty, że mówił językami i że uczestniczył we wszystkich tych potężnych rzeczach? Jakże mógłby zmienić zdanie i powiedzieć, że wystarczy spożyć mały opłatek, bo Bóg jest w tym opłatku? Och, to jest ignorancja, duchowa ignorancja!
A teraz wy protestanci robicie to samo. Podchodzicie, wymieniacie uścisk dłoni z kaznodzieją i mówicie: „Przyjmuję Jezusa jako swojego osobistego Zbawiciela,” a potem wracacie i żyjecie jak tylko się wam podoba, tkwicie nadal w świecie. Jest to następna wieża Babel.
93
Zbliżamy się teraz ku końcowi. Uważajcie. Bóg zesłał Ducha Świętego, a Duch Święty, to sam Bóg. On jest tym, który sprawi jedność między Bogiem a człowiekiem. Przekonajcie się o tym. Sprawdźcie to. Chciałbym, abyście skoncentrowali na tym całą uwagę przez następnych pięć minut w przybliżeniu. Uważajcie.
Człowiek w ramach planu diabła usiłował zdenominizować kościół, aby osiągnąć jedność. Usiłowali osiągnąć jedność przez wychowywanie kościoła. Wy o tym wiecie. Przez kształcenie się, przez denominację. Właśnie teraz Światowa Rada Kościołów usiłuje sprowadzić razem wszystkich katolików i protestantów, aby byli jedno. Co to jest? Plan diabła.
„Tyś jest o wiele za mały na to, aby to mówić,” powiadacie. Słusznie, jestem o wiele za mały, ale mówię wam, Słowo mojego Boga jest aż nadto wystarczająco wielkie. Niebo i ziemia przeminą, ale ono nie. To nie ja mówię, ale to On właśnie powiedział najpierw. Ja mówię tylko to, co On powiedział. Wyznaję Jego Słowo.
To dzieje się pod kierownictwem diabła. Tutaj w Słowie jest to udowodnione, a dzisiaj rano przed wami, że to jest od diabła. Każda z tych organizacji. Człowiek, w ramach planu diabła, usiłuje zdenominizować ludzi do jedności.
94
„Przyjdźcie wszyscy i przyłączcie się do ‚Zborów Bożych.' Przyłączcie się do ‚jednościowców.' Wstąpcie do ‚Kościoła Bożego.' Połączcie się z metodystami. Jesteśmy wszyscy jedno”. O, gromado obłudników! Macie pozór pobożności, ale jesteście zaprzeczeniem jej mocy. Słowo Boże spowodowało wstrząs tuż przed wami, a wy się boicie wystąpić przeciwko temu. Dlaczego więc Bóg się nie objawił, jeśli jesteście z Nim? Dlaczego nie dokonujecie uczynków Bożych? Jak możecie mieć taki wygląd, a potem odwracać się i zapierać się Go, a nawet uważać autentyczne czyny Boże za pochodzące od Belzebuba? Wychodzi na jaw, kim jesteś, ty wykształcona gromado członków kościoła! Jezus powiedział: „Pochodzicie od waszego ojca, diabła”. Tak jest! Jestem pewien, że rozumiecie, co mam na myśli. Oczywiście. Dlaczego ktoś się temu nie sprzeciwi? Bo wiecie, że stoi za tym Bóg. Bóg będzie działał przy pomocy Swojego Słowa.
95
Ludzie budują kolejną wieżę Babel. Naprawdę to robią. W jaki sposób? Spójrzcie teraz do Światowej Rady Kościołów. Anglikanie, rzymskokatolicy, metodyści, prezbiterianie, zielonoświątkowcy, a wszyscy oni zjednoczeni z sobą, nawet „Wiedza Chrześcijańska” i wiele innych sekt, które przeczą nawet urodzeniu z dziewicy, nie uznają boskości Jezusa, czynią z Niego trzy osoby i usiłują oddawać cześć trzem bogom, nie uznają narodzenia z dziewicy. Niektórzy z nich nie uznają krwi. Niektórzy z nich nie uznają cudów. Właściwie prawie wszyscy. A starają się wszystko to zjednoczyć. Jakże chcecie to robić? Jest to wieża ludzkiej roboty. Zawali się to jak wieża Babel.
96
Bóg powiedział: „Nie mocą ani siłą, lecz Duchem Moim, mówi Pan. Oto jak zjednoczę Mój kościół. Nie przez organizację, nie przez wykształcenie, nie przez teologów, lecz przez Mojego Ducha zgromadzę Moje owce,” mówi Pan. Coś takiego! A co nastąpi, kiedy to uczyni? Jego znaki będą świadczyć o tym samym. Oto jak Izrael mógł to powiedzieć, zanim pomieszali się z Moabitami. Nad nimi był Słup Ognisty. Tak jest. Co On uczyni? On da temu świadectwo, taki sam rodzaj świadectwa. Ale kiedy została naruszona ich społeczność z Bogiem, oddzielili się i zniszczyli swoją jedność z Bogiem, a pomieszali się z Moabitami i pozostałymi ludami, zwycięstwo całkiem opuściło ich. Błąkali się po pustyni przez przeszło czterdzieści lat, dopóki Bóg nie wzbudził następnego pokolenia, by mogło iść i dokończyć Jego plan. Dokładnie tak postąpili.
97
Spójrzcie teraz. Kiedy natomiast Bóg doprowadzi kościół do jedności ze Swoim Duchem, on będzie miał pośród siebie Jego znaki, znaki żyjącego Boga. Jakiego rodzaju będą to znaki? Kiedy Bóg oddzielił Izraela od Egiptu, dał im nadnaturalny znak w postaci Słupa Ognistego. Czy to prawda? A także proroka. Kiedy oddzielił On Abrahama od Lota, przybył do niego anioł, który był w stanie rozpoznać myśli i zamiary serca. Znak! Alleluja!
