1
Cieszę się bardzo, oczywiście, kiedy widzę was tylu dzisiaj wieczorem chociaż trzymałem was ubiegłego wieczora aż do północy. Nie myślałem, że tak wielu z was wyjdzie z domu dzisiaj, lecz wygląda na to, że wyszliście, aby przybyć na lekcję szkoły niedzielnej i to jest bardzo dobre.
2
Będziemy teraz rozważać o nauce, głoszonej w naszym zborze i postaram się poświęcić temu nasz czas. I ja nauczam tego właśnie. A może jest wśród nas kilku obcych, których nie znam. Nie bywam tutaj w kaplicy tak często, więc nie wiem, kto jest członkiem tego zboru. Ogłosiłem jednak, że to będzie tylko dla członków tego zboru, ponieważ na zewnątrz — ludzie mają tak dużo różnych doktryn, i tak dalej. Otóż — i oni wierzą tym sprawom. Byli nauczani wierzyć tym sprawom. I potem, człowiek przyjdzie może do innego zboru, w którym nauczają czegoś, co jest z tym bardzo sprzeczne i ludzie sobie myślą: „Słuchaj, ja się z tym nie zgadzam”. Rozumiecie? Otóż, ja nie chcę być szorstki i nie chcę kogoś ranić; nie czynię tego po to. Niech sobie wierzą w cokolwiek chcą. Lecz my jesteśmy... Ja to przedkładam i muszę to mówić naprawdę mocno, ponieważ muszę to w was zakotwiczyć. Tego właśnie trzyma się ten zbór tutaj, rozumiecie, po prostu stoimy w obronie tego. A mówiąc to w ten sposób, nie chciałbym, żebyście się czuli obrażeni i myśleli sobie, że się was staram zranić na punkcie waszego wierzenia, czy coś w tym sensie. Wcale tak nie jest. I jest to...
Przebieramy tutaj już około dwa lub trzy lata to, w obronie czego stoję — po prostu tę naukę, w obronie której stoję i dlaczego tak postępujemy, oraz dlaczego temu wierzymy. A więc, jeżeli są tutaj obcy, którzy nie są członkami tego zboru — my się oczywiście cieszymy, że was tu mamy i bierzecie udział w tym rozważaniu dzisiaj do południa, a również dziś wieczorem.
3
A następnie — myślę, że w środę rozpoczną się regularne nabożeństwa kampanii ewangelizacyjnej w tutejszej kaplicy. Wyjechałem na pewien czas, by trochę wypocząć. Byłem już rzeczywiście, naprawdę zmęczony i musiałem wyjechać, by przez pewien czas odpocząć. I właśnie powróciłem i czuję się wyśmienicie, czuję się wspaniale. A skoro tylko skończy się ta kampania, znowu odjadę stąd i nie wrócę tu chyba aż do stycznia. Nie wyjeżdżam na żadne nabożeństwa; wyjeżdżam po prostu, by dalej korzystać z wypoczynku, na którym byłem.
Lecz kiedy tu przyjeżdżam i zastaję zbór trochę wyprowadzony z równowagi w tej czy innej sprawie, a niektórzy zborownicy zaczynają wpadać w letniość, odsuwają się i zaczynają mieć trochę wrogie stosunki między sobą wzajemnie, i mają różne nieporozumienia i tym podobne sprawy. Musiałem jeździć po okolicy od jednego do drugiego, aż udało mi się pozałatwiać te nieporozumienia. Teraz jest wszystko w porządku. Rozumiecie?
4
I nie było to nic złego; nie były to jakieś złe sprawy między naszymi zborownikami. Oni są fajnymi mężczyznami i kobietami. Gdyby sobie mogli tylko uświadomić, że to jest diabeł, który przedostaje się między ludzi. To się dokładnie zgadza. Nie chodzi tu o ludzi. Jeżeli skłonisz brata, aby to zrozumiał, to on nie będzie miał wrogiego stosunku do drugiego człowieka. On będzie miał — on nie będzie się czuł dobrze. Będzie odczuwał w ten sposób: „Otóż, to jest — ja współczuję mojemu bratu”. Rozumiecie, jeżeli on postępował niedobrze, wiecie, nie był to ten brat; był to diabeł, który to czynił.
Może mówisz: „Otóż, ten facet zrobił taką i taką rzecz”. Twój brat nie zrobił tego; twoja siostra nie zrobiła tego; był to diabeł, który przedostał się do nich i on to zrobił. Nie zarzucaj więc winy bratu, czy siostrze; przypisz ją diabłu. On właśnie spowodował to zło.
5
A zatem, jeżeli chodzi o nauki w tym zborze, one może wydają ci się bardzo dziwne. Być może nie zgadzasz się z nimi wcale, lecz my po prostu — tak właśnie my wierzymy. Wierzymy temu, ponieważ jest to w Biblii i my nauczamy tego w ten sposób.
Ubiegłego wieczora naszym tematem było: „Dlaczego nie jesteśmy denominacją?” Otóż, my jesteśmy organizacją, ponieważ jesteśmy zborem; lecz nie jesteśmy denominacją. A zatem — ja podawałem powody, dlaczego nie jesteśmy denominacją.
Teraz, kiedy rozpoczynam to rozważanie dzisiaj do południa — zanim rozpoczniemy, módlmy się.
6
Drogi Boże, przychodzimy na nowo do Twojej świętej obecności, abyś oczyścił nasze własne umysły, nasze dusze, abyśmy mogli przedłożyć siebie Tobie jako narzędzia, w których i przez których Ty możesz działać ku Swojej własnej chwale. Ojcze, oczyść też moje myśli i mój umysł, i moje mówienie, abym to nie ja mówił, lecz niechby Duch Święty namaścił te gliniane wargi, aby mogły podać te prawdy, które wszechmogący Bóg chciałby oznajmić Swojemu kościołowi.
I chcielibyśmy Cię poprosić, Panie, obyś to Ty uczynił — abyś usunął z tych ludzi wszelkiego demona, sprawiającego kłopoty i wywołującego wrogość i złośliwość, żeby mogli słuchać tego, co mówi Duch Święty, aby Bóg mógł wziąć chwałę z naszego zgromadzenia dzisiaj do południa. A jeżeli w naszych sercach byłaby choć jedna rzecz, która przeszkadza temu, abyś Ty mógł mówić do nas, o Boże, to wyrzuć ją z nas tak daleko jak wschód jest oddalony od zachodu, ponieważ chcielibyśmy wykonywać tylko wolę Bożą. Prowadź nas więc Twoim Duchem Świętym w tym rozważaniu o zborze i jego nauce, i w obronie czego powinien on stać i dlaczego powinien stać w obronie tego, bowiem prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
7
Otóż, ubiegłego wieczora przedkładałem tę myśl, dlaczego nie jesteśmy zorganizowaną denominacją. I my — aby mieć trochę podłoże do tego, stwierdzamy bowiem, że w denominacji są wytyczane bariery.
Mamy więc teraz wiele spraw do rozpatrzenia. Rozważaliśmy również ubiegłego wieczora, dlaczego nie przyjmujemy w tym zborze kobiety kaznodziejki.
A dzisiaj do południa, jeżeli to będzie możliwe, pragnę poruszyć temat „Chrzest Duchem Świętym” i dlaczego wierzymy w chrzest Duchem Świętym, jak chrzest Duchem Świętym przychodzi i co sprawia, i do jakiego postępowania skłania on potem człowieka.
A następnie, jeżeli Pan pozwoli, pragnę głosić dziś wieczorem na temat: „Nasienie węża” — w naszym czasie. Otóż, ludzie nie wierzą w nasienie węża, lecz ono jest opisane w Piśmie Świętym. Rozumiecie?
8
Zatem, niezależnie od tego, czy... Przedkładam to więc naprawdę mocno; nie mam teraz na myśli was, drodzy słuchacze. Czynię to tylko z jednego powodu — aby to mocno zaakcentować i będę to mówił szorstko. Rozumiecie? Bowiem człowiek musi mówić jak... Jeżeli powiesz: „Janku, idź i usiądź,” to on może nie usłucha tego, lecz jeśli powiesz [Brat Branham krzyczy następujące słowa — wyd.]: „Janku, siadaj!,” to Janek zwróci na to większą uwagę. A więc dzisiaj do południa będę krzyczał: „Janku, siadaj!” Rozumiecie? W porządku. Pragnę to mówić w ten sposób, abyście zrozumieli, co chcę powiedzieć. Rozumiecie?
9
A jeżeli powiem coś, co jest w sprzeczności do waszych myśli i waszego wierzenia, to nie jestem ani trochę... Pamiętajcie, że w tym zborze, będącym zborem międzydenominacyjnym, wierzymy, że baptysta, metodysta, prezbiterianin, luteranin, katolik, protestant, Żyd, ktokolwiek to jest, jak długo on jest bratem, to on jest naszym bratem i basta, bez względu na to, do jakiej denominacji on należy. Bóg nie będzie mu nigdy zarzucał tego, że jest w denominacji. Lecz powodem, dlaczego denominacje są...
Oto, co daje początek denominacji. Bóg objawi komuś jakąś małą rzecz, a ludzie przyjdą i uczynią denominację wokół tego wierzenia, które mają, i wtedy Bóg nie może tam już więcej działać.
10
Jak mogliby metodyści zaakceptować kiedykolwiek coś więcej, niż drugie dzieło łaski? Oni na tym właśnie utworzyli denominację. Jak mogliby baptyści uwierzyć kiedykolwiek czemuś więcej, niż temu, co oni — że sprawiedliwy będzie — względnie luteranie raczej, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie? Na tym właśnie utworzyli denominację. Jak mogliby baptyści posunąć się dalej, niż doszli dotychczas: „Gdy uwierzysz, otrzymasz Ducha Świętego i zostaniesz zanurzony w wodzie, i na tym sprawa załatwiona”. Patrzcie, na tym właśnie utworzyli denominację. Widzicie? Czemu zielonoświątkowcy wierzą, że kiedy człowiek mówi językami, to otrzymał Ducha Świętego i na tym sprawa załatwiona? Bo oni utworzyli koło tego denominację. Bracie, te rzeczy mogą być co do jednej właściwe, lecz Bóg nie jest ograniczony żadną małą denominacją. On po prostu rozprzestrzenia się ponad całą tą sprawą; to wszystko. I my temu wierzymy.
11
I dlatego właśnie nie staliśmy się nigdy denominacją. Pan dał nam sposobność połączyć ten mały zbór z wielu różnymi denominacjami, lecz my tego nie czynimy, ponieważ pragniemy pozostać właśnie tacy, aby on mógł pozostać pod władzą i zwierzchnictwem Jezusa Chrystusa. To się zgadza. Cokolwiek On nam objawia i my widzimy, że to jest prawdą i zgadza się to z Jego Słowem przez całą Biblię od początku do końca, że to jest prawdą, a Duch Święty też zgadza się z tym, to nie mamy barier denominacyjnych, powstrzymujących nas od przyjęcia tego; idziemy prosto naprzód i wchodzimy do tego, i działamy zaraz na tym.
12
A więc kiedy denominacja mówi, na przykład kościół Chrystusowy — oni są w denominacji — tak zwany kościół Chrystusowy, że dni cudów przeminęły i wszystkie temu podobne bzdury, no wiecie, gdzie w ogóle znaleźlibyście to w Piśmie Świętym? Patrzcie, oni nie potrafiliby uczynić nic więcej w tej sprawie. Oni utworzyli koło tego denominację, rozumiecie, więc nie można już nic uczynić w tej sprawie.
Lecz my pragniemy być wolni, abyśmy się mogli posuwać naprzód tak, jak pobudza nas Duch Święty, do głębszych głębin i wyższych wyżyn, abyśmy mogli podążać ciągle naprzód, i ciągle naprzód, i naprzód, i naprzód, i dalej naprzód, po prostu cokolwiek...
Niemniej jednak nie przyjmiemy żadnego fanatyzmu; wytyczamy tam zaraz linię graniczną. Jeżeli ktoś otrzyma coś niewielkiego, co mu Pan objawił, co nie zgadza się dokładnie z tą Biblią — poprzez całą Biblię od 1. Mojżeszowej aż do Objawienia i staje się to doktryną, to my tego nie przyjmiemy. Rozumiecie? Musi to wychodzić z Biblii i nie może się to stać dzięki objawieniu kogoś. Jeżeli objawienie jest zgodne ze Słowem, to w porządku.
13
Pewien człowiek przyszedł do mnie niedawno i powiedział: „Niedawno przyjechałem do Stanów Zjednoczonych, bracie Branham”. I powiedział: „Otóż, zapoznałem się z pewną siostrą, chrześcijanką”. I powiedział: „Ta siostra chrześcijanka jest jedną z najmilszych kobiet, lecz okazało się, że ona miała już trzech lub czterech mężów” — i powiedział — „właśnie kiedy ją poznałem, skoro jestem tutaj już trzy miesiące, ona pozbyła się jednego męża i poślubiła innego”. I powiedział: „Ona ma Ducha Świętego, mówi językami przez cały czas, regularnie” — i powiedział — „podaje proroctwa i objawienia”. Dalej mówił: „Ona jest naprawdę napełnioną Duchem kobietą”. A ona była kobietą kaznodziejką. I powiedział: „Udałem się na modlitwę i pytałem się Pana, dlaczego jest możliwa taka sprawa. Dlaczego jest tak, że ta kobieta potrafi czynić coś takiego”. Dalej mówił: „I miałem sen o mojej żonie, w którym moja żona miała romans z innym mężczyzną, a było to niemoralne”. Dalej mówił: „Ona przyszła i uklękła u moich stóp i rzekła: ‚Czy mi wybaczysz to, co uczyniłam?' On odrzekł: ‚Oczywiście, wybaczam ci.' I zapytała: ‚Dlaczego wybaczasz mi tak łatwo?' Odrzekł: ‚Bo ja cię kocham'„. I powiedział: „Pan przemówił jeszcze do mnie w tym śnie i powiedział mi, że: ‚Przebaczam jej dlatego, ponieważ ją kocham'„.
Ja odparłem: „Proszę pana, sen pana był naprawdę miły, był bardzo piękny, lecz Pan nie podał panu tego snu. On nie jest w zgodności z Jego Słowem”. To się zgadza. On nie odpowiada Jego Słowu. Bez względu na to, jak realnie to wygląda, musi się to wywodzić ze Słowa.
14
W Starym Testamencie mieli trzy sposoby rozpoznawania wypowiedzi — po pierwsze na podstawie zakonu, następnie przez proroka, a potem przez sen. Zakonem były zapisane wyrocznie Boże, które były przechowywane w skrzyni przymierza. Były to przykazania i prawa odnoszące się do przykazań. I potem prorok mógł prorokować albo komuś mógł się śnić sen, bowiem Bóg działa w obydwa sposoby — przez proroków i przez sny. „Jeżeli jest między wami ktoś, kto jest duchowy albo jest prorokiem, Ja Pan dam się mu poznać we snach i objawię mu samego siebie w wizjach. I jeśli urzeczywistni się to, co on powie, to go słuchajcie, bo Ja jestem z nim. Jeżeli się to nie urzeczywistni, nie słuchajcie go”.
Więc kiedy oni wzięli prorokującego — proroka albo mającego sny i oni — on miał sen albo proroctwo, a oni chcieli stwierdzić, czy to jest prawdziwe, czy nie, przyprowadzili go do Urim Tummim.
15
Otóż, wiem, że to może jest dla niektórych trochę trudne słowo, lecz w rzeczywistości chodziło tu o to: Aaron będąc najwyższym kapłanem nad dwunastoma pokoleniami Izraela, miał napierśnik, a na nim po sześć kamieni z każdej strony. A każdy kamień był talizmanem danego pokolenia, na przykład pokolenia Judy, pokolenia Gada, pokolenia Rubena, pokolenia Benjamina. Każde pokolenie miało taki kamień. I potem, jeżeli ten kamień... Kamień ten był na jednym z napierśników, które wisiały w kościele względnie na filarze. I potem, gdy przyprowadzono tego proroka, który miał proroctwo, mówiące, że Pan ma zamiar uczynić pewną rzecz i przyprowadzono go przed ten napierśnik i on wypowiedział swoje proroctwo albo opowiedział swój sen. Jeżeli Bóg był w tym śnie albo w tym proroctwie, to te światła zaczęły błyskać i zmieszały się razem i utworzyły jakby kolor wygiętej tęczy, podając nadprzyrodzoną odpowiedź (rozumiecie? To prawda.), zgadzającą się z każdym kamieniem w napierśniku; każdy kamień wydawał swoje światło i razem odzwierciedlały odpowiedź od Boga: „Ten mąż jest prorokiem; on mówi prawdę” albo „Ten sen był posłany przeze mnie”. Lecz jeżeli pozostały nieaktywne i nie błyskały, to nie ważne, jak prawdziwe to wyglądało; było to błędne. Oni tego nie przyjęli.
16
Jaka to piękna ilustracja dzisiaj. Otóż, starotestamentowe Urim Tummim zostało usunięte, ponieważ nastała zmiana kapłaństwa. Obecnie tym Urim i Tummim jest Słowo Boże, Biblia. Tak jest. Tutaj w Biblii jest powiedziane: „Niech każde słowo ludzkie jest kłamstwem a Moje prawdą”. I bez względu na to, jak realnie to wygląda, kiedy człowiek to mówi, albo jak rzeczywistym jest jego sen czy jego objawienie, jeżeli każda księga w Biblii — cała Biblia nie przyświeca swoim światłem, że to jest prawdą, zostawcie to w spokoju. Nie miejcie z tym nic do czynienia.
Możesz wziąć krótki fragment Pisma Świętego tutaj i powiedzieć: „Jezus uczynił to-i-to, a my powinniśmy czynić to samo”. Możesz sprawić, że ono powie cokolwiek chcesz, żeby ono powiedziało, lecz to musi wywodzić się zupełnie i zgadzać się doskonale ze Słowem Bożym. Wtedy to jest właściwe. Wtedy to mówi Bóg. To jest Jego Urim Tummim.
17
Dlatego Bóg nie miał w żadnym wieku denominacyjnych kościołów. Powiedzcie mi, kiedy to było. I dalej — aż do 360 roku po śmierci ostatniego z apostołów nie powstała żadna denominacja. Pierwszą był rzymskokatolicki kościół. A z rzymskokatolickiego kościoła — Bóg nazwał go w Biblii, w Objawieniu 17. r. wszetecznicą. To znaczy nieczystą kobietą. I z niej wyszły — ona miała córki, a te córki były nierządnicami, tak nieczystymi jak ona. Tak właśnie mówi Pismo Święte. A kościół rzymskokatolicki zrodził cały protestantyzm. I protestanci zaraz zawrócili i czynili dokładnie to samo, co ona czyniła.
