Rozpoznawanie ducha

Phoenix, Arizona, USA

60-0308

1
Nasz niebiański Ojcze, pragnę wyrazić, jeżeli mi się uda dzisiaj do południa, jakie uczucie mam w moim sercu do Ciebie, najświętszego z świętych, że zstąpiłeś na ziemię i odkupiłeś takiego grzesznika jak ja. I jestem pewien, że ci kaznodzieje, którzy są teraz obecni, odczuwają w ten sam sposób, że to było z Twojej łaski, iż staliśmy się posłami tego przymierza, które Ty dałeś upadłej rasie Adama. I my jesteśmy tutaj dzisiaj rano, Ojcze, zgromadzeni w żadnym innym celu, tylko aby się dowiedzieć i aby studiować, czy raczej poznać wolę Bożą i co musimy czynić, aby uczynić Chrystusa rzeczywistością dla ludzi tej generacji. Wiemy z całą pewnością, że w dniu sądu staniemy twarzą w twarz przed tą generacją. A skoro jesteśmy kaznodziejami, będziemy sędziami. Ludzie, którym zwiastowaliśmy i ich nastawienie do Słowa, które im przynosimy, zadecyduje o ich wiecznym miejscu przeznaczenia. Dlatego, Panie, będziemy sędziami w owym dniu, stojącymi za albo przeciw tej generacji, której zwiastowaliśmy.
2
Ojcze, Boże, proszę w imieniu Jezusa, nie pozwól mi powiedzieć choćby jedno słowo, które byłoby niewłaściwe. Daj, żebyśmy mieli szczere serca i otwarty umysł, abyśmy mogli przyjąć rzeczy, które są Twoje, abyśmy mogli wyjść na różne pola pracy po dzisiejszym dniu i być lepiej wyposażeni dzięki naszemu spotkaniu z Tobą dzisiaj do południa. Spełnij to, Panie. Czy Ty nie przyjdziesz, aby być naszym mówcą i naszymi uszami, naszym językiem i naszymi myślami? Niechaj rozważania mojego serca, myśli mojego umysłu i wszystko, co jest we mnie i w tych moich braciach i siostrach, było sposobne do przyjęcia w Twoich oczach, Panie, abyśmy mogli zostać tak napełnieni i „naładowani” Twoim Duchem z Twojej obecności tutaj, aby to pomieszczenie stało się... to pomieszczenie - nie tak bardzo ten budynek, w którym siedzimy, lecz ten przybytek, w którym żyjemy, by stał się całkiem obłokiem chwały Bożej. Obyśmy mogli odejść stąd dzisiaj do południa tak napełnieni Duchem Świętym, że będziemy zdecydowani bardziej niż kiedykolwiek przedtem w naszym życiu, by nieść to poselstwo tej umierającej generacji, w której żyjemy. Wysłuchaj nas, Panie, i mów do nas przez Twoje Słowo, bo prosimy o to w imieniu Twego Syna i naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Amen.
3
Pragnę czytać dzisiaj do południa pewną część Pisma Świętego, znajdującą się w Psalmach - 105. Psalm. Chciałbym przeczytać tylko pewną część. Wy, którzy notujecie sobie te przeczytane miejsca Pisma, widzę, że wielu z was jest już pewien czas kaznodziejami, i tak dalej. Jest dobrą rzeczą czytać Słowo. (A o której godzinie zazwyczaj odchodzicie - około dwunastej? Co mówisz? Dziękuję ci, bracie.) Psalm 105:
Wysławiajcie Pana, wzywajcie imienia jego, głoście narodom czyny jego!
Śpiewajcie mu, grajcie mu, opowiadajcie o wszystkich cudach jego!
Chlubcie się imieniem jego świętym, niech raduje się serce szukających Pana!
Szukajcie Pana i mocy jego, szukajcie zawsze oblicza jego!
Pamiętajcie o cudach, które uczynił, o znakach i wyrokach ust jego.
Wy, potomkowie Abrahama, sługi jego, synowie Jakuba, wybrańcy jego!
On jest Panem, Bogiem waszym, prawa jego na całej ziemi.
Pamięta wiecznie o przymierzu swoim,o słowie, które dał tysiącznym pokoleniom,
O przymierzu, które zawarł z Abrahamem, i o przysiędze swej dla Izaaka.
Ustanowił je dla Jakuba jako prawo, dla Izraela jako przymierze wieczne,
Mówiąc: Tobie dam ziemię Kanaan, w dziedziczne wasze posiadanie.
Gdy było ich jeszcze niewielu i byli nieliczni i obcy w niej,
Wędrowali wtedy od narodu do narodu, z jednego królestwa do innego ludu.
Nikomu nie dozwolił ich krzywdzić i z powodu nich karał nawet królów:
Nie tykajcie pomazańców moich i nie czyńcie nic złego prorokom moim!
Niech Pan pobłogosławi czytanie Jego Słowa. Mam zanotowanych kilka miejsc Pisma Świętego gdzieś tutaj, na które pragnę się powoływać może w trakcie nabożeństwa.
4
Zastanawiam się dzisiaj, kto będzie następnym prezydentem. Wiecie, zbliżają się wybory. Kto będzie prezydentem w następnej kadencji? Co, gdybym to wiedział? Jest tylko Jeden, który to wie, a mianowicie Bóg. I co, gdyby Bóg objawił mi, kto będzie następnym prezydentem i ja stanąłbym tutaj w Phoenix i ogłosił przepowiednię, że taki-i-taki człowiek będzie prezydentem Stanów Zjednoczonych? A oni opublikowaliby to w gazetach i tak dalej, a przepowiedziałbym to zupełnie dokładnie. Byłoby to doskonałe, i byłoby tak, że wszystko, co przepowiedziałem, stałoby się. Lecz do czego byłoby to przydatne? Po co w ogóle miałbym czynić coś takiego? Gazety ogłosiłyby to i rozeszłoby się to może, gdyby jakiś człowiek potrafił ogłosić taką przepowiednię i byłoby to prawdziwe; wszystkie gazety i czasopisma pisałyby o tym.
5
Lecz wy wiecie, że Bóg nie czyni takich rzeczy; Bóg nie używa Swojej mocy i Swoich darów na błazeństwa. To się i tak urzeczywistni - kto ma być prezydentem, ten będzie prezydentem. A gdybyśmy teraz wiedzieli, kto będzie prezydentem, nie pomogłoby nam to ani trochę. Nie byłoby nam to do niczego przydatne, gdybyśmy wiedzieli, kto będzie prezydentem. Więc dlatego Bóg nie czyni tych rzeczy w ten sposób.
A potem, gdybym ogłosił taką przepowiednię, a ona wypełniałaby się, gazety i czasopisma pisałyby o tym, byłoby to ku mojej chwale. Ludzie by mówili: „Spójrzcie, jakim wielkim prorokiem jest brat Branham. On powiedział nam dokładnie długo przedtem, zanim się to stało, kto będzie prezydentem.” I to byłoby ku mojej chwale. Lecz Bóg nie chce... On nie jest zainteresowany czynić sprawy ku mojej chwale, względnie ku chwale żadnego innego człowieka. On jest zainteresowany czynić sprawy ku Swojej chwale, coś, co przyniesie korzyść.
6
Jak powiedział Paweł: „Jeżeli mówimy obcymi językami, a nie mamy tłumacza, do czego jest to przydatne? My tylko uwielbiamy samych siebie” to znaczy „budujemy samych siebie.” To nie jest w zupełnej zgodności z Bogiem. Bóg chce sam być uwielbiany. I my nie powinniśmy szukać naszej chwały, lecz chwalić Boga we wszystkim, co czynimy.
Więc dlatego wierzę dzisiaj rano, że gdybym wiedział, kto będzie prezydentem i dokładnie kiedy on zostanie wybrany, i ach, ile głosów więcej lub mniej on zyska, czy cokolwiek się będzie dziać, nie byłoby to do niczego przydatne, gdybym to powiedział. Byłoby lepiej dla mnie, gdybym milczał, choćbym to wiedział, i nie starał się rozgłaszać to publicznie, ponieważ nie miałoby to żadnego sensu, gdybym to uczynił. Ponieważ on nim będzie tak czy owak, a dla nas nie ma tak wielkiego znaczenia, kto będzie prezydentem.
7
Lecz Bóg, kiedy On używa Swoje dary, On używa je ku Swojej własnej chwale i ku chwale Jego ludu, ku chwale Jego kościoła, ku zbudowaniu ciała Chrystusowego i ku chwale królestwa Bożego. Dlatego właśnie On daje te dary w Swoim kościele, dlatego On ma nauczycieli, proroków, ewangelistów, pastorów. Oni służą ku zbudowaniu kościoła i ku chwale Bożej. Prorok nie powinien wychodzić i mieszać się z tym światem i próbować wziąć ten dar, podobnie jak zrobił Balaam i robić zamieszanie, względnie zarobić na tym pieniądze, czy coś podobnego. Jeżeli on jest prorokiem, powinien objawić Boga zborowi i trzymać się z dala od rzeczy tego świata. To wszystko jest ku chwale Bożej.
