1
Amen. [Brat Józef Boze mówi: „Niech ci Bóg błogosławi, cieszymy się tak bardzo, że jesteś wśród nas”. - wyd.] Dziękuję ci, bracie Józef. Módlmy się teraz.
O Panie, jesteśmy Ci wdzięczni za ten przywilej, że mogliśmy tu przyjść dziś wieczór, aby Ci oddawać chwałę. Chcielibyśmy poprosić, żeby Twoja Obecność udzieliła błogosławieństw nam wszystkim. Obyśmy mogli cieszyć się tym przywilejem i mogli oglądać, jak Ty pozyskujesz dusze dla Królestwa Bożego, przyprowadzając z powrotem te owce, które zeszły na manowce.
O, Wiekuisty i błogosławiony Boże, mów do nas przez Twoje Słowo jak nigdy przedtem. I daj nam pragnienie naszych serc, abyśmy mogli oglądać dzieci, zrodzone do Królestwa Bożego. Uzdrów również chorych i cierpiących; przyjmij chwałę z tego nabożeństwa, kiedy poruczamy samych siebie Tobie. Bowiem prosimy o to w Imieniu Twego świętego i umiłowanego Syna, Jezusa. Amen. Możecie usiąść.
2
Byłem tak szczęśliwy dzisiaj po południu, kiedy dowiedziałem się, że mała pomoc jest w drodze do mnie - że mój dobry brat i przyjaciel ma przybyć tutaj teraz z jego filmem „Czarne Złoto” - na sobotni wieczór; myślę, że tak jest to zaplanowane. A potem będzie również pomocą w niedzielę po południu. Brat Tommy będzie głosił i modlił się o chorych, więc ja wierzę, że będziecie się cieszyć z usługi tego wielkiego sługi Pana, brata Tommy Osborna.
A więc dzisiaj wieczorem, jeżeli Pan pozwoli… Ja - mam tu dwie Biblie i nie chcę głosić w oparciu o ich całą zawartość, lecz mam jeden tekst, względnie jedno miejsce Pisma, które chcę przeczytać z niego, a potem jeszcze tekst z drugiego miejsca.
3
W Ewangelii św. Łukasza 17. rozdział i począwszy od 26. wersetu, czytamy następująco:
„A jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego.
Jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki i nastał potop, i wytracił wszystkich.
Podobnie też było za dni Lota: Jedli, pili, kupowali, sprzedawali, szczepili, budowali.
A w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba ogień z siarką i wytracił wszystkich.
Tak też będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi„.
A teraz, jeżeli chodzi o tekst… Będę czytał, aby mieć kontekst. W błogosławionym Piśmie Świętym, w 1. Mojżeszowej 19. rozdział i 22. werset; czytamy tam następująco:
„… uciekaj tam, bo Ja nie mogę nic uczynić, aż tam dojdziesz”.
Chciałbym więc obrać na dzisiejszy wieczór temat, jeżeli Pan pozwoli mi to tak uczynić: „Wywołani”.
4
Ubiegłego wieczora było położone na moje serce, abym głosił na temat „Rękopis na ścianie”. I Pan nas naprawdę błogosławił. A On nie tylko błogosławił nas, lecz wsparł Swoje Królestwo, bo pozwolił nam czytać Swoje Słowo, a Duch Święty objawiał nam te sprawy, które są tak blisko przed nami.
A czyniąc tak przedstawiliśmy ten wielki, nowoczesny Babilon jako przedobraz wielkiej nowoczesnej Ameryki. I stwierdziliśmy, że w naszym państwie obecnie znajdujemy się w tego samego rodzaju kłopotach, w jakich byli wtedy, gdy zobaczyli ten rękopis na ścianie.
Stwierdziliśmy potem, że i my mamy rękopis na ścianie i jesteśmy w tym samie stanie, jeżeli chodzi o moralność. Oni w tamtych czasach pili wino z kobietami złej sławy, nazywanymi konkubinami, a dzisiaj nazywają się gwiazdami filmowymi, i tak dalej. One działały wtedy w swojej sferze, lecz obecnie są rozproszone po prostu wszędzie.
5
Grzech jest jak jajko, które zostało rozbite na patelni. Grzech jest jak ta żółta część jajka na środku. Myślę, że nazywa się żółtkiem. A kiedy zaczniesz dłubać w tym żółtku, ono rozpłynie się po całym jajku. I tak właśnie jest z grzechem. Ty go po prostu skomercjalizujesz, to znaczy przygotujesz należycie i sprawisz, że wygląda ślicznie, i nazwiesz go inaczej; wtedy możesz rozpowszechnić go wszędzie.
To właśnie uczynił grzech w tym naszym wielkim, ślicznym narodzie. On został uczyniony uroczym, chciałem powiedzieć urzekającym. Grzech stał się czarujący.
Przed laty posługiwali się etykietą Charlie BarleyCorn (na beczułce whisky), obrazkiem okropnie wyglądającego stworzenia z kapeluszem aż na uszy; wyglądał jak jakiś prehistoryczny zwierz. Taki był Charlie BarleyCorn przed kilkoma laty. Dzisiaj jest on pięknie opakowany. On jest w puszce blaszanej i jest popularny w lodówkach wielu tak zwanych chrześcijan. To prawda. Lecz jest to ten sam stary, zły demon.
6
Dawniej bywało tak, że czasami babcia z powodu bólu zęba zapaliła sobie starą fajkę. Lecz ach, jak popularnym stał się ten diabeł. Córka, matka i nawet małe dzieci palą, a jest to popularne, lecz mimo wszystko jest to grzech. On ukrywa się po prostu pod inną nazwą.
Dawniej było niedobrą rzeczą dla ludzi granie gier hazardowych. Mieli do tego swoje lokale złej sławy, gdzie praktykowali te sprawy, różne bary, do których nie weszliby uczciwi i przyzwoici ludzie. Bywało tak, że gdy kobiety przychodziły po ulicy w pobliże takiego baru, to przechodziły na drugą stronę ulicy.
Natomiast dzisiaj kobieta kładzie swoją nogę na barowym pulcie, a jakaś młoda opiekunka pilnuje jej dzieci. A ona staje się bywalcem barów zamiast być matką. Ona jest bardziej popularna.
A jeżeli chodzi o gry hazardowe - dawniej grali w nie w różnych melinach i spelunkach świata przestępców, lecz obecnie za każdym razem, gdy zbierze się towarzystwo, wyciągają karty i zaczynają w nie grać. To jest ciągle grzechem.
Więc Bóg sprawi, że będziesz musiał zapłacić za twój grzech. On nienawidzi grzechu, ponieważ On jest świętym Bogiem. Święty Bóg nie może tolerować grzechu. Gdyby On mógł znieść grzech, to zatrzymałby całą sprawę, kiedy został popełniony pierwszy grzech. Lecz zapłatą za grzech jest śmierć i ci, którzy go popełniają, już są umarli w grzechu i nieprawościach. Ja wiem, że to rani, lecz to właśnie chciałem uczynić - zranić ich.
7
Widzieliśmy, że z powodu tego wielkiego zła, nadciągnęły sądy i spadły na ten kraj; bo Bóg nie pozwoli ujść grzesznikom bezkarnie. On nie mógłby być sprawiedliwym Bogiem, a pozwolić nam żyć w ten sposób, jak żyjemy, nie zmusiwszy nas do zapłacenia za to.
Jak już powiedziałem wielokrotnie, mówię to znowu: Jeżeli Bóg Niebios pozwoli nam żyć bezkarnie z tym, co popełniamy, to On, aby być sprawiedliwym, musiałby wskrzesić Sodomę i Gomorę i przeprosić je za to, że je zniszczył, bo my jesteśmy tak samo grzeszni, jak byli oni, a może jeszcze gorsi.
A zatem, ktokolwiek ma choćby odrobinę Ducha Bożego w sobie, odczuwa gorący podmuch nadchodzącego sądu. Człowiek rozpoznaje to w swoim duchu i wie, że coś wydarzy się lada chwila. Cały świat drży - małe państwa, wielkie państwa, bo w rękach bolszewików, komunistów, bezbożnych, bezdusznych, bezlitosnych kultów znajduje się moc, by zamienić tę ziemię w popioły w czasie jednej minuty.
Tylko miłosierdzie Boga, który jest długo cierpliwy, powstrzymuje ich od tego wszystkiego. Nasze państwo może stać się państwem satelitarnym Rosji, zanim nastanie poranek. A mimo wszystko nie zważamy na to; żyjemy sobie po prostu beztrosko dalej, a ludzie nie wiedzą, skąd wziął się taki nerwowy stan i kiedy świat stał się taki neurotyczny. Nawet sami psychiatrzy załamują się nerwowo.
8
Naturalny świat nie będzie mógł nigdy wytłumaczyć spraw nadprzyrodzonych; ani magicy czy astrolodzy nie mogli przeczytać rękopisu na ścianie. Był potrzebny mąż, napełniony Duchem Świętym, aby go mógł przeczytać. Tamci astrolodzy nie potrafili odczytać nieznanych języków. Nie mieli daru wykładania, aby rozpoznać to nadprzyrodzone. Dlatego oni nie wiedzieli, o co chodziło.
Takim właśnie jest obecnie świat. Oni marnowali czas w różnych sprawach i na przyjęciach tańcząc rock and rolla, urządzali wielkie zabawy w swoich kościołach, wygłaszali chłodne, formalne, kwieciste kazania, i tak dalej, a Ewangelia była zaniedbywana. Więc oni nic nie wiedzą o nadprzyrodzonym działaniu.
Człowiek może mówić do nich o tym wszystkim, głosząc poselstwo, które powinno być nauczane wszędzie - o przyjściu Pańskim, a ludzie naśmiewają się z tego, chociaż jest to najbardziej potrzebne poselstwo w kraju.
