Regulamin Kościoła

Jeffersonville, Indiana, USA

58-1007

1
Właśnie zakończyliśmy wielkie zgromadzenia - pięć wieczorów w tej kaplicy, w których z łaski Bożej i dzięki Jego pomocy dokładałem wszelkich starań, by w oparciu o Pismo święte doprowadzić do ładu Kościół Pana Jezusa Chrystusa, tak, jak my wierzymy w Kaplicy Branhama.
Pierwsza rzecz, którą pragnę powiedzieć, jest to, że pastor jest zawsze całkiem odpowiedzialny za kaplicę w czasie mojej nieobecności i ja liczę tylko na pastora, kiedy powrócę. Zatem, on jest całkiem odpowiedzialny za to, by coś zmienić względnie uczynić cokolwiek on uważa za najlepsze - pod przewodnictwem Ducha świętego, kiedy ja jestem nieobecny.
2
My wierzymy w apostolski Kościół i nauczanie apostolskich Błogosławieństw dla ludzi dzisiejszego czasu. Wierzymy w pełną Ewangelię i wierzymy, że wszystkie znaki i cuda, o których mówił nasz Pan Jezus Chrystus, będą towarzyszyć Jego Kościołowi, aż On powróci. My wierzymy w te sprawy i wierzymy, że one mają zostać doprowadzone do ładu, żeby Kościół miał Swój regulamin. A każdy kościół ma swoją doktrynę i regulamin, i dyscyplinę.
Nasz zbór nie ma członków w sensie członków jakiegoś klubu. My wierzymy, że cały uniwersalny Kościół żyjącego Boga to nasi bracia i siostry; oraz że wszyscy ludzie, bez względu na to, do jakiej denominacji oni należą, są zawsze mile widziani w Kaplicy Branhama, na ulicy Ósmej i ulicy Penn w Jeffersonville, Indiana.
3
Wierzymy w „usprawiedliwienie z wiary” - Rzymian 5, 1. Wierzymy, że potem, gdy człowiek został usprawiedliwiony z wiary, ma pokój z Panem Jezusem Chrystusem. Lecz jest możliwe, że ten sam człowiek mógłby mieć nałogi, takie jak picie, palenie i czynienie rzeczy, których nie powinien czynić, ohydne nałogi ciała.
Zatem, my wierzymy, że Krew Jezusa Chrystusa poświęca tego człowieka do służby Panu. I to jest... My wierzymy w „poświęcenie” zgodnie z listem do Hebrajczyków 13, 12. i 13. „Dlatego i Jezus, aby poświęcił lud własną Krwią Swoją, za bramą ucierpiał”. I my wierzymy, że poświęcenie jest nauczane w Nowym Testamencie i jest przeznaczone dl wierzących w całym okresie Nowego Testamentu, w którym obecnie żyjemy. Wierzymy również, że potem, gdy człowiek został poświęcony, nieczyste nałogi odeszły od tego człowieka.
On jest wierzącym w Pana Jezusa Chrystusa, a jego nałogi znikły, my wierzymy, że potem on jest kandydatem do „chrztu Duchem Świętym”, który przychodzi jako napełnienie wierzącego. A potem, gdy wierzący...
Jest to po prostu, jak o tym już nauczałem tak wiele razy, jak podniesienie szklanki na podwórku, gdzie przebywają kury. Usprawiedliwienie to podniesienie naczynia, gotowego do używania, z pewnym zamiarem w sercu. To właśnie Bóg czyni dla grzesznika. On jest jeszcze nieczysty.
Potem on zostaje oczyszczony przez Krew Jezusa Chrystusa. A słowo poświęcić jest złożonym słowem, które oznacza „oczyszczony i odłożony na bok do usługi”. W Starym Testamencie ołtarz poświęcił naczynie i ono zostało odłożone na bok do usługi.
4
Wierzymy, że Duch święty wprowadza to właśnie naczynie do usługi. Mianowicie - Duch święty nie jest następnym stopniem łaski, lecz czymś więcej z tej samej łaski, która napełnia wierzącego do tego stopnia, że znaki i cuda, takie jak apostolskie dary, o których jest mowa w 1. Koryntian 12, manifestują się przez tego wierzącego, kiedy Duch święty wchodzi do wewnątrz, by udzielać poparcia tym darom.