8
My mamy ... I myślę, że jest dobrą rzeczą dla nas, kaznodziejów, wypełniać nasze polecenie, gdy widzimy takie rzeczy na świecie, jakie widzimy dzisiaj. I mamy polecenie od Boga, abyśmy rozeznawali ducha, doświadczali ducha. Ja wierzę, że to jest naprawdę wielka lekcja dla kościoła dzisiaj, mianowicie doświadczać ducha wszystkiego, mieć rozpoznanie ducha. Ja nie myślę, że powinniśmy zawsze w każdych okolicznościach próbować oceniać człowieka według denominacji, do której on należy, albo według grupy, w której się zgromadzają, czy to są metodyści, baptyści, prezbiterianie, zielonoświątkowcy, lub kimkolwiek oni są. Nigdy nie powinniśmy oceniać człowieka według denominacji, do której on należy. Powinniśmy go zawsze oceniać według ducha, którego on ma, rozumiecie, według ducha. Czy on jest z późnego deszczu albo z wczesnego deszczu, z wewnętrznego czy zewnętrznego deszczu, albo z żadnego deszczu, skądkolwiek może jest; nie powinniśmy go oceniać według tego, lecz według jego ducha. My mamy rozpoznawać duchy. Obserwujcie, co ma ten człowiek w zamiarze czynić, co on próbuje osiągnąć. Jeżeli ten człowiek przez dar, nie ważne jak wielki jest ten dar...
9
Pragnę to przekazać zborowi dzisiaj do południa, bo we wszystkich denominacjach jesteście razem ciągle kościołem żyjącego Boga. I to właśnie pragnę wam przekazać, rozumiecie, że w rzeczywistości nie jesteśmy rozdzieleni. Jesteśmy kamieniami, przyciosanymi do różnych postaci, wszyscy ku chwale Bożej.
W dzisiejszym czasie, w którym żyjemy, jest tak wiele rzeczy, które dotyczą darów. Tak wielu ludzi ocenia innych ludzi według darów, które oni mają. Otóż, ja wierzę, że te rzeczy są darami. Wierzę, że to, co widzimy - co się dzieje, są dary, i są to przez Boga dane dary. Lecz jeśli nie użyjemy ich we właściwy sposób, w jaki Bóg zamierzył je używać, to możemy narobić więcej szkody tymi darami, niż narobilibyśmy, gdybyśmy tych darów nie mieli. Niedawno wieczorem powiedziałem pewne oświadczenie za kazalnicą, mówiąc, że wolałbym raczej oglądać braterską miłość istniejącą wpośród zboru, choćbyśmy nie mieli jednego przypadku uzdrowienia czy czegoś innego. Widzicie, musimy wiedzieć, dla jakiego celu są te rzeczy.
10
Jeżeli ktoś przyjdzie i ma wielki dar, to nie ważne, czy on należy do naszej denominacji, czy do innej denominacji, nie oceniajcie go według tego, z jakiej denominacji się wywodzi, jak się ubiera, lecz zechciejcie zobaczyć, czego on próbuje dokonać przy pomocy tego daru - jaki on ma zamiar. Jeżeli próbuje skorzystać ze swego wpływu i zdobyć sobie wielkie imię z tego, ja miałbym na tyle rozpoznania ducha, że wiedziałbym, iż to jest złe. Nie ważne, jak wielkim on jest nauczycielem, jak pełnym mocy on jest, na jakim intelektualnym poziomie on jest albo jak funkcjonuje jego dar. Jeżeli on nie usiłuje osiągnąć czegoś dla korzyści ciała Chrystusa, to twoje własne duchowe rozeznanie powiedziałoby ci, że to jest złe. Nie ważne jak on jest precyzyjny, jak doskonały, czy jaki on jest, on jest zły, jeżeli nie jest używany dla ciała Jezusa Chrystusa.
11
On może ma wielki dar, aby coś osiągnąć, aby mógł skupić ludzi wokół siebie przy pomocy wielkiej intelektualnej albo duchowej mocy, aby ich mógł zebrać razem, i być może on próbuje wziąć ten dar i uczynić się tak sławnym, że będzie miał wielkie imię, aby inni bracia podnosili swoje oczy ku niemu jak ku jakiejś wielkiej osobie. Wtedy jest to niedobre. Być może on usiłuje wprowadzać tutaj pewną rzecz, mianowicie chce wszystkich innych zdeklasować, a lansować siebie i swoją grupę jako jedynych właściwych. To jest mimo wszystko złe. Rozumiecie?
12
Lecz jeśli on ma dar od Boga i usiłuje budować ciało Chrystusa, to ja nie troszczę się o to, gdzie on należy. Nie powinniście rozsądzać tego człowieka, ale rozsądzać jego ducha - to życie, które jest w tym człowieku. I to właśnie Bóg polecił nam czynić. Ani razu nie otrzymaliśmy polecenia, abyśmy rozsądzali grupę tego człowieka. Lecz jesteśmy przymuszani i mamy nakaz od Boga, abyśmy rozsądzali ducha w tym człowieku - co on stara się czynić, do czego próbuje go prowadzić ten duch w jego życiu. I potem, jeżeli potrafimy stwierdzić, że on próbuje prowadzić ludzi (nie czynić między nimi rozłamów, lecz zgromadzić ich razem) i prowadzić ich do kościoła żyjącego Boga, i nie stara się prowadzić wszystkich do jednej denominacji, lecz do zrozumienia, do społeczności i jedności ducha, wtedy czy on jest z wczesnego deszczu czy z późnego deszczu lub czymkolwiek on jest, jego duch i jego zamiar jest właściwy. A duch, który jest w nim - bez względu na to, do jakiego ruchu on należy, ten Duch, który jest w nim, próbuje wskazać ludziom Golgotę, aby nie patrzyli się na niego ani na nic innego, lecz jedynym jego pragnieniem jest wskazać im Golgotę. On nie dba o to, czy jest znany, czy nie jest. Nie troszczy się nawet o to, czy jego własny ruch ... co jest świetne, rozumiecie, jest to dobre, bez względu na to, czy jest metodystą, czy prezbiterianinem, czy rzymskim katolikiem, czy kimkolwiek on chce być według denominacji.
13
Lecz co on usiłuje osiągnąć, jaki jest zamysł jego serca, który on próbuje osiągnąć? Potem możecie oglądać, co jest w życiu tego człowieka, czy jego motywem jest uczynić coś dla jego denominacji, czy osiągnąć coś dla siebie, czy chodzi tu o świecką sławę, czy chodzi mu o wielkie imię, aby mógł powiedzieć: „Ja to przepowiedziałem i urzeczywistniło się to dokładnie tak.” Widzicie zaraz, że to jest złe, od początku. Lecz jeśli on usiłuje użyć to, co Bóg mu dał, jako nauczyciel, jako prorok, jako widzący...
14
Nowotestamentowym prorokiem jest kaznodzieja. My to wszyscy wiemy. Po prostu każdy kaznodzieja, który usługuje, jest prorokiem, nowotestamentowym prorokiem, jeżeli on prorokuje, głosi, nie próbuje budować samego siebie, by sobie urobić wielkie imię, albo budować swoją organizację. Przy tym on powinien być w jakiejś organizacji. Ja sam nie jestem w żadnej, a mówię, że wy powinniście być. To się zgadza. Każdy człowiek powinien mieć swój własny kościół. Powinniście mieć swoje miejsce, nie biegać z miejsca na miejsce, lecz mieć jeden zbór, do którego chodzicie regularnie i nazywacie go waszym zborem, gdzie składacie swoją dziesięcinę, gdzie pomagacie wspierać sprawy Pańskie. Dokonajcie tego wyboru, lecz potem nie strońcie od społeczności z innym człowiekiem dlatego, że on nie należy do waszej grupy. Rozumiecie? Rozsądzajcie jego ducha i zobaczycie, czy on ma ten sam zamiar w swoim sercu; potem macie społeczność między sobą. Wy pracujecie dla jednej wielkiej sprawy. Jest to sprawa Chrystusa. Uważam, że to jest absolutną prawdą.
15
Jeśli zwrócimy uwagę na motywy i cele starotestamentowych proroków, ci mężowie mieli jeden cel, a był nim Jezus Chrystus. Oni mieli jeden cel, bo cały ich temat Starego Testamentu był skoncentrowany na przyjście Mesjasza. Oni nie wychodzili ani nie czynili tych rzeczy tylko dla pieniędzy czy dla sławy. Oni mieli jedną rzecz - byli namaszczeni Duchem Bożym i zapowiadali przyjście Mesjasza. I ci mężowie byli tak namaszczeni Duchem, że czasami postępowali tak, jak ten Duch, który był w nich, a na pozór mówili z siebie samych. Obserwujcie, jak Duch Boży kierował postępowaniem tych mężów.