A powodem jej nieczystości było to, że trzymała kubek doktryn w swojej ręce — upojona winem jej cudzołóstwa. I podawała go królom ziemi, i siedziała nad wieloma wodami i panowała nad władcami tej ziemi. Znaleźliśmy to tak napisane w Biblii. Znaleźliśmy, że rozsiadła się na siedmiu pagórkach; ten kościół. Stwierdziliśmy to. Znaleźliśmy tam, że miała potrójną koronę; jurysdykcję piekła, niebios i czyśćca. Tak jest. A chodziło o to, że mężczyzna był władcą nad tym; był to antychryst siedzący w świątyni Bożej, podając się za Boga, przebaczając grzechy na ziemi. Przebieraliśmy to wszystko, rozpatrywaliśmy to i widzimy, że to jest prawdą.
18
Jest tam powiedziane: „Jest to dla tego, kto ma mądrość”. Znajdujemy, że Duch Święty mówi ciągle wyraźnie: „Temu, kto ma mądrość, temu, kto ma poznanie, temu — różne duchy, różne dary”. Czy nie widzicie, że Bóg działa w tym kościele w ostatecznych dniach? Ma powstać kościół pełen duchowych darów, prawdziwych darów Bożych. „Jest to dla tego, kto ma mądrość. Niech zliczy liczbę tej bestii, ponieważ jest to liczba człowieka. Jego liczba jest 666”. I stwierdziliśmy, gdzie to dokładnie było — nie może to być bardziej doskonałe. Wypiszcie to sobie sami „vicarivs,” co oznacza namiestnik Chrystusa, Filli Boga — VICARIVS FILLI DEI i zobaczycie, czy to nie jest — w waszych rzymskich cyfrach, a zobaczycie, czy nie otrzymacie 666. Widzicie, nie pasuje to do czegoś innego, co wzbudziłoby w was podejrzenia, lecz do tego właśnie miejsca, gdzie on będzie siedział, jak mówi pozostałe Pismo Święte. I oto jesteśmy, zielonoświątkowcy, wywodzący się bezpośrednio z...
19
Otóż, staram się dzisiaj przedłożyć i pokazać, że tę doktrynę którą kościół wydał na świat, przyjęto wprost tutaj w protestanckim kościele. I podajemy ją ludziom, a jest to ten sam kubek duchowego cudzołóstwa, który ona podaje. Ponieważ te doktryny nie są zgodne z Pismem Świętym, są wymysłami ludzkimi. Jest to fałszywe proroctwo, jest to kłamstwo; jest to z diabła.
I stwierdzamy potem — by otrzymać trochę podłoża do tego i pokazać, że wiek, w którym żyjemy, a rozpatrywaliśmy to ubiegłego wieczora, że nieślubnie urodzone dziecko, tak zwany bękart, nie mogło nawet wejść do zgromadzenia Pańskiego — ani kolejnych czternaście generacji. To byłoby czterysta lat, licząc czterdzieści lat dla jednej generacji.
20
Jak okropnym był grzech. Jak okropnym — nie był, lecz jest i obecnie. A jeżeli tak było pod zakonem, a Chrystus przyszedł, aby zaostrzyć zakon... On powiedział: Słyszeliście tych z dawnych czasów, mówiących: „Nie będziesz zabijał!,” lecz Ja wam mówię: „Ktokolwiek gniewa się na swego brata bez przyczyny, mężobójcą jest” — On to zaostrzył. Słyszeliście tych z dawnych czasów mówiących: „Nie będziesz cudzołożył (chodziło o ten akt), lecz Ja wam mówię: Ktokolwiek patrzy na kobietę i pożąda jej, już z nią cudzołóstwo popełnił” — zaostrzył to tysiąckrotnie. Otóż, jeżeli trwało to wtedy czternaście pokoleń, zanim zanikło to przekleństwo, co będzie, gdy skierujemy na to powiększające szkło Boga?
21
A ludzie dzisiaj, nastolatki w szkołach średnich, urządzający przyjęcia z piciem piwa i alkoholu, a żyjący — młode dziewczyny żyjące w nierządzie z młodymi chłopakami, i tym podobne rzeczy. Jaka to generacja przychodzi po tej naszej? Co skłania te młode dziewczyny do takiego postępowania? Ich matka była podlotkiem z ulicy, ich babcia śpiewała nawet w chórze. A On powiedział, że nawiedzi nieprawość rodziców na ich dzieciach i na dzieciach ich dzieci aż do trzeciego i czwartego pokolenia. Czego innego możemy się zatem spodziewać?
22
I gdy cała ta rzecz zaczyna wymykać się z rygorów — potomstwo sprawiedliwych jest spychane gdzieś na bok i staje się coraz mniejsze liczebnie, a to grzeszne rozwija się dalej (bardzo religijne) i staje się coraz bardziej niegodziwe i nikczemniejsze, to nie pozostaje już nic innego, jak zniszczyć to wszystko, podobnie jak On uczynił w dawnych czasach przez zagładę wodami potopu. Każda myśl człowieka jest ustawicznie pełna grzechu. Mężczyźni myślą dzisiaj tylko o butelce whisky albo o jakiejś kobiecie, albo o włóczeniu się po okolicy. Nie potrafią żyć wiernie względem swoich żon; młodzieńcy nie potrafią żyć wiernie wobec swoich dziewczyn; dziewczyny nie dochowują wierności swoim chłopcom. Patrzcie, znajdują się w takim stanie, bo diabeł związał ich do tego stopnia i opętał złymi duchami, że cała generacja stała się zbiorowiskiem grzechu. Dlatego właśnie znajdujemy się w takim czasie i dlatego też Rosja jest narzędziem w ręku Bożym, by zatrząść tymi ludźmi tutaj. Biblia tak mówi. Oczywiście, Bóg posługuje się komunizmem. On się nim posłuży. A komunizm zniszczy to wszystko zgodnie z Pismem Świętym, a my żyjemy w tym czasie.
23
Ujawniając teraz te sprawy... Rozumiecie? Słuchajcie ludzie, wy się z tym spotykacie i wy — decydujecie o waszym wiecznym przeznaczeniu, więc nie bierzcie tego na lekką wagę. Spójrzcie na to w świetle Słowa Urim Tummim, jaki to wywiera wpływ, jak to oddziałuje — to Słowo.
Kiedy mówię teraz o tych sprawach, popatrzcie, czy współpracują z Biblią, czy są w zgodności z tym, co mówi Pismo Święte.
24
Otóż, każdy kościół... Jeśli mówisz: „Ja jestem chrześcijaninem”. „Do jakiej denominacji należysz?” Jaka w tym różnica, do jakiej denominacji należysz? Zdajemy sobie sprawę z tego, że denominacja nie ma nic wspólnego z Bożą Biblią. A wszystkie protestanckie denominacje są nierządnicami. Wasza Biblia tak mówi. Kiedy mówisz, że jesteś metodystą, to jesteś metodystyczną nierządnicą. Jeśli mówisz, że jesteś baptystą, to jesteś baptystyczną nierządnicą. Jeśli mówisz, że jesteś zielonoświątkowcem, to jesteś nierządnicą zielonoświątkową. Tak właśnie mówi Biblia. Więc ona jest matką nierządnic.
Otóż, jeżeli to jest wszystko, co masz — jeżeli masz społeczność w tej denominacji, a jednak jesteś chrześcijaninem, to jesteś chrześcijaninem; nie jesteś metodystą, nie jesteś baptystą, nie jesteś zielonoświątkowcem. Jesteś chrześcijaninem, a nie... Patrzcie, oni podają nawet...
25
Dzisiaj rano, kiedy przygotowywałem się, by przyjechać do zboru, słyszałem w radio dyskusję chrześcijańską koło okrągłego stołu w Louisville; i kościoły przyjęły program nauczania ich dzieci nowoczesnego picia.
Jakąż to zgraję idiotów mamy zamiar wydać na świat? Dlaczego tak jest? Ponieważ ich mamy i tatowie w domu nie wiedzą o Bogu więcej, niż Hotentot wiedziałby o egipskiej nocy. Strońcie od tego wszystkiego. Nie musicie się modernizować — czynić siebie nowoczesnymi; robicie z nich alkoholików, kiedy to czynicie. „O, my pozwolimy jej to czynić i pozwolimy mu to czynić” i tak dalej i tym podobnie. Czego możecie się spodziewać? Nie możemy dojść do dalszej generacji. Nie możemy tego osiągnąć. Jesteśmy na końcu czasu.
26
Więc ja nie chcę, abyście mnie uważali za jakiegoś znachora. Może nim jestem; a jeżeli nim jestem, to jestem całkiem nieświadomy tego.
Powiedziałem mojej żonie, siedzącej tam — powiedziałem: „Medo, czy ja stałem się religijnym fanatykiem? Czy postradałem zdrowy umysł? Albo to jest Duch Boży, który nie może znieść tych rzeczy i krzyczy? Czy tutaj wewnątrz jest coś, co sprawia, że postępuję nawet przeciw moim własnym myślom, przeciw mojej własnej woli?” I powiedziałem: „Mogły się stać tylko trzy rzeczy. Albo jest tak, że postradałem mój umysł”. Jeżeli tak, to ja tego nie wiem. Jestem nerwowym, wyprowadzonym z równowagi człowiekiem. Taka jest po prostu moja natura. Sprawia to mój dar, lecz jako kaznodzieja jestem... Albo postradałem zdrowy umysł albo stałem się fanatykiem, albo to jest Duch Boży. Musi to być jedna z tych rzeczy.
27
Lecz nie mogę tego znieść, gdy widzę te sprawy; coś wewnątrz mnie po prostu krzyczy. A jednak wiem na podstawie Biblii, że to się musi dziać. Więc na co zda się to krzyczenie przeciw temu? Jak mógłby Bóg stanąć na sądzie i odrzucić tę generację, gdyby On nie miał tutaj głosu, krzyczącego przeciw niej, aby sprowadzić sąd? Co byłoby z faryzeuszami, gdyby tam nie było Jana, aby wołał na pustyni? Do czego będzie to przydatne, kiedy mówię, że nie wolno im czynić tego, i nie wolno im czynić tego, nie powinniście czynić tego, nie powinniście czynić tamtego, a powinniście być napełnieni Duchem Świętym?
Oni przechodzą koło mnie i mówią: „Brakuje mu piątej klepki, jest zwariowany, coś się z nim stało”.
Więc dlaczego ja to czynię? Ponieważ Bóg musi mieć tutaj głos. Muszę to mówić mimo wszystko, aby On mógł zesłać sąd i powiedzieć: „Tam było to mówione, nie jesteście nieświadomi tego”. To się zgadza. A jeżeli bym nie krzyczał, co On by uczynił? Coś jest we mnie, co krzyczy; i nie mogę sobie pomóc.
28
A zatem, stwierdzamy następnie, kiedy to rozpatrywaliśmy — kolejny artykuł, który mamy tutaj, stwierdzamy, że to jest powodem, dlaczego nie jesteśmy denominacją. I wierzymy, że są znowuzrodzeni chrześcijanie, święci ludzie u metodystów, baptystów, prezbiterian, zielonoświątkowców i gdziekolwiek. Wierzymy, że Boży kościół jest tym nasieniem, które było zamieszane na przestrzeni wieków w tej sferze tutaj, a ono pojawiło się dzięki temu, o czym mówiłem ubiegłego wieczora i co będziemy rozważać dzisiaj dalej — dzięki predestynacji. Nie, że Bóg predestynuje wszystko, co się będzie dziać, lecz dzięki Swojej uprzedniej wiedzy On może predestynować, bo On wiedział o wszystkich sprawach.
I stwierdziliśmy ubiegłego wieczora, podobnie jak dzisiaj wieczorem, że nie ma nikogo, kto został zbawiony, a potem zostało jego imię zapisane do Barankowej księgi życia. Twoje imię albo zostało zapisane do Barankowej księgi życia przed założeniem świata, albo tam nie było ani nigdy nie będzie. Stwierdzamy, że kiedy Bóg uśmiercił Baranka przed założeniem świata, to ty byłeś zabity razem z twoim Barankiem. Czy temu wierzycie? Przekonajmy się o tym — tylko przez chwilę.
29
Otwórzmy Objawienie na początek, Objawienie 17. albo Objawienie 13,8. i przekonajmy się tutaj, co Biblia mówi o tym, kiedy Baranek został zabity — zobaczymy, czy On został zabity w 33. roku naszej ery, względnie kiedy został zabity; kiedy On został uśmiercony. W porządku. Otóż, tutaj mamy proroctwo o Stanach Zjednoczonych, oczywiście. Przeczytajmy to teraz.
I będą się jej kłaniać wszyscy mieszkający na ziemi (komu? bestii), których imiona nie są napisane w księgach żywota Baranka zabitego od założenia świata.
Kiedy został zabity Baranek? Przed dwoma tysiącami lat? Może sto milionów lat temu. Jezus Chrystus umarł za nasze grzechy, zanim został w ogóle ukształtowany ten świat. O, staję się teraz pobożnym. Zanim powstał świat, Jezus Chrystus umarł, aby go zbawić.
„Dobrze” — powiecie — „więc dlaczego Bóg, nieskończony Bóg pozwolił w ogóle, aby powstał grzech?”
Wiecie, w Bogu były Jego atrybuty. I gdyby Bóg nie pozwolił szatanowi... On wiedział, gdy stworzył Lucyfera, że to on właśnie doprowadzi do zepsucia ten świat. O, nasz Bóg nie jest czymś małym, zepchniętym gdzieś do kąta, lecz On jest nieskończonym Bogiem, który nigdy nie miał początku ani nie będzie miał końca. A w Nim są Jego atrybuty. On jest Zbawicielem. I jak On mógłby być w ogóle poznany jako Zbawiciel, gdyby nie było nikogo do zbawienia? Jak moglibyśmy w ogóle poznać...
30
Kto był najpierw, jak już zadawałem to pytanie, kto był najpierw — Zbawiciel czy grzesznik? Otóż, jeśli Zbawiciel był najpierw, a Zbawiciel jest wyższym od grzesznika, to jak mógł w ogóle zaistnieć grzesznik? Gdyby nie było żadnego grzesznika, to człowiek nie poznałby Go jako Zbawiciela. Kto jest najmocniejszym — Uzdrowiciel albo chory człowiek? Uzdrowiciel po prostu bierze chorobę i unicestwia ją. Kto był pierwszym, Bóg, czy choroba raka? Ależ, Bóg był pierwszym. Więc dlaczego On pozwolił, aby pojawiła się choroba? Przecież On mógł sprawić, aby się nie pojawiła, jeśli potrafi ją teraz zlikwidować. A jeśli On jest nieskończony, to On wiedział, że choroba pojawi się. A zatem, jeżeli On nie... Gdyby się choroba nie pojawiła, to On nie byłby nigdy poznany jako Uzdrowiciel. Lecz jeśli On jest Uzdrowicielem, to musiała pojawić się choroba. Czy widzicie, co chcę powiedzieć? Więc On wiedział o wszystkich sprawach.
31
Teraz w Objawieniu 13,8; słuchajcie. A kiedy Baranek został zabity? Przed założeniem świata. Bóg w Swoim nieograniczonym umyśle przepatrywał okresy czasu i widział, co się wydarzy i jak On będzie musiał stworzyć i umieścić w czasie to, przy pomocy czego chciał zamanifestować, kim On w rzeczywistości jest.
Dlaczego wy młodzi mężczyźni, którzy macie swoje żony... Poddajcie kobietę próbie, a zobaczycie, co w niej jest. To się zgadza. Poddajcie mężczyznę próbie, on będzie... Potrząśnij mu butelką przed jego ustami. Jeżeli on był alkoholikiem, to ci zaraz pokaże, czy został uwolniony od tego, czy nie. Jeżeli on był łajdakiem i biegał po okolicy jako paskudny pies i rozbił małżeństwo innemu mężczyźnie — rozbiera jakąś kobietę i zaczyna z nią — napastuje ją, to wam pokaże, co czai się w nim. To się zgadza. Oczywiście.
32
Bóg pozwolił na to, by pojawił się tutaj grzesznik, aby okazać Swoją moc, aby pokazać, kim On jest oraz, że On jest Zbawicielem.
Jak już powiedziałem: Jak będą aniołowie opiewać dzieje odkupienia, kiedy nawet nie wiedzą, co to znaczy odkupienie? Lecz my możemy o tym śpiewać; wiemy bowiem, co to znaczy być zgubionym i co to znaczy być znalezionym. Jeżeli nie byłeś zgubiony, to nie wiesz, co to znaczy, być znaleziony. Tylko ci, którzy byli zgubieni, wiedzą, co to znaczy. Tylko ci, którzy byli chorzy, wiedzą, jak cieszyć się z dobrego zdrowia, kiedy im zostanie przywrócone. Jest to ta wstrętna osoba, która włóczyła się tam po ulicach, która nie miała nigdy przyjaciela, ani nikogo, kto by ją objął swoimi ramionami, ani nikogo, kto chociaż spojrzałby na nią i okazał jej poszanowanie; taka właśnie osoba wie, co znaczy prawdziwy przyjaciel, który obejmie ją swoim ramieniem. Oczywiście, musicie to rozpoznać.
Jak moglibyśmy w ogóle wiedzieć, jak bardzo trzeba doceniać światło słoneczne, gdyby nie było żadnej nocy? Jak moglibyście wiedzieć, że trzeba doceniać piękny, jasny dzień, gdyby nie było nigdy pochmurnego dnia? Jak mógłbyś wiedzieć, że trzeba doceniać ciepłe promienie słońca w lecie, gdyby nie było żadnej zimy? Jest to prawo za i przeciw. Przechodzę jakoś do głoszenia; nie chciałem tego czynić. W porządku.
33
Objawienie 17,8., przejdźmy tam teraz na chwilę, by pokazać... Więc kiedy Baranek został zabity? Przed założeniem świata. W porządku. Objawienie 17,8:
Zwierzę, które widziałeś, było i już go nie ma, i znowu wyjdzie z otchłani, i pójdzie na zatracenie. I zdumieją się mieszkańcy ziemi, których imiona nie są zapisane w księdze żywota od... (w Księdze żywota od kiedy?)... od założenia świata...
Kiedy zostało twoje imię zapisane w Księdze życia? Jak powiedziałem ubiegłego wieczora, ten człowiek, który napisał pieśń: „Tam w chwale jest napisane nowe imię, a jest to moje imię, jest to moje imię,” jeżeli chodzi o znaczenie, to on miał rację, ale z punktu widzenia Pisma Świętego on się mylił. Twoje imię nie zostało tam zapisane owego wieczora, gdy przyszedłeś do Chrystusa. Jezus powiedział: „Wszyscy, których Mi dał Ojciec, przyjdą do Mnie. I nikt nie może przyjść, jeśliby go nie pociągnął Mój Ojciec. Wszystkim, którzy przyjdą do Mnie, dam żywot wieczny i wzbudzę ich w dniu ostatecznym. Żaden z nich nie zginie. Ja nie zgubię nikogo, ponieważ nikt nie może ich wyrwać z ręki Mojego Ojca, który Mi ich dał”. O, moi drodzy! Coś takiego! Ew. Jana 5,24: „Kto słucha Moich Słów i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma żywot wieczny i nie przyjdzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia”. Dlatego właśnie nasz zbór wierzy w pewność i w wytrwałość świętych — nie tak jak wierzą baptyści, jak wierzą prezbiterianie, lecz tak, jak mówi Biblia.
