Wiara w akcji

Chicago, Illinois, USA

55-1003

1
Tylko Mu wierz, tylko Mu wierz
Wszystko możliwym jest, tylko Mu wierz.
Pozostaniemy na chwilę stać w modlitwie. Nasz niebiański Ojcze, pochylamy nasze głowy i oddajemy Ci dzięki za wszelką dobroć i miłosierdzie, które nam Ty udzieliłeś, uświadamiając sobie, że jesteśmy niegodni wszystkiego, co Ty uczyniłeś dla nas. Wiemy, że kiedyś byliśmy wyobcowani od Ciebie, bez nadziei, bez miłosierdzia, bez Boga, bez Chrystusa w tym świecie, żyjąc dla wroga naszej duszy, a pewnego dnia Jezus znalazł nas i zbawił, i oczyścił nas z grzesznego życia, i dał nam Ducha Świętego, i postawił nas do usługi Bogu!
2
O, Ojcze, pewnego chwalebnego dnia On przyjdzie po raz drugi i my, którzy pozostaniemy przy życiu, nie uprzedzimy tych, którzy zasnęli. Albowiem zabrzmi trąba Boża i umarli w Chrystusie powstaną najpierw. A my, którzy pozostaniemy przy życiu, zostaniemy porwani do góry razem z nimi, by się spotkać z Panem w powietrzu i być na zawsze z Panem! Co za dzień — nasze nadzieje opierają się na niczym innym niż na krwi i sprawiedliwości Jezusa. Wyglądamy przyjścia wielkiego Króla!
Jesteśmy zgromadzeni tutaj w Chicago dzisiaj wieczorem, Ojcze, w tym audytorium, by Go uwielbiać, by podnieść nasze głosy i chwalić Go, by śpiewać pieśni, nauczać Jego Słowa i modlić się za naszych chorych ludzi, którzy są w tej pielgrzymce. Czy nam nie wyjdziesz naprzeciw, Ojcze, by nas pobłogosławić w tych sprawach? Prosimy pokornie o te błogosławieństwa w imieniu Jezusa. Amen. Możecie usiąść.
Dobry wieczór dla całej naszej rodziny. Cieszymy się, że możemy być tutaj dziś wieczorem, by się spotkać z wami i pozdrowić was w imieniu Pana Jezusa. Nie myślałem, by tu ktoś ponownie przyszedł po takim wahaniu się, jakie ja przeżywałem ubiegłego wieczora. Jestem ... Jeśli człowiek nie naśladuje Ducha Świętego, to zawsze wpada w tarapaty, nieprawdaż?
3
Stałem tam w tyle za zasłoną słuchając tej cudownej pieśni i coś mi mówiło, że nastała pora, by przemówić do was na temat: „Stróżu, która godzina nocy?” Potem wystąpiłem tutaj i myślałem o czymś innym, i wiecie, trzymałem was tutaj zbyt długo. Przykro mi więc z powodu tego. Lecz dzisiaj wieczorem — może Pan z Jego Boskiej łaski i dzięki Swojej uprzedniej wiedzy wyjaśni tą sprawę i da nam wielkie wylanie z Jego błogosławieństw dzisiaj wieczorem.
4
Cieszymy się z powodu Pana Jezusa. Dzisiaj spotkałem wielu dobrych przyjaciół oraz kilku braci, kaznodziejów, z którymi się jeszcze dotychczas w moim życiu nie spotkałem. A zatem, dzisiaj wieczorem nie będziemy was trzymać długo, bo mamy przed sobą jeszcze kilka wieczorów usługi aż do następnej niedzieli wieczorem, o ile Bóg pozwoli. Jestem wdzięczny wam, którzy przychodzicie, by słuchać tych usług i tego cudownego śpiewania, które tutaj mamy, i uwielbiać naszego Pana Jezusa i mieć społeczność wokół Jego Słowa i wśród Jego błogosławieństw, których On nam udziela.
5
I wydaje mi się, że rozmawiałem z pewnym bratem dzisiaj, a on rzekł — wcześniej dzisiaj do południa — on powiedział: „Bracie Branham, czy nie odczuwasz, że powinieneś rozpocząć kilka wielkich nabożeństw tutaj w Ameryce?”
Ja powiedziałem: „Nie, po pierwsze, jeśli człowiek rozpocznie wielkie nabożeństwa, będzie się musiał borykać z wielkimi trudnościami, połączonymi z tymi nabożeństwami. Będzie musiał przygotować audycje radiowe i telewizyjne, i tak dalej, żeby nowocześni Amerykanie ... Wolałbym raczej urządzać moje nabożeństwa niewielkie, żebym nie musiał mieć dużo pieniędzy, by się o wszystko zatroszczyć, ale spotkać się po prostu z małymi grupami tu i tam.”
6
W wypadku, gdybym teraz ... Od wielu lat — od ośmiu czy dziewięciu lat podróżuję po Ameryce i po różnych częściach świata, i głoszę. A Pan dał mi dar, który się zamanifestował. Oczywiście, on był mi dany w tejże godzinie, w której się urodziłem i wy o tym wiecie. I on jest absolutnie prawdziwy — został wypróbowany w każdym ognistym piecu, do którego go mógł diabeł wrzucić — wszędzie po całym świecie. I wydaje się, że w Ameryce stało się to powszechną sprawą; ludzie mówią: „Och, ależ, ja to widziałem czynione już przedtem. (Rozumiecie?) O, ja o tym wiem.” Lecz powstaje wielka, nieprzyjemna reakcja: „Patrzcie, brat Branham się nie modli za wystarczającą ilość ludzi.” Z tego powodu właśnie występuje to zawsze. „Nie trzeba chodzić na jego zgromadzenia, ponieważ, och, on wywoła dwudziestu lub trzydziestu podczas jednego wieczora, czy coś w tym sensie. Pozostali odejdą do domu bez pomodlenia się za nich.”
7
Otóż, pewien człowiek napisał mi tu niedawno list, dobry krytykujący list, co było dobre. Ja to doceniam, bo on mi powiedział, gdzie ja stoję. On rzekł: „Bracie Branham, uczęszczam na twoje nabożeństwa już długi czas.” On powiedział: „I ja uważam, że twoje nabożeństwa są wspaniałe. Nigdy w moim życiu nie widziałem czegoś takiego.” Dalej powiedział: „Lecz wiesz, ty jesteś taki opieszały” — rzekł on — „że Bóg musiał wzbudzić Orala Robertsa i innych, żeby się modlili za Jego chore dzieci.” On powiedział: „Ty się pomodlisz za około trzydziestu i muszą cię odnieść spoza kazalnicy.” Dalej rzekł: „Potem jesteś wykończony aż do następnego dnia i nikt nie może się zobaczyć z tobą.” Powiedział: „Ludzie wierzą temu, o czym ty mówisz. Udaj się tam i módl się za nich.”
„No cóż,” pomyślałem: „Hm, to jest dosyć dobre, wiecie. Sądzę, że to jest w porządku; może jest w tym wiele prawdy.”
8
Więc przed kilku dniami, odkąd powróciliśmy z Niemiec ... A zatem, tam w tym starym kraju, w Niemczech oraz w innych częściach świata, moi drodzy, patrzcie, na pierwszym wieczorowym zgromadzeniu można się spodziewać od trzydziestu tysięcy do pięćdziesięciu; sto i dwieście tysięcy ludzi na jednym zgromadzeniu. Tysiące zostają uzdrowione na raz. Skoro tylko zobaczą, że się coś stało, to sprawa załatwiona. Oni są gotowi i ... Lecz w Ameryce mamy zbyt dużo nauczania; mamy zbyt dużo różnego nauczania. Jeden mówi, wiecie ...
9
Podobnie jak niedawno odbywała się tutaj wielka konferencja. Ja nie wiem, czy wielu z was wie o tym, czy nie — między ludźmi pewnych kościołów, którzy uczęszczali na wszystkie zgromadzenia, i oni ... były tam nabożeństwa uzdrowieniowe i tak dalej, więc oni się spotkali na konferencji i mieli wyciągnąć wnioski z tego, z czym się spotkali, a jeden z nich powiedział: „Co sądzicie o panie Allenie?”
„Najbardziej radykalny, jakiego kiedykolwiek widzieliśmy” - rzekła ta grupa.
Zapytał: „Co myślicie o Oralu Robertsie?”
Odrzekli: „Masa psychologii.”
Zapytał: „A co William Branham?”
Odrzekli: „Sprytny wróżbiarz.”
To było prawdą. Jak można się spodziewać, że tam dokonam wielu rzeczy? Rozumiecie? Widzicie, sam Jezus nie mógł działać wśród takich słuchaczy. Kiedy On ... Wy temu musicie wierzyć, to wszystko. A kiedy On udał się do Jego własnego kraju, nie mógł tam dokonać wielu wielkich spraw z powodu ich niedowiarstwa.
Później w ciągu tygodnia pragnę wam to wyjaśnić. A w Chicago chcę uczynić coś, czego nie czyniłem już od lat, o ile Bóg pozwoli.
10
Onegdaj ... Zazwyczaj to pomijam, kiedy mam wizję, lecz tym razem nie była to wizja. Było to po prostu coś, co wywarło na mnie wrażenie. Znajdowałem się w lasach. Byłem tam już osiem czy dziesięć dni — po prostu wychodziłem z domu ... przychodziłem do domu wieczorem około dziewiątej i wychodziłem następnego poranka około czwartej — tylko dlatego, by być z dala od publiczności i odpoczywać, i modlić się. A kiedy tam siedziałem, wydawało się, że ktoś przychodzi do mnie. Powiedziałem: „Panie, dlaczego tak jest ... Nie mogę teraz wyjechać za morze; muszę mieć jakiegoś sponsora. Nie mogę się tam udać i brać pieniądze od tych ludzi; oni są biedni. Publiczność Ameryki musi to sponsorować i ja muszę powrócić, i urządzać przez rok lub dwa lata nabożeństwa, potem się tam udać i zużyć to, co mam, a potem wrócić i urządzać dalsze nabożeństwa.” Powiedziałem: „Ja nie wiem. Widocznie gdy człowiek wyjeżdża z Ameryki, jego nabożeństwa się kończą, potem się to zakończy na pewien czas; tak się wydaje. I jest tak trudno odbudować to ponownie.”
A Ktoś mi powiedział: „Lecz ty nie wykonałeś tego, co Ja ci powiedziałem.” Rozumiecie?
A ja powiedziałem: „Hm, dobrze, o co chodzi?” Otóż, ja po prostu sam sobie odpowiadałem. Teraz po prostu odpoczywam i niech Duch Święty mówi. Otóż, nie była to wizja, nie mówię nawet, że to było objawienie. Ja nie wiem. Wydawało się po prostu, że coś mówi do mnie. I powiedziało: „Otóż, co się stało ...” Rozumiecie?
Ja powiedziałem: „Hm, czy mi Ty nie powiedziałeś, bym poszedł i uczynił to?” Obserwowałem to i zważałem na to. A pan Baxter powiedział mi pewnego razu ... Otóż, kiedy anioł Pański spotkał się ze mną po raz pierwszy, On powiedział: „Ty się urodziłeś, by się modlić za chorych ludzi i zanieść ten dar do ludzi całego świata.”
11
Czytaliście to świadectwo już wiele razy, a jeżeli to sprawdzicie ... Otóż, w owych dniach — żeby być szczerym, nie wiedziałem, że Pismo Święte mówi dar zamiast dary. Lecz jeśli będziecie śledzić ... Ja tylko zapisywałem to, co On powiedział. A wiele razy On mówi mi pewne sprawy; ja po prostu zapisuję to, co On mówi, ponieważ nie wiem, co to znaczy. Ja to po prostu zapisuję i stwierdzam, że się to urzeczywistnia.
A zatem, kwestionowałem moje zdolności. On powiedział ... Nie mam wykształcenia ani nie jestem jakąś osobistością i czego mógłbym dokonać — ludzie mi nie będą wierzyć. A On mi powiedział, że te dary będą potwierdzeniem, podobnie jak Mojżesz czynił znaki przed ludem. I ja wyruszyłem, zacząłem urządzać kolejki modlitwy i przechodziłem wzdłuż kolejek modlitwy, modliłem się za chorych ludzi, kontynuując tą sprawę; i działy się wielkie rzeczy. Wielu z was pamięta moją wczesną usługę.
12
A po pewnym czasie natrafiłem na kobietę czy mężczyznę, albo na coś, co nie było w porządku — zatrzymałem ich z miejsca. A kiedykolwiek tak czyniłem, mówiłem ludziom, o co chodziło i co powinni uczynić, i tak dalej; przechodziłem dalej i modliłem się za innych.
Potem gdy ludzie zaczęli oglądać, jak się to dzieje, o, oni sobie z tego pokpiwali. A potem, ostatecznie zostawiliśmy całą tą sprawę i miało miejsce doskonałe rozeznawanie przez cały czas. I tego właśnie On nie chciał, żebym tak czynił. I to się zgadza. Ja się po prostu powinienem modlić za chorych. To się zgadza — po prostu modlić się za ludzi. A mimo wszystko, wiecie, jeżeli ludzie ... Szczególnie jest tak tutaj w domu, jeśli oni byli nauczani, by wkładać ręce na chorych i modlić się za nich, w to właśnie oni wierzą. A wy mówicie: „Czy to ma coś z tym wspólnego?” Na pewno ma.
13
Dlaczego Jezus stał tutaj pewnego razu i spoglądał na żniwo ... Ilu z was wierzy, że On był Panem żniwa? Oczywiście, wszyscy w to wierzymy. I On spoglądał na żniwo. On powiedział: „Módlcie się, żeby Pan żniwa wysłał robotników na Swoje żniwo.” Zatem, innymi słowy: „Proście Mnie, bym uczynił dokładnie to, co według Mnie musi zostać uczynione; lecz mimo wszystko wy Mnie musicie o to prosić.” Powiedział: „Wy nie macie, ponieważ nie prosicie.” Czy się to zgadza? „Wy nie prosicie, ponieważ nie wierzycie.”
