1
Dobry wieczór, przyjaciele. Jestem bardzo wdzięczny, iż mogę być tu ponownie dziś wieczór. Wyszedłem stąd chwilę temu. Tak myślę, że około czwartej. A później musiałem… poszedłem zobaczyć się z kilkoma przyjaciółmi. I wróciłem pięć po siódmej, musiałem wrócić. Więc „upolowałem” jeszcze jakiś tekst, bracie Neville. Ale…
2
Otóż, jest tu jakaś prośba, podana telefonicznie, od kogoś z Chattanooga w stanie Tennessee, o umiłowanego, który był uczestnikiem wypadku trzy tygodnie temu i leży nieprzytomny, nadal. I prośby modlitewne tutaj, od kościoła. I… [Brat Neville mówi: „Bracie Bill” - wyd.] Tak, bracie. [„Czy mogę coś ogłosić?”] Oczywiście, bracie Neville…?… [Brat Neville mówi.]
3
Mówiliśmy o Melchizedeku, kim On był. I my, nie udało się nam tego zakończyć. Ale być może następnym razem będziemy mogli podjąć [ten temat - tł.] od tamtego miejsca, wciąż [będąc - tł.] w Liście do Żydów. Ale dziś wieczór zamierzamy przejść do Księgi Daniela. A ci, którzy mają Biblie, niech otworzą je [w miejscu, gdzie jest - tł.] Daniela 12. I zamierzamy przeczytać co nieco z tego miejsca i trochę pomówić o Słowie Bożym - z Księgi Daniela.
4
Otóż, Daniel był jednym z - był prorokiem, który został sprowadzony z Jeruzalem do Babilonu - w porwaniu babilońskim - przez króla Nabuchodonozora. Kiedy trafił do Babilonu był młodym człowiekiem. Był tam… Niewielu [wtedy - tł.] trzymało się wciąż tej wielkiej, starej wiary. Lubię Daniela, ponieważ jego - on miał cel w swoim sercu, kiedy poszedł do Babilonu - pozostać wierzącym, i on nie zamierzał kalać się królewskim jedzeniem itd.
Otóż, to właśnie Dawid był prorokiem do pogan. Daniel widział cały powstający i upadający wiek pogan. On był tym pierwszym, który był… Został nazwany prorokiem do pogan. Sam nie był poganinem, ale widział okres pogan od startu do mety, [począwszy - tł.] od głowy ze złota, a skończywszy na stopach z żelaza i gliny. I kiedy znajdował się tam [w Babilonie - tł.] miał cel w sercu, by nie kalać się królewskim jedzeniem i królewskimi sprawami…
5
A była tam inna grupa braci, którzy nazywali się: Sadrach, Mesach i Abednego, którzy nie byli prorokami, ale wierzącymi. I oni również mieli cel w swoim sercu. A potem, kiedy ci czterej wierzący spotkali się ze sobą, staram się to sobie dość często wyobrazić, mieli wspólne zgromadzenie modlitewne, takie jakie my teraz miewamy. Zbieramy się razem, bowiem mamy wspólne sprawy.
Wiecie, jest taki stary slogan, który mówi: „Ptaki jednakich piór zlatują się razem”. A jest to raczej stare porzekadło, i jest zarazem bardzo trafne. „Ptaki jednakich piór zlatują się razem”. Czy uszczęśliwia was to? Z pewnością. „Ptaki jednakich piór zlatują się razem”.
6
Nie tak dawno siedziałem na jakimś zgromadzeniu, na którym był jakiś mężczyzna dyskutujący o czymś, i on powiedział: „No…”. On mówił o duszach, które poszły do więzienia, były w więzieniu, do których poszedł Jezus i głosił po Swojej śmierci. I ten człowiek, który mówił, powiedział: „No, co o tym sądzicie?”.
A jakiś kolorowy brat powstał, powiedział: „No to, co jest powiedziane w Biblii. On poszedł i głosił do dusz, które były w więzieniu”.
Powiedział: „Co to było, jak myślisz?”.
Powiedział: „To były dusze, które nie pokutowały w okresie cierpliwego wyczekiwania w dniach Noego, podczas gdy arka była przygotowywana, tak jak to jest powiedziane w Biblii”.
On powiedział: „Nie”. Powiedział: „To jest ten kościół głoszący do tych zielonoświątkowców, którzy są w tych denominacjach i wszędzie indziej, prowadząc ich do więzienia”.
On powiedział: „Więc, spójrz tu, bracie”. Powiedział: „O zielonoświątkowcach nie ma tu nawet wzmianki. Powiedział tak. Powiedział, że 'On poszedł i głosił do dusz, które były w więzieniu'”.
Więc powiedziałem: „Amen, racja”.
A ten usługujący obrócił się do mnie i powiedział: „Ptaki jednakich piór zlatują się razem”.
Powiedziałem: „Racja, bracia tak kosztownej wiary wierzą, że to, co jest powiedziane w Biblii jest prawdą”.
7
Daniel miał trzech towarzyszy, którzy z nim byli. Wiecie, dobrze jest, kiedy będąc z dala od domu, znajdzie się kogoś, kto będzie z wami, kogoś, kto będzie stał przy was, naprawdę dobry przyjaciel. Och, coś takiego, w obcych krajach, kiedy znajdzie się kogoś, kto chce być twoim kolegą i miłuje cię i stoi przy tobie, warte jest to bardzo dużo - szczególnie nieznajomy.
I ci bracia zostali zabrani daleko od swojego miasta. A ich miasto zostało spalone, a wszystkie naczynia i święte Boże rzeczy zabrane do Babilonu i umieszczone w skarbcu króla Nabuchodonozora, który sprowadził… wielkiego staro pogańskiego króla…
8
Otóż, skoro - skoro Bóg dopuścił do tego, żeby ich miasto zostało spalone, spalony ich kościół, i by zabrano ich do tego miasta, to dlatego, że oni byli z dala od Boga. Ale On miał wierzącego, na którego mógł położyć Swoje ręce i powiedzieć: „To jest Mój sługa”. Bóg zawsze miewa gdzieś swojego świadka. Bez względu na to, że jest to czasami tylko jeden, ale zawsze ma kogoś, na kogo może położyć Swoje ręce i powiedzieć: „To jest Mój sługa i on będzie czynił to, co mu powiem”. Otóż, lubimy to.
9
Zauważcie potem, że kiedy ci bracia tam byli, zostali poddani próbie; bardzo piękny przykład tego, co przychodzi na wierzącego, kiedy on naprawdę zaakceptuje Pana Jezusa jako swojego Zbawiciela. On zawsze poddawany jest próbie. Szatan wciąż działa w zakresie testowania. A to przychodzi na was po to tylko, aby wam pomóc. Jest to dla waszego dobra. „Każdy syn, który przychodzi do Boga musi być wypróbowany, doświadczany, przebadany”; a innymi słowy, poddany lekkiemu praniu, prostowaniu. A jeśli Bóg daje nam trochę batów, a my nie potrafimy tego wytrzymać, wtedy stajemy się dziećmi z nieprawego łoża, a nie dziećmi Bożymi.
Otóż, człowiek, który naprawdę ma wiarę skierowaną ku Niebu, to bez względu na to, co będzie miało miejsce na ziemi, on wciąż będzie miał wiarę skierowaną ku Niebu. Jego przyjaciele mogą go opuścić; jego rodzina może go opuścić; jego pastor może go opuścić; ale jest Ktoś, kto go nie opuści; to jest Bóg. Lubię takie podejście do sprawy.
