Objawienie rozdział 5, cz. 2

Jeffersonville, Indiana, USA

61-0618

1
…dzisiaj rano z powrotem w świątyni. Zewsząd słychać dobre wieści o tym, jaki to Pan jest dobry dla nas.
W zeszłą niedzielę wypowiedziana została wizja (większość z was była tutaj, mieliśmy o tym wężu, który został zabity w środku), wizja ta po dwudziestu czterech godzinach od wypowiedzenia jej tutaj na tym podium sprawdziła się słowo w słowo. To, co Pan zrobił, było takie chwalebne. Nigdy nie widziałem, aby choć jedna z nich zawiodła w… w całym swym życiu, a mam już 52 lata. Doskonale, stała się słowo w słowo. I czuję się dużo lepiej, dużo lepiej.
2
To wszystko, o czym w niej mówiłem, dotyczyło tego oskarżenia. Raczej nie, nie oskarżenia, było to ze szczerego serca, chodziło o bogobojnych ludzi, którym moja usługa wydawała się trochę nadprzyr… zbyt nadprzyrodzona, i zaczęli uważać, że jestem Panem Jezusem, i to… zaczęła powstawać mała nauka na ten temat. Ale zostało to powstrzymane od razu. Dzięki Panu za to!
I zaraz jak tylko wyłączyłem z tego samego siebie i pozwoliłem Panu, aby Pan to przejął i w to się zaangażował, natychmiast to się skończyło, w ciągu 24 godzin wszystko się skończyło. Trochę mnie to zdenerwowało i wyprowadziło z równowagi, ale wkrótce mi to przejdzie. Oczywiście trochę mnie to zszokowało, ale teraz czuję się już wyśmienicie.
3
Mieliśmy w tym tygodniu wielkie zwycięstwa, chciałbym coś zrelacjonować.
Otóż, gdybym posłuchał się tego, co powiedział mi Pan, nigdy by do czegoś takiego nie doszło. Cztery lata temu On mi to powiedział. I moja żona, obecna tu gdzieś teraz z tyłu w tym audytorium, i mój syn siedzący… był tu na podium kilka chwil temu, i wielu innych, którzy słyszeli, jak mówię raz za razem: „To są ostatnie chwile mojego rozeznawania”. Rozumiecie? Stało się to tak… Próbowałem żyć naprawdę blisko Boga i takie postępowanie doprowadziło do zamętu w ludzkich głowach, tak iż z trudem byli w stanie połapać się w tym wszystkim.
4
A potem, jeśli chodzi o tę sprawę z podatkami, nie byłoby o niej ani słowa, gdybym tylko usłuchał Pana. Zawsze jest tak, że gdy ja… Gdy nie jestem mu posłuszny, to zawsze wpadam w kłopoty. Gdybym tylko uważniej Go słuchał i ściślej z Nim chodził!
A zatem to… Ta usługa jest tak nadprzyrodzona czasami, że ja… Obawiam się, że mógłbym przekroczyć dozwoloną linię. Ale, otóż, nie mam na myśli… chciałbym… aby każdy z was uchwycił to prawidłowo, nie mam na myśli, że odstępuję, że odstąpię od Pana, ale po prostu nie chcę już więcej wyrażać tego nadprzyrodzonego, widzicie, w taki sposób jak rozeznawanie i - temu podobne.
Otóż, Pan był łaskawy dla nas w tym czasie; On wzbudził brata Neville, który ma słowo prorocze. On ma brata Higginbothama i wielu innych braci tutaj, którzy są absolutnie… przez duchowe dary w kościele są dokonywane cuda.
5
I pozwólcie, że dam wam świadectwo. Chodzi o siostrę Opal Weaver, nie wiem, czy jest z nami dzisiaj rano tu w kościele czy nie. Jesteś tu, siostro Opal? Może nie jestem w stanie jej dostrzec. Och, cóż, parę lat temu była umierająca na raka, raka umiejscowionego w gruczołach żeńskich, który zaatakował też nerki. Dawano jej jeszcze tylko jedną noc życia, tak daleko to zaszło. I poszedłem i pomodliłem się za nią, i przyszła wizja, i ona została całkowicie uleczona. A było to jakieś 15 lat temu. Jest z nami już wiele lat.
6
Któregoś dnia miała taki przypadek, że… miała silny ból gardła i zaczęła kaszleć krwią. Doradzono jej natychmiastową wizytę u lekarza. (Było to, kiedy ja byłem w Kanadzie.) I ona zadzwoniła do brata Neville i brat Neville zabrał z sobą brata Higginbothama. Nie sądzę, aby brat Higginbotham był tutaj dzisiaj rano; a może i jest. Brat Rupert Higginbotham był jednym z naszych dawnych członków zarządu, to wspaniały brat. Jest tutaj? Tak więc poszli modlić się za tę kobietę, i kiedy modlili się za nią… kaszlała krwią, nie wiem od jak dawna, parę dni, dwa albo trzy dni, ciągle pluła tą krwią. A brat Neville pomodlił się za nią i ona już nigdy więcej nie wypluła ani kropli krwi.Tak było.
7
Miała dwie narośle, coś w kształcie gniazda os zwisało jej z podniebienia, takie jakieś bąble zwisały jej z podniebienia; jakby duże guzy . Nie było żadnego sposobu, by sobie mogła ulżyć od nich. One były… Powiedziała: „Są wielkości połowy orzecha hikorowego”. Miała to w ustach całkiem długo, całe dnie. I brat Higginbotham… Nie za bardzo potrafię wypowiedzieć to niemieckie nazwisko, wybacz, bracie Rupert. Ale mimo wszystko… Może źle je wypowiadam. Albo nie… Sądzę, że on - on ma dar mówienia językami i tłumaczenia języków. I on położył swoją rękę, wówczas, na jej twarzy. I ona powiedziała: „Bracie Branham, nie wczoraj, nie w minioną noc, ale od razu one zniknęły”, z tego podniebienia. Natychmiast!
8
Potem przybyli lekarze, obejrzeli gardło i wszystko inne, i powiedzieli: „Trzeba ją zabrać do szpitala, ponieważ ma raka gardła”.
Tak więc my… Została zabrana do szpitala. Nawet nie wiedziałem, że w nim była, dowiedziałem się dopiero w czasie spotkania z naszym dobrym pastorem, bratem Neville; wybierałem się do szpitala, a on mi powiedział, że - że ona tam jest. Więc poszedłem ją odwiedzić. Siedział przy niej jej mąż. I pięciu, czterech albo pięciu lekarzy przyszło, zrobili jakieś testy, pokręcili głowami i powiedzieli: „To naprawdę jest rak, rak wirusowy, rak”.
Więc przyszedł stażysta i pobrał próbkę do analizy. Powiedział: „Bez wątpienia jest to rak”.
9
I powiedziałem: „Ale, siostro, skoro już raz Bóg ciebie uzdrowił z raka… niech będzie, co ma być. Może ci ludzie mają rację. Są obeznani w tym i wiedzą, czy jest to rak, czy wygląda to jak rak, czy co to jest. To… Szkolili się w tym celu. I to wygląda jak rak, więc mówią, że jest to rak”. I powiedziałem: „Prawdopodobnie jest”.
Ale ona nie chciała uwierzyć, że to rak. Więc powiedziałem: „Ale skoro Bóg mógł - mógł odpowiedzieć na modlitwę, aby powstrzymać ten krwotok, mógł Bóg odpowiedzieć na modlitwę, aby zabrać te wielkie rzeczy z twoich ust, niech będzie, co ma być, czy nie może Bóg powstrzymać właśnie tego?”.
Powiedziała: „Amen!”. A siedział tam jej mąż. I ona powiedziała: „Polegam właśnie na tym, że Bóg to powstrzyma”.
I pomodliłem się za nią. I pobrano od niej próbki do analizy. Odpowiedź była „negatywna”. A wszyscy mówili, że to rak. Widzicie?
10
Więc rzecz w tym, przyjaciele, że On jest Bogiem i On odpowiada na modlitwy. I bardzo nas to cieszy, że On odwiedza nas tutaj w tej małej, skromnej świątyni. Nie ma tu nic szczególnego, wiele lat temu skleciliśmy ją ze starych dech, aby mieć schronienie nad głową… mieć dach nad głową, raczej, od deszczu i śniegu itd. Ale wiele ludzi żyje dzisiaj dzięki tym wysiłkom, i za to jesteśmy bardzo wdzięczni.
11
Jesteśmy wdzięczni za naszych członków zarządu. Jesteśmy wdzięczni za naszych diakonów. Jesteśmy wdzięczni za nasze zgromadzenie. I jesteśmy wdzięczni za naszego pastora. Jesteśmy wdzięczni za każdy dar, który On dał do kościoła. I modlimy się, aby On dał tym ludziom zrozumienie, aby nigdy nie przeszli na złą stronę, ale stali dokładnie na środku drogi. Nigdy nie bądźcie wyniośli czy coś takiego. Gdy tylko staniecie się tacy, koniec z wami, rozumiecie. Po prostu stójcie pokornie
z tym.
I widzicie, otóż, ludzie będą przyjeżdżać, chorzy i cierpiący, aby modlić się za nich w czasie, kiedy ja będę odpoczywał przez rok może albo dwa lata, jednak Bóg przewidział sposób, jak zatroszczyć się o to, kiedy ja będę przez krótki czas odpoczywał. Rozumiecie? Och, czy to nie jest pokrzepiające? To powinno… Powinniśmy być wdzięczni za to. Bóg nigdy nie jest bez świadka, tak więc jesteśmy wdzięczni za to.
12
Otóż, w następnym tygodniu, jeśli Pan pozwoli, zamierzam zabrać moje małe dziewczynki, które właśnie skończyły lekcje w szkole, na krótkie wakacje, więc proszę was, abyście modlili się za nas. Moja starsza córka, która uczy się teraz w szkole średniej, chciałaby zobaczyć to miejsce, skąd Paul Revere zaczął swój rajd na północ, ten kościół, który pozostawił. I my… Jest to na północy w New England, chcemy tam pojechać i to zobaczyć.
Dalej, zawsze chciałem zobaczyć „Old Ironsides”. Ilu z was słyszało wiersz o „Old Ironsides”? Jest to mój ulubiony z tych, które znam, poza chrześcijańskimi, ten jest najlepszy. Ja… Zacząłem go czytać i aż mnie zatkało, usiadłem, wstałem, pochodziłem wkoło, znów wróciłem. Jak można go zatopić po… To tak jakby wziąć i uśmiercić konia, który żywił was i waszą rodzinę. Ja po prostu… nie potrafię tego pojąć. „Jest już bezużyteczny!”. Nie, tylko nie to! Kiedy te brytyjskie kule armatnie trafiały w jego stare dębowe burty i odbijały się od nich… ja nie rozumiem, jak można wziąć go teraz i zatopić.
Niech płynie do boga burz,
Błyskawic i sztormów.
Podoba mi się to.
13
A potem chcemy jechać do… Pan Kennedy nie zaprosił nas, ale chcielibyśmy zobaczyć Biały Dom podczas naszego pobytu tam. Oni… Byłem w nim parę razy, ale dzieci chciałyby go zobaczyć. Potem chcielibyśmy wrócić do domu, jeśli Pan pozwoli. Tak więc módlcie się za nas.
I modlimy się tutaj za wszystkich naszych umiłowanych, którzy są teraz na wakacjach, wielu z nich podróżuje do różnych miejsc. I niektórzy z nich wyjechali dziś rano, w Kentucky i Tennessee i w różnych miejscach. Więc modlimy się za nich.
14
Otóż, jest jeszcze coś, co chciałbym ogłosić. O, tak, zaraz po tej usłudze będzie usługa chrztu. I jeszcze - jeszcze, sądzę, będzie dedykacja dzieci, mówił mi o tym brat - dedykacja dzieci. I tak wiele rzeczy, które musimy… Co powiedziałeś? [Ktoś pyta brata Branhama o wieczorną usługę - wyd.] No, nie chciałbym prowadzić obu usług. Widzicie, ja poprowadzę pierwszą, a brat Neville - drugą. I ja nie mogę… To nie… Skoro jest nas tu dwóch, to dlaczego jednego przeciążać pracą? Mam rację, bracie Neville? Dokładnie.
I, dalej, Doc powiedział mi, abym… powiedział wam wszystkim, przypomniał, że… o waszych zobowiązaniach w tej świątyni, że - że ten kościół… że plany tego budynku zostaną sporządzone, jak tylko zostaną zgromadzenie odpowiednie środki na kościół.
A więc miałem… zdaje się, że miałem coś wam powiedzieć, o czym to ja miałem wam powiedzieć? O dedykacji dzieci. Tak, o tym właśnie. I będziemy mieli ją od razu po skończeniu tej usługi teraz.
Otóż, trzeba pomodlić się za te ubrania, jak sądzę? Dobrze. Zrobimy to wspólnie, a potem…
15
Otóż, zanim przybliżymy się do Słowa… Ilu z was raduje się tym Słowem? Och, ojej! Żyjąc na tej górze! Zauważyliście? Od ostatniej niedzieli można zauważyć, co znaczy czynić coś w Boży sposób. Widzicie? Kiedy zauważyłem tego ducha pomiędzy tymi kosztownymi braćmi, to żaden normalny człowiek nie byłby w stanie go stamtąd zabrać. Więc jedno, co mogliśmy zrobić, to poświęcić albo, raczej, powierzyć to Panu i po kilku godzinach było już po wszystkim.
16
Otóż, pastorze (ja zamierzam wyjechać), jako twój tutejszy asystent w dziele Pańskim, chciałbym powiedzieć tak jak Paweł: „Zaklinam ciebie przed Bogiem i wybranymi aniołami”, rozumiesz. I do tego tutejszego kościoła: jest to doskonały przykład tego, co robić, jeżeli ktoś narusza ustalony porządek w kościele. Rozumiecie?
Otóż, jeśli pojawia się w kościele coś, co nie jest właściwe, wówczas ten człowiek, który wie, że jest to niewłaściwe, powinien pójść do tej osoby. I jeśli ta osoba nie pojedna się, wtedy w kolejnym kroku trzeba wziąć świadka i pójść z nim do niej, jednego albo dwóch świadków, i pójść do tej osoby, aby doprowadzić do pojednania, czy też wyprostować sprawę. Otóż, posłuchajcie uważnie! Otóż, to będzie również na taśmie. Następnie, jeśli to nie pomoże…
17
Nie pozwalajcie na jakiś mały „izm”, albo małe coś innego, jakieś trochę niewłaściwe doznania rodzące się pośród was. Pozbądźcie się tego od razu! Więc to małe… To jest mały lisek niszczący winorośle, wiecie. Więc trzymajcie się z dala od tego! Jakieś trochę dziwne zachowanie - idźcie i powiedzcie tej osobie o tym. Powiedzcie: „Ja - ja nie postępuję właściwie. Nie odnoszę się do ciebie jak należy, czy coś takiego. Pomóż mi pomodlić się o to, chciałbym być lepszy”. Ponieważ nie chcemy niczego innego jak tylko czystego, niezafałszowanego Ducha Świętego Bożego pomiędzy nami. Tylko tego chcemy. Zatem pozwólcie tym darom i rzeczom działać właściwie, a wszystko będzie dobrze.
18
Dlaczego mielibyśmy mieć pół kościoła, skoro możemy mieć cały? Dlaczego przyjmować namiastkę, skoro całe niebiosa są pełne prawdy? Rozumiecie? Nie chcemy tego. Tak więc, jeśli pojawia się pomiędzy wami, członkami, jakieś trochę inne, niewłaściwe odnoszenie się do siebie - trzeba pójść do tej osoby.
Ktoś powie: „No, ale mnie to zrobiono”.
To… jest… Otóż, pamiętajcie, nie „jeśli popełniłeś błąd albo zawiniłeś przeciwko bratu”, ale „jeśli brat ma coś przeciwko tobie”. Rozumiecie? Idź do niego i się pojednaj, powiedz mu, że ty - ty miałeś wobec niego jakieś dziwne odczucie i wy chcecie dalej być przyjaciółmi i będziecie się modlić i pójdziecie do ołtarza i zabierzecie tę rzecz spomiędzy siebie.
19
Otóż, szatan będzie stale was „boksował”, aż do końca waszego pobytu tu na ziemi. Pamiętajcie o tym. Nigdy nie będzie tak, abyście nie byli „boksowani”, ponieważ jesteście w ciągłej walce. Prosząc o przyjście do Chrystusa, nie myśleliście chyba, że będzie to piknik? Cóż, z pewnością będziecie zaskoczeni, ponieważ jest to ciągła walka. Jestem na tym polu 31 lat i muszę walczyć o każdy cal na swej drodze. To prawda. Izrael musiał walczyć o każdy cal podczas swej drogi. Oni - oni… Im była dana Palestyna, ale musieli walczyć o każdy cal.
20
Otóż, pamiętajcie o tym, że jeśli… Zatem, jeśli pojawi się coś w kościele, wtedy niech pastor… jeśli wam - jeśli wam przyjdzie wziąć z sobą pastora, to weźcie ich do tej osoby. Wówczas, jeśli nie posłuchają się tego, przywiedźcie to przed kościół i powiedzcie to przed kościołem. Dajcie im aż tyle czasu, aby się pojednali, być może od jednej niedzieli do kolejnej. A jeśli nie usłuchają się kościoła, wtedy w Biblii jest powiedziane: „Niech będą dla was jak poganin i celnik”.