Jednakowoż duchowni ludzie, którzy narodzili się na nowo, wiedzą, że coś wydarzy się lada chwila, i oni cieszą się z powodu tego. Bowiem chodzi o Przyjście Pana Jezusa po raz drugi - po Jego Kościół. Lecz oni nie są zbawieni, oni nie wiedzą, o co w ogóle chodzi. Wydaje im się, że to jest jakiś nadprzyrodzony ruch.
9
Miałem przywilej przed kilkoma laty, że miałem po prostu największe zgromadzenia, jakie Pan pozwolił nam urządzić w Bombaju, w Indiach. I tuż przedtem, nim tam podróżowałem, studiowałem wiele o ich narodzie i stwierdziłem, że Medo-Persowie, którzy zabrali Babilon Baltazarowi, ich szczep osiedlił się tam i nazywają się dzisiaj Hindusami.
Następnie czytałem w ich gazecie i mam wycinek z niej o tym jeszcze dzisiaj - o czymś, co było zadziwiające. Kiedy czytam o czymś, co ma duchowe znaczenie, lubię to przechowywać; bo Bóg nigdy nie działa, jeżeli to nie ma jakiegoś znaczenia.
I ja czytałem o tym, co oni mówili w ich gazecie - mieli tam właśnie wielkie trzęsienie ziemi, które zatrzęsło dużą częścią ich kraju. Czytaliście o tym w amerykańskich gazetach przed dwoma laty. I było tam powiedziane, że chyba dwa lub trzy dni przedtem, nim nastało to trzęsienie ziemi, działa się dziwna rzecz: Wszystkie owce i bydło, które zazwyczaj leżało w pobliżu tych kamiennych murów…
10
W Indiach nie mają płotów, lecz mają kamienne mury. Również stajnie dla bydła są zbudowane z kamieni, wiele z nich. Zazwyczaj bydło stało w cieniu tych murów, a nagle wszystko bydło i owce wyszły na środek pola. Również małe ptaszki, które miały swoje gniazda w różnych otworach w tych murach, odleciały z nich do lasu, zanim nastało trzęsienie ziemi, ponieważ te mury by je zawaliły.
Nie było tam nikogo, kto by je przedtem wypędził. Nie było żadnego widzialnego znaku, który by wskazywał na to, że nadchodzi trzęsienie ziemi. Lecz dlatego, że Bóg troszczy się o Swoich własnych, one to jakoś odczuły. One odczuły działanie Ducha Świętego, że mają uciekać przed tymi tarapatami.
A wydaje mi się, że ludzie, którzy są stworzeni na wyobrażenie Boga i odczuwają, że przychodzi ten wielki ucisk, powinni odejść do bezpiecznego miejsca. Lecz ludzie tego nie czynią. Oni nie chcą tego słuchać. Chociaż ostrzegający głos Boży mówi każdego dnia, wieczór co wieczór, to ludzie lubią żyć w grzechu.
Wiecie, jest później niż sobie myślimy. Ludzie myślą, że mają dosyć czasu, lecz Pismo Święte mówi, że jest później, niż sobie myślimy. Jezus powiedział: „Jak było w dniach Noego i w dniach Lota, tak będzie przy Przyjściu Syna Człowieczego”.
11
Pozwólcie nam zobaczyć, co działo się w dniach przyjścia zniszczenia i sądu w dniach Noego i w dniach Lota. Oni obaj kojarzą nam się z trzecim zniszczeniem. Jezus powiedział: „Jak było w tamtych dniach, tak będzie, kiedy Syn Człowieczy przyjdzie po raz drugi”. Będzie to po prostu takie jak wtedy. I jesteśmy nauczani, że w dniach Noego, i nie tylko w jego czasie, lecz również w dniach Lota, na tych skrzyżowaniach czasu… Każdym razem, zanim sąd przyjdzie na ziemię, Bóg nawołuje w miłosierdziu.
Przedtem, zanim przyszło zniszczenie wodami potopu, Bóg posłał na ziemię proroka Enocha. I On posłał Anioła, On posłał poselstwo i On czynił nadprzyrodzone sprawy. Lecz co czynili ludzie? Oni jedli, oni pili, oni sadzili, oni budowali; lecz odrzucili nawoływanie tego poselstwa. Przez to poselstwo, które każdy z tych mężów…
Zarówno poselstwo Lota jak i poselstwo Noego składało się z łaski, miłosierdzia i wyzwolenia. Łaska - Boże miłosierdzie dla ludzi było przedstawione przez łaskę, a wyzwolenie zostało przedłożone ludziom, lecz oni je odrzucili. Co oni czynili, jak to stwierdziliśmy? Naśmiewali się, drwili i kpili sobie z niego, pojmowali sobie żony, a żyli w cudzołóstwie, budowali domy i sadzili.
12
Popatrzcie na program budownictwa obecnie. I pozwólcie, że powiem tutaj coś właśnie teraz. Spójrzcie na postępy w świecie nauki. Otóż, ja to mówię, nie aby wywołać skandal, nie mówię tego też, by ranić uczucia kogoś; mówię to tylko dlatego, bo to jest prawdą. Lecz takiego rodzaju dzieła pochodzą z innej strony. Synowie Kaina stali się wielkimi budowniczymi i wielkimi naukowcami, wytapiali żelazo i inne metale i budowali. I ten wielki świat nauki był bardzo religijny, lecz wywodził się z Kaina.
Natomiast potomstwo z linii Seta było ubogie, byli to pokorni wieśniacy, którzy wierzyli w Boga. A kiedy głosił prorok, oni to przyjmowali. Kiedy działo się to nadprzyrodzone, oni to przyjmowali. Kiedy im zaoferowano wyzwolenie, oni je przyjęli, a ci po drugiej stronie poginęli w sądach Pana Boga.
Oni sobie myśleli, że dzięki temu, iż są inteligentni, mogą żyć po prostu z którąkolwiek kobietą, z jaką tylko zapragną. Dlatego, że są inteligentni, mogą pić drinki, a nikt nie powinien interesować się tym. Lecz Bóg nienawidzi grzechu i On nie zostawi go bez sądu.
Właśnie ta rzecz,która zniszczyła niewierzących, zabrała wierzących do bezpiecznego miejsca. Były to wody sądu, które zniszczyły niewierzących, a były to te same wody, które przeniosły Noego do bezpiecznego miejsca. I tak samo Poselstwo Ewangelii zniszczy niewierzących, ale ono zabierze Kościół w Zachwyceniu, zanim sądy nawiedzą ziemię. Wierzący zostaną bezpiecznie przeniesieni poprzez nie.
13
Jezus powiedział: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. A kiedy to zostanie wykonane, wtedy nastanie koniec czasu. Kiedy Ewangelia zasięgnie cały świat, to jak nasz błogosławiony Zbawca powiedział: „Wtedy przyjdzie koniec”.
Otóż, on nie powiedział: Kiedy będziecie wysyłać traktaty do całego świata albo kiedy będziecie wysyłać Biblie do całego świata, względnie kiedywyślecie misjonarzy do całego świata, leczkiedy ta Ewangelia będzie głoszona. Czym zatem jest Ewangelia? Paweł powiedział: „Ewangelia przyszła do nas nie tylko w Słowie, lecz w mocy i demonstracji Ducha Świętego” - Duch Święty sprawia, że to Słowo manifestuje się.
Jeśli będziecie czytać dalej, to zaraz w następnym wersecie On powiedział: „Idźcie do całego świata i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”, a w kolejnym wersecie On powiedział: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą. Oto Jam jest z wami zawsze, aż do skończenia świata”, aby On mógł zamanifestować Samego Siebie jako tego samego wczoraj, dzisiaj i na wieki.
14
Większością, kiedy staramy się nieść to Poselstwo, nasze słowa wydają się temu światu takie, jak Lot głosił swoim krewnym. Wydaje się, że jesteśmy dla nich pośmiewiskiem, albo że to są próżne słowa. Ich pastorzy albo nie pojęli tego wielkiego poselstwa wyzwolenia albo starali się wyjaśnić, że ono należy do innej generacji, która przyjdzie. Lecz faktem jest, że Anioł Pański jest obecny, by potwierdzać Słowo i manifestować moc Ducha Świętego, a te znaki będą temu towarzyszyć.
Oni próbowali naśmiewać się i mówili Lotowi… Wiecie, oni po prostu kpili sobie z Lota - jego właśni krewni. A Lot był sprawiedliwym mężem. Biblia mówi, że ich grzechy trapiły jego sprawiedliwą duszę codziennie, kiedy widział ich zepsucie.
A nasz naród jest tym bardzo obciążony - nadużywaniem ludzkiego ciała. Kiedy ludzie szaleją i miotają się- alkoholicy, nastolatki narkomani, przestępcza młodzież, dokładnie tak jak było wtedy… I ludzie kpią sobie z tego. A kiedy oni widzą nadprzyrodzone znaki od Pana Boga, to usiłują twierdzić, że my kpimy sobie z religii.
15
Ktoś powiedział niedawno, napisał mi list - jakiś wielki doktor teologii. I on w nim powiedział: „Panie Branham, opamiętaj się przecież. Ty próbujesz uosabiać Pana Jezusa”. Powiedział: „Wystawiasz Go tylko na pośmiewisko”.
Jak mało ten biedny, zniedołężniały teolog wiedział, że to nie jest człowiek, który to może czynić. Jest to znak końca czasu, a On go wypełnia.
W owym czasie ludzie naśmiewali się z Lota. „Och, nie słuchajcie go. Ten człowiek jest zwariowany. Jak mogłoby to wspaniałe miasto zostać zniszczone?”