14
Pewien prorok miał swego czasu kij w swojej ręce, względnie strzałę, i on powiedział królowi: „Uderzaj w ziemię,” wiecie. I wy wiecie, on uderzył w ziemię tylko dwa lub trzy razy. On powiedział: „Dlaczego nie uderzyłeś więcej razy?” Rozumiecie? Są więc pewne sprawy, które musimy uczynić. I ja wierzę, że gdybym mógł rzeczywiście pozyskać trochę więcej ludzi i modlić się za nich, wkładać na nich ręce, a szczególnie w Ameryce ... Przemierzałem to państwo tam i z powrotem wiele razy, i stały się dziesiątki tysięcy rzeczy. Miały też miejsce cuda i znamiona, i tak dalej. Lecz wydaje się — sądzę, że gdybym się po prostu udał do takiej grupy, jak ta, gdzie każdy wie wszystko o tym, i modlił się po prostu za ludzi, a potem wrócił za dzień albo dwa i obserwował, co się dzieje; musiałyby tam być pewne cu- ... A On rzekł ... Patrzcie. Słuchajcie. Badajcie Jego Słowo. „Ja się urodziłem, by się modlić za chorych ludzi.” Rozumiecie? To znaczy modlić się po prostu za nich. Modlitwa zmienia rzeczy. Czasami, jeśli oni nie mogą — gdyby to mogli zrozumieć w swoim umyśle, modlitwa zmienia stan rzeczy! Rozumiecie? I większość ludzi w Ameryce, w całym narodzie wie o tym wszystko i wszystko inne.
15
Więc któregoś z tych wieczorów w Chicago, nie wiem po prostu kiedy, lecz pragnę rozpocząć i modlić się po prostu za całą grupę ludzi, przyprowadzić ich na podium i tylko ... Jeżeli przyjdę na podium i nie odczuwam tego namaszczenia do rozeznawania, to ja ... Kiedy wam to wyjaśniam, jak to przychodzi ... Nigdy nie czyniłem tego publicznie. Może to uczynię jutro wieczorem albo innym razem. Potem pragnę rozpocząć i modlić się po prostu za chorych ludzi i sprawdzać każdego, i poprosić ich o sprawodzanie po dwudziestu czterech godzinach o tym, co się stało. I ja wierzę, że zobaczycie wielki rezultat. Pan da im Swoje błogosławieństwa.
16
Otóż, niedawno w Niemczech ... Ilu z was tutaj widziało kiedykolwiek zdjęcie anioła Pańskiego, które zostało uczynione w Houston, pozwólcie zobaczyć wasze ręce — wy, którzy jesteście tutaj w budynku. Oni je mają tutaj, a one były uczynione w różnych miejscowościach. Niedawno zostało też uczynione w Niemczech. A państwowy kościół w Szwajcarii był teraz przeciwko mnie. Oni byli przeciw Billy Grahamowi, jak to widzieliście napisane w gazecie, którą przyniósł ten brat. I to ... Więc potem, kiedy on odjechał — a byli przeciwko niemu dlatego, że on wierzył w najwyższe Bóstwo Jezusa Chrystusa. Otóż, kościół Szwajcarii nie wierzy, że Jezus był — że On był urodzonym z dziewicy Synem Bożym. To przyszło od Zwingli'ego. Najpierw był Luther, a potem przyszedł Zwingli i Calvin, i tak dalej. A Zwingli był w Szwajcarii i oni — państwowy kościół opiera się na jego doktrynie. Oni wierzą, że on był ... W ich własnych książkach oni oświadczają, że wierzą, iż On był Synem Józefa, nazywanym Synem Bożym, że On był prorokiem, którego przyjście zapowiedział Mojżesz, lecz w rzeczywistości Józef był Jego ojcem.
To wybija wszelką podpórkę spod chrześcijaństwa. To ... Usuwa to wszystko Boskie z Niego. On był absolutnie Synem Bożym urodzonym z dziewicy, a Józef nie miał z tym nic więcej do czynienia, niż my mieliśmy z tym do czynienia. To się zgadza. On był Synem Bożym urodzonym z dziewicy. I ja temu wierzę całym moim sercem, duszą, umysłem i siłą.
17
A potem wystąpiłem na widownię ja — zaraz za Billy Grahamem i zacząłem z tym samym. O, moi drodzy, oni się temu gorzko sprzeciwiali. A potem, kiedy pisali przeciwko mnie i wydali ten artykuł przeciw Billy'mu, wtedy przyszli katolicy i rzekli: „Widzicie, oni są obaj niedobrzy.” Więc to ... O, gdyby tylko ludzie mogli raz uporządkować swoją głowę, względnie uporządkować swoje serce. Więc potem, kiedy to uczynili, oni wystąpili w Niemczech, a gdy mieliśmy przybyć do Karlsruhe, do Niemiec, napisali tam sprawozdanie do państwowego kościoła i rzekli im, żeby mnie nie przyjęli, bo jestem szarlatanem. Więc kościół i państwo są tam razem. Co powie kościół, to musi uczynić państwo.
Więc oni ... Potem, kiedy już mieli swoją wielką katedrę, w której by mogło usiąść tysiące ludzi — musieli ją wybudować, ponieważ oni by im nie wynajęli żadnego pomieszczenia, potem im urzędy powiedziały, że jej nie mogą mieć.
Doktor Guggenbuhl, bardzo sprytny prawnik (To jest jeden z naszych sponsorów tam), on się nie zgodził z odpowiedzią „nie.” Udał się wprost do generała armii Stanów Zjednoczonych. On powiedział: „Powiedz bratu Branhamowi, żeby przybył. Jeżeli wszyscy inni mogą przyjść, to on może przyjść również.” Więc to mi dało szansę przybycia do Niemiec.
18
Pierwszego wieczora musieli chodzić wokół mnie, by mnie uchronić od komunistów, żeby mnie gdzieś nie zastrzelili. I udało im się niemal trafić w Billy'ego, mojego syna. Lecz Pan był z nami, a oni po prostu chodzili ciągle wokół nas tak, żeby w ciemnościach nie mogli strzelać, wiecie, ponieważ tamci byli zdecydowani.
A drugiego wieczora Bóg darował wzrok całkiem ślepej ośmioletniej dziewczynce. Potem państwowy kościół i ich pastorzy i wszyscy zebrali się razem i chcieli mieć spotkanie ze mną — chcieli mi zadać kilka pytań. Udaliśmy się na śniadanie. A podczas śniadania wzięli wielki niemiecki aparat fotograficzny i ustawili go w ten sposób w czasie dnia. Było tam dużo światła. Nie potrzebowali lampy błyskowej ani niczego. Robili zdjęcia z tego śniadania.
19
A więc kiedy je zrobili, oni byli ... Zrobili kilka zdjęć i powiedzieli: „Otóż, bracie Branham, my wierzymy, że Bóg jest z tobą, lecz te wizje — nie możemy ich zrozumieć, nie możemy tego zrozumieć.”
„Patrzcie” — powiedziałem — „nie potrafiłbym tego wyjaśnić, bo to jest Bóg; a Boga nie można wyjaśnić. Musicie Bogu wierzyć. Boga nie można poznać przez naukę. Bóg jest poznany przez wiarę!”
Otóż, oni tego nie mogli w ogóle zrozumieć, wiecie. A właśnie w tym czasie (suwerenność Boga właśnie w tej chwili, kiedy trwało to napięcie) ja powiedziałem: „Chwileczkę tylko, On jest teraz tutaj.” I powiedziałem: „On teraz przychodzi.”
Zatem, ten niemiecki aparat fotograficzny — oni go ustawili wprost na mnie i ten Niemiec myślał, że się postara zrobić kilka zdjęć. Zrobił więc zdjęcie, a kiedy je zrobił, zstąpił Duch Święty.
Ja powiedziałem: „Ten człowiek, stojący wprost tutaj po mojej lewicy, jest obcym wśród nas wszystkich dzisiaj do południa.” Powiedziałem: „On nie jest Niemcem ani Francuzem.” Byłem w Luzanne w tym czasie. Powiedziałem: „On nie jest Francuzem, Niemcem ani ...” Powiedziałem: „On jest Włochem i był przywódcą trzydziestu tysięcy komunistów.” A ten chłopak zaczął krzyczeć. Ja powiedziałem: „Otóż, on wziął do ręki Biblię. Wywodzi się z katolików i on pewnego dnia wziął do ręki Biblię i czytał miejsce, gdzie Jezus umarł za jego grzechy, i on przyjął Chrystusa. Teraz jest prześladowany. On prowadził mały sierociniec tam w górach. On nie może zjeść swego śniadania dzisiaj rano; dlatego właśnie odsunął swój stół — tacę ze swego stołu, ponieważ ma wrzód w swoim żołądku.”
Ten chłopak podniósł swoją rękę i powiedział: „Każde słowo z tego jest prawdą” — powiedział on potem.
Spojrzałem na niego ... On był ciągle ... On był siwowłosym i spożywał dobry solidny pokarm. Powiedziałem więc: „TAK MÓWI PAN: Spożywaj swój pokarm, ponieważ Jezus Chrystus cię uzdrowił.” On w tej chwili usiadł i zaczął spożywać pokarm.
20
Otóż, ten niemiecki aparat fotograficzny stał tam i robił te zdjęcia. A kiedy On odszedł, oni zrobili dalszy tuzin zdjęć. Zrobili około tuzina zdjęć przedtem i tuzin zdjęć potem. A kiedy ich wywołali, był tam anioł Pański wprost na zdjęciu, zstępujący na dół ... Pokazało Go zstępującego w dół, kiedy On otaczał to miejsce, gdzie stałem. Następne zdjęcie pokazało, jak On odchodził — wydawało się, jakby był w połowie tej drogi, kiedy odchodził, a ja miałem moją rękę podniesioną i mówiłem: „To jest TAK MÓWI PAN: to się skończyło.” Mniej więcej tymi słowy.
A mam je tutaj dzisiaj wieczorem, żebym je wam mógł pokazać. Nie wiem, czy je będziecie mogli dobrze zobaczyć na tym podium tutaj. Po pewnym czasie być może wywołamy ich więcej, jeżeli będzie ktoś, kto je będzie chciał, i może zrobimy z nich negatywy i damy je do druku.
21
Lecz to po prostu wskazuje na to, że każdym razem ... Nigdy nie było tak, żeby dar Boży był kiedykolwiek stawiany pod znak zapytania, lecz Bóg zaraz zstąpił i uczynił coś znakomitego. Więc krytykowanie jest mile witane. Amen. My to lubimy oglądać, bo zawsze czekamy, by oglądać chwałę naszego Pana Boga.
Teraz mam je tutaj. Może ich nie możecie zobaczyć; ja nie wiem jak dobrze ... Czy je widzicie z tego miejsca, gdzie jesteście — z miejsca gdzie ja stoję? Jest to zdjęcie śniadania. Otóż, tutaj są wszyscy kaznodzieje; aparat fotograficzny jest tutaj z tyłu. Widzicie, gdzie są te światła w tym budynku — tutaj u góry, a jest jedenasta godzina do południa. Nie było potrzebne żadne światło. Zatem, to jest pierwsze zdjęcie. A tutaj oni wszyscy powstali na swoje nogi, a tam jest anioł Pański zstępujący w dół. A tutaj stoi ten człowiek, a to jestem ja i moja ręka, wskazująca na niego, a to jest on, stojący tutaj w romańskim kołnierzu na sobie, to jest — tutaj mu wyjaśniam, o co chodzi. Tu widać, jak On przychodzi — właśnie zaczął zstępować. Widzicie, jest tuż ponad ... To jestem ja stojący wprost tutaj, a On jest tuż nade mną. Tutaj jest następne zdjęcie, kiedy On usadowił się nad ich głowami — w ten sposób. On jest — On się unosi nad nimi, a ta wizja jest w toku. A tutaj jest następne zdjęcie, kiedy On odchodzi i można mnie tam zobaczyć tylko połowę, podczas gdy anioł Pański zasłaniał to jeszcze — akurat połowa z Niego odchodzi. A tutaj jest następne zdjęcie nieco później — ono jest całkiem czyste i normalne; nie ma tam niczego, rozumiecie, kiedy On odszedł. Jezus Chrystus ciągle żyje i króluje. W porządku.
22
Otóż, to nie ma dla mnie znaczenia. Ci ludzie tutaj na parterze — ja tego nie zauważyłem — oni tego nie mogli zobaczyć. Więc ja wam to trochę pokażę, jeżeli nie macie nic przeciwko temu — tylko na chwilę. Tutaj jest to zdjęcie przedtem. Widzicie, widzicie? To zdjęcie zostało zrobione, nim działo się cokolwiek. A tutaj jest anioł Pański, zstępujący w dół. Widzicie, widzicie? A tutaj jest zdjęcie, zrobione potem, gdy On odpoczął na mnie tam, gdzie stałem. Rozumiecie? A tutaj jest zdjęcie — On właśnie znika tam, widzicie? I tylko połowa mojej twarzy wskazuje, w którym kierunku On odchodzi. A jeśli przypadkowo zauważycie, On odchodzi po prawej stronie, a ja zawsze i wszędzie wywołuję chorych na prawą stronę. Anioł Pański pojawia się zawsze po mojej prawej stronie, każdym razem, i tam to ... by udowodnić, że to jest prawdą; tam właśnie odchodzi anioł Pański — po prawej stronie, zupełnie dokładnie. A tutaj jest zdjęcie nieco później — że tam już nic nie pozostało w tym budynku. I mamy — pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami zrobiono ponad dwadzieścia zdjęć, a fotograficzny aparat był ciągle ustawiony na tym samym miejscu, i nic nie pokazało czegoś innego. Więc to wskazuje po prostu na to, że nasz drogi Pan Jezus ciągle żyje i króluje, nieprawdaż? On jest cudowny, nadzwyczajny, obfity, i my Go miłujemy całymi naszymi sercami.