To, widzicie, póki są pod ochroną kościoła, szatan nie może ich dostać. Ale kiedy kościół pozbawia ich tej opieki kościoła i Krwi Jezusa Chrystusa, wtedy szatan przystępuje do działania z nimi. To doprowadzi ich znów do pojednania. Rozumiecie? Rozumiesz to, pastorze, prawda? Tak!
21
Więc to, co zawsze trzeba zrobić to jest pogodzić się, przyjść do Boga i iść w Boży sposób. Mamy…
Czego to dowodzi? Dwaj lub trzej nasi bracia wiedzą, że ja pracowałem nad jednymi takimi [braćmi - tł.] przez dwa czy trzy lata. To prawda. Ale kiedy doszło do tego, że zacząłem uważać tak, jak ci ludzie, i w końcu bardzo polubiłem tych ludzi… oni nie mogli wydostać się z tego. I ja wziąłem świadków, ale to nie zadziałało. Musiałem przynieść to do kościoła. A potem z tego podium w zeszłą niedzielę powiedziałem: „Nie chcę już więcej o tym słyszeć. Jestem wolny od tego. Przekazuję to Bogu i z powrotem Mu to powierzam”.
To od razu pokazuje, że ci ludzie byli wywołani. To… Otóż, gdyby nie byli, a dostaliby się pod korekcję Pisma… Jeśli człowiek nie może ostać się przed korekcją Pisma, gdy staje się rozgniewany i wybuchowy, to pokazuje, że on nie jest w zgodzie z Bogiem. Racja! Ale prawdziwy święty Boży będzie dążył do pojednania z Bogiem przez Słowo. To prawda. I Słowo działa w korygujący sposób. Ci bracia powinni być wdzięczni Bogu, że…
Zobaczcie, w Biblii jest powiedziane, że: „Powstaną fałszywi chrystusowie w dniach ostatecznych, którzy zwiedliby nawet samych wybranych, gdyby to było możliwe”. Ale nie jest to możliwe. Nie. Wybrani są przeznaczeni z góry, więc nie mogą być zwiedzeni, rozumiecie.
22
Tak więc skoro tylko ci bracia… Następnego dnia przyszli do domu, widzicie, a nawet mieli przygotowane fragmenty Pisma, które zaczęli mi cytować. A wtedy Duch Święty poprzez cytaty z Pisma potępił to wszystko, o czym oni mówili. Rozumiecie? Więc widząc, co się dzieje, ta wybrana grupa ludzi wyszła w Obecności Bożej. Napawa mnie to wdzięcznością za takich ludzi jak oni. Tak. To prawdziwi mężowie.
Kiedy widać, że jakiś człowiek zaczyna robić coś niewłaściwego i jest to faktycznie zła rzecz, a potem stara się pokazać, że jest chrześcijaninem; przychodzi i mówi: „postąpiłem źle”, to znaczy, że jest to prawdziwy chrześcijanin.
23
Ale jeśli ten facet będzie cały czas nadęty, zacznie biegać i opowiadać na boku: „Nie ma to nic z tym wspólnego” i w podobny sposób; miej się na baczności, bracie, bowiem widzisz kogoś, kto ignoruje potępienie, gdyż nie jest z nas. Ale zawsze, pastorze, przyjdź do Słowa, a Ono za każdym razem skutecznie zadziała. Ale trzeba stać ze Słowem.
Z tego powodu, kiedy przyjadę teraz… nie będę miał już żadnego więcej rozeznawania w - w Stanach Zjednoczonych, nie zamierzam mieć przez resztę mego życia, za granicą i na zagranicznych polach [misyjnych - tł.] i tak dalej. Oczywiście, jako dar, jako proroczy dar, to nadal tak, ale zatrzymam to dla siebie i po prostu z tym skończę, ponieważ jest… jest - jest już za późno w tym dniu na to, aby… to kontynuować. Jesteśmy zbyt blisko końca czasu. Ale na zagranicznych polach - jeden albo dwa przypadki na podium, bracie, i sądzę, że to wystarczy.
24
I dalej, mamy cielesne podrabianie Tego. Och, tak! To takie żałosne! Spójrzcie, chciałbym…
Ilu zielonoświątkowców jest tutaj? Podnieście ręce. Dobrze. Spójrzcie, właśnie wy, zielonoświątkowcy, kilka lat temu Bóg autentycznie przypadł na was i zaczęliście mówić językami. To fakt. Ale co zrobił diabeł? Chodził w kółko i dawał cielesne podróbki tego. Wyprodukował coś, co nie było właściwe, zabrał się za ludzi i mówienie w językach w ten sposób, że nakłonił ich, aby wypowiadali pewne słowa i czynili pewne rzeczy, aby zacząć mówić w językach i tak dalej; a mężczyzna żyje z żoną innego mężczyzny, i wszystkie tego rodzaju sprawy, niektórzy z nich piją, palą i wszystko inne, a mimo wszystko mówią językami. Po co to zrobił? Aby prawdziwa trąba wydawała niepewny dźwięk przed ludźmi. Wtedy kto będzie gotowy na bitwę? Rozumiecie?
25
Zatem, kiedy to pojawia się… Otóż, tu w audytorium mamy ludzi z zewnątrz… Ktoś właśnie… pojawił się przede mną w Kanadzie, nawet… Agenci zatrzymali go jako homoseksualistę. Rozumiecie? On powiedział: „O, Bóg dał mi dar rozeznawania”. Powiedział: „Alleluja, mam…”. Powiedział: „Otóż, Pan powiedział mi, że ktoś tu wewnątrz o nazwisku 'John'…”.
Któregoś rana mieliśmy tu kobietę, która wróciła, pamiętacie, wróciła i powiedziała: „Pan dał mi ten sam dar”.
A ja powiedziałem: „Aha?”.
Powiedziała: „Chciałabym dostać szansę, aby to udowodnić”.
Powiedziałem: „Oto podium”.
I widzieliście, co się stało; cała masa zwykłej psychologii, widzicie. Ale kiedy widzicie, podeszła siostra Snyder i powiedziała jej, że ma „artretyzm”, to - to - to na tym się skończyło. Kiedy siostra Snyder…
Wtedy powiedziałem: „To nie to dolega tej kobiecie”. Powiedziałem: „Ona upadła i złamała sobie biodro”. I powiedziałem: „Ona nawet nie stoi…”. Oczywiście siostra Snyder nie usłyszała zbyt dobrze i powiedziała… A to, co ona miała, sądzę, to była narośl w brzuchu albo coś innego tego rodzaju. Powiedziałem: „To jest właśnie to; siedząc tutaj i mówiąc do braci o tym przez cały czas”. Rozumiecie?
Ale to po prostu - po prostu pokazuje kościołowi, zobaczcie, że to jest cielesne porównywanie się, widzicie. I co to powoduje? Powoduje, że prawdziwa trąba…
26
Otóż, kiedy byłem w Kanadzie zatrzymano tego gościa, który tam się pojawił. Powiedział (akurat przed grupą Norwegów), powiedział: „Pan mi mówi, że ktoś tutaj…” - tłum jakieś dziesięć razy większy od tego tutaj - „ktoś o nazwisku 'John', a może 'Johannes', 'Johann'”. Powiedział: „Właśnie tu, tak sądzę”. Powiedział: „Nie” - powiedział - „to będzie gdzieś tu”, oczywiście, on wziął całą… W Norwegii? Każdy ma… Dziewięćdziesiąt procent z nich to Petersonowie, Carlsonowie, John, Johannesowie, cóż, to oczywiste. Zobaczcie, on z pewnością… Trzeba jakoś dotrzeć do ludzi. A potem: „Pan mówi mi, że ktoś ma chore plecy, czuję ranę na swoich plecach”. Ktoś wychowany na Piśmie będzie wiedział, że to psychologia. To… Oczywiście, że tak.
Ale, zobaczcie, co to spowodowało? (Potem ten człowiek został zatrzymany przez FBI, tam właśnie, przybyła tam i zatrzymała go Królewska Policja Konna.) A ze stowarzyszenia duchownych pojawili się u mnie i powiedzieli: „To homoseksualista, z bratem Branhamem pewnie jest tak samo. Taką drogą to podąża, zobaczcie”. Po co to jest? Aby trąba wydała niepewny dźwięk.Rozumiecie? Dokładnie tak jest. Tak mają się te sprawy zawsze. W interesie szatana jest tak czynić.
27
Ale, otóż, nigdy nie odróżniajcie się od Słowa. Pamiętajcie, wzywam was przed Bogiem: Stójcie z tym Słowem! Nigdy nie odróżniajcie się od Niego. A jeśli pojawią się takie rzeczy pomiędzy ludźmi i podobne do tych, istnieje coś autentycznego, kiedy otrzymasz coś fałszywego. Fałszywy dolar wskazuje na to, że wcześniej musiał być wydrukowany autentyczny dolar, na podstawie którego został on wykonany. Kiedy słyszy się o jakimś obłudniku mówiącym w językach, to nie można mówić, że on ma Ducha Świętego. Ale, pamiętajcie, on podrabia jakiś prawdziwy „produkt”, jaki jest „wytwarzany” przez dar mówienia językami. Kiedy obserwuje się te rzeczy, które są fałszywe, pamiętajcie, one powstały na bazie tych prawdziwych. Bóg jest pomysłodawcą wszystkich dobrych rzeczy, ale szatan podrabia te dary. No, ale zostawmy to, bo nie nigdy nie przejdziemy do naszej lekcji, prawda?
28
[Brat Ben Bryant mówi: „Bracie Branham, można zabrać ci chwilkę czasu?” - wyd.]
Tak, bracie.
[„Proszę? Nie było mnie tutaj w zeszłą niedzielę i dostałem pokątną informację o tym, co mówiłeś kilka miesięcy temu. Naprawdę mnie to zaniepokoiło, dość mocno, i czułem, że powinienem przyjść i powiedzieć ci o tym, i powiedzieć bratu Neville. Ale przeczuwałem również, że ty będziesz znał tę żonę i uczyniłem to kwestią modlitwy. I dziś rano, kiedy przybyłem do świątyni, nie wiedziałem, co się w niej wydarzyło, i jeden z kosztownych braci podszedł do mnie dziś rano i prosił mnie, abym mu wybaczył. I ja myślę, że był to Chrystusowy Duch”.]
Amen.
[„I myślę, że to było bardzo chwalebne, co uczynił ten brat”.]
Tak!
[„On prosił mnie, abym mu wybaczył, ponieważ próbował… on - on próbował przynieść mi naukę”.]
Tak.
[„A ja nie chciałem tego przyjąć. I on prosił mnie dziś rano o wybaczenie, i ja wybaczyłem mu w Imieniu Jezusa”.]
Amen. Dziękuję ci, bracie Benie Bryant. Otóż, to jest - to jest dokładnie… Cieszę się, że to powiedziałeś, bracie Ben. Widzicie, ci ludzie wszędzie wokół starali się to przywrócić do właściwego stanu. Otóż, to jest prawdziwe chrześcijaństwo. To jest chrześcijaństwo w działaniu. Kiedy robicie coś niewłaściwego, to idziecie i przyznajecie się, że zrobiliście coś niewłaściwego. Rozumiecie? Wstajecie i mówicie: „Jestem nie w porządku, rozumiecie, wybaczcie mi”.
29
Otóż, facet stara się to ukryć i potem ma problem, bo ma coś, co ukrywa. Nie. Ja… Tak jak powiedział tutejszy lekarz, że… Zobaczcie, nie można… On… Nie będę o nim mówił, ale - mimo wszystko - było jedno takie „coś”, co chciał zrobić, wiecie. I ja powiedziałem: „Och, nie, doktorze, nie można przekupić Boga”. Powiedziałem: „Musisz przedłożyć to zebraniu komisji”. Dokładnie tak, niech to idzie normalną drogą. Oczywiście, ten człowiek robił to w dobrej wierze, ale robił coś, co było złe. On po prostu - po prostu myślał, że będzie dobrze, jak uda mu się pozyskać kawałek ziemi. Nie starał się zrobić tego w zły sposób, starał się zrobić to dobrze. Ale chciał po prostu… On powiedział: „Ja…”. Znał sposób, jak to obejść, dotrzeć do kogoś, kto może coś zrobić, kto może wpłynąć na tego faceta w tej sprawie. Nie można tak robić. Trzeba sprawę postawić jasno. Rozumiecie? Stój ze Słowem, a będziesz to miał. Stój wprost ze Słowem! Bóg pobłogosławił go i uczynił wielką rzecz dla niego. Tak jest!
30
Dobrze, skłońmy teraz nasze głowy do modlitwy. Ilu chciałoby, aby wspomnieć o nich w modlitwie? Wiem, że jedna pani siedząca tutaj w wózku inwalidzkim chciałaby z pewnością, aby o niej pamiętać, tak mi się wydaje. I ta siostra tutaj, wszyscy, wszyscy, jak okiem sięgnąć. Otóż, odłóżcie teraz wszystko inne na bok i przejdźcie do uwielbiania. Po to właśnie tu jesteśmy, by przez kolejnych trzydzieści pięć, czterdzieści minut oddawać cześć.
31
Otóż, Panie, wyciszeni przed Tobą, czujemy, że nasz wielki Jozue, Duch Święty, nasz Boski Przywódca na ten dzień… jak Jozue uciszał lud przed Mojżeszem, mówiąc: „Jesteśmy więcej niż w stanie zająć ten kraj”. Gdyż on patrzył nie na tych Amalekitów czy Amorytów, ale patrzył na Bożą obietnicę daną przez Boga.
I w tym dniu zamieszania i stanu, w jakim ten świat się znajduje, i w ten piękny niedzielny poranek uciszamy się przed Tobą i mówimy pomiędzy tym całym podrabianiem, cielesnym porównywaniem się, w obecności całego tego zła i kłamliwych duchów, że patrzymy na Słowo Boże i mówimy, że jesteśmy więcej niż zwycięzcami! Bóg powiedział, że będzie miał Kościół bez zmazy i bez zmarszczki, i wiemy, że taki Kościół pewnego dnia ujrzymy. I my dążymy do tego jako członkowie, wierząc, że jesteśmy członkami tego wielkiego na nowo zrodzonego zgromadzenia Bożego i Kościoła dzisiaj na obliczu ziemi, z powagą przybliżamy się do Boga w Imieniu Pana Jezusa.
I przychodząc w pokorze prosimy, abyś wyjął z naszych umysłów i serc wszystkie rzeczy tego świata, wszystkie życiowe troski i zmartwienia, i obyś, o Boże, doprowadził nas do stanu uwielbiania, abyśmy mogli wielbić Cię, słuchając Twojego Słowa.
32
Otóż, tak jak Jan, w naszej lekcji dziś rano, zapłakał mocno, ponieważ żaden człowiek nie był godzien wziąć tej Księgi, i w naszych sercach moglibyśmy zapłakać dziś rano, Panie, gdyż nikt nie jest godzien otworzyć tej Księgi. Ale tak jak Jan płakał przez krótki czas, bo wkrótce doznał pocieszenia i przyszedł ten Baranek i wziął tę Księgę; O Baranku Boży, dziś rano, przyjdź i weź tę Księgę i otwórz ją dla nas, Panie. My na Ciebie czekamy. W naszej niedostateczności oczekujemy, że… Wystarczy nam Twoja Obecność i Twoje Słowo.
Wiele rąk podniosło się w górę do Ciebie, O Baranku Boży. Wiemy, że znasz każde serce, gdyż Ty znasz ich zamiary. I Ty jesteś dzisiaj takim samym Bogiem, co zawsze. I Ty zawsze będziesz taki sam, ponieważ jesteś doskonały i nieskończony i nie możesz się zmienić. I dzisiaj rano prosimy Cię, abyś zadowolił nas, każdą prośbę. Spraw, Panie, aby oni byli usatysfakcjonowani w czasie opuszczania tego budynku, aby byli w Obecności Bożej i odeszli z tym, czego żądali w swych sercach. Panie, nie zapomnij zaliczyć także mnie do tej liczby. Albowiem proszę o to w Imieniu Jezusa. Amen.
33
Otóż, zwróćmy się teraz do naszej łaskawej Księgi, oczekując, że Baranek otworzy te pieczęcie, albo raczej, otworzy tę Księgę dla nas. Zwróćmy się teraz, jesteśmy w piątym rozdziale Objawienia Jezusa Chrystusa.
Otóż, do moich przyjaciół znajdujących się w różnych częściach świata, którzy będą słuchać tego z taśm magnetofonowych, może powiem, że: muszę wyrazić to przez nauczanie. Każdy, kto nie ma swej nauki, nie będzie mógł mieć usługi. Więc jeśli ktoś uważa, że jego zgromadzenie nie powinno słuchać tej taśmy, to niech im jej nie puszcza. Ale ja po prostu wyrażam swoją własną opinię i swoje własne odczucia, swoje własne objawienie Słowa Bożego.