10
Daniel spalił wszystkie mosty za sobą. W ogóle nie planował już wracać. Nie patrzył na zostawione po sobie ślady; on spoglądał… Zaniechał tego wszystkiego, co było w przeszłości, spieszył do tego znaku wysokiego powołania . To właśnie powinniśmy robić. To właśnie Kościół powinien robić.
I jak potem zauważamy, Bóg zezwolił szatanowi, aby go przetestował. I, och, przetestowano ich ogniem. Przetestowano go również w lwiej jamie. I w każdym przypadku Bóg wyprowadził ich stamtąd aż nadto zwycięsko. „Wiele prób przychodzi na sprawiedliwego; ale Bóg wybawia go z tego wszystkiego” . Jakie to cudowne! Jak powinniśmy to sobie cenić, te próby, uciski, sprawdzenia, wszystko to służy ku dobremu. Wtedy po czymś takim Bóg widzi, że może pokładać w was nadzieję, i wtedy On dokona wielkich rzeczy dla was.
11
Otóż, stwierdzamy zatem, że Daniel stał się instrumentem w rękach Bożych, w tym czasie, kiedy był z dala od swoich ludzi, poza swoim miastem, z dala od własnego kościoła; w obcej ziemi, Bóg go użył. Otóż, można być z dala od wszystkiego; można być z dala od swoich umiłowanych albo można być z dala od swojego kościoła, ale wciąż można być instrumentem w rękach Bożych. Bóg może użyć was na świadectwo albo cokolwiek innego, do czego tylko będzie chciał.
12
Wspaniałe przykłady, Biblia jest wprost przepełniona tego typu sprawami, gdzie byście jej nie otworzyli. Czy nie miłujecie czytania Słowa? Och, ja czasami czytam ją [Biblię - tł.] i płaczę. Kilka dni temu czytałem w swoim pokoju i musiałem odłożyć ją - i zapłakałem jak dziecko. Wstałem i zacząłem chodzić wokół krzesła, położyłem rękę na krześle, znów spojrzałem w dół do Biblii, i byłem tym wszystkim wstrząśnięty, zacząłem chodzić wokół krzesła od nowa, znów popatrzyłem do niej.
I pomyślałem: „Och, Boże, w niej jest Życie Wieczne dla każdego mężczyzny czy kobiety, śmiało mogą pokładać w niej nadzieję i swą wiarę - Życie Wieczne”. I On powiedział: „Przeszukujecie Pisma; albowiem myślicie że macie w Nich Życie Wieczne; a One są Tymi, które świadczą o Mnie” . Przeszukujecie Pismo. Słowo Boże jest lampą dla naszych nóg. Powinniśmy zatem, jeśli powinniśmy być prowadzeni, kroczyć po tej ścieżce za tym Światłem, prowadzącym nas od zwycięstwa do zwycięstwa.
13
Otóż, zanim osiągniemy zwycięstwo, musimy najpierw stoczyć bitwę. Jeśli nie staczamy żadnych bitew, to nie mamy zwycięstw. Tak więc powinniśmy być bardzo wdzięczni za te bitwy i próby. Bóg daje nam okazję, abyśmy osiągnęli zwycięstwo. Och, coś takiego, nie czujecie się teraz trochę lepiej? Zobaczcie, nadchodzi bitwa, ktoś mówi coś złego o was, przychodzi na was jakaś choroba, być może Bóg dopuszcza, aby przydarzyła się wam lekka przypadłość, aby móc was uzdrowić i pokazać Swoją życzliwość wobec was, abyście zobaczyli poprzez to, jaki jest Jego stosunek do was, że On miłuje was.
14
Ta stara opowieść pasterska opowiadana w Jeruzalem w Ziemi Świętej o pasterzu, który zarzucił sobie owcę na siebie, a ktoś powiedział: „Dlaczego niesiesz tę owcę?”.
Powiedział: „Ona ma złamaną nogę”.
Powiedział: „Jak to się stało? Spadła z urwiska?”.
Powiedział: „Nie, ja złamałem jej nogę”.
Powiedział: „Dlaczego to zrobiłeś? Jesteś okrutnym pasterzem, skoro łamiesz nogę owcy”.
Powiedział: „Nie, ja ją miłuję”. I powiedział: „Ona zabłąkała się i nie mogłem przywołać jej do porządku, więc złamałem jej nogę, w ten sposób mogłem poświęcić jej trochę dodatkowej uwagi. Tak więc potem ona będzie mnie miłować i kroczyć za mną”.
15
Czasami Bóg musi pozwolić, abyśmy trochę podupadli na zdrowiu, aby poświęcić nam trochę dodatkowej uwagi, aby posadzić nas na Swym łonie, przytulić do Swej piersi, kiedy lekarz powie, że już nic nie da się zrobić, wtedy On bierze nas na Swe łono i mówi: „Zobacz, Ja miłuję ciebie. Chciałbym, abyś wyzdrowiał”. Widzicie? Och, czy to nie sprawia, że życie staje się trochę łatwiejsze?
Och, On jest taki wspaniały. On jest cudownym Pasterzem, prawda? Nic dziwnego, że Dawid powiedział: „Pan jest moim Pasterzem, niczego nie chcę” . Jak On prowadzi nas w pobliżu tych cichych wód i odnawia naszą duszę i napełnia nasze kubki aż po brzegi i - i namaszcza nas w obecności wroga. Czy kiedykolwiek byliście namaszczeni w obecności wroga, doświadczyliście czegoś takiego, że wasz kubek po prostu wykipiał, wiecie? Jak cudownie jest być namaszczonym w obecności wroga.
16
Otóż zauważcie, zatem Bóg wziął króla Nabuchodonozora i uczynił go narzędziem w Swoich rękach. I kiedy król Nabuchodonozor zmarł, było to potem, jak on jadł tę trawę, miał włosy jak lew - czy jak pióra u orła, a jego paznokcie były jak orle szpony i tak dalej, i Bóg musiał dać mu do zrozumienia, kto jest tym prawdziwym Królem… Po jego śmierci Baltazar, jego syn, nastał po nim, a wtedy on był bardziej niegodziwy niż król Nabuchodonozor.
I któregoś wieczoru odbywało się tam wielkie przyjęcie. Zwołano wszystkich sędziów i urzędników na wielką zabawę. I w trakcie tej wesołej zabawy zażądał on [Baltazar - tł.], aby przyniesiono te naczynia, święte naczynia Boże, aby ośmieszyć Boga, i pić wino za ich bogów, wznosić toasty tymi naczyniami Pana.
17
Otóż, ludzie czasem pozwalają sobie na wiele, ale jest linia graniczna pomiędzy życiem i śmiercią. Nie powinno się jej nigdy przekraczać. Rozumiecie? Może dopadnie was jakaś głupota na chwilę, ale lepiej znajcie jej granice. Czy Pan kiedykolwiek pohamował was w czymś? On robi to z nami wszystkimi, ciągnie za te lejce, mówiąc: „Wystarczy już tego”. Wtedy lepiej jak zaczniecie pilnować się w tym, co robicie, od tego momentu, jeśli nadal kroczycie w stronę tej linii.
18
I w ów wieczór, kiedy Bóg pociągnął go za te lejce, a on nie zechciał się posłuchać, trwał w tym dalej i sprowadził te naczynia Pańskie, zaczęto pić w nich wino, wznosząc przy tym toasty za swoich bogów, wtedy pojawiła się ręka z nieba i napisała na ścianie: „MENE, MENE, TEKEL, UPARSIN”. Znaczy to: „Zostałeś zważony na wadze i znaleziony lekkim”. Nikt nie potrafił tego wytłumaczyć, były to nieznane języki. A był tam mąż, który posiadał dar tłumaczenia - Daniel. Tak więc on przyszedł i przetłumaczył i powiedział temu królowi, co się stanie . A potem Bóg zniszczył to państwo Babilon.