16
Weźmiemy na przykład Mojżesza, wielkiego proroka, jak ten człowiek nie miał w ogóle żadnych samolubnych zamiarów. On mógł stać się królem Egiptu. On mógł mieć ten świat pod swoimi stopami. Lecz dlatego, że on był w swoim sercu prorokiem, odmówił być nazywany synem córki faraona, obrawszy raczej cierpieć prześladowania i doświadczenia Chrystusa, uważając skarby niebiańskie za większe bogactwa niż te w Egipcie. On porzucił i wyrzekł się świeckiej sławy, oraz luksusu i innych rzeczy, które oferuje życie. On musiał się patrzyć ponad to. Widzicie, a on mógł być tym wszystkim.
17
Weźcie tylko kaznodzieję dzisiaj; jeśli on ma chrzest Duchem Świętym i wie, że jeśli zwiastuje to Słowo, utraci swoją sławę i ocknie się gdzieś w jakimś malutkim zborze albo może na ulicy. Lecz on wie, że coś płonie w jego sercu. On widzi przyjście Pańskie i nie troszczy się o to, czy ma duży zbór lub mały zbór. Nie dba o to, czy ma pokarm na dzisiaj, czy nie ma pokarmu. Nie ważne, czy ma dobre ubranie albo nie ma dobrego ubrania. On zważa tylko na jedną rzecz, a mianowicie na to autentyczne życie w nim, które woła. On usiłuje osiągnąć coś ku chwale Bożej i ten człowiek, kiedy tak czyni, będzie manifestował życie Ducha Świętego, który jest w nim. Czy nadążacie ze mną? On będzie je manifestował.
18
Spójrzcie na Mojżesza - kiedy on doszedł do tego stanu, że manifestował, iż całe jego życie było Duchem Chrystusa, ponieważ Chrystus był w nim. Chrystus był w Mojżeszu w pewnej mierze. Jeżeli zwrócicie uwagę, on urodził się w czasie prześladowania. Uśmiercano dzieci, bo próbowali go zabić, dokładnie tak, jak czyniono w czasie Jezusa. I stwierdzamy, że gdy on doszedł do miejsca, gdzie dzieci Izraela były tak bardzo nieposłuszne, że Bóg rozgniewał się na nie, to On powiedział Mojżeszowi: „Ustąp na bok, a Ja zniszczę ich wszystkich, a z ciebie wzbudzę kolejną generację.”
Wtedy Mojżesz stanął w drodze Bożemu sądowi i powiedział: „Usuń mnie, zanim usuniesz ich.” Innymi słowy: „Zanim ich dostaniesz, musisz przejść przeze mnie.”
Dokładnie to uczynił Jezus Chrystus. Kiedy Bóg miał zamiar zmieść z powierzchni ziemi wszystkich grzeszników, ciebie i mnie, sam Chrystus stanął Mu w drodze. Bóg nie mógł tego uczynić; On nie mógł przejść ponad Swoim własnym Synem.
A kiedy Bóg widział tego Ducha w Mojżeszu, wiszącego na sądzie jak tam na krzyżu: „Ty nie możesz przyjść do nich; Ty będziesz musiał najpierw zabrać mnie,” czy widzicie Ducha Bożego w Mojżeszu? Chociaż on mógł stać się królem Egiptu, chociaż mógł mieć wszelki świecki luksus i być popularnym, chociaż mógł być wielkim królem świata w owym czasie, jednak obrał znosić prześladowania i utrapienia, bo uważał pohańbienie Chrystusowe za większe bogactwa niż skarby Egiptu. Rozumiecie, on sam stanął Mu w drodze. Dlaczego? Był to Bóg w Mojżeszu, który to uczynił. Normalnie myślący intelektualny człowiek nie uczyniłby tego nigdy. Obrałby sobie łatwą drogę. Więc bez względu na to, jak bardzo fanatycznym wydawał się być Mojżesz, on próbował ... Widzicie, on był prawdziwym prorokiem Bożym, ponieważ pragnął osiągnąć coś dla królestwa Bożego.
19
Mając swój wielki dar proroctwa on mógł być mędrcem, mógł wystąpić w Egipcie i powiedzieć: „Chwileczkę tylko. Ja będę prorokował tak-i-tak. Ja powiem to-i-to.” Lecz to byłoby, jeśli chodzi o jego proroctwo - o, on mógł być słynnym na całym świecie. Lecz tego nie było w jego sercu. Nie mogło to być w jego sercu.
Więc jeśli widzicie człowieka mającego wielki dar, próbującego czynić coś, co przynosi mu chwałę, to twoje własne rozeznawanie ducha mówi ci, że to jest złe. Lecz Mojżesz próbował osiągnąć coś ku chwale Bożej. Nie ważne, jak złe to było, jak źle to wyglądało, jak wiele mówiono o tym, Duch Boży w Mojżeszu kierował go prosto na linię obowiązku; Duch Święty w nim.
20
Spójrzcie na Józefa. Kiedy się Józef urodził, był miłowany przez ojca, a nienawidzony przez braci; doskonały przedobraz Chrystusa. I jedyny... On był ich własnym bratem, bo mieli tego samego ojca. Lecz powodem, dlaczego bracia nienawidzili go bez przyczyny, było to, że Bóg uczynił go prorokiem, duchowym, widzącym. I oni nienawidzili go z tego właśnie powodu. Lecz Józef nie mógł nic na to poradzić, ponieważ Bóg uczynił go takim.
21
I obserwujcie Ducha Bożego w Józefie. Obserwujcie, co on czynił. On odegrał nawet rolę Chrystusa. Był znienawidzony przez swoich braci, miłowany przez swego ojca, ponieważ ten Duch czynił tę różnicę. On był duchowym człowiekiem. On widział wizje, on wykładał sny. On nie czynił tego ku swojej własnej chwale. On czynił to dlatego, bo coś było w nim: Duch Boży. On nie wyszedłby tam sam z siebie, aby zostać wrzucony do jamy i spowodować swojemu biednemu ojcu ten wielki smutek - przez wszystkie te lata. Został sprzedany za niemal trzydzieści srebrników, wyjęto go z tej jamy i stał się prawą ręką faraona, króla ziemi w owym czasie. A w jego więzieniu był również podczaszy i piekarz, i jeden z nich został stracony, a ten drugi ocalał, zgodnie z jego przepowiedniami w tym więzieniu.
22
I czy zauważyliście, że Jezus, gdy On przyszedł, Ojciec go miłował. A ojciec dał Józefowi wielobarwny płaszcz (tęcza, przymierze). Ojciec Bóg dał również Swemu Synowi Jezusowi przymierze, a potem bracia Żydzi nienawidzili go bez przyczyny. Nie mieli przyczyny do nienawidzenia Go. On był duchowym i On był Bożym Słowem zamanifestowanym. On przyszedł wypełniać wolę Ojca; On przyszedł wypełnić Pismo Święte. On przyszedł, by im przynieść pokój, lecz oni Go źle zrozumieli i nienawidzili Go bez przyczyny. Oni się nie zatrzymali, by stwierdzić, co On usiłował osiągnąć. Oni Go po prostu potępiali, ponieważ On nie zgadzał się z nimi. Oni mówili: „On czyni samego Siebie takim-i-takim. On czyni Siebie Bogiem.” On był Bogiem! Bóg był w Nim. Biblia mówi, że Bóg był w Chrystusie, manifestując samego Siebie światu. On był Bogiem chwały, manifestującym chwałę Bożą.
23
Spójrzcie na Mojżesza; on nie mógł inaczej, musiał stanąć Mu w drodze. On nie uczynił tego obłudnie. On uczynił to dlatego, bo Bóg był w nim. Ani Józef nie mógł za to, kim on był, ponieważ to był Bóg w nim działający względnie przejawiający samego Siebie przez człowieka: on nie czynił tego ku własnej chwale.
Każdy człowiek, który... Gdyby tamci kapłani mieli tylko rozsądzanie ducha, o którym mówię wam dzisiaj do południa, to bez względu na to, jak dużo mówił o Nim ten świat, oni by to pomimo tego poznali, gdyby popatrzyli do Słowa - gdyby zobaczyli Jego zamysł. On czynił to zawsze, aby uwielbić Ojca. On powiedział... Oni rzekli: „O, ten człowiek jest wielkim uzdrowicielem. On czyni takie właśnie sprawy.”
On powiedział: „Ja nie czynię niczego, dopóki Mi tego najpierw nie pokaże Ojciec. To nie Ja czynię te sprawy. Jest to Ojciec, który przebywa we Mnie, On czyni te sprawy!” On nie przyjął dla siebie chwały.
