1
Zawsze jest tak, jak powiedziałem poprzednio:
„Byłem szczęśliwy, kiedy mi powiedziano: „Pójdźmy do Domu Pańskiego”.
Wierzę, że to był Dawid, który pewnego razu wypowiedział to zdanie:
„Pójdźmy do domu Pańskiego”.
Wiecie, ja nie znam żadnego lepszego miejsca przebywania, niż w Domu Pańskim, czy wy również?
Otóż i dzisiaj wieczór jesteśmy... Mamy tutaj kilku przyjaciół z dalekich stron - z Georgii. Oni prawdopodobnie będą odjeżdżać po kolacji dzisiaj wieczorem. Potem będziemy... Niektórzy z nich są z bardzo dalekich stron i mam nadzieję, że pozostaniecie tutaj na noc. Wszystkie pomieszczenia, które posiadamy, są dla was otwarte.
W niedzielę wieczorem będziemy kontynuować to studium, a o ile Pan zechce, w następną niedzielę znowu.
2
Następnie - szóstego rozpoczynamy w Chatauqua. Wszyscy, którzy zaplanowaliście swój urlop - oczekujemy wspaniałego i cudownego czasu w Chataqua. Przeżywamy tam zawsze wspaniałe chwile. Nie ma tam takiej ciżby, jaką mieliśmy ongiś... Mogłoby się tam pomieścić około... Przypuszczam, że moglibyśmy tam z łatwością pomieścić dziesięć tysięcy ludzi. Zazwyczaj jednak - myślę, że w ubiegłym roku mieliśmy tam około siedem tysięcy słuchaczy, coś koło tej liczby. Wszystkie siedzenia były zajęte, lecz było pod dostatkiem miejsc do stania. Siedzenia są niemal zawsze zajęte. A więc spodziewamy się tego.
3
Cieszę się, że widzę tutaj wielu naszych braci kaznodziejów. Nie mogę sobie nigdy przypomnieć nazwiska tego brata tutaj misjonarza - brat Humes i siostra Humes. Czy to wy siedzicie tutaj - a również ci młodzi? Cieszymy się, że jesteście między nami - misjonarze. Są jeszcze inni, brat Pat, brat Dalton, brat Beeler, i ach, tak dużo. Widziałem brata Collinsa, właśnie kilka minut temu. O, byłoby to poniekąd trudne, wymienić ich wszystkich. Cieszymy się jednak bardzo, że was mamy tutaj, w domu Pańskim dziś wieczorem. Tutaj za mną siedzi kosztowny brat Neville, aby się modlić za mną, kiedy będę nauczał Słowa. Charlie i siostro Nellie, cieszę się, że was tutaj widzę dziś wieczór oraz tych małych. Jest to... nauczanie Biblii jest zazwyczaj bardzo... Tak, bracie Welch, ja właśnie... szukałem cię, widzę cię teraz siedzącego tam w tyle.
4
Jak wiecie, nauczanie Biblii to zazwyczaj trochę delikatna sprawa, coś w rodzaju chodzenia po cienkim zdradliwym lodzie, jak się to mówi. Lecz my po prostu odczuwamy, że być może w tym czasie byłoby dobre przyprowadzić kościół do tego - jak ja uważam - do całkowitego zrozumienia tego, czym jesteśmy i jaką pozycję zajmujemy w Jezusie Chrystusie. Czasem myślę, że głoszenie Słowa to cudowna rzecz, lecz wierzę - bracie Beeler, że nauczanie ma daleko większe znaczenie, ono poniekąd... zwłaszcza dla zboru. Otóż, głoszenie Słowa zazwyczaj dotyka grzesznika i on czuje się przez nie osądzony. Lecz nauczanie umieszcza człowieka na należną mu pozycję. A my nigdy nie będziemy mogli mieć należytej wiary, dopóki nie poznamy, czym jesteśmy i jaką zajmujemy pozycję.
5
Otóż, gdyby Stany Zjednoczone, ten piękny kraj tutaj, posłałyby mnie do Rosji jako ambasadora tego narodu, jeżeli by mnie oficjalnie posłali do Rosji, to stoi za inną wszelka potęga, którą dysponują Stany Zjednoczone. Moje słowo ma taką samą wagę, jak słowo Stanów Zjednoczonych, o ile zostałem uznany za ambasadora.
Zatem, jeśli nas Bóg posyła, abyśmy byli Jego ambasadorami, wszelka potęga Niebios, wszystko, czym jest Bóg, wszyscy Jego aniołowie i wszelka Jego moc stoi za naszymi słowami, jeżeli jesteśmy we właściwy sposób ustanowionymi, posłanymi posłańcami do ludu. Bóg musi respektować Słowo, bowiem On zapisał Słowa, mające tak doniosłe znaczenie:
„Cokolwiek zwiążesz na ziemi, to i Ja zwiążę w Niebiosach. Cokolwiek rozwiążesz na ziemi, to i Ja rozwiążę w Niebiosach. A dam ci klucze do Królestwa”.
O, jaka to wielka obietnica, którą On dał Kościołowi!
6
Po pewnym czasie jestem znów tutaj, a wielu z was, jak przypuszczam, było tutaj tego poranka, by słuchać, kiedy próbowałem w mój pokorny, prosty sposób wyjaśnić tą wizję z Niebios, którą oglądałem.
Ja bym nigdy, w żadnym wypadku, nie próbował wątpić w to, co Bóg powiedział do kogokolwiek, a ten ktoś by mi to powiedział. Wierzyłbym temu, nawet gdybym tego nie widział w Piśmie, pomimo tego bym chciał wierzyć słowu tego brata. Ja bym może pozostał całkiem zgodny z Biblią, ale pomimo tego bym wierzył, że ten brat być może zrozumiał to jakoś źle, że on być może pogmatwał to tylko trochę. Pomimo tego bym ciągle wierzył, że on jest moim bratem.
7
A jeżeli jest cokolwiek, co płonie w moim sercu, a mam nadzieję, że mnie to nigdy nie opuści, ani w latach, które leżą przede mną, to ja nigdy nie zapomnę tego, co się wydarzyło ostatniego niedzielnego poranka, przed tygodniem. Sprawiło to zupełną zmianę w moim życiu. Nie mam więcej żadnego strachu. Nie mam strachu przed śmiercią. Śmierci nie trzeba się wcale bać. Także ty nie musisz się jej bać, jeżeli to zrozumiesz. Nuże, być może... Musicie to przeżyć, aby to poznać, dlatego że nie sposób tego wyjaśnić. Nie możecie znaleźć do tego słów, dlatego że nie znajdują się w angielskim słowniku, ani w żadnym innym słowniku, bowiem to jest Wieczność, nie wczoraj, nie jutro, jest to wszystko czas teraźniejszy. To nie polega na tym: „Czuję się bardzo dobrze”, a za godzinę: „Nie czuję się już tak dobrze”, a za następną godzinę: „Czuję się znowu dobrze”. Jest to ciągle czas teraźniejszy. Bez przerwy tylko chwalebny pokój - coś w tym rodzaju.
8
I nie może tam być grzechu, nie może tam być zazdrości, nie może tam być choroby - nic z tych rzeczy nie może nigdy dotrzeć do tych Niebiańskich brzegów. Jeśli był mi dany przywilej mówić o tym, a ja tego być może nie czynię - jeśli tego nie czynię, to modlę się, aby mi Bóg przebaczył. Lecz jeśli mam ten przywilej, że Bóg pozwolił, abym został zachwycony, by coś zobaczyć, nazwałbym to pierwszym Niebem. Ja wierzę, że w Biblii był jeden, imieniem Paweł, który został zachwycony do trzeciego Nieba. A jeśli w pierwszym Niebie było to tak wspaniałe, co potem zawiera trzecie Niebo? Nic dziwnego, że on nie mógł o tym mówić w przeciągu czternastu lat! On rzekł, że nie wie, czy był w swoim ciele, czy poza ciałem. Razem z tym wielkim apostołem - nie żeby mi przypadła w udziale jego usługa albo żebym się chciał czynić kimś takim, jakim był on, lecz ja mogę powiedzieć razem z nim: Nie wiem, czy byłem w tym ciele, czy poza ciałem. Tylko jedna rzecz - było to tak samo rzeczywiste, jako patrzę na was.
9
Zastanawiałem się zawsze nad tym, co gdybym zmarł i zobaczyłbym małą chmurkę, przelatującą koło mnie - ducha - i powiedziałbym:
„Oto idzie brat i siostra, jest to Charlie i Nellie. A oto brat i siostra Spencer, którzy tam idą”.
To mnie zawsze intrygowało. Jeśli moje oczy będą się rozkładać i gnić w grobie, jeżeli nie będzie tutaj moich uszu, aby słuchać, jeżeli wyszła ze mnie wszystka krew, a oni zabalsamowali to ciało i ono znajduje się w morzu albo w ziemi, a moje zdolności umysłowe i moje komórki mózgowe zanikły, jak mógłbym potem być czymś więcej niż duchem, unoszącym się tylko? To mnie martwiło. Jak chętnie bym powiedział:
„Halo, bracie Pat, tak bardzo się cieszę, że cię widzę! Halo, bracie Neville, jak bardzo pragnąłem cię zobaczyć”.
Pomyślałem jednak:
„Jeśli bym nie miał niczego, przy pomocy czego bym mógł widzieć, żadnych ust, którymi bym mógł mówić, bowiem one uległyby skażeniu i stałyby się prochem, jak mógłbym powiedzieć: ,Halo, bracie Pat', ,Halo, bracie Neville', i tak dalej, ,Halo, Charlie'?”
10
Teraz jednak wiem, że to jest niewłaściwe. Jest bowiem napisane w Piśmie, o którym mówię, że w nim nie ma żadnej sprzeczności:
„Jeśli bowiem ten ziemski przybytek ulegnie skażeniu, mamy inny, który już na nas oczekuje”.
Inny przybytek, który posiada oczy, uszy i zdolności umysłowe.
„Jeśli ten ziemski przybytek ulegnie skażeniu!”
Jest to ciało, które może odczuwać, które może mówić.
Obecnie przychodzi mi na myśl, właśnie teraz, że Mojżesz był martwy i znajdował się w nieznanym grobie już osiemset lat, a Eliasz musiał odejść do Nieba pięćset lat przedtem, lecz na Górze Przemienienia znajdujemy ich rozmawiających z Jezusem.
11
Kiedy Samuel nie żył już co najmniej trzy do pięciu lat, a czarownica z Endor wywołała go - ona upadła na swoją twarz i powiedziała:
„Oszukałeś mnie, ponieważ ty sam jesteś Saulem”.
Ona rzekła:
„Widzę bowiem bogów!”
Ona była poganką - widzicie.
„Widzę wychodzących bogów”.
Saul nie mógł go jeszcze dostrzec i on rzekł:
„Jak on wygląda? Opisz mi go”.
Ona rzekła:
„On jest szczupły i ma na swych ramionach płaszcz”.
On rzekł:
„To jest Samuel, prorok, przyprowadź go tutaj, do mnie”.