19
Gdy Daniel przebywał tam, widział wielkie wizje i spisał je, odnosiły się one do tego wielkiego pocieszenia, które mamy dzisiaj, podając do wiadomości i ustawiając po kolei koniec królestwa pogan. Zauważcie, jak doskonale, jak ściśle jest to przedstawione. On widział pierwszy posąg stojący w polu, kiedy tłumaczył sen króla. On był duchowym człowiekiem. Śnił sny, widział wizje, tłumaczył sny. Bóg był z nim i każdy również o tym wiedział.
I kiedy on widział tę wizję, głowę ze złota, a pierś ze srebra, a biodra z mosiądzu, a stopy z żelaza… Zauważcie, każde królestwo było trochę twardsze. Królestwo króla Nabuchodonozora było głową ze złota. On to wytłumaczył, powiedział mu dokładnie jak te królestwa będą następowały kolejno po sobie, aż do końca .
Zauważcie dalej, to ze złota jest najbardziej miękkie, dalej - srebrne, następnie - mosiężne; potem - żelazne; twardziej, twardziej, zimniej, coraz bardziej się to oddala. Zauważcie. Potem, pośród tego wszystkiego, Daniel widział jak w kierunku tego posągu potoczył się Kamień wyciosany z tej góry, wycięty bez udziału rąk, i rozbił go i wyglądał jak pszenica w letnim - na klepisku, i rozniosły to wiatry, a Kamień stał się wielką górą, która pokryła całą ziemię i morze. To było to Przyjście Pana Jezusa, które teraz jest w zasięgu ręki.
20
On idzie dalej. Kiedy był pewnego dnia nad rzeką, wpadł w trans i ujrzał wizję. Wielu było z nim, ale nie widzieli tej wizji, gdyż była ona dana tylko Danielowi.
Rozumiecie to? Ktoś może stać obok ciebie i widzieć coś, czego nie widzisz, a co może uratować ci życie. To prawda. Ktoś powie: „Nie wierzę w to; nigdy niczego nie widziałem”. Ponieważ to nie było dla ciebie, abyś to widział. Ci, którzy szli z Pawłem, kiedy Paweł został zrzucony z konia i musiał leżeć i tarzać się w tym błocie, tak to było - w błocie; nikt z nich nie słyszał tego głosu ani nie widział tej wizji. Paweł ją widział. Nikt z nich nie widział tej gwiazdy, która przewędrowała nad - każdym obserwatorium, oprócz mędrców.
Wiele rzeczy, które Bóg przeznacza dla określonych ludzi, by je zobaczyli, jest niewidoczna dla innych. Och, miłuję to. Kiedy Bóg w swojej nieskończonej mądrości predestynował albo przeznaczył z góry, aby wydarzyły się określone sprawy, to mogą one wydarzyć się dla osoby siedzącej obok ciebie, a ty nie będziesz nic o tym wiedział.
Spójrzcie na Dotan. Kiedy Eliasz był w Dotanie i oni byli otoczeni przez obcych, którzy nadciągnęli, armię syryjską, szukającą Eliasza proroka… gdyż Syryjczycy stwierdzili, że za każdym razem, kiedy przybywali stoczyć wojnę z Izraelem, to Izraelczycy łapali ich w zasadzkę. A więc król syryjski wezwał ich i powiedział: „Otóż, czekajcie chwilę; kto jest z nami, a kto z Izraelem?”. Powiedział: „Ktoś w mojej grupie jest szpiegiem, który mówi Izraelowi, skąd mamy nadejść, bo oni zawsze tam właśnie czekają na nas”.
A któryś z tych ludzi miał trochę duchowości w sobie i powiedział: „Owszem, mój ojcze, ale jest to prorok Eliasz; gdyż on w swojej sypialni wie, jaki będzie nasz kolejny ruch”. Amen.
Och, kiedy te atomowe moce zaczną wstrząsać [światem - tł.], jestem taki szczęśliwy, że Słowo Boże mówi nam, gdzie pójdziemy. Uciekniemy do tej Skały - Chrystusa Jezusa. Każdy człowiek jest tam bezpieczny i ukryty. Nic nie może zaszkodzić wam. Żadna bomba atomowa, kobaltowa, czy coś innego nie może dotknąć tej Bożej ochrony. Ukryci, bezpieczni, zabezpieczeni, co za cudowna nadzieja, którą mamy w Chrystusie Jezusie.
21
Zauważcie, był z nim człowiek, jego sługa, duchowy chłopak, chodził i polewał wodę na ręce tego proroka, miał wielką pozycję; ale kiedy ujrzał tę syryjską armię, jak w tym Dotanie otoczyła ich ze wszystkich stron i przyparła ich do muru, powiedział: „Mój ojcze, spójrz tam na zewnątrz; jaka wielka liczba jest tych, która nas otacza”.
Otóż, to jest to naturalne. Kiedy wszystko wygląda źle, jesteście wytykani palcem, mówi się o was to i tamto, a lekarz mówi wam, że nie możecie wyzdrowieć i tak dalej, to naturalnie, że pomyślicie sobie: „Och, coś takiego, to już koniec!”.
Ale Eliasz powiedział: „Jest tu więcej z nami niż jest z nimi”.
Otóż, możecie sobie wyobrazić tego proroka, albo raczej tego Gehaziego, jak on się poczuł, ten sługa. On popatrzył na niego i powiedział: „No, ja nikogo nie widzę”.
On powiedział: „Boże, otwórz oczy temu chłopcu”. I jak tylko Bóg uczynił coś… O to tu chodzi. Kiedy Bóg otworzył jego duchowy wzrok, wszędzie wokół… proroków stały ogniste rydwany i ogniste Anioły. Cóż, on widział… Cóż, rydwany ognia przewyższały liczebnie armię syryjską tysiącami. Góry były w ogniu, ogniste Anioły, ogniste konie, ogniste rydwany. I w Biblii jest powiedziane: „Aniołowie Boży zataczają obóz wokół tych, którzy boją się Jego” .
22
To samo dziś wieczór. Zastanawiam się, co by się stało, gdyby jakiś człowiek tutaj dziś wieczór miał moc otworzyć wam oczy i powiedziałby: „Spójrz na tych stojących tu wokół tej świątyni dziś wieczór…”. Zostałbyś tutejszym członkiem przez resztę swojego życia. Na pewno. Tak jest. Czasami nie da się tego zobaczyć naturalnymi oczami, ale można wyczuć ten impuls, coś bliskiego, szósty zmysł wskazuje nam, że coś jest blisko. Spójrzcie na Niego, jak dzisiaj rano otwierał głuche uszy, sprawiał, że połamani przez polio zaczynali tutaj chodzić, jak gdyby nigdy nic. Co to jest? To jest to kadzidło, raczej miałem na myśli - szósty zmysł, który uświadamia, ten duch, że coś jest blisko. Miejcie wiarę w Boga.
23
Otóż, oni - oni najpierw nie widzieli tego. Ale Eliasz prawdopodobnie nie widział tego. Ale on poprosił, aby oczy tego chłopca ujrzały to; ale Elisza był świadomy tego, że oni tam są. Amen.
Pewnego razu Tomasz powiedział: „Pozwól mi wsadzić rękę w Twój bok”. Jezus powiedział: „Teraz widzisz i wierzysz; o ile większa będzie nagroda dla tych, którzy nigdy nie widzieli, a mimo to uwierzyli” . To o nas dziś wieczór; o tych, którzy uwierzą, choć nie widzieli.