Jak mogły Sodoma i Gomora, największe miasta znane wtedy na ziemi, jak one mogły zostać zniszczone ogniem i siarką? Ludzie mówią dzisiaj: „Jak mogłaby zostać spalona cała ziemia? Jak mogłaby zostać ta ziemia zniszczona?”
Mój najmilszy bracie, to samo Słowo Boże, które powołało ją do istnienia, mówi, że ziemia przestanie istnieć w ten sam sposób, jak była powołana do istnienia - przez Słowo od Pana. Amen. To jest prawdą. Boże, bądź miłościwy naszemu biednemu, nędznemu, ślepemu, nieszczęsnemu i nagiemu narodowi.
Czy Biblia nie mówi: „Mówisz: Jestem bogaty i wzbogaciłem się w dobra; niczego nie potrzebuję. A nie wiesz, że jesteś nędzny, nieszczęsny, ślepy i nagi, a nie wiesz o tym”. Jaki to żałosny stan.
16
Ja pragnę, abyście zwrócili na coś uwagę na chwilę, przychodzi mi to właśnie na myśl. Stwierdzamy, że przed zniszczeniem Sodomy i Gomory Bóg miał proroka na wierzchołku góry, który nazywał się Abraham. I On dał mu obietnicę, a on był ochotny obrać trudną drogę i głosić Słowo, które było realne i prawdziwe, zamiast żyć w grzechu.
Było to właśnie przedtem, zanim przyszło to wielkie zniszczenie tych miast, kiedy Anioł Pański wyszedł mu na spotkanie. Pragnę, abyście zważali teraz. W czasach Noego była to woda. W czasie Sodomy i Gomory był to ogień. I jesteśmy nauczani przez Boże najświętsze Słowo, że tym razem będzie to znowu ogień.
I zauważcie, co mówi Pismo Święte. Sara miała już niemal sto lat, a Abraham miał dziewięćdziesiąt i dziewięć lat… Więc Sara miała wtedy osiemdziesiąt dziewięć lat. Już wiele lat minęło od czasu, gdy jej ciało przestało funkcjonować jak ciało kobiety. Pomimo wszystko Abraham wytrwał we wierze, bo on wiedział, że Bóg potrafi dotrzymać swojej obietnicy. On był wierny. On stał we wierze na Słowie, na tym Słowie; na Słowie, które mu Bóg powiedział.
Tak właśnie aniołowie zjawiają się ludziom, kiedy trzymacie się Słowa, nie jakiejś teologii wymyślonej przez człowieka, lecz Słowa - TAK MÓWI PAN. Wtedy zjawiają się Aniołowie.
17
Abraham stał we wierze na Słowie. I kiedy siedział pewnego dnia pod dębem, zobaczył trzech Mężów, przychodzących do niego. On był duchowym człowiekiem, wiedział więc, że Bóg jest ciągle Bogiem. A kiedy ci Mężowie pojawili się w dali, Abraham wybiegł im na spotkanie i powiedział: „Panowie, zatrzymajcie się na chwilę, pozwólcie, że przyniosę trochę wody i obmyję wasze nogi; upieczemy wam też podpłomyk. A gdy odświeżycie się, to możecie iść dalej. Bo z powodu tego przyszliście”. Szkoda, że nie mam czasu, by rozpatrzyć szczegółowo te słowa: „Bo z tego powodu przyszliście”.
A więc kiedy przygotował im niewielki posiłek, Abraham stał tam i obserwował tych Mężów, jak spożywają pokarm, Anioł był zwrócony swoimi plecami do namiotu. Biblia mówi, że był Swoimi plecami zwrócony do namiotu, a Sara była wewnątrz namiotu.
18
Obserwujcie naturę tego Anioła, który przyniósł ostatnie poselstwo przed zniszczeniem. On powiedział: „Abrahamie, ja dotrzymam Mojej obietnicy, którą ci dałem”. Ja to miłuję. Taki jest nasz Ojciec Bóg. „Ja dotrzymam Mojej obietnicy, którą ci dałem. Mniej więcej w czasie życia - według czasu życia, po około dwudziestu ośmiu dniach Ja nawiedzę cię. I urodzi się wam dziecię, na które czekałeś tych dwadzieścia pięć lat”.
Biedna stara Sara już poniekąd osłabła we wierze. Lecz w tamtych czasach obrzezka mężczyzny była ważna i dla jego żony, ponieważ tylko obrzezka mogła być uznana przed Bogiem. Kobieta nie mogła zostać obrzezana; dlatego obrzezka jej małżonka była ofiarą przebłagania za nią, ponieważ oboje byli jedno. Wiara Abrahama zachowała Sarę w owym czasie.
19
Sara znajdowała się w namiocie za nim - za tym Aniołem, kiedy Anioł powiedział: „Sara urodzi dziecię”. A Sara w swoim sercu, nie na głos, lecz w swoim sercu zaśmiała się. A ten Anioł, obrócony Swoimi plecami do namiotu, patrząc się Abrahamowi w twarz, powiedział: „Dlaczego się Sara śmiała?” Jaka to była telepatia? W namiocie…
On rozpoznał jej myśli, chociaż była za Nim. Czy nie widzicie, jak Pismo Święte przedstawia to jasno? To było ostatnie ostrzegające poselstwo, zanim przyszło zniszczenie. Otwórzcie wasze oczy. Była za Nim w namiocie, nie śmiała się na głos, lecz w swoim sercu, a Anioł Pański rozpoznał, co ona sobie myślała. „Dlaczego zaśmiała się?”
I ona została wywołana i drżała ze strachu. Powiedziała: „Ja nie śmiałam się”.
On powiedział: „O tak, śmiałaś się”. To był Anioł, który przyniósł ostatnie poselstwo, zanim ogień spadł z niebios.
Jezus powiedział: „Jak było w dniach Sodomy i Gomory, tak będzie w dniach, kiedy zostanie objawiony Syn Człowieczy z niebios”. Czy rozumiecie to poselstwo? „Kiedy zostanie objawiony Syn Człowieczy z niebios”.
20
Otóż, kiedy ten Anioł poszedł do Sodomy i zaczął mówić Swoje poselstwo przez człowieka, ludzie drwili sobie z Niego i naśmiewali się z Niego. I oni nie przyjęli tego poselstwa. Oni go nie przyjmują ani dzisiaj. Jest to ta sama sprawa - ludzie temu nie będą wierzyć. Więc pozostała im tylko jedna rzecz, mianowicie sąd.
Lecz zwróćcie uwagę, Biblia mówi, że oni będą właśnie tacy. W 2. Tymoteusza 3. r. Biblia mówi, że tacy będą. „W ostatecznych dniach, mówi Duch wyraźnie”. To brzmi bezpośrednio, nie do tamtego czasu, lecz do ostatecznego czasu. „Ludzie będą popędliwi, dumni, aroganccy, miłujący telewizję i sprawy tego świata”. To idzie razem z tym. „Miłują ten świat więcej, niż Boga, wiarołomni, fałszywi oskarżyciele, gardzący tymi, którzy postępują dobrze”.
Powiecie: „To są ateiści, bracie Branham. To muszą być komuniści”.
To są Amerykanie, tak zwani chrześcijanie: „Mają formę pobożności, lecz zapierają się jej mocy (nadprzyrodzonej ewangelii), od takich się odwróć, odejdź od ich ścian; od takich odejdź. Bo to są ci, którzy chodzą od domu do domu, mają przyjęcia towarzyskie i tak dalej, uwodzą głupie kobiety zniewolone grzechem, opanowane różnymi pożądliwościami” - na wszelkiego rodzaju przyjęciach towarzyskich.
Oni mówią: „Mój kościół czyni to i mamy tylko tyle czasu”, lecz nie mają czasu, by poszukiwać Ducha Świętego, pojmowania i zmysłu Bożego. Oni temu zaprzeczają. Nie mają czasu.
21
Pragnę, żebyście zwrócili uwagę na Lota a również na Noego. Zanim mógł spaść deszcz, zanim jedna kropla deszczu spadła z nadciągających chmur sądu… Jak czytaliśmy ubiegłego wieczora i wierzę temu mocno na podstawie Ewangelii, że widzimy rękopis na ścianie. Wierzę, że każdy umysłowo zrównoważony człowiek widzi, że pozostało nam już tylko kilka godzin czasu, i być może to jest ostatnia godzina. Lecz zanim spadła jedna kropla sądu, Noe był w arce.
Czy Abraham nie powiedział Aniołowi: „Czy Sędzia całej ziemi sprawi, że niewinny będzie cierpiał razem z winnym?” Oczywiście, że nie. Sędzia całej ziemi będzie postępował sprawiedliwie. Zwróćcie również uwagę na to, że zanim spadła odrobina ognia z niebios, Lot został zabrany ze Sodomy.
Jezus powiedział: „Jak było w dniach Noego i w dniach Lota, tak będzie w czasie przyjścia Syna Bożego”. A jeśli rękopis jest na ścianie, jeżeli czas sądu jest tak blisko, to jak blisko jest Zachwycenie Kościoła? Jak blisko jest przed nami dzisiaj wieczorem? Pomyślcie o tym.
22
Noe wszedł do arki, do bezpiecznego miejsca. Lot wyszedł z Sodomy. Jeden wyszedł, drugi wszedł. Co nam to przedstawia symbolicznie, jeżeli weźmiemy to razem? Jest to przedobraz Kościoła, który wyszedł z tego świata do bezpiecznego miejsca - wszedł do arki Chrystusa, aby mógł odejść do chwały. Jeden wyszedł, ten drugi wszedł. Jeden wyszedł, aby nie został zniszczony razem z tym światem; drugi wszedł do arki, aby był bezpieczny. A Chrystus jest tą bezpieczną Arką.