24
Tak samo żaden sługa Boży nie przyjmie chwały. Żaden sługa Boży nie przyjmie daru od Boga po to, by próbował uwielbić samego siebie lub kogoś innego, ale jego właściwym osiągnięciem jest uczynić coś ku chwale Bożej. Dlatego widzicie to samo dzisiaj. Musimy mieć rozpoznanie ducha, by zrozumieć, co dany człowiek względnie ludzie próbują uczynić. Czy oni starają się uwielbić Boga? Albo usiłują uwielbić samych siebie?
25
Duch Boży, działający w ludziach, sprawia, że oni postępują jak Bóg. Nic dziwnego, że Jezus powiedział: „Czy nie jest napisane ‚Bogami jesteście?' A jeśli nazywali bogami tych, do których przyszedł Duch Boży, jak możecie potępiać Mnie, kiedy jestem Synem Bożym?” Gdybyście tylko mogli zobaczyć Ducha Bożego w Mojżeszu, bo On był Bogiem! Mojżesz był bogiem. Józef był bogiem. Prorocy byli bogami. Biblia mówi, że oni byli. Oni byli bogami, ponieważ oni kompletnie podporządkowali samych siebie Duchowi Bożemu, bo oni działali ku chwale Bożej.
A kiedy człowiek jest tak namaszczony Duchem... Niech wam to teraz wniknie naprawdę głęboko pod piąte żebro na lewej stronie. Gdy człowiek jest namaszczony Duchem Bożym, to jego zwyczaje, jego uczynki i wszystko inne to Bóg działający w nim. Czasami on jest błędnie oceniany.
26
Spójrzcie na Dawida - w 23. Psalmie on zawołał: „Boże mój, Boże mój, dlaczego Mnie opuściłeś?” jak gdyby to on był - jakby Dawid był tym człowiekiem. Wszyscy, którzy przechodzą koło mnie, gapią się na mnie z otwartymi ustami.„
On był tak namaszczony przez Boga i tak podporządkowany zupełnie Bogu, i to namaszczenie odpoczywało na nim w takiej mierze, że kiedy on zawołał przez Ducha Bożego, gdyby tam ktoś stał, to by powiedział: „No wiecie, patrzcie, on sobie myśli, że ktoś gapi się na niego z otwartymi ustami. Dlaczego go Bóg opuścił?”
Nie był to Dawid; był to Duch wołający przez Dawida. „Boże Mój, Boże Mój, dlaczego mnie opuściłeś? Mogę zliczyć wszystkie kości moje. Ręce moje i nogi moje przekłuli.”
27
Ktoś powiedział: „Słuchajcie tego obłudnika tam. Kogo ręce są przekłute? Kogo nogi są przekłute?” To byli ci intelektualiści.
Lecz człowiek, który miał rozsądzanie ducha, wiedział, że to był Duch Boży w nim, który wołał. Kiedy człowiek jest namaszczony Duchem Bożym, to on postępuje jak Bóg. A działanie Boże nie robi między nami rozłamów. Działanie Boże przyciąga nas do siebie razem, ponieważ jesteśmy jedno w Chrystusie Jezusie, a Bożym zamiarem jest zebrać nas razem. „Miłujcie się wzajemnie.”
28
Ten wielki prorok - widzimy Ducha działającego w nich; Jezus nazwał ich bogami. On powiedział, że oni byli bogami. Duch przyszedł do nich w pewnej mierze, lecz kiedy On zstąpił na Niego, na Jezusa, który był Synem Bożym, On zstąpił na niego w całej pełni. Pełnia Bóstwa cieleśnie zamieszkała w Nim, ponieważ On był doskonałym przykładem. On był Bogiem. Chwały manifestującym chwałę Bożą ludziom - Bogiem chodzącym w Nim. Obserwujcie Jego życie poprzez cały Stary Testament. On był tematem Starego Testamentu. Wszyscy starzy prorocy wówczas w Starym Testamencie krzyczeli, nie sami z siebie; oni krzyczeli pod namaszczeniem Ducha Bożego, zmuszającego ich postępować jak Bóg do tego stopnia, że byli nazywani bogami. A potem została zamanifestowana pełnia tego Ducha w Jezusie Chrystusie.
29
Spójrzcie na Dawida, kiedy został zdetronizowany jako król Izraela, odrzucony przez swój własny lud, wchodził na górę Oliwną na północ z Jeruzalem i obejrzał się na to miasto i płakał, ponieważ był odrzucony. Co to było? Był to Duch Chrystusowy.
Pięćset lat później Syn Dawidowy, Jezus, siedział na tej samej górze spoglądając na miasto jako odrzucony Król i zawołał: „Jeruzalem, Jeruzalem, jak często chciałem was zgromadzić (różne wasze denominacje i wszystkich) jak kwoka zwołuje swoje kurczęta, lecz wy nie chcieliście. Jak często chciałem to uczynić.”
Ten sam Duch, który był w Dawidzie, został zamanifestowany w pełni w Chrystusie, jest obecnie w kościele i woła do ludzi: „Jak często chciałem was zgromadzić.” A kiedy widzicie separacje i różnice poglądów i zniweczone braterstwo, a życie chrześcijan jest takie, że jeden występuje przeciw drugiemu, wtedy to sprawia, że Duch Boży w twoim sercu woła. Człowiek próbuje coś osiągnąć - prawdziwy prorok Boży, prawdziwy nauczyciel stara się prowadzić kościół do jedności ducha, do wspólności ducha, aby mogli rozpoznać Boga; próbując to osiągnąć bez względu na to, do jakiej denominacji oni należą, czy cokolwiek. My mamy rozsądzanie ducha, by rozeznać tego ducha, który jest w danym człowieku, i zobaczyć, czy to jest Duch Boży, czy nie.
30
Stwierdzamy teraz, że kiedy On był tutaj na ziemi, On chodził po okolicy i czynił dobrze. Zauważyłem inną rzecz, która przychodzi mi na myśl. Czy zauważyliście, co się działo, kiedy Dawid został odrzucony jako król? On wyszedł z miasta, a zwykły człowiek z pokolenia Beniamina, który powinien mu być bratem - powinno mu być przykro, że król został odrzucony, lecz co się stało? On był kaleką. I on wlókł się za królem w swoim stanie kaleki, rzucając błoto na Dawida, wymyślając mu od najgorszych i przeklinając go w imieniu Pańskim, przeklinając króla Dawida w imieniu Pańskim - ten podły, stary, kaleki Beniaminita. Obserwujcie Ducha Bożego i ducha diabła działających.
31
Jeśli zwrócicie uwagę, on był kaleką. To przedstawia duchowe kalectwo dzisiejszych ludzi, którzy naśmiewają się z prawdziwego Ducha Bożego w Chrystusie manifestującego samego Siebie. Był to Duch Chrystusowy w Dawidzie, który był odrzucony jako król. A dzisiaj, gdy ludzie naśmiewają się z tych ludzi, którzy otrzymali Ducha Świętego i starają się osiągnąć coś, by pociągnąć metodystów i zielonoświątkowców, baptystów i zielonoświątkowców, i prezbiterian i wszystkich razem, jako wspólnotę, jako ciało Chrystusa, i widzą działającego Ducha Świętego, a mówią: „Popatrz, to jest zielonoświątkowiec. Precz z nim. Ja wiem, że jeden chodził z żoną innego mężczyzny. Ja wiem, że jeden upił się. Ja wiem, że jeden zrobił to-i-to. Ja wiem, że ten uczynił tamto.” I wszystko to, lecz oni są wystarczająco wielcy, aby ukryć swoje własne sprawy; oni je potrafią ukryć. Lecz Dawid był obnażony. Dlaczego? On miał Ducha Chrystusowego w sobie.
Jego hetman powiedział: „Czy mam ściąć głowę tego psa, który przeklinał mojego króla?”
32
Obserwujcie Ducha Chrystusowego w Dawidzie: „Zostaw go w spokoju, bo Pan powiedział mu, aby mnie przeklinał.” Czy to pojmujecie? „Zostawcie go w spokoju; Pan powiedział mu, aby mnie przeklinał.”
Zamiast tego my dzisiaj podnosimy nasze pięści i zwalczamy go, rozumiecie, odcinamy mu głowę. „Tak, wyrzućcie go; on nie należy do nas.”
„Zostawcie go w spokoju; Pan powiedział mu, aby mnie przeklinał.” Ten zwykły kaleka wlókł się tam za nim i rzucał błoto na Dawida.
To właśnie czynią dzisiaj tym, którzy mają Ducha Chrystusowego. „Oni są bandą ekstrawaganckich religijnych fanatyków. Patrzcie, oni są bandą takich-i-takich. Oni nie mają znaczenia. Boskie uzdrawianie nie ma znaczenia. Nie ma czegoś takiego jak aniołowie. Nie ma czegoś takiego jak prorocy.” I wszystkie te wypowiedzi - „Dni cudów przeminęły” itd. - to jest rzucanie błota. Lecz zostawcie ich tylko! Bo kiedy Dawid powrócił w mocy, alleluja, kiedy on powrócił jako prawowity król Izraela... Nie martwcie się, ten Jezus, którego Ducha mamy dzisiaj, odegrał Swoją rolę i powróci znowu w fizycznym ciele, po raz drugi, w chwale, w mocy i w majestacie!
