1
Jestem wdzięczny za tego człowieka, który poświęca się i śpiewa dla mnie, kiedy tu przyjeżdżam. Siostro Angie i siostro Gertie, niech was Pan błogosławi. Kiedy słyszę taki śpiew, przywodzi mi to na pamięć wspomnienia sprzed lat. Zanim odjechałem z tej kaplicy, mieliśmy tutaj wielkie rozbudzenie przez całą zimę, kiedy głosiłem z Księgi Objawienia Pana Jezusa. I ja — niemal każdej niedzieli śpiewali pieśń: „Wytrwaj ciągle dalej”. Dziękuję ci, siostro Gertie. I naprawdę się cieszę, że zaśpiewali nam ją dzisiaj wieczorem.
Siostra Angie mówiła, że jest trochę zachrypła. Otóż, nie czuj się osamotniona; ja jestem również. Lecz dzisiaj do południa, gdy zmuszałem słuchaczy, aby mnie cierpliwie znosili podczas kazania trwającego dwie i pół godziny, jak powiedział jeden kaznodzieja, potem wyszedłem na zewnątrz, lecz na zewnątrz było wilgotno... I oczywiście, tak nabawiłem się tego. Lecz ja po prostu miłuję Słowo, a szczególnie błogosławieństwa Ducha Świętego do Słowa. A kiedy On błogosławi i pomaga, to ja po prostu nie mogę się zatrzymać. Więc wiecie, jakie to jest.
2
Otóż, może nie będę mówił tak długo dzisiaj wieczorem, bo jestem trochę ochrypły, lecz zależnie od tego, jak Bóg będzie nam błogosławił i jak On dopomoże nam duchowo, bo potrzebujemy tego nieodzownie w naszym życiu.
A zatem, jak brat Neville ogłosił w swoim programie, raczej odnośnie swego programu, a ja pragnę, żeby każdy słuchacz słuchał tego programu. On nie mówił mi, abym to powiedział. Lecz ja nie byłem dotąd tak pobłogosławiony podczas słuchania audycji, jak byłem pobłogosławiony ostatniej soboty. Ilu z was słyszało to poselstwo? Było to arcydzieło, na WLRP od 9. do 9.30 każdej soboty dopołudnia — Trio Neville.
Rozmawiałem z bratem, który robi nagrania, z bratem Leo, który jest w pokoju, a on był tym tak podniecony, że nie wiedział... On zapytał: „Powiedz, kim jest ten kaznodzieja?” On miał radio włączone, a brat Gene lub ktoś inny powiedział: „Jest to brat Neville, to jest jego audycja”. I było to naprawdę wspaniałe. Nie tylko to, lecz wszyscy...
3
Powiem wam powód, dlaczego lubię słuchać, gdy brat Neville głosi. Nie tak dlatego, że on jest dobrym kaznodzieją, lecz dlatego, iż wiem, że on żyje tym, co głosi. I ja wolałbym, gdyby mi było kazanie zamanifestowane przez życie, niż żeby mi je ktoś wygłosił. Byłoby to bardziej efektywne.
A zatem, oznajmiłem — poleciłem oznajmić wam, że będę dzisiaj wieczorem mówił kilka chwil na temat: „Bóg dotrzymuje Swego Słowa”. Dzisiaj do południa mówiłem na temat: „Podrabianie chrześcijaństwa”. I niechby teraz Pan dodał Swoich błogosławieństw, kiedy czytamy Jego Słowo. Pragnę czytać z kilku miejsc Pisma Świętego, co najmniej trzy miejsca, albo może będę kilka cytował, ponieważ mówię tutaj w oparciu o Słowo.
4
W ostatniej księdze Biblii, w Księdze Objawienia... Na zakończenie całej Biblii jest tutaj zapisane poselstwo dla kościoła — w 22. rozdziale Objawienia, począwszy od 17. wersetu.
A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A ten, kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota.
Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze;
A jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze.
Mówi ten, który świadczy o tym: Tak, przyjdę wkrótce. Amen, przyjdź, Panie Jezu!
Łaska Pana Jezusa niech będzie z wszystkimi. Amen.
A potem z Ew. Jana 12. rozdział i rozpoczniemy od 39. wersetu:
Dlatego nie mogli uwierzyć, że znowu rzekł Izajasz:
Zaślepił oczy ich i zatwardził serce ich, aby nie widzieli oczami swymi i nie rozumieli sercem swym, i żeby się nie nawrócili, i żebym ich nie uzdrowił.
Następnie Ew. Mateusza, 24. rozdział; i w 35. wersecie Jezus mówi:
Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą.
A w Liście do Galacjan 1. rozdział 8. werset:
Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!
Pochylmy teraz nasze głowy na chwilę do modlitwy.
5
Nasz Boże, przychodzimy do Ciebie w imieniu Twojego umiłowanego Syna, który polecił nam przyjść, mówiąc: „Proście Ojca o cokolwiek w Moim imieniu, a Ja to uczynię”. Przychodzimy więc w imieniu Jezusa, najpierw by pokutować z naszych własnych grzechów i naszych wad, i aby Ciebie prosić, byś nas oczyścił z wszelkich naszych nieprawości, abyś oczyścił nasze myśli, żebyśmy rozmyślali tylko o właściwych rzeczach, które dotyczą królestwa Bożego. I niechby nasze myśli były skierowane dzisiaj na to, co uczyni lepszym królestwo Boże i naprawi tych ludzi, którzy są w tym królestwie. I niechby nasze serca zostały oczyszczone ze wszystkich naszych wstrętnych spraw. My pragniemy chodzić szczerze przed Tobą z czystymi rękami i czystym sercem. A tylko Bóg sam może to uczynić. Więc modlimy się Ojcze, żebyś Ty oczyścił nasze ręce i oczyścił nasze serca. Obmyj nas w wodzie oczyszczenia przez Słowo od wszystkich rzeczy tego świata.
6
Obyśmy przez Twoje Słowo... Ty powiedziałeś: „Wy jesteście czystymi przez Słowo”. Modlimy się, żeby Twoje Słowo badało głęboko w sercach nas wszystkich dzisiaj wieczorem i oczyściło nas od wszelkiego niedowiarstwa, aby nasze serca zostały odnowione w Duchu Świętym. I niechby On przyniósł nam dzisiaj wieczorem te sprawy, które będą pożyteczne dla królestwa Bożego.
Panie, pomóż tym, którzy są słabi na tej drodze i mają trudności we wierze w Słowo, o, Boże, w tej ciemniej i niebezpiecznej godzinie, w której żyjemy. A widzimy przed sobą światowy kryzys, widzimy przed sobą tylko ciemności. A Ty powiedziałeś: „Patrzcie w górę, kiedy te rzeczy zaczynają się dziać, bo przybliża się nasze odkupienie”. Obyśmy otrzymali zachętę dzisiaj wieczorem i niechby Duch Święty przeniósł to do naszych serc, abyśmy podnosili wzrok do góry i patrzyli się w twarz Boga z niebios, który obiecał nam nasze odkupienie w tym czasie.
7
Jak Jan modlił się na wyspie Patmos: „Tak, przyjdź Panie Jezu”. I my modlimy się, abyś nam Ty spełnił te rzeczy dzisiaj wieczorem. Uzdrów wszystkich, którzy są chorzy i cierpiący. Pocieszaj świętych; wywołaj grzeszników do pokuty i odnów nas wszystkich, abyśmy odeszli stąd, przepasawszy się zupełną zbroją Bożą, abyśmy wyszli stąd jako żołnierze, przygotowani do boju, który jest przed nami.
Więc kiedy wszyscy zgromadziliśmy się dzisiaj wieczorem w modlitwie, a ta chorągiew powiewa nad nami. Poranna Gwiazda wskazuje drogę... Zastępy wroga również rozbiły obóz. I ten wielki wyzywający wojownik wychodzi i chlubi się, mówiąc, że dni cudów przeminęły. Lecz, o Boże, wzbudź nam Dawida, mężnego wojownika, i niechaj ten Duch mieszka w każdym sercu obficie. Bowiem prosimy o to w imieniu Chrystusa. Amen.
8
Kiedy przychodzimy do tego najbardziej życiowego tematu, nie jest to zamierzone przeciw wierzeniu kogoś, albo by kogoś denerwować, czy zaniepokoić, względnie uczynić nieprzyjacielem. Mówię to tylko dlatego, by zebrać i zjednoczyć Boży lud razem.
A powodem, dlaczego obrałem, by mówić o tym dzisiaj wieczorem w kaplicy, jest stan czasu, w którym żyjemy. Wierzę, że jesteśmy na początku czegoś, co się lada chwila wydarzy, a cały świat jest świadomy tego. Wydaje się, że nikt nie potrafi tego dokładnie wskazać swoim palcem. Pomimo to wiemy, że coś wydarzy się lada chwila. Jest to nie tylko tutaj, jest to wszędzie.
9
I ja myślę, że byłoby najstosowniejsze dzisiaj wieczorem, gdybyśmy poświęcili ten czas, kiedy ludzie są zgromadzeni razem, by mówić o czymś życiowo ważnym, co da nam lepsze zrozumienie Ewangelii i wyposaży nas lepszym zrozumieniem Chrystusa i tego czasu, w którym żyjemy.
Teraz na początku chciałbym powiedzieć, że niedawno byłem w luterańskim seminarium. A bracia luteranie powiedzieli mi, potem gdy napisali mi list, w którym mnie przykro krytykowali — ten dziekan, który mi mówił różne rzeczy, że ja jestem wróżbiarzem, i wytykał mi wiele innych złych spraw, których w rzeczywistości nie mogli udowodnić, ponieważ ja powiedziałem: „Diabeł nie mógłby uzdrowić”.
10
Otóż, gdyby diabeł mógł uzdrowić, to on byłby stwórcą. A jest tylko jeden Stwórca i jest nim Bóg. Diabeł nie może stworzyć. Diabeł nie jest nawet wszechobecny. On może być w tym samym czasie tylko na jednym miejscu, jego demony są obecne wszędzie; lecz Bóg jest wszechobecny. Diabeł może być obecny tylko na jednym miejscu. Bóg jest wszechmogący, a diabeł ma ograniczoną moc, to znaczy tylko wtedy, gdy uda mu się podrzucić komuś swój blef. I on ma tylko jedno legalne prawo, mianowicie, że zamieni twoje ciało z powrotem w proch ziemi. To jest jedyne prawo, którym on dysponuje, a jest to mimo wszystko połączone z błogosławieństwem Bożym, dzięki Bożej obietnicy zmartwychwstania.
11
Więc Bóg jest jedynym Stworzycielem i jedynie Bóg może stworzyć komórki. Komórki są stworzeniem, a stworzenie przychodzi tylko przez Boga, więc Bóg jest jedynym Uzdrowicielem. I nie ma żadnego innego uzdrowienia, prócz Boskiego uzdrowienia. Mamy sławnych lekarzy, którzy potrafią zestawić właściwie kość, lecz Bóg uzdrawia. Mamy lekarzy, którzy umieją wyciąć wyrostek robaczkowy albo usunąć narośl, co jest bardzo właściwa rzecz, którą oni robią. Lecz kto uzdrawia? Tylko Bóg uzdrawia, bo On jest jedynym Stworzycielem. Zatem...
A on powiedział: „A co my luteranie? Co myślisz, czy uważasz nas za chrześcijan?”
Ja odpowiedziałem: „Z największą pewnością”. I powiedziałem: „Królestwo Boże jest podobne do człowieka, który zasiał swoje nasienie na polu. A rano wyszedł i spojrzał, i były tam tylko dwa cienkie listki, które wzeszły wcześnie na wiosnę. I farmer powiedział: ‚Popatrzcie na moje pole zboża'„.
12
Otóż, czy on już miał zboże? Potencjalnie je miał, lecz nie w kłosie. Otóż, jest to dokładnie tak, jak gdybyście prosili mnie o dęba, a ja dałbym wam żołądź. Potencjalnie macie już dęba, ponieważ dąb jest w żołędziu. I tak samo w ziarnie macie zboże, lecz ono jest w nim tylko potencjalnie. Wy macie ziarno.
Więc farmer powiedział: „Popatrzcie na moje pole zboża, czy ono nie jest piękne? Moje zboże!”
On nazwał je zbożem, chociaż był to tylko kiełek. Z biegiem czasu tego łodyga rosła, aż dorosła do kwiatostanu zbożowego. W kwiatostanie pojawia się pyłek, względnie pyłek spadnie z tego kwiatostanu i dojdzie do zapłodnienia ziarna — jego słupka i pręcików. Otóż, co gdyby kwiatostan spojrzał wstecz i powiedział listkowi: „Hm, ja nie mam nic wspólnego z tobą. Ty się w ogóle nie liczysz. Ja jestem czymś innym. Ja jestem kwiatostanem. Tylko ja się liczę, ty nie masz z tym nic do czynienia”.