34
„Dobrze” — powiecie — „bracie Branham, ja uważam, że jeśli człowiek jest raz w łasce to na zawsze w łasce”. To przynosi wiele hańby. Lecz jeśli mężczyzna lub kobieta zostali zrodzeni z Ducha Bożego, to stare rzeczy przeminęły, a wszystkie rzeczy stały się nowymi i on został zrodzony i pobłogosławiony przez wiekuistego Boga. I oni nie mogą więcej zginąć, tak jak sam Bóg nie może zginąć.
Czy mi chcecie powiedzieć, że Bóg, nieskończony Bóg, zstąpiłby w dół i dał ci żywot wieczny wiedząc, że cię straci — że zbawiłby cię tutaj wiedząc, że tam ciebie straci? Dlaczego by cię w takim razie zbawił? Ależ, On działałby przeciw samemu Sobie. Jeżeli On zbawił cię raz, to jesteś zbawiony na całą wieczność. Nie ma demonów w piekle, którzy by cię mogli wyprowadzić z równowagi.
35
Zatem, nieskończony Bóg, który potrafił rozpoznać twój koniec od początku, a potem zbawiłby ciebie tutaj w tym tygodniu wiedząc, że w następnym roku odpadniesz od wiary i że ciebie straci? Otóż, dlaczego On miałby postępować w ten sposób? To byłoby głupstwem; ja bym tak nie postąpił Gdybym ciebie przyjął jako mojego przyjaciela dzisiaj wiedząc, że jutro będziesz moim wrogiem, hm, ja bym tego nie uczynił; zostawiłbym cię po prostu w spokoju. Rozumiesz? Bóg czyni cię Swoim sługą dzisiaj, ponieważ On wie i wiedział przedtem, zanim w ogóle przyszedłeś na ziemię, kiedy On tworzył wapień, który jest częścią składową twego ciała, kiedy On stworzył kosmiczne światło, które jest w tobie, kiedy te związki organiczne i wszystko, z czego się składasz — kiedy Bóg stworzył je na ziemi, On wiedział już o każdym włóknie w tobie i co będziesz czynił. Jak może nieskończony Bóg...
36
„Otóż, raczej będę dzisiaj chodził ostrożnie; mógłbym odpaść od wiary i jutro być zgubiony”. W takim razie nie byłeś zbawiony od początku. Może wpadłeś w podniecenie na skutek emocji. Może sobie tylko myślisz, że jesteś zbawiony. Może odczuwasz, że jesteś zbawiony. Może wierzysz, że jesteś zbawiony. Może przyłączyłeś się tylko do zboru. Być może jesteś dobrym baptystą, metodystą albo zielonoświątkowcem; to nie ma z tym nic do czynienia. Jeżeli twoje imię zostało w ogóle... Jeżeli jesteś w ogóle zbawiony, to zostałeś zbawiony przed założeniem świata, kiedy Bóg w Swoim umyśle posłał Jezusa, aby zbawił tego, którego On widział jako podatnego na zbawienie. Więc On nie chce, aby ktoś zginął. On tego nie chce, lecz jeżeli On jest Bogiem, to On wiedział, kto będzie zbawiony, a kto nie. Pismo Święte tak mówi. Więc tutaj to macie.
37
Dlatego właśnie odróżniamy się od baptystów, metodystów, i tak zwanych kalwinistycznie myślących ludzi. Lecz Kalwinizm ma rację.
Przejdziemy zatem na stronę Arminian. Co oni otrzymali? Uczynki; te grupy świątobliwości. Uczynki — „Chwała Bogu, ja zostawię moje włosy, aby wyrosły” — mówią kobiety i — „O, chwała Bogu, ja bym nawet nie nosił koszuli z krótkimi rękawami” — tak mówią mężczyźni, i tak dalej. To nie ma nic do czynienia z królestwem. Wcale nie. Możesz zostawić rosnąć swoje włosy; możesz nosić sukienki, jakie tylko chcesz; możesz czynić to, tamto, czy jeszcze coś innego; to nie będzie miało nic z tym do czynienia. Nie jesteś zbawiony z powodu twojego odzienia. Gdyby tak było, to Bóg by przedłożył po prostu pewne wzory tego. Jezus nie musiałby umrzeć.
Jesteś zbawiony dlatego, bo Bóg zbawił cię z łaski. I ty czynisz te rzeczy po prostu z wdzięczności. Zdrowy rozsądek ci to powie. Czynisz te rzeczy okazując szacunek. Uczynki są tym, co ja czynię dla Boga.
Gdybym już nigdy nie wygłosił kolejnego przemówienia, a żyłbym tutaj kolejnych sto pięćdziesiąt lat, to jestem pomimo to zbawiony. Oczywiście. Nie jestem zbawiony dlatego, że jestem kaznodzieją. Jestem zbawiony, ponieważ to jest łaska Boża, która mnie zbawiła. Nie było ani jednej rzeczy, którą mógłbym uczynić, aby na to zasłużyć.
38
Jestem właśnie obecnie pozywany do sądu z powodu pół miliona dolarów. I zarzucają mi: „Patrz, ty wyszedłeś... Te pieniądze, które wziąłeś, aby zapłacić swoje rachunki — one były twoje, zanim zapłaciłeś swoje rachunki. Przepuściłeś je przez twój zbór, lecz one były najpierw twoje”.
Ja odrzekłem: „Lecz ja nie uczyniłem nic, aby je dostać”.
On powiedział: „Tak, uczyniłeś” — powiedział — ty im powiedziałeś, że będziesz zbierał ofiarę miłości„.
Powiedziałem: „Chcę, aby mi ktoś powiedział, kiedy to było”.
„Otóż, ty zabiegasz o to w listach”.
„Przeszukajcie moje biuro: ani grosza”.
Wiecie, Biblia mówi: „Nie zastanawiajcie się, co macie mówić, bo wam to będzie dane w tejże godzinie”. I siedziałem tam między tymi federalnymi prawnikami, a każdy z nich napierał na mnie z jednej i z drugiej strony, a ja znam zaledwie abecadło i muszę stawiać czoło tym przebiegłym mężczyznom, którzy są wyćwiczeni do tego, aby cię skłonić do powiedzenia takich rzeczy, których w rzeczywistości nie chciałeś powiedzieć. Nuże, jak moglibyście dorównać mądrości kogoś takiego? On jednak nie może dorównać mądrości mojego Mistrza. Pismo Święte mówi: „Nie trwóżcie się, co macie mówić, kiedy was postawią przed królów i władców”.
Ja wiem, że te pieniądze, które podjąłem tam, zużyłem na... I oni nie dyskutowali o tym. One były zużyte tak legalnie, jak to tylko możliwe, lecz oni twierdzili: „One były najpierw twoje, a potem przekazałeś je kaplicy Branhama”.
Ja odrzekłem: „Lecz ja jestem skarbnikiem kaplicy Branhama”. I to...
Otóż, on powiedział: „Ja o tym nie wiem. Więc dlaczego członkowie zarządu nie zrobili tego, tamtego i jeszcze czegoś?” Jeden z nich...
Ja powiedziałem: „A potem nazywacie mnie nieuczciwym”.
Odrzekli: „My uważamy, że pan jesteś bardzo uczciwy”. Dalej powiedział: „Chcę panu coś pokazać, panie Branham” — ten adwokat.
Mówię to teraz tylko ku chwale Bożej, a szczególnie dla was młodych. On powiedział... Pragnę wam coś powiedzieć, aby wam pokazać, że jeśli człowiek żyje w oparciu o Biblię, to Bóg będzie żył przez ciebie. A jeżeli twój duch nie zgadza się z tym, co Bóg powiedział, to nie żyjesz według Biblii.
39
Czy sobie przypominacie, jak ubiegłego wieczora przemawiałem o kobietach kaznodziejkach? Kiedy one orzekły: „O, ja wierzę, że Duch Święty powołał mnie, abym głosiła” i tak dalej, to Biblia mówi: „Jeżeli ktoś mówi, że jest prorokiem albo duchowym, niech uzna, że to są nakazy Pańskie, a jeśli ktoś tego nie uzna, sam nie jest uznany”. Więc jeśli słyszycie mężczyzn, którzy mówią, że są zwolennikami tego, aby kobiety były kaznodziejkami, wskazuje to na to, że nie są w porządku przed Bogiem albo nie znają prawdy. To jest prawdą. Pismo Święte tak mówi; znaleźliśmy to w nim. I to pokrywa się z Pismem Świętym. I bez względu na to, jak realnie to wygląda, jest to w sprzeczności do niego; nie jest to właściwe.
40
Pragnę teraz przebrać coś jeszcze. Zważajcie. Bóg, nieskończony Bóg, który uczynił ziemię i niebiosa, i wiedział wszystkie sprawy, a wiedział to już przedtem, nim ten świat został w ogóle ukształtowany, wiedział o każdej pchle, o każdej musze, o każdym komarze, o wszystkim, co kiedykolwiek będzie. Żyj więc w oparciu o Jego Słowo!
Stałem tam wtedy przed tymi adwokatami. Jeden z adwokatów podszedł i powiedział: „Nie usiłujemy pod żadnym pozorem powiedzieć, że jesteś nieuczciwy”. I rzekł: „Ty byłeś nieświadomy tego faktu, że jeśli ktoś daje ci pieniądze, to one są najpierw twoje”. Dalej mówił: „Ty podpisałeś czek na tyle i tyle tysięcy dolarów od pana Miner Arganbrighta z Kalifornii ze Społeczności Chrześcijańskich Biznesmenów Pełnej Ewangelii. I tego samego dnia pobrałeś je z twojego banku i kupiłeś cztery lub pięć biletów na podróż misyjną za morze — za około dwudziestu czterech tysięcy dolarów”.
Odrzekłem: „Tak jest”.
On powiedział: „Jesteś winien podatku z dochodów z tej sumy”.
„Dobrze” — powiedziałem — „staliśmy właśnie w tym samym banku i on dał mi ten przekaz, a ja zrealizowałem go zaraz w banku i wykupiłem te bilety”.
On powiedział: „Jeżeli miałeś ten przekaz jedną minutę albo pół minuty, to był twój. Miałeś go pół minuty, więc on był twój pół minuty, zanim stał się własnością zboru”. I rzekł: „Jesteś więc winien podatku z dochodu z tego przekazu”.
Powiedziałem: „On dał go zborowi. On już zapłacił podatek z dochodów z niego i dał go zborowi”.
„On go dał tobie i ty zapłacisz podatek z dochodu z niego. Jeżeli idzie dla zboru, to nie podlega podatkom”. Powiedział: „My nie wymierzamy podatku twemu zborowi; wymierzamy podatek tobie”.
Ja odparłem: „Więc dlaczego ten właśnie człowiek, który podpisał się swoim nazwiskiem na federalnym podatku z dochodów, powiedział mi, że to mam uczynić w ten sposób?”
Adwokat odrzekł: „On już więcej nie jest w rządzie”.
Ja powiedziałem: „Ci, którzy napisali Konstytucję już nie są w rządzie — czy ona jest pomimo tego ważna?” I powiedziałem: „Pewnego dnia ty nie będziesz już w rządzie i co potem powiesz?” I zapytałem: „Jakiemu rządowi właściwie służymy?” Oczywiście.
41
Lecz potem inny mężczyzna powiedział: „Panie Branham” — orzekł — „my to tutaj znajdujemy i pozwól, że ci pokażę, iż wiemy, gdzie znajduje się każdy grosz, który ty zużyłeś”.
Ja powiedziałem: „W porządku”.
On powiedział: „Tutaj jest pewna miejscowość, gdzie miałeś nabożeństwo w Kanadzie, w Albercie, i tam była ci przekazana ofiara miłości w wysokości trzech tysięcy dolarów”.
Ja odrzekłem: „Tak jest”.
On ciągnął dalej: „Następnej niedzieli wyszedłeś i znalazłeś tam pewien stary kościół, i ludzie mieli nabożeństwa w tym kościele, bo nie mieli na nim dachu, i ty dałeś te trzy tysiące dolarów tym ludziom, aby sobie dobudowali kościół”.
Ja odrzekłem: „To się zgadza”.
On powiedział: „Lecz ty jesteś winien podatku z dochodów z tego”. Dalej mówił: „Ty dałeś to temu kościołowi. Widzisz, one były najpierw twoje, zanim były własnością kościoła”. Dalej mówił: „Czy nie jest prawdą, że pewien człowiek (a nie będę wymieniał jego nazwiska, bo wielu z was go zna) — spalił mu się dom tutaj w tym kraju, a ty powracałeś z twojego nabożeństwa i miałeś tysiąc pięćset dolarów” (otóż, może wygląda to na dużą sumę pieniędzy dla kogoś z was, lecz to jest po prostu piętnaście dni dla mnie czy próżnuję, czy odpoczywam — kosztuje mnie to ponad sto dolarów dziennie, nie ważne czy głoszę, czy nie, by się zatroszczyć o biuro i inne rzeczy) i powiedział: „Ty miałeś tysiąc pięćset dolarów, a ten człowiek był w potrzebie — spłonął mu dom, a on miał chyba sześcioro dzieci; i ty dałeś mu tych tysiąc pięćset dolarów”. Oczywiście, oni mieli mój czek, leżał tam.
Ja odrzekłem: „To się zgadza”. I zapytałem: „Co zrobiłbyś ty? Był to mężczyzna z pięciorgiem dzieci, mieszkający w namiocie, a było zero stopni i śnieg leżał na ziemi. Czy myślisz, że ja mógłbym sobie siedzieć w porządnym domu będąc świadomy tego, że ten człowiek i te małe dzieci marzną tam na dworze owinięte w płaszcze, a ja miałbym pieniądze, którymi mógłbym mu pomóc?”
42
On powiedział: „Czy nie jest prawdą, że pewien człowiek umarł w tej uliczce tutaj, a pochodził z Kentucky; on nie miał nawet pieniędzy na swój pogrzeb, a ty pogrzebałeś tego człowieka. Potem razem z żoną wziąłeś pieniądze i poszedłeś do J. C. Penny sklepu (i rozłożył ten czek) i zapłaciłeś ponad dwieście dolarów tylko za odzienie dla tych dzieci”.
Ja odrzekłem: „To się zgadza”.
On mówił dalej: „Czy nie jest faktem, że pewnej starej kobiecie, wprost tutaj w pewnym mieście (ona mieszka teraz w New Albany) — ty dałeś jej ponad trzysta dolarów na zapłacenie zaległych rachunków ze sklepu spożywczego, z powodu których nie chcieli jej już nic sprzedać. Zapłaciłeś też niemal pięćset dolarów za jej zaległy czynsz bo chcieli ją wyrzucić z mieszkania w zimie, a ty zapłaciłeś jej czynsz aż do przyszłego czerwca, a również zobowiązałeś się zapłacić jej rachunki ze sklepu spożywczego, których nazbierało się na nowo za około tysiąc czterysta lub tysiąc pięćset dolarów?”
Ja odrzekłem: „Przypominam sobie dobrze tę sprawę — pewna stara matka w wieku osiemdziesięciu lat ze schorowaną córką i synem kaznodzieją w Georgii, schorowanym na reumatyzm i leżącym na łóżku, a nie mieli żadnej innej zapomogi. Co uczyniłbyś ty w tej sprawie?” I powiedziałem: „Tak, uczyniłem to”.
On zapytał: „Czy twój zarząd zboru wiedział o tym?”
Ja odrzekłem: „Nie, proszę pana, nie wiedzieli”.
„Czy twoja żona wiedziała o tym?” Ja odrzekłem: „Nie, proszę pana, nie wiedziała”.
Zapytał: „Więc dlaczego to zrobiłeś?”
Ja odrzekłem: „Ponieważ mój Pan powiedział: ‚Niech twoja lewa ręka nie wie, co czyni twoja prawa ręka'„. I zapytałem: „Czy masz jakie wyższe prawo od Bożego prawa?”
43
I właśnie w tej chwili Duch Święty przyszedł mi na pomoc, w taki miły sposób, jak On to czyni. Wtedy człowiek mówi podświadomie sprawy nie wiedząc nawet, że to mówi, o ile tylko pozwoli Duchowi Świętemu, aby On mówił.
Ja powiedziałem: „Dobrze, dobrze, jeżeli twierdzicie, że jestem tego winien, to uczynię wszystko, co potrafię”. I powiedziałem: „Nie jestem już chłopcem, lecz uczynię wszystko, na co mnie stać, aby to zapłacić”. Dalej mówiłem: „Na ile mi wiadomo, nie jestem dłużny nikomu czegoś”. Zawsze usiłowałem być uczciwym. Wpadłem kiedyś w dług kilku tysięcy dolarów i spłaciłem go po dolarze za tydzień. Jednak z łaski Bożej spłaciłem to wszystko. Powiedziałem: „Jeżeli twierdzicie i udowadniacie mi, że powinienem zapłacić podatek z pieniędzy, które dałem tym ludziom ..”. I oni pokazywali mi dalej, że tego było niemal dwadzieścia tysięcy dolarów, które rozdałem w ten sposób w ciągu ostatnich dziesięciu lat.
A on powiedział: „Członkowie zarządu nie wiedzieli o tym wcale”.
Ja odrzekłem: „Nie było to potrzebne, aby o tym wiedzieli. A więc on powiedział — potem powiedział...
44
Ja powiedziałem: „Najbardziej rani mnie to, gdy teraz wiem, że te biedne stare wdowy i sieroty będą musiały z tego również zapłacić podatek, bo inaczej umrą; są tego winni rządowi”. Nawet nie wiedziałem, co mówię. Był to Ojciec, który mówił, a ja nie wiedziałem o tym.
„O” — odrzekł on — „nie, one nie będą musieć płacić podatku z tego”.
Zapytałem: „Dlaczego nie będą go musiały zapłacić?”
Odpowiedział: „Rozumie pan, to był dobrowolny dar, o który nie prosiły”.
Wiem Duch Święty pobudził mój umysł. „O” — powiedziałem — „więc dobrowolne dary nie podlegają opodatkowaniu?”
On odrzekł: „Zgadza się”.
Ja powiedziałem: „Zatem ja nie jestem winien rządowi niczego, bo nigdy w moim życiu nie wybierałem ofiar”.
Wtedy mój adwokat powstał i powiedział: „Panie Branham, czy pan możesz udowodnić ..”.
Odrzekłem: „Mogę panu dać dwa miliony listów do Waszyngtonu, by to udowodnić”. I powiedziałem: „Nigdy nie zbierałem ofiar”.