Zapamiętajcie to sobie. Zanim plagi gradu, ognia i ciemności uderzyły na Egipt, Izrael udał się do Goszen, gdzie była światłość. A Egipt musiał chodzić w ciemnościach.
Mężczyźni i kobiety, słuchajcie mnie teraz. Zanim zostaniecie na tej ziemi w nieszczęsnym stanie i będzie trawieni tutaj przez grzech, uciekajcie do Światłości tak szybko, jak tylko potraficie…[Puste miejsce na taśmie - wyd.], do Światłości, do Jezusa Chrystusa, i przyjmijcie Jego Poselstwo miłosierdzia.
„Śpieszże się”, powiedział Anioł, „i uciekaj stąd, bo ja nie mogę nic czynić, dopóki stąd nie wyjdziesz” - nie mogą przyjść sądy.
23
Rosja ma pociski balistyczne, które nas wszystkich powalą na kolana. Również nasi naukowcy mówią, że jesteśmy w rozwoju nauki pięć lat za nimi. Potrwa nam to pięć lat, zanim osiągniemy ten poziom, na którym oni są obecnie. Nasz mały sputnik skończył swoją podróż fiaskiem - trzy stopy nad ziemią. Ich sputniki latają jeden za drugim dookoła ziemi.
Co nam to mówi? Bóg mówi do Swego Kościoła: „Uchodź stąd, bo Ja nie mogę nic czynić, dopóki nie wyjdziesz stąd”. Bóg czeka na Swój Kościół, aby zburzył swoje denominacyjne bariery i zebrał się razem na rzeczywiste wylanie Ducha Świętego, aby go podniósł do chwały. „Ja nie mogę nic czynić, dopóki stąd nie wyjdziesz. On czeka na nas, abyśmy się zeszli razem.
24
Jezus powiedział: „Kiedy Syn Człowieczy zostanie objawiony z Niebios”. Pozwólcie, że powiem na zakończenie: Syn Człowieczy jest teraz objawiany z niebios. „Czy to przyjdzie po pewnym czasie, bracie Branham?”
Dzieje się to obecnie. I mam nadzieję, że nie muszę przedkładać wam to osobiście na tym nabożeństwie, lecz wasz duch, który jest wam dany od Boga, potrafi zrozumieć to, o czym ja mówię.
Syn Człowieczy już zstąpił z chwały i objawia Samego Siebie przez ostatnich kilka lat Swojemu Kościołowi w łasce, pokazując mu Swoją wspaniałą Obecność i czyniąc to samo, co On czynił, kiedy był tutaj na ziemi, objawiając Samego Siebie, jak objawił się Abrahamowi. On przyszedł obecnie w łasce, objawiając Samego Siebie Kościołowi, zanim przyjdzie zniszczenie.
Ludzie naśmiewali się i drwili sobie z Niego. Kiedy On objawi się następnym razem, będzie to w postaci sądu na ten świat, a narody, które zapomniały o Bogu i na skutek grzechu pozbawiły się łaski, przegapiły raczej ich dzień łaski. Stało się to dlatego, bo zapomniały o Bogu. I dzisiaj czynią to samo, co czynili Aniołowi Pańskiemu wtedy - naśmiewają się i szydzą sobie z Niego. Lecz On jest obecnie tutaj w miłosierdziu.
25
On przyjdzie w sądach na wszystkie narody, więc śpieszcie się, kiedy On objawia się w miłosierdziu. Uciekajcie szybko, dzieci, odejdźcie od tych sporządzonych przez ludzi, teologicznych murów Babilonu, murów niewiary i chłodnego formalizmu. Uciekajcie od wymyślonej przez ludzi teologii.
Wyjdźcie na środek pola - do Bożej łaski i tam wołajcie o miłosierdzie; bowiem to jest Jego Krew - Jego własnego Syna, która nam daje miłosierdzie. Wyjdźcie z tego starego świata wątpliwości. Wyjdźcie z waszych zabobonów. Przyjmijcie Boże Poselstwo miłosierdzia, i Jego Poselstwo wyzwolenia, i uciekajcie na środek Jego łaski i tam wołajcie:
„O, Jezu, Ty Boży Synu, zmiłuj się nade mną”.
Bowiem mury ludzkich doktryn rozpadną się i zginą razem z tym niewierzącym światem. „Bo ci, którzy nie wierzą, poginęli razem z tymi, którzy nie wierzyli. Świat niewiary zginął razem z tymi, którzy nie wierzyli”. Lecz sprawiedliwy Lot został spośród nich zabrany, a tak samo Noe. Rozmyślajcie o tym, kiedy będziemy modlić się za chwilę.
26
Więc mężczyźni i kobiety, mówię jako sługa najwyższego Boga i jako wasz brat dzisiaj wieczorem. Błagam was, abyście odeszli od każdego muru, przy którym stoicie, od niewiary, od sceptyków, którzy mówią:
„Otóż, może to jest czytanie myśli”. Co, gdyby tak rozmyślał Abraham?
Odejdźcie więc od tych starych murów, zbudowanych przez ludzi, którzy mówią: „Ja jestem metodystą, Ja jestem katolikiem. Ja jestem zielonoświątkowcem”. One są wszystkie murami zbudowanymi przez ludzi. Czy nie odczuwacie to ciągnięcie Ducha Świętego, który wywołuje was z tego na środek Bożej łaski, zanim nastanie to wielkie trzęsienie? Te małe ptaszki odczuły coś i one odleciały. Bóg pokazuje wam coś. Naśladujcie Go - Pana Jezusa. Pochylcie teraz wasze głowy.
Chciałbym wiedzieć, przyjacielu grzeszniku, czy podniósłbyś swoją rękę do Chrystusa dzisiaj wieczór i powiedział: „Boże, bądź miłościwy dla mnie. Ja nie chcę stać w takim stanie na końcu czasu”. Czy chciałbyś podnieść swoją rękę i powiedzieć: „Módl się o mnie, bracie Branham. Ja naprawdę - w oczach Bożych - ja nie chcę umrzeć w tym stanie, w jakim żyję”. Czy słuchacie teraz uważnie? Podnieście proszę wasze ręce.
Niech pani Bóg błogosławi. Do tego trzeba odwagi. Niech pani Bóg błogosławi. Niech panu Bóg błogosławi. Boże, błogosław tego mężczyznę tam. Boże, błogosław tą panią po tej stronie.
Wy mówicie: „Bracie Branham…” Niech ci Bóg błogosławi, mój bracie. Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi - tam w tyle.
27
O, niech będzie błogosławiony Pan. On otwiera oczy. Czy się nie cieszycie, że On to czyni? Bo przypomnijcie sobie: „Żaden człowiek nie może podnieść swojej ręki, jeżeli Mój Ojciec nie zawoła go. A wszystkich, których On przejrzał, tych On powołał. Wszystkich, których On powołał, tych On usprawiedliwił. Wszystkich, których usprawiedliwił tych i uwielbił”.
Ty nie mógłbyś podnieść swojej ręki, gdyby nie było w tobie coś mocniejszego od grawitacji tej ziemi. Grawitacja trzyma twoje ręce spuszczone w dół; to jest naturalne, potwierdzone przez naukę. Lecz jest w tobie pewien duch, który ci mówi, że jesteś grzesznikiem i potrzebujesz Chrystusa. Więc zaprzeczasz tym prawom grawitacji i podnosisz swoją rękę do Stwórcy niebios i ziemi.
Kiedy Jego Obecność jest blisko, przyjacielu grzeszniku, który jeszcze nie podniosłeś swojej ręki, piętnastu lub dwudziestu już podniosło swoje ręce, więc czy i ty podniesiesz swoje ręce? Niech ci Bóg błogosławi - temu dziecku. I tam na balkonie.
Może sobie pomyślisz: „Teraz ktoś siedzi koło mnie, bracie Branham”.
Tak jest, mój drogi! Tak, Ktoś siedzi koło ciebie. Jest to Anioł Pański. Czy bardziej obawiasz się tej osoby, która siedzi obok ciebie, albo o swoje stanowisko w społeczności, niż tego (tzn. nie obawiasz się tego), że zapierasz się Ewangelii i wychodzisz, kiedy ona jest głoszona i jest potwierdzana? Nie proszę cię, abyś przyłączył się do kościoła; proszę cię, abyś się pośpieszył i błagał o miłosierdzie. Bóg mówi: „Uchodź stąd, bo ja nie mogę nic uczynić, dopóki tam nie dojdziesz”.
28
Czy ktoś inny chciałby podnieść swoją rękę, zanim będziemy się modlić? Niech pani Bóg błogosławi, tutaj. Niech pani Bóg błogosławi. Niech pani Bóg błogosławi. Niech panu Bóg błogosławi. Po prostu czekam trochę dłużej. Niech pani Bóg błogosławi. Niech panu Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi, młody człowieku tam po drugiej stronie. Niech ci Bóg błogosławi siostro, siedząca tutaj. Niech ci Bóg błogosławi, młody człowieku, siedzący tutaj w pierwszym rzędzie.
Czy jest jeszcze ktoś inny, kto nie podniósł swojej ręki i chce powiedzieć:
„Bądź mi miłościw, o Boże. Ja teraz widzę rękopis na ścianie. Coś jest tuż koło mnie u mego krzesła i ciągnie mnie, mówiąc: „To jest twoja pora. Ty wiesz, że wyznawałeś, iż jesteś chrześcijaninem, ale nim nie jesteś”. „O, ja bym się wstydził…” Nie wstydź się teraz. Co będziesz czynił, kiedy On przyjdzie? Wtedy będzie już za późno. Chodź teraz.