13
Lecz bez listka kukurydza nie może mieć pyłku. Ponieważ pyłek spada z kwiatostanu do listka i tam właśnie zaczyna rosnąć kolba kukurydzy. A to samo życie, które jest w listku, jest również w kwiatostanie. Z biegiem czasu wyrasta kolba. A na kolbie wyrasta ziarno. Potem ziarno mówi do tego kwiatostanu: „Ja nie mam nic z tobą do czynienia. Ty się w ogóle nie liczysz”.
Lecz gdyby nie było kwiatostanu, nie byłoby też ziarna. Więc sens tego jest taki, że tym małym źdźbłem było rozbudzenie luteranów. Kwiatostanem było przebudzenie metodystów. A kłosem jest nasze przebudzenie. Lecz ogółem ten sam duch, to samo życie, które było w tym małym źdźble zboża na początku, jest tym samym życiem, które jest w ziarnie.
14
Zatem, jedyną rzeczą, którą jest poselstwo Pięćdziesiątnicy — mam na myśli prawdziwe wylanie Ducha Świętego, nie tak zwane poselstwo zielonoświątkowców, lecz prawdziwe poselstwo Pięćdziesiątnicy, jest nic innego niż przywrócenie tego samego ziarna, które weszło do ziemi, które było niesione przez luteranów, metodystów, baptystów, prezbiterian. Obecnie dochodzi po prostu do kłosa.
A więc ja — nie lubię bardzo mówić coś takiego, lecz rosła na nim jakaś grzybica. Wy rolnicy wiecie, o co chodzi. Jest to coś podobnego do kłosa. I to właśnie pragniemy wyciąć dzisiaj wieczorem, bo jeśli nie zlikwidujecie tego w zbożu, to cały łan zostanie tym zarażony.
15
Więc to jest jedna rzecz, którą pragnę wyjaśnić: Gdy ludzie wszystkich denominacyjnych kościołów przeżywali swoje wielkie przebudzenia, było to dojrzewanie. Obecnie kościoły są w stanie ziarna i ono powinno być takie same, jak ziarno, które wpadło do gleby na początku. Więc jest to po prostu w pełni dojrzały kościół, w którym obecnie żyjemy. A jedna część nie może zarzucać winy innej części, bo oni żyli dobrze w ich czasie. I oni byli łanem zboża w Bożych oczach. Nie chcemy więc nikogo poniżać.
Lecz są niektóre doktryny dzisiaj, szczególnie w znanych na całym świecie audycjach radiowych, które uwłaczają Słowu Bożemu i mówią, że Bóg przebywa w kościele a nie w Słowie. Przed kilkoma wieczorami słyszałem jednego ze słynnych nauczycieli, który powiedział: „Skąd wzięliście waszą Biblię? Ja przypuszczam, że to był Bóg, który powziął zamiar napisać wam Biblię w niebiosach i dał ją jakimś mniejszym aniołom, i oni zstąpili na ziemię korytarzami z niebios i przedłożyli ją wam, ludziom”. I powiedział: „Dlatego nikt nie mógł żyć według nauki Biblii”. I rzekł: „Ona nie była dokładnie wiarogodna”.
16
I oni twierdzą, że byli pierwszym kościołem na początku. Otóż, ci ludzie, którzy chodzą obecnie do tego kościoła są takimi mężczyznami i kobietami, jakimi my jesteśmy. Oni miłują, jedzą i piją. I czy istnieje jakiś sposób, jak to powstrzymać? Nie, ponieważ Biblia mówi, że tak właśnie będzie się dziać. To się zgadza.
Lecz aby wam dodać zachęty, pragnę wyrazić się jasno i wyraźnie, iż wierzę, że to jest Boże pełne, niezawodne, niesfałszowane Słowo, oraz że nic nie może być dodane do Niego ani ujęte z Niego. Ono jest Bożym kompletnym programem dla Jego kościoła. Żadnego innego fundamentu nie może nikt położyć, oprócz tego, który już został położony. Czy to rozumiecie? Dlatego właśnie ja wierzę w niezawodność Słowa Bożego. Powiedziałem jednemu z tych ludzi: „Skąd jest ta Biblia? Z waszego kościoła? Czy wasz kościół napisał tę Biblię?”
„Tak, nasi święci napisali tę Biblię”.
Zapytałem: „Więc jak doszło do tego, że tak bardzo odróżniacie się dzisiaj od tej Biblii?”
„Otóż” — odrzekł on — „widzisz, tamci ludzie żyli w jednym wieku; my żyjemy w innym wieku”.
17
A ja powiedziałem: „Bóg żył we wszystkich wiekach, a ta Biblia, jeśli ona jest inspirowana, to jest niezawodnym Bogiem, który napisał tę Biblię. I On powiedział w Swoim Słowie, że niebo i ziemia przeminą, lecz Jego Słowo nigdy nie przeminie”.
Otóż, jest to najbardziej alarmujące dla człowieka, który o tym nigdy nie rozmyślał, a widzi, jak nadchodzą te rzeczy. Lecz gdybyście tylko wiedzieli, jest to po prostu wypełnianie się Pisma Świętego. Tak bardzo nie lubię tego mówić, że w Ameryce i w naszych fantastycznych rzeczach, które mamy w tak zwanych religijnych ruchach dzisiaj... Nie degraduję ich, Boży ludzie znajdują się w nich. Lecz chciałbym powiedzieć, że to właśnie przyszło do Ameryki, w której zarówno katolicy jak i protestanci odsunęli się i odstąpili od nauczania Słowa, a przyjęli zamiast Niego system. I ten system jest intelektualnym systemem, który przedstawia tylko ich przepych, zamiast Słowa. Amerykanie polecieli za przepychem.
18
Ameryka stała się miejscem, gdzie ubóstwiają boginię. Ja mam najgłębsze i najszczersze poszanowanie dla prawdziwych kobiet. Moja matka jest taką, moja żona, mam też młode córki. Niewiasta, która pozostaje na swoim miejscu i jest prawdziwą damą — prócz zbawienia nie ma nic bardziej kosztownego dla naszego narodu, niż prawdziwa kobieta. Lecz jeśli doszło do tego, że ubóstwiacie kobiety, to wypadliście z Bożego planu. Nie ma tego w Bożym planie, żebyśmy mieli uwielbiać jakąś kobietę — Marię, czy świętą Cecylię. Nie ma ani jednego miejsca Pisma Świętego popierającego to; na odwrót, ono jest przeciwko temu.
Więc dlaczego tak było, jeżeli to był początek — ci, którzy chodzili z Chrystusem i pisali na podstawie natchnienia, czy myślicie, że ja przyjąłbym słowo jakiegoś innego człowieka w tej sprawie? Absolutnie nie. To jest Boże wieczne Słowo. Otóż, kaznodzieja, względnie kapłan, który rozmawiał ze mną, powiedział: „Bóg jest w Swoim kościele”.
Ja odrzekłem: „Bóg jest w Swoim Słowie”.
Bóg jest w Swoim Słowie, jak mówi Biblia: „Na początku było Słowo a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”. Bóg jest w Swoim Słowie.
19
Zwróćcie uwagę, w Starym Testamencie mieli dwa sposoby stwierdzenia, czy dane poselstwo było poprawne. Mianowicie kiedy prorok prorokował albo komuś śnił się sen, oni powiedzieli to przed napierśnikiem Aarona. Napierśnik Aarona miał według dwunastu patriarchów dwanaście kamieni, wsadzonych w tym napierśniku. On nosił go na swej piersi, by pokazać, że on był najwyższym kapłanem dwunastu pokoleń Izraela. I kiedy oni mówili swoją wizję albo swój sen, a Bóg to potwierdził, nadprzyrodzona światłość pojawiła się na tym Urim Tummim i potwierdziła, że to poselstwo było prawdą.
20
Nie ważne, jak realistycznie ono wyglądało, nie ważne jak dobrze ono pasowało do danego czasu, jeżeli nadprzyrodzona światłość nie świeciła na Urim Tummim, zostało to odrzucone, ponieważ Boga w tym nie było.
I ja mówię dzisiaj — o, pragnę, abyście słuchali. Każde poselstwo, nie ważne, czy ono jest od księdza, od kaznodziei, od proroka, czy od kogoś innego, każdy człowiek, bez względu na to, jak bardzo jest duchowy, jaki piastuje urząd, czego on dokonał, może wskrzesił zmarłego albo uzdrowił chorego, czy jest arcybiskupem z Canterbury albo papieżem z Rzymu, jeśli on jest na czele jakiejś wielkiej denominacji, nie ważne, jak bardzo jest duchowny, chociaż mówił językami, chociaż tańczył w Duchu, chociaż głosił Ewangelię, bez względu na to, co on czynił, jeżeli jego poselstwo nie wychodzi z Biblii, to ono jest błędne. To jest Bożym Urim Tummim.
21
Kiedy Biblia została skompletowana, anioł zstąpił na ziemię i mówił do Jana. Potem zstąpił sam Jezus i powiedział: „Ja, Jezus, posłałem Mojego anioła, aby świadczył o tych rzeczach. A teraz zamknij tę Księgę, lecz nie pieczętuj Jej. Bo ktokolwiek ująłby coś z niej, albo dodałby do niej ..”. To jest Boże Słowo.
Paweł działając pod namaszczeniem Ducha, powiedział: „Gdyby anioł z niebios (nie arcybiskup, nie papież, nie kardynał), lecz anioł z niebios przyniósł jakieś inne poselstwo, niż to, które mamy tutaj, niech będzie przeklęty”.
Lecz teraz przygotowujemy się, jak powiedziałem wam przez Ducha Świętego wtedy przed laty, zanim powstał Hitler i Mussolini, powiedziałem: „To wszystko nagromadzi się. Komunizm opanuje wszystko, a przyjdzie na dół z północy”. Zatem, miejcie skierowany na to wasz wzrok, kościele: to diabeł przedkłada ludziom taką propagandę. I to jest niezgodne z Pismem Świętym. Jest to po to, aby zrobić zamęt w umysłach niewykształconych, nieduchowych ludzi.
My żyjemy w najchwalebniejszym czasie, w jakim ludzie żyli kiedykolwiek, a jednak jest to najciemniejszy czas dla niewierzących i najbardziej wprawiający w zakłopotanie czas dla tych, którzy o tym nie wiedzą. Jest to godne uwagi w tym czasie, w którym żyjemy. I jaka to radość, kiedy wiemy, że nasza kotwica trzyma.
22
Dzisiaj, kiedy przychodzimy do tego w tym ciemnym złym czasie... Ja teraz nie chcę wymieniać nazwisk ludzi, lecz będę musiał wymienić nazwisko kogoś. Modlę się o tego młodego człowieka i modlę się o niego cały czas. Lecz on jest narzędziem w rękach diabła, a jest nim człowiek — Elvis Presley. Ludzie szaleją w rytmie boogie-woogie czy rock-and-roll. Amerykanie polecieli za tym. I oni próbują przez tego samego ducha, przedostać tą muzykę do zborów.
Ja lubię muzykę graną jako duchową muzykę, a nie jakiś rock-and-roll w zborze. Lecz kiedy muzycy nabawią się tych duchów, to coś się za tym kryje i diabeł przejawia się w tym i rzuca wyzwanie. I przypadkowo ten biedny odpadły zielonoświątkowy chłopak powiedział: „Nauczyłem się tego podrygiwania i potrząsania sobą — zauważyłem to w kościele i nauczyłem się”. On jest członkiem Pierwszego Zboru Bożego w Memphis, Tennessee. Jego pastor jest moim przyjacielem. I on jest narzędziem diabła uwodzącym i kalającym umysły tych nastolatków, doprowadzając ich do takiego szału, że... Właśnie odjechał z pewnej miejscowości w Kanadzie. Myślę, że musieli posłać czternastu młodych ludzi do zakładu dla obłąkanych, po kilku dniach jego pobytu tam.
23
I wszędzie w całym kraju... Lecz ludzie rozbestwili się, dostali szału. Postępują tak dlatego, ponieważ nie poznali niczego lepszego. O, jak bardzo chciałbym, żeby poznali Pana Jezusa. O wieleż lepsze... Ja tego nie potępiam; żal mi tych śmiertelników. A zatem, czy nie byłoby to nawet stosowne w tym czasie, w którym żyjemy, kiedy rzeczy dzieją się tak, jak się dzieją, a idolem Ameryki jest urocza dziewczyna z Hollywoodu, która zaspakaja całą Amerykę... Niech tylko wyjdzie do publiczności w swoim niemoralnym odzieniu na sobie, a praktycznie każda kobieta w Ameryce będzie wzorować się na jej modzie.