34
Otóż, kilka miesięcy temu cofnęliśmy się i jako tło… raczej, kilka dni temu cofnęliśmy się i jako tło wybraliśmy to, co jest w czwartym rozdziale, to, co jest od trzeciego do czwartego rozdziału. A teraz, w zeszłą niedzielę, jako tło wybraliśmy to, co jest od czwartego do piątego rozdziału. A teraz, dzisiaj, chcemy wziąć jako tło piąty rozdział i położyć fundament pod zbliżający się szósty.
I dzisiaj moim celem jest uporządkowanie fragmentów Pisma, gdyż być może w przyszłości - nie wiem, kiedy - ale jeśli Pan zatroszczy się, to któregoś dnia uczynimy siedmiodniowe zgromadzenie w tej świątyni na temat „Siedmiu Pieczęci”. Mieliśmy Siedem Wieków Kościoła, teraz zamierzamy poświęcić siedem wieczorów na te tajemnicze pieczęcie Boże, co wieczór otwierając każdą z pieczęci, aż wyjawimy te Siedem Pieczęci. Otóż, nie wiem, kiedy Pan to postanowi, ale - jeśli On to postanowi - to chciałbym dziś rano położyć pod to podwaliny.
35
I zabrać się za ostatnie wersety tego fragmentu Pism-… część tego tutaj, czy też - część Pisma, wprowadzając nas do Siedemdziesięciu Tygodni Daniela. I przez ostatnie trzy tygodnie staraliśmy się powiązać to z Jubileuszem Zielonoświątkowym, aby wprowadzić ludzi do… do ostatnich pieczęci, a potem - by być w gotowości na otwarcie przez Baranka tych pieczęci.
I, pamiętajcie, pieczęcie to tajemnica. Ta Księga została zapieczętowana, z tyłu miała siedem pieczęci, które nawet nie zostały objawione w tej Księdze. Te rzeczy nie są nawet zapisane w Biblii. Ale, jeśli ktoś poda tłumaczenie tego, będzie to musiało być porównywalne z resztą Biblii. I, och, jestem pewien, że otrzymacie błogosławieństwo z tego, to znaczy, sądzę, że otrzymacie. Mam nadzieję, że otrzymacie.
36
Zdążyłem zaledwie chwycić swój płaszcz, chcąc dostać się tu w świetle poranka, ponieważ było… Siedziałem tu wewnątrz i czytałem, a Duch Święty po prostu raz po raz zalewał mnie Swoją dobrocią. I ja… Kiedy widziałem to, pomyślałem: „Och, gdybym potrafił opowiedzieć innym o tym, w jaki sposób Ty mi to teraz dajesz, to naprawdę przeżywaliby dobry czas”. Ale, tak czy owak, kiedy stajecie przed ludźmi, to nie czujecie się tak, jak wtedy, kiedy jesteście sami w modlitwie czy czymś innym.
37
Ale, teraz, cofnijmy się i zacznijmy od pierwszego wiersza, by stwierdzić… Otóż, aby uzyskać tło do tego, gdzie zakończyliśmy w zeszłą niedzielę, weźmiemy to, co powiedział Paweł, w Efezjan 1, 13 i 14, gdzie mówi nam, że jesteśmy… mamy zadatek naszego zbawienia, zadatek naszego odkupienia. Gdyż Duch Święty jest zadatkiem naszego odkupienia. I tych… kolejnych kilka tygodni nauczania będzie opierało się na odkupieniu, widzicie, na odkupieniu, nie na usprawiedliwieniu. Nie… Jest to oparte na odkupieniu, nie na usłudze pośrednika w roli wstawiennictwa, ale na odkupieniu. Och, utracone dziedzictwo czy też to, co przepadło, zostało ponownie odkupione dla nas. I jak to wszystko zaistniało i jak Bóg zaplanował to przed powstaniem świata, i jak pewnie Kościół jest zakotwiczony.
38
Uważam, że przyjdzie taki czas, w którym będziemy musieli wiedzieć, jak stoimy. Jak można coś zrobić, jeśli nie ma się wiary w to, co chce się zrobić? Trzeba mieć wiarę. I moim celem - tu w tym kościele - jest dać wierzącym wiarę i zaufanie w to, po co tu przychodzą, ponieważ jest to Słowo Pańskie. I dopóki jest to zawarte w Piśmie, od 1 Mojżeszowej aż do Objawienia, tam i z powrotem, od góry do dołu, to nie ma sposobu, by diabeł mógł się tu gdzieś wkraść, wówczas daje to całkowite zaufanie, widzicie, wiadomo na czym się stoi.
39
Weźmy tę tutaj siostrę w wózku inwalidzkim albo kogoś innego, chorego, udręczonego, którzy na coś oczekują. Jeśli możecie mieć doskonałe zrozumienie, że: „Bóg ma upodobanie w tym, by was uzdrowić”, to nie ma na tyle diabłów w tym kraju, abyście pozostali chorzy. Rozumiecie? Tak właśnie jest, kiedy zrozumiecie, że Bóg ma upodobanie w tym, by was uzdrowić, to tak On też i zrobi, wówczas zrozumiecie, jak należy do tej rzeczy podejść.
To jest tak. Gdybym powiedział wam z głębi serca… Gdybyście byli głodni i przymierali wręcz głodem, i mielibyście niezachwiane zaufanie do mnie, że jestem osobą szczerą, i ja powiedziałbym wam, gdzie leży tysiąc dolarów, jak możecie je zdobyć, którą drogą musicie pojechać, dokładnie, gdzie należy się udać, i zrozumielibyście dokładnie, gdzie te pieniądze leżą, rozumiecie, to wówczas powinniście zacząć się z miejsca cieszyć, tak jakbyście już mieli te pieniądze, skoro mi wierzycie.
40
Tak więc, widzicie, zanim odczujecie jakąkolwiek różnicę czy coś innego, to możecie już cieszyć się ze swojego uzdrowienia, kiedy jest wam mówione: „macie to”, ponieważ jesteście zupełnie pewni, że to macie, ponieważ macie pewność względem Tego, który obiecał to wam. Widzicie? Widzicie? Wasza - wasza pewność opiera się na tym, że On nie może kłamać, i że On powiedział wam dokładnie, gdzie to się znajduje, a wówczas macie pewność, że już to macie, ponieważ to jest wasza wiara, która jest zadatkiem waszego odkupienia.
Innymi słowy, staracie się wykupić z choroby i wasza wiara jest tą substancją tego błogosławionego… nie, chodzi raczej, że jest zadatkiem waszego uzdrowienia. Jak długo coś w sercu mówi wam: „Jestem Panem, który cię uzdrawia”, to dobrze, to wszystko, czego wam potrzeba. To… Och, możecie zacząć się cieszyć, obojętne, co się dzieje. Jeśli nie macie tego, czujecie się gorzej, to wciąż cieszycie się, jakbyście byli, jakbyście byli całkowicie zdrowi, ponieważ macie pewność, że to już się skończyło. Ilu z was rozumie to teraz, niech zobaczę waszą rękę. O to chodzi. „Jest dowodem rzeczy niewidzialnych”.
41
Otóż, stwierdzamy zatem, że w tym pierwszym początkowym rozdziale, znajdujemy, że… ten piąty rozdział jest węzłem, jest diamentową spinką do krawata, która wiąże ostatnią część wieku kościoła, z trzeciego rozdziału. Czwarty rozdział mówi o tym, jak Jan został wzięty do Nieba. A piąty rozdział jest przygotowaniem do tych… Przechodzimy przez Siedem Wieków Kościoła, potem Jan zostaje zabrany do nieba w czwartym rozdziale. I piąty rozdział, on stoi tu na scenie w celu otwarcia Siedmiu Pieczęci. Tak jak to zrobił w pierwszym rozdziale Objawienia, otwierając drogę dla Siedmiu Wieków Kościoła (On stoi tam pośród siedmiu złotych świeczników i wygląda jak kamień jaspisowy i karneolowy), i On przygotowuje się do tych Siedmiu Wieków Kościoła.
42
Otóż, On przygotowuje się do otwarcia tych Siedmiu Pieczęci odkupienia. Zobaczcie, o tym właśnie jest ten piąty rozdział. Dlatego właśnie kawałek przeczytałem stąd, a potem wziąłem coś z innego miejsca i mówiłem o tym, i podałem inne fragmenty Pisma; ponieważ nie jest to kolejno wiersz po wierszu, coś, co się stanie, to jest przygotowanie do czegoś, co ma się stać. A jeśli jest się przygotowanym, to wtedy… wtedy jest się gotowym na to. I tak jest z wiarą czy czymś innym. Otóż, to, te pieczęcie…
43
Mam tu wypisanych kilka cytatów z Pisma, objaśnień i tak dalej. Otóż, w Efezjan 1, 13-14… jeśli chcecie zapisać to sobie, „Mamy teraz zadatek. Duch Święty jest zadatkiem naszego dziedzictwa”. Innymi słowy, to jest ta pewność, zadatek jest tą pewnością, „zaliczką”, że zostaliśmy przyjęci do Chrystusa. To jest ta błogosławiona nadzieja i pewność, że mamy Wieczne Życie i jesteśmy dziedzicami wszystkiego, co On odkupił dla nas. Och, coś takiego! Pojmujecie to?
Och, kiedy zostajemy zapieczętowani przez Ducha Świętego (Cytuję, bo nie chcę, abyście to ominęli.), to jest to Boża pieczęć, która potwierdza , iż każda rzecz, za którą zmarł Chrystus, należy do nas. To jest Bóg, mówiący: „Przyjąłem ciebie teraz i dam ci tę Pieczęć, abyś czekał na ów czas”, naszego pełnego odkupienia - i to znaczy, że my zostaliśmy już częściowo odkupieni.
44
Tak jak powiedziałem w którąś niedzielę, jak sądzę, o tej niskiej linii, po której grzesznik jedzie: błoto, brud, plugastwo, nieczystość. Otóż, on… oni mogą być czyści jak… mogą brać kąpiel co cztery godziny, mogą chodzić w najlepszych ubraniach, mogą być uczonymi z ogładą, a być brudni i plugawi jak ściany w piekle powalane sadzą, w swoich duszach. Rozumiecie?
Otóż, chrześcijanin porusza się ponad tym, ponieważ ma tutaj wyżej zadatek naszego dziedzictwa. On został podniesiony, wydobyty z tego plugastwa i brudu; tu wyżej, i on jedzie ponad tym. Och, lubię to! Tak jak powiedział Paul Rader o tym czasie w [swoim - tł.] dzienniku, wiecie, powiedział: „Jadę na tym! Jadę właśnie na tym!”. Teraz właśnie to zawiera się w tym:
Jak błogo wiedzieć: Jezus jest mój!
Jakże ten pokój słodzi mi znój! (Zostałem dopuszczony do tego Źródła.)
On życie z nieba, wieczny w Nim dział
I odpuszczenie grzechów mi dał.
Chcę sławić Zbawcę swego po zgon
Bo gdzież Zbawiciel większy niż On?
45
Zobaczcie, podniesieni do góry ponad te cienie, ponad ten brud, [mając - tł.] przedsmak [czegoś - tł.]! Teraz mamy zadatek naszego zupełnego dziedzictwa, ponieważ Bóg już wyrwał nasze korzenie z rzeczy tego świata i posadził nas na gruntach położonych wyżej; podniósł mnie, przetransportował i przemienił z rzeczy tego świata; wyjął korzenie, gałęzie, wszystko i podniósł do góry, ponad tę grząską glinę, ponad to okropne paskudztwo grzechu; i zasadził mnie na szczycie Góry Syjon, postawił w ogrodzie umiłowanych, Świętych Bożych. I teraz jesteśmy obywatelami tego Królestwa, braćmi i siostrami w Chrystusie Jezusie, którzy nie myślą o całym tym brudzie, zamieszaniu i złośliwościach. Nasza woda… nasze ciała zostały obmyte czystą wodą, nasze serca skropione Krwią Pana Jezusa, a Duch Święty przebywa w nas, przez cały dzień poruszając Swoim delikatnym powiewem naszymi gałązkami, popychając nas i naciskając na nas, sprawiając, że jesteśmy coraz lepiej, coraz głębiej ukorzenieni. Czyż to nie cudowne? „Zadatek naszego zbawienia”.
46
Nasze utracone dziedzictwo, ten rozdział to objawia. Nasze utracone dziedzictwo zostało zażądane z powrotem przez naszego łaskawego, kosztownego Krewnego Odkupiciela. O tym, jak Bóg zstąpił i stał się… zmienił swoją postać Boga i stał się człowiekiem, ażeby być ludzką istotą, aby stać się ludzkim Krewnym Odkupicielem, aby z powrotem odkupić doczesny świat dla doczesnych ludzi. Amen! O tym, jak Bóg (Ten Nadprzyrodzony) stał się doczesny, aby stać się Krewnym, ponieważ On nie mógł łamać Swoich Własnych praw. Musiał przyjść jako… krewny odkupiciel, ponieważ w taki sposób On… taki jest Jego plan. W taki sposób On to uczynił.
Bóg wiedział, że człowiek upadnie, jednakże nie mógł pozostawić go w upadku. Bóg wiedział, że człowiek będzie zgubiony, chociaż nie chciał, aby ktokolwiek był zgubiony. Ale aby mogły ujawnić się przed wszystkimi ludźmi te wielkie Boże atrybuty, aby On mógł być Odkupicielem, aby mógł być Zbawicielem - człowiek musiał upaść. W założeniu był jego upadek, aby potem Bóg mógł go ponownie odkupić. Jest to… Potrzebujemy nocy, aby mieć dzień. Musimy zachorować, aby potem cieszyć się z uzdrowienia. Wszystko [opiera się - tł.] na zasadzie „za i przeciw”. Otóż, i nasz Krewny Odkupiciel…
47
Otóż, chciałbym, abyście zwrócili uwagę na to tutaj. Spoglądam na rozdział piąty, na to miejsce, gdzie dojrzałem to: „Nie trwóż się!”. W tym piątym wierszu: „Nie trwóż się!”. Zobaczcie, zawsze… Nigdy nie należy się bać.
…jeden ze starców rzecze do mnie: Nie płacz! Zwyciężył lew z pokolenia Judy, korzeń Dawidowy i może otworzyć księgę, i zerwać siedem jej pieczęci.
…I widziałem… pośrodku między tronem a… czterema postaciami… i pośród starców stojącego Baranka…
„Baranek”. Dlaczego wcześniej nie widział Baranka? Ten Baranek siedział na Ojcowskim Tronie, otoczony strażą. Jan nie mógł Go tam widzieć, mógł jedynie widzieć tych czterogłowych…czy też te cztery bestie, które tam stały, czy też tych czterech Cherubinów, stojących na straży Świętego Miejsca. Mieliśmy o tym w zeszłą niedzielę i w czasie innych lekcji, że on widział je [to Święte Miejsce - tł.], ale za nim nie mógł niczego zobaczyć. I stamtąd nagle pojawił się… tajemniczo, niespodziewanie [pojawił się - tł.] On - Baranek.
Otóż, aby pokazać, że to nie było fizyczne zwierzę, baranek. On wziął tę Księgę z prawej ręki Tego, który siedział na Tronie, a baranek nie mógłby tego zrobić, zobaczcie. On był… On był… On był Barankiem, był Chrystusem. Innymi słowy, jego atrybuty wyrażały to, że jest łagodny i spokojny jak baranek.
48
Otóż, zauważcie, był to Baranek-Odkupiciel, Baranek-Odkupiciel, tak jak ten pierwszy. Bóg nigdy nie może się zmienić. Amen. Tym pierwszym odkupicielem był baranek. W ogrodzie Eden to był baranek, którego Bóg ofiarował. Tutaj On jest znowu - w Objawieniu - znowu jest to Baranek. Aby co odkupić? Upadły stan i upadłe dziedzictwo upadłej rasy ludzkiej. Baranek powraca, aby odkupić - tak jak ten nasz na początku - aby nas odkupić.
Odkupić co? Co On w nas odkupuje? Ażeby sprowadzić nas do... Wszystko, co jest odkupione, to coś, co [wcześniej - tł.] było zgubione. Jest to coś, co było utracone, a co potem z powrotem zostało nam dane. Co ten Baranek oddaje nam z powrotem? Wszystko, co mieliśmy na początku.
49
Co mieliśmy na początku? Życie Wieczne. Byliśmy dziedzicami świata. Mieliśmy życie i nigdy nie mieliśmy umrzeć. Nigdy nie mieliśmy chorować. Nigdy nie mieliśmy się starzeć. Nigdy nie mieliśmy mieć żadnych trosk. Tam nie było żadnych pogrzebów, grobów, zła, śmierci, siwych włosów, opadłych ramion, żadnego narzekania ani płaczu. Mieliśmy Wieczne Życie. Wykonywaliśmy sąd nad całą ziemią. Byliśmy bogami (to wszystko) na ziemi, przechadzając się, a jeśli to drzewo, które tam stało nie wyglądało dobrze, mówiliśmy: „Wyrwij się i ustaw się tam”, a ono to czyniło. Kiedy wiał wiatr, a my nie chcieliśmy, żeby wiał, mówiliśmy: „Umilknij, ucisz się”, i to się działo. Co przyszedł On uczynić? Ażeby to wszystko dla nas odkupić z powrotem (Och, och, och, och, och, coś takiego!), przywieść to wszystko z powrotem.