Otóż te denominacje, złapane w tym kościele, usiłują doprowadzić do jedności takiej jak w Egipcie, jak tamta w Eden i tak dalej, będąc pod tym ogromnym wpływem, pod jakim się znajdują.
Patrzcie jednak, chcę was o coś zapytać. Kiedy Bóg oddzielił Izraela, dał im nadnaturalny znak, Słup Ognisty. Dał im też proroka. Co On uczynił dla Abrahama? Co On czyni za każdym razem? Pokażcie mi pomiędzy nimi proroka, ustanowionego przez Boga. On złączył Swój kościół w jedno przez apostołów, proroków, nauczycieli i ewangelistów. Alleluja! Tak to wygląda. Ponownie kościół, jak wtedy, gdy wywołał Izraela. Mówiłem wam, że do tego wrócę. Tak jest.
Nie ma między nimi proroków, ustanowionych przez Boga, takich jacy byli pośród Izraela. Wcale nie. Czym oni są? Znowu diabelską wieżą.
98
Jego przyjście, powtórne przyjście Jezusa jest tak bliskie! On gromadzi w jedno Swoich wybranych. Wierzę w to. O, oni przyjdą ze wschodu i z zachodu. Gdzie jest świeżo ubita ofiara, tam się zgromadzą i orły. Coś takiego! Co to jest? On osiągnął Swoją jedność, Swoją prawdziwą jedność i ukazuje samego siebie pomiędzy nimi. Dzieje się to poza wszystkimi denominacjami. On sprowadza razem Swoich wybranych z wszelkiego rodzaju kościołów, zewsząd sprowadza Swoje dzieci, a one ustawiają się dokładnie według linii Jego Słowa.
Co teraz się dzieje? Otóż przyjście Pana Jezusa jest takie bliskie, zbliża się sąd i On zwołuje Swoich wybranych razem, do jedności z sobą samym, poprzez ten sam rodzaj usługi, jaki miał w przeszłości. Wy wiecie, jak naszkicowałem to, omawiając tutaj niedawno okresy kościoła. Mam na myśli tę wysoką wieżę, którą budowano, którą nazywają piramidą, a na którą nigdy nie założono kamienia szczytowego. Przypomnijcie sobie, jak wystąpili luteranie, potem zwolennicy Wesley'a, którzy byli w mniejszości, i tak aż do zielonoświątkowców. A co On czyni? Wywołuje z tego. Co On czynił dawniej? Wzywał z tego wybranych. Wezwał ich spośród luteran, aby stali się metodystami. Następnie znów wezwał spośród nich Swoich wybranych, aby stali się zielonoświątkowcami. Teraz zaś wzywa wybranych zielonoświątkowców, aby stworzyć kamień szczytowy, by mógł zostać nałożony na wierzchołek. Zupełnie taki sam rodzaj usługi oddziałuje na to teraz, wywołując Jego dzieci ze wszystkich denominacji i wszystkich dróg życia.
99
Co On uczynił? Umieścił pomiędzy nimi prawdziwego nauczyciela, prawdziwego proroka, który stał po stronie Jego Słowa, Biblii.
„Owce Moje głosu Mego słuchają,” powiedział Jezus. Jeśli było to Jego głosem wtedy, jest to Jego głosem i teraz. Wszystko sprzeczne z tym głosem nie jest pokarmem owiec. Owce za tym nie pójdą. O bracia, ze wschodu, z zachodu, z każdej denominacji, z każdej organizacji, oni przyszli zewsząd i zgromadzili się razem.
Będziemy ucztować razem z Królem,
będziemy na uczcie jako Jego goście.
Jakże błogosławieni są ci pielgrzymi!
Patrzą na Jego chwalebne oblicze,
jaśniejące Boską miłością.
Są błogosławionymi uczestnikami Jego łaski,
którzy mają błyszczeć jak klejnoty w Jego koronie.
Jezus przyjdzie wnet,
a wtedy nasze próby się zakończą.
Alleluja!
Co gdyby nasz Pan przyszedł
w tym momencie po tych,
którzy są wolni od grzechu?
Czy sprawiłoby ci to radość,
czy też przestrach i wielkie przerażenie?
Lecz kiedy nasz Pan przyjdzie w chwale,
spotkamy się z Nim w górze, na powietrzu.
Alleluja! Tak jest!
100
Jak to się stanie? Poprzez nauczyciela posłanego przez Boga, który będzie stał wiernie po stronie Słowa, usługującego prawdziwemu kościołowi, który nie ustąpi ani o jotę bez względu na to, co mówi jakakolwiek organizacja. Tacy nie są z tym złączeni. Chodzi o proroków, nie o pozornie wierzących, tak zwanych wierzących. Autentyczny prorok posiada Tak mówi Pan i za każdym razem jest to dokładne. Oto co On posłał Swojemu kościołowi. Oto co On zapowiedział uczynić. On wierzy Słowu, nie artykułom wiary, nie dogmatom, lecz Słowu. A dlatego, że oni to czynią, Bóg objawia samego siebie pośród nich, potwierdzając Swoje Słowo, sprawiając, że to samo życie, jakim On raz żył, pojawia się i tętni na nowo, co powoduje, że Jego Słowo wypełnia się. Coś takiego!
101
Słuchajcie uważnie. W 1 Koryntian 4,20 jest powiedziane: „Królestwo Boże to Jego Słowo uczynione mocą”. Jeśli chcecie to sobie zanotować, jest to 1 Koryntian 4,20. Królestwo Boże jest to Słowo Boże, które staje się mocą. Co to jest królestwo Boże? Ono jest w was. To królestwo jest w was. A kiedy wstąpi tam Słowo, co to Słowo rozpoczyna? Ono przeobraża się w moc i sprawia, że zostaje mówione dokładnie to, co ono mówi.
