Adopcja cz. 3 - Pozycja w Chrystusie

Jeffersonville, Indiana, USA

60-0522M

1
Bracie Neville. Dzień dobry, klaso. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że tu mogliśmy powrócić, aby was znowu pozdrowić w tym wszystko zaspakajającym Imieniu Pana Jezusa. Ufam, że przeżywaliście wspaniały tydzień, pełny uwielbiania i Jego błogosławieństw.
Właśnie kiedy tu przyszedłem dzisiaj rano, spotkałem małego chłopca i on dał mi niewielki obrazek, przedstawiający anioła stróża, czuwającego nad dwoma małymi dziećmi. Nie wiedziałem, że to był Dalton - chłopiec Daltona.
2
Kilka tygodni temu... albo kilka... około dwa tygodnie temu, był tutaj pewien ojciec - ojciec chrześcijanin, który prosił o swoją córkę nastolatkę, która jeszcze nie była chrześcijanką. Kiedy on stał w kolejce modlitwy, Duch Święty powiedział:
„Daję ci twoje dziecko”.
I ona jest tutaj dziś rano, zbawiona i ochrzczona w Imię Pana Jezusa, i siedzi tutaj na podium, dokładnie tak, jak powiedział Duch Święty. Pozostałe dzieci siedzą tutaj dookoła. Wiem, że rodzina Daltonów jest szczęśliwa.
3
Widzicie tą młodą panią, o której niemowlę modliliśmy się ubiegłej niedzieli, bo myśleli, że ono umrze? Widzę, że jest między nami dziś rano, i jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi, siostro. Oni myśleli, że ono ma atrofię mięśni, a ono jej nie ma. Więc jesteśmy bardzo wdzięczni.
4
Widzimy wszystkich naszych dobrych przyjaciół. Przypominam sobie tego mężczyznę tutaj, który pewnego razu - myślę, że to było w Chatauqua, przyszedł specjalnie do mnie na rozmowę. Byłem na śniadaniu z tobą, z twoją żoną i z twymi dziećmi, tak myślę - albo z tobą, z twoją żoną i dziećmi - tak - również. Byliśmy wszyscy w Middletown... zapomniałem tą nazwę, więc nazywam to po prostu Chatauqua. O tak. Żyje tam wielu moich dobrych przyjaciół.
Żyją tam brat Charlie Cox i siostra Nellie, którzy byli dla mnie drugim domem, oni by niemal mogli być moimi własnymi dziećmi. Chodzę tam, jest to miejsce, gdzie spędzam większość mojego czasu na odpoczynek - właśnie tam. On jest najlepszym łowcą wiewiórek w Kentucky, kiedy ja jestem w Indianie. A więc w Indianie... Charlie, mówię ci, tęsknię po prostu i odczuwam okropny nacisk, jakbym miał ułowić kilka tych mizernych pręgowanych okoni, zanim się tam udam. Czuję po prostu, że będę musiał wiele znosić.
5
Brat Parnell... Arnett, z Południowej Karoliny i brat... Otóż, po prostu tylu różnych ludzi z różnych miejscowości, którzy przybyli dzisiaj rano w odwiedziny do nas.
Wy wiecie, my tutaj nie mamy regularnego członkostwa. Mamy tutaj po prostu społeczność jeden z drugim, podczas gdy Krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, oczyszcza nas od wszelkich nieprawości.
6
Mamy tutaj obecnie cudowne rozważanie, po prostu wspaniałe. I my wszyscy - co najmniej ja - radujemy się z tego, a wiem, że wy wszyscy radujecie się również. W ciągu tych dni zacząłem mówić na pewien temat i czytałem o tym, przebrałem może dwa wiersze, zacząłem przechodzić miejsca Pisma, a przede wszystkim, jak wiecie, przechodziłem od 1. Mojż. aż do Objawienia i ciągle to czynię.
Jak wiecie, chciałbym poświęcić pewien czas, w którym byśmy mogli przejść do Księgi Żydów i przebrać ją podobnie jak... Otóż, kiedy nastanie sezon polowania na wiewiórki - mianowicie wrzesień, październik, albo sierpień - wiecie - i przebrać ją do tego czasu, zanim pojadę za morze - po prostu każdego wieczora będziemy przebierać Księgę Żydów, albo Księgę Wyjścia. Księga Wyjścia jest o tym, jak Bóg wyprowadził swój lud z Egiptu - wyjście! Jest to bardzo piękny przedobraz nas, gotujących się obecnie na nasze wyjście. Jest to, och, jest to taka wspaniała sprawa. Całe Pismo łączy się po prostu razem i tworzy jedną wielką Opowieść.
7
Zatem dzisiaj rano jesteśmy ciągle w księdze... Mieliśmy zamiar przebrać pierwsze trzy rozdziały z Księgi - z listu do Efezjan. List Pawła do Efezjan próbuje umieścić Kościół w Efezie na jego właściwą pozycję. A zanim zbliżymy się do tego, chcielibyśmy spędzić chwilę w modlitwie, zanim rozpoczniemy nasze rozważania.
8
O Panie, nasz Boże, przychodzimy teraz do Twej Obecności, tak niegodni, jacy jesteśmy, wiemy jednak, że istnieje Krew Poświęcenia, która tam oczekuje i oczyszcza nas od wszelkich nieczystości i przedstawia nas przed Ojcem bez zmazy i bez zarzutu. Nie mamy niczego, czym byśmy mogli kiedykolwiek zasłużyć na to. Dlatego jednak, że Jezus uczynił to dla nas, skłaniamy się pokornie w Jego Obecności i w Jego Imieniu, prosząc, abyś zesłał Ducha Świętego dziś rano pomiędzy nas. Nie jestem teologiem, ani nie wiem, jak właściwie uszeregować miejsca Pisma, jestem po prostu tym przejęty i jestem wdzięczny za to, że odczuwam Ducha Świętego, kiedy On porusza się w mojej istocie; niechby On pobłogosławił nas wszystkich wspólnie, kiedy czytamy Twoje napisane Słowo, niechby się Ono stało dla nas Wiecznym Życiem. Udziel nam tego, Ojcze. Prosimy o to w imieniu Jezusa i ze względu na Niego Samego. Amen.
9
Otóż, najpierw chciałbym tutaj powiedzieć, jeżeli kiedykolwiek powiem być może coś, co by mogło być przykre, nie uszeregowane całkiem poprawnie, być może absolutnie niezgodne z waszą nauką, albo coś, z czym byście się może nie zgadzali, ufam Duchowi Świętemu, że On to tak dobrze przyprawi i uczyni tak słodkim, że nie będzie żadnej przyczyny do obrazy. Widzicie? Wszystko będzie się dziać w miłości i w społeczności, a o to właśnie chodzi, tak to jest myślane.
Wszystko rozpoczęło się przemówieniem ubiegłej niedzieli. Sądzę, że to było ubiegłej niedzieli rano, kiedy głosiłem na temat: „Odrzucony Król”. Czy ktoś ma jeszcze tą taśmę? Ja myślę, że ona jest do dyspozycji i możecie ją nabyć, jeśli macie takie życzenie - „Odrzucony Król”.
10
Zatem jeszcze kilka dni, a rozpoczniemy w Middletown Ohio. Pragnę, aby wszyscy, którzy będą tam w tym czasie spędzać swój urlop, przyszli na pewno na nasze spotkania, bowiem oczekujemy wspaniałych chwil społeczności w Middletown - Ohio. Myślę, że dr Sullivan jest przewodniczącym tego komitetu. Będę tam przemawiał pięć wieczorów pod rząd jako kaznodzieja-gość na Międzynarodowym Zjeździe Międzydenominacyjnego Kościoła. A następnie - po tym zjeździe będą nasze własne zgromadzenia, od tego dnia. Mamy je do dyspozycji aż do dwunastego, ale zostaliśmy powiadomieni, że możemy kontynuować zgromadzenia nawet następny tydzień potem; jest to zależne tylko od tego, jak nas Duch Święty poprowadzi. Wszyscy pragniemy być kierowani Duchem Świętym; pragniemy czynić tylko to, co Duch poleca, i pragniemy to czynić szybko.
11
Pamiętajcie, jeżeli jesteśmy posłuszni Duchowi Świętemu - jest to wielka lekcja, której pragniemy się nauczyć - nie czyńmy nic w pośpiechu. Patrzcie, zróbcie sobie czas, miejcie wiarę. Jeśli prosiliśmy Boga o coś, pamiętajcie, Bóg odpowiada na modlitwy. On to czyni w Swoim czasie, w najlepszy sposób, i sprawia, że to działa bezpośrednio dla nas. A jeżeli tak nie jest, to co tu robimy dzisiaj rano? Dlaczego twierdzimy, że jesteśmy chrześcijanami? Bóg... Jeśli to nie jest Słowo Boże, potem to nie jest prawdą; wtedy jesteśmy najnędzniejszymi spośród ludzi.
Cieszę się tak bardzo, że mogę się złączyć sercem z wieloma z was tutaj, którzy wiecie, że to jest niezawodne Słowo Boże. Zatem Ono, każde Słowo z Niego jest Prawdą, każde Słowo z Niego, każdy Jego aspekt. Z łaski Bożej był mi dany przywilej oglądać ten Kraj, do którego wejdziemy pewnego dnia.
12
Wczoraj - ludzie nie wiedzą, jaka depresja towarzyszy często takiego rodzaju usłudze. Czułem się naprawdę przygnębiony i powiedziałem mojej żonie:
„Życzyłbym sobie, abym już mógł odejść”.
Ona powiedziała:
„Dlaczego tak mówisz, Bill?”
Ja powiedziałem:
„Och, tutaj mam tylko kłopoty”.
A potem, wydaje się, jakby Duch Święty powiedział:
„Czy je próbujesz ominąć? Czy się im próbujesz wymknąć?”
Widzicie?
„Nie” - powiedziałem - „pozwól mi tylko stanąć prosto twarzą w twarz temu wszystkiemu i wytrzymać to”.
Rozumiecie, po prostu... Widzicie?
Tak jest o wiele lepiej. Mówię to szczerze i prawdziwie, jako naoczny świadek, kiedy tylko przeminie to życie, wejdziemy do kraju, który przewyższa wszystko, co sobie można wyobrazić. Jeżeli jest tutaj ktoś obcy, ufam, że nie... Modlę się do Boga, abyście mnie nie uważali za fanatyka. Pragnę być szczerym, cokolwiek by to było, i mówić wam Prawdę. Jaką korzyść miałbym z tego, gdybym mówił coś niewłaściwego, kiedy istnieje tyle rzeczy, które są tutaj, które są Prawdą? My wszyscy... Dlaczego mielibyśmy mówić o tym coś niewłaściwego? Widzicie? To jest Prawdą.
13
Nie dziwcie się, że ja wierzę, iż Paweł został zachwycony do trzeciego nieba i zobaczył rzeczy, których nie był zdolny opowiedzieć. Pewnego dnia powiedział:
„Czego oko nie widziało i o czym ucho nie słyszało, lub na serce ludzkie nie wstąpiło, to nagotował Bóg (przygotował w zapasie) dla tych, którzy Go miłują”.
O, to jest po prostu ciągle żywe!
Tutaj na ziemi żyjemy tylko na stosie śmieci, to wszystko, tylko sterta nieczystości, gdzie jest pełno tlejącego się dymu z tego paskudztwa. Chociaż nawet sami nie jesteśmy tym zakażeni, jednak żyjemy tutaj, gdzie wychodzi ten dym z dymiących, żarzących się węgli grzechu. Jedną z najbardziej przyprawiających o mdłości rzeczy, która mi przychodzi na myśl, jest palący się stary podmiejski śmietnik. Czy byliście kiedy w pobliżu czegoś takiego? Ten okropny, zakażony smród dymu, wychodzący z wszelkiego rodzaju plugastwa. Kiedy wciągniecie do siebie jeden oddech, przyprawia was to po prostu o mdłości.
14
Przypomina mi się, kiedy musiałem pojechać do New Albany, tam na dół, poniżej Ulicy Osiemnastej, tam gdzie zazwyczaj był ten stary śmietnik, a ja tam musiałem inkasować pieniądze i odczytywać gazomierze. Ja się po prostu bałem tego dnia, kiedy przyszła kolej na Ulicę Osiemnastą i musiałem się tam udać, dlatego że to oznaczało wdychanie tego okropnego smrodu. Do tego jeszcze leżały tam padliny szczurów i psów oraz wszystko możliwe, wiecie, i to się tliło i wychodził z tego okropny smród.
Oto, do czego w najlepszym wypadku można przyrównać życie. Duchowo mówiąc jest to tylko takie tlenie; grzech śmierdzi po prostu zewsząd. Lecz ach, zaraz po drugiej stronie rzeki wiatr swobodnie powiewa i wszystko jest miłe - pokój, radość i Wieczne Życie. Lecz my jesteśmy w boju, więc nie odpoczywajmy sobie tylko i nie mówmy:
„Pośpieszmy się i uchodźmy tam”.
Lecz przyprowadźmy z sobą każdego, kogo możemy przyprowadzić. Tak.
15
A zatem - celem tych lekcji jest uczepić się tych, którzy już przeszli do tego Kraju. Celem tych rozważań na temat listu do Efezjan, jest umieszczenie kościoła na taką pozycję, na której on stoi absolutnie w Chrystusie. Przykładem tego jest Księga Jozuego w Starym Testamencie, gdzie Jozue ciągnął losy. Zeszłej niedzieli mówiliśmy o tym, jak Jozue na drodze losowania rozdzielił każdemu część tego kraju. On to czynił w oparciu o inspirację.
Mojżesz wyprowadził lud z Egiptu, gdzie mieli czosnek i por, i dał im miejsce, odnośnie którego Bóg dał obietnicę czterysta lat przedtem, mianowicie, że On ich wprowadzi do tego miejsca - do obfitego kraju, opływającego mlekiem i miodem. Mojżesz prowadził dzieci Izraela prosto do tego kraju, lecz nie wprowadził ich tam.
A Jezus - teraz mówię do tych duchowych ludzi, którzy... nam już od początku była dana obietnica Ducha Świętego. Jezus doprowadził nas do tej obietnicy. Lecz Duch Święty przyszedł, podobnie jak Jozue, aby go zajęli, aby prowadzić, pokierować i posiąść ten kraj, względnie posiąść kościół. Stwierdzany, że zasadniczo w naszym...
16
Nuże, oto gdzie ludzie być może myślą, że ja jestem bez ogłady i próbuję lekceważyć braci. Ja tego nie robię! Bóg jest moim Sędzią, że nie. Widzicie? Próbuję tylko wskazać na coś, co jest Prawdą. Rozumiecie? Myśmy wybrali przewodnictwo człowieka, na miejsce przewodnictwa Ducha Świętego. Chcieliśmy, aby nam człowiek wyznaczył naszą część i aby nas prowadził; chcieliśmy denominacje, takie jak metodyści, baptyści, prezbiterianie, luteranie, Kościół Chrystusowy, zielonoświątkowcy i inne, aby ustanowić jakąś organizację jako przykład, i my idziemy za tym. Lecz jesteśmy...
Nigdzie w Biblii nie mamy do czynienia z czymś takim. Nie ma ani jednego miejsca Pisma w całej Bożej Biblii, gdzie by On kiedykolwiek organizował kościół albo gdzie by On kiedykolwiek mówił o organizacji, nie ma ani jednego miejsca w Biblii. Lecz zawsze coś przeciwko temu. On nie chce, abyśmy się wzorowali na rzeczach tego świata. On chce, abyśmy byli szczególnym, odłączonym ludem.
Ja teraz nie myślę, że jesteśmy „głupimi,” jak my to określamy. Chcę powiedzieć, że jesteśmy wywołanym ludem, och, błogosławionym świętym narodem, żyjącym życiem, które jest bez zarzutu, działającym i zachowującym się tak, jak by On czynił, działając w nas, bowiem my jesteśmy Jego dziełem, stworzonym w Jezusie Chrystusie do dobrych uczynków.
17
Otóż, w środę wieczorem, wielu z was nie było tutaj w środę wieczorem, lecz weszliśmy do... Ja myślę, że to jest trzeci werset, albo... Nie, jest to piąty werset:
„... do adopcji, względnie umieszczenia ludzi...”.