33
Ten kaleka rzucający błotem upadł potem na swoją twarz i błagał o miłosierdzie. „Zostawcie go w spokoju” - to Duch Chrystusowy w nas. Nie ekskomunikujcie go. Zapamiętajmy sobie, że wszystkie te rzeczy muszą się urzeczywistnić. Mamy jedną rzecz do zrobienia: iść naprzód. Bóg obiecał, że On sprawi, aby wszystko współdziałało ku dobremu tym, którzy Go miłują. Stosujmy więc rozsądzanie ducha, miejmy właściwy cel przed sobą. Jesteśmy tu, by służyć Bogu, wszyscy mają społeczność, idą razem i służą Bogu. Jeżeli człowiek ma jakiś niedobry cel, co się wtedy stanie? Rozumiecie?
34
Stwierdzamy zatem, że Duch Boży był w nim. Wszyscy starzy prorocy mówili o Nim. Cały Duch w porcjach - każda mała porcja nie uwielbiała jego samego (tego prawdziwego proroka), lecz wszyscy prawdziwi prorocy manifestowali Go, mówili o Nim. A wszystko, co oni mówili, zostało wypełnione w Nim. To wskazywało na to, że Duch Boży był w nich; bo wypełniło się to. Co to było? Bóg mówiący o Sobie. Rozumiecie? Bóg manifestujący samego Siebie przez tych proroków.
35
Nie przyjmujemy chwały: „Kto będzie następnym prezydentem? Kto będzie tym?” Uderzali Go po głowie: „Powiedz nam, kto Cię uderzył, a my ci uwierzymy.” Nie o to chodzi. Chodzi o to, by zamanifestować Boga. Nie chodzi o to, by uczynić wielkim mężem brata Weathers tutaj albo brata Shores, albo brata takiego-i-takiego, i uczynić go większym od innych mężów w tej grupie, lub uczynić go największym mężem w Phoenix. Nie chodzi o to, by uczynić brata Branhama kimś wielkim. Lecz czego to ma dokonać? Nie chodzi o to by uczynić Orala Robertsa kimś wielkim, czy Billy Grahama kimś wielkim. Lecz chodzi o serca - my próbujemy osiągnąć coś dla królestwa Bożego. Jest to zamanifestowanie Boga. Wszystkie dary i inne rzeczy nie czynią jednego większym od drugiego; one po prostu skłaniają nas do współpracy w udoskonalaniu ciała - by zgromadzić nas razem jako jeden lud, jako lud Boży. Kiedy jednak widzicie, że ludzie postępują przeciwko temu, nie przeklinajcie ich; zostawcie ich w spokoju, ktoś to musi czynić. Zaczekajcie, aż Jezus przyjdzie w mocy.
36
Widzimy teraz, że wszyscy ci prorocy prorokowali. Każdy z nich uwielbiał Boga i przyjście Mesjasza. I kiedy oni weszli w Ducha, oni postępowali, mówili i żyli takim samym życiem, jakim żył Mesjasz. Jeżeli to działo się po tamtej stronie krzyża, a mówiło to o Jego przyjściu, o ileż więcej Ducha Mesjasza będzie włożone do kościoła po Jego przyjściu, aby działał, czynił i pracował i żył tak jak Mesjasz? Jest to Duch Boży.
Rozpoznajcie tego ducha; zobaczcie, czy on jest z Boga, czy nie; zobaczcie, czy działa tak jak On, zobaczcie, czy wasze emocje... Jeżeli ktoś zarzuca ci coś i rzuca błoto na twoje życie, gdy wiesz, że jesteś tak niewinny, jak tylko możesz być, i wiesz, że masz Ducha Bożego, nie próbuj odseparować się. Nie próbuj postępować podle przeciwko niemu. Nie przeklinaj go. Pielgrzymuj tylko naprzód, wiedząc, że Bóg pozwolił na to, aby cię doświadczyć i przekonać się, jak to przyjmiesz. A on będzie musiał zdać z tego rachunek tak czy owak.
37
Jak powiedziałem niedawno o tym rowerzyście, myślę, że ze zboru brata Fullera w Kanadzie. Wszyscy myśleli sobie, że potrafią prześcignąć w jeździe tego chłopca, tego małego maminsynka. On był jedynym z rowerzystów, który nie potrafił jechać bez trzymania w rękach kierownicy.
Cieszę się i lubię tych starych rowerzystów, trzymających kierownicę - trzymających się krzyża z obu stron i mówiących: „Nie przynoszę nic w moich rękach. Panie, pozwól mi uchwycić się krzyża. Ja nie mam wiele inteligencji. Ja nie mam niczego. Pozwól mi uchwycić się po prostu tutaj i patrzeć daleko do przodu.”
38
I oni tam mieli deskę szeroką dwanaście cali i trzeba było przejechać po niej na odległość miejskiego bloku, by wygrać rower Schwinn w wartości stu dolarów. Wszyscy chłopacy, którzy umieli jeździć bez trzymania kierownicy - jeździli do centrum miasta i kupowali mamie artykuły spożywcze ze sklepu i przyjeżdżali z powrotem nie dotknąwszy się nawet kierownicy, lecz teraz każdy z nich zaczął się patrzeć. Nie byli przyzwyczajeni do trzymania kierownicy i oni zjechali z deski. Lecz ten malec wjechał na nią i trzymał kierownicę w rękach i przejechał ją aż do końca. Zapytali się go: „Jak to zrobiłeś?”
On powiedział: „Oto, gdzie robicie wasz błąd, koledzy. Wszyscy jesteście lepszymi jeźdźcami niż ja, lecz patrzyliście się tutaj” - mówił - „i to czyniło was nerwowymi, bowiem pilnowaliście się abyście utrzymali równowagę, no i wypadliście.” Powiedział: „Ja wcale nie patrzyłem się na deskę. Patrzyłem na jej koniec i jechałem niezachwianie.”
To właśnie musimy czynić. Nie patrzcie teraz na te błahe rzeczy. „Czy ten uczynił to albo tamten uczynił tamto?” Obserwujcie koniec i bądźcie niezachwiani. Chrystus przychodzi. Patrzcie się na koniec; pozostańcie niezachwiani. Nie zważajcie na to, co dzieje się obecnie. Zważajcie na to, co będzie się dziać tam na końcu czasu, kiedy będziemy musieli stanąć tam i zdać rachunek z naszego życia.
39
Dawid nie zwracał uwagi na tego podłego Beniaminitę, który go obrzucał błotem; on był i tak kaleką. On nie zwracał na niego uwagi. Nie pozwolił nawet swojemu wojownikowi, by mu ściął głowę. Powiedział: „Zostaw go; Bóg mu powiedział, aby to czynił. Bóg mu powiedział, aby mnie przeklinał; zostaw go w spokoju.” Bo Dawid wiedział, że pewnego dnia powróci w mocy. Wtedy przyjdzie kolej na tego Beniaminitę.
Tak, to jest właściwe. Kościół powstanie w tryumfie. Ja byłem po prostu posłany, by modlić się o Jego chore dzieci. To jest wszystko, co mogę czynić. Gdziekolwiek one są, z jakiegokolwiek kościoła są, to nie gra żadnej roli. Ja staram się modlić o Jego chore dzieci, usiłując manifestować ten dar ku Jego chwale. Dlatego właśnie nie należałem nigdy do nikogo.
Pamiętajcie, to jest w porządku. Rozumiecie, ja nie jestem - ja tego nie mówię teraz. Pragnę, abyście mnie zrozumieli jasno, że ja wierzę, iż Boży chrześcijanie są w każdym kościele - Jego dzieci. On nigdy nie kwestionował mnie odnośnie tego. Ja jestem posłany, aby się modlić o Jego dzieci i czynić te rzeczy, aby Go manifestować.
40
Widzicie teraz Jezusa i tych proroków - wszystko, o czym oni mówili, musiało być prawdą, bo była to moc Boża w nich - Bóg sam mówiący przez nich o Swoim własnym przyjściu ku Jego własnej chwale.
„Kto będzie prezydentem? Kto nim będzie, kto będzie? Czy będziemy mieć dosyć dżdżu w tym roku?” To nie ma znaczenia. Coś ku chwale Boga, coś, by doprowadzić kościół do porządku, coś dla mocy Bożej; nie by sobie samemu urobić imię, lecz by przynieść chwałę zamanifestowanemu Bogu.
41
Stwierdzamy teraz, że wszyscy ci prorocy i wszystko, co oni mówili o Nim, okazało się prawdą, ponieważ On był tematem Starego Testamentu. Jezus, Mesjasz, przychodzący Mesjasz - wyglądał Go każdy prorok od Adama do Malachiasza. Każdy prorok mówił o przyjściu Pańskim. Każdy odegrał swoją rolę, ponieważ był namaszczony od Boga. To było wszystko, o czym on mógł mówić.