Pragnę, abyście zauważyli, że Samuel nie stracił nic ze swej osobowości. On był ciągle prorokiem, on dokładnie powiedział Saulowi, co się miało dziać następnego dnia.
Widzicie zatem, śmierć nie unicestwia nas całkowicie - kiedy płaczemy, zawodzimy i lamentujemy nad grobem. Ona tylko zmienia miejsce naszego pobytu. Ona nas zabiera z tego miejsca do... Co to jest wiek? Jeżeli będę żył o godzinę dłużej, przeżyję wiele szesnastoletnich osób, przeżyję wiele pięcioletnich osób. Wiek nie znaczy nic. My jesteśmy postawieni tutaj tylko w pewnym celu - aby coś uczynić.
12
Otóż, wiele z tych prostych matek z miłą twarzą, które tutaj siedzą, niektóre z nich mają sześćdziesiąt albo siedemdziesiąt lat, powiedziałoby:
„Nuże, czego ja dokonałam, Bracie Branham?”
Wy wychowałyście swoje dzieci. Wy uczyniłyście to, co powinny byłyście czynić.
Być może niektórzy starzy tatusiowie, siedzący tutaj, powiedzą:
„Ja bronowałem pola, ja czyniłem to i tamto. Nigdy nie głosiłem Słowa”.
Lecz ty czyniłeś właśnie to, co ci powierzył Bóg. Tam jest twoje miejsce.
13
Wczoraj rozmawiałem ze starym lekarzem, jednym z moich przyjaciół spośród lekarzy, starym kompanem, mającym ponad osiemdziesiąt lat. Jego bratowa jest tutaj w kaplicy dziś wieczorem i ona się trochę - nieznacznie martwiła o niego. Udałem się w odwiedziny do niego. Gdy tylko zacząłem z nim rozmawiać, on się ożywił i opowiadał mi o swej łowieckiej wyprawie do Kolorado, na którą się udał wiele lat temu - do tego samego kraju, gdzie również ja poluję. Umysłowo był jeszcze błyskotliwy i trzeźwy. Powiedziałem:
„Doktorze, jak długo wykonywałeś swój zawód?”
On powiedział:
„Kiedy ty byłeś jeszcze oseskiem”.
Ja mówiłem dalej... On rzekł:
„Wiele razy jechałem do chorego bryczką. Często przytroczyłem juki do siodła mego konia albo wziąłem małą skórzaną torbę i szedłem na piechotę”.
Ja powiedziałem:
„Tak, wzdłuż brzegów zatoki, o drugiej godzinie nad ranem, ze swoją latarką, próbując odnaleźć dom, w którym małe dziecko miało bóle brzuszka, lub matkę w boleściach porodowych”.
„To się zgadza”.
„Wiesz, doktorze, wierzę, że po drugiej stronie tej rozdzielającej linii między śmiertelnością i nieśmiertelnością, Bóg ma miejsce dla starych dobrych lekarzy, którzy w ten sposób wykonywali swoją służbę”.
Wielkie łzy pojawiły się na jego oczach i on zaczął płakać, podniósł swoje słabe ręce i rzekł:
„Bracie, ja mam nadzieję, że tak”.
Tam w owym kraju Bóg sądzi duszę człowieka według tego, czym on jest.
Potem podałem mu miejsce Pisma, które go zaspokoiło. Wiele razy wlókł się w nocy przez ciemne, zabłocone pola, starając się pomóc komuś; być może nie otrzymał za to ani grosza, lecz to jest wszystko w porządku. Powiedziałem:
„Jezus powiedział w Piśmie: ,Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią'„.
To jest prawdą.
15
Dziś wieczorem pragniemy wprowadzić Kościół do tego - w tych trzech lekcjach, jeżeli Bóg pozwoli - jak i czego mamy oczekiwać oraz kim jesteśmy. Rozpoczniemy 1. rozdziałem listu apostoła Pawła do Efezjan. W następnych trzech naszych rozważaniach weźmiemy pierwsze trzy rozdziały i postaramy się przebrać każdego wieczora jeden rozdział, jeżeli to będzie możliwe. Dzisiaj wieczorem, w środę i w następną niedzielę rano. List do Efezjan, rozdział 1. Teraz, kiedy będziemy to wspólnie studiować, pragnąłbym powiedzieć, że List do Efezjan jest doskonałym odpowiednikiem Księgi Jozuego w Starym Testamencie. List do Efezjan - Księga Efezjan.
16
Pamiętajcie więc, jeżeli przypadkowo odchylimy się trochę od waszej nauki, to nam przebaczcie i znoście nas cierpliwie przez chwilę. Zanim otworzymy tą księgę, poprośmy Go, aby nam pomógł, kiedy pochylamy nasze głowy.
Panie, zbliżamy się do Twego świętego i poświęconego Pisma, które jest bardziej pewne niż całe niebiosa i ziemia. Wszyscy czytamy w tym Słowie, nazwanym Biblią, że:
„Niebo i ziemia przeminą, ale Słowo Moje nie przeminie”.
Zatem w tej poważnej godzinie, kiedy przychodzę za kazalnicę dziś wieczór przed tych kosztownych, drogich śmiertelników, odkupionych Twoją Krwią, którzy siedzą tutaj dzisiejszego wieczora i chwytają się każdej nikłej nadziei, którą mają, aby się uczepić Wiecznego Życia, które ma nastać. Niechby ono było tak wystarczające dzisiaj wieczorem, aby każdy wierzący tutaj mógł zobaczyć swoją pozycję. A każdy, kto jeszcze nie wszedł do tej wspaniałej społeczności, niech się stanie gwałtownikiem tego Królestwa, Panie, i niech puka do drzwi, aż mu je Odźwierny otworzy. Udziel tego, Panie.
17
Czytamy tutaj, że Biblia nie podlega prywatnemu wykładowi. Boże, nie pozwól, abym ja - Twój sługa albo którykolwiek inny sługa próbował kiedykolwiek dać Słowu swój własny wykład. Czytajmy Je po prostu i wierzmy w Nie w ten sposób, jak Ono jest napisane. A szczególnie my, pasterze trzody - my pastorzy, którzy pewnego dnia zgromadzimy się z tym małym stadkiem po drugiej stronie w tym chwalebnym kraju i staniemy w Obecności Pana Jezusa, i zobaczymy, że podchodzi generacja Pawła, Piotra, Łukasza, Marka i Mateusza i wszystkie pozostałe, i zobaczymy ich sądzonych razem z ich grupami. Boże, pozwól, abym mógł położyć dziesięć milionów trofeów u Twych stóp, podczas gdy pokornie upadnę u Twych kosztownych stóp i położę na nie moje ręce, i powiem:
„Panie, oni są Twoi”.
18
O Boże, napełnij nas świeżo Twoim Duchem, Twoją miłością i Twoją dobrocią. Obyśmy to wyrazili, podobnie jak ten poeta w pieśni wiele lat temu:
„Drogi, umierający Baranku, Twoja kosztowna krew nigdy nie straci swej mocy, aż cały odkupiony kościół Boży zostanie zbawiony, aby już więcej nie grzeszył. Odkąd przez wiarę ujrzałem ten strumień płynący z Twoich ran, zbawienna miłość stała się moim tematem i będzie nim, póki nie umrę. Potem w wspaniałej, słodkiej pieśni” - mówi on dalej - ubędę opiewał Twoją zbawienną moc; kiedy ten biedny, sepleniący, jąkający się język będzie cicho leżał w grobie„.
Zatem, grób nie oznacza śmierci dla Twoich dzieci. On jest tylko miejscem naszego odpocznienia, albo naszym miejscem ukrycia, gdzie to skazitelne przyoblecze nieskazitelność.
Obyśmy to dzisiaj wieczór zobaczyli, Panie, tak jasno, jak nam to jest podane w Twoim Słowie. Daj nam zrozumienie i umieść nas, Panie na naszym posterunku, abyśmy Ci mogli wiernie służyć, dopóki nie przyjdziesz. Prosimy o to w Imieniu Jezusa i ze względu na Jego miłosierdzie. Amen.
19
Otóż, list do Efezów, jak już powiedziałem, ja... moim zdaniem jest jedną z najważniejszych Ksiąg Nowego Testamentu. Ona nas kieruje naprzód. Kalwinizm doszedł do jednej skrajności a Arminianizm do drugiej, ale list do Efezów ujmuje to razem i umieszcza Kościół na właściwej pozycji.
Otóż, przedstawiłem to na przykładzie Jozuego. Jeżeli zauważyliście, Izrael został wyprowadzony z Egiptu i istnieją trzy stadia ich pielgrzymki. Pierwszym stadium było opuszczenie Egiptu. Następnym stadium była pustynia. Dalszym stadium był Kanaan.
20
Otóż, Kanaan nie reprezentuje okresu Tysiącletniego Królestwa. On reprezentuje wiek zwycięzców, okres przezwyciężania, ponieważ w Kanaanie zabijali, palili i zajmowali miasta. W Tysiącletnim Królestwie nie będzie śmierci!
Przedstawia on jednak inną sprawę, on porusza kwestię usprawiedliwienia przez wiarę potem, gdy oni uwierzyli Mojżeszowi i opuścili Egipt. Przedstawia poświęcenie, polegające na wejściu pod przewodnictwo Słupa Ognia i pokutę w ofiarnym baranku na pustyni. Następna rzecz to wejście do obiecanego kraju.
21
Czym zatem jest obiecany kraj dla wierzącego Nowego Testamentu? Jest to obietnica Ducha Świętego.
„Albowiem stanie się w ostateczne dni” - Joel 2, 28. - „że wyleję Ducha Mego na wszelkie ciało. Synowie wasi i córki wasze będą prorokować. Nawet na sługi Moje i na służebnice Moje wyleję Mego Ducha i będą prorokować. I pokażę cuda na niebie w górze i na ziemi - słupy ognia, dymu i pary”.
A Piotr w Dniu Pięćdziesiątym powiedział, kiedy się podjął swego tematu i głosił:
„Pokutujcie każdy z was i dajcie się ochrzcić w Imieniu Jezusa Chrystusa na odpuszczenie...”. - aby zostały odpuszczone, przebaczone i usunięte wszystkie wasze dawne wykroczenia.
22
Czy zauważyliście, że zanim przekroczyli Jordan, Jozue rzekł:
„Idźcie przez środek obozu, oczyśćcie wasze odzienie i niech się każdy z was poświęci i niechaj żaden mężczyzna nie przystępuje do żony swojej, bowiem w przeciągu trzech dni zobaczycie Chwałę Bożą”.
Widzicie? Jest to proces przygotowania do odziedziczenia obietnicy. Otóż, obietnicą dla Izraela był... Bóg obiecał Abrahamowi kraj - Palestynę - a ona miała być ich posiadłością na wieki. Oni mieli na zawsze pozostać w tym kraju.
Zatem, oni przeszli trzy stadia idąc do obiecanego kraju. Obserwujcie teraz, jak to jest dokładnie przedstawione w Nowym Testamencie.