Jak Bóg próbuje umieścić Swój lud na właściwej pozycji. Kiedy Bóg umieszcza jednego - potem - och - cały kościół chce być takim, jak ten jeden, chce mieć te same rzeczy, chce czynić to samo. My zostaliśmy odmiennie wyrzeźbieni, odmiennie stworzeni, mamy odmienne natury i jesteśmy umieszczeni na różne pozycje, każdy poszczególny do innej pracy; być może jeden do niewielkiej pracy, a drugi do obszernej pracy. Wierzę, że to był Dawid, albo jeden z proroków - zapomniałem teraz, który powiedział:
„Chciałbym raczej być wycieraczką do butów w Domu Pańskim, niż być... niż mieszkać w namiotach bezbożników”.
18
Pragniemy się teraz zatrzymać na sekundę przy adopcji - piąty werset, i postaramy się iść dalej tak szybko, jak tylko będzie możliwe. Pamiętajcie jednak nasz temat - to wszystko razem wziąwszy dotyczy umieszczenia na pozycji. Ilu z was to rozumie? Powiedzcie to jednogłośnie. Umieszczenie [zgromadzenie mówi: „Umieszczenie” - wyd.] Ciała [„Ciała”] Jezusa Chrystusa [„Jezusa Chrystusa”] na jego pozycję [„na jego pozycję”] w Chrystusie [„w Chrystusie”], na którą nas wprowadza [„na którą nas wprowadza”] Duch Święty [„Duch Święty”]. Tutaj to mamy, teraz to pojmujemy, widzicie. Umieszcza nas na naszą pozycję - mówi nam o tym list do Efezjan.
19
Obserwujcie Pawła, tego znakomitego nauczyciela. On przede wszystkim odrzuca pojęcie o odpadnięciu od wiary. On odrzuca wszelkie myśli o tym:
„Dzisiaj byłem chrześcijaninem, jutro odpadłem, następnego dnia Bóg mnie potępił, a dalszego dnia przyszedłem z powrotem”.
To jest niedorzeczność! Nuże, to jest... Ta Księga nie jest przeznaczona dla ewangelizacyjnego nauczania, dla przemówień ewangelizacyjnych. My nie... Ja nie poruszam tej sprawy na polach misyjnych. Przynoszę to dla tego zboru, bowiem Paweł skierował to do świętych, do tych, którzy zostali powołani i zabezpieczeni, napełnieni i odłączeni, i znajdują się w Duchu Świętym, w Kraju Kanaan. On im próbuje powiedzieć:
„Przede wszystkim odrzućcie z waszych myśli, że pójdziecie do zguby, i że będziecie czynić to i owo - i lękacie się tego”.
Nie lękajcie się niczego, bowiem on stara się wam powiedzieć, gdzie się znajdujecie, kim jesteście i jakie jest wasze stanowisko.
20
Otóż, może czynisz złe rzeczy i zawsze, kiedy uczynisz coś złego, będziesz musiał, za to zapłacić. O, tak, będziesz żąć to, co zasiałeś! Lecz to nie ma nic wspólnego z twoim zbawieniem. Jeżeli narodziłeś się z Ducha Bożego, masz Żywot Wieczny i więcej nie możesz umrzeć, ponieważ Bóg nie może umrzeć. Jesteś częścią Boga, jesteś synem Bożym!
Ja się urodziłem jako Branham. Wy mnie możecie nazwać jakimś innym imieniem, jakimś innym nazwiskiem, lecz to nie zmienia stanu rzeczy - ja ciągle jestem Branhamem. Urodziłem się jako Branham i zawszę będę Branhamem. Ja będę... być może pewnego dnia będę tak zniekształcony, pokrzywiony przez artretyzm, zrujnowany całkiem i obdarty, że będę wyglądał jak zwierzę, lecz ciągle będę Branhamem! Dlaczego? Krew Branhama jest we mnie.
21
Oto, czym jesteście. A skoro Bóg uczynił was... Pamiętajcie więc, nie mówię do tych, którzy nie są w Chrystusie, mówię do tych, którzy są w Chrystusie. Jak wejdziecie do Chrystusa?
„Przez jednego Ducha!”
Wielką literą D-u-c-h... co oznacza:
„Przez jednego Ducha Świętego jesteśmy wszyscy ochrzczeni do tego Ciała”.
W jaki sposób, jak tam wejdziemy? Czy przez wodny chrzest? O, jak bardzo nie zgadzam się z wami - baptyści, oraz z wami - Kościele Chrystusowy. Nie przez wodny chrzest, w żadnym wypadku! 1. Korynt. 12 mówi:
„Przez jednego Ducha, Ducha Świętego, zostaliśmy przeniesieni do tego Ciała”.
I jesteśmy tak bezpieczni, jak bezpieczne jest to Ciało. Bóg to obiecał.
22
Jak Bóg mógłby Go osądzić ponownie, jeżeli On poszedł na Golgotę? Kiedy On szedł na Golgotę, On był bity, potłuczony, On nie mógł uzdrawiać, On niemal nie mógł wypowiedzieć słowa. Dlaczego? On niósł na sobie grzechy całego świata. Nie dlatego, że On był grzesznikiem, lecz „On stał się grzechem” za mnie i za ciebie. Wszystkie grzechy całego świata, od Adama aż do Jego przyjścia, przygniatały Jego ramiona. Bóg nie karał Swego Syna. On karał grzech. Widzicie, jak straszną rzeczą to było? On się stał przebłaganiem. On utorował drogę ucieczki dla wszystkich, o których Bóg dzięki Swej uprzedniej wiedzy wiedział, że przyjdą. Mamy zamiar przejść do tego za kilka minut.
23
Zatem kiedy jesteśmy „przez jednego Ducha ochrzczeni do tego Ciała, do jednego Ciała, którym jest Chrystus”, to jesteśmy bezpieczni na wieki.
Otóż, wydaje się, że to brzmi dziwnie, szczególnie dla Arminian, bowiem oni są - muszą uczynić coś, aby sobie zasłużyć, albo mieć jakąś zasługę. Jak mogłoby to być przez dwie rzeczy równocześnie? Jest to albo z łaski, albo przez uczynki - tylko jedno. Nie może to być przez dwie odmienne rzeczy, musi to być przez jedną.
24
Ja, moi drodzy, ja po prostu nie widzę niczego innego, niż łaskę Bożą. Taka jest moja natura. Zawsze wierzyłem w łaskę. Jestem po prostu całkiem otoczony łaską, to wszystko. To nie jestem ja... nawet w moim życiu, kiedy byłem chłopcem, nie oglądałem niczego innego, jak tylko łaskę i łaskę. Ludzie mawiali, że ja...
„Podrap mnie po plecach, a ja cię również podrapię”.
Otóż, to jest okropne wyrażenie. Ja się nie troszczę, czy ty mi wyświadczysz przysługę, czy nie, jeżeli jesteś w potrzebie, ja ci zrobię przysługę tak czy owak. Widzicie, łaska. O tak. Widzicie, łaska działa w oparciu o miłość. Jeżeli czegoś potrzebujesz, to nie ma znaczenia, że nigdy nie uczyniłeś niczego dla mnie, czy ja nie miałem dotąd z tobą nic wspólnego, jeżeli masz potrzebę, zrobię ci przysługę mimo wszystko. Łaska! Dlatego, że ty tego potrzebujesz!
25
Ja potrzebowałem zbawienia. Nie było nikogo, kto by mnie mógł zbawić. Nie było niczego, co bym mógł uczynić sam dla siebie; nie mogłem się wcale zbawić. Potrzebowałem jednak zbawienia, ponieważ wierzyłem w Boga. I Bóg posłał Swego Syna stworzonego na podobieństwo grzesznego ciała, aby cierpiał na moim miejscu, i ja zostałem zbawiony; tylko z łaski zostałem zbawiony. Nie mogłem uczynić ani jednej rzeczy, ani ty nie mogłeś uczynić niczego, aby zbawić siebie. A ci, których On przewidział przed założeniem świata...
26
Rozważaliśmy o tym ubiegłej środy, przedstawialiśmy Boga, że On jest Elah, Elohim, i pokazaliśmy, że On był samoistniejący. Lecz w Nim było Ojcostwo, w Nim były inne cechy, takie jak Zbawca, albo Lekarz. To wszystko było w Bogu, a Bóg był samoistniejącym. Jednak będąc tym, był On Zbawicielem. On był Ojcem. On nie miał aniołów, nie miał niczego. Nie było niczego, tylko On sam. On był samoistniejącym. Nie istniało nic innego, prócz Boga.
Jednak dlatego, że On był Bogiem, musiało zaistnieć coś, co by Mu oddawało cześć, bowiem On lubi przebywać w chwałach. I Jego Własna Istota stworzyła stworzenia, aby Mu oddawały cześć. Nuże, poruszmy ponownie ten temat - tymczasem nie będziemy przebierać całej tej sprawy, ale możecie to przesłuchać na taśmie. Lecz potem, dlatego że On był Bogiem, uczynił aniołów, a aniołowie oddawali Mu cześć. Aniołowie ciągle oddają Mu cześć. Aniołowie, którzy stali w obecności Bożej, mieli sześć skrzydeł. Dwoma przykrywali swoją twarz, dwoma przykrywali swoje nogi, a dwoma latali w Jego Obecności, wołając we dnie i w nocy:
„Święty, święty, święty Pan Bóg Wszechmogący”.
Tak mówi Pismo. Oni Mu oddawali cześć, bowiem On stworzył coś, co by Mu oddawało cześć.
27
Następnie był w Nim atrybut Zbawiciela. Jak mogło jedno z tych stworzeń, jeśli nie istniał żaden grzech, ani żadna myśl o grzechu - jak mogło jedno z nich zginąć? To się nie mogło stać. Dlatego musiało zostać stworzone coś, co mogło zginąć, aby On mógł się stać Zbawicielem. W Nim był Lekarz. Czy wierzycie, że On jest Zbawicielem? Czy wierzycie, że On jest Lekarzem? Zatem, co gdyby nie było nikogo, kogo by zbawił albo uzdrowił? Widzicie, coś musiało zostać stworzone w ten sposób.
Otóż, On tego nie stworzył w ten sposób, lecz On dał człowiekowi swobodną wolę:
„Jeżeli weźmiesz to, będziesz żył, jeśli weźmiesz tamto, umrzesz”.
Każdy człowiek, który przychodzi na świat, jest zawsze postawiony w obliczu tej samej sprawy. Bóg, dzięki swej uprzedniej wiedzy wiedział, kto skorzysta z tego, a kto nie. Jeśli Bóg, będąc...
28
To pytanie było mi postawione wczoraj przez pewnego teologa, który uczęszczał na te zgromadzenia albo słuchał taśm. On rzekł:
„Mam jedno pytanie”.
On rzekł:
„Czy Bóg jest wszechobecny?”
Następnie powiedział:
„Czy On może być wszędzie?”
Ja powiedziałem:
„On nie jest wszędzie obecny w ten sposób, jak to określa słowo „wszechobecny”. On nie może być Istotą, a zarazem być wszechobecnym. Gdyby On był wszechobecny, to dlaczego modliłbyś się o Ducha Świętego? Jeżeli On jest wszechobecny, to napełnia każdą szparę, kąt, szczelinę, każdą komórkę, włókno i wszystko, co istnieje„.
Ja powiedziałem:
„Zresztą dlaczego On szukałby Mojżesza, jeżeli jest wszechobecny? Dlaczego biegałby tu i tam po ogrodzie Eden i wołał: ,Adamie, Adamie, gdzie jesteś?' - jeżeli On jest wszechobecny?”
On jest wszechobecny dlatego, że On jest wszechwiedzący. On wie wszystko, dlatego że jest nieskończony, nieograniczony, a to, że jest nieskończony, czyni go wszechobecnym. A jeżeli jest wszechobecnym, to jest nieskończonym. Zatem, On siedzi w Niebie, On przebywa na pewnym miejscu, ponieważ jest Istotą.
29
On wie wszystko dlatego, że jest nieskończonym. On wie, ile razy komar mrugnie swoim okiem. On zna każdego trzmiela, gdzie on lata na plaster miodowy, aby zdobyć swój miód. On zna każdego wróbla, który siedzi na drzewie. On wie o każdej myśli, która jest w twoim umyśle, dlatego że On jest nieskończony i wszechwiedzący. To znaczy, On jest nie tylko nieskończony - On jest wszechwiedzący, on wie o wszystkim. Lecz On jest Istotą, Bóg jest Istotą, a z tej Istoty zaczynają się manifestować te cechy.
30
Grzech - jak powiedziałem przed kilkoma wieczorami grzech nie został stworzony. Nie zostało stworzone nic innego, niż doskonałość. Bóg stworzył wszystkie rzeczy dobrze. Grzech nie został stworzony. Mówi się:
„To właśnie jest stworzenie grzechu”.
Już to słyszeliście. Lecz to jest pomyłka. Grzech! Jest tylko jeden Stwórca - jest to Bóg. Bóg nie mógł stworzyć grzechu, bo On jest święty i nie ma w Nim niczego, co by go mogło stworzyć. Grzech jest wypaczeniem, nie stworzeniem, ale wypaczeniem. Cudzołóstwo jest zwyrodnieniem prawowitego aktu. Kłamstwo jest odwrotnie powiedzianą prawdą. Każdy grzech jest nadużyciem sprawiedliwości.
31
Dlatego Bóg ujawnia się obecnie. On Się już zamanifestował, że jest Bogiem. On Się zamanifestował jako Zbawiciel. Człowiek był zgubiony, a On go zbawił. On Się już zamanifestował jako Lekarz. Bez względu na to, co ludzie mówią, kim On jest; On jest tak czy owak po prostu tym samym. On jest Lekarzem, On jest Zbawicielem, On jest Bogiem, On jest Wiecznym. On ma pewien zamysł. Jego zamysłem na początku było uczynić stworzenia, które by Go miłowały i oddawały Mu cześć.
On uczynił stworzenia, a stworzenia upadły. Potem Bóg dzięki swej nieskończoności przeglądał cały bieg czasu i zobaczył każdego człowieka, który miał zostać zbawiony. On wiedział z góry o każdym człowieku dzięki uprzedniej wiedzy. Dlatego jeżeli On dzięki uprzedniej wiedzy wiedział, kto będzie zbawiony, a kto nie będzie zbawiony, On mógł predestynować. To słowo nie jest wcale takie trudne po tym wszystkim - nieprawda? On mógł predestynować, bowiem On wiedział, kto miał zostać zbawiony, a kto nie. Dlatego, aby ująć się tych, którzy mieli zostać zbawieni, On musiał dokonać przebłagania za ich grzechy. O, jeżeli nam się uda, pragniemy dojść do tego, tylko kilka wersetów poniżej. On nas predestynował do Wiecznego Życia, wiedząc, że ci, którzy odłożą wszystko na bok, bez względu na to, jak obojętne wyglądałoby to dla dzieci tego świata, dla nich nie ma to żadnego znaczenia, dlatego że oni są dziećmi Bożymi i Bóg ich powołał.
32
On posłał Jezusa, aby Jego Krew mogła stać się pojednaniem - Krwią pojednania, aby dokonała przebłagania, abyśmy mogli zostać oczyszczeni i przyjęci. Proces oczyszczania jest nieustanny... Nie tylko jednorazowo podczas ewangelizacji, ale „zawsze żyjąc, by orędować za nimi,” aby chrześcijanin pozostał czysty we dnie i w nocy. Krew Jezusa Chrystusa jest na krzyżu, aby nam zapewnić przyjęcie do Obecności Bożej, i ona nas ustawicznie, we dnie i w nocy, oczyszcza od wszelkiego grzechu. Jesteśmy więc bezpiecznie ukryci. Ukryci w jaki sposób? Przez Ducha Świętego do Ciała Pana Jezusa i jesteśmy bezpieczni.
„Kto słucha Mego Słowa i wierzy Temu, który Mnie posłał, ma Żywot Wieczny i nie przyjdzie na sąd, ale przeszedł ze śmierci do Życia”.
Nie ma żadnego sądu więcej - chrześcijanin nie pójdzie na sąd! Chrystus poszedł tam za niego. Mój Adwokat stanął na moim miejscu. On się wstawił w mojej sprawie, bo ja byłem w nieświadomości. On powiedział Ojcu, że ja nie byłem godzien - że byłem w nieświadomości. Lecz On mnie umiłował i zajął moje miejsce, wstawił się w mojej sprawie i dzisiaj ja jestem wolny! O, tak! On przelał Swoją Krew, by ją ofiarować za nasze grzechy.