Życzyłbym sobie teraz, abyśmy mieli więcej czasu na to. Zważajcie jednak. Wszystko, co oni mówili, urzeczywistniło się. Spójrzcie tutaj. Weźmy po prostu niektóre z tych spraw, które zapowiadali prorocy.
42
„Panna pocznie i urodzi dziecię.” Czy się to stało? Oczywiście. „Jego imię będzie brzmiało Emanuel, Książę Pokoju, Potężny Bóg, Wiekuisty Ojciec.” Tym właśnie On był, dokładnie, „Wiekuistym Ojcem. Żaden człowiek na tej ziemi nie ma być nazywany ojcem, bo Bóg jest naszym Ojcem.
W porządku, rozpatrzmy to znowu. „On był zraniony za nasze przestępstwa; On był starty za nasze nieprawości, kaźń pokoju naszego była na Nim, a Jego sinościami zostaliśmy uzdrowieni.” Piłat w sali sądowej, gdy ten właśnie Mężczyzna miał Swoje plecy tak bardzo ubiczowane biczem z dziewięciu rzemyków, nie zdawał sobie sprawy z tego, że Pismo Święte mówiło, iż tak właśnie się stanie. Oni nie mieli rozeznawania ducha - ci kapłani, którzy mówili: „Precz z Nim, strać Go.”
43
A na krzyżu, kiedy oni darli się na całe gardło i czynili takie rzeczy, kiedy usłyszeli, jak On woła: „Boże Mój, czemu Mnie opuściłeś?” - oni nie mieli rozeznania. Widzicie, oni nie potrafili rozpoznać tego Ducha. O tym właśnie mówił Dawid w Psalmie 22. Oni darli się na całe gardło, nie wiedząc, że to czynią. Po prostu to samo, co ten Beniaminita robił Dawidowi. Widzicie, on sobie myślał, że Dawid był zupełnie w błędzie, ponieważ on nie zgadzał się z nim w jego zasadach prowadzenia królestwa. On nie rozumiał, że to był Duch Boży w Dawidzie, który to czynił.
To właśnie musimy rozpoznać dzisiaj - tego ducha w człowieku. Co on próbuje uczynić? Do czego on zmierza? Nie do jakiej grupy on należy, albo co to, tamto, lub coś innego, czy jest białym człowiekiem, czarnym człowiekiem, żółtym człowiekiem, czy kimkolwiek on jest. Zobaczmy, co próbuje on osiągnąć i przeanalizujmy to: zobaczmy, co on usiłuje uczynić dla królestwa Bożego. Jeżeli on ma inne idee niż my, to jest zupełnie w porządku, o ile usiłuje dokonać czegoś dla królestwa Bożego. Rozpoznajcie to w nim. Jeżeli on się myli, a ma prawe serce, to Bóg go doprowadzi do prawdy w tej sprawie po pewnym czasie. Zostawcie go; zostawcie go w spokoju; patrzcie, co on usiłuje uczynić.
44
Widzimy teraz tutaj - następnie znajdujemy to podczas Jego śmierci, kiedy On umarł na krzyżu i krzyczał wszystkie te rzeczy, które prorocy mówili o Nim. „Oni przekłuli Moje ręce i Moje stopy.” Tam wypełniło się to. Prorocy mieli rację. Oni sobie myśleli, że chodziło o nich, względnie krzyczeli, jakby to dotyczyło ich, lecz zostało to zamanifestowane na krzyżu.
„On był policzony z przestępcami.” To właśnie go spotkało. On był razem z łotrami. „Po Jego śmierci został pogrzebany z bogatymi.” Tak się stało; On został pogrzebany w grobie bogatego człowieka. „Nie zostawię Jego duszy ... On nie zostawi mojej duszy” - powiedział Dawid, Duch Boży w Dawidzie wypowiedział to. „On nie zostawi mojej duszy w piekle, ani nie pozwoli, aby Jego święty oglądał skażenie” - jakby Dawid był tym świętym. Nie był to jednak Dawid, był to Duch Boży w Dawidzie, który wołał. Rozumiecie, Duch Boży w tym człowieku wołał.
Ktoś powiedział: „Wy słuchacie tego starego obłudnika?”
On nie był obłudnikiem; był to Duch Boży w nim, który wołał. Widzicie, Duch Boży manifestujący się - „Nie zostawię Jego duszy w piekle, ani nie pozwolę, aby Mój święty oglądał skażenie.”
45
Bracia, teraz na zakończenie powiem może: Nasz czas upływa. Lecz słuchajcie, może powiem to kończąc tymi miejscami Pisma tutaj. Zobaczymy. Jeżeli Mąż, który był tematem całego Starego Testamentu - tematem wszystkich proroków namaszczonych Duchem Bożym, jeżeli wszystko to i wszystko, co oni zapowiadali, wypełniło się w Nim co do litery, to z pewnością ta wielka osoba, nazywana Synem Bożym, powinna wiedzieć, jak uporządkować nowotestamentowy kościół. Czy temu nie wierzycie? On powinien mieć koncepcję i wiedzieć, jak uporządkować kościół Nowego Testamentu.
46
Pierwszą rzeczą, na którą pragnę zwrócić waszą uwagę tutaj w Ew. Mateusza 16. rozdział, kiedy On mówił wtedy - kiedy On zstąpił i mówił do uczniów. On powiedział: „Co mówią ludzie, za kogo uważają Mnie Syna człowieczego?”
A oni odrzekli: „Niektórzy mówią, że Ty jesteś Eliaszem, niektórzy mówią, że jesteś Takim-i-takim, a inni mówią, że jesteś Takim-i-takim, i tym podobnie” - różne imiona.
On zapytał: „Lecz za kogo wy Mnie uważacie?”
A Piotr powiedział: „Ty jesteś Chrystus, Syn żyjącego Boga.”
On powiedział: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jonasza, bo ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec Mój, który jest w niebiosach objawił ci to. I Ja ci mówię: Ty jesteś Szymon, względnie Piotr, i na tej skale Ja zbuduję Mój kościół, a bramy piekielne nie przemogą go.” Tam mówił On o kościele. Zważajcie teraz uważnie, a jeżeli się mylę, niech mi Bóg wybaczy, a wy wybaczcie mi również.
47
Katolicki kościół mówi, że to był kamień, leżący tam - Piotr, a na Piotrze On zbuduje kościół. My wiemy, że to jest błędne. My protestanci nie zgadzamy się z tym.
Jednak my protestanci mówimy: „Był to On sam, na kim On zbudował Swój kościół - na Sobie samym.” Lecz jeśli zauważycie, ja nie chcę się z tym zgodzić, mówię to przyjaźnie. Nie było to tak. Było to na duchowym objawieniu Jego samego. Rozumiecie? „Ciało i krew ...” Nie nauczycie się tego w seminarium, chociaż ono jest tak dobre jak jest. Nie nauczyliście się tego z jakiegoś wyznania wiary, chociaż jest tak dobre. Ono jest w porządku, lecz ciało i krew nie objawiły ci tego.
Nie chodzi o intelektualne pojmowanie - jakie potrafisz wygłosić przemówienie, jak nisko musisz się pokłonić, albo jak wielką rzecz musisz uczynić tutaj na ziemi. Nie o to chodzi. Nie chodzi o zbudowanie jakiejś wielkiej budowli albo uczynienie wielkiej rzeczy. Chodzi o objawienie Słowa Bożego. On był Słowem. „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bóg był Słowem. A Słowo zostało zamanifestowane i mieszkało między nami.”
48
On nim był. To było objawienie Słowa Bożego; Duch w Piotrze objawił przez duchowe objawienie, że On jest Synem Bożym zamanifestowanym - Bogiem chwały manifestującym chwałę Bożą. „Na tej skale (duchowym objawieniu Słowa) Ja zbuduję Mój kościół.” Dlaczego? Jeżeli ci prorocy byli podporządkowani Bogu, mówili przez Ducha Świętego, że to był Syn Boży, to ten sam Duch Święty po tej stronie objawia ponownie to samo. Czy to widzicie?
„Ciało i krew” nie możecie nauczyć się tego w seminarium. Wy nauczycie się i otrzymacie promocję doktora, doktora filozofii, doktora teologii, względnie ... One są w porządku, życzyłbym sobie je mieć. To się zgadza, lecz to mimo wszystko nie to. Wy ich nie musicie mieć, chociaż to jest dobre mieć je. Możecie być tym + plus; lecz jeśli musicie wygumować to plus, weźcie to. To jest to. Jeżeli to nie jest to, pozwólcie mi mieć to tak czy owak. Ja pragnę tego! Tego!