23
Zatem, niech Pan będzie z wami ... Postaram się teraz nie trzymać was zbyt długo — tylko kilka minut dzisiaj wieczorem i będę przemawiał tylko chwilę, i urządzę kolejkę modlitwy. A potem — może trochę później przyprowadźcie tutaj wszystkich waszych przyjaciół, którzy pragną, bym się za nich modlił, a gdy te masy zaczną w ten sposób przychodzić, pragnę rozpocząć kolejkę modlitwy i po prostu przechodzić. Wykorzystam też ten dzień na to, by odwiedzić i uścisnąć dłoń z bratem Boze i z innymi, i przyjdę na podium wieczorem, i zacznę się zaraz modlić za chorych (To jest właściwe) — po prostu zaraz wejdę do środka i zacznę się modlić i wkładać ręce na chorych. I wierzę, że jeśli Bóg odpowie na moją modlitwę w ten sposób, to zrewolucjonizuje moją usługę przed Bogiem. I ja wierzę, że ta inspiracja, którą otrzymałem tam w lasach niedawno — wierzę z powagą całym moim sercem, że Bóg chce, abym tak postępował. To jest prawdą. Rozumiecie?
24
Pragnę trochę czytać dziś wieczorem — tylko werset lub dwa z Bożego wiecznego Słowa, zanim rozpoczniemy modlitwę za chorych. I postaram się zakończyć za chwilę, żebyście mogli znowu przyjść jutro wieczorem.
Zatem, z Listu do Rzymian — będziemy czytać z 4. rozdziału Listu do Rzymian, począwszy od 19. wersetu:
I nie zachwiał się w wierze, choć widział obumarłe ciało swoje, mając około stu lat, oraz obumarłe łono Sary.
I nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocniony wiarą dał chwałę Bogu.
Mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić.
A teraz pragnę zaczerpnąć ten tekst na kilka minut i mówić na temat: „Wiara w akcji.”
25
Otóż, wiara nie jest ugruntowana na lotnych piaskach ludzkich idei. Nie moglibyście po prostu ... Gdybym przyszedł tutaj i opowiadał wam, że tam był anioł Pański, że to było w tym budynku, i że się działy te rzeczy — a nie miałbym czegoś, by wam to udowodnić, mielibyście prawo w to wątpić. Gdybym powiedział, że Bóg dał pewien dar, by czynić pewną rzecz, a widzielibyście, że to przychodzi ciągle w kółko i zawodzi, zawodzi i zawodzi, powiedzielibyście, że to jest błędne. Lecz kiedy to przychodzi znowu, a Bóg udowadnia każdym razem, że to jest doskonałe, wtedy to jest właściwe; Bóg to udowodnił. Więc tak właśnie powinniśmy ... Wiara musi mieć miejsce, gdzie może odpocząć.
26
Wiara ... Gdybyście mieli zamiar wstąpić w stan małżeński, niektórzy z was, młodzi mężczyźni ... Gdybyś miał zamiar ożenić się z kobietą, którą byś chciał poślubić, musiałbyś jej wierzyć; ona musiałaby wierzyć tobie, bowiem to nie mogłoby się opierać na niczym innym, to znaczy — musicie mieć wiarę w to, co czynicie. A jedynym solidnym miejscem, na którym może wiara odpocząć, jest Boże Słowo!
Boże Słowo jest mocną skałą! Wszelka wiara w nadprzyrodzone rzeczy, którą ktokolwiek chce mieć, musi się najpierw opierać na Słowie żyjącego Boga! Jakże! Tak było na przestrzeni wieków, kiedy ludzie we wszystkich minionych wiekach — kiedy się rzeczywiście dowiedzieli prawdy Słowa Bożego i potrafili się Go uchwycić, to wiara natychmiast zaczęła działać.
27
Spójrzcie na Noego daleko wstecz w 1. Mojżeszowej. Kiedy Bóg mówił do Noego owego dnia, Słowo Boże przyszło do Noego i powiedziało mu, aby zbudował arkę, by ocalić cały swój dom. I wy wiecie, że ziemia stała pionowo przed zniszczeniem potopem; ona się nie pochylała do tyłu, ot tak, by sprowadzić wodę. A kiedy Bóg powiedział Noemu, że On pośle potop, deszcz, patrzcie, wy wiecie, że on miał krytyków. Lecz wiara nie patrzy na to, jakie są okoliczności, wiara patrzy na to, co mówi Bóg! Wiara nie próbuje dociekać rozumem! Wiara to po prostu przyjmuje za dobrą monetę.
Otóż, istnieją dwa odmienne rodzaje tego, co nazywamy dzisiaj wiarą. I jest mi przykro, że to mówię moim słuchaczom dzisiaj wieczorem, lecz jestem tego aż zanadto pewny — względnie rzeczywiście pewny tego, że jest zbyt dużo wiary intelektualnej, zamiast wiary ze serca!
28
Widzicie, tak wiele zgromadzeń ewangelizacyjnych jest w toku po całym kraju i ludzie twierdzą, że są zbawieni, a wielcy ewangeliści mówią, że mieli tyle tysięcy zbawionych, i tak dalej. Ja uważam, że to było ... A potem człowiek wróci tam i stwierdzi, że ci ludzie nie pozostają. Oni po prostu — to tylko jakaś emocja na zgromadzeniu i ich zawzięte usiłowanie. Wielu ludzi na zgromadzeniu powstaje i twierdzą, że są uzdrowieni, i odchodzą — więcej dzięki emocji, względnie więcej dzięki psychice, niż w oparciu o rzeczywiste Boskie objawienie Pana Jezusa. A skoro przyjdzie pierwszy niewielki ból, to są zrezygnowani i mówią: „Hm, ja nie zostałem uzdrowiony.” Otóż, jeśli temu naprawdę wierzysz całym swoim sercem, to dziesięć tysięcy bólów nigdy nie zmusi cię do rezygnacji! To się zgadza, bowiem ty — twoja wiara już zaczęła działać. Ty już działasz, jesteś zaraz w akcji!
29
Otóż, kiedy Bóg mówił do Noego i powiedział mu niemożliwe ... Otóż, nie było wówczas deszczu, nigdy nie padał deszcz, nigdy nie było chmury na nieboskłonie ani niczego innego; lecz Noe wiedział, że będzie padać, ponieważ Bóg tak powiedział.
On był teraz uważany za fanatyka. Przypuszczam, że On był uważany za trochę zwariowanego w swoim czasie, za prawdziwego fanatyka. I niemal zawsze, kiedy znajdziecie ludzi, którzy się odważą wziąć Boga za Jego Słowo, to oni są uważani za neurotyków czy fanatyków. To prawda. Rzeczywistego, prawdziwego wierzącego ten świat nigdy nie poklepuje po plecach; zawsze występuje przeciwko niemu, ponieważ on bierze Boga za Jego Słowo. A Bóg nie był nigdy przyjacielem tego świata, mam na myśli w tym sensie, żeby świat był przyjacielem Boga. Oni występują przeciw Bogu, ponieważ nie potrafią zrozumieć Boga. A Boga nie możecie poznać inaczej niż wiarą!
30
Lecz Noe był zdjęty strachem, wiedząc, że przychodzi zniszczenie; i zbudował arkę, ponieważ jego wiara spoczywała na wiecznym Bożym Słowie. Bez względu na to, jak bardzo ludzie twierdzili, że się to nie może stać, niezależnie od tego, jak bardzo naukowcy badali kulę ziemską i twierdzili, że tam w górze nie będą nigdy chmury, że nie ma deszczu, który by spadł na ziemię; jeśli Boże Słowo rzekło, że będzie padał deszcz, to jest sprawą Boga przygotować drogę dla deszczu. Jeżeli tak Bóg powiedział, to sprawa załatwiona.
Tak właśnie powinniśmy postępować. Tak właśnie ta mała grupa, znajdująca się tutaj, powinna postępować dzisiaj wieczorem. Weźcie po prostu Boga za to, co On mówi, bez względu na to, jak to wygłąda. Nie dociekajcie tego rozumem. Jeżeli macie tylko intelektualną wiarę, to będziecie dociekać umysłem Bożego Słowa; będziecie nad nim rozumować mówiąc: „Zobaczę teraz. Lekarz orzekł, że nie mogę odzyskać zdrowia, a jeśli tak powiedział lekarz, na tym powinna być sprawa załatwiona.” To jest rozum. Wiara nie rozumuje; wiara temu wierzy mimo wszystko.
31
Patrzcie, jak wielu było tutaj — myślę, jak wielu jest właśnie teraz tutaj, którzy wiedzą, że lekarz zostawił ich zrezygnowany. Spójrzcie na te wielkie kliniki — Johna Hopkinsa, braci Mayo, a na moją własną, pokorną usługę. Ja widziałem, że wszechmogący Bóg obracał tych ludzi w nic i uzdrawiał chorych, o których oni twierdzili, że jest niemożliwą rzeczą, aby zostali uzdrowieni. A czasopisma i tak dalej publikowały o tym artykuły. Widzicie, to jest ludzka wiara. Ci ludzie ... Nie mam nic przeciw klinikom, zrozumcie teraz, względnie przeciw lekarzom; oni są na swoim miejscu. Lecz oni są ludźmi; ich wiadomości są ograniczone; ale Bóg jest nieograniczony. A jeśli Bóg coś mówi, jest to dokładnie tak. Właśnie tak musi to być.
32
I obserwujecie, iż naukowcy będą próbowali udowodnić, że Bóg jest kłamcą. Niedawno orzekli tutaj, że Bóg na pewno popełnił błąd, kiedy powiedział, że On najpierw uczynił firmament, zanim istniało słońce, wydające światło — że On się pomylił. Lecz wy wiecie, oni zaczęli grzebać w Bożym laboratorium i stwierdzili, że Bóg ma rację, tak jest. Oni teraz mają promienie rentgenowskie, które ci zrobią zdjęcie bez żadnego światła. Otóż, Biblia mówi, że twoje ciało jest pełne światła. I zaczynamy stwierdzać, iż starzy naukowcy twierdzili, że to jest szaleństwo, iż nie ma żadnego światła w ludzkim ciele; lecz Biblia mówi, że całe twoje ciało jest pełne światła. I stwierdzamy dzisiaj, że nasze ciało wysyła promieniowanie. Promienie rentgenowskie to udowadniają, oni rejestrują twoje własne światło z twego ciała, by zrobić zdjęcie twego wnętrza; więc Bóg ma mimo wszystko prawdę.
33
Niedawno mówili tutaj, że Biblia jest błędna, kiedy mówi, że człowiek myśli swoim sercem — orzekli, że w sercu nie ma zdolności umysłowych, którymi można myśleć. Lecz okazało się, że Bóg ma rację. Tam w głębi wnętrza ludzkiego serca jest mała przegródka, mała komórka, malutkie miejsce mniejsze od komórki, w którym nie ma nawet krwi. Nie ma jej w sercu zwierzęcia; jest tylko w sercu człowieka; i oni mówią, że ona jest miejscem, które zajmuje dusza. Więc mimo wszystko Bóg żyje w sercu i człowiek myśli ze swego serca, nie ze swego umysłu. On rozumuje tutaj, ale wierzy stąd tutaj!
34
Więc jeśli masz tylko umysłowe pojęcie o Biblii, to mówisz: „No cóż, ja w to wierzę, ponieważ to czytałem.” Bóg musi ci to objawić w twoim sercu. Nikt nie może nazwać Jezusa Chrystusem, tylko przez Ducha Świętego. Duch Święty działa w sercu. Więc jeśli ktoś wierzy w to ze swego serca, on się nie obawia poddać to próbie. Lecz jeśli jesteś tylko umysłowym, ty tego będziesz dociekał rozumem, mówiąc: „Hm, ja bym tego nie mógł uczynić. Oni to może czynią, ten człowiek to może uczynił, jej się powiodło, lecz nie wiem, co w przypadku mnie.” Jeśli już ugruntowałeś swoją wiarę na Bożym wiecznym Słowie i znajduje się to w twoim sercu, wszystkie dręczące diabły nie mogą cię wyprowadzić z równowagi. Absolutnie nie, ty się tam musisz ostać.
35
Ja wiem, o czym mówię, ponieważ to widziałem i sam poddałem to próbie, i wiem, że to jest prawdą. Dlaczego stałbym tutaj na podium w nocy wyzywając wiele tysięcy słuchaczy. Stałem w Bombaju, w Indiach, gdzie było pięćset tysięcy ludzi i rzuciłem im wyzwanie — siedemnastu różnym religiom, by przyszli na podium i pokazali mi jeden widzialny znak nadprzyrodzonej istoty. A stałem bezpośrednio między ateistami i niewierzącymi i czarnoksiężnikami, i wszystkimi innymi, stojącymi tam tuzinami i próbującymi rzucić na mnie czary. Wezwałem też ślepego człowieka, (alleluja), i Bóg przywrócił mu z miejsca jego wzrok i odwrócił całą tą sprawę. Patrzcie, Bóg powiedział, że to uczyni; to jest wszystko. Jedyna rzecz, którą trzeba uczynić: Bóg tak powiedział.
Jest to dla mnie wystarczające, jeżeli On mi powiedział, że będzie ze mną i pomoże mi w tych sprawach — On to będzie czynił. Amen. On to czynił — osiem lat, dziewięć lat upłynęło w tej usłudze, a On to ciągle czyni i będzie to czynił ciągle dalej, ponieważ On jest Bogiem i nie może kłamać. Boże Słowo ma rację każdym razem. Jeżeli tylko spojrzysz i zobaczysz, co mówi Słowo ...
36
Co, gdyby faraon zajrzał do Słowa Bożego? On by zmienił swoje nastawienie do Mojżesza i pozostałych Izraelitów. Gdyby on zajrzał do niego i zobaczył, gdzie Bóg obiecał przez Swoje Słowo, że On wyprowadzi te dzieci z Egiptu, on by to uczynił; on by zmienił swoje nastawienie wobec tego ludu.
Lecz on był tak bardzo zajęty; chodził do kościoła, oczywiście — bardzo religijny człowiek. I on chodził do kościoła i był, jak to określacie, mentalnym wierzącym, umysłowo wierzącym, czy jakkolwiek to chcecie nazwać. On miał umysłowe poznanie tego, co czynił. Lecz mieć prawdziwe objawienie, że Bóg dotrzyma tego Słowa — gdyby on je miał, on by nie postępował wobec Mojżesza tak, jak postępował.