Czy ktoś inny chciałby podnieść swoją rękę, zanim zakończymy, i chce powiedzieć: „Bądź mi miłościw, o Boże, mój Ojcze, bądź miłościw”? Niech ci Bóg błogosławi, młody człowieku. „Ja teraz przyjmuję Ciebie jako mojego Zbawcę. Pragnę, żebyś Ty zabrał mnie do Swojej chwały w owym dniu, w Zachwyceniu. Ja pragnę odejść stąd. Wiem bowiem, że to nie potrwa już długo. Jesteśmy na końcu czasu”.
29
Czy są tutaj tacy, którzy odstąpili od wiary? Czy chcielibyście podnieść wasze ręce i powiedzieć: „Bądź mi miłościwy, Boże. Pozwól mi pobiec z powrotem do Królestwa, tak szybko, jak tylko potrafię. Ja byłem w pobliżu tych starych murów już dosyć długo. Pragnę powrócić do domu, Panie. Jestem w drodze w tej chwili”. Czy podniósłbyś swoją rękę? Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi. To jest właściwe. On widzi każdą waszą rękę.
Ilu z was tutaj, którzy teraz podeszliście i przyjęliście Chrystusa jako Zbawiciela, nie zostaliście jeszcze narodzeni na nowo - nie otrzymaliście jeszcze Ducha Świętego? Chociaż przyjęliście Go jako waszego Zbawcę, jednak nie odejdziecie w Zachwyceniu, dopóki nie zostaniecie napełnieni Duchem Świętym. Tak mówi Pismo Święte.
Nie możecie nawet zobaczyć Królestwa Bożego, dopóki nie jesteście narodzeni na nowo. Pragniecie więc, żeby Bóg dał wam znowuzrodzenie, więc pozwólcie zobaczyć wasze podniesione ręce i powiedzcie: „Bądź mi miłościwy, Boże. Ześlij Swojego Ducha na mnie”. To jest właściwe. Wielkie ilości rąk… Teraz będziemy modlić się.
30
Przychodzimy w ciszy i pełni czci, Boże. „Staromodne Słowo Pańskie nie utraci Swojej mocy, aż cały odkupiony Kościół Boży będzie zbawiony, aby już więcej nie grzeszył”. Kiedy poeta napisał ten hymn, Ojcze, zastanawiam się, czy on w ogóle wiedział, o czym pisze. Kiedy ostatnia dusza zostanie wprowadzona do Królestwa, wtedy Słowo nie będzie już więcej działać; będzie to, jakby ktoś rzucał perły przed świnie - na całej ziemi.
Kiedy jednak widzimy, że nasz naród pędzi pod nawałności sądu, a widzimy, jak z drugiej strony, spoza morza są wyciągnięte czarne ręce, żółte i brązowe, i wołają o miłosierdzie, to nasze serca są w nas poruszone. I niechaj ludzie, którzy będą patrzyć się na ten film w następną sobotę, jeżeli Ty będziesz zwlekał, niechaj zrozumieją tę wizję.
Dziękujemy ci, najświętszy Boże, za Twoje miłosierdzie dzisiaj wieczór dla tych, którzy podnieśli swoje ręce. Wielu z nich, Panie, jest grzesznikami i podnieśli swoje ręce i powiedzieli: „Boże, bądź miłościwy mnie grzesznemu”. Ty powiedziałeś w Swoim Słowie: „Kto słucha Moich Słów i wierzy w tego, który Mnie posłał, ma Żywot Wieczny; i nie będzie sądzony razem z tymi niegodziwymi - nie pójdzie na sąd, ale przeszedł ze śmierci do Życia Wiecznego”. Dziękuję Ci za nich, Panie. Oni są Twoi teraz.
31
Sieć została zarzucona, sieć Ewangelii. Ja nie wiem, co ona złowiła. Może złowiła żółwie; może złowiła węże; może złowiła jaszczurki; lecz na pewno złowiła również kilka ryb. Ty znasz serca tych ludzi. Ja pragnę wierzyć, że każdy z nich był rybą, która może być teraz użyta na stole Mistrza. Spełnij to, Panie.
Napełnij ich Duchem Świętym, szybko, aby Kościół mógł przygotować się do odejścia hen tam. Niech oni uciekają w tej chwili, Panie, ze wszystkich wierzeń i denominacji na pierś Pana Jezusa, do bezpiecznej Arki, żeby ten ogień, który został zesłany z niebios, aby doświadczyć tych, którzy są na tej ziemi… Spełnij to, Panie. I niech Ci płynie chwała, kiedy poruczamy ich Tobie w błogosławionym Imieniu Jezusa. Amen.
32
Grajcie jeszcze przez chwilę tę muzykę. O, jak ją lubię. Wiecie, ja już więcej nie jestem chłopcem. Pewnego z tych dni otworzę tę Biblię po raz ostatni. Mam nadzieję, że będę stał za kazalnicą, kiedy to wydarzy się. Ja Go miłuję. Ja wiem, że On jest rzeczywistością. Jak ja lubię zapraszać mojego biednego, zgubionego, zrujnowanego brata i siostrę do Jego miłosierdzia i łaski.
Te stare pieśni wzruszają mnie po prostu. One są inspirujące. Kiedy Jezus był na ziemi, On powoływał się na nie. On powiedział: „Czy nie jest napisane w Psalmach?” - to te pieśni.
„O, Baranku Boży, ja przychodzę, ja przychodzę”
Zaśpiewajmy ją chociaż raz. Czy podniesiecie swoje ręce, jeżeli myślicie to naprawdę?
„Kiedy przychodzi to jedno zaproszenie,
A Twoja Krew została przelana za mnie,
I Ty nakazałeś mi, abyśmy przychodzili do Ciebie,
O, Baranku Boży, ja przychodzę! Ja przychodzę!„
Rozważajcie o tym w swoich myślach teraz, kiedy będziemy to nucić. Pewnego dnia będziemy tam stać, a wy będziecie przemienieni. Te śmiertelne, nędzne ciała zostaną przemienione z powrotem ze starego w młodego człowieka. Odejdziemy na powietrze, by spotkać się z Nim, i mieć społeczność razem z Nim na zawsze.
„Ponieważ ja obiecuję, ja wierzę,
O, Baranku Boży, ja przychodzę! Ja przychodzę!„
33
O, czy to nie będzie cudowne w owym dniu? Czy nie cieszycie się dzisiaj, że żyjecie, aby móc oglądać Syna Człowieczego, objawiającego się Swojemu Kościołowi? „W dniu, kiedy Syn Człowieczy objawi się”. Co On czyni obecnie? Objawia Samego Siebie najpierw w miłosierdziu. Potem - następnym razem On objawia Samego Siebie w sądzie, by potępić tych, którzy odrzucili miłosierdzie. Teraz jest ten czas.
W czym On objawia Samego Siebie? W miłosierdziu, w zbawieniu twojej duszy; On daje ci coś ze Swego Życia - daje ci radość zamiast smutku, wiarę zamiast bojaźni, uzdrowienie zamiast choroby, objawia Samego Siebie tobie w Swoim miłosierdziu w ten sam sposób, jak On objawiał się wtedy. A jeżeli On czyni to obecnie, to jak daleko są od siebie Zachwycenie i sąd? Ilu z was rozumie, o czym ja mówię? Rękopis na ścianie, objawienie Pana Jezusa.
34
Pomyślcie tylko, jest to po raz pierwszy, kiedy to jest czynione od czasu, kiedy On był na ziemi. Kiedy On objawił Samego Siebie tu na ziemi Żydom, jak On to uczynił? Filip wyszedł i znalazł Natanaela pod drzewem. Kiedy przyszedł do Jezusa, Jezus powiedział mu, kim jest i gdzie był przedtem, nim przyszedł. I to sprawiło, że stał się wierzącym. On objawiał Samego Siebie. Czy się to zgadza? Potem przyszło zniszczenie, kiedy Jeruzalem było oblężone przez Tytusa w 96 r. n. e.
Co powiedzieli Żydzi? „On jest złym duchem”.
Co On powiedział? „Ja, w Moim czasie, kiedy objawiam Samego Siebie teraz, Ja wam to wybaczę. Lecz w czasie, kiedy będzie objawiał się Duch Święty, jedno słowo przeciwko Niemu nie będzie wybaczone ani w tym świecie, ani w tym, który ma nastać”.
35
Kiedy On objawiał się Samarytanom, jak On to czynił? Spotkał się z tą niewiastą przy studni i powiedział jej, co było z nią nie tak. Ona odrzekła: „Panie, widzę, że Ty jesteś prorokiem. Wiemy, że gdy Mesjasz przyjdzie, On będzie czynił te sprawy”. On powiedział: „Ja, który z tobą mówię, jestem Nim”.
Więc ona pobiegła do miasta i powiedziała: „Chodźcie, zobaczcie Męża, który powiedział mi te sprawy, które czyniłam. Czy to nie jest Mesjasz?” Jest to ten sam Bóg, ten sam Anioł, ten sam Duch, który był w Tym, który objawił się Abrahamowi, w tym samym zakresie, w ten sam sposób - to samo poselstwo.
A Jezus Sam powiedział, że tak będzie w czasie przyjścia Syna Człowieczego. Będzie to objawione w ten sam sposób.
36
Ja nie umiem powiedzieć nic innego. Niechaj Pan objawia Samego Siebie w miłosierdziu dla Swoich dzieci, o to modlę się.
Panie Jahwe, Panie, ja głosiłem tym ludziom z całego mojego serca. Uświadamiam sobie, że będę musiał zdać rachunek w tej godzinie, kiedy Ty pociągniesz mnie do odpowiedzialności za moje słowa. Moje słowa albo zabiorą mnie do góry albo mnie potępią. A ja nie mówiłem moich słów; mówiłem Twoje Słowa. Dlatego więc, Panie, wyglądam we wierze, że Ty przyjdziesz po mnie pewnego dnia w pokoju.