Otóż, jak już powiedziałem, to nie zgadza się z myślami niektórych z was. Niektórzy z was, kosztowni bracia nazarejczycy, ze Zborów Bożych, itd., niech was to nie rani, lecz obserwujcie to w skupieniu i zwróćcie uwagę na te symbole. Obserwujcie to i patrzcie, czy każde miejsce Pisma nie dotyczy dokładnie tego.
23
Były trzy stadia ich pielgrzymki, a istnieją trzy stadia naszej pielgrzymki. Zostaliśmy bowiem usprawiedliwieni przez wiarę, wierzymy w Pana Jezusa Chrystusa, opuściliśmy kraj Egipt, wyszliśmy z niego. Potem zostaliśmy poświęceni przez ofiarę Jego Krwi, obmyci z naszych grzechów, i staliśmy się pielgrzymami i przybyszami, i rościmy sobie pretensje, że szukamy kraju, miasta, które przychodzi - naszej obietnicy.
Tak czynił Izrael na pustyni - byli przybyszami bez miejsca do odpoczynku, podróżowali noc w noc, naśladowali Słupa Ognia, w końcu jednak doszli do obiecanego kraju, gdzie się osiedlili.
24
Oto, do czego dochodzi wierzący. On najpierw uświadamia sobie, że jest grzesznikiem; potem zostaje oddzielony przez wody, przez obmycie wodą, przez Krew... albo raczej przez obmycie kąpielą wodną Słowa, wierząc w Pana Jezusa Chrystusa. Potem, będąc usprawiedliwiony przez wiarę, staje się uczestnikiem Niego i ma pokój z Bogiem przez Chrystusa, będąc ochrzczony w Imię Jezusa Chrystusa, aby opuścić ten kraj i udać się w podróż. Czy to pojmujecie? W podróż! Potem on staje się przybyszem i pielgrzymem. On znajduje się w pielgrzymce - do czego? Do obietnicy, którą dał Bóg.
25
Izrael jeszcze nie wziął w posiadanie obietnicy, lecz oni znajdowali się w swej podróży. Być może, że wzbudzam... Proszę, zrozumiejcie to. Oto, na czym upadliście, wy nazarejczycy, pielgrzymi świątobliwości, itd. Bowiem kiedy Izrael przyszedł do miejscowości Kadesz Barnea, zwiadowcy przeszpiegowali ten kraj i powiedzieli:
„Ten kraj jest wielki”.
Niektórzy powrócili i rzekli:
„Nie możemy go zająć, ponieważ jego miasta są obwarowane, itd”.
Lecz Jozue i Kaleb powstali i powiedzieli:
„My jesteśmy więcej niż zdolni zająć ten kraj!”
Bowiem Izrael - według jego zapisanych i udokumentowanych wypowiedzi - wierzył w dwa dzieła łaski, usprawiedliwienie i poświęcenie, i nie mogli się posunąć dalej. I słuchajcie, cała ta generacja poginęła na pustyni. Lecz dwaj weszli do obiecanego kraju i przynieśli stamtąd dowód, że to jest obfity kraj i -
„i my jesteśmy więcej niż zdolni zająć go, dlatego że to jest Boża obietnica”.
Następnie, zamiast tego, by tam wejść i przyjąć Ducha Świętego, mówienie w językach, przyjąć moc Bożą, chrzest Duchem Świętym, znaki, cuda i znamiona - oni myśleli, że to by spowodowało obalenie ich tradycyjnej doktryny. I co się z nimi stało? Poginęli na pustyni! To się zgadza.
26
Lecz ci wierzący, ta grupa Kaleba i Jozuego, która podążała naprzód do obietnicy - oni weszli do tego kraju, zajęli go i osiedlili się w nim, jako w swojej posiadłości. Nie zatrzymujmy się na usprawiedliwieniu i poświęceniu. Chodźmy dalej do chrztu Duchem Świętym. Nie zatrzymujmy się na tym, że wierzymy w Pana Jezusa i zostaliśmy ochrzczeni. Nie zatrzymujmy się na tym, że On nas oczyścił od grzesznego życia. Lecz obecnie przebijamy się na tę pozycję - do obietnicy chrztu Duchem Świętym. Bowiem Piotr powiedział w Dniu Pięćdziesiątym:
„Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do waszych dzieci oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła”.
27
Zatem list do Efezów wprowadza nas, podobnie jak wówczas Jozue, na właściwą pozycję. Zauważcie, Jozue, kiedy przemierzył ten kraj i zajął go, potem go rozdzielił:
„Efraim tutaj, Manasses tutaj, a ten tutaj; Gad tutaj, Beniamin tutaj”.
On rozdzielił ten kraj
I zwróćcie uwagę! O, to po prostu rozpala nasze serca! Każda z tych żydowskich matek, kiedy rodziła swoje dzieci, wypowiadała w swoich boleściach porodowych dokładnie to miejsce, które oni mieli zająć w kraju obiecanym. O, to jest wielkie studium! Gdybyśmy tylko chcieli wejść do szczegółów, zajęłoby nam to całe godziny. Pewnego dnia, kiedy będziemy mieć naszą kaplicę dokończoną, chętnie bym zaraz przyszedł i zajął cały miesiąc lub dwa, abyśmy się zajmowali tylko tym. Patrzcie, kiedy one, każda z tych matek, kiedy ona zawołała „Efraim”, będąc w boleściach porodowych, umieściła go na takie miejsce, gdzie jego stopa była postawiona w obfitości oleju. Dokładnie tak samo działo się z każdym poszczególnym z nich, gdziekolwiek się znajdowali!
A Jozue nie wiedział o tym, lecz przez inspirację, będąc prowadzony przez Ducha Świętego, kiedy znaleźli się w obiecanym kraju, dał każdemu mężczyźnie jego obietnicę - dokładnie tak, jak Duch Święty obiecał wówczas przy ich urodzeniu.
28
W jaki sposób Bóg umieścił niektórych w kościele? Poprzez ich boleści porodowe! Och, czasami powodzi im się okropnie. Kiedy kościół wzdycha pod prześladowaniem tego zewnętrznego świata, wierząc Panu Jezusowi, że obietnica Ducha Świętego jest tak samo rzeczywista dla nas, jak była w Dniu Pięćdziesiątym, kiedy oni wzdychali i krzyczeli w swoich boleściach porodowych! Lecz kiedy oni się narodzą, kiedy narodzą się na właściwą pozycję do Królestwa Bożego, wtedy Duch Święty ustanawia w kościele niektórych apostołami, niektórych prorokami i niektórych nauczycielami, niektórych pastorami, i niektórych ewangelistami. Dalej daje do niego tych, którzy mówią obcymi językami, podają ich wykład, posługują się darem rozpoznania, darem mądrości, darami uzdrawiania i wszystkimi rodzajami cudów.
29
Powodem, dlaczego się tym zajmuję, jest stan, w którym się znajduje dzisiejszy kościół. Kościół zawsze próbuje zająć stanowisko kogoś innego. Nie czyńcie tego jednak! Nie możecie hodować zboża na terenie Efraima, jeżeli należycie do Manasesa. Musicie zająć wasze miejsce w Chrystusie, zająć je jako swoją pozycję. O, to idzie i sięga bardzo głęboko, jeżeli dochodzimy do tego, jak Bóg postawi jednego w kościele, aby mówił obcymi językami, a innego... Otóż, wielokrotnie nauczano nas, że:
„Wszyscy musimy mówić językami”.
To jest błędne.
„My wszyscy musimy tak czynić”.
Nie, nie musimy. Oni wszyscy nie czynili jednej rzeczy tylko, każdy był...
30
Każdy kawałek tego kraju został obrany i przyznany na podstawie inspiracji. Każdy poszczególny - mógłbym wziąć Pismo i pokazać wam to dokładnie, że on umieścił ich na to miejsce, gdzie oni powinni być, na należną im pozycję; lecz dwa i pól pokolenia miały pozostać po drugiej stronie rzeki, zgodnie z tym, jak to wypowiedziały ich matki podczas ich urodzenia - gdzie miało być każde z tych miejsc.
A obecnie, od czasu, kiedy znajdujecie się w nim, to nie oznacza, że jesteście wolni od walki. Ciągle musicie walczyć o każdy skrawek gruntu, na którym stoicie. Widzimy więc, że Kanaan nie reprezentuje wielkich Niebios, dlatego że w nim miały miejsce wojny, kłopoty, zabijanie i walki, i tym podobnie. Lecz on nam przedstawia, że to musi być doskonałe chodzenie.
31
A tutaj właśnie kościół dzisiaj nie dopisuje - w chodzeniu. Czy wiecie, że nawet wasze własne zachowywanie się może przeszkodzić komuś innemu, żeby został uzdrowiony? Wasze złe zachowywanie się albo nie wyznane grzechy was wierzących, mogą spowodować, że ten kościół gorzko zawiedzie. A w dniu Sądu będziecie odpowiedzialni za każdą drobnostkę. O, wy mówicie:
„Chwileczkę tylko, bracie Branham”.
Tak, to jest prawdą, Pomyślcie o tym!
Kiedy Jozue wkroczył do tego kraju, Bóg dał mu obietnicę, że... Pomyślcie tylko; toczyć walkę - całą kampanię, nie straciwszy ani jednego człowieka, nawet bez jednego zadraśnięcia, nie musieli mieć pielęgniarki ani pierwszej pomocy, ani bandaża. Bóg powiedział:
„Ten kraj jest wasz, idźcie i walczcie”.
Pomyślcie, walczyli całą kampanię, a nie mieli wcale Czerwonego Krzyża i nikt nie został zraniony!
32
Oni zabijali Amalekitów i Hetytów, a nie było żadnego zranionego między nimi, dopóki do obozu nie wśliznął się grzech. A kiedy Achan zabrał babilońską szatę i złotą sztabę, i ukrył to pod swoim namiotem, to następnego dnia stracili szesnastu mężczyzn. Jozue powiedział:
„Zatrzymajcie się! Zatrzymajcie się! Czekajcie chwileczkę, tutaj jest coś niedobrego. Coś nie jest w porządku. Obwołajmy post przez siedem dni, Bóg dał nam obietnicę: ,Nie będzie żadnego skaleczenia'. Nasi nieprzyjaciele padną u naszych stóp. Coś tu jest nie tak. Coś gdzieś stało się niewłaściwie, ponieważ mamy tutaj szesnastu leżących martwych mężczyzn. Są to bracia - Izraelici - i oni są martwi”.
33
Dlaczego oni zginęli - niewinni ludzie? Dlatego, że jeden człowiek popełnił wykroczenie. Czy widzicie ten powód, dlaczego o tym trzeba nauczać? Kościół będący w zgodności ze Słowem Bożym, będący w zgodności z Bogiem i między sobą, chodzi doskonale uprzejmy i trzeźwy w bojaźni Bożej przed wszystkimi ludźmi. Dlatego, że jeden człowiek ukradł szatę i uczynił coś, czego nie powinien był czynić, zginęło szesnastu mężczyzn! Myślę, że ich było szesnastu, a może więcej. Sądzę, że to było szesnastu mężczyzn, którzy zginęli.