50
Obecnie natura sama w sobie wzdycha, oczekując na co? Na manifestację synów Bożych, aby synowie Boży zostali zamanifestowani.
Teraz mamy zadatek naszego zbawienia i możemy wziąć naszego brata umierającego na raka, stanąć przy nim z tym małym tchnieniem odkupienia i modlić się za niego modlitwą wiary, która z cienia człowieka na nowo uczyni zdrowego człowieka. Co będziemy czynićF, kiedy nadejdzie nasze pełne posiadanie? Amen!
51
Natura o tym wie. Natura wzdycha, a my wzdychamy razem z nią. Natura oczekuje manifestacji synów Bożych, ponieważ natura była przeklęta razem ze swoim panem. Kiedy jej pan był przeklęty (ten najwyższy), natura upadła razem ze swoim panem. Lecz kiedy ten Krewny Odkupiciel przyszedł (Alleluja!) i z powrotem odkupił człowieka, który panuje nad naturą, odtąd cała natura czeka na swojego głównego pana.
Co my czynimy? Bierzemy siekierę do ręki i ścinamy nią drzewo, jeżeli mamy na to ochotę, ale w tym dniu nie będziemy tego robić. Amen!
Cała natura oczekuje na swojego pana, a tymi panami są synowie Boży, którym była dana ta ziemia. Oczywiście, Bóg będzie mieć Swoje niebiosa, lecz to było dane ludziom. Krewny Odkupiciel przyszedł, aby odkupić nas z powrotem do tego, co zgubiliśmy. Jakie to wspaniałe! Myślę po prostu, że to jest… „Baranek Odkupiciel”.
Gdy to dzieło będzie zakończone, będziemy znowu posiadać wszystkie rzeczy. Jaki rodzaj rzeczy? Będziemy mieć wszelką moc. Będziemy mieć Życie Wieczne. Będziemy mieć Wieczne zdrowie. Będziemy mieć Wieczną młodość. Będziemy mieć Wieczną moc. Och, będziemy po prostu Wieczni z tym Wiecznym. A w ogóle, my wszyscy czekamy na ten czas, aby przyszedł, oczekujemy, wzdychamy i czekamy.
52
Ta siedmioraka Księga siedmiu planów odkupienia została nam darowana i to jest to, co ta Księga zawiera. Otóż, wejdziemy do dziesiątego rozdziału, gdzie ten potężny Anioł coś ogłasza… a miał On małą Książeczkę, którą Jan musiał zjeść. Kiedy Ją zjadł, poczuł wewnątrz, w brzuchu, że jest gorzka, lecz w swoich wargach czuł jej słodkość.
Kiedy Ją trawicie, Ona jest gorzka, wszyscy są przeciwko wam, każdy mówi: „Jesteś świętoszkiem, jesteś taki i owaki, pomieszało ci się w głowie”. Jest więc trudno Ją strawić, ale kiedy świadczycie o Jego chwale, jest słodka w waszych wargach. To wszystko. Rozumiecie? Kiedy powstajecie w zgromadzeniu i mówicie: „Chwała Bogu, chwała...”. Och, jest to trudne, gdy przechodzicie przez to wielkie oblężenie, lecz kiedy z tego wielkiego oblężenia wyjdziecie, możecie o tym świadczyć, i wtedy jest ona słodka w waszych wargach. Tak jest. To jest ta Księga Odkupienia.
53
Otóż, teraz, chcielibyśmy bardziej zilustrować to, co jest w piątym rozdziale, następnie zacząć od… przejść do szóstego rozdziału i go rozpocząć. Otóż, chciałbym, abyście zwrócili uwagę na plan odkupienia, że Bóg zapowiedział i idealnie zobrazował go na przykładzie Rut i Boaza. Ja… W tym miejscu zakończyliśmy w zeszłą niedzielę. Otóż, chciałbym zacząć dzisiaj właśnie od tego miejsca, od Rut i Boaza.
Otóż, u Rut i Boaza mamy cztery etapy, albo cztery punkty węzłowe. Pierwszy to decyzja Rut. Ilu z was słyszało… to poselstwo, które wygłosiłem? Zobaczmy wasze ręce. Wiem… Dobrze, wszyscy, jak sądzę. Mówiłem o tym tutaj i jest to na taśmach itd. Rut najpierw musiała podjąć decyzję, czy chce czy nie, wyjechać razem z Noemi do tego kraju. Musiała podjąć decyzję. Dalej, jeśli tam pojedzie, to będzie musiała służyć na polu Boaza; daleko od domu, na boso, zbierając ścięte zboże za żniwiarzami, służąc. I dalej, znajdując łaskę w oczach Boaza, będzie musiała czekać, aż Boaz wykona swoją rolę krewnego odkupiciela, aby zwrócić wszystko, co straciła Noemi, aby sprowadzić ze sobą Rut, Moabitkę. I dalej, kolejny etap - Rut wynagrodzona.
Otóż, patrzcie. Rut podejmująca decyzję, doskonale…
Och, gdyby ktoś powiedział, że Biblia nie jest inspirowana, to coś z nim jest nie tak. Każde Słowo w niej jest inspirowane, każde Słowo w niej pasuje do siebie, tak jak czop w - w desce. Wszystko ze sobą harmonizuje, tak jak zęby w wielkim kole zębatym obliczone do jednej milionowej sekundy, z założoną dokładnością.
54
Otóż, zwróćcie na to uwagę, Rut decydująca, ona musiała podjąć decyzję, czy jest zdecydowana jechać czy też nie. Musiała podjąć decyzję. Otóż, to właśnie musi uczynić każdy wierzący. Trzeba porzucić stare przyzwyczajenia, trzeba porzucić stare życie, trzeba porzucić te stare - stare rzeczy tego świata.
55
Bracie Roy, czy siostra Roberson jest chora? Och, pomyślałem, że zachorowała czy coś. Chciałem poprosić, aby przyprowadzić ją tu do przodu, jeśli zachorowała czy coś.
56
Musieli porzucić stare, życiowe przyzwyczajenia, czy coś takiego, i - i wkroczyć do nowej ziemi, z nowymi ludźmi, których wcześniej nie znali. Czyż nie tak postąpiliście, stając się chrześcijanami? Porzuciliście sale bilardowe, porzuciliście nocne kluby. Musieliście przyjść do grupy ludzi wyglądającej jakby kurcz ich złapał: drżą, trzęsą się i krzyczą, potrząsają głowami i podskakują, i cóż, wyglądają jak „banda szaleńców”. Tak więc musieliście podjąć decyzję: pójść - nie pójść. To prawda. I wiedzieliście, że kiedy pójdziecie, to wasi bliscy będą się z was naśmiewać, ci, których opuścicie. Słusznie? Dzieje się to automatycznie. Wy… Należy liczyć się z czymś takim na początku, ponieważ tak właśnie się dzieje.
57
Otóż, Rut przeżywała to samo. Co powiedzą o niej Moabici, kiedy uda się w drogę do Izraela, do tej „bandy fanatyków”? Zobaczcie, musiała podjąć decyzję. Musiała zadecydować. I wy musicie zdecydować się. I ostatecznie, kiedy podjęła decyzję, poszła do nowego kraju.
Otóż, to jest usprawiedliwienie. Prawda? Otóż, patrzcie na ten Kościół. Och, to jest doskonałe.
Wiadomo, jak my… Ilu z was słuchało „Nasienia Abrahama”, w którym o tym głosiłem? O usprawiedliwieniu, poświęceniu, chrzcie Duchem Świętym. Otóż, zobaczmy, czy to prawda czy nie.
58
Rut, podejmująca decyzję, typ Kościoła, Kościoła z pogan. Ona zadecydowała i przeszła do tego kraju. Otóż, dużo razy, my, metodyści i baptyści, myślimy, że to już wszystko, co powinniśmy zrobić. Ona dopiero rozpoczęła! Donikąd jeszcze nie dotarła, jedynie przeszła na drugą stronę do tego kraju.
Otóż, kolejną rzecz, którą musiała zrobić, to zacząć pracować. Została legalistką. Musiała „wypracować swoje zbawienie ze strachem i drżeniem” tak jak i wy. Wyszła w pole; ubrała się i wyszła w pole i zbierała zboże za dziewczętami, aby przygotować jedzenie na ten dzień. Czy to prawda? Co ona robiła? Próbowała znaleźć uznanie u Boaza. Więc pracowała, przechodząc w ten sposób przez stadium legalizmu.
59
I dokładnie tak samo uczynił Kościół. Luteranie uwierzyli w To przez wiarę i weszli do tego kraju. Ale metodyści nauczali poświęcenia, które było legalistycznym punktem widzenia Tego, widzicie, „trzeba coś zrobić”. „Muszę przestać! Muszę pozwolić, aby odrosły mi włosy” - mówiły kobiety. Oczywiście, one teraz już więcej tego nie robią, ale to robiły, pozwalały, aby odrosły im włosy. Musiały przestać malować się na twarzy. Nie zakładały tych swoich niewłaściwych spódnic i - i… krótkich jak u innych. Musiały coś zrobić. Rozumiecie? To właśnie robiły - stadium usprawiedliwienia, stadium poświęcenia.
60
Otóż, kiedy w końcu znalazła uznanie u Boaza, to co się stało? Wówczas Noemi powiedziała do niej: „Czekaj tu chwilę, aż Boaz skończy pracę krewnego odkupiciela, ponieważ on jest tym jedynym, który może ją wykonać. On jest naszym następnym krewnym odkupicielem, i ty po prostu tu poczekaj. Nie chodź w pole już więcej. Nie rób tego, tamtego i owego. Po prostu czekaj, aż rola krewnego odkupiciela zostanie wypełniona”. I ona odpoczywała. Amen!
Właśnie dokładnie przez to przechodzi Kościół w ostatnim etapie Pięćdziesiątnicy. Rozumiecie? Na początku Pięćdziesiątnicy oni ciężko pracowali i „musieli to robić”, i byli „potrząsani” i wszystko inne. Teraz co Kościół czyni? Prawdziwy Kościół odpoczywa. Czym jest Odpoczynek? Oto czym jest - Odpoczynek jest „Duchem Świętym”, dniem sabatu. (Adwentyści Dnia Siódmego starają się wmówić to, wiecie, że w dniu siódmym jest sabat czy coś takiego.) W Żydów w czwartym rozdziale jest powiedziane: „My, którzy weszliśmy do Jego Odpocznienia zaprzestaliśmy naszych uczynków, jak Bóg zaprzestał Swoich”. Tak więc sabatem jest Duch Święty.
61
A kiedy Rut odpoczywała, było to typem Kościoła odpoczywającego w obietnicach Bożych! Mamy teraz zadatek naszego zbawienia. Nie martwimy się, czy pójdziemy tam czy też nie - pójdziemy! Racja. Bóg tak powiedział! Bóg obiecał to i my mamy zadatek (Amen.), zostało to uczynione, Chrystus nas zaakceptował. Nie ma mowy, aby wyrwać nas z tego, jesteśmy tam! Amen! Wszystko, co musimy robić to czekać aż… On wziął… On spełnia rolę Krewnego Odkupiciela. Mamy zadatek właśnie teraz, czekając na czas Jego powrotu.
A potem, co następnie spotkało Rut? Rut została nagrodzona.
Tak było też z Kościołem. On przeszedł przez usprawiedliwienie, pod Lutrem. Potem przeszedł przez poświęcenie, pod Wesleyem. Przeszedł przez chrzest Duchem Świętym, w tych ostatnich dniach. A teraz odpoczywamy z zadatkiem naszego dziedzictwa, wiedząc, że coś stało się w nas, że przeszliśmy ze śmierci do Życia, i oczekujemy, wzdychając wraz z naturą, na czas, kiedy otrzymamy nieśmiertelne Życie, nieśmiertelną pełność; nasze ciała zostaną odkupione. Wszystko będzie odkupione i my oczekujemy na Niego, aby powrócił z powrotem spod tej bramy. Amen!
62
Potem co? Rut została nagrodzona. Właśnie wtedy zostaniemy nagrodzeni. Dlatego właśnie ta Księga, zapieczętowana siedmiokrotnie, zostanie otwarta dla nas. Czym są te rzeczy? One są tajemnicami. Nie są zapisane w Słowie, muszą zostać objawione przez Ducha Świętego; ale jeśli zauważycie, w rzeczywistości one są objawione przez Pismo, ale zostały ukryte przed ludźmi. Kiedy dotrzemy za chwilę do zwoju, zobaczycie, jak to zostało zapisane, wtedy będziecie wiedzieć, jak te rzeczy zostaną otwarte.
63
Otóż, tak, odpoczywanie. Co Rut pod usprawiedliwieniem… Widzicie to, powiedzcie „Amen”. [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.] Rut pod usprawiedliwieniem - praca, legalizm. Rut, odpoczywająca, oczekująca na powrót Boaza po skończonej pracy.
Otóż, nasz Boaz skończył pracę na Golgocie. Ale zanim przyjdzie zabrać nas do Swojego Domu, najpierw poszedł (w Jana 14) przygotować miejsce dla nas. Chwała!
Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie!
W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce.
I… przyjdę znowu i wezmę was…
64
Zobaczcie, Boaz poszedł, co zrobił? Poszedł i stanął… wziął starszych i poszedł przed bramę, zdjął swoje buty i powiedział: „Niech będzie wiadome dzisiaj, że odkupiłem Noemi i całe jej dziedzictwo”. Razem z tym otrzymał też i tę Moabitkę.
A kiedy przyszedł Jezus, kogo przyszedł odkupić? Izrael. Co On otrzymał wraz z Izraelem? Oblubienicę z pogan. Oczywiście, że tak, wraz z Izraelem. On przyszedł… I On przyszedł do Swoich, musiał. Co najpierw musiał zrobić? Odkupić Swoich. A Kościół z pogan jest siostrą dla tej kobiety - kościoła izraelskiego. Oczywiście! Więc On musiał odkupić Izrael, aby go dostać. I on musiał odkupić Noemi, aby dostać Rut, swoją oblubienicę.
65
Otóż, co on zrobił? Zanim mógł wziąć ją… O, chwała! Uff! Co on zrobił? Poszedł do gospodarstwa, jak sądzę, odmalował wszystko na nowo i położył nowe dywaniki na podłodze. O, mógł zbudować nowy dom. (W naszym przypadku, to jest nowy Dom.) I wszystko przygotował, a potem wrócił z bukiecikiem w klapie na wesele. Amen!
Co robiła Rut? Nic. Odpoczywała! Oczekiwała! Nie trudziła się już więcej, nie miała żadnych frustracji!
„Czy muszę być metodystą? Czy muszę należeć do baptystów? Czy muszę być prezbiterianinem?”. Oczywiście, że nie, po prostu trzeba mieć Ducha Świętego i odpoczywać. [Przerwa w nagraniu - wyd.]
Wyglądamy przyjścia radosnego dnia Millennium (Chwała!),
Kiedy nasz błogosławiony Pan przyjdzie i pochwyci Swoją oczekującą Oblubienicę;
O, ziemia jęczy, woła o dzień najmilszego uwolnienia (Wszystko: przyroda woła, liście figowe, wszystko oczekuje na to błogosławione uwolnienie.)
Kiedy Krewny Odkupiciel powróci i zabierze Swoją Oblubienicę.
66
Teraz ona odpoczywa. Pod poświęceniem? Nie. Pod usprawiedliwieniem? Nie. Ale zarówno pod usprawiedliwieniem, poświęceniem, i [Kościół przeszedł - tł.] do Odpoczynku.
Otóż, w Izajasza, w rozdziale 28 i wierszu 18 [raczej: w wierszu 10 i następnych - tł.] jest powiedziane:
…przepis musi być za przepisem,… linijka za linijką,… trochę tu, trochę tam; kurczowo trzymajcie się tego, co dobre.
Albowiem jąkającymi się ustami i innymi językami będę mówił do tego ludu…
I to jest to odpocznienie, to jest ten sabat… to wtedy Kościół przechodzi do [stanu - tł.] oczekiwania.
Patrzcie, przechodzimy przez usprawiedliwienie, poświęcenie, teraz do chrztu Duchem Świętym - odpoczynek, oczekiwanie. Co? A więc, teraz, kiedy dotrzemy do tych objawień, zobaczymy, co to jest. Rozumiecie? Jak to po prostu… Nie można było nauczać tych rzeczy, aż do tego dnia. One nie były… Nie można było ich nauczać. Nie były otwarte dla synów człowieczych. W Biblii jest tak powiedziane. Mogę wam to pokazać w Piśmie, gdzie jest napisane, że nie będzie to otwarte, aż do… dla synów człowieczych, aż do tego dnia. I teraz kończymy te wielkie błogosławione rzeczy. Otóż… Dobrze.
67
Wiersz szósty… Albo część piątego, ten starszy w piątym wierszu miał rację, kiedy on powiedział: „Oto Baranek!”. Ale kiedy on obejrzał się, zobaczył Lwa. Był to Lew zamiast Baranka. Ale wtedy co to oznaczało? Że Jego wstawiennicze dzieło zostało zakończone, wstawiennicze. On był… opuścił rolę Mediatora na koniec wieku Kościoła, aby stać się Lwem z pokolenia Judy, Jego wstawiennicze dzieło uległo zakończeniu. I On stał się Lwem, który był Sędzią, teraz, i On wziął… kiedy On wziął tę Księgę z tej ręki.