Ja wierzę, że Pismo święte naucza, że „dary i powołania są nieodwołalne”, bowiem kiedy urodziliśmy się w tym świecie, jesteśmy posłani tutaj w jednym celu - mianowicie przez Boga. I że zanim jeszcze staliśmy się dorosłymi, kiedy byliśmy jeszcze dziećmi, te dary, które mamy od Boga, były już wtedy w nas, i tylko napełnienie Duchem Świętym sprawia, że te dary zaczną funkcjonować; lecz my je mamy od początku - takie jak nauczyciele, apostołowie i prorocy, i dary języków, i tych dziewięć duchowych darów według 1. Koryntian
Otóż, my wierzymy, że te dary są dzisiaj czynne, i one powinny być w każdym lokalnym zborze. 12 Jednakowoż stwierdziliśmy po całym świecie, że w tym jest wiele fanatyzmu czepiającego się ludzi, którzy wyznają, że są apostolskimi wierzącymi. Podobnie jak oni są w innych ustrojach, i tak dalej, mamy fanatyków.
Tak było przez cały czas - mieliśmy takich na przestrzeni wszystkich wieków. Oni ich mieli w apostolskich dniach i jak mówił wówczas Paweł o tym, że niektórzy przyszli i: „przekonywali i odradzali ich według innych doktryn”, i tak dalej. Lecz w swojej własnej Nauce on powiedział: „Gdyby nawet anioł z Niebios nauczał czegoś innego”, niż to, czego on nauczał, „niech będzie przeklęty”.
5
Więc my, jako Kaplica Branhama tutaj przy ulicy Ósmej i Penn, stara się naśladować Nauki Nowego Testamentu. Bo my wierzymy Temu: „Jezus Chrystus jest Synem Bożym”. A apostoł Paweł był powołanym i wybranym Bożym naczyniem, w oparciu o Boży wybór, by był posłany do Kościoła z pogan, by go doprowadzić do ładu.
Otóż, w Kaplicy Branhama wierzymy w „wodny chrzest” przez zanurzenie „w Imię Pana Jezusa Chrystusa”, który jest apostolską Nauką Biblii. I niechaj wszyscy nasi członkowie względnie ci przychodzący do Kaplicy Branhama, którzy tego pragną, niechaj zostaną kiedykolwiek (jeśli poproszą) zanurzeni w Imię Pana Jezusa. Niechaj on naradzi się z pastorem; jeżeli oni pokutowali i uwierzyli w Pana Jezusa Chrystusa, to pastor, skoro to tylko będzie możliwe, w tej chwili, gdy będzie mógł, ochrzci ich niezwłocznie. To wprowadza ich do społeczności wierzących. Wierzymy, że przez wodny chrzest zostajemy wprowadzeni do społeczności.
Ale przez chrzest Duchem Świętym jesteśmy wprowadzeni w poczet członków - jesteśmy członkami Ciała Jezusa Chrystusa, które jest po całym świecie.
6
Oto inna sprawa, której wierzymy: „A w każdym różnie przejawia się Duch ku wspólnemu pożytkowi”. Otóż, wierzymy, że kiedy te dary, i tak dalej, działają w Kościele, przy czym my żądamy i pragniemy, aby ci ludzie, którzy są obdarowani przez Ducha, przychodzili i uwielbiali Boga razem z nami.
Otóż, w większości wypadków stwierdzamy, że gdy ludzie mają te dary, to oni nie rozumieją, jak i kiedy używać tych darów, i kiedy tak czynią, oni tylko przynoszą hańbę; pry czym my wierzymy, że to po prostu było to, co szatan mógł uczynić, by skłonić laików, niewierzących, i tak dalej, żeby się obawiali tych cudownych Błogosławieństw, które Bóg dał Kościołowi w tych dniach.
Paweł powiedział: „Gdyby przyszedł między nas ktoś obcy, a wszyscy mówiliby językami, czy ten człowiek by nie odszedł i powiedział, że jesteśmy „obłąkani? Lecz gdyby ktoś prorokował i ujawniał tajemnice serca, potem by padli na ziemię i mówili: „Prawdziwie Bóg jest z wami.”