Jozue zawołał, mówiąc:
„Coś nie jest w porządku! Bóg dał obietnicę, ale coś nie jest w porządku”.
Kiedy przynosimy przed nas chorych, a oni nie zostają uzdrowieni, to trzeba zwołać zgromadzenie i obwołać poważny post. Coś gdzieś nie jest w porządku. Bóg dał obietnicę i Bóg musi jej dotrzymać, i On to uczyni.
34
On obwołał post. A kiedy rzucili losy, wykryli winowajcę. Achan przyznał się do tego. Oni uśmiercili Achana z całą jego rodziną i spalili ich na popiół i zostawili to tam dla upamiętnienia. A Jozue walczył dalej i zajął wszystko bez żadnego zadraśnięcia ani rany. Tutaj to macie.
35
Pewnego dnia on potrzebował trochę czasu, trochę dodatkowego czasu. Słońce zachodziło, a mężczyźni nie mogli w nocy dobrze walczyć. Jozue, ten wielki, namaszczony przez Boga wojownik, umieszczony na właściwej pozycji w tym kraju, podobnie jak list do Efezów w nowotestamentowym Kościele, zajmował ten kraj jako posiadłość. Potrzebował do tego pewnego czasu, więc powiedział:
„Słońce, stój nieruchomo!”
I ono stało nieruchomo około dwanaście godzin, dopóki on nie zajął tego kraju. Widzicie?
36
Otóż, list do Efezów umieszcza nas na właściwą pozycję w Chrystusie, podobnie jak oni zostali umieszczeni w Świętym Kraju. Nasze miejsce nie jest w Świętym Kraju, lecz w Duchu Świętym! Przeczytajmy teraz jedno Słowo i patrzmy, jak doskonałym jest Kościół.
„Paweł, z woli Bożej apostoł Jezusa Chrystusa...”.
O, ja to lubię! Bóg powołał go za apostoła. Nie kładli na niego rąk starsi, nie wysłali go gdzieś biskupi, lecz Bóg go powołał i uczynił go apostołem.
„Paweł, z woli Bożej apostoł Jezusa Chrystusa, do świętych w Efezie, (do tych poświęconych), i do wierzących w Jezusa Chrystusa”.
Obserwujcie, w jaki sposób on zwraca się z tym do nich. To nie jest skierowane do niewierzących. Jest to dla kościoła. Jest to wezwanie do wywołanych, do poświęconych i powołanych, którzy są w Chrystusie Jezusie.
37
Zatem jeśli chcecie wiedzieć, jak dostaniemy się do Jezusa Chrystusa, otwórzmy 1. Koryntian 12, gdzie jest powiedziane:
„Bowiem przez jednego Ducha zostaliśmy wszyscy wechrzczeni w jedno Ciało”.
W jaki sposób? Wechrzczeni przez co? Przez Ducha Świętego. Nie przez wodny chrzest, wy członkowie Zboru Chrystusowego, lecz przez jednego - dużą literą - D-u-c-h-a, przez jednego Ducha. Nie przez uścisk dłoni, nie przez jakiś list, nie przez pokropienie. Lecz przez jednego Ducha zostaliśmy wszyscy wechrzczeni do jednego Ciała, do naszej posiadłości, do kraju, który nam dał Bóg, abyśmy w Nim żyli - w Duchu Świętym. Tak samo jak On dał Kanaan Żydom, On daje nam Ducha Świętego. Przez jednego Ducha jesteśmy wszyscy wechrzczeni w jedno Ciało. Czy to pojmujecie.
38
Otóż, on mówi do duchowych Kananejczyków, do Izraela, do duchowego Izraela, który posiadł ten kraj. O, czy się nie cieszycie, że odeszliście od czosnku Egipcjan? Czy się nie cieszycie, że nie jesteście na pustyni? Przypomnijcie sobie, oni musieli spożywać mannę, anielski pokarm z Niebios, zanim oni weszli do tego kraju. A kiedy wkroczyli do tego kraju, manna przestała padać. Oni osiągnęli pełną dojrzałość, spożywali więc zboże tego kraju. Zatem obecnie nie jesteście już więcej niemowlętami pożądającymi szczerego mleka Ewangelii i nie trzeba was pieścić, poklepywać po plecach i przekonywać, abyście chodzili do kościoła; jesteście bowiem obecnie prawdziwie dojrzałymi chrześcijanami i jesteście gotowi spożywać twardy pokarm. On rzekł, że jesteście gotowi wejść do czegoś, jesteście gotowi zrozumieć coś, co jest głębokie i bogate. O, przejdźmy zaraz do tego. Ach, było to ukryte od założenia świata. On rzekł:
„Dlatego, że weszliście do tego, zwracam się z tym do was”.
Nie do tych, którzy właśnie opuścili Egipt, nie do tych, którzy są jeszcze w podróży, lecz do tych, którzy znajdują się w kraju obiecanym, którzy przyjęli tą obietnicę.
39
Ilu z was przyjęło obietnicę Ducha Świętego? O, czy się nie radujecie, że znajdujecie się obecnie w tym kraju tutaj, spożywacie dojrzałe ziarno, spożywacie mocne sprawy Boże i macie jasne zrozumienie? Wasz duchowy zmysł jest całkiem niezmącony. Dokładnie wiecie, kim On jest. Dokładnie wiecie, czym On jest. Dokładnie wiecie, dokąd zdążacie. Wiecie dokładnie wszystko o Tym. Wiecie, w Kogo uwierzyliście i jesteście przekonani, że On może zachować to, co Mu powierzyliście aż do owego dnia. O, tu chodzi o tego, o którym Paweł tutaj mówi. Słuchajcie uważnie. Zważajcie teraz,
„... wierzących w Jezusa Chrystusa”.
40
Zatem powtórzmy to teraz - cały zbór. Jak wejdziemy do Chrystusa? Czy przez przyłączenie się do kościoła? Nie. Przez umieszczenie naszego imienia w książce? Nie. Czy przez to, że zostaliśmy ochrzczeni przez zanurzenie? Nie. W jaki sposób wejdziemy do Chrystusa? Przez jednego Ducha Świętego jesteśmy wszyscy wechrzczeni do jednej obietnicy, do Ciała, i jesteśmy uczestnikami wszystkiego, co należy do tego kraju. Amen! O, jak to lubię. Gdybym nie był ochrypły, mógłbym krzyczeć. O moi drodzy, kiedy wejdę do tego kraju - on jest moim. Obecnie jestem w domu, w Kanaanie. Jestem podporządkowany wszystkiemu, do czego mnie Bóg chce użyć. Przechadzam się po świętej ziemi, jestem dzieckiem Króla, całkiem przyodziany i gotowy. Wyszedłem z Egiptu, przyszedłem do obiecanego kraju, znosiłem uciski, przekroczyłem Jordan i wszedłem do tej błogosławionej obietnicy. O, w jaki sposób to osiągnąłem? Przez jednego Ducha. W ten sam sposób, jak to otrzymał Paweł; On oddziaływał na mnie w ten sam sposób jak na niego, w ten sam sposób jak na ciebie. Przez jednego Ducha zostaliśmy wszyscy ochrzczeni. Nie przez pokropienie - nie tylko trochę pokropić i człowiek czuje się bardzo dobrze, ale przez zanurzenie - zostać całkiem zanurzeni w Duchu Świętym. Taka jest obietnica.
41
Nasz list do Efezjan, nasz Jozue, którym jest Duch Święty - Jozue znaczy tyle, co - „Jezus, Zbawiciel”. Jozue oznacza Ducha Świętego, reprezentującego w duchowym zakresie to, czym Jozue był w naturalnym zakresie, mianowicie, że On jest naszym wielkim Wojownikiem. On jest naszym wielkim Wodzem. Jako Bóg był z Jozuem, tak Bóg w postaci Ducha Świętego działa w nas. A kiedy grzech wkrada się do obozu, Duch Święty wymaga zatrzymania się:
„Co nie jest w porządku w tym kościele? Coś jest niedobrego”.
O, czy nie widzicie, że mamy zbyt wielu synów Kisza obecnie? Zbyt wielu Saulów wychodzi z seminariów i teologicznych szkół; oni wychodzą i uczą swoich przewrotnych spraw, jak mówi Biblia - oni to będą czynić na pozór, nie mając wiary, będą się od was oddzielać, nie będą mieć z wami społeczności i tak dalej.
„Mając formę pobożności, ale zapierający się jej Mocy, od takich się odwróć”. Oni nie wiedzą, skąd pochodzą, nie potrafią tego udowodnić.
42
Mówię to na podstawie wypowiedzi brata Booth Clibborna, mojego przyjaciela, jeżeli istnieje na świecie coś niele-... przeciwnego naturze, nie stworzonego przez Boga - jest to muł. Muł jest najpodlejszym ze wszystkich zwierząt. On jest... On nie wie, kim jest. On się nie może więcej rozmnażać. Muł nie może się parzyć z innym mułem, aby zrodzić następnego muła. On jest skończony. On nie wie skąd pochodzi jego ojciec, ani nie zna swojej matki, bowiem on jest małym - potomkiem osła i klaczy konia. Bóg go nie stworzył takiego. Nie przypisujcie czegoś takiego Bogu. Bóg go nie stworzył. Bóg powiedział: „Niechaj każde zrodzi według swego rodzaju”. Absolutnie tak. Lecz muł jest... jego ojciec był osłem a jego matka była klaczą konia, więc on nie wie, do kogo należy. On - on - on jest koniem, próbującym być mułem, albo mułem... względnie on jest koniem próbującym być osłem, lub osłem próbującym być koniem. On nie wie, gdzie należy. Muł jest najbardziej upartym zwierzęciem na świecie. Nigdy nie można mu ani trochę zaufać
43
A w ten sposób przedstawia się sprawa z wielu ludźmi w kościele. Oni nie wiedzą, kto jest ich ojcem, oni nie wiedzą, kto jest ich matką. Jedyną rzeczą, którą wiedzą, jest to, że są prezbiterianami, metodystami, baptystami albo zielonoświątkowcami, lub czymś podobnym. Oni nie wiedzą skąd pochodzą. A taki stary osioł - możecie na niego krzyczeć ile tylko chcecie, on będzie tylko stał, postawi swoje wielkie uszy i będzie się gapił. Możecie do nich wygłaszać kazanie przez całą noc, a oni nie wiedzą ani odrobinę więcej, kiedy odchodzą, niż kiedy przyszli. Otóż, to się zgadza. Nie chcę nikogo obrażać, ale pragnę wam powiedzieć Prawdę.
44
Jest jednak pewna rzecz, którą potrafią czynić, one są dobrymi robotnikami. O, one tylko pracują, pracują i pracują. To mi przywodzi na myśl gromadę Arminian (upartych mułów), którzy zawsze sami próbują utorować sobie drogę do Niebios. To się zgadza - muły. O, stowarzyszenie pomocy dla kobiet i te kurczaki na kolację, aby mogli opłacić kaznodzieję.
„My musimy mieć te tańce i te towarzyskie spotkania”.
To znaczy tylko pracować, pracować, pracować, pracować, pracować, pracować, pracować. A oni - dlaczego tyle pracujecie?