Sprawiało mi to bóle serca niedawno, kiedy stałem w Rzymie, a gazety podawały w nagłówkach o tej kobiecie, którą opisywały niedawno, że będzie miała niemowlę w Hollywoodzie, Rzymianka. I oni pisali w tej gazecie, w tym czasopiśmie, przy czym mój przyjaciel Baron Von Blomberg potrafi mówić siedmioma różnymi językami i przeczytał to w gazecie wyraźnie i powiedział: „Ona jest może boginią w Ameryce, lecz tutaj w Rzymie jest prostytutką”.
24
Jaka to hańba. Otóż, oni muszą mieć takie rzeczy. Musi się to dziać, aby to było zgodne z duchem dzisiejszego czasu. Dlatego ten kościół przychodzi z oddawaniem czci Marii albo innym kobietom, itd. Jest to ten sam duch pod płaszczykiem religii. Dlatego też muszą odciągnąć wasz umysł od niesfałszowanego Słowa Bożego, aby mogli przedłożyć swój program. Oczywiście. Czy widzicie to wypaczenie, w jakim jesteśmy. Czy widzicie amerykańską młodzież — w jakim stanie ona jest? A to są mężczyźni i kobiety jutra. Nic dziwnego, że Jezus powiedział: „Gdyby nie były skrócone owe dni, nie byłoby zbawione żadne ciało”.
Dlatego ja opieram myśli na tym: Jesteśmy w czasie końca. Pan Jezus przyjdzie wkrótce. Lecz duch dzisiejszego dnia... O, czy to nie widzicie? Zacznijcie właściwie rozmyślać. Czy nie widzicie, co się stało? Zanim przyjdzie ten wielki gwałtowny atak, aby przynieść piętno bestii i wypełnić Pismo Święte i zmuszać ludzi, potem gdy osiągną swoje stanowisko, dokładnie tak, jak jest w innych krajach, zmuszać ludzi do takich rzeczy, których oni nie przyjmą, aby przyszło prześladowanie i powstał bojkot.
Czy nie widzicie, że Ameryka poleciała za przepychem i boginią, i tak dalej. Przynosi to korzyść diabłu w sferze ciała torując drogę dlatego, aby się to mogło prezentować. Amen. Mam nadzieję, że to rozumiecie. Trzymajcie się z dala od tego. Nie dbam o to, jak dużo tytułów doktora teologii, doktora filozofii, czy czegokolwiek jest za tym, jest to kłamstwo. „Bo każde ludzkie słowo jest kłamstwem, ale Moje jest prawdą” — powiedział Pan. Bowiem „Niebo i ziemia przeminą, lecz Moje Słowo nie przeminie”.
25
Boże wieczne Słowo wymaga, aby ludzie narodzili się na nowo. Jeżeli tego nie wypełnią do joty, to są na wieki zgubieni. Nie ważne, do jakiego kościoła należysz, czy gdzie jest zapisane twoje nazwisko, czy czego dokonałeś, jesteś zgubiony. Boże Słowo nigdy nie zawiedzie.
Zatem, tyle słów odnośnie tego. I mam nadzieję, że zrozumiecie to w tym duchu, w którym było to podane. Wy drodzy katolicy, ja was nie poniżam; jesteście moimi przyjaciółmi. I gdybyście nie byli, jaki motyw... Gdybym stał tutaj, aby się wam odgryzać, powinienem iść do ołtarza i uporządkować moje serce przed Bogiem. Ja stoję tutaj i mówię to z bólem serca, lecz Duch Święty zgodnie ze Słowem naciska na mnie, abym to powiedział, i ostrzegł to małe stadko, nad którym Duch Święty uczynił nas nadzorcami.
26
I gdy widzimy te wielkie programy w całym państwie, które dosłownie kpią sobie z Biblii i ludzie mówią: „Jest to jak błotniste kałuże, przez które człowiek przechodzi; nikt nie mógłby żyć na podstawie Tego”. To jest poprawne, jeżeli chodzi o ciało, lecz jest to Duch Święty, który rządzi i prowadzi człowieka. Niech Pan pozwoli wam zobaczyć wykład. Boże Słowo jest pierwsze i ostatnie, i na zawsze wieczne. Kiedy Bóg raz wypowie Słowo, nie może go zmienić.
Bóg przed założeniem świata powiedział: „Na początku było Słowo”. I czym jest słowo? Jest to wyrażona myśl. Ojciec Bóg, widząc plan odkupienia — On przewidział to wszystko i zobaczył, co szatan uczynił. I On pomyślał, i widział ten jedyny program — on był wtedy myślą, lecz kiedy On go wyraził, on stał się słowem. A z chwilą, gdy jest to słowo, ono nie może umrzeć. Ono musi być wieczne. Bo Jego Słowo nie może zawieść, tak jak On nie może zawieść. Jego Słowo musi po prostu rządzić albo dojść do prawa, aby On mógł stać się sprawiedliwością. Jego Słowo!
27
Ludzie od dawnych czasów czytali tę Biblię. Ona jest inspirowana dla wszystkich zborów od czasu, kiedy ona została napisana. Ja napisałbym ci list, ty mógłbyś go sobie cenić i powiedzieć: „Bracie Branham, ja sobie cenię twój list”. Ty jesteś jedyną osobą, dla której on był przeznaczony. Po pewnym czasie jednak list ten staje się bezwartościowy, jedynie, że służy on jako dowód dla mnie albo przeciwko mnie.
Lecz Bóg raz przemówił i jest to dla całej ludzkiej rasy. I to słowo jest tak świeże dzisiaj wieczorem, jak było świeże w tej godzinie, gdy zostało wypowiedziane. Bóg przemówił i powiedział, że Chrystus był Barankiem, zabitym przed założeniem świata. Kiedy Bóg zaprojektował Swój program w Swoim umyśle i wypowiedział go, Chrystus został zabity właśnie wtedy, chociaż On w rzeczywistości został zabity po czterech tysiącach lat. A Bóg już wtedy dzięki uprzedniej wiedzy widział, kto będzie zbawiony, a kto nie będzie zbawiony. I tam zostały nasze imiona zapisane w Barankowej księdze życia — przed założeniem świata i skojarzone z zabitym Barankiem.
28
A Biblia mówi: „W dniach ostatecznych ..”. Słuchajcie uważnie: „Antychryst zwiódł wszystkich mieszkających na ziemi, których imiona nie były zapisane w Barankowej księdze życia od założenia świata”. Trzymajcie się więc Słowa!
Zauważyłem obecnie między naszymi braćmi... I mówię to wam, protestantom, z pełnym poszanowaniem, nie z nienawiści, nie ze złośliwości, nie dlatego, że muszę coś powiedzieć; byłoby łatwiej mówić o czymś innym. Lecz dlatego, iż wiem, jak mówi Biblia: „Stróżu, która jest godzina?” A jeśli stróż widzi, że nadciąga nieprzyjaciel, a nie ostrzeże ludzi, Bóg powiedział, że On będzie domagał się ich krwi z ręki stróża. Lecz jeśli ich stróż ostrzegł, wtedy jest wolny od kary. Więc ja muszę ostrzegać.
29
A między naszymi zielonoświątkowymi braćmi zauważyłem wiele razy... Po moim poselstwie dzisiaj do południa o nowym duchu, a potem o Duchu Bożym wewnątrz — ilu z was było tutaj dzisiaj rano? W porządku. Jeżeli chodzi o nowego ducha i Bożego Ducha, tak wielu mających nowego ducha nie ma Bożego Ducha! Pragnę, abyście to zrozumieli.
Znajdujemy dziś wśród zielonoświątkowców wiele zamieszania. A gdy idę do ich zborów, czasami wyprowadzają mnie z równowagi. A więc, wybaczcie mi to wyrażenie, lecz kiedy Duch Święty...
Kiedy niedawno rozmawiałem z moją żoną, gdy zobaczyłem moich kuzynów, leżących tam, obaj patrzyli się i byli zwróceni do siebie twarzą, kiedy ich życie było zażądane — jeden miał modlitewny paciorek w swojej dłoni, jako katolik, a ten po drugiej stronie był baptystą; obaj moi kuzyni. I ja spojrzałem na nich i powiedziałem: „O, wielki Boże, jak mogą się dziać takie rzeczy? Czy ja nie dopisałem? Czy czegoś zaniedbałem?”
30
Powiedziałem żonie: „Tutaj jest wiele rzeczy, których ja nie wiem, lecz są pewne rzeczy, które wiem”. Powiedziałem: „Od małego chłopca obserwowałem sok w drzewach przed zimą, w jesieni on schodzi w dół w tym drzewie i wchodzi do korzeni, aby się ukryć i zachować ciepło przez zimę. Widziałem, jak w nadprzyrodzony sposób wychodzi z powrotem do góry na wiosnę, przynosząc liście i owoce. Widziałem kwiat w jego piękności w lecie. On pochyla swoją głowę w zimie przed mrozem i umiera, i jego nasienie zniknie i miazga zniknie. A potem widziałem na wiosnę, jak ten kwiat podnosi się na nowo”.
Powiedziałem: „Ja wierzę. Ja wiem, że one tak czynią. Ja wierzę, że Ten, kto nazywa się Jahwe Bóg — ja wierzę, że Jahwe Bóg czyni to. On kieruje przyrodą. Obserwuję Go w sośnie, w drzewie papai, w gruszy, w jabłoni, a każde drzewo odróżnia się od drugiego. I jak ten człowiek został stworzony w jeden sposób, a inny inaczej. Wszystko zostało zaprojektowane przez umysł Mistrza. To był Bóg”. Powiedziałem: „Ja to wiem”.
31
Ja wierzę, że Jezus jest Synem Bożym. Ja wierzę, że w Swoim ciele On był człowiekiem. On urodził się z niewiasty tak samo jak ja. Lecz Jego krew nie była z tej niewiasty; On był Bogiem. A Jahwe Bóg, Logos, który unosił się nad ziemią (w moim poselstwie dzisiaj do południa) i „wylągł” pierwszego człowieka z prochu ziemi, zacienił Marię i unosił się nad nią, aby wypełnić Jego Słowo, i stworzył komórkę krwi, która wydała na świat Syna żyjącego Boga. Ja wierzę, że według ciała był On człowiekiem. Wierzę, że w Jego duszy był On Bogiem. On był manifestacją Boga tutaj na ziemi. Bóg był w Chrystusie, jednając świat z Sobą. Ja wierzę, że On nie był tylko zwykłym człowiekiem, ani nie był prorokiem; On był Bogiem Emanuelem. Ja wierzę całym moim sercem, że to jest prawdą. Nie mogę udowodnić tej prawdy, ponieważ gdybym to potrafił, nie byłaby to wiara.
Lecz ja wiem, że sok w drzewach przychodzi i odchodzi, wiem, że kwiaty przychodzą i odchodzą. Wiem, że cała przyroda jest w obiegu, że ziemia znajduje się na swojej orbicie dzięki jakiejś najwyższej mocy.
32
A inna sprawa, którą ja wiem, że z łaski Bożej istnieje coś, co przychodzi do mnie w postaci anioła, światłości. I On mówi mi rzeczy, które się wydarzą. I ja to oglądam. Ja wiem, że to nie jest naturalne. On pokazuje mi rzeczy i lata, jakie przyjdą. I nie zawiodło to ani jeden raz. Ja wierzę, że to jest ten sam Bóg, który był z Józefem, który był z Danielem, który był z Eliaszem. Wierzę, że to jest ten sam Duch Święty, który prowadził dzieci Izraela przy pomocy Słupa Ognia. Dlatego jestem zadowolony, że istnieje coś, że Biblia ma prawdę, ponieważ cała natura, wszystko, co nazywam wiarą, wszystko, co obserwuję, czego nie mogę udowodnić, ta Biblia udowadnia, że to jest prawdą„.
33
Ja widzę Jezusa; On nie był tym, za kogo uważali go Żydzi. On wypełnił każde wymaganie — jakim miał być Mesjasz. On był Mesjaszem. I ja widzę tego Ducha, który odpoczywał na tych mężach wtedy, widzę jak On przychodzi wprost tutaj i czyni to samo. Dlatego wierzę mocno w Słowo żyjącego Boga, bez względu na to, co fantastycznego powstanie.