I zauważcie, wtedy Eliasz poszedł tam na zewnątrz, gdzie miało miejsce to zdarzenie, i powiedział do nich… Pierwszy wyszedł, a w Biblii jest powiedziane, że on dotknął ich ślepotą - ślepotą, i poszedł prosto do nich. Każdy z nich miał doskonały wzrok, na ile mi wiadomo, ale w Piśmie jest powiedziane, że oni byli ślepi.
Jakiś facet kilka wieczorów temu powiedział do mnie: „Jeśli jesteś mężem Bożym, to dotknij mnie ślepotą”.
A ja powiedziałem: „Ty już jesteś ślepy”. Widzicie, widzicie? Już ślepy…
24
Zauważcie, i on wystąpił wprost tam, gdzie rozgrywała się ta wielka sprawa, to wielkie wydarzenie, i powiedział: „Czy szukacie Eliasza?”.
Powiedzieli: „Tak”.
Powiedział: „Chodźcie za mną. Zaprowadzę was do niego”.
Eliasz im to mówił. Na co oni byli ślepi? Byli ślepi na fakt, że był to prorok Boży. To było ich ślepotą i on zaprowadził ich znów wprost w zasadzkę. Powiedział: „Chodźcie. Pokażę wam Eliasza”. A to właśnie Eliasz ich tam prowadził.
A kiedy oni rozejrzeli się dookoła i stwierdzili, że są otoczeni, król [izraelski - tł.] powiedział: „Mój ojcze, mam ich [wszystkich - tł.] wyzabijać?”.
On powiedział: „Czy masz ich uwięzić i wyzabijać?”. Powiedział: „Daj im coś do jedzenia i poślij ich z powrotem do swojego kraju”.
Tak się prowadzi wojny. Prawda? Z pewnością. Och, coś takiego. Gdybyśmy tylko przyjęli tę zasadę dzisiaj: nakarmić swojego wroga, czynić dobro dla tych, którzy czynią ci zło. Amen. Tam więc, zaślepienie…
25
Otóż, Eliasz, teraz mam na myśli nie Eliasza a Daniela. Daniel przewidywał; on był prorokiem. Widział Przyjście Pańskie. Widział nadejście końca czasu. Widział początek pogan. I zechciejcie zauważyć, poganie zaczęli od oddawania czci bożkowi. Oddawali cześć wielkiemu bożkowi stojącemu na dworze, bożkowi - mężczyźnie, sądzę, że był to sam Daniel. Ponieważ król Nabuchodonozor nazwał go Baltazarem, który był jego bogiem.
I on zaczął oddawać cześć posągowi sprawiedliwego, świętego człowieka. A Daniel odmówił robienia tego. Tak więc dzieci hebrajskie, Szadrach, Meszach i Abednego. W ten sposób to się ujawniło i zostało potępione. Ta głowa ze złota ujawniła się w postaci czczonego posągu, zostało to narzucone i zakończyło się nadprzyrodzoną ręką piszącą w nadprzyrodzonym języku, który mógł zrozumieć tylko ktoś, kto posiadał nadprzyrodzone zrozumienie. Amen.
W ten sam sposób królestwo pogańskie ujawniło się i wyjdzie w ten sam sposób (to prawda), przez nadprzyrodzone dzieła, nadprzyrodzoną interpretację. Wiecie, o czym mówię: nadprzyrodzone uczynki, och, jakie to cudowne. Czy jesteście szczęśliwi dziś wieczór, że wierzycie w to, co jest nadprzyrodzone? Tak jest.
26
Otóż, zatem On mu pokazał wszystkie te wizje, gdzie będą znajdowały się te państwa. On pokazał im, że jeszcze tyle lat Żydzi będą w zawieszeniu. On powiedział, że przyjdzie Mesjasz. Będzie prorokował w siedemdziesiątym tygodniu, to jest - trzy i pół roku, a w środku [tego tygodnia - tł.] On zostanie zabity, to jest - siedem lat. Siedemdziesiąt tygodni jest postanowione dla twojego ludu, siedem lat w przybliżeniu - dla Żydów. On powiedział: „I Mesjasz, ten Książę przyjdzie i będzie prorokował w środku siedmiu tygodni, siedmiu dni, zostanie zabity. Ohyda spustoszenia stanie na jego miejscu i poganie będą deptać mury Jeruzalem, aż do czasu, czasu i działu czasu”.
Otóż, kiedy przyszedł Mesjasz, Jezus, On głosił dokładnie trzy i pół roku i został zabity jako ofiara. Codzienny obowiązek został zniesiony i spustoszenie, ohyda, która spowodowała spustoszenie, Meczet Omara stoi dzisiaj w miejscu świętej świątyni. Meczet Omara stoi dokładnie tam, gdzie stała świątynia. I On powiedział, że będą deptać mury Jeruzalem, nad Jeruzalem, aż okres pogan się nie zakończy. Ale na koniec pogan, będzie wciąż jeszcze trzy i pół roku dla Żydów.
Otóż, zauważcie jedną z najbardziej uderzających rzeczy w tej prorockiej historii. Nie twierdzę, że znam proroctwo biblijne, ale to jest jak czytanie gazety, dość proste. A to, co czytamy tu, wiemy, że jest prawdą.
27
Zauważcie, dwa tysiące, no, dwa i pół tysiąca lat Żydzi byli rozproszeni po wszystkich krajach pod niebem. Kiedy Bóg zatwardził serce faraona, przyprowadził ich z powrotem, On zatwardził serce Hitlera, serce Mussoliniego i tak dalej, aż [w końcu - tł.] On skierował ich z powrotem do Palestyny. Wrócili i utworzyli własne państwo i 6 maja 1947 flaga żydowska załopotała nad Izraelem, po raz pierwszy od dwóch i pół tysiąca lat. Najstarsza flaga w świecie została podniesiona po raz pierwszy od dwóch i pół tysiąca lat. I On powiedział w tych ostatnich dniach, że podniesie chorągiew nad Jeruzalem, pokazując, że czas jest bliski.
I zauważcie, nie tak dawno tutaj widziałem proroczy film nagrany tam właśnie, o tym jak samolotami tysiącami sprowadzano [do kraju - tł.] tych Żydów. Było o tym w gazecie i tak dalej. Magazyny „Look” i „Life” zamieściły to. Tysiące Żydów powracało i pytano się ich: „Dlaczego powracacie?”. Starzy, kalecy ludzie taszczyli na plecach swoje… młodzi to byli. Pytano się ich: „Wracacie do ojczyzny, aby umrzeć?”.
Mówili: „Nie, wracamy ujrzeć Mesjasza”.
Jezus powiedział: „Kiedy ujrzycie, jak drzewo figowe wypuszcza swoje pąki, i jak wszystkie pozostałe drzewa wypuszczają swoje pąki, wiedzcie, że czas jest blisko”. Albo - wiosna jest blisko, lato. „Tak więc kiedy widzicie, że te rzeczy się dzieją, podnoście swoje głowy; wasz czas odkupienia się przybliża”.
28
Dziś wieczór, kiedy ten świat jest przeniknięty komunizmem… Och, rozmawiałem chwilę temu z pewnym mężczyzną o - z jednym z największych znanych mi autorytetów, jak sądzę, i kiedy on mówił o sprawach dotyczących tego państwa i komunizmu, mogło to powalić na kolana. Dokładnie. Jak on jest nim przeniknięty, nie ma już nic pewnego, nawet w naszym kraju jest z tym ciężko. Jest tylko jedna pewna rzecz, którą znam, która się ostoi - ta Skała, Jezus Chrystus. Otrzymaliśmy Królestwo, które nie może być poruszone. I w tym dniu, kiedy wszystko inne upadnie, mamy pewny Fundament, Pana Jezusa Chrystusa. Wejdźcie do tego, przyjaciele; to jest Schronienie w czasie burzy. To jest coś cudownego!