Zapytajcie się ich:
„Czy przyjęliście Ducha Świętego, odkąd uwierzyliście?”
Oni postawią swoje uszy, ale nie wiedzą, gdzie należą.
„Co masz na myśli? O co tutaj chodzi? Co masz na myśli pod pojęciem Ducha Świętego? Ja - nigdy o Nim nie słyszałem. O, ty musisz być pewnego rodzaju fanatykiem”.
Patrzcie, oni nawet nie wiedzą, kto był ich ojcem albo kim była ich matka. Musisz ich bić przy wszystkim, co robisz, smagać tu i smagać tam, smagać tu i smagać tam. To się zgadza - podobnie jak starego muła.
45
Lecz ja ci powiem - nie musisz tak postępować w wypadku prawdziwego konia czystej krwi. Wystarczy tylko raz trzasnąć nad nim batem i bracie - zaraz pognał. On wie, co czyni. O, jakie to jest wspaniałe jechać na koniu czystej krwi! Jak przyjemnie! Ty powiesz:
„Chodź, chłopcze”.
O, człeku, raczej się mocno trzymaj, bo cię zostawi z siodłem w powietrzu.
46
Tak właśnie ma się sprawa z prawdziwym chrześcijaninem czystej krwi. Alleluja!
„Przyjmijcie Ducha Świętego. Pokutujcie, każdy z was, i dajcie się ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie waszych grzechów”.
Oni zaraz śpieszą - idą do wody tak szybko, jak tylko potrafią - oni śpieszą. Oni nie mogą spocząć ani we dnie ani w nocy, dopóki nie przyjmą Ducha Świętego. Dlaczego? Wy wiecie - chrześcijanin wie, kim jest jego Ojciec. Patrzcie, trzeba dwoje, aby urodzić kogoś. To się zgadza - tatę i mamę. Muł nie wie, kim był ojciec, ani kim była matka. Lecz my wiemy, Kto był Ojcem i Matką, bo zostaliśmy zrodzeni z pisanego Bożego Słowa, potwierdzonego przez Ducha. Piotr powiedział w Dniu Pięćdziesiątym:
„Jeżeli będziecie pokutować, każdy z was, i dacie się ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie waszych grzechów, przyjmiecie dar Ducha Świętego”.
47
Bracie, kiedy prawdziwie znowuzrodzony chrześcijanin (o moi drodzy!) - to znaczy jego duch, kiedy tylko usłyszy Słowo, przyjmuje Ducha Świętego. Zadajcie mu potem jakieś pytanie. On wie, na czym stoi.
„Czy wierzysz w Boskie uzdrowienie?”
„Amen!”
„Czy wierzysz w Drugie Przyjście?”
„Amen!”
Zapytajcie o to muła. Religią muła jest:
„Och, ja nie wiem. Doktor Jasiu Kowalski powiedział pewnego razu...”.
W porządku, on naśladuje Saula. Widzicie?
„Och, oni nie wiedzą. Otóż, powiem ci - mój kościół nie jest Tego pewny”.
O, bracie, lecz znowuzrodzony mężczyzna i niewiasta są, tak samo pewni przyjścia Pana Jezusa; oni są tak samo pewni, że mają Ducha Świętego, jak to, że jest Duch Święty, aby był dany.
48
Otóż, Jezus powiedział... Niewiasta u studni powiedziała:
„My oddajemy cześć na tej górze, a Żydzi w Jeruzalem”.
On rzekł:
„Niewiasto, słuchaj Mego Słowa! Nadchodzi godzina i teraz jest, w której Ojciec szuka tych, którzy Go będą chwalić w Duchu i w Prawdzie”.
Twoje Słowo jest Prawdą. A każdy człowiek, który czyta Biblię i wierzy każdemu Słowu, które mówi Biblia, i naśladuje Jego wskazówek, przyjmuje tego samego Ducha Świętego, którego oni przyjęli, w ten sam sposób, jak Go oni przyjęli, ma te same rezultaty jak ci, którzy Go przyjęli, ma tę samą moc, jaką mieli oni, kiedy Go przyjęli, i on wie, Kim jest jego Ojciec i jego Matka. On wie, że został obmyty we Krwi Jezusa Chrystusa, zrodzony z Ducha; napełniony Bożą gorliwością! On wie, na czy stoi. Oczywiście! On się znajduje w Kanaanie. On wie, skąd pochodzi. A tak przedstawia się sprawa z prawdziwym chrześcijaninem. Zapytajcie go:
„Czy przyjąłeś Ducha Świętego, odkąd uwierzyłeś?”
„Amen, bracie!”
49
Zatrzymałem się przed kilkoma dniami u pewnej świętej staruszki, która ma dziewięćdziesiąt dwa lata; rozmawiałem także z jej pastorem - osiemdziesięcioletnim. Powiedziałem:
„Babciu?”
Tak żwawo, jak tylko potrafiła, powiedziała:
„Tak, mój synu”.
Powiedziałem:
„Ile lat upłynęło od czasu, kiedy otrzymałaś Ducha Świętego?”
Ona odpowiedziała:
„Chwała Bogu! Otrzymałam Go około sześćdziesiąt lat temu”.
Otóż, gdyby była mułem, ona by powiedziała:
„Otóż, chwileczkę tylko. Ja byłam konfirmowana i zostałam pokropiona, gdy byłam... Oczywiście, oni mnie przyjęli do kościoła i ja otrzymałam mój list polecający”.
O łaski! Oni nawet nie wiedzą, gdzie należą.
Ona jednak wie, skąd pochodzi jej pierworodztwo. Ona tam była, kiedy się to stało. Ona została narodzona z wody i z Ducha. Ona o tym wiedziała, a ta woda jest obmyciem - kąpielą wodną przez Słowo; do tego jest potrzebne Słowo.
50
Obserwujcie teraz, jak to jest zaadresowane:
„Do tych, którzy są w Jezusie Chrystusie”.
Paweł - zapamiętajcie teraz... Ja zajmuję długi czas, lecz nie uda mi się przebrać całego tego rozdziału, ale będę się śpieszył... Czy to lubicie? O, On nam mówi, gdzie się znajdujemy, lecz my tego po prostu nie potrafimy omówić za jeden wieczór. Potrzebujemy do tego miesiąc albo dwa, i to każdy wieczór, aby to przebrać Słowo za Słowem powrócić i zaszeregować to do historii, i właściwie to udokumentować, Słowo za Słowem, i pokazać wam, że to Prawda. Pozwólcie mi teraz jeszcze raz przeczytać szybko ten werset.
„Paweł, apostoł Jezusa Chrystusa z woli Bożej, (nie z woli człowieka), do świętych, którzy są w Efezie i (spójnik) do wierzących w Jezusa Chrystusa”.
51
„Oni zostali wywołani, oddzieleni, a obecnie zostali ochrzczeni Duchem Świętym i znajdują się w Jezusie Chrystusie. Ja zwracam się z tym listem do was, moi umiłowani”.
Och, ja myślę o tym, że Paweł znajduje się obecnie z nimi tam w górze, o, jacy są szczęśliwi! Temu niewielkiemu, staremu apostołowi ścięto głowę. Stałem koło tego miejsca, gdzie mu ścięto głowę. Lecz och, jego głowa jest na swoim miejscu w tym nowym ciele i nie może być nigdy więcej ścięta. On stoi razem z nimi tam w górze, w tejże chwili - ten sam apostoł, który To napisał. A On rzekł:
„Do was, którzy jesteście w Jezusie Chrystusie: Przez jednego Ducha jesteśmy wszyscy wechrzczeni do jednego Ciała”.
Zważajcie teraz.
„Łaska, wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i od Pana Jezusa Chrystusa.
Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił wszelkim... (czy to słyszałeś, Charlie?)... ubłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem„.
52
Nie tylko coś dla apostołów, a coś dla tamtych, lecz On ubłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem. Ten sam Duch Święty, który spadł w Dniu Pięćdziesiątym, jest tym samym Duchem Świętym tutaj dziś wieczorem. Ten sam Duch Święty, który sprawił, że Maria krzyczała i mówiła językami, przeżywała wspaniałe chwile i radowała się, i czyniła wszystkie te sprawy, jest tym samym Duchem Świętym tutaj dzisiaj wieczorem. Ten sam Duch Święty, który spotkał się z Pawłem na tym starym okręcie, gdzie to wyglądało, jakby już nabierał wodę i tonął - czternaście dni i nocy nie widzieli księżyca ani gwiazd. Rozejrzał się dookoła, a na każdej fali znajdował się diabeł; tańczył tam i szczerzył swoje zęby i mówił:
„Teraz utopię tego starego faceta. Teraz cię mam”.
53
A kiedy Paweł uklęknął i modlił się przez chwilę, stanął tam anioł i powiedział:
„Nie bój się Pawle. Ten okręt rozbije się przy pewnej wyspie. Bądź dobrej myśli i spożywaj swoją kolację, teraz jest wszystko w porządku”.
Oto on przychodzi z łańcuchami na swoich drobnych, starych rękach, włócząc je na swoich stopach, i mówi:
„Bądźcie dobrej myśli mężczyźni, bowiem Bóg, anioł Boży, którego sługą jestem, stanął przy mnie i powiedział: ,Pawle, nie bój się'„.
Ten sam Duch Święty jest tutaj dzisiaj wieczorem, ten sam Duch Boży, usługując nam tymi samymi duchowymi błogosławieństwami.
„... ubłogosławił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym w niebiańskich miejscach...”.
54
O, zatrzymajmy się tutaj przez kilka minut jeszcze.
„W niebiańskich miejscach”.
Otóż, nie gdziekolwiek, lecz w niebiańskich miejscach. My jesteśmy zgromadzeni w „niebiańskich miejscach” - to określa pozycję wierzącego. Zatem, jeżeli ja przebiłem się w modlitwie do góry, jeżeli ty przebiłeś się w modlitwie względnie, jeżeli przebił się w modlitwie kościół i jesteśmy gotowi przyjąć Poselstwo, i zgromadziliśmy się razem jako święci, wywołani, ochrzczeni Duchem Świętym, napełnieni Bożymi błogosławieństwami, powołani, wybrani, już teraz umieszczeni wspólnie na niebiańskich miejscach, to jesteśmy Niebianami w naszych duszach. W zakresie naszego ducha przenieśliśmy się do niebiańskiej atmosfery. O, bracie! Tutaj to macie, Niebiańska atmosfera! O, co by się mogło stać dzisiaj wieczorem? Co mogłoby się stać dzisiaj wieczorem, gdybyśmy siedzieli tutaj w niebiańskiej atmosferze, a Duch Święty poruszałby się nad każdym sercem, które zostało odrodzone i stało się nowym stworzeniem w Jezusie Chrystusie? Wszystkie nasze grzechy są pod Krwią i jesteśmy w doskonałym uwielbianiu, z naszymi rękami i z naszymi sercami podniesionymi ku Bogu, znajdujemy się w niebiańskich miejscach w Jezusie Chrystusie i wspólnie oddajemy Mu cześć - w Niebiańskich miejscach!