Nie możesz powiedzieć: „Tutaj jest powiedziane to i to” i sprawić, aby to funkcjonowało, jeśli jest tam powiedziane co innego. Musisz powiedzieć to samo, co tam jest powiedziane. To jest istotą wyznawania. A nie mówienie: „No, tutaj to jest trochę przesadzone, ja będę bardziej rozsądny i zajmę lepsze stanowisko w tej sprawie”.
Trzymaj się Słowa. Widzisz, od tego zależy wszystko. Taka postawa sprawia, że to nabywa mocy. „Jezus Chrystus ten sam wczoraj, dziś i na wieki”. U Jana 14,12 Jezus powiedział: „Jeśli zostaniecie we Mnie i Słowa Moje w was”. Nie, przepraszam, to nie jest ten cytat. W podanym miejscu On mówi: „Kto wierzy we Mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię. Jeśli trwacie we Mnie, a Moje Słowa w was, możecie prosić, o cokolwiek chcecie, a stanie się wam”. „Jeśli trwacie we Mnie a Słowa Moje w was”.
102
Co to znaczy? Że musicie dojść do całkowitej zgodności ze Słowem, a samych siebie zupełnie wyeliminować. Jestem przekonany, że wielu z nas, przyjaciele, otrzymało Ducha Świętego, lecz my przyjmujemy Ducha Świętego w wystarczającej mierze tylko na to, aby On sprawiał w nas, byśmy nie chcieli kłamać, byśmy nie chcieli kraść ani żadnej z tych rzeczy. Ale Bóg chce wypełnić każdą nitkę Swojego kościoła. Chce wypełnić wasze myśli i wypełnić wasz umysł. On chce wypełnić każdą odrobinę w was, po prostu sprawić, byście byli kompletnie, całkowicie martwi wobec samych siebie i swojego myślenia. Abyście byli po prostu tak poddani Bogu, by Jego Słowa mogły żyć poprzez was. Nie wiecie wtedy już nic innego, jak tylko Boże Słowo, i stoicie tylko po stronie Jego Słowa. To jest życie.
„Słowa Moje są życiem,” powiedział Jezus. I On umieścił wśród Swojego ludu nauczycieli, którzy wierzą Biblii, proroków, którzy mówią prawdę, którzy mówią to samo, u których przejawia się to samo proroctwo, jakie ludzie tacy głosili zawsze w ciągu wieków. A co czyni On? On pokazuje się pomiędzy nimi jako żyjący i potwierdza Swoje Słowo. Chodzi o Jego Słowo. Królestwo Boże jest to Słowo Boże, które staje się mocą.
103
Natomiast te denominacje bazują na ludzkim rozumowaniu. U ich podłoża leży ludzkie rozumowanie. Słuchajcie teraz uważnie. Nie powinniśmy polegać na ludzkich rozumowaniach. W 3. rozdziale Przypowieści, w wierszu 5. powiedziano: „Nie polegaj na własnym rozumie”. Widzicie? Nie czyńcie tego, bez względu na to, jakim Słowo Boże się wydaje.
„Ależ wydaje się, że równie dobrze można to rozumieć także w taki sposób,” powiadacie.
Ale to nie jest to, o co chodzi. To jest Słowo Boże, więc przyjmujcie je takim, jak On je wypowiedział. Szatan powiedział do Ewy: „Ja wiem, że Bóg tak powiedział, ale w rzeczywistości oznacza to co innego. To trzeba rozumieć oto tak”. I ona w to uwierzyła. Uwierzyła w to, a to zniszczyło tę jedność, to zniszczyło tę społeczność, to zniszczyło świat, to zniszczyło życie, to zniszczyło wszystko.
A osoba, która nie wierzy jednemu Słowu ze Słowa Bożego, niszczy wszelką społeczność i wszystko inne. Tak jest! Bądź w nie wierzymy, albo nie wierzymy. Trzymajmy się go! Bóg tak powiedział i pozostańmy przy tym. Mam tutaj wiele rzeczy, które muszę opuścić, bo jest już zbyt późno.
104
Podobnie było w przeszłości. W dawnych czasach, kiedy ludzie to robili, sprowadzało to na świat sąd Boży. Wieża Babel, zjednoczenie potomków Kaina z potomkami Seta sprowadziło sąd. To zawsze sprowadza na świat Boży sąd. Rozumiecie? O, ale prawdziwa jedność z Nim powstaje w tym sądzie, wzbija się ponad to, tak jak zrobił w tym sądzie Noe i jego rodzina. Sprawiedliwy Noe i jego rodzina wzbili się ponad sądy. Co oni zrobili? Odeszli!
Bracie Lee Vayle, jeśli na to zważasz, oto to jest. To jedyna rzecz, w której się nie zgadzamy. On wierzy, że kościół będzie przechodził przez sąd. Ja tego nie dostrzegam. Nie wierzę w to.
Noe wcale nie przechodził przez sądy, on został przeniesiony ponad sądami. Abraham wcale nie zaznał ognia, on znajdował się z dala od ognia Sodomy. Izraela nie dotknęły sądy nad Egiptem, on został odłączony od tych plag, od tych sądów. Także i kościół przeniesie się ponad sądami w arce Ducha Świętego, podniesiony z ziemi w górę.