7
Wierzymy zatem, że duchowe dary między wierzącymi są nakazem na dzisiejszy czas. Nie możemy wierzyć, że mężczyzna może głosić pod Inspiracją i być natchnionym nauczycielem, a potem odrzucać dar uzdrowienia albo dar prorokowania, albo mówienie językami, albo wykładanie języków, względnie każdy z tych innych darów.
Więc, dlatego - oto jest moje wierzenie w Boże Słowo - sposób, w jaki Kaplica Branhama przy ulicy Ósmej i Penn tutaj w Jeffersonville powinna działać. Ja myślę, przede wszystkim, i wierzę, że te prawy, o których mówię, są konieczne i muszą być wykonywane w ten sposób w Kaplicy Branhama, żeby się mogła pomyślnie rozwijać w Panu. A jeżeli kiedykolwiek te sprawy - To byłoby kwestionowane, to człowiek, który ma odnośnie Tego zapytanie, może zasięgnąć rady u mnie, jeżeli się nie mogą skontaktować z pastorem, albo się mogą poradzić z pastorem. Jeśli jestem w domu po powrocie z którejś podróży, ja bym chętnie pomógł czy laikowi czy pastorowi, kiedykolwiek. Te sprawy są zgodne z Pismem świętym i ja wierzę, że to jest regulamin Kościoła.
8
Myślę, po pierwsze, że każdy członek, względnie każdy wierny z Kaplicy Branhama, powinien być tak bardzo złączony w Bożej miłości z każdym innym, aż to będzie - ich serca będą tęsknić jeden za drugim, gdy się muszą rozejść, opuścić jeden drugiego po nabożeństwie wieczorem. Ja jestem naprawdę wierzącym w „Bożą miłość”. Apostoł Paweł powiedział, że to był dowód Ducha świętego.
„Po tym poznają wszyscy ludzie, że jesteście Moimi uczniami” - powiedział Jezus - „kiedy miłość wzajemną mieć będziecie”. I my wierzymy, że to jest miłość Boża, która posłała Jezusa Chrystusa na ziemię, by umarł za nas wszystkich. „Bóg tak umiłował świat, że Swego jednorodzonego Syna dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał Żywot wieczny”. A ten Żywot wieczny tutaj to jest „Boże Własne Życie”, ponieważ my stajemy się synami i córkami Bożymi przez chrzest Duchem Świętym; przy czym jesteśmy Nasieniem Abrahamowym i to daje nam wiarę, którą miał Abraham, kiedy on uwierzył Bogu, zanim w ogóle został obrzezany.
9
Teraz następna sprawa - wierzymy, że ci wierzący powinni „spotkać się razem, ci ludzie posiadający dary” - takie jak języki, i ludzie, którzy otrzymują objawienia i wykłady, i tak dalej. Ci członkowie, a raczej ci wierzący powinni się zejść razem co najmniej czterdzieści pięć minut, albo godzinę przez rozpoczęciem nabożeństwa. Kaplica powinna być otwarta wcześnie, a wierzący schodzą się razem wieczorami, i to co najmniej czterdzieści pięć minut względnie godzinę przed rozpoczęciem nabożeństwa.
10
Wierzę, że Kaplica Branhama powinna mieć zawsze pianistę napełnionego Duchem Świętym, który by przyszedł wcześnie, napełniony Duchem Świętym, i grałby łagodnie, bardzo łagodnie duchowe melodie, takie jak: „Tam gdzie na krzyżu Zbawiciel zmarł, tam wołałem o oczyszczenie z grzechów; tam została zastosowana Krew dla mego serca, chwała Jego Imieniu!” Coś w tym rodzaju. „Ku Tobie, Boże mój, ku Tobie bliżej”. „Skało Wieków, rozwarta dla mnie”. Względnie „Przy Twym krzyżu” lub coś w tym rodzaju; łagodnie, powoli, podczas gdy ustawicznie rozmyśla o Duchu świętym - on albo ona, ktokolwiek to jest.
Następnie uważam, że wierzącym, którzy wchodzą do środka, trzeba wyjść naprzeciw, żeby tam powiesili swoje płaszcze i kapelusze, trzeba im pokazać ich siedzenia, z gościnnością, którą tylko mogą okazać odźwierni i diakoni, napełnieni Duchem Świętym, i w miłości, by dopilnować, żeby Kościół żyjącego Boga funkcjonował dalej.