Czy byłeś tam już kiedykolwiek? O, ja bym tam stał, aż bym płakał z radości i rzekł:
„Boże, nie pozwól mi stąd odejść”.
Po prostu Niebiańskie miejsca w Jezusie Chrystusie.
55
Ubłogosławił nas czym? Boskim uzdrowieniem, znajomością rzeczy przyszłych, objawieniem, wizją, mocą, językami, wykładaniem języków, mądrością, poznaniem, wszelkim błogosławieństwem Niebios, radością niewymowną i Pełnią Chwały! Każde serce jest napełnione Duchem, pielgrzymujemy razem, umieszczeni razem w Niebiańskich miejscach. Nie ma między nami ani jednej złej myśli, nie pali się ani jeden papieros, nie ma ani jednej krótkiej sukienki, ani jednego tego, tamtego lub czegoś innego - ani jednej złej myśli, nikt nie nosi nic przeciwko drugiemu, każdy mówi w miłości i w zgodności, wszyscy są jednomyślnie na jednym miejscu - „potem nagle zstąpił z Nieba dźwięk jakby szumiącego potężnego wiatru”. Tu to macie:
„Ubłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem”.
56
Potem Duch Święty może przypaść na kogoś i powiedzieć:
„TAK MÓWI PAN. Idź na pewne miejsce i uczyń pewną rzecz”.
Patrzcie, właśnie tak się dzieje. Widzicie?
„TAK MÓWI PAN. Uczyń pewną rzecz na pewnym miejscu”.
Patrzcie, dzieje się to w ten sposób.
„Ubłogosławił nas wspólnie wszelkim błogosławieństwem Niebiańskim w Niebiańskich miejscach”.
Zważajcie!
„Jako nas wybrał...”.
Czy my Go obraliśmy, albo On obrał nas? On nas obrał. Kiedy? Czy w ten wieczór, kiedy Go przyjęliśmy? On obrał nas!
„Jako nas wybrał w Nim przed założeniem świata, abyśmy byli świętymi... bez nagany przed nim w... (w denominacji?)... w miłości”.
57
Kiedy nas Bóg wybrał? Kiedy was Bóg wybrał, wy, którzy posiadacie Ducha Świętego? Kiedy On was wybrał? Przed założeniem świata. [Puste miejsce na taśmie - wyd.]... przed założeniem świata On was wybrał. On posłał Jezusa, aby On sam mógł być przebłaganiem za wasze grzechy, aby was powołać do pojednania, do Siebie Samego, do miłości. O, życzyłbym sobie, żebyśmy mieli kilka minut czasu więcej.
58
Pozwólcie mi, zanim posuniemy się dalej, powrócić do 1. Mojżeszowej 1, 26. Podejmę się tego tematu w środę. Kiedy Bóg stworzył człowieka... Zanim On stworzył człowieka, On nazywał się „El”, E-l, El; E-l-h, „Elah,” „Elohim”. To słowo w Hebrajskim języku oznacza „sam przez się istniejący”, wszystko przez Niego Samego. Nic nie istniało przed Nim, On był wszelką egzystencją, jaka kiedykolwiek istniała, Ten samoistny! El, Elah, Elohim, znaczy tyle samo, co - „wszechwystarczalny, wszechpotężny, wszechmogący, samoistny”. O!
59
Lecz w 1. Mojżeszowej 2., kiedy On stworzył człowieka - rzekł:
„Jam jest Y-a-h-u, J-u-v-u-h. Jhwh, Jahwe. Co to oznacza? Jam jest Wszechistniejącym, Który stworzyłem kogoś ze Mnie, aby był Moim synem albo tymczasowym bogiem amatorem, małym Mną”.
O, gloria! Dlaczego? On dał człowiekowi... Jehowa oznacza, że on dał człowiekowi to, by był bogiem amatorem. Dlatego, że On jest Ojcem, Bogiem, On stworzył człowieka bogiem amatorem, więc On już więcej nie jest samoistnym, On istnieje razem ze Swoją rodziną. Amen! Elah, Elah, Elohim. Więc teraz On jest Jahwe. Jahwe oznacza:
„Ten, kto istnieje razem ze Swoją rodziną”.
Otóż, Bóg stworzył człowieka, aby panował nad całą ziemią, aby miał nad nią władzę. Ziemia była pod panowaniem człowieka. Czy to jest według Pisma? Zatem, jeśli ona była pod jego panowaniem, to on był dla niej bogiem. On mógł coś wypowiedzieć i tak się stało. On by mógł wypowiedzieć pewną rzecz i tak by się stało. Oto On jest - Bóg, Jahwe, Ten, Kto kiedyś był samoistnym, ale teraz istnieje razem ze Swoją rodziną, a Jego potomstwo jest z Nim. Tutaj to macie.
60
Przeczytajmy to teraz. Przejdziemy do tego w środę wieczorem, gdy będziemy mieć więcej czasu. Gdybyśmy mieli jeszcze o około 15 minut czasu więcej, to byśmy... Myślałem, że dojdę do pewnego miejsca tutaj, gdzie jest mowa o tym, że zostaliśmy zapieczętowani przez Ducha Świętego zgodnie z obietnicą, ale nie uda nam się. W porządku.
61
Otóż, kiedy zostaliśmy powołani, aby być sługami Bożymi? Kiedy został powołany Orman Neville, aby być sługą Bożym? O, moi drodzy! Zdumiewa mnie to. Mówię wam, przeczytajmy kilka miejsc Pisma. Pragnę, abyście najpierw otworzyli 1. Piotra, 1, 20. Bracie Pat, otwórz Objawienie 17, 8, a ja otworzę Objawienie 13. Pragniemy teraz słuchać, co tutaj jest powiedziane, jeżeli chcecie wiedzieć, kiedy was Bóg powołał, abyście byli chrześcijanami. O, ja to miłuję. Mianowicie:
„Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, lecz każdym Słowem, pochodzącym z ust Bożych”.
W porządku, bracie Neville, ty masz 1. Piotra 1. 20, przeczytaj więc 19. i 20. werset. Słuchajcie, o czym tu mowa. Tak. [Brat Neville czyta 1. Piotra 1. rozdz. 19 - 20. - wyd.]:
„Lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego. Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatecznych ze względu na nas”.
62
Kiedy został On przeznaczony? Przed założeniem świata. Bracie Pat, przeczytaj nam Objawienie 17, 8. [Brat. Pat czyta Objawienie 17, 8. - wyd.]:
„Zwierzę, które widziałeś, było i już go nie ma, i znowu wyjdzie z otchłani i pójdzie na zatracenie. I zdumieją się mieszkańcy ziemi, których imiona nie są zapisane w księdze żywota od założenia świata, gdy ujrzą, że zwierzę to było, i że go nie ma, i że znowu będzie”.
Kto zostanie zwiedziony? Kto zostanie zwiedziony przez tą religijną osobę, podobną do Saula? Było to po prostu tak przebiegłe i tak doskonale, że by to zwiodło kogo? Samych Wy-... [Zgromadzenie odpowiada „Wybranych” - wyd.], gdyby to było możliwe. W porządku, Objawienie 13, 8. Pozwólcie, że wam to przeczytam.
„I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy którego imię nie jest zapisane u księdze żywota Baranka, zabitego przed założeniem świata”. [wg ang. Biblii - tł.]
63
Kiedy zostały nasze imiona zapisane w Barankowej Księdze Życia? Kiedy Baranek został zabity - przed założeniem świata. Wtedy, gdy Bóg był Jahwe, El, Elah, Elohim, Ten samoistniejący. Był podobny do jednego wielkiego Diamentu i On nie mógł być niczym innym; lecz wewnątrz tego Diamentu - Jego atrybutem było być Zbawicielem. Jednym z Jego atrybutów, znajdujących się w Nim, był atrybut Lekarza. Otóż, nie było niczego, co by mogło zbawić albo uzdrowić, lecz Jego atrybuty dokonały tego. Zatem wówczas, przed założeniem świata, kiedy On wiedział o tych wielkich cechach, które były w Nim - że On miał być Zbawicielem, że On miał przyjść i stać się ciałem i zamieszkać między nami, a On wiedział, że w Jego ranach zostaliśmy uzdrowieni, On zabił Baranka w Swojej Księdze przed założeniem świata i zapisał twoje imię do tej Księgi przed założeniem świata. O, moi drodzy!
64
Przysłuchujcie się Temu! Predestynacja wywodzi się z przejrzenia. Mam na myśli wybór. Wybór wywodzi się z przejrzenia, a predestynacja wywodzi się z przeznaczenia. Nie zapomnijcie o tym, że wybór wywodzi się z tego oto:
„Ja byłem kąkolem. Urodziłem się w grzechu, zostałem ukształtowany w nieprawości, przyszedłem na świat mówiąc kłamstwo, urodziłem się między grzesznikami. Ojciec i matka, i cała moja rodzina byli grzesznikami. Ja byłem kąkolem. Lecz nagle stałem się pszenicznym ziarnem. Jak się to stało?”
Co to zatem jest? Wybór! Bóg przed założeniem świata zadecydował, że kąkol miał stać się pszenicznym ziarnem.
„Teraz wiem, że jestem ziarnem pszenicy, bowiem jestem zbawiony. Jak to osiągnąłem?”
Spójrzcie wstecz i patrzcie, że On to predestynował już długi czas temu. Na podstawie uprzedniej znajomości On przewidział, że ja Go będę miłował, więc uczynił Swego Własnego Syna przebłaganiem, abym przez Niego mógł stać się z kąkolu ziarnem pszenicy.
„Więc na jakiej pozycji znajduję się obecnie?”
Jestem zbawiony, pielgrzymuję obecnie w łasce Bożej.
„Czego wygląda predestynacja?”
Ostatecznego miejsca przeznaczenia.
„Gdzie On mnie zabierze, dokąd ja zdążam?”
To was interesuje. Tutaj to macie.
65
Czytajmy teraz trochę dalej, a potem będziemy musieli naprawdę szybko zakończyć.
„Jako nas wybrał w nim przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego u miłości, Przeznaczył nas do synostwa (adopcji - ang.), przeznaczył nas do przyjęcia za synów dla siebie samego, przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej”.
Co On uczynił? On nas przewidział na podstawie uprzedniej wiedzy, wiedząc, że On jest Zbawicielem, istniejącym Sam przez Się. Nie było jeszcze aniołów, nie było niczego; tylko Bóg - Elah - Elohim, Ten samoistniejący - nikt tylko On sam. Lecz w Nim był Zbawiciel. Otóż, co On miał zbawić, jeżeli nie było nikogo zgubionego? Wiedział o tym, że ten wielki atrybut był w Nim, więc zaprojektował tam po drugiej stronie kogoś, kogo by mógł zbawić. Potem, kiedy to uczynił, dzięki uprzedniej wiedzy spojrzał On w dół i zobaczył każdego, który To przyjmie. I potem, kiedy on to czynił, rzekł:
„Jedynym sposobem, jak mogę kogoś zbawić jest, że Sam zstąpię na ziemię i stanę się ciałem, i wezmę na siebie grzech człowieka, i umrę za niego, abym mógł być Tym, któremu będzie oddawana cześć”.