33
Przypomnijcie sobie z ubiegłej środy wieczorem, żaden chrześcijanin... Chrześcijanie grzeszą, lecz grzesznik nie może grzeszyć. Grzesznik nie grzeszy, bowiem on jest grzesznikiem. On jest po prostu grzesznikiem od początku, i to wszystko. Weźmy tę książkę tutaj - jej grzbiet jest czarny. Jaka jej część jest czarna? Ona jest cała czarna. Nie ma tam po prostu koloru białego, ona jest cała czarna. Wy mówicie:
„Tylko tyle”.
Nie, tak nie jest, ona jest cała czarna. Cała jest czarna. Tak samo przedstawia się sprawa grzesznika. On jest po prostu potępiony, już od początku. Otóż, wy powiecie:
„A co jeżeli on popełnia cudzołóstwo? Co, jeżeli zgwałcił jakąś kobietę? Co jeżeli - co jeżeli uprawia gry hazardowe? Co, jeżeli kogoś zastrzelił?”
To nie nasza sprawa. To nie nasza sprawa, mamy przepisy prawne, aby się tym zajęły. My nie jesteśmy od reformowania, jesteśmy kaznodziejami Ewangelii. My go nie potępiamy za to, co on uczynił; nie potępiamy go za to, że popełnił cudzołóstwo. Potępiamy go za to, że jest grzesznikiem! Gdyby był chrześcijaninem, nie uczyniłby tego. To się zgadza. Jeżeli on został przemieniony, on tego nie będzie czynił. Lecz to, że on jest grzesznikiem, zmusza go do tego, że on tak czyni.
34
Oto, co zabiera legalistom grunt pod nogami. O, tak. Bracie, pozwól, że ci powiem:
„Nie z uczynków, lecz z łaski jesteśmy zbawieni mianowicie przez wiarę”.
O, tak. Zatem ja nie będę potępiał braci legalistów, oni są moimi braćmi. Oni tam będą, tak samo jak wszyscy pozostali, bowiem Bóg predestynował Swój kościół i on tam będzie. Lecz jest jedna sprawa - wy trzymacie ludzi w takiej rozterce, że oni nie wiedzą, co począć.
„Dzisiaj, hm, być może jeżeli ja...”.
Powiedzcie im po prostu, jeśli mają pociąg do tego świata, to nie znajdują się tam już od początku.
35
Nie jestem wierny mojej żonie dlatego tylko, iż myślę, że by się ze mną rozwiodła. Jestem wierny mojej żonie dlatego, że ją miłuję. To, że się wzajemnie miłujemy, to legalna pozycja, którą zajęliśmy. Zanim się to mogło stać, musiała być najpierw miłość. Ja ją kocham. Chociaż wierzę, że by mi przebaczyła, gdybym uczynił coś niewłaściwego, pomimo tego nie będę tego czynił. Ja ją kocham.
Tak samo przedstawia się sprawa z Chrystusem. Gdybym ja, gdybym żył... Mam pięćdziesiąt lat, a gdybym żył aż do dziewięćdziesięciu albo stu lat i miałbym dalszych pięćdziesiąt lat do głoszenia ewangelii, choćbym nie przemawiał ani jednego razu, lecz poszedłbym nad rzekę i usiadł sobie, to jestem zbawiony, mimo wszystko. Bóg mnie zbawił ze Swojej Łaski, bez żadnych zasług, lub czegokolwiek innego, co kiedykolwiek czyniłem albo mogłem uczynić. Głosiłem dlatego, że Go miłuję, i dlatego, że miłuję Jego lud. I właśnie dlatego wiem, że przeszedłem ze śmierci do Życia - dlatego, że ich miłuję i idę za nimi. Niezależnie od tego, w jakim stanie się znajdują, idę za nimi bądź co bądź. Idę, aby ich pozyskać, aby ich mimo wszystko pociągnąć. Choć nie zgadzają się ze mną kaznodzieje i inni, choć nie zgadzają się ze mną denominacje; to mnie nie powstrzyma. Jest to coś! Nie zatrzymało to też Jego! On poszedł wprost pomiędzy tych, którzy nie wierzyli i to Go nie powstrzymało. On szedł naprzód, bądź co bądź. To jest właśnie to, co czynimy - wychodzimy i pozyskujemy ich, uchwycimy ich mimo wszystko. Cokolwiek by się działo, wyciągacie do nich rękę, chwytacie i trzymacie z całej siły. Wy nie wiecie, kim oni są. Ratujecie ich. Robicie to z miłości. Nie dlatego, że „ja muszę,” lecz dlatego, że miłuję - dlatego, że miłujecie.
36
Mówisz:
„Powinnam iść i uregulować tą sprawę z tą kobietą, lecz, powiem ci zaraz, sądzę, że tak powinnam uczynić dlatego, bo chodzę do kościoła”.
Nie, ty jesteś tą, która powinna dojść do porządku najpierw. Rozumiesz? Widzisz? Jeśli nie masz miłości Bożej w swoim sercu, a coś albo ktoś da ci do zrozumienia, że postępujesz niewłaściwie, to idź i ureguluj tą sprawę z Bogiem. Potem uregulujesz ją ze swoim sąsiadem.
Jezus nauczał tego samego. On rzekł:
„Jeśli przychodzisz do ołtarza, a jest coś... przypomnisz sobie, że masz coś przeciw sąsiadowi, albo przeciw bratu, idź i ureguluj to najpierw z nim”.
37
Otóż, teraz odnośnie czasów, które mają nastać. W środę wieczorem rozważaliśmy o „manifestacji”. Dzisiaj rano podejmujemy się tego ponownie - „manifestacja synów Bożych” - tego Bóg oczekuje obecnie. A potem, na końcu czasu, staniemy wszyscy przed Nim. Aniołowie nie byli zgubieni. Oni się nie umieją radować z błogosławieństw tak jak my, oni nigdy nie byli zgubieni. Lecz ja wiem, skąd pochodzę, wiem, z jakiej skały zostałem wycięty - byłem grzesznikiem. Ty wiesz, skąd zostałeś wycięty. Śmiemy zatem stanąć przed Bogiem, ponieważ zostaliśmy znalezieni. O, co to będzie za dzień!
38
Zatem adopcja, umieszczenie na pozycji. Otóż, powinna działać dobroć Boża. A obecnie, jeżeli wam to mam przekazać, rozpoczniemy zaraz od 5. wersetu; pragnę To przeczytać.
„Przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej”.
Upodobaniem Boga jest czynić Swoją wolę - adopcja, wprowadzenie na pozycję. Co czyni On obecnie? Wprowadza Swój kościół na właściwą pozycję. On najpierw powołał Swój kościół - metodystów, prezbiterian, luteranów, baptystów - On ich powołał. Co uczynił potem? Zesłał Ducha Świętego i dał im chrzest Duchem Świętym.
39
Wy, zielonoświątkowcy, pragnę to wydostać z waszych serc. Pięćdziesiątnica to nie denominacja, Pięćdziesiątnica to przeżycie. Jest to Duch Święty. To nie jest organizacja. Nie możecie zorganizować Ducha Świętego. On się z tym nie zgodzi. Otóż, wy macie organizację, jak to nazywacie, lecz Duch Święty odchodzi i zostawia was tam, gdzie siedzicie, a On po prostu idzie dalej. Widzicie? Pięćdziesiątnica to nie organizacja, Pięćdziesiątnica to przeżycie.
40
Potem Bóg dał Swoim dzieciom znowuzrodzenie przez chrzest Duchem Świętym. Oni zbliżyli się całkiem blisko do Tego, kiedy się sami oczyścili poprzez to, że się stali nazarejczykami i pielgrzymami świątobliwości. Potem przeżyli wylanie Ducha Świętego, chrzest Duchem Świętym, przywrócenie darów. Oni wyszli mówiąc obcymi językami i wykładając je, i były im dane dary uzdrawiania i czynienia cudów; i zaczęły im towarzyszyć cuda i znamiona. Oni są teraz dziećmi - oni są dziećmi Bożymi. Oni zajmują pozycję w Chrystusie, stali się dziećmi przez znowuzrodzenie. A znowuzrodzenie i nawrócenie to ten Sam Duch Święty.
Wy nie jesteście nawet nawróceni, dopóki nie otrzymacie Ducha Świętego. Tak mówi Pismo. Jezus powiedział Piotrowi... zapytajcie się kogokolwiek albo przeczytajcie to w waszej Biblii, że on został usprawiedliwiony przez wiarę w Pana Jezusa, stał się Jego uczniem, apostołem. Jezus dał mu klucze królestwa. W ew. Jana 17, 17, On ich poświęcił, dał im moc, wysłał ich, aby wyrzucali diabły i czynili inne sprawy, On ich poświęcił.
„Poświęć ich Ojcze, w Prawdzie Twojej. Słowo Twoje jest Prawdą. Ja poświęcam Samego Siebie za nich”.
41
Jest to jedno z najsłodszych słów, które kiedykolwiek słyszałem.
„Ojcze, Ja poświęcam Samego Siebie za nich”.
Czy wiecie, że On miał prawo posiadać własny dom? On był człowiekiem. Czy wiecie, że On miał prawo mieć żonę? On był mężczyzną. On miał prawo do tego wszystkiego, lecz On powiedział: „Ojcze, Ja poświęcam Samego Siebie za nich. Ja poświęcam Siebie Samego”.
42
Wczoraj rozmawiałem z prowincjonalnym kaznodzieją. Będę kilka wieczorów przemawiał u niego, tam koło głównej szosy. Postawiłem mu pytanie odnośnie pewnej sprawy, a on rzekł:
„Tak, bracie Branham, lecz większość moich zborowników nie wierzy w to”.
Ja powiedziałem:
„Czy większość z nich nie jest legalistami?”
„Tak”.
Ów brat sam w to nie wierzy.
„Lecz,” - powiedział on - „z powodu nich...”.
O, najchętniej bym go objął.
„Z powodu nich, rozumiesz, ja poświęcam siebie samego z powodu nich”.
43
O, Jezus nauczał dwunastu mężczyzn, aby przez tych dwunastu mężczyzn przynieść Ewangelię temu światu. On rzekł:
„Za nich poświęcam Siebie Samego”.
Poświęć samego siebie dla twego sąsiada, dla kogoś innego jeszcze.
„Nie używaj swej wolności jako płaszczyka,” - powiedział Paweł - „lecz poświęcaj się!”
Zachowuj się w sąsiedztwie jako przystoi na prawdziwego chrześcijanina. Niechaj twoje obcowanie będzie takie, że jeśli spotkasz nieprzyjaciela, to poświęcisz się za niego, nie wiedząc, co byś oprócz tego mógł uczynić.
44
Obecnie usynowienie. Po pierwsze, kiedy syn był w domu, on był synem, ale następnie stwierdzamy, że na podstawie swego zachowywania się został dopuszczony do adopcji, zależnie od tego, czy się zachowywał właściwie, czy nie.
Jest to zielonoświątkowy... Pozwólcie tylko, że wam teraz pokażę, iż Wylanie Ducha Świętego nie jest denominacją. Ilu z was tutaj, którzy byliście baptystami, przyjęliście Ducha Świętego? Pozwólcie, że zobaczę wasze ręce. Widzicie? Ilu jest tutaj metodystów, którzy przyjęli Ducha Świętego - podnieście wasze ręce. Ilu jest tutaj nazarejczyków, którzy przyjęli Ducha Świętego - podnieście wasze ręce. Prezbiterianie, którzy przyjęliście Ducha Świętego, widzicie, luteranie i inne denominacje, którzy wcale nie należycie do zielonoświątkowców i należycie po prostu do jakiejś denominacji, a przyjęliście Ducha Świętego, pozwólcie, że zobaczę wasze ręce. Widzicie? Zatem, Wylanie Ducha Świętego nie jest denominacją, jest to przeżycie.
45
Otóż, Bóg przyjął was do Ciała Chrystusa. Co On teraz czyni? Potem, kiedy okazaliście się prawdziwymi synami, poświęciliście się i macie dobre zachowanie, jesteście posłuszni Duchowi Świętemu; nie zależy na tym, co mówi ten świat.
46
Pragnę to naprawdę mocno podkreślić, ale nie chcę, aby to brzmiało szorstko. Ja... proszę nie- nie- nie - naprawdę, rozumiecie? Naprawdę nie myślcie, że mam na myśli was. Nie chcę być takim. Najbardziej martwi mnie to, że głoszę ludziom tą posłaną od Boga Prawdę, a oni się zaraz odwracają i postępują ciągle tak samo, a twierdzą, że mają Ducha Świętego. To by człowieka niemal zrujnowało - widzicie. O co się rozchodzi? Oni powracają zaraz do tej samej rzeczy, tak samo, jak dzieci Izraelskie, oni chcieli króla, który by nad nimi sprawował władzę, a on spowodował, że postępowali jak Amorejczycy, Amalekici i Filistyni.
47
Czy wiecie, damy, że to jest niewłaściwą rzeczą nosić spodnie? Czy wiecie o tym? Czy wiecie, że to jest złe, kiedy obcinacie loki waszych włosów? Czy wiesz, panie, że to jest złe, kiedy palisz ciągle dalej i postępujesz w ten sposób, jak to czynisz? Czy wiesz, że to jest złe, jeśli nie potrafisz być prawdziwym gospodarzem w twoim domu? Twoja żona trochę wpadnie w złość i wyrzuci cię za drzwi, a ty powiesz:
„Tak, błogosławione twoje serce, kochanie, zaraz wrócę?”
Czy wiesz, że... Jak możesz opiekować się właściwie Domem Bożym, jeżeli nie umiesz nawet pokierować swoim własnym domem? To się dokładnie zgadza. Czy wiesz siostro, że twój mąż jest nie tylko twoim małżonkiem, ale jest twoim władcą?! Bóg tak powiedział. Jest tak dlatego, że mąż nie został zwiedziony, niewiasta została zwiedziona. A wy kaznodzieje ciągle będziecie robić niewiasty pastorami i kaznodziejkami w waszych kościołach, chociaż wiecie, że Słowo Boże to potępia.
48
Wy ciągle będziecie używać do chrztu imię: „Ojciec, Syn i Duch Święty”, chociaż w Biblii nie ma ani krzty Pisma o tym. Pragnę, aby arcybiskup albo ktokolwiek inny pokazał mi, gdzie ktokolwiek w Biblii został kiedykolwiek ochrzczony w imię: „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Pragnę, aby mi ktoś pokazał kogoś, kto został kiedykolwiek ochrzczony w inny sposób, niż w Imię Jezusa. Lecz Jan nie był... on chrzcił, oni zostali ochrzczeni, wierząc, że On przychodzi, lecz oni nie wiedzieli, Kim On był. Kiedy to jednak rozpoznali, musieli przyjść i zostać ochrzczeni ponownie w Imię Jezusa Chrystusa. Pragnę, żeby to ktoś uczynił. Postawiłem to pytanie Zborom Bożym, i innym kaznodziejom - baptystom, prezbiterianom, i innym, lecz oni nie chcieli rozmawiać ze mną na ten temat. Chciałem zobaczyć takie miejsce Pisma.
A potem jestem uważany za „fanatyka”, hę? Potem jestem „wariatem”, umysłowo upośledzonym, „szaleńcem?” Czy dlatego, że wam próbuję powiedzieć Prawdę? Otóż, myślę to szczerze, bracia. Jeżeli człowiek jest całkowicie wydany Bogu, to wyrzeka się wszystkiego, co ma. Wtedy jesteś odrzucany, usuwany na bok; bowiem jesteś innym stworzeniem.
49
Wielu jest powołanych, ale mało wybranych. Tak jest, wielu jest powołanych, ty odczuwasz wołanie w twoim sercu:
„Tak, ja wierzę, że Bóg mnie miłuje. Ja wierzę, że On to czyni”.
Lecz bracie, ty będziesz tak bardzo zgubiony, jako wszyscy pozostali, bowiem oni przyjdą w owym dniu i powiedzą:
„Panie, wypędzałem diabły w Twoim Imieniu. Czyniłem wszystko inne w Twoim Imieniu. Urządzałem nabożeństwa uzdrowieniowe. Głosiłem Ewangelię, wypędzałem diabły”.
A Jezus powie:
„Odstąpcie ode Mnie, Ja was nawet nie znam, wy obłudnicy. Lecz ten, kto czyni wolę Mego Ojca”.
Dlaczego ludzie tego nie widzą? Otóż, ja wiem, że to drażni. Ja nie chcę, aby to kogoś raniło, nie chcę, aby tak było. Lecz bracie, ja...