11
Ci wierzący nie powinni rozmawiać między sobą i gadać po całym pomieszczeniu, i robić hałas w kaplicy.
Oni się powinni zejść razem. Najpierw - wśliznąć się w cichej modlitwie, podejść może do ołtarza na kilka chwil. Nie módl się głośno, przeszkadzasz komuś innemu; w cichej modlitwie - oddajesz Bogu cześć. Niech to przeniknie głęboko do was. Uwielbiaj Boga w swoim duchu, potem powróć na swoje siedzenie.
Względnie, nie musisz iść do ołtarza. Po prostu wejdź do środka i zajmij swoje siedzenie, usiądź, słuchaj melodii; zamknij swoje oczy, skłoń swoją głowę i będąc w milczeniu uwielbiaj Boga przez cały czas.
12
Potem, jeśliby Duch święty objawił coś komuś albo ktoś zostałby napełniony Duchem Świętym do tego stopnia, że będzie mówił językami, wtedy ten człowiek powinien powstać i podać to proroctwo. A wszyscy muszą milczeć, aż zostanie podany wykład.
Kiedy przyjdzie wykład, nie śmie to być tylko cytowanie Pisma świętego, względnie coś, co nie ma żadnego znaczenia. Musi to być proroctwo skierowane do Kościoła; inaczej uważamy, że to było cielesne. Widzimy tego tak wiele. A zatem, jak ja wierzę, Duch święty ma mówić tylko ku „zbudowaniu Kościoła”.
13
A zatem będzie to proroctwo - coś w tym rodzaju, być może. Prawdopodobnie ludzie schodzą się w tym czasie, kilku chorych ludzi weszło do środka. Być może leży tam mężczyzna, sparaliżowany, czy coś podobnego. Nie widzieliście go nigdy przedtem. Lecz kiedy zostanie podany wykład, będzie to coś w tym rodzaju; kiedy ten wykład, względnie ten, kto właśnie mówił, powie: „Otóż, TAK MÓWI PAN, ten mężczyzna, który jest wśród nas, przybył z Takiej-i-takiej miejscowości, i określi tą miejscowość. I on powie: „On jest sparaliżowany dlatego, że przed trzema lub czteroma laty” - cokolwiek to może jest, jakakolwiek to jest sprawa - „on uczynił coś złego” - na przykład - „opuścił swoją żonę i dzieci, i uciekł od nich. I on spadł z samochodu ciężarowego”, czy coś w tym sensie, „i doznał obrażeń, i to go sparaliżowało. TAK MÓWI PAN. Jeżeli on będzie pokutował z tego i przyrzeknie, że powróci do swojej żony i pojedna się z nią, to on teraz zostanie uzdrowiony i powróci o swojej rodziny”.
14
A potem, zanim ktokolwiek coś powie, muszą tam być co najmniej dwaj, lub więcej - mężczyźni albo ludzie w budynku, którzy są duchowo ugruntowani w Nauce Ewangelii, którzy mają dobre rozeznawanie duchów. Oni powstaną i powiedzą, że: „To jest od Pana”.
A jeśli się ta rzecz nie stanie, to o językach nie powinno być ani wzmianki w zborze. Jeżeli człowiek mówi językami - Paweł powiedział: „Jeżeli tam nie ma tłumacza” i tak dalej, „niech oni mówią w domu” albo gdziekolwiek może są, „ponieważ oni przynoszą błogosławieństwo tylko dla samych siebie, a nie służy to ku zbudowaniu Kościoła”.
15
A ten człowiek - kiedy przemówi językami i jest podany wykład, potem dwaj lub trzej rozsądzający, zgodnie z Nauką św. Pawła w Biblii - musi to być „rozsądzane przez dwóch lub trzech rozsądzających”.