On twierdził: „Lecz kiedy pan wyjeżdżasz na te nabożeństwa, a te pieniądze, które są zbierane przez tych kaznodziejów, aby to zapłacić, to masz przecież pewne zrozumienie, że otrzymasz coś z tego”.
Ja odrzekłem: „Ani trochę”.
On powiedział: „Dobrze, więc czy nie zabiegasz o to listownie?”
Odparłem: „Ani trochę”.
Zapytał: „Więc jak dostajesz twoje pieniądze?”
45
Odpowiedziałem: „Ludzie mi je posyłają”. Ja w tej chwili patrzę wprost do twarzy ludziom, którzy posyłają mi dziesięciny ciągle; nigdy ich o to nie prosiłem. Oni to po prostu czynią. To sprawia Duch Święty. On potrafi zatroszczyć się o Swoich ludzi.
I on powiedział: „Dobrze, więc panie Branham, czy pan może to udowodnić? Czy może mi pan dać listy za przynajmniej osiem lub dziesięć lat wstecz, że pan otrzymywał ofiary bez proszenia o nie?”
Odrzekłem: „Ile tylko pan chce”.
On rzekł: „Chcę trzy z każdego roku”.
Powiedziałem: „W porządku, będziesz je pan miał”.
On rzekł: „Daj mi pan kluczyk do twojej skrzynki pocztowej i pozwól mi... Niech się w niej zbierają listy za dwa lub trzy dni, a potem pójdę tam i sam ją otworzę”.
Odpowiedziałem: „Możesz pan czynić, co zechcesz. Możesz przyjść również do mojego biura”.
On zapytał: „W jaki sposób zabiegasz o pieniądze?”
Odparłem: „Nie zabiegam”.
„Co wysyłasz w listach pocztą?”
„Kawałki tkaniny z modlitwą”.
„Czy pobierasz za to pieniądze?”
Odrzekłem: „Przyjdź i przeczytaj listy, które posyłam razem z nimi”. O to chodziło. Teraz rząd jest mi winien wszystkiego, co zapłaciłem w postaci podatków z dochodów za ubiegłych dwadzieścia lat.
„Nie zastanawiajcie się, co będziecie mówić, bo to nie wy mówicie, lecz Ojciec, który przebywa w was; On to będzie mówił”. Rozumiecie? Dlatego właśnie wierzymy, że trzeba trzymać się Słowa. Może to potrwa długi czas, lecz będzie to funkcjonować zupełnie właściwie, według Słowa.
46
Zatem, dlatego właśnie wierzymy temu, co nam mówi Biblia, że nim świat został w ogóle ukształtowany i zanim on zaistniał, Ojciec zabił Baranka. I wtedy, gdy On zabił Baranka, On zapisał imię każdego z Jego przyszłych dzieci w Księdze żywota, a my po prostu dożyliśmy się tego wieku, kiedy wszystko doszło do zakończenia. Czy rozumiecie, co mam na myśli? Nieskończony Bóg to wiedział i zanim ten świat zaczął istnieć, On widział ten program, co ma być uczynione, i On to po prostu uczynił.
Pamiętajcie więc, że Ojciec jako wielki Mistrz budowniczy, kiedy On uczynił ten świat i umieścił tutaj wapień, potas, i związki organiczne, i wszystkie inne pierwiastki, które wchodzą w skład naszych ciał, to On wiedział wszystko dokładnie, wiedział też, jaką postać i ciało to będzie mieć, zanim to w ogóle zostało stworzone. Oczywiście. On wiedział, jakie jest jego wieczne przeznaczenie. I On wiedział, jakie duchy będą mieszkać w nich.
47
A zatem, zanim możemy zakończyć ten temat, będę się go musiał podjąć dziś wieczorem w „nasieniu węża” oraz w „nasieniu niewiasty,” i rozpatrzyć to i pokazać wam, dlaczego tak jest. Widzimy, jak nasienie węża posuwało się dalej, jak nasienie niewiasty posuwało się dalej; jak nasienie węża zaczęło dominować, jak zaczęło brać górę, stawało się większe i większe, i większe, i coraz większe, aż do tego stopnia, że dzisiaj nie pozostało więcej niż mała resztka imion, zapisanych od założenia świata.
48
Lecz kiedy jest na przestrzeni wieków kształtowane ciało i ostatnie imię, zapisane w tej Księdze, będzie rozpoznane tutaj na ziemi, Księgi zostaną zamknięte, ponieważ ono będzie dokończone — dzieje odkupienia zostały przeczytane do końca. Potem odejdziemy, by Go zobaczyć i spotkamy się z Nim w zmartwychwstaniu. „Kto słucha Moich słów i wierzy w tego, który Mnie posłał, ma żywot wieczny i nie przyjdzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia”.
„Nikt nie może przyjść do mnie, jeśliby go nie pociągnął Mój Ojciec”. „I nie ten, kto chce, ani ten, kto biegnie, lecz jest to Bóg, który okazuje miłosierdzie,” mówi Pismo Święte.
Nie ten, kto chce. Wielu ludzi mówi: „Ja przyłączę się do kościoła. Będę dobrym człowiekiem. Uczynię to”. To nie ma z tym nic wspólnego. Jest to Bóg, który okazuje miłosierdzie.
49
Widzicie, zatem, że kiedy Bóg zaczął w... Istnieje siedem Duchów Bożych, tak samo jak jest siedem kolorów w tęczy. I czy kiedykolwiek zwróciliście uwagę na to? Trójkątny kawałek szkła rozszczepia światło na siedem doskonałych kolorów. Czy próbowaliście to kiedykolwiek? Ustawcie trójkątny kawałek szkła; chociaż to jest jeden kawałek szkła, lecz w trzech kątach będzie odzwierciedlał siedem kolorów. Tak właśnie Ojciec, Syn i Duch Święty jest jednym, jednak odzwierciedla siedem duchowych atrybutów Boga.
50
A zatem, pierwszy wielki Duch Boży, którym jest miłość — Bóg w postaci wspaniałej tęczy. Nie moglibyśmy sobie wyobrazić, jak On wygląda. Lecz powiedzmy po prostu, że On wygląda jak tęcza w Duchu. Doskonały Duch miłości — czerwony. Niebieski — doskonały Duch społeczności. I po prostu wszystkie te doskonałe Duchy! I potem one zaczynają się zniżać, zstępować w dół. I one przechodzą całą drogę w dół do miłości fileo... Od miłości agape do miłości fileo i dalej do pożądliwości, i dalej do jej najpodlejszej formy.
A zatem, sam Bóg stał się człowiekiem, Jezusem, i zstąpił na ziemię w ten sam sposób do najniższych otchłani piekła i zabrał stamtąd tych, których On znał przed założeniem świata, których imiona były zapisane w Księdze i odkupił ich z powrotem dla Siebie. Tutaj to macie. Dzieje odkupienia nie mogą być zupełnie poznane, dopóki Go nie ujrzymy i nie będziemy stać podobni do Niego.
51
Otóż, dlatego właśnie nie jesteśmy denominacją. Dlatego też nie mamy społecz-... Współpracujemy z każdym ruchem, z którym możemy — dla Boga. Lecz dlatego nie jesteśmy denominacją. Otóż, z denominacji wychodzą fałszywe rzeczy.
Zatem, jak powiedziałem, uderzam w to mocno, ponieważ pragnę, aby to w was utkwiło. Gdzieś indziej, w zborze kogoś innego nie pomyślałbym nawet o tych sprawach. Byłbym na tyle chrześcijaninem i bratem, że trzymałbym się tych ważnych zasad, z którymi się wszyscy zgadzamy. Rozumiecie? Lecz to jest po prostu — jest to właśnie takie — nie chcemy oszukiwać.
52
Rozmawiałem wczoraj z młodym człowiekiem tam, gdzie byłem na polowaniu na wiewiórki — wczoraj do południa daleko w górach Kentucky. I nie zauważyłem tych małych znaków, wywieszonych w lasach, a siedziałem po drugiej stronie. I myślałem sobie, że to jest brat Banks przechodzący przez te lasy. On również polował na wiewiórki na tym samym terytorium. Widziałem, że nadchodzi i gwizdnąłem na tego młodego człowieka. Myślałem, że to jest brat Woods; był ubrany tak samo jak on. On się odwrócił i zobaczyłem, że to nie on.
A brat Woods powiedział mi, że tam w górach jest wyznaczony pewien obszar tabliczkami. Nie wiedziałem tego przedtem. Nie ma tam płotów, po prostu lasy. I jak poznam, które drzewo hikorowe należy do kogo? Siedziałem tam więc i słuchałem, jak wiewiórki hałasują. I rozmyślałem: „Dobrze, dzisiaj wieczorem powracam do domu i rozpocznę nabożeństwa. Znowu wezmę na siebie jarzmo”.
53
I ja — zaczął padać deszcz i wiatry wiały. Zobaczyłem tego człowieka i porozmawiałem z nim. Wyszedł tam do góry i stwierdziłem, że jestem na jego terenie. Rozumiecie. Rozmawiałem z nim, a on powiedział: „O, to jest w porządku”. Dalej rzekł: „Poluj, gdzie tylko zechcesz”. A ja odrzekłem... On powiedział: „Nie byłeś na moim terenie, siedziałeś przecież za tym drzewem hikorowym”. I rzekł: „Po tej stronie tego drzewa hikorowego jest mój teren, lecz na tym wcale nie zależy, bracie Branham. Poluj, gdzie tylko zechcesz. Przyjdź do naszego domu. Mój tata chciałby się z tobą zobaczyć”. Rozumiecie? A ja odrzekłem: „Dobrze”.
Zaczęliśmy rozmawiać o Biblii. Potem, kiedy rozmawialiśmy o polowaniu, on powiedział następująco: „Bracie Branham, tutaj nikt nie troszczy się o to, gdzie kto poluje”. Dalej mówił: „Lecz pewnego dnia mój tata wyszedł tutaj do lasów, a jakiś „łowca” mieszczuch przybył tutaj i zastrzelił jedną z jego owiec, ważącą około sześćdziesiąt czy siedemdziesiąt funtów, więc tata krzyczał na tego faceta, a facet strzelił w niego ze strzelby„. I powiedział: „To właśnie zaostrzyło całą sytuację”. I powiedział: „Inaczej nie troszczymy się o polowanie”.
Otóż, to jest ta sama sprawa, o której mówię. Nie dbam o to, do jakiej denominacji należysz, lecz trzymaj się Biblii i Ducha Świętego. Nie chodzi mi o twoją denominację, o nią się nie martwię, czy należysz do tej albo innej. Lecz chodzi o to, czy trzymasz się Biblii albo przyjmujesz dogmaty wymyślone przez człowieka. Trzymaj się Biblii.
54
Zatem, oni założyli denominację, co było niedobre. Następną rzeczą, którą przedłożyli, a było to błędne, był chrzest wodny. Chrzest wodny powinien być czyniony przez zanurzenie, jak naucza Biblia. Lecz kościół katolicki wyszedł z pokrapianiem albo polewaniem. I nie ma miejsca Pisma w Biblii, udzielającego poparcia pokrapianiu czy polewaniu; nie znajdujemy takiego miejsca w Biblii. Powinno to być zanurzenie.
Dobrze, lecz potem — po katolickim kościele przyszedł luterański kościół z ich polewaniem. Następnie przyszedł kościół anglikański, i tak dalej, jak przychodziły po sobie.
Potem, po pewnym czasie przyszli baptyści i Campbelici, i chcieli na nowo wrócić do zanurzania. Lecz szatan to zobaczył, więc dał im po prostu fałszywe linię, aby w nim zanurzali. I oni zaczęli używać imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. W Biblii nie ma najmniejszej wzmianki o tym, że ktoś został zanurzony w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. A każdy, kto tego naucza, jest fałszywym nauczycielem.
55
I powiedziałem wam, że to napiętnuję mocno. Otóż, jeżeli uważacie, że nie mam racji, pragnę zobaczyć wasze zapytanie tu na kazalnicy — pokażcie mi, gdzie. Jeżeli mi pokażecie choć jedno miejsce, gdzie ktokolwiek w Biblii został kiedykolwiek ochrzczony w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego,” to ja przymocuję sobie na plecach napis „fałszywy prorok” i będę chodził po ulicach tam i z powrotem wołając na cały głos i mając podniesione ręce: „Fałszywy nauczyciel!”
Nie ma czegoś takiego. Skąd to przyszło? Przejdźmy teraz wstecz. To było po tej stronie Biblii. Musicie zająć się też historią. Katolicy wierzą w wielu bożków, a jednego prawdziwego Boga rozdzielili na trzech różnych bożków.
56
I słuchajcie mnie. Jaka okropna rzecz była w gazecie niedawno o tym wielkim mężu, o którym wszyscy wiemy, że jest sługą Bożym — o Billy Grahamie. Mamy jego wypowiedź, brat Beeler ot tam ją ma. Kiedy Billy Grahama ktoś zapytał: „Co jest powodem tej wielkiej sprzeczki odnośnie trójcy? Czy istnieli trzej bogowie, trzej faktyczni bogowie? Względnie jak to było. Na jednym miejscu wyglądało to jak trzej bogowie a na innym, że istnieje tylko jeden”. Billy Graham odpowiedział: „Nie zostało to objawione. Nikt tego nie wie”. Moi drodzy!
Jeżeli istnieją trzej bogowie, to jesteśmy poganami. Jak zapytał ten Żyd: „Kto z nich jest twoim bogiem? Czy Ojciec? Czy Syn jest twoim Bogiem? Względnie czy Duch Święty jest twoim Bogiem?” Istnieje tylko jeden Bóg.
I nie są to trzy osobistości, ponieważ osobistość musi być osobą. Nie mogłaby być osobistością, nie będąc osobą. Wy to wiecie. Jak ktoś mógłby być osobistością, nie będąc osobą?
57
„O” — odrzekłem — „my nie wierzymy w trzech indywidualnych bogów. Wierzymy w trzy indywidualne cechy tego samego Boga”. Więc zanim to mogła być osobistość, musiała to być osoba.
„Jak to zatem jest?” — zapytacie. Nie są to trzej bogowie. Są to trzy urzędy tego samego Boga.
On był Ojcem — na początku — który unosił się nad pustynią w postaci płomienia ognia, w płonącym krzaku. Ojcostwo, Bóg — jak mówiłem właśnie przed chwilą o zniżaniu się, o zstępowaniu w dół. To był ten najwyższy szczebel. Duch — agape — Zoe, życie samego Boga pojawiające się w postaci Słupa Ognia. I ten sam Bóg, który był w Ojcostwie, stał się Synem, a ten Duch, który był w płonącym krzaku, był teraz w człowieku, w Chrystusie, i On pokazał ten sam dowód, który przyniósł ten ogień. On powiedział: „Jeżeli Ja nie czynię spraw Mojego Ojca, to mi nie wierzcie”. Każde drzewo poświadczy to swoimi własnymi owocami.
58
A potem, gdy On stał się człowiekiem, rozumiecie, On zniżył się z istoty nadprzyrodzonej do czegoś dotykalnego, czego można się dotknąć — do ciała. I przez tą ofiarną śmierć, tą najwyższą ofiarę tego jednego Boga, Jezusa, On powiedział: „Ja i Ojciec jesteśmy jedno. Mój Ojciec przebywa we Mnie”. Nikt nie może przeczytać to jeszcze jaśniej.
Oni zapytali: „Dlaczego nie pokażesz nam Ojca, a to nam wystarczy?” Ew. Jana 14,8.
On powiedział: „Tak długo jestem z wami, a ty mnie nie poznajesz?” On powiedział: „Kiedy widzicie Mnie, to widzicie Mojego Ojca”.
Pewna kobieta wyskoczyła pewnego razu i powiedziała: „Ależ, bracie Branham” — mówiła — „tak, Ojciec i Syn są jedno, tak samo jak ty i twoja żona jesteście jedno”.
Ja odrzekłem: „O nie, nie tak”. Zapytałem: „Czy widzisz mnie?”
Ona odrzekła: „Tak”.
Zapytałem: „Czy widzisz moją żonę?”
Odrzekła: „Nie”.
Ja powiedziałem: „Więc nie są jedno w ten sposób. Jezus powiedział: ‚Gdy widzicie Mnie, widzicie Ojca. Ojciec przebywa we Mnie.' Moja żona nie przebywa we mnie”. Rozumiecie?
Oni są jednym. Pod każdym względem są jednym. My jesteśmy jedno w wyniku porozumienia, zgody między żoną i mną. Jesteśmy jedno w społeczności, lecz jesteśmy dwoma osobowościami. Moja żona myśli swoimi własnymi myślami, a ja innymi. I jesteśmy dwoma osobami. Lecz tak nie jest w przypadku Boga. Oni — Bóg i Chrystus są tą samą osobą.
59
Czym zatem jest Duch Święty? Duch Święty jest tym samym Duchem Bożym, przebywającym w ludziach, za których On umarł i zapisał ich imiona w Barankowej księdze życia, bowiem oni byli jedno z Nim na początku. Pismo Święte tak mówi. Czy Jezus nie powiedział im, że byli z Nim razem przed założeniem świata? Wasze umysły są przyćmione i ciemne, i wszyscy tacy jesteśmy na te sprawy. Lecz my nie powstaliśmy tutaj na ziemi na skutek jakiegoś zbiegu okoliczności. Jesteśmy synami i córkami Bożymi od początku stworzenia Bożego, i zostaliśmy umieszczeni tutaj w naszym czasie, aby być świadkami, by świadczyć o łasce Bożej, która została rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego. Mamy wiecznego Ducha. I nikt inny... Nie można tego zatrzymać w żaden sposób. Boży kościół będzie tam z taką pewnością, jak to tylko możliwe.
60
Jak już o tym mówiliśmy — by podjąć się znowu tego krótkiego tematu choć na chwilę — jak nieślubne dziecko nie mogło wejść do królestwa w ciągu czternastu generacji — kolejnych czterysta lat, i jak nieprawość rodziców była nawiedzana na dzieciach aż do trzeciego i czwartego pokolenia.
Tak samo sprawiedliwość rodziców była wynagradzana. Cokolwiek czynisz, jeżeli jeszcze będzie jutro i ty będziesz miał wnuka, to twoje obecne postępowanie zadecyduje o tym, jaki on będzie potem.
Czytamy bowiem w Biblii, gdzie ten Melchisedek, gdy spotkał się z Abrahamem, wracającym z porażki królów, a patriarcha Abraham dał Mu dziesięcinę, dziesięciny ze wszystkiego, co miał. A potem powiedział odnośnie dziesięcin, że „tylko Lewi mógł przyjmować dziesięcinę. Lecz” — powiedział — „Lewi, który otrzymywał dziesięciny, złożył Mu dziesięcinę, kiedy był jeszcze w biodrach Abrahama”.