Otóż, pamiętajcie, kiedy jakiś człowiek chciał wykupić (nie zapomnijcie tego teraz), kiedy jakiś człowiek chciał wykupić, brał ludzi ze sobą i szedł do bram miasta (gdzie byli starsi) i ogłaszał cel swojego przybycia. Tak właśnie robił, szedł do bramy i mówił: „Jestem tutaj, aby zaświadczyć, że jestem krewnym odkupicielem i… tego dziedzictwa, i oznajmiam to przed starszymi tego miasta”. Rozumiecie?
68
A kiedy… Jan zapłakał. Otóż, ktoś, jak to mówiłem w zeszłym tygodniu, mógłby powiedzieć: „Jan zapłakał, ponieważ nie mógł znaleźć nikogo godnego”. To nie było tak. Człowiek pod wpływem Ducha Świętego nie mógłby zapłakać z tego powodu. Pomyślcie o tym: „Ponieważ on nie był godny”, może Jan osobiście nie był godny. Nikt nie był godny. Ale on nie zapłakał z tego powodu.
Wierzę, że on płakał z radości, ponieważ zobaczył cały plan odkupienia zapisany w tej Księdze tutaj. Nie dlatego że nikt nie był godny, ponieważ stał tam właśnie Baranek, który był godny. Więc on zapłakał, powiedział: „O, chwała Bogu!”. Posłuchajcie go dokładnie, kiedy zaczyna krzyczeć. Otóż, ale zauważamy tutaj, że on zapłakał, ponieważ był wielce szczęśliwy, ponieważ ten Baranek wziął tę Księgę dla… z ręki Tego, który siedział na Tronie.
69
I zaraz jak to uczynił… Kiedy ten Anioł, ten potężny Anioł krzyknął: „Kto jest godzien?”, on obwieścił właśnie wtedy, obwieścił Krewnego Odkupiciela. I zaraz potem powiedział: „Kto jest godzien wziąć tę Księgę?”. Wtedy coś… Wtedy Jan zaczął płakać. Co się wtedy stało? On widział, że tam znajdowała się ta Księga. Była tam, ale kto był godzien?
No cóż, stał tam Gabriel, oczywiście, on był godzien, ale, widzicie, on nie był człowiekiem, był Aniołem. Stał tam Michał, on był godzien, ale on nie był człowiekiem, był Aniołem. Więc musiał to być ktoś, kto stał się ziemską osobą, taką jak my jesteśmy. A zatem, kiedy on ujrzał wyłaniającego się Baranka, zabitego od założenia świata, i zobaczył, że był zabity, wówczas Jan zapłakał. Amen! Bo to było to, zobaczył całą tę rzecz. Widzicie?
70
I zaraz po ogłoszeniu: „Kto jest godzien?”, on ogłosił przyjście Krewnego Odkupiciela. I oto pojawił się On, Baranek. I co On zrobił? Podszedł do Tronu, gdzie był Duch Boży i wziął Księgę z prawej ręki Tego, który siedział na Tronie. A wszyscy starcy upadli i powiedzieli: „Tyś jest godzien, ponieważ zostałeś zabity”. Rozumiecie? A potem stała się… Jego Księga, czy przynajmniej Księga Odkupienia, czy - czy Księga Wstawiennictwa w wieku Kościoła zakończyła się, teraz On stał się Odkupicielem.
Otóż, objawienie, jak On to zrobił, będzie w tych Siedmiu Pieczęciach. A więc, zauważamy w… tak jak Księga o Jego dziele bycia pośrednikiem skończyła się, to dzieło się skończyło (teraz w tych pierwszych trzech rozdziałach Kościoła - to się skończyło). Ale teraz odkupienie, odkupienie ma być objawione. Co to jest? Otóż, kiedy On wziął tę Księgę… A więc, nastawcie się na głębokie myślenie, ponieważ kiedy uda nam się uzyskać tych siedem wieczorów, to… to zostanie to wyjaśnione.
Kto tego nie rozumie, niech podniesie swoją rękę i powie: „Nie, nie rozumiem tego”; tak, słuchajcie, chcę, abyście byli tego pewni teraz.
71
A więc, zwróćcie uwagę - odkupienie. Po… zaraz po zakończeniu się Jego wstawiennictwa za Kościołem, On objawił się jako Krewny Odkupiciel. Pojmujecie to teraz? Teraz On zamierza objawić Kościołowi, jak On to uczynił. A zatem, jeśli to objawienie już się zaczęło, dowodzi to, że jesteśmy na końcu drogi. Amen! Otóż, zobaczcie, czy to… czy to jest prawdziwe czy nie, kiedy przechodzimy przez te fragmenty Biblii.
Dowiedzmy się, co zostało objawione. Czym jest objawienie odkupienia, jak zostaliśmy odkupieni. Spójrzcie na tych ostatnich kilka lat, co się wydarzyło - objawienie Imienia Jezusa w chrzcie wodnym, objawienie, że nie ma wiecznego piekła, nigdy wcześniej nie było to wiadome (wydawało się, że bliscy będą tam wiecznie). Rozumiecie?
Nie można mieć Życia Wiecznego, nie będąc najpierw zbawionym. Mając Życie Wieczne, nie można wiecznie płonąć w piekle. Trzeba będzie ponieść karę za swoje grzechy w swoim doczesnym życiu, ale nie można mieć Życia Wiecznego w piekle. Mając Życie Wieczne, nie można wiecznie płonąć, bowiem jest tylko jedna forma Życia Wiecznego. I jestem pewien, że Kościół to rozumie.
72
A więc, co to jest? A inne sprawy? Plan odkupienia. Spójrzcie, co zostało nam ostatnio dane przez Ducha Świętego, zobaczcie, Nasienie Abrahama, i co oznaczało to objawienie.
Nasienie węża. Widzicie tę Księgę Objawienia? Patrzcie, kiedy zajmujemy się czymś, to jest to obrane ze skórki. I udowodniłem to właśnie tutaj za pomocą Pisma, że jest to dokładnie Prawda. Wracam się aż do Ojaw-… aż do 1 Mojżeszowej, ciągnę coś [przez całą Biblię - tł.] i pokazuję - po otwarciu tej pieczęci - że to coś wraca aż do początku Biblii i [występuje - tł.] w niej przez cały czas, od 1 Mojżeszowej aż do Objawienia.
Pomyślcie, od 1 Mojżeszowej do Objawienia, nikt nigdy nie był ochrzczony w imię „Ojca, Syna, Ducha Świętego”. Jest to fałszywy chrzest! Pewnego dnia stałem przed trzystoma i coś kaznodziejami z większego stowarzyszenia usługujących w Chicago i udowodniłem to przed nimi, tak iż zaczęli krzyczeć jeden do drugiego. Siedemdziesięciu ma przyjść i ochrzcić się w Imię Pana Jezusa.
73
A nasienie węża jest już od 1 Mojżeszowej! Gdyby ten wąż nie… gdyby nie miał nasienia, wówczas Chrystus nie urodziłby się, ponieważ On powiedział: „Postawię nieprzyjaźń między twoim Nasieniem a nasieniem węża”. I gdyby to nasienie węża było jakimś mitem, to i Chrystus byłby mitem, a zatem Kościół też jest mitem, zobaczcie, wszystko razem, nie można tego rozdzielić. Wąż miał nasienie i to jest to, co naprawdę wstrząsnęło nimi. Dlaczego nie potrafią tego zrozumieć? Ponieważ nie mają objawienia odnośnie tego.
Dlaczego nie przyjdą i nie przedstawią swoich argumentów? Mównica jest dla nich otwarta przez cały czas. Spotkam się z każdym. Nie będę argumentował z nimi, ale chętnie podyskutuję o tym, jeśli zechcą… Prosiłem ich o to wtedy właśnie, w czasie spotkania z tym stowarzyszeniem. Chciałbym, aby ktoś z was powiedział mi, gdzie jest to błędne! Nie stójcie z boku, mówiąc o mnie, o tym, stańcie przede mną twarzą w twarz. Wyjaśnijmy to sobie, spotkajmy się i zobaczmy, kto ma rację, a kto nie. Ale oni nie mają ochoty stawić czoła. Prawdę mówiąc, wiedzą lepiej. Widzicie?
74
Ponieważ to nie ja, to jest Duch Święty, ten sam Anioł Boży, którego widzicie. A co z tymi dniami tutaj, kiedy miały miejsce wszystkie te rzeczy, a ten Anioł Pański stał tu w pobliżu? Nie wiedziałbym tego, ale to jest ta godzina, to jest tutaj. Kiedy przejdziemy przez tych siedem Duchów, siedem rogów i te sprawy, obecnie, jeśli Pan pozwoli, to zobaczycie, gdzie to jest. To - to jest ta godzina, ta teraz właśnie, w której powinny przyjść te objawienia. To jest Księga objawień, objawienie Jezusa Chrystusa. I stwierdzamy, już w pierwszym rozdziale, że On objawił, kim jest. A teraz On przynosi Siedem Pieczęci, objawiając, jak On odkupił ziemię.
A jedna dotyczyła Imienia Jezusa Chrystusa. Inna zabierało strach od ludzi przez wieczne odkupienie. Usprawiedliwienie z wiary, poświęcenie, chrzest Duchem Świętym. I co? Że jesteśmy Wiecznie bezpieczni, co usuwa wszelką wątpliwość od ludzi. Jeśli macie zadatek zbawienia, to Bóg już zapieczętował was, aż do dnia waszego odkupienia. W Efezów 4, 30 jest napisane:
…nie zasmucajcie świętego Ducha Bożego, przez którego jesteście zapieczętowani, aż do dnia waszego odkupienia.
75
A więc, jak zejść - jak zejść na złą drogę? Można zejść na złą drogę, ale nie można być zgubionym. A jeśli pozostaje się w takim stanie, to pokazuje, że od początku nie miało się Go. Ale jeśli jest się dzieckiem Bożym: „Czciciel raz oczyszczony nie ma więcej sumienia grzechu”, jak jest napisane w Hebrajczyków [Hebr. 10, 2 - tł.]. To prawda. Więc nie można - nie można być chrześcijaninem, nie można mieć Ducha Świętego, a wyjść i żyć w tym świecie. „Jeśli miłujecie ten świat, rzeczy tego świata, to miłości Bożej nie ma w was”. Więc słuchasz, skądś dobiegającego, fałszywego tonu, diabeł sprawił, żeś się nadął. Wystarczy sprawdzić swoje życie pod kątem Słowa Bożego, a to pokaże, czy żyjesz dokładnie stronicami tej Biblii, wtedy można mieć Wieczne bezpieczeństwo.
I nie ma się czego bać. Co Bóg obiecał, to Bóg uczyni. Wzywam każdą osobę, aby tak to przyjęła. Weźcie to tak i chodźcie z tym Słowem, i obserwujcie, co się będzie działo. Bracie, to sprawi, że wszystko się wypełni, Bóg tak powiedział. Wszystko, co Bóg obiecał stanie się.
76
Ja… Istotnie, mówiłem to wam, moja praca zaczęła się tutaj i od prawie piętnastu lat zatacza koło po świecie, i ani razu nic nie zawiodło. Dlaczego? Ponieważ zasadniczo stałem na Bożej obietnicy. Wiedziałem, że to jest Prawda. Nie pozwólcie, abym próbował mówić wam coś, co jest moją wielką mądrością, ale aby Ten, który objawia sekrety serca, był Tym, który pokazuje mi to w Piśmie. Ponieważ ja nawet nie… kiedy zacząłem głosić po raz pierwszy, jakieś trzydzieści lat temu, musiałem posadzić obok siebie swoją narzeczoną, aby czytała Biblię. Nie umiałem nawet czytać z niej, mając nie za duże wykształcenie. Siostro Wilson, ty powinnaś pamiętać, jak to dawniej Hope czytała Biblię za mnie, siedziała i czytała ją, a ja mówiłem: „Słuchajcie, co tam jest napisane, róbcie tak, jak jest tam napisane. To wszystko, co mam wam do powiedzenia”. To wszystko, co można było zrobić, dostawali to we właściwy sposób. To wszystko. Ja…ja…
Ona powiedziała: „Bóg tak umiłował świat, że dał Swojego jednorodzonego Syna”. Ja mówiłem: „Ilu w to wierzy?”. „Czytaj dalej, kochanie”.
„Dał Swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto uwierzy w Niego, miał Życie Wieczne”.
Mówiłem: „Ilu w to wierzy? Słyszeliście, o czym jest tu mowa”. Sam nie potrafiłem tego przeczytać.
77
Tak więc, widzicie, nie udało mi się skończyć żadnej szkoły. Ale, ach, lubię tę szkołę, do której chodziłem! Tam, w tej małej jaskini, gdzieś na uboczu, wznosiłem ręce do Boga, dzień za dniem, kiedy Duch Święty zstępował w Swojej słodyczy i zaczynał objawiać się, mówiąc: „To jest tak, a to tak”. I ani razu nie zdarzyło się, aby jakiś człowiek, jakakolwiek istota, była kiedykolwiek w stanie dobrać się do tego i to obalić. I pomimo fanatyzmu i wszystkiego innego przetaczającego się przez ten kraj, Bóg trzyma to w czystości z dala od tego, i to przemierza wokół cały świat. Alleluja! Jesteśmy u końca czasu, bracia. Jesteśmy teraz u końca czasu, ot co. „Będzie Światło w czasie wieczornym”. Dokładnie, jak On powiedział.
78
Jest to Księga Objawienia, Bóg sam się objawia. I teraz przez te wielkie tajemnice On objawia Imię Pana Jezusa Chrystusa w chrzcie, objawia, że nie ma czegoś takiego jak Wieczne Piekło (nie może być, nie ma w Biblii ani jednego cytatu, który by o tym mówił).
Otóż, jest piekło i jest jezioro ogniste, w którym ci niegodziwi będą odbywać swoją karę, ale ostatecznie zostaną pochłonięci. Być może dziesiątki setek milionów lat, ale w końcu zostaną pochłonięci. Ponieważ nie można mieć Życia Wiecznego, nie będąc zbawionym. A żeby Wiecznie płonąć, trzeba by mieć Życie Wieczne. Zdrowy rozsądek pokazuje, że tak właśnie jest. Jak można mieć Wieczn-…? Ilu wie, że kiedy macie Życie Wieczne, to jesteście zbawieni? Dobrze, więc aby płonąć przez Wieki, trzeba by mieć Życie Wieczne, aby to rozpoznać, tak? Więc, zobaczcie, to po prostu nie ma sensu. Rozumiecie?
79
Więc, „bezpieczeństwo”. Tych, których przedtem znał, tych On powołał; tych, których powołał, tych usprawiedliwił, już uwielbił. Paweł powiedział nam, w pierwszym rozdziale Efezjan, że „Bóg przed założeniem świata predestynował nas do synostwa przez Chrystusa Jezusa”.
Jan mówi nam tu w Objawieniu, że „wróg w dniach ostatnich, że wróg religijny, dostanie się pomiędzy ludzi i będzie miał organizacje i tak dalej, kulty i tak dalej” - mamy to dzisiaj - „i zwiódłby nawet Wybranych, gdyby to było możliwe, i zwiedzie wszystkich tych, których imiona, nie zostały umieszczone w Barankowej Księdze Życia od założenia świata”.
Kiedy zostało umieszczone wasze imię w Barankowej Księdze Życia? Przed założeniem świata. Kiedy Chrystus został zabity, 1900 lat temu? Oczywiście, że nie. Przed założeniem świata. „Baranek zabity przed założeniem świata”.
Widzicie, co otwarcie tych pieczęci sprawia? Zaczyna objawiać się plan odkupienia, jak On to uczynił. Teraz jest już koniec, wszystko bliskie jest - bliskie jest zakończenia. Tak więc jesteśmy w czasie końca. Więc dlatego właśnie te sprawy są objawiane. Dobrze.
80
Otóż, naszemu Krewnemu została wręczona siedmiokrotnie zapieczętowana Księga Odkupienia od początkowego Właściciela. Początkowy Właściciel… Kiedy my utraciliśmy ją w ogrodzie Eden, przez Adama, ona wróciła do początkowego Właściciela. Ale na ziemi był pewien kłusownik, nielegalny mieszkaniec, a to jest szatan; pojawił się jako kłusownik. Ta ziemia nie należy do niego, należy do Boga. Ale on jest kłusownikiem, nielegalnymwłaścicielem. Człowieku, mógłbym teraz coś powiedzieć, ale lepiej nie. To jest akt własności naszego odkupienia, ta siedmiokrotnie zapieczętowana Księga. To jest akt własności. Zaczekajcie, aż zajmiemy się tymi Pieczęciami!
On łamie te pieczęcie, objawia, daje nam Swoje dziedzictwo dla Swoich ludzi. Daje dziedzictwo, które odziedziczył, stając się Krewnym Odkupicielem, i daje nam je za darmo. Wszystko to należy do Niego. On był tym, który odkupił. Ale zamiast zatrzymać to dla Siebie, oddaje to na nowo ludziom. To jest Jego miłość do nas. Ach!