29
On widział wszystko to, co ma się wydarzyć. Widzimy obecnie tych Żydów. W Biblii jest powiedziane, że Jeruzalem… I ono zakwitnie jak róża, i jak oni nawodnią tę ziemię. I również… Prorok przemówił i powiedział: „W owym dniu woda przyjdzie z północy”. Wtedy nie było tam w ogóle wody, nie było wtedy wiosen, ale w ostatnich kilku latach pojawił się tam gejzer i nawadnia te doliny. I nawadniane są obszary rolne o powierzchni, która jest jedną z największych w świecie.
I wszystkie te olbrzymie ilości produktów chemicznych w Morzu Martwym; jest tyle tych chemikaliów na jego dnie, że całe bogactwo świata nie starczyłoby, aby je wykupić - chemikaliów, uranu i wszystkiego innego, właśnie na dnie Morza Martwego, które teraz należy do Izraela.
30
Drzewo figowe wypuszcza swoje pąki… Nie tylko ono, ale inne drzewa wypuszczają swoje pąki. Komuniści wypuszczają swoje pąki; antychryst wypuszcza swoje paki i Kościół Boży wypuszcza swoje pąki. On ponownie rozkwita w swej mocy. Gąsienica zjadła część; szarańcza zjadła część; chrząszcz zjadł część; czerw zjadł część , ale Bóg powiedział, że ożywi go ponownie. On wypuszcza obecnie pąki. Te drzewa wypuszczają pąki. Daniel przewidział to i się radował.
31
Otóż, „W tym czasie…”. On powiedział. „A w tym czasie” - rozdział 12…
W owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który jest orędownikiem synów twojego ludu, a nastanie czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu. W owym to czasie wybawiony będzie twój lud, każdy, kto jest wpisany do księgi żywota .
Och, ojej! Czy raduje was to, że wasze imię jest w Jego księdze? Kiedy On… Daniel w powyżej [czytanym fragmencie - tł.] widział Jego przyjście już w starożytnych czasach, Jego włosy były białe jak wełna. I On otworzył te Księgi, i byli sądzeni, każdy człowiek [występujący - tł.] w tych Księgach - wielki, biały tron sądu.
32
Otóż, Danielowi dana była ta pewność, że na koniec okresu pogan… Przeczytajcie to sobie po przyjściu do domu, przeczytajcie sobie jutro 11 rozdział. Zobaczycie tam, że król północy przyjdzie (nikt inny jak Rosja), przyjdzie i naprze na nich jak trąba powietrzna. A wielka bitwa Armagedon będzie miała miejsce w pobliżu bram Jeruzalemu.
Zauważcie, och, miłuję to.
…W owym to czasie wybawiony będzie twój lud, każdy, kto jest wpisany do księgi… (Barankowej Księgi Życia).
Michał, ten wielki książę, powstanie. Po co? Dla twojego ludu. W porządku.
A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się,… (Kiedy? Kiedy te czasy będą miały miejsce.) …jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie .
33
Z taką pewnością jak to, że jest Wieczne Życie, jest również wieczne oddzielenie. Jest to uwarunkowane tym, jak traktujecie Jezusa Chrystusa w swoim życiu. Jeśli miłujecie Go i jesteście ponownie zrodzeni i macie Jego Ducha, to macie Życie Wieczne. Jeśli nie, to nie macie Życia Wiecznego. Jeśli wasze imię jest zapisane w Barankowej Księdze Życia, to macie nieśmiertelne Życie. Jeśli nie jest tam zapisane, to nie zostaniecie rozpoznani. Co to jest? Wszystkie te proroctwa wypełniły się, wszystko od tamtego czasu.
34
Ta głowa ze złota przeminęła, jak to zapowiedział Daniel - to królestwo babilońskie. On powiedział, że po nim przyjdą Medowie i Persowie. Oni nastali po królestwie babilońskim i upadli [z powodu - tł.] kogo? Greków, Aleksandra Wielkiego. I oni upadli [z powodu - tł.] kogo? Rzymian. I Rzymianie rozproszyli się po całym świecie, [powstał - tł.] wschodni i zachodni Rzym, te dwie nogi. I on powiedział, że żelazo i glina były w jego palcach u nóg, dziesięciu palcach, dziesięciu królestwach. I powiedział, że one nie zmieszają się, że ożenią się ze sobą - rzymski katolicyzm i protestantyzm. I w tym dniu, kiedy ta rzecz będzie miała miejsce, wówczas ten Kamień wyciosany z tej góry bez udziału rąk potoczy się i rozbije go na kawałki. I on zajmie miejsce tego posągu.
35
Tak więc, bracia, mamy kłopoty dzisiaj: wojny, wieści o wojnach, trzęsienia ziemi w różnych miejscach, czas zamieszania, napięcia między państwami. Właśnie przyjechałem z zagranicy i nie widziałem państwa, które nie trzęsłoby się ze strachu. Nie wiedzą, co dalej będzie miało miejsce. Ale czy nie jesteśmy wdzięczni dziś wieczór za to, że my wiemy, co dalej będzie miało miejsce? Pan Jezus Chrystus przyjdzie po raz drugi w chwale i majestacie, a każdy mężczyzna czy kobieta, którzy są zapisani w Barankowej Księdze Życia powstaną ze swymi umiłowanymi, aby spotkać się z Panem w powietrzu. Och, co za cudowna sprawa. Z tego powodu właśnie mówimy, że nasza nadzieja zbudowana jest ni mniej ni więcej jak tylko na Krwi Jezusa ze sprawiedliwością. Wszystko wokół mojej duszy ustępuje miejsca, On jest całą naszą nadzieją i ostoją.
36
„I w owym to czasie powstanie Michał, ten wielki książę”. Michał był oczywiście Chrystusem, który w tych anielskich wojnach w niebie walczył z diabłem. Szatan i Michał walczyli razem, albo raczej - walczyli przeciwko sobie. A więc… „I w owym to czasie” - On powiedział - „ilu było zapisanych w tej księdze, tylu zostało wybawionych - i ci, którzy czynili sprawiedliwość…”. Spójrzcie na to.
Lecz roztropni jaśnieć będą jak jasność na sklepieniu niebieskim, a ci, którzy wielu wiodą do sprawiedliwości, jak gwiazdy na wieki wieczne .
37
Czasami na to spoglądam, myślę sobie… Bracia, rano wyszedłem z domu. Lubię wcześnie wstawać. A wy lubicie?
Pamiętam, jak byłem z braćmi w górach. Był wczesny poranek, coś koło czwartej, wstaliśmy, aby popatrzeć [na gwiazdy - tł.], z tyłu za nami, jakby zawieszona, była gwiazda poranna. Przed świtem zawsze jest najciemniej. Widzimy tę kumulującą się ciemność. Co to jest? Światło przenika przez tę ciemność. Któreś z nich musi ustąpić. Wszystko, co pełza w ciągu nocy, wraz ze wschodem słońca i pojawieniem się światła zaczyna szukać schronienia.
Noc i ciemność - noc i światło nie mogą egzystować w tym samym budynku. Albo ciemność albo światło. I światło jest o wiele potężniejsze od ciemności. Tak więc Chrystus jest o wiele potężniejszy od wszelkiego zła na świecie.