37
Lecz Mojżesz, którego stopa była już na tronie — syn faraona, miał się stać władcą, i byłby naczelnym dowódcą największej armii świata, która miała świat u swoich stóp. Egipt przewyższał ekonomicznie cały świat w owym czasie. A Mojżesz, mający swoją stopę na tronie, młody mężczyzna w wieku czterdziestu lat i mógł zaraz zająć to stanowisko, lecz on obrał raczej ... Dlaczego? On patrzył na Słowo Boże i widział, że Bóg dał obietnicę.
38
A wiara Mojżesza nie polegała na tym, czego mógł dokonać przez największą armię świata. Ona nie polegała na tym, czego mógł dokonać siedząc jako faraon na tronie faraona. Jego wiara opierała się na tym, co mówiło TAK MÓWI PAN. Co musiał on uczynić? Gdyby on obrał, by zasiąść na tronie faraona, byłyby tam młode panny, które by podchodziły i podawały mu wino i wszystko inne, przynosiłyby mu pokarmy, itd.
39
Lecz on spoglądał tam na tą pustynię. Było trzeba zebrać dwa miliony Żydów, nie wiele więcej oświeconych niż pogan, by ich zabrać tam na pustynię, gdzie nawet nic nie rosło. On ich musiał karmić w czasie podróży przez czterdzieści lat. Miał przed sobą pustynie, rozczarowania i wszystko możliwe. Lecz Boże Słowo dało obietnicę, że on ich zaprowadzi do obiecanego kraju i Mojżesz obrał według Słowa Bożego.
40
Dlaczego? Gdyby Mojżesz obrał tron faraona, byłby znany jako kolejny faraon. Dzisiaj byłby w mękach. Lecz on jest dzisiaj wśród ludzi nieśmiertelnym, ponieważ on raczej obrał ... i zaczął działać we wierze!
„Jak tego dokonasz, Mojżeszu? Czego potrafisz dokonać? Jak możesz ty, jeden człowiek, prowadzić dwa miliony ludzi do obiecanego kraju?”
„Bóg tak powiedział.”
I on został potwierdzony przez anioła, który zstąpił i rozmawiał z nim i powiedział mu, że on się urodził dla tego zadania. I Mojżesz wiedział, o czym mówi. Więc on się nie wycofywał i nie ociągał się z tym, on zaczął działać we wierze.
41
To właśnie jest potrzebne. Bez względu na to, ile masz wiary, jeżeli się nią nie posłużysz, to ona ci nie pomoże. To się zgadza. Na co by się zdał Bóg Mojżesza, gdyby On nie był tym samym Bogiem dzisiaj? Do czego byłby przydatny historyczny Bóg? Wy, którzy chodzicie do kościoła, a wasz kościół naucza tylko niektórych historycznych faktów o Duchu Świętym, który zstąpił wówczas w dniu Pięćdziesiątym — że dziś nie ma takiej rzeczy, że uzdrowienie było wówczas ... Do czego byłoby wam to przydatne? Po prostu do niczego więcej, niż przeczytać, że kiedyś żył George Washington. To się zgadza. Abraham Lincoln kiedyś żył, jak podaje historia. Abraham Lincoln żył, tak podaje historia. George Washington żył. Lecz oni już nie żyją i są pogrzebani, jak mówi historia.
Lecz patrzcie: Jezus Chrystus żyje; On umarł zmartwychwstał i według Pisma Świętego żyje na zawsze. Co uczynił Washington? Wy dacie wiarę Washingtonowi, a wątpicie w Chrystusa. Alleluja!
42
Dzisiaj trzeba nam trochę rzeczywistej, autentycznej wiary w akcji! O, tak. Trzeba nam rzeczywistej wiary i ludzi, którzy się nie boją przyjąć Boże Słowo do swego serca i zastosować je dla siebie! Wy je próbujecie zastosować do generacji, która przeminęła, lecz Biblia mówi, że Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. On jest na zawsze Bogiem. On nigdy nie zawiedzie. On ma te same zasady, On ma tą samą moc. On jest tym samym dzisiaj, jakim był wtedy, gdy chodził po wybrzeżach Galilei, i pojawia się każdego wieczora na tym podium i udowadnia, że sam powstał z martwych. Amen! Nie musicie się w tej sprawie posługiwać żadną historią. Jest to właśnie teraz — fakt obecnego czasu, który oglądamy. Amen!
43
Właśnie przed kilku dniami pewna kobieta powstała z wózka inwalidzkiego, dwie ślepe kobiety otrzymały swój wzrok. Moc Boża zstępuje objawiając sprawy i tajemnice serc, nawołując w zgromadzeniach i tym podobne rzeczy, co jest niezawodnym dowodem, że Jezus wstał z martwych.
O, moi drodzy, to wyjmuje ptasi obojczyk i wkłada kręgosłup do waszych pleców. Kiedy dojdziecie do przekonania, że Jezus ... My mamy rzeczywisty fakt, że On wstał z martwych i jest tutaj dzisiaj wieczorem udowadniając, że On sam żyje. Działanie — wasza wiara w akcji.
Do czego byłoby przydatne czytać o historycznym Bogu, jeżeli On nie byłby tym samym Bogiem dzisiaj? Na co by się zdało czytać o George Washingtonie, jeżeli on nie żyje i już odszedł. Jest to tylko historyczny fakt. Lecz Jezus wstał z martwych i On jest tym samym dzisiaj!
44
Co by pomogło namalować ogień marznącemu człowiekowi? Pokazać mu zdjęcie pięknego, wielkiego, gorącego ognia, a ten człowiek marznie; to jest coś, co już było. Poprzez to ludzie próbują was utrzymać przy życiu dzisiaj. Nic dziwnego, że religia w Ameryce nie dopisuje. Nic dziwnego, że czasopismo podaje, iż duchowe poruszenie rozsypuje się. Jest tak dlatego, ponieważ oni zawiedli i nie przedstawili im właściwej rzeczy. Oni ich próbują nauczać o historycznym Bogu.
Lecz dzisiaj trzeba nam Boga, który wstał z martwych i jest obecnie po prawicy, by czynić to, co On obiecał czynić, by potwierdzać Swoje Słowo. I są nam potrzebni delegaci tam wśród słuchaczy, którzy są ochotni polegać w swojej duszy na każdym Słowie, które Bóg powiedział, i zacząć na nim działać. Amen!
Tego właśnie trzeba nam dzisiaj. Tego właśnie potrzebujemy — mężczyzn i kobiety, którzy staną tam na pierwszej linii i nazwą diabła kłamcą, i powiedzą: „Jezus Chrystus obnażył cię i pozbawił cię każdego prawa, które miałeś, a ja jestem w Jezusie Chrystusie i świat należy do mnie.” Amen! Racja.
45
Do czego byłyby ptaku przydatne skrzydła, jeżeli go masz w klatce? On nie może latać, nie potrzebuje żadnych skrzydeł, jeżeli go masz w klatce. O wy ... Takimi właśnie jest wielu dzisiejszych ludzi. Oni są w klatce. Nauczają, że dni cudów przeminęły. „O, Bóg istnieje, o tak, my wierzymy, że Jezus był Jego Synem; ja Go przyjąłem jako osobistego Zbawiciela. Lecz ja ci mówię, wszystkie te rzeczy były tam wówczas w dawnych czasach; one są przeszłością. Dni cudów przeminęły.” Do czego ci będą przydatne twoje skrzydła? Do czego ci będzie przydatna twoja wiara, jeśli jej nie potrafisz wyzwolić? Do czego ci będzie przydatna twoja wiara, jeżeli jej nie potrafisz zastosować w praktyce? Oczywiście, jeżeli wierzę, że Jezus żyje dzisiaj, to zacznę na tym działać! Amen!
46
On żyje dzisiaj; On jest tym samym Jezusem, na pewno Nim jest. Jeśli ślepy Bartymeusz potrafił mu zaufać, to ja mogę również. Jeśli ta niewiasta, cierpiąca z powodu krwotoku, mogła się dotknąć Jego szaty, to ja mogę również. Bowiem On jest dostępny i chętny; On prosi i akceptuje. „Ktokolwiek chce, niech przyjdzie i pije wodę życia za darmo.” Dzisiaj trzeba nam rozbudzenia tego rodzaju.
O, ty możesz wziąć swojego ptaka i karmić go bardzo dobrym ortodoksyjnym pokarmem, o, tak. Możesz mu dawać rybią kość, ziarno dla ptaków i wszystko możliwe, lecz do czego będzie mu to przydatne? Do czego będą przydatne rybia kość, ziarno dla ptaków, dobrze rozwinięte skrzydła? Do czego mu są przydatne skrzydła, jeżeli go masz w klatce?
Tak właśnie jest dzisiaj. Możecie posyłać swoich synów do seminariów i nauczać ich wszelkiego rodzaju teologii, i wszystkiego o tym, tamtym lub owym, lecz jeśli się obawiacie wyzwolić waszą wiarę, by ufać Bogu, na co się zda to nauczanie. Amen. Trzeba nam wyzwolić naszą wiarę, pozwolić jej działać!
47
Ja lubię Dawida. On wiedział, że Samuel prorok wylał olej na jego głowę. Przyszedł do armii owego dnia, a tam na drugiej stronie stanął stary, duży Goliat i chełpił się, a armia Boża opierała się na swojej teologii — ci, którzy byli Izraelitami i obrzezanymi, i tak dalej, lecz bali się.
O, to mi przypomina dzisiejszy kościół, obawiający się zrobić jeden ruch. Goliat wyszedł i chełpił się, lecz słyszeli to niewłaściwi mężczyźni (przed nim). A mały, niepozorny, chudy, niewielkiego wzrostu chłopak, mniej więcej taki, owinięty kawałkiem owczej skóry, powiedział: „Wy mi chcecie powiedzieć, wy tchórze, że będziecie stać tutaj i pozwolicie temu nieobrzezanemu Filistynowi urągać armiom żyjącego Boga?” On był gotowy wejść do akcji z tym, co miał. Alleluja.
48
Tego właśnie trzeba nam dzisiaj wieczorem — kogoś, kto weźmie to, co ma i zastosuje to w praktyce. Zacznie działać we wierze. Patrzcie, on powiedział Saulowi: „Twój sługa pasał owce swego ojca, a gdy przyszedł lew, by porwać baranka, brałem procę i powalałem go na ziemię; kiedy mnie zaatakował, brałem mój nóż i zabijałem go.”
On powiedział: „Niedźwiedź pobiegł za innym barankiem, a ja mu go wyrwałem z paszczy.” Dalej rzekł: „Bóg pomagał mi w tym, o ile więcej On pomoże mi w przypadku tego nieobrzezanego Filistyna, który urąga wojskom żyjącego Boga!” Amen, ja to lubię. O tak.
49
Otóż, Saul chciał go wysłać do seminarium, wiecie, i przygotować go. Poszedł, wziął swoją wielką zbroję i włożył ją na niego; to mu wyginało kolana.
W tym właśnie kłopot dzisiaj — mamy tak wiele teologii i różnych stopni naukowych, i promocji doktora, i wszystkiego możliwego, że to jest ... Patrzcie, wiecie, iż Saul stwierdził, że ta kościelna kamizelka nie pasuje mężowi Bożemu.
On powiedział: „Zdejmijcie to ze mnie. Nie jest mi to do niczego przydatne. Nie pasuje mi to.”
50
Nie rozumiem teraz, żeby gdzieś jakieś wielkie imiona itd. pasowały prawdziwemu mężowi Bożemu. Duch Święty mnie zbawił; Duch Święty podaje mi to; Duch Święty jest dla mnie wystarczającym, bym Mu ufał. Wiem, że jeśli Mu tylko pozwolę działać, jest to Jego Słowo, Bóg to urzeczywistni!
Oczywiście, gdybyś tylko wiedział to, co wiesz, i zaczął działać we wierze, to Bóg uczyni to samo dla ciebie. Bóg Mojżesza nie jest martwy. Bóg Dawida nie jest martwy. Ten Bóg ciągle żyje.
51
Jezus przyszedł. On wiedział, kim jest, kiedy On poszedł do grobu Łazarza potem, gdy Ojciec pokazał Mu wizję. Powiedział Mu, by opuścił dom Łazarza, odszedł na cztery dni; oni posłali po Niego, On nie wrócił. On wiedział, co się będzie dziać, kiedy się wypełnił czas według wizji.
On powiedział: „Nasz przyjaciel Łazarz śpi. Idę go wzbudzić.” Kiedy przyszedł do grobu, On powiedział: „Dziękuję Ci, Ojcze, że Mnie już wysłuchałeś.” On z pewnością płakał, kiedy szedł do grobu, On miał współczucie z ludźmi. Lecz kiedy On przyszedł wówczas do grobu, nie było w Jego myślach żadnych wątpliwości. Powiedział: „Ojcze, Ja Ci dziękuję, bowiem Ty Mnie już wysłuchałeś. Lecz powiedziałem to ze względu na tych, którzy stoją wokoło.” Powiedział: „Łazarzu, wyjdź!” A człowiek, który był martwy już cztery dni, wyszedł z grobu.
Patrzcie, On wiedział, na czym stoi; On wiedział, że był namaszczonym Chrystusem. On wiedział, że ma Słowo Boże. On wiedział, że to, co Mu Bóg pokazał, jest prawdą.
52
A to samo Słowo ... I On wam to obiecał. „O cokolwiek poprosicie w Moim imieniu, Ja uczynię.” To się zgadza. On pokonał diabła na linii Słowa Bożego.
Diabeł przyszedł do Niego i powiedział: „Zatem, uczyń przede mną cud; dochodzą słuchy, że jesteś czynicielem cudów. Dokonaj czegoś przede mną.” Ten diabeł ciągle żyje! „Zamień te kamienie w chleb i jedz, a ja ci uwierzę.”
Jezus powiedział: „Jest napisane: Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, lecz każdym Słowem, wychodzącym z ust Bożych.”