Szatan, obecny posiadacz tego, ten nielegalny właściciel, jest ostatecznie… On nie chce oddać tego tak od razu, znajdziemy to trochę później w Piśmie, mam tu na myśli inny rozdział. On nie chciał oddać tego od razu, ale musiał walczyć o to. Ale, ostatecznie, kiedy doszło do ostatecznej rozgrywki, został wrzucony do jeziora ognistego. Dokładnie.
81
Jezus, Imię Jezus w Ewangeliach ma cztery tytuły „Syna”. Wiedzieliście o tym? Jezus ma cztery tytuły jako Syn w Ewangelii. Jeden z nich to „Syn Dawidowy”; jeden z nich to „Syn Abrahamowy”; kolejny to „Syn Człowieczy”; kolejny - „Syn Boży”.
Otóż, patrzcie. Kiedy nasz Krewny Odkupiciel staje się Jezusem Chrystusem, staje się Synem Dawidowym, który jest Dziedzicem tronu. Chwała! On odziedziczył tron będąc Synem Dawidowym. Bóg powiedział w dawnych czasach, że On nigdy nie zostawi Dawida, „nigdy nie zostawi Dawida bez nasienia”. I Chrystus jest Synem Dawidowym. I On stał się naszym Krewnym Odkupicielem, i czeka, przygotowując miejsce, by móc panować razem z nami.
82
Jako Syn Dawidowy jest Dziedzicem tronu. Jako Syn Abrahamowy jest Dziedzicem królewskie subwencji. Amen. Racja? On jest Dziedzicem królewskiej subwencji (Amen!), Palestyny i wszystkiego, co w niej się znajduje, „Nasienie Abrahamowe”. On był Nasieniem Abrahamowym.
Jako Syn Człowieczy, co Syn Człowieczy… Co człowiek utracił? Utracił tę ziemię. Więc jako Syn Człowieczy On jest Dziedzicem wszystkiego, co jest na ziemi. Wszystko to On ma i musi oddać z powrotem nam, wówczas powróci z powrotem, jaki był. On…
Otóż, dalej, jako Syn Boży On dziedziczy wszystko. Jako Syn Dawidowy jest Dziedzicem tronu, jako Syn Abrahamowy jest Dziedzicem królewskiej subwencji, jako Syn Człowieczy jest Dziedzicem ziemi, jako Syn Boży jest Dziedzicem wszystkiego w Niebie i na ziemi. Ojej! To jest nasz Odkupiciel, nasz Krewny Odkupiciel.
83
Więc zauważcie! Ach, to sprawia, że czuję się wyśmienicie. To jest właśnie to, czym się posilam. Otóż, niech wasze serca przez kilka chwil otworzą się na Boga. Posłuchajcie tego.
Szatan jest nieprawnym właścicielem, jest nielegalnym właścicielem. Awanturował się przez dwa tysiące lat o to, czy jest właścicielem tego czy raczej ktoś inny. Ale Chrystus przyszedł jako Krewny Odkupiciel i odkupił to na nowo dla nas. Ale szatan posiada to. Ale, wiecie, po jakimś czasie (po zakończeniu tego wielkiego boju) zostanie wrzucony do jeziora ognistego. Rozumiecie? Będzie koniec z nim i tymi wszystkimi, którzy oddają mu cześć. Ale dziedzice zbawienia przyjdą z Chrystusem. Więc, on jest nieprawnym właścicielem.
84
Otóż, pamiętajcie, w Starym Testamencie, jeśli jakiś człowiek utracił swoje dziedzictwo i nieprawny właściciel wszedł na jego ziemię, to nie mógł dłużej zatrzymać jej (pozbawiając właściciela władania nią) niż 50 lat. Po 50 latach następował rok jubileuszowy. A w roku jubileuszowym, w trakcie trwania roku jubileuszowego wszystko wracało do pierwotnego stanu. Wszyscy niewolnicy wracali do tego, kim byli na początku. Jeśli jakiś człowiek kopał na polu motyką, a trąba zabrzmiała i on ją usłyszał, to rzucał motykę na ziemię i mówił: „Nie jestem już niewolnikiem, wracam do domu do swojej rodziny”. Wszystko było zwracane. Jeśli jakiś nieprawny właściciel był na ziemi, to musiał opuścić tę ziemię. To wszystko. Opuszczał ziemię z powodu czego? Legalny właściciel powracał. On musiał ją zwrócić.
Alleluja! Któregoś dnia królestwa tego świata upadną i legalni właściciele przyjdą, któregoś dnia. Amen.
85
Otóż, był taki czas, że było to przedmiotem sporu. Od czterdziestego dnia, od początku pierwszego dnia oczyszczania świątyni, albo od czasu, kiedy Chrystus poszedł na Golgotę, aż do wniebowstąpienia, było czterdzieści dni. Przedmiotem sporu było to, czy grupa szatana przejmie to i powie, że On nie powstał z martwych. Zaczęto wydawać oświadczenia, w których utrzymywano, że „to uczniowie przyszli w nocy i Go wykradli”. Można to przeczytać w Biblii. „A on powiedział, że Jego - Jego ludzie przyszli w nocy i Go wykradli. I zapłacili żołnierzom, aby tak mówili”. Ale było to kwestionowane później, każdy to kwestionował.
„Tak naprawdę przynależy to raczej do organizacji, cała ta sprawa należy do niej”.
86
Ale w dniu pięćdziesiątym był Dzień Zielonych Świąt i legalny Właściciel zstąpił pomiędzy nich (Alleluja!) i pokazał, że to nie była żadna organizacja, że to było napełnienie Duchem Świętym, że to była Boża zaliczka dla Swojego Kościoła, aby nie był kontrolowany przez organizacje i tak dalej, że to będzie zadatek chrztu Duchem Świętym z mocą i miłością Bożą. Amen! Och, nie sprawia to czegoś w was? Legalny Posiadacz! Gdzie to było? W rękach Bożych. A w…
Zobaczcie, on nie mógł tego dłużej trzymać niż 50 dni. Można to przeczytać w 3 Mojżeszowej - 3 Mojżeszowej, w - w tych prawach. Było powiedziane, że nie można… pierwotny właściciel. Musiało to powrócić do rąk pierwotnego właściciela po pięćdziesięciu latach. Wszyscy o tym wiemy. Czytaliście wielokrotnie to, ale… zobaczcie, „Musiało powrócić do prawowitego właściciela po pięćdziesięciu latach”.
Dobrze, zatem, po tych pięćdziesięciu dniach-latach, jeden rok… jeden dzień oznacza jeden rok. A od dnia ukrzyżowania, kiedy zabrano… tego Krewnego Odkupiciela i zabito Go w - w Dniu Paschy, było to potem przedmiotem sporu. Kościół wierzył do tego czasu, że On był Krewnym Odkupicielem, „On był Odkupicielem”. Co zatem to spowodowało? Zabito Go, nieprzyjaciel to uczynił, i powiedział, że zabrano Jego ciało i ukryto je gdzieś tam daleko. A to zrodziło wątpliwości u ludzi: „Co się z Nim stało? Co tam zaszło?”.
87
Otóż, pod koniec pięćdziesiątego dnia, zatem, widzicie, nie można było już dłużej nad tym dyskutować. Zatem, Bóg… Aby nie szli dalej z tym starym, ortodoksyjnym, sztywnym, zimnym kościołem, Bóg posłał z powrotem Ducha Świętego, wygnał wszystkich nieprawych właścicieli, a potem to przejął. Moc Ducha Świętego zstąpiła i Kościół przyjął zadatek swojego zbawienia.
Otóż, bracia, nie chcę ranić waszych uczuć, nic z tych rzeczy, ale jeśli organizacja jest czymś właściwym i jesteś katolikiem związanym organizacją, jesteś baptystą związanym organizacją, to jesteś zgubiony. Zobaczcie, zadatkiem naszego zbawienia nie było przyłączenie się do kościoła, zadatkiem naszego zbawienia nie była przynależność do jakiejś organizacji. Zadatkiem naszego zbawienia jest chrzest Duchem Świętym bez jakiejś organizacji! Amen.
88
Nie można było tego trzymać dalej po pięćdziesiątym dniu, ponieważ był to dzień jubileuszu, w którym wszystko wracało do pierwotnego stanu. I moc Boża powróciła do tego oryginału, pięćdziesiątego dnia, roku jubileuszu, w którym wszystko było zwracane.
Otóż, nadchodzi następny rok jubileuszu, i mieliśmy go jakoś w tym czasie. Jeśli zauważyliście, Pięćdziesiątnica przypadła w Ameryce po około 50 latach, gdzieś w tym czasie. Około 50 lat temu zaczęła przypadać Pięćdziesiątnica. Teraz, co się dzieje? Kościół otrzymuje zapieczętowaną siedmioma pieczęciami Księgę objawienia Jezusa Chrystusa (z Siedmioma Pieczęciami), a nawet jedna dziesiąta nie jest w stanie tego przyjąć.
89
Ale kiedy zobaczycie ten rok jubileuszowy, że nie musimy się gorączkować, spinać i szarpać, lecz że już jesteśmy bezpieczni w Chrystusie! Mamy już Imię Pana Jezusa Chrystusa w chrzcie. Mamy wszystkie te wielkie tajemnice, które zostaną przyniesione w tych Siedmiu Pieczęciach, na dowód, że były to pieczęcie pieczętujące to przed oczami ludzi. Z Bożą pomocą udowodnię wam, że nie można było widzieć tego w Biblii (Zatem, oczywiście, jeśli w Biblii jest tak powiedziane, to trzeba w to wierzyć.), nie dało się nic zobaczyć, jak tylko „Ojciec, Syn i Duch Święty”, aż do teraz. Nie dało się zobaczyć, aż do teraz, że nie ma Wiecznego piekła. Nie dało się zobaczyć, że jest Wieczne bezpieczeństwo… Mam tu na myśli prawdziwego wierzącego. Oczywiście, było to wyśmiewane na wszelkie sposoby, podawano „fałszywe tony”. Z tego powodu ludzie… Mówią: „Cóż, popatrzcie na tych prezbiterian i tak dalej, palą, piją i wszystko inne, a mówią, że mają Wieczne bezpieczeństwo”. Tak, ale, widzicie, to jest - to jest po to, aby zagłuszyć prawdziwą Trąbę.
Wróćmy się tutaj [do Biblii - tł.], a stwierdzimy, czy ta Trąba brzmi, - jeżeli nie zagłębisz się na nowo od 1 Mojżeszowej aż do Objawienia, tam i z powrotem, po otwarciu tej pieczęci? Zobaczcie, te rzeczy są objawiane.
90
Otóż, och, bracie! Myślałem, że byłem… Będę musiał to zostawić, aż do mojego kolejnego przyjazdu tutaj. Mam tu jeszcze ze sześć kartek; albo - albo, ok, nie, mamy jeszcze w planie usługę chrztu. Pozwólcie, że przeczytam to tutaj, tych parę krótkich cytatów. Rok jubileuszowy. Dobrze.
Więc, wszyscy zapisujecie sobie te fragmenty z Pisma? W Jeremiasza 32, począwszy od szóstego wiersza, jeśli… a kiedy udacie się do domu, może zechcecie sobie przeczytać. Więc, Jeremiasza, byście zobaczyli, czy jest ten zwój, spróbuję to wydobyć. Weźmy się za ten zwój w każdym razie. Da mi to jakieś dziesięć kolejnych minut, [mówienie - tł.] o tym zwoju. Otóż, pamiętacie, ta Księga była zapieczętowana. Więc, w czasach biblijnych książki nie były czworokątne, jak teraz. Były w takiej oto postaci, coś takiego nazywało się księgą, „zwojem”. Ilu z was o tym wie? Aha. Oczywiście, to był zwój, dobrze.
91
Otóż, ta - ta Księga była zapieczętowana siedmioma pieczęciami. Więc, była to Biblia i była zapieczętowana siedmioma pieczęciami. A teraz zobaczcie, jak to było zrobione.
Jeremiasz, gdy miał być… on prorokował, że zostanie zabrany. W Jeremiasza więc, w 32 rozdziale. On miał być zabrany do niewoli do Babilonu, miał tam być przez 70 lat. Prorokował o tym. Czytelnicy Biblii czytali o tym wielokrotnie. Miał być zabrany tam na 70 lat. I on - on był faktycznie najbliższym krewnym swojego kuzyna, który zmarł. Jego kuzyn (Hanam, podwójne „e” i „l”) Hanameel [Chanamel - tł.] , Hanameel, Hanameel, był… jego najbliższym krewnym. Tak więc wiedząc, że - że wróg zatrzyma - zatrzyma dokumenty i tak dalej, tam, gdzie przebywa, więc kiedy… Wiedział, że Bóg nigdy nie opuści Swoich ludzi, więc aby mieć i być prawowitym właścicielem dziedzictwa, na wypadek ich powrotu zrobił tak: wziął to wszystko i zwinął.
92
Ilu z was to czytało? Dobrze, czytaliście to, czytaliście to zatem. Dobrze. Więc, on wziął i zapieczętował to, dokładnie tak samo, jak te tutaj zwoje zostały zapieczętowane. Jest to najpiękniejsza, najwspanialsza sprawa, jaką można było kiedykolwiek zobaczyć.
Otóż, spróbuję to zilustrować za pomocą tych kartek, nie wiem, czy mi się to uda. Otóż, było to zapisane w ten sposób, o tak. Więc, on to zapisał i zapieczętował w taki oto sposób, każdą jedną. Otóż, co się stało, w każdej z tych pieczęci było zapisane jego dziedzictwo i co miało miejsce, i wszyscy ci, którzy upadli przed nim i jak on doszedł do dziedziczenia tego. Wszystko to było zapieczętowane w ten sposób.
93
Otóż, tak samo Bóg zrobił ze Swoją siedmiokrotnie zapieczętowaną Księgą. Otóż, kiedy On zrywa je, to objawienie zaczyna stąd i biegnie przez całą tę Księgę, aż do jej tylnej strony. Dlatego właśnie można wziąć Imię Jezusa Chrystusa i podążać z Nim od 1 Mojżeszowej aż do Objawienia, i pokazać, że nie ma czegoś takiego jak „Ojciec, Syn i Duch Święty”. Rozumiecie? Zobaczcie, to podąża przez całą Biblię i objawia To.
Wobec tego weźmy choćby to: „Wieczne piekło”. Wyciągnijcie to i przebiegnijcie się z tym po tym wszystkim tutaj; nigdy nie było Wiecznego piekła, ponieważ na początku Bóg powiedział, że piekło zostało stworzone dla diabła i jego aniołów, dla ich przyszłej kary. Zatem jeśli piekło jest Wieczne, to jak mogło być stworzone? Słowo „stworzenie” nigdy… Słowo „Wieczny” oznacza „nigdy się nie zaczęło i nigdy się nie zakończy”. Zatem zawsze musiało być piekło, skoro jest Wieczne, „piekło było przez cały ten czas, przez cały ten czas, jaki był Bóg, było też i piekło, zanim w ogóle pojawił się grzech, było już piekło”. Co! Och! Zobaczcie, coś takiego nie przechodzi.
94
Tak więc można widzieć, jak te rzeczy odsłaniają się, to podąża aż do końca i otwiera tę Księgę. Tak więc daje to faktycznie obraz całej Biblii, a te pieczęcie zakrywają Biblię przed oczami mądrych i roztropnych. Bóg, przez Ducha Świętego, otwiera je, o tak, i objawia w całej Biblii. Chwała Bogu!
Bracie, powiem ci, to pobudza mój duchowy apetyt. Rozumiecie? Rozumiecie? Otóż, Spójrzcie tutaj! Zobaczcie, to - to jest… jak… Rozumiecie, co mam na myśli? Zobaczcie, tutaj to jest, pieczęć. Otóż, jeśli spostrzeżecie to tutaj i przeczytacie, udajcie się do Jeremiasza i zobaczcie, jak on - on - on to zapieczętował.
95
Otóż, mamy Księgę, zapisaną wewnątrz. Więc, gdy nastaje czas pierwszego objawienia, wówczas On otwiera tę pieczęć. Więc, spójrzcie i zobaczcie, czym była ta pierwsza pieczęć (kiedy dojdziemy do tej Pieczęci). Potem nastaje czas na drugą pieczęć, On zdejmuje następną pieczęć. I wiecie, w czym jesteśmy? Jesteśmy właśnie teraz prawie że w siódmej pieczęci. A kiedy siódma…
Kiedy pierwsza pieczęć została otwarta, zabrzmiała pierwsza trąba i spadła pierwsza plaga. Kiedy szósta pieczęć została otwarta, szósta zabrzmiała i spadła szósta plaga. Obserwujcie to, to coś najpiękniejszego ze wszystkiego, co dotąd można było widzieć. A kiedy przystąpię do tego, to załatwię sobie wielką, olbrzymią tablicę, sprowadzę ją tu i będę nauczał o tym szczegółowo, więc poświęcimy dużo czasu na każdą pieczęć, wrócimy się do historii i innych rzeczy, i wykażemy, kiedy to się wydarzyło, pokażemy to tu w tej Biblii, gdzie jest w niej powiedziane, że to się stanie, dokładnie, kiedy to się stało, po prostu datę i wszystko inne. Mam to, amen, mam to od Niego. Dobrze. To są te pieczęcie.