50
Wygląda mi na to, że jesteśmy w czasie końca i Bóg przyjmuje za synów - umieszcza kościół na właściwą pozycję, do Ciała Chrystusa - do Swego Ciała. Pragnę jednak zaznaczyć, że nie będzie zbyt wielu tych, których On w nim umieści. Otóż, wy mówicie:
„O, przecież będzie ich tam tak wielu”.
Lecz On ich powoływał w przeciągu sześciu tysięcy lat. Pamiętajcie, przyjdzie zmartwychwstanie, a my zostaniemy zachwyceni razem z nimi. Tylko kilku z nich - widzicie. Zrewidujcie szybko wasze zbawienie. Przeglądnijcie samych siebie i zbadajcie, co przebiegało niewłaściwie. Widzicie? Rozumiecie, o co chodzi. Ja wiem, że to jest twarde, bracie, lecz to jest Prawda. To jest Boża Prawda. Adopcja!
51
Powinniśmy być tak gorliwi dla Pana - powinniśmy chodzić z Nim we dnie i w nocy. Nic nie powinno być w stanie zatrzymać nas, a my powinniśmy być tak słodkimi i wesołymi, tak uprzejmymi i tak bardzo podobnymi do Chrystusa w naszym życiu. To jest tak potrzebne w naszym codziennym życiu. Jezus powiedział:
„Przypatrzcie się liliom polnym, jak one rosną, trudzą się i wiją, a jednak powiadam wam, że ani Salomon we wszystkiej swojej sławie nie był tak przyodziany, jako jedna z nich”.
Salomon miał szatę, która była przyozdobiona wspaniałym jedwabiem, robotami haftowanymi i tym podobnymi rzeczami, lecz to nie było to, o czym On mówił. W tym celu, aby lilia mogła rosnąć, musi się trudzić we dnie i w nocy. Z czym chcecie wystąpić tam na końcu tej wątłej nitki waszego życia? Jeżeli sprawiedliwy ledwie zbawiony będzie, gdzież się okaże grzesznik (to znaczy niewierzący) i bezbożnik - ten człowiek, który słucha Słowa, ale nie chce chodzić według Niego. Co wobec tego uczynimy? Widzicie? Otóż, to...
52
To jest obecnie - to jest nasz zbór. Mamy między sobą może czterech lub pięciu obcych. Lecz to jest zbór, w którym was nauczam. Jest to nagrywane na taśmy. Pragnę, abyście wy, którzy słuchacie taśm, pamiętali, że to jest skierowane do mego zboru. Tam na zewnątrz między ludźmi staram się być na tyle dżentelmenem, aby im powiedzieć tylko tyle, ile mogą znieść niemowlęta z ich ograniczonymi pojęciami „pozbieranego mleka”. Lecz jeśli chodzi o naprawdę gruntowne wyłożenie Prawdy, to Ją wyłóżmy.
53
Adopcja - wprowadzenie na właściwą pozycję! Gdzie oni się znajdują? Pokażcie mi, gdzie oni się znajdują? Bóg powołuje i oddziela Swoje dzieci dzięki manifestacji. Oni nie muszą mówić o tym ani słowa, a wy widzicie, że coś się wydarzyło. On umieszcza na właściwą pozycję Swego syna i doprowadza go do właściwego stanu we wszystkich sprawach. On posiada tak samo wielki autorytet, jego słowo jest tak samo dobre, jak słowo archanioła, a nawet lepsze. Syn został adoptowany, posadzony na wywyższone miejsce, został przyodziany w odmienną szatę, kolor jego szaty się zmienił. Ojciec urządził uroczystą ceremonię i rzekł:
„To jest mój syn, odtąd on jest dyrektorem. On jest władcą nad całym moim dziedzictwem. Wszystko, co posiadam, należy do niego”.
To się zgadza.
54
Potem możemy powrócić do tego samego Elah, Elaha, Elohima, Elohima, widzicie - gdzie On jest samoistniejącym. Następnie On pojawia się ponownie w postaci Jahwe, Który coś uczynił - On dał człowiekowi panowanie nad całą ziemią. Na co oczekujemy? Na manifestację. Cała ziemia wzdycha. Przejdźmy do tego i przeczytajmy to. Dobrze?
„... przeznaczeni... do synostwa przez... dla siebie samego, według upodobania Swojej woli, Ku uwielbieniu chwalebnej laski Swojej...”.
Czym jest Jego łaska? Daleko wstecz, kiedy On jeszcze nie był Ojcem; Jego łaska jest miłością, On stworzył dla Siebie dziecię, abyśmy my mogli być predestynowani do przyjęcia za dzieci, ku uwielbieniu chwalebnej Jego łaski. Rozumiecie?
„... dzięki której uczynił nas godnymi do przyjęcia przez (Osobę) Umiłowanego, którym jest Chrystus”.
Jak uczynił nas godnymi do przyjęcia? Przez Niego. Jak wejdziemy do Niego? Przez jednego Ducha zostaliśmy wszyscy wechrzczeni do Niego. Słuchajcie.
„W Nim mamy odkupienie, mamy odkupienie przez krew Jego, przebaczenie (g-r-z-e-c-h-ó-w)...”.
55
Jak możesz głosić o Bożym przeznaczeniu, o predestynacji i usynowieniu, jeżeli by nie było gdzieś pojednania za grzech. Dlaczego tak jest, że każdego dnia popełniasz błędy, każdego dnia uczynisz coś niewłaściwego? Kiedy jednak jesteś znowuzrodzony, mężczyzno albo niewiasto, zaraz kiedy popełnisz błąd, Bóg wie, że ci jest przykro z tego powodu. Możesz stać w obecności prezydenta Roosevelta albo kogoś innego i powiedzieć:
„Postąpiłem niewłaściwie, o Boże, wybacz mi tą rzecz”.
Dlaczego? Oto, gdzie Krew pojednania...
Zważajcie, tu chodzi o „grzechy”. Grzesznik jest grzesznikiem, on nie popełnia grzechów. Lecz kościół popełnia grzechy, postępuje źle, przychodzą mu złe myśli, złe wrażenia, robi sobie skrupuły i chodzi chwiejnie, tak jak małe dziecko, które się próbuje uczyć chodzenia. On jeszcze po prostu nie wie, w jaki sposób ma dobrze chodzić, ponieważ jest małym chłopcem. Lecz nad nami czuwa Ręka, która sięgnie na dół, jeżeli my... chwyci nas i podtrzymuje, i mówi:
„Synu, uczyń ten krok w ten sposób”.
On nas nie podniesie, aby nam dać klapsa dlatego, że popełniliśmy błąd. On nas nie bije aż na śmierć, dlatego że my próbujemy chodzić. On nas miłuje tak, jak my miłujemy nasze dzieci.
56
Prawdziwy, rzeczywisty ojciec nie będzie chłostał swego dziecka, kiedy ono próbuje chodzić i spadnie na podłogę. On zaraz sięga na dół swoją wielką mocną ręką i podnosi je, weźmie je za obie rączki, trzyma i mówi:
„Rób to w ten sposób, synu. Chodź w ten sposób”.
W ten sposób Bóg postępuje ze Swoim Kościołem! Sięga na dół, bierze go do Swoich ramion, podnosi go i mówi:
„Chodź w ten sposób, synu. Nie mów tego tak, powiedz to w ten sposób. Otóż, ja się nie troszczę o to, co mówi kościół, co mówi ten, czy tamten - powiedz to w ten sposób. W ten sposób, to jest właśnie To! Jeżeli to zwiastuje Moje Słowo, pozostań bezpośrednio przy tym, chodź według tego. Pozostań bezpośrednio przy Nim. Nie troszcz się o to, co mówi ktokolwiek inny, pozostań bezpośrednio przy Nim. Chodź w ten sposób. Stawiaj w ten sposób swoje kroki”.
57
Nasze grzechy - mamy przebłaganie i miłość za nasze grzechy, inaczej nie mielibyśmy nigdy szansy. O, jak powinniśmy się uczepić tych Słów!
„... według bogactwa łaski jego;
Której nam hojnie udzielił...„.
Co to znaczy „obficie?” O, moi drodzy! Gdzie On obfitował?
„Obfita hojność tych rzeczy”.
„... której nam obficie udzielił we wszelkiej mądrości i roztropności;”
„Roztropność i wszelka mądrość, której nam obficie udzielił”.
Z wszelką „mądrością” - nie świecką! Mądrość tego świata jest głupstwem u Boga, a mądrość Boża jest głupstwem dla tego świata. Tak samo jak dzień i noc, jedno nie może się zgodzić z drugim. Lecz kiedy zacznie wschodzić słońce i nastaje dzień, to ciemności nocy rozpraszają się. A kiedy Światło Ewangelii zaczyna wschodzić, wszystkie rzeczy tego świata zaczynają po prostu zanikać. A co On czyni? On zsyła obficie Światło Słońca na Swoje dzieci i one chodzą w Duchu, są kierowane Duchem Bożym, obfitują w Jego łasce z wszelką roztropnością i mądrością, zrozumieniem i przenikliwością, aby wiedzieć, jak mają chodzić. Jeżeli widzicie, że to jest złe, to bądźcie ostrożni w tym, co czynicie, jak... Jeżeli to jest złe, bądźcie ostrożni nawet w tym, w jaki sposób podchodzicie do tej sprawy. Roztropność! Bądźcie naprawdę uważni, naprawdę pewni, że wiecie, jak podejść do tej sprawy. Chytrzy jako wąż i niewinni jako gołębica. Tak właśnie powiedział Jezus.
58
O, to są bryłki złota, przyjaciele! Moglibyśmy przy tym po prostu pozostać dzień za dniem. Czy one nie są cudowne? Roztropność, mądrość. On nam tego hojnie udzielił, wylał to na nas. Nie daje nam tylko pełnej łyżki, lecz wziął wielką szuflę i rozrzuca po prostu w ten sposób. Udzielił nam tego obficie, mądrość razem z roztropnością z Jego łaski! O, zdumiewająca łaska, jak słodki jej dźwięk! Zatem:
„Której nam hojnie udzielił we wszelkiej mądrości i roztropności; Oznajmiwszy nam tajemnicę woli swojej...”.
Do kogo On mówi? Do denominacji? Proszę, moi bracia, nie myślcie, że chcę poniżać wasze denominacje - nie chcę. Staram się wam powiedzieć, że to była zła rzecz już od samego początku. Jezus powiedział: „Idźcie, głoście Ewangelię,” a my poszliśmy i zrobiliśmy denominacje. To jest przyczyną, dlaczego tego nie posiadamy - chodzimy według mądrości ludzkiej. Gdyby Kalwin mógł tylko powstać z martwych!
59
Wiecie, niedawno stałem nad grobem wielkiego człowieka, wielkiego reformatora. Myślałem o tym, jakim on był wielkim człowiekiem. On nim był! Otóż... Ja nie będę... Był to John Wesley. Pomyślałem sobie, że gdyby John Wesley mógł powstać dzisiaj z grobu i zobaczyć stan swego kościoła, to by się wstydził swego imienia. John Wesley był bogobojnym człowiekiem, głowicą wyrwaną z ognia, jak on to mówił. John Wesley był świętym mężem, który wierzył w Boga i naśladował Go krok za krokiem. Lecz kiedy John umarł, oni powiedzieli:
„Założymy Johnowi kościół i będziemy mieć kościół, a nazwiemy go kościołem metodystycznym, według jego metody poświęcenia, która jest drugim dziełem łaski”.
Potem oni założyli kościół, a dzisiaj ci kościelni mężowie zaprzeczają wszystkiemu, w obronie czego John Wesley stał. John Wesley zwiastował Boskie uzdrowienie. John Wesley wierzył w chrzest Duchem Świętym. John Wesley wierzył w przywrócenie darów. John Wesley, Martin Luther, wielu z tych wielkich mężów mówiło językami i wykładało je. A gdybyście dzisiaj przemówili językami w kościele metodystycznym albo w luterańskim kościele, to by was wyrzucono za drzwi. Jaka jest tego przyczyna? Właśnie w tym czasie, w którym powinniśmy zostać wprowadzeni na pozycję synów, co się dzieje? Oni przyjęli coś innego, dlatego że nie znają tajemnicy Bożej. Oni tego nigdy nie poznają studiując w seminarium!
60
Pozwólcie mi tylko, że wam coś przeczytam. Czy się zgadzacie? Dobrze. Otwórzmy teraz nasze Biblie, mam tutaj coś zanotowane. Stwierdzimy, jak Paweł... Otóż, tutaj - tutaj jest nauczyciel tego Poselstwa. Przejdźmy do Dz. Ap. 9. 5, tylko na chwilę. [Puste miejsce na taśmie - wyd.] Dajcie mi znać, kiedy będę przeciągał...
„A Saul, dysząc jeszcze groźbą... (O, ten niewielki, popędliwy mężczyzna z krzywym nosem, nikczemny Żyd)... dysząc chęcią mordu przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do arcykapłana. I prosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśliby znalazł jakich zwolenników...”.
„Pójdę ich wyszukać! Jeśli ich tylko będę mógł znaleźć, człowieku, zobaczysz, co z nimi zrobię! Widzicie, jeżeli ich tylko znajdę!”
Lecz on był predestynowany!
61
Jak możesz wiedzieć, że ten stary przemytnik alkoholu nie jest predestynowany do życia? Jak możesz wiedzieć, że ta stara ulicznica, do której byś się nawet nie odezwał, jak możesz wiedzieć, że krótki uścisk ręki i zaproszenie jej do kościoła nie zrobi z niej świętej Bożej, tam po drugiej stronie w Chwale? Jak możesz wiedzieć, że ona nie jest predestynowana? My tego nie wiemy, lecz to jest naszym obowiązkiem! Podobnie jak rybak zarzucił sieć do jeziora i wyciągnął ją; on złowił żaby, ryby, jaszczurki, morskie kraby i wszystko możliwe, lecz kilka z nich było rybami. On tego nie wiedział, on po prostu zarzucił sieć. To samo my czynimy. Obserwujcie Pawła.
„... prosił o listy do synagog w Damaszku, by mógł, jeśliby znalazł jakich zwolenników drogi Pańskiej, zarówno mężczyzn jak i kobiety, związać ich i przyprowadzić ich do Jerozolimy”.
Bracie, on był naprawdę brutalny!
„I stało się w czasie drogi, kiedy zbliżał się do Damaszku, olśniła go nagle...”.
Czy przyszedł tam kapłan do tej drogi - doktor Jasiu Kowalski i czy powiedział do niego:
„Potrzebujesz teraz doświadczenia z seminarium, synu, a ja wierzę, że Bóg mógłby cię użyć?”
Czy by to nie było okropnie wyglądające miejsce Pisma, gdybyśmy je w ten sposób przeczytali? Otóż, jest to tak samo sensowne... Ja tego nie mówię jako żart. To mówi o tym, że to jest tak samo sensowne, jak to, co wzięliśmy z tego dzisiaj.
„Wiesz, twoja matka była dobrą niewiastą, wierzę, że z ciebie będzie dobry kaznodzieja”.
62
Patrzcie, co się stało.
„I stało się w czasie drogi, kiedy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. (Coś takiego, zaczęło się to w nadprzyrodzony sposób - Światłość z nieba!). A on upadł na ziemię i usłyszał głos mówiący: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?
A On rzekł: Kim jesteś, Panie?
A Pan rzekł do niego; Jam jest Jezus, którego ty prześladujesz. Trudno tobie wierzgać przeciw ościeniowi,
A on drżał i był cały osłupiały i rzekł: Panie, co chcesz, abym czynił?
A Pan rzekł do niego: Powstań i idź do miasta, a tam ci powiedzą, co masz czynić„.
63
A ci mężczyźni, którzy podróżowali z nim, udali się dalej i znaleźli pewnego człowieka. Ananiasz - tam w mieście, ujrzał wizję. Wszystko nadprzyrodzone! A stary Saul, ten stary podły jegomość! Ananiasz widział wizję, oglądał ją w swoim domu. On był prorokiem, a kiedy modlił się w swoim domu i zobaczył wizję. Pan przemówił do niego i rzekł:
„Pewien człowiek idzie po drodze, tam po drugiej stronie i jest tak ślepy, jak nietoperz; jego imię jest Saul - jest to Saul z Tarsu”.
On rzekł:
„Panie, słyszałem o nim wielkie rzeczy. Nie posyłaj mnie. Ja jestem niewiele znaczącym człowiekiem. Nie posyłaj mnie do niego”.