Potem niech wejdzie ten człowiek, którego On wzywa. I być może On wyznaczy pewnego człowieka względnie pastora, lub kogoś innego, by szedł i włożył ręce na tego człowieka - na tego, który jest chory lub cierpiący, i oni zostaną uzdrowieni. Potem niech pastor albo inny człowiek, ktokolwiek to może jest, kto został wyznaczony przez Ducha świętego, by się zaczął „modlić modlitwą wiary” - niech on idzie i usłuży temu człowiekowi zgodnie z tym, co Duch święty powiedział. Potem, w tym czasie ten człowiek na... A cokolwiek Duch święty powiedział, powinno się stać bezpośrednio po tym, dokładnie tak, jak to podał Duch święty.
A potem ludzie mogą się radować i być wdzięczni, oddawać chwałę Bogu i uwielbiać Go, ponieważ Bóg pragnie być uwielbiany.
16
Następnie oni muszą - następnie muszą pochylić swoje głowy i być znowu w modlitwie, by zobaczyć, czy nie ma dalszego proroctwa, które Duch święty chciałby przez te dary zamanifestować - przed nabożeństwem.
A potem, jeżeli kiedykolwiek ten człowiek mówiłby językami i podawał wykład, a ci rozsądzający by posłali tego człowieka, by się zabrał i uczynił, cokolwiek było powiedziane, co ma zostać uczynione, a to się nie urzeczywistniło, wtedy cała ta grupa ludzi powinna przyjść do ołtarza i modlić się tam do Boga, by odjął tego ducha spośród nich, ponieważ nie ma tam nikogo, kto by chciał takiego ducha. My byśmy wiedzieli, że to było fałszywe i było to od wroga, a nie od Boga, ponieważ Bóg może mówić tylko prawdę. Niech to jest jasno zrozumiane przez zbór, zanim z tym rozpoczniecie - ten nowy regulamin.
17
Potem, prawdopodobnie, być może byłoby to coś w tym sensie - to proroctwo by powiedziało pewnemu bratu - może byłoby powiedziane: „Mieszka w pobliżu torów kolejowych” - czy coś takiego - „polecam mu, aby się wyprowadził, ponieważ tam na kolei będzie miał miejsce wypadek”, czy coś takiego lub owego w tym rodzaju.
I niechaj rozsądzający, potem gdy dali zborowi pozwolenie do mówienia, względnie do rozpatrzenia tego proroctwa, które właśnie wyszło, jeżeli ich orzeczenie brzmi: „To jest od Boga”, potem obserwujcie i zobaczycie, czy się to urzeczywistni.
A jeśli się to urzeczywistni, dziękujcie Bogu i bądźcie bardzo wdzięczni, wdzięczni w waszych sercach Jemu I oddawajcie Mu chwałę i uwielbienie, a bądźcie pokorni. Ponad wszystko bądźcie pokorni.
18
Nie nadymaj się nigdy do tego stopnia, że wiesz o tym więcej niż twój pastor albo zbór, w którym oddajesz Bogu chwałę. Jeżeli dojdziesz do tego, to ja bym radził każdemu z was, by sobie poszukał innego miejsca, gdzie by oddawał Bogu chwałę. Ponieważ ja proszę pastora, żeby nigdy nie pozwolił na coś innego oprócz Biblijnego regulaminu - w ten sposób, jaki widzieliśmy tutaj w zborze. A potem chcemy, żeby te dary były czynne i na swoim miejscu, i ci wierzący. Jeśli się to praktykuje poprawnie, zgodnie ze Słowem, zobaczycie potężny, cudowny zbór, działający dla naszego Pana Jezusa Chrystusa.
19
Otóż, następną rzeczą, która się będzie dziać, będzie to, że jeśli ci ludzie, którzy mają - którzy się w tym czasie odchylają od regulaminu, to diakon albo jakiś odźwierny, który jest napełniony Duchem Świętym i ma wiele łaski w swoim sercu, pójdzie do tego człowieka pełen uszanowania i jakby po ojcowsku, i napomni go w ten sposób. Względnie pastor, ktokolwiek to może jest, przy czym byłoby bardziej konieczne, żeby to uczynili diakoni; bowiem pastor w tym czasie, kiedy odbywają się te duchowe usługi, powinien być w modlitewnym pokoju, czy gdzieś indziej i modlić się.