49
„Ciało i krew nie objawiły ci tego.” Nie nauczyłeś się tego w ramach wykształcenia. Nie nauczyłeś się tego w ramach denominacji. Nie nauczyłeś się tego według wytycznych denominacji. One są świetne; wykształcenie, denominacja jest świetna. To jest część tego. Lecz ludzie zanadto polegają na tym, a opuszczają duchowe rozeznawanie. Rozumiecie?
„Ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Mój Ojciec, który jest w niebie objawił to tobie. I na tej skale Ja zbuduję Mój kościół, a bramy piekielne nie przemogą go. „Nie będą nigdy w stanie pokonać go” - co wskazuje na to, że będą walczyć przeciw niemu.
Zważajcie teraz i zobaczcie, przeciw czemu są bramy piekła. One nie są przeciw denominacji. Władza ją uznaje. To nie to. Świat uznaje nasze denominacje, wszystkie. My mamy prawo, każdy poszczególny z nas obywateli Ameryki, my mamy prawa denominacji, co jest fajne; my sobie to cenimy. Lecz bramy piekielne nie są przeciwko temu. One są przeciw duchowemu objawieniu tego, że Chrystus jest obecnie tutaj, ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki. Przeciw temu właśnie one walczą. „Bramy piekielne będą przeciwko temu, lecz one nie przemogą.”
50
Tutaj to macie: duchowe rozpoznawanie. Bez względu na to, kto to jest, on jest moim bratem, jak długo on stara się osiągnąć ten sam cel, dla którego ja pracuję. Niech to jest prorok, niech to jest pastor, niech to jest diakon, niech to jest taki-i-taki, niech Bóg uhonoruje go w ten sposób lub w tamten sposób, cokolwiek to jest, a mnie okryje hańbą, czy cokolwiek On chce uczynić, jednak on jest moim bratem. My działamy w tej samej sprawie. Wszystkie nasze działania zmierzają do tego samego królestwa tam w górze. On działa dla tej samej sprawy, co ja. Duchowe rozeznawanie, duchowe objawienie Boga! Spójrzcie tutaj, jeżeli je chcecie.
51
Jezus ... Ja głosiłem gdzieś niedawno wieczorem, być może tam na południu: „Na początku tak nie było.” Musimy iść z powrotem na początek, by znaleźć nasz tekst teraz - na krótką chwilę tylko. Na początku był Kain, intelektualny, zbudował fajny kościół (jak byśmy powiedzieli), zbudował piękny ołtarz, złożył na nim ofiarę, modlił się szczerze, złożył podziękowania, złożył swoją dziesięcinę, wszystko czynił tak samo religijnie, jak Abel.
52
Lecz Abel (nie było Biblii w owych czasach), lecz dzięki duchowemu objawieniu zobaczył, że nie chodziło o owoce z pola, które spowodowały grzech. Nie były to jabłka, które oni zjedli. Widzicie, nie były to jabłka; objawienie powiedziało mu to. I nie były to owoce, które spowodowały, że on musiał wyjść z raju. Było to życie, oddzielenie życia; więc on wyszedł, wziął baranka i ofiarował go za siebie we wierze, która jest duchowym objawieniem! Amen. To objawienie Boże - duchowe objawienie było mu objawione. Nie były to owoce; nie były to jabłka; nie były to brzoskwinie, śliwki ani gruszki. Było to odseparowane od życia, więc on wyszedł i wziął życie, i złożył je w ofierze zamiast owoców.
53
Owoce są tym, co ty czynisz - twoimi uczynkami twojej własnej ręki, tym co ty czynisz. „Ja pójdę i zbuduję to. Ja uczynię to. Ja będę wspierał to.” To jest dobre. On miał ołtarz dokładnie tak samo, jak miał jego brat. Obaj mieli ołtarze. To było dobre.
Lecz była to duchowo objawiona prawda tej rzeczy, ponieważ Duch Boży objawił ją. I na tej skale, na skale, na której umarł Chrystus, na skale wieków, na tej skale, na której umarł baranek Abla ... Ten młody Abel - kiedy on włożył swoje ręce na tego małego baranka, a jego biała wełna została zbroczona krwią, kiedy on wziął ostry kamień - oni nie mieli lancy w owych czasach, i przeciął mu jego szyję ot tak, uderzając w nią kamieniem. A to biedne stworzonko umierało, krew spływała mu po rękach i cała wełna baranka była zbroczona krwią, i on beczał i umierał.
54
O czym to mówiło? O Baranku Bożym - cztery tysiące lat później, duchowo objawiony kościołowi, a on Go odrzucił. I ludzie nazywali Go Belzebubem i diabłem, ponieważ wszyscy prorocy mówili o tym. Ludzie zaprzeczyli prorokom. O, powiedział On: „Wy budujecie ich grobowce, a wy włożyliście ich tam - wy ściany pobielane.” On im to powiedział. Bez duchowego rozeznania nie wiedzieli, że to był Baranek Boży, że On miał być właśnie takim i postępować w taki sposób, ponieważ On wypełniał Boże Słowo.
55
A kościół Ducha Świętego dzisiaj działa tak, jak oni działają, czyni rzeczy, które oni czynią; oni wypełniają Słowo Boże. Alleluja. Widzicie, Piotr powiedział w dniu Pięćdziesiątym: „To jest to!” I on powiedział: „To jest dla was i dla waszych dzieci i dla tych, którzy są jeszcze daleko, ilu ich Pan, nasz Bóg, powoła.”
Ci sami natchnieni prorocy prorokowali, że wieczorne światło będzie świecić, że będzie wczesny i późny deszcz razem, jak w dniach łaski. Spójrzcie tutaj. Co to było? Wczesny deszcz przechodzi, a późny deszcz jest przeterminowany. Zatem ich okres nakłada się na siebie i one przychodzą wspólnie, wczesny i późny deszcz razem. Duch Święty zamanifestowany dzięki mocy i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Tutaj to macie, przychodzą razem, wczesny deszcz - Boża łaska ... On powiedział: „Jak było w dniach Noego.” Jego łaska była długo cierpliwa. Oto jest ona, długo cierpliwa, pokrywająca - przynosi obłok z dawnych czasów i obłok z dzisiejszego czasu razem. Wczesny deszcz padał najpierw - ten pierwszy deszcz, który mieliśmy; teraz przychodzi tutaj późny deszcz i przechodzi, a wczesny deszcz przechodzi po późnym deszczu; wschód i zachód spotkały się razem, oba deszcze padają wspólnie. Boże uzdrowienie plus anioł Boży objawiający sekretne sprawy ludzkich serc i urzeczywistniający wszystko. O, wygląda na to, że prawdziwie narodzone dzieci Boże zobaczą to. Tutaj to macie, objawiający Duch. Objawienie, na tym właśnie będzie budowany kościół, jak powiedział Jezus.
56
Potem ktoś mógłby powstać i powiedzieć: „Ależ, oczywiście, my tacy-i-tacy, my jesteśmy zbudowani na tym.”
Weźmy Jego Słowo trochę dalej. W ostatnim poleceniu do Swego kościoła On powiedział: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszystkiemu stworzeniu.” Na cały świat ... Jak daleko ma to dojść? Do całego świata. Do ilu? Wszelkiemu stworzeniu. „Kto wierzy i da się ochrzcić” - nie kościół; „on” („kto”) to zaimek osobowy. „Kto uwierzy ...” - indywidualny człowiek.
Jak powiedział Dawid DuPlessis o wnukach: w królestwie Bożym nie ma wnuków, są tam dzieci. Twój ojciec był zielonoświątkowcem i ty chodzisz po prostu tutaj do tego kościoła, ponieważ on też chodził tutaj - do kościoła przy ul. Jedenastej i Garfield. Otrzymał Ducha Świętego i przyprowadził cię tutaj jako wnuka, więc nie jesteś w porządku. Bóg musi ci objawić samego Siebie.
I żaden człowiek nie może nazwać Jezusa Chrystusem na podstawie intelektualnego pojmowania. Żaden człowiek nie może nazwać Jezusa Chrystusem dlatego, że odczuwa żal z powodu swoich grzechów i on przychodzi i pokutuje. Żaden człowiek nie może nazwać Jezusa Chrystusem, jedynie dzięki temu objawieniu, w którym mu to Duch Święty oznajmia. „Na tej skale Ja zbuduję Mój kościół, a bramy piekła nie przemogą go.” To jest to objawienie. Oto ono, a na nim On zbudował Swój kościół.
57
Kto to uczynił? Piotr? Nie, nie, nie. Kto uczynił? Chrystus powiedział: „Objawienie od Boga, Duch Święty przyniesie wam to. Jeszcze tylko krótki czas, a Ja odejdę od was, lecz będę prosił Ojca, a On ześle wam Pocieszyciela i przypomni wam wszystkie te sprawy.” Czy się to zgadza? To właśnie czyni On dzisiaj do południa. I co będzie czynił? „Pokaże wam rzeczy, które mają nastać.” Duch Święty w kościele w ostatecznych dniach.