O, czy to potraficie pojąć? [Brat Branham stuka w kazalnicę pięć razy — wyd.] Lewi był prawnukiem Abrahama. I Lewi, co najmniej osiemset lub tysiąc lat później, może kilkaset lat później — nie wiem dokładnie, ile to było. Musiałbym to obliczyć — poprzez generacje. Otóż, Abraham spłodził Izaaka, Izaak spłodził Jakuba, a Jakub spłodził Lewiego. A więc Lewi — Jakub był jego ojcem, Izaak jego dziadkiem, a Abraham był jego pradziadkiem. I kiedy Lewi był w lędźwiach Abrahama, Biblia mówi, że „On złożył dziesięciny Melchisedekowi”.
61
A dzisiaj nasza młoda generacja, włócząca się po okolicy, paląca i upijająca się i czyniąca wszystko możliwe — jak możecie się spodziewać, że będzie jeszcze kolejna generacja? Powodem, dlaczego mamy grzech i przestępczość wśród młodzieży, dlaczego mamy młode dziewczyny i młodych chłopaków na ulicach jest to, że nasze matki i ojcowie czynili to, co czynili — w ich minionym wieku.
A powodem, dlaczego mamy jeszcze kaznodziejów, którzy stoją w obronie prawdy, dlaczego mamy kilka staromodnych dziewczyn jest to, że oni mieli staromodnych rodziców w ich rodowodzie. To się dokładnie zgadza. Ciągle mamy kaznodziejów, którzy stoją nie zawierając żadnego kompromisu z jakąkolwiek denominacją odnośnie Słowa; jest tak dlatego, ponieważ mieliśmy w przeszłości staromodnych kaznodziejów, stojących na tych samych zasadach. Tak jest.
62
Obecnie jesteśmy w tym czasie. I chcę teraz powiedzieć, że my tutaj nie będziemy wracać do żadnej denominacji i dlatego też nie jesteśmy denominacją, bowiem gdybyśmy byli denominacją, musielibyśmy jej być podporządkowani.
I pamiętajcie, studiujcie Pismo Święte gdzie tylko zechcecie i nie znajdziecie jednego miejsca w Biblii, gdzie ktokolwiek był kiedykolwiek ochrzczony przez pokropienie, przez polanie, albo w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Więc jeśli tego nie ma w Piśmie Świętym, musiało się to gdzieś rozpocząć.
63
Jak mawiam — siedzę pod wielkim drzewem i spoglądam na nie. Ono może być jakby nieskazitelne, może być gigantyczne, może być potężne, lecz ono miało początek. Ono musiało zacząć rosnąć. I wszystko... Ta staromodna religia, w obronie której stoimy tak dzielnie — musiała się gdzieś rozpocząć. Ona musiała mieć gdzieś swój początek. Te —izmy, które mamy, one też musiały mieć początek. Także fałszywe „Pisma,” którymi posługujemy się w naszych denominacjach, musiały mieć początek. A jeśli mówisz: „Ja jestem metodystą,” to musiałeś mieć początek. Jeżeli mówisz: „Jestem baptystą, to musiałeś mieć początek. Jeśli mówisz: „Jestem katolikiem,” to musiałeś mieć początek. Kiedy mówisz: „Jestem znowuzrodzonym chrześcijaninem,” to musiałeś mieć początek tego. Ty to musiałeś przeżyć.
64
Wróćmy się wstecz i stwierdźmy, gdzie się to rozpoczęło. Zawróćmy wstecz do początku tego obrazu. Zatem, jeśli w Biblii nie ma denominacji, to denominacja musiała mieć początek. Ona rozpoczęła się razem z katolickim kościołem. Protestanci są po prostu jego latoroślami.
Więc jeśli Biblia mówi, że ona była kobietą złej sławy z powodu jej doktryny — to popełniała duchowe cudzołóstwa. Czym jest cudzołóstwo? Przypomnijcie sobie, przebieraliśmy to obecnie. Kobieta żyjąca z swoim mężem, jest taka sama jak dziewica. Ona nie została wcale skalana, jak długo żyje z tym jednym mężem. Lecz czym jest niesprawiedliwość? Jest to wypaczona sprawiedliwość. Jeżeli ona żyje z innym mężczyzną, to jest potępiona. Rozumiecie? Wypaczona sprawiedliwość.
65
Zatem, jeśli denominacja była zła... Gdyby była w porządku, Bóg powiedziałby: „Będziemy mieć teraz denominacje”. I dlatego katolicki kościół został w Biblii nazwany niecną „wszetecznicą,” bo on podawał swoim zborownikom swoją własną teologię, a nie Biblię. [Brat Branham klasnął dwukrotnie w swoje dłonie — wyd.] Bracie, siostro, czy katolicki kościół nie wyśmiewa się wam do twarzy w sprawie Biblii? Oni mówią, że nie troszczą się o to, co mówi Biblia; dla nich jest ważne to, co mówi kościół — co mówi ich denominacja. Dobrze, zatem jak możecie nazywać ich błędnymi, kiedy sami przychylacie się do chrztu w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego,” chociaż Biblia to potępia? Czy dlatego, że metodyści mówią tak, że baptyści mówią tak? Dlaczego zgadzacie się na pokrapianie i polewanie, kiedy w Biblii nie ma takiej rzeczy? Nie ma w niej czegoś takiego, że ktoś został ochrzczony w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Więc dlaczego tak postępujecie?
66
Widzicie, dlatego właśnie my nie jesteśmy denominacją. Nie musimy dostosowywać się do nich. My bierzemy... Kiedy Duch rzuca światło na Pismo Święte, to trzymamy się tego Pisma jako TAK MÓWI PAN. Tutaj to macie. Nie ma czegoś takiego. Nie jest to zapisane w Piśmie Świętym.
„O” — mówicie — „a co Mateusz 28,19?”
Otóż, rozpatrywaliśmy to już wiele razy. Była to wypowiedź Jezusa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Czy zostało to zastosowane? Czy w Biblii był kiedykolwiek ktoś ochrzczony w taki sposób? Ani jeden. Więc coś gdzieś musi być nie tak. Oczywiście, winien jest katolicyzm, on to zaprowadził.
67
Znajdźcie, wy historycy, czy było to kiedykolwiek w historii — aż do przednicejskich ojców. Czytajcie książki przednicejskich ojców, a zobaczycie — aż do króla Anglii. Każdy chrzcił w imię Jezus Chrystus, aż do powstania katolickiego kościoła. A katolicki kościół ma moc, jak mówią, że może zmienić, co tylko zechce. I oni zaczęli chrzcić w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Marcin Luther wywiódł to na jaw. John Wesley praktykował to dalej. Również Aleksander Campbell przyszedł z tym. A John Smith z baptystycznego kościoła praktykował to dalej. I oto zielonoświątkowcy kontynuują to ciągle dalej.
Lecz nadeszła godzina!
68
Obserwujcie te świeczniki, jak to omawiałem ubiegłego wieczora. Pierwszy świecznik jest światłością. Potem stawało się to ciemniejsze i ciemniejsze, i coraz ciemniejsze, aż to przeszło piętnaście stuleci ciemnych wieków. Potem zaczęło się to rozjaśniać. I tuż przed nastaniem ostatniego wieku kościoła ona świeciła na nowo. Między tymi dwoma wiekami przyszła ta światłość.
Śledźcie Pismo Święte — od Efeskiego kościoła, Tesalońskiego kościoła dalej do ciemnych wieków, każdy z nich. On powiedział: „Ty masz niewielką moc, ale nie zaparłeś się Mojego imienia”. A następnemu kościołowi powiedział: „Ty uczyniłeś wielką rzecz, lecz nie zaparłeś się Mojego imienia”. Przebadajcie czasy przednicejskich ojców i ciągle dalej. Ty nie zaparłeś się Mojego imienia„. Potem było piętnaście stuleci ciemnych wieków.
Potem wyłonił się luterański kościół. On powiedział: „Ty nie masz Mojego imienia, lecz masz jakieś imię”. Już więcej nie Jezus, ale luteranin, katolik, baptysta i prezbiterianin. [Brat Branham klasnął dwukrotnie w swoje dłonie — wyd.] „Masz imię, że żyjesz”.
„My jesteśmy żywym kościołem. My się dobrze rozwijamy. My idziemy naprzód”. „Ale jesteś umarły!” Pismo Święte tak mówi.
„Bowiem nie ma żadnego innego imienia danego ludziom pod niebem, przez które mogliby być zbawieni”. Baptysta cię nie zbawi. Prezbiterianin cię nie zbawi. Katolik cię nie zbawi. Zbawia cię Jezus.
69
Mają wszystko w małych podręcznikach — teorie wymyślone przez człowieka i oni je sobie zanotują — „Temu właśnie my wierzymy”. I dlatego my trzymamy się z dala od tego. My nie mamy podręcznika, lecz Biblię. Nie mamy kierownictwa — żadnego biskupa, lecz Ducha Świętego. To się zgadza.
I potem, jeśli wchodzi w to jakiś zły duch i będzie próbował w tym coś przekręcić, to Słowo przywróci to z powrotem. „To jest błędne. Trzymajcie się z dala od tego”. Rozumiecie? Oto nadchodzi Duch Święty i mówi: „To jest złe”. On składa o tym świadectwo, a nasz duch poświadcza to razem z Jego Duchem.
Oto podchodzi ktoś i mówi: „O, powinniśmy to zrobić. Ja myślę, że to jest w porządku, kiedy oni robią to, tamto lub coś innego”.
Lecz Duch Święty powiedział: „W tym jest coś niedobrego”. Idzie zaraz z powrotem do Biblii i przedkłada ją — tak jak my to czynimy. „I to jest złe. Trzymajcie się z dala od tego”.
Dlatego właśnie Biblia mówi: „To jest dla tego, kto ma mądrość. Jest to dla tego, kto ma poznanie. To jest dla tego, kto ma to”. Jest to kościół doprowadzony do porządku. Czy nie widzicie ten wielki plan Boży?
70
Przypatrzcie się teraz. Filadelfijski wiek kościoła to metodystyczny wiek kościoła, wiek braterskiej miłości, reformacji. Kiedy Kalwinizm przeskoczył do anglikańskiego kościoła w Anglii, gdzie nie mieli już żadnego przebudzenia, bo ono po prostu zgasło, to Bóg wzbudził Johna Wesley'a jako legalistę, aby usunąć doktrynę Arminianów. A gdy on wystąpił, napiętnował tę doktrynę i ona zasługiwała na to. Lecz czego on dokonał? Oto przychodzą metodyści jako następni i posuwają się w tę stronę, jak on — kalwiniści posunęli się w tym kierunku. Otóż, między tym byli jeszcze metodyści oraz baptyści.
71
Życzyłbym sobie, żebyśmy to mogli przebrać tutaj w Piśmie Świętym. Weźcie Objawienie 3. i zrozumiecie to. Więc zanim... Ostatni wiek kościoła, którym są zielonoświątkowcy, jest letni — Laodycejski wiek kościoła; on został odrzucony.
Przypomnijcie sobie, kiedy widzimy Jezusa w krzyżu — stojącego w siedmioramiennym złotym świeczniku, to najciemniejszym był ten, który był najbardziej oddalony od Niego, po Jego prawej i po Jego lewej ręce. „I On wyglądał jak Alfa i Omega” — nie czymś między tym. „Alfa i Omega,” kiedy miał wyciągniętą Swoją rękę. „I On był jak jaspis i sardoniks,” to znaczy Benjamin i Ruben — „pierwszy i ostatni”. On tam miał wyciągnięte swoje ręce. On tam stał.
72
I pamiętajcie, kiedy się to wyłania, nie poplączcie tego. Bo kiedy oni otrzymali te imiona tutaj — tych denominacji, oni by pomarli w tych samych sprawach — w kolejnych denominacjach. Lecz On powiedział właśnie między tym, gdy wystąpili metodyści i zielonoświątkowcy: „Ja wystawiłem przed tobą otwarte drzwi”. Tutaj to macie, to imię zostało znowu przywrócone. „Ja wystawiłem przed tobą otwarte drzwi. Lecz Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jedynie przeze Mnie”. Co to znaczy? To są otwarte drzwi.
73
„Wąska!” Wąska, jeżeli zwróciliście uwagę, to nie jest p-r-o-s-t-a. Jest to w-ą-s-k-a „Wąska jest droga”. Wąska jest droga wodnego chrztu.
Jak? „Z powrotem do imienia Jezus, które mieliście, a już nie macie”. Masz nie wiele życia; nie zaparłeś się Mojego imienia„. Wtedy właśnie — tutaj oni to zgubili, gdy weszli do katolickiej denominacji. Potem wyszli w luterańskiej denominacji, wyszli w denominacji Wesley'a i potem weszli prosto do zielonoświątkowców.
Lecz tuż przed czasem końca to nasienie niemal znikło z tej ziemi. Ono zanikło — to nasienie sprawiedliwych. Nasienie węża rozrasta się coraz szybciej i szybciej, gotując się na wiek atomowy, aby zostało zniszczone. „Lecz tuż przedtem Ja otworzę drogę ucieczki. Ja wystawię przed tobą otwarte drzwi. Ciasna jest brama i wąska droga, i będzie ich tylko bardzo mało, którzy ją znajdą. Lecz szeroka jest droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu będzie tych, którzy nią pójdą”. Tutaj to macie. Właśnie przed tym miała zajaśnieć ta wielka światłość.
Tak bardzo się cieszę. Nie wiem po prostu, jak to mam wyrazić — tak bardzo się cieszę. Nastał już czas, by zakończyć, a jeszcze nie poruszyłem mojego tematu.
74
Pragnę mówić na temat: „Chrzest Duchem Świętym”. Poruszę ten temat mimo wszystko przez dziesięć lub piętnaście minut. Nie będę was trzymał trzy godziny, jak to zrobiłem ubiegłego wieczora; postaram się nie przeciągnąć.
Otóż, jeśli denominacje mają fałszywy wodny chrzest, to są w błędzie. I każdy, kto wspiera jakąś denominację, wspiera absolutnie złą rzecz. Oni wspierają to, przeciwko czemu jest Bóg. Powiedział tak w tych wiekach kościoła. Powiedział tak w Piśmie Świętym i nazwał ich nierządnicami, bo „one nauczają przykazań ludzkich jako doktrynę”. Więc my...
75
Niedawno przybyłem do pewnej miejscowości do pewnego człowieka, przychodzącego tutaj, który pisał pracę naukową na temat Boskiego uzdrawiania. On powiedział: „Jedyna sprawa jest przeciwko tobie, bracie Branham: Ludzie zarzucają ci, że chodzisz do zielonoświątkowców”.
Ja odparłem: „Dobrze, ja przyjdę do was, jeśli będziecie mnie wspierać w waszym mieście”.
On powiedział: „Otóż, ja się tego podjąłem”. Powiedział: „Poszedłem z tym do biskupa tego i tego kościoła — metodystycznego kościoła”. Nie trzeba to owijać w bawełnę. Powiedział: „Podjąłem się tego, ale oni odrzekli: ‚Otóż, widzisz, my, jako kościół metodystyczny, nie wierzymy w te cuda'„.
76
Co teraz zrobisz? Czy będziesz teraz słuchał metodystycznego kościoła albo denominacji? Jeżeli tak, to jesteś religijną nierządnicą. Czy myślicie, że baptystyczny kościół wspierałby taką kampanię? [Zebrani mówią: „Nie” — wyd.] Dlaczego? Ponieważ to są baptyści. Biblia mówi, że oni są nierządnicami. Ona zrodziła swoje córki, a one były „nierządnicami”. Dlaczego? Podają taką samą doktrynę, naukę wymyśloną przez człowieka, na miejsce Bożej nauki. Dlatego właśnie nie tworzymy denominacji z baptystami. Dlatego nie jesteśmy denominacją razem z metodystami.
77
Otóż, dlaczego nie jesteśmy denominacją z zielonoświątkowcami? Tutaj to macie. To się dokładnie zgadza. Zielonoświątkowcy pozostali tam, gdzie... Gdyby kościół luterański pozostał tam, gdzie rozpoczął, byłby dzisiaj zielonoświątkowy. Lecz oni założyli denominację, więc Bóg wzbudził kolejny ruch, nazywany ruchem Wesley'a. A gdy Wesley'anie stali się denominacją, On wzbudził kolejnych, nazywanych baptystami. Gdy oni stali się denominacją, on wzbudził kolejnych — campbelitów. Gdy stali się denominacją, on wzbudził kolejnych — zielonoświątkowców. Gdy oni stali się denominacją, On posuwa się naprzód. Obserwujcie tylko i zobaczycie.
To nie jest Boży Boski program. Bóg nie ma w Swoim programie, żeby istniały te denominacje. Widzicie więc, dlatego właśnie nie jesteśmy denominacją.
78
Zapamiętajcie to sobie. Powiedziałem wam na początku, że jeśli was zranię, nie chciałem tego uczynić. Jest to dla tego zboru. Jeżeli tu siedzicie razem z nami, cieszymy się, że was tu mamy, lecz my stoimy w obronie tego i dlatego nie jesteśmy denominacją.
Otóż, denominacja jest przede wszystkim fałszywa i ma fałszywych nauczycieli. Mówiłem, że to będzie ranić i ja chcę, żeby to raniło. Oni są absolutnie fałszywymi nauczycielami. Każdy człowiek, który wie te sprawy a powstanie i będzie zawierał kompromis z baptystą, metodystą, luteraninem, zielonoświątkowcem, wiedząc, że Biblia naucza inaczej, on jest fałszywym prorokiem. Nie upierajcie się przy tym. To jest dokładną prawdą. Dlatego właśnie nie łączę się ze Zborami Bożymi. Dlatego nie łączę się z unitarianami. Dlatego nie łączę się z baptystami, metodystami, czy prezbiterianami, ponieważ oni są w błędzie. Nie mówię, że ich ludzie są fałszywi. Chcę powiedzieć, że ich teologia jest fałszywa, ponieważ nie zgadza się z Bożym Słowem.
Paweł powiedział: „Jeżeli ktoś ..”. On udał się tam i pozwólcie, że wam pokażę, co Paweł powiedział, zanim opuścimy ten wodny chrzest.
79
Kiedy Jezus powiedział te słowa w Ew. Mateusza 28,19., Piotr po dziesięciu dniach powiedział: „Pokutujcie każdy z was i dajcie się ochrzcić w imię Jezus Chrystus na odpuszczenie waszych grzechów, a przyjmiecie dar Ducha Świętego”.
Następnym razem jest mowa o chrzcie, gdy Filip ewangelista udał się do Samarii i głosił tam. I ochrzcił każdego z nich w imię Jezus Chrystus. Paweł... Piotr poszedł tam, względnie Piotr i Jan i wkładali na nich ręce; i oni otrzymali Ducha Świętego.