Odwiedzałem różne zbory, a mówię to teraz pełen poszanowania. Stwierdzam, że wiele razy w zborach ludzie przyjmują ducha jakiegoś człowieka, zamiast Ducha Świętego. Człowiek idzie do zboru i widzi, jak pastor może szarpie odruchowo swoją głową, a cały zbór będzie tak czynił. Kiedy przyjdziesz do zboru, którego pastor mówi, że mu kapie olej z jego dłoni, to zanim się spostrzeżesz, całe zgromadzenie wierzy w to i oni także mają te przejawy. Kiedy przyjdziesz do zboru, gdzie jest wiele tańczenia, podskakiwania i biegania dookoła — ja nie potępiam tych rzeczy; mówię o tym tylko na podstawie moich obserwacji, aby wam coś pokazać. Jeżeli macie pastora, który jest bardzo emocjonalny, to cały zbór będzie emocjonalny. Jeżeli macie pastora, który jest nakrochmalony i sztywny, to cały zbór będzie nakrochmalony i sztywny. Ja uważam, że przyjmujecie ducha jakiegoś innego człowieka.
34
Weźcie dobrego mężczyznę i złą kobietę i połączcie ich razem; jeden pójdzie za drugim. Albo on stanie się złym mężczyzną albo ona dobrą kobietą. Wiecie, dwaj nie mogą iść razem, jeżeli się nie zgadzają. I obym to powiedział z bogobojną czcią przed moją Biblią z całego mojego serca: Starałem się ze wszystkich moich sił, abym się nigdy nie sprzeczał, bo ta wizja owego poranka, kiedy położyłem kamień węgielny, powiedziała: „Głoś Słowo Boże, wykonuj dzieło ewangelisty, usługi swojej zupełnie dowódź. Bo przyjdzie czas, kiedy nie ścierpią zdrowej nauki, ale zgromadzą sobie swoich nauczycieli, bo mają świerzbiące uszy i odwrócą się od prawdy ku baśniom”.
Czym jest prawda? „Twoje Słowo jest prawdą”. Ew. Jan 17: „Poświęć ich Ojcze w prawdzie: Twoje Słowo jest prawdą”.
35
Otóż, jeżeli jestem winien, modlę się: Boże wybacz mi. Lecz starałem się z całego mego serca przedkładać Słowo ludziom, aby Duch, który będzie mu towarzyszył — kiedy stanę na sądzie — nie był duchem czegoś fantastycznego — żabą wyskakującą z ludzi albo latającymi owadami, i tak dalej, czy olejem kapiącym z dłoni, ale żeby był Duchem, który jest w Słowie żyjącego Boga, który zapisał w tej Biblii przeżycia Biblijne. I tak jest, ja usiłowałem o to mocno.
Więc aby ugruntować nasze krótkie rozważanie na bohaterach Biblijnych, weźmiemy jednego dzisiaj wieczorem, abyśmy mogli skupić nasze myśli razem i uwieńczyć je zrozumieniem. Chcę je wam przedstawić i uczyńcie z tym, co chcecie — co Bóg położył wam na serca.
36
Przejdźmy z powrotem do 1. Królewskiej, 22 i stwierdzimy tam, że był wtedy pewien mąż, król imieniem Achab. I on był potężnym, królem, walecznym mężem i wielkim człowiekiem, lecz był letnim wierzącym tylko do pewnej granicy. Nazywał się Achab. W końcu prorok Eliasz, który był potwierdzonym prorokiem, ogłosił zgubę Achaba. Kilka lat po odejściu Eliasza był tam prorok imieniem Micheasz.
Otóż, Jozafat, jego ojciec, był sprawiedliwym mężem — był to król Judy. Przyciągnął do Izraela odwiedzić Achaba. A Achab miał wielkie wspaniałe królestwo (zważajcie teraz) wielkie wspaniałe królestwo. Miał on niecną, wymalowaną żonę, która nazywała się Jezabela. I ona namówiła po prostu cały naród, z wyjątkiem wybranych, do bożków jej narodu.
O, bracia, czy nie widzicie ducha tego samego diabła, działającego dzisiaj w Ameryce — te młode Jezabele — tego ducha, który odprowadza synów Bożych od Chrystusa? Ja to mówię nie jako żart. Nie ma tu miejsca na żarty. To jest kazalnica — tutaj jest Boży trybunał sądowy. A Słowo jest Bożym sędzią. Czy to pojmujecie? Ono jest Jego prawem sądowym — to Słowo.
37
Zwróćcie teraz uwagę, jak ta młoda niewiasta — jak ona musiała być sprytna, lecz ona absolutnie rządziła tym narodem. A przez kogo jesteśmy rządzeni obecnie? Pamiętajcie, ja przepowiadam następująco: ta Ameryka jest wielbicielem kobiet. Ona ubóstwia kobiety. Duch Amerykan jest absolutnie opętany przez kobietę. Te młode kobiety wzorują się na tych z Hollywoodu; one wychodzą na ulice i posyłają więcej mężczyzn do piekła niż wszystkie knajpy razem wzięte.
Mimo wszystko, jeżeli ona jest we właściwym stanie, to jest klejnotem serca męża i błogosławieństwem dla królestwa Bożego. Czy to rozumiecie? Zważajcie teraz na chwilę, a chociaż jesteście może uprzedzeni, siedźcie po prostu cicho i słuchajcie. Niech Duch Święty przekaże wam to.
Obecnie doszliśmy do takiego stanu, jaki był w czasie Achaba. Tak, cokolwiek powiedziała ta kobieta, to Achab uczynił. Obecnie nawet w kościele oddają cześć kobietom.
38
Niedawno uniosłem się sprawiedliwym oburzeniem. W Meksyku, gdy zobaczyłem biedną młodą kobietę, raczej dowiedziałem się o niej, jak podchodziła, idąc na kolanach i rękach kilka mil po gorących kamieniach, a tata niósł na rękach jej niemowlę, mieli dwoje dzieci, jedno szło za mamą, a ona płakała, miała odartą skórę na swoich kolanach i dłoniach, czołgając się po kamieniach i płacząc, a wszyscy patrzyli się na nią... Ona tak podchodziła do posągu jakiejś zmarłej kobiety, która podobno była świętą. I ja nie mówię tego krytykująco. Mówię to w świetle Bożego Słowa. Jest to absolutnie autentyczny spirytyzm. Biblia mówi: „Nie ma żadnego innego orędownika, nie ma innego pośrednika między Bogiem a ludźmi prócz człowieka, Jezusa Chrystusa”.
39
Jeżeli wczesny kościół był katolicki, to dlaczego oni to zmienili, skoro pierwsi katolicy potępiali to, a dzisiejsi katolicy przyjmują to? Jest to świat kobiet, tak mówią dzisiejsze duchy i slogany, i to jest prawdą. To się dokładnie zgadza. Ja przepowiadam, że kobieta stanie się wielką kobietą. Wy młodsi słuchacze, którzy jesteście tutaj dzisiaj wieczór, pamiętajcie, że brat Branham to powiedział. Powiedziałem to już w 1933 r., kiedy widziałem przyjście Pańskie. Widziałem, jak samochody będą coraz bardziej podobne do jajka, aż w końcu zostaną skonstruowane dokładnie w kształcie jajka. Może część z was tutaj wie o tym. Jest to zapisane w starych dokumentach, zapisałem to owego poranka, kiedy mieszkaliśmy tutaj po drugiej stronie w małej kaplicy masońskiej. Miałem tam plebanię — niedaleko stąd na następnej, drugiej przecznicy, gdzie urządzałem nabożeństwa.
40
Widziałem też kłamiącą kobietę, tak wulgarną, jak tylko mogła być, i ona panowała w naszym państwie. I ja przepowiadam, że kobieta stanie się prezydentem, albo dojdzie do wielkiej mocy w Stanach Zjednoczonych, przed totalną zagładą całego świata. Zachowajcie to w pamięci i ja to powiedziałem.
Zwróćcie teraz uwagę, co się wydarzyło. Jezabela — ona rządziła Achabem. Ona ciągle trzęsła Achabem. Dawniej bywało tak, że biedna matka siedziała w domu z dziećmi, kiedy jej pijany mąż poniewierał się gdzieś poza domem. Obecnie biedak tata troszczy się o niemowlę, podczas gdy jego matka włóczy się pijana poza domem. Otóż, to nie jest żart, to jest prawdą. Nie mówię teraz o sprawiedliwych ludziach, wcale nie. Pokazuję tylko tego ducha, który jest na świecie.
41
Zwróćcie teraz uwagę, czy obecnie nie mamy kolejnego dobroty? Spójrzcie na czasy Achaba — jak ten kraj kwitnął wtedy. O, moi drodzy. Był to wtedy ich złoty wiek — jak Izrael kwitnął w czasach Achaba, tego obłudnika. A Jezabela była w rzeczywistości władcą za jego plecami. I to jest przedobraz. Wy, znawcy Biblii — wtedy Achab ożenił się z Jezabelą i wprowadził bałwochwalstwo do Judaizmu w tamtym ciemnym wieku. Tak samo protestantyzm ożenił się z katolicyzmem i wprowadził pogaństwo do chrześcijańskiego kościoła. I dzisiaj, pamiętajcie, protestancki kościół został nazwany nierządnicą, przy czym ona została nazwana również prostytutką. Przypomnijcie to sobie. Więc nie może kocioł przyganiać garnkowi. Nie możecie wyskoczyć z patelni do smażenia wprost do ognia, by sobie pomóc.
42
Lecz zwróćcie uwagę na tę prawdę. My pragniemy tylko prawdy. Jesteśmy ludźmi, podążającymi do wieczności i musimy spotkać się z Bogiem. Znajdźmy więc tą prawdę.
Pragnę, abyście teraz zważali, jeżeli jesteście ochotni. Oni przychodzili zawsze — Bóg posyłał ich... Po pierwsze, Jozafat, sprawiedliwy mąż, przybył w odwiedziny do Achaba. Wtedy on wpakował się w kłopoty. Nie możecie zmieszać razem dobro i zło, i dostać coś z tego. Nie możecie zmieszać oleju z wodą, one się nie zmieszają. Tak samo nie możecie się kojarzyć i jednoczyć z rzeczami tego świata, a mimo to żyć zwycięskim życiem. Biblia mówi: „Wyjdźcie spośród nich i oddzielcie się, mówi Pan”.
43
Widzicie, zatem, wy mówicie: „Dobrze, bracie Branham, ja to wiem”. Lecz przyjmujecie swoich własnych intelektualistów, co jest sprzeczne ze Słowem. A Słowo jest prawdą. Ja wierzę Słowu.
Zważajcie teraz, Jozafat przybył do Achaba, i ach, on wystawił wielką ucztę, oczywiście. Dzisiaj nazwalibyśmy to potocznym wyrażeniem: wyżerką. I on zaprosił wszystkich; zabił tuczne woły i osły, i tak dalej. I oni urządzili sobie wielką ucztę. Tak właśnie wierzący wpada w kłopoty.
„O, mówię ci, ty masz po prostu ciasne poglądy w waszym małym zborze religijnych fanatyków. To jest wszystko. Powinieneś chodzić do wielkiego kościoła. Powinieneś chodzić do nas. Nasz pastor ma tytuł doktora teologii, doktora filozofii. (Rozumiecie?) Nasz pastor! Nasz chór śpiewa jak aniołowie”.
To nie ma nic z tym wspólnego, jeśli to jest w sprzeczności do „TAK MÓWI PAN”.
44
Słuchajcie więc. Kiedy oni pobili woły i mieli wielką uroczystość, Achab miał na myśli pewien plan, ale jego motywy były złe. On próbował robić wielkie widowisko, by usidlić Jozafata. I to samo diabeł próbuje uczynić dzisiaj. „Przecież my jesteśmy większością”.
Oczywiście kościół Boży był zawsze w mniejszości, aż Jezus przyjdzie. „Nie bój się, maluczkie stadko, albowiem wolą Ojca waszego jest dać wam królestwo”. To się zgadza. My jesteśmy w mniejszości. Lecz to jest w porządku. Jak długo jest w tym Bóg, jest to ciągle w mniejszości — według mnie, a wiem, że i według was. Bo jeśli Bóg jest z wami, któż może być przeciwko wam.
45
Otóż, on miał w tym ukryty pewien zamysł. I kiedy urządził tą ucztę, powiedział: „Teraz, kiedy jesteśmy wszyscy tutaj i mamy taki wspaniały czas, czy wyruszysz razem ze mną na wojnę do Ramot Gilead? Bowiem obecnie posiada go Syria, lecz Ramot Gilead należy do mnie. Jest to nasza prawowita własność; my mamy prawo. My jesteśmy pierwszym kościołem, my mamy prawo”. Czy to pojmujecie?