On rzekł:
„Oto, na jego drodze pokazałem mu wizję. Pojawiłem mu się w Słupie Ognia. Nawiedziłem go ślepotą i on jest tak ślepy, jak tylko może być. Musiałem go zaślepić i rozedrzeć, zanim mogę coś z niego zrobić. Widzisz, musiałem wyrwać z niego całą jego teologię. Ty wiesz, On był wielkim człowiekiem w jednym z tych kościołów. On miał wszystkie stopnie naukowe, on się już nie musiał w niczym doskonalić, lecz,” - powiedział On - „Ja musiałem wyjąć to wszystko z niego”.
64
Na tym to polegało. Nie chodziło o to, by więcej włożyć do niego, lecz wyjąć to z niego. Ja sądzę, że o to właśnie chodzi u całej masy dzisiejszych duchownych - wyjąć z nich wszystko, aby Bóg mógł włożyć do nich Ducha Świętego. Wyjąć! Na to on odrzekł, że ten...
On powiedział:
„Panie, lecz ten - ten - ten mężczyzna jest strasznym człowiekiem”.
On rzekł:
„Lecz patrz, on się modli. Pójdziesz zatem pewną ulicą i dojdziesz do studni publicznej. Miniesz tą studnię po lewej stronie i pójdziesz dalej. Będzie tam biały dom, podejdź do niego i zapukaj do drzwi. On tam właśnie leży na sali - tak daleko go oni doprowadzili. Połóż swoje ręce na niego, zabierz go nad rzekę w Damaszku i ochrzcij go w Imię Jezusa. Ja ci bowiem powiem, co mam zamiar uczynić. On będzie musiał wiele wycierpieć dla Mnie, bowiem on jest Moim posłańcem do pogan”.
Amen!
65
„Dobrze, chwileczkę, Panie! Jaką szkołę mam mu polecić?”
Ja wam powiem, co mamy czynić, przeczytajmy o tym w liście do Galacjan i stwierdzimy to. Jest to zaraz w następnym rozdziale. Wyszukajmy list do Galacjan 1. i rozpoczniemy od 10. wersetu. Przekonajmy się, do jakiej szkoły chodził Paweł, do jakiego seminarium, i kto położył na niego ręce, i ach - wszystko to miało miejsce. Galacjan, 1. rozdział. Aby zaoszczędzić czas, rozpocznijmy od jego nawrócenia, 10. werset:
„A teraz, czy chcę ludzi sobie zjednać, czy Boga? Albo czy staram się przypodobać ludziom?
Bo gdybym nadal ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusowym„.
O, moi drodzy, coś takiego! Być może powiem tutaj coś niecoś jeszcze przedtem. Galacjan 1, weźmy 8. werset. Ilu z was wie, że Paweł był właśnie tym, który polecił tym ludziom w Dz. Ap. 19. aby się dali ponownie ochrzcić w Imię Jezusa? Z pewnością tak było. Weźmy to trochę wyżej tutaj, od 8. wiersza; „...choćbyśmy nawet my, albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię, odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty”.
Czy to pojmujecie? Skąd wziąłeś taką Ewangelię, Pawle? 9. werset: „...powiedziałem przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię, odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty”.
Choćby był archaniołem, choćby był biskupem, choćby był superintendentem, choćby był doktorem Takim-a-takim, kimkolwiek by on był, jeśli nie zwiastuje chrztu wodnego w Imię Jezusa Chrystusa, chrztu Duchem Świętym, jeżeli nie zwiastuje przywrócenia darów, Przyjścia Chrystusa i wszystkich tych rzeczy, niech będzie przeklęty! Jeżeli on próbuje wziąć coś z tego Słowa tutaj i powiedzieć, że to dotyczyło innego czasu i zastępuje to jakimś nowym niedorzecznym pojęciem, którego nauczył się gdzieś w seminarium, niech będzie przeklęty!
66
Czytajmy dalej i zobaczymy, jak to otrzymał Paweł, aby zrozumieć, co wam próbuję powiedzieć dzisiejszego poranka.
„A teraz, czy chcę ludzi sobie zjednać, czy Boga?
Albo czy staram się przypodobać ludziom? Bo gdybym nadal ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusowym„.
Jak mogę się spodziewać czegoś innego, jak może człowiek, który miłuje Boga, a szczególnie kaznodzieja, spodziewać się czegoś innego, niż być znienawidzonym przez ludzi? Ludzie będą cię nienawidzić! Otóż, oni mówili... Jezus powiedział:
„Jeżeli nazwali Mnie, Mistrza domu... Ja jestem Mistrzem, największym z was wszystkich. Ja jestem Tym, który może dokonywać więcej cudów i uczynić więcej rzeczy przez Ducha Świętego, niż wy wszyscy razem, bowiem Ja posiadam całą Pełnię w Sobie. A jeżeli mnie nazywają Belzebubem, o ile więcej was nazywać będą?”
On jednak powiedział:
„Nie myślcie, co byście mieli mówić, bowiem to nie będziecie wy, którzy będziecie mówić, będzie to Ojciec, który przebywa w was, on będzie mówił w tym czasie. Pozostańcie tylko bezpośrednio w Słowie”.
A On, kiedy przeszedł przez całe Pismo tej Księgi, On rzekł:
„Każdy, kto by ujął jedno Słowo z tej Księgi albo dodał jedno słowo do Niej, tyle samo będzie mu odjęte z Księgi Życia”.
Boże, dopomóż nam, abyśmy się Tego dokładnie trzymali!
67
Teraz następny wiersz, pozwólcie, że go szybko przeczytam:
„Lecz ja oświadczam... (To znaczy, biorę was przed sąd). Ja oświadczam przed wami, bracia, że ewangelia, którą ja zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego. (Otóż, ja nie jestem metodystą, baptystą, prezbiterianinem ani zielonoświątkowcem. Ona nie była ludzkiego pochodzenia). Albowiem nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono...”.
„Ja jej nie otrzymałem od człowieka, ani w seminarium, ani od doktora, ani na wydziale teologicznym, ani dzięki wykształceniu w szkole. Ja jej nie otrzymałem w ten sposób, ani jej nigdy nie nauczałem w ten sposób, nie znalazłem jej w ten sposób, ani nie przyszła do mnie na tej drodze”.
Więc jak ona do ciebie przyszła, Pawle?
„... nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa”.
„Kiedy Chrystus objawił mi Samego Siebie, mianowicie, że On jest Synem Bożym, kiedy Słup Ognia spadł na mnie owego dnia, ja powiedziałem: ,Kim jesteś, Panie?' On rzekł: ,Jam jest Jezus'„.
68
Pozwólcie, że wam teraz pokażę, co się mu przytrafiło. Otóż, jeśli obecnie ktoś ma przeżycie, to oni chcą, aby się dziesięć lat uczył języka greckiego, a dalszych dziesięć lat czegoś innego, i on z biegiem czasu straci to przeżycie. Patrzcie.
„.. nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa. Słyszeliście bowiem o moim dawniejszym postępowaniu w żydowskiej religii...”.
„Ja byłem wielkim doktorem, chłopcze. Ja to miałem”.
On został wyuczony przez Gamaliela. najlepszego nauczyciela, jakiego mieli w kraju. Ilu z was wie, że Gamaliel był jednym z największych nauczycieli w kraju? O, tak.
„Moja żydowska religia? O, ja ją miałem w sobie. Umiałem powiedzieć wszystkie Apostolskie Wyznania i wszystkie te sprawy, rozumiecie. Wiedziałem, jak odmówić wszystkie poranne modlitwy, i jak błogosławić ludzi”.
Widzicie?
„... że nadmiernie srodze prześladowałem zbór Boży i niszczyłem go”. Widzicie, jak oni próbowali powstrzymać tą grupę religijnych fanatyków? Widzicie?
„I prześcigałem w żarliwości dla Żydostwa...”.
„Ja byłem wielkim mężem. O, ja naprawdę... Ja prześcigałem - pokazałem im, że potrafię ich rozbić w puch, bowiem ja zabiłem Szczepana, i uczyniłem jeszcze wiele innych spraw. Patrzcie, jak to czyniłem!”
On ich nadmiernie srodze prześladował!
„I że prześcigałem u żarliwości dla żydostwa wielu moich rówieśników mojego pokolenia, będąc nader gorliwym zmiennikiem moich ojczystych ustaw”.
69
Pamiętajcie zatem, nie Słowa Bożego, lecz „tradycji ich ojców,” tradycji kościoła, innymi słowy. „Sądzę, że jestem metodystą aż do szpiku kości, że jestem baptystą aż do szpiku kości, że jestem zielonoświątkowcem aż do szpiku kości,” O, naprawdę? Ja pragnę być Bożym aż do szpiku kości. Tak, o to się rozchodzi. Rozumiecie? W porządku.
„.. zwolennikiem moich ojczystych ustaw. Ale gdy się upodobało Bogu... (o, o, Pawle, tutaj to przychodzi)... który mnie sobie obrał, zanim się urodziłem...(Który nawet przywiódł mnie na ten świat) i powołał przez swoją łaskę,
Aby objawić swego Syna we mnie...„.
Jak to może być?
„Duch Święty we mnie! Bogu się upodobało wziąć mnie, On mnie obrał, zanim się urodziłem, i dał mi Syna, którym jest Duch Święty w postaci Ducha we mnie, aby objawić Samego Siebie we mnie”.
O, moi drodzy! Coś takiego! Chciałoby mi się aż trochę wykrzykiwać.
70
Patrz, pozwól, że ci powiem, bracie. Gdy się upodobało Bogu! O, alleluja! Gdy się upodobało Bogu! Ojciec był pijakiem. A matka... Niech ci Bóg błogosławi, mamo, nie mam nic przeciwko tobie. Lecz miałem matkę, która nie wiedziała o Bogu więcej niż królik o rakietach do śniegu, i ojca, który często leżał pijany na ulicy. Nie miałem nawet butów, kiedy chodziłem do szkoły, miałem długie włosy, sięgające mi aż na kark, a każdy mnie nienawidził, dlatego że pochodziłem z Kentucky, a żyłem w Indianie. A jakże, był to po prostu odstraszający widok. Lecz upodobało się Bogu! Amen! Upodobało się Bogu, który mnie odłączył z żywota mojej matki, aby On mógł objawić Swego Syna we mnie, przez to, że mnie uczynił kaznodzieją Słowa, który by się Go ściśle i rzetelnie trzymał, który by widział wizje, oraz cuda i znamiona. Ach, coś takiego!
71
Widzicie, o czym on mówił? Upodobało się Bogu, aby to uczynił! Jak? Słuchajcie uważnie. „Aby obja-...”. Weźmy teraz 16. werset:
„Aby objawić Swego Syna we mnie, abym Go zwiastował między poganami”.
„Ani przez chwilę nie radziłem się kościoła. Nigdy nie udałem się do biskupa, aby go zapytać, co mam czynić. Nie udałem się do żadnego ciała ani krwi, do żadnej organizacji, lub czegokolwiek innego. Nigdy nie miałem z nimi do czynienia. Nigdy nie radziłem się ciała ani krwi. Nigdy nie udałem się do Jeruzalem do tego wielkiego świętego kapłaństwa, do świętych ojców, i tych wszystkich, aby im powiedzieć: ,Otóż, wiecie, miałem wizję, co mam czynić? Widziałem w wizji błogosławionego Pana Jezusa'. Oni by rzekli: ,Wynoś się stąd, ty! To znaczy... Ty ekstrawagancki religijny fanatyku! Nuże, co się z tobą stało?' Nie, ja posiadałem wszystkie ich naukowe stopnie już od początku. Posiadałem...”.
72
Paweł powiedział tutaj powyżej, mogę wam to pokazać w Piśmie, gdzie on powiedział, że musiał zapomnieć o wszystkim, co się kiedykolwiek nauczył i uważać to za nic, aby mógł poznać Chrystusa. O!
„Ani też nie udałem się do Jerozolimy do tych, którzy przede mną byli apostołami, ale poszedłem do Arabii, po czym znowu wróciłem do Damaszku.
Potem, po trzech latach poszedłem do Jerozolimy, żeby się zapoznać z Kefasem, i przebywałem u niego dni piętnaście„.
A kiedy czytamy dalej, stwierdzamy, że on i apostoł Piotr nie widzieli się nigdy przedtem w życiu, nie znali jeden drugiego, nie widzieli się wzajemnie, a kiedy się spotkali, głosili tą samą Ewangelię. Bóg ma szkołę. Tak!
73
Piotr powstał w Dniu Pięćdziesiątym i rzekł:
„Pokutujcie, każdy z was, i dajcie się ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie waszych grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego”.
Filip powiedział:
„O, jak to jest chwalebne! Ja muszę również coś uczynić. Odczuwam powołanie, aby pójść do Samarii”.
Udał się tam i musiał świadczyć na ulicy. Najpierw podeszła chora osoba. On położył na nią ręce i ona zaczęła skakać i krzyczeć z radości, mówiąc:
„Chwała Bogu, tutaj to mamy”.
Zaczęły się wielkie zgromadzenia. On powiedział:
„Wy wszyscy potrzebujecie Ducha Świętego”.
On rzekł:
„Oto, co musicie uczynić, musicie się dać ochrzcić w Imię Jezusa”.
Potem on brał każdego poszczególnego z nich i ochrzcił ich wszystkich w Imię Jezusa. Potem powiedział:
„Chodź, Piotrze, połóż teraz na nich ręce”.
I oni otrzymali Ducha Świętego. Kiedy był Piotr w domu Korneliusza, działo się tak samo.
74
Paweł go nawet nigdy nie widział, ani o nim nie słyszał. Lecz przeszedł przez wyżynne okolice Efezu i znalazł pewnych uczni. On tam znalazł baptystycznego kaznodzieję. Był to Apollos, nawrócony prawnik, rozgarnięty i błyskotliwy, który na podstawie Starego Testamentu udowadniał, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. O, tak, on był bystrym człowiekiem. A oni krzyczeli i radowali się. Biblia tak mówi. Przeczytajcie 18. i 19. rozdział Dz. Ap. a zobaczycie, czy się to zgadza. Oni mieli radość, oni tańczyli w Duchu, biegali wszyscy dookoła, jak wiecie. Paweł powiedział:
„Lecz czy przyjęliście Ducha Świętego, odkąd uwierzyliście?”
75
A wy bracia baptyści, którzy to próbujecie wepchnąć ludziom do gardła i mówicie, że oryginalny grecki język mówi:
„Czy przyjęliście Ducha Świętego, odkąd - raczej kiedy uwierzyliście?”
Wyzywam was, abyście mi przynieśli ten grecki oryginał. Ja sam posiadam własny grecki oryginał. Mam również aramejski i hebrajski. Każdy z nich mówi:
„Czy przyjęliście Ducha Świętego, odkąd uwierzyliście?”
Przez wiarę jesteście zbawieni, jest to wasza wiara w Boga. Krew zachowuje was czystych od grzechu dlatego, bo ona jest ofiarą. Krew cię nie zbawia, ona cię zachowuje czystego. Jak mówisz, że jesteś zbawiony? Przez wiarę jesteś zbawiony, a to dzięki Bożej uprzedniej wiedzy, na podstawie której On cię powołał. Ty jesteś zbawiony, a Krew dokonuje przebłagania i zachowuje cię ustawicznie w czystości. Następnie przez jednego Ducha jesteś wechrzczony do Ducha Świętego, do społeczności wierzących i do społeczności Ducha Świętego, by być kierowanym przez Ducha i czynić cuda i znamiona.
76
Czekajcie, bo coś przychodzi, oczekujemy czegoś - otrzymamy jeszcze trochę czegoś, mam nadzieję, że to otrzymamy, bądź co bądź. Powiedziałem wam, abyście mi zwrócili uwagę na zegar, nieprawdaż? Przypadkowo spojrzałem na niego. Weźmiemy jeszcze jedno słowo, albo dwa, pójdziemy jeszcze trochę dalej.
77
Na jak długo trwa to zbawienie - na jak długo? Jakiego rodzaju jest to zbawienie? Czy z jednego kościoła do drugiego? Otwórzmy Żyd. 9. 11, tylko chwileczkę, tylko by zobaczyć, jak długo ono trwa, otwórzmy to na kilka minut. Otwórzmy list do Żydów, aby stwierdzić, jak długo trwa to zbawienie. Zobaczymy, jakiego rodzaju jest to zbawienie. Przeczytajmy teraz Żyd. 9, 11:
„Lecz Chrystus, który się zjawił Jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z te-... (jest to ten sam nauczyciel, Paweł, widzicie)... z tego stworzonego świata pochodzący. Wszedł raz na zawsze (ile razy, raz na zawsze!) do świątyni, nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy...(odkupienia na jeden tydzień? Odkupienia do następnej ewangelizacji? Na jaki czas?)... dokonawszy wiecznego odkupienia dla nas”.