Potem udali się w dalszą drogę. Piotr poszedł prosto do domu Korneliusza. A gdy Korneliusz... „Gdy Piotr jeszcze mówił te Słowa, Duch Święty przypadł na nich”. Piotr powiedział: „Nie możemy im zabronić wody, skoro otrzymali Ducha Świętego jako i my na początku”. I polecił im, aby się dali ochrzcić w imieniu Pana Jezusa Chrystusa.
80
Potem Paweł przechodził przez wyżynne okolice Efezu i znalazł tam kilku baptystów. A oni mieli tam w górach apostoła, biblijnego apostoła; nazywał się Apollos. On był prawnikiem, nawróconym, i on udowadniał ludziom na podstawie Biblii, że Jezus jest Chrystusem. On powiedział: „Mesjasz miał czynić pewne rzeczy. Ten Człowiek jest Mesjaszem”.
I oni tam mieli wielką grupę ludzi, którzy się radowali i krzyczeli, i przeżywali wspaniałe chwile z powodu tego. Aquila i Pryscylla udali się tam i przyłączyli się do nich, i mieli społeczność z nimi. Oni tam nie mieli żadnej denominacji. Oni mieli społeczność. A więc oni zobaczyli, że ten człowiek był wielkim człowiekiem, o, on był mądrym, był adwokatem i był wielkim inteligentnym człowiekiem. Więc on... Oni mówili: „Otóż, ty jesteś bardzo dobry w tym, co wiesz, lecz my mamy niepozornego brata imieniem Paweł. Kiedy on przyjdzie — on miał kilka przeżyć i on wie, o czym mówi. On nauczy cię drogi Pańskiej jeszcze jaśniej, jeżeli tylko usiądziesz i będziesz go słuchał. Otóż, nie próbuj coś zepchnąć na niego, bo on nie będzie z powodu tego stał spokojnie. Rozumiesz? Lecz idź tylko naprzód i słuchaj go”.
81
A Paweł przyszedł i wysłuchał ich, obserwując tego jednego po drugiej stronie. On powiedział: „To jest bardzo dobre, lecz czy przyjęliście Ducha Świętego, wy baptyści, odkąd uwierzyliście?”
„O” — odrzekli — „czyż my Go nie mamy?”
„Ja myślę, że nie”. Widzicie?
„Hm, dlaczego?”
„Otóż, jak zostaliście ochrzczeni?”
„O, my zostaliśmy ochrzczeni. Jesteśmy już ochrzczeni”.
„Otóż, kto was ochrzcił? I jak zostaliście ochrzczeni?”
Biblia mówi „w co,” ale grecki albo oryginalny mówi „jak”. A tu mówi „w co”. On zapytał: „W co zostaliście ochrzczeni?” Innymi słowy: „Jak zostaliście ochrzczeni?”
„My zostaliśmy ochrzczeni przez Jana Chrzciciela, tego samego męża, który ochrzcił Jezusa Chrystusa, w tej samej toni wodnej”.
To był naprawdę dobry chrzest, czy nie myślicie? Wydawało się, że to miałoby być wystarczające, nieprawdaż? Wydawało się, że to będzie w porządku, jeżeli ich ochrzcił ten mąż, który wkroczył do wody z naszym Panem Jezusem Chrystusem i ochrzcił Jezusa. A Bóg to aprobował, aż On zstąpił na ziemię w postaci Ducha Świętego i wszedł do Niego. I On powiedział: „To jest Mój umiłowany Syn, w którym mi się upodobało przebywać,” zaraz po tym chrzcie. Wydaje mi się, że ten chrzest był w porządku.
82
A Paweł powiedział: „To już nie będzie funkcjonować. Już to nie będzie działać”.
„Dlaczego to już nie będzie funkcjonować?” Rozumiecie?
„Wy musicie się dać na nowo ochrzcić”.
„Chcesz powiedzieć, że my, którzy zostaliśmy ochrzczeni przez Jana, który ochrzcił Jezusa, powinniśmy zostać ochrzczeni ponownie?”
„Tak jest”.
Zapytali: „Jak musimy zostać ochrzczeni?”
Odrzekł: „W imię Jezus Chrystus”.
I Paweł zabrał ich nad wodę i ochrzcił ich wszystkich — tam w Dz. Ap. 19,5. „A gdy to usłyszeli, dali się ochrzcić ponownie — teraz w imię Jezus Chrystus. A Paweł włożył na nich ręce i oni otrzymali Ducha Świętego”.
Jeżeli Paweł zmuszał mężczyzn i kobiety, aby się dali na nowo ochrzcić w imię Jezus Chrystus, a ja zwiastowałbym jakąś inną Ewangelię, to mój duch nie jest taki właściwy, jaki był duch Pawła. „... niech uzna, że to, co wam piszę, jest rozkazaniem Pańskim”.
83
A teraz w Liście do Galacjan 1,8. Paweł powiedział: „Gdyby jakiś anioł zstąpił z nieba, jasno lśniący anioł”. O czym on tutaj mówi? O objawieniu! Błogosławione niech będzie imię Pańskie! Nie ważne, jak dobre jest twoje objawienie. Czy pamiętacie, o czym mówiłem najpierw w naszym nabożeństwie dzisiaj do południa — Urim Tummim — jeżeli coś przychodzi i objawia to doskonale? On jest kłamcą, on jest fałszywym aniołem! Człowiek przynoszący swoje własne poselstwo, jest fałszywym prorokiem.
Jest tylko jeden właściwy sposób chrztu, mianowicie w imię Jezus Chrystus. Jeśli nie zostaliście jeszcze ochrzczeni w ten sposób, tam czeka baptysterium. Tak jest.
Fałszywie! Znajdźcie mi jedno miejsce, gdzie ktoś został kiedykolwiek ochrzczony w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Nie ma tego w Piśmie Świętym. Co to jest? Jest to dogmat, który rozpoczął się w katolickim kościele. Mogę wam to udowodnić. Mamy wszystkie doktryny nicejskich ojców. Mamy historię o tym. Mamy Dwa Babilony Hislopa. Mamy pisma Józefa Flawiusza. Mamy wszystkie starożytne historie. A Józef Flawiusz pisał w czasach Pana Jezusa. Dwa Babilony Hislopa zostały napisane potem. Przednicejscy ojcowie byli napisani potem, przed utworzeniem katolickiego kościoła. A potem wystąpił na scenę katolicki kościół i zepchnął wszystkich innych, a sam wziął górę, i pogański Rzym stał się papieskim Rzymem. I tam oni wystąpili z tym fałszywym wodnym chrztem, przeszli do pokrapiania, a z imienia Pana Jezusa, przeszli do „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. A Jezus powiedział pod inspiracją, którą On dał Janowi na Patmos: „Masz imię, że żyjesz, ale jesteś martwy”. „Ojciec, Syn i Duch Święty” jest imieniem umierającym.
84
Pozwólcie, że wam opowiem krótkie osobiste przeżycie — w Szwajcarii w Niemczech i w innych miejscowościach, gdzie byłem.
Jak działają wróżbici? Jak podróżują złe duchy? Pragnę, abyście mi wierzyli, jako waszemu pastorowi, bo do was właśnie przemawiam. Diabły podróżują w imieniu „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Oni tną piórka i czynią wszystko możliwe, i rzucają uroki wzajemnie na siebie — w imieniu „Ojca, Syna i Ducha Świętego,” nazywając je trzema wielkimi imionami. Matką tego wszystkiego są katolickie kościoły. Oni podchodzą do tych małych posągów, klękają przed nimi, tną piórka nożyczkami, rzucają je za siebie i rzucają uroki na swoich sąsiadów, i tak dalej, aby zostali spaleni na stosie, i czynią wszystko możliwe.
W Szwajcarii stałem z moimi rękami położonymi na słupie, ot tak, przy którym umierali szczerzy mężczyźni i kobiety — wycinano im języki, wypalano oczy rozpalonym prętem, a wszystko to czynił ten nierządny katolicki kościół. I nie tylko on, ale wasze pierwsze anglikańskie kościoły również. A wasze zielonoświątkowe kościoły czyniły to samo. I oni rzucali te uroki w imieniu „Ojca, Syna i Ducha Świętego”.
85
Jako wasz brat i pastor cieszę się tym wielkim przywilejem z łaski Bożej, że jestem uchroniony przed tymi rzeczami, ale wiem z pierwszej ręki to, o czym mówię. Pewna kobieta przyszła do tego zboru, potępiała mnie i powiedziała: „On sobie igra ze spirytyzmem”. Bóg w niebie wie, jakie to wszystko miało znaczenie. Nie mogę przyjąć od żadnego człowieka...
Kiedy mi powiedziano, że Aleja Świń w Paryżu jest takim miejscem złej sławy, jak mógłbym to wiedzieć? Ja tam nigdy nie byłem. Lecz udałem się tam, by się przekonać, czy to jest prawdą czy nie. Wziąłem ze sobą dwóch lub trzech dalszych kaznodziejów i poszliśmy tam, gdzie są te kobiety, które obnażają się na ulicach i tak dalej. Jest to prawdą.
Jak mógłbym wiedzieć, że Rzym rozsiadł się na siedmiu pagórkach? Jak mógłbym wiedzieć, że papież nosi tytuł VICARIVS FILII DEI? Musiałbym przyjąć słowo kogoś innego w tej sprawie. Jak mógłbym wiedzieć, że papież nosi na głowie potrójną koronę, jako oznakę jurysdykcji namiestnika niebios i ziemi i piekła? Jak mógłbym to wiedzieć, gdybym tam nie poszedł i nie zobaczył tego?
86
Jak mógłbym wiedzieć, że istnieje żyjący Bóg? Nie na skutek słuchania teologii kogoś innego, jakiejś intelektualnej koncepcji jakiegoś emocjonalnego odcinka czasu, który miał miejsce w minionym wieku, jak powiedzieliby nam ateiści. Lecz pewnego dnia znalazłem Go tam i rozmawiałem z Nim twarzą twarz. To zmieniło stan rzeczy. To się dokładnie zgadza.
Spirytyzm działa przy pomocy „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Stałem na nabożeństwie, gdzie tacy czarownicy uprawiali swoje praktyki. Nie myślcie sobie, że oni nie rzucą wam wyzwania. Oni tam stali. Podrzucili stół w powietrze i on latał po pomieszczeniu, a gitara grała. Stałem tam, a oni chcieli mnie wystrychnąć. Powiedziałem: „Wy jesteście przewrotni”. A ten duch przemówił z nich, duch utrzymujący, że jest Bogiem, orzekł, że to jest Bóg. Ja powiedziałem: „To jest przewrotne. To jest diabeł”.
Oni orzekli: „Ten człowiek jest niewierzącym”.
Ja powiedziałem: „Ja nie wierzę takim bzdurom, ponieważ one nie są od mojego Pana. To jest czarowanie. To jest z diabła”. Następnie powiedziałem: „Ja teraz zastosuję to potężne imię, w którym zostałem ochrzczony”. I rzekłem: „W imieniu wysokich niebios, powiedz mi prawdę”. Nawet mi nie odpowiedział. Powiedziałem: „W imieniu świętego kościoła powiedz mi prawdę”. On mi w ogóle nie odpowiedział. Ja powiedziałem: „W imieniu Ojca, Syna i Ducha Świętego powiedz mi prawdę”. A on mi nie odpowiedział. Lecz kiedy powiedziałem: „W imieniu Jezusa Chrystusa powiedz mi prawdę”.
On powiedział: „Tak. To jest przewrotne”. Bóg wie, że to jest prawdą. Tak jest. O!
Wiara Ojca, wiara w Syna,
Wiara w Ducha Świętego, ci trzej są jednym;
Diabły będą drżeć, grzesznicy się ockną;
Wiara w Pana Jezusa zatrzęsie wszystkim.
Tak jest. Trzymajcie się tego imienia.
„Masz imię, że żyjesz, ale jesteś martwy”. Oto wasz kościół. Tutaj go macie.
87
Słuchajcie. Siedzi tu pewna kobieta. Są tu zacne, mile wyglądające, piękne kobiety, siedzące w tym zborze dzisiaj do południa. Młode kobiety, kobiety w średnim wieku, stare kobiety, one są wszystkie zacne. Jest to żona kogoś, córka kogoś, ukochana kogoś, i tak dalej. One są wszystkie... Lecz jest jedna — pani William Branham, siedząca tutaj. Wy wszystkie jesteście kobietami. Lecz tylko jedna jest panią William Branham. Ona właśnie chodzi ze mną do domu. Tylko ona jest moją ukochaną. Ona właśnie wychowuje moje dzieci.
Na świecie jest dzisiaj wiele fajnych kościołów. Lecz jest tylko jedna — pani Jezus, która rodzi rzeczywiste, prawdziwe, znowuzrodzone stworzenia Boże. Wy wiecie, co mam na myśli, nieprawdaż? Nie nazywa się metodystą. Nie nazywa się baptystą. Jej imię brzmi Jezus — pani Jezus. Oczywiście, to jest ona. Ona rodzi ludzi, nie członków metodystycznego kościoła. Ona nie zrodzi kościoła baptystycznego albo prezbiteriańskiego, czy katolickiego. Ona rodzi tych znowuzrodzonych, zakorzenionych i ugruntowanych w Jezusie Chrystusie. Oto ona. To jest ona. Tak bardzo się cieszę, że jestem z nią. Ona jest tajemniczym kościołem. Ona nie ma żadnej denominacji. Nie nosi żadnej z tych wielkich, wymyślnych nazw i wielkich budowli. Ona zgromadza gdziekolwiek członków Jego ciała. Oni oddają Bogu cześć w Duchu i w prawdzie. Byli predestynowani przed założeniem świata.
88
Jeszcze jedno miejsce Pisma, a przyrzekam wam, że zakończę. A resztę z tego zostawię na dzisiejszy wieczór. Leo, możesz to nagrać dzisiaj wieczorem. Przejdźmy do Efezjan, tylko na chwilę. Przeczytamy tylko to jedno miejsce Pisma, potem je zostawię w waszych rękach. Przekonamy się teraz, co Biblia mówi o tym. Posłużę się tym wielkim nauczycielem, Pawłem, który jest... Nie było nigdy nikogo jak on. Był on apostołem do kościoła z pogan. W porządku. Weźmy Efezjan 1. rozdział.
Zakończymy niebawem, po prostu za chwilę. Słuchaj tego, mój drogi przyjacielu. Słuchajcie głoszenia Pawła do takiego samego kościoła, do jakiego ja głoszę dzisiaj do południa.
Paweł, z woli (kościoła prezbiterian? Którego kościoła?) z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, do świętych (tych poświęconych) w Efezie...
Nuże, zapamiętajcie, oni są rozproszeni po całym świecie. Lecz tutaj jest to grupa w Efezie, do której on mówi. On teraz nie mówi do świata. Nie mówi do członków lokalnego zboru. On kieruje to do poświęconych. Zobaczmy:
... i wierzących w Chrystusa Jezusa:
Jak dostaniemy się do Jezusa Chrystusa? „Przez jednego Ducha jesteśmy wszyscy ochrzczeni,” by żyć wiernie. Jak wiesz, że otrzymałeś Ducha Świętego? Rozpatrzymy to może dzisiaj wieczorem. Rozumiecie? W porządku.
... w Chrystusie Jezusie;
Łaska wam i pokój niech będzie od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa.
Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas pobłogosławił wszelkim błogosławieństwem duchowym w niebieskich rzeczach w Chrystusie;
89
Wiecie, do tego nie trzeba wiele hałasowania. Do tego nie trzeba wiele krzyczenia. Ono jest w porządku; nie mam nic przeciwko temu. Ono jest w porządku, ale nie jest do tego potrzebne. Jest potrzebne uległe serce, by siedzieć w niebiańskich miejscach i delektować się sprawami Ducha Świętego. A czym delektuje się Duch Święty? Emocją? Wcale nie. On przynosi wzruszenie uczuć. Rozumiecie? Lecz moglibyście...
Zapamiętajcie to. Czy pamiętacie wizję o deszczu, pszenicy i kąkolu? Przypomnijcie sobie. Kiedy potrzebowały deszczu, był tam mały kąkol, jego główka zwisała w dół; również pszenica miała zwieszoną główkę. Kiedy przyszedł deszcz, oboje wyskoczyło i krzyczało. Ten sam deszcz. „Lecz po ich owocach poznacie ich”. Spójrzcie.
Łaska wam i pokój niech będzie od Boga, Ojca naszego...
Zważajcie teraz. „Jako nas ..”. Teraz 4. werset.
Jako nas wybrał w Nim...
Na ostatnim zgromadzeniu ewangelizacyjnym? [Zgromadzeni: „Nie” — wyd.] Hę? [„Nie”.] Gdy staliśmy się członkami baptystów albo metodystów? Nie. „Wybrał nas przedtem”... Zanim oni mieli nabożeństwa. Tak.
... przed założeniem świata...
On wybrał nas właśnie wtedy. Nie myśmy Go wybrali. On wybrał nas. Rozumiecie? On wybrał nas wtedy — przed założeniem świata.
... abyśmy byli świętymi...
90
Jak mamy być święci? Nie dzięki temu, co my uczyniliśmy, lecz co On uczynił dla nas, ponieważ my nie możemy tego osiągnąć. Jak moglibyście zamienić prosię w baranka? Bracie Roy, ty hodowałeś prosięta i baranki. Ty nie możesz — nie można ich przecież zmieszać. Prosiak jest po prostu — on chodzi po wybiegu i pożera wszystko, co mu się uda wyryć. On wylezie na kupę gnoju i tam napełni swój brzuch. Otóż, nie czujesz się niedobrze z powodu tego. Uważasz, że ten prosiak jest zupełnie w porządku. On jest po prostu dobrym prosiakiem. To wszystko. Lecz nie zobaczycie baranka w pobliżu. Prosiak nie mógłby go tam zaprosić na obiad. Baranek by nie przyszedł. Nie. Z jakiego powodu? Ponieważ on jest prosiakiem. Idź i powiedz mu, że postępuje niedobrze. „Chwała Bogu, ja jestem prosiakiem. Ty pozostań na swoim własnym terenie. Idź tam sobie i bądź ekstrawaganckim religijnym fanatykiem, jeżeli chcesz”. Tutaj to macie.
„Jeżeli miłujesz świat albo rzeczy tego świata, nie ma w tobie miłości Bożej,” mówi Słowo.
91
Zatem nie to, że ja przestałem spożywać gnój, uczyniło mnie kimś innym od prosiaka, rozumiecie — i już więcej nie jestem prosiakiem. Nie o to chodzi. Lecz gdy zmieniła się moja natura! „O, oni otoczyli się płotem, jak sądzę. Oni się odgrodzili. Nie powinienem czynić tego”. O nie. Ty nie odgradzasz się od niczego. Jesteś po prostu znowuzrodzony. To wszystko. Zostałeś po prostu przemieniony. To się zgadza.
Lecz gdybyś mógł wyjąć z tego baranka jego ducha i włożyć go do prosiaka, to on czyniłby to samo. Ten prosiak czyniłby to samo, co baranek, czyniłby to w nim duch tego baranka. I na odwrót — baranek zmieniłby się całkiem i czyniłby to samo, co czynił ten prosiak.