105
Ta cała sprawa z Radą Kościołów to nic innego tu na świecie, jak poruszenie głupich panien, które mają zostać tu na ziemi na pastwę antychrysta, natomiast prawdziwy kościół Boży przepłynie tak, jak sędziwy Noe, i wejdzie do chwały. Jest to tak pewne, jak to, że tutaj stoję. Oto dlaczego On gromadzi ich razem. Oto dlaczego dzisiaj przemawia nadal ten głos. Właśnie to czyni Bóg. Zgromadza jednego z Los Angeles, jednego z Filadelfii, a innego z Georgii i tak dalej. Gromadzi razem Swój lud, który będzie wierzył Słowu żyjącego Boga. „Jak było za dni Noego, kiedy tylko kilku zostało wyratowanych, zaledwie kilku tak też będzie w przyjście Syna Człowieczego”. W porządku. Nasza arka Ducha Świętego będzie unosiła się ponad sądami Bożymi, ponieważ myśmy już zostali osądzeni, gdyż wyznaliśmy Jezusa i On wziął nasz sąd na siebie.
106
Niemniej te denominacje są tak bardzo zawzięte. Podobnie jak Ewa domagają się swojej mądrości bez oglądania się na Boże Słowo. Pismo, nie Pismo, Nimrod mimo wszystko domagał się swojej wieży. To były uparciuchy. Ewa powinna była mieć lepsze poznanie. Set powinien był być rozsądniejszy niż nalecieć na te piękne kobiety. Izrael powinien był wiedzieć, że nie należy dać się wciągnąć w to wszeteczeństwo. Tak samo i ty! Ale niektórzy są uparci, wszystko im jedno, Pismo, nie Pismo!
„Chwała Bogu! Moja mama była prezbiterianką, to ja będę także”. Bądź sobie. Rób tak dalej; to jedyna rzecz, jaką wobec tego możesz zrobić. Niech Bóg będzie miłościwy twojej grzesznej duszy. Jak zamierzasz od tego uciec, skoro wiesz, że to prawda? A jeśli widzisz Słowo Boże, a ciągle nie myślisz, że to prawda, to coś nie jest w porządku z twoim duchowym zrozumieniem. Dokładnie tak. Spójrzcie na cały kraj i zobaczcie, gdzie te rzeczy się dzieją. Jesteśmy w czasie ostatecznym, przyjaciele. Czyż nie omawialiśmy dopiero co okresów kościoła i czyż nie wiemy, co stanie się w zborze laodycejskim? Czyż nie rozpatrywaliśmy tego właśnie? Czy rozumiecie, co mam na myśli? Jesteśmy w czasie ostatecznym.
107
Bóg gromadzi wybranych z czterech krańców ziemi. On powiedział, że wyśle aniołów i zgromadzi ich. Czy to prawda? Zgromadzi ich razem i oddzieli od kąkolu. Amen. Kąkol zostanie spalony, ale nie pszenica. Tak jest.
Ale oni są tak uparci, że muszą to zdobyć za wszelką cenę. Nic ich nie powstrzyma. Och!
Ale Boży wybrani otrzymali rozkaz wyjścia spomiędzy nich. Bóg powiedział im: „Odłączcie się, a Ja was przyjmę. Nie dotykajcie ich świeckich rzeczy, a będę waszym Ojcem albo Bogiem, a wy będziecie Mi synami i córkami. Nie wprzęgajcie się w jarzmo z niewierzącymi, lecz wyjdźcie z tego!” Bóg pragnie oddzielenia od świata. On sam chce zjednoczyć się z wami. Nie ostoi się wcale żadna organizacja, denominacja ani teoria ludzkiej roboty. Aby zjednoczyć was z Bogiem, potrzeba Boga, potrzeba Ducha Świętego w was. A jak rozpoznacie, że to otrzymaliście? Duch Święty, który napisał to Słowo, będzie składać świadectwo przy każdym Słowie i te same rzeczy, które Duch Święty czynił w Starym Testamencie i które czynił w Nowym Testamencie, będzie czynił tak samo i teraz, ponieważ Jezus Chrystus jest ten sam wczoraj, dziś i na wieki. A wy nie jesteście ujarzmieni w organizacjach ani w świecie. Nie jesteście z nim sprzężeni. Nie wprzęgajcie się w jarzmo pomiędzy nimi, lecz wynijdźcie spośród nich! Jesteście w jarzmie Chrystusa. Amen. Sprzężeni z Panem Jezusem Chrystusem.
108
Biblia mówi, że w dniach ostatecznych będą kościoły, podobne kolejny raz do wieży Babel. Będą one miały pozór pobożności, lecz będą zaprzeczeniem Bożego Słowa i mocy, zaprzeczeniem mocy Jego słowa. A czym jest Słowo? Czym jest królestwo Boże? Musimy należeć do tego królestwa, zanim staniemy się poddanymi tego Króla. Niech wszyscy, którzy o tym wiedzą, powiedzą „amen”. [Zgromadzeni mówią: „amen” - wyd.] Otóż jak dostaniecie się do tego królestwa? Królestwo Boże jest to Słowo Boże, które z powrotem staje w mocy, staje się mocą. Amen. Grzechy zostają zdjęte, dany jest znak. Jakiego rodzaju znak? Jeśli jest to to samo Słowo, które wyprowadziło Mojżesza, to będzie mu towarzyszył ten sam znak.
Ma miejsce to samo, co oddzieliło letniego Lota. Wiemy o tym, że Lot był letni, a Jezus powiedział, że to będzie znakiem czasu ostatecznego. Letni Lot siedział tam sobie, aczkolwiek był religijny, podobnie jak i jego żona. Oczywiście, że tak. I oni należeli do wszelkiego rodzaju towarzystw i klubów, a on był burmistrzem miasta. Och, załatwiał tak wiele różnych spraw. Był bardzo religijny. Udzielał gościny ewangelistom i wszyscy oni zatrzymywali się u niego. Postępował pod tym względem bardzo poprawnie. Och, bracie, ale on nie był tym wybranym!