78
Co oznacza słowo „Wieczny?” W Chrystusie - kiedy uwierzyłem! Nikt nie może nazwać Jezusa Chrystusem, jedynie przez Ducha Świętego. Dlatego istnieją trzy klasy ludzi, niewierzący, pozornie wierzący i wierzący. Lecz ci, którzy uwierzyli ku Żywotowi Wiecznemu, wstąpili na dziedziniec.
Weźmy tą starotestamentową świątynię, co oni uczynili najpierw? Wstąpili na dziedziniec, ci poganie. Następnym był spiżowy ołtarz, gdzie oni obmywali ofiarę w złotej miednicy. Następnie zabijali ofiarę i pokropili krwią ołtarz. Potem, raz w roku, Aaron namaszczony (czym?) olejkiem z Róży Sarońskiej - kosztownym olejkiem, który zawierał w sobie cudowną woń; oni go wylali na jego głowę i on spływał na dół, aż na podołek jego szaty. Obserwujcie, w jaki sposób ten kapłan musiał wchodzić za zasłonę, raz w roku, niosąc przed sobą krew na ubłagalnię. W jednym roku on zabrał z sobą laskę i zapomniał jej tam. Kiedy się tam po nią udali, ona wypuściła pączki i zakwitła. Stary kij, którym się podpierał być może już od czterdziestu lat na pustyni, leżał w tym Najświętszym Miejscu! Obserwujcie, kiedy oni zabrali tam krew przymierza, to on był namaszczony. On miał szatę, na której miał małe brzęczące dzwoneczki i jabłuszka granatowe i dzwonek. Kapłan musiał iść w ten sposób, że każdym razem, kiedy przesunął swoją nogę i poruszył się w ten sposób, i zrobił krok, one grały:
„Święty, święty, święty Panu.
Święty, święty, święty Panu.
Święty, święty, święty Panu„.
O, moi drodzy!
79
O czym ja mówię? Słuchaj Tego kaplico Branhama! Wy także mieliście swoją szansę. Kiedy człowiek zostanie raz namaszczony Duchem Świętym, to zostaje adoptowany do rodziny Bożej, zostaje wprowadzony przez Ojca na swoją pozycję i zostaje wysłany do służby, do tego celu jego życia, do którego powołał go Bóg, to jego chodzenie musi wyrażać:
„Święty, święty, święty Panu. Święty, święty, święty!”
„O, musisz odwrócić się od tego i być...”.
„Święty, święty, święty Panu”.
„O, musisz wierzyć wszystkiemu, co powiedzieli starsi”.
„Święty, święty, święty Panu”.
Niechaj Jego Słowo ma pierwszeństwo, niech Ono znaczy dla ciebie wszystko i usadowi się w twoim sercu! Twoje chodzenie musi być w Słowie!
„Święty, święty, święty Panu”.
„O, gdybyś tytko przyszedł tutaj! Powiem ci, co uczynimy; zrobimy organizację, umieścimy cię w naszej organizacji i będziesz wielkim człowiekiem”.
„Święty, święty, święty Panu. Święty, święty, święty Panu” - i idzie dalej. Bez względu na to, co ktokolwiek mówi!
„Wycofaj te taśmy. Uczyń to, uczyń to, uczyń tamto, uczyń tamto”.
„Święty, święty, święty Panu”.
Ty masz swoje oczy skierowane na Golgotę i nie ma niczego, co by cię mogło powstrzymać! Jeśli chodzi o samą pielgrzymkę twego życia, ty idziesz Królewskim Szlakiem, namaszczony kosztownym Olejkiem namaszczenia i wchodzisz do Najświętszego Miejsca. Coś takiego! Amen. Dobrze.
80
Paweł powiedział, że Tego nie otrzymał od człowieka. Oto, co on mówi w liście do Galacjan - wróćmy do naszej lekcji:
„Oznajmiwszy nam tajemnicę Swojej Woli”.
Co jest Jego Wolą?
„Oznajmił tajemnicę Swojej Woli”.
Przejdźmy dalej, jest to 9. werset. Teraz się pośpieszę i przebierzemy to bardzo szybko, dlatego że posuwamy się powoli.
O, każde Słowo jest coś jak... O, każde Słowo jest jak bryłka złota. Możesz Je po prostu wziąć i tylko Je dalej „polerować”. Możesz kopać coraz głębiej... Możesz wziąć jedno z tych Słów, zabrać go do 1. Mojż. i polerować je, przenieść je do 2. Mojż. i polerować je znowu, możesz je zabrać do 3. Mojż. i polerować je ponownie, i po pewnym czasie przejdziesz aż do Objawienia i Ono jest kropla w kroplę Jezusem! Amen. Możesz je polerować ile tylko chcesz, Ono będzie Jezusem, aż trafisz do Objawienia. On powiedział bowiem:
„Jam jest Tym, Który Byłem, Który Jestem i Który Ma Przyjść. Jam jest Korzeniem i Latoroślą Dawidową, Poranną Gwiazdą. Jam jest Alfą i Omegą”.
To jest A i Z w greckim alfabecie.
„Ja jestem od A do Z. JAM JEST. Jestem Wszystkim-we-wszystkim”.
To się zgadza.
„Jam jest Tym, który żyłem i umarłem i żyję na wieki. Ja mam klucze śmierci i piekła”.
O, moi drodzy! Z każdej bryłki złota, którą tutaj podniesiecie i zaczniecie ją polerować, zostanie wypolerowany Jezus.
81
Otóż, jeszcze choć trochę, a potem zakończymy. Tak. Czego się więc spodziewamy? Z jakiego powodu jesteście tutaj na zgromadzeniu? W jakim celu? Za czym wzdycha ten świat? Dlaczego tam wisi atomowa bomba, czym są te molekuły i atomy? Ach, co to ma wszystko znaczyć?
Przejdźmy do Rzym. 8, tylko na chwilę. Czego ono oczekuje? Na co to wszystko oczekuje? Którą mamy godzinę? Rzymian 8. rozdział, rozpocznijmy czytać - och, ja powiedziałem ósmy. Rozpocznijmy od dziewią-, raczej od 19. wiersza i przeczytajmy to po prostu tutaj, aby to uczynić naprawdę słodkim. To się zgadza. Ja wiem, dokąd obecnie zdążacie. W porządku. Rzym. 8, wierzę, że tam jestem obecnie. O, tak. Rozdział 8, i rozpocznijmy tu około 18. wersetu. Rozpocznijmy już od 14. wersetu:
„Bo ci, którzy są prowadzeni Duchem Bożym, są synami Bożymi. (To się zgadza.) Wszak nie przyjęliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni...”.
82
„O, zastanawiam się, jeżeli będę mógł tylko wytrzymać. Oooo, gdybym tylko mógł teraz wytrzymać'„
Nie wytrzymuj niczego! To nie polega na tym, że ja wytrzymam, lecz że On trzyma. Ja jestem teraz w Nim, widzicie.
Dobrze, wy mówicie:
„Otóż, o ile jestem w Nim!”
Wy prezbiterianie mówicie:
„Ach, myśmy w To zawsze wierzyli”.
Lecz wasze życie udowadnia, że nie wierzycie; jedynie kiedy żyjecie tym samym rodzajem życia, jakim On żył, i wierzycie tej samej Ewangelii, którą On zwiastował.
Mówicie:
„Ach” - powie baptysta - „oczywiście, ja wierzę w Wieczną pewność”.
I on wychodzi, pali cygaro, idzie sobie zatańczyć, a kobiety obcinają swoje włosy, malują swoje twarze i postępują nie wiem, jak co? Wasze owoce udowadniają, że w To nie wierzycie, Kiedy ja powiem:
„Czy wierzysz w Boskie uzdrowienie?”
„O, doktor Kowalski powiedział, że tak było, to działo się w dawnych czasach”.
Och, ty obłudniku! Co się z tobą dzieje? Biedne zwiedzione dziecko. Ty jesteś tak daleko od Ewangelii, że aż żal. Tyś zeszło na boczny tor, na jakąś błotnistą drogę, na jakieś palące się śmietnisko. Czy nie widzisz, co On tutaj powiedział? Każdy duch, który nie wyznaje, że Jezus właśnie obecnie przyszedł w ciele, pochodzi ze złego ducha. Biblia mówi, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Co On powiedział wówczas, tym jest i obecnie, On jest takim na zawsze. Słuchajcie tylko.
83
„Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha...”.
[zgromadzenie mówi „synostwa” - wyd.]
Otóż, potem kiedy zostałeś adoptowany - w porządku, potem kiedy jesteś przyjęty za syna, jesteś wprowadzony na pozycję; potem to rozumiesz i zgodnie z ceremonią adopcji zostałeś umieszczony na właściwe miejsce do tego Ciała. Ty jesteś synem, oczywiście - jesteś córką, kiedy narodzisz się na nowo, jesteś nim. To jest twoje narodzenie. Lecz obecnie zostajesz wprowadzony na właściwą pozycję.
„Wszak nie wzięliśmy ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliśmy ducha, w którym wołamy: Abba Ojcze! (Co oznacza „mój Boże”. Dobrze.) Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że jesteśmy dziećmi Bożymi„.
Jak się to dzieje? Ty mówisz:
„Chwała Bogu! Alleluja! Mnie to nie martwi, ja jestem dzieckiem Bożym”.
A wychodzisz i czynisz takie rzeczy, jakie czynisz? Duch Boży będzie czynił Boże dzieło.
Jezus powiedział:
„Kto wierzy we Mnie, sprawy które Ja czynię i on czynić będzie”.
Widzicie? Rozumiecie?
84
Jeżeli winny krzew zacznie się rozwijać i zrodzi kiść winogrona, a następny zacznie się rozwijać i zrodzi kiść dyni, to coś nie jest w porządku. Widzicie? Jest to przeszczepiony kościół, przeszczepiony winny krzew, przeszczepiona osoba. A jeżeli jakaś osoba, która należy do denominacji i nazywa siebie chrześcijaninem, a nie posiada Ducha Świętego i nie posiada Mocy Bożej i wszystkich tych rzeczy...
85
Otóż, wy wychodzicie i postępujecie jako grupa pijanych, tylko dlatego, że mówicie obcymi językami. Ja widziałem diabły mówiące obcymi językami. O, tak. Widziałem, jak tańczyli w Duchu, krzyczeli aż mieli pianę na ustach, i tym podobnie. Ja to widziałem. Lecz nie o tym mówię. Ja mówię o Duchu Bożym.
„Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że jesteśmy dziećmi Bożymi. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z Nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli. Albowiem sądzę, że utrapienia...”.
Słuchajcie tylko. O, czyż to nie jest wspaniałe!
„Albowiem sądzę, ze utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się objawić w nas. (W nas!) Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje...”.
Tutaj jest to nazwane, tutaj jest jedno małe słowo, krótka notatka na marginesie; „stworzenie” jest poprawnie, tak jest w języku greckim.
„... stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych”. [wg ang. „manifestacji synów Bożych - tł.]
86
Na co wszystko oczekuje? Na co oczekuje całe stworzenie? Na manifestację synów Bożych. Ono oczekuje na to, aby kościół został wprowadzony na swoją należną pozycję. Kto był synem Bożym, kiedy Adam - gdzie była jego posiadłość? Ziemia, on miał swoją posiadłość na ziemi. Czy się to zgadza? Potem On już nie był Elah, Elah, Elohim, potem On był Jahwe. Rozumiecie? To znaczy:
„Ja jestem Bogiem, stworzyłem kilku mniejszych ode mnie. Ja im dałem posiadłość. A ich posiadłość, która jest pod ich władzą - to ziemia”.
Człowiek miał władzę nad ziemią. A całe stworzenie oczekuje na manifestację synów Bożych.
„Wyglądamy, kiedy nastanie radosny dzień Tysiącletniego Królestwa,
kiedy przyjdzie nasz błogosławiony Pan i porwie Swoją oczekującą Oblubienicę.
O, cała ziemia wzdycha i tęskni za tym dniem słodkiego wyzwolenia.
Kiedy nasz Zbawiciel przyjdzie znów na ziemię„.
87
Czy się to zgadza? Czekajcie, Bóg próbuje umieścić kościół, na jego właściwej pozycji, aby zamanifestować Samego Siebie, bierze kogoś, przez którego może działać tak, że może powiedzieć:
„Mój Duch porusza się tam swobodnie. On się tam znajduje. Ja tam mogę działać”.
Bierze kogoś innego i wprowadza go na pozycję.
„Ja go mogę wprowadzić na pozycję”.
Adopcja, wprowadzenie na pozycję, manifestacja! Zabiera go stąd i dokonuje na nim ceremonii, posyła do niego w odwiedziny anioła i daje mu polecenie. Otóż, o ile on mówił prawdę! Jeżeli on tylko coś udaje, nie będzie to działać. Nie, nie, to nie będzie działać - mamy tego całą masę. Lecz ja mam na myśli manifestację synów Bożych, kiedy Bóg manifestuje Samego Siebie i On kogoś wysyła. A potem on wychodzi i to, co mówi, jest Prawdą. To, co on czyni, jest prawdą. W tym, co on czyni, manifestuje Chrystusa. Na podstawie czego go oceniasz? Na podstawie tego, jak on pozostaje w Słowie - bezpośrednio w Słowie. Patrzcie, oto, w jaki sposób poznacie każdego człowieka - na podstawie tego, jak on pozostaje w Słowie.
„Jeżeli oni nie mówią zgodnie ze Słowem, nie ma w nich Życia”. - tak mówi Biblia.
Widzicie? Zostawcie ich.
88
Czytajmy teraz, bowiem - bowiem będziemy musieli zakończyć, ponieważ nasz czas upływa. W porządku, 10. werset, a raczej `29. werset:
„Oznajmiwszy nam tajemnicę woli swojej, aby nas przyjąć za synów,(adoptować nas) według upodobania swego, które zamierzył w sobie samym...”.
On to zamierzył w Sobie Samym przed założeniem świata. Ilu z was to rozumie? Widzicie?
„Aby z nastaniem...”.
O, moi drodzy, znowu przychodzimy do tego! Widzicie? O, dobrze, przejdźmy to tylko.
„... z nastaniem pełni czasów...”.
89
Czy wierzycie, że istnieją różne okresy czasu? Biblia mówi w ten sposób:
„Kiedy nastanie pełnia czasu”.
Co to jest pełnia czasu? Był okres, otóż, istniał okres Zakonu Mojżeszowego. Był okres Jana Chrzciciela. Był okres Chrystusa. Był okres kościelnej organizacji. Był okres wylania Ducha Świętego. Teraz jest okres adopcji, której oczekuje i za którą wzdycha cały świat.
„Kiedy nastanie pełnia czasu, kiedy nastanie okres pełni czasu”.
Co to jest pełnia czasu? Kiedy umarli powstaną, kiedy ustaną choroby, kiedy ziemia przestanie wzdychać.
„Pełnia okresu czasu”.
Zważajcie na to.
„Aby z nastaniem pełni czasu mógł zgromadzić w jedno wszystkie rzeczy w Chrystusie...”.
Czy się nie radujecie? W jaki sposób On to uczyni? Zgromadzi razem wszystkie rzeczy w Kim? [Zgromadzenie: „W Chrystusie” - wyd.] Jak wejdziemy do Chrystusa? [„Przez jednego Ducha”]. Przez jednego Ducha jesteśmy wszyscy ochrzczeni w [„jedno Ciało”] jedno Ciało. A to Ciało jest Ciałem Kogo? [„Chrystusa”]. Już osądzonego. [„Amen”]. On wziął na Siebie nasz wyrok sądu. Kim więc jesteśmy? „Kiedy ujrzę [„Krew”], Krew, ominę was„. Każdym razem, kiedy On spojrzy na to Ciało, Ono tam jest - krwawiące. Ja znajduję się w nim, przez co? Przez Ducha Świętego. ON przechodzi dalej. O, moi drodzy!
„A kiedy nastanie pełnia czasu... aby On mógł zgromadzić razem wszystkie rzeczy w Chrystusie, zarówno te, które są w niebie...”.