Widzicie teraz, wy prosiaki, gdzie jesteście? Rozumiecie? To zgadza się dokładnie. To prawda. Rozumiecie?
92
Wychodzicie sobie i miłujecie rzeczy tego świata, nosicie szorty i czynicie wszystkie te rzeczy. Proszę bardzo, to tylko pokazuje, czym jesteście. „Po ich owocach poznacie ich. Czy zbiera się figi z cierni?” Widzicie? Nie, nie. Figi obiera się na drzewach figowych. Jabłka obiera się na jabłoniach. A kolce cierniowe znajdziecie na cierniu. To się zgadza.
Słuchajcie teraz naprawdę uważnie.
Przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej,
Predestynował nas ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w umiłowanym.
Kto to uczynił? „Czy dlatego, że przestałem pić? Czy dlatego, że przestałem palić?” Nie. On to uczynił. On uczynił mnie przed założeniem świata stosownym do przyjęcia do obecności Jego łaski. Ja nie zrobiłem niczego. Nie uczyniłem nic w tej sprawie. Nie miało to z tym nic wspólnego.
Byłem prosiakiem od początku. Byłem grzesznikiem, urodzonym w rodzinie pijaków, wychowywany przy aparacie do destylacji samogonu, siadywałem na beczce whisky; zhańbiony. To prawda. Pijacy samogonu z Kentucky — nie miałem nigdy butów, dopóki nie byłem dorosłym mężczyzną. Włosy zwisały mi na szyję, siadywałem na beczułce samogonu, gdy destylowaliśmy samogon.
Jednakowoż Duch Święty przyszedł do mnie, gdy miałem siedem lat, i powiedział: „Nie tykaj z tego ani kropelki. I nie zadawaj się z tymi młodymi dziewczynami ze świata. Nie pal żadnego papierosa ani nie żuj tytoniu”. O, moi drodzy! Co to było? Dobra wola Ojca przed założeniem świata, bo On chciał mnie wysłać, abym głosił Ewangelię i prowadził Jego owce. Niech będzie błogosławiony Bóg na zawsze — to wspaniałe imię! Będę się trzymał Jego Biblii, czy się pogrążam czy tonę, czy jestem popularny, czy niepopularny. Czy mnie ktoś miłuje, czy nie miłuje, chcę się Jemu podobać. Będę czynił to, w czym On ma upodobanie.
93
Jeżeli baptyści, metodyści czy zielonoświątkowcy odrzucą mnie z powodu ich mówienia językami uważanego za początkowy dowód przyjęcia Ducha Świętego — to jest powodem, dlaczego nie jesteśmy zielonoświątkowcami. My nie wierzymy, że mówienie językami identyfikuje człowieka napełnionego Duchem Świętym, tak samo jak nie wierzymy, że przebywanie w chlewie uczyniłoby człowieka świnią. Absolutnie nie. Tak samo nie wierzymy, że przebywanie w królewskim pałacu uczyni człowieka królem. Nie uczyni! Mógłbyś być sługą. Rozumiesz? Mógłbyś być kimkolwiek. Absolutnie nie.
Wierzymy, że człowiek przyjmuje Ducha Świętego dzięki przeżyciu, nie w oparciu o gołosłowne intelektualne pojmowanie Pisma Świętego, lecz dzięki przeżyciu, o którym wiesz ty sam. Otóż, jeśli chcesz wiedzieć, czy to był Duch Święty, obserwuj jakie są charakterystyczne cechy twojego życia po tym przeżyciu. To ci powie, jaki duch wstąpił do ciebie.
94
Może będziesz mówił językami, a może nie. Lecz dlaczego zielonoświątkowcy uczynili taką okropną rzecz? Zrozumcie to właściwie. Dlaczego zielonoświątkowcy tak postąpili? Dlaczego? Ponieważ na początku, gdy Bóg zaczął przywracać czterdzieści lat temu, przynosząc z powrotem dary, ktoś zaczął mówić językami. A mówienie językami jest zgodnie z nauką Pawła ostatnim darem ze wszystkich innych darów. „Ostatnim ze wszystkich darów jest mówienie językami”. I kiedy zaczęli mówić językami, byli wszyscy podnieceni i założyli denominację, i nazwali ją Soborem Generalnym,, były to Zbory Boże.
95
Rozmawiałem niedawno z kilkoma z ich najlepszych mężów, z ich najlepszymi teologami, a oni orzekli: „Bracie Branham, ty masz rację. Lecz co my teraz możemy zrobić? Jeżeli powstaniemy przeciwko temu, to zostaniemy wyrzuceni. I co sobie o nas pomyśli nasz kościół? Kiedy my nauczaliśmy ich przez lata, nauczaliśmy ich wiele lat, że ‚dowodem Ducha Świętego jest mówienie językami.' Co, gdybyśmy to zmienili teraz?” To jest przekleństwo denominacji.
Chwała bądź Panu! My nie mamy denominacji. Przyjmujemy to dokładnie tak, jak nas Duch Święty prowadzi.
Chrzest Duchem Świętym jest przeżyciem osobistym!
96
Widziałem ludzi mówiących językami. Widziałem czarownice i czarnoksiężników. Każdy misjonarz, który miał kiedykolwiek do czynienia z czarowaniem i z diabłami, wie to samo. Widziałem, jak oni stali i mówili językami i rzucali błotem za swoją głowę i cięli się lancami, i mówili językami, i wykładali je. A wy mówicie, że to jest Duch Święty? Oczywiście, że nie jest. Jest to diabeł.
Jezus nie powiedział: „Według ich języków poznacie ich” — lecz — „po owocach ich poznacie ich”. A List do Efezjan 5. r. mówi, że „Owocem Ducha jest miłość, radość, pokój, wytrwałość, dobroć, łagodność, cierpliwość, cichość, wiara, powściągliwość”. Zgadza się? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Tutaj to macie.
97
Otóż, jeśli jesteś metodystą, to takie owoce będą ci towarzyszyć, i nie jesteś już porywczy, by zaatakować piłę okrężną w ruchu — jeżeli masz cierpliwość, jeżeli masz miłość i jesteś uprzejmy wobec wszystkich; jeżeli twoją pierwszą miłością jest Chrystus, twoją drugą miłością jest twój towarzysz życia, a ty jesteś na trzecim miejscu — jesteś tak pokorny. Jeżeli posuwasz się naprzód, masz wytrwałość, łagodność, cierpliwość, wiarę. „Moi drodzy” — mówisz — „Duch Pański odpoczywa nade mną. Jest w Nim Boskie uzdrowienie. Duch Święty jest tym samym dzisiaj”.
Może teraz powiesz: „Chwileczkę tylko. Ja jestem nauczany w kościele Chrystusa, że dni cudów przeminęły”. Ty masz diabła. To prawda.
Mówisz: „Otóż, musimy być ochrzczeni. W Biblii nie ma takiej rzeczy, żeby ktoś został ochrzczony w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Widzę to w tej chwili. Jest to w Piśmie Świętym. Chodzi o imię Pana Jezusa. Wszędzie jest używane imię Pan Jezus Chrystus”.
„Zaczekaj tylko, my cię wyrzucimy ze Zborów Bożych”. Jeżeli temu przytakujesz, to masz w sobie fałszywego ducha. Słuchasz fałszywej nauki albo fałszywego proroka.
Otóż, znajdźcie mi jedno miejsce, gdzie kiedykolwiek został ktoś ochrzczony w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego,” a ja zgodzę się z wami. Lecz ja wam pokażę, że na każdym miejscu ludzie byli chrzczeni w imię Pan Jezus. Więc kto ma rację — Zbory Boże albo Biblia?
98
Wy mówicie: „Otóż, ja zostałem pokropiony. Chwała Bogu, to jest tak samo dobre dla mnie. Ty po prostu nie masz wystarczającego wykształcenia. Mówię ci: My pokrapiamy. Jaka w tym różnica, polewać ich wodą albo zanurzać?”
Nie dbam o to, jak to wygląda. Biblia mówi, abyśmy się dali ochrzcić. A ochrzcić oznacza „zostać zanurzony”.
Powiecie: „Jaka w tym różnica?”
Otóż, co gdyby Bóg powiedział Mojżeszowi: „Zdejmij swoje obuwie, bo stoisz na świętej ziemi,” a Mojżesz by odrzekł: „To jest zbyt wielki kłopot. Ja po prostu zdejmę mój kapelusz; albo rozwiążę moje buty”. Czy byłoby to wystarczająco dobre? Wcale nie. Bóg nie przemówiłby do niego, gdyby nie zdjął swoich butów. [Brat Branham stuka w kazalnicę czterokrotnie — wyd.]
I Bóg nie będzie mówił do kościoła, dopóki nie powróci do wyroczni i zasad, które Chrystus ustanowił, a nie jest opanowany przez emocję albo przez jakąś denominację i nie jest przeciągany na tę stronę albo na tamtą stronę. Oni będą musieli powrócić do wiary w cuda, do wiary w znaki, do wiary w Ducha Świętego, do chrztu w imię Jezus Chrystus i do wszystkich tych rzeczy. Oni będą musieli powrócić do tego, inaczej Bóg nie będzie mówił do nich. To się dokładnie zgadza.
99
Oto, gdzie znajduje się kościół. Dlatego właśnie nie jesteśmy denominacyjni. Właśnie dlatego nie należymy do denominacji. My wierzymy Biblii. A potem jest w tym jeszcze wiele rzeczy, których nie wiemy; jest ich dość dużo. Lecz „My pozostajemy otwarci, Panie Jezu. Objaw nam to”.
Chodzimy w światłości, jest to wspaniała światłość,
Przychodzi tam, gdzie lśnią się krople rosy łaski.
Świeć wszędzie dookoła nas we dnie i w nocy,
Jezu, światłości świata.
Nie metodyści, baptyści, prezbiterianie, lecz Jezus, światłość świata.
Wszyscy święci światłości ogłaszajcie
Że Jezus jest światłością świata.
Wtedy będą brzmieć dzwony niebios:
Jezus jest światłością świata.
Śpiewajmy teraz wszyscy, oddając mu chwałę.
Chodzimy w światłości, cudownej światłości
(uchwyćcie się tego na chwilę, rozumiecie.)
Przychodzi tam, gdzie krople rosy łaski się lśnią.
Świeć wszędzie w koło nas, we dnie w nocy,
Jezu, światłości świata.
100
Czy nie chciałbyś mieć raczej Jezusa i Jego Słowo, niż mieć pogląd jakiejś denominacji odnośnie tego? Ilu z was chciałoby mieć raczej Jezusa i Jego Słowo? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.]
Nuże, znajdźcie mi tutaj jedno miejsce, gdzie Bóg ustanowił kiedykolwiek denominację. Znajdźcie jedno miejsce w Piśmie Świętym, gdzie On mianował kiedykolwiek kobietę kaznodziejkę albo wyświęcił ją. Znajdźcie mi jedno miejsce, gdzie jakiś człowiek został kiedykolwiek pokropiony albo polany. Znajdźcie mi jedno miejsce, gdzie ktokolwiek został kiedykolwiek ochrzczony w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego,” a nie w imię Jezus Chrystus. Znajdźcie, gdzie choć jedna osoba została ochrzczona w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Chodźcie, pokażcie mi. Przecież wszyscy zostali ochrzczeni w imię Jezus Chrystus.
101
Otóż, my obecnie wchodzimy do głębszych rzeczy od tych. Wchodzimy teraz do „początkowego dowodu,” i tak dalej, aby po prostu zobaczyć, gdzie to jest.
Jeżeli oni nauczają w sprzeczności do tego, to nauczają rzeczy, których nie ma w Biblii.
Zapamiętajcie sobie, ja was proszę o jedno miejsce mówiące o tym, że wtedy istniała denominacja. Pokażcie mi tylko jedno. Zatem, ktoś się myli. Ja nie proszę o jedno miejsce tutaj a jedno miejsce tam, jeżeli tego nie ma. Pokazuję wam to. Pokażcie mi jedno miejsce, mówiące o tym, że istniała wtedy denominacja — do trzystu lat po śmierci ostatniego apostoła. Pokażcie mi, czy była jakakolwiek inna denominacja, oprócz katolickiego kościoła, który ją rozpoczął. Pokażcie mi jedno miejsce, że Biblia nie potępia denominacji. Więc dlaczego jesteście denominacją?
102
Pokażcie mi jedno miejsce teraz — chociaż jedno miejsce, gdzie jakaś osoba została kiedykolwiek pokropiona na odpuszczenie jej grzechów. Nie mam teraz na myśli jednego miejsca tu i jednego tam. Pokażcie mi teraz jedno miejsce w całym Piśmie Świętym. Pokażcie mi chociaż jedno miejsce w całym Piśmie Świętym, gdzie ktokolwiek został kiedykolwiek polany na odpuszczenie jego grzechów. Pokażcie mi jedno miejsce, gdzie ktokolwiek został kiedykolwiek ochrzczony w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Tylko jedno miejsce — chociaż jedną osobę — gdzie jedna osoba została kiedykolwiek ochrzczona w imię „Ojca, Syna i Ducha Świętego”.
Pokażcie mi jedno miejsce, gdzie Bóg ustanowił kobietę kaznodziejkę w kościele albo jej powiedział, aby nią była. Gdzie to jest napisane?
To jest wielkie wyzwanie. Chciałbym znaleźć wasze pytanie, leżące tu dzisiaj wieczór na kazalnicy, pokazujące mi, gdzie jest choć jedna z tych spraw, a ja was przeproszę. Jeżeli tego nie macie, a nie spełniliście tych wymagań, to dlaczego ich nie spełniacie? Przyjdź i bądź jednym z nas. Tak czy owak nim jesteś potencjalnie.
Jeżeli twoje imię jest w Barankowej księdze życia, to będziesz chodził w światłości, będziesz oglądał tą światłość. Bóg ci ją objawi i ty będziesz w niej chodził. Rozumiesz? To się dokładnie zgadza. Rozumiecie?
103
Co teraz? Ja nie zabieram was teraz z powrotem do kościoła. Zabieram was z powrotem do Biblii. Co powiedział Paweł? Jak powiedział to Paweł? „Choćby anioł z nieba zwiastował cokolwiek innego niż to, niech będzie przeklęty”.
Bóg powiedział: „Niech słowo każdego człowieka jest kłamstwem, a Moje prawdą”. Więc ja nie martwię się o to, co mówi jakiś kościół — zielonoświątkowy, baptystyczny, prezbiteriański. Boże Słowo jest prawdą. Dlaczego to rozpoczęli? Denominacje są odpowiedzialne za to.
Zielonoświątkowe Zbory Boże oddałyby dzisiaj wszystko za to — aż do dna serca tych wielkich nauczycieli, gdyby nie dały początku dogmatowi, mówiącemu, że „początkowym dowodem jest mówienie językami”. Oni wiedzą, że to jest błędne. Nie utrzyma to wody. Oczywiście, że nie. Ja mogę wam udowodnić na podstawie Bożej Biblii, że człowiek nie przyjmuje Ducha Świętego przez mówienie językami. Czegoś takiego nie ma w niej. O, wy uważacie, że jest, na pewno. Jest to napisane tak blisko tego, że zwiodłoby to nawet samych wybranych. Rozumiecie?
„On zakrył to przed oczyma mądrych i roztropnych, a objawił to niemowlętom”. Jest to duchowe objawienie. Patrzcie, jak objawienie pada na to i obserwujcie, jak się to wyjaśnia. Widzicie, tutaj to macie. Rozumiecie? Tam jest ta rzecz, którą chcesz obserwować, przyjacielu, rozumiesz, ona tam jest.
104
Dziękujemy Bogu za Ducha Świętego, który jest naszym Nauczycielem. On nie wychodzi, aby po prostu wziąć jakiś błahy, gołosłowny pogląd i przynieść go tutaj i powiedzieć: „O, alleluja! Tutaj to jest, tak, zapisane wprost tutaj. Alleluja!” Duch Święty wraca wstecz i przedkłada ci to poprzez całe Pismo Święte, i umieszcza to bezpośrednio do niego — poprzez całe Pismo Święte. Rozumiecie? Tak jest, kiedy otrzymacie prawdę. To się dokładnie zgadza. „Bo musi być przepis za przepisem, przykazanie za przykazaniem”. Biblia nam mówi, abyśmy to tak właśnie czynili.
105
Może powiecie: „Czy potępiasz denominację?” Wcale nie. „Czy potępiasz kobiety kaznodziejki?” Absolutnie nie. „Czy potępiasz mówienie językami?” Ależ nie. „Czy potępiasz tych ludzi, którzy są ochrzczeni w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego?” Wcale nie. Absolutnie nie. Lecz ja mówię: Jeżeli mają teraz lepsze poznanie, Bóg pociągnie ich do odpowiedzialności, jeżeli nie będą naśladować tej światłości. Może tego nie wiedzieliście dotychczas, lecz odtąd to wiecie. Rozumiecie?
Jeśli uważacie, że to nie jest właściwe, to badajcie Pismo Święte i znajdźcie swoje miejsce i przyjdźcie z powrotem tutaj i połóżcie je na tej kazalnicy dzisiaj wieczór, a zobaczymy, czy to jest prawdą, czy nie. Idźcie więc i zbadajcie je, mając otwarty umysł i otwarte serce.
Otóż, to teraz — takie nauczanie jest dla kaplicy Branhama, rozumiecie, tylko dla tych chodzących tutaj. Nie jest to...
106
Życzyłbym sobie, żeby to nie była „kaplica Branhama”. Życzyłbym sobie, aby się nazywał po prostu „Kaplicą” — żeby nie miała żadnego nazwiska, przyczepionego do niej.
Mam zamiar oddać tą kaplicę... Wszyscy wiecie, kiedy to kupiliśmy — ja kupiłem tę działkę, gdy pracowałem w Spółce Usług Publicznych. I zbudowaliśmy tę kaplicę tutaj i nazwaliśmy ją po prostu tak, ponieważ brat Seward i inni przyczepili moje nazwisko do niej, kiedy ją zapisali do księgi wieczystej w urzędzie. Skoro tylko uda mi się wydostać z tych tarapatów, w których się obecnie znajduję, to ta kaplica będzie oddana do rąk tego zboru, i będzie im po prostu dana; a moje nazwisko zostanie z tego usunięte.
107
Ja uważam, że moje nazwisko nie powinno być na tej kaplicy. Nie powinna to być „Kaplica Branhama”. Powinien to być po prostu zbór — „Zbór Pana Jezusa Chrystusa,” czy coś podobnego. „Kaplica Pana” — rozumiecie — „miejsce Jego przebywania,” „Dom modlitwy,” oraz coś podobnego, trzeba jej nadać jakąś nazwę. Niech zbór obierze swoją nazwę. Moje nazwisko — ja jestem tylko człowiekiem. Moje nazwisko nie zasługuje na to, aby było na niej, nie jest więcej warte niż nic. Powodem, dlaczego musieli umieścić na niej moje nazwisko było, że ono figurowało w księdze wieczystej, gdzie jest zapisane „Billy Branham”. Rozumiecie? I ono nie powinno być tam. Wcale nie. Powinna to być kaplica społeczności. Powinna należeć do tego zboru tutaj.