Wtedy Jozafat powiedział: „Dobrze więc, skoro mamy taki wspaniały czas” — mówił — „moi mężczyźni są jak twoi mężczyźni. No wiesz, jesteśmy przecież wszyscy wierzący, więc złączmy się razem”. Tu popełnił życiowy błąd. Tak jest. A Jozafat był na tyle duchowym mężem, jak wierzę całym moim sercem, że był to przedobraz dzisiejszego czasu, oczywiście. Gdzieś i w jakiś sposób Bóg przekaże poselstwo do prawdziwego serca. On już na początku powiedział, że je przekaże, więc On miał już wypracowany program. Zatem, dostosujmy się po prostu do Niego. Obserwujcie go teraz.
On powiedział: „Oczywiście, wyruszę z tobą”. Lecz powiedział: „Czekaj jednak. Ja myślę, że zanim wyruszymy, powinniśmy zapytać się Pana. Czy tak nie myślisz? Jeżeli jesteśmy wszyscy wierzącymi, to zapytajmy się Pana”.
46
„Dobrze” — odrzekł Achab — „oczywiście, to jest właściwe. O, dlaczego nie pomyślałem o tym? Oczywiście. Powinienem był o tym myśleć przez cały czas”. I powiedział: „Mam tutaj czterystu najlepszych proroków, jacy są w tym narodzie. Ja ich wszystkich wytwornie przyodziałem; wszyscy mają promocje doktora teologii, doktora filozofii, i wszystkie inne rzeczy. Oni mają tutaj wielką organizację — ci prorocy. Więc ja przyprowadzę ich tutaj; zobaczymy co oni powiedzą”.
Wiecie, lecz to jakoś nie bardzo pasowało Jozafatowi, czuł się nieswojo. Więc oni wyszli i sprowadzili wszystkich czterystu proroków, dobrze odżywianych, wytwornie ubranych. Achab żywił ich ze swego własnego... Ponieważ on polecił im czynić dokładnie to, co on powiedział. Tutaj to macie. Tutaj to macie.
„O, oczywiście, my tutaj mamy fajne kościoły, wielkie budowle”. Lecz wiele razy, gdyby kaznodzieja głosił tam dłużej niż dwadzieścia minut, zarząd diakonów ekskomunikowałby go. Lecz błogosławione twoje serce — mąż Boży nie będzie słuchał takich niedorzeczności. To się zgadza. Gdyby mówił za dużo przeciw grzechowi, wiecie, zbór usunąłby go na drodze głosowania. Lecz tak dzieje się dlatego, że on jest w denominacji.
47
Jednakowoż w kościele Bożym ludzie nie są przyjmowani albo odwoływani na drodze głosowania; człowiek zostaje zrodzony do niego raz na zawsze, na wieki. Tylko Bóg może usunąć kogoś z niego, a On przysiągł na samego Siebie, że On to nigdy nie uczyni. Amen. On wie, z czego się składasz, zanim On wprowadzi cię do środka. On nie prowadzi Swoich interesów luźno, jak czynią to nasze organizacje, przyjmują ludzi na okres próbny na trzydzieści dni, na sześćdziesiąt dni, względnie na dziewięćdziesiąt dni. On wie, kim ludzie są, zanim w ogóle coś powiedzą, zanim przyjdą do kościoła. On dokładnie wie, co się w nich kryje. Dlatego właśnie musisz narodzić się na nowo!
Dobrze, więc on przyprowadził ich tam wszystkich i usiadł na swoim tronie, a drugi król usiadł na swoim tronie, i kiedy tam siedzieli, rozkazał: „Przyprowadźcie tu wszystkich kaznodziejów — tych proroków”.
I oni wszyscy wyszli i przechodzili wśród uczestników tej uroczystości i przeżywali wspaniałe chwile; w porządku. On powiedział: „Otóż, czy oni nie wyglądają pięknie? Słuchaj, jakim językiem posługują się”.
O, moi drodzy, jak dobitnie potrafili oni mówić, wiecie: „O, aaaaamen”. I wszystkie te obrządki, które oni wykonywali. O, oni mieli to wszystko jednak pogmatwane.
Więc zanim się nad tym zastanowili, powiedzieli: „Wyruszaj. Pan mówi: ‚Wyruszaj'„.
Achab powiedział: „Widzisz teraz, Jozafacie? Widzisz, że miałem mimo wszystko rację?”
48
Patrzcie, oni wiedzieli, co mają mówić. Oni zaraz wiedzieli, co mają mówić, inaczej straciliby swoje listy uwierzytelniające. O, absolutnie tak. Przyszedłby okręgowy prezbiter, oraz prezbiter stanu i myślę, że zostaliby zaraz ekskomunikowani, gdyby nie mówili dobrych rzeczy o tym, którego szczodra ręka odżywiała ich, ponieważ oni wiedzieli tylko o materialnym pokarmie. Cieszę się, że istnieje ręka z blizną od gwoździa, która karmi kościół Boży.
Zauważcie, widzę, jak oni wszyscy napuszyli się mówiąc: „O tak, królu, TAK MÓWI PAN, wyruszaj”.
A dziwna rzecz w tym, że oni rzeczywiście otrzymali inspirację. Lecz zważajcie teraz. Taki rodzaj inspiracji nie zaimponował temu mężowi Bożemu, Jozafatowi. On powiedział: „Chwileczkę tylko, myślę, że zrobiłem tutaj błąd. Tutaj jest coś nie tak. Wszyscy macie to pogmatwane”. Rozumiecie? Wół zna żłób gospodarza swego. Rozumiecie? On powiedział: „Ach, ach, ach, wybacz mi, królu Achabie, lecz czy nie masz jeszcze kogoś — innego proroka?”
49
Wiecie, Achab odrzekł: „Przecież mamy ich tu czterystu i wszyscy są zgodni, a są to najlepiej wykształceni mężowie, jakich mamy, i oto oni mówią jednomyślnie: 'Taka jest wola Boża. To jest wolą Bożą”.
Jozafat powiedział: „To po prostu nie brzmi właściwie” — odczuwał to jakoś w swoim sercu. Amen. O, czy jesteście gotowi? Tutaj to jest. On wiedział, że to nie brzmi jako Słowo Boże. On zapytał: „Czy nie macie tu jeszcze innego proroka?”
Słuchajcie teraz. Achab powiedział: „Tak, mamy jeszcze jednego, religijnego fanatyka. Mamy jednego, który nazywa się Micheasz. Lecz mówię ci, ja go nienawidzę”. O, tak. „Mamy jeszcze jednego, ale on nie należy do naszej organizacji. Został z niej wyrzucony już dawno temu. On znajduje się hen, gdzieś na tym wzgórzu. Nazywa się Micheasz”.
Jozafat powiedział: „Ja chciałbym po prostu usłyszeć, co on powie”. Amen. Czy widzicie, jaki to przedobraz dzisiejszego czasu? „Czy nie jest jeszcze ktoś?”
Achab powiedział: „Tak, lecz ach, on jest fanatykiem. On zawsze mówi tylko złe rzeczy o mnie”.
50
Jak on mógłby mówić coś innego, kiedy Słowo Boże mówiło złe rzeczy o Achabie. „Wiesz, on nawet potępia naszą organizację. Przecież nawet nasz kościół... Tak ma się z nim ta sprawa. Wiesz, ci prorocy próbowali go zabrać do siebie i dać mu promocję bakałarza, lecz ach, on nie wytrzymał po cichu. On odszedł od nich; on jest po prostu starym fanatykiem”. Rozumiesz?
Jozafat miał wystarczająco Ducha Bożego, tak jak jego ojciec i on powiedział: „Ja chciałbym go usłyszeć. Idźcie i przyprowadźcie go”.
Dobrze, lecz ostrzegam cię. Ja cię ostrzegam, on połyka ślinę i robi wszystko możliwe; po prostu brakuje mu tego dostojeństwa, jakie mają ci inni prorocy„.
„Ja chciałbym go posłuchać”.
„Moje owce znają Mój głos; za obcym nie pójdą”.
Przypadkowo było tak, że Jozafat był jednym z Bożych baranków. On powiedział: „To po prostu nie brzmi właściwie”. Musi się to dokładnie zgadzać... „Ma to wprawdzie grzechotkę, ale brakuje temu krążek”. Jak brzęcząca miedź i cymbał brzmiący — nie brzmi to po prostu właściwie. „Jak rzucanie grochu na suchą wołową skórę,” jak dawniej mawiał Roy Davis. Nie brzmi to po prostu właściwie.
51
On powiedział: „Pozwólcie mi wysłuchać tego, którego uważacie za fanatyka, tego, który nie przyłączy się do waszej organizacji, tego, który ma po prostu swoje własne zdanie na ten temat”. Wiedział bowiem, że ten człowiek musi mieć prawdę, ponieważ poznał, że tamci nie mieli.
Więc Achab powiedział: „Poślę i sprowadzę go tu”.
Udali się więc na wzgórza i do doliny, gdziekolwiek on głosił, czy do jakiejś małej misji. I oto przychodzi ich większa ilość, a w czasie, gdy oni odeszli, o moi drodzy, ci prorocy rozzłościli się. Patrzcie, jeden z nich, imieniem Sedekiasz — on wyszedł i włożył sobie na głowę rogi. O, bracie, on miał zaraz objawienie. Miał olej na swoich dłoniach i wszystkie inne przejawy. Teraz przyszła jego pora. Tak jest. „O, TAK MÓWI PAN; Tymi rogami zepchniesz Syryjczyków z powrotem do ich kraju”. I wszyscy byli naprawdę podnieceni.
Więc ten posłaniec, który przyszedł do niego, powiedział: „Micheaszu?”
On odrzekł: „Tak”.
„Czy jesteś synem Jemli?”
„Tak, jestem”.
Czy jesteś prorokiem, tym ekstrawaganckim religijnym fanatykiem?„
„Hm, przypuszczam, że to o mnie chodzi”.
„Dobrze, król chce cię zobaczyć”.
„O, czy naprawdę?” Micheasz już wiedział o tym, niewątpliwie. Pan mu na pewno powiedział, dlaczego zebrało się tak duże zgromadzenie.
52
Więc ten goniec powiedział: „Zaczekaj teraz na chwilę. Zanim rozpoczniesz to przebudzenie, ja ci powiem, o czym będziesz głosił. Słuchaj, wszyscy ci inni kaznodzieje nie głoszą o tych sprawach. Nie mów nic o wyścigach konnych. Nie mów nic o tym, i o tym i o tamtym, rozumiesz, ponieważ ci inni kaznodzieje nie mówią tego”. I powiedział: „Mów to samo, co mówią oni”.
Otóż, tak samo byłoby dzisiaj. Zatem, będziemy mówić to, co mówi Pismo Święte. On powiedział: „Micheaszu, inni prorocy prorokują dobrze naszemu królowi. Wiesz przecież, on jest dostojnym mężem. Musisz więc mówić to samo, co oni mówią i prorokować mu dobrze”.
Micheasz powiedział: „Jako żyje mój Bóg, ja będę mówił tylko to co mówi TAK MÓWI PAN”. Amen. Boże, daj nam kilku takich Micheaszów. Trzymajmy się Słowa. On może nie miał wszystkich tych fantastycznych przejawów, które mieli ci inni. Może nie miał tych promocji naukowych — doktoratów filozofii, które mieli ci inni. Może nie miał takiego stanowiska społecznego, może nie był wielkim doktorem teologii występującym przed tymi ludźmi, lecz on miał Słowo. Amen.
53
Bracie, o to się rozchodzi. On wiedział, że Bóg dotrzyma Swego Słowa. Więc powiedział: „Będę mówił tylko to, co Bóg poleci mi mówić, będę mówił to samo, co Bóg powie”. I jeśli Bóg przepowiada, że przyjdą takie czasy, jeżeli On zapowiada te złe rzeczy, ubóstwianie kobiet, względnie wstawiennictwo świętych, względnie społeczność ze „świętymi,” jeżeli On potępia wszystkie te niedorzeczności i te inne sprawy, i powiedział: „Jako Jannes i Jambres sprzeciwiali się Mojżeszowi, tak samo będą czynić ludzie w dniach ostatecznych”. Ja potępiam tą rzecz zgodnie ze Słowem Bożym i mówię, że to jest złe.
Trzymajcie się Słowa. Nie dbam o to, jak dużo sensacji odczuwacie, jak bardzo potraficie podskakiwać i krzyczeć, jak bardzo potraficie czynić to lepiej, jeżeli Duch Boży nie prowadzi cię do czystego, doskonałego życia przed Bogiem, to ja potępiam tę rzecz. Gdyby Bóg chciał, aby ci z dłoni spływał olej, to uczyniłby cię oliwkowym drzewem, albo źródłem ropy naftowej w Teksasie.