53
Tam właśnie była jego wiara zakotwiczona. Tam właśnie powinna być zakotwiczona wiara każdego mężczyzny i kobiety dzisiaj wieczorem — na żyjącym Bożym Słowie! Jeśli w to wierzycie, możecie to zastosować w praktyce.
Kiedy Jezus był tutaj na ziemi, On powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja sam nie mogę niczego uczynić; Ja jestem Synem, nie mogę niczego uczynić, lecz czynię to, co Mi pokazuje Mój Ojciec. Ja przyszedłem, by czynić wolę Ojca.” A kiedy On odszedł, powiedział, że ta usługa nie ustanie obecnie. „Albowiem te same sprawy, które Ja czynię, i wy czynić będziecie. Ponieważ Ja będę z wami, a właśnie w was, aż do skończenia świata.” „I to będzie znakiem” — alleluja — „Te same sprawy, które Ja czynię, i wy czynić będziecie aż do skończenia świata.”
54
Ktokolwiek ... „Będą ludzie, którzy Mnie już więcej nie zobaczą, lecz wy Mnie ujrzycie, bo Ja będę z wami, mianowicie w was, aż do skończenia czasu.” Jezus Chrystus jest zmartwychwstałym dzisiaj wieczorem. Jego nadprzyrodzone moce są ciągle z nami. Dzieją się jego wielkie cuda i znamiona. Sprawy, które się w ogóle nie działy od czasu apostołów, dzieją się dzisiaj wieczorem, mówię to pokornie. Lecz tutaj jest bezpośredni naukowy dowód, że Jezus Chrystus wstał z martwych!
55
Ten sam Słup Ognia, który prowadził dzieci izraelskie po pustyni, ten sam anioł Boży, który przyszedł do więzienia i wyzwolił Piotra spoza krat — ten sam Pan Jezus, który stanął przed Pawłem i posłał tą świecącą światłość, która zaślepiła jego oczy! A ci mężczyźni wokół niego nie widzieli żadnej światłości. Lecz Paweł — ona zaślepiła jego oczy. On był ślepy i musiał być prowadzony za rękę do miasta — ta światłość była tak jasna wokół niego. Ta sama światłość — Pan Jezus Chrystus jest tutaj dzisiaj wieczorem w Swojej zmartwychwstałej istocie i sam udowadnia przez niezawodne znaki i cuda, że On jest tutaj.
O, ludzie, zacznijcie działać w swojej wierze! Nie bójcie się! No wiecie, wstyd wam! Nie bójcie się! Stójcie mocno w tej wolności, w której was Chrystus uczynił wolnymi! Nie dajcie się już więcej złapać do klatki na ptaki. Wyjdźcie z niej. Rozwalcie mury. Chrystus zburzył środkową przegrodę i wypuścił nas na wolność. Jesteśmy gotowi odlecieć stąd. Amen. Ja to lubię.
56
Dawniej często mawiałem, obserwując orła ... A kiedy odejdę z tego zgromadzenia, będę miał urlop, wyruszę w góry. Jak bardzo lubię gdzieś wyjechać i być sam na sam, daleko w górach, i obserwować przyrodę. Bóg jest w przyrodzie.
Pewnego dnia, kiedy tam obserwowałem wielkiego orła, dziwiłem się wtedy, co on robi; on patrzał na mnie, a mała wiewiórka ujadała na niego. Pomyślałem: „Boże, dlaczego Ty przedkładasz to przede mnie?” A po chwili ten wielki orzeł ... Ja rzekłem ... Chwyciłem do ręki moją strzelbę; powiedziałem: „Mógłbym cię zastrzelić.” Lecz on się tym nie przejmował. Obserwowałem go ciągle bawiącego się piórkami w swoich skrzydłach, ot tak. Pomyślałem: „O to chodzi; on ufa swoim skrzydłom. Bóg dał mu dwa skrzydła i on jest wolnym ptakiem. Gdy tylko chce, może umknąć przed niebezpieczeństwem.”
Jeżeli orzeł może ufać skrzydłom, które mu Bóg dał, o ileż więcej powinieneś ty zaufać Duchowi Świętemu, który zbawił twoją duszę i ochrzcił cię Swoim Duchem!
57
On się potem nie pchał, nie podskakiwał i nie kłócił. On po prostu zrobił jednego wielkiego susa — wyskoczył, rozłożył swoje skrzydła i machnął parę razy, wzniósł się nad górną granicę lasu i po prostu ustawił swoje skrzydła. Co on uczynił? On zastosował w praktyce swoją wiarę w swoje skrzydła. Oto przychodzi wielki podmuch wiatru; on nie zamachał skrzydłami we wietrze; on się po prostu wzbił we wietrze i poszybował wyżej. Przyszedł następny podmuch wiatru; on poszybował jeszcze wyżej. Podnosił się ciągle wyżej i wyżej, aż go już nie mogłem zobaczyć. Stałem tam i płakałem jak dziecko.
58
Dlaczego? To nie oznacza pójść na tamto zgromadzenie, pójść znowu tutaj i przyłączyć się się do tego, i zanieść swój list polecający do metodystów, baptystów, Zborów Bożych, unitarian, itd. To nie jest właściwe. Trzeba zastosować w praktyce swoją wiarę w Słowo Boże i polecieć stąd na każdym podmuchu wiatru Ducha Świętego, który dmucha w dół na śmiertelną ludzką istotę. Wtedy właśnie trzeba zastosować w praktyce swoją wiarę w Boga i powiedzieć, że Słowo Boże ma rację!
Oto moje skrzydła, alleluja, zarówno Nowy jak i Stary Testament. Ja wierzę, że każde Słowo z Niego przeniesie mnie. Ono mnie przeniosło ze stanu grzesznika do stanu chrześcijanina! Ono uczyniło kaznodzieję ze mnie — przeklinającego grzesznika! Ono dało dobry wzrok mi — ślepemu człowiekowi! Ono mnie uzdrowiło, gdy byłem chory! Ono mnie przeniesie jednego z tych dni z ziemi do chwały! Lecz moja wiara spoczywa jedynie w Chrystusie, Panu. O, moi drodzy ... [Puste miejsce na taśmie — wyd.] ... Wiara w akcji!
59
Bohaterowie Starego Testamentu mieli wiarę, oni ją zastosowali w praktyce. Wy ich macie za przykład. Obecnie mamy wiarę, lecz wy jej nie stosujecie w praktyce. Odlećcie stąd w mocy Ducha Świętego!
Będziemy się modlić. Niebiański Ojcze, w imieniu Pana Jezusa, Twego umiłowanego Syna, niechaj Duch Święty zatacza obóz wokół każdego wierzącego tutaj dzisiaj wieczorem. I niechby Duch żyjącego Boga wstąpił tutaj i przeniósł każdego z łoża chorego, i wszystkich chorych, cierpiących do kraju dobrego zdrowia. Niech odejdą stąd w mocy Ducha Świętego, wiedząc, że Jezus wstał z martwych i żyje na pewno — wśród nas dzisiaj wieczorem! Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
60
Dobrze, rozdaliśmy kilka kart modlitwy. Czuję się teraz naprawdę pobożnie. Czuję się dobrze. Akcja — pozwólcie działać waszej wierze. Po co Bóg dał ją wam?
Myślę, że mówili, iż rozdali sto kart modlitwy ubiegłego wieczora, a wywołaliśmy może połowę z nich, czy coś w tym sensie. Zacznijmy więc ... Rozpocznijmy około 50. Zacznijmy od 51, powiedzmy — nieparzysta liczba. Kto ma kartę modlitwy 51, podnieś szybko swoją rękę. W twojej ... Spójrz na twoją kartę modlitwy. Proszę, podnieś swoją rękę. Nie ... Gdybym ja wiedział, kim ty jesteś ... W porządku, chodź tutaj, pani. 52, czy przyniesiesz swoją kartę ... Dobrze, czarna pani, w porządku. 53, czy przyniesiesz swoją kartę albo podniesiesz swoją rękę? W porządku, 55, 55, czy podniesiesz swoją rękę w tej chwili? W porządku. 56, tutaj w tym rzędzie powyżej. 57, 58, 59, 60. Zobaczmy, czy możemy ich dostać tutaj na podium, 60 ... widzicie, gdzie oni przychodzą. 61, 2, 3, 4, 5, zobaczymy, czy możemy urządzić kolejkę.
61
Nie gra żadnej roli, kim jesteś, gdzie jesteś; urządziliśmy tutaj na podium kolejkę modlitwy i zaczniemy się modlić. O, ja Go miłuję. Kiedy pomyślę o Jego wszechmocnym poselstwie, to podnosi moją wiarę! O, Zbawco, podnieś moją wiarę do tego stopnia, aby On mógł przenieść górę. Panie, ja wierzę; wszystkie moje wątpliwości są pogrzebane w tym źródle.
Jezus Chrystus, zmartwychwstały Syn Boży jest tutaj zgodnie z naukowym dowodem. Pan to udowadniał ciągle na nowo. Ciągle na nowo sprawia, że ślepy widzi, a głuchy słyszy. Ciągle, każdego wieczora te niemożliwe — naukowo jest niemożliwe dla ludzkiej istoty czynić to, co Duch Święty czyni tutaj każdego wieczora wprost przed waszą twarzą. Amen. Absolutnie niemożliwe, lecz Jezus Chrystus, zmartwychwstały Syn Boży czyni to mimo wszystko. Czy On nie jest cudowny? Zastosujmy naszą wiarę w praktyce.
62
Ilu z was powie dzisiaj wieczorem: „Bracie Branham ...” O, wiem, że ani połowa budynku nie jest zapełniona, lecz ilu z was powie: „Bracie Branham, dzisiaj wieczorem wyciągam moje żagle. Umieszczam tam wszystko co mam — moją wiarę w Jezusa Chrystusa. Wyciągam je prosto do góry. Ja wierzę Tobie?” Niech ci Bóg błogosławi. O, moi drodzy, przestańmy tylko pragnąć i zacznijmy naprawdę działać razem z Bogiem. Zacznijmy działać i myślmy to z Nim poważnie!
Jak możecie dłużej wątpić? Jak tak możecie, kiedy Duch Święty przy pomocy naukowego świata ciągle na nowo udowadnia Swoją obecność, pokazując, że On jest tutaj, okazując przy pomocy niezawodnych znaków w świecie naukowym — zstępując bezpośrednio do zgromadzenia i czyniąc te same rzeczy, które czynił Jezus z Nazaretu, kiedy był tutaj na ziemi, udowadniając w oparciu o niezawodny znak, że On jest ciągle żywy dzisiaj i żyje wśród was. O, to powinno podnieść waszą wiarę na taki poziom, że powiecie: „Chwała bądź Bogu. Ja Ci wierzę, Panie. Potrzebuję tego albo tamtego i dzisiaj wieczorem stoję mocno na Twoim Słowie i odchodzę stąd jako zdrowy człowiek, albo jako chrześcijanin” — względnie jakakolwiek jest twoja potrzeba! Amen! O, moi drodzy.
63
Jaka cudowna zmiana nastała w moim życiu,
Odkąd Jezus wstąpił do mego serca.
Jak moje oczy były kiedyś ślepe!
Zdumiewająca łaska! Jak słodki to dźwięk,
Która zbawiła takiego nieszczęśnika, jak ja.
Kiedyś byłem zgubiony, teraz odnaleziony,
Byłem ślepy, lecz teraz widzę.
Przez wiele niebezpieczeństw, sideł i pułapek...
(diabeł stara się wam wmówić: „O, to nie jest ...
To jest coś innego. To ...)
Przez wiele niebezpieczeństw, sideł i pułapek
Ja już dotychczas przeszedłem.
To łaska doprowadziła mnie bezpiecznie tak daleko,
Jedynie łaska poprowadzi mnie dalej. (Alleluja!)
Choćbyśmy tam byli dziesięć tysięcy lat,
Lśniących się jasnością jak słońce,
Nie będziemy mieć mniej dni, by opiewać Jego chwałę,
Niż wówczas, gdy zaczęliśmy na początku.
64
Kiedy ten wielki odkupiony tłum stanie wokół tronu Boga, machając białymi palmami — machając palmami w swoich rękach, obleczony w białe szaty, obmyty we krwi Baranka! „Opowiemy o tym, jak zwyciężyliśmy ...” Jak przezwyciężyliśmy? „Przez krew Baranka i słowami świadectwa swego.” Alleluja! Czym jest ich świadectwo? „Jezus żyje!” O, niech to rozbrzmiewa poprzez góry i pagórki, ślijcie to poselstwo daleko i szeroko — Jezus żyje! On nie jest umarły, lecz On żyje! Jestem tak szczęśliwy, że mogę stać tutaj w tym — jednym z głównych miast świata, w Chicago, Illinois, i twierdzić, że Jezus Chrystus wstał z martwych i z Jego łaski mogę wam to udowodnić. Amen!
Zaniechajcie więc swego grzechu! Wyjmijcie bożki z waszych serc i wierzcie w żyjącego Boga, i przyjmijcie błogosławieństwa, za które On umarł i które przeznaczył dla was. Zacznijcie działać w swojej wierze!
65
Tutaj na podium znajduje się niewiasta. Bóg niebios wie, że to jest pierwszy raz, kiedy moje oczy padły na nią. Otóż, może ... Nie wiem, ile setek ludzi siedzi tutaj. Nie sprawiłoby żadnej różnicy, gdyby tutaj siedział cały świat; to nie ma znaczenia. Ta niewiasta jest tutaj z powodu czegoś — ja nie wiem.
„Otóż, bracie Branham, ty chcesz powiedzieć, że ta niewiasta ...”
Absolutnie tak, to się zgadza.
„A co, jeśli ona jest chora, czy ją możesz uzdrowić?”
O nie, nie ma nikogo innego, kto by tego mógł dokonać. Gdybym ją mógł nakłonić do tego, by uwierzyła, że Jezus tego dokonał, kiedy On umarł na Golgocie, to ona jest gotowa to przyjąć i to przeminęło. Racja. To będzie jej wiara. Jezus powiedział: „Niech ci się stanie, jak uwierzyłaś!”