Te proroctwa - jeżeli nie są przynoszone te proroctwa, nie ma objawień, potem będzie dany ludziom przywilej, jeżeliby pragnęli, powstać i złożyć świadectwo, świadectwo tylko ku chwale Bożej. Oni tego nie muszą czynić, lecz świadectwa powinny być złożone, nim się rozpocznie poselstwo albo usługa pieśni, czy cokolwiek - świadectwa w tych nabożeństwach uwielbiania.
Czy rozumiesz, zborze, że czyniąc tak, macie cały zbór w duchu uwielbiania, nim przyjdzie Słowo, aby było nauczane. Potem Duch święty wchodzi do Słowa i manifestuje Boga przez Słowo, na potwierdzenie waszego uwielbiania Boga.
20
Otóż, po tym nastaje pora, żeby wystąpił pastor. Jeżeli są przynoszone proroctwa, powiedzmy... Pastor powinien wystąpić dokładnie, powiedzmy o siódmej trzydzieści, i, albo kwadrans przed ósmą. A jeśli te proroctwa są ciągle podawane, zanim pastor przyjdzie do swego... wyjdzie ze swego gabinetu lub gdziekolwiek on jest, aby zająć swoje miejsce na podium; ktoś z braci powinien go poinstruować, bo święci wiedzą, że gdy pastor przychodzi na podium, wtedy jest to jego czas do usługi. I to daje dosyć obszerny czas na wszystkie te przejawy darów, by sprowadzić Ducha Bożego do zgromadzenia.
21
A jeśli byliby tam przypadkowo jacyś niewierzący i zachowują się niewłaściwie, jakiś dobrotliwy człowiek pójdzie do nich, może odźwierny albo diakon i powie im, że są proszeni, aby się zachowywali pełni czci albo okazali poszanowanie, kiedy nabożeństwo jest w toku. Bowiem Duch święty jest w budynku, a dary Boże manifestują się ku zbudowaniu Kościoła. I temu człowiekowi trzeba to powiedzieć z miłością, a nie szorstko. Jeżeliby doszło do tego, że oni by pili albo byliby nieposłuszni, czy coś innego, co by przeszkadzało w oddawaniu chwały Panu, gdy manifestują się te dary, potem ten człowiek powinien, byłby albo powinien być wyprowadzony na bok do jednego z tylnych pokoi, czy gdzieś indziej, i trzeba z nim porozmawiać i obchodzić się łaskawie.
22
Otóż, kiedy pastor przychodzi na podium, kiedy pastor przychodzi na podium, ja bym proponował tutaj w Kaplicy Branhama, żeby pastor prowadził zgromadzenie co najmniej w jednej albo w dwu dobrych pieśniach. Ponieważ stwierdziliśmy, że kiedy zbyt dużo próbuje działać w zborze, przynosi to tylko kłopoty. Ja bym proponował, jak czyniłem, gdy byłem pastorem w zborze - ja sam prowadziłem pieśni. I ja odczuwam, że byłoby dobrą rzeczą, gdyby pastor tak czynił, sam.
23
A we wszystkich zgromadzeniach modlitewnych, gdzie oni zgromadzają się razem, grupy - zgromadzenie modlitewne - pastor musi być na każdym z nich. Nie powinno to nigdy być zostawione jakiemuś indywidualnemu człowiekowi, żeby prowadził takie nabożeństwa. Stwierdziliśmy bowiem, że oni zbaczają z torów do jakiejś doktryny, a potem oni spowodują - przynoszą to zaraz do zboru, a wiele razy przynoszą herezje, i tak dale, które nie należą do Kościoła żyjącego Boga. A pastor powinien być na wszystkich zgromadzeniach modlitewnych, i tak dalej, gdzie się zgromadzają, albo gdzie są zgromadzenia.
24
A pastor nie powinien się nigdy zachowywać stronniczo na zgromadzeniu, mówiąc, że jest jedna grupa, która ma taki kierunek, a inna taki kierunek. Pastor powinien stać między obydwoma i udać się do nich, doprowadzić ich zaraz do tego, by się pojednali. A jeżeli ich nie może skłonić do pojednania, niech weźmie ze sobą diakona. A jeżeli oni nie usłuchają ani pastora ani diakona, potem powinno to być powiedziane przed zborem, i, jak powiedział Jezus: „Niech będą dla was jako poganin i celnik”. „I cokolwiek zwiążecie na ziemi” - rzekł Jezus - „to Ja zwiążę w Niebiosach, a cokolwiek rozwiążecie na ziemi, to Ja rozwiążę w Niebiosach”.