90
Otóż, jeżeli chcecie, abym mówił o imieniu, to rozpoczniemy zaraz teraz, tylko na chwilę. Wszelka rodzina w Niebiosach jest nazwana jak? [Zgromadzenie mówi: „Jezus Chrystus” - wyd.] Wszelka rodzina na ziemi jest nazwana jak? [„Jezus Chrystus”].
Jest tutaj kilka zacnych kobiet - miłe, prawdziwe damy. Lecz tylko jedna jest panią Branham - pani William Branham - to moja żona. Ona idzie ze mną do domu. Rozumiecie, reszta z was idzie ze swymi małżonkami.
Istnieje jeden wielki żywy Kościół żyjącego Boga, On nosi Jego Imię, On jest napełniony Jego Duchem. To się zgadza. Ja nie mówię...
91
Ja nie potępiam dobrych uczynków, nie potępiam ich szpitali i dobrych rzeczy, które oni czynią. Ja sądzę, że to jest cudowne, i że to są Boże dobrodziejstwa dla biednej, cierpiącej ludzkości. Ja nie potępiam żadnych innych rzeczy, które oni czynią. Świetnie - to jest po prostu właściwe. A ich wielkie organizacje i miliony dolarów; w każdym razie widzę je raczej niż przemytników alkoholu na rogu ulicy. Oczywiście, ja odnoszę się do nich z szacunkiem, jako do kaznodziejów, stających za kazalnicą.
Jeżeli jednak chodzi o zgromadzenie się razem na końcu okresu czasu, będzie to oczekiwana manifestacja synów Bożych - w tej pełni czasów, aby On mógł zgromadzić wszystkich razem, wszystkich, którzy zostali przyprowadzeni do Chrystusa! Kim Jest Chrystus? Ilu z was... jak wejdziemy do Chrystusa? 1. Koryntian 12:
„Przez jednego Ducha jesteśmy wszyscy ochrzczeni do jednego Ciała, które jest Ciałem Chrystusa, i staliśmy się uczestnikami każdego daru i każdego dobrodziejstwa, które On ma”.
Czy się to zgadza? A cała ziemia wzdycha i wespół boleje, oczekując na zamanifestowanie tego, kiedy Chrystus i Jego Kościół zjednoczą się razem. „Żeby...z nastaniem pełni czasów... zgromadzić razem w jedno... wszystko w Chrystusie, zarówno to, co jest w niebie, i to, co Jest na ziemi; mianowicie w Nim...ziemi; mianowicie w Nim. W którym - przypadło nam w udziale dziedzictwo...”.
92
O, bracie Neville, przebacz mi, że zajmuję tyle czasu. Ja... to słowo „dziedzictwo”. O, moi drodzy! Ja wiem, że On jest krewnym Bratem. Ja nie... Mam nadzieję, że nie postradałem zmysłów, Ja- jaja po prostu... Ja myślę, że nie. Lecz, o - coś takiego! Co? „Dziedzictwo”. Dziedzictwo przypadło nam w udziale. Ktoś musi dla ciebie coś zostawić. Bóg przed założeniem świata zostawią ci coś. Imię, zapisane w Księdze, abyś - kiedy Baranek został zabity - mógł zostać na podstawie Niej uznany. O! Zostawmy to na dzisiejszy wieczór. Czytajmy tylko jeszcze trochę dalej. O, moi drodzy, coś takiego! Jak my w ogóle dojdziemy do 3. wersetu dzisiaj wieczorem? Nie przebraliśmy ani czterech, albo pięciu wersetów z tego. Mam teraz zamiar zakończyć, będę to jednak musiał przeczytać i zostawić tego.
„W którym przypadło nam w udziale dziedzictwo...”.
93
Co? Jak otrzymujemy to dziedzictwo? Jak je otrzymaliśmy? Czy dlatego, że chodzimy w uczciwości? Jak otrzymujemy to dziedzictwo? Dlatego, że byliśmy predestynowani. Amen. Coś takiego! Moi bracia, Arminianie, ja wiem, że to jest okropnie twarde. Nie mam zamiaru zranić, lecz sprawia mi po prostu przyjemność, kiedy wiem, że to...Ty to masz, ty to masz, bracie, w porządku. Ty tego wprawdzie nie widzisz, jednak to posiadasz. Widzisz? Ty jesteś w porządku, rozumiesz, ty jesteś w porządku. Widzisz? Lecz ty... Widzisz? O, tak dobrze jest patrzyć na to. Tak. Podobnie, jak brat Neville mówił pewnego razu o półkach w sklepie: „Weź sobie drabinkę rozkładaną, chodź dookoła i patrz, co posiadasz”. O, tak. Oto, na czym to polega. Duch Święty jest naszą drabinką rozkładaną, mówiącą nam, co posiadamy. Widzicie?
94
Patrzcie, dziedzictwo. O, moi drodzy!
„Będąc...”.
Jakie to jest dziedzictwo?
„... będąc predestynowani zgodnie z zamiarem Tego, Który sprawuje wszystko według zamysłu swej woli”.
Kiedy On był... zanim On był Tatą, zanim On był Bogiem, zanim On był Zbawicielem, zanim On był Lekarzem, przed tym wszystkim On predestynował... umieścił Imię Baranka do tej Księgi; On spojrzał w dół i dzięki swej uprzedniej wiedzy zobaczył twoje imię, i umieścił je do niej również. Co to jest? Po pewnym czasie przyszliśmy na ten świat, urodzeni z grzesznych rodziców; i tułaliśmy się po tym świecie, jak wiecie. Najpierw postępowaliśmy jak ten niewielki Żyd z hakowatym nosem - Paweł - i zostaliśmy wyrwani, i nie spostrzegłeś się, a Coś powiedziało:
„Tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj!”
Ty powiedziałeś:
„O, Abba, Ojcze!”
Tutaj zaczynamy przychodzić, widzicie. On nas predestynował do naszego dziedzictwa w Nim, które było przeznaczone dla nas, myśmy je odziedziczyli przed założeniem świata. Rozumiecie? Ach! Jego Własny zamysł, aby wykonać Swoją Własną Wolę - być Bogiem i Zbawicielem, to zgadza się dokładnie.
95
„W którym też położyliście swoją nadzieję, kiedy usłyszeliście słowo prawdy”.
A Kto jest Prawdą? Jezus jest Prawdą - Prawdą Ewangelii. Której Ewangelii? Istnieje tylko jedna Ewangelia. Galacjan 1. mówi:
„Choćby nawet anioł zwiastował jakąś inną Ewangelię, niech będzie przeklęty”.
To jest Ewangelia, Ewangelia waszego zbawienia, nie inna, innej nie ma.
„Nie ma żadnego innego imienia pod niebem, przez które moglibyśmy być zbawieni”.
Tylko w Imieniu kogo? [Zgromadzenie mówi: „Pana Jezusa Chrystusa” - wyd.] O, moi drodzy!
„... w którym... potem, kiedy uwierzyliście, zostaliście zapieczętowani...”.
O, „Potem, gdy uwierzyliście!” Jak byśmy to tylko mogli ominąć, bracie? Co powiecie, zostawimy to na dzisiejszy wieczór? O, moi drodzy! Ja - ja po prostu nie mogę iść dalej. Zostawmy to na dzisiejszy wieczór. Ja po prostu nie mogę opuścić tego słowa „zapieczętowani” - jak się do tego dostaniecie, rozumiecie.
96
Dziedzictwo dzięki predestynacji. Ja coś odziedziczyłem. Jakie dziedzictwo? Musi być ktoś, kto mi zostawił dziedzictwo. Wy mówicie:
„Jezus zostawił mi dziedzictwo”.
O, przepraszam. Jezus mi nie zostawił dziedzictwa, Jezus tobie nie zostawił dziedzictwa; On tylko zstąpił na dół i zapłacił za twoje dziedzictwo, przyprowadził cię do twego dziedzictwa. Lecz twoje imię zostało włożone do Barankowej Księgi Życia przed założeniem świata. Bóg ci daje twoje dziedzictwo. Twoje dziedzictwo było najpierw. Jezus przyszedł, tylko... Wielu próbuje to przedstawić w ten sposób:
„Bóg powiedział: ,Otóż, tak dużo ludzi jest zgubionych, ja ich nie chcę... więc by ich zbawić, Ja ześlę Jezusa i prawdopodobnie - być może On będzie... ktoś odczuje, że jest nędznikiem, pozna co Ja uczyniłem i zostanie zbawiony'„.
O, łaski! Ja bym nie wykonywał mego urzędu w ten sposób, chociaż go nawet czasami tak nędznie wykonuję. Tak, ja bym tego nie czynił w ten sposób. O ileż więcej Bóg?
97
Bóg, dzięki swej uprzedniej wiedzy widział dokładnie, kto miał zostać zbawiony, a kto nie miał zostać zbawiony. On posłał Jezusa, by zbawić tych, których On już obrał. Czy Paweł nie powiedział pięć wersetów dalej, że:
„On nas wybrał w Nim, zanim w ogóle istniał świat?”
To jest nasze dziedzictwo. Bóg nas wybrał i posłał Jezusa, aby zapłacił tą cenę. Czym? Swoją przelaną Krwią, aby nam nie był zaliczony żaden grzech. Nic, co wy uczyniliście. Lecz jeżeli wy...
„Kto świadomie grzeszy potem, gdy otrzymał poznanie Prawdy, dla niego już nie ma więcej ofiary”.
Otóż, tutaj podniesiecie się ponownie i powiecie: „Jak się ma ta sprawa, bracie Branham?”
Lecz przypomnijcie sobie, „kto przyjął poznanie Prawdy”. Oni nie przyjęli Prawdy, oni tylko przyjęli poznanie tej Prawdy. Rozumiecie? Jest rzeczą niemożliwą dla tych, którzy raz zostali oświeceni i stali się uczestnikami Ducha Świętego, i skosztowali mocy dobrego Słowa. Są to ci, którzy wierzą tylko do pewnej granicy. Tak wielu napisało mi listy odnośnie tego.
98
Ci wierzący do pewnej granicy doszli tylko dotąd, Jozue i Kaleb przeszli na drugą stronę. Dlaczego? Będziemy zatem ten kraj po drugiej stronie nazywać Duchem Świętym. Oni znajdują się tutaj na zewnątrz. Mówimy, że to tutaj jest Duch Święty, a oni znajdują się tam na zewnątrz - rozumiecie. Oto, gdzie znajduje się obietnica. Więc oni rzekli:
„Wyślijmy dziesięciu zwiadowców, z każdego pokolenia jednego, aby każde pokolenie mogło się dowiedzieć, czym jest nasze dziedzictwo, gdzie zostaniemy umieszczeni tam po drugiej stronie, które miejsce przypadnie nam w udziale; wyślijmy więc kilku zwiadowców”.
Wszyscy przedostali się na drugą stronę.
„O, moi drodzy! Wszyscy będziemy nazywani religijnymi fanatykami!...?... Nie, nie, my nie możemy tego zrobić”.
Widzicie?
Jozue i Kaleb powiedzieli:
„Zobaczymy, jak to tam wygląda”.
Przeszli więc na drugą stronę i rozglądali się koło siebie. O moi drodzy, oni sięgnęli ręką do góry i ucięli wielką kiść z tych winogron i powrócili z powrotem. Powiedzieli:
„O, one są wyśmienite, one są po prostu wyśmienite! Tutaj macie, skosztujcie z nich, one są naprawdę dobre!”
„O, to jest dobre, lecz ach, patrzcie na tych wiel-... O, nie możemy tego zrobić. Stanąć przeciwko tym wszystkim wielkim denominacjom, przeciw wszystkim wielkim rzeczom? O, jaka szkoda, my tego nie możemy uczynić. Absolutnie nie! Nie, nie, nie możemy. O, nie”.
I oni zaczęli mówić:
„O, wróćmy do garnków mięsa do Egiptu. Równie dobrze mogliśmy tam pozostać. Nie możemy tego uczynić, ta droga jest zbyt wąska. O, nie możemy uczynić tego ani tamtego”.
99
Stary Kaleb powiedział:
„Stójcie wszyscy cicho”.
Jozue powiedział:
„Zamknijcie usta, każdy z was! Pozwólcie, że wam coś powiem”.
„O, niestety, niestety, niestety, my tego nie możemy uczynić! O, my nie potrafimy. Otóż, ja bym musiał opuścić towarzystwo, gdzie gramy w karty, bracie Branham. Gdybym musiała zostawić moje włosy, aby urosły jak jakiejś starej kobiecie, ja nie wiem po prostu, co bym uczyniła. Gdybym miała zdjąć moje szorty, wiesz, musiałabym się wyprowadzić. A gdybym się miał wyrzec moich cygar, gdybym to musiał zrobić!”
O, ty biedny, wredny okazie! Tak.
„Nie możemy tego po prostu uczynić”
Jozue rzekł:
„O, to dobrze. Alleluja! My go możemy zająć”.
Co to było? Oni patrzyli na te wielkie miasta, które były obwarowane. Lecz Jozue i Kaleb patrzyli na obietnicę, którą dał Bóg. Pozostańcie w Słowie, niezależnie od tego, kim jesteście. Pozostańcie ze Słowem!
100
Bowiem Piotr powiedział:
„Pokutujcie, każdy z was i dajcie się ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów, bowiem dla was jest ta obietnica” - (co za obiecany kraj?) - „dla waszych dzieci i dla tych, którzy są jeszcze daleko, ilu ich powoła Pan, nasz Bóg”.
Proszę, niech was to nie zrani, kiedy kończymy. Wy tam, pielgrzymi świętości i nazarejczycy, wy dochodzicie do poświęcenia, dochodzicie do tego miejsca, gdzie możecie nawet oglądać te winogrona, ale potem się odwracacie i idziecie z powrotem. Widzicie, co się stało? O to właśnie chodzi: nie weszliście wcale do tego kraju. Pokażcie mi nazarejczyków albo pielgrzymów świątobliwości, albo którąkolwiek z tych denominacji, które są dzisiaj na ziemi, które mają wielkie kampanie uzdrowieniowe, z towarzyszącymi cudami i znamionami. Pokażcie mi jedną. Osiedliliście się na powrót w Egipcie, powróciliście do swych garnków z czosnkiem. Zatrzymaliście się w Kades Barne. To się zgadza.
101
Zważajcie - pozwólcie, że wam podam jedno miejsce z Żyd. rozdz. 6.
„Jest bowiem rzeczą niemożliwą dla tych, którzy raz zostali oświeceni,” jest wam to jasne. Jeżeli nie, to teraz to wiecie. Widzicie? „I stali się uczestnikami, i skosztowali „z niebiańskich darów”.
Skosztowali, rozumiecie. Ludzie chodzą do kościoła, usiądą sobie i mówią:
„Wiesz, oni chyba mają rację. To by mogło być właściwe. A to tak samo, lecz ja ci powiem, chłopcze, do tego potrzeba dużo wiary, aby to czynić”.
„Skosztowali niebiańskich darów, ale zbezcześcili Krew przymierza, przez którą zostali poświęceni”.
Podobnie jak kaznodzieja, którego wysyła jego matka. On mówi:
„Odczuwam powołanie, by być sługą Pańskim”.
„W porządku. Kochanie, najpierw będę musiała prać dla innych na ręcznej pralce, abym cię mogła wysłać do jakiejś szkoły”.
To jest najgorsza rzecz, jaką można uczynić. To się zgadza. Oni tam wyjmą z niego wszystko, co Bóg próbuje do niego włożyć. To się zgadza. Zważajcie teraz.
102
„Jeślibyśmy bowiem świadomie grzeszyli” - rozmyślnie grzeszyli, potem gdy otrzymaliśmy poznanie Prawdy - poznanie. Widzimy to w Piśmie i wiemy, że Biblia mówi, iż On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Oglądamy To - jest to poznanie Prawdy. Kiedy to oglądamy, odwracamy się i uważamy Krew przymierza...
Człowiek mówi:
„O, tak, ja wierzę w Boga”.
W porządku, zrobiłeś pierwszy krok.
„Oczywiście, ja wierzę w poświęcenie”.
W porządku, jesteś na linii granicznej, właśnie gotowy do tego, by przyjąć Ducha Świętego. Lecz ty się oglądasz i mówisz:
„Ja - ja - ja nie wiem, co począć. Gdybym miał postępować tak, jak... Nie. Ja nie wiem. Czy wiesz, jak oni nazywają tych ludzi? Uch-uch, ja nie wiem, czy bym to miał uczynić czy nie. Nie, ja sądzę, że pójdę i po prostu przyłączę się do...?...”.
Widzicie? Rozumiecie?