Wy teraz powiecie: „Bracie, alleluja, to jest mój kościół.”
Chwileczkę tylko. Jezus powiedział: „Według tego poznają wszyscy ludzie, że jesteście Moimi uczniami ...” w Ew. Jana 13,35. „Według tego poznają wszyscy ludzie, że jesteście moimi uczniami, kiedy miłość mieć będziecie jedni wobec drugich.” Duch Święty - objawiona prawda królestwa Bożego przychodzi; spoglądamy aż do końca po drugiej stronie i widzimy to, o czym wołali prorocy, widzimy to, o czym mówił Jezus, i tutaj ten sam Duch Święty w tobie woła w odpowiedzi. „To jest właściwe. To jest właściwe.” Co to jest? Duchowo objawiona prawda. Ja miłuję mojego brata, bez względu na to, gdzie chodzi on do kościoła, czy jest z wczesnego czy z późnego deszczu, albo z żadnego deszczu w ogóle, jak długo oni są w ciele Chrystusa, próbując osiągnąć nie coś w tym celu, by zamanifestować samych siebie na ziemi, lecz dla królestwa Bożego i dla chwały Jego przyjścia, by objawić i oznajmić Jego zjawienie się wkrótce.
58
Teraz na zakończenie chcemy pomyśleć o tym: „Na tej skale Ja zbuduję Mój kościół” - poprawnie. A potem znajdujemy w Ew. Jana 14,12, gdzie On powiedział następująco: „Sprawy, które Ja czynię, i wy czynić będziecie. Te sprawy, które Ja czynię.” Jakie sprawy On czynił, aby się dać poznać? Co mówiliśmy o Filipie, o kobiecie przy studni. On im powiedział, aby nie szli do pogan. Lecz miało to być w ostatecznych dniach, jak On powiedział: „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie w czasie przyjścia Syna człowieczego.” Było to objawienie napisane w tajemnicach jak ta - dla zewnętrznego świata, dla świata, który nic nie wie o tym. Lecz wy drodzy bracia, wy drogie siostry, wy nie jesteście dziećmi ciemności; nie jesteście dziećmi nocy; lecz jesteście dziećmi światłości! Chodzicie w światłości, jako On jest w światłości! Wtedy mamy społeczność między sobą, a krew Jezusa Chrystusa Syna Bożego oczyszcza nas od wszystkich naszych grzechów! Tutaj to macie - słudzy Pańscy.
59
Jezus - jak cytuję moje miejsce Pisma tutaj - mam Ew. Marka 16, tak Marek 16. On powiedział: „Idźcie na cały świat.” Oto, jaki kościół On ustanowił - ostatnie polecenie do kościoła: „Idźcie na cały świat, głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony.” Spójrzcie teraz tutaj, spójrzcie na to duchowym rozeznawaniem. „Kto wierzy i jest ochrzczony.” On nigdy dokładnie nie powiedział w jaki sposób. Lecz my chcemy sprzeczać się o to, rozumiecie? To inna sprawa. Rozumiecie? „Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony.” Jakkolwiek on chce zostać ochrzczony, to jego sprawa. Jeśli jego wysiłki są dla królestwa Bożego - to chodź bracie, my maszerujemy naprzód z tym samym Duchem. Jeżeli się mylę, wy to poznacie, bo okaże się to jako błędne. A jeżeli wy się mylicie, będzie to błędne. Lecz nasze serca i nasze motywy i nasze cele są dla królestwa Bożego hen tam. My tam jesteśmy i wskazujemy na Golgotę.
60
Ja i moje pojęcia - patrzcie, ja nie mam brata, który lubi czereśniowy kołacz tak bardzo jak ja, lecz my jesteśmy braćmi. Rozumiecie? Nikt z nich nie lubi tak chodzić na polowanie i na ryby jak ja, lecz jesteśmy braćmi. Czy rozumiecie, co mam na myśli? Ja mam moje własne pojęcia, lecz to nie znaczy, że on nie jest moim bratem; jego ojciec jest moim ojcem; jego rodzina jest moją rodziną. Tutaj to macie.
Patriarchowie odróżniali się jeden od drugiego, lecz oni byli z jednego ojca i powinni byli współdziałać ku jednemu celowi, ale oni odrzucili tego głównego, ponieważ on był duchowy. Czy tego nie rozumiecie, bracia? Czy nie widzicie, o czym ja mówię?
61
Zważajcie teraz, a ja - na zakończenie: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony.” Ten, kto uwierzy! „A te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą: w Moim imieniu diabły wyganiać będą, nowymi językami mówić będą.” Co to jest? Duchowe objawienie. Rozumiecie? „Nowymi językami mówić będą. Węże brać będą, a choćby coś śmiertelnego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce wkładać będą, a oni wyzdrowieją.” Takim właśnie był nowy kościół. Takim jest kościół, który uczyni Jezus Chrystus - ten wspaniały, o którym krzyczeli prorocy. Stwierdzamy, że Jego Duch przychodzi tutaj i przepowiada, że Jego Duch w ludziach, powróci niebawem i będzie czynił te rzeczy, które On czynił.
62
Może zakończę mówiąc to. Mam jeszcze około tuzina miejsc Pisma tutaj, lecz nie mamy czasu. Rozumiecie? Lecz słuchajcie tego. Może zakończę mówiąc następująco: Każdy znowuzrodzony prorok Pański, kaznodzieja, nauczyciel szkółki niedzielnej, widzący, apostoł, misjonarz, kimkolwiek on może jest i jest zdecydowany całym swoim sercem, i jest tak napełniony, i namaszczony Duchem Świętym, tak pomazany - jakikolwiek jest jego urząd, kimkolwiek on może jest - który głosi albo naucza, ewangelizuje albo widzi wizję, cokolwiek czyni, on będzie to czynił dla królestwa Bożego. A Duch Boży będzie odpowiadał zaraz przez tego człowieka i manifestował, że to jest królestwo Boże.
63
Wtedy my - ja jako baptysta widzę was, zielonoświątkowcy - wy jesteście moimi braćmi. Wy nie należycie do kościoła baptystów; ja należałem. To jest jedyny kościół, do jakiego kiedykolwiek należałem - był to kościół baptystów. Lecz to nie stoi mi w drodze; ja widzę, że Duch Boży jest z wami. Ja widzę, co staracie się czynić. Jeżeli ja baptysta odczuwam w ten sposób, to z pewnością Zbory Boże, Kościół Boży, Zjednoczeni Zielonoświątkowcy, niezależni, i my wszyscy bracia razem powinniśmy zobaczyć, że usiłujemy działać w jednym celu. Posłużmy się duchowym rozeznawaniem.
64
Słuchajcie teraz. Na zakończenie powiem tą ostatnią uwagę. Wielu jest chorych i słabych między wami, a wielu zasnęło, są duchowo martwi, ponieważ nie mieli rozpoznawania ciała Chrystusa. To chore ciało, które mamy ... Boże, pomóż nam, abyśmy mieli duchowe rozpoznanie tego objawienia o królestwie Bożym i o miłości Bożej w naszych sercach, rozlanej przez Ducha Świętego, abyśmy spróbowali rozciągnąć nasze ręce szeroko i powiedzieć: „Jesteśmy braćmi.” Czy rozumiecie, co chcę powiedzieć? I każdy mały dar, który macie, nie używajcie go próbując uczynić coś wielkiego dla siebie samych. Uczyńmy to dla królestwa Bożego, by móc współpracować z wszystkimi i usiłować o wywyższenie Jezusa Chrystusa, bo Jego przyjście jest blisko. Czy temu wierzycie?
65
Przepraszam, że trzymałem was tak długo. Brat Dawid będzie tutaj jutro, by nauczać was Pisma Świętego, lecz w tej chwili pochylmy nasze głowy na chwilę. [Pewien brat mówi obcym językiem. Siostra podaje wykład. „Tak, oto ręka Moja nad tobą, oto Mój Duch odpoczywa na tobie i nie odstąpi od ciebie, oto nie jest ukrócona Moja ręka, mówi Pan ... (Brat Branham mówi: „Chwała bądź Panu.”) ... ani Moja cierpliwość nie skończy się, mówi Pan, aby Moje ciało mogło zostać uzdrowione„ - wyd.]
Naprzód, chrześcijańscy żołnierze!
Maszerujmy jak do bitwy.
Z krzyżem Jezusa idziemy dalej naprzód
Nie jesteśmy rozdzieleni.
Jesteśmy wszyscy jednym ciałem
Jedną nadzieją i nauką
Jedno w miłości.
O, naprzód, chrześcijańscy żołnierze!
(Czy wierzycie, że nimi jesteście? Podnieście wasze ręce.)
Maszerujmy jak do bitwy (Z czym?)
Z ... (naszym celem) Jezusem
Idziemy dalej naprzód.
Niech was Bóg błogosławi. Wasz pastor teraz.