54
Pozwólcie, że wam coś powiem: Bóg ma swoje zamiary we wszystkim. Trzymajcie się Słowa. Trzymajcie się tego, co mówi Biblia. Ona jest Bożym Urim Tummim. Stary Micheasz prorok trzymał się Słowa Bożego i udał się tam odważnie jak lew. Owej nocy Pan dał mu widzenie; on wiedział, na czym stoi. I zważajcie. O, bracie, ci inni mieli również wizję. Lecz ich wizja nie zgadzała się ze Słowem Bożym. Micheasz był jednak zgodny ze Słowem Bożym. Ponieważ Eliasz, który miał Słowo Boże — ten prorok, widzący, już przedtem powiedział, co stanie się z Achabem. Więc jak mógł Micheasz powiedzieć, że stanie się coś dobrego, kiedy Słowo Boże orzekło, że będzie z nim źle? Tak, on zgadzał się ze Słowem.
55
Bracie, nieważne, jak wysoka jest wieża na kościele, czy jak dobrze ubrani ludzie chodzą do niego, jakie wykształcenie ma jego pastor, względnie cokolwiek mówi o tym, albo co mówi biskup Sheen, czy ktokolwiek inny, jeżeli to jest w sprzeczności do tego Słowa, trzymajcie się z dala od tego. Pozostańcie w Słowie. Na nim właśnie polega prawdziwy sługa Boży, właśnie na tym Słowie. To się zgadza.
Micheasz wyszedł na górę i zobaczył swoją wizję. I gdy on prorokował i oglądał tę wizję, widział, że zgadzała się dokładnie ze Słowem Bożym, zazębiała się po prostu z Nim. Wiedział więc, że ma TAK MÓWI PAN.
Przyszedł do króla, a on zapytał: „Micheaszu, synu Jemli, czy mam wyruszyć do Ramot Gilead, albo muszę się wycofać?”
Micheasz powiedział: „Wyruszaj”.
Król powiedział: „Hm, to nie brzmi właściwie”. Nawet on rozpoznał, że tutaj coś nie gra.
56
Wielu takich ludzi przyłącza się do tych wielkich klasycznych kościołów tylko dlatego, aby byli popularni. Oni wiedzą, że to nie jest właściwe. Duch życia, który działa na świecie, mówi im, że trzeba postępować inaczej, jeżeli mają w ogóle jakąś iskierkę życia. Oni lecą za rzeczami fantastycznymi, za wyskakującymi żabami, latającymi owadami, trzęsieniem się i podskakiwaniem, bieganiem w kółko, chociaż wiedzą, że to jest w sprzeczności ze Słowem. Lecz oni lecą za tym z powodu sensacji.
Ja nie troszczę się o sensacje, pragnę tego TAK MÓWI PAN. To się zgadza — tego, co mówi Słowo. Ja wierzę w religię przeżywaną z głębi serca. Wierzę w radość, której mogę doznawać. Wierzę w moc Ducha Świętego. Wierzę w Boskie uzdrowienie. Wierzę także wszelkiej manifestacji darów, lecz one muszą być godnie umieszczone w ciele, działać dokładnie w zgodności ze Słowem.
57
Kiedy idę do jakiejś miejscowości i zacznę tam głosić, i robię wezwanie do ołtarza, jakaś kobieta powstaje i mówi językami. Ależ, jaka to hańba. Jakże to jest żałosne. Wskazuje to na to, że ich pastor nie trzyma się Słowa Bożego, inaczej zatrzymałby coś takiego i powiedziałby: „Nie czyń tego”. Rozumiecie? Nie mam nic przeciw temu darowi, lecz on jest źle używany. Rozumiecie? I jest wiele takich spraw, mógłbym temu poświęcić wiele godzin. Wy wiecie, o czym ja mówię. To wszystko razem jest katolicyzm i protestantyzm. Lecz trzymajcie się Słowa.
Zważajcie teraz. A kiedy on zobaczył tą wizję, poszedł i powiedział mu następująco: „Wyruszaj”.
Król zapytał: „Jak często mam zaprzysięgać cię, abyś mi powiedział prawdę”.
On odrzekł: „Lecz ja widziałem Izraela rozproszonego jak owce, nie mające pasterza”.
I król powiedział: „Mówiłem ci; mówiłem ci. Wiedziałem, co on powie, zanim przyprowadzili go tutaj”. To się zgadza. On nie mógł powiedzieć nic innego. On miał Słowo Boże i nie mógł uczynić nic więcej niż potępić tą sprawę.
58
Mówię to dzisiaj wieczorem w świetle Biblii: Potępiam te niedorzeczne sensacje, fanatyzm, i inne wypowiedzi, mówiące, że Słowo Boże nie jest ważne, ale kościół ma rację, i wszystkie tego rodzaju brednie. Ja to potępiam w imieniu Jezusa Chrystusa na podstawie autorytetu Słowa Bożego. Niebo i ziemia przeminą, ale Słowo Boże pozostanie na wieki prawdą. To się zgadza.
59
On powiedział: „Wyruszaj, jeżeli chcesz”.
I co się stało? Tamten facet miał wszystkie wielkie sensacje, przeżywał wspaniałe chwile; chodził tam dumnie dookoła, ponieważ on był na czele tego kościoła. Podszedł do Micheasza i wymierzył mu policzek swoją ręką. Wiecie, słyszę, jak on mówi: „Ty mały udający wierzącego religijny fanatyku, kiedy Duch Boży wyszedł ze mnie i wszedł do ciebie?”
On odrzekł: „Czy wiesz, co ja widziałem?” On powiedział: „W czasie, gdy wy wszyscy mieliście tutaj wielką uroczystość i huczną zabawę, jaka się tutaj odbywała, w tym samym czasie coś działo się w niebie”.
Mówię wam: W czasie, gdy marnotrawni synowie znajdują się w zagrodzie dla świń i Ameryka tańczy w rytmie boogie-woogie albo rock-and-roll razem z Elvisem Presley'em tutaj w mieście, oglądają „Kto kocha Zuzię,” tam w niebie jest teraz zgromadzenie. Jest to nasz Bóg, który otworzył okna i pozwolił mi zajrzeć do wewnątrz. „W czasie, gdy cieszyliście się waszym rock-and-roll, Bóg pozwolił mi spojrzeć do niebios i ja tam coś zobaczyłem”.
Król zapytał: „Co zobaczyłeś?”
On odrzekł: „Widziałem wielkie Boże zastępy siedzące po prawej i lewej stronie Boga, i byli tam aniołowie z jednej i z drugiej strony”. Dalej mówił: „Kiedy zobaczyłem aniołów, jeden siedział z jednej strony a drugi z drugiej, a zastępy niebiańskie zgromadziły się, Bóg powiedział: Kogo poślę na ziemię?” O, moi drodzy, to było... „Kogo poślę na ziemię, aby skłonił Achaba do wypełnienia się Mojego Słowa, które zostało wypowiedziane przez Mojego proroka?”
60
Trzymaj się ściśle Słowa, bracie. Nie ważne, ile rock-and-rolla i różnych przyjęć oni mają, jak bardzo grają w kościele i jak wiele robią coś na pokaz w zborze, jak bardzo oni czynią to, tamto, lub coś innego jeszcze, trzymaj się Słowa. To się zgadza. Bóg dotrzymuje Swego Słowa w każdym czasie.
Zwróćcie uwagę. On powiedział: „Kogo pozyskamy, aby zszedł na ziemię? Kogo skłonimy, aby zszedł na ziemię i zaprowadził tam Achaba, ponieważ to musi się wypełnić?”
I dalej mówił: „Widziałem kłamiącego ducha, który podszedł i rzekł: Pozwól mi iść. Ja zstąpię na ziemię i wejdę do każdego z tych biskupów i proroków, i wszystkich okręgowych prezbiterów, i wszystkich pozostałych. I dam im inspirację, by prorokowali i kłamali, abym mógł ich tam dostać”.
61
Zaczekajcie teraz na chwilę. Zatrzymajcie się, czy jesteście gotowi? Inspiracja, inspiracja, która nie zgadza się z Biblią, jest złą inspiracją. „Bracie Branham, jak możemy być pewni, że mamy rację? Widzimy, jak to powstaje, widzimy, jak się to rozwija — wszystkie te fantastyczne sprawy, i tak dalej”. Trzymajcie się Słowa.
Oczywiście, obydwaj byli inspirowani. Tutaj stał ten prosty człowiek, stał tam sam jeden. On był inspirowany. A tam było czterystu zacnych biskupów i oni też byli inspirowani, i każdy z nich mówił „TAK MÓWI PAN”. Lecz jak poznamy, kto miał rację? Trzymajmy się Słowa. Micheasz miał Słowo. On wiedział, że zło trzeba należycie potraktować. On poznał tą obłudę, tą religię pozornej wiary, te niedorzeczności, które pociągnęły całą wyższą warstwę społeczną, i wymalowaną Jezabelę, i wszystkie te inne sprawy, którymi musiała zająć się ręka żyjącego Boga. Bo prorok, Słowo Boże tak powiedziało. Wy mówicie: „Czy prorok był Bożym Słowem?” Tak jest.
„Nie bójcie się, częstokroć i wieloma sposobami mawiał Pan do ojców przez proroków, a w tym ostatecznym czasie przez Swego Syna, Jezusa Chrystusa”. To się zgadza. Na pewno było to Słowo Boże.
62
Oni byli inspirowani i myśleli sobie, że mają rację. Ja nie mówię, że nie byli szczerzy. Oni byli szczerzy. Oni byli wielkimi mężami. Nie byli to niewykształceni mężczyźni. Nie byli to jacyś mężczyźni, którzy zyskali swoje stanowisko za jedną noc. Byli to wielcy mężowie, uczeni w Piśmie, inspirowani. Lecz ich inspiracja nie zgadzała się ze Słowem Biblii. Według tego Micheasz poznał, że oni mówili błędnie. A Biblia mówi, że w dniach ostatecznych ludzie będą sami siebie miłujący.
„Ależ, ty mi chcesz powiedzieć, że jakiś zwykły drwal mógłby mi coś powiedzieć? Ja jestem biskupem. Ja stoję na czele tego i tego. Jestem wielką osobistością w katolickim kościele. Jestem wielkim człowiekiem u metodystów, baptystów, albo u zielonoświątkowców. Jestem okręgowym prezbiterem, a ty mi chcesz powiedzieć, że pozwolisz, aby się to działo dalej?” To się zgadza. „Ty mi chcesz powiedzieć to, tamto ..”.
63
Biblia mówi: „Oni będą sami siebie miłujący, dumni, pyszni, bluźniercy, nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, pozbawieni naturalnych uczuć, niepowściągliwi, gardzący tymi, którzy postępują dobrze. Mają formę pobożności (dokładnie takiej, jaką mieli oni), lecz zapierają się jej mocy” — zapierający się Słowa. Jeżeli nie mówią zgodnie z Nim, to nie ma w nich życia. To się zgadza. „Mają formę pobożności, lecz zapierają się jej mocy. Od takich odwróć się, albowiem to są ci, którzy chodzą od domu do domu ze swoimi broszurami i kampaniami, itd., uwodzą głupie kobiety obciążone grzechem, zniewolone przez różne pożądliwości; zawsze się uczą a nigdy do znajomości prawdy nie przychodzą”.
Co to za rodzaj ludzi? Jannes i Jambres mieli wszelkiego rodzaju fantastyczne przejawy, i tym podobnie. „Jako Jannes i Jambres sprzeciwiali się Mojżeszowi, tak oni będą sprzeciwiać się prawdzie; mają wypaczony umysł odnośnie Słowa”. Próbują wziąć Słowo Boże i wypaczyć je w coś innego, w coś fantastycznego albo w religijną organizację, albo chcą zdobyć dla siebie wielkie imię, albo stworzyć sobie jakieś wielkie imię. Od takich się odwróć! Trzymaj się Słowa!
64
Co się stało? On powiedział: „Ja widziałem tego kłamiącego ducha, który powiedział: Ja zstąpię na ziemię i dam im inspirację. Sprawię, że będą prorokować kłamstwo”.
Ci mężowie, próbujący zdobyć upodobanie u ludzi. O, Boże, pomóż nam. Oni tak chcą przyjąć tych tak zwanych nauczycieli, mając świerzbiące uszy. Odwrócą się od prawdy ku baśniom, jak ostrzega Duch Święty, mówiąc nam, że w ostatecznych dniach będą się dziać te rzeczy. Oni tak bardzo próbują stać się popularni, nabyć większe radio, większy telewizor, albo większe imię, względnie większe stanowisko w kościele — być kimś większym i wywyższyć samego siebie, i oni tak bardzo pragną to osiągnąć, że nie dostrzegają tego w Słowie.
Lecz Micheasz obserwował Słowo. On miał prawdę. On miał Słowo. Zauważcie, potem on powiedział, co się wydarzy. A tamten facet podszedł do niego i uderzył go w twarz, mówiąc: „W którą stronę odszedł Duch Boży?”