109
Spójrzcie, co się stało. Dlaczego? Sprawił to ten sam Bóg, który oddzielił Abrahama, przyszedł do niego i pokazał mu uwierzytelnienie jego oddzielenia... Tak. O Boże! Jakże chciałbym uczynić coś, aby dotarło to do was, byście to zobaczyli! Kiedy Abraham się odłączył, Bóg pokazał mu uwierzytelnienie, że postąpił słusznie. Zapewnił go, że jest z nim i przebywa pośrodku niego. A Jezus powiedział, że to samo będzie miało miejsce w ostatecznych dniach. Abraham nie był narodem, stanowił mniejszość, ale Bóg był z nim. On więc oddzielił go. Powinniśmy oddzielił się w tych ostatecznych dniach.
Bóg dał znak Mojżeszowi, namaszczonemu prorokowi Izraela. Znakiem tym był Słup Ognisty. Dał także znak Abrahamowi. Dał znak Izraelowi, dał także znak uczniom. Za każdym razem dawał ten sam znak. Ten sam znak, Słup Ognisty.
Kiedy Paweł był w drodze do Damaszku, zajaśniał przed nim Słup Ognisty, tak że nawet oślepł i rzuciło go to na kolana. Nikt inny tego nie widział. Wszyscy oni stali dookoła, ale nie widzieli tego. Wtedy przemówił do niego głos: „Saulu, dlaczego Mnie prześladujesz?”
„Kim jesteś, Panie?” zapytał.
„Jam jest Jezus,” brzmiała odpowiedź. Znak! A kim był Paweł? Apostołem pogan. Amen.
110
Znajdujemy się teraz w czasach ostatecznych, schodzimy się ze wschodu i z zachodu, od północy i od południa. Co czynimy? Przygotowujemy się na pochwycenie. Przygotowujemy się. Trzymamy się mocno przez kilka chwil, aż każda nitka w nas zostanie wypełniona Duchem Świętym. Potem oblubienica zostanie zabrana w górę. Coś takiego! On wzywa Swój lud razem od samego siebie, do prawdziwej jedności z Nim samym, ponieważ jest to Jego jedyny Duch Święty. „Przez jednego Ducha zostaliśmy wszyscy (indywidualnie) ochrzczeni w jedno ciało (zbiorowo), w ciało Jezusa Chrystusa”. A Jezus Chrystus, żyjąc w naszym ciele ze Swoim Duchem, służy kościołowi i czyni te same rzeczy, które czynił, co jest znakiem, sygnałem dla świata, że znajdujemy się w czasach ostatecznych, przygotowując się na pochwycenie. O, ja Go miłuję. Czy wy także?
111
Mam tu jeszcze całą książkę notatek, ale nie mogę już dłużej się tym zajmować, ponieważ robi się późno. Być może wrócę do tego innym razem.
Jesteśmy u końca. Jedność. Czy jesteś w taki sposób jedno z Bogiem? To jest droga do osięgnięcia tego, a powinieneś nią iść. Tak jest. Powinniśmy być jedno z Nim w takiej mierze: „Bądźcie tego samego zmysłu, który był w Chrystusie Jezusie”. A wtedy Chrystus, Jego własny umysł w was, rozpozna każde Słowo, które On napisał. Tak było z apostołami, którzy właściwie rozeznawali Pisma, które są prawdą. Widzicie, sprawiał to Duch Święty. Jeśli coś jest prawdą, to On będzie o tym składać świadectwo, dając ten sam znak, jaki dał Mojżeszowi, ten sam znak, jaki dał Abrahamowi, ten sam znak, jaki czynił przez Chrystusa, ten sam, jaki czynił przez Pawła. Znajdujemy się w czasie ostatecznym. On powiedział, że to będzie miało miejsce. Jesteśmy w czasie ostatecznym. Kościół zbiorowo łączy się razem w związek, jeden tu, jeden tam, przygotowując się. On powiedział: „Dwaj będą na roli, a jeden będzie wzięty”.
Spójrzcie, tylko jeden. „Dwaj będą na roli, jednego wezmę, a drugiego zostawię”. To chodzi o porę dnia, kiedy ludzie są przy żniwach. „Dwaj będą na łożu, jednego zabiorę, a drugiego pozostawię”. To z kolei będzie miało miejsce w nocy czyli po drugiej stronie ziemskiego globu. Tak będzie w przyjście Syna Człowieczego. A jest to tak bliskie, stanie się to niebawem.
112
Nie rób tego! Nie rób, Adamie! Adamie! Ewo, Adamie, pozwólcie mi krzyczeć na was! Nie słuchajcie już więcej żadnego kłamstwa diabła. Trzymajcie się Słowa Bożego, gdyż ono jest Tak mówi Pan. Pozostańcie przy Słowie. Oddzielenie się od niego oznacza zerwanie waszej społeczności z Bogiem, Bożej jedności w Duchu Świętym. Jeśli potem będziecie mówić, że otrzymaliście Ducha Świętego, a nie będziecie w zgodności ze Słowem, to nie jesteście w jedności z Bogiem.
Jednością z Bogiem jest to, gdy Duch, którego otrzymaliście, pozostaje w zgodności ze Słowem i manifestuje to Słowo i sprawia, że to Słowo otrzymuje moc działania w taki sam sposób, jak wtedy.
Powiedzmy to razem: Jedność z Bogiem [Zgromadzeni powtarzają: „Jedność z Bogiem” - wyd.] oznacza posiadanie Ducha Bożego w sobie [„oznacza posiadanie Ducha Bożego w sobie”] i zgadzanie się ze Słowem [„i zgadzanie się ze Słowem”], z całym, pełnym Słowem [„z całym, pełnym Słowem”] by mogło się ono manifestować w mocy [„by mogło się ono manifestować w mocy”].
Tak to wygląda, to jest jedność z Bogiem. Kiedy ta moc działa we mnie i działa w tobie, jesteśmy jedno. Amen! Bracie Kidd, jeśli moc Ducha Świętego we mnie działa w tobie, to nie ma nieporozumień, gdyż to Słowo jest obecne i działa. Amen. Ono sprawia to, czym jest. Bóg staje się ciałem w tobie przez Swoje Słowo. Słowo staje się mocą pośród was, każde Słowo.