66
Oto jest niewiasta, nigdy jej nie widziałem; ona mnie nigdy nie widziała. Sądzę, że to się zgadza, pani; jesteśmy sobie wzajemnie obcy, nieprawdaż? Tak, jesteśmy. Poniekąd pobożnie wyglądająca niewiasta — macierzyński typ kobiety i tam ona jest, a tutaj jestem ja — o wiele lat młodszy od niej, prawdopodobnie urodziliśmy się o wiele mil oddaleni od siebie i spotykamy się po raz pierwszy w życiu. Po co ona jest tutaj? Czy pragniesz zająć moje miejsce? Oczywiście ... Pozwól, że ci powiem, ja bym tego wcale nie czynił, gdyby mi Duch Święty nie powiedział: „Ja będę z tobą.” Amen.
Anioł Boży powiedział: „Ja będę z tobą,” dlatego ja się nie boję. Amen. Dlaczego? Ja ufam temu, co On powiedział.
„No wiesz, ty zaufałbyś jakiemuś aniołowi?” O ile On mówi zgodnie ze Słowem!
„Hm, jak to jest ‚zgodnie ze Słowem'?” Jezus spotkał się pewnego dnia z niewiastą, której On nigdy w Swoim życiu nie widział. On rozmawiał z nią kilka minut i powiedział jej dokładnie, na czym polegał jej kłopot. Czy się to zgadza? Jezus powiedział też, kiedy wstał z martwych, On rzekł: „Jeszcze maluczko, a ... Sprawy, które Ja czynię i wy czynić będziecie, nawet więcej niż te, bo Ja odchodzę do Ojca. Jeszcze maluczko, a świat Mnie już więcej nie zobaczy, lecz wy Mnie ujrzycie. Ja będę z wami; Ja będę w was aż do skończenia świata.” Jezus to powiedział i On jest prawdomówny. Ja wiem, że Jego Słowo jest prawdą. To się zgadza. I Jego obietnica dla mnie jest prawdziwa, także Jego obietnica dla was jest prawdziwa. Amen.
67
O, co to za cud! Mówi się: „Dni cudów przeminęły.” Co mogłoby sprawić, że ta niewiasta — abym wiedział, co dolega tej niewieście, co dolega komukolwiek z was tam wśród słuchaczy, co by to mogło być? Ja bym tego nie mógł uczynić. Może powiecie: „Hm, cóż ... (gdyby ona przyszła tutaj na podium), co, gdyby On ci tego nie powiedział?”
Otóż, wtedy bym tego nie wiedział. To się zgadza. Lecz jeśli On mi to powie, będę to wiedział. Gdyby to nie był cud, ja bym tego nie powiedział. Jeżeli to ... To jest ta sama rzecz, którą Biblia nazywa cudem. I to jest cud; jest to na linii rzeczy nadprzyrodzonych. Gdybym wam powiedział, że to uczyniłem ja sam, to byłbym kłamcą. Lecz ja wam mówię, że Jezus Chrystus wstał z martwych. On jest tutaj dzisiaj wieczorem. On jest ciągle Panem Jezusem. Wy wierzycie.
68
Poproszę was, żebyście byli pełni poszanowania, zachowywali się cicho, nie poruszali się wokoło. Nie przeszkadza mi, kiedy uwielbiacie Boga, oczywiście ... możecie. Była to jedna sprawa, która mnie martwiła: Dlaczego tak jest, że ludzie w Ameryce — oni mogą widzieć działającego Pana, a siedzieć po cichu jak umarli i nawet się nie poruszyć, i siedzieć jakby byli przybici do ziemi? Ja tego nie mogę zrozumieć, wygląda mi to jak ...
To wzrusza moją duszę tak bardzo, że ja ... O, wydaje mi się, że mógłbym krzyczeć z całych sił: „Jezus żyje!” Patrzcie, ja jestem śmiertelnikiem; jestem tutaj na tym świecie. Czym ja jestem? Skąd przyszedłem? Dokąd idę?
A Jezus przyszedł i powiedział: „Ja będę twoim Kompasem, Ja będę twoim Przewodnikiem!” On wstał z martwych, nie martwcie się! „Kiedy się zbliża starość, nie martw się z powodu tego. Kiedy atakuje choroba, nie martw się, Ja jestem tutaj! ‚Nie lękaj się ani się nie trwóż, bowiem Pan, Twój Bóg jest z tobą, gdziekolwiek pójdziesz'.” Amen!
69
Dobrze, siostro, czy podejdziesz tutaj z tej strony, tylko na chwilę, jeśli chcesz.
Pragnę rzucić wyzwanie tym słuchaczom. Mówiłem o Jezusie. Jezus jest Tym, kogo ja miłuję. Jezus jest Tym, komu ja wierzę. I to właśnie Jezus obiecał te rzeczy. A jeśli je Jezus obiecał, to Jezus je będzie czynił, nieprawdaż?
Ilu z was tam wśród słuchaczy nie ma teraz żadnej karty modlitwy, a pragniecie zostać uzdrowieni przez Pana, czy podnieślibyście swoją rękę? Otóż, spójrzcie tutaj. Pozwólcie, że was o coś poproszę. Ja wyzywam waszą wiarę. Wyzywam was, żebyście zaczęli działać w swojej wierze.
Spójrzcie w tą stronę i powiedzcie: „Boże, ja wierzę, że ten człowiek mówił prawdę. A jeśli Ty się odwrócisz i powiesz mi — poprzez niego, tak jak Jezus powiedział tej niewieście, to będę wierzył, że Ty mnie uzdrowiłeś. A jeśli pozwolisz mu odwrócić się i powiedzieć mi tą samą rzecz, ja to przyjmę. Będę temu wierzył całym moim sercem.” Jeśli On powie to komuś z was tam, to powinno sprawić, że wszyscy temu uwierzą. Na pewno.
70
Jeśli Jezus ... Tutaj ta biedna, niepozorna kobieta, stojąca tutaj — ja nie wiem, dlaczego ona jest tutaj. Bóg to wie, lecz jeśli Jezus Chrystus ... Gdyby coś stało się tutaj i byłoby jej powiedziane, dlaczego ona jest tutaj, otóż, to byłby cud, nieprawdaż? A zatem, jeżeli tu chodzi o uzdrowienie, jeśli ona jest chora — ja nie wiem. Lecz to powinno sprawić, że każdy z was będzie wierzył, powinno sprawić, że każdy będzie wiedział, że ten sam anioł, który jest na tym zdjęciu tutaj, jest wśród nas. On jest obiecany w Biblii, przychodzi na przestrzeni wieków Biblii i On ciągle żyje tutaj dzisiaj wieczorem.
Ci sami aniołowie, których oni mieli, byli ... Co takiego? „Anioł” to „posłaniec” i każdy wie, że Słup Ognia, który prowadził dzieci izraelskie, był aniołem przymierza. Czy się to zgadza, kaznodzieje? Otóż, kto to był? Jezus Chrystus, ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki.
71
Jest to Jezus Chrystus, ta sama światłość, która się zjawiła Piotrowi i wyzwoliła go z więzienia. Ta sama światłość zjawiła się Pawłowi i nawiedziła go ślepotą powaliła go na ziemię ... Wy powiecie: „Czy ona nawiedziła go ślepotą?” Absolutnie tak, Biblia mówi, że ona tak uczyniła. A to samo ona uczyni i ludziom. Jeśli dzisiaj nie przyjmiecie tej światłości, to ta światłość zaślepi wam oczy i będziecie chodzić w ciemnościach! Albo ją przyjmiecie, albo odrzucicie, czy się to zgadza? Wierzcie więc całym waszym sercem.
Ja oczekuję na Jego obecność, oczywiście, że oczekuję. I ja wiem, że On jest tutaj na podium. Lecz ja wyglądam Jego namaszczenia. Wierzcie teraz całym swoim sercem. I Boże bądź miłościwy, a my pójdziemy, weźmiemy chorych i przyprowadzimy ich tutaj.
72
A zatem, siostro, chciałbym rozmawiać z tobą przez chwilę. Tak jak ... stoimy tutaj będąc w różnym wieku ... ta światłość jest wprost na twojej twarzy, tak, ja wiem, lecz my — ty i ja — jesteśmy sobie wzajemnie obcy i nie znamy się wzajemnie, musiałby więc być jakiś sposób, by mi to było powiedziane lub podane do wiadomości, względnie coś musiałoby się stać, abym wiedział, dlaczego jesteś tutaj. Czy się to zgadza? Tak. Nie, ja cię nie chcę ... Nie, ja mówię, gdybym ci powiedział — gdybyś mi powiedziała, rozumiesz, gdybyś mi to powiedziała, to bym to z pewnością wiedział — gdybyś mi powiedziała. Lecz jeśli mi tego nie powiesz, to coś musi mi to powiedzieć, nieprawdaż? Otóż, zatem jeżeli Pan Jezus ... Czy jesteś może po raz pierwszy na zgromadzeniu? O, ty jesteś na zgromadzeniu po raz pierwszy. Rozumiem. W porządku.
Otóż, na zgromadzeniu, wówczas, kiedy Jezus był tutaj na ziemi, On chodził po okolicy do ludzi i chodził do różnych miejscowości, i ... On nie uzdrawiał ludzi; On powiedział, że nie uzdrawiał. On powiedział: „Ja sam nie mogę niczego uczynić, lecz co widzę, jak czyni Ojciec, to i Ja czynię.” Rozumiecie? On powiedział: „To nie Ja czynię te dzieła, to Mój Ojciec.” A w Biblii, kiedy On stał ... W czasach biblijnych On spojrzałby na Swoich słuchaczy i powiedziałby ludziom — temu lub komuś innemu: „Twoja wiara ciebie uzdrowiła z tej choroby.”
73
A pewnego dnia On rozmawiał z niewiastą u studni. I On ... Być może słyszeliście już to wydarzenie w Biblii. Tak, tak, a zatem — czytaliście o tym wydarzeniu. Stwierdzacie zatem, że On wysłał Swoich uczniów, ponieważ Jego Ojciec powiedział Mu, by tam poszedł. Ta niewiasta przyszła i rozmawiała. I On zaczął rozmawiać z nią.
A kiedy zaczął z nią rozmawiać, On powiedział: „Daj Mi pić.”
A ona odrzekła: „To nie jest w zwyczaju, żebyś ty, Żyd, prosił mnie, Samarytankę o coś takiego.”
On powiedział: „Lecz gdybyś wiedziała, ty byś Mnie prosiła o napój.” I toczył dalej rozmowę, aż w końcu stwierdził, na czym polegał jej kłopot. Ona nie żyła właściwie. Więc On powiedział: „Idź, zawołaj swego męża.”
Ona odrzekła: „Ja nie mam żadnego męża.”
On powiedział: „To się zgadza, ty miałaś już pięciu.”
Zwróćcie teraz uwagę na to, co ona powiedziała. Ona rzekła: „Panie, widzę, że Ty jesteś Prorokiem. Otóż, wiem, że kiedy przyjdzie Mesjasz ...” Tym Mesjaszem był Jezus. Powiedziała: „Wiem, że kiedy On przyjdzie, to On nam będzie mówił te sprawy.” Lecz ona nie poznała, kim On był.
On powiedział: „Ja Nim jestem — Mesjaszem.”
I ona pobiegła do miasta opowiedzieć o tym ludziom.
Otóż, Jezus powiedział: „Kiedy Ja odejdę, jeszcze maluczko ... Świat nie będzie mi więcej wierzył, więc oni tego nie zobaczą.” Lecz powiedział: „Wy Mnie zobaczycie, ponieważ Ja wstanę z martwych, przyjdę znowu i będę żył w was, na przestrzeni wszystkich wieków aż do skończenia świata.”
74
Otóż, jeśli ta Biblia jest prawdą, Jezus jest zobowiązany wobec Swego Słowa, nieprawdaż? Otóż, gdyby Jezus stanął tutaj dzisiaj wieczorem, a ja — ty i ja jesteśmy sobie wzajemnie obcy, i powiedział mi coś o tobie, czego ja nie wiem, na ile ci wiadomo ... I ty słyszysz — prawdopodobnie słyszałaś innych ludzi, mówiących jak zostali uzdrowieni z różnych chorób, z ślepoty, z dolegliwości. Ty wiesz, że to czyni Jezus, ponieważ człowiek nie może tego uczynić.
Zatem, jeśli Bóg pomoże mi dzisiaj wieczorem, jeżeli ja wierzę, że On to uczyni, by ci dopomóc, to jest ... To namaszczenie nie przychodzi na mnie w tej chwili; ja nie wiem, dlaczego. Lecz jeśli On to uczyni, to ty będziesz wierzyć i przyjmiesz to, z powodu czego jesteś tutaj. Ja nie wiem, co to jest, może sprawy finansowe, może kłopoty w domu, może choroba, ja nie wiem. Lecz jeśli On mi powie, wtedy ty uwierzysz, że ten sam Jezus, który wstał z martwych, jest dziś wieczorem tutaj i mówi. Czy się to zgadza? W porządku, czy temu będziecie wierzyć, słuchacze? Wierzcie wszyscy całym swoim sercem.
75
Ja teraz ... To jest ... Widzisz, w jakim stadium to jest obecnie. Zatem musi to uczynić Bóg, inaczej ta niewiasta będzie musiała odejść stąd z niczym. Rozumiecie? Otóż, jeśli ona jest chora i ja mógłbym ją uzdrowić, a nie uczyniłbym tego, to byłbym brutalnym. Ja nie mogę uzdrowić tej niewiasty, lecz przy pomocy Boskiego daru Jezusa Chrystusa ... Gdyby On sam stał tutaj w tym garniturze na sobie, On by jej nie mógł uzdrowić. On by jej powiedział, że On tego już dokonał, kiedy umarł. Czy Jezus umarł, by nas uzdrowić, by nas zbawić? Zatem to jest dokonane dzieło. Rozumiecie? My po prostu wyznajemy nasze grzechy, a potem On jest sprawiedliwy, by nam wybaczyć, ponieważ On to już wykonał. My przyjmujemy to, co On wykonał.