108
A ten zbór jest suwerenny. Ani zarząd zboru ani diakoni nie mogą wam mówić, co macie czynić. Głosowanie wszystkich zborowników tego zboru mówi wam, co macie uczynić. To się dokładnie zgadza — jeżeli chodzi o podjęcie decyzji.
Jeżeli nie lubicie waszego pastora i są dwaj albo trzej ludzie mający coś przeciw pastorowi, oni nie mogą powstać — jeżeli są diakonami, członkami zarządu, oni mają tylko jeden głos, bez względu na urząd, który zajmują. Oni mają tylko jeden głos. To wszystko. Jeżeli ktoś jest zastępcą pastora, ma tylko jeden głos. On jest po prostu taki jak prosty członek, siedzący tam w tyle. Tylko głosowanie całego zboru załatwia tą sprawę. I to się zgadza. To prawda. Zarząd diakonów nie może usunąć pastora, ani pastor nie może usunąć zarządu diakonów. Może to uczynić zbór w generalnym głosowaniu — jako całość.
On jest suwerenny sam o sobie. My nie mamy biskupów. Nie mamy generalnych nadzorców. My mamy Jezusa. Amen! On jest Biskupem. On jest Generalnym Nadzorcą. On jest Naczelnym Pastorem. On jest Królem. On jest Panem. On jest Uzdrowicielem. On jest wszystkim we wszystkim. A my jesteśmy po prostu Jego poddanymi, chodzącymi w światłości. Amen.
109
„I On ustanowił niektórych w kościele”. Gdzie? „W kościele” — w tym ciele. „Ustanowił w nim niektórych”. Kogo?
„Najpierw apostołów” — to są misjonarze. Mamy jednego tutaj w zborze obecnie — młody chłopiec siedzący tam w tyle, mój przyjaciel, brat, nazywam go Creech Jefferies. To jest pierwsze, najwyższe powołanie — misjonarz. Wy pytacie: „Czy apostoł jest misjonarzem?” Absolutnie. Idźcie i wyszukajcie to w słowniku, i znajdziecie, co oznacza apostoł — „ktoś wysłany”. Popatrzcie, co oznacza misjonarz — „ktoś wysłany”. To samo znaczenie. Najwyższym urzędem jest więc misjonarz, który podróżuje za morza dla Pana Jezusa. Wysoki poziom — „Najpierw apostołów”.
„Po drugie proroków”. Kim jest prorok. Widzącym. Nie kimś, kto podaje się za... Nie jakiś apostoł, który podaje się za misjonarza, a pozostaje w domu, lecz ten, kto jest naprawdę misjonarzem.
A prorok to widzący.
110
Apostołowie, prorocy, nauczyciele, ewangeliści, pastorzy — z nich składa się ciało.
W tym lokalnym ciele jest potem dziewięć duchowych darów. Jeden z nich to mądrość, dalej poznanie, Boskie uzdrawianie, mówienie językami, wykładanie języków — wszystkie te odrębne dary, które są w lokalnym ciele.
A ci apostołowie, pastorzy, nauczyciele i ewangeliści są wszyscy tutaj po to, aby zapewnić, że w tych darach — że te dary działają właściwie. [Brat Branham strzelił swoimi palcami — wyd.] Jeżeli oni widzą, że powstaje coś fałszywego, potępiają to szybko, ponieważ to nie jest w zgodności z Pismem Świętym.
Jeżeli ktoś wystąpi tutaj i powie: „Chwała Bogu, ja mam olej na moich dłoniach. Popatrzcie tutaj. Wiecie, ja wierzę, że mam Ducha Świętego i mam olej na moich dłoniach”.
Usłyszycie, jak ktoś powie: „To nie jest zgodne z Pismem Świętym”. To prawda. „Weźmy to i przejdźmy tutaj do pokoju. Przebadajmy Pismo Święte. Pokaż mi w Piśmie Świętym, gdzie to jest napisane, że to jest dowód Ducha Świętego”.
111
Ktoś inny powie: „O, ja mówiłem językami. Ja Go otrzymałem”. Pokaż mi w Piśmie Świętym, że to jest dowód Ducha Świętego. To się zgadza.
„O, Pan powołał mnie do głoszenia” — mówi jakaś kobieta. Pokaż mi w Piśmie Świętym, gdzie kobieta głosiła. Tak.
„O, ja wiem, że Pan powiedział mi to. On pobłogosławił mnie tego wieczora, gdy zostałem ochrzczony w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Pokaż mi w Piśmie Świętym, że tak powinieneś to uczynić.
„Jestem metodystą, baptystą, prezbiterianinem czy zielonoświątkowcem i wcale nie jestem gorszy od pozostałych” Pokażcie mi to w Piśmie, gdzie Bóg coś takiego powiedział. Rozumiecie? Tak jest. Czegoś takiego tam nie znajdziecie.
112
Otóż, jest to szeroko otwarte wyzwanie dla was członków tego zboru. Jest to szeroko otwarte wyzwanie. Jeśli teraz znajdujecie jedną złą rzecz w tym, co powiedziałem dzisiaj do południa, jedną rzecz, która jest w sprzeczności do Pisma Świętego, to jesteście zobowiązani położyć ją na tej kazalnicy dzisiaj wieczorem. To się zgadza. Przynieście ją i połóżcie mi miejsce Pisma — ten werset w Biblii, że była denominacja — że Jezus założył denominację, względnie którąś z tych spraw, których nauczałem. Gdzie On kiedykolwiek ustanowił i umieścił kobietę w kościele jako kaznodziejkę? Gdzie On kiedykolwiek ustanowił pokrapianie, polewanie, względnie coś w tym sensie, o czym wam już mówiłem? Połóżcie to tutaj.
Zatem, dzisiaj wieczorem, jeżeli Pan pozwoli, wejdziemy do „Chrztu Duchem Świętym” — oraz do „nasienia węża i kobiety”. W porządku. Niech was Pan błogosławi. Ilu z was czuje się dobrze?
O, chciałbym pielgrzymować naprzód,
O, chciałbym pielgrzymować naprzód.
Śpiewajmy to teraz naprawdę mile dla Pana.
Niebiański dom jest wspaniały i piękny
I ja chciałbym pielgrzymować naprzód.
O, chciałbym pielgrzymować, pielgrzymować naprzód.
O, chciałbym pielgrzymować, pielgrzymować naprzód.
Mój niebiański dom jest wspaniały i piękny
I ja chciałbym pielgrzymować naprzód.
113
Otóż, była pewna sprawa od czasu, gdy byłem na tym wypoczynku trzy tygodnie — stwierdziłem, że problem jest we mnie. I pragnę to teraz wyznać przed moim zborem. Siedziałem tam za tymi dębami i drzewami hikory i zastanawiałem się: „Gdzie popełniłem mój pierwszy błąd? Co spowodowało, że postępowałem niewłaściwie? Co to było?” Czy wiecie, co stwierdziłem — co sprawia mi kłopoty? Jest tak wtedy, gdy człowiek przeholuje w czymś. Czy to wiedzieliście? Człowiek stara się postępować właściwie i być dobrym tak bardzo, że jest zanadto dobrym. I ja po prostu pozwalałem ludziom, aby mnie popychali gdziekolwiek. Rozumiecie?
Ludzie mówią: „Otóż, bracie Branham, przyjedź tutaj. Pan powiedział mi, abym ci to powiedział”.
„Dobrze, w porządku bracie, oto przyjeżdżam”.
„O, bracie Branham, nie udawaj się tam, przyjedź tutaj”.
„Hm, raczej tam może nie pojadę”. Rozumiecie? I człowiek nie wie, co ma zrobić. To właśnie czyni mnie nerwowym.
Jadę więc tam, gdzie mnie Pan prowadzi, a nie dbam o to, co ktoś inny mówi odnośnie tego. Rozumiecie? To się dokładnie zgadza. Więc nie chcę ranić uczuć kogoś. Rozumiecie?
114
A potem zauważyłem coś innego. Moje dzieci tam w domu stały się grupką neurotyków — krzyczą w nocy i robią wszystko możliwe, bo ludzie gromadzą się w naszym domu i koło domu przez cały czas — przyjeżdżają zewsząd. Nie winię ludzi z powodu tego — są to chorzy ludzie. Lecz myśmy to wszystko uporządkowali.
A tutaj w kaplicy — gdy tu przychodzę, by mieć nabożeństwo, patrzcie, ja muszę się niemal wyśliznąć, by wyjść z kaplicy, ponieważ ludzie trzymają mnie po prostu z powodu tego i tamtego, i jestem tak zmęczony, a czasami wyjeżdżam na nabożeństwa uzdrowieniowe i nie jestem naprawdę dobrym dla nich, i mówię...
„Słuchaj, bracie Branham, Pan powiedział: Tutaj!”
„Więc przyjedziemy tam i ja pójdę ..”. To nie jest dobre. Nie powinienem tego czynić. Nie musimy tego czynić.
115
Poczyniliśmy więc przygotowania, by się z tym rozprawić. I teraz, zapamiętajcie sobie, każdy, kto chce... Pragnę zobaczyć się z wszystkimi i pragnę mieć dosyć czasu, abym mógł porozmawiać z ludźmi. Lecz w ten sposób nie jest to możliwe. Człowiek zaprosi kogoś do pokoju i nim się zorientuję, cały czas został zużyty tylko dla tego jednego i nie mogę zobaczyć się z dalszym. I to nie jest właściwe. Ludzie przychodzą z dalekich stron tylko po to, aby przemówić kilka słów ze mną. A jeżeli Bóg dał tym ludziom taką wiarę we mnie, aby wierzyli temu, to zasługują na to, abym im poświęcił trochę więcej czasu do nauczania. Nie powinienem ich po prostu odrzucać, mówiąc: „Nie, ja nie widzę nikogo”. To nie jest właściwe. Boję się tak czynić, ponieważ...
Ktoś przychodzi i mówi: „Otóż, Pan mówi mi, bracie Branham, że powinieneś uczynić pewną, określoną rzecz. To jest wolą Pańską obecnie”. Pan mi przecież powie, jaka jest Jego wola.
116
Pan King — ilu z was pamięta R. A. Kinga, który tu dawniej przychodził i bywał tutaj? On mi powiedział... Pewnego razu konstruowałem sobie łódkę. On powiedział: „Otóż, bracie Branham, ty konstruujesz tę łódkę według twojego własnego planu i opisu technicznego”.
Powiedział: „Ja konstruowałem ..”. Względnie pewien człowiek konstruował łódkę pewnego czasu, a pewien facet podszedł do niego i powiedział: „Powinieneś przyciąć te okrężnice w ten sposób. Więc on spróbował to robić w ten sposób. Ktoś inny powiedział: „O, powinieneś to czynić w ten sposób — wszystko — te żebra i wszystko inne. Ta łódka powinna być taka, a ten łuk powinien być taki, a czoło takie, rufa taka, a ster taki”.
I on powiedział, że była to najokropniejsza łódka, jaką kiedykolwiek widziałem, kiedy ją wykończył. Dalej rzekł, że po prostu wziął tę łódkę i zaniósł ją do tyłu za stodołę. I zaczął na nowo przycinać swoimi piłami, wycinając sobie inną łódkę.
Powiedział: „Ktoś przechodził koło niego i powiedział: ‚Słuchaj, powinieneś ją konstruować w ten sposób.' A on odrzekł: ‚Ta łódka, którą konstruowałem według instrukcji kogoś innego, jest tam za stodołą. Ja teraz konstruuję tą łódkę zgodnie z tym, jak ja myślę, że powinna być skonstruowana'„. To się zgadza.
117
Zatem, jeśli Bóg chce, abym czynił coś innego, On mi powie, co mam czynić. Jeśli uważacie, że się mylę w tym, co czynię, czy coś podobnego, to módlcie się o mnie, aby mnie Bóg skorygował. Rozumiecie? Ponieważ ja nie mogę słuchać zbyt wielu ludzi.
Otóż, może tutaj w tym zborze muszę po prostu wysłuchać jednego lub dwóch ludzi, lecz tutaj idę do dziesiątek tysięcy. Jak to mogę uczynić? Powiedziałem więc: „Zanim dam komukolwiek odpowiedź, najpierw usiądę i przestudiuję całą sprawę porządnie, by zobaczyć, w którą stronę prowadzi Duch Święty. Potem mu to albo jej powiem, ktokolwiek to jest, i taka jest moja decyzja. Będę się tego trzymał. To jest właściwe, pozostanę przy tym”.
118
Obecnie rozmowy z ludźmi są ustalane do przodu. Każdy, kto mnie chce odwiedzić, to jest zupełnie w porządku, jeżeli przedzwoni na Butler 2-1519. Popatrzcie tylko do książki telefonicznej i wyszukajcie: William Branham — Butler 2-1519 i poczynimy przygotowania do prywatnych rozmów. Będzie to na tablicy ogłoszeń, dokładny czas i miejsce, gdzie się będą odbywać. I będę się mógł spotkać z każdym człowiekiem, zobaczyć się z nimi i pomóc im w ich problemach i innych sprawach. Lecz nie mogę tam pójść i pozostać z jedną osobą cały dzień — cztery lub pięć godzin z jedną, a następnego dnia nie wywiązać się ze wszystkich. Mam więc wyznaczony czas. Zapytuję się ich, czego pragną i ile czasu potrzebują, i załatwiamy to zaraz. I tak zobaczę się z wszystkimi osobami. Ustaliliśmy to tak.
A człowiekiem, który będzie odpowiadał na telefony, będzie pan Mercier tutaj, albo pan Goad, siedzący wprost tam. I oni zanotują to zaraz w mojej książce, dokładny czas rozmowy, i mogę spotkać się ze wszystkimi.
Jeżeli to jest szczególna potrzeba, jeżeli to jest w czasie usługi modlenia się o chorych, przywieźcie waszych chorych i cierpiących do zboru i niech słuchają głoszenia jeden lub dwa wieczory. Będziemy się modlić o naglące potrzeby.
119
Lecz potem, po paru wieczorach, pragnę rozpocząć moją nową usługę i pragnę, żebyście ich zabrali tutaj do tyłu do tego pomieszczenia. Bowiem — wy znacie tę wizję. Ilu z was przypomina sobie tę wizję? Oczywiście, że sobie przypominacie — o tym małym namiocie w tej sali.
Mam w zamiarze pierwszego wieczora zabrać ze sobą Medę na rozmowy, dlatego, że przychodzą tam kobiety. I potem, jeżeli to... Zobaczymy, jakie to będzie, jeżeli ona będzie tam ze mną. I potem, jeżeli to nie będzie dobre w ten sposób, to zmienię to trochę i będę przyjmował dwie kobiety na raz, przyjdą tam dwie kobiety o jednej porze, bo one przychodzą do pomieszczenia, gdzie jest tylko mężczyzna. Rozumiecie? I przy tym — oczywiście, my mamy czyste myśli. Lecz diabeł tutaj na zewnątrz nie ma ich, rozumiecie, więc co on pomyślałby sobie o tym, i co powiedziałby świat.
Lecz to jest usługa, której nie mogę oznajmiać publiczności. Nikt nie będzie tego podrabiał. Rozumiecie? Absolutnie nie. Nie. Ja wiem, że obecnie łączy się to razem. Wygląda mi na to, że mógłbym po prostu wyciągnąć rękę i uchwycić się tego. Leży to tuż przed nami.
120
Ubiegłej nocy śnił mi się sen, przedtem nim się obudziłem dzisiaj rano, bracie Neville. Śnił mi się sen. I ja myślałem, że ta usługa... Ja nie wiedziałem, co robię. Lecz cokolwiek to było, o, jeżeli mówicie o sprawach, które się dzieją, nigdy nie widziałem czegoś takiego. Obudziłem się po prostu krzycząc i uwielbiając Boga. Musnąłem moją żonę dłonią po twarzy, ot tak, po prostu uwielbiając Boga, leżąc tam.
O, ja po prostu wiem, że coś jest wprost tutaj i wystarczy tylko sięgnąć i uchwycić się tego. Będzie to coś większego od tego, co działo się kiedykolwiek. Będzie to cudowne. Wierzę, że Bóg przygotowuje się, by uczynić coś wielkiego. Lecz obecnie musimy podchodzić do tego trzeźwo, rozumnie i w zgodności ze Słowem Bożym. Zgadza się. O, my Go miłujemy.
121
Zapamiętajcie więc, jeżeli ktoś z waszych przyjaciół czy ktokolwiek chce spotkać się ze mną i rozmawiać ze mną o jakiejś prywatnej sprawie, niech przedzwoni na Butler 2-1519, i zostanie ustalony termin rozmowy i miejsce. Nie mogę mieć tych ludzi koło mojego domu, ani tutaj koło kaplicy, ponieważ wy przychodzicie tutaj...
Głoszę naprawdę długo. I pozostaję tutaj dlatego, bo nie bywam u was tak dużo. I trzymam was po prostu tak długo, jak to tylko możliwe, by wam przekazać każde Słowo. Bowiem przyjaciele, to jest jedyny czas, kiedy mamy możliwość to przekazać. Niebawem wszystko to zakończy się. Idziemy coraz niżej tą doliną, ciągle w dół. Spójrzcie na tych, którzy nas opuścili od ubiegłego roku, którzy chodzili tutaj. Widzicie? Więc idziemy coraz niżej tą doliną. Musimy to uczynić teraz. Musi to być uczynione teraz. A więc to jest powodem, dlaczego trzymam was długo.
122
Wy powiecie: „Otóż, czy masz miejsce Pisma do tego?”
Tak, Paweł głosił pewnego razu przez całą noc. A pewien młodzieniec wypadł z tego budynku i zabił się. Ilu z was to wie? Przez całą noc! Paweł wyszedł i położył swoje ciało na nim, dotykając się go i jego serce zaczęło uderzać razem z sercem tego młodzieńca, i powiedział: „Nie, on... [Puste miejsce na taśmie — wyd.]
Weźcie imię Jezus ze sobą
Padnijmy na twarz u Jego stóp.
Ukoronujemy Go w niebie jako Króla królów.
Kiedy zakończy się nasza pielgrzymka.
W porządku, powstańcie na swoje nogi.
Weź imię Jezus ze sobą
Dziecię smutku i niedoli
Ono da ci radość i pociechę...
Powiem wam, co teraz uczynimy. Odwróćcie się i uściśnijcie dłoń z kimś mówiąc: „Jak ci się powodzi, bracie? Naprawdę się cieszę, że mogłem zapoznać się z tobą”.