Otóż, jak nauczają naukowcy, kiedy pojawia się światło, ono powoduje kondensację ciemności; ciemność zbiera „wszelkie posiłki” do walki ze światłem. Ale światło przemaga [ciemność - tł.] i rozchodzi się dalej.
38
I w Biblii jest powiedziane, że w ostatnich dniach szatan będzie chodził wokoło jak lew ryczący . On gromadzi wokół siebie wszystkich swoich wrogów, wszystkich swoich przyjaciół, a naszych wrogów, gromadzi ich razem, nagromadził ich zewsząd pod wielkim zwierzchnictwem, znakiem bestii - w zakresie kościelnym - jako konfederacja kościołów; zjednoczona całość działająca jako wielka organizacja, tak samo jak katolicyzm. I imperia światowe jednoczą się i tworzą jedno zwierzchnictwo nad sobą - w zakresie politycznym - zwie się to komunizmem. A światło Boże przenika i rozchodzi się dalej.
39
Co będzie się działo w tym samym czasie? Kościół chrześcijański, Kościół żywego Boga zostanie namaszczony. Przyjdzie do niego moc. Przyjmie Ducha Świętego. W ciągu ostatniego roku w obszarze Pełnej Ewangelii było półtora miliona nawróconych, najwięcej w tym kraju od lat. Nie jesteśmy już w wąskiej uliczce, jesteśmy na Bulwarze Alleluja. Nie jesteśmy już rozsiani. Półtora miliona nawróconych w szeregach Pełnej Ewangelii w ciągu ostatniego roku, przed katolicyzmem i wszystkim innym.
Och, ojej! Co to jest? Kumuluje się Światło. Wielkie usługi uzdrowieniowe „przeczesują” nasz glob. Alleluja. W Formosie właśnie odbywają się kampanie uzdrowieniowe. W Japonii właśnie odbywają się kampanie uzdrowieniowe. Na Północy na terenach o niskich temperaturach odbywają się właśnie kampanie uzdrowieniowe, wszędzie na całym świecie są kampanie uzdrowieniowe (Alleluja) i Duch Święty jest przyjmowany przez…?… Jesteśmy u końca czasu.
40
Co to powoduje? A diabeł mówi: „Nadszedł teraz mój czas”. On gromadzi siły, w konfederacji kościołów, starając się to powstrzymać. Mówi się: „To nic innego jak tylko banda hałasujących puszek. W tym nic nie ma. To jedynie fanatyzm. Nie ma to nic wspólnego z czymś nadprzyrodzonym”. A w tym samym czasie prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego pisze artykuł w gazecie, w którym stwierdza: „Żaden człowiek nie ma prawa wejść do pokoju chorego i usługiwać mu, jeśli nie wierzy we Wszechmocnego Boga i nie uznaje Go jako Tego, który pomaga”. The Christian Herald zamieścił opis wywiadów lekarskich z ostatniego miesiąca; próbuję się pochwalić, a nie zapisałem sobie tego.
Co to znaczy? Pośród tego wszystkiego Bóg powoduje, że Jego wrogowie dają świadectwo ku Jego chwale. Tak jest! Ten lekarz powiedział: „Możemy jedynie udzielać pomocy, ale Bóg jest Uzdrowicielem”.
Powiedziałem: „Ci wielcy ludzie stwierdzili właśnie coś, co my, ta banda głupków, wiemy cały czas”. To prawda. Któregoś z tych chwalebnych dni stwierdzicie, że moc tej bandy, która zmieniła nierządnice w damy i pijaków w dżentelmenów i chrześcijan, jest tą samą mocą, która podniesie ich z tej ziemi i zabierze do domu w zachwyceniu - do Chwały. Może być za późno. Może być za późno dla wielu.
41
„W owym czasie powstanie Michał dla tego ludu”. On nie powstanie dla narodów, powstanie dla tego ludu. „A z wielu z tych, którzy zasnęli w prochu ziemi, powstaną niektórzy na wieczną hańbę i pogardę. Ale ci, którzy byli roztropni i wielu przywiedli do sprawiedliwości, będą jaśnieć jak gwiazdy na wieki wieczne”. Alleluja. Czy namiot, czy willa - dlaczego miałbym się o to troszczyć? Tam wyżej jest zbudowany dla mnie pałac. Przyjdzie mi go kiedyś zobaczyć.
42
Co to jest? Wyszedłem i zacząłem spoglądać na tę wielką gwiazdę poranną, która się ukazała. O czym mówi gwiazda poranna? Gwiazda poranna jest jedynie odbiciem nadchodzącego doskonałego światła słonecznego. Prawda? Gwiazda poranna, wiecie, z jakiego powodu jest taka jasna? Słońce jest bardzo blisko niej. Ono spieszy się, by wzejść, a gwiazda poranna wita je. W porządku, wy, gwiazdy poranne, czas pójść, powitać Jego Przyjście. Świecące poranne gwiazdy, wstańcie rychło. Jest to zapowiedź, że słońce wkrótce się tu pojawi.
Kiedy spoglądamy na niebiosa i widzimy tam migającą gwiazdę poranną, to znaczy, że niebawem zaświeci słońce. A kiedy widzimy poranne gwiazdy Boże, jak wstają i świecą chwałą zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, to pokazuje, że Najwyższy spieszy [na spotkanie - tł.]. Światła się gromadzą, ale ta gwiazda poranna woła: „Wytrwajcie; niedługo świt. Wytrwajcie, niedługo świt. Starajcie się wytrwać”.
Jak kiedyś śpiewała siostra Murphy i inni: „Starajcie się wytrwać, świt wkrótce nadejdzie”. Wytrwajcie aż do [początku - tł.] dnia. Te gwiazdy poranne obecnie świecą na świecie, rozświetlają świat [pogrążony - tł.] w wielkiej ciemności, zanim przyjdzie, jak błyskawica z nieba, Pan.
43
Posłuchajcie teraz uważnie. Otóż, On powiedział… Spojrzałem na gwiazdę poranną i pomyślałem sobie: „Och, gwiazdo poranna”. Pewnego dnia stojąc na tej górze - brat Wood's i ja - spojrzałem w dół. On zaczął rozpalać ogień i zamierzaliśmy zjeść śniadanie. I ja odwróciłem się i zacząłem obserwować gwiazdę poranną, która pojawiła się nad cedrowymi krzakami, powiał wiatr i sosny cicho zaszumiały, stałem tam, wdychając dobre, świeże, poranne powietrze, trochę jakby mroźne, nawet bardzo mroźne… Idziesz w dół do strumyka, nabierasz wody w wiadro, wracasz, a tu woda zamarznięta.
Stojąc tam, wśród tych sosen, podniosłem swoje ręce do góry i patrzyłem na tę gwiazdę poranną. Pomyślałem: „Och, spójrz na siebie. Co te czterdzieści pięć lat z tobą zrobiło?”. Powiedziałem: „Och, spójrz na siebie, zaczynasz mieć zmarszczki, zaczynasz mieć pomarszczone ręce, włosy ci wypadają, zęby też. Och, co te czterdzieści pięć lat z tobą zrobiło?”. Ale powiedziałem: „Spójrz tam, ta gwiazda poranna jest taka ładna i tak migocze, zapowiadając dzień, w którym Bóg [Brat Branham dmucha - wyd.] zdmuchnie to wszystko Swoimi rękami i powie: „Niech będzie jasność”.