25
Otóż, kiedy pastor przychodzi na podium, niech potem pastor prowadzi, co najmniej jedną lub dwie pieśni i przejdzie wprost do Słowa.
Nie ma czasu na te długie nabożeństwa ze świadectwami, gdy każdy powstaje i ma słowo do powiedzenia. To nie cieszy się powodzeniem w Kaplicy Branhama.
Jeżeli jacyś ludzie - jeżeli słuchacie tej taśmy i wy - cieszyło się to powodzeniem w waszym zborze, otóż, to jest zupełnie w porządku. I my się bardzo radujemy z tego, że to przynosi błogosławieństwo w waszym zborze.
Lecz w naszym tutaj tak nie jest, przynosi to tylko zamieszanie. Ja tutaj pastorowałem przez dwadzieścia kilka lat i stwierdziłem, że to tylko przynosi zamieszanie. Jeżeli masz świadectwo, powiedz je przedtem, w zgromadzeniu ludzi, kiedy Duch święty błogosławi, i tak dalej.
26
Względnie, prawdziwym sposobem, jak świadczyć, jest nie w zborze, lecz na zewnątrz w ciemnych miejscach. Niech twoja światłość świeci tam, gdzie jest ciemno. Idź do przydrożnych gospód i na inne miejsca, gdzie gromadzą się grzech i inne rzeczy, potem niech twoja światłość świeci. Jest miejsce, gdzie to możesz czynić.
Lecz, jednakowoż, jeżeli Pan pobłogosławił ciebie i dał ci jakieś wielkie, szczególne błogosławieństwo, czy coś, co musisz powiedzieć ludziom, uczyń to w czasie innego nabożeństwa - w czasie przed nabożeństwem, podczas wstępnej usługi, albo gdy Duch święty błogosławi i podaje świadectwa, i objawienia, i języki, i wykłady, i tak dalej, w czasie uwielbiania świętych, zanim zostanie przyniesione Słowo Boże.
27
Potem pastor, kiedy poprowadzi w tej pieśni, będzie zaraz prowadził zbór do modlitwy, do zbiorowej modlitwy, gdy sam stoi na podium, prosząc pozostałych, by pochylili swoje głowy w modlitwie.
Stwierdziliśmy, że to jest większym błogosławieństwem i jest to bardziej prawidłowe w działalności zboru.
A potem, następną rzecz powinien czynić potem pastor, za tym. Jeśli oni mieli naprawdę duchowe zgromadzenie z darami, objawiającymi wiele tajemnic ludzkich serc i inne rzeczy, które powinny się dziać przez dary na zgromadzeniu; potem Duch Boży jest na zgromadzeniu, i potem jest dla pastora bardzo łatwą rzeczą znaleźć Ducha Bożego (który już jest w tym zgromadzeniu) do Słowa Bożego, gdy on czyta i zaczyna głosić. Potem pastor głosi to, co Duch święty położył mu na serce, cokolwiek on pragnie czynić, stojąc tam.
28
Lecz zgromadzenie jest tylko, by... Oni się mogą radować, gdy on głosi, oczywiście, albo mówić „amen”, kiedy wychodzi Słowo. Lecz jeśli chodzi o wstawanie i przynoszenie proroctwa w językach i podawanie wykładu w czasie, gdy Duch święty działa przez pastora, Pismo święte to potępia i mówi: „Duch proroków jest poddany prorokowi”.
Pastor musi potem zbesztać tych indywidualnych i poprosić ich, żeby okazali poszanowanie i pozostali na swoim miejscu. Pastor musi być człowiekiem, który ma bardzo pokorny sposób podejścia, lecz nie przesadnie pokorny, ale żeby mógł być takim jak Pan Jezus Chrystus. Gdy On widział, że w świątyni dzieje się coś złego, On splótł powrózki i wypędził ich z świątyni. A obecnie Kościół Boży jest najwyższym sądem, a pastor jest na najwyższym stanowisku w Kościele. Starszy jest oprócz Ducha świętego najwyższą instancją w apostolskim Kościele. Duch święty przynosi Swoje Poselstwo wprost do starszego, a starszy podaje Je ludziom.