113
Otóż pamiętajcie, że diabeł przyjmuje znaczną część Słowa, w przybliżeniu dziewięćdziesiąt dziewięć procent i dziewięćdziesiąt dziewięć setnych z niego. Dziewięćdziesiąt dziewięć setnych i jeszcze dziewięćdziesiąt dziewięć procent tej pozostałej setnej części zaakceptuje jako całkiem właściwą, ale potem przy jakimś Słowie tutaj odskoczy od tego, ale to jest właśnie to, co spowoduje natychmiast śmierć. To zrywa ten łańcuch w samym środku i wy się pogrążacie.
Każdym Słowem! Co powiedział Jezus? „Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, ale każdym Słowem!” Nie będzie żył kilkoma Bożymi słowami ani dziewięćdziesięcioma dziewięcioma procentami i dziewięćdziesięcioma dziewięcioma setnymi procenta Bożych słów, lecz człowiek powinien żyć każdym Słowem, pochodzącym z ust Bożych.
Szatan wziął Jezusa na górę i powiedział: „Napisano”. Widzicie? Zupełnie tak, jak Ewie. „Napisano”. Napisano! „Ale napisano także....”.. odpowiedział Jezus.
Szatan rzekł: „Napisano: Aniołom swoim przykaże, aby cię strzegli”. Tak mówi Biblia. Panowie, to uczony! Napisano: „Aniołom swoim przykaże, aby cię strzegli, abyś nie obraził o kamień nogi swojej”.
Zasię napisano: „Nie będziesz kusił Pana Boga swego,” odpowiedział Jezus. W Dziejach Apostolskich 19 byli też tacy, którzy powiedzieli:
114
„Trzymamy się Pism. Zostaliśmy ochrzczeni przez Jana”.
„To już nie będzie funkcjonować. Jan chrzcił tylko....”.. Widzicie? Paweł miał coś innego. On nie odrzucał słów Jana, ale powiedział: „Powiem wam, co powiedział Jan. On powiedział, że chrzci chrztem upamiętania, a nie na odpuszczenie grzechów”. Widzicie, ofiara nie została jeszcze zabita. Paweł powiedział: „Jan chrzcił dla upamiętania, mówiąc, abyście uwierzyli w tego, który miał przyjść”. Kiedy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa. Paweł, wypełniony Słowem, położył na nich ręce, po czym zstąpił na nich Duch Święty. Zaczęli prorokować, mówić językami i wysławiać Boga. Jakże wspaniały czas! Coś takiego! Jak wielki był ich zbór? Było ich dwunastu. Tak jest. O, Bóg nie działa w wielkich liczbach, On działa w szczerych sercach. Obyśmy mieli tego rodzaju serca! Czy miłujecie Go? Módlmy się.
115
O mój drogi wędrowcze, czy przyglądałeś się córkom moabskim? Czy patrzyłeś na córki Kaina? Ja mówię o kościołach. Jakże daleko błądzą one od Słowa! Czy zauważyłeś, mój drogi przyjacielu, że w dniach ostatecznych te rzeczy muszą się wypełnić? Czy zauważyłeś ostatnio, jak Słowo Boże bywa zamanifestowane? Czy widzisz, że to przebudzenie, które kiedyś nastąpiło, teraz wygasło i niewiele z tego pozostało? Co to jest? Jest to chwilowa cisza przed burzą. Sądy są nagotowane. Czy zwróciłeś uwagę na te rzeczy? Czy porównujesz Pismo z Pismem, Słowo ze Słowem, werset z wersetem, dowód z dowodem? Czy porównywałeś słowa Jezusa, który powiedział, że w czasach ostatecznych diabeł... że będzie to tak bliskie tego, co prawdziwe, że gdyby było to możliwe, on zwiódłby nawet wybranych. Zwiedzie wszystkich oprócz wybranych, oprócz tego, kto jest wybrany. Pomyślcie tylko, będzie to tak bardzo podobne do nauki biblijnej.
„O, wierzymy w Ducha Świętego, chwała Bogu na wieki! Otrzymaliśmy Ducha Świętego, mówimy językami”. A potem odwracają się i przeczą Słowu? Tak jest. Widzicie, zwiódłby nawet samych wybranych, gdyby było to możliwe.
116
Jeśli jest tutaj ktoś, kto nie jest pojednany z Bogiem, albo ktoś chory lub udręczony... Leżą tu chusteczki i inne rzeczy i będę się nad nimi modlił. Nie dbam o to, czego konkretnie potrzebujesz. Każda obietnica w tej księdze należy do ciebie. Ona jest twoja.
Otóż przedłożyłem wam Słowo. Przedstawiłem je począwszy od Księgi Genesis aż po dzisiejszy dzień, w którym żyjemy. Po prostu przytaczałem poszczególne miejsca i pokazywałem wam. Mógłbym przytoczyć jeszcze setki innych, ale nie mam na to czasu. Z pewnością jednak mogliście z tego zobaczyć, że ten organizacyjny kram jest pomylony. Jest to fałszywa koncepcja diabła, który usiłuje zorganizować ludzi poprzez jedność ich własnych umysłów i sposobów myślenia, gdy tymczasem to właśnie przez Ducha Świętego zostajemy złączeni z Bogiem w jedno. A Duch Święty zgadza się ze Słowem Bożym. Widzicie, Biblia mówi, Jezus powiedział, że oni nawet będą to wyznawać. Widzicie, „zwieść nawet, jeśli można, samych wybranych”. Czy zdajecie sobie sprawę, gdzie się znajdujemy?