96
Otóż, kiedy Jeremiasz napisał tę księgę, została zapieczętowana… Mamy tu jedną dobrą rzecz, na którą chciałbym zwrócić waszą uwagę (ci wszyscy, którzy to czytali, o tej zapieczętowanej księdze). Otóż, pamiętajcie, on miał wyjechać, prorokował o tym. Otóż, on nie dowiedział się o tym, wiedział to jedynie dzięki proroctwu. Nadążacie za mną? Dzięki proroctwu wiedział o tym, dzięki Bożemu objawieniu, że będzie daleko poza tym krajem przez 70 lat. Pamiętacie, jak on o tym prorokował? On będzie 70 lat, znajdzie się w niewoli. Więc chciał być pewien, że ta pieczęć (to jego dziedzictwo) nie zostanie naruszona, ponieważ miał… dziedziczył dziedzictwo po swoim kuzynie. Więc musiał wszystko to zapisać, legalnie. I co on z tym zrobił? Więc to nie mogło „spróchnieć ani zardzewieć”, on włożył to do jakieś ziemskiego naczynia i schował gdzieś tak, aby to „nie spróchniało ani nie zardzewiało”, dopóki tych 70 lat nie przeminie.
97
Chwała Bogu! Miałem nadzieję, że to uchwycicie! Widzicie, co Bóg uczynił? On tego nigdy nie objawił ludziom na wyższym stanowisku i roztropnym (więc mogli spierać się o to przez cały czas), ale On włożył to w ziemskie Naczynie i stworzył Sam Swojego Własnego Syna, Chrystusa Jezusa. A w tym obecnym ostatecznym dniu otwiera te pieczęcie i pokazuje to Swojemu Kościołowi. Trzymał to w ziemskim Naczyniu, więc to nie mogło „spróchnieć ani zardzewieć”! Alleluja. Och! Wiem, że myślicie, że jestem jakimś religijnym fanatykiem. Może i jestem. Widzicie? Ale to jest to! Było to zawinięte i trzymane w Naczyniu z tej ziemi, które zostało wykupione z tej ziemi, powstało w poranek wielkanocny, kiedy to te pieczęcie śmierci nie były w stanie dłużej zatrzymać Go; ale On zerwał te pieczęcie i powstał i Sam udowodnił w tych dniach ostatecznych, że jest żywy! On jest w Swoim Kościele! Jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na zawsze. I było to ukryte przed seminariami, było to ukryte przed organizacjami.
I w tych ostatecznych dniach On objawia to przez Swoją Własną Obecność pomiędzy Swoim ludem. Bierze kogoś, z kogo może wydobyć ten świat i te rzeczy (wydobywa z nich kościelnictwo), więc może przemawiać przez nich i objawiać i otwierać te pieczęcie, jakby to On sam czynił. Rozumiecie? Alleluja! Och, miłujecie Go? Coś takiego!
98
Nasz plan zbawienia, ten sam, który teraz objawiany jest w Jezusie Chrystusie. Jak On objawiał się w tych ostatecznych dniach? Przez Swoje otwarcie pieczęci. Cóż, nikt… Nigdy w życiu nikt nie słyszał, że jest napisane o Nasieniu Abrahama, i o tym przechodzeniu przez usprawiedliwienie, poświęcenie, chrzest Duchem Świętym, że przyjdzie w ostatecznych dniach ten Anioł, zwrócony tyłem do zgromadzenia i mówiący dokładnie to, co myślała Sara w swoim sercu wewnątrz (tego nie było, aż do tego dnia, dokładnie, to jest ten dzień); i wiara Abrahama; i Imię Pana Jezusa.
99
Otóż, jest tu jedna rzecz… mam pięć spraw, które chciałbym omówić, jeszcze tylko sekunda, spróbuję najszybciej, jak się da. Patrzcie. Siedem… Jest siedem pieczęci, jest pięć siódemek w Bożym planie odkupienia. Pięć jest liczbą łaski. Ilu z was o tym wie? J-e-z-u-s, w-i-a-r-a, pięć jest liczbą łaski. Sześć jest dniem człowieka, a siedem jest jego - jego dniem odkupienia.
Teraz, patrzcie. Więc, jest siedem pieczęci w tym, albo - albo siedem etapów w tym wielkim planie odkupienia. Jest siedem czego? Siedem pieczęci odkupienia, siedem Duchów Bożych… Znajdujemy to (jeśli chcecie zobaczyć, że przemawia „Siedem Duchów”, pozwólcie mi spojrzeć tutaj na minutę), w piątym rozdziale, zaczynając od szóstego wiersza (wierzę, że widzimy to tutaj), szósty wiersz.
I widziałem pośrodku między tronem a czterema postaciami i pośród starców stojącego Baranka jakby zabitego, który miał siedem rogów i siedmioro oczu; a to jest siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię.
Kim jest tych „siedem Duchów”? To jest tych siedmiu posłańców. To Święty Kolumba i Ireneusz, i - John Wesley i Marcin Luter i tak dalej. Zobaczcie, „siedem Duchów”, jest to siedmiu mężów (siedem aniołów), którzy są siedmioma poselstwami.
100
Siedem pieczęci, siedem Duchów, siedem aniołów, siedem rogów i siedem kościołów. Zobaczcie, siedem siódemek. Jest pięć siódemek, a siedem oznacza „doskonałość”, pięć to „łaska”. Boża łaska dla Jego Siedmiu Wieków Kościoła. Jego siedmiu posłańców, Jego siedem Duchów Bożych, siedem zaplanowanych pieczęci odkupienia (jesteśmy w nich właśnie teraz), siedem rogów oznacza siedem „wieków”.
Ponieważ róg oznacza „królestwo”. Pamiętacie tę koronę włożoną na to zwierzę (róg) w [Księdze - tł.] Daniela i tak dalej? Zobaczcie, to oznacza królestwo albo „siedem wieków”. A, pamiętajcie, Jezus powiedział: „niektórzy zasnęli w czasie pierwszej straży, w pierwszym wieku; inni w czasie kolejnej straży, w kolejnym wieku; dalej i dalej, aż do siódmej straży. A w czasie siódmej straży przyszedł Oblubieniec i potem wszyscy z nich obudzili się”. Pamiętacie to?
Więc tych siedem wieków było tymi siedmioma rogami, a siedem kościołów, czy też „siedem… zakresów ciała wierzących”. Och, jest to doskonałe do granic możliwości. Jeremiasz… Och, „Księga”, „wieki”, jak to zostało odkupione! Jak… [Przerwa w nagraniu - wyd.]... wprost tutaj.
101
Siedem… ostatnia pieczęć z tych pieczęci… kiedy one zostały otwarte, znajdujemy w Objawieniu w dziesiątym rozdziale, że był tam potężny Anioł (którym był Chrystus), który zstąpił i postawił jedną stopę na lądzie, a jedną na morzu, i podniósł Swoją rękę i powiedział: „Ten dzień się zakończył. Czas dobiegł końca. Wszystko się skończyło. Nie będzie już więcej czasu”.
I On powiedział: „W czasie brzmienia… w tym czasie, tajemnica Boża powinna być zakończona”. Kim jest Bóg i jak się manifestował; po otwarciu tej pieczęci zaczęliśmy rozumieć, że On był Synem Bożym, był Bogiem, który stał się ciałem, i objawienie tego, kim On jest; to powinno być zakończone, nim ten Anioł będzie mógł postawić Swoją stopę na lądzie i na morzu i przysiąc, że „nie będzie już więcej czasu”, kiedy ten czas nadejdzie. Jesteśmy właśnie teraz bardzo blisko tego, dosłownie o krok. Rozumiecie?
Ostatnie jest Objawienie 10: „Stopa na lądzie i na morzu”, czas skończył się, odkupienie się skończyło, a teraz On przychodzi jako Lew. Był Barankiem wtedy, teraz przychodzi jako Lew z pokolenia Judy.
102
Otóż, pozwólcie, że przeczytam resztę, abym mógł szybko wam to pokazać, ósmy wiersz:
A gdy wziął tę księgę, cztery zwierzęta i dwudziestu… czterech i dwudziestu starców upadło przed Barankiem, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności;… i modlitw świętych.
Otóż, to jest czas, kiedy wszystko musi oddać cześć. Otóż, pamiętajcie, jakież to jest stosowne. Otóż, nie omińmy tego teraz. Słuchajcie uważnie. Kiedy wszystkie tajemnice wieku kościoła zostaną zakończone, kiedy wszystkie tajemnice planu odkupienia, te siedem pieczęci zostało otwarte w… zaraz potem, patrzcie, nastaje czas, aby - aby wszystko, wszystko w Niebie i wszystko na ziemi oddało cześć Bogu. Więc, obserwujcie, co się dzieje. Posłuchajcie… posłuchajcie tego przez chwilę:
103
I zaśpiewali pieśń nową, mówiąc: Tyś jest godzien…
Posłuchajcie, jakie uwielbianie to było! Starsi, zwierzęta, wszystko upadło przed Nim, widzicie, w ten oto sposób, kiedy On zrealizował Swój całkowity plan. Teraz jest to czas uwielbiania, zobaczcie:
I zaśpiewali pieśń nową, mówiąc: Tyś jest godzien wziąć tę księgę i otworzyć jej pieczęcie: albowiem zostałeś zabity i odkupiłeś nas Bogu przez krew ze wszelkiego pokolenia… języka i ludu, i narodu.
I Ty uczyniłeś nas dla naszego Boga królami i kapłanami: i królować będziemy na ziemi (Posłuchajcie, jak te odkupione dusze tam wołają. Hmm!)
I widziałem i słyszałem głos wielu aniołów wokół tronu i zwierząt i starców: a liczba ich była dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy i tysiące tysięcy; (Wszystko w Niebie właśnie teraz oddaje cześć Barankowi, zobaczcie.)
Mówiąc głosem wielkim: Godzien jest Baranek (Alleluja! Alleluja!) zabity wziąć moc i bogactwo i mądrość i siłę i cześć i chwałę i błogosławieństwo.
104
Posłuchajcie: „A wszelkie stworzenie!”. Posłuchajcie, co uczynił Jan.
A wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na… ziemi i pod ziemią ziemi, i jako takie w morzu i wszystko, które w nim jest, usłyszałem ja (Jan), mówiące: Błogosławieństwa,… cześć,… chwała,… moc, temu, który siedzi na tronie, i Barankowi na wieki wieków.
Jan musiał mieć naprawdę swoją własną Pięćdziesiątnicę. On powiedział: „Każde stworzenie w Niebie, każde stworzenie na ziemi, każde stworzenie pod ziemią, każde stworzenie, które było w morzu, słyszało mnie mówiącego: 'Amen, chwała, cześć, moc i błogosławieństwa dla Tego, który siedzi na Tronie, Baranka'”.
Czas uwielbiania! Amen! „Jak oni to czynili?”. Tutaj jest Jego Słowo, wy… oni wszyscy słyszeli to.
A te czworo zwierząt powiedziało: Amen.
Masz, Janie, rację, krzycz i wychwalaj Go najgłośniej jak potrafisz.
… słyszało mnie mówiącego: Błogosławieństwa, Amen, chwała, mądrość, moc i potężna…
A tych czterech i dwudziestu starców upadło i oddawało cześć temu, który siedział, który żyje na wieki wieków.
105
Co za piękna opowieść! Otóż, nie mam czasu. Mam to zanotowane, pewien kontekst na ten temat, ale nasze kolejne zgromadzenie, zanim będziemy mogli za to się zabrać… Być może po powrocie z wakacji albo w jakimś innym czasie, chciałbym zająć się tymi siedemdziesięcioma tygodniami Daniela i powiązać to z tym tutaj, i pokazać, jak to przenosi się do Jubileuszu Zielonoświątkowego, i przynieść to z powrotem z tymi siedmioma pla-… tymi siedmioma pieczęciami, które mają być otwarte przed naszym odjazdem, i pokazać, że to jest u końca, te…
Baranek, Mesjasz, Książę powinien przyjść i być przez siedemdziesiąt tygodni (czyli siedem lat), które były prorokowane dla Jego ludu. I ten Książę zostanie odcięty w połowie, to znaczy po upływie trzech i pół roku (połowa z siedmiu to trzy i pół), zostanie odcięty. I codzienna ofiara zostanie zniesiona; i obrzydliwość spustoszenia (jest to meczet Omara, który został postawiony na terenie świątyni po jej spaleniu); a potem mamy jeszcze trzy i pół roku dla Izraela.
106
I Chrystus przyszedł i głosił i prorokował dokładnie trzy i pół roku, i codzienna ofiara została zniesiona, wszystko jak najbardziej dokładnie. I meczet Omara został… zbudowany na tym samych gruntach i stoi tam do dzisiaj. I deptane będą mury Jeruzalem, aż do zakończenia okresu pogan, dopóki Kościół nie zostanie zabrany stąd w górę (ci wybrani, Oblubienica).
A ci dwaj prorocy, Eliasz i Mojżesz, zwracają się do Izraela przez kolejne dwa i -… dwa i pół roku… trzy i pół roku. Będzie to coś najbardziej wspaniałego, kiedy zobaczycie, jak zaczyna się to dziać.
107
Miłujecie Go? Z całego serca? Rozumiecie teraz, czym była ta siedmiokrotnie zapieczętowana Księga? Czym ona jest, mamy ją „w zwoju”, teraz. I pamiętajcie, w tych ostatecznych dniach… Ona była przechowywana w ziemskim Naczyniu. Czy rozumiecie to teraz? A kto był tym ziemskim Naczyniem? Jezus Chrystus. Nikt inny jej nie miał, nikt, jedynie mamy ją dzięki Niemu. To nie zostało nawet zapisane w Słowie. Gdyby zostało zapisane w Słowie, to byłoby tak ukryte, że nie dałoby się tego znaleźć. Dokładnie. Więc jest to w Nim i zostało objawione, i było w tym ziemskim Naczyniu, aby „nie spróchniało ani nie zardzewiało”.
A potem On przychodzi i zdejmuje jedną [pieczęć - tł.] i mówi: „Zobaczcie, jestem ten sam wczoraj, dzisiaj i na zawsze. Widzicie? Widzicie? Otóż, zawsze zastanawialiście się, czy - czy ten biedny grzesznik będzie palił się Wiecznie, czy też zostanie unicestwiony po milionie lat. Tutaj to jest. Tak to jest. Nie ma czegoś takiego jak Wieczne piekło. Nie może być Wieczne, ponieważ Ja… piekła nie było wraz ze Mną, kiedy Ja zaczynałem wówczas, daleko wstecz. Stworzyłem je, aby uwięzić niegodziwych. Rozumiecie? Czego się tak boicie, widzicie, odnośnie Nasienia Abrahama i wszystkich tych różnych spraw? Po prostu…”. Jest to - jest to tylko zarys tego, widzicie, ale kiedy wejdziecie w to, po otwarciu tych pieczęci przez Boga i ukazaniu tego, stanie się to o wiele bardziej wyraziste; widzicie, kiedy wejdziecie w to, to później nie będziecie mogli oderwać się od tej Księgi. Te pieczęcie…
108
Ktoś powie: „Och, ta pieczęć oznacza coś innego, bracie Branham”.
Chwileczkę. To musi być porównywalne z Tym, ponieważ było zapieczętowane [pieczęcią - tł.] na tylnej stronie i czekało na objawienie. To jest… Co to jest? Co to było? Tutaj, jak tutaj, jak Jeremiasz [uczynił - tł.]. Ktoś powie, że pewna - pewna rzecz się wydarzyła; wyciągnijcie to stąd tutaj, tam gdzie to jest. W porządku. Zerwijcie [pieczęć - tł.] i zajrzyjcie do środka, tam gdzie można przeczytać o tym, co się wydarzyło. W porządku. Zrywacie tę pieczęć tutaj, zaglądacie do środka, i tak się właśnie stało. Zobaczcie, to jest to samo, co w tej Księdze, widzicie, na jej tylnej stronie.
Ktoś powie: „No, ale ja tego nie rozumiem. Niektórzy mówili: 'Ojciec, Syn', niektórzy - ”Duch Święty', a niektórzy - 'Imię Jezusa', i wszystko inne w taki sam sposób„.
To było zakryte przez wszystkie te lata. Ale teraz ona jest, rozwija się aż do końca, podąża to aż do końca, aby pokazać, że jest tylko jeden Bóg. Zawsze był wyłącznie jeden Bóg. To prawda. I Jego Imię…
109
Czy jak w Ewangelii Mateusza 28, 19: „Idźcie przeto i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w Imieniu Ojca, Syna i Ducha Świętego”. A Ojciec to nie jest imię, i Syn - to też nie jest imię, i Duch Święty - to też nie jest imię. Więc, jak ich chrzcić? W które z tych imion chrzcić, skoro żadne z nich nie jest imieniem? Więc co? To nie chrzcić w żadne imię zatem. To jest Szkoła Proroków, rozumiecie.