Bowiem On jest Bogiem - obiektem oddawania czci.
66
Potem On zstąpił na ziemię i wziął wszystko na Siebie. A kiedy to uczynił, uczynił to dlatego, aby mógł zbawić ciebie, który pragniesz być zbawiony. Czy widzicie, co mam na myśli? Na podstawie uprzedniej wiedzy, nieskończony Bóg, który znał wszystkie rzeczy, zobaczył Baranka i On zabił tego Baranka przed założeniem świata i zapisał twoje imię do Barankowej Księgi Życia. On widział całe zwiedzenie szatana, którego on miał dokonać. Więc On wpisał tam wasze imiona. On powiedział, że antychryst będzie takim religijnym, takim dobrym, takim znakomitym jegomościem, takim wykwintnym człowiekiem, takim religijnym mężem, że by zwiódł nawet samych wybranych, gdyby to było możliwe. Lecz to nie jest możliwe, bowiem ich imiona zostały predestynowane przed założeniem świata. On ich wybrał na podstawie wyboru, a dzięki predestynacji oni wiedzą, dokąd zdążają. Tutaj to macie.
67
Zatem, kto mógłby w to wątpić? To jest to, co powiedział Paweł. To jest Pismo Pawła. To jest to, co napisał Paweł. To właśnie on powiedział do swego kościoła. To jest pozycja kościoła przewidziana już przed założeniem świata. Kiedy Bóg rodził cię w boleściach porodowych, wiedział, co ty będziesz czynił i umieścił cię na właściwą pozycję do Swego Własnego Ciała - abyś była gospodynią domową, abyś był farmerem, abyś był kaznodzieją, abyś był prorokiem, abyś był tym lub owym. On cię umieścił na właściwą pozycję. Potem, kiedy wyszliśmy z kraju czosnku - z Egiptu, przeszliśmy przez poświęcenie i zostaliśmy ochrzczeni do obiecanego kraju... Bowiem obietnicą Bożą jest Duch Święty. List do Efezjan 4, 30. mówi:
„Nie zasmucajcie Ducha Świętego Bożego, którym jesteście zapieczętowani aż na dzień waszego odkupienia”.
Potem, kiedy Bóg predestynował kościół, powiedział: „Wszyscy ludzie - będzie miliony milionów ludzi, którzy będą chodzić bardzo religijnie, a zostaną zwiedzieni”. Jedynie ci nie zostaną zwiedzieni, którzy weszli do obiecanego kraju, ci którzy przed założeniem świata mieli swoje imiona umieszczone w Barankowej Księdze Życia - oni weszli do obiecanego kraju i radują się w nim.
68
Wielu ludzi obawia się, że będą się śmiesznie zachowywać. Wielu ludzi obawia się, że Duch Święty sprawi, iż będą czynić coś, za co się będą wstydzić przed ludźmi. Wielu ludzi obawia się, że będą płakać, a zobaczy ich ukochana, albo matka, albo ich sąsiad, albo ich szef.
Pozwólcie, że wam opowiem o pewnym mężczyźnie dawnych czasów, zanim zakończymy. Był człowiek imieniem Dawid, a kiedy skrzynia przymierza została zabrana do kraju Filistynów i ona nadjeżdżała ciągniona na wozie - stare woły ją ciągnęły, a kiedy Dawid mając na sobie krótką sutannę ujrzał, że skrzynia nadjeżdża, pobiegł do niej i wierzgał swoimi piętami w powietrze, skakał dookoła, krzyczał i skakał, tańczył i podskakiwał, i tańczył. On, jako król Izraela! Jego żona wyjrzała z okna, zobaczyła go zachowującego się tak dziwnie i wzgardziła nim. Wiecie, ona musiała powiedzieć:
„Idiota! Spójrzcie tam na niego, jak on się zachowuje, wierzga swoimi piętami w powietrze i skacze dookoła, i zachowuje się w ten sposób. Ależ, on musi być zwariowany”.
A wieczorem, kiedy on przyszedł do domu, ona zwróciła się do niego mniej więcej tymi słowy:
„Otóż, wprawiłeś mnie w zażenowanie. No wiesz, ty, jako król, mój małżonek, a czynisz publicznie coś takiego i zachowujesz się w ten sposób!”
Dawid powiedział:
„Jutro będę to czynił jeszcze lepiej niż dzisiaj. O, tak!”
On rzekł:
„Czy nie wiesz, że tańczyłem dla Pana?”
On przeszedł na drugą stronę! On był w kraju obietnicy. On stracił wszelką buńczuczność i wszelkie świeckie cechy. On był tak szczęśliwy, kiedy się dowiedział, że skrzynia przyjeżdża do jego własnego miasta.
69
Ach, ja wam powiem, niektórzy ludzie obawiają się przyjąć Ducha Świętego, obawiają się, że będą może mówić obcymi językami. Oni się obawiają, że ktoś mógłby powiedzieć:
„Otóż, on jest jednym z tych ,językowych' facetów”.
Oni się obawiają przyjść do zboru i dać się ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa, ponieważ wstydzą się Tego. Och! Och!
Ktoś powiedział, że ja będę musiał wycofać moje taśmy dlatego, że głosiłem o tym, że trzeba być ochrzczonym w Imię Jezusa Chrystusa. Ja ich nie wycofuję. Nagrywam ich jeszcze więcej! To się zgadza, racja, nagrywam więcej! To jest zgodne z Biblią. Jeżeli oni nie lubią tego, co czyniliśmy wczoraj, niech tylko zważają na to, co będziemy czynić jutro. Oto, co trzeba czynić, tylko iść ciągle dalej. To nie ma żadnego końca, bowiem to pochodzi od Pana. Jest to Bóg.
70
Czy wiecie, co zrobił Bóg? Bóg spojrzał na dół z niebios i rzekł:
„Dawidzie, ty jesteś mężem według Mego własnego serca”.
Dawid się nie wstydził. On był sługą Pańskim. On miłował Pana. On był tak szczęśliwy, tak opływał z radości, że wcale nie rozmyślał o ludzkim prestiżu.
Widzicie, jak już powiedziałem w moim przemówieniu tego poranka, my obawiamy się tak bardzo, że chcemy, aby nas uczył Saul, chcemy Saula z jakiegoś seminarium, aby nam powiedział, jak musimy praktykować naszą religię, w jaki sposób mamy to czynić. Tak było po drugiej stronie Jordanu. Po tej stronie ma przewodnictwo Duch Święty! Tutaj jesteś poza zasięgiem całego tego paskudztwa. Tutaj nie troszczysz się, co myślą inni. Tutaj jesteś umarłym, a twoje życie jest ukryte w Chrystusie i jesteś zapieczętowany Duchem Świętym. Nie troszczysz się o nic. Żyjesz w Kanaanie. Potrafisz znieść twardy pokarm. Jesteś nowym stworzeniem w Jezusie Chrystusie. Jesteś w drodze do obiecanego kraju.
71
Przypominam sobie stojącego tam po drugiej stronie brata Collinsa, około trzydzieści lat temu, kiedy ten kościół nie był jeszcze wybudowany, kiedy siedzieliśmy tutaj na rogu ulicy w niewielkim zgromadzeniu pod namiotem, na moim pierwszym zgromadzeniu. Ja głosiłem tą samą Ewangelię, to samo - te niezmierne bogactwa Chrystusowe, wodny chrzest - w Imię Jezusa Chrystusa, wierząc, że każde Słowo jest Prawdą - głosiłem chrzest Duchem Świętym, boskie uzdrowienie, moc Bożą - tak samo jak głoszę To obecnie; nie odchyliłem się od Tego ani o jeden cal. Bóg objawił mi z Tego więcej, więc, skoro On To objawia, ja To tylko ciągle podaję dalej. On nigdy nie ujmuje od tego, co już było, On tylko stale dodaje więcej do Tego.
72
Stałem tam nad rzeką, kiedy ponad pięćset ludzi stało na brzegu i śpiewało:
„Stoję na brzegu burzliwego Jordanu
i rzucam tęskne spojrzenia do pięknego
i szczęśliwego kraju Kanaan,
gdzie leży moja posiadłość.
Kiedy osiągnę ten zbawienny brzeg
i będę na wieki ubłogosławiony,
kiedy go osiągnę i będę na wieki
odpoczywał w mej Ojczyźnie?„
Kiedy oni zaczęli śpiewać tą pieśń, wziąłem pewnego młodzieńca do rzeki, aby go tam ochrzcić w Imię Pana Jezusa Chrystusa. Powiedziałem:
„Niebiański Ojcze, kiedy prowadzę tego młodzieńca ku Tobie na podstawie jego wyznania...”.
Ja sam byłem jeszcze młodzieńcem, mam z tego zdjęcia w domu. Powiedziałem:
„Kiedy ja go chrzczę wodą, Panie, na podstawie jego wyznania, w Imię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego - Ty napełnij go Duchem Świętym”.
A mniej więcej w tym czasie Coś wywołało wir powietrzny i zstępowało To wirując w dół - stanęła tam Jasna Poranna Gwiazda. Stało tam to Światło, które widzicie właśnie tutaj na tym zdjęciu. Ono Tam stało.
73
Rozeszło się To po całym świecie, na północ do Kanady i tu po kraju. Oni orzekli:
„Mistyczne Światło pojawia się nad miejscowym kaznodzieją baptystycznym, kiedy on chrzci”.
Kilka dni temu, kiedy przyszedł do mnie dr Lamsa, który nic o tym nie wiedział i przyniósł mi zdjęcie, które teraz ma tamten brat. Czy masz to zdjęcie? Czy masz u siebie Biblię, w której jest to zdjęcie? Ono było w twojej Biblii. W porządku. Było tam zdjęcie starożytnego żydowskiego symbolu Boga, dokładnie takiego, jaki istniał w dniach Joba, zanim w ogóle została napisana Biblia, Bóg w swoich trzech atrybutach, nie trzech bogów. Jeden Bóg w trzech atrybutach. Ojciec, Syn i Duch Święty - trzy urzędy, w których Bóg działa. Nie trzech bogów - trzy atrybuty! Tam to było. Kiedy ten wielki człowiek, dr Lamsa, autor tłumaczenia Biblii Lamsa, z którym rozmawiałem tego poranka, kiedy mu powiedziałem o tym, zapytałem się:
„Co to za znak?”
„To jest starożytny żydowski symbol Boga. Bóg - jeden Bóg w trzech atrybutach”.
Ja powiedziałem:
„Coś takiego jak Ojciec, Syn i Duch Święty?”
On się zatrzymał, położył swoją filiżankę kawy i spojrzał na mnie. Gene, sądzę, że tam byłeś, i Leo. On rzekł:
„Czy temu wierzysz?”
Ja powiedziałem:
„Z całego mego serca”.
On rzekł:
„Ubiegłego wieczora byłem na twoim zgromadzeniu, bracie Branham, i widziałem ten dar rozpoznawania. Nigdy przedtem nie widziałem tego w Ameryce, ani w moim kraju”.