117
Uchwyćcie więc to Słowo Boże ręką wiary. Czego potrzeba wam dzisiejszego poranku? Czy potrzebujesz chrztu wodnego w imieniu Jezusa Chrystusa? Basen jest przygotowany. Czy potrzebujesz chrztu Duchem Świętym? On próbuje utorować sobie drogę do waszego wnętrza. Czy potrzebujecie uzdrowienia? Ależ właśnie ten Duch Święty osobiście, to Słowo uczynione mocą jest tutaj właśnie teraz. Jest tu obecna sama moc rozpoznawania. Kiedy spoglądam teraz tutaj w dół na zgromadzonych, widzę to światło, krążące dookoła jakby żar. Czy kiedykolwiek powiedziałem wam coś nieprawdziwego? [Zgromadzeni odpowiadają: „Nie!” - wyd.] Czy tak?
Podobnie powiedział do Izraelitów ten prorok, zanim oni ustanowili nad sobą króla na sposób ludzki. On zapytał: „Czy kiedykolwiek powiedziałem wam coś... Czy kiedykolwiek brałem od was pieniądze? Czy przychodziłem i żebrałem u was o pieniądze, a potem jeździłem, mieszkałem w dużych pałacach i budowałem wspaniałe wielkie gmachy, biorąc od was pieniądze? Czy prosiłem was kiedyś choćby o grosz?” „Nigdy,” odpowiedzieli.
A czy kiedykolwiek powiedziałem wam w imieniu Pańskim coś, czego potem Bóg nie spełniłby? Czy mówiłem coś w Jego imieniu, co nie było tak? Czy powiedziałem wam kiedykolwiek o jakimś widzeniu, dotyczącym osób pośród zgromadzonych, po którym dana osoba, ktoś obcy czy ktokolwiek by to był, nie wstałaby i nie powiedziała: „To prawda?” Czy kiedykolwiek powiedziałem wam coś złego? [Zgromadzeni mówią: „Nie!” - wyd.] W takim razie pozwólcie mi powiedzieć wam teraz Tak mówi Pan, przyjmijcie Ducha Świętego, tego Ducha, który weźmie Słowo Boże w ręce wiary i wyruszy. Całe królestwo należy do was. Ono jest wasze, dzieci.
118
Dlaczego przybywacie tu z Georgii, z różnych zakątków kraju, z Ohio, z Kansas, zewsząd, aby wziąć udział w małym spotkaniu? Myślę, że taśma już jest wyłączona, więc mogę to powiedzieć. Widzicie? Dlaczego przychodzicie w taki sposób? Co was do tego skłania? Co to jest? Widzę tu ludzi z Arkansas, z miejsc odległych o setki mil.
Wczoraj wieczorem stał w tyle pewien miły brat, który przybył wprost z Kansas City, a który jest Polakiem. Potem podszedł i powiedział: „Bracie Branham, od kiedy usłyszałem o tobie wiele lat temu w Kanadzie, o tych rzeczach, które widziałeś i które czyniłeś, sprawdzałem je dokładnie, badałem od przodu do tyłu i z powrotem, z góry na dół, lecz ani jedna z nich nie była nigdy błędna”. Prawdopodobnie on jest polskim katolikiem, ale przychodzi tutaj, bierze taśmy, wychodzi z nimi i odtwarza je, napotykając na sprzeciwy. Kaznodzieje natomiast, którzy powinni być ze mną i pomagać mi, „są zaprzeczeniem jej mocy,” przeczą prawdzie Słowa, choć utrzymują, że mają Ducha Świętego.
Nie nazwałem siebie prorokiem. Wyście to zrobili. Lecz jeśli jest to tak, to skąd pochodzi Słowo Pańskie? Skąd wiemy, czy ono jest prawdą, czy nie, jeśli coś za nim nie stoi? To oto jest Słowem Bożym, jest to pisane Słowo. A jeśli to Słowo znajduje poparcie, jest to Bóg w tym Słowie, sprawiający, że ono jest prawdziwe. Paweł powiedział: „Bądźcie naśladowcami moimi, jak ja jestem naśladowcą Chrystusa”.
119
A teraz, jeśli macie jaką potrzebę przed Bogiem gdy chodzi o chorobę, o zbawienie, lub też chcecie się pozbyć czegoś... Niektóre z was kobiet nie miały dosyć łaski, aby zapuścić sobie włosy. Niektórzy z was mężczyzn nie mieli dosyć łaski, aby rzucić palenie papierosów. Niektórzy z was kaznodziejów nie mieli dosyć łaski, aby przyjąć prawdę o chrzcie wodnym w imieniu Jezusa Chrystusa. Niektórzy z was chorują, i to chorują na śmierć. Dlaczego nie przyjmiecie tego Słowa dzisiaj rano? Mówię wam teraz, ono jest ciałem pomiędzy nami. Weźmijcie to Słowo w swoją rękę.
Tu na ścianie wisi obraz anioła Pańskiego. To ten sam, który prowadził lud izraelski, ten sam, z którym spotkał się Paweł, ten sam, który był w Jezusie. A ten sam Duch Święty jest w tobie i w tobie, jednocząc was w jedno. Co sprawia, że nasze serca ciągną nas do siebie setki mil? Nie ma nic temu podobnego w tym kraju. Ci ludzie przychodzą do Słowa.
120
„Jest źródło wypełnione krwią, płynącą z żył Emmanuela. W niej mogą zanurzyć się niewierzący i pozbyć się brudu swoich win. Od kiedy wiarą zobaczyłem to źródło, które zasilają Twoje rany, tematem moim jest zbawiająca miłość i pozostanie nim aż do śmierci”.