On odrzekł: „Zobaczysz, kiedy będziesz siedział w separatce w więzieniu”.
65
I Achab powiedział: „Wtrąćcie tego człowieka do więzienia. Zamknijcie tak czy owak wszystkie te zgromadzenia; my nie chcemy więcej działania tych religijnych fanatyków tutaj”. Nie martwcie się, to przychodzi! „Wtrąćcie go do więzienia i dajcie mu chleb smutku i wodę boleści, a gdy wrócę w pokoju, sam zajmę się nim” — innymi słowy — „rozkażę mu ściąć jego głowę”.
O, Micheasz stanął na Słowie Bożym, wiedząc, że jego wizja — o Boże, wiedząc, że jego wizja zgadzała się dokładnie ze Słowem Bożym i nie mogła zawieść. On powiedział: „Jeżeli ty w ogóle wrócisz w pokoju, to Bóg nie mówił przeze mnie”. Amen. Amen.
O ludzie, jest późna godzina, lecz ja wam to pragnę powiedzieć, moi drodzy przyjaciele. Nie słuchajcie nigdy jakiegoś programu, który wam mówi, że to nie jest Słowo Boże i prawda. Nie słuchajcie nigdy jakichś fantastycznych spraw, które nie zostały przedłożone ani zapowiedziane przez Pana Jezusa Chrystusa, ponieważ On... Kiedy On sam przyszedł i uzdrowił chorego, uczynił to tylko dlatego, aby się mogło wypełnić Słowo; tylko aby wypełnić Słowo. On przepowiedział to dla wszelkiego rodzaju kościołów w Objawieniu 17. r. On powiedział: „Widziałem kobietę wszetecznicę, siedzącą na wielkiej szkarłatno ubranej bestii, mającej siedem głów”.
Watykan znajduje się na siedmiu pagórkach; właśnie przed kilkoma miesiącami odjechałem z niego. I Pismo mówi: „Ona była matką nierządnic” — tych córek, które urodziły się z niej.
66
Każda zła kobieta może urodzić dobrą córkę. Lecz zważajcie. Kim jest nierządnica? Prostytutką. Kim są te kobiety złej sławy? Są to kobiety, które popełniają cudzołóstwo i żyją z innymi mężczyznami, którzy nie są ich mężami. I ci ludzie, te kościoły twierdzą, że są Bożymi sługami i Bożym kościołem, a tolerują i czynią uczynki tego świata. Oni popełniają duchowe wszeteczeństwo. Pozwalają, żeby kobiety w ich zgromadzeniach malowały się i nosiły szorty. I pozwalają im wychodzić na ulice i ubierać się po świecku, a wcale tego nie potępiają. Pozwalają swoim mężczyznom zapalić sobie towarzyskiego papierosa i napić się drinka, likieru. Pozwalają im urządzać małe towarzyskie przyjęcia z grą w karty i grać w bilard w suterenie, i urządzać bale i potańcówki w kościele, podawać zupę na kolację i jakiekolwiek inne rzeczy, i nauczać ich błahej, przymilnej teologii, zamiast Słowa żyjącego Boga. Wy wiecie, że to jest prawdą.
67
Jest to nieistotne, młodociane, zniewieściałe, i nie wiem, jakie jeszcze; jest to z diabła. I w imieniu Chrystusa ja potępiam to w świetle Bożego Słowa i mówię: „Musimy być odrodzeni, inspirowani przez Ducha Świętego, narodzeni na nowo, musimy chodzić w pokorze i w obecności Bożej, aby w ogóle mieć dział w zachwyceniu w dniach, które przyjdą. Odwróćcie się od tamtych rzeczy do Boga, wy ludzie. Upadnij na swoje kolana kościele Boży, który twierdzisz, że pocałowałeś sferę błogosławieństw Bożych. Trzymaj się Bożego Słowa i odwróć się od wszystkiego, co jest z Nim sprzeczne i podążaj ustawicznie naprzód. Wieczorne światła świecą. Pan Jezus przyjdzie wkrótce. Pochylmy nasze głowy na chwilę.
68
O, w owym wielkim dniu, w tym dniu dni i w tej Księdze ksiąg, a te Księgi były otwarte i każdy człowiek był sądzony według Słowa, które było zapisane w tej Księdze. Mój biedny łudzący się przyjacielu, nie wszyscy... Tak, mój przyjacielu, i ty, który próbowałeś na próżno i walczyłeś z wiatrem jak ptak — zauważyłem, jak on próbował uderzać swoją główką w szybę okna, aby wyłączyć to światło. Co on osiągnął? Tylko wytłukł swój własny mózg z głowy; światło świeciło dalej.
69
Pewnego dnia byłem hen w Posągu Wolności, wysoko w jego ramieniu, i widziałem tam leżące wszędzie dookoła martwe ptaszki. Zapytałem: „Co się stało?”
Ten człowiek odpowiedział: „Ubiegłej nocy był sztorm. I podczas tego sztormu te małe ptaszki leciały do światła. Zamiast posłużyć się tym światłem i schronić się w bezpiecznym miejscu, one próbowały wytłuc to światło swoimi małymi skrzydełkami, i wytłukły sobie mózg z główek”.
Nie próbujcie sobie wytłuc mózg z głowy chcąc osiągnąć, żeby Słowo Boże mówiło coś, czego ono nie mówi. Nie próbujcie dostosować się do stowarzyszeń dzisiejszego czasu, bo „Jeśli miłujecie świat albo rzeczy tego świata, nie ma w was miłości Bożej”. Dlaczego nie weźmiecie po prostu światłości Ewangelii i nie odlecicie do bezpiecznego miejsca dzisiaj wieczór? O, zachowuj nas, Boże.
Niebiański Ojcze, jako mężczyźni i kobiety, siedzące tutaj, chłopcy i dziewczyny, ludzie podążający do wieczności, składający się ze związków organicznych i kosmicznego światła z tej ziemi, mając szesnaście pierwiastków, z których się składamy — w tym ciele jest dusza, która jest kosztowna — ten początek, start. I ja modlę się do Ciebie, Panie, abyś zajął się w tej chwili tym sercem i duszą, tym delikatnym miejscem, które żyje na wieki, które sprawia, że się poruszamy. I ja się modlę, żebyś Ty zbawił każdego zgubionego grzesznika dzisiaj wieczorem. Niech uświadomią sobie, kiedy mijamy te wielkie kamienie milowe, te znaki i światła po obu stronach drogi, że to są tylko znaki wskazujące, iż wkrótce zjawi się Ten sprawiedliwy — Pan Jezus, a być Jego przyjacielem daje nam życie, poznać Go jest życiem wiecznym.
70
I możemy Go poznać tylko na podstawie tej Biblii. Nie przez nasz kościół, lecz przez narodzenie, znowuzrodzenie, przez narodzenie się na nowo. I Ojcze, ja wierzę całym moim sercem, że nie ma tutaj żadnego śmiertelnika, ze mną włącznie, kto chciałby zostać potępiony i odejść do piekła. Więc dlaczego mielibyśmy pozwolić, aby nam coś stanęło w drodze? Dlaczego mielibyśmy przyjmować jakąś podróbkę, kiedy niebiosa są pełne rzeczywistości?
A kiedy ziemia jest na swoim wielkim przyjęciu w Babilonie, ludzie piją wino, hulają — na wpół ubrane kobiety, konkubiny, jakie miał król Nabuchodonozor — tam na ścianie porusza się rękopis. Widzący, którzy podnoszą się ponad przeciętnych ludzi, widzą, jak to przychodzi. My to widzimy, ponieważ to jest napisane w Słowie. Nie będzie to już więcej woda, tym razem będzie to ogień. I my widzimy ten rękopis na ścianie. Widzimy, że każdy naród jest potępiony.
A Bóg zabierze Swój kościół, tych narodzonych na nowo. Nadchodzi godzina, gdy powstaną ci z wieku luteranów, z wieku metodystów, na przestrzeni wszystkich wieków, którzy zasnęli mając serca wierne Bogu, gdy to ziarno było tylko w postaci małego listka, i kiedy było w postaci kwiatostanu. Lecz to życie zostanie zebrane na przestrzeni wszystkich wieków i nastanie zmartwychwstanie. Oni wszyscy utworzą wspaniałe, piękne ciało Pana Jezusa; dojdzie do tego wkrótce. Lecz Ty powiedziałeś: „Ci, którzy to odrzucili, będą wyrzuceni do ciemności zewnętrznych, gdzie będzie płacz, lamentowanie i zgrzytanie na zębach”.
71
Ojcze, Boże, nie ma nikogo, kto chciałby się tam znaleźć. O, okaż nam miłosierdzie, Boże. I teraz z naszymi pokutującymi sercami, mając głowy pochylone w kierunku tego prochu, z którego nas Ty wyjąłeś, a jeżeli będziesz jeszcze zwlekał, znowu do niego powrócimy. Boże, bądź nam miłościwy, kiedy zanoszę moje modlitwy o tych czekających słuchaczy, po tym poselstwie dzisiaj wieczorem. Modlę się, żebyś Ty obudził ludzi do tego, aby sobie uświadomili, że stoją w Twojej obecności.
I kiedy mamy pochylone nasze głowy, czy jest tutaj jakaś osoba... Ilu z was raczej? Powinno być was wielu, którzy uświadamiacie sobie, że wasze życie nie jest zgodne ze Słowem Bożym, ponieważ marnowaliście czas niezdecydowani, byliście tylko połowicznie wierzącymi, przyjęliście tylko jakiś mały powiew — trochę z tego i trochę z tamtego, i jesteście chorzy i zmęczeni z tego dzisiaj wieczorem. O, wy przyłączyliście się do kościoła; to prawda. Może nie przyłączyliście się; ja nie wiem. Lecz przed Bogiem, przed którego obliczem możemy stanąć, zanim nastanie poranek, może się stać, że atomowa bomba zniszczy to wszystko i unicestwi, zanim nastanie brzask dnia. Pamiętajcie, teraz jest w Rosji światło dzienne. On powiedział: „Dwaj będą na łożu,” więc gdzieś musi być noc, kiedy On przyjdzie, „jeden będzie wzięty, a drugi pozostawiony”.
72
Czy jesteś zaspokojony w swoim sercu światłością Bożego Słowa? Czy narodziłeś się na nowo z Ducha Bożego i owoce Ducha towarzyszą twemu życiu? Czy towarzyszy ci miłość, radość, pokój, wytrwałość, dobroć, wiara, cichość, cierpliwość? Jeżeli nie, czy chciałbyś być taki rozsądny — może powiem to w ten sposób — i podniesiesz swoją rękę ku Bogu i wyznasz, że postępowałeś grzesznie, i powiesz: „Boże, bądź mi miłościwy i pomóż mi być takim chrześcijaninem, jakim Ty pragniesz mnie mieć. Daj mi Ducha Świętego i pozwól mi żyć bogobojnym życiem?” Czy chciałbyś podnieść swoją rękę ku Bogu? Niech Bóg błogosławi każdego z was. Wiele, wiele, wiele rąk podniosło się do góry.
Nuże, czy są jeszcze inni, którzy chcieliby podnieść swoje ręce, którzy ich nie podnieśli przed chwilą? Czy chcielibyście podnieść wasze ręce? Kobiety — niech wam Bóg błogosławi. Mężczyźni i kobiety, czy sobie uświadamiacie... Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi, siostro. Niech ci Bóg błogosławi, młody chłopcze.
73
Czy zdajecie sobie sprawę z powagi tej chwili? Przecież nie chodzicie do zboru tylko dlatego, abyście wysłuchali przemówienia, względnie chciałem powiedzieć, abyście zobaczyli posłańca. Chodzicie tu, by słuchać poselstwo. A poselstwem jest to, gdy Duch Święty bierze Słowo Boże i podaje je wam. Więc co z tym zrobicie? Być może rano będzie za późno. Czy jesteście ochotni podnieść w obecności Bożej swoją rękę, wy, którzy tego jeszcze nie uczyniliście, i powiedzieć: „Boże, bądź mi miłościwy. Ja pragnę Twojego Ducha we mnie, bo ja ..”. Niech ci Bóg błogosławi, panie. Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi — tam w tyle. Niech ci Bóg błogosławi i tobie, i tobie, i tobie, tak. Niech ci Bóg błogosławi, panie. Niech ci Bóg błogosławi, panie.