Miłuję moich braci i moje siostry, wszystkich potomków Adama - tej ludzkiej rasy. Widzę też, że to jest czas końca, kiedy Ewangelia była głoszona i odrzucana dokładnie tak, jak Ty powiedziałeś. A teraz, w tej ostatniej godzinie Ty posłałeś tego samego Anioła do tych samych spraw.
Ludzie byli nauczani według ich własnej teologii i oni naśmiewali się z Tego i drwili sobie z Tego. Jest to ta sama rzecz, którą oni czynili w innym czasie, Panie. Niechby ta mała społeczność, zebrana tu dzisiaj wieczór, nie przegapiła tego. Zostało również zrobione Jego zdjęcie jako naukowy dowód, więc nawet ludzie Kaina będą bez żadnej wymówki w owym dniu.
37
Daruj Panie, aby On przyszedł i pocieszał nas i objawił Samego Siebie, że jest Synem Bożym z niebios, Tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki na zakończenie tego wieku pogan. Jakim Ty byłeś dla nas w tych ostatnich kilku latach, pozwalając, żeby te rzeczy działy się ku Twojej chwale, tak niechby były czynione znowu dziś wieczorem ze względu na Ewangelię, by Słowa naszego Pana mogły zostać zamanifestowane.
Bo On powiedział: „Sprawy, które Ja czynię i wy czynić będziecie; a nawet więcej z nich, bo Ja odchodzę do Mojego Ojca. Jeszcze krótki czas, a świat nie zobaczy Mnie już więcej; lecz wy Mnie zobaczycie. Ja będę z wami, mianowicie w was, aż do skończenia świata”. Dziękuję Ci, Panie. Dziękujemy Ci w Imieniu Twojego miłującego nas Syna, Pana Jezusa. Amen.
Wywołamy kilku ludzi, abym się o nich modlił; to znaczy jeżeli Billy rozdał karty modlitwy. Czy rozdawałeś karty dzisiaj wieczorem? Dobrze. Jakie karty to były? Z literą B. W porządku. Od którego numeru zacząłem ubiegłego wieczora? Czy to nie było…? O, zgadza się, nie mieliśmy żadnych kart modlitwy ubiegłego wieczora. Wywoływałem ludzi bezpośrednio spośród słuchaczy.
Możemy tak czynić znowu dzisiaj wieczorem, jeżeli Duch Święty pozwoli, albo mogę poprosić słuchaczy do kolejki modlitwy. Nie chcę rozdawać zbyt dużo kart modlitwy, ponieważ brat Osborn i ja będziemy tak czy owak prawdopodobnie przeprowadzać każdego przez kolejkę modlitwy.
38
Więc dzisiaj wieczorem wywołam ludzi od któregoś numeru z serii B. Myślę, że wywoływaliśmy już od nr 50. i od 1. oraz od 85. Myślę, że tak właśnie było, na ile sobie dobrze pamiętam. Zacznijmy więc od numeru 25. dzisiaj wieczorem. To jest kolejny nowy numer. Jak…
Jeżeli zastanawiacie się, dlaczego rozdajemy karty modlitwy, pokażę wam to, jeżeli jest tutaj ktoś obcy. Ilu z was tutaj jest chorych i pragniecie, żeby Pan uzdrowił was? Podnieście swoje ręce, ktokolwiek w budynku. Więc kto byłby pierwszym? Widzicie, musimy zatem rozdawać karty modlitwy, żeby Duch Święty mógł działać między nami. Potem On chodzi wprost między zgromadzonymi i uzdrawia chorych.
Ilu z was jest całkowicie przekonanych, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, absolutnie przekonanych, że On obiecał objawić Samego Siebie dokładnie tak samo? On jest tym samym w zasadach, tym samym w mocy, tym samym w Duchu, tym samym w działaniu. Jedyną odrębną rzeczą jest to, że nie ma po prostu fizycznego ciała.
Więc co On powiedział? „Jam jest Winnym Krzewem; wy jesteście latoroślami”. Winny krzew nie rodzi owoców. Więc On obcina latorośle, a one rodzą owoc. W porządku.
39
Pewne Słowo przychodzi mi na myśl, więc może je wyjaśnię. Jest tutaj teraz ktoś, kto zastanawia się nad tym, kim jest Anioł - kim On był. A ja nazwałem go Aniołem, „Panem”. Abraham… Ktokolwiek wątpi w to albo rozmyśla o tym, to człowiek studiujący.
Abraham wymienił Imię tego Anioła, który rozmawiał z nim. Nazwał Go „Panem”, to znaczy Elohimem, wielkim wszechmogącym Jahwe. On był objawiony w ludzkim ciele. I On został zamanifestowany w Swoim własnym Synu, Jezusie. A dzisiaj wieczorem On jest zamanifestowany w ciele każdego wierzącego, który odda się całkowicie Jemu. „Ja będę z wami, będę w was, aż do skończenia świata”.
W porządku. Gdzie chciałem rozpocząć? Od numeru 25. Kto ma kartę modlitwy nr 25? Podnieś swoją rękę. [Puste miejsce na taśmie - wyd.]
40
Tutaj musi być Słowo Boże objawione w prawdzie, inaczej byłoby znalezione błędne, bo Jezus Chrystus dał tę obietnicę. Wy jesteście tego świadomi. I jak jest prawdą, że jesteśmy w czasie końca, tak Chrystus objawia Samego Siebie „Ukrywając to przed oczyma wykształconych, mądrych i inteligentnych, a objawia to niemowlętom, takim, którzy będą się uczyć”.
Przynosi to Swojemu Kościołowi, pokazując Swoją manifestację, objawiając Samego Siebie, zanim przyjdzie sąd, ponieważ On zawsze posyła Anioła miłosierdzia, zanim pośle Anioła zniszczenia. Czytajcie Biblię, czytajcie historię, a zobaczycie, czy to nie jest prawdą.
Jak ci się powodzi? Czy jesteś tą osobą, o którą mam się modlić? Tutaj stoi pani ciemnej cery. Na ile mi wiadomo, nigdy w moim życiu nie widziałem tej kobiety; jestem pewien, że jej nie znam. Czy jesteśmy sobie wzajemnie obcy? Czy tak, pani? Jeżeli tak jest, czy podniosłabyś swoją rękę, aby ludzie zobaczyli, że jesteśmy sobie wzajemnie obcy?
41
Otóż, jest to piękny obraz, przedstawiający to, co wydarzyło się w ew. Jana 4. rozdział: Kobieta, mężczyzna, dwie odrębne rasy; Samarytanka i Żyd wtedy; a tutaj biały mężczyzna i kobieta ciemnej cery. Samarytanka i Żyd w tej scenie z Biblii. Lecz jeśli Jezus dał się poznać rasie Samarytan w ten sposób, jak On uczynił to wtedy, mówiąc tej kobiecie to, co było w jej sercu… Ona powiedziała: „Ty musisz być prorokiem, bo my wiemy, że to jest znak Mesjasza”.
A On powiedział: „Ja Nim jestem”. Jeżeli w taki sposób On dał się poznać Samarytanom wczoraj, to On będzie musiał dać się poznać kolorowej rasie dzisiaj tak samo. On objawia Samego Siebie. Jeżeli On będzie… A tutaj są moje ręce podniesione; ja nigdy w życiu nie widziałem tej kobiety. Ona miała podniesioną rękę na znak, że ona… Ja jej nie znam, nie wiem nic o niej, nigdy jej nie widziałem, nie wiem o niej nic.
42
Więc jeśli Duch Święty objawi Jezusa Chrystusa w tej samej mocy, ilu z was przyjmie Go jako Mesjasza i uwierzy? Wy wszyscy powinniście to uczynić. Jako ludzie - związani z wiecznością ludzie - Biblia jest między nami na świadectwo, że ja nigdy w moim życiu nie widziałem tej kobiety, na ile mi wiadomo, dopiero w tej chwili teraz.
Tutaj to macie. Więc co to jest? Jest to… Wy mówicie… Otóż, jeżeli to się stało, będzie to musiało być nadprzyrodzone; my to wszyscy wiemy. I w ten właśnie sposób Bóg zawsze objawia Samego Siebie przed czasem końca - w nadprzyrodzony sposób. Zanim zostało zburzone królestwo Babilonu, zanim Noe wszedł do arki, zanim Mojżesz wyprowadził dzieci Izraela z Egiptu, zanim Sodoma i Gomora zostały zniszczone, zawsze. Zanim zostało zniszczone Jeruzalem. Zawsze jest to w nadprzyrodzony sposób, a obiecał uczynić to samo w tym czasie.
43
Obecnie możecie powiedzieć tak, jak oni mówili w ich czasie: „O, to jest Belzebub, wróżbiarz. To jest…” Lecz jeśli ktoś wie, co to jest wróżenie - ludzie wiedzą, że wróżenie jest kłamstwem diabła i ani połowa z niego nie jest poprawna. Poza tym wróżbiarze nie zwiastują Ewangelii, by pozyskać ludzi do zbawienia. Czy słyszeliście kiedykolwiek o takim wróżbiarzu? Nie. I nigdy nie usłyszycie. Są to opętani przez diabła ludzie, oni mają wypaczonego ducha. To się dokładnie zgadza.
Anioł Pański zwiastuje sprawiedliwość, pokutę, i przyjście Pańskie, i okazuje znaki. Oczywiście, diabeł bierze wróżbiarza albo jakiegoś wieszcza, aby móc podrabiać, lecz podrabianie świadczy tylko o tym, że istnieje coś rzeczywistego. Fałszywy dolar świadczy o tym, że istnieje prawdziwy dolar.