Czy wiecie, co się dzieje? On powiedział:
„Jest rzeczą niemożliwą dla nich wejść tam”.
Oni zlekceważyli swój dzień łaski. Biblia tak mówi. Ja wiem, że to brzmi szorstko, lecz Biblia mówi:
„Skosztowali z niebiańskich darów i zbezcześcili Krew Przymierza, przez któr”...„.
103
Oni mówią:
„Ja wierzę w poświęcenie - w dobre, czyste, święte życie”.
Oczywiście, lecz co zrobiłeś, kiedy zobaczyłeś chrzest Duchem Świętym, chrzest i wszystkie inne sprawy w Biblii? Zbezcześciłeś Krew Przymierza, przez którą zostałeś poświęcony. Co cię podniosło z tego upadłego świata, człowieku? Co cię zachowało od tego, abyś nie był głęboko upadłym grzesznikiem? Co wyjęło grzech z twego życia, palenie i picie, kobiety i wszystkie inne rzeczy, które nie powinny tam być? Co tego dokonało? Krew Przymierza! Następnie przyszliście wystarczająco blisko, by skosztować z winogron tego Kraju - i wstydziliście się Ewangelii w obawie przed waszą denominacją! O Boże, zmiłuj się! O, tak.
„Zbezcześcił Krew Przymierza i czynił na przekór dziełu łaski (ducha łaski znieważył - tł). Dla takiego nie ma możliwości wejść kiedykolwiek do tego Kraju”.
104
Co się stało? Zadaję wam pytanie. Otóż, ja jestem typologiem [człowiekiem, studiującym symbole - tł.], a każdy człowiek, który zna Biblię, jest typologiem. Czy choć jeden z tych ludzi wszedł do tego obiecanego kraju? Żaden z nich. Kto go osiągnął, kto przeszedł na drugą stronę? Ci, którzy tam poszli najpierw, powrócili i rzekli:
„My go możemy zająć, my możemy posiąść Ducha Świętego, bowiem Bóg tak powiedział”.
Piotr powiedział w Dniu Wylania Ducha Świętego:
„Jeśli będę pokutował i zostanę ochrzczony w Imię Jezusa Chrystusa,' otrzymam Ducha Świętego; ta obietnica jest dla mnie. Ja to pragnę osiągnąć. Moja - ta obietnica jest moja”.
Czy to pojmujecie? Obecnie ta obietnica jest moja. Ja ją przyjmuję, ona jest moja. Tutaj to macie. Oni byli tymi jedynymi.
„O” - powiecie - „lecz, bracie Branham, w zmartwychwstaniu...”.
Ich tam nie będzie.
„O, czy oni tam nie będą?”
Oczywiście, że nie. Jezus tak powiedział.
105
Oni powiedzieli:
„Ty Się robisz takim wielkim jak Mojżesz, Ty mówisz, że byłeś - że widziałeś Abrahama?”
I rzekli:
„Abraham nie żyje! Przecież ty nie masz jeszcze pięćdziesiąt lat, a mówisz, że widziałeś Abrahama?”
On rzekł:
„Zanim był Abraham, JAM JEST”.
O, coś takiego! „JAM JEST”, Wszechobecny, Wiekuisty Bóg. Nie wczoraj, nie jutro, „JAM JEST”. Widzicie? Wszechobecny Bóg, Elohim, „JAM JEST”. Potem oni podnieśli kamienie i chcieli Go zabić,
Oni rzekli:
„Otóż, nasi ojcowie jedli czterdzieści lat mannę na pustyni. Bóg zsyłał jako deszcz chleb z nieba na ziemię i odżywiał ich. Oni chodzili do kościoła i byli czterdzieści lat dobrymi członkami kościoła. Moja babcia umarła bezpośrednio w kościele”. - i tym podobne sprawy.
„Moi ojcowie spożywali czterdzieści lat mannę na pustyni”.
Jezus powiedział:
„A oni wszyscy pomarli”.
Umarli - to znaczy
„Na wieki oddzieleni”.
„Oni wszyscy pomarli. Lecz ja wam powiadam: Jam jest Chlebem Życia, który zstępuje od Boga z Niebios. Człowiek, który spożywa Chleb z tego Ducha, ma Żywot Wieczny i nie może zginąć. A Ja go wzbudzę w ostatecznym dniu”.
O, bracie, czy On nie jest cudowny?
„Czy On nie cudowny, cudowny, cudowny?
Czy Jezus, nasz Pan, nie jest cudowny?
Oczy widziały, uszy słyszały, Co jest zapisane w Bożym Słowie;
Czy Jezus, nasz Pan, nie jest cudowny?„
106
Czy się to zgadza? Widzimy Jego Ducha rozpoznawania, przechadzającego się między nami. Widzimy Go wykonującego znaki, cuda i znamiona. Słyszymy tutaj bezpośrednio To, co jest napisane w Słowie, i oglądamy to bezpośrednio potwierdzone. O, moi drodzy!
„Oczy widziały, uszy słyszały,
Co jest zapisane w Bożym Słowie;
Czy Jezus, mój Pan, nie jest cudowny?„
107
Za dalsze dwie albo trzy minuty będzie się tutaj odbywać usługa chrztu wodnego. A teraz ci, którzy mają zamiar dać się ochrzcić - niechaj niewiasty idą na tamtą stronę, a mężczyźni na tą stronę. Mężczyźni po mojej lewicy, tutaj na tą stronę, a niewiasty tam na drugą stronę. Będą tam siostry z przygotowanymi ubiorami. Jeżeli jest tutaj dziś rano jakiś mężczyzna, lub niewiasta, którzy są przekonani, że wierzą Słowu Bożemu, i wierzą, że Bóg dotrzymuje Swojej obietnicy - jeżeli człowiek chce całkowicie pokutować ze wszystkich swoich grzechów! Zatem, Krew nie dokonała jeszcze niczego. Nie, jest to tylko wasza wiara w Boga. A Bóg nawołuje, tylko [brat Branham dmucha do mikrofonu: „łuusz, łuusz, łuusz” - wyd.] wzywa cię. Oto, co On teraz czyni [„łuusz, łuusz”]. „Ja jeszcze nie zostałem ochrzczony”. [„łuusz, łuusz”] „Och, gdybym mógł tylko zacząć inaczej postępować”. [„łuusz”] O to właśnie chodzi, rozpocznij, a potem będziesz innym, potem gdy rozpoczniesz. Widzisz? Musisz zawrócić i rozpocząć, widzisz? Ty mówisz:
„Ależ ja tego nigdy nie rozumiałem w ten sposób”.
108
Dobrze, drogi bracie, pragnę, abyś mi pokazał miejsce Pisma, gdzie ktoś... Proponowałem to przez całych trzydzieści jeden lat mojej usługi dokoła całego świata, przed biskupami i tak dalej, aby mi pokazali, gdzie ktoś został kiedykolwiek ochrzczony w jakiś inny sposób, niż w Imię Jezusa Chrystusa. Każdy, kto nie był ochrzczony w Imię Jezusa Chrystusa, musiał przyjść i dać się ochrzcić ponownie w to Imię.
Bóg ma tylko jedno Imię, a Jego Imię brzmi Jezus. Był to Jego Syn, On przejął Imię Swego Syna. Bóg! Otóż, Jezus - to ciało było człowiekiem. My o tym wiemy. Był to Syn Boży, który został zacieniony. Otóż, my nie wierzymy tak, jak unitarianie, którzy mówią, że Bóg jest jak twój palec. My wierzymy, że istnieją trzy atrybuty - atrybuty Boga. Trzy atrybuty Boga, w których się Bóg manifestuje. Lecz jest tylko jeden Bóg. Rozumiecie? To się zgadza. My nie wierzymy... My wierzymy w... Pozwólcie, że to przedstawię w następujący sposób: my wierzymy, że Bóg występował w postaci trzech urzędów. On sprawował na ziemi w jednym czasie jeden urząd.
109
Wy niewiasty, chodźcie teraz na tą stronę, a wy mężczyźni chodźcie na tą stronę, chrzest jest w toku przygotowania. Oni się obecnie przygotowują do usługi chrztu.
110
A więc, Bóg miał trzy urzędy. Jeden z nich był nazwany Ojcostwem, albo okresem czasu Ojca, ten drugi był nazywany Synostwem, a następny został nazwany Duchem Świętym. Otóż, dzisiaj - w jakim zakresie Bóg dzisiaj działa? [Zgromadzenie mówi „W Duchu Świętym” - wyd.] W Duchu Świętym. Kim On był w dniach, które przeminęły? [„Jezusem”] Jezusem. Kim On był przedtem? [„Ojcem”]. Zatem istnieje tylko jeden Bóg! Czy się to zgadza? On jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Są to trzy urzędy jednego Boga. Jeden Bóg!
Zatem, Ojciec to nie jest imię, czy się to zgadza? Pragnę wam zadać pytanie. Pragnę wam teraz podać ew. Mat. 28. 19, gdzie Jezus powiedział:
„Idźcie więc, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w Imię,” (I-m-i-ę) „w Imię Ojca...”.
111
Pragnę teraz stwierdzić, jak dobrze znacie waszą Biblię. Powiedzcie mi, kiedy nie będę mówił poprawnie.
„A On rzekł do nich: Idźcie na cały świat, zwiastujcie Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, zbawiony będzie. Kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te znamiona będą naśladować tych, którzy uwierzą. W Moim Imieniu diabły wyganiać będą”, (czy się to zgadza?) „nowymi językami mówić będą, węże brać będą”.
Będę wam teraz cytował z ew. Mateusza...
Słuchajcie więc. Proszę każdego historyka. Jest to obecnie na taśmie i idzie to na cały świat. Proszę każdego historyka, aby przyszedł do mnie i przyniósł mi jakieś miejsce z Pisma, jakiś tekst... może nie z Pisma, tekst z Pisma albo z historii, jakiś werset z historii, który mówi, że ktoś z protestantów, lub ktokolwiek, chrzcił w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego,” dopóki tego nie ustanowił Kościół Katolicki na Nicejskim Soborze. Jest to obecnie na taśmie i pójdzie to do całego świata; jest to tłumaczone do trzydziestu siedmiu języków. Ja wam zapłacę waszą podróż przez ocean. To się zgadza. „Ojciec, Syn i Duch Święty” jest fałszywym, fikcyjnym katolickim dogmatem, a nie chrześcijańskim chrztem. Racja! Luther przejął to od katolickiego kościoła i wprowadził do katechizmu. Wesley przejął to i postępował tak dalej. Lecz teraz nastał czas manifestacji synów Bożych, kiedy te tajemnice, które były ukryte od założenia świata, mają zostać obwieszczone. To jest ta godzina. Oczywiście.
112
Pamiętajcie, w Biblii nie było ani jednej osoby, która by chrzciła w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. W przeciągu trzystu lat po śmierci ostatniego z apostołów, nie było nikogo, kto by został ochrzczony w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Oni mieli... Czytałem zarówno „Przednicejskich Ojców”, jak i „Sobór Nicejski”, od tego czasu oni zorganizowali, jak to nazwali: „Chrześcijański Uniwersalny Kościół” i uczynili z niego organizację i zmuszali do niego wszystkich ludzi - jest to katolicki kościół. Samo słowo „katolicki” oznacza „uniwersalny”, powszechny, ogólnoświatowy, chrześcijański kościół, który chce objąć cały chrześcijański świat. Oni zmuszają ludzi do niego. Oni tam przejęli wiele rzeczy, oni usunęli Wenus, a wywyższyli Marię. Oni usunęli Jupitera, a wywyższyli Pawła. Jest to ciągle pogaństwo! Racja! Powstał z tego katolicki kościół i po pięciuset latach...
113
Obecnie wyświetlają w Louisville film pt. „Ben Hur”. Nie tak dawno wyświetlali „Dziesięć Przykazań”. Życzyłbym sobie, aby, o ile to możliwe, wzięli kiedyś jeden z piętnastu ciemnych wieków. Życzyłbym sobie, aby to sfilmowali. Piętnaście stuleci pogańskiego prześladowania, kiedy oni zmuszali każdego i zabijali ich, mordowali i wieszali. Przywiązali człowiekowi jedno ramię do jednego wołu, a drugie ramię do drugiego wołu, a potem albo pocałował krucyfiks, albo popędzili jednego wołu w jedną stronę, a drugiego wołu w drugą. W Szwajcarii położyłem moją rękę na tym palu, przy którym oni stali i obcinano im języki, i nazywano ich czarownikami oraz wszystkim możliwym. To się dokładnie zgadza. Prawda!
114
Ten sam duch istnieje i dzisiaj. Powstrzymuje go tylko prawo. Zaczekajcie, aż on otrzyma swoją wolność. Biblia tak mówi. Zaczekajcie tylko, aż on pokaże swoje kolory, kiedy będzie miał do tego okazję. Być może, że go w krótkim czasie będziecie wybierać, na ile mi wiadomo. Widzicie? On wystąpi. Nie ma możliwości, aby go powstrzymać. On musi przyjść. To się zgadza. On musi przyjść, on już przychodzi, Czuwajcie więc, kiedy to się dzieje. Lecz, bracie, zechciej wiedzieć to jedno:
„Wiem, komu uwierzyłem”.
Amen. Maszerujcie prosto naprzód. Rozumiecie? O to się rozchodzi.
115
Pewnego razu rozmawiałem z tłumaczem Lamsą, który napisał Biblię Lamsa. Kiedy on spojrzał i zobaczył to starożytne godło Boga, w którym znajdują się dokładnie trzy małe punkty, ja powiedziałem:
„Co one oznaczają?”
On rzekł:
„To jest Bóg w trzech atrybutach”.
Ja powiedziałem:
„Coś jak Ojciec, Syn i Duch Święty”.
On spojrzał na mnie i powiedział:
„Czy w to wierzysz?”
A ja powiedziałem:
„Tak jest”.
On rzekł:
„Widziałem to rozpoznawanie ubiegłego wieczora; myślę, że jesteś prorokiem Pańskim. Niech Bóg błogosławi twoje serce”.
Objął mnie swoim ramieniem i powiedział:
„Teraz wiem, że tak jest”.
On powiedział:
„Ci Amerykanie nie wiedzą nic o tym”.
On rzekł:
„Oni nic nie wiedzą. Oni próbują wziąć Wschodnią Księgę i uczynić z niej Zachodnią Księgę. Oni nawet nie znają swojej Biblii”.
Dalej rzekł:
„Nie ma żadnego innego Imienia, danego pod niebem, żadnego innego Imienia, bowiem każdy był zawsze ochrzczony w Imię Jezusa Chrystusa. Nie istnieje coś takiego, jak trzy osoby w jednym Bogu”.
A jeśli tak powiedział brat Lamsa, doktor Lamsa, tłumacz Biblii Lamsa, który jest serdecznym przyjacielem Eisenhowera i wszystkich wielkich dyplomatów świata; on mnie objął w swoje ramiona i powiedział:
„Pewnego dnia zastrzelą cię za to. Pamiętaj jednak,” - powiedział - „wszyscy tacy jak ty ludzie umierają z pewnego powodu”.
116
Chciałbym być takim jak Piotr, kiedy został uwięziony. Był tam jeden stary więzień i był cały podenerwowany, a on powiedział:
„O, co się stało?”
On rzekł:
„Czy wiesz, że zostaniesz stracony?”
Piotr powiedział:
„Tak”.
On rzekł:
„Otóż, czy jesteś gotowy dziś umrzeć?”
On rzekł:
„Tak”.
On rzekł:
„Otóż, oni... czy się nie obawiasz?”
On rzekł:
„Nie”.
On rzekł:
„Ty musisz być jednym z tych, których nazywają chrześcijanami”.
On rzekł:
„Tak”.
On rzekł:
„Co się stało?”
On mu powiedział - usiadł i opowiedział mu swoją historię. A kiedy doszedł do końca, powiedział:
„A mogłem zostać wypuszczony na wolność dzisiaj rano. Mogłem pójść i przyłączyć się do jednej z ich denominacji i żyć po prostu dalej, widzisz. Mogłem być wolny. Lecz ja zacząłem wychodzić z bram tego miasta i zobaczyłem Jednego, wchodzącego do niego. Ja wiem Kim On był? Powiedziałem: ,Panie, dokąd Ty idziesz?' On rzekł: Powracam, abym został ponownie ukrzyżowany'„.
On powiedział:
„Zaraz wróciłem z powrotem”.
Zaraz potem powiedzieli:
„Kto ma na imię Szymon Piotr?”
On odrzekł:
„Oto jestem!”