44
Następnie pomyślałem o tym fragmencie Pisma. Powiedziałem: „Ale Bóg obiecał, że jeśli będziemy roztropni i przywiedziemy wielu do sprawiedliwości, przyćmimy te gwiazdy na wieki wieczne”. Pomyślałem: „Gwiazdo poranna, ty teraz świecisz, ale poczekaj, aż my się tam dostaniemy”. Alleluja. Przyćmimy te gwiazdy na zawsze. I wydawało mi się, że słyszę, jak o świcie powiał z góry wiatr i zaszumiały sosny, mówiąc:
Jest kraj za rzeką,
Nazywamy go - „wieczna słodycz”,
Brzeg ten można zdobyć tylko wiarą;
Jeden po drugim osiągamy te wrota,
Aby zamieszkać z nieśmiertelnymi,
Dzwoniącymi złotymi dzwonkami dla ciebie i dla mnie .
Co za wielka sprawa. „Ci, którzy będą roztropni, przywiodą wielu do sprawiedliwości i przyćmią te gwiazdy na wieki wieczne”.
45
Tak więc jaka to różnica bądź co bądź? Po co ciągnąć ten stary zaprzęg tu [na ziemi - tł.]? Ten proch ziemski, robaki, stare, śmiertelne ciało ulegające skażeniu i powracające do prochu, a robaki skórne potem je zjedzą? Och, coś takiego! Obym powstał z tym wszystkim, co jest we mnie i zajaśniał dla chwały Bożej. Odłożyć wszelki ciężar, aby Duch Święty mógł przenieść Swoje moce i chwałę na głoszenie Ewangelii i uzdrawianie chorych dla potwierdzenia, że Jezus Chrystus powstał z martwych. Och, ojej, na zawsze…
Ale ty,… Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj tę księgę, do czasu ostatecznego : albowiem wielu będzie biegać tam i z powrotem, a poznanie wzrośnie.
A gdy ja, Daniel, spojrzałem, oto dwaj inni aniołowie stali, jeden z tej strony rzeki, a drugi z tamtej strony rzeki.
I rzekłem do męża obleczonego w szatę lnianą,… (to Duch Święty) który stał nad wodą rzeki: (Ludzie i tłumy, Duch Święty w ludziach. Och, alleluja!)
Duch Święty w Objawieniu 15, 16 mówi o wielkich tłumach, „woda” oznacza wielkie tłumy ludzi. I oto mąż obleczony w szatę białą, kołyszący się na tych wodach z rękami wzniesionymi ku niebu, przysiągł na Tego, który żyje wiecznie, że kiedy te rzeczy się staną, czasu już więcej nie będzie. Alleluja. Czasu już więcej nie będzie. Przysiągł, że kiedy ujrzymy postępującą degradację narodów i tego rodzaju sprawy, to oznacza, że tajemnica Boża już się dokonała.
46
Czym jest ta tajemnica Boża? Bóg w was, ta rozbłyskująca nadzieja chwały, chrzest Duchem Świętym. Potem on powiedział: „Kiedy te rzeczy się staną, czasu już więcej nie będzie”. „Ci, którzy znają swojego Boga…” - powiedział Daniel. „W dniach ostatecznych wielu będzie biegać tam i z powrotem, a poznanie wzrośnie. Ale ci, którzy znają swojego Boga w tych dniach ostatnich będą dokonywać wyczynów” . Będą dokonywać wyczynów.
Och, co? Obecnie wyczyny wiary raz po raz dają o sobie znać na całym świecie. We wszystkich krajach [odbywają się - tł.] wielkie kampanie, ślepi widzą, głusi słyszą, chromi chodzą. Ludzie wszelkich zawodów przychodzą i otrzymują Ducha Świętego, nie tylko biedni i ubodzy, ale także milionerzy i wszyscy inni. Bóg bierze i wkłada Swoją szatę na każdego i daje mu zaproszenie na Wieczerzę Weselną. I ten wielki Najwyższy Kapłan, Melchizedek kiedyś przyjdzie i będziemy ponownie spożywać z Nim komunię w Królestwie Bożym, któregoś z tych wspaniałych, chwalebnych dni. Och, jestem dzisiaj taki szczęśliwy, że będę w Jego Królestwie. Tak, jest. Któregoś wspaniałego dnia, któregoś cudownego dnia czasu już więcej nie będzie.
47
Widzicie, wchodzimy w wieczność. Byliśmy w niej, zanim powstał świat. Wiedzieliście o tym? Bóg uczynił człowieka na Swoje własne podobieństwo. „Gdzie byłeś?” - powiedział do Hioba, kiedy Hiob pomyślał, że jest już dostatecznie mądry. Powiedział tak: „Gdzie byłeś, kiedy zakładałem fundament ziemi, zanim go założyłem? Kiedy synowie Boży śpiewali wspólnie, a gwiazda poranna wykrzykiwała z radości?” . Gwiazda poranna wykrzykiwała z radości. Ci jaśniejący wykrzykiwali z radości, gdy ujrzeli, że pewnego dnia będą świątynią tu na ziemi, a Król Melchizedek przyjdzie w sprawiedliwości Bożej i odda Swoje Życie, aby odkupić nas z powrotem dla Boga i przyćmić te gwiazdy na wieki wieczne.
„Gdzie byłeś, kiedy zakładałem fundament ziemi? Określ, na czym jest ona zawieszona? Powiedz, na czym stoi?”. Powiedział: „Przepasz się jako mąż; chcę rozmawiać z tobą”. A Hiob upadł na twarz jak nieżywy. Nie był w stanie stać. To był [przecież sam - tł.] Bóg. Sprawa załatwiona. „Gdzie byłeś, kiedy zakładałem fundamenty ziemi?”.
48
Ta chwalebna Ewangelia była prorokowana przez proroków Starego Testamentu; trwała przez te wszystkie wieki; jest tutaj dziś wieczór, potwierdzona przez Boga, ogarnęła cały świat. Próbowano ją zgasić, ale jak można zgasić ogień w wietrzny dzień na - gdy pali się suche drewno z lasu. Przecież jest to niemożliwe. Im więcej z nim walczysz, tym większe powodujesz podmuchy. Im większe podmuchy, tym mocniej się pali. Tak to wygląda.
W górach zwykle palimy niewielkie ognisko. Wcześnie rano, chcąc rozpalić ogień, zbieram trochę patyków i rzucam je na wierzch, aby zaczęły się ćmić. Wiem, że jeśli zaczynają się ćmić, to na pewno jest tam jeszcze ogień. Jedyne, co muszę zrobić, to wziąć kapelusz i zacząć nim wachlować, w końcu kiedyś musi się rozniecić.
Tego właśnie potrzebuje dzisiaj kościół - kolejnego rozniecenia spowodowanego potężnym, porywistym wiatrem, podobnego do tego, który przypadł w Dniu Pięćdziesiątym, aby ponownie rozniecić tę wiarę, aby przyjąć Pana Jezusa Chrystusa w czasie Jego Przyjścia w chwale.
49
Spójrzcie na te znaki, cuda, dzieją się tajemnicze sprawy, trzęsienia ziemi w różnych miejscach, fale przypływowe rozbijają się o brzeg, jest tak jak powiedział Jezus. Serca ludzkie zawodzą, strach, strach: „Och, kto pierwszy zrzuci kobaltową bombę? Co się stanie? W kilka godzin cały świat zostanie zniszczony”.