44
Więc pani, nie ważne, co ja będę mówił, jedno Słowo od Boga będzie miało większe znaczenie niż to, co mógłbym ja wypowiedzieć, gdybym żył pięćdziesiąt razy dłużej. Możesz to sama osądzić. Jeżeli jesteś tutaj z powodu czegoś, ja tego nie wiem. Ty wiesz, że ja nie mogę w żaden sposób wiedzieć, po co jesteś tutaj.
Jeśli jednak On objawi mi to, jak objawił to Swemu Synowi, a przez Swego Syna Pana Jezusa tej kobiecie u studni, wtedy będziesz wierzyć, że to pochodzi od Boga?
Gdybym teraz zapytał: „Czy jesteś chora?”
Ty powiedziałabyś: „Tak jest. Jestem chora”.
Ja powiedziałbym: „Dobrze, Pan ciebie uzdrowi”.
Ty miałabyś prawo wątpić w to. On…
45
Ona, ta kobieta u studni miała prawo wątpić w to, co On jej powiedział:
„Otóż, kobieto, ty jesteś poganką, ty jesteś Samarytanką, ty nie będziesz zbawiona”. Lecz On powiedział jej, jaka tajemnica była w jej sercu. Dlatego ona wiedziała, że to musiało pochodzić z duchowej mocy. A ona była nauczana, że kiedy przyjdzie Mesjasz, jak w czasie Abrahama i w innych czasach wtedy, to On będzie przejawiał się tak samo. I ona była na tyle duchową, chociaż była nierządnicą - ona była na tyle duchową, że potrafiła to pojąć. Na pewno.
Ja nie wiem, kim ty jesteś i nic o tobie nie wiem, lecz On wie. Więc jeśli On mi to objawi, to słuchacze przyrzekli, że będą wierzyć; tak samo ty będziesz wierzyć.
46
Szkoda, że mi brakuje słów, abym to mógł należycie wyjaśnić teraz. Nikt tego nie może wyjaśnić. Czy wiecie, jak to odczuwam? Każda osoba tutaj jest teraz opanowana przeze mnie. Zgadza się. Duch Święty jest tutaj - to namaszczenie. Ono nie skłania mnie do tego, żebym wyskakiwał i krzyczał; są to błogosławieństwa od Pana.
Wiele razy wy zielonoświątkowcy zostajecie przez to obałamuceni. Jezus miał największe namaszczenie spośród wszystkich ludzi. I On czytał Pismo Święte, właśnie tak jak ja czytałem Je teraz. I On powiedział:
„Dziś wypełniło się to Pismo na waszych oczach”.
I co On uczynił? On przeczytał miejsce Pisma i wcale nie biegał po tym pomieszczeniu. On usiadł i kosztowne słowa wychodziły z Jego ust - największe namaszczenie, jakim On został kiedykolwiek namaszczony; ponieważ Pismo Święte mówiło: „Ja włożę Mojego Ducha na Niego, by pokazać sąd, by uzdrawiać chorych”, i tak dalej. On to powiedział. To są błogosławieństwa waszego zbawienia, z których cieszycie się obecnie - te błogosławieństwa - nie moc, lecz Duch.
47
Lecz On jest tutaj. Tamta kobieta nie mogłaby teraz ukryć swojego życia i gdyby musiała. Zgadza się.
Ta pani ma dolegliwości w jej boku i pragnie, żebym się o to modlił. To jest TAK MÓWI PAN. Masz również problemy ze swoją skórą i pragniesz, żebym modlił się, aby ta choroba znikła. To jest TAK MÓWI PAN. To prawda.
Niech ona sama to osądzi. Czy słyszałaś mój głos? Nie był to jednak mój głos. Ja nie znam tej niewiasty. Cokolwiek On powiedział, był to Ktoś, inna Osoba, która posłużyła się moim głosem. Czy wierzycie, że to był Duch Święty?
Otóż, wy w audytorium, zacznijcie wierzyć, wy, którzy nie będziecie wywołani tutaj na podium dzisiaj wieczór. Zacznijcie wierzyć i mówcie:
„Panie, objaw mi to. Pozwól mi dotknąć się Twojej szaty, Panie”. Nie bądźcie nerwowi. Powiedzcie po prostu: „Pozwól mi dotknąć się Twojej szaty, Panie. Niech ten brat zwróci się do mnie i przemówi do mnie”. Zobaczycie, co będzie się dziać.
48
Jeżeli porozmawiam z tą kobietą trochę dłużej, mógłbym powiedzieć coś więcej. Czy chcielibyście, wy ludzie ciemnej skóry, czy chcielibyście, żebym rozmawiał z tą panią trochę dłużej? Podnieście wasze ręce, jeżeli chcecie. Ja nie wiem, czy On będzie chciał, lecz może On będzie mówił. Czy chciałabyś, żebym rozmawiał z tobą po prostu trochę dłużej i zobaczymy, co powie Duch Święty?
Cokolwiek On teraz powiedział - ja tego nie wiem. Mógłbym się tego dowiedzieć tylko słuchając tego nagrania, które tu zostało nagrane. I te nagrania są zawsze do dyspozycji w biurze względnie tam w tyle. Możecie je sobie nabyć.
49
Jeśli słuchacze słyszą teraz mój głos, ta niewiasta ma coś w swoim boku. Są to dolegliwości w jej boku. Zgadza się. A więc - właśnie w tej chwili ona modli się o kogoś innego, chodzi o jej siostrę. O nią właśnie modlisz się w tej chwili w swoim sercu. A twoja siostra jest schorzała, jest chora. Ona ma artretyzm, ma również dolegliwości serca, a także ma często kaszel. Jest to astma.
Widzę teraz, jak pojawia się pewien mężczyzna. Jest to mąż… Jest to twój brat. Nie, jest to twój szwagier. On ma artretyzm i dolegliwości serca. To jest TAK MÓWI PAN. Czy teraz wierzysz? Czy wierzysz? Stanie ci się dokładnie tak, jak uwierzyłaś. Pan będzie z tobą i niech ci Bóg błogosławi, moja siostro.
50
Czy uwierzyliście? Bądźcie teraz naprawdę pełni czci. Jak ci się powodzi? Na ile mi wiadomo, młoda pani, jest to po raz pierwszy, kiedy stoję w twojej obecności, względnie ty stoisz w mojej obecności. Uważam, że tak jest. Nieprawdaż? Jeżeli tak jest, czy podniosłabyś po prostu swoją rękę? Otóż, tutaj jest biała kobieta, biały człowiek.
Mówię teraz do was, biali ludzie, jeżeli Pan Jezus da się poznać tej dziewczynie, stojącej tutaj, której nigdy w moim życiu nie widziałem… A ona mnie nie zna i również mnie nigdy nie widziała, jedynie, że było to gdzieś na nabożeństwie. Ty byłaś dawniej na nabożeństwie, lecz nie byłaś na podium? Dopiero tutaj. W porządku. Więc jesteśmy sobie wzajemnie absolutnie obcy.
51
Jeśli On oznajmi teraz, dlaczego jesteś tutaj, to możesz sama osądzić - czy tak jest, czy nie. Ty to będziesz wiedzieć. Jesteś świadoma tego, że coś się dzieje, coś odczuwasz, czego nigdy przedtem nie odczuwałaś - naprawdę słodkie, pokorne uczucie. Anioł Pański jest tą Światłością, która stoi między mną a tobą.
Ja widzę tę niewielką kobietę; ona trzyma się za serce. Ona ma dolegliwości serca. Ma również pewnego rodzaju ataki duszności. Po prostu dusi się z powodu braku powietrza. To jest TAK MÓWI PAN. Zgadza się.
Widzę też, że masz inną osobę, z którą właśnie rozmawiałaś; jest to twoja krewna, która cieszy się naprawdę z powodu czegoś. Jest to twoja siostra i ona właśnie została uzdrowiona; miała dolegliwości w gruczołach kobiecych i dolegliwości w odbytnicy. Była również nerwową dziewczyną.
Dalej widzę, jak pojawia się inna dziewczyna, a było to przed jakimś czasem - jest to jej siostra, która została uzdrowiona na moim nabożeństwie. Ona miała raka i została uzdrowiona.
Ty nie jesteś z tego miasta. Jesteś z Detroitu, Michigan. Nazywasz się Irena. Twoje nazwisko brzmi Dunn. A twoja siostra nazywa się coś jak Viola. Idź do domu i bądź zdrowa, w Imieniu Pana Jezusa, i przyjmij to, o co prosiłaś. Amen. Wszystkie rzeczy są możliwe, jeżeli tylko wierzycie.
52
Co pani myśli? Czy wierzysz, że te sprawy przychodzą od Boga i z Jego łaski zostały objawione w ostatecznych dniach?
Niewielka pani, mulatka, siedząca tam na końcu rzędu - czy wierzysz, że Bóg dotknął się ciebie w tej chwili? Czy wierzysz, że hemoroidy, które ci dolegały, zniknęły?
A ty siedząca obok niej, która podniosłaś swoją rękę, byłaś teraz trochę zaskoczona, ponieważ ja ciebie nie wywołałem. Czy wierzysz, że jestem sługą Bożym? Czy wierzysz? Ty masz kłopoty ze swoimi oczami. Zgadza się. To jest TAK MÓWI PAN. Możesz teraz iść do domu i bądź zdrowa. Ty dotknęłaś się Jego szaty. Amen.
Jezus jest tym samym wczoraj… Czego dotknęła się ta osoba? Oni są oddaleni czterdzieści stóp ode mnie. Nie dotknęli się mnie. Oni dotknęli się Najwyższego Kapłana, a On odpowiedział, posługując się ustami człowieka. Rozumiecie?