76
Zatem ta zwykła pani przede mną ... Niechaj Duch Święty — On jest tutaj. I niechaj Jego błogosławieństwa odpoczną teraz na każdym z was. Bądźcie naprawdę pełni czci. Pragnę teraz rozmawiać z tą panią przez chwilę.
Dobrze, siostro ... Ufam teraz, że Duch Święty, który stoi dzisiaj wieczorem blisko ... I pragnę cię o coś w tej chwili zapytać. Właśnie w ostatniej chwili lub coś w tym sensie, przyszło ci takie dziwne uczucie, nieprawdaż, nieco osobliwe, jakby słodkie, ciche uczucie, jakby się coś lada chwila miało wydarzyć. Bo to jest Duch Święty, który stoi między nami, rozumiesz, ta światłość. A zatem, ty jesteś tutaj i ja widzę, co ci dolega. Cierpisz z powodu kłopotów z sercem. Masz kłopoty z sercem. Tak jest, absolutnie tak. A prócz tego masz kogoś, z powodu kogo jesteś zatroskana — twój kochany, jest to syn. I ten chłopiec jest umysłowo chory. To się zgadza, nieprawdaż? Pragnę ci teraz powiedzieć, gdzie przypadkowo natrafiłem na ciebie. Widziałem cię niedawno tutaj w katolickim kościele, czy w jakimś innym, zmawiającą modlitwę, lecz ty się właśnie niedawno nawróciłaś i stałaś się protestantką, właśnie niedawno, czy się to zgadza? W porządku, czy mi teraz wierzysz jako Bożemu prorokowi? Dobrze, idź i przyjmij swoje uzdrowienie w imieniu Pana Jezusa Chrystusa.
77
Miej wiarę w Boga! Tylko Mu wierz! Niech twoja wiara podniesie się i wierz całym swoim sercem, a Jezus Chrystus cię uzdrawia.
Obserwujcie tę różnicę — jak ta pani idzie tym razem. Powiedzmy: „Chwała Panu!” — my wszyscy, czy to uczynicie? Oczywiście, Bóg pragnie być uwielbiany.
On jest teraz tutaj. Co to sprawiło? Właśnie teraz — ja bym nie mógł tej niewieście powiedzieć w ogóle nic z tego, co było powiedziane. Kto to uczynił? Ja tego nie uczyniłem. Tutaj jest Ten, który to uczynił, wprost tutaj. I to jest właśnie Ten, który jest teraz tutaj. Bóg to wie.
W porządku. Dobrze, niech teraz wszyscy są pełni czci. Tutaj jest kolejny, typowy przypadek. Pewna pani — mulatka stoi tutaj. Ja jestem białym człowiekiem, a to jest Etiopka; nie Etiopka przepraszam. Samarytańska niewiasta, która spotkała Jezusa i mówiła o rasowej segregacji. Widzicie, oni ją mieli w owym czasie, lecz Jezus oznajmił jej, że nie ma żadnej różnicy; wszyscy jesteśmy tacy sami. Jezus umarł za każdego z nas.
78
Otóż, jesteśmy sobie wzajemnie obcy. Wywodzimy się z dwu różnych ras. Rozumiesz? I my ... Nasi przodkowie żyli w różnych krajach. To zmieniło niektórych w białych, niektórych w żółtych, niektórych w brązowych, a niektórych w czarnych, którzy ... Wszyscy wywodzimy się z Adama. To wszystko. A Jezus Chrystus umarł za każdego z nas, by nas wszystkich uczynić w Nim jedno. Ty temu wierzysz, nieprawdaż? Na pewno wierzysz.
A zatem, ty jesteś niewiastą mulatką, ja jestem białym mężczyzną, i urodziliśmy się być może oddaleni o wiele mil, i nie spotkaliśmy się nigdy — dopiero teraz właśnie ... To znaczy ... Ty spotkałaś mnie już przedtem. [Siostra rozmawia z bratem Branhamem — wyd.]
Czy to słyszeliście? Dwa lata ... Gdzie to było, siostro? [Siostra mówi: „Właśnie tutaj.”]
Właśnie tutaj przed dwoma laty — pożerał ją rak. A ja modliłem się za nią tutaj na podium i Bóg uzdrowił ją całkowicie z tego. Powiedzmy: „Chwała Panu!”
79
Czy Jezus żyje? Oczywiście, On żyje. Otóż, być może gdyby mi tego nie powiedziała, ja bym się to dowiedział za kilka chwil, kiedy przyjdzie wizja. Rozumiecie, lecz jeśli ona przyjdzie teraz, oczywiście, być może powiem to jeszcze raz; ja nie wiem. Znajduję się w innym świecie i muszę po prostu mówić to, na co patrzę. Rozumiecie? Nie mogę mówić inaczej. Modlę się, żeby mi Bóg podał coś innego, żeby to mogło pomóc jej wierze ... Ona tego nie potrzebuje. Nie chce, żeby jej było coś powiedziane. Ona tylko pragnie, żebym się za nią modlił, i do tego ma coś na swoim sercu. Ja nie wiem. Niechby mi to teraz Pan objawił. W porządku. Wiem zatem, że ty mi wierzysz, siostro. Jesteś zobowiązana wierzyć.
W Biblii jest powiedziane, że pewnego razu ktoś z faryzeuszy rzekł: „Jezus jest diabłem.”
Ktoś inny powiedział: „Czy diabeł potrafi otworzyć oczy ślepego?” O nie, absolutnie nie; diabeł nie może w ogóle uzdrawiać. On nie ma żadnej mocy do uzdrowienia. Tylko Bóg uzdrawia. „Jam jest Pan, który leczy wszystkie choroby twoje,” powiedział On. To się zgadza. Tak.
80
Lecz ty cierpisz z powodu czegoś innego siostro. To się zgadza. Widzę, że ty ... Ty masz kłopoty z sercem z powodu jednej rzeczy. Ty cierpisz z powodu kołatania serca — jakby wokół twego serca. To prawda. Widzę jeszcze coś innego — ty masz coś jakby bóle głowy, czy coś takiego; jest to zatoka, kłopoty z zatoką. Czy się to zgadza? To jest prawdą, czy tak? Widzisz teraz, że Jezus ciągle żyje, nieprawdaż? Uhm. Teraz ta kobieta ... Nie wiem, ilu mogę przebrać w kolejce modlitwy, lecz zważajmy teraz tylko na Ducha Świętego.
Gdybym jej miał teraz coś mówić przez kilka chwil, być może On powiedziałby coś innego. On jej coś powiedział. Cokolwiek to było, było to prawdą, tak jak się to wyłania ... Widzę cię gdzieś. Zapomniałem teraz, gdzie to było, lecz widziałem cię. Teraz tylko wierz, bowiem ty masz dobrą wiarę. Jesteś ... Niewątpliwie otrzymasz to, o co prosiłaś. Lecz ja wierzę naprawdę, że już masz to, o co prosiłaś. Więc ja — pomimo tego pragnę rozmawiać z tobą, żeby słuchacze wiedzieli, a tak samo inni czarni ludzie, znajdujący się tutaj, którzy cię znają, i tak dalej, żeby to wiedzieli.
81
Otóż, On ci być może powie coś, co się wydarzy za kilka dni, względnie coś w tym sensie, albo coś co się wydarzyło już bardzo dawno temu, po prostu coś, o czym ty wiesz, a ja nic o tym nie wiem — po prostu, aby dodać odwagi innym ludziom. Mam nadzieję, że On to uczyni. Ja mogę tylko prosić. A to jest Boski dar. Później, w ciągu tego tygodnia wyjaśnię to, jak najlepiej potrafię, jak to przychodzi.
Coś dziwnego ... Widzę, jak ta niewiasta prowadzi małego chłopca. Jest to chłopczyk w wieku około ośmiu lat. I ten chłopczyk był u lekarza; on cierpi na zaparcie i to powoduje krwotok w jego małych kiszkach. A lekarz tego nie potrafi zbadać. To jest prawdą. Ja będę ... Połóż na niego tą chusteczkę, którą masz w swojej ręce, a on odzyska zdrowie. Niech ci Bóg błogosławi.
82
Alleluja! Chwała bądź żyjącemu Bogu, który wie wszystkie rzeczy, który zna tajemnice twego serca. Anioł, który mi się zjawił, powiedział: „Ty poznasz najbardziej sekretne sprawy, które ludzie mają w swoich sercach.” Czy to nie jest dokładnie to samo, co czynił Jezus, kiedy był tutaj na ziemi? Więc dlaczego nie czyniłby tego samego, jeżeli On jest tym samym? On jest zobowiązany czynić to samo. Tylko Bóg wie.
83
Teraz stoi tutaj przede mną miła, zwykła niewiasta. Nigdy w moim życiu jej nie widziałem. Ona jest dla mnie zupełnie obcą. Ja jej nie znam, lecz Bóg ją zna. To jest prawdą. A Bóg może jej pomóc. On może jej teraz pomóc w jedyny sposób — On posłał Swoje Słowo. Ty wierzysz, że to jest prawdą, czy tak? W Swoim Słowie On powiedział, że On ustanowił w kościele apostołów, proroków, nauczycieli, ewangelistów. Ty temu wierzysz, nieprawdaż? Apostoł ma do wykonania swoje zadanie, prorok ma do wykonania swoje zadanie. Dary uzdrawiania, czynienie cudów, wszystkie te rzeczy — to wszystko dzieje się w Bogu. A ty tego bardzo potrzebujesz dzisiaj wieczorem, nieprawdaż? Ponieważ ty cierpisz z powodu kobiecych dolegliwości — kobiece kłopoty, które cię martwią. One cię przestraszyły i zmartwiły i ty nie wiesz, o co w ogóle chodzi. Powiedz — nawiasem mówiąc — ty byłaś również w szpitalu. To się zgadza. Ty jesteś także naprawdę nerwową osobą. Widzę też, że masz dolegliwości żołądka i każdym razem, gdy spożywasz pokarm, masz skurcze w swoim żołądku. To się zgadza. Idź teraz, spożywaj pokarm, wierz Bogu całym swoim sercem. Chodź tutaj siostro, żebym Go mógł poprosić, aby cię błogosławił.
Nasz niebiański Ojcze, bądź miłościwy tej młodej osobie, stojącej tutaj, która potrzebuje Twoich błogosławieństw. A ja błogosławię ją pod namaszczeniem Ducha Świętego, odpoczywającym na mnie. Wkładam na nią ręce w imieniu Jezusa Chrystusa i proszę, żeby odzyskała zdrowie. Amen. Niech błogosławieństwa odpoczną na tobie siostro.
84
Niech będzie błogosławiony Pan Jezus Chrystus; niech będzie błogosławiony Jahwe-Jireh, Jahwe-rapha, który wzbudził Swego Syna Jezusa Chrystusa i posadził Go na wysokościach, który Go wzbudził z martwych. On żyje dzisiaj wieczorem. Z taką pewnością, jak żyje Bóg, żyje i Chrystus. A Jego Duch jest tutaj; to jest niezawodne. Zastosujcie swoją wiarę w praktyce dzisiaj wieczorem! Wierzcie Mu całym waszym sercem!
Otóż, to mnie naprawdę osłabia. Skoro tylko odczuwam, że zaczynam upadać, czuję, jakbym stąd odchodził, jakbym miał zawroty głowy, bo się staję z biegiem czasu coraz słabszy. Mówiąc ...
85
Gdybym tylko przechodził koło ludzi i modlił się o ... Otóż, w tej chwili przychodzi tutaj wizja. Widzę tą światłość unoszącą się wprost nad tą osobą, stojącą tutaj. Jest to niewiasta, znajdująca się zaraz tutaj na końcu. Ona rozmyśla o kimś innym. Dotyczy to pewnej siostry, a ta siostra ma raka. Jeżeli to prawda, pani, powstań na swoje nogi. Czy to ... Podnieś swoją rękę do góry, tam na miejscu. To się zgadza. W porządku, ty się martwisz z powodu swojej siostry, która ma raka, nieprawdaż? Idź powiedz jej dobrą nowinę: Jezus wzbudzał ich z martwych! Amen! Wierz całym swoim sercem. Amen.
86
Miejcie wiarę w Boga! Wierzcie Mu całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem, całą swoją siłą! Miejcie wiarę w Boga! Jeżeli możesz wierzyć, wszystkie rzeczy są możliwe.
Co tego dokonało? Brat Branham nie miał z tym w ogóle do czynienia. Co to sprawiło? Wiara tej niewiasty w zmartwychwstałego Pana Jezusa, i na tym koniec; Duch Święty, ten nadprzyrodzony, który jest teraz tutaj, który was zna.
Pozwólcie tylko, żeby wasza wiara poleciała stąd razem z Nim dzisiaj wieczorem. Oddajcie się tylko w Jego ramiona i odlećcie stąd. Zostawcie po prostu ten stary, trajkoczący świat za sobą. Przekroczcie rozdzielającą linię między wiarą i niedowiarstwem, i wyruszcie we wierze, tak wiele milionów mil ponad tym skrzeczącym światem tutaj, mówiącym, że dni cudów przeminęły i Jezus umarł, i na tym sprawa załatwiona. On znowu wstał z martwych. Amen. Minęło dwa tysiące lat, a On jest tutaj dzisiaj wieczorem — w Chicago. A kiedy eony czasu — kiedy czasu już nie będzie, kiedy każda gwiazda przestanie świecić, kiedy księżyc stopnieje i odleci w przestrzeń kosmiczną i ziemi już nie będzie, Jezus Chrystus będzie ciągle żył. „A dlatego, że Ja żyję, i wy żyć będziecie.” I będziemy razem z Nim, kiedy już nie będzie ziemi, nie będzie już księżyca, nie będzie już gwiazd. Ten Umiłowany, który jest razem z nami dziś wieczorem — my będziemy razem z Nim na zawsze, w Jego obecności w domu Ojca! Alleluja.