Czy chciałbyś powiedzieć: „Boże, ja teraz idę do domu garnczarza. Jestem chory i zmęczony. Ja zawsze pragnąłem poświęconego życia. Więc dzisiaj wieczorem idę do domu garnczarza, by tam położyć moje serce i mówię: ‚Boże, skrusz je całkiem i daj mi nowe serce, nowego ducha, i włóż Twego Ducha wprost do niego, i niech moje życie płynie dokładnie według Twojego Słowa. Uczyń mnie Micheaszem dzisiejszego czasu, abym mógł stać na tym TAK MÓWI PAN. A moja wizja i moje życie, którym żyję przed Tobą — nie ja, lecz Duch Święty we mnie żyje tym życiem, jakiego Biblia wymaga. Takim właśnie pragnę być. O Boże, uczyń mnie takim przez Twoje miłosierdzie'„.
74
Czy ktoś, kto dotychczas nie podniósł swojej ręki, chciałby uczynić to teraz? Niech ci Bóg błogosławi, pani. Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi, pani. Niech ci Bóg błogosławi. Siedźcie po prostu całkiem cicho, kiedy się teraz modlicie. Każda głowa niech jest skłoniona, każde oko zamknięte, módlcie się wszyscy. Bądźcie po prostu łagodni i przyjmijcie to w cichości.
... nastanie szybka przemiana
To nic z prochu ziemi może stać niewzruszenie.
Buduj swoje nadzieje na tym, co jest wieczne.
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
Buduj swoje nadzieje na tym co jest wieczne,
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
Uchwyć się teraz Bożej ręki.
Kiedy zakończy się nasza pielgrzymka (O!)
Jeżeli byłeś wiernym Bogu,
Piękny i świetlany będzie twój dom w chwale,
Który zobaczy twoja zachwycona dusza!
Co teraz uczynisz?
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
(Jego Słowa)
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
Buduj swoje nadzieje na tym, co jest wieczne,
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
[Brat Branham zaczyna nucić — wyd.]
75
On jest wprost tam koło ciebie. Patrzę się do tyłu ponad słuchaczami teraz — na drogiego, prostego mężczyznę. Niedawno pożegnał się ze swoją ukochaną — tylko na chwilę. Również inny mężczyzna, siedzący gdzieś tutaj powiedział swojej ukochanej „do widzenia” — tylko na krótką chwilę. Kiedy one odchodziły, trzymały się Bożej niezmieniającej się ręki. Ich ukochani małżonkowie są tutaj dzisiaj wieczorem trzymając się Bożej nie zmieniającej się ręki, i wiedzą, że spotkają się znowu z ich ukochanymi. Jakie by to było, gdyby nie mieli tej ostoi? O, buduj swoje nadzieje na tym, co wieczne.
Trzymaj się Bożej niezmieniającej się ręki!
76
Nasz niebiański Ojcze, kiedy muzyka nawołuje teraz słodko, a to jest poselstwo i kaznodzieja — Duch Święty głosi nam teraz poprzez tą muzykę, mówiąc nam, co mamy uczynić z tym poselstwem dzisiaj wieczór: Po prostu trzymać się Bożego nie zmieniającego się Słowa. Niebo i ziemia przeminą i zmienią się, lecz Moje Słowo nigdy nie przeminie. Ono nie może się zmienić. Jest to Słowo nie zmieniającego się Boga. „Twoje Słowo jest ukryte w moim sercu” powiedział psalmista „abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie”.
Było podniesionych dwadzieścia czy trzydzieści rąk dzisiaj wieczorem, Ojcze; mężczyźni i kobiety słuchali Słowa, a wiara przychodzi przez słuchanie. Oni podjęli tą wszystko zaspakajającą decyzję, że z Twoją pomocą i z Twojej łaski będą służyć Tobie od tej godziny. Ojcze, czy nie wejdziesz teraz słodko do ich serc? Włóż Twojego Ducha do ich nowego ducha. Ty musisz im dać nowego ducha, inaczej nie podnieśliby w ogóle swojej ręki; oni by Go nie pragnęli. Lecz oni poszli do domu garncarza i pozwolili, żebyś Ty zmienił ich emocje i ich myśli. I teraz są delikatni w swoich sercach, a Ty powiedziałeś: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli by go najpierw nie pociągnął Mój Ojciec”.
Oni nie podnieśliby swoich rąk — od najmłodszego do najstarszego — gdybyś im Ty nie powiedział, aby to uczynili. Oni to uczynili, ponieważ Ty im to powiedziałeś. I jest to Bóg, oddający ich Chrystusowi jako dar miłości. Oni oddali Tobie swoje serca i możemy słyszeć Twój donośny głos, mówiący: „Kto słucha Mojego Słowa ..”. Nie Twojego kościoła. Twój kościół ma Twoje Słowo i On nie jest w sprzeczności do Twojego Słowa.
77
„Lecz kto słucha Mojego Słowa i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma żywot wieczny i nie przyjdzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia”. Błogosław ich, Ojcze, długim życiem, wiecznym życiem, i wskrześ ich w dniu ostatecznym, jak Ty obiecałeś. I niech to jest wielkie nabożeństwo poświęcenia, kiedy święci żyjącego Boga będą się radować i zostaną odnowieni. Niechby chorzy, każdy z nich, jeżeli jest ktoś obecny, niechby zostali uzdrowieni. Niechby Twój Duch został zamanifestowany przez Chrystusa, naszego Pana.
Kiedy mamy podniesione głowy teraz na chwilę, chciałbym wiedzieć, czy wy, którzy podnieśliście swoją rękę — ja wierzę, że otrzymaliście to, co powiedziałem. Wierzę, że jesteście szczerzy i zabieram was do Bożego Słowa, które jest prawdą. Otóż, jest tylko jedno pytanie: Czy myślałeś to poważnie? Jeżeli tak, był to Bóg, który pukał do twego serca. To się zgadza. Więc jeśli myślałeś to naprawdę, to stare rzeczy przeminęły. Bóg tak powiedział. To nie może się zmienić. Jezus powiedział: „Kto słucha Moich Słów i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma żywot wieczny”.
Uważam, że jeśli stało się to rzeczywiście w twoim sercu, to będziesz na tyle odczuwał wdzięczność ku Bogu, iż chciałbyś podejść tutaj do ołtarza, uklęknąć i podziękować Mu za to, co On uczynił dla ciebie. I gdy siostra gra dalej tą samą pieśń, chciałbym żebyście wszyscy, którzy podnieśliście swoją rękę, a również wy, którzy jej nie podnieśliście, a odczuwacie, że powinniście ją podnieść, podeszli tu i uklęknijmy i oddajmy Wszechmogącemu słowa podziękowania, za to, co On uczynił dla nas. To udowadnia, że jesteście szczerzy.
Buduj swoje nadzieje na tym, co wieczne
Trzymaj się Bożej nie zmieniającej się ręki!
Kiedy zakończy się nasza pielgrzymka,
Jeżeli byłeś wiernym Bogu,
Piękny i świetlany twój dom w chwale
Twoja zachwycona dusza zobaczy!
Trzymaj się Bożej nie zmieniającej się ręki!
Trzymaj się Bożej nie zmieniającej się ręki!
Buduj swoje nadzieje na tym co wieczne,
Trzymaj się Bożej nie zmieniającej się ręki!
78
Cała Biblia jest prawdą. Zastanawiam się teraz, że mamy tu wielu pastorów i ewangelistów dzisiaj wieczorem, którzy lubią patrzeć na dusze w królestwie Bożym. Chciałbym wiedzieć, bracia, czy zechcielibyście... Chodź tutaj, pastorze. Chciałbym wiedzieć, bracia, czy zajęlibyście swoje miejsce razem z nami tutaj? Będziemy się modlić o tych drogich ludzi.
Czy wiecie co? Zgodnie ze Słowem, chcę was teraz wypróbować. Oni podnieśli swoje ręce, że chcieliby przyjąć Boże wieczne Słowo dzisiaj wieczorem i wierzyć. A ja powiedziałem: „Módlmy się teraz”. Popatrzcie, co powiedział Jezus. Przejdźmy z tym teraz do Słowa. Mamy wielu fantastyków, lecz zabierzmy to do Słowa. Jezus powiedział: „Kto słucha Mojego Słowa i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma żywot wieczny i nie pójdzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia”. Bóg tak powiedział. To załatwia sprawę na zawsze. Jezus powiedział: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli go nie pociągnie Mój Ojciec. A wszyscy, których Mi dał Ojciec, przyjdą do Mnie”. Nikt nie jest zgubiony. „Kto spożywa Moje ciało i pije Moją krew, ma żywot wieczny, a Ja wskrzeszę go w ostatecznych dniach”.
79
O, jak to cudowne, stanąć przy tym ołtarzu, kiedy jedna dusza jest warta dziesięć tysięcy światów. Oni nie przychodzą, aby się przyłączyć do kościoła. Oni przychodzą, ponieważ są członkami ciała Chrystusa. Oni przychodzą tutaj by ofiarować dziękczynienie i modlić się. I ja modlę się, żeby Duch Święty namaścił i napełnił każde serce od góry w dół, koło tego ołtarza dzisiaj wieczorem pełnym pokoju, słodkim i pokornym duchem, który będzie rodził owoce i sprawiedliwość Chrystusa, jak długo jest oddech w ich ciele, i odejdą do domu w chwale.
80
Czy ewangeliści i pastorzy zechcieliby przyjść i stanąć tu dookoła razem z nami, kiedy będziemy się modlić. Ktokolwiek, bez względu na przynależność do kościołów. To z tym nie ma nic wspólnego. Ja tylko chcę, że byście tu przyszli i stanęli koło tych ludzi.
Przejdę ten szlak, tak, przejdę ten szlak
Niech to jest motywem twojego serca.
Zapłacę cenę, jaką zapłacili inni chrześcijanie
Obiorę tę drogę z garstką wzgardzonych Pańskich
podobnie jak uczynił Micheasz
Zacząłem z Jezusem i przejdę ten szlak.
Przejdę ten szlak, tak, przejdę ten szlak
Zapłacę cenę, jaką zapłacili inni chrześcijanie
Obiorę drogę z garstką wzgardzonych Pańskich
Zacząłem z Jezusem i przejdę ten szlak.
81
Czy ktoś jeszcze chciałby obrać tę drogę? „Kto będzie się wstydził z powodu Mnie przed ludźmi, za tego Ja będę się wstydził w owym poranku przed aniołami”. Czy wstydzisz się dzisiaj wieczorem, by zająć swoje miejsce przed tymi słuchaczami? Czy się wstydzisz? „Kto Mnie wyzna przed ludźmi, tego Ja wyznam przed Moim Ojcem”. Ja obieram tę drogę, Panie.
...przejdę ten szlak.
Zacząłem z Jezusem i przejdę ten szlak.
Bądźcie po prostu wszyscy pogrążeni w modlitwie, kiedy oni dziękują Bogu za wybaczenie ich grzechów.
82
O Boże, Ojcze i Odkupicielu ludzkości, oni przyszli dzisiaj wieczór wyznając, że dotychczas nie byli wystarczająco umieszczeni do ciała Chrystusa. I oni przychodzą dzisiaj wieczór, by zająć swoje miejsce dzięki przewodnictwu ręki Bożej i na podstawie Słowa. I my się modlimy teraz, abyś Ty umieścił ich na ich pozycji w Królestwie, któremu będą służyć na zawsze. I niechby oni, będąc jednomyślni dzisiaj wieczorem, wierzyli w Twoje święte Słowo. I obyś Ty przemówił do nich przez Ducha Świętego. I niechby oni dzięki inspiracji byli wprowadzeni na tą pozycję w ciele Chrystusa, na którą Ty ich powołałeś.
83
O Boże, jak bardzo dziękujemy Ci za to. To jest chwalebne w Twoich oczach. Wzrusza to moje serce, kiedy widzę mężczyzn i kobiety, którzy uklękną pokornie u ołtarza i wyznają swoje grzechy i błagają o miłosierdzie. Przeprowadź ich Panie. Twoi namaszczeni słudzy, kaznodzieje Słowa, stoją obok tych ludzi. A ja stoję tutaj za poświęconą kazalnicą i jest to cudowna chwila. Aniołowie Boży zataczają swoje obozy dookoła tej kaplicy dzisiaj wieczorem.
Albowiem jest napisane w Słowie: „Aniołowie Boży zataczają obóz dookoła tych, którzy się Go boją”. I w tym wielkim niewidzialnym świecie, który jest obecnie dookoła nas, pobudzają nasze uczucia do pokutowania i do wyznania grzechów przed nami, bo popełnialiśmy grzechy, więc z pokutującymi sercami rezygnujemy z naszych złych dróg. Panie, i prosimy o Boże miłosierdzie i niechby Duch Święty, który obiecał to miłosierdzie, dał je każdemu z nas, kiedy pokornie błagamy i prosimy Boże, abyś wypełnił Swoje Słowo i przekształcił nasze życia i nasze charaktery, aby były zgodne z Twoim Słowem. Prosimy o to w imieniu Chrystusa. Amen.