On rzekł:
„Ci Amerykanie nie znają nawet Biblii. Jedyną rzeczą, którą znają, jest ich denominacja. Oni nawet nie wiedzą, na czym stoją”.
On rzekł:
„Oni nic nie wiedzą”.
On rzekł:
„Lecz kiedy tam stałem ubiegłego wieczora, powiedziałem...”.
Otóż, bracie Gene, mówię to z wszelką czcią i miłością. On powiedział... Ja powiedziałem:
„To musi być prorok”.
„Lecz kiedy widzę, że ty wierzysz, iż Ojciec, Syn i Duch Święty to nie trzech bogów, ale że to są atrybuty, to wiem, że ty jesteś prorokiem Bożym, inaczej by ci to nie było objawione w ten sposób”.
Dalej rzekł:
„To jest doskonały symbol”.
On rzekł:
„Ja nigdy...”.
Powiedział:
„Chyba nie jesteś jednościowcem?”
„Wcale nie. Ja nie jestem jednościowcem. Ja wierzę że Bóg jest Wszechmogącym Bogiem, a te trzy atrybuty są tylko trzema urzędami, w których mieszka Bóg”.
On rzekł:
„Błogosławione twoje serce! Pewnego dnia przelejesz za to swoją krew, lecz” - mówił dalej - „prorocy zawsze umierają za swoje poselstwo”.
Ja powiedziałem:
„Niech tak będzie, jeżeli tak upodoba się memu Panu”.
Przekład Biblii Lamsa...
76
O, to jest tak prawdziwe. Ile razy mówiłem do tego kościoła, podobnie jak Samuel, zanim oni wybrali Saula:
„Dlaczego nie pozwolicie teraz Duchowi Świętemu, aby was prowadził, zanim wyjdziecie i przyłączycie się do jakiejś denominacji, i przywiążecie się całkiem do jakiejś religii?”
Dlaczego nie weźmiecie Boga za swego Przewodnika i nie pozwolicie mu, aby wam błogosławił, i nie zapomnicie o waszej denominacji? Ja teraz nie mówię, abyście nie należeli do żadnej denominacji, lub kościoła - możecie należeć, do którejkolwiek chcecie. To wasza sprawa. Ale mówię wam, jako poszczególnym ludziom, pozwólcie Duchowi Świętemu, by was prowadził. Czytajcie Biblię i czyńcie to, co mówi Biblia. Niech wam Bóg błogosławi.
77
A teraz - czekałem przez długi czas. Chciałbym wiedzieć, czy jest tutaj ktoś, kto by chciał przejść przez kolejkę modlitwy, abym się za niego modlił. Jeżeli są tacy, czy podnieślibyście swoje ręce? Zaraz: jeden, dwa, trzy. W porządku. Chodźcie tu wszyscy i stańcie tutaj, jeżeli macie takie życzenie w tej chwili, a my będziemy się modlić. A potem jesteśmy... Nie chcę was jeszcze opuścić. Pragnę tutaj z racji mej usługi jeszcze coś uczynić, zanim zakończymy.
78
Ilu z was pragnie studiować list do Galacjan... och, mam na myśli do Efezjan? Zatem w środę wieczorem przejdziemy do Pieczęci. A potem, następnej niedzieli rano przejdziemy do umieszczenia kościoła na właściwej pozycji. O, prawdopodobnie przejdziemy do tego w następną środę wieczorem, dla was tutaj w Jeffersonville. Przedstawię umieszczenie Kościoła, na właściwej pozycji, tam gdzie oni należą - każdy poszczególny - jak zostaliśmy powołani dzięki adopcji. Bóg przyjął nas za synów, jesteśmy synami dzięki urodzeniu. Jesteśmy przyjęci za synów i wprowadzeni na właściwą pozycję przez Ducha Świętego! Patrzcie! Oni wszyscy byli Żydami, kiedy przekroczyli rzekę, lecz Jozue rozdzielił ten kraj i dał każdemu jego terytorium, zgodnie z tym, jak wypowiedziała w bólach jego matka, kiedy go urodziła - tak jak jej powiedział Duch Święty.
79
Spójrzmy na Jakuba, kiedy on umierał; był prorokiem, był ślepym, podciągnął swoje nogi na łożu i powiedział:
„Podejdźcie synowie Jakuba, a ja wam powiem, gdzie będziecie mieszkać w ostatecznych dniach”.
Och, ja wiem, że może wyglądam dziwnie. Ludziom będzie się to wydawać dziwne. Lecz ach, gdybyście tylko wiedzieli o tej pewności, o tym jak to płonie w moim sercu!
„Podejdźcie, a ja wam powiem, gdzie będziecie się znajdować w ostatecznych dniach”.
Ja mogę wziąć to samo miejsce Pisma, oraz mapę kraju, który zamieszkują dzisiaj Żydzi, i udowodnić wam, że oni dzisiaj znajdują się dokładnie na tym miejscu, o którym mówił Jakub. Oni tam nie byli - zaczęli tam dopiero powracać od siódmego maja, 1946. Tej nocy anioł Pański zjawił mi się i powołał mnie na pole misyjne. A ja wam mogę pokazać, że kiedy oni powrócili do tego nowego kraju, oni trafili dokładnie na to miejsce, o którym Jakub powiedział, że się tam osiedlą. A dzisiaj oni tam są osiedleni. O, moi drodzy - o moi drodzy! Jesteśmy o jeden dzień bliżej Domu - to wszystko.
80
Drodzy ludzie, wy jesteście chorzy, inaczej nie stalibyście tutaj tylko dlatego, aby tutaj stać. Ja jestem waszym bratem. Mam polecenie od Boga, aby się modlić za chorych. Nie ze mnie... jako bym ja miał moc ku uzdrawianiu, ja jej nie mam. Lecz ja znam moc modlitwy. Tak, jak powiedziałem tego poranka, Dawid nie miał niczego, prócz małej procy, lecz on powiedział; „Ja wiem, czego nią dokonam dzięki mocy Bożej”. Widzicie? Ja mogę tylko przynieść za was krótką modlitwę oraz położyć na was moje ręce, lecz ja wiem, czego dokona wiara w Boga. Ona to uczyniła dla innych, ona to uczyni dla was. Wierzcie temu teraz, kiedy przystąpicie po prostu trochę bliżej do tego miejsca.
81
Zastanawiam się teraz, czy nie poprosić mojego brata, aby tutaj przyszedł i namaścił ich olejem, aby to było bardziej skuteczne. Czy to uczynisz, bracie Neville? Poproszę teraz zbór, abyście skłonili wasze głowy w modlitwie.
Przypominam sobie teraz, kiedy w ostatnim tygodniu byłem tak chory z powodu tego starego rycynowego oleju, dałbym wszystko za to, gdyby ktoś przyszedł i położył na mnie ręce. Gdybym miał kogoś, kogo Bóg pobłogosławił, kto by przyszedł i pomógł mi, doceniałbym to bardzo. Wy wszyscy czujecie się obecnie tak, jak ja czułem się wówczas. Wy odczuwacie obecnie, że pragniecie, abym uczynił tak samo, jak ja chciałem, aby to ktoś uczynił dla mnie wówczas. Bóg mi nie pozwala, bym się kiedykolwiek uchylał od mego zadania. On mnie zawsze posyła, czy jestem zmęczony, czy jestem znużony, chociaż ledwie potrafię posunąć jedną nogę przed drugą, bowiem ja spotkam się z każdym z was ponownie, tam w górze, w górnym kraju.
82
Zatem, wy stare niewiasty i starsi mężczyźni, jesteście załamani, wasze włosy są siwe i wypadają, rozpadacie się na kawałki, tak jak róża, która otwiera swe małe pączki, rozpościera swoje płatki i one kolejno opadają, tak samo wy rozpadacie się po prostu na kawałki - nieprawdaż? To się zgadza. Jedyną rzeczą, dla której pragniecie pozostać razem, jest to, by świecić dla chwały Bogu. Więc kiedy nieprzyjaciel rzucił się na was teraz i wyczerpał was, ja przychodzę z procą Bożą, z wiarą, z darem, który mi darował Bóg. Oto, co powiedziałem, abyście to zrozumieli. Powiedziałem:
„O, gdyby tutaj przyszedł Piotr, albo niektórzy z nich”.
Nie mówcie tego. Nie musicie się modlić za mnie. Przychodźcie po prostu tutaj, jak ta niewiasta, a ja powiem:
„Czy jesteś siostrą taką-a-taką?”
Jak się nazywasz? Siostra Howard. Powiem:
„Ty jesteś siostrą Howard. Czy jesteś wierzącą, siostro Howard? Czy wierzysz, że jesteś wierzącą? Widzisz zatem - ty masz prawo do wszystkich dobrodziejstw odkupienia”.
Następnie bym powiedział:
„Siostro Howard, wszystko będzie w porządku”.
I odchodzisz stąd. Och, jak... Ja powiedziałem:
„Ja bym krzyczał, ja bym wolał”.
Ja bym powiedział:
„Panie, jest to dokładnie takie, jak ma być. Dokładnie takie, jak być powinno”.
Pomyślałem sobie:
„Otóż, ludzie myślą to samo, kiedy ja przychodzę i modlę się za nich”.
Tak się ma ta sprawa. Czy widzicie, co mam na myśli?
83
Wiele razy tam stałem, brałem ludzi i mówiłem:
„O, kosztowna siostro, czy Temu uwierzysz? O, czy Temu uwierzysz?”
„Panie, o Boże, spraw, aby Temu uwierzyli. Przymuś ich, aby Temu uwierzyli”. „O, proszę, czy zechcesz to teraz przyjąć?”
To nie jest właściwe. Zaniechałem tego. Odstąpiłem od tego. Mówię tylko to:
„Siostro Howard, czy jesteś wierzącą?”
„Tak jest, jestem”.
„W porządku, Siostro Howard, jeżeli jesteś wierzącą, to jesteś dziedzicem tego wszystkiego, co posiada Bóg”. - i tylko uchwycę ją za rękę.
Widzicie, ja temu wierzę. Nawiążę kontakt z siostrą Howard przez włożenie na nią moich rąk. Jezus nigdy nie powiedział:
„Módlcie się za nimi”.
On rzekł:
„Włóżcie po prostu na nich swoje ręce”.
O to chodzi! Potem ona wyzdrowieje. Mogę powiedzieć:
„Wszystko będzie w porządku, Siostro Howard”.
Możesz zatem iść do domu i być zdrową. Niech ci Bóg błogosławi,
84
Siostro Hampton, ty jesteś wierzącą, nieprawdaż? Jesteś dziedziczką wszystkiego, co On posiada. Bóg niech będzie z tobą, siostro Hampton. Amen. Możesz iść do domu i być zdrową. Jezus Chrystus cię uzdrowił. Amen. [Brat Branham kontynuuje modlitwę za chorych - wyd.]
85
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
86
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
87
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
88
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
89
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
90
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
91
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
92
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
93
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
94
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
95
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
96
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
97
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
98
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]
99
[Brakujący fragment tłumaczenia - wyd.]