121
Ojcze nasz niebieski, leży tutaj stos chusteczek i rękawiczek, które mają być wysyłane pocztą. Nie wiem, kto je tutaj położył. Może Billy, a może ludzie spośród zgromadzonych. Czuję teraz, że mam to zrobić, Panie. Nie ma niczego w moich rękach ani we mnie jako istocie ludzkiej. Nie mogę polegać na moim ludzkim zrozumieniu. Nie rozumiem, dlaczego tak jest, ale trzymam się tego, co Ty powiedziałeś. „Oni brali od ciała Pawła chustki i przepaski, a złe duchy wychodziły z tych ludzi”. To nie dlatego, że on był wielkim człowiekiem, lecz dlatego, że Bóg w nim mieszkał w Słowie i mocy. On nigdy nie naradzał się z apostołami, ale kiedy spotkali się, to stwierdzili, że głoszą tę samą Ewangelię, stosują tę samą formę chrztu i że wszystko, co robią, robią dokładnie, oko w oko tak samo.
122
Modlę się teraz, Panie, za tych drogich ludzi, którzy wierzą Ci, że Ty ich uzdrowisz. Uzdrów, Panie, tych w zgromadzeniu. Niechaj ich wiara sięgnie tylko i uchwyci to Słowo właśnie teraz, i niechaj powiedzą: „Guzie, chorobo, bólu, możesz mnie równie dobrze opuścić. Uderzam Bożym mieczem. Wierzę. Moja wiara jest silna i wbijam ten miecz głęboko. Schodź z mojej drogi! Powstaję ze swojego siedzenia, aby czuć się dobrze”.
„Kładę swoją rękę na ojca, na matkę, na moje dziecko, na mojego sąsiada. Wierzę. Twoje Słowo jest prawdą. Jestem w jedności z Tobą. Powiedziałeś, że sprawy, które Ty czyniłeś, będziemy czynić także. Panie Boże, wierzę każdemu Słowu. I ruszam naprzód, ruszam naprzód, aby to posiąść, aby uchwycić to w ten poranek”.
123
O Boże, przypomina mi się teraz wędrówka zboru i chwila, kiedy Mojżesz przestraszył się trochę nad morzem i zaczął wołać do Pana. A Pan odpowiedział mu: „Dlaczego wołasz do Mnie? O co wołasz do Mnie? Przemów i ruszaj naprzód! Czyż nie powierzyłem ci tego zadania? Przemów!” Co miał przemówić? Słowo Boże, które było w nim. „Przemów i rusz naprzód! Nie wołaj do Mnie, tylko idź naprzód!”
Panie Boże, przychodzę dzisiaj w imieniu Pana Jezusa. Przychodzę poddając się temu mieczowi wiary, wyznając jedność Boga i człowieka w Duchu Świętym, dzięki miłosierdziu i ofierze Jezusa Chrystusa, Jego Syna. Przeciwstawiam się każdemu demonowi, który związał kogokolwiek w jakikolwiek sposób w tym budynku, czy jest to chłopiec czy dziewczyna, mężczyzna czy kobieta. Sprzeciwiam się każdej chorobie. Sprzeciwiam się wszelkim wątpliwościom. Sprzeciwiam się wszelkiemu strachowi. Sprzeciwiam się wszystkiemu, co jest bezbożne. Niech to opuści zgromadzenie w imieniu Jezusa Chrystusa. Niech wyjdzie to z tego zgromadzenia, abyśmy mogli być jedno z Bogiem i służyć Bogu bez chorób i bez strachu. Niech działa w nas ta moc, która czyni nas jedno z Bogiem. Jakże diabeł mógłby skrzeczeć wokół namaszczonych? Jakże mógłby stać tutaj i urągać tak jak to robił Goliat? Dawid wszedł do obozu i powiedział: „Czy chcecie pozwolić na to, by ten nieobrzezany Filistyńczyk stał tam i lżył zastępy żyjącego Boga?”
O Boże, spraw, aby mężczyźni i kobiety powstali w mocy Ducha. Czy mamy pozwolić, aby ten nienawrócony, zdeprymowany diabeł, który nękał rodzaj ludzki poprzez wszystkie wieki, stał tutaj i urągał kościołowi żyjącego Boga? Szatanie, wychodź stąd! Precz! W imieniu Jezusa Chrystusa!
124
A teraz wy, którzy macie dosyć siły, aby władać tym mieczem, skoro otrzymaliście dosyć zrozumienia Słowa Bożego, aby uważać je za swoją osobistą własność, kto z was może uchwycić teraz w swoją rękę to Słowo Boże, trzymać je ręką wiary i powiedzieć: „Staję po stronie Pana. Odtąd będę jedno ze swoim Bogiem. Będę trzymał to Słowo, które jest mieczem Ducha i będę zadawał ciosy diabłu, korzystając z każdej obietnicy, danej mi przez Boga”.
Jeśli wierzycie w to całym sercem, to proszę was szczerze, całym moim sercem, w imieniu Jezusa Chrystusa, abyście wstali na nogi i przyjęli to. Czy myślicie to na serio? Czy robicie to szczerze? Czy to Słowo jest w waszych rękach? Czy waszą ręką jest wiara? Podnieście swoje cielesne ręce ku Bogu i powiedzcie: „Boże, podnosząc swoją rękę składam w ofierze całe moje życie. Składam moją duszę, składam moje myślenie, wszystko poddaję pod Słowo Boże. Niechaj Duch Święty przyjmie teraz moją wiarę i da mi tę rzecz. Niechaj wytnie ze mnie wszelką wątpliwość. Przez wiarę przyjmuję tę obietnicę, o którą prosiłem w tej chwili”.
Jeśli wierzycie w to, powiedzcie „amen”. [Zgromadzeni mówią „amen” - wyd.] Jeszcze raz amen. Amen i amen, i amen! Jeśli zatem trzymacie się tego całym sercem, przyrzekam wam w imieniu Jezusa Chrystusa to, o co prosiliście. Amen. Wierzcie w to całym sercem. Niech was Bóg błogosławi. Proszę brata Neville.