Cóż, my będziemy już w Obecności Bożej, zanim choć jedna z nich zostanie zrzucona z samolotu. To prawda. Co będzie? Nic nie ostoi. Ale my zrzu… Zrzucimy tę starą szatę z ciała i powstaniemy i odlecimy ku tej wiecznej nagrodzie, wykrzykując podczas tego powietrznego lotu: „Żegnaj, żegnaj, słodka godzino modlitwy”. Wszystko się tu zakończy i odejdziemy do domu, zostawiając to stare ciało, zamieniając to na niezwiędłą koronę i szatę . Zmienimy się ze starego mężczyzny i starej kobiety w młodą osobę, aby żyć na wieki wieczne i błyszczeć w nieśmiertelności, przechadzając się tam i z powrotem po ulicach chwały w Obecności Pana Jezusa Chrystusa. Śpiewając: „Chwała Bogu na wysokości. On dokonał wielkich spraw pomiędzy nami”.
50
W czasie tej naszej dzisiejszej podróży z Bożą mocą, która potwierdza wszystko, co jest w zasięgu ręki, rozejrzyjmy się wokół i zobaczmy, gdzie jesteśmy. Spójrzcie na to drzewo figowe wypuszczające pąki. Spójrzcie na te inne drzewa wypuszczające pąki. Spójrzcie na te narody wypuszczające pąki. Spójrzcie na Kościół Ducha Świętego wypuszczający pąki. Spójrzcie na powtórkę Zielonych Świąt, ten powrót, te same znaki i cuda. Alleluja. Pomódlmy się.
51
Niebieski Ojcze, dziękujemy Ci dziś wieczór za tę moc zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, za Jego wspaniałą Najwyższą Istotę, za Jego namaszczenie Duchem Świętym. Dziękujemy Ci, ponieważ On jest teraz tutaj, żywy, wiecznie żywy, dokonujący wstawiennictwa na podstawie naszego wyznania. Dziękujemy Ci za Jego uzdrawiającą moc, która pochwyciła nas jak żagiew, Panie, wyprowadzając nas z grobu, podnosząc nas i odnawiając nasze siły, i dając nam moc, byśmy mogli podążać naprzód i świecić w tych ciemnościach. Dziękujemy Ci za to, Ojcze.
52
Modlimy się, abyś pobłogosławił każdego, kto nie jest zbawiony. Pobłogosław wszystkich zbawionych. Spraw to, Ojcze. Uzdrów wszystkich chorych. Weź sobie chwałę. Pobłogosław tę skromną świątynię. Pobłogosław tych ludzi. Pobłogosław brata Neville, pastora. Pobłogosław wszystkich diakonów, cały zarząd. Spraw to, Panie. Połóż Swoje uzdrawiające ręce na nich. A gdyby dostał się tu diabeł i spowodował małe różnice, ulecz to, Panie, naprawdę szybko tym balsamem z Gilead. Spraw to, Panie. Wylej na nich ten namaszczający olej, uczyń ich pokornymi w sercu, słodkimi na duszy. Oby stąpali po śladach Pana Jezusa. Gdy przytrafi się im coś, co się tyczy ciała, i zachorują, oby Anioł Boży stanął w pobliżu i zastosował Krew Jezusa. Spraw to. Uzdrów wszystkie choroby.
53
Dopomóż mi, Panie, w czasie, kiedy przebijam się tam, na tych polach misyjnych, widząc te wielkie potrzeby, potrzeby obecnego dnia. Miliony umiera, sto czterdzieści cztery tysiące pogan umarło dzisiaj nie poznawszy Chrystusa. Dopomóż mi, drogi Boże. Pobłogosław wspólnie nas wszystkich. A pewnego dnia podnieś nas z tej ziemi, Panie, abyśmy zasiedli z Tobą w Twoim tronie w niebieskich miejscach tam w górze w Chrystusie Jezusie. Spraw to, Ojcze. Aż do tego czasu, obyśmy byli zdrowi i zachowali naszą siłę. Albowiem prosimy o to w Imieniu Jezusa. Amen.
Jezu, chcę Cię widzieć, spojrzeć w Twoją twarz!
Wiecznie Ciebie chwalić, Zbawicielu nasz!
Na ulicach nieba wznieść z radością głos:
Koniec burz, w domu już! Co za szczęsny los!
Idąc z pieśnią przez ten świat, dążąc ciągle wzwyż,
Chcę wskazać bliźnim mym na Jezusa krzyż.
Świat poranił duszę mą, gardzi słowem mym,
Lecz mój Pan wiedzie Sam, przezwyciężę z Nim!
Jezu, chcę Cię widzieć, spojrzeć w Twoją twarz!
Wiecznie Ciebie chwalić, Zbawicielu nasz!
Na ulicach nieba wznieść z radością głos:
Koniec burz, w domu już! Co za szczęsny los!
54
Otóż, posłuchajcie przez chwilę. Ilu metodystów jest tutaj, podnieście swoją rękę. Metodyści? Ilu baptystów jest tutaj, podnieście swoją rękę? Ilu prezbiterian [jest - tł.] tutaj, podnieście swoje ręce? Ilu nazarejczyków, podnieście swoje ręce? Ilu zielonoświątkowców, podnieście swoje ręce? Ilu luteran, podnieście swoje ręce? Dobrze, mamy tu wszystkich. Spójrzcie, wielka zmieszana grupa, wszyscy siedzą w jednym miejscu w niebieskich miejscach, radując się w tym błogosławieństwie.
Otóż, chciałbym, aby metodyści uścisnęli ręce z baptystami, baptyści z luteranami. Obróćcie się dookoła i uściśnijcie rękę jeden drugiemu, a potem obróćcie się z powrotem w tym kierunku, gdy będziemy śpiewać.
Chcę wskazać bliźnim mym na Jezusa krzyż.
Świat poranił duszę mą, gardzi słowem mym,
Lecz mój Pan wiedzie Sam, przezwyciężę z Nim!
Jezu, chcę Cię widzieć, spojrzeć w Twoją twarz!
Wiecznie Ciebie chwalić, Zbawicielu nasz!
Na ulicach nieba wznieść z radością głos:
Koniec burz, w domu już! Co za szczęsny los!
55
Czy nie powoduje to w was, że czujecie się dobrze? Czy nie powoduje to w was, że czujecie się tak, jakbyście… Ilu chrześcijan jest tutaj, podnieście rękę? Każdy, kto wierzy w Pana Jezusa Chrystusa, niech podniesie rękę. Och, coś takiego! To coś wspaniałego!
Otóż, kiedy rozdzielimy się, kiedy pójdziemy do naszych różnych domów, pójdźmy z modlitwą. Otóż, zaśpiewajmy na odejście naszą starą pieśń. Ilu ją zna? „Dziecię, nie płacz, nie narzekaj”. Wszyscy razem więc, zaśpiewajmy.
Dziecię, nie płacz, nie narzekaj,
Jezusowe imię bierz,
Ono radość ci przyniesie,
Tylko ufaj, tylko wierz!
Słodkie jest imię to,
Przed nim znika wszelkie zło.
Słodkie jest imię to,
Przed nim znika wszelkie zło .
Posłuchajcie.
Jak nam zacne imię Jezus
Dla przelanej świętej krwi!
Przez nie daje Bóg zbawienie
I otwiera niebios drzwi.
Słodkie jest imię to, (O jak słodkie!)
Przed nim znika wszelkie zło.
Słodkie jest imię to,
Przed nim znika wszelkie zło.
Tu mamy to, co chciałbym, abyście uczynili.
Imię Jezus tarczą twoją,
Ono silną zbroją twą,
Z tym imieniem idź w bój śmiało,
Zwalczysz łatwo skłonność złą
Słodkie jest imię to, (Kosztowne imię.)
Przed nim znika wszelkie zło.
Słodkie jest imię to, (Kosztowne imię. Jakże słodkie!)
Przed nim znika wszelkie zło.