Więc wracacie tu, do tego miejsca, bierzecie to stąd tu i podążacie z tym aż do Mateusza 1 (jak On by uczynił). Wyciągacie to stamtąd i zabieracie z powrotem tu:
Otóż, z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: (nie trzech Bogów, teraz, widzicie) Kiedy… jego matka… została poślubiona Józefowi, zanim byli ze sobą, była zastana z dzieckiem z Ducha Świętego (nie Bóg Ojciec; „Duch Święty”, hmm?)
…a wszystko to stało się, aby…
I Józef, jej mąż… człowiek,… nie chcąc jej zniesławić, chciał ją potajemnie opuścić.
…o tych rzeczach,… podczas gdy o tym rozmyślał… oto, mu się Anioł Pański ukazał we śnie i powiedział: Józefie, synu Dawida, nie obawiaj się… przyjąć Marii, żony twojej, albowiem to, co się w niej poczęło jest z… (Boga Ojca?)… Ducha Świętego.
Myślałem: „Bóg Ojciec był Jego ojcem”. Mówię to, ponieważ mamy zaplanowany niebawem chrzest. Rozumiecie? Myślałem: „Bóg Ojciec był Jego ojcem”. Otóż, czy Duch Święty i Bóg Ojciec to Ktoś ten sam, czy On miał dwóch ojców; zatem On jest nieślubnym dzieckiem i wobec tego jakiego Boga my mamy? Hmm? Widzicie?
A to… wszystko się… stało, aby mogło się wypełnić… co było powiedziane od Pana przez proroka,…
…panna pocznie i porodzi syna,… nazwą go imieniem Jezus,… (Racja?)… I On będzie nazwany Emmanuel, który… jest: Bóg z nami.
110
Więc, zobaczcie, kiedy On zdjął z powrotem tę pieczęć, to o kogo w tym pierwszym rozdziale Mateusza chodzi (do kogo to powraca)? Cóż, jest to Jezus Chrystus. Dokładnie to powiedział Piotr w Dniu Pięćdziesiątym. To właśnie mówili wszyscy inni.
Oczywiście, ta grupa Rzymian musiała przyjść później i powiedzieć: „O, nie! Mamy trzech Bogów. Mamy…”. Mają ich teraz dziesięć tysięcy: jest Maria i święta Cecylia i święty Marek i święty taki-a-taki. I sądzę, że jest pięciuset z czymś w Mexico City. Jakiś czas temu jakaś kobieta została zabita przez któregoś ze swych kochanków. Walczyli oni o jej względy, i została zabita, więc uczyniono ją świętą i ludzie czynią przed nią pokutę i podobne rzeczy. Spirytyzm!
111
A oto pojawia się kościół protestancki z czymś, co jest nazywane „wyznanie apostolskie”: „Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, zbawiciela niebios i ziemi, i - i Święty Rzymskokatolicki kościół. I wierzę we wstawiennictwo świętych, komunię świętych”. Protestanci mówią to pod Bożą przysięgą, że wierzą w komunię świętych. To jest spirytyzm! Rozumiecie? Potem idą dalej i tak robią, oczywiście, ponieważ kościół tak mówi. (O Boże, jak ja się cieszę, że wiem to, co wiem! Jak ja się cieszę, że wiem to, co wiem!) Nie uświadamiają sobie tego, że odsuwają się bezpośrednio od Boga i podążają w stronę ciemności. I nie da się im tego powiedzieć, bo zupełnie tego nie widzą.
112
Chciałbym zadać pytanie… nie musicie na to odpowiadać. Ale siedzi tu co najmniej 15 albo 20 ludzi, którzy popełnili błąd, myśląc, że jestem Jezusem Chrystusem. Jak można było tak myśleć? Poszedłem do nich i stwierdziłem - Bóg mi to powiedział - że „był to pewien duch”. A ci ludzie, powiedziałem… A ci ludzie wierzyli mi, każdemu słowu. Powiedziałem: „Jak więc mi wierzycie, skoro ja wam to mówię?”. Później udaliśmy się do Słowa, potem oni zaczęli to widzieć, powiedzieli: „No, na pewno, nie wierzyliśmy ci, inaczej posłuchalibyśmy się tego, co mówisz”. Widzicie to?
Ale oni faktycznie myśleli, że mają rację, szczerze. Widzicie? Gdy jeden z tych duchów z czymś takim uchwyci was, widzicie, będziecie absolutnie w to wierzyć. Nieważne, wy… Nikt nie może powiedzieć wam, że jest inaczej. Widzicie? Bez względu na to, jak wiele o tym jest powiedziane w Słowie, cóż, i tak nie będziecie wierzyć w to mimo wszystko; idą sobie dalej swoją drogą. „Jeśli chcesz być taki, to sobie bądź, ja pozostanę przy swoim”. Zobaczcie, to pokazuje, że jesteście namaszczeni złym duchem.
113
Duch Boży będzie… Dobrze, może ktoś powie: „Co z tobą samym, bracie Branham”.
Proszę każdego… Zawsze jestem gotowy, aby ktoś pokazał mi, co jest dobre a co złe, ale musi to być Słowo. Nie można mówić… Musi to pochodzić ze Słowa! Więc stamtąd, gdzie otwierane są te pieczęcie. I nie należy się w ogóle martwić, skoro to jest pieczęć, to wypowiada się od 1 Mojżeszowej aż do Objawienia. Więc te pieczęcie… Czy miłujecie Go?
Miłuję Go, miłuję Go,
Bo On wpierw umiłował mnie
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
114
Skłońmy głowy. [Brat Branham zaczyna nucić „Miłuję Go” - wyd.] Ilu tutaj wewnątrz nie zna Go jako swego Zbawiciela, chciałoby zażądać Go w swym sercu? Wiecie, wierzę w podchodzenie do ołtarza, faktycznie w to wierzę. Jest to dobre. Ale w Biblii nigdy nie podchodzono do ołtarza po zbawienie, po prostu wierzono w to w sercu i przyjmowano. Ilu z was przyjdzie w Biblijny sposób: „Ilu uwierzyło, tylu zostało ochrzczonych”? Ilu wierzy dzisiaj, i nigdy wcześniej tego nie uczyniło, ale chce teraz publicznie wyznać, że postępowało źle do tej pory i zechce przyjąć Jezusa jako swego Zbawiciela? Zechcecie podnieść swoje ręce, mając skłonione głowy, i powiedzieć: „Ja…”.
Niech cię Bóg błogosławi. Niech cię Bóg błogosławi. Niech cię Bóg błogosławi. Niech cię Bóg błogosławi. I ciebie. Niech cię Bóg błogosławi, tam z tyłu. Niech cię Bóg błogosławi. I ciebie. Niech cię Bóg błogosławi, tam z tyłu. „Ja teraz wierzę”. Niech cię Bóg błogosławi. Niech Bóg błogosławi tego mężczyznę tam z tyłu. Więc, pamiętajcie, nie tutaj, ale w swym sercu, Bogu, czynicie publiczne wyznanie: „Panie, wiem, że jesteśmy u końca czasu. Jestem skończony”.
115
Któregoś dnia rozmawiałem z moim tutejszym przyjacielem z tego miasta, doktorem Samem Adairem. Siedzieliśmy w biurze. Powiedziałem: „Sam, miewam jakieś gazy”.
Powiedział: „Skąd wiesz, że to gazy? Blisko serca?”.
A ja powiedziałem: „Tak”.
Powiedział: „To może być skrzep w sercu - sercu - problemy sercowe - problemy sercowe”. Powiedział… (przepraszam). Powiedział: „Mogą to być problemy z sercem”.
Powiedziałem: „No, a skąd wiesz, że to jest to?”. Powiedział: „Pozwól, że cię zbadam”.
Zbadał mnie i powiedział: „Nie, nic złego ci się nie dzieje”.
Powiedziałem: „Sam, kiedy by to nie przyszło…”. Mam 52 lata, a Sam jest trochę starszy ode mnie. Powiedziałem: „Kiedy by to nie przyszło, Sam, przez całe trzydzieści lat starałem się pozyskać ludzi, aby wierzyli w Jezusa Chrystusa, Kogoś, kogo miłuję i dla którego pracowałem przez cały ten czas; żadna to różnica dla mnie, kiedy On przyjdzie, ja pójdę do Domu”.
On powiedział: „Billy, wiesz, co jest dla mnie największe? Zrobić coś dla kogoś innego”.
Powiedziałem: „To jest prawdziwe życie”.
116
Jeśli posiadasz dziedzictwo tutaj na tym świecie, przyjacielu, to jest to dziedzictwo nietrwałe. Ale otrzymujemy dziedzictwo, które nigdy nie zaniknie. Syn marnotrawny poszedł sobie i porzucił swoje dziedzictwo, biorąc swoją część. Kiedy wrócił, jego dziedzictwo - jego dziedzictwo było splamione. Ale jeśli odeszliście od waszego, tak nie jest z Królestwem Bożym, otrzymujecie nieskazitelne dziedzictwo. Czy nie chcecie je przyjąć? Było około 15 podniesionych rąk, grzeszników, którzy chcieli przyjąć swoje dziedzictwo dziś rano. Czy będzie jeszcze ktoś, zanim się pomodlimy? Tak.
Teraz naprawdę wolno:
Miłuję Go, mi… (Zdecydujcie teraz, jeśli czujecie, że powinniście, to jest ku temu najlepszy moment.)
Bo On wpierw umiłował mnie,
I wykupił zbawienie me
Na Golgocie.
Niech Bóg cię błogosławi, niech Bóg cię błogosławi...?...
117
[Brat Branham zaczyna nucić: „Miłuję Go” - wyd.] Niebiański Ojcze, w ciszy tej chwili, przynosimy Ci to audytorium, w swej słabości dziś rano. Panie, staram się przynieść to Poselstwo tym ludziom, ponieważ ich miłuję. Chciałbym, aby usłyszeli to, Panie. Chciałbym, aby byli zakotwiczeni. Chciałbym, aby wiedzieli, że to wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku lat, to nie był przypadek, ale to byłeś Ty, Panie. To Ty otworzyłeś te rzeczy. I, o Boże, odczuwamy, że tuż przed nami jest wielki Jubileusz.
Modlę się o tych, którzy podnieśli swoje ręce. Oni wiedzą, że są w błędzie, Panie. Wiele drobnych rzeczy… Być może raz na jakiś czas dostali trochę pieniędzy od kogoś w spadku, ale czy to coś zmieniło? Nawet nie wiedzą na co to poszło, zniknęło w jednej chwili, ponieważ jest to dziedzictwo nietrwałe. A choćby pozostawili je dla kogoś innego, to i tak ono zniszczeje.
118
Ale mamy niezniszczalne dziedzictwo, to jest - zbawienie, odkupienie, powrót znowu do ogrodu Eden. Pomyśl o tym, Panie, kto nie chciałby wrócić jak Adam i Ewa i żyć tak jak wówczas? Mieć pokarm dostarczany na każdy dzień; Niebieski Ojciec stale przechadzający się i rozmawiający z nami w czasie drogi; widzieć tę wielką Światłość podążającą przed nami. Lew i wilk jedzący razem, wół jedzący słomę, lew jedzący razem z nim; kiedy teraz one zjadają się nawzajem, czy raczej lew zjada woła, i wilk zjada woła, czy cokolwiek innego, co zjada. Ale te dni nie będą takie. Będą latały wielkie, piękne ptaki. Nie będzie smutku. Nie będzie już oznak, że utraciliśmy wszelką nadzieję. Na tym szlaku będziemy widzieć nasze dzieci, naszych bliskich. O Boże, co za dzień! Co za dzień! Nie ważne, co tu na ziemi dostajemy, to - to - to wszystko odejdzie w zapomnienie, ale Tamto - nigdy!
119
Boże, może nigdy nie uda mi się porozmawiać z tymi ludźmi, którzy podnieśli swoje ręce tutaj na ziemi. Nie wiem. Mam nadzieję, że mi się uda. Ale jeśli nie, wtedy, Panie, pozwól mi spotkać się z nimi wówczas na tamtym szlaku. Może powiedzą coś takiego: „Bracie Branham, pamiętasz, jak na ziemi przed tym wielkim wydarzeniem, któregoś ranka mówiłeś o otwarciu pieczęci, trzymanych w ziemskim Naczyniu? Był to ten czas, w którym On przyszedł do mojego ziemskiego naczynia. Byłem jednym z tych, którzy podnieśli swoją rękę tamtego ranka. Ach, jakże się cieszę, że tam byłem”.
Ja powiem: „Bracie, siostro, cieszę się bardzo, że ja również wtedy tam byłem. Teraz mamy wzajemną społeczność przez wszystkie wieki”.
Pobłogosław ich, Ojcze, oni są Twoi. Ty powiedziałeś: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli Ojciec go nie pociągnie. A wszyscy, których Ojciec daje Mi przyjdą, żaden z nich nie zostanie zgubiony”. Tak więc jesteśmy wdzięczni, Ojcze, za to. Oby oni teraz poszli dalej i otrzymali ten zadatek swojego zbawienia, nie - przynależność do kościoła. Ale zadatek nie jest przynależnością do kościoła, ale nowym zrodzeniem, aby otrzymać Ducha Świętego. Oby oni przyjęli Ciebie, Ojcze. Albowiem powierzamy to w Twoje ręce, w Imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.
120
W sprawie tych chusteczek: Panie Jezu, modlę się nad tymi chusteczkami; i proszę, abyś pobłogosławił wszystkich, którzy są w potrzebie, wszystkich tutaj, Panie, tę biedną kobietę siedzącą tutaj na wózku inwalidzkim.
Po tym wielkim zgromadzeniu dzisiaj rano, Ojcze, odczuwamy, jak Twój Święty Duch całkowicie przesiąka przez nas, odczuwamy, że Słowo przenika głęboko i zapuszcza swe korzenie w sercach ludzkich. Oni nigdy tego nie zapomną, Panie. Za każdym razem, kiedy usłyszą o tych rzeczach, będą rozmyślać o tych otwieranych pieczęciach. Otóż, pomóż nam poznać, czym były te pieczęcie, Panie, aby nikt nie był w rozterce w swoich rozważaniach, ale aby wiedział z „TAK MÓWI PAN”, że to jest pieczęć Boża, pieczęć, którą odsłonił przed nami Bóg.
Modlimy się, abyś uzdrowił wszystkich chorych i cierpiących. Spraw to, Panie. Twój Duch jest obecny. Jeśli Ty możesz zbawić grzesznika tam w tyle tego budynku, to możesz uzdrowić chorą osobę, która jest tam również. Modlę się, abyś to sprawił, Panie, i uzdrowił tych, których te chusteczki reprezentują, którzy nie mogli dzisiaj tu dotrzeć. Powierzamy to wszystko Tobie w Imieniu Pana Jezusa Chrystusa. Amen.
121
Sądzę, że jest tu ktoś, kto chciałby dedykować małe dziecko. Czy ta kobieta tutaj z tym małym dzieckiem? Zechciałabyś przynieść je tu właśnie teraz? Cieszymy się, że możemy dedykować tego malca. Nie musi być zupełnie małe, po prostu podejdź. (Któryś ze starszych niech podejdzie teraz i stanie ze mną, jeśli można.) Ile ma lat? Dwa i pół roku. Jak ma na imię? Scott? Scott Ford, mały Scott Ford, cztery i pół roku, chce być dedykowany dziś rano dla swego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jego matka przynosi go (Prosto, podejdź, bracie.).
Łaskawy Ojcze, przynosimy do Ciebie to małe dziecko dziś rano, w celu dedykacji. Kładziemy swoje ręce na tym małym dziecku, tym małym chłopcu, i prosimy, aby moc, która wzbudziła Jezusa z grobu ożywiła tego małego chłopca. Boże, oby on żył w zdrowiu i sile. Oby on żył, Panie, dla Twojej chwały. Ty już zacząłeś nieść pomoc temu dziecku, i my dziękujemy Ci za to. I modlę się, abyś nadal był z tym malcem. Bądź z jego rodzicami, jego bliskimi. Oby… wiemy i byliśmy tego nauczani, że wszystko współdziała ku dobremu dla tych, którzy miłują Pana. Jakże te rzeczy czasami skierowują ludzi bliżej Ciebie. Modlę się, abyś sprawił te błogosławieństwa, o które prosimy. A teraz, Ojcze, w posłuszeństwie do Twojego Słowa, powierzamy tego małego chłopca Tobie w Imieniu Jezusa Chrystusa. Obyś przyjął jego małego ducha, duszę i ciało i wykorzystał go dla Swej chwały. Amen.
Niech cię Bóg błogosławi, siostro. Niech cię Bóg błogosławi, malutki Scott'cie. Jakże dziękujemy za to Panu!
122
Więc, kto zamierza się ochrzcić? Jest grupa ludzi do ochrzczenia, jak sądzę. W czasie przygotowań do tego, zaśpiewajmy… Powiem wam, co moglibyśmy zaśpiewać, zaśpiewajmy pieśń… Zostawiam to bratu Neville. Wiem, że tak będzie najlepiej. Dobrze. Bracie Neville.
Miłujecie Pana, powiedzcie: „Amen”. [Zgromadzenie mówi: „Amen” - wyd.] Pomodlicie się za mnie? [Zgromadzenie mówi: „Amen”.] Amen. Amen.