87
Oczywiście powiecie, że ja jestem podniecony. Nie jestem podniecony. Jestem szczęśliwy. Mam coś, z powodu czego jestem szczęśliwy. Moja wiara przychodzi bliżej do Boga. Stwierdzam, że Bóg uczynił tak wiele rzeczy dla mnie — On potwierdził to dzieło po całym świecie, dookoła świata, poprzez każdego krytyka. Zaczynam wierzyć, że o co poproszę, to On uczyni. Amen. Ja — mam wiarę w Niego i pragnę mieć wiarę w Niego; pragnę, byście temu wierzyli. Niech będzie Bóg chwalony i błogosławiony na zawsze! Alleluja!
88
Czy wierzysz, siostro? Czy to jest pacjentka? Ty wierzysz, dobrze. Jeśli wierzysz, tylko Bóg może cię uzdrowić. Ja cię nie mogę uzdrowić. Ja nie wiem, czy jesteś chora. Lecz popatrz teraz, gdybym stał tutaj i gadał z tobą przez kilka minut, Bóg by mnie powiadomił, jaki jest twój kłopot. Lecz jeśli ja ... Ja wierzę, że jeśli tylko włożę na ciebie ręce, to ty będziesz wierzyć, że i tak zostaniesz uzdrowiona. Rozumiesz? Ty będziesz wierzyć, nieprawdaż? Na pewno będziesz. Lecz, Boże — po prostu ze względu na słuchaczy, żebyście to zrozumieli, nie mogę tego czynić na tego rodzaju zgromadzeniach. Nie mógłbym tego zatrzymać teraz i zacząć czynić tamto, ponieważ to by nie funkcjonowało. Rozumiecie?
Lecz rozmawiajmy przez chwilę, żeby to słuchacze mogli poznać. Więc my — prawdopodobnie to jest ... Czy to jest nasze pierwsze spotkanie w życiu? Czy spotkałaś mnie po raz pierwszy w życiu? Tak, ty byłaś tutaj wczoraj na zgromadzeniu. Lecz to ... Otóż, nigdy w życiu nie spotkałem się z tobą osobiście, by coś o tobie wiedzieć.
Tylko słyszałaś o mnie. W porządku, pragnę tylko, żebyś patrzyła na mnie przez kilka minut i usuń ze swego umysłu wszelką myśl, i powiedz po prostu: „Boże, ja wiem, że to wspaniałe uczucie, które odczuwam obecnie, nie pochodzi od tego biednego, zwykłego człowieka, stojącego tam. Ono musi przychodzić od Ciebie, ponieważ ono działa na duszy.” I ty wiesz, że to prawda. Tak jest. Lecz ono musi przyjść od Niego i tylko od Niego. A jeśli będziesz teraz wierzyć całym swoim sercem i Bóg objawi coś, o czym ja niczego nie wiem, na ile mi wiadomo, a jeśli On objawi ci to w tej chwili tu na podium, to przyjmiesz to, po co przyszłaś. Czy się to zgadza? Czy słuchacze uczynią to samo? Niechby On uczynił to teraz.
89
To powinno załatwić sprawę — jeśli to Bóg uczyni. Ja nie mówię, że On to uczyni. Może tego nie uczyni; On mnie jeszcze nigdy nie zawiódł. Lecz ja wierzę, że On to uczyni, a jeśli nie, to ja powiem, siostro: „Ja nie wiem.” I ja ... Ponieważ ja jestem tylko człowiekiem. Nie mam sposobu, jak się to dowiedzieć. Lecz jeśli On mi powie i namaści mnie, wtedy będę wiedział. Modlę się, niechby On udzielił tego teraz.
Ty jesteś teraz świadoma tego,że coś zaczyna działać na tobie. Jest to ta sama światłość, którą widzisz tutaj na zdjęciu. To się zgadza. To jest właśnie ona.
Otóż, ty cierpisz z powodu czegoś, co jest na twojej ręce. Ty masz kaleką rękę. A ta ręka stała się taką na skutek tego, że ją sobie poraniłaś na czymś, jakby szkło, czy coś takiego, i coś się wydarzyło. Widzę tą niewiastę, jak ona ją trzyma owiniętą w coś, a były to wielkie paski i doszło w niej do zatrucia krwi. To zatrucie krwi było naprawdę poważne i zaczęło się posuwać w dół i wycieka z niej ropa. I ty byłaś u lekarzy, a oni nie mogą niczego uczynić w tej sprawie. A ty jesteś kobietą i pracujesz. Pracujesz w jakimś urzędzie, coś w rodzaju — piszesz na maszynie, wykonujesz pracę pisarki, a ta ręka — ktoś mówił ci już dawno o moich zgromadzeniach. I oni ci powiedzieli o mnie. Przyszłaś na zgromadzenie dzisiaj wieczorem zaraz po skończeniu pracy, nie spożyłaś nawet swej kolacji. Otrzymałaś kartę modlitwy i wyszłaś, by spożyć kolację, a potem przyszłaś z powrotem, żebyś mogła pójść i być wezwana do kolejki — TAK MÓWI PAN! Amen! To jest prawdą. Czy wierzysz teraz? Idź, przyjmij teraz swoje uzdrowienie. Boże, daruj to w imieniu Pana Jezusa.
90
Miejcie wiarę w Boga, nie wątpcie!Oddajcie Mu chwałę. Jezus wstał z martwych i żyje w tym audytorium w Chicago dzisiaj wieczorem. On uczyni wszystko, o cokolwiek Go poprosicie, jeżeli w to będziecie wierzyć. Lecz On tego nie może uczynić, jeśli temu nie wierzycie. Czy wierzycie? Niech będzie błogosławione imię Pańskie.
Ja Go miłuję całym moim sercem. Czy On nie jest cudowny? O, jak Go miłuję! Czy coś nie sprawia po prostu, że czujecie się naprawdę dobrze tam wewnątrz, w swoim sercu, kiedy wiecie, że już więcej nie musicie domyślać się tylko. Wszystko domyślanie się przeminęło. Biblia jest prawdomówna. Jezus wstał z martwych, On jest teraz tutaj. To jest On w tej chwili. To nie jestem ja. Wiecie, ja tego nie mogę czynić. Ja nie wiem tych rzeczy, ja nie uzdrawiam ludzi. To jest Jezus, Syn Boży. Miejcie wiarę w Niego.
91
Co myślisz ty, matko, siedząca tam i patrząca na mnie? Ty cierpisz z powodu bólów głowy, nieprawdaż? Czy wierzysz, że Jezus cię uzdrowi, zwykła, starsza pani, siedząca zaraz tutaj? Tak, to się zgadza. Ty tam siedziałaś i modliłaś się, nieprawdaż, matko? Ty masz — miewasz kłopoty ze swoją głową. To się zgadza. Czy wierzysz teraz, że On cię uzdrowi? Czy wierzysz? Czy mi zrobisz przysługę? Zatem, skoro Jezus był tak dobrym dla ciebie, włóż swoją rękę na tego mężczyznę tam. On cierpi z powodu dolegliwości serca. On był już ... Otóż, on miał dolegliwości serca już długi czas. Jest ... To się zgadza. Teraz — amen!
Proszę pana, pan tam siedział teraz mówiąc: „Otóż, Panie, dlaczego Ty nie przejdziesz ... Nie omijaj mnie, kiedy rozmawiasz z nią!” Czy się to zgadza? Podnieś swoją rękę. To się zgadza. On cię teraz nie ominie; On cię uzdrowi, jeśli tylko będziesz w to wierzył. Czy będziesz w to wierzył? Amen! Niech cię Pan Jezus uzdrowi. Alleluja! Miej wiarę w Boga! Tam On jest, porusza się po prostu wśród słuchaczy. O moi drodzy, życzyłbym sobie, żebym mógł ... O, jak On lubi być uwielbiany. On was miłuje. Niech będzie uwielbione Jego imię. Musicie wierzyć w tej chwili, każdy z was. Miejcie wiarę i wierzcie.
92
Oto stoi przede mną mężczyzna. Jak się panu powodzi? Czy jesteśmy sobie wzajemnie obcy, panie? Nie znamy się wzajemnie. O, ty już byłeś na zgromadzeniu i przychodzisz do mnie. Ja cię nie znam, chociaż wiedzieć ... Nie. Lecz ktoś jest tutaj, kto cię na pewno zna. Czy to nie jest prawdą? On wie o tobie wszystko i On cię może uzdrowić, nieprawdaż, i uczynić cię zdrowym? Oczywiście, On może. On jest miły i to właśnie czyni Go takim dobrym — ponieważ On jest Bogiem i On miłuje wszystkich.
Jeśli mi teraz Jezus powie, dlaczego jesteś tutaj, czy będziesz wierzył, że jestem Jego prorokiem? A więc jeśli On mi powie, to ja przyjdę ... To jest pewne namaszczenie, odpoczywające na mnie, nieprawdaż? Zatem, kiedy ja wkładam na ciebie ręce według Biblii, czy wierzysz, że odzyskasz zdrowie? Otóż, ty cierpisz z powodu swoich stóp, nieprawdaż, panie? Są to również twoje nogi. Czy się to zgadza? Jeśli teraz włożę ręce na ciebie, czy myślisz, że one zostaną uzdrowione?
Tutaj jest jeszcze inna sprawa. Ty się poważnie martwiłeś z powodu kogoś, a jest to bratanek, mężczyzna. Nie ma go tutaj. On znajduje się w wielkim mieście — w wielkim, dużym mieście, które znajduje się blisko granicy. Jest to Detroit, Michigan. I właśnie dzisiaj wieczorem on jest w szpitalu, jest pod namiotem tlenowym; ma kłopoty z sercem. Weź ... Poślij mu tę chusteczkę, którą masz w swojej ręce, żeby on został uzdrowiony, i idź w mocy Bożej ... [Głośna reakcja zgromadzonych — tł.] Idź ... Wierz teraz całym swoim sercem, niech cię Pan Jezus uzdrowi.
93
Alleluja! Czy wierzysz, że zostałeś uzdrowiony bezpośrednio tam, gdzie siedzisz? Ja temu wierzę całym moim sercem. O, czy On nie jest cudowny?
Bądźcie pełni czci. Nie powstawajcie teraz i nie wychodźcie. Czy już pora? Dobrze, zatem zakończymy. Rozumiecie? W porządku. Niech was Pan błogosławi, każdego poszczególnego. Kiedy robicie poruszenie, rozumiecie, ja nie mogę ... to nie będzie ... Bóg jest pełny czci, On nie może — On po prostu nie może działać, gdy ludzie okazują brak respektu; nie możemy kontynuować. Prawdopodobnie trzymałem was zbyt długo.
Miejcie teraz wiarę. Widzicie, powiedziałem wam, pozostańcie cicho. Rozumiecie, jeśli chodzicie w tym pomieszczeniu, oddziałuje to na mnie. Widzicie, to są dusze; ja tego nie potrafię wyjaśnić. Wy jesteście duchami, a kiedy się poruszacie, to przeszkadza Duchowi Świętemu. Powiecie: „A co o tym mówi Biblia?” Patrzcie, oczywiście, Jezus, wydalił ludzi z tego domu, by mógł wzbudzić z martwych tą dzieweczkę. On wziął ślepego człowieka i wyprowadził go poza miasto, daleko od ludzi, by być z nim sam na sam.
94
Co myślisz o tym, młoda damo, siedząca tam na końcu? Ty się właśnie w tej chwili modliłaś: „Boże, nie ... Pozwól, żeby to był mój wieczór!” Czy się to zgadza? Jeżeli o to właśnie prosiłaś Boga, to powstań na swoje nogi. Więc, wiesz co? Schorzenie żołądka, które miałaś, zostało uzdrowione. Możesz teraz iść i jeść, cokolwiek tylko chcesz. Niech ci Bóg błogosławi. Amen.
Co o tym myślisz, tato, siedzący tuż za nią? Widzę, że ona przeszła wprost do ciebie, siedzącego tam. Ty masz reumatyzm. Czy wierzysz, że Jezus cię uzdrowi? W porządku, powstań na swoje nogi, stąpaj swą stopą — do góry i w dół i idź do domu mówiąc: „Dzięki bądź Bogu.” On cię uzdrowił. Alleluja!
95
Pani, która tam siedzisz, mając złożone swoje ręce, mówiąc: „Panie, niech to jest mój wieczór.” Jeśli wierzysz, nie będziesz już więcej miała kłopotów z sercem. Czy wierzysz? Alleluja! Idź zatem i przyjmij to.
Chwała bądź Bogu! Miejcie wiarę w Boga! Dolegliwości serca są dla Boga niczym, by je uzdrowić, czy tak, siostro? On właśnie może je uzdrowić; On może uczynić wszystko, co On chce, nieprawdaż? Czy wierzysz, że On to uczyni?
Młoda pani, która siedzisz tam w tyle na końcu tego rzędu — pierwszego rzędu tutaj po drugiej stronie — masz bóle woreczka żółciowego, siedzisz tam i modlisz się. Czy wierzysz, że Bóg cię uzdrowi? W tym krótkim rzędzie, tam na końcu — czy wierzysz, że Jezus Chrystus cię uzdrowi? Jeżeli w to potrafisz wierzyć, możesz mieć to, o co prosisz. Niech ci Bóg błogosławi, siostro, ty otrzymałaś swoje uzdrowienie. Amen.
96
Powiedzmy: „Chwała Panu.” Czy temu jednomyślnie wierzycie? Włóżcie ręce na siebie wzajemnie i módlmy się modlitwą wiary w tej chwili i wszyscy zostaną uzdrowieni po prostu na raz.
Wszechmogący Boże, w imieniu Jezusa, Twego Syna, niech to będzie godzina, w której ludzie skierują swoją wiarę ku Bogu, a wielki Duch Święty uzdrowi każdego, kto znajduje się tutaj. Spełnij to, Panie. Niech ich wiara sięgnie teraz, uchwyci się Boga, a każdy zostanie uzdrowiony. Niech Duch Święty przypadnie wprost tutaj w tym budynku i uzdrowi każdego poszczególnego. Ja strofuję diabła, ja go potępiam. W imieniu Jezusa Chrystusa wyrzucam go z każdego człowieka, znajdującego się tutaj. Amen!