29
Święci i ich dary mają mieć swoje miejsce, najpierw by uwielbiać Boga i zejść się razem, co sprowadza (jak przedtem powiedziałem) Ducha Pańskiego do budynku - dla pastora. I to sprawia, że Duch święty o wiele łatwiej działa potem przez niego, kiedy wspaniałe duchowe nabożeństwo poprzedzało właśnie jego nauczanie; potem Duch święty wchodzi do Słowa i naucza Słowa; został po prostu zamanifestowany przez dary.
A potem zostanie uczynione wezwanie do ołtarza - później i potem wielu widzi i rozpoznaje według działania Ducha świętego i Słowa Bożego, na które Go pastor umieszcza, że jesteście Kościołem żyjącego Boga. I jak powiedział Paweł w dawnych czasach: „On upadnie na ziemię i powie: „Prawdziwie Bóg jest z wami.” Otóż, w tych sprawach, niech się to dzieje z czcią.
30
A teraz do pastora, do naszego brata Neville tym razem. Pamiętajcie, on jest naczelnym przełożonym tego zboru. Brat Neville ma prawo wykonywać wszelki autorytet, który by mu Duch święty - innym słowy cokolwiek by mu Duch święty polecił mówić. W zborze on ma prawo czynić wszystko, do czego by go Bóg prowadził. On ma również prawo ponad jego zarządem diakonów. On może dokonać zmiany w zarządzie diakonów, w zarządzie, albo u pianisty, albo w jakimkolwiek innym urzędzie w zborze, w czym on pragnie dokonać zmiany, czując się prowadzony przez Ducha świętego, żeby tak uczynić. I cokolwiek on uczyni, ja to uznam, bowiem on (jak wierzę) jest bogobojnym mężem. Ja uznam, że to jest od Pana i zatwierdzę to samo, dlatego to daje mu autorytet, by działał w zborze w ten sposób, jak się czuje do tego prowadzony. Otóż, albo jakikolwiek urząd w zborze, gdzie on pragnie dokonać zamiany między ludźmi, bo on ma autorytet uczynić to. Przy czym ufam, że się to zawsze będzie dziać w miłości i nie będzie się tym trzeba nigdy posłużyć.
31
Otóż, niechaj was Pan wszystkich błogosławi. I ja ufam, że to będzie wykonywane według waszego najlepszego poznania. I niechby Duch święty czuwał nad każdym z was.
Niechaj każdy funkcjonariusz zboru stoi na swoim posterunku wiedząc, że Bóg pociągnie cię do odpowiedzialności za to, jak wypełniałeś swój urząd w zborze. Każdy będzie musiał zdać rachunek.
A do laików i drogich świętych, posiadających dary, którzy są w naszym zborze, ci którzy prorokują, albo mówią językami, albo podają wykład, albo mają objawienia, jesteśmy po prostu tak szczęśliwi, że was mamy w usłudze. I my was dopuścimy do wszelkiej współpracy we wszystkim, co Duch święty udowodni, że On wam to powiedział. I my was miłujemy. I wierzymy, że te dary są w was i jeśli macie odpowiednią sposobność i podajecie to zgodnie z Pismem świętym, będziecie czynić wielkie dzieła wśród nas. I niechby was Pan wszystkich błogosławił jest moją szczerą modlitwą.
32
Chrześcijanie, od czasu, gdy słuchałem tej taśmy, mam jedną rzecz, którą pominąłem, jak widzę, a mianowicie: Kiedy ludzie mówią językami, muszą to czynić po kolei „dwóch lub trzech” zgodnie z Pismem świętym. To znaczy, że tylko dwa względnie trzy proroctwa mają być przyniesione w każdym poszczególnym nabożeństwie. Zatem, według Pisma świętego: „Niech to czyni dwóch albo trzech i to po kolei”. Więc obyście czynili te rzeczy zgodnie z tym, jak Duch święty udzielił wskazówek w Swojej Biblii. I to jest według mego poznania ten najlepszy sposób, jak to czynić. Paweł powiedział: „Niech to czynią po kolei, dwaj albo najwyżej trzej, kiedy mówią”. Niech was Pan błogosławi.