53
Czy temu wierzycie? Czy ty wierzysz? Ty obawiasz się trochę dać mi odpowiedź. Powiem ci, dlaczego. Nie jest tak dlatego, żebyś się obawiała mnie, lecz jest tak z powodu twojej mowy. Ty jesteś Niemką. Zgadza się. Ty masz artretyzm i pragniesz, żebym modlił się o uzdrowienie z niego. Czy wierzysz, że Pan Jezus będzie ci błogosławił i uzdrowi cię i przywróci ci zdrowie? Czy wierzysz?
Modlisz się też o kogoś innego. Zgadza się. Między tobą i tymi ludźmi jest woda, wiele wody. A to państwo, w którym oni żyją, jest za Francją, są to Niemcy. Modlisz się o jedną siostrę i dwóch braci, a oni są obecnie w Niemczech. Ja ich widzę. Twoja siostra ma dolegliwości serca i bóle woreczka żółciowego; ona ci napisała w tej sprawie list.
Jeden z twoich braci ma dolegliwości w swojej stopie, a drugi jest umysłowo upośledzony. Zgadza się. Weź chusteczkę, którą obcierasz sobie łzy, i poślij ją im. Nie wątp, a Pan uzdrowi ich. Amen. Miejcie wiarę w Boga.
54
Nie wątpcie. Wszystkie rzeczy są możliwe. Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
Myślę, że ty jesteś dla mnie obcym. Ty modlisz się teraz. Tylko Mu wierz. Otóż, niemal wyprowadza mnie to z równowagi, kiedy jest tylu ludzi mających potrzeby i modlą się. Syn Boży, który objawił się z Niebios, okazuje miłosierdzie Swojemu Kościołowi.
Ty jesteś bardzo nerwowy, miałeś operację; zrobili ci operację żołądka. Część twojego żołądka została podczas tej operacji usunięta. Nie możesz jeść wystarczającej ilości pokarmu. Czy wierzysz, że On uzdrowi cię? Czy wierzysz?
Ty pragniesz, żebym ci powiedział coś innego, ponieważ masz brzemię na swoim sercu. Ja nie mogę znać twojego brzemienia, pani, jedynie że Jezus Chrystus objawi mi to. Czy wierzysz, że On to objawi? Czy będziesz Go chwalić, jeżeli On to objawi?
Odczuwasz brzemię z powodu kogoś innego, jest to twoja siostra. A twoja siostra nie jest w tym kraju. Ona żyje w cieplejszym kraju na południu, w mieście Atlanta w Georgii. I widzę coś dziwnego u tej kobiety. Ona była w podróży względnie ona była - ona jest kaznodziejką albo misjonarką. Była w kraju, w którym żyją żółci ludzie - w Chinach. Ona powróciła z podróży misyjnej do Chin.
Obecnie umiera z powodu raka na jej prawej piersi. Lekarz mówi, że ona nie może żyć. Lecz weź chusteczkę, którą trzymasz w swojej dłoni, i wyślij ją do niej w Imieniu Pańskim, i niech ona żyje ku chwale Bożej. TAK MÓWI PAN: Niech się tak stanie. Idź, wierz i nie wątp.
Jeżeli tylko potraficie wierzyć, wszystkie rzeczy są możliwe.
55
My jesteśmy wzajemnie obcy, jak przypuszczam. Jeżeli Pan Jezus objawi mi sekret twojego serca względnie oznajmi mi coś, co wydarzyło się w twoim życiu dawniej, czy będziesz mogła uwierzyć, chociaż jestem obcym dla ciebie, że ja głosiłem prawdę ze Słowa?
Chciałbym wiedzieć, czy słuchacze przyjmą to również i czy powiecie:
„Jeśli Pan objawi tej kobiecie tę sprawę, z którą boryka się w swoim sercu, to ja nie będę już dłużej wątpił, lecz będę wierzył”?
Jeżeli pan nie wątpisz, ty siedzący tam na końcu tego rzędu, jeżeli wierzysz całym swoim sercem, Bóg uzdrowi cię z tych dolegliwości serca, z powodu których martwisz się tak bardzo. Twoja wiara dokonała tego, ty niepozorna pani, siedząca tam obok niego. Wierz teraz i żyj.
56
Ja wyzywam twoją wiarę, abyś wierzył, że głosiłem Prawdę ze Słowa Bożego. Co powiedział Anioł? „Jeżeli pozyskasz ludzi, aby ci wierzyli, i będziesz szczerym, kiedy się modlisz, nic nie ostoi się przed tą modlitwą”.
Tam po prawej stronie siedzi pewna młoda pani. Ona kołysze małe dziecię na swoich kolanach. Właśnie przed chwilą podniosła swoje oczy, bo modliła się szczerze z pochyloną głową, modli się o swoje dziecię. To jest prawdą, pani. Jeżeli Pan Bóg objawi mi, jakie dolegliwości ma to dziecię, czy przyjmiesz to, o co prosiłaś? Ty prosisz o uzdrowienie.
Ja nie mam mocy do uzdrowienia. Ja jestem po prostu kaznodzieją Ewangelii. Lecz twoje niemowlę ma wysypkę na swojej głowie. To jest prawdą. Jeżeli wierzysz całym swoim sercem, to otrzymasz twoją prośbę.
57
A ta młoda pani za tobą, która jest bardzo nerwowa, ona jest brzemienna i wkrótce będzie matką. Ona płacze, bo jej serce zostało poruszone stanem tego małego dziecka. Ona niedługo urodzi swoje dziecię i jest z powodu tego nerwowa. Lecz nie bój się, siostro. Bóg przechadza się i w dolinie cienia śmierci. On ci da rozwiązanie.
Dlaczego obcierasz swoje oczy, mężczyzno? Dlaczego nie uwierzysz po prostu Bogu, a będziesz uzdrowiony z tych dolegliwości żołądka? On cię uzdrowi. Czy wierzysz, że jesteś już teraz uzdrowiony? Dobrze. Więc idź teraz i spożyj swoją kolację. Amen.
Czy wierzycie w Pana Jezusa?
Ty na końcu tego rzędu tam, cierpiący z powodu dolegliwości serca, czy wierzysz, że Bóg uzdrowi cię? Jeżeli tylko wierzysz! To cię zaskoczyło, nieprawdaż? Powstań na swoje nogi. W porządku, zapomnij o tych bólach serca. Jeżeli wierzysz w Pana Jezusa, Jego miłosierdzie i łaska dotknęła cię. Jest to Syn Boży, objawiony z niebios. Idź więc i wierz.
58
Ty jesteś bardzo szczęśliwy, bracie. Masz radość w swoim sercu, bo modliłeś się. Jeżeli Pan objawi mi, o co się modlisz, czy będziesz wierzył, że to się urzeczywistni? Chodzi o twoją żonę. Ona miała dwa wylewy krwi do mózgu. Ma również złamaną szyjkę w stawie biodrowym. Wierz tylko, a Bóg zatroszczy się o to dla ciebie. Amen.
Czy wierzysz? Ty miałaś operację, a ona cię bardzo osłabiła; masz anemię krwi. Ten guz osłabił cię bardzo. I ty modlisz się o kogoś innego, o siostrę. Ona ma wysokie ciśnienie krwi. Widzę lekarza, jak podnosi rękę z jej ramienia (Zgadza się); on jest raczej tęgim człowiekiem. Ona ma również dolegliwości serca. Lekarz słucha jej oddech w stetoskopie i puls na jej plecach, raz tu raz tam.
Czy wierzysz? On nazywa cię Sally. Twoje nazwisko brzmi: Olander. Mieszkasz przy ulicy imieniem Montclair, a twój adres jest 5526. Więc jeśli wierzysz całym swoim sercem, to zanieś jej tę chusteczkę i idź w pokoju. A Bóg niech będzie z tobą i udzieli ci pragnienie twego serca.
59
Miejcie wiarę w Boga. Musi już być pora, abym stąd odszedł; mój syn daje mi znak. Czy będziecie wierzyć w tej chwili całym swoim sercem? Powstańcie na wasze nogi na chwilę.
Poproszę was, abyście uczynili coś (tylko na chwilę) może wydaje się to dziwne. Czy wierzycie, że Syn Boży jest objawiony z niebios? Więc połóżcie swoje ręce na siebie wzajemnie. Po prostu włóżcie ręce jedni na drugich. Biblia mówi tak: „Na chorych ręce wkładać będą, a oni odzyskają zdrowie”. Oni będą wkładać ręce na chorych.
Módlcie się teraz tak, jak modlę się ja. Wierzcie tak, jak ja wierzę, a Bóg niebios, Który jest obecny, sprawi, że odzyskacie zdrowie. A wy, którzy oddaliście swoje życia Chrystusowi, idźcie szybko do któregoś zboru i dajcie się ochrzcić, wzywając Imienia Pańskiego.
Drogi Boże z niebios, zmiłuj się dzisiaj wieczorem. Jesteśmy zmęczeni i słabi. Lecz ja się modlę, wieczny błogosławiony Boże, żebyś w tej chwili zesłał Swojego Ducha w tak mocnym podmuchu, żeby strząsł wszelkie kajdany grzechu i niewiary ze wszystkich słuchaczy tutaj. I niech zostaną w tej chwili napełnieni mocą i wiarą, aby mogli zostać uzdrowieni.
Szatanie, twoje dni są policzone. Twoje królestwo zostało zliczone. Ty jesteś zważony na wadze, a znaleziony lekkim. Wynoś się z tego audytorium, wyjdź z tych ludzi w Imieniu Pan Jezus Chrystus.
Podnieście teraz wasze ręce i oddajcie Mu chwałę, wy wszyscy